Co, jeśli... (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Powieść autorki bestsellerowej serii „Oddechy”, równie pełna emocji i zapierającej dech akcji!

Co, jeśli dostałbyś drugą szansę na to, by kogoś poznać po raz pierwszy? Cal Logan doznaje szoku, gdy widzi Nicole Bentley siedzącą naprzeciwko niego w kawiarni tysiące mil od ich rodzinnego miasta. Przecież od ponad roku – gdy oboje skończyli szkołę – nikt jej nie widział ani o niej nie słyszał. Tylko że to nie jest Nicole.
Wygląda dokładnie jak miłość Cala z dzieciństwa, ale nazywa się Nyelle Preston. Jest przeciwieństwem Nicole: impulsywna i odważna, zaraża wszystkich wokół pasją życia. Cal jest nią totalnie zafascynowany. Ale Nyelle kryje też wiele tajemnic, a im bardziej Cal zbliża się do rozwiązania jej zagadek, tym mniej chciałby wiedzieć.
Gdy tajemnice z przeszłości i teraźniejszości zderzają się, jedno staje się jasne: nic nie jest takie, jakim się wydawało…

Tytuł: Co, jeśli...
Tytuł oryginalny: What If
Autor: Donovan Rebecca
Tłumaczenie: Goździkowski Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-06-17
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 212 x 147
Indeks: 17002004
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
27
4
15
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
35 recenzji
07-01-2017 o godz 17:19 KARO89 dodał recenzję:
Hmmm.. dobra. Nie jest genialna, ale przebrnięcie przez pierwsze 30 stron sprawiło, że co raz bardziej wkręcałam się w sytuację głównych bohaterów.
Po "Co, jeśl...i" sięgnęłam po przeczytaniu genialnej serii "Oddechy". Pomyślałam, że skoro cała seria była niesamowita, to muszę sprawdzić inne książki autorki. Dalej utrzymuje poziom i zaskakuje rozwojem sytuacji, ale brakuje mi iskry u głównych bohaterów. Jednak historia w "Co jeśli" zwycięża tym, że w świecie postaci literackich jeszcze się z taką nie spotkałam, więc choćby dlatego warto po nią sięgnąć. Ja z ochotą przeczytam kolejne historie napisane przez autorkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2016 o godz 10:37 Karolina Gonet dodał recenzję:
Co się stanie jeśli nie przeczytasz tej książki?
Z ogromną przyjemnością zabrałam się za czytanie tej książki, a czytając już wcześniej inną serię tej autorki pt. "Oddechy", wiedziałam, że się nie zawiodę. Ta książka doprowadza zarówno do śmiechu jak i do łez. To istny rollercoaster. Czytając, a raczej "połykając" książkę "Co jeśli..." dużo razy zastanawiałam się nad potęgą przyjaźni. Ja sama mam trzy bardzo mi bliskie przyjaciółki, a szczególnie jedną którą znam od trzeciego roku życia i wiem, że tak jak Nicole nie mogłabym bez niej żyć.
Jest to jedna z tych książek, do których się wraca i ja na pewno tak zrobię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2016 o godz 11:17 Iwona Kielpinska dodał recenzję:
Książka nie tylko dla młodzieży. Pełna zaskakujących zwrotów akcji. Tak wciąga, że do przeczytania w jeden wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-12-2015 o godz 14:01 #Ivy dodał recenzję:
Cal miał wyśmienitą paczkę przyjaciół, w skład której wchodziły Rae, Richelle oraz Nicole. Razem spędzili wiele wspaniałych godzin na zabawie, zapominając o codziennych troskach. Chłopiec traktował każdą z przyjaciółek tak samo, żadnej z nich nie faworyzował, jednak to właśnie Nicole najbardziej go intrygowała. Nie umiał zrozumieć jej dziwnych zachowań, lecz nauczył się je akceptować.
Lata mijały, a z grupki utworzonej w dzieciństwie ostali się jedynie Rae i Cal. Richelle, z niewiadomych przyczyn, z dnia na dzień wyprowadziła się, a Nicole porzuciła ich na rzecz najpopularniejszej ekipy w liceum. Chłopak nie może zapomnieć o swoim dawnym obiekcie zainteresowań i bardzo często szuka sposobu, aby nawiązać z dziewczyną kontakt, ale na próżno. I bardzo żałuje swych nieudanych podejść w chwili, gdy odkrywa, że Nicole zniknęła. Jej nowi „przyjaciele” nie wiedzą, gdzie mogła się udać, a nawet ich to nie interesuje.
Cal przeżywa szok, kiedy pewnego dnia staje oko w oko z Nicole, jednak potęguje go fakt, że dziewczyna przedstawia się jako Nyelle. Wygląda zupełnie jak jego przyjaciółka z dzieciństwa, lecz różnią się zachowaniem. Nowo poznana przedstawicielka płci pięknej zaskakuje swoimi pomysłami i zaraża swoim optymistycznym podejściem do życia, kiedy jej zaginiony klon należał do osób bojaźliwych oraz nieśmiałych. Świeżo upieczony student jest zafascynowany znajomą i postanawia ją poznać bliżej.
Kim tak naprawdę jest Nyelle? Co takiego skrywa w sobie to radosne dziewczę? Czy Cal rozgryzie nową znajomą? A jeżeli tak – to czy prawda mu się spodoba?
Wiele razy obiecałam sobie, że swoją przygodę z twórczością Donovan zacznę od jej trylogii Oddechy. Pisałam o tym praktycznie wszędzie, ale ten plan poszedł w odstawkę, kiedy uzyskałam możliwość przeczytać „Co, jeśli...”. Z niecierpliwością wyglądałam listonoszki, a gdy książka trafiła w moje ręce już nie mogłam doczekać się jej lektury. Niestety musiała swoje odczekać, a gdy przyszła kolej na nią, to... zaraz wszystko opowiem.
Wraz z pierwszym rozdziałem przenosimy się do małej mieściny, jaką jest Crenshaw. To właśnie tam Cal rozpoczął studia i aktualnie zażywa atrakcji związanych ze swoim nowym statusem społecznym. Nieco obawiałam się, że wszystko będzie się kręcić wokół imprez, gdzie alkohol leje się strumieniami, a ludzie pokazują tę niezbyt przyjemną twarz, jednak pojawienie się Nyelle wszystko zmieniło. Dziewczyna nakręcała lawinę szalonych zdarzeń, co rozruszało głównego bohatera. Ta dwójka bywała praktycznie wszędzie, dostarczając mi wiele wrażeń. Bawiono się moimi uczuciami, co powodowało niezrozumiałe przez moją mamę ataki śmiechu, niekontrolowane obgryzanie paznokci (a raczej paznokcia kciuka, ale to już nieważne). Bywały także chwile, gdy słowa bohaterów trafiały w moje serce i czułam się tak, jakby ktoś mówił je w moim kierunku.
Muszę także wspomnieć o retrospekcjach zdarzeń, bo one także miały tutaj znaczącą rolę. To właśnie one powoli odpowiadały nam na zadawane wcześniej pytania i rozwiązywały wiele kwestii. Może wiele osób nie lubi tego typu zabiegów, ale w „Co, jeśli...” były one obowiązkowe i – moim zdaniem – w tej książce będziecie do nich nastawienie nieco pozytywniej.
Z początku nie umiałam przekonać się do Cala. Udało mu się przekupić moją osobę dopiero po kilku rozdziałach, lecz nadal odnosiłam wrażenie, że jest taką ciepłą kluchą, która za wiele rozpamiętuje. Dopiero Nyelle pokazała mu możliwość ucieczki od rutyny, czemu przyklasnęłam. Dziewczyna zmieniła jego podejście do świata. Wprowadziła w jego życie zasadę carpe diem, sama z niej korzystając. Główny bohater poddawał się jej zabiegom z czystej ciekawości, korzystając z możliwości odkrycia całej prawdy o Nyelle. Z początku szło mu topornie i widziałam, jak robiąc jeden krok do przodu automatycznie robił dziesięć kroków wstecz. Powoli zdobywali swoje zaufanie, a cierpliwość została wynagrodzona. Tylko czy Cal dostał to, czego chciał? Czy Nyelle otworzyła się przed nim tak, jak on tego chciał? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce.
Rebecca Donovan posługuje się prostym i zrozumiałym językiem dostosowanym do nastoletniej grupy czytelników. Autorka, zaprawiona w swoje pióro, bawi się opisami, kolorując rzeczywistość swoją wyobraźnią. Jednak nie można zapominać o przesłaniu, jaką niesie ta książka. „Co, jeśli...” pokazuje, że chore ambicje rodziców potrafią wyrządzić wiele szkód w życiu dziecka, co może znacznie odbić się na jego późniejszym życiu. Zasiane ziarenko strachu kiełkuje, przez co boimy się wykonać jakikolwiek ruch, by nie odczuć zawodu.
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2015 o godz 08:40 Książkożercy dodał recenzję:
Cal, Richelle, Rae i Nicole stanowili w dzieciństwie zgraną paczkę przyjaciół, jednak czasy, w których czwórka najlepszych przyjaciół radośnie bawiła się razem, przeminęły i nigdy nie wrócą. Wraz z dorastaniem wszystko się zmieniło, Richelle się wyprowadziła, Nicole zmieniła się nie do poznania i w końcu zniknęła, rozrywając szczęśliwą paczkę. Pomimo tego rozłamu Cal stale wraca myślami do szczęśliwych momentów dzieciństwa i do tej jedynej dziewczyny, którą kiedykolwiek pokochał i jedynej, którą stracił.

Gdy już prawie porzuca nadzieję odnalezienie Nicole, spotyka jej sobowtóra w kawiarni oddalonej setki kilometrów od miejsca, w którym powinna przebywać. Czy to ona? Cal jest zdezorientowany, dziewczyna wygląda jak ONA, ale nie zachowuje się tak samo. Nicole była nieśmiałą, skupioną na spełnianiu oczekiwań innych dziewczynką, a Nyelle wydaję się być jej totalnym przeciwieństwem. Chłopak nie daje jednak za wygraną i postanawia poznać się z nią jeszcze raz. Rozpoczyna tym samym najdziwniejszy okres w swoim życiu.

„Co, jeśli” było już moim kolejnym spotkaniem z Rebeccą Donovan. Po serii „Oddechy” miałam ochotę na więcej, byłam ciekawa, jakich bohaterów wymyśli. Barwne i rzeczywiste postacie zawsze były najlepsze w jej książkach. Nie zawiodłam się. Nyelle powaliła mnie na kolana, rzadko mam przyjemność czytać o tak dopracowanej postaci. Dziewczyna jest bardzo zagadkowa, a równocześnie zabawnie zwariowana. Pomaga bezdomnym i studentkom w trudnej sytuacji, nie może przejść obojętnie obok żadnego ludzkiego cierpienia, żyje, żeby być szczęśliwą i zarażać radością innych. Mimo że jest postacią raczej pojawiającą się rzadko, książka zdaję się być o niej, nie o Calu.

Z drugiej strony mamy Cala, narratora pozbawionego prawie doszczętnie uroku osobistego i przyzwoitości. Powiedzieć o nim, że jest łamaczem kobiecych serc to mało. Porzucił tyle dziewcząt, że nie jest w stanie ich zliczyć, nie może się zdecydować, czego chce w życiu. Na szczęście na niego Nyelle też ma pozytywny wpływ i sprawia, że jest zdecydowanie mniej nudny.

To głównie przez niego „Co, jeśli” czytało mi się dosyć trudno, narracja była po prostu nużąca. Dodatkowo akcję spowolniały wstawki z dzieciństwa bohaterów. Rozumiem, że autorka chciała, żeby czytelnik wiedział, co się działo, kiedy bohaterowie mieli po 10 lat, ale po co robić to narracją pierwszoosobową z punktu widzenia czterech osób? Według mnie fabuła byłaby ciekawsza i mniej skomplikowana, gdyby narratorem całej opowieści był po prostu Cal. Wtedy nie wiedziałabym więcej niż on i razem z nim domyśliłabym się, co się stało z Nicole. Taki jest, według mnie, cel narracji pierwszoosobowej.

Książka, jak wszystkie powieści pani Donovan, jest skomplikowana i ma w sobie ukryty przekaz. Z pozoru jest to powieść o miłości rodzącej się pomiędzy zupełnie różnymi osobami, ale naprawdę porusza dużo głębszy temat, ale o tym powinien przekonać się każdy z Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2015 o godz 11:25 Maggie Rose Black dodał recenzję:
„Co, jeśli...” znacznie różni się od trylogii „Oddechy”. Podczas czytania nie przeżywałam takiego kłębowiska emocji i uczuć, jak przy pierwszym spotkaniu z Donovan. Choć jest to osobna powieść, która w żaden sposób nie jest powiązana z historią Emmy i Evana, to widać małe podobieństwa między bohaterami i niektórymi ich zachowaniami. Nie wiem, czy autorka zrobiła to świadomie, czy też nie, ale właśnie dzięki tym wspólnym cechom od razu widać, że powieści wyszły spod jednej ręki.

Po raz kolejny Rebecca Donovan pokazuje, że myśli o wszystkim i przykłada się do książek, które pisze. Sprawia, że czytelnik nie ma wrażenia, że są pisane jednym ciągiem, jak gdyby jej się gdzieś spieszyło. Po raz drugi mamy okazję poznać jedną historię z różnych perspektyw, co sprawia, że staje się ona bardziej rozbudowana.

„Co, jeśli...” jest bardzo... dziwną książką. Z jednej strony można domyślić się, o co chodzi, a z drugiej autorka cały czas stara się sprowadzić swoich czytelników na manowce. Tak żeby cały czas zastanawiali się nad tym, jak potoczą się losy bohaterów. Co jest dobre, bo znowu zwraca uwagę na ważne i istotne tematy, koło których nie można przejść obojętnie.

I tym razem zżyłam się z bohaterami. Każdy z nich jest inny, każdy jest wyjątkowy, ale niewyidealizowany. Każdego z nich możemy również bliżej poznać, choć to Cal wysuwa się na pierwszy plan. Inni są dopełnieniem całej tej zagmatwanej historii. To dzięki temu cała układanka układa się w nienaganną całość. I chciałam napisać, że najbardziej pokochałam Nyelle, ale... ale po chwili uświadomiłam sobie, że wszyscy byli dla mnie tak samo ważni. Choć to chyba właśnie ją najbardziej podziwiam i chciałabym mieć jej niektóre cechy osobowości.

Co jest najbardziej pokręcone i wykluczające się, to to że... cały czas myślałam, że lektura mi się dłuży, bo czekałam na coś, co znowu rozsypie mnie emocjonalnie, gdy w pewnym momencie z niemałym przerażeniem zauważyłam, że niespodziewanie został mi ostatni rozdział i epilog. Kiedy? Jak? Naprawdę nie wiem. Wiem tylko tyle, że kiedy już przysiadłam do czytania, nie mogłam się oderwać od powieści, co nie jest mi obce przy książkach Donovan. Człowiek po prostu siada, czyta, zatraca się w powieści i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że nieprzeczytane strony ubywają w tak zastraszająco szybkim tempie.

Mimo całej mojej sympatii do Rebeki Donovan muszę przyznać, że liczyłam na ciut więcej. Po genialnej trylogii Oddechy, przy której śmiałam się i płakałam, ta okazała się... bez takiej siły rażenia. Jest dobra. Ba! Jest nawet bardzo dobra, ale nawet nie dorównuje poprzednim powieściom. „Co, jeśli...” warto przeczytać, gdy jest się fanem autorki, a jeżeli chce się rozpocząć przygodę z jej twórczością, to raczej stawiałabym na „Powód by oddychać”. Chociaż z drugiej strony wiem, że tam problemy mogą niektórych czytelników przytłaczać. Mimo wszystko warto spróbować. Bo książki Donovan są tego warte.

Teraz czekam z niecierpliwością na wieści zza oceanu dotyczące jej następnej serii, pt. „Burning”, której pierwsza część będzie nosiła tytuł „Igniting Lies”. Premiera jest zapowiedziana na 2016 rok, ale dokładnej daty jeszcze nie podano. Mam nadzieję, że pojawi się ona jak najszybciej, a na polski przekład nie będzie trzeba długo czekać.

_____
http://szeptksiazek.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2015 o godz 22:52 MyPaperParadise dodał recenzję:
Krótkie pytanie "Co jeśli?" zawsze znajdzie sposób na wślizgnięcie się do naszego ułożonego życia, każąc nam kwestionować to co zdobyliśmy i to o czym nie mieliśmy nawet odwagi marzyć. Te dwa słowa potrafią wywołać lawinę myśli, pchających do działania lub pogrążających nas w smutku.

Poznajcie Cala - typ imprezowicza, który nie ma problemów w nauce, ale wydaje się mieć wszystko pod kontrolą, zachowując równowagę pomiędzy szkołą i życiem towarzyskim. Korzysta z uroków studenckiego życia i nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród tłumu podobnych mu młodych chłopaków. Zmienia dziewczyny jak rękawiczki, a potem zmuszony jest uciekać przed tabunami byłych ze złamanymi sercami. W głowie ma jednak tylko Nicole, która kilka lat temu zniknęła z jego życia bez śladu.

Nyelle przeszła wiele, ale nie chce o tym mówić. Zamiast tego każdego dnia robi coraz to bardziej szalone rzeczy, wymagające sporej odwagi i jeszcze większego dystansu do siebie. To dziewczyna odgrodzona od ponurej rzeczywistości, dzięki nietypowemu podejściu do życia. Ma jednak swoje tajemnice, a Cal jest coraz bliżej ich odkrycia.

"Co, jeśli…" utrzymuje poziom serii Oddechy. Obie są dość dobre, ale nie wybitne. Osobom nieznającym książki "Powód by oddychać", na początek poleciłabym właśnie tę bardziej znaną serię. W "Co, jeśli…" autorka nie do końca wykorzystała możliwości samodzielnej powieści. Zamysł na fabułę był średni, ale przy odpowiednich środkach, można by zrobić z tego tytułu naprawdę dobra książkę, pełną tajemnic, które czytelnik stopniowo odkrywa. Niestety, rozwiązanie zagadki podane jest niemal na tacy, co zabija przyjemność czytania i odziera czytelnika z elementu zaskoczenia, a na usta ciśnie się raczej "Wiedziałam" niż "wow".

Pomimo wcale nie tak lekkiej tematyki, książkę czyta się zadziwiająco szybko i łatwo, brak tu wymagających zagadek czy szukania motywów do działań poszczególnych bohaterów, pchający ich do konkretnych działań. Ciężko określić atmosferę tej historii, bo zmienia się ona z rozdziału na rozdział. Przeważają jednak przyjemne przygody dwójki bohaterów, trochę żartów i nieco więcej niewypowiedzianych słów.

Styl autorki idealnie obrazuje mentalność głównej bohaterki, żyjącej w świecie marzeń, chłodzącej z głową w chmurach. Dodaje książki lekkości i sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Niestety, dość szybko zapomina się o bohaterach, którzy wcale nie skradli mojego serca. Byli poprawni, ale… nic ponadto.

"Co, jeśli…" prowokuje do przemyśleń i każe zastanowić się chwile nad swoimi wyborami. Nyelle motywuje do wzięcia odpowiedzialności za własne życie i pokazuje ze możemy się zmienić, ale naszym celem powinno być szczęście. Jeśli nie lubisz poradników, ale szukasz inspiracji do zmiany sięgnij po "Co, jeśli…", które jest zbiorem dobrych rad z dodatkiem w postaci fabuły, która sama w sobie nie oczarowuje, ale nie zawiera też większych błędów.

Jeśli szukasz lekkiej powieści, niosącej jednak jakieś przesłanie, sięgnij po "Co, jeśli…" - inspirującą książkę o dwóch zagubionych bohaterach, którzy muszą zmierzyć się z przeszłością.

3.5/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2015 o godz 19:31 Lucecita dodał recenzję:
O amerykańskiej pisarce, Rebecce Donovan słyszałam dużo dobrego, a to za sprawą bestsellerowej serii jej autorstwa „Oddechy”, która zdobyła uznanie wielu czytelników. Niestety sama nie miałam jeszcze okazji po nią sięgnąć, dlatego gdy nadarzyła się możliwość zapoznania z jej najnowszą powieścią „Co, jeśli…”, nie wahałam się ani chwili. Czy spełniła moje oczekiwania?
Cal Logan nigdy nie pogodził się ze stratą swojej przyjaciółki z dzieciństwa, która bez słowa wyjaśnienia zerwała ich znajomość. Gdy niespodziewanie spotyka ją w kawiarni, postanawia dowiedzieć się, co jej się przydarzyło. Tylko, że osoba, która wygląda dokładnie jak Nicole Bentley wcale nie przypomina tej cichej, nieśmiałej dziewczyny, którą zapamiętał. Nyelle jest spontaniczna i pełna zwariowanych pomysłów. Zafascynowany nią Cal postanawia ją bliżej poznać, mając nadzieję, że uda mu się wreszcie odkryć tajemnice z przeszłości…
„Co, jeśli…” Rebecci Donovan to tytuł, który już dawno przykuł moją uwagę; zarys fabuły wydał mi się bardzo obiecujący i nie mogłam się doczekać, kiedy książka wpadnie w moje ręce. Niestety nie mogę powiedzieć, że spełniła ona moje oczekiwania. Pozycja ta sama w sobie miała dużo potencjału, ale zdecydowanie nie został on w pełni wykorzystany. Podobały mi się liczne retrospekcje, bo dzięki nim historia była bardziej barwna i intrygująca, ale to nie wystarczyło, żebym mogła w pełni cieszyć się lekturą. Nie potrafiłam utożsamić się z bohaterami, którzy nie wzbudzili mojej sympatii. Cal był płaską, jednowymiarową postacią i narracja z jego punktu widzenia nie była zbyt interesująca, dlatego często odkładałam książkę. Nyelle wypadła trochę lepiej, ale z czasem jej przesadna tajemniczość i dwuznaczne sugestie stały się po prostu nużące. Lubię nietuzinkowe bohaterki, ale kreując takie ekscentryczne postacie trzeba uważać, żeby nie popaść w przesadę. A autorce niestety nie udało się tego uniknąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2015 o godz 14:34 AnnaStr. dodał recenzję:
,Co, jeśli.." to opowieść o przyjaźni i miłości, która może trwać bardzo długo a zakończyć ją może tylko śmierć. Książka niesamowicie wciąga już od pierwszej i wprost nie pozwala, aby się od niej oderwać. jest to opowieść o paczce przyjaciół, która w pewnym momencie się rozpada i każdy idzie w swoją stronę, aż do pewnego dnia kiedy Cal spotyka Nicole... Prawda którą poznajemy jest zupełnie inna niż moglibyśmy zakładać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2015 o godz 16:11 anonymous dodał recenzję:
Jej aż do teraz jestem pod wpływem tej książki... Czytałam ją z zapartym tchem i nie potrafiłam przestać. Pokazuje , że czasami pomimo bólu i rozpaczy potrafimy zacząć żyć na nowo i to nie tylko dla siebie. W ciele jednej dwie osoby. Miłość i wybaczenie. Tylko czy potrafimy sami sobie wybaczyć i sami ze sobą żyć tymi prawdziwymi nami?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2015 o godz 10:41 Recenzje Ami. dodał recenzję:
"Co, jeśli..." to bardzo wzruszająca i przepiękna powieść przedstawiona w ciekawej formie. Autorka w intrygujący sposób splotła losy bohaterów krzyżując ich życiowe ścieżki. Główna narracja prowadzona z perspektywy Cala poprzeplatana została retrospekcjami i wspomnieniami zarówno jego, jak i innych postaci - ta przemyślana konstrukcja sprawiła, że przenosząc się do przeszłości, czyli do czasów dzieciństwa głównych bohaterów, możemy jednocześnie śledzić ich współczesność. Jeżeli chcecie przeżyć coś niepowtarzalnego i dowiedzieć się jak wielki jest wpływ przeszłości na przyszłość i co to znaczy, że bieg wydarzeń w życiu człowieka jest tak naprawdę wypadkową wielu zmiennych, na które nie zawsze mamy wpływ - koniecznie sięgnijcie po "Co, jeśli...". Autorka potrafi w niesamowity sposób stworzyć przemyślaną iluzję, a jednocześnie wyzwolić w czytelniku te wszystkie emocje, które odczuwają bohaterowie.

Trzeba przyznać, że Rebecca Donovan potrafi pisać i doskonale udaje jej się stworzyć specyficzny nastrój, pełen niedopowiedzenia i tajemnicy. Doprawdy wszystko w tej historii było bardzo skomplikowane, posiadało wiele warstw i wiele ukrytych celów - sądzę, że własnie dzięki temu powstała mocna i niezwykle mądra książka, która potrafi zabrać swojego czytelnika w niezwykłą podróż. Nie można tak po prostu odejść i nie dowiedzieć się prawdy - trzyma w napięciu do ostatnich stron i nie pozwala o sobie zapomnieć. Co więcej - atmosfera sukcesywnie zagęszcza się i wybucha na finale wprost ogłuszając czytelnika.

Rebecca Donovan z pozornie prostej historii stworzyła opowieść uświadamiającą prawdę, którą każdy z nas zna, ale gdzieś w codziennym biegu życia po prostu o niej zapomina. "Co, jeśli..." to naprawdę jedna z lepszych lektur, jakie miałam przyjemność czytać w tym roku. Poruszająca, zaskakująca, a przy tym bardzo prawdziwa. Zmusza czytelnika do refleksji, do zastanowienia się nad swoim życiem i swoim szczęściem. Dodatkowo pokazuje, jak duże znaczenie ma nasze środowisko, a nawet nasi najbliżsi. Presja wywierana na nas przez nasze otoczenie nie zawsze bywa motywująca - znacznie częściej ma zgubne konsekwencje. Warto się zastanowić, czy jesteśmy sobą, czy może kukiełką spełniającą czyjeś marzenia lub ambicje. Pamiętajmy, że zawsze mamy prawo do własnych decyzji, do własnych błędów i własnego "ja".

"Co jeśli..." to powieść o miłości, stracie i przyjaźni, ale przede wszystkim o drugiej szansie. O tym, że stale można rozpoczynać na nowo... dowolnego dnia. Wszystko po to, żeby czuć się szczęśliwym, żeby być tym, kim mamy być. Ta książka jest właśnie o byciu szczęśliwym - o tym, jak odnaleźć siebie i drogę do własnego szczęścia. Nic nie jest tutaj bez znaczenia. Każdy element, każda chwila, wydarzenie, mają jakiś cel - dlatego już teraz wiem, że jeszcze do niej wrócę. Wrócę by docenić momenty i ponownie znaleźć inspirację jak przeżywać każdy dzień ze świadomością, że zawsze mogę dokonać wyboru, który uczyni świat lepszym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2015 o godz 12:52 ola dodał recenzję:
Ciekawa pozycja dla trochę bardziej wymagających czytelników, przeplatają się tu losy młodych bohaterów uwikłanych w życiowe rozterki. Przyjaźń, miłość, aspekty psychologiczne, zrozumienie drugiego cżłowieka to wszystko znajdziemy w nowej książce Donovan. Czytelników, którzy mieli okazję zapoznać się z jej serią Oddechy nowa propozycja tej autorki na pewno nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2015 o godz 17:08 monweg dodał recenzję:
Po sukcesie jaki odniosła seria Oddechy, Rebecca Donovan znów zabiera nas do świata młodych ludzi. Jednak nie jest to książka jakich wiele. Donovan cały czas jest konsekwentna w tym, co robi. A pisze o rzeczach ważnych, nie tylko dla nastolatków. Porusza tematy znaczące: przyjaźni, miłości, życia, śmierci. Nie stroni od trudnych kwestii. Jej książki są przepełnione i wielkim szczęściem, i ogromnym bólem.

Gwiazdy mogą ukoić twój ból, jeśli tylko im pozwolisz. A kiedy wzejdzie słońce, po nagromadzonych smutkach nie będzie śladu.

co, jeśli… to piękna książka, która opowiada o miłości, prawdziwej przyjaźni i stracie. Przepełniona uczuciami i tajemnicą, która może zmienić wszystko. Teraźniejszość przerywana jest retrospekcjami z życia czwórki przyjaciół, których narratorami po kolei staje się każdy z nich. Powieść niesie ze sobą przesłanie, aby umieć doceniać to, co rzuca nam pod nogi los; aby korzystać z życia i dokonywać świadomych i mądrych wyborów.

co, jeśli… napisana jest lekko, a czyta się tak, że nie zauważa się uciekającego czasu. Uwaga! Grozi zarwaną nocą!

Po więcej, zapraszam - http://monweg.blog.onet.pl/2015/06/27/co-jesli-nic-nie-jest-takie-jakim-sie-wydawalo/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2015 o godz 12:36 Sol dodał recenzję:
Słowem wstępu napiszę tylko tyle, że pierwsza seria Donovan mnie nie przekonała, ale miała w sobie coś szczególnego, co zmusiło mnie do sięgnięcia po "Co jeśli..." I wiecie co? Rewelacja! Zakochałam się w tej książce. Jest niesamowita. I polecam ją każdemu.

Powiem tak, zazwyczaj wszelakie tajemnicze wątki i zagadki rozgryzam w bardzo szybkim tempie. Jednak Donovan całkowicie mnie zagięła, a napięcie jakie towarzyszyło mi podczas czytania "Co jeśli..." było dominujące. Ogromny plus i pokłon w stronę autorki. I ostrzegam, że będę się zachwycała tą książką, złego słowa nie napiszę i nie powiem, bo nie znalazłam w niej najmniejszego mankamentu. Same plusy i czysta przyjemność czytania. Twór iście zacny, przyjemny i niesamowicie wciągający. A sam styl autorki i to jak skonstruowała niniejszą powieść jest na wysokim poziomie. Muszę przyznać, że dawno już nie czytałam tak dobrze napisanej książki dla młodzieży ALE NIE TYLKO! Sądzę, że ta książka spodoba się każdej z Was. A nawet może przypaść do gustu płci przeciwnej.

Słowo wstępu było dość obszerne, ale nie wspomniałam o czym konkretnie opowiada historia. Sama autorka w swojej notce napisała, aby nie odbierać przyjemności poznawania bohaterów, ich tajemnic i życia. Ja staram się nigdy Wam tego nie robić i tym razem również nie będzie inaczej. Niemniej ogólnie zarysuję o co chodzi w tej powieści.

Poznajemy Cala. (NIE)zwyczajnego chłopaka, który przeżywa swoje życie studenckie jak każdy zwykł student. To co zdarzyło się w jego przeszłości, rzutuje na całą jego przyszłość. Pewne wydarzenia nie dają o sobie zapomnieć, zaś inne pozostawiają mglistą niewiadomą i pytanie (zupełnie jak w tytule): co jeśli zrobiłbym coś, aby temu zapobiec? Co jeśli bym zareagował? Co jeśli zauważyłbym, że coś jest nie tak? Takich "Co jeśli" jest wiele. W zasadzie, w życiu każdego z nas - tak nawiasem mówiąc. Wracając do osoby Cala, chłopak poznaje pewną dziewczynę, która przypomina mu o przeszłości i pewnych wydarzeniach, o których wspomniałam wyżej. I tutaj zabawa się dopiero zaczyna. Nie powiem Wam więcej na ten temat, bo chcąc powiedzieć nieco więcej, zepsułabym Wam całą zabawę. A tego nie mogę przecież uczynić. Dlatego czym prędzej zaopatrzcie się w najnowszą książkę Donovan.

To, że historia Cala i Nyelle jest świetna, już napisałam. Jednak zapomniałam wspomnieć o równie dobrej kreacji bohaterów. I nie mam tutaj na myśli tylko wyżej wspomnianej dwójki. Każda z postaci, która ożyła na kartkach "Co jeśli..." jest dopracowana w najmniejszym szczególe i absolutnie nie zapycha wolnej przestrzeni - co zdarza się w wielu powieściach (przykra prawda). Donovan wiedziała co chce osiągnąć tworząc tę historię i idealnie opracowała nie tylko fabułę, ale i bohaterów, którzy sprawiają, że książka jest jeszcze bardziej wyśmienita.

I na koniec taka luźna wypowiedź: Jeśli moja opinia nie przekonała Was do sięgnięcia po tę książkę, to nie wiem co Was przekona.

http://sol-shadowhunter.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2015 o godz 10:23 Czarny Kapturek dodał recenzję:
Po Oddechach Rebecca Donovan stała się moją i moich koleżanek ulubioną autorką. Nic w tym dziwnego, bo autorka stworzyła jedną z najbardziej łamiących czytelnicze serca trylogię, dlatego na wieść o tym, że kolejna książka spod jej pióra ujrzy światła w polskich księgarniach byłyśmy wniebowzięte! Nie mogłam się doczekać, aż wpadnie w moje dłonie i będę mogła rozkoszować się kolejną wzruszającą opowieścią.



Myślę, że gdybanie i myślenie o tym „co, jeśli” stanowi nieodłączną rzecz w naszym życiu. Często takie zachowanie hamuje nas przed zrobieniem jakiegoś głupstwa, albo zdobycia odwagi i zmienienie życia. Jednak jest ważne, bo nie warto robić wszystkiego zbyt pochopnie, warto zastanowić się nad swoimi czynami.



Co, jeśli… to samodzielna powieść Rebeccy Donovan, w której głównym bohaterem jest Cal Logan, studiuje na jednym z amerykańskich uniwersytetów i prowadzi normalne życie. Ma przyjaciół, a jedną z jego cech charakterystycznych jest to, że posiadał wiele dziewczyn. Sam nawet nie potrafi ich zliczyć. Pewnej nocy, podczas imprezy, spotyka dziewczynę inną niż wszystkie. Wygląda ona tak samo jak jego przyjaciółka z dzieciństwa – Nicole. Chłopak jest zdziwiony, gdyż dziewczyna nie zachowuje się tak jak jego koleżanka i nazywa się Nycelle.



Muszę zacząć od tego, że jest to najbardziej zagmatwana oraz tajemnicza powieść, którą ostatnio miałam przyjemność przeczytać. Autorka stworzyła wokół swoich postaci tak niebywałą aurę tajemniczości, że czasami po prostu mnie przytłaczała i musiałam na chwilę odłożyć książkę. Jednak stopniowo ta kurtyna zaczyna opadać, dzięki czemu czytelnik dowiaduje się najciekawszych rzeczy, a tajemniczość zastępowana jest zdumieniem oraz współczuciem.



Rebecca Donovan jak zwykle porusza trudne dla większości tematy, ale niestety nie mogę zbyt wiele zdradzić, bo ta opinia zamieni się w jeden wielki spoiler. Na dodatek jej postacie są tak realne, że czasami miałam wrażenie iż wyjdą ze stron książki. Myślę, że to największa pozytywna cecha tej autorki – pisze życiowo, porusza niewygodne tematy, a bohaterowie, których wykreowała są niepowtarzalni oraz jedyni w swoim rodzaju. Spotyka ich masa problemów, ale potrafią zawsze z nich wyjść, nawet jeśli po drodze napotykają przeszkody. Pokazuje to, jak wielką siłę ma przyjaźń. Opowiada o tym, że warto walczyć o przyjaźń, a najważniejsza jest szczerość oraz oddanie.



Co, jeśli… jest wspaniałą powieścią, ale nie taką samą jak trylogia Oddechy. Na początku myślałam, że będzie bardzo podobna, jednak okazało się inaczej. Była inna, ale nie umiem tego wytłumaczyć słowami – trzeba przeżyć to samemu. Myślę, że powieści Donovan dają nadzieję swoim czytelnikom na to, że istnieje lepsze jutro, nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się beznadziejne.

everydayxbook.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2015 o godz 10:27 paulina karpicka dodał recenzję:
Z zapartym tchem kończyłam czytać poprzednie dzieło pani Rebecci Donovan - oddechy. Gdy nagle, zobaczyłam, że niedługo swoją premierę będzie mieć jej nowa książka o ciekawym tytule wprost nie mogłam się doczekać. Książka "Co jeśli" jest .... zwyczajna. No dobrze! trochę wątków tajemnicy, trochę zaskoczenia w niektórych momentach, no ale gdzie się podziała chwila, która wstrzymuje u czytelnika oddech? niestety, ja bynajmniej takiej chwili nie znalazłam. Sądzę, że najpiękniejszym motywem przedstawionym w książce, była przyjaźń Cala,Nicole,Rea i Richelle. Cóż mogę napisać więcej ? Spodziewałam się czegoś, co wgniecie mnie w ziemie, a dostałam to samo co zwykle (kiedy myśle, że mam skarb), czyli zwyczajną książkę o przyjaźni, miłości i problemach.. a takich wiele na półkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2015 o godz 23:29 Agnieszka Trzesniewska dodał recenzję:
Rebecca Donovan podbiła serca młodych czytelników debiutancką serią „Oddechy”, która zyskała status bestsellera „USA Today”. Ja na pierwsze spotkanie z autorką wybrałam jej najnowszą powieść o intrygującym tytule „Co, jeśli...” licząc na nowe i ciekawe doznania, ale nie przypuszczałam, że ta literacka podróż tak bardzo przypadnie mi do gustu.

Głównym bohaterem książki jest Cal, którego poznajemy podczas studiów w Crenshaw. Chłopak we wczesnej młodości stracił dwie przyjaciółki – Richelle przeprowadziła się do San Francisco i z czasem przestała odbierać od niego telefony, a Nicole z dnia na dzień znalazła sobie nową paczkę i zaczęła traktować go jak powietrze, a po maturze rozpłynęła się jak kamfora. I choć od tamtych wydarzeń minęło sporo czasu, obie mają szczególne miejsce w sercu młodzieńca. A kiedy pewnego dnia przypadkiem wpada na dziewczynę bliźniaczo podobną do Nicole nie wie, że to dopiero początek niespodzianek jakie szykuje mu los. Ale czy odnalezienie drogi do prawdy jest możliwe kiedy nic nie jest takie, jakim się wydawało?


To nieoczekiwane spotkanie budzi w Calu nadzieję i wątpliwości, bo z jednej strony bardzo by chciał, żeby to była ona, a z drugiej nie znajduje logicznego wytłumaczenia dla jej obecności w tym miejscu. I choć dziewczyna nazywa się Nyelle, a jej zachowanie w niczym nie przypomina Nicole, to nie da się nie zauważyć fizycznego podobieństwa, które stanowi wręcz lustrzane odbicie. Początkowa ciekawość zamienia się w fascynację i nawet nie zauważa kiedy wkracza na bardzo wyboistą ścieżkę. Ale czy na końcu drogi znajdzie to, czego szukał?

Pisarka w intrygujący sposób splata losy bohaterów i krzyżuje ich życiowe ścieżki. Jednym ruchem rozbija paczkę przyjaciół i wciąga w grę pozorów. Tworzy bardzo przemyślaną iluzję, za którą kryje się nie zawsze czarno – biała prawda. W interesujący sposób pokazuje wpływ przeszłości na przyszłość i uświadamia, że bieg wydarzeń w życiu człowieka jest wypadkową wielu zmiennych, na które nie zawsze mamy wpływ.

Autorka posługuje się lekkim i przyjemnym w odbiorze stylem, nie męczy zbędnymi detalami, lecz kiedy wymaga tego sytuacja maluje bardzo plastyczne obrazy. Buduje przekonujące portrety psychologiczne, dzięki którym czytelnik nie ma wątpliwości co do rozterek, uczuć, emocji czy poczynań bohaterów. Postacie są wiarygodne, gdyż oprócz zalet nie brakuje im wad, popełniają błędy, źle oceniają sytuację i ulegają wpływom. Fabuła wzbogacona została retrospekcjami, które nie tylko zdradzają tajemnice i sekrety z przeszłości, ale również pozwalają zrozumieć przyczynowo – skutkowe zależności, które wpłynęły na decyzje uczestników zdarzeń.

Rebecca Donovan z pozornie prostej historii stworzyła emocjonującą opowieść o życiu, miłości, przyjaźni, stracie, wybaczeniu i drugiej szansie. Dotykającą bardzo delikatnej materii, a jednocześnie uświadamiającą prawdę, którą każdy z nas zna, ale w biegu życia często o niej zapominamy. Autorka twierdzi, że ta książka jest o byciu szczęśliwym, ale ja myślę, że przede wszystkim jest to powieść o tym, jak odnaleźć siebie i drogę do własnego szczęścia.

„Co, jeśli...” to jedna z lepszych lektur, jakie miałam przyjemność czytać w tym roku. Poruszająca, zaskakująca, pobudzająca do refleksji, a przy tym bardzo prawdziwa, Okazuje się, że nie trzeba wymyślać niestworzonych historii, ponieważ życie daje mnóstwo tematów i inspiracji, Jeżeli lubicie niesztampowe literackie przygody i nie boicie się wystawić swojej wrażliwości na ciężką próbę, by doświadczyć czegoś niesamowitego, to ta książka jest dla was. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2015 o godz 20:43 Monika Szulc dodał recenzję:
Cal po latach, na jednej z imprez studenckich, spotyka przyjaciółkę z dzieciństwa Nicole. Dziewczyna wygląda jak jego sąsiadka, lecz wszystko pozostałe jest inne. Nieznajoma nazywa się Nyelle Preston i z pewnością nie jest nieśmiała, przepełnia ją ogromna energia i żądza życia pełną parą. Cal jest zauroczony i za cel obiera sobie poznanie prawdy, co stało się z Nicole.

Książka napisana jest z perspektywy Cala, co wcale tak często się nie zdarza. Męski narrator to miła odmiana a możliwość poznania uczuć chłopaka z pierwszej ręki jest dodatkowym atutem powieści. Cal w dzieciństwie przyjaźnił się z trójką dziewczyn, Nicole, Richelle oraz Rae, z którą nadal się przyjaźni. Wspominam o grupie przyjaciół nie bez powodu, gdyż autorka zaserwowała nam powroty do przeszłości, którymi usiana jest książka. Są to bardzo istotne momenty i wiele wnoszą do całej historii i pomimo że losy Cal i Nyelle były dla mnie priorytetem, to wydarzenia z dawnych lat były ciekawe i pokazywały dorastające dzieci w sposób prawdziwy i bardzo realnie odwzorowały nie jedno dzieciństwo. Akcja jest zawrotna, pomysłowość Nyelle nie zna granic, dlatego w książce bardzo dużo się dzieję.

Bohaterowie nie są idealni, do takich sporo im brakuje, potrafią denerwować i irytować. Cal nie umie rozmawiać o ważnych sprawach i boi się konfrontacji, lecz tak naprawdę jest porządnym chłopakiem i bardzo spodobała mi się jego opiekuńcza postawa. Tak naprawdę to Nyelle jest tutaj tą intrygującą osobowością. Pragnie zaznać życia w pełni, robi szalone rzeczy a przy tym jest piekielnie tajemnicza. Ta dziewczyna jest chodzącą zagadką i całą powieść czekałam aż w końcu się otworzy. Dziewczyna momentami zachowuję się wręcz irracjonalne, jednak w wszystkim, co robi można dostrzec ból, złość i ogromny smutek. Zderzenie tej dwójki t o wulkan emocji a erupcja uczuć między nimi to pamiętne widowisko. Warto przyjrzeć się temu zjawisku, gdyż pozostawia po sobie ślad.

Już sam tytuł skłania do refleksji. „Co, jeśli…”? To pytanie każdy zadawał sobie nie raz i zastanawiał się, co by było gdyby postąpiło się inaczej. Cal również to robi, jednak nie w beznadziejny, zrezygnowany sposób, w ostatecznym rozrachunku wyciąga wnioski i myśli, co, dalej? Szuka prawdy i pranie ofiarować ukojenie. Historia ta wzbudza emocje i to jest najważniejsze.

Jeśli chcecie przeżyć coś niepowtarzalnego, sięgnijcie, po „Co, jeśli…”. Powieść nie jest idealna, ale do bólu prawdziwa i to fascynuje. Książki autorki są pewniakiem i można po nie sięgać w ciemno, „Co, jeśli…” to tylko kolejne potwierdzenie i dowód, że Rebecca Donovan perfekcyjnie potrafi wyzwolić w czytelniku te wszystkie emocje, które odczuwają bohaterowie. Polecam!
5/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-06-2015 o godz 00:00 Karolina Kołodziej dodał recenzję:
Uwielbiam tę autorkę za jej wspaniałą serię książek, pod tytułem "Oddechy", wielokrotnie do niej wracam. Muszę przyznać, że ta książka również mnie nie zawiodła. Wciągnęła mnie już po pierwszej stronie i nie mogłam się od niej odrwać. Wspaniała fabuła i przecudowny, magiczny język. Polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-06-2015 o godz 11:53 FunVirtualnaJa dodał recenzję:
Książka "Co jeśli" przedstawia nam świat, w którym nic nie jest idealne choćby wszyscy bardzo tego chcieli. Przedstawia nam walkę o własne JA. Walkę o swoje własne marzenia. "Co jeśli" zabierze nas ze sobą w pokręcony świat Nyelle, która z pozoru jest beztroska musi jednak zmagać się z problemami z jakimi ludzie nie spotykają się na co dzień.

"Wyrzuty sumienia to przebiegłe bestie. Ranią głęboko, a kiedy rana już się zabliźnia, posypują ją solą."

Narracja prowadzona jest przez Cala łamacza serc. I gdy już pomyśleliście o jakimś Badboy'u to on jest całkowitym jego przeciwieństwem. Zrywa z dziewczynami ponieważ m.in nie umie rozmawiać na poważne tematy, nie chce się wiązać, boi się zranienia, a przede wszystkim myślę, że jest wciąż zakochany w dziewczynce z jego dzieciństwa. Następnie ucieka przed swoimi byłymi chowając się po kątach. Nie, nie oceniam ponieważ muszę mu przyznać, że trafiał na same "zwariowane/nawiedzone" dziewczyny. Gdy pewnego dnia wkracza do jego życia dziewczyna w stroju NINJA o tak błękitnych oczach jak dziewczyna z dzieciństwa Calowi zapalają się czerwone lampki w głowie. Książka zaczyna się właśnie w tym momencie i jej akcja nie daje się nam nudzić. Wciąż coś się dzieje. Wciąż nie możemy oderwać oczu od scen przed naszymi oczami, które ukazuje nam ta książka.

"Nawet jeśli się udaje, że nic się nie stało, wciąż jest to tak samo realne".

Cal to bohater, który charakterem nie do końca mi się spodobał. Pozwalał po prostu czemuś odejść (lub komuś). Dla mnie patent na osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu w obojętnie jakiej dziedzinie to pracowanie nad tym, poświęcanie czasu i włożenie w to wysiłku. Wciąż wydawało mi się, że on chce wszystko od zaraz. Nie chce podejmować ryzykownych działań bo się boi. Trwa w tym co ma tak jakby nie wiedział co ze sobą sensownego zrobić. Jednak pod koniec książki zreflektował się. Naprawił swoje błędy rozumiejąc, że czasem trzeba się narazić by coś mieć. Nyelle to bardzo szalona dziewczyna. Robiła wciąż i wciąż zaskakujące rzeczy. Nigdy nie była w spoczynku zawsze w ruchu. Działała, działała i jeszcze raz działała. Każdy dzień traktowała jakby był jej ostatnim. I to bardzo mi się podobało. Jednak wciąż ta tajemnica, którą utrzymywała i to, że Cal nie robił nic aby dowiedzieć się co się stało irytowało mnie strasznie. Ja lubię mieć wszystko jasno wyłożone abym wiedziała na czym stoję. Oni działali odwrotnie do mojej zwykłej logiki.

"Gwiazdy mogą ukoić twój ból, jeśli tylko im pozwolisz. A kiedy wzejdzie słońce, po nagromadzonych smutkach nie będzie śladu."

Książka całościowo wypada bardzo dobrze. Widać, że autorka musiała zaciągać wszelkie sznurki rozpoczęte na początku tak aby utworzyły spójną całość. Książka jest dla tych co uwielbiają czytywać New Adult. Wciągnięcie się od pierwszych stron i będziecie pytać siebie: Co naprawdę zdarzyło się, że ta dziewczyna jest teraz odwróconą wersją siebie? I czy w ogóle Nyelle to Nicole?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Riverdale. Informator licealisty Opracowanie zbiorowe
25,13 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
28,42 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
28,42 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Crank Hopkins Ellen
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieśmiała Morant Sarah
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Player One Cline Ernest
19,95 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.