Chore śfirusy (okładka  miękka, 07.2021)

Oferta empik.com : 27,23 zł

27,23 zł 39,90 zł (-31%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W dzieciństwie Ellis Earnshaw i Heathan James byli jak niebo i ziemia. Ona głośna i energiczna, z niesfornymi blond włosami oraz uśmiechem nieschodzącym z twarzy. On – mroczny i ponury – czerpiący obsesyjną przyjemność z obserwowania śmierci różnych stworzeń. Zawiązała się między nimi niezwykła i dziwna przyjaźń. Lecz pewnego dnia rozdzieliło ich chore okrucieństwo innych ludzi. Spędzili osobno całe lata, każde zamknięte we własnym piekle, aż w końcu Heathanowi udało się uciec i ruszył na poszukiwania przyjaciółki.

Powodowany nienawiścią i żądzą krwi wrócił do miejsca, którego nie spodziewał się już nigdy więcej odwiedzić, by zemścić się na swoich oprawcach. By ukarać ludzi, przez których niegdyś wesoła Ellis zagubiła się w otchłani bólu. Gdy wreszcie udaje mu się wydostać dziewczynę z jej mentalnego więzienia, wspólnie wyruszają w drogę, żeby odszukać tych, którzy zrujnowali im życie. I zniszczyć ich jednego po drugim.
W bolesny, bardzo bolesny sposób.
Tik-tak…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1273602762
Tytuł: Chore śfirusy
Tytuł oryginalny: Sick fux
Autor: Cole Tillie
Wydawnictwo: Papierówka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-07-08
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 205 x 140
Indeks: 39204424
średnia 4,5
5
52
4
8
3
4
2
3
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
19-07-2021 o godz 07:49 przez: pati.books | Zweryfikowany zakup
Macie jakieś książki, które możecie czytać milion razy, a Wy i tak wiecie, że Wam się nie znudzą i nigdy ich nie zapomnicie? Ja mam kilka takich książek, ale jedną z tych najważniejszych jest dla mnie Sick Fux (będę używać oryginalnej nazwy). Ellis i Heathan. Laleczka i Królik. Dolly and Rabbit. Z tą dwójką wejdziecie w mroczny, popieprzony i niesamowity świat Alicji w Krainie Czarów. Nie chce Wam wspominać o fabule, gdyż o tej książce nie da się opowiedzieć w łatwy sposób, trzeba po prostu ją przeczytać i dać się pochłonąć tej historii. Nie jest ona łatwa i przyjemna. Jest okrojona bólem, nienawiścią, tragedią, ale znajdziecie w niej również tak wielką miłość, której nie jest w stanie nic zniszczyć. Mimo, że czytałam ją nie pierwszy raz, po raz kolejny nie raz napływały mi do oczu łzy. To, co przeżyli Ellis i Heathan było straszne, a i tak to słowo nie opisuje tego w pełni. Te wydarzenia doprowadziły do ich rodzielenia. Jednak oni nigdy o sobie nie zapomnieli, a Heathan udowodnił całym sobą, że walczył kiedyś, walczy obecnie i będzie walczyć o swoją Laleczkę do końca życia. Ta historia jest mroczna, chora, popieprzona, ale jest ona zarazem tak piękna, że zostanie z Wami na zawsze. Dla mnie ta książka jest jedną z niewielu, pokazującą, że czasami głębia uczuć i miłości jest tak wielka, że nie pokona jej nawet największe zło. W tej historii słowa tik tak, tik tak oraz "czas na herbatkę" nabiorą nowego znaczenia i udowodni ona, że prawdziwi bohaterowie często mają w sobie niewyobrażalny mrok, ale i najgłębsze uczucia. Sick Fux - Chore Śfirusy - Ellis i Heathan - Laleczka i Królik - zapraszają Was do swojego własnego, krwawego świata. TIK TAK ⏱⏱⏱
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2021 o godz 23:07 przez: Claudia94 | Zweryfikowany zakup
Ellis poznaje Heathana w dzieciństwie. Jest zafascynowana jego innością, która aż bije po oczach. Chłopiec ubiera się na czarno i fascynuje go śmierć. Dosłownie, bo ich pierwsze spotkanie odbywa się podczas rozczłonkowywania motylka. I chociaż najlepszy przyjaciel dziewczynki odradza jej bliższe poznanie dziwnego chłopca, ona nie słucha. I przepada. 🖤💙 Od tamtej pory, Ellis, która wygląda jak żywcem wyjęta z bajki Alicja w Krainie Czarów, mianuje Heathana swoim Białym Królikiem, on ją, swoją Laleczką i stają się nierozłączni. Ich Kraina Czarów, staje się schronieniem przed momentami prawdziwej grozy i horroru, który wydarza się za drzwiami posiadłości ojca Ellis. Tylko oni razem, wzajemnie, stanowią dla siebie ogromne wsparcie. Aż do dnia, gdy zostają rozdzieleni... 🖤💙 Heathan po latach ucieka ze swojego więzienia i rusza na ratunek przyjaciółce. Wraz z nią u boku, zamierza ukarać wszystkich tych, którzy kiedykolwiek ich skrzywdzili. W bolesny, bardzo bolesny sposób... Tik-Tak. Serdecznie dziękuję @wydawnictwo_papierowka za wydanie książki @authortilliecole - Uwielbiam twórczość tej autorki i nie wyobrażałam sobie nie przeczytać tej pozycji. A teraz, konkrety... Dawno nie czytałam tak mocnej książki. Dawno, żadna książka mną tak nie wstrząsnęła. To, co tam się dzieje, to, ile emocji jest w niej, jak ciężki temat porusza... Cholernie podobała mi się relacja Królika i Laleczki. Mocna i nierozerwalna, chwilami chora ale nieokiełznana! Nie ma Królika bez Laleczki. Nie ma Laleczki bez Królika. Definitywnie, jestem zniszczona. Ale całym sercem, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2021 o godz 14:36 przez: daria | Zweryfikowany zakup
Ta ksiazka zwala z nóg. I nie daje sie podnieść. Mocna szalona nieobliczalna i okrutna. Zupelnie jak jej skrzywdzeni bohaterowie. Odbiera oddech i zaciska żołądek. Napewno nie dla delikatnych czetelnikow.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-06-2022 o godz 00:12 przez: Urszula Kaczmarzyk | Zweryfikowany zakup
Książka mi się podobała, choć temat bardzo ciężki. Moim zdaniem powinno być podane w opisie jakie tematy są w książce poruszane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2021 o godz 16:22 przez: Kaja Sikora | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle Tillie mnie nie zawiodła. Cudo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-08-2021 o godz 01:50 przez: Monika Staszkiewicz | Zweryfikowany zakup
Moja jedna z ulubionych pozycji.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2021 o godz 09:18 przez: Magdalena | Zweryfikowany zakup
Wciągająca smutna, chora historia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2021 o godz 10:58 przez: Monika Pałatyńska | Zweryfikowany zakup
Ciężka w treści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2021 o godz 23:38 przez: Maitiri
O matko i córko, jakie to było mocne! I jakie dobre! Nie dziwię się już fenomenowi autorki. Nie dziwię się, że tak wiele osób czeka na kolejne jej powieści. To, co zrobiła ta książka z moimi emocjami, to było mistrzostwo świata. Nie wiedziałam nawet, że coś takiego jest możliwe. Po zakończeniu lektury siedziałam z rozdziawioną buzią, wpatrując się tępo w ścianę przed sobą, a to nadal nie koniec wrażenia, jakie ten tytuł po sobie zostawił. Od razu dodam, żeby nie było wątpliwości, to nie jest lektura dla każdego. Nie wiem, czy wiedząc to wszystko, co wiem po jej zakończeniu, sięgnęłabym po nią z taką gorliwością. Obiecali, że będzie słodko, obiecali cukier, lukier i szczęśliwie zakochane tęczowe jednorożce. I co? I dali makabrę, na jaką nie pisałam się w najgorszych snach. W tej pozycji okrucieństwo jest na porządku dziennym. Przemoc fizyczna, psychiczna, seksualna, okropne bestialstwo, zezwierzęcenie wręcz bije ze stron tej powieści. Mieszają się w niej nienawiść, chęć zemsty i wykraczające poza ludzkie wyobrażenie okrucieństwo z namiętnością i ogromną miłością. Trochę dziwną w tej pokręconej rzeczywistości, w jakiej znajdują się bohaterowie, ale jednak miłością. Uprzedzam więc lojalnie, jest to lektura dla ludzi o mocnych nerwach. Chciałabym jednak, abyście jej nie odrzucali, bo to wartościowa pozycja. Jedna z lepszych chyba, jakie w ogóle w tym gatunku udało mi się w swoim życiu przeczytać. Tematyka, na której autorka osadziła fabułę, nie jest być może zbyt odkrywcza, jednak sposób jej podania zasługuje na największe brawa. Pomysł miała Cole genialny, a już nawiązania do „Alicji w Krainie Czarów” i postaci Laleczki i Królika to istny majstersztyk. Książka nie jest ani lekka, ani przyjemna. Ilość cierpienia, jakiego doznają bohaterowie wręcz przytłacza. Ale to, co robi ta powieść z czytelnikiem, to coś niesamowitego. Ona ryje psychikę, rozwala od wewnątrz, totalnie nie można się po niej pozbierać. Jest naprawdę pojechana. Mroczna, brutalna, pełna śmierci i krzywd, najpierw wyrządzanych niewinnym dzieciom, później tych popełnianych w imię sprawiedliwości. Wszystko tu jest brutalne, nie tylko opisy morderstw, ale nawet sceny seksu. Brutalne i obrzydliwe. Mało tego, w książce nie ma pozytywnych bohaterów. Tu każdy jest zły, zepsuty i naprawdę pokręcony. Heathan od początku ma coś nie tak z głową, później dołącza do niego Ellis. Oboje mają jakiś obłęd w sobie, naznaczeni wieloma bliznami psychicznymi i fizycznymi. Powiedzieć o nich „śfirusy”, to jak nie powiedzieć nic. Dlaczego więc tak książka tak bardzo mi się spodobała? Ano dlatego, że sposób, w jaki ta pozycja przedstawia wiodący temat jest inny od wszystkich, które do tej pory znałam i wnika głęboko. Dociera wszędzie tam, gdzie słodkie słówka nigdy nie będą w stanie dotrzeć. I zostaje w człowieku, a to największa wartość tej pozycji Wiem na pewno, że nigdy tej książki nie zapomnę. Że obrazki, które w niej odnalazłam, już zawsze będę mieć przed oczami. I chciałabym, aby to, co próbuje przekazać Cole, dotarło do jak największej ilości osób. Bo może dzięki temu coś się w świadomości ludzi zmieni. Autorka ma świetny warsztat. Genialnie kreuje postaci, dzięki czemu bez większego trudu wnikamy w ich pokręconą psychikę. Doskonale widać, jak kruchy jest ludzki umysł, jak łatwo sterować kimś, kto kompletnie się tego nie spodziewa, kto ufa i wierzy w dobre zamiary oprawcy. I jak doznane w dzieciństwie krzywdy wpływają na formowanie sfery emocjonalnej dorastającego człowieka. Pod względem psychologicznym ta książka nie ma sobie równych. Ponieważ autorka przedstawiła w powieści najpierw wydarzenia z perspektywy dziecka, a potem osoby dorosłej, śledzimy przemiany psychologiczne bohaterów krok po kroku. I wyciągamy wnioski. Albo chociaż staramy się je wyciągać. Cieszę się, że dla autorki nie ma tematów tabu i że przedstawiła je w taki, a nie inny sposób. Podoba mi się, że nie stara się upiększać prawdy, a pokazuje ją taką, jaka jest naprawdę, bez zbędnych filtrów, bez retuszu. Ta powieść boli, rozwala wewnętrznie, ale czasem taki ból jest potrzebny, aby wstrząsnąć czytelnikiem. A takie tąpnięcie w przypadku problemów poruszonych w książce jest wręcz konieczne. „Chore śfirusy” to książka tak chora, jak wskazuje na to tytuł. A może jeszcze bardziej. Totalnie poza schematem, poza skalą. Ma siłę, aby nie tylko zaszokować czytelnika, ale przede wszystkim porządnie nim potrząsnąć. To nie jest reportaż, a fikcja literacka, która pozwala poczuć, dotknąć, posmakować cierpienia i bólu ofiar i dzięki temu otwiera oczy, uświadamia i mam nadzieję uwrażliwia na omawiany problem. Ogromnie polecam, z zastrzeżeniem, że nie jest dla każdego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-08-2021 o godz 18:58 przez: maggie90
O tej książce było głośno jeszcze na długo przed jej oficjalną polską premierą. Niejednokrotnie zachwycano się nią na zagranicznych grupach czytelniczych do których należę, co mocno kusiło mnie do zakupu oryginalnego wydania tej historii. Zanim jednak zdążyłam to zrobić okazało się, że nakładem Wydawnictwa Papierówka otrzymamy ją w Polsce. „Chore świrusy” (nadal nie jestem przekonana do naszego rodzimego tytułu) to historia szokująca, wstrząsająca i zatrważająca. O tym dlaczego, w kilku słowach poniżej. Ellis Earnshaw i Heathan James poznali się jako kilkuletnie dzieci - mając kolejno siedem i dziewięć lat, kiedy chłopiec został podrzucony pod opiekę własnemu tacie, który pracował jako ogrodnik w posiadłości ojca dziewczynki. Różniło ich tak wiele, jak to tylko możliwe. Jej uśmiech kontrastował z jego powagą, radość Ellis z każdej drobnostki stanowiła przeciwieństwo mrocznego usposobienia Heathana, kolorowe ubrania dziewczynki kontrastowały z czernią odzieży chłopca. Podczas gdy ona miała obsesję na punkcie "Alicji z Krainy Czarów", jego fascynowała śmierć pod każdą postacią. Różnice te nie przeszkodziły jednak naszym bohaterom w stworzeniu specyficznej relacji, którą śmiało można nazwać przyjaźnią. Kiedy po dwóch latach umiera tata Heathana, zgodnie z wolą mężczyzny, opiekę prawną nad jego synem przejmuję ojciec Ellis. Kiedy pierwszy raz spotkałam Heathana Jamesa, odrywał skrzydła motylowi. Zapytałam, dlaczego to robi. Uniósł wtedy na mnie swoje jasnoszare oczy i odparł: - Bo chcę zobaczyć jak umiera. Ani Ellis, ani Heathan nie przypuszczali jeszcze z czym przyjdzie im się zmierzyć. Bo niebezpieczeństwo nie kryję się pod łóżkiem czy w szafie – jak wierzy większość dzieci, a jest tuż obok i tylko czeka, aż będzie mogło się ujawnić i zaatakować, niszcząc przy tym niewinność w najbardziej obrzydliwy sposób. Kiedy zuchwałość i chora deprawacja dorosłych rozdzielają Ellis i Heathana na długie jedenaście lat, nasi bohaterowie trafiają do piekieł zgotowanych im przez tych, którzy w teorii mieli się nimi opiekować. Gdy naszemu głównemu bohaterowi udaje się wreszcie odzyskać wolność, wyrusza na ratunek Ellis, której to obiecał, gdy ich rozdzielano. Czy jednak tamta Ellis jeszcze istnieje? Jedno jest pewne – Heathan z dzieciństwa już dawno nie jest tym samym chłopcem. O ile wtedy otaczała go aura mroku, teraz kryje się w nim potwór żądny zemsty. Nie oceniajcie pochopnie. Nie wysuwajcie wniosków zanim nie poznacie obrazu sytuacji. Mawiają, że zemsta najlepiej smakuje na zimno. Skrzętnie zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Znacie powiedzenie - oko za oko, ząb za ząb? W przypadku tej historii słowa takie jak moralność czy prawość nie istnieją. Nie po tym co spotkało naszych bohaterów. Kiedy zatem Heathan i Ellis ponownie się spotykają plan jest jeden – zniszczyć tych, którzy swoimi chorymi i zdeprawowanymi umysłami zabili dzieciństwo obojga. "Chore świrusy" to książka do której trzeba się psychicznie przygotować. Nie nazwałabym jej romansem ani nawet nie zaliczyła do literatury 'dark romance'. To historia, która przekracza granicę za którą nie ma już niczego. Tillie Cole napisała bardzo mocną, wstrząsającą i wychodzącą poza schematy książkę, a przede wszystkim taką, przez którą wielu czytelników wyjdzie poza szeroką rozumianą strefę komfortu. Wprost nie do uwierzenia jest fakt, że spod pióra autorki "Chorych świrusów", wyszła także jedna z najbardziej wzruszających książek jakie w życiu przeczytałam, czyli "Nasze życzenie". Ta sama osoba, a tak odmienne wątki i wywołujące tak różne emocje historie. Tam było wzruszająco, a tutaj szokująco - co w moim odczuciu świadczy o ogromnym talencie pisarskim Tillie. Po tej książce nie będziecie tacy sami. Zapewniam was. A zanim wydacie osąd  czy podważycie moralność lub zachowanie głównych bohaterów zastanówcie się, jak wy postąpilibyście na ich miejscu? Ja? Nie miałabym żadnych skrupułów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2021 o godz 09:57 przez: GirlsBooksLovers
“Zniszczę ich kawałek po kawałku, Ellis. Obiecuję. Wkrótce będziesz wolna. Proszę, poczekaj jeszcze chwilę.” Twórczość Tillie Cole jest mi dobrze znana. Czytałam jej wiele książek, które po prostu są świetne. Teraz w moje ręce wpadła jej najnowsza książka “Chore Śfirusy”, którą czytałam już jakiś czas temu w oryginale. Byłam ciekawa, czy ta brutalna opowieść po tłumaczeniu na język polski, przypadkiem nie straci tej swojej wyrazistości, ale tak się nie stało. Od razu z góry uprzedzam, że ta książka nie jest dla każdego. Przeorała mi tak umysł, że pod Bogiem nie wiem, co mam o niej napisać. Tyle myśli mi się kłębi w głowie i non stop się zastanawiam, jak mam ubrać w słowa to, co właśnie przeczytałam. Ta historia skrywa w sobie tyle rzeczy, że to się w pale nie mieści. Na pewno większość z Was czytała kiedyś “Alicję w Krainie Czarów” i w tej powieści również ją otrzymujemy, ale w takim wydaniu, w którym nigdy w życiu bym nie przypuszczała, że można ją przedstawić. Normalnie oczy wychodziły z orbit. Działo się tu tyle rzeczy, które przyprawiały moje serce o szybsze bicie, włoski dęba stawały mi na całym ciele i mówiłam do siebie: Co tu się do cholery odpierdala! Przepraszam za to wyrażenie, bo nigdy w recenzjach nie używam takiego typu wulgaryzmów, ale w tym przypadku nie da się inaczej. Nie na darmo ta książka nosi tytuł “Chore Śfirusy”, bo oni dokładnie tacy byli. Nie zrobili z siebie takich osób, bo mieli swoje widzimisię, tylko dzieciństwo ich naznaczyło i to, co ich spotkało. Bardzo podziwiam autorkę, że nie bała się napisać takiej popieprzonej książki, bo na pewno znaleźli się tacy czytelnicy, którzy byli zniesmaczeni tym, co tam się działo i tą brutalnością. Ja lubię takie powalone książki, ale pod warunkiem, że autor umie to dobrze przedstawić i bez dwóch zdań Tillie Cole się to udało. To jest moja ukochana zagraniczna autorka i spod jej pióra biorę dosłownie wszystko. Nawet gdyby napisała książkę telefoniczną, to bym ją kupiła i przeczytała, bo na pewno by mnie w niej czymś zaskoczyła. Cole to taka pisarka, która stwarza historie trzymające w napięciu, pełne emocji, dobrych bohaterów, których w tym przypadku pod względem psychologicznym wykreowała mistrzowsko. Fabułę, którą nam przedstawiła, nie można zaliczyć do lekkich. To było po prostu coś okropnego i po latach Laleczka i Biały Królik chcieli się zemścić. Czy im się udało? Tego dowiecie się z tej mocnej lektury. Krwawe sceny były przedstawione idealnie i dało się na własnej skórze odczuć, co czuli Heathan i Ellis. Mamy tu dwa punkty widzenia, ale znajdzie się też kilka rozdziałów (chyba ze trzy, jak dobrze pamiętam) od innego osobnika. Jak pewnie zauważyliście, to celowo nic nie wspominam na temat fabuły, ponieważ nie chcę Wam psuć tych wszystkich emocji, które Wam będą towarzyszyły podczas czytania. Ja tę książkę czytałam trzy dni, ale to tylko dlatego, że mam małego szkraba w domu i czytam, tylko wtedy, kiedy córka śpi, bo w innym razie już dawno bym tę opowieść skończyła. Czy polecam? Oczywiście, że tak. Jest tu zawarta ciężka historia, ale na swój sposób piękna, którą uwierzcie, że zapamiętacie na długi czas. Jeśli kochacie twórczość Tillie Cole i to, że ona potrafi pisać mroczne książki, to ta pozycja jest dla Was obowiązkowa. Mimo trudnych tematów czytałam tę historię jak głupia. Pochłaniałam każdą kartkę i nie mogłam się oderwać, chcąc dowiedzieć się, co będzie dalej. A czy ty wkroczysz do świata Laleczki i Białego Królika? Wejdziesz wraz z nimi do Krainy Czarów? Pamiętaj, że zegar tyka. Tik-tak, tik-tak, tik-tak. Kasia https://girlsbookslovers.blogspot.com/2021/08/tillie-cole-chore-sfirusy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2021 o godz 18:02 przez: Snieznooka
Książki Tillie Cole są różne, często są przepełnione bólem i mrokiem, bywają słodkie, bywają trudne, ale z jakiś powodów łączą ze sobą czytelników. Wszystko za sprawą emocji, które budzą, łamią serca, sprawiają, że świat, w którym żyjemy, zaczyna przerażać. Jest ostry, brutalny, wyjątkowo niebezpieczny dla kogoś, kto się nie spodziewa czasami zwodniczy. Nie trudno wrażliwej jednostce, czułej i słodkiej zostać pochwyconą przez kogoś, kto ma złe zamiary, czy da się przed tym uciec? Czy książka „Chore śfirusy” mi się podobała? Główną bohaterką książki „Chore świrusy” jest Ellis Earnshaw, kiedy była małą dziewczynką była naprawdę słodka, energiczna, jak taki aniołek. Ciągle się uśmiechała, biegała wesoło, zarażała innych swoją radością. Pewnego dnia zwróciła uwagę na chłopca, który był jej totalnym przeciwieństwem, był cichy, ponury, nigdy się nie uśmiechał. Heathan James interesował się śmiercią, czerpał przyjemność z obserwowania, jak z jakiegoś stworzenia uchodzi życie. Ellis, jako mała dziewczynka uwielbiała bajkę o „Alicji w Krainie Czarów”, utożsamiała się z nią i z Heathana uczyniła swojego Białego Królika. Mieli swój pakt, silną więź, która rozkwitała z każdym dniem czyniąc ją jednocześnie niebezpieczną. Kiedy ojciec chłopaka zmarł ojciec Ellis stał się jego opiekunem, a to oprócz chwil szczęścia u boku jego Laleczki, jak zwykł nazywać dziewczynę stało się coś co złamało ich oboje. Konsekwencje pewnych czynów, wydarzeń były nieodwracalne, niestety Heathan został rozdzielony od przyjaciółki, jednak złożył jej obietnicę, której zamierzał dotrzymać. Musiało minąć jedenaście lat, aby ich drogi ponownie się skrzyżowały. Biały Królik tęsknił za swoją Laleczką, przyszła pora, aby rozpętać prawdziwe piekło. Czy uda mu się odzyskać Elis? Czy jeszcze kiedyś uda się jej uśmiechnąć? „Chore świrusy” jest książką, która wbiła mnie w fotel. Tillie Cole jak zawsze potrafi poruszyć trudne tematy w taki sposób, że nie tylko bulwersuje czytelnika, budzi w nim tyle sprzecznych emocji, że nie jest w stanie zebrać myśli. Bardzo trudno było mi napisać tą recenzję i wcale nie, dlatego, że ta książka jest zła, bo nie jest. Jest mroczna, ciężka i niezwykle trudna, opisuje ogromne krzywdy, sprawia, że w głowie czytelnika panuje totalny chaos, a momentami także pustka, kiedy ma zlepić składnie kilka zdań. „Chore świrusy” to powieść, w której znajdziecie sceny przemocy zarówno seksualnej, jak i fizycznej, psychicznej. Bywa brutalnie, ostro, jednak w pewien sposób, gdzieś podświadomie jesteśmy w stanie zrozumieć takie działanie. Za każdą krzywdę należy się kara, mijają lata, a jednak nic się nie zmienia, nikt się nie interesuje, spory pieniądz wiąże usta, rządzi światem, a bestialstwo i zwyrodnialcy mieli tryumfować. Czy aby na pewno? Powiem Wam jedno, ta książka nie jest dla każdego, jednak jest konieczna, pokazuje problem współczesnego świata, o którym się wie, jednak nie zawsze czuje ból ofiar przechodzących przez takie piekło. Tillie Cole sprawiła, że go poczułam i to dogłębnie. Zemsta zbierze ostre i krwawe żniwo, tylko, czy obejdzie się bez konsekwencji?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-08-2021 o godz 17:45 przez: Shemmer
Z „Sick fux” pierwszy kontakt miałam już kilka ładnych lat temu. Pamiętam to skonfundowanie, jakie zafundowała mi Cole. Dostałam kręćka od tego, co przydarzyło się i co robili Laleczka oraz Królik. Wówczas nie umiałam się tak po ludzku „uleżeć” z tym tytułem. Podobało mi się? Odstręczało mnie to? Co ja mam zrobić z tym czytelniczym fantem, podarowanym przez autorkę? Po latach wiem, że doceniam ten dark romance! Cole w „Chorych śfirusach” balansuje na bardzo cienkiej linii pomiędzy pisaniem w punkt, a niezłą przesadą. Takie też były moje odczucia co do poniekąd poetyckiego sposobu prowadzenia narracji, a także tego jak mówili bohaterowie. Pod kątem stylistyczno-językowym książka totalnie różni się od „Katów Hadesa”, „Tysiąca Pocałunków” czy „Raphaela” (który już na jesieni będzie w Polsce!). Zabiegi, na które skusiła się autorka, świetnie sprawdzają się przy tej historii. Sposób, w jaki opisuje świat oczami Laleczki i Królika tylko podkreśla ich chory, chory świat. Podbija tę szaleńczą nutę, nadaje wszystkiemu klimatu... a jednak czasem miałam takie wrażenie, że tego jest za dużo. I gdy ja prędko wracałam do stanu zafascynowania, to jestem świadoma, że nie wszystkim ten rodzaj narracji przypadnie do gustu. Specyficznie napisana i jakże specyficzna historia. Oboje przeszli przez piekło i dosłownie rozdrapali szponami świat, żeby się z niego wydostać. Tillie Cole kolejny raz stworzyła dwie niezwykle złamane dusze. Pomaga Laleczce i Królikowi poskładać się w jako taką całość – w książce nie dostajemy „pełnego uzdrowienia”, ale możemy doświadczyć małej zmiany w bohaterach. Cole na przekór ogromnym traumom umocniła ich, wręcz wykuła ich w ogniu. Jest to jeden z mroczniejszych dark erotyków, jakie czytałam. W przypadku „Chorych śfirusów” trzeba mieć na uwadze to, że nawet ktoś, kto lubi darki, może poczuć, że to dla niego za dużo. Cole w tej powieści balansuje na wielu cienkich liniach i to kolejna z nich. Jesteśmy zarzuceni przemocą, krwią, szaleństwem i mordem. Wszystko to kotłuje się aż po sam epilog, a i jeszcze dalej. Tik-tak, dalej w brutalny świat. Podróż Laleczki i Królika jest jednocześnie niemożliwie długa i szalenie prędka. Długa, gdyż zaczęła się w dzieciństwie, a prędka, ponieważ finalne nuty rozgrywają się gwałtownych momentach. Autorka nie rozdrabnia się przy opisywaniu drogi bohaterów, konsekwentnie prowadzi ich od celu do celu. Przez ten dynamizm książka jakby sama się czyta – pędzimy razem z bohaterami ku końcowi, z nadzieją na pomyślny finał. Aż żal kończyć. Jednotomowe historie mają to do siebie, że uwielbiam właśnie zagęszczoną akcję, a z drugiej strony wiem, że jak skończę to... Kaplica. Ech ten Kaplica, bardzo chciałabym poczytać o nim osobną książkę – to bohater drugoplanowy, a jednak tak charyzmatyczny, że każda wzmianka o nim mnie intrygowała! Choć autorka zarobiona jest po łokcie w historiach, to i tak żyję słodką nadzieją na jakiegoś spin-offa z nim w roli głównej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-08-2021 o godz 22:32 przez: werka777
Czytelnik sięgający po tą historię otrzymuje obraz przeszłości przeplatającej się z teraźniejszością. Nie bez przyczyny. Dramaty rozegrane w dzieciństwie bohaterów kształtują ich psychikę, ukierunkowują myślenie. Konsekwentnie tworzą z nich ludzi, którzy zostają wyzbyci skrupułów. Nie w stosunku do wszystkich, rzecz jasna. Dokładne i etapowe kreowanie skomplikowanych portretów psychologicznych postaci ma za zadanie zbudowanie zrozumienia ze strony czytelnika. I choć z jednej strony przytaknęłam, z drugiej… Uff… To nie jest łatwa książka. Ellis Earnshaw to urocza dziewczynka, zakochana w bajce „Alicja w Krainie Czarów”. Ta nieodłącznie kojarzy się jej z jej matką, która odeszła. Tkwiąca w swoim wyimaginowanym świecie dziewczynka na swoje dziesiąte urodziny otrzymuje od swojego ojca i „wujków” prezent, którego nie zapomni do końca życia. Prezent, który ją złamie. Heathan to zamknięty na świat chłopiec zafascynowany śmiercią. Odrzucony przez tych, którzy powinni go kochać, po śmierci ojca trafia pod dach ojca Ellis. Pozwalając dziewczynce zbliżyć się do siebie zyskuje w niej przyjaciółkę. Szybko przychodzi posmakować mu gorzkiego wymiaru życia, toteż obiera sobie za cel zapewnienie koleżance bezpieczeństwa. To mały wojownik. Kim stanie się w przyszłości? Kim staną się oboje? Chore świrusy - nie bez przyczyny autorka nadała powieści taki, a nie inny tytuł. Miejcie to na uwadze. Powieść opowiada historię przyjaźni i miłości, która dokarmiana patologią, mrokiem i krzywdą przybiera wymiar niestereotypowego związku bazującego na zemście. Jest krwawo. Brutalnie. Wręcz obrzydliwie. Mrocznie, w najbardziej możliwy sposób. To nie jest zwyczajne dark romance. To niekoniecznie jest dobra pozycja dla romantyczek. Mafia i porachunki opisywane przez twórczynie miłosnych historii rozegranych tym klimacie to przy tym błahostka. To historia o przerażającej krzywdzie wyrządzonej tym niewinnym, niepotrafiącym się bronić. Nóż otwiera się w kieszeni, kiedy czyta się takie rzeczy. Zatem, biorąc pod uwagę całą gamę obrzydliwości, brutalności, krwi i uczuć budowanych na zemście, to jest bardzo oryginalna historia. Coś, co zdecydowanie mnie zaskoczyło. Do tego stopnia, że ciężko mi się wypowiedzieć. Ta książka nie relaksuje, nie rozpala, za to sprawia, że włosy stają dęba. Czy mi się podobało? Ciężko powiedzieć, że można lubić takie rzeczy, a jednak pod względem świeżości pomysłu, budowania napięcia, umiejętności opisu postaci i zdarzeń, autorka naprawdę odwaliła kawał dobrej roboty. Jest kontrowersyjny pomysł i jest bardzo dobry wykon. Czy tematycznie to książka dla Was? Miejcie na uwadze wszystko, co tutaj napisałam i zdecydujcie. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2021/08/chore-sfirusy-tillie-cole-najbardziej.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-08-2021 o godz 12:03 przez: ania7770
Każdy z nas zapewne zna Alicję w Krainie Czarów. Kojarzymy bajki, książki i filmy. Ale takiej wersji, jaka kryje się na kartkach książki Tillie Cole, nawet w najgorszych snach sobie nie wyobrażałam. „Chore śfirusy” to bolesna wyprawa w głąb króliczej nory z mrocznym romansem, akcją i nieustającym napięciem. Z całą pewnością nie jest to książka przeznaczona dla osób o słabych nerwach. Autorka oferuje mroczną fabułę przesiąkniętą żądzą zemsty, jednocześnie pokazuje, jak kruchy może być ludzki umysł, jeśli chodzi o przetrwanie i znalezienie iskierki między dwiema uszkodzonymi duszami. Ta książka dosłownie zwaliła mnie z nóg. Nienawidziłam jej. Nie podobało mi się w niej wszystko, a najgorszą rzeczą, jaką zdałam sobie sprawę po przeczytaniu ostatniego rozdziału, było to, że zamierzam dać jej bardzo dobrą recenzję. Bo po prostu na to zasługuje. Naprawdę. Od samego początku ton i pismo angażowały mnie całkowicie w historię. Tematyka dotyczy bardzo trudnych i bolesnych zagadnień, ale sceny są przedstawiane w sposób efektowny. Ta książka była szalona, mroczna, chora, pokręcona i dziwna. Ta powieść była magiczną i ekscytującą przejażdżką z dreszczykiem. Wciągnęła mnie w najgłębsze czeluście piekła i nie pozwoliła odejść choćby na chwilę. Na temat fabuły nie chcę Wam niczego mówić, po prostu musicie wejść w tę historię w ciemno. I ostrzegam, nie każdemu przypadnie do gustu. Jestem pewna, że niektórzy nawet nie doczytają jej do końca. Tillie Cole tą powieścią zmieniła całkowicie moje zdanie o jej twórczości. Podziwiam teraz ją jeszcze bardziej. Autorka bardzo realnie przedstawiła możliwości ludzkiej natury. Pokazała, jak dziki i nieokiełznany może być nasz gatunek. Pokazuje, jak szalony może stać się umysł człowieka, gdy jest nadużywany bez końca. Przedstawia szarą strefę między dobrem a złem. Jest to jeden z najmroczniejszych romansów, jakie kiedykolwiek czytałam. To było momentami ohydne, podłe i bardzo niepokojące. Tematyka jest naprawdę mroczna, a dwoje głównych postaci znajduje się na pograniczu psychozy, ale to zadziałało, a chemia między nimi była hipnotyzująca. Polecam tę książkę każdemu, kto lubi jazdę po pokręconej i ciemnej stronie. Fabuła jest nie z tego świata, a postacie są po prostu ludzkie. Przedstawiają zepsucie, dekadencję i rozkład w ludzkiej duszy. Ciężko jest nawet wyrazić słowami to, jaka ta książka jest naprawdę. Żeby się o tym dowiedzieć, musicie przeczytać, jeżeli tylko macie tyle odwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2021 o godz 19:09 przez: Anonim
Chciałam coś mocnego, no i w tej książce to dostałam 🤯🤯🤯 Ellis dziewczynka uwielbiająca Alicję w krainie czarów. Bez mamusi sama z tatusiem i z wujkami. Tańczyła pięknie do muzyki ale gdy nadeszły jej 10urodziny stała się już dużą dziewczynką i sam taniec nie wystarczył. Heathan cichy mroczny chłopiec którego nikt nie chciał. Przekazywany z rąk do rąk. Cierpię przyjemność z patrzenia na śmierć zaczyna od mrówek i motyli. Ta dwójka to całkiem dwa inne światy ale stworzyli pomiędzy sobą więź, gdy chłopak zamieszkał w domu Ellis myśleli że będą nierozłączni ale dorośli szybko ich rozdzielili i stworzyło każdemu inne piekło. Laleczka i królik. Bajkę Alicji znam bardzo dobrze z dzieciństwa i czytając książkę miałam piękny obraz w wyobraźni ale historia w momencie stała się okrotna. Ja lubię brutalne książki ale tą musiałam odłożyć i odpocząć tu dzieje się wielka krzywda i moja głowa nie mogła tego pojąć. Po odpoczynku sięgnęłam po książkę drugi raz i bohaterowie byli już dorosłymi ludźmi ale nadal zamknięci w umyśle laleczki i królika. Autorka tutaj nam pokazała jak wydarzenia życiowe mogą spowodować uraz na naszej przychice . Zdecydowanie dostałam chorych sfirusow. Lecz ich misja to była zemsta co już czytało mi się bardzo dobrze, były to okrotne morderstwa ale również laleczka mnie rozśmieszała zdecydowanie w wyobraźni miałam małą laleczkę która bawi się w zabójczynie. Autorka idealnie wykreowała bohaterów i zbliżyła do historii bajecznej ale dla dorosłych. Mamy tu również sceny seksu ale one raczej nie są do rozpalenia nas. Są okrotne i brutalne a później bohaterowie mają już swój własny świat. Pomimo mojej chorej fascynacji do brutalnych historii ta była na prawdę bardzo mocna książka, przez moment zastanawiałam się nawet czy skończę tą książkę ale tak długo na nią czekałam że musiałam. To było moje druge spotkanie z Autorka i wiem że jej styl jest zdecydowanie dla mnie. Pomimo wszystko mamy tu romans który trwa od dzieciństwa a książę ratuje księżniczkę. Tylko że tu wszystko ma swój inny świat i trzeba trafić do niego ze swoją wyobraźnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2021 o godz 13:28 przez: Paulina
,,Chore śfirusy" to książka, po którą sięgnęłam z polecajki. Usłyszałam wtedy- ,,to jest tak chora książka, że koniecznie musisz przeczytać". I przeczytałam. Jednym tchem 😊 Co poradzę, że lubię takie trudne i skomplikowane historie, które szokują czytelnika😀 🙈 Naprawdę jestem zdziwiona, że ta pozycja miała tak słabą promocję. Ja nie widziałam jej nigdzie, na żadnych portalach książkowych, czy kontach bookstagramowych. A szkoda, ponieważ warto zwrócić na nią uwagę. Czy też znacie takie książki, o których jest cicho, a Wam zwróciły w głowie? Autorka przedstawia nam historię Ellis i Heathana- dwojga dzieciaków, którzy różnią się od siebie, jak ogień i woda. Ona jest wesoła i głośna, on mroczny, cichy i zawsze w czerni. Połączyła ich niezwykła przyjaźń, która stała się dla obojga bezpieczną opoką. I chociaż na skutek niewyobrażalnie koszmarnych wydarzeń, zostali rozdzieleni na wiele lat, to ich więź była czymś, co trzymało oboje przy życiu. Nic więc dziwnego, że po latach Heathan, nazwany przez Ellis Królikiem, wraca po swoją ukochaną przyjaciółkę, swoją Laleczkę. Wraca, by razem z nią pomścić wszystkie krzywdy i zadane rany... Przede wszystkim ,,Chore śfirusy" to lektura dla osób o mocnych nerwach, ponieważ zawiera wiele krwawych i makabrycznych sen. Ale pomimo tego całego dramatyzmu i krwawych jatek, Tillie Cole stworzyła historię dwojga osób, które we wzajemnej bliskości czują identyczną desperację pochłonięcia ogromnego bólu. Robią to na wiele sposobów- mszcząc się na swoich oprawcach, uciekając do świata bajki, w której króluje jasność, radość i nadzieja, a także oddając się zapomnieniu w erotycznych i pikantnych zbliżeniach. To jest naprawdę popaprana historia Królika i Laleczki, którzy wykorzystywani seksualnie, jako dzieci przez bliskie im są osoby, szukają w sobie siły, by żyć. By żyć tak, jakby tych fizycznych i psychicznych krzywd nie było. Żyć tak, by dać sobie wzajemnie wszystko to, co potrzebuje głowa, serce i ciało. Żyć tak, by odnaleźć spokój, który ukoi ich dusze...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
08-09-2021 o godz 19:45 przez: Anonim
⭐RECENZJA⭐ Ellis - dziewczyna, której wszędzie jest pełno. Heathan - chłopak, który siedzi w cieniu samego siebie i nie chce żeby ktoś go zauważył. Tych dwoje łączy więcej niż się wydaje - koszmar dzieciństwa. Czy demony przeszłości będą miały wpływ na ich teraźniejszość i przyszłość? 😭🤬 Toż to był dramat... Zastanawiam się, dlaczego autorki/autorzy w swoich książkach wykorzystują tak ciężki i przykry temat... Dlaczego nie zostawią go w spokoju, albo zajmą się nim od odpowiedniej strony... Nie wiem, nie rozumiem i ogromnie mnie to boli. Może ktoś powie, że się czepiam, ale dlaczego krzywda dziecięca ma być wykorzystywana w taki sposób? To jest dla mnie nie do pomyślenia! Nie godzę się na to, jestem na "nie" i wkurza (chciałabym gorzej napisać) mnie takie coś! Ta powieść jest tak przesiąknięta krzywdą, że jest to przerażające. Wydaje mi się, że człowiek jest zamknięty na cokolwiek przez to, co przeżył, a tu? Nie mówiąc o młodym człowieku, który jeszcze mało co wie. Ech... Nie mogę zdradzić Wam szczegółów, bo nie będę spoilerować, ale jak dla mnie jest to nie do przyjęcia! Nie mieści mi się w głowie, że powstają takie bezduszne lektury! Co innego jakby to była literatura faktu, bo takie powstają na rynku wydawniczym i dobrze, że są autorzy, czy autorki, którzy chcą o tym pisać, ponieważ trzeba o tym mówić, trzeba otwierać nam oczy na ciężkie tematy. Jednak wykorzystać taki temat dla fikcji literackiej, to dla mnie jest już za wiele. Bohaterów nie polubiłam, byli przesiąknięci negatywnymi emocjami, pałali zemstą... Ja rozumiem, że może tak być, ale mi osobiście się to nie podobało. Język lektury jest lekki i przyjemny, ale z uwagi na ciężki temat, czytałam ją ponad tydzień. Chyba już nic więcej nie chcę dodawać... Dla mnie była to boląca powieść i chcę o niej jak najszybciej zapomnieć. Nie! Nie! i jeszcze raz nie! Nie polecam! 😭🤬 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @wydawnictwo_papierowka 🖤 😭🤬
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
25-09-2021 o godz 17:18 przez: Paulina
Czy są takie tematy, które nie powinny być poruszane? A może inaczej, może nie chodzi o sam temat tylko w sposób w jaki to jest opisane? Ostatnio skończyłam książkę Tillie Cole "Chore śfirusy". I tym razem bardzo żałowałam mojej zasady, że nie czytam opisów książek, bo na pewno nie znalazłaby się w moich rękach, gdybym to zrobiła. Ta książka jest najbardziej obrzydliwą i pokręconą książką jaką czytałam. Nie chcę tu używać mocniejszych słów, ale ciężko się powstrzymać. Gdy w dzieciństwie Ellis, zagorzała fanka Alicji w krainie czarów, beztroska i wesoła dziewczynka poznaje mrocznego, posępnego i ponurego Heathana, o dziwo postanawia, że zostaną najlepszymi przyjaciółmi, gdyż Heathan przypomina jej Królika z bajki. To co później dzieje się na farmie Earnshawów jeży włosy na głowie. Ale nic nie pozostaje bez echa i przeszłość może Cię dopaść w każdej chwili... Staram się zawsze w recenzji nie zdradzać o czym konkretnie jest książka. Ale niestety tym razem muszę zdradzić co nieco. Tematem głównym szczegółowo i szeroko poruszany jest pedofilia. Ale to w taki sposób, że masz ochotę wypierdolić tę książkę za okno. To prawda, autorka ma warsztat. Świetnie wykreowała postacie i świat fikcji, opisany obłęd wśród bohaterów naprawdę przyprawia o dreszcze. Ale bynajmniej nie są to ciarki z ekscytacji tylko raczej z obrzydzenia. Rozumiem książki, które poruszają takie tematy, ale bardziej w kontekście otuchy. A tutaj nawet tego nie potrafię opisać jakie to było chore. Nie rozumiem do jakich wniosków czytelnik ma dojść po przeczytaniu tej książki. Wiem, że istnieje mało ambitna literatura, po której nie wymagamy zbyt wiele, ale czytanie tej książki nie było nawet przyjemne. Naprawdę nie rozumiem celu autorki w napisaniu tej książki. I zdecydowanie już nie sięgnę po mroczną stronę Tille Cole, bo według mnie poszła w stronę w którą człowiek nie powinien się zapuszczać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2021 o godz 22:28 przez: siedzewksiazkach
"Niektóre umysły, gdy raz się je złamie, są nie do odratowania, stają się więzieniem, z którego nie da się wydostać. Ale jeśli jest jakaś szansa, właśnie w ten sposób sprowadzisz z powrotem swoją ukochaną. Dzięki rzeczom, które kochała." Ellis i Heathan poznali się w dzieciństwie. Byli swoimi przeciwieństwami, ale rozumieli się bez słów. Ona jaśniejąca radością, on skryty w mroku. Połączyło ich coś więcej niż przyjaźń, a rozdzieliło przeokrutne zło. Zranieni, skrzywdzeni, sponiewierani. Tak żyli ledwo egzystując przez kilka następnych lat. Aż nadszedł moment, w którym Heathan wyruszył na ratunek najbliższej mu osobie. Tylko czy zdoła przebić się przez mur jej mentalności? Tillie Cole to autorka, po książki której po prostu się sięga. Bez zastanowienia, namyślania się i cudowania. Jednak tym razem, pobiła ona samą siebie. "Chore śfirusy" złamały mnie już na pierwszych stronach. To historia tak trudna i przepełniona chęcią zemsty, że gorycz wręcz osiadła na jej stronach. Ellis i Heathan jako dzieci doświadczają największego okrucieństwa jakie mogą im zadać dorośli. Są wykorzystywani dla zaspokojenia skrzywionych umysłów. To zmienia ich całkowicie, przestają być niewinni i radośni. Stają się naczyniami wypełnionymi planem ukarania tych, którzy dopuścili się takiego bezprawia. Cała opowieść to jedna wielka ZEMSTA rozpisana na poszczególne akty. Jednak, aby dodać całości dramatyzmu autorka wplotła w to "Alicję w Krainie Czarów" przez co mroczny już klimat zyskał jeszcze więcej. Wszystko ocieka wilgocią krwi tryskającej z tętnicy i błyszczy się w ostrzu rzeźbionego noża. A w tym rodzi się miłość, pokręcona, dramatyczna i zdecydowanie inna. To ona staje się iskierką światła w tunelu w tej jakże genialnie wykreowanej historii. Jeśli nie boicie się tematów tabu, kontrowersji i wszechobecnego "brudu", to zdecydowanie musicie to przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zbuntowany król Ryan Kennedy
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zderzenie Asher Lauren
4.5/5
26,83 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdławienie Asher Lauren
4.4/5
26,83 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dostawa Godwin Pam
4.4/5
29,27 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dług Jones Nina G.
4.6/5
32,67 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwolnienie Martinez Aly
4.7/5
26,96 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pisane z żalem Martinez Aly
4.7/5
28,50 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pisane z tobą Martinez Aly
4.9/5
28,50 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Twórczyni królów Ryan Kennedy
4.5/5
26,96 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zmartwychwstanie Davis Siobhan
4.6/5
27,23 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieugięta Lynch Karen
4.6/5
30,64 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wrogowie Tijan
4.6/5
27,23 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez serca Winters Willow
4.5/5
26,96 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez litości Winters Willow
4.0/5
24,77 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebelia Davis Siobhan
4.4/5
27,23 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez tchu Winters Willow
4.5/5
26,96 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podarunek czasu Flynn Beth
4.7/5
34,46 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zablokowany rzut Ryan Kennedy
4.5/5
35,78 zł
49,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego