Cienie tożsamości (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Brandon Sanderson powraca do świata "Z mgły zrodzonego" w pierwszej powieści od czasu "Stopu prawa".

Elendel przeżywa rewolucję przemysłową – miasto spowijają dymy z kominów elektrowni, automobile wypierają powozy, a wśród robotników i najbiedniejszych mieszkańców slumsów zaczynają się niepokoje. A kiedy na przyjęciu urządzonym przez brata gubernatora ginie on sam i wszyscy jego goście – arystokraci, ale również osławieni kryminaliści – miastu zaczyna grozić chaos.

Znani ze "Stopu prawa" stróż prawa Waxillium Ladrian, jego przyjaciel Wayne i błyskotliwa Marasi podejmują śledztwo, nie wiedzą jednak, że przyjdzie im stawić czoło potężnemu przeciwnikowi wykorzystującemu starożytną sztukę Hemalurgii – oraz skonfrontować się z własną przeszłością. Całe szczęście, nie są osamotnieni, gdyż w walce mogą liczyć na pomoc samego Harmonii.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Cienie tożsamości
Seria: Z mgły zrodzony
Autor: Sanderson Brandon
Tłumaczenie: Studniarek Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-02
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 226 x 145
Indeks: 18694864
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
13
4
4
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
08-10-2018 o godz 21:07 Anonim dodał recenzję:
Kryminał-western bardziej niż fantasy. Sanderson nie schodzi poniżej pewnego poziomu więc czyta się dobrze jednak trzeba lubić taki klimat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2018 o godz 22:39 Radosław Matynia dodał recenzję:
Cienie tożsamości przywiązują większą wagę do rozwoju bohaterów i ich historii, czego wyraźnie brakowało w poprzednim tomie, który bardziej skupiał się na odpowiednim tempie wydarzeń, humorze i akcji. Niestety książka ta ucierpiała pod względem fabularnym, ponieważ autor musiał przerwać jej pisanie, aby dokończyć inną powieść, a gdy wrócił do niej, miał już zupełnie inną wizję przebiegu wydarzeń. Według mnie można to odczuć zwłaszcza w przedostatnich rozdziałach, gdzie zdarzenia i postacie wydają się trochę nagięte, aby doprowadzić do odpowiedniego finału. Nie psuję to może całej reszty powieści, ale pozostawia jednak lekki niesmak. Mimo wszystko, jeśli komuś spodobał się poprzedni tom, to z przyjemnością przeczyta i tę książkę i prawdopodobnie tak jak ja będzie się zastanawiał, na czym polega ta nowa wizja autora i sięgnie po Tom 6 "Żałobne opaski" .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2018 o godz 20:00 Elisiv dodał recenzję:
Kontynuacja Stopu prawa. Jak zwykle u tego autora bardzo udana. Nic nie jest tam takie jak się wydaje. Najcudowniejsze są postacie - wspaniale wykreowani bohaterowie to bardzo duży plus tej serii. Wax, Wayne i Marasi to ekipa niepokonana:) Bardzo polecam:) Aha, i plus za piękna okładkę też:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2017 o godz 01:13 Katrina dodał recenzję:
Elendel zdaje się rozwijać z dnia na dzień. I razem z jego rozwojem przychodzi czas także na zmianę nastrojów w mieście. Gdy ktoś próbuje zabić gubernatora do akcji wkracza Wax, Wayne i Marsai, próbując złapać winnego. „Stop prawa” był dla mnie nie małym rozczarowaniem. Liczyłam, że będzie trzymał jakiś poziom, że – tak po prostu – będę umiała cieszyć się lekturą. Niestety, tak się nie stało: poprzednia część była dla mnie niczym kubeł zimnej wody wylany wprost na głowę. Dlatego choć „Cienie tożsamości” nie są wcale lepsze to tym razem wiedziałam już co mam w rękach i aż tak bardzo się nie rozczarowała. Cóż, przynajmniej tyle, prawda? W porównaniu do poprzedniej części, „Cienie tożsamości” są i lepsze, i gorsze zarazem. Lepsze: bo Sandrson nie próbuje nam na siłę przedstawić świata i bohaterów, co właściwie było jednym z moich głównych zarzutów do „Stopu prawa”. Zrobił to w tomie poprzednim – i wystarczy. Dzięki temu, zwłaszcza w końcowych sekwencjach dzięki jednej z postaci poczułam delikatny powrót do klimatu poprzedniej trylogii, choć muszę także przyznać, że było to zaledwie kilka stron. Co zaś w tej części wypadło zdecydowanie gorzej? Kluczowa sprawa – fabuła. O ile w poprzednim tomie mieliśmy w miarę sensownie poprowadzony wątek kryminalny, tak ten jest po prostu cholernie nudny i przewidywalny. Domyślenie się zakończenia naprawdę nie jest tu wielkim wyczynem, a akcja polega przede wszystkim na ganianiu się w kółko niekoniecznie ciekawych bohaterów. I tak, bohaterowie to kolejny aspekt, na którym „Cienie tożsamości” się wykładają. Jak najbardziej rozumiem skąd wśród wielu czytelników bierze się sympatia do Waxa i Wayne’a, mimo, że dla mnie są bardzo sztampowymi, zwykłymi postaciami. Jednak to nie oni sami w sobie są problemem tej części (a może i całej drugiej trylogii?). W „Stopie prawa” miałam problem z rozróżnieniem wieku bohaterów: dwudziestoparoletnia Marsai i czterdziestoletni Wax mówili i zachowywali się w zbliżony sposób, mimo, że świat wokół nich przeżywa rozkwit przemysłowy. W „Cieniach tożsamości” problem pogłębia się jeszcze bardziej. Wax i Wayne są do siebie bardzo podobni, podobnie jak Marsai, kilkusetletnie kandry, czy po prostu – wszyscy drugoplanowi bohaterowie. Naprawdę, chyba poza jedną postacią (o której więcej pisać nie będę i która pojawia się tylko na chwil) kompletnie nikt się tu jakoś szczególnie nie wyróżnia, mimo, że sama narracja jest poprowadzona na tyle płynnie, że nie ma problemu z rozróżnieniem kto jest kim. To nie koniec moich zarzutów względem tej części. Kolejnym jest... rozwój technologiczny świata przestawionego. Czemu? Bo jest po prostu cholernie nudny. Świat Waxa i Wayne’a rozwija się dokładnie w takiej samej kolejności jak nasz. „Główne” wynalazki pojawiają się w niemal identycznej kolejności i działają w dokładnie ten sam sposób. Nie pasuje mi to zupełnie do uniwersum, w którym moce dotyczące metali są tak rozwinięte: wynalazki, w mojej skromnej opinii, powinny w jakiś sposób bardziej dostosować się do istniejących warunków, jednak zdecydowanie innych, niż nasze. Nie tylko wynalazki Sanderson kopiuje żywcem z naszego świata. Zachowanie ludzi w czasie rozwoju przemysłowego także. Albo inaczej: kopiuje STREOTYP zachowania ludzi w XVIII-wieku: biednych, spracowanych, bez praw i nieszczęśliwych. Autor chyba nie dokopał się do informacji, że to właśnie wtedy ludzie bardzo mocno widzieli poprawę warunków swojego życia, a jakieś ruchy i protesty, jeśli się pojawiały, rzadko miały jakąś większą skalę. By nie było, że tylko narzekam i narzekam muszę książce oddać to, na co zasłużyła. Sanderson, jak zawsze, pisze w bardzo lekki, niewymagający sposób i to sprawia, że książkę ta się bardzo szybko pochłonąć. Przy okazji wiem, że moje czepialstwo wynika z ilości przeczytanych książek tego pokroju i sporych wymagań: dobrze wiem, że większość czytelników jednak nie chce od książki fantasy aż tyle. Dlatego jak najbardziej rozumiem falę uwielbienia co do kolejnych części „Ostatniego imperium”. Jedynie ja ich po prostu nie podzielam. Znam wiele gorszych książek z tego gatunku, ale również poznałam ogrom lepszych; jeśli poprzednie części się Wam podobały, możecie sięgać i po „Cienie tożsamości, ale ja osobiście żałuję, że ta historia potoczyła się w tak marnym kierunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-06-2016 o godz 09:59 Barbara Kielczyk dodał recenzję:
Ciekawa pozycja dla młodzieży, rozbudzająca wyobraźnię i fantazję. Obdarowany nastolatek natychmiast zagłębił się w lekturze
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2016 o godz 21:12 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Podczas nie tak znowu zwykłego przyjęcia urządzonego przez brata gubernatora ma miejsce wydarzenie, które nie może pozostać niezauważone. Wszyscy goście wraz z gospodarzem zostali zamordowani... To rzuca głęboki cień na gubernatora, bowiem jego brat zaprosił na przyjęcie dość szczególne osoby - łatwo kojarzone z lokalnym półświatkiem, korupcją i przemytem. Jakby tego było mało, robotnicy w fabrykach są coraz bardziej wyzyskiwani, pracują całymi dniami a i tak coraz więcej z nich traci pracę... Bogaci się arystokracja a zwykli ludzie popadają w coraz większą biedę. W Elendel czuć rosnące rozgoryczenie, niezadowolenie a przede wszystkim nienawiść do rodów szlacheckich... Wax, Wayne oraz Marasi będą musieli się na dodatek zmierzyć z niezwykle przebiegłym i nadzwyczaj inteligentnym przeciwnikiem, który nie waha się użyć nawet zapomnianej i budzącej odrazę Hemalurgii. Jednakże nie będą osamotnieni - mogą liczyć na pomoc samej Harmonii! Kto wymordował gości na przyjęciu? Czy te morderstwa są jakoś połączone z rosnącymi niepokojami w Elendel? Kim jest ten tajemniczy przeciwnik?

Sanderson powraca w rewelacyjnym stylu w Cieniach Tożsamości! Z przytupem udowadnia, że jego nowa trylogia ma potencjał dorównujący tej pierwszej a w zanadrzu wciąż posiada wiele tajemnic i zagadek dotyczących tego świata. Choć z początku akcja może nie ma zawrotnego tempa, to nie sposób się nudzić - zapewniam! W tym tomie szczególnie urzekły mnie fragmenty w których trójka bohaterów musiała się skonfrontować z własną przeszłością jak i teraźniejszością. Wax myśli, że pogodził się ze stratą Lessie - jednak nadchodzące wydarzenia boleśnie to zweryfikują. Wayne stara się odpłacić za dawną krzywdę, natomiast Marasi musi zmagać się na każdym kroku z niezadowoleniem wśród współpracowników po awansie na asystentkę konstabla-generała Aradela. W tych fragmentach bohaterowie odsłaniają przed czytelnikiem swoje największe sekrety i uczucia, które na co dzień skrzętnie ukrywają przed światem jak i przed sobą. Dlatego też czyta się je w sposób szczególny i można poczuć jeszcze większa sympatię do całej trójki.

Przez całą książkę przewija się temat rosnącego niezadowolenia, wyzysku i rozgoryczenia - można je poczuć na każdym kroku, co się bardzo udało autorowi. Nie sposób nie współczuć prostym ludziom i aż samemu chciałoby się powiedzieć co nieco skorumpowanej arystokracji co robi źle. Jest to także wątek wokół którego w dużej mierze opiera się konstrukcja całej fabuły. Sanderson na swój własny sposób pokazuje jak wyglądała rewolucja przemysłowa, gdzie ludzie z dnia na dzień tracili pracę pozostając bez środków do życia. Dobitnie pokazuje coraz bardziej rosnącą przepaść pomiędzy prostymi robotnikami a arystokracją z ich wykwintnymi balami i strojami. A to nie doprowadzi do niczego dobrego... Przy tej okazji można poznać przemyślenia samej Harmonii nad światem jaki stworzył. Czy rzeczywiście bogata i żyzna kotlina Elendel to było dobre posunięcie, czy może wręcz przeciwnie?

Myśleliście, że autor wyczerpał limit tajemnic na temat Allomancji, Ferruchemii, czy Hemalurgii? To się mocno mylicie! Sanderson w Cieniach Tożsamości udowadnia czytelnikowi, że ma niejednego asa w rękawie. Gdy już poznamy odpowiedź na nurtujące pytanie, to zaraz autor pozostawia czytelnika z pięcioma nowymi pytaniami. Szczególnie daje się to odczuć podczas niezwykle dynamicznego i interesującego zakończenia! Jedynym minusem jaki wynotowałem to dwa różne imiona tej samej postaci. Tak jakby na etapie tłumaczenia były dwie wersje: Milan i MeLaan. To pierwsze zostało użyte raptem może dwa razy a później już konsekwentnie stosowano to drugie. Niemniej jednak nie jest to szczegół, który w sposób znaczący psuje radość z czytania.

Cienie Tożsamości to niesamowicie udany początek kolejnej, nowej trylogii w cyklu Ostatnie Imperium. Sanderson pokazuje, że czuję się w tym świeci bardzo dobrze i wciąż pozostawił wiele tajemnic bez rozwiązania. Znów poczułem niesamowitą magię czytania z zapartym tchem, która towarzyszyła mi podczas czytania Z mgły zrodzonego oraz dwóch kolejnych tomów. Polecam wszystkim fanom Brandona Sandersona! Jeśli nie znacie tego autora, to czas najwyższy to zmienić!

http://hrosskar.blogspot.com/2016/03/cienie-tozsamosci.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2016 o godz 11:50 Szymon Iwulski dodał recenzję:
Świetna kontynuacja "Stopu prawa", a szerzej - trylogii o Ostatnim Imperium. Dużo smaczków i nawiązań do poprzedniczek, wartka pełna zwrotów akcja. Pomimo długości wiele mniejszej niż poprzednia trylogia, i tak czyta się świetnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

O autorze: Sanderson Brandon

Rytmatysta Sanderson Brandon
22,99 zł
29,00 zł
Do gwiazd Sanderson Brandon
30,49 zł
39,90 zł
Elantris Sanderson Brandon
43,99 zł
49,00 zł
Bezkres magii Sanderson Brandon
43,99 zł
49,00 zł
Rozjemca Sanderson Brandon
44,99 zł
49,00 zł
Stalowe serce Sanderson Brandon
30,99 zł
34,90 zł
Biały piasek Sanderson Brandon
52,99 zł
59,00 zł
Idealny stan Sanderson Brandon
13,59 zł
15,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Koralina Gaiman Neil
22,99 zł
25,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Hyperion Simmons Dan
44,99 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Siły rynku Morgan Richard
30,99 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Dym i lustra Gaiman Neil
35,99 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Nigdziebądź Gaiman Neil
35,49 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Peanatema Stephenson Neal
44,99 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Język cierni Bardugo Leigh
35,99 zł
39,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.