Cinder i Ella (okładka  miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Ella to żywiołowa dziewczyna, wychowywana tylko przez mamę, jej przyjaciółkę i najbliższą osobę. Z okazji 18-tych urodzin córki mama organizuje wyjazd na narty, który kończy się tragicznie - matka ginie, a Ella odnosi bardzo poważne obrażenia. Dziewczyna wymaga intensywnej i stałej opieki - konieczna okazuje się przeprowadzka do ojca i jego nowej rodziny... na koniec kraju!

Pocieszeniem dla Elli jest blog, dzięki któremu poznała swojego najlepszego przyjaciela Cindera. Dotychczas nigdy nie spotkała go w realu... Kim jest Cinder? Czy istnieje naprawdę?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1174005321
Tytuł: Cinder i Ella
Seria: #GOYOUNG
Autor: Oram Kelly
Tłumaczenie: Nykiel Joanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 344
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-31
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 30 x 139
Indeks: 23168367
średnia 4,8
5
47
4
8
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
05-03-2018 o godz 08:52 przez: Kamila Malec | Zweryfikowany zakup
Współczesna opowieść o Kopciuszku. Młoda dziewczyna w dniu swoich 18 urodzin ulega wypadkowi samochodowemu w którym umiera jej matka, ona sama zaś zostaje kaleką, bliznami po oparzeniach. Jedyną jej rodziną jest ojciec, który zostawił ich kiedy była mała. Ella przeprowadza się do jego domu i nowej rodziny, gdzie nie jest ciepło przyjęta przez przyrodnie siostry. Zmaga się z depresją, szydzeniem ze strony uczniów w szkole. Jedyną osobą, która potrafi wywołać na jej twarzy uśmiech jest Cinder. Tajemniczy bloger, z którym postanawia odnowić kontakt. Nie spodziewa się, że chłopak myślał, że umarła i, że tak ucieszy go wiadomość, że jednak żyje. Czy Ella zyska w końcu przyjaciół? Jak potoczy się jej życie w domu, w którym wcale nie jest mile widziana? I czy tajemnicza miłość poświęci swoje życie dla niej? Książka wciąga już od pierwszych stron. Pokazuje życiowe dramaty i decyzje, które niosą za sobą różnorakie konsekwencje. W doskonały sposób pokazuje przemianę bohaterki z zakompleksionej i pełnej depresji młodej dziewczyny, w bardziej pewną siebie młodą kobietę. Doczepię się tylko do jednego, a mianowicie skończyła się za szybko. I z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2019 o godz 17:39 przez: antonina | Zweryfikowany zakup
Świetna książka, bardzo szybko się ją czyta z powodu treści jaka zawiera przez którą nie można się od niej oderwać. Bardzo polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2021 o godz 21:00 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Cudowna książka. Bardzo pouczająca i przepiękna. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2018 o godz 15:02 przez: xxsylvia | Zweryfikowany zakup
Polecam każdemu !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2018 o godz 12:06 przez: Detektyw Książkowy
Znacie bajkę o Kopciuszku? Na pewno tak! Co powiecie na to, żebym opowiedziała Wam inną wersję tej historii? Za górami, za lasami, a dokładniej mówiąc w Bostonie, mieszkała sobie pewna dziewczyna o imieniu Ella. Miała ona wszystko czego potrzebowała do szczęścia - kochającą matkę, książki, fajnych znajomych i najlepszego internetowego przyjaciela na świecie. Kiedy już myślała, że jest najszczęśliwszą dziewczyną pod Słońcem, wydarzyło się coś strasznego - straciła wszystko co było dla niej ważne. W dniu osiemnastych urodzin Ella wraz z matką wyjeżdżają w góry, aby uczcić osiemnaste urodziny dziewczyny. Niestety, nigdy nie docierają na miejsce - jej matka umiera, a ona sama odnosi poważne obrażenia w wypadku. Na domiar złego Ella musi przeprowadzić się do swojego ojca w Las Vegas, który kilkanaście lat temu porzucił ją i jej mamę dla innej kobiety. Dziewczyna nie może wytrzymać w jednym domu z irytującą macochą i dwiema okrutnymi przyrodnimi siostrami, które regularnie uprzykrzają jej życie. Kiedy nastolatka jest na skraju wytrzymałości, odnawia znajomość ze swoim starym internetowym przyjacielem. A on ma zamiar jej pomóc. Cinder - najlepszy przyjaciel na świecie. Kochani, nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że w końcu mogę podzielić się z Wami moimi odczuciami po tej lekturze. Możecie mi nie wierzyć, ale aż kipię od podekscytowania, ponieważ dawno nie czytałam tak słodkiej, a zarazem gorzkiej historii. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź książki Kelly Oram myślałam, że będę miała do czynienia z kolejną uroczą opowiastką o skrzywdzonej dziewczynie i przystojnym bohaterze na białym koniu. A o otrzymałam? Niezwykle szczerą opowieść silnej bohaterki, która próbuje poukładać sobie życie i nie mdleje na widok pierwszego lepszego mężczyzny. Śmiem, nawet twierdzić, że wątek miłosny nie wysuwał się na pierwszy plan, ponieważ autorka skupiła się na innych tematach i moim zdaniem było to genialne posunięcie z jej strony. Dzięki temu powieść wydała mi się bardziej realistyczna i przede wszystkim mądrzejsza. A oprócz tego uważam, że "Cinder i Ella" to jedna z mądrzejszych młodzieżówek wydanych w Polsce. Zaczęłam troszkę ogólnikowo, ale teraz przejdę do konkretów. Świetnie wykreowani bohaterowie to jeden z najmocniejszych plusów całej książki. W szczególności jestem zachwycona kreacją Elli, która umiała pokazać pazur, ale też nie udawała wojowniczki. Potrafiła krzyczeć, płakać, kochać i nienawidzić, była po prostu zwykłą dziewczyną z problemami. Jednak najbardziej ujęła mnie swoim poczuciem humoru, ciętym językiem i inteligencją. Zazwyczaj autorzy w swoich książkach po sto razy podkreślają, jaka to główna bohaterka nie jest mądra, śliczna i tym podobne. A tutaj w końcu słowa zostały potwierdzone czynami. W powieści miało miejsce takie jedno zdarzenie - kiedy jedna z postaci wygarnęła Elli złe zachowanie, a ona zamiast wpaść w furię, przyznała jej rację i co najważniejsze - postanowiła się poprawić. Bardzo mi wtedy zaimponowała, ponieważ przyznanie się do błędu nie jest wcale takie proste, a ona umiała to zrobić. Podczas lektury Ella jeszcze kilkanaście razy pozytywnie mnie zaskoczyła, ale nie myślcie sobie, iż była ona wyidelizowaną postacią - miała swoje zalety jak i wady. Nie umiem jednoznacznie przyznać, która z postaci najbardziej skradła moje serce, ponieważ każda z nich była na swój sposób wyjątkowa. Internetowy przyjaciel Elli - Cinder, okazał się ciekawą i intrygującą postacią z sekretami. Uwielbiałam jego rozmowy z główną bohaterką, ponieważ wylewała się z nich taka szczerość i oddanie. A oprócz tego obydwoje byli książkoholikami! Wielokrotnie się śmiałam kiedy kłócili o książki i sprzeczali się o swoje ulubione postacie. Chociaż wiele razy się ze sobą nie zgadzali, łączyła ich niesamowita więź, która mogła przetrwać dosłownie wszystko. Jestem pewna w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach, że zakochacie się w tym duecie. Z trzech prostych powodów - po pierwsze są naturalni, po drugie są zabawni, po trzecie mają w sobie to słynne "to coś". Co do drugoplanowych bohaterów - dwie przyrodnie siostry były straszne z zachowania, ale w końcu jedna z nich zaczęła zachowywać się jak człowiek i pokazała swoje zupełnie inne oblicze. Macocha może nie latała na miotle jak wiedźma, ale zaciekle pedałowała na orbitreku, a ojciec.... o nim sami musicie wyrobić sobie zdanie. Czego z pewnością nie mogę zarzucić autorce to tego, że potrafi ona tworzyć wspaniałe postacie, których zachowanie wywołuje w czytelniku całą gamę emocji. Wcześniej wspomniałam, że moim zdaniem "Cinder i Ella" to jedna z mądrzejszych młodzieżówek wydanych w Polsce i nadal utrzymuję to zdanie, ponieważ Pani Oram w swojej powieści poruszyła wiele trudnych tematów. Między innymi przedstawiła problem nietolerancji osób niepełnosprawnych, pokazała jak ciężko odbudowuje się relację z rodzicem, który przez lata nie kontaktował się ze swoim dzieckiem. A na dodatek w bardzo brutalny sposób autorka opi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-05-2018 o godz 21:57 przez: dzosefinn
Baśnie są specyficznym gatunkiem literackim: wprowadzają one czytelników w niezwykły świat: na pozór dobrze nam znany jednak okraszony szczyptą magii i niosący ze sobą konkretne przesłanie. Nic dziwnego, że rodzice sięgają po nie dzieciom na dobranoc. Niektóre z nich tak głęboko zapadają w pamięć, że zostają one z człowiekiem do końca życia, a kiedy pojawia się nowe pokolenie przekazywane są dalej tak, jak czynili to rodzice i dziadkowie. Jednak wraz z upływającym czasem baśnie ewoluują i tak jak zmienia się cywilizacja, tak zmienia się forma bajek, jednak to, co zostaje niezmienne to morał. Baśnie są niewyczerpanym źródłem inspiracji, non stop pojawiają się dzieła nawiązujące do nich fabułą. W przypadku tytułu, o którym za moment Wam opowiem, autorka jego – Kelly Oram – sięgnęła po jedną z najpopularniejszych opowieści dla dzieci, a mianowicie po Kopciuszka. Na podstawie tej właśnie baśni, spisanej przez braci Grimm stworzyła kolejną współczesną i mądrą historię, w tym przypadku kierowaną w pierwszej kolejności dla młodzieży. Cinder i Ella Kelly Oram, jak wspomniałam wcześniej, to współczesna historia Kopciuszka, która porusza wiele nadal aktualnych tematów i problemów tj. rodziny, życia w sieci oraz wyglądu: jak mocno wpływa on a postrzeganie jednostki przez otoczenie i w jaki sposób zawiść może przyczynić się do tragedii. Główną i jednocześnie tytułową bohaterką jest Ella, to znaczy Ellamara, która jest blogerką i prowadzi bloga o książkach. Dzięki pasji i miłości do książek ma nie tylko bogaty księgozbiór z wieloma cennymi dla niej autografami, ale również spore grono obserwatorów na prowadzonej przez siebie stronie internetowej. Wśród nich znalazł się pewien chłopak podpisujący się jako Cinder458, z którym mocno się zaprzyjaźniła mimo dzielącej ich setki kilometrów odległości. Ella prowadziła typowe, normalne życie nastolatki, niestety do dnia nieszczęśliwego wypadku, w którym zginęła jej mama. Wydarzenie to nieodwracalnie zmieniło Ellę: musiała sobie poradzić nie tylko z odejściem ukochanego rodzica, ale również z konsekwencjami wypadku i wizją przeprowadzki na drugi koniec kraju, do ojca i jego nowej rodziny, z którą nie utrzymywała kontaktu. Czy złamana psychicznie i fizycznie Ella znajdzie w sobie dość odwagi, by pokonać swoje słabości? Jak zareaguje nowa rodzina ojca na pokiereszowaną dziewczynę? Czy blog, który prowadziła zniknie z sieci i co najważniejsze, czy przetrwa przyjaźń, jaka zawiązała się między dziewczyną a tajemniczym Cinderem? Tego oraz jeszcze wielu innych rzeczy dowiecie się sięgając po niniejszy tytuł. Cinder i Ella Kelly Oram zdobywała moje serce kawałek po kawałku: najpierw tym, że główna bohaterka okazała się być blogerką, dziewczyną pełną pasji i zamiłowania do książek zupełnie tak jak ja. Dzięki temu stała się mi bardzo bliska, prawie jak siostra. Drugą rzeczą, za którą pokochałam ten tytuł to humor i przekomarzanki (flirtowanie) głównych bohaterów: Cindera i Elli, trzecią: poruszone przez autorkę trudne tematy, które sprawiają, że historia ta jest czymś więcej niż rozrywką dla młodzieży. A tym, co przypieczętowało tę moją miłość to emocje, które we mnie lektura jej wzbudziła: od szoku przez wzruszenie, płacz, nadzieję i radość. Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się po niej aż tylu wspaniałych emocji i mądrości, jakie Kelly Oram w niej przemyciła. Jest to kolejna wartościowa historia, do której na pewno będę wracać. Fabuła książki, jak wspomniałam wcześniej, nawiązuje do Kopciuszka braci Grimm, jednak autorka postarała się o to, aby historia nie okazała się typową kalką i zainteresowała czytelnika od pierwszej strony. Czasami jest tak, że powielane przez twórców schematy mocno irytują czytelników, jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Bardzo szybko wciągnęłam się w historię Cindera i Elli i trudno mi było się od niej oderwać. Sam fakt, że pochłonęłam ją w dwa dni mówi sam za siebie, prawda? Kelly Oram stworzyła ciekawych i nieszablonowych bohaterów, chciałabym aby wszystkie postacie w książkach tak pozytywnie mnie zaskakiwały. Autorka trochę przełamała obraz dobrze nam znanych bohaterów z Kopciuszka, dzięki czemu dostaliśmy coś świeżego, nowego i zaskakującego. Pokazała również, że wszyscy mają w sobie dobro, a zło, które się pojawia ma konkretne podłoże i występuje nie bez przyczyny. Podsumowując: Cinder i Ella to kolejna fantastyczna i mądra powieść nie tylko dla młodzieży jaką miałam okazję ostatnio czytać. Z pewnością nie będziecie się przy niej nudzić, a emocje, które w Was obudzi sprawią, że długo o niej nie zapomnicie. Jestem szalenie ciekawa kontynuacji, jaką szykuje Kelly Oram, mam nadzieję, że nie zawiedzie ona swoich czytelników, chociaż jak dla mnie Cinder i Ella mogłaby się skończyć na jednej książce. Póki co tytuł ten polecam z całego serducha! [http://dzosefinn.blogspot.com/2018/05/kelly-oram-cinder-i-ella.html]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-04-2018 o godz 13:33 przez: Sweetbloody
Zaczynam mieć wrażenie, że ostatnio zaczynanie moich opinii o książkach sprowadza się do jednego wielkiego "WOW ale zaskoczenie!". Po części chciałabym Wam tym razem napisać, że trafiłam na jakąś klapę, no ale niestety... znowu książka okazała się być niesamowicie pozytywna i wartościowa. Początkowo obawiałam się użycia wątku Kopciuszka, bo jestem szczerze zakochana w "Cinder". Wydawało mi się, że inna odmiana takiej historii mnie zmęczy, ale mimo wszystko no... byłam zaintrygowana. Jestem osobą, która widząc różne recenzje na dany temat i nie wiedząc jakie ma o niej zdanie... po prostu czyta i wyrabia własne. Dlatego właśnie ta książka znalazła się na mojej półce. Czy było warto? Pierwszy rozdział traktuje Nas od razu mocnymi emocjami. Jest to taki zrzut historii z wypadku samochodowego, w którym uczestniczyła Ella oraz, w którym zginęła jej mama. Wszystko to spowodowało, że miałam niesamowitą ciekawość zobaczyć jak dziewczyna poradziła sobie z tą sytuacją oraz jak potoczyło się dalej jej życie. W książce narracja w większości odbywa się z punktu widzenia dziewczyny, ale też z perspektywy bloggerskiego przyjaciela, czyli Cindera. Jego perspektywa pozwala nam poznać szybko jego tożsamość i niesamowicie wkręca w zastanawianie się "co się stanie, jak o tym, kim on jest dowie się Ella? Jaka będzie jej reakcja?". Całość buduje ogromne napięcie i trzyma niemalże do samego końca, ale uwierzcie: warto! Rozdziały są krótkie, ale zwykle kończą się w taki sposób, że i tak trudno jest odstawić książkę na bok. Jeżeli chodzi o okładkę nasza nie jest najgorsza. Myślę, że wersja z telefonami jest o wiele słabsza. Bardzo ciekawa jest ta zagraniczna, kolorowa okładka, ale ona z kolei w żaden sposób nie nawiązuje do wydarzeń z książki. ELLA to dziewczyna, która odniosła ciężkie obrażenia w trakcie wypadku. Stała się kaleką, przez co jest wyśmiewana w szkole, nieakceptowana przez przybrane siostry oraz niejednokrotnie nierozumiana przez nikogo z otoczenia. W tym wszystkim stara się być samodzielna i wytrwała, walczy z obelgami i stara się im opierać. Jej postać była mi bardzo bliska z kilku powodów: ogromna fanka książek, prowadzi bloga z ocenami książek/filmów, uczestniczy w FantasyCon'ach. BRIAN za to był dla mnie dużym zaskoczeniem. Jest on bardzo popularną i bogatą osobą, ale wszystko to wiemy w tle ponieważ on sam nie przechwala się i nie ma wybujałego ego. Jest przystojny i zdaje sobie z tego sprawę, ale też jest niesamowicie inteligentny, szarmancki, czuły, delikatny. Od kilku lat pisze z nieznaną mu dziewczyną na jej blogu, jest cierpliwy i nie nakłania jej do spotkania się lub przesyłania zdjęć na siłę. Ceni sobie nie tylko wygląd kobiet, ale też ich charakter i pasje. Żeby historia Kopciuszka była kompletna to w książce mamy też macochę oraz dwie siostry. O ile w typowym Kopciuszku nacisk jest położony bardziej na główne postacie, o tyle tutaj autorka poświęca nieco więcej uwagi na przeanalizowanie relacji rodzinnych. Każda z tych osób w pewien sposób zmienia się w trakcie tej książki. Jedyny minus, jaki tutaj znalazłam to nieco zbyt "idealne i sztuczne" rozmowy i chwile szczerości wśród rodziny. Ella nienawidzi się przez pewien moment z siostrami, po czym przypadkiem z jedną z nich nagle "mówią sobie wszystko", a na koniec w ułamku chwili są niemalże najlepszymi przyjaciółkami. Ale za to jej relacje z drugą siostrą oraz macochą pozostają przez całą historię dość naturalnie opisane. Kelly Oram w tej powieści porusza bardzo wiele wątków, nad którymi można się zastanowić, przemyśleć pewne sprawy. Znajdziecie tutaj kwestię: niepełnosprawności, posiadania widocznych blizn, depresji, odrzucenia przez społeczeństwo. Fajną kwestią jest również znajomość przez Internet. Czy można się tak zakochać? Czy taka osoba może nam się stać na tyle bliska, by poprawić nam nastrój, stać się przyjacielem, a może i nawet... uratować życie? Zakończenie książki jest lekko domknięte, ale wzbudziło we mnie duży niedosyt. Teoretycznie, gdyby autorka była bardzo brutalna... to mogłaby zakończyć tą historię w takim momencie. Pozostawiłoby mnie to jednak w rozpaczy z powodu tego, że nie wiedziałabym jak to wszystko potoczy się dalej. Ciężko mi porównać do czegoś tą książkę, co w pewien sposób pokazuje, że mimo schematycznego Kopciuszka jest ona dość oryginalna i wyjątkowa. Bardzo polubiłam głównych bohaterów i z niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2018 o godz 08:48 przez: KobieceRecenzje365
„Cinder i Ella” to przepiękna współczesna wersja Kopciuszka, która spodoba się nie tylko nastolatkom, bo ja kobieta przed czterdziestą po prostu się w niej zakochałam. Autorka zaserwowała mi emocjonalne tornado, które szarpało mną na wszystkie strony. To jedna z takich książek, o których się nie zapomina. Mnie ta historia cały czas siedzi w głowie, bo choć jest ona nieco podkoloryzowana, to i tak bez wątpienia jest to piękna, wzruszająca i chwytająca za serce opowieść. W książce poznajemy Ellę, która w dniu swoich osiemnastych urodzin ulega tragicznemu wypadkowi. Jej matka ginie na miejscu, a dziewczyna spędza ponad osiem miesięcy w szpitalu. Po wyjściu ze szpitala nie ma wyboru i musi zamieszkać z ojcem, którego nie widziała od kilkunastu lat. Nowa rodzina i nowa szkoła to dla Elli najgorszy koszmar, który mógłby jej się przyśnić. Ciągłe docinki i wyzwiska odbierają jej resztki radości z życia. Dziewczyna jest na krawędzi i postanawia odnowić kontakt ze swoim internetowym przyjacielem Cinderem. Ich relacja z każdym dniem staje się coraz bardziej zażyła, niestety chłopak nie chce się z nią spotkać, by nie wciągać jej do swojego zwariowanego świata. Kim tak naprawdę jest Cinder? Czy internetowa znajomość zmieni się w coś prawdziwego? O tym musicie przekonać się sami. Cinder i Ella to powieść, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Autorka przelała na papier wiele uczuć i emocji, które zawładnęły moim sercem i umysłem. Takie historie zdarzają się naprawdę, bo przecież nigdy nie wiemy, czy coś strasznego nam się nie przytrafi. Podniesienie się po tragedii i życie z bliznami nie jest wcale łatwe, a najgorsze jest to, że osoby, które powinny nas wpierać, potrafią także wyrządzić ogromną krzywdę. To samo tyczy się otoczenia, czyli ludzi zupełnie nam nieznanych. Ella doświadczyła wiele bólu i przykrości od swoich rówieśników, czasami miałam ochotę wejść do książki i potrząsnąć nimi sromotnie, bo to, co robili, było po prostu okropne. Zdarza się, że często płaczę, czytając książkę, takie już ze mnie ciepłe kluchy, ale to, co zrobiła ze mną ta powieść, jest po prostu nie do opisania. Ja nie płakałam, ja po prostu wyłam, nie godząc się na tak nieludzkie traktowanie. „(...) prawdzie piękno pochodzi ze środka. Jeśli będziesz czuła się piękna, to inni tak cię zobaczą.” Powieść ta nie jest tylko i wyłącznie smutna. Pojawia się w niej wątek miłosny, który autorka opisała bardzo pięknie. Miłość, która połączyła Cindera i Ellę, jest niezwykle piękna, niewinna i czysta jak łza. Na milion procent wiem, że o tej książce nie zapomnę, bo zostawiła ona w moim sercu ślad. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak niecierpliwie czekam na kolejną część. Cinder i Ella to bohaterowie, których po prostu pokochałam. Podziwiałam Elle za jej determinację, za to, że za wszelką cenę próbowała odzyskać upragnioną wolność i za to, że mimo tylu przeciwności losu nie poddawała się. Jeżeli chodzi o Cindera, to mogłabym o nim pisać nawet do jutra. To cudowny młody mężczyzna, któremu sława nie uderzyła do głowy. Nie napiszę Wam, kim był, ale jeżeli zaczniecie czytać książkę, to ta zagadka rozwiąże się już na samym początku. Taki mężczyzna jak Cinder potrzebny jest każdej kobiecie, by czuła się piękna, jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa. To taki bohater, który rozgościł się w moim sercu i pewnie nigdy go nie opuści… Kreacja drugoplanowych bohaterów również wyszła autorce wspaniale i każdy z nich odgrywał dużą rolę w tej opowieści. To jedna z takich książek, która wciąga już od pierwszych stron. Czytając ją, będziecie się wzruszać, będzie się śmiać i na pewno będziecie przeżywać wszystko wraz z bohaterami. Autorka ukazuje życiowe dramaty i uświadamia, jak niektóre niewłaściwe decyzje wpływają na nasze życie. Poza tym lektura tej książki będzie lekcją dla wielu osób. Nie ma znaczenia, jak wyglądamy, czy nasze blizny i rany są na duszy i ciele. Każdy z nas jest człowiekiem, który zasługuje na szacunek i zrozumienie. Wpajajmy naszym dzieciom, że ktoś inny, nie znaczy gorszy, uczmy ich szacunku do innych i do samych siebie… Polecam Wam tę powieść z czystym sumieniem. Dla takich książek warto żyć, warto zarwać nockę, czy nie zjeść obiadu. Zakochałam się w tej historii i czekam na więcej... Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2018 o godz 15:35 przez: Weronika Cz.
RECENZJA Z BLOGA: http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2018/03/recenzja-kelly-oram-cinder-i-ella.html Cinder i Ella są najlepszymi przyjaciółmi od kilku lat, jednakże ich relacja opiera się jedynie na internecie. Żadne z nich nie zna prawdziwej tożsamości drugiej osoby, czy nawet adresu zamieszkania. I chociaż oboje potajemnie się w sobie podkochują, to nigdy nie próbowali się spotkać. Aż w urodziny Elli, kiedy Cinder wreszcie zbiera się na odwagę, aby wszystko zmienić - Ella traci całe swoje dotychczasowe życie i znika na osiem miesięcy. Kiedy po miesiącach pobytu w szpitalu Ella wreszcie odzywa się do Cindera, dwójka walczy z pragnieniem spotkania się na żywo oraz ukrycia swoich tajemnic, które mogłyby wszystko zniszczyć. Kopciuszek to jedna z najpopularniejszych baśni, która doczekała się ogromu adaptacji filmowych. W dzisiejszych czasach można obejrzeć wiele współczesnych wersji Kopciuszka, w tym jedne z najsłynniejszych: "Historia Kopciuszka" z Hilary Duff, czy "Kopciuszek: Roztańczona Historia" z Seleną Gomez. Okazuje się, że znajdzie się także wiele książkowych współczesnych historii, którymi przyznam szczerze, do tej pory się nie interesowałam. Wydaje się, że ta baśń została przejechana już z każdej możliwej strony i nie da się wymyślić już nic interesującego, a jednak "Cinder i Ella" Kelly Oram przyciągnęło moją uwagę. Cinder i Ella to pseudonimy, których główni bohaterowie używają podczas komunikacji. Najważniejszą tajemnicą jest ich prawdziwa tożsamość, która jak się okazuje, będzie miała ważne znaczenie dla ich wspólnej historii. Cinder wykreowany jest na playboya, który raczej nie szuka stałego związku, a przynajmniej nie z kobietami, które nie są Ellą. Jest szczery, ma ogromne ego, ale przy tym jest zabawny, zabójczo przystojny i sławny. Ella natomiast ma niewyparzony język, jest uparta, boleśnie szczera, a do tego bardzo niepewna siebie i złamana. Przechodzi przez ciężki okres w życiu nie tylko przez wypadek i stratę matki, ale również przez liczne blizny i brak akceptacji u rówieśników. Strasznie podobało mi się to, jak ogromny wpływ na swoje życie miała ta dwójka. Gołym okiem było widać, że im na sobie zależy, kiedy nawet zwykły sms potrafił poprawić humor tej drugiej osoby. To sprawiło, że ta książka była tak strasznie urocza. Kelly Oram zrywa z wieloma regułami baśni, chociażby poprzez wykreowanie miłej siostry i macochy. Dodatkowo Ella nie jest sierotą, ponieważ po śmierci matki trafia do swojego ojca, którego nie widziała odkąd zostawił ją lata temu. Relacja z ojcem i jego rodziną jest ważną częścią tej historii. Początkowo nie lubiłam nikogo z tej rodziny, ale starałam się ich zrozumieć, bo chociaż wiele rzeczy robili nietaktownie, to mieli prawo nie wiedzieć jak zareagować na niektóre sprawy. I chociaż autorka przekonała mnie do ojca Elli i jego małżonki, oraz jednej z sióstr, Juliette, tak nie dałam rady polubić drugiej, Any. Była okropna, a do tego przyczyniła się do wielu przykrych sytuacji w szkole. Nie potrafiłam jej zaufać, na szczęście Ella cały czas miała głowę na karku. Wypadek Elli i jej matki skutkował w wielu ciężkich oparzeniach na większej części ciała Elli. I to właśnie ta część książki całkowicie rozwaliła moje serce. Autora skupiła się na znęcaniu w szkole, ukazując przykre oblicze dzisiejszej młodzieży, która ma problemy z akceptacją ludzi, którzy czymś się wyróżniają. Przedstawiła czytelnikowi wiele bolesnych momentów, przez które wielokrotnie miałam ochotę zapłakać, głównie przez to, że wszystko wydawało się być tak realistyczne. Bolała nie sama sytuacja, ale świadomość, że tacy ludzie naprawdę istnieją wśród nas, a my nie mamy nad tym żadnej władzy. Fabuła książki oczywiście nie jest bardzo realistyczna, za to słodka, urocza i kochana. I chociaż czytało się ją bardzo szybko i łatwo, tak nie było w niej nic prostego. Było wiele bólu, niezrozumienia, samotności, poruszony był także temat depresji i samobójstwa. Główna bohaterka zmagała się z wieloma trudnościami, które mi osobiście złamały serce. Dałam książce tak wysoką ocenę, bo dla mnie naprawdę była bardzo dobra. Z pewnością będzie miała różne oceny, bo nie każdy lubi tego typu historie, ale ja osobiście ją bardzo polecam. Czekam na drugą część, bo zdecydowanie jest wiele więcej do opowiedzenia :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2018 o godz 19:07 przez: Joanna Nowak
Czy bajkę o Kopciuszku można opowiedzieć inaczej? Na pewno. Czy tę ponadczasową baśń można przenieść w realia XXI wieku i zaadaptować na potrzeby współczesnego odbiorcy? Niewątpliwie. Czy to jednak nie okaże się ze szkodą dla powieści, która bazuje na schemacie tak uwielbianym przez miliony znających oryginał i porównujących go do pierwowzoru? Cóż, każdą historię można opowiedzieć na milion różnych sposobów i nie oznacza to wcale, że każda z nich musi być gorsza od tej właściwej. Kiedy przeczytałam opis "Cindera i Elli" pomyślałam, że jest to powieść, która powiela wiele schematów typowych dla pozycji z tego gatunku i pewnie nie znajdę w niej niczego nowego. A to groziło, że po odłożeniu na półkę, szybko zapomnę o czym czytałam. Niestety, wiele książek pozostaje w mojej pamięci na krótko, choć spodziewałam się, że będzie inaczej. Na szczęście w przypadku "Cindera i Elli" tak się nie stanie. Bo, pomimo tytułu i nawiązania do bajkowego Kopciuszka, w środku romansu nie ma tyle, ile moglibyście się spodziewać, ale spokojnie - fani miłosnych motywów też mogą czuć się usatysfakcjonowani. Ale od początku, bo chyba zaczęłam nieco chaotycznie. Ta książka to opowieść o Elli, dziewczynie, która w dniu swoich osiemnastych urodzin ulega wypadkowi. Jej mama ginie, a ona sama doznaje bardzo poważnych obrażeń. Jakby tego było mało, po długim pobycie w szpitalu Ella jest zmuszona zamieszkać z ojcem, którego nie widziała od dziesięciu lat i jego nową rodziną. "Naprawdę byliśmy jak Cinder i Ella. Ja - zwykła dziewczyna, a on - książę z bajki." Świat jest okrutny dla osób borykających się z innością. Ella doświadcza tego na własnej skórze. Widoczne na jej ciele i w sposobie poruszania niedoskonałości są powodem docinków, niewybrednych komentarzy i przykrych uwag ze strony rówieśników. Dziewczyna próbuje się na tym nie skupiać, mimo, że słowa, ciche szepty i pogardliwe uśmiechy bolą bardzo mocno. Wielką pociechę Ella odnajduje w przyjacielu, z którym kontaktuje się jedynie za pomocą maili. Cinder zna ją jak nikt inny, zdaje się rozumieć, w przeciwieństwie do ludzi, z którymi przyszło jej mieszkać. Ale rzeczywistość daje w kość każdego dnia i każda chwila wydaje się być gorszą od poprzedniej. "- Naprawdę jesteś tak potworna, jak mówi Ana? Bardzo mnie to ciekawi. - Oddaj mi książkę. - Chcesz ją odzyskać? To pokaż blizny." "Cinder i Ella" nie jest typowym romansem dla nastolatków, choć fabuła krąży wokół tego wątku.Na szczęście został on opowiedziany w sposób nienachalny, nie przewijał się przez każdą stronę i nie wzbudzał największych emocji. Dla mnie najważniejsza była historia Elli, skrzywdzonej przez los nastolatki, która musi nauczyć się żyć od nowa bez ukochanej mamy. Cierpiąca na duszy i ciele dziewczyna codziennie walczy ze sobą, żeby wstać z łóżka i przeżyć następny dzień. A nie jest to łatwe, kiedy wszyscy wokół zdają się patrzeć na nią jak na dziwadło. Dlatego naprawdę budujące jest to, w jaki sposób Ella próbuje wrócić do normalności - nieco zmuszona przez otoczenie i okoliczności, ale ten pierwszy krok jest najistotniejszy w procesie wyzdrowienia. Zwłaszcza z przytłaczającej samotności. Jestem pełna podziwu dla autorki, że udało się jej stworzyć nieprzeciętną opowieść na kanwie historii, którą doskonale znamy. Przeniesienie losów Kopciuszka do współczesności wydawało się karkołomnym wyzwaniem, ale Kelly Oram uniosła ten ciężar. I co ważne, udało się jej to zrobić bez wpadania w infantylny ton. W powieści nie ma słodzenia, nie ma jednoznacznie złych (chociaż nie, jedną znalazłam) i dobrych bohaterów. Każdy ma swoje dobre i złe strony, wady i zalety. Nikt nie jest kryształowy jak zagubiony na balu but Kopciuszka. "Wybacz mi, Ellamaro, o mądra, tajemnicza kapłanko królestwa, i pozwól, że ofiaruję ci takie zakończenie, jakiego zawsze pragnęłaś." Książkę czyta się szybko. Sprzyja temu podział narracji na dwójkę głównych bohaterów, przy czym większy nacisk autorka położyła na Ellę, najważniejszą postać powieści. To na niej skupia się uwaga czytelnika, jednakże rozdziały z perspektywy Cindera dają ciekawe spojrzenie na odbiór fabuły oczami chłopaka i pozwalają zrozumieć motywy jego działania. Nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie polecić "Cindera i Ellę" wszystkim bez wyjątku, nie tylko fanom oryginału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-02-2018 o godz 18:13 przez: Klaudia Sosna
https://czytelniczka-z-k.blogspot.com/2018/02/10-ja-chce-juz-drugi-tom-czyli-recenzja.html Już na samym początku dowiadujemy się, że Ella i Cinder są to imiona internetowych znajomych, jak i pseudonimy naszych głównych bohaterów, znających się już od dobrych trzech lat, którzy poznali się dzięki blogowi recenzenckiemu Elli, gdzie Cinder znalazł post dotyczący jego, a tak naprawdę to ich ulubiona seria książkowa, a mianowicie recenzję serii Kronik Cindera. W pewnym momencie ich wymiana zdań urywa się w dość nieoczekiwanym momencie, z powodu tragicznemu wypadkowi, w którym uległa Ella i matka główniej bohaterki. Od tamtej pory życie Elli jest wypełnione bólem, a jej wcześniejsze i normalne życie niestety znika. Musi nauczyć się ze skutkami tragedii, która niestety odznaczyła na niej swoje piętno oraz zaakceptować to, iż trafia pod opiekę dawno niewidzianego ojca i jego nowej rodziny. Opowiedzenie w moim wykonaniu wstępu, może się zdawać odrobinę cukierkowata lub początkiem czegoś oczywistego, jednak tak nie jest. Historia ta od samego początku mnie zaintrygowała i sprawiła, że chciałam zagłębić się w nią jeszcze bardziej, a gdy już dotarłam do czwartego rozdziału po prostu nie umiałam uwierzyć, że znalazłam tak podobną do siebie osobę. Bo jak się okazuje naprawdę można było wyciąć jedną odpowiedź Elli i wstawić w podsumowaniu moich prawie całych ferii zimowych. Pozwolę sobie nawet zacytować tą zacną konwersację: "[...] doktor Parish mnie zapytała: - Jak minął ci tydzień? Jakieś postępy? Jak się czujesz? [...] - W końcu udało mi się nadrobić wszystkie zaległe odcinki Dawno, dawno temu..." i tak w ciągu jednego tygodnia obejrzałam z dobre 5 sezonów, także nie jestem z siebie dumna. A miałam takie plany twórcze. Jak zwykle moja inwencja twórcza poszła do lasu i nie wróciła, a przynajmniej jej nie widziałam dosyć długo. Jednak wracajmy do książki, bo to o niej mam w końcu mówić. Historia na tyle mnie pochłonęła, że już w połowie książki, chciałam dostać w dłonie drugi tom, a nie mieć tylko wiadomość: Drugi tom już w przygotowaniu. Ja nie przeżyję bez tego tomu. Polubiłam Ellę jak siostrę lub przynajmniej jak najlepszą przyjaciółkę z dzieciństwa, a Cindera (bo jego imienia wam nie zdradzę, sami musicie przeczytać), po prostu pokochał. Jeśli mam być szczera, pomimo że ma duże ego, to jest ideałem faceta. No powiedzcie kto nie chciałby przystojnego, sławnego chłopaka, w dodatku mola książkowego, który się o was troszczy. I tak powiem to z ręką na sercu, pokochałam tę historię, pomimo że nie miałam nawet pojęcia, że aż tak. Jest pod każdym dla mnie aspektem idealna, Ella nie jest jakąś tak szarą myszką, bo jak chce to umie pokazać co o kimś myśli, jednak jak każdy człowiek po poważnym wypadku, wolałby nie wychodzić na światło dzienne, a przynajmniej jeszcze nie teraz. Jest to bardzo ciepła, piękna, pełna humoru, smutna, zabawna, realistyczna, wzruszająca, ale zarazem prawdziwa opowieść o tym jak ludzie w prawdziwym życiu są traktowani, z powodu widocznych blizn, których każdy z nas może niespodziewanie się dorobić. Pokazuje również sposób myślenia takiej osoby i uświadamia nas, że czasem nasze problemy nie są w sumie takie najgorsze, bo ktoś naprawdę może mieć o wiele gorzej. Ta opowieść pokazuje, że ludzie, którzy doznali wypadku nie są inni od nas, pomimo że nie jest czasem w pełni sprawy. Uczula, że tacy ludzie potrzebują większego wsparcia i troski, a nie poniżania, czy wyśmiewania. Jak dla mnie pokazuje również, że uroda to nie wszystko, bo ona może przeminąć, jednak to kim jesteśmy i jacy jesteśmy pozostanie. I pomimo że staniemy przed takim wyzwaniem powinniśmy walczyć o swoje oraz że prawdziwych przyjaciół poznaje się w bardzo trudnej sytuacji. Jak dla mnie historia ta jest naprawdę warta uwagi, pouczająca i posiadająca naprawdę ważny morał. Pomimo że mam możliwość ocenienia tą historię od skali 1-10 to dla mnie ona zasługuje nawet nie na 11, a na 12. Jak dla mnie chyba jak na razie najlepsza książka, jaką przeczytałam z serii uwaga młodość (tak, jak dla mnie pobiła same Ponad wszystko, pomimo że była naprawdę świetna).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2018 o godz 10:57 przez: Amanda
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/03/cinder-i-ella-kelly-oram.html KOPCIUSZEK W LOS ANGELES? Historia o Kopciuszku jest niezwykle wdzięcznym tematem do retellingów, o czym świadczy ogrom powieści i filmów opartych na tym motywie. A jako, że uwielbiam tę baśń, to z wielką chęcią sprawdzam coraz to nowsze wersje Kopciuszka. Cinder i Ella zdaje się mieć wszystko, co pojawiło się też w pierwowzorze. Mamy dziewczynę, którą po śmierci matki zajmuje się ojciec, który zdążył ułożyć sobie życie z kimś innym. Jest także macocha - modelka i jej córki - piękne bliźniaczki. Mamy faceta, który będzie naszym odpowiednikiem księcia, a nawet coś, co będzie nam służyło za pantofelek. Czym jednak wyróżnia się ta wersja Kopciuszka? Zazwyczaj wszystko kręci się wokół naszej biednej dziewczyny, która jest gnębiona przez świat oraz idealnego księcia, który bezinteresownie się w niej zakochuje. Nikogo nie interesuje macocha, siostry czy cały ten dramat, jaki powstaje. Kelly Oram pokazuje nam jednak, że jest zupełnie inaczej. I warto poznać też tę stronę, którą zazwyczaj mamy za tą złą. Nasi czarni bohaterowie dostają naprawdę ciekawą historię, a cała powieść porusza o wiele więcej poważnych tematów, niż mogłoby się wydawać. Depresja, trudne relacje rodzinne, problemy z akceptacją otoczenia - to tylko niektóre z problemów, z jakimi będą musieli zmierzyć się nasi bohaterowie. Zdradzę jedynie, że autorka nie bała się trudnych tematów i odwaliła kawał dobrej roboty, świetnie je rozwijając. BOHATEROWIE Naszą główną bohaterką jest oczywiście Ella i to jej towarzyszymy przez większość czasu, jednak nie tylko ona zasługuje na zwrócenie uwagi. Kelly Oram wykreowała całą gamę niezwykle interesujących bohaterów. Zaczynając właśnie od Elli, która nie popada w schematy i stara się jak może, by nie okazać słabości, przez Cindera, który niewiele ma do powiedzenia w swoim własnym życiu, aż po macochę, bliźniaczki i kilka innych postaci, które niekoniecznie są takie oczywiste. Podobało mi się, że autorka spróbowała przedstawić także punkt widzenia tych postaci, które w baśni zawsze uchodziły za złe. Każdy ma swoją historię, nikt z nikim się nie zlewa, bohaterowie są bez krzty papierowości. Autorka otrzymuje za to ogromnego plusa! STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których narrację powierzono Elli oraz Cinderowi. Więcej jest jednak rozdziałów z perspektywy Elli, bo niewątpliwie to ona jest tu główną bohaterką. Dzięki jej perspektywie, mogliśmy lepiej poznać jej uczucia i wszystko to, co działo się w jej głowie. Udzielenie głosu Cinderowi zaś, pozwoliło nam bardzo szybko poznać jego prawdziwą tożsamość. Jeśli jednak ktoś myśli, że popsuło to element zaskoczenia, to bardzo się myli - w tej książce zdecydowanie nie chodzi o zaskoczenie. Przechodząc zaś do stylu pisania Kelly Oram - prosty i niezwykle przyjemny w odbiorze. Był jednym z elementów, przez które książkę wręcz pochłonęłam. Od strony technicznej nie mam więc żadnych zastrzeżeń. PODSUMOWUJĄC Cinder i Ella to naprawdę udane podejście do współczesnej opowieści o Kopciuszku. To historia o stracie, trudnych nowych początkach, naprawianiu błędów z przeszłości oraz relacjach, które są silniejsze od przeciwności losu. Ciekawy pomysł na rozwinięcie bazowej historii, wzbogacenie o kilka poważniejszych wątków, świetna kreacja bohaterów. Ta książka to nie tylko idealny sposób na spędzenie miłego wieczoru, ale również ciekawa lekcja, jaką wyniesiemy spomiędzy wersów. A przyjemny styl pisania i idealna równowaga między zabawniejszymi momentami i tymi smutniejszymi sprawi, że będzie się ją czytało niezwykle szybko. Polecam, szczególnie miłośnikom książek młodzieżowych oraz fanom retellingów - Cinder i Ella zdecydowanie powinno spełnić Wasze oczekiwania! ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2018 o godz 22:53 przez: lolly
Historia o Kopciuszku cieszy się ogromną popularnością zarówno w świecie literackim jak i filmowym. Powiedzmy sobie szczerze, czy jest ktoś kto nie zna tej bajki? Ile z nas, kiedy byłyśmy małymi dziewczynami, marzyło o pojechaniu na bal karetą, w pięknej sukni, na której spotkałybyśmy księcia? Jestem pewna, że większość. Ja osobiście uwielbiałam tę bajkę, a gdy byłam starsza, pokochałam też filmy. Do tej pory do niektórych chętnie wracam. Dziś jednak chciałabym wam przedstawić historię o "kopciuszku" we współczesnym świecie. Ellamara Rodrigez po wypadku samochodowym, w którym straciła najważniejszą osobę na świecie - swoją mamę, po prawie rocznym leczeniu w szpitalu i po utracie swojej pewności siebie, zmuszona jest zamieszkać z ojcem. Ojcem, który ponownie wyszedł za mąż. Tym sposobem Ella zyskuje nie tylko macochę, ale także przyrodnie siostry, bliźniaczki. Siostry już od pierwszego dnia nie kryją niechęci do Elli a macocha nie zastanawia się nad tym co mówi. Nowe otoczenie, nowa szkoła, nowi ludzie i nowe życie. Ella musi pokazać, że "żyje dalej" i daje sobie radę, tyle że jak ma żyć, gdy wszystko co kochała przepadło? Wtedy odnawia kontakt z kimś, kto był jej najlepszym przyjacielem - Cinderem. Mimo anonimowości, tylko on potrafi przywrócić Elli wiarę w życie. Cinder - bo taki pseudonim przybrał bohater w internecie - żyje na pełnych obrotach. Jego życie to nieustanne flesze aparatów, wywiady, przyjęcia i spotkania. Jedyną "normalnością" w jego życiu, jest Ellamara - anonimowa przyjaciółka. Kiedy pogodził się już z myślą, że już nigdy nie porozmawia z dziewczyną, ta po prawie rocznej przerwie wysyła mu wiadomość. Bohaterowie odnajdują sens bycia, tylko że nic nie jest już tak jak dawniej. Kelly Oram napisała historię na podstawie bajki, ale przemieniając ją w piękną, dojrzałą historię. Zła macocha początkowo nie zastanawiająca się nad słowami, które wypowiada, okazuje się wierną i oddaną żoną, oraz cierpliwą i ciepłą matką. Wredne siostry uprzykrzające życie bohaterce okazują się najlepszymi przyjaciółkami - a przynajmniej jedna. Bogaty i przystojny książę okazuje się bratnią duszą, która potrafi uleczyć najbardziej złamane serce. Autorka udowadnia w tej książce jak ważna jest rozmowa! Jak ważne jest wysłuchanie drugiej osoby, bo powody przez które postępują tak a nie inaczej, mogą być przytłaczające i bolesne. A do tego wszystkiego "Cinder i Ella" to idealny przykład tego, by nie oceniać innych przez wygląd. Ella to bohaterka, z którą bardzo łatwo się utożsamić. Dziewczyna prowadzi bloga z recenzjami filmów i książek. Kto lepiej ją zrozumie, niż my, blogerzy? Cinder natomiast to bohater, który w świecie sławy chce być traktowany jak normalny "szary" człowiek. Przez 3/4 książki bohaterzy mimo, że znają się 3 lata, tak naprawdę nigdy się nie widzieli. Prowadzą rozmowy za pomocą komunikatora, a potem przez telefon. Nie przeszkadza im to jednak, bo znają się lepiej niż nie jedna para realnie. Autorka wykreowała ich postacie tak realnie, że ja czytając tę książkę miałam wrażenie, że naprawdę gdzieś tam na świecie oni istnieją. Co najważniejsze, nie są wyidealizowani. Mają swoje wady i momenty zwątpienia. I to jest największym plusem tej książki. Bohaterzy. "Cinder i Ella" to historia o miłości, w której miłość nie stoi na pierwszym planie. To historia o przebaczeniu, o zaakceptowaniu prawdy i nowego życia. Wywołuje uśmiech na ustach dzięki sarkastycznym odpowiedziom bohaterów, wzrusza i ściska za serce przez los, z którym bohaterka musi się pogodzić, oraz rozczula przez wspaniałą historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-02-2018 o godz 22:46 przez: Monika Celej
"Cinder i Ella" to taka współczesna wariacja na temat bajki o Kopciuszku. Tytułowa bohaterka Ella przeżyła wypadek samochodowy, w wyniku którego zmarła jej mama, a ona sama ma poparzone 70% powierzchni ciała. Po wielu operacjach i żmudnej rekonwalescencji trafia do domu ojca, który odszedł, kiedy była dzieckiem i od tamtej pory się z nią nie kontaktował. Mężczyzna ma druga żonę, a jej dwie córki wychowywał jak swoje. Elli bardzo ciężko zaadaptować się w nowym miejscu. Zwłaszcza, że ojciec nie wie jak ma ją traktować, a ona z góry jest do niego wrogo nastawiona. Jennifer - nowa żona ojca sprawia wrażenie płytkiej i goniącej jedynie za pięknym wyglądem, a jej córki - Juliette i Anastacia otwarcie antagonizują Ellę z powodu jej rozległych blizn i utykania. Nowa szkoła także niczego nie ułatwia. Ludzie gapią się, wytykają palcami i potrafią być bardzo okrutni. W pewnym momencie samotna i przez nikogo nierozumiana dziewczyna odnawia kontakt ze swoim internetowym przyjacielem sprzed czasów wypadku. Jest nim chłopak ukrywający się pod pseudonimem Cinder. Był on fanem prowadzonego ówcześnie przez Ellę bloga poświęconego recenzjom filmów i książek. Obydwoje są szczególnie wielkimi fanami książki zatytułowanej Książę Druid, której ekranizacja ma w niedługim czasie wejść do kin. Rozdziały w książce prowadzone są naprzemiennie z perspektywy bohaterki oraz bohatera. Dlatego dość szybko dowiadujemy się, że Cinder, to tak naprawdę Brian Oliver - sławny aktor młodego pokolenia, który dodatkowo ma zagrać rolę tytułowego Księcia Druida. Ponadto jest zakochany w swojej internetowej przyjaciółce i mocno przeżył, kiedy przed 8 miesiącami ich kontakt nagle się urwał. "Cinder i Ella" to bardzo urocza lektura, biorąc pod uwagę aspekt romansoholiczny. Sławni aktorzy kojarzą mi się raczej ze zblazowanymi osobnikami, goniącymi za spódniczkami. Natomiast Brian-Cinder, to prawdziwy dżentelmen :D Zabrakło mi zdecydowanie więcej relacji bohaterów 'face to face', ponieważ prawie do końca opiera się ona na mailach i rozmowach telefonicznych. Pewnie sprawy wydawały mi się mocno przejaskrawione. Mam tutaj na myśli zachowanie 'sióstr' głównej bohaterki. Juliette dość szybko zmienia swoje nastawienie i choć nadal nie jest do końca przychylna, to stara się pomagać Elli i pomóc się jej zaadaptować. Anastacia natomiast do samego końca jest paskudna, wredna i złośliwa. Buntuje ludzi w szkole przeciwko bohaterce, a oni sami zachowują się totalnie wstrętnie. Dlatego ich podejście do kalekiej dziewczyny wydało mi się trochę wyolbrzymione. Jakoś ciężko jest mi wyobrazić sobie, że niepełnosprawność wywołałby aż taką falę hejtu. Bardziej wyglądało mi to na próbę wyeksponowania motywu kopciuszkowego przez autorkę. Książka mi się podobała. Nie była może jakimś wielkim odkryciem, które zapamiętam na wieki wieków, ale wciągnęła mnie i była tak napisana, że tekst nie kuł mnie w oczy. Wiecie, co mam na myśli - narracja pierwszoosobowa brzmi czasem, jakby prowadził ją mało rozgarnięty gimnazjalista. Jeśli liczycie na jakieś seksy w tej książce, to się zawiedziecie. Nie ma seks on the beach, ani sex on the nigdzie. Niedaleko końca pojawiają się pierwsze pocałunki. To tyle ode mnie. Myślę, że osobom, które lubię motyw Kopciuszka oraz słodkie historie z wątkami zaczerpniętymi z Trudnych Spraw ta książka powinna przypaść do gustu :D gadamoksiazkach.blogspot.com https://www.instagram.com/papaveryyyna/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-10-2018 o godz 00:39 przez: polska_joanna
Miłość to słowo, które opisywać może przeróżne relacje. Można kochać rodziców. Tym samym słowem opiszemy również zamiłowanie do serii ukochanych książek. Ostatecznie można też serce oddać innej osobie. Kiedy poznajemy Ellę, zdaje się iż obdarzona została ona tymi wszystkimi rodzajami miłości. Jedna chwila nieuwagi odbiera jej praktycznie wszystko. Jak przystało na współczesną reinterpretację baśni, to smutno rozpoczynająca się opowieść, w której wypadek samochodowy odbiera dziewczynie matkę, a jej samej zdrowie i szansę na normalne życie. Ella po wyjściu ze szpitala budzi się w innym świecie: ojciec (który lata temu założył nową rodzinę) sprzedał jej mieszkanie i swoją córkę praktycznie ubezwłasnowolnił. Zniknęły jej ukochane książki, ale i pasje (czytanie i blog), które nadawały życiu sens. I tylko przez mgłę wspomnień przebija się jedna jedyna osoba, która została z jej poprzedniego życia, czyli jej znajomość internetowa - chłopak imieniem Cinder. Połączyła ich pasja do ulubionej serii, ale przyjaźń scementowała niepowtarzalna nić porozumienia. Tylko jak spotkać się z kimś, jeśli poza twarzą całe ciało pokrywają blizny pozostałe z płonącego wraku samochodu? Ella niechętnie idzie do nowej szkoły, znosi przykre uwagi macochy i przyrodnich sióstr, próbując samodzielnie zaistnieć raz jeszcze w normalnej rzeczywistości. Wszystko po to aby odzyskać niezależność i moc decydowania o swoim losie. Nie wie nawet, że jest bliżej Cindera niż mogłaby sobie wyobrazić. Nie podejrzewa, że nie dzieli ich już kontynent, a znajdują się w tym samym mieście. Do momentu spotkania na konwencie (odpowiedniku współczesnego balu) nie zdaje sobie nawet sprawy, że krytykowany przez nią odtwórca głównej roli w ekranizacji ukochanej powieści, to jej Książę Druid i Cinder w jednej osobie. To sławny aktor Brian Oliver, na którym także ciążą kontrakty i zobowiązania. Czy imiona bohaterów się połączą, a Cinder i Ella odtworzą przebieg baśni o Kopciuszku? Praktycznie nigdy nie potrafię odmówić sobie zapoznania się z kolejną reinterpretacją jednej z klasycznych baśni. Czy będzie to film, serial, a może seria książek - nie ma to większego znaczenia. Baśnie mają w sobie uniwersalne prawdy i magię, której stale ulegamy. "Cinder i Ella" to zaklęcie w samym tytule. Ta wersja Kopciuszka ma wyjątkowo trudny los w przydziale: tylko twarz Elli ocalała nienaruszona z pożaru, a poparzone ciało to powód złego traktowania nie tylko przez przyrodnie siostry. Podobnie jak w aktorskiej wersji Disneya, w wersji Kelly Oram Kopciuszek także ma szansę poznać swojego Księcia na długo przed balem. Jednocześnie ich tożsamości pozostają ukryte: Ella nie wie, że Cinder to gwiazda Hollywood, a on dopiero po chwili rozpoznaje w niej dziewczynę, z którą latami korespondował i rozmawiał. Relacja tych dwojga jest szczególna, a rozgoryczenie dziewczyny równoważny poczucie humoru bohatera. Czegoś jednak w tej powieści zabrakło bym mogła nazwać ją ulubioną (a cytatów zaznaczonych w niej mam masę). Może zbyt wiele było wysiłku włożonego w naprawienie relacji w nowej rodzinie? Może to poczucie winy jakie Ella wobec nich długo odczuwała? Wszystkiego, czego nie znalazłam w tej części, poszukam chętnie w drugi i finałowym tomie tej baśniowej serii. Przed bohaterami bowiem najtrudniejsze z zadań: poszukiwania swojego szczęśliwego zakończenia. Recenzje zawsze na: zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2018 o godz 15:39 przez: Monika Szulc
Ella uległa tragicznemu wypadkowi, w którym straciła matkę. Osamotniona i z bliznami na całym ciele, musi nauczyć się żyć w nowym miejscy. Od lat niewidziany ojciec jest dla niej zagadką, jednak jego nowa rodzina nie ułatwia życia Elli. Wredne siostry i okrutni rówieśnicy, wystawiają na próbę zdrowie psychiczne dziewczyn i tylko Cinder, jej wirtualny przyjaciel, może odwrócić jej uwagę i dać nieco szczęścia! Kopciuszek w nowym wydaniu? I to jeszcze jakim!!! Okłada nie należy do moich ulubionych, choć oryginalna jeszcze mniej mi się podoba. Rzadko zwracam uwagę na takie rzeczy, lecz czasami po przeczytaniu danej powieści dostrzegam jakieś nieścisłości. W tym przypadku grafik idealnie oddał ducha tej książki, bo czerwony dywan doskonale pasuje, lecz jak dla mnie okładka jest mdła i sztywna, a ta historia jest przepełniona emocjami i szkoda, że tak bezosobowa grafika przyćmiła tytuł i piękną opowieść. Ella jest wspaniałą bohaterką. Chwilami płaczliwa, ale w jej przypadku jest to w pełni zrozumiałe. Uwielbiam jej emocjonalność i prostolinijność. Autorka wykreowała bohaterkę, którą pokochają wszystkie czytelniczki. Maniaczka książkowa i blogerka, co już na samym początku rozbudziło moją sympatię, jednak Ella również musi radzić sobie z innymi problemami. Wypadek nieodwracalnie zmienił jej ciało i to do tego stopnia, że rówieśnicy dokuczają jej z tego powodu Tak jawny ostracyzm potrafi być zabójczy i wpływa na niską samoocenę. Sytuację Elli można długo analizować, bo zachowanie jej rówieśników jest po prostu złe i okrutne. Problem bez wątpienia warty poruszenia. Ella nie dosyć, że cierpi w szkole, to po powrocie do domu nie jest jej łatwiej. Tu pojawia się wątek złej macochy i okrutnych sióstr. Autorka wiernie nie trzyma się wersji oryginalnego Kopciuszka, co bardzo mnie ucieszyło, tym bardziej że siostry, macocha i ojciec to kolejny burzliwy temat. Cinder jest bardziej tajemniczy i nieco rozpieszczony, ale też nie należy do zwykłych nastolatków. Przyznaję, że kilka razy przewracałam oczami, bo jego pewność siebie przekracza przeciętne granice. Mimo wszystko uwielbiam go! Akcja jest zawrotna i te niespełna 350 stron jest przepełnionych emocjami. Ella zmaga się z życiem codziennym, ze szkołą i nową rodziną. Od pierwszej strony nie mogłam się oderwać. Nieustannie coś się działo, a przygody Elli wyciskały łzy. Przyznaję, że Ojciec Elli wzbudzał we mnie dużo uczuć i chyba nigdy tak do końca go nie zrozumiem, a wybuchy Elli i jej często ostre słowa były uzasadnione. Wręcz miałam ochotę zaklaskać i pogratulować dziewczynie odwagi, bo sama chciałam na niego nawrzeszczeć. Jest to pierwsza część, która kończy się w zadowalający sposób i obawiam się kontynuacji i tego, że autorka namiesza, ale i tak nie mogę doczekać się drugiego tomu! „Cinder i Ella” to wspaniała powieść i przyznaję, że jestem mocno zszokowana! Czegoś takiego się nie spodziewałam. Ta historia przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Płakałam, śmiałam się i choć może jest troszkę przesłodzona, to właśnie tego było mi trzeba! Tej nadziei, miłości i spektakularnej walki z własnymi słabościami, a wszystko to w blasku fleszów. Dałabym tej powieści mocne siedem, ale zbyt dobrze się bawiłam, by zwracać uwagę na jakieś niedociągnięcia, więc jak dla mnie Cinder i Ella zasłużyli na dziesiątkę! Jedno z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2018 o godz 18:43 przez: Ewelina Anna Chojnacka
Moje wrażenia: Jestem zakochana w tej baśniowej i przemagicznej historii. Cinder i Ella okazali się postaciami bardzo charyzmatycznymi i pełnymi niezapomnianych emocji. Polubiłam tę nietuzinkową parę już od pierwszych stron książki, a najbardziej Ellę – za jej niebywałą cierpliwość w walce z chorobą, która omal jej nie zabiła. Ile ta dziewczyna przeżyła w swoim życiu bólu, to się w głowie nie mieści. Nie mogłam powstrzymać łez smutku, kiedy jej przyrodnie sióstry świadomie raniły jej uczucia, wyśmiewając brutalnie jej blizny. To było okrutne i bardzo złe 😦 Gdyby nie szczera przyjaźń Cindera, to z całą pewnością, Ella by tego nie wytrzymała . To dzięki ich internetowej miłość, zaczęła się ta przepiękna baśń o współczesnym Kopciuszku. Jej finał jest fenomenalny i warty chwili zadumy. Jestem przeogromnie ciekawa, co będzie dalej z ich miłością. Z niecierpliwością, czekam na kolejny tom tej baśniowej historii. Fabuła i styl: Styl Pani Kelly Oram jest bardzo lekki, spójny i wypełniony po brzegi pozytywną energią. Otula wyobraźnię czytelnika, niezapomnianą magią wrażeń oraz szczyptą miłosnej adrenaliny. Ta historia, pozostawia po sobie nie tylko wiele bezcennych emocji, ale i także miłą dla serca, garść leczniczej nadziei. Natomiast, jeśli chodzi o fabułę tej książki, to jest ona bajkowa, emocjonalna i wypełniona nutką marzeń. Nie da się przy tej książce nudzić czy też ziewać z powodu powolnej akcji. Wszytko w niej jest tak piękne i wzruszające, że aż ściska nas w sercu. Moim zdaniem, ta historia jest jedną z najlepszych historii o współczesnym Kopciuszku! Bohaterowie: Ella – to osiemnastoletnia i urocza dziewczyna, która podczas wyjazdu na narty, doznaje wielkiego nieszczęścia. W tragicznym wypadku samochodowym, traci nie tylko ukochaną matkę, ale i zdrową skórę w 70 procentach. Po długiej i ciężkiej rehabilitacji w szpitalu, Ella zostaje oddana pod opiekę ojcu i jego nowej rodzinie. Niestety, ale Ella nie czuje się w ich towarzystwie szczęśliwa i kochana. Ponieważ jej nowe siostry są wobec niej bardzo okrutne i bezwzględe. Jednym jej przyjacielem okazuje się Cinder – chłopak poznany w internecie. Cinder – to sławny syn bogatego reżysera, który gra główną rolę w filmie „Książę druid„. Jego prawdziwe imię brzmi Brian, ale dla Elli znany jest jako Cinder – wielki fan serii „Kroniki Cindera„. Chłopak nie ma odwagi wyznać Elli, kim naprawdę jest. Boi się, że dziewczyna odrzuci jego szczere uczucia, kiedy dowie się o jego fikcyjnych zaręczynach z koleżanką z planu. Czy ich internetowa znajomość ma szansę przerodzić się w realną miłość? Szata graficzna: Moim zdaniem, okładka książki „Cinder i Ella” jest nieziemsko klimatyczna i bajkowa. Przypomina mi kartkę wyrwaną z przepięknej baśni, w której to urocza nieznajoma gubi na królewskim balu swoją małą, białą rękawiczkę. Szczerze? To jestem zauroczona tą przemagiczną okładką. Błyszczy na mojej półce niczym książkowa gwiazda. Podsumowanie: „Cinder i Ella” to cudowna, pełna emocji i bajkowej nuty historia, która swoim przepięknym klimatem, przypomina mi współczesną baśń o nieśmiałym „Kopciuszku” i jej przystojnym księciu. Fani kreatywnych i poruszających serce historii, będą tą książką nieziemsko zauroczeni. Ja sama, nie potrafiłam oderwać się od niej nawet na krótką chwilę. Ta nietuzinkowa historia, pochłonęła mnie dogłębnie i na wiele bezcennych godzin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2018 o godz 10:38 przez: Magdalena Mrózek
Która z nas nie marzyła o księciu z bajki? Kimś, kto przygalopuje do nas na białym rumaku i zabierze do swojego pełnego przepychu zamku. Z kim będziemy szczęśliwe aż do końca swych dni. Baśnie, które tworzą kult księcia na białym koniu towarzyszą nam od najmłodszych lat. Choć z biegiem czasu przestajemy wierzyć w swoją szansę na bajkową historię, to książki takie jak Cinder i Ella dają nam nadzieję, że może i nam się ona przytrafi. Powiem wam, że jak naprawdę często płaczę przy książkach, serialach czy filmach, tak dawno nie wylałam tyle łez, co przy książce Kelly Oram. Cinder i Ella to wyciskacz łez, więc czytając tę powieść przygotujcie pudełko chusteczek oraz najlepiej coś słodkiego. Można przeczytać ją w jeden wieczór, jednak dawka emocjonalna zawarta pomiędzy jej stronami jest naprawdę ogromna i zostanie z wami na dłużej. Po opisie można uznać, że ta lektura zawiera dość błahą historię o dziewczynie zakochującej się w ideale. Jednak ta opowieść to zdecydowanie coś więcej. Sam powrót do zdrowia po wspomnianym wypadku towarzyszy naszej bohaterce przez całą książkę. Leczenie, operacje czy rehabilitacja to codzienność Elli, która nagle straciła swoją ukochaną osobę oraz musi przeprowadzić się na drugą część kraju do ojca i jego rodziny, która każe chodzić jej do szkoły, gdzie czekają na nią tylko złośliwe uwagi oraz upokorzenie. Każdego dnia zmaga z się z bólem po stracie bliskiej osoby oraz z rodziną, która nie wydaje się rozumieć przez co musi przechodzić. Choć miłość jest głównym tematem tej książki, uważam że relacje pomiędzy bliskimi Elli są o wiele istotniejsze i o wiele bardziej złożone. Fabuła książki jest zbudowana w taki sposób, że od razu czujemy jakbyśmy to my byli główną bohaterką tej książki. Czujemy to co czuje Ella, śmiejemy się i płaczemy wtedy kiedy ona. Sprawia to, że wraz z nią w trakcie dowiadujemy się jak wiele rzeczy nie zrozumieliśmy i jak łatwo kogoś błędnie ocenić na pierwszy rzut oka. Na szczęście ta książka to retelling Kopciuszka, więc możemy być jednego pewni - mimo wszystkich smutków, cierpienia oraz bólu ta książka skończy się happy endem. Jest jednak jedna rzecz w tej pozycji, która mi przeszkadzała. Mianowicie są to rozdziały z perspektywy Briana. Mam wrażenie, że były niepotrzebne i jego wątek z koleżanką z planu, tylko psuł odbiór całej historii. Postać Elli próbowała nadrobić braki swojego ukochanego i prawie jej się to udało, jednak Brian tak naprawdę zyskuje w oczach czytelnika dopiero w drugiej połowie książki, a w pełni rehabilituje się na jej koniec. Cinder i Ella to naprawdę dobra młodzieżówka. Pokazuje coś więcej niż zwykły związek dwojga ludzi. Stara wytłumaczyć czytelnikowi jak ważna jest rodzina i bycie silnym nawet w obliczu największej tragedii. Nawet kiedy wszystko zwiastuje najgorszy scenariusz nie należy tracić nadziei bo dla każdej z nas gdzieś tam jest nasz Cinder, który sprawi, że ból i cierpienie odejdą na dalszy plan. Ta książka to cudowna historia o miłości, poświęceniu oraz rodzinie, dlatego naprawdę polecam ją przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-04-2020 o godz 13:14 przez: Anonim
Zacznę od tego, że każda z głównych bohaterów w jakiś sposób mnie irytowała. Przez pierwsze 70 stron ja nie wiedziałam czy książek jest sens czytać dalej. Najbardziej mnie irytowała główna bohaterka, która nawet nie wiem czego chciała. Z czasem nie chciałam myśleć nawet, że Ella to Ella (wiem jak to głupio brzmi). Wyobrażałam sobie na jej miejsce jakąś inną bohaterkę. Ciągłe narzekanie i wprowadzenie siebie w kłopoty do niczego to nie prowadziło, a jeszcze bardziej potęgowało moją irytację. Później było coraz lepiej, mogłam się jakoś odnaleźć w fabule. Nawet zaczęłam lubić Elle na swój sposób. Chociaż wydawała okropną bohaterką. I przyszedł czas na... Oczywiście drugiego głównego bohatera. Tutaj miałam już troszkę inaczej. Bardzo szybko polubiłam się z Cinder bo uważałam, że patrzy na świat realistycznie. Nie boi się tego co dostał od życia, chociaż czasami przerasta go. Wydawał mi się sympatycznym facetem, ale do czasu. Na końcówce byłam poirytowana jego zachowaniem. Strasznie głupio myślał i nawet nie chciałam pomyśleć co mogło się stać gdyby... Mam jednak ogromną nadzieję, że w drugiej części troszkę się to zmieni. No właśnie... Ja mam jakieś dziwne poczucie, że 2 część jest tutaj nie potrzebna. No bo po co robić kolejną część skoro tutaj idealnie się wszystko zakończyło (prawie idealnie). Miałam wrażenie czasami, że autorka pisze na siłę i chce tylko zarobić "bo tamto się cudownie sprzedało". Świetnie, cieszę się, że sprzedaż była ogromna, ale jaki sens tworzyć kolejną część? Właściwie wszystkie możliwe wątki został zakończone i na siłę nic bym tutaj nie pisała. Jednak nie jestem autorką tej książki i nie będę decydować. Niestety kolejny minus to bardzo duże podobieństwo do "Geekerella"- Ashley Poston. Właściwie większość tam było podobne co nudziło mnie strasznie. Co ciekawe, "Cinder i Ella" została wydana wcześniej niż "Geekerella", przypomnę, że nikogo o nic nie chce posądzić. Ale wydawało mi się troszkę dziwne i na razie uważam, że mogłam śmiało zrobić re-reading Geekerelli i dostałabym taką sama historię. Jak już wspomniałam wyżej po pierwszych 70 stronach mogłam widzieć sens w czytaniu tej książki dalej. Ale dopiero od 100 strony mogłam coś poczuć i popłynąć gdy czytałam książkę. Nie uważam, że fabuła była kiepska ale również nie jakaś fantastyczna. Miała swoje minusy i plusy. A ogromnym plusem w tym wypadku było szybkie jej czytanie. A co dziwne, czasami nie wiedziałam o co autorce chodzi. Jakim prawem mogła tam wcisnąć taki i taki wątek (nie będę mówić aby nie spoilerować). Bardzo dobry retelling kopciuszka, ale nie porywający uważam, że mógł być napisany lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2018 o godz 23:06 przez: Klaudia Grabowska
Zapraszam do zapoznania się z całością recenzji: http://zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com/2018/02/207-cinder-i-ella-kelly-oram-prawdziwe.html <3 ,,Cinder i Ella" zabierze was do zapierającego dech w piersiach świata, w którym bajki odżywają, a miłość przybiera różne oblicza. Znakomicie skonstruowana, wyjątkowo poruszająca i nieprawdopodobnie zabawna współczesna bajka o Kopciuszku, która skradnie serca wszystkich wielbicieli urokliwych, wzruszających historii. Kelly Oram pozwala oderwać się od wszelkich problemów i wciąga do brutalnego ludzkiego świata, w którym najpiękniejsze dusze zawsze muszą mierzyć się z niewyobrażalnymi problemami. ,,Cinder i Ella" opowiada o ciągłej walce o lepsze jutro, trudach w zaakceptowaniu samego siebie, decyzjach raniących dusze, samotności i prześladowaniach, które spędzają sen z powiek, ale również o osobistych aniołach stróżach w postaci przyjaciół, które pozwalają podnieść się po każdym upadku, bratnich duszach, niesłychanej miłości pozwalające znów spojrzeć na świat we właściwy sposób. ,,Cinder i Ella" zagwarantują wam noc pełną niezapomnianych wrażeń, które na zawsze odcisną się w waszej pamięci. Czarująca historia opowiadająca o więzi łączącej dwie osoby, które nigdy się nie spotkały, a mimo to, są dla siebie najważniejszymi osobami w życiu. Zachwycający, niezwykle realistyczni bohaterowie, dynamiczna akcja i fabuła, która hipnotyzuje czytelnika i sprawia, iż czeka on z wielką niecierpliwością na kontynuację, którą właśnie przygotowuje wydawnictwo. Czy jesteście gotowi poznać współczesną wersję Kopciuszka, która powali was na kolana swoim pięknem? Pragniecie zapoznać się bliżej z zadziornymi, zabawnymi postaciami? Chcecie poznać prawdziwą magię literatury. Dajcie się oczarować, urzekającej powieści Kelly Oram, która skradnie wasze serca. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego