Clash (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 30,06 zł

30,06 zł 44,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Autorka bestsellerowej serii „Raw Family”!
Nie zasługiwał na nią, ale jej serce już wybrało.

Emily Aldrich jest zdesperowana. Musi pilnie znaleźć pracę. Oczywiście najlepiej, aby była dobrze płatna, ale teraz Emily zdecydowałaby się na jakąkolwiek posadę. Jednak kiedy w biurze pośrednictwa kolejny raz słyszy, że nic dla niej nie ma, to ją kompletnie załamuje.
Przypadek sprawia, że Emily trafia na rozmowę kwalifikacyjną, na którą nie była umówiona, po czym dostaje pracę, nie wiedząc właściwie jaką. Dopiero podczas spotkania z członkami jednego z najpopularniejszych zespołów muzycznych „Left Turn” dowiaduje się, że jedzie z nimi w trasę.

Mężczyźni są w porządku, oprócz jednego. Connor Clash jest opryskliwy i niemiły. Od samego początku szuka w Emily wad. Wychodzi na to, że zrobi wszystko, żeby obrzydzić dziewczynie wyjazd i tym samym szybko się jej pozbyć.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Clash
Seria: Niebezpieczne zakręty
Autor: Aurora Belle
Tłumaczenie: Gołofit-Lenda Sylwia
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 488
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-12-22
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 10 x 150
Indeks: 40365961
średnia 4,6
5
57
4
15
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
33 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
23-02-2022 o godz 11:59 przez: GirlsBooksLovers
“Mia­łem dużo do czy­nie­nia z ko­bie­ta­mi i wie­dzia­łem z do­świad­cze­nia, że ko­bie­ty kła­mią. Była prze­ko­nu­ją­ca, to fakt, ale jej nie ufa­łem. Może na­bra­ła chło­pa­ków, ale nie mnie. Ja byłem czuj­ny. Uzna­łem, że muszę mieć ją na oku. Prę­dzej czy póź­niej do­wiem się, co kom­bi­nu­je.” Po świetnej trylogii, którą była seria Raw, Belle Aurora na polski rynek wydawniczy wkracza z kolejnym cyklem Niebezpieczne zakręty. Gdy zobaczyłam w zapowiedziach, że Wydawnictwo NiezWykłe po raz kolejny wyda tę autorkę, byłam wniebowzięta. Wiedziałam już, jakim stylem pisze autorka i czego można się po niej spodziewać, dlatego “Clash” był dla mnie pozycją obowiązkową. Nie wiedziałam, że z niej taki kolos, ale o dziwo nie straciłam zapału do czytania, jak to się ma w innym przypadkach, gdy książki są tak grube. “Clasha” przeczytałam w trzy wieczory i jestem tą lekturą zachwycona. Tym razem w opowieści autorki poznajemy zespół rockowy Left Turn, który poszukuje asystentki na czas trasy koncertowej. Nasza główna bohaterka Emily, małym podstępem dostaję tę pracę i wyrusza z chłopakami w świat. Mężczyźni są świetnymi osobnikami poza jednym. Connorem Clashem. Już od samego początku pokazuje, jaki z niego jest cham i dupek, ale czy będzie taki przez cały czas? A może w którymś momencie się zmieni? Odpowiedzi dostaniecie, czytając tę zarąbistą historię. “Connor Clash był enigmą. Potrafił być największym gburem, jakiego w życiu się spotkało, ale potrafił być też przesłodki. Trudno było się w tym połapać.” Specjalnie nie zagłębiam się bardziej w fabułę, ponieważ ta książka jest tak fajowa, że przeczytanie jej samemu, bardziej sprawi Wam radość, niż znając pewne wątki i czytając bez ciekawości i zapału. Troszeczkę przybliżę Wam naszych głównych bohaterów i zacznę od Emily zwaną przez chłopaków Emmy. Dziewczyna nie miała w życiu łatwo i uwierzcie mi na słowo, że tak było. Była zdesperowana, poszukiwała pracy, ale nic dla niej nie było. Nie miała przyjaciół oprócz Jima. Zmieniło się to dopiero, gdy zaczęła pracować jako asystentka Left Turn. Z natury, Emily była bardzo wstydliwa i odrobinę niezdarna, ale za to miała bardzo dobre serduszko, aż czasami za bardzo. Naprawdę ją lubiłam, bo była taka prawdziwa. Współczułam jej, ale z dumą obserwowałam zmiany, jakie w niej zachodziły, gdy z szarej myszki przeistoczyła się w silną kobietę. Natomiast Clash, to kawał gnoja i też uwierzcie mi na słowo, że taki był. Z początku pokazał się jako cham, prostak i dupek do potęgi entej. Jednak z czasem zaczynamy go rozumieć. Mężczyzna się otwiera i jest bardzo uczuciowy. Bał się tego, co się z nim dzieje przy Emily i przez strach pieprzy pewną sprawę koncertowo. Uwierzcie mi, że chciałam go za to zabić, aż mi było przykro i wyzywałam go na czym świat stoi. Ale on też przechodzi ogromną przemianę, jednak czy na lepsze? Życie też go doświadczyło, dlatego był taki zgorzkniały i miał wszystko w dupie, aczkolwiek za tą fasadą, był zranionym człowiekiem. Muszę jeszcze wspomnieć o reszcie chłopaków z kapeli. Boże jak ja ich kochałaaaaam. Wszystkich bez wyjątku. To banda takich gości, których by się złapało we wspólny uścisk i nie puściło przez długi czas. Zresztą sami zobaczycie, jak przeczytacie książkę. Wnieśli wiele humoru do tej opowieści, przez co nie raz wybuchałam śmiechem. Autorka pisze tak genialnie, że przez jej historie się płynie. Dobiera taki zasób słownictwa, który jest prosty w odbiorze i kartki normalnie fruwają między palcami. Żeby nie było tak cukierkowo, to mam dwie rzeczy, do których muszę się przyczepić, a mianowicie chodzi mi o literówki, których było sporo. Szkoda, że osoba, która robiła korektę, tego nie wychwyciła, bo raziło to po oczach. I druga sprawa to, że brakuje mi punktu widzenia Connora. Akurat rozdziałów jego oczami powinno być zdecydowanie dużo więcej. Były może ze dwa czy trzy, ale to było nic, jak na książkę, która ma 488 stron. Szkoda, bo ja byłam ciekawa, co siedzi w jego głowie. To takie moje dwa minusy. Belle Aurora zdecydowanie miała pomysł na tę książkę, który świetnie zrealizowała. Dostałam tu wszystko, czego od takich historii, oczekuję. Były dramy, chemia, przyjaźń, przyciąganie, wsparcie, były i gorące sceny. No było wszystko po prostu. Ja bardzo Wam polecam tę książkę. Nie zawiedziecie się. Daję jej mocne 8/10. Kasia https://girlsbookslovers.blogspot.com/2022/02/belle-aurora-clash-nie-zasugiwa-na-nia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-12-2021 o godz 18:42 przez: bookaholic.in.me
Wow. To chyba najlepsze podsumowanie tej książki. Choć o muzykach rockowych przeczytałam dość dużo romansów to ten wzbija się na wyżyny i z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że to najlepszy romans z rockiem w tle. Napisany od początku do końca zaskakująco, a zarazem bardzo przemyślanie. Choć jest pokaźnej objętości to absolutnie nie zawiera niczego ponad to, co niezbędne, by pokazać zarówno relację głównych bohaterów jak i oddać świat, w którym żyją. To jednak nie jest łatwa i przyjemna opowieść. Jest brudna, trudna, skomplikowana, wywołująca całą paletę emocji. Śmieszy, rozdziera serce, frustruje, doprowadza do rozpaczy i nieopisanego szczęścia. A co najlepsze, tak zawładnie myślami czytelnika, że nawet odkładając tę książkę, wciąż podświadomie będziecie tkwić w tej wyimaginowanej rzeczywistości wraz z bohaterami. Czy warto? Z ręką na sercu- to jest lektura warta każdej godziny jej poświęconej. Zdecydowanie nie będzie to czas zmarnowany, bo pokochacie Left Turn, The Vixens i oczywiście Em. A że napsują przy tym trochę krwi? Cóż, tak to już bywa w rodzinie, nawet jeśli członkowie są nią z wyboru, a nie powiązań krwi. Emily reprezentuje rodzaj samotności absolutnej. Nie ma przyjaciół, jej jedyną rodziną jest babcia, na dodatek niewiele wie o świecie, który funkcjonuje gdzieś poza jej świadomością. I ta samotność, to, że potrafi się w niej odnaleźć, że nie narzeka, że tak zaciekle walczy o każdy dzień, to wszystko jest idealnym przykładem na to, jak silną jest osobą. Emily jest szalenie nieśmiała, ale gdy poznaje się ją bliżej okazuje się, że to pełna życia i ciepłej, pozytywnej energii dziewczyna. Zaraża swoją dobrocią, bezinteresownością i niewinnością, bezwarunkową pomocą i ludzkimi, szczerymi odruchami na każdym kroku. Do tej pory jedynie egzystowała i dopiero dzięki chłopakom z Left Turn zacznie żyć. I odkrywać w sobie potencjał, by sięgać gwiazd. Connor to mężczyzna tajemniczy, wszyscy określają go jako enigmę. Nikt nie jest w stanie stwierdzić co mu siedzi w głowie, wiadomo jednak, że jest to szalenie skomplikowane. Trudno go zrozumieć, a tym bardziej zaakceptować wszystkie jego maniery, humory i dziwne zachowania. Bezczelny, arogancki, przekonany o swojej wyższości, a jednak okrutnie pogubiony w świecie i też.. samotny. Samotny pośród tłumu groupies, fanów, którzy daliby wszystko by znaleźć się obok niego choć na chwilę, sztabu ludzi, który z nim i dla niego pracuje. Nie rozumie Emily, jej świata, wartości, a jednak szalenie go intryguje i sama jej obecność działa na niego kojąco. Ale czy człowieka tak złożonego jak Clash można poskromić? Ta książka jest pełna wielu, trudnych uczuć, które niełatwo podsumować, ująć w kilka zdań, po prostu trzeba poznać historię Emily i Connora. I choć wydawać by się mogło, że ta dwójka jest kompletnie różna, to jednak mają ze sobą dużo wspólnego. Inna przeszłość, niemniej jednak tak samo trudna i odbijająca się na ich teraźniejszości. Inna wrażliwość, a jednak prowadząca ich ku sobie. Inne podejście do życia, choć stanowią idealne uzupełnienie siebie nawzajem, bo są silni, gdy ta druga strona upada. Na wyróżnienie zasługuje też fantastyczna przyjaźń chłopaków z LT oraz dziewczyn z TVV, którą obdarzyli Emily, to było naprawdę cudowne, ujmujące i bezcenne. Oraz ukazanie blasków i cieni sławy, życia na świeczniku i braku prywatności. A wisienką na torcie dopracowania całej książki są dla mnie tytuły rozdziałów, gdzie każdy jest nazwą piosenki, wyjątkowej, która idealnie oddaje to, o czym przeczytamy. Zakochajcie się wraz ze mną w tym idealnie stworzonym świecie, nie powinniście pożałować wyruszenia w tę niesamowitą przygodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2021 o godz 08:42 przez: Złotowłosa i Książki
Emily Aldrich nie miała łatwego życia. Teraz została jej tylko babcia, która koniecznie wymaga medycznej pomocy. A to potrzebna jest gotówka, której kobiety nie posiadają. Emily zrobi jednak wszystko aby zapewnić ukochanej kobiecie odpowiednie warunki. Niestety poszukiwania pracy co rusz kończą się fiaskiem. Aż przypadkiem trafia na przesłuchanie, na rozmowę kwalifikacyjną, na którą nie była umówiona. I staje się coś, czego się zupełnie nie spodziewała. Zostaje zatrudniona. Już wkrótce, podczas pierwszego spotkania z zespołem "Left Turn" dowiaduje się, że jedzie z nimi w trasę koncertową. Trafiła jej się posada asystentki jednego z najpopularniejszych zespołów muzycznych. Niestety jednemu z członków kapeli nie podoba się Emily. Czy dziewczyna da sobie radę z trasą, chłopakami i urokami sławy? Czy Connor zmieni o niej zdanie? Co takiego się wydarzy podczas tego wyjazdu i jak wielki będzie miało wpływ na wszystkich? Może niektórym z Was ciężko będzie w to uwierzyć, ale to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Serio, choć na półce czeka na swą kolej seria "Raw Family" a serię "Friend-Zoned" kojarzę z okładek. Jedno jest pewne- muszę koniecznie to wszystko nadrobić. Okładka do pierwszego tomu nowej serii "Niebezpieczne zakręty" dość mocno mnie zmyliła. Sądziłam, że to będzie mafijna historia. A tu niespodzianka, bo niebo mafii mowa a o muzyce. Nie powiem, szczękę zbierałam z podłogi już na wstępie. Z początku z powieści wyzierał taki smutek. Powaga i niesprawiedliwość. Przewrotność losu, który bywa okrutny. Współczułam głównej bohaterce. Emily dostała wszystko skromne cechy charakteru. Taka zwykła, szara myszka, nieznana, niepozorna, nieświadoma swego ciała. Ambitna i waleczna. A przede wszystkim empatyczna i troskliwa. Polubiłam ją od pierwszej strony. Wzbudziła we mnie cieplejsze uczucia. Taka kobieta to skarb. Byłam ogromnie ciekawa tego, jak sobie poradzi w nowym miejscu pracy. A łatwo nie było. Na uwagę zasługują wszyscy członkowie kapeli "Turn Left", osoby z nimi bezpieczeństwo związani oraz grupa "The Vixens", która również była ogromnym zaskoczeniem. Pozytywnym oczywiście. Ale tu w tej części na pierwszy plan wybija się opryskliwy i niemiły Connor. Facet, którym od pierwszej chwili miałam ochotę wstrząsnąć. Co z nim było nie tak? Dlaczego tak się uparł na Emily? Pozostali członkowie okazali się niezwykle sympatyczni i zabawni. Świetni w każdym calu. Tylko on jeden rodzynek "ział ogniem". Zacierałam rączki. Autorka pokazała dokładnie uroki sławy. Plusy i minusy. Z uwagą śledziłam każdy krok bohaterów, każdy pojawiający się wątek. Doskonale budowane napięcie. Było romantycznie, gorąco, zabawnie, humorystycznie a jednocześnie smutno i wstrząsająco. Nie spodziewałam się takich rewolucji. Takiej przewrotności i nieprzewidywalności. Walki ze sobą, z przeszłością i ze sławą. W powieści było kilka kluczowych momentów, podczas których czułam się tak, jakby mnie przejechał walec. Szok i zaskoczenie to zdecydowanie za mało. Moje biedne serce. Moja biedna cierpliwość. Co za historia! Co za petarda. Jestem zachwycona tą powieścią. Zakochana w całej muzycznej fabule. W bohaterach, którzy okazali się niezwykle dopracowani. Unikatowi i czatujący na swój sposób. Nie mogę się doczekać kolejnej części. Dosłownie zżera mnie ciekawość. Mogłabym mówić o tej historii non stop. I tylko w samych superlatywach. Inaczej się po prostu nie da. Nie pozostało mi nic innego jak tylko z czystym sumieniem zachęcić was do czytania. Szczególnie, jeśli wątek muzyczny w lekturach jest bliski waszemu sercu. Polecam. Współpraca: Wydawnictwo NieZwykłe
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2022 o godz 15:37 przez: Książka w autobusie
W ostatnim czasie dość rzadko sięgam po zagraniczne książki, które dla mnie stały się teraz jakimś swoistym urozmaiceniem od naszej rodzimej literatury, a pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu czytałam głównie obcojęzycznych autorów. Jestem dumna z twórczości naszych autorów i autorek, którą spokojnie możemy się pochwalić na arenie międzynarodowej. Powiedzcie mi, czy Wy częściej sięgacie po nasze, czy zagraniczne książki? Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć właśnie jedną z nie naszego „podwórka”. O książkach autorstwa Belle Aurory jest zawsze dosyć głośno, jedni je wręcz kochają, a drudzy, no cóż, ich po prostu nie trawią. Ja miałam już przyjemność poznać inną książkę autorki i w tym przypadku po raz kolejny czuję się zaskoczona i przyznaję się bez bicia, że absolutnie się nie spodziewałam czegoś takiego. Jednak czy była to pozytywna niespodzianka, przekonacie się, czytając tę opinię do końca. Emily Aldrich to młoda dziewczyna, której świat wywrócił się do góry nogami. Aby pomóc ukochanej osobie, musi pilnie podjąć jakąkolwiek prace, niestety do tej pory bezskutecznie. Codziennie sprawdza ogłoszenia i stopniowo traci nadzieję na zmianę. Jednak pewnego dnia, los wyciąga do niej niespodziewanie rękę i przypadkiem otwiera drzwi do dobrze płatnej pracy. Podając się za kogoś, kim nie jest na rozmowie kwalifikacyjnej, zostaje asystentką popularnego zespołu rockowego „Left Turn” i ma wyjechać z nimi w kilkumiesięczną trasę koncertową. Emily nie jest do końca taką zwykłą dziewczyną, ona nie ma zielonego pojęcia, kim jest „Left Turn”. Mimo iż nowa asystentka, niejednokrotnie zaskakuje chłopaków, to każdy z nich od początku ją polubił, każdy oprócz jednego. Connor Clash to stereotypowy gwiazdor rocka, rozkapryszony do granic możliwości, opryskliwy i niemiły dla każdego, jednym słowem – dupek. Na każdym kroku dogryza Emily i wyszukuje jej wad. Dąży za wszelką cenę, aby się jej pozbyć. Pytanie tylko dlaczego? Czy uda mu się pozbyć Emily? Czy może jakimś cudem, uda im się znaleźć wspólną nić nieporozumienia? Belle Aurora świetnie włada piórem i tworzy niesamowite i nietuzinkowe historie. Pokochałam ją przy serii „Raw” i urzekła mnie ponownie. „Clash” podbił moje czytelnicze serducho. Od historii Connora i Emily nie idzie się oderwać nawet na sekundę, dzięki czemu te prawie pięćset stron czyta się po prostu ekspresowo. Wykreowane postacie są dla mnie wielowymiarowe, są skomplikowane i złożone, a nie płytkie i stworzone na siłę. Bohaterowie nie są idealni, nie brakuje im wad, zwłaszcza Connor nie jest przykładem czystego jak łza kandydata na chłopaka, ale na naszych oczach zmienia się, dorasta i dostrzega swoje błędy. Pracuje nad sobą i stara się stać kimś lepszym dla siebie i dla ukochanej. W książce znajdziemy trudną miłość, przyjaźń, problemy z uzależnieniem, odpowiedzialność za drugą osobę, a także ogromną samotność, niezrozumienie, nieśmiałość, lęk o przyszłość i ogromny brak poczucia własnej wartości. Zdecydowanie zachęcam Was do poznania tej opowieści, a na pewno tego nie pożałujecie. Serdecznie polecam. Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu NieZwykłemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2022 o godz 10:38 przez: Anonim
Książki z wątkiem muzycznym. Nie ma ich ostatnio na rynku zbyt wiele. Dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po najnowszą książkę Belle Aurora. Znam twórczość autorki z serii ,,Raw Family” i pokazała tutaj swoje inne oblicze, mniej mroczne, ale równie gorące, ekscytujące i intrygujące. Na uwagę zasługuje fakt, że każdy rozdział zaczyna się od tytułów piosenek. Przesłuchałam je wszystkie i tworzą wspaniałą playlistę hitów, niektórych już zapomnianych, a przywołujących wspomnienia. Czytanie tej książki to było fascynujące doznanie. Emily jest zdesperowana. Musi znaleźć pracę i to jak najszybciej. W innym wypadku jej schorowana babcia, cierpiąca na demencję trafi do obskurnego domu opieki. A na to dziewczyna nie może pozwolić. To babcia ją wychowała i była dla niej oparciem, teraz to ona zadba o staruszkę. Przypadkiem trafia na rozmowę o pracę, na którą nie była umówiona. Dostaje pracę, nie do końca wiedząc, czym będzie się zajmować. Dopiero kiedy staje twarzą w twarz z członkami jednego z najpopularniejszych zespołów muzycznych ,,Left Turn”, dowiaduje się, że będzie ich asystentką. Musicie to przeczytać! Rozmowa kwalifikacyjna i moment spotkania z chłopakami jest po prostu genialny, nie mogłam powstrzymać się od śmiania. Dziewczyna wydaje się z innej epoki, wychowana na muzyce lat 60-70 ubiegłego wieku kompletnie nie zdawała sobie sprawy z kim ma do czynienia. Dla niej Paul Anka, Nancy Sinatra, Doris Day, Abba to byli idole, a ,,Left Turn”? Kto słyszał o ,,Left Turn? Wszyscy oprócz Emily. Zespół przyjął ją z otwartymi ramionami, z wyjątkiem jednego członka zespołu Connora Clasha. ,,Ja byłem czujny. Uznałem, że muszę ją mieć na oku. Prędzej czy później dowiem się co kombinuje.” I pilnował! To były długie, ekscytujące i pełne wrażeń trzy miesiące, dla obojga. Powiedzieć, że Connor Clash był osobą skomplikowaną to, jak nie powiedzieć nic. Miał mnóstwo osób wokół siebie, ale tak naprawdę nikt go nie znał. Albo nie próbował poznać. Wszyscy widzieli tylko otoczkę tego, co sam chciał im pokazać. Wszyscy oprócz Emily, ona dostrzegła, kto kryje się za tym scenicznym wizerunkiem. I zapłaciła za to wysoką cenę… Bardzo podobała mi się przemiana Emily, która ze szczerej, ale nieśmiałej, dziewczyny, stała się pewną siebie kobietą. Nie odbyło się to jednak bezboleśnie. Stajemy się świadkami, jak Emmy rozkwita. Wcześniej schowana w swoim hermetycznym świecie, teraz odżywa i otwiera się na nowe przyjaźnie, odkrywa nowe kierunki muzyczne, których zmysły wcześniej nie była świadoma i zakochuje się. ,,Dla świata Connor był gwiazdą. Dla mnie powoli stawał się całym wszechświatem.” Kiedy chodzi z głową w chmurach, upadek z tak wysoka musi być bardzo bolesny. I był, ale czy tylko dla Emily? Tego musicie dowiedzieć się już sami. ,,I wtedy cały, ból, który czułam, uderzył we mnie z niewyobrażalną siłą. Miałam ściśnięte gardło, bolała mnie głowa, a serce mi pękło.” To pierwszy tom serii ,,Niebezpieczne zakręty” i jestem ogromnie ciekawa co wydarzy się w kolejnym, skoro tym autorka zaczęła z takim przytupem. Ogromnie polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-01-2022 o godz 15:28 przez: BarbaraAndHerBooks
„Clash” rozpoczyna nową serię „Niebezpieczne zakręty” jednej z moich ulubionych Autorek – Belle Aurory. Bardzo cieszy mnie to, że nie jest to kolejna mafijna seria i mamy okazję zagłębić się w świat wielkich gwiazd muzyki. Główna bohaterka tej książki to 24-letnia Emily Aldrich, która mieszka wraz z chorą na demencję babcią. W domu się nie przelewa i dziewczyna pilnie potrzebuje dobrze płatnej pracy. W biurze pracy kilkukrotnie otrzymuje informację, że nic dla niej nie ma. Przypadkowo jednak dostaje się na rozmowę, na którą nie była umówiona i tak właściwie nie ma pojęcia, czym miałaby się zajmować. O dziwo zostaje zatrudniona i ma być asystentką jednego z najpopularniejszych zespołów rockowych na świecie – Left Turn. Wszyscy są dla niej mili poza jednym z jego członków. Connor Clash jest opryskliwy i robi wszystko, aby ją zniechęcić. Emily ma jednak motywację i tak łatwo nie odpuści. Jest introwertyczką, która nie przepada za kontaktem z innymi ludźmi, kocha czytać i pisać. Nie doświadczyła zbyt wielu rzeczy w życiu i jest trochę staroświecka. Connor Clash jest jednym z członków grupy Left Turn i gra na gitarze. Pod maską cynizmu i wredoty kryje się wrażliwy mężczyzna, który sporo przeszedł w życiu. Emily początkowo nie przypadła mu do gustu i postanowił ją obserwować. Uwielbiał jej dogryzać i ją prowokować. W tych momentach pękałam ze śmiechu. Po jakimś czasie zaczęła się jednak między nimi pojawiać nić porozumienia. Bardzo podoba mi się przemiana Emily z zahukanej dziewczyny, która niewiele w życiu doświadczyła w kobietę, która jest pewna siebie, otwarta i niezwykle waleczna. Ta jej radość i naturalność reakcji na pewne rzeczy była cudowna. Moimi ulubionymi fragmentami są te, gdy członkowie Left Turn robią sobie żarty z Emily, a ona z nich. Śmiałam się wtedy do łez. To było niesamowicie dobre. Nie myślcie jednak, że to słodka historia. Nic bardziej mylnego. Ta książka wywołała u mnie mnóstwo skrajnych emocji. Zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Bardzo nie podobało mi się zachowanie Clasha wobec Emily. Zachowywał się jak dupek, a w pewnym momencie po prostu przegiął. Dlaczego nie zakochała się w Noahu – wokaliście zespołu? Niestety serce nie sługa, a kobiety podobno wolą niegrzecznych chłopców… Belle Aurora jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Nieważne, czy to słodkie historie miłosne, romanse mafijne, czy opowieści o sławnych muzykach. Jej książki zawsze błyskawicznie pochłaniam. Wprost nie mogę się od nich oderwać. Już dawno nie bawiłam się przy żadnej książce tak dobrze, jak przy tej. To była cudowna uczta dla moich oczu i serca. Uwielbiam tą książkę i niecierpliwie wypatruję kolejnej części. Co tu dużo mówić – CZYTAJCIE! To jest po prostu świetne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-12-2021 o godz 13:27 przez: Klaudia
W twórczości Belle Aurory zakochałam się po jej rewelacyjnej książce "Lev" i na każdą jej nową historię zawsze czekam ze zniecierpliwością. Jak tylko dostałam propozycję zrecenzowania "Clasha" to przyjęłam ją bez zastanowienia i mogę śmiało powiedzieć, że nie żałuję swojej decyzji, bo jestem zachwycona tą historią. Tym razem trochę zmieniamy klimat, bo przerzucamy się na myzyków rockowych, a ja osobiście uwielbiam ten motyw. Bardzo popularny zespół "Left Turn" wyrusza w trasę koncertową i potrzebują asystentki, gdyż ich poprzednia zachodzi w ciążę. Na rozmowę kwalifikacyjną zgłasza się Emily, która z powodów osobistych desperacko poszukuje pracy. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nie jest ona najlepszą kandydatką na to stanowisko, jednak dość szybko kradnie ona serca wszystkich członków zespołu i okazuje się, że całkiem nieźle wywiązuje się z powierzonych obowiązków. Mamy tu tak naprawdę typowy schemat, czyli dziewczyna - szara myszka i chłopak - arogancki playboy, jednak całość jest poprowadzona w taki sposób, że wszystkich bohaterów uwielbia się od pierwszych stron. Historia nie jest też tak cukierkowa jak mogłoby się wydawać, bo porusza wiele ciężkich tematów, takich jak np. utrata bliskich, prześladowanie czy uzależnienia. Jest to także historia, która wywołuje w czytelniku wiele emocji i nawet nie zliczę ile razy łzy stawały mi w oczach, albo wręcz przeciwnie, miałam ochotę rozszarpać, któregoś z bohaterów. Belle Aurora pisze w bardzo przystępny sposób, który nie męczy czytelnika i wprowadza nas doskonale w klimat całej historii. Dodatkowo, tworzone przez nią postacie są wielowymiarowe i po prostu nie da się ich nie lubić i im nie kibicować. W całej tej książce dostrzegam tak naprawdę jeden minus, a mianowicie fakt, że końcówka za długo się ciągnie. Akcja mogła się skończyć w jednym, konkretnym momencie i wtedy całość miałaby te 300-350 stron, jednak Belle dodaje mnóstwo kolejnych scen, ale zdążyłam już zauważyć, że to jest typowy element powieści autorki. Tak po prostu już ma i chyba pozostaje mi tylko się z tym pogodzić, choć niestety za tym nie przepadam, bo choć miło jest poznawać dalsze losy postaci, to nie wniosło to nic nowego do głównej fabuły. Nie zmienia to jednak faktu, że pokochałam wszystkich bohaterów, cały stworzony przez autorkę świat i nie mogłam się od niej oderwać, dopóki nie skończyłam. Ma ona w sobie wszystko to, co uwielbiam w romansach, czyli relację hate-love, dramaty, bohaterów, którzy są swoim przeciwieństwem, ciekawe tło wydarzeń, gorące sceny i dużą część poświęconą przyjaźni. Na pewno będę ją polecać wszystkim miłośnikom romansów, aby mogli się nią zauroczyć tak samo jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-12-2021 o godz 18:07 przez: Lettoaletto
🎄 𝕽𝖊𝖈𝖊𝖓𝖟𝖏𝖆 𝖕𝖗𝖟𝖊𝖉𝖕𝖗𝖊𝖒𝖎𝖊𝖗𝖔𝖜𝖆 🎄 Belle Aurora zachwyciła mnie kiedyś swoją serią „Raw Family”, więc z chęcią sięgnęłam po tę nowość, tym razem o tematyce bardziej muzycznej. ☺️ Ktoś już czytał? Jak wrażenia? Mnie się podobało!😁 Emily desperacko poszukuje pracy. Przez kilka lat opiekowała się babcią z demencją, a teraz musi znaleźć źródło dochodu, aby zapewnić jej miejsce w domu opieki. 🥺 Trochę przypadkiem, a trochę oszukując, trafia na rozmowę kwalifikacyjną na nie wiadomo jakie stanowisko. 😜 Okazuje się, że otrzymała pracę i będzie to asystowanie zespołowi muzycznemu w trasie koncertowej. Ciężko w to uwierzyć, ale Emmy nie zna członków grupy, chociaż są szalenie popularni. Szybko jednak docenia ich muzykę, a także zaprzyjaźnia się z chłopakami, poza jednym… Connor od początku jest wobec niej chamski, nieufny i wystawia na próbę jej cierpliwość. Najchętniej by go unikała, jednak w małym autokarze nie ma miejsca na fochy i przestrzeń osobistą, a to pomoże wszystkim zacieśnić więzy. 😚 Trudna relacja Clasha i Emmy przekształci się w swego rodzaju przyjaźń, od czasu do czasu wzbogaconą czymś więcej. 😉 Żadne z nich nie dopuszcza możliwości jakiegokolwiek związku, jednak Connor, aby upewnić dziewczynę, że nie jest dla niej odpowiedni, będzie chciał mocno ją skrzywdzić… 😣 Czy mu się to uda? Czy mu przebaczy? Jak bardzo oboje się później zmienią? Od tego momentu będzie ich czekać jeszcze długa i bardzo wyboista droga… Świetnie czytało mi się tę historię i kompletnie nie poczułam jej długości! A co do bohaterów… Connor nie raz zachowywał się jak bydlę i nic go nie usprawiedliwiało, a Emily i tak widziała w nim dobro. Była jedną z tych irytująco niewinnych i naiwnych postaci, ale tylko do czasu. 😉 Przejdzie niezłą zmianę, pokaże niebywałą siłę i lojalność, czym mi bardzo zaimponowała. 😉 Jedyne, co mnie nie przekonało, to kwestia wychowania Emmy z dala od wszystkiego. Nie mieści mi się w głowie, że dziewczyna nie miała telefonu, komputera, itp. Bieda, biedą, ale te wszystkie opisy sprawiły wrażenie, jakby Emmy w ogóle nie miała woli życia, chęci poznawania świata i wyjścia z domu, a potem nagle chłonęła wszystko jak gąbka. Serio, nie słyszała żadnych piosenek nowszych niż lata siedemdziesiąte? Mogła nie mieć radia, ale w komunikacji miejskiej czy sklepach przecież są. 😁 Trochę to było naciągane. 🤔 Ale to jedyny minusik, reszta była naprawdę fajna, a bohaterowie uroczy. Idealna książka dla fanów serii „VIP” Kristen Callahan, a myślę nawet, że lepsza. ☺️ 8,5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2022 o godz 17:04 przez: Barbara Bandyk
„Przyglądał mi się bezwstydnie, moim emocjom, których nie potrafiłam ukryć. Wyglądał, jakby się nimi upajał. Kiedy piosenka się skończyła, wypuściłam powietrze, po czym przełknęłam”. Będę czytać jeszcze raz – pomyślałam, gdy tylko skończyłam czytać. Chociaż czuję się wypruta z wszelkich emocji, ale i w stanie nieważkości, który pozwala upajać mi się historią „Clasha” na każdej płaszczyźnie – jestem PO PROSTU zakochana w tej powieści. Tak, jakby wniknęła mi pod skórę i na dobre zagościła w moim krwiobiegu. Tak, jakby bezwstydnie wniknęła w moje ciało i duszę. Belle Aurora pisze z kunsztem, a jej pióro nadaje jednocześnie lekkości i płynności całej historii. Muzyka jest nieodłączną częścią mnie – może właśnie dlatego tak bardzo przeżywałam to wszystko, bo szukałam głębi i tego spokoju, który towarzyszy mi, gdy zanurzam się w dźwiękach piosenki. Ale ten spokój nie nastał. Natomiast obudził się huragan, który wstrząsnął mną i spowodował, że „Clash” okazał się dla mnie objawieniem i najlepszą książką zagraniczną przeczytaną w tym roku. Postać Clasha jest wielowymiarowa, skomplikowana i naszpikowana beznadziejnością. Naprawdę. Popełniając błędy, reagując na „swój sposób” Connor Clash stał się dla mnie wyjątkowy. Pod wieloma względami rozumiałam go – to, że reaguje żartami, gdy próbuje zepchnąć emocje na drugi plan i to, że jego miłość do muzyki jest ogromna, chociaż sława ma swoje różne oblicza. Kreacja bohaterów okazała się jednym z atutów całej historii, ale nie tylko. Jej nieprzewidywalność. Rozdziały pełne emocji. I nieszablonowość. Chociaż pewne kwestie dałoby się przewidzieć pojawiały się one w takiej kolejności, że autorka zaskakiwała (mnie!) na każdym kroku. „To było coś potężnego. Coś, co dotykało do głębi. To dopiero była muzyka. Ogarnął mnie smutek. Poczułam się uboższa, bo nigdy wcześniej nie słyszałam czegoś takiego”. Właśnie tak działa „Clash”. Ta historia jest potężna, dotyka głębi, sprawia, że czytelnik staje się uboższy w emocje, bo one wszystkie znajdują ujście powodując nagość duszy. To książka, która jest warta przepłakania, odsłonięcia swoich czułych punktów i obnażenia – ze wszystkich przeciwności, z którymi mierzyli się bohaterowie. Zżyłam się z nimi niesamowicie. I gdyby tylko muzyka mogła płynąć z tej historii brzmiałaby fenomenalnie – tak, że słuchałabym jej ciągle i wciąż. Moje serce już wybrało i poleca Wam tę historię jako moją #polecajkaodzaczytanej. Niczego więcej mi nie trzeba, może tylko więcej książek z serii „Niebezpieczne zakręty”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-12-2021 o godz 21:39 przez: Ania Antosiewicz
„Clash” to było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i totalnie przepadłam. Książka liczy prawie 500 stron i pochłonęłam ją w dwa dni, czym sama jestem zaskoczona, bo spodziewałam się, że będę potrzebowała więcej czasu. Przechodząc do najważniejszego, do książek z wątkiem muzycznym mam mieszane uczucia, ostatnio kilka mnie rozczarowało, więc nie miałam jakiś dużych oczekiwań wobec tej i pozytywnie się zaskoczyłam. Zaczynając od bohaterów, byli prze cudowni – wszyscy, bez wyjątku. Emmy była nieśmiała i niewiele wiedziała o życiu. Od dłuższego czasu opiekowała się chorą babcią i nie miała czasu na inne rzeczy. W końcu musiała znaleźć pracę i z dnia na dzień została wrzucona do „wielkiego świata”. Przez całą książkę mamy okazję podziwiać przemianę Emmy z szarej myszki w pewną siebie seksowną kobietę. I jak mi się spodobała na początku Emily po przemianie, która wiedziała czego chce, to bardziej polubiłam jej pierwszą wersję. Była wtedy taka urocza i niczego nieświadoma. Connor Clash – arogancki, zarozumiały, pewny siebie, nie liczący się ze zdaniem innych dupek. Robił wszystko, żeby uprzykrzyć życie Emily. Jednak jak wiadomo takie zachowanie musiało skądś wynikać. Jak poświęcimy więcej czasu Connorowi, bliżej go poznamy i zrozumiemy to wszystko jasne. Każdy się musi zmierzyć z demonami przeszłości, jedni z mniejszymi, drudzy z większymi, a Clash miał ich sporo. Kiedy światy tej dwójki się ze sobą zderzą, nie będzie łatwo. Coś ich do siebie przyciąga, ale sami jeszcze nie wiedzą co. Autorka w świetny sposób przedstawiła ich relacje. Najpierw lepiej się poznali i ze sobą zaprzyjaźnili, dopiero później doszło do czegoś więcej. Bohaterów łączyła prawdziwa chemia i namiętność. Jednak czy było warto? Niektórych zachowań Connora wobec Emily nie rozumiałam, naprawdę. Jest skrzywdzonym, w jego mniemaniu samotnym człowiekiem, ale jest jeszcze coś takiego jak rozmowa. Powinno się rozmawiać z drugą osobą, aby dojść do jakiegoś kompromisu. Czasami były małe przeskoki w akcji, co było denerwujące, bo nie wiedziałam co się dzieje i miałam wrażenie, że umknęło mi kilka stron. Autorka wykreowała świetną grupę przyjaciół, bo byli nie tylko zespołem, ale również rodziną. Zawsze mogli na siebie liczyć i wzajemnie się wspierali. Na zakończenie tylko dodam, że było mało rozdziałów z perspektywy Connora, bo z przyjemnością przeczytałabym więcej o jego odczuciach. Świetnie się bawiłam podczas czytania książki i czekam na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2022 o godz 15:58 przez: Anonim
,,Clash" to absolutny must read dla każdej miłośniczki romansów! Niedawno, wracając po raz kolejny do serii ,,Raw" Belle Aurory poczułam niedosyt jej powieści na polskim rynku, i wtedy jak za sprawą magicznej różdżki pojawił się ,,Clash" i rozłożył mnie na łopatki. Belle Aurora ma dar do tworzenia nietuzinkowych postaci i niezapomnianych wrażeń. Autorka znana głównie z romansów mafijnych, dark romansów tym razem postawiła na miłość w rytmie rocka i z jej strony był to strzał w dziesiątkę. Każda nazwa rozdziału to inny kultowy, nie raz już zapomniany tytuł piosenki znanych rockowych zespółów z Queen na czele. Rewelacyjny zabieg autorki, dzięki któremu można zatracić się w rockowym klimacie książki. Powieść ta jest bogata w wydarzenia, skandale i miłosne perypetie bohaterów i mimo ponad pięciuset stron było mi ciągle mało. Świetnie skonstruowane charaktery, nie tylko główne ale i te poboczne, gdzie nikt nie jest nijaki a każdy wzbudza zainteresowanie czytelnika. Główną bohaterką tej powieści jest Emily, młoda dziewczyna ze starą duszą. Wychowana przez babcię przy utworach Paul Anki wypływających ze starego gramofonu, miłośniczka herbat i nieśmiała domatorka. Gdy jej babcia trafia do domu opieki ze względu na pogłębiającą się demencję, Emily zostaje obciążona niewyobrażalnymi kwotami, dlatego jak najszybciej musi znaleźć dobrze płatną pracę. I tak właśnie zdesperowana Emily, całkowitym zbiegiem okoliczności wkręca się na rozmowę kwalifikacyjną do rockowego zespołu Left Turn, o którym nie ma bladego pojęcia. Mimo to, zauroczeni jej osobą postanawiają dać jej szansę i wyruszyć z nią w trasę koncertową. W ten sposób Emily wkracza w nowy, nieznany jej świat showbiznesu. Czy nieśmiała okularnica będzie w stanie zapanować nad czwórką rosłych rockmanów? I przede wszystkim jak poradzi sobie z najgorszym z nich, Connorem, który marzy tylko o tym, aby dziewczyna zniknęła? Ta książka to jazda bez trzymanki, tak samo jak relacja Emily i Connora. Wybuchowy, nieposkromiony i opryskliwy mężczyzna vs słodka i niewinna dziewczyna. Rockman i miłośniczka ABBY. Na pozór nie łączy ich kompletnie nic. Ale jak wiadomo, przeciwieństwa się przyciągają. Wspaniale było obserwować przemianę małej Emily w prawdziwą Killer Queen! Polecam Wam gorąco, jeśli szukacie nieprzeciętnej lektury, po której będzie leczyć książkowego kaca to ,,Clash" sprawdzi się bez dwóch zdań. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, aby poznać losy reszty członków zespołu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-01-2022 o godz 10:28 przez: Ewelina
"Clash" Belle Aurora Wydawnictwo NieZwykłe to książka którą jestem oczarowana. Historia Emily, Clasha, zespołu Left Turn oraz The Ultra Violet Vixses to isny rollecoaster emocji. Problemy i troski z którymi borykają się bohaterowie stają się Nam bardzo bliskie. Przeżywamy wszystko z bohaterami i im kibicujemy. "Od rutyny do całkowitej nieprzewidywalności w czasie jednego uderzenia serca. Kto mógł wiedzieć, co przyniesie jutro". Emily Aldrich musi jak najszybciej znaleźć pracę, aby opłacić dom opieki dla chorej babci. Jedno kłamstwo i rozmowa kwalifikacyjna zmienia ją i jej życie. Emmy zostaje asystentką znanego zespołu rockowego Left Turn i jedzie z nimi w trasę koncertową. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie opryskliwość i niechęć jednego z członków zespołu. Connor Clash bo o nim mowa od samego początku założył, że szybko pozbędzie się dziewczyny. Niestety Emily pomimo wycofania społecznego radzi sobie genialnie z członkami zespołu, nawet Clash zauważa że potrzebuje Emily. Rodząca się pomiędzy nimi przyjaźń, wspólnie spędzony czas doprowadzą do innych uczuć. Niestety bojący się uczuć Clah straci zaufanie Emily. "Miałem dużo do czynienia z kobietami i wiedziałem z doświadczenia, że kobiety kłamią. Była przekonującą, to fakt, ale jej nie ufałem. Może nabrała chłopaków, ale nie mnie. Ja byłem czujny". Czy Emily poradzi sobie jako asystentka znanego zespołu? Czy miłość zabije przyjaźń? Czy Clash zrozumie co jest dla Niego ważne? Czy Emily poradzi sobie z przyjacielską zdradą? "To może odmienić twoje życie. Wypowiedział przepowiednię, z której żadne z nas do końca nie zdawało sobie sprawy, dopóki światy każdego z nas nie zatrzęsły się tak, że zakręciło się nam w głowach". Historia którą przedstawiła autorka pokazuje Nam jak zaciera się granica przyjaźni pomiędzy kobietą a mężczyzną. W takim przypadku może przerodzić się w nienawiść lub w trwałe uczucie, które niejednokrotnie trwa całe życie. "Clash" to książka której nie można odłożyć na bok i wrócić za chwilę. Czytałam ją z zapartym tchem do ostatniej kartki. Losy bohaterów wywoływany we mnie mnóstwo emocji. Był śmiech, złość, smutek i ogromną radość. Wykreowani przez autorkę bohaterowie przechodzili niesamowitą przemianę, a ja jako czytelnik kibicowałam im w tym, wierząc że wszystko się uda. Jeśli chcecie wiedzieć jak potoczą się losy bohaterów i co będzie zapalnikiem do wielkich przemian jest to pozycja w sam raz dla Was. Emocje gwarantowane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-02-2022 o godz 18:11 przez: czytaniepogodzinach
„Clash” to książka, która jest naprawdę niesamowita. Zwłaszcza jej bohaterowie zdobyli moją sympatię. Ale znaleźć w niej można również mnóstwo emocji, ciekawe wątki i walkę z uzależnieniem. Ta historia to rollercoaster zdarzeń i uczuć. Rewelacyjnie została opisana relacja bohaterów. A zdarzenie, które wywraca wszystko o 180 stopni, mocno szokuje. Bo ja absolutnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw! A element zaskoczenia w książce, to zawsze duży plus. Najbardziej w tej historii podobała mi się kreacja bohaterów, a już szczególnie Emily. Chociaż była szarą myszką, bardzo zacofaną życiowo i technologicznie, ze względu na sytuację w jakiej się wychowywała, to jej postawa w ogóle mnie nie drażniła, a wręcz przeciwnie – wzbudzała podziw. Sposób, w jaki jej osoba została przedstawiona, bardzo mnie przekonał. Emmy to osoba mocno zagubiona, ale jednocześnie wzbudzająca ogrom sympatii. Była nieśmiała, ale jednocześnie waleczna. Nie bała się podejmować wyzwań i to mnie w niej urzekło. Connor z kolei był początkowo specyficzny i miał swoje dziwne odzywki, ale szybko dało się do tego przyzwyczaić. Jego zachowanie i sposób w jaki traktował Emmy wywoływał całą gamę pozytywnych uczuć. Przyjemnie było czytać o tej dwójce i relacji, jaką między sobą stworzyli. W ogóle przyjaźń wszystkich bohaterów bardzo mnie urzekła. Posiadanie ludzi, którzy skoczą za tobą w ogień jest bezcenne. A bohaterowie właśnie tacy dla siebie byli. Jednak w pewnym momencie Clash mocno stracił w moich oczach. To co odwalił sprawiło, że musiałam na chwilę odłożyć książkę, żeby ostudzić emocje. Bo tak wczułam się w tę historię i losy bohaterów, że wszystko przeżywałam razem z nimi. Ale w tej historii inaczej się nie da. W pewnym momencie zrobiło się jak dla mnie odrobinę zbyt „cukierkowo”, ale biorąc pod uwagę całokształt tej historii, jestem w stanie przymknąć na to oko. Chociaż nie mogę się pozbyć uczucia, że jednak czegoś mi tu zabrakło. Na dodatek było kilka informacji, o których czytelnik został powiadomiony mimochodem, a moim zdaniem były niezwykle ważne i miały istotny wpływ na przebieg tej historii. Nie jest to bardzo duży minus, ale jednak ten fakt troszeczkę zaważył na moim końcowym odbiorze tej historii. Mimo tych paru niedociągnięć uważam, że to cudowna historia i jeśli lubicie romanse, w których główny bohater jest muzykiem, to obowiązkowo musicie się zapoznać z tym tytułem ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2022 o godz 10:56 przez: historie_budzace_namietnosc
„Jak to mówią: Zaufanie buduje się latami, wystarczy sekunda, by je zburzyć, i trzeba życia, by je odbudować.” Są takie książki które potrafią czytelnikowi zapewnić rollercoaster emocjonalny i „Clash” do nich należy. Od samego początku do końca jesteśmy bombardowani emocjami. Czy pojawiły się łzy? O tak, i to nie jedna. Czy pękało mi serce? Oczywiście, że tak. Na szczęście można liczyć również na uśmiech i śmiech, który łagodzi przykrości. A to wszystko przez historię Clasha i Emmy. On jest gwiazdą rocka, a jego bronią na otaczający go świat jest jego bezczelność i irytacja. Za każdym razem pokazywał swoje inne obliczę. Tylko pytanie które było prawdziwe? Bo tak naprawdę były to tylko pozory, które miały chronić i ukrywać to jaki był na prawdę. Ona znowu była jego przeciwieństwem od samego początku. Skromna, niewinna, sympatyczna, mądra, pomocna. Nie wiedziała jak wygląda życie, bo była wychowywana przez babcie. A teraz Emmy musiała znaleźć szybko pracę by zapewnić jej specjalistyczną opiekę, bo już dłużej nie była w stanie sama się nią zajmować. I tak przez przypadek, zrządzenie losu została asystentką zespołu rockowego i musiała wyjechać z nimi w trasę koncertową. Wtedy dopiero tak naprawdę poznała swoich pierwszych przyjaciół, poznawała uroki życia i nie bała się, że zostanie wyśmiana lub poniżona, zaczynała rozwijać skrzydła. Tylko ciągle jedna osoba nie przekonała się do niej. Dlaczego? Za niedługo miało się to zmienić. Tylko czy gdy strach przejmuje nad kimś kontrolę tak jak jego demony, nie może się to skończyć zbyt dobrze. Pierwsze co przyszło mi do głowy po przeczytaniu to, że jest to niegrzeczna i rockowa wersja Kopciuszka. To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką i jestem zachwycona. Miała naprawdę dobry pomysł na fabułę i wszystkich bohaterów. Nie są płytcy, każda z postaci ma swoje wady i zalety, każda posiada swoje demony które potrafią wypłynąć i niszczyć, ale są również przyjaciółmi którzy mimo wszystko stoją po naszej stronie i pomagają walczyć z nimi byśmy je pokonali. Ta książka jest przepełniona bólem i prawdą. Szczerze w połowie książki miałam ochotę nią rzucić, a Clasha porządnie sprać. Tak mnie denerwował, ale nie żałuje że tego nie zrobiłam, bo to była naprawdę niesamowita przygoda. Na naszych oczach widzimy przemianę jaka zachodzi w nich i jak powoli zmierzają w jednym kierunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-01-2022 o godz 22:04 przez: ania7770
„Clash” autorstwa Belle Aurory to pierwszy tom z serii „Niebezpieczne zakręty”. I tak naprawdę długo zastanawiałam się co o niej napisać, bo do dnia dzisiejszego mam sprzeczne odczucia. Książka nie była taka, jak się spodziewałam. Patrząc na okładkę i czytając notkę, oczekiwałam mrocznego romansu i chociaż łatwo dostrzec niespokojny męski charakter, to książka jest naprawdę słodka. To jak rollecoaster emocji, i szczerze mówiąc, moje odczucia są wszechobecne, jeśli chodzi o tę książkę i wciąż nie jestem pewna, co o tym myśleć. Na początku byłam uzależniona od tej historii i pokochałabym ją, gdyby została wydana kilka lat temu. Ale ewoluowałam jako czytelnik i po prostu oczekuję czegoś więcej. Czytanie tej książki było zabawne i beztroskie, ale czasami wciąż emocjonalne i bolesne. I niby miało wszystko, jednak czegoś mi brakowało. Ta książka zawierała rzeczy, które kochałam i których nie lubiłam. Bardzo podobały mi się relacje Emily ze wszystkimi członkami zespołu. Czasami było to bardzo wyjątkowe i zabawne. Widać było, że wszyscy bardzo się o nią troszczą. To były niesamowite postacie i zdecydowanie były ważnym powodem, dla którego nadal podobała mi się ta książka, nawet jeśli w końcu jej nie pokochałam. Bardzo podobała mi się pierwsza połowa książki, ale druga połowa zrobiła się trochę szalona. Bohaterka była słodka, naiwna, nieśmiała i niepewna siebie. Walczyła o przystosowanie się do nowego i nieznanego środowiska. Cudownie było patrzeć, jak przekształca się w silną i odporną kobietę, jednocześnie zachowując tę niewinność, którą tak bardzo polubiłam. A potem poczułam, że książka zatrzymała się z piskiem opon i zrobiła obrót o sto osiemdziesiąt stopni. Nie zdradzając zbyt wiele, powiem tylko, że był to główny punkt zwrotny w książce. To było trochę przesadzone, sprawy zaczęły się nasilać i irytować. Pomyślałam też, że Emily jest trochę zbyt naiwna i chroniona. Więc jej przemiana w dalszej części książki nie wydawała się w pełni wiarygodna. Co do Connora, nie za bardzo go polubiłam. Zrobił coś, co mnie tak zaszokowało, że dosłownie zamarłam i moim zdaniem Emily zbyt szybko mu wybaczyła. Ogólnie to nie była to moja ulubiona książka Belle, ale wciąż była w stanie wzbudzić we mnie wiele emocji. Myślę, że potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby całkowicie zrozumieć własne uczucia w stosunku do tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2022 o godz 14:50 przez: werka777
Główna bohaterka książki, Emily, to młodziutka dziewczyna, która niesie na swoich barkach ogromną odpowiedzialność za bliską jej osobę, jaką jest babcia. Wrażliwa, a zarazem waleczna. Gotowa do podjęcia wyzwania, kiedy los przypiera ją do muru. Kibicowałam jej z zapartym tchem w konfrontacji z nieprzychylnym jej, tytułowym Clashem. I choć jedni zarzucają jej, że nie potrafi się postawić i bywa uległa, dla mnie okazała się niezwykle silną bohaterką. Taką, która nie szuka zwady, nie wychyla się, a jednak potrafi pokazać moc charakteru. Clash z kolei wstępnie czaruje tylko fizycznością. To gbur i arogancki typ, nieprzychylnie nastawiony do głównej bohaterki. Można się jednak spodziewać, że dranie bywają słodcy i że najwięksi twardziele chowają pod warstwą pozorów czułe strony duszy. Książka rozpoczyna się momentem przełomowym w życiu głównej bohaterki. Rychłe zmiany w psychicznym stanie zdrowia babci doprowadzają do konieczności podjęcia działania Emily. Dziewczyna wyrusza w trasę koncertową u boku zupełnie nieznanych jej mężczyzn. Jakże przyjemnie obserwowało mi się zmagania dziewczyny z opornym Clashem, którego zachowanie początkowo wydawało mi się nieco niezrozumiałe. Jego współtowarzysze, mili, sympatyczni i otwarci, szybko znaleźli z Emily wspólny język. On nie. Ale przecież rozwijające się, skomplikowane, miłosne relacje są czymś, co czytać uwielbiamy. Tak też tutaj było. W fabule pojawia się moment przełomowy, punkt zwrotny, który wprawił mnie w stan konsternacji i zapewnił huśtawkę emocji. To niewątpliwie książka o miłości, ale także o przyjaźni i o tym, że nie warto oceniać ludzi po pozorach. W głębi człowieka lubią czyhać spychane na dno demony, które przysłaniają prawdziwe oblicze i czekają na moment ujawnienia. O sile rozmowy, o tym, że czasami warto się otworzyć. Powieść, w której nie brak ani namiętności, ani też tematu choroby, radzenia sobie z bliskimi, których kochamy, a którym nie jesteśmy w stanie sami zapewnić należytej opieki. Jest i muzyka, wszak to właśnie wokół niej uwijają swoją historię postaci niniejszej historii. Książka, w mojej ocenie, potrafi wywołać emocje. Była chemia i ja to kupuję. Znana i lubiana autorka na pewno mnie nie zawiodła. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2022/01/clash-belle-aurora-wielka-podroz-i.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2022 o godz 21:12 przez: em.love.book
Cóż mogę powiedzieć na temat tej książki? No zakochałam się, zanim jeszcze zaczęłam czytać, czułam, że tak będzie, gdyż mam totalną słabość do rockmenów, z której nie da się mnie wyleczyć. Książki autorki, które mam na koncie, bardzo lubię i również w tym przypadku, dałam się zaczarować słowom, które przelała na papier. Opowieść zaintrygowała mnie już od pierwszych stron, a kiedy na scenę wkroczył Connor wraz se swoją ekipą, niczym prawdziwa groupie, byłam już kupiona. Clash to ogromny wrażliwiec, przybierający pozę ignoranta i dupka, w głębi duszy czuje lęk przed odrzuceniem, do tego stopnia, że przed swoim strachem ucieka w narkotyki. Jego problem został wiarygodnie ukazany, zważywszy na to, że nie był w tej trudnej sytuacji anonimowy, jako gwiazda rocka, musiał zmierzyć się z oceną fanów i krytyków. Jego związek z młodą i niedoświadczoną dziewczyną, która ruszyła w trasę z zespołem, był pod ciągłym znakiem zapytania i do samego końca z wypiekami na twarzy śledziłam akcję z obawą, co tej parze może się jeszcze przytrafić. Sama Emmy, okazała się zjawiskiem, zarówno w oczach chłopaków jak i w moich. Skromna, staroświecka, słodka, kompletnie nie nadążającą za światem dziewczynka, która wychowana przez ukochaną babcie, znalazła się na życiowym zakręcie, który zmusił ją do wyjścia ze swojej skorupy. Autorka w niesamowity sposób ukazała metamorfozę tych dwojga, gdzie jedno z nich rozkwitało na naszych oczach, a drugie popadało w depresję. Ten związek, przeplatany wieloma dobrymi i złymi emocjami, pozwalał poczuć chemię, której tak w książkach szukam. Tło fabuły okraszone muzyką, którą uwielbiam sprawiło, że te prawie 500 str pochłonęłam w mgnieniu oka. Książka wywoływała we mnie mnóstwo sprzecznych uczuć, momentami byłam zdruzgotana, aby później pławić się w serduszkach. Autorka idealnie zachowała balans pomiędzy słodyczą, a dramaturgią sytuacji, stworzyła bohaterów nieidealnych. Nawet sceny miłosne nie były, niczym wyjęte z komedii romantycznej, miały swoją ostrość, prostotę. „Clash” podobał mi się pod wieloma względami, ale przede wszystkim mogłam poczuć, że jestem w prawdziwej trasie koncertowej z gwiazdami rocka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-01-2022 o godz 20:45 przez: alexandria
𝐓𝐨 𝐭𝐡𝐞 𝐰𝐨𝐫𝐥𝐝, 𝐂𝐨𝐧𝐧𝐨𝐫 𝐰𝐚𝐬 𝐚 𝐬𝐭𝐚𝐫. 𝐁𝐮𝐭 𝐭𝐨 𝐦𝐞, 𝐡𝐞 𝐰𝐚𝐬 𝐬𝐥𝐨𝐰𝐥𝐲 𝐛𝐞𝐜𝐨𝐦𝐢𝐧𝐠 𝐦𝐲 𝐞𝐧𝐭𝐢𝐫𝐞 𝐮𝐧𝐢𝐯𝐞𝐫𝐬𝐞. 🖤 Emily Aldrich musi pilnie znaleźć pracę. Przypadek sprawia, że Emily trafia na rozmowę kwalifikacyjną, na którą nie była umówiona, po czym dostaje posadę nie wiedząc właściwie jaką. Dopiero podczas spotkania z członkami jednego z najpopularniejszych zespołów muzycznych 'Left Turn' dowiaduje się, że jedzie z nimi w trasę. Mężczyźni są w porządku, oprócz Connora Clasha, który jest opryskliwy i niemiły. Od samego początku szuka w Emily wad. Zrobi wszystko by obrzydzić dziewczynie wyjazd i tym samym szybko się jej pozbyć. 🖤 Znacie serię VIP od Callihan? Clash to cały cykl w jednym i dodatkowo na dopalaczach! Ta cegiełka zapewniła mi mnóstwo emocji - od irytacji do mruczenia 'awww' pod nosem🤣❤ 🖤 To moje pierwsze spotkanie z piórem Belle i było naprawdę udane. Umiejętne żarty przeplatane z tymi, które mogły opuścić tylko usta faceta. Dziwne połączenie, ale niezwykle udane. 🖤 W fabule dużo się dzieje. Nie ma przestojów, gdzie razi monotonia. I autorka potrafi zaskoczyć, a starego romansowego wyjadacza ciężko czymś zszokować. Naprawdę miła odmiana🙌🏻 🖤 Emily swoją początkową niezdarnością i strachem przed czymkolwiek bardzo przypominała mi zmierzchową Bellę. Klepanie w ramię może ją doprowadzić do zawału🤣 Pewnie większość z czytelników popuka się w tym momencie w głowę, ale... Ogólnie większość wydarzeń z fabuły można porównać do Zmierzchu, ale to już moje zboczenie🙈 🖤 Wracając do głównej bohaterki, dziewczyna przez kilkadziesiąt pierwszych stron zachowuje się jakby urwała się z choinki *ach, ten świąteczny klimat🎄🎅🏻* To nawet urocze, ale gdy ten sam schemat zachowania powtarza się któryś raz z rzędu to człowiek ma tego dość i jedyne co czuje to żenada. Jednak im dalej w las, tym lepiej. Relacja z członkami Left Turn to wisienka na torcie. Chłopaki, oprócz Clasha, traktują ją jak ukochaną siostrzykę. I to jest słodkie. 🖤 Sama relacja Connora i Emily to wzloty oraz upadki, które obserwuje się z zapartym tchem. Naprawdę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-01-2022 o godz 10:19 przez: Jadzka.aa
"Poczułam się głupio z tym, co powiedziałam, jednak w oczach Connora zobaczyłam zrozumienie i nasza więź natychmiast stała się ciut mocniejsza. Byliśmy układankami złożonymi z kawałków o różnych kształtach i rozmiarach, ale przez jedną krótką chwilę, nasze elementy pasowały do siebie". "Zaufanie buduje się latami. Wystarczy sekunda, by je stracić. Potrzeba całego życia, by je odbudować". Cholera, muszę powiedzieć to głośno: zakochałam się w tej książce, w tej historii, w tych bohaterach... Już dawno nie byłam tak rozdarta emocjonalnie. Uwielbiam książki, w których pierwsze skrzypce gra zespół rockowy. Wtedy mam pewność, że historia napisana przez autora będzie niezwykle emocjonująca. Connor jest mężczyzną z problemami. Jest arogancki i wyrachowany. Za fasadą maski ukrywa swoje prawdziwe emocje. W jednej chwili jest czarujący i uroczy, by za chwilę zmienić się w człowieka oschłego i pozbawionego zahamowań. Jest osobą, którą się kocha i nienawidzi. Emma sprawiała wrażenie mocno oderwanej od rzeczywistości, której los nie oszczędzał. Jej drugie imie to skromność. W tym swoim zagubieniu jest tak bardzo urocza, że nie sposób jej nie polubić. "Clash" jest pierwszą pozycją spod pióra Belle Aurory, jaką miałam okazję czytać i jestem nim zauroczona. To książka, która wciąga w swój świat od pierwszych stron. Hipnotyzuje i uzależnia. Jest jak dobry narkotyk. Wystarczy ją poczuć, a już wiesz, że przepadłeś. To historia, która nie pozwala odłożyć się na miejsce, zanim nie przekręcisz ostatniej strony. Autorka oczarowała mnie nie tylko fabułą, ale także tym jak pokazała przemianę głównych bohaterów. Zarwałam dla tej książki noc i nie żałuję. Z wypiekami na twarzy śledziłam dalsze losy Connora i Emmy, a momentami bałam się wręcz przekręcać kolejne strony. Historia ta łapie za serce, wywołuje masę sprzecznych emocji. Od napadowego śmiechu, poprzez łzy i współczucie, a momentami nawet irytację. Sceny zbliżeń napisane smacznie. Ta książka jest idealna pod każdym względem. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom! Jestem nią oczarowana i polecam ją z czystym sercem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2021 o godz 12:36 przez: zaczytanamatka
Emily pilnie potrzebuje pracy. Całe życie wychowywana przez babcię musi zapewnić jej godną starość. Gdy przez przypadek trafia na rozmowę o pracę o której nic nie wie, nie waha się ani chwili. Robi na przyszłych pracodawcach piorunujące wrażenie i pomimo braku doświadczenia zostaje asystentką jednego z najbardziej znanych zespołów muzycznych Left Turn. 4 mężczyzn i ona przez trzy miesiące w trasie. Dziewczyna, która jest z innej epoki, słucha Abby, jest nieśmiała szybko łapie wspólny kontakt z członkami zespołu. Nawet Connor Clash największy gbur i cynik jest zauroczony Emmy. Mimo, że robi jej na przekór, ona się nie poddaje. „Dla świata Connor był gwiazdą. Dla mnie powoli stawał się całym wszechświatem.” Wow, wow, wow. Zarwałam dwa wieczory aby przeczytać tę książkę i nie żałuje ani sekundy. Żałuję tylko, że nie mogę ponownie wchłonąć tej historii na nowo. Belle Aurora pewnie niektórzy znają z bardziej mrocznego wydania z serii Raw, która nawiasem mówiąc też była świetna. Tu Emily nie sposób nie pokochać. Dziewczyna jest prostolinijna, wychowana przez kochającą babcię, jest w stanie dla niej i najbliższych wskoczyć w ogień. I tak rzuca się w płomień trasy koncertowej zespołu, o którym do tej pory nie miała żadnego pojęcia. Clash, to złoty chłopiec, playboy, który za zasłoną arogancji ukrywa swoje lęki. Emmy staje się dla niego przyjaciółką… To nie jest słodka historia o związku biednej dziewczyny z bogatym muzykiem. To słodko-gorzka opowieść o dziewczynie z niezłomną wiarą i miłością i muzyku, który z chłopca staje się mężczyzną. Obydwoje w tej historii musieli dojrzeć do uczucia, które ich połączyło. Podczas czytania towarzyszyło mi wiele skrajnych emocji, od smutku poprzez radość. Autorka pokazuje jak wielką siłę ma prawdziwa przyjaźń, gdy wszystko się wali, Ci prawdziwi zawsze z Tobą zostaną i będą Cię wspierać. Myślę, że ta książka znajdzie wielu fanów. Jest naprawdę niezwykła. Autorka stworzyła jedyną w swoim rodzaju magię, dzięki bohaterom, którzy są prawdziwi i wielowymiarowi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Prokurator Balicka Joanna
4.8/5
28,44 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Punk 57 Douglas Penelope
4.6/5
25,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korepetytor Balicka Joanna
4.5/5
25,20 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Royal Zandler Sylwia
0/5
23,95 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kill Switch Douglas Penelope
4.4/5
41,18 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Birthday Girl Douglas Penelope
4.6/5
27,73 zł
43,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Naznaczeni grzechem Reilly Cora
4.7/5
25,77 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Sweetest Oblivion Lori Danielle
4.6/5
28,58 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Coletti Madej Monika
4.7/5
24,93 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jesteś moja Juszczak Inga
4.4/5
27,79 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodka pokusa Reilly Cora
4.7/5
22,67 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Złączeni honorem Reilly Cora
4.5/5
8,73 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Żelazna zdrada Polte Agata
4.8/5
26,42 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Toxyczne dziewczyny Power Rory
4/5
25,20 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Okrutna bestia Lark Sophie
4.3/5
23,81 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabły Henderson Keller Martyna
4.8/5
26,36 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pomyłka Daniszewska Iga
4.8/5
23,81 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jej stalker White Lily
4.5/5
28,26 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany smak Polte Agata
4.5/5
25,51 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego