Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 30,05 zł

30,05 zł 34,90 zł (-13%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kuchmister Agnieszka Książki | okładka miękka
23,86 zł
asb nad tabami
Bylicka-Karczewska Nina Książki | okładka miękka
24,59 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Historia rodziny, która stara się przetrwać we współczesnej Syrii ogarniętej wojną domową, opowiedziana oczami czternastoletniego Adama, chłopca o niezwykłym umyśle, który przejawia symptomy zespołu Aspergera i synestezji. Pozwala mu to na przekazanie szczerej i bezpośredniej relacji z tego, jak otaczający go świat rozpada się na jego oczach.

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę
Autor: Sukkar Sumia
Tłumaczenie: Byczek Zuzanna
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 310
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-05
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 201 x 137 x 27
Indeks: 21291258
 
średnia 4,9
5
13
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
5/5
01-08-2017 o godz 08:49 przez: Sophie Salvatore
Przerażająca i potrzebna książka, która pozwala lepiej rozumieć wojnę oczami nastolatka. Adam - główny bohater to młody człowiek, pełen wrażliwości i empatii. Opisuje on wojnę w Syrii za pomocą tego co potrafi najlepiej - za pomocą barw i obrazów. Przy tym wszystkim bardzo wyraźnie odzwierciedla chaos i zło wojny, która toczy się tuż za oknami jego domu. "Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę" to zdecydowanie warta uwagi książka, którą wypada poznać. Myślę, że w dzisiejszych czasach bardziej niż kiedykolwiek wcześniej potrzebujemy takich powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-08-2017 o godz 11:25 przez: Aivalar
Adam ma zaledwie czternaście lat, kiedy w Syrii, jego rodzinnym kraju, wybucha wojna domowa. Chłopiec obserwuje najpierw drobne, subtelne zmiany w otoczeniu, by ostatecznie zostać wrzuconym w sam środek konfliktu, który staje się dla niego synonimem strachu. Dotychczas bezpieczny, nieskomplikowany świat Adama traci swoje żywe barwy, by na długo skąpać się w szarości. Zrecenzowanie tej książki nie należy do najłatwiejszych zadań. O wojnie w Syrii słyszał każdy, nawet ten, kto niespecjalnie interesuje się wydarzeniami na świecie. Nasza wiedza jest w głównej mierze oparta na tym, co mówią media. A media, chcąc nie chcąc, z reguły pokazują tylko jedną stronę medalu. My też jesteśmy po tej stronie, teoretycznie niezaangażowanej, ograniczającej się niemal wyłącznie do poglądów na temat uchodźców. Tymczasem książka Sumii Sukkar prezentuje wydarzenia w Syrii od wewnątrz, na dodatek oczami wyjątkowego dziecka. Adam choruje na zespół Aspergera i pojmuje świat zupełnie inaczej. Właśnie za pomocą jego perspektywy zetknęłam się z obliczem wojny, które okazało się jednym ze straszniejszych w znanej mi do tej pory literaturze. Adam nie tylko kocha malować, ale także postrzega rzeczywistość przez pryzmat kolorów; co więcej, tytuły rozdziałów to zarazem nazwy poszczególnych odcieni. Barwy stają się tutaj swoistym kodem językowym, którym główny bohater i zarazem narrator powieści komunikuje się zdecydowanie sprawniej, niż słowami. Poznajemy jego rodzinę: ojca, trzech starszych braci oraz siostrę Yasmine, która po śmierci matki stała się dla Adama niemal jej następczynią. Ich całkiem proste życie przerywa widmo wojny, najpierw jedynie krążące nad ich domem, a później uderzające z całą siłą. Adam nie rozumie wojny. Początkowo nawet jej nie zauważa, bo kojarzy mu się wyłącznie z mundurami. Jego domowe ognisko zostaje brutalnie zgaszone, cierpią najbliżsi. To, że główny bohater ma zespół Aspergera wcale nie sprawia, że obraz wydarzeń w Aleppo jest wypaczony czy zniekształcony, wprost przeciwnie. Prostolinijność czternastoletniego chłopca, jego wiara i ufność jedynie podkreśliły absurd wojny. Brutalność i okrucieństwo walk w Syrii tym bardziej szokuje, a przede wszystkim prowokuje krótkie, ale bardzo trudne pytanie: „dlaczego?”. Adam próbuje odpowiedzieć na nie w swój sposób, czyli malując obrazy, które z nieco przerażającą precyzją wydobywają na światło dzienne całe zło, doświadczane przez niewinnych ludzi. Pod względem technicznym nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak dobrze Sumia Sukkar wcieliła się w swojego czternastoletniego bohatera, jak dokładnie zarejestrowała za pomocą jego oczu wydarzenia w Syrii. Prosty język i wyjątkowo lekki jak na tematykę styl spowodował, że czytelnik może skupić się wyłącznie na warstwie fabularnej. A tutaj dzieje się wiele. Przy niektórych scenach musiałam przerywać czytanie, bo ładunek emocjonalny był niezwykle mocny. Chyba właśnie fakt, że autorka zdecydowała się na przedstawienie Aleppo z perspektywy zwykłej, syryjskiej rodziny sprawił, że historia jest nie tylko bardzo prawdziwa, ale pozwala także na utożsamienie się z bohaterami. Zwłaszcza że w czasie wojny nie ma miejsca na litość czy jakąkolwiek empatię. Każda więź, nawet wśród najbliższej rodziny, zostaje wystawiona na próbę i właściwie tylko od zwykłego szczęścia zależy, czy uda jej się przetrwać piekło. Nie będę się rozpisywać, bo tak naprawdę nie ma to sensu. Każdy powinien poznać historię „Chłopca z Aleppo, który namalował wojnę”. Gdyby wszyscy na świecie tak jak Adam usiedli i zastanowili się, czy warto zabijać drugiego człowieka w imię jakiejkolwiek idei, to może wreszcie osiągnęlibyśmy pokój. Debiut Sumii Sukkar to książka niezwykła, świetnie napisana, ale przede wszystkim – przerażająca. Bo takie rzeczy się dzieją, nie trzeba wcale daleko szukać. Nasz świat jest kolorowy tak długo, jak decydujemy się nie widzieć tych wszystkich odcieni szarości i czerni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2017 o godz 16:24 przez: turkusowa sowa
Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com Poruszająca opowieść o chłopcu z zespołem Aspergera, którego dotyka oblicze wojny. Żyjąc w swoim świecie pełnym barw, Adam opisuje zdarzenia, osoby, ich odczucia, emocje za pomocą kolorów. I tak radość siostry ma dla niego kolor rubinowy, smutek jest szary, rozpacz - czarna, przekleństwa są za to żółte. Na Adama i jego rodzinę nagle spada wiadomość o wojnie. Ich dotychczas spokojne życie zostaje naruszone i z dnia na dzień zupełnie zmienia się ich świat. Niewinni ludzie giną w wojnie domowej toczonej w Aleppo i sąsiednich miastach, walcząc o swoje prawa i niepodległość. Adam odbiera jednak wszystko dwa razy bardziej - bomba wybucha dwa razy głośniej, krew leje się dwa razy bardziej, krajobraz wojenny wygląda dwa razy gorzej. Nie jest łatwo mu żyć w nowych otaczających go warunkach. Rodzina i przyjaciele jednak starają się zapewnić chłopcu bezpieczeństwo, mimo iż on nie rozumie co się wokół niego dzieje. Swoje uczucia przekłada na papier - maluje wojenne obrazy, postaci licząc na to, iż po wojnie pokaże je światu, a wtedy ten będzie wiedział, jak naprawdę wygląda wojna. "Pewnego dnia, kiedy wojna się skończy, pokażę ludziom swoje obrazy, żeby wiedzieli, co się naprawdę wydarzyło. Moje obrazy nie kłamią." Mimo iż "Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę" jest fikcją literacką, to bardzo przeżyłam tę powieść. Sumia Sukkar napisała ją w taki sposób, jakby była bohaterką powieści (siostrą Adama - Yasmine) i sama na własnej skórze przekonała się, jak wygląda stan wojenny w Syrii. Byłam przerażona czytając drastyczne opisy martwych ludzi, odcinanych kończyn, tortur, reżimu. Książka na pewno bardzo mnie przygnębiła, bo wiem, iż takie rzeczy naprawdę się dzieją. Miasta są bombardowane, setki ludzi giną, nikt ich nie chowa, ich ciała leżą na ulicach, a żywi uciekają do innych miast w poszukiwaniu bezpieczeństwa, jedzenia i wody. Jest to straszny krajobraz, którego nigdy, przenigdy nie chciałabym ujrzeć na własne oczy. Najgorszemu wrogowi nie życzę, aby w imię Boga, prezydenta, czy z innych pobudek musiał walczyć, zabijać. Jest to straszne, a autorka książki tak realistycznie oddała oblicze wojny i ruiny, iż obrazy na długo zapadną w mojej pamięci. "Kiedyś, oglądając telewizję, zawsze zastanawiałem się, jak ludzie żyją w czasie wojny, czy się śmieją, czy nie są na to zbyt smutni. Teraz rozumiem, zawsze istnieje powód do śmiechu." Całość historii dopełnia chłopiec, który jest tu głównym bohaterem. To on w głównej mierze pokazuje nam swoimi oczami prawdziwe zdarzenia i ogrom tragedii. Tak bardzo było mi go szkoda i tak bardzo chciałam, aby przeżył i aby poradził sobie z natłokiem emocji, których nie potrafił pojąć i zrozumieć. Zespół Aspergera jest straszliwą chorobą i choć nie znam nikogo osobiście, kto by na nią cierpiał wiem, że takiej osobie musi być bardzo ciężko. Zwłaszcza w trudnych warunkach, kiedy to nie można zaznać spokoju i codziennie trzeba się mierzyć z przeciwnościami losu. "Wojna oznacza utratę tego, co się kocha. Pokój to jest to, co zostaje, kiedy wojna się kończy." Historia chłopca z Aleppo dotknęła mnie tak mocno, jak niegdyś książka "Masakra na wyspie Utoya. Różnicę stanowi fakt, iż pierwsza powieść jest fikcją (inspirowaną zdarzeniami w Aleppo), a druga była oparta na faktach. Obie jednak pokazują niezwykłą tragedię, która dotyka setki ludzi i niszczy ich dotychczasowe życia. Postać Adama na długo zapamiętam i będę na pewno nie raz i nie dwa o nim myślała, gdy tylko usłyszę o wojnie w Syrii bądź tamtejszych rejonach. Być może żyje tam inny chłopiec, o innym imieniu, ale z podobnymi problemami, który z wojną radzi sobie na swój sposób - malując jej prawdziwe oblicze, oddając jej prawdziwy charakter w barwach, które wyrażają czasem więcej niż słowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2017 o godz 19:51 przez: Sebastian Adamczyk
Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach Tej recenzji boję się naprawdę. Dlaczego? Myślę, że jeśli przeczytacie książkę, to sami zrozumiecie… „-Adam, biegnij! Nie daj im się złapać!- próbuję krzyczeć, ale słowa więzną mi w gardle. […]-Bądźcie przeklęci… przeklęci… zabiliście mojego brata, zniszczyliście nam życie… PRZEKLINAM WAS!” Wszyscy wiemy jak wygląda sytuacja w Syrii, prawda? A jeśli nie wie, to chociaż się orientuje. Ta książka opowiada historię czternastoletniego Adama, który widzi świat w różnych barwach. Tak naprawdę każdy człowiek, każda emocja ma inny kolor. Świat postrzega trochę inaczej. Na samym początku książki pokazuje siostrze obraz, który jak ona twierdzi, jest taki sam jak każdy inny, ale według Adama jest inaczej. Jego obrazy różnią się kolorami. Jeden namalował pastelowymi odcieniami a inny wyrazistymi barwami. Miałem wrażenie, że chłopiec może jest na coś chory psychicznie, albo był nękany kiedykolwiek, mimo że książka ani razu o tym nie wspomina. Po prostu Adam nie lubił, kiedy ktokolwiek go dotykał, nie patrzył ludziom w oczy itp. Adam ma problem ze sobą. Wszystko bierze dość na serio. Była taka sytuacja np., że kiedy lekarz wyszedł od kobiety z Sali powiedział „Niech spoczywa w pokoju” a chłopak myślał, że ta kobieta śpi i musi wypocząć. Powiem szczerze, że nie raz popłynęły mi po policzku łzy, kiedy czytałem tą książkę. Jest mi naprawdę ciężko o niej pisać a co dopiero mówić. Po prostu tak głęboko do mnie dotarła, że żeby przekazać co ona niesie, trzeba ją osobiście przeczytać. Jest w niej tyle bólu, tyle cierpienia dziecka wrzuconego w przebieg wojny, które nie miało wyboru, że aż trzeba się zatrzymać. Czytając „Chłopca z Aleppo, który namalował wojnę” świat się dla mnie zatrzymał. Wyobraziłem sobie cienką granicę między mną a Adamem i Yasmine. Wystarczyłoby wyciągnąć tylko rękę, złapać go i przytulić, ale on jest oddalony o kilkaset kilometrów. Za daleko, żeby go dotknąć. A potem czas rusza. Widzę uśmiechnięte twarze znajomych z klasy, ktoś śpiewa „sto lat”, inni siedzą w rogu i uczą się do sprawdzianu. A ja? Podświadomością jesteś w Aleppo, ale tak naprawdę siedzę na ławce w szkole. Masakryczne. Nie powiem. Ta książka może nie jest dla wszystkich, może nie każdy ją dokończy, ale każdy musi przynajmniej wiedzieć o jej istnieniu i kiedy będzie gotowy otworzyć ją i zobaczyć świat oczami Adama. Chłopca, dla którego wojna to przypadek a dla jego siostry krwawa rzeź. Po przeczytaniu książka wydaje się być przesiąknięta empatią jaką włożyliśmy w zrozumienie chłopaka. Powiem szczerze. Nawet nie chciałem się wczuć w jego sytuację. Bałem się, że nie dałbym rady. I tu przychodzi kolejna rzecz. Współczesność. Co mamy zrobić? Przyjąć imigrantów, czy nie? Historia Adama jasno stawia nas w sytuacji, że powinniśmy. W końcu takich jak Adam jest wielu. Jednak z drugiej strony, skąd wiadomo, że osoby nie podszywają się pod takich jak Adam, żeby przeprowadzić zamach? Nie chcę poruszać tutaj spraw politycznych. Każdy ma inne zdanie i trzeba to zrozumieć. Jedni są za inni przeciw. Nie neguje tego. Wręcz przeciwnie. Różnorodność jest dobra. Jednak konsekwencje danych decyzji odbiją się na całym kraju. Podsumowując. „Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę” to bogata historia Adama, który nadał szarej wojnie kolory. Sumia Sukkar opisała tą historię tak dokładnie, jakby była świadkiem naoczny całych wydarzeń. Przez tą historię szczęka opada z wielkim „Wow” podziwu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2017 o godz 07:30 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Pewnego dnia, kiedy wojna się skończy, pokażę ludziom swoje obrazy, żeby wiedzieli, co się naprawdę wydarzyło." Niezwykle emocjonalna, poruszająca i przenikliwa powieść. Wyrazista, sugestywna i przekonująca. Mocne i dobitne obrazy wojny w Syrii, łańcuch dramatycznych wydarzeń, odsłona ludzkiego cierpienia, bólu, krzywdy i straty. Świat, który z wyjątkowo kolorowego, wypełnionego różnorodnymi odcieniami z palety barw, poprzez wstrząsające tragedie zmienia się w szarość i czerń przeplataną czerwienią. Przeszywające serce zestawienie niewinności, szczerości i prostoduszności dziecka z zepsuciem, potwornością i bezdusznością wojny. Wciąga znakomity styl narracji, opowieść prowadzona przez nieprzeciętnie wrażliwego czternastolatka, z syndromem Aspergera, mocno osadzonego w przyzwyczajeniach i rutynowych czynnościach, nierozumiejącego kontaktów międzyludzkich, zachowującego dystans fizyczny, obsesyjnie zainteresowanego jedną dziedziną sztuki. Jednocześnie odbierającego świat kolorystycznymi skojarzeniami, potrafiącego ekspresywnie go opisać, wykazującego się nadzwyczajnym talentem malarskim. Chłopiec z Aleppo, w którego szczęśliwe dzieciństwo brutalnie wkracza wojna, wyrywając go z bezpiecznego azylu, dokonując straszliwych spustoszeń w duszy, nasączając strachem, zmuszając do przyjęcia niechcianych makabrycznych wspomnień. Lecz wojna ponosi druzgocącą klęskę w próbie zatrucia jadem serca młodego artysty. Pomimo przerażających doświadczeń wciąż mieszka w nim dobroć, uczciwość i serdeczność, ale również wiara, nadzieja i miłość. Silnie przywiązujemy się do Adama, intensywnie odbieramy malowane przez niego obrazy, uwalniamy ogromne pokłady empatii, współodczuwania i zrozumienia. Domowe ognisko próbujące przetrwać, pustka po nagłym zniknięciu bliskich i znajomych, smutek otulający każde miejsce, zburzone doszczętnie dzielnice Aleppo, ruiny kraju pogrążonego w udręce, koszmarze i chaosie. A jednak chłopiec i jego rodzina, na przekór ponurej teraźniejszości i niepewnej przyszłości, świadczą o trwaniu człowieczeństwa, obronieniu poczucia własnej godności, niewyrzekaniu się tradycji, pielęgnowaniu przekazywanych z pokolenie na pokolenie zasad moralnych, pomaganiu bliźniemu w potrzebie, nawet jeśli samemu niewiele się już ma, gdyż niemal wszystko zostało brutalnie odebrane. Piękna, wzbogacająca i imponująca plastycznością powieść, silne przeżycie czytelnicze, jeszcze długo po poznaniu towarzyszy myślom, daje impuls do refleksji, niesie w sobie protest wobec wojny, jej absurdalności i okrucieństwa. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2017 o godz 09:27 przez: Wybebeszamy_książki
O SZCZEGÓLNYM CHŁOPCU O wojnie, szczególnie tej toczącej się tuż obok nas, najchętniej się nie wspomina. Żyjemy, każdy swoim własnym małym, ciasnym życiem i jedyne, czego tak naprawdę pragniemy to spokój. Oglądając wiadomości i słuchając audycji radiowych współczujemy, ponieważ jest to cecha istot obdarzonych uczuciami wyższymi, ale jednocześnie, gdzieś głęboko w duchu, jesteśmy wdzięczni, że to nie nas spotkał ten los. "Bóg nie karze od razu, ale nigdy nie zapomina." Sumia Sukkar znalazła niespotykany sposób oddziaływania na czytelnika. Posługując się postacią Chłopca z Aleppo, Chłopca z Zespołem Aspergera, oddała wszystko to, czego nie są w stanie przekazać beznamiętne reportaże i piksele ekranu komputera. BARWNY WOJNY Wojna to krzyki, śmierć i szaleństwo. Wyobrażamy ją sobie na wiele sposób. Usiłujemy ją personifikować, nadając ludzkie cechy, podczas gdy jest to okrucieństwo tak wielkie, że zwykłe słowa nie oddają go w najmniejszym stopniu. Ludzie z Zespołem Aspergera odznaczają się szczególnym, charakterystycznym spojrzeniem na świat, które dla nas, zwyczajnych śmiertelników, o zamkniętych umysłach, wydaje się być nieosiągalnym. "Nigdy nie widziałem tyle krwi. (...) Ludzie różnią się od siebie, ale kiedy krwawią, wszyscy pachną tak samo." Autorka w postaci Adama zawarła całą niewinność, jaka może kryć się w człowieku. Obraz widziany jego oczami pozbawiony był hiperbolicznych zwrotów. Odznaczał się prostymi, mocnymi kolorami, pewnymi pociągnięciami pędzla i prostotą, której dzisiaj tak brakuje w naszych życiach. Dla głównego bohatera ludzie to emocje zamknięte w szkatule z krwi i kości. Pełne głębi kolory, które z ujmującą szczerością niezależnie od sytuacji wyjawią prawdę o człowieku. W brawach widzi prawdę i właśnie ich używa, by zrozumieć wojnę - jej bezlitosność i chory obiektywizm, w wyniku którego giną tysiące niewinnych. UWALNIA I ZATRUWA Czas w książce jest elementem, który nie ogranicza bohaterów. Jest płynny, odmierzany na oko, zgodnie z upływem krwi. Dla czytelnika również przestaje być ograniczeniem, ponieważ raz rozpoczętą książkę, trudno odłożyć. Wabią nas kolory i dziecięca niewinność. Niuanse ze strony dorosłych pozwalają nam stworzyć szerszy, bardziej dorosły obraz wojny, jednak nie dominują, a jedynie dopełniają opowieść Chłopca z Aleppo. Wszystkie te elementy obramowane utalentowanym piórem autorki, sprawiają, że "Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę" jest lekturą, która pochłania czytelnika. Coś w nim uwalnia, coś zatruwa i niszczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2017 o godz 14:05 przez: Michelle
Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę jest dla mnie właśnie takim naciągnięciem „granic”, ale w sensie bardzo pozytywnym, książka ta bowiem tak głęboko zapada w serce i pamięć, że nie sięgnięcie po nią byłoby najzwyklejszym grzechem… Ale od początku… Przyznam, że zabierając się za tę powieść, nie spodziewałam się, że pomimo tematyki, okaże się niebywale emocjonującą i intrygującą. Historia z punktu widzenia czternastoletniego chłopca, który inaczej niż przeciętny człowiek, patrzy na świat, zapiera dech w piersi. Wizja otaczającego świata oczami dziecka wyrwanego nagle z bezpiecznego, spokojnego życia, które z dnia na dzień znajduje się w centrum wojny, jaką zostało zawładnięte Aleppo, w niepewności, pośród strzelanin, śmierci… a wszystko to opisane kolorami… takimi, jakimi widział to, co działo się dookoła niego… Powieść napisana z rozmachem, plastycznym barwnym językiem, który w pełni oddanie nie tylko emocje i uczucia głównego bohatera, ale i krajobraz wojenny Aleppo, sprawia, że czytelnik jest w stanie zobaczyć to, co widzi Adam, poczuć to, co on czuje… Wyobraźnia działa intensywnie podczas czytania, chłonąc opisy i emocje niczym gąbka… Wciąga czytelnika w wir wydarzeń i nie puszcza… do ostatniego zdania. Autorka ukazała w powieści okrucieństwo i bezsensowność wojny, ból, jaki towarzyszy jego ofiarom… Brutalność, z jaką codziennie spotykają się niewinni ludzie zamieszani w wojny polityczne przez ludzi zawładniętych żądzą władzy… którzy walczą o przetrwanie każdego dnia, modlą się o to, by mieli gdzie spać i co jeść… choć rzeczywistość miażdży ich nadzieje… Podsumowując: Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę to powieść, którą przeczytać powinien każdy. Książka wzrusza, porusza, ale przede wszystkim daje do myślenia… Pokazuje świat owładnięty wojną, która pochłania setki istnień ludzkich w imię… czego? Władzy? Spaczonych żądz, które człowieka czynią potworem, bestią… Główny bohater swoją „innością” ukazuje wojnę w wielu kolorach i odcieniach… przez co, powieść nabiera głębi i mimo wszystko ma coś w sobie coś magicznego… obrazy bowiem stworzone przez chłopca nie pozostaną Wam obojętne…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2017 o godz 23:04 przez: kogellmogell
Narratorem książki "Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę" jest 14-letni Adam, który emocje swoje i swoich bliskich nazywa kolorami i posiada nieodpartą potrzebę, aby wszystko czego doświadczy namalować. Tworzy niesamowicie realne i poruszające obrazy, na które przenosi swoje sny, uczucia, a także zdarzenia, których jest świadkiem. Chłopiec swoimi niewinnymi i naiwnymi oczami dziecka opisuje wybuch, oraz pierwsze miesiące wojny, która po dziś dzień toczy się w Syrii. Niezwykle wrażliwy i zżyty ze swoją rodziną Adam, w bardzo sugestywny, wyrazisty, a zarazem prosty sposób pokazuje nam swój strach, swoje emocje i cierpienie, które towarzyszą jego rodzinie każdego dnia. Chłopiec nie rozumie jaki sens ma wojna, nie może się pogodzić z tym, że każdego dnia musi walczyć o przetrwanie i tym, że dzień po dniu traci najbliższe sobie osoby.  Czy potraficie wyobrazić sobie coś bardziej przerażającego niż wojna? Niż nieustający strach o życie swoje i swoich bliskich? Wyobrażacie sobie każdego dnia patrzeć śmierci w oczy i nie być pewnym tego jak długo jeszcze pożyjecie? Nie jestem w stanie sobie tego uzmysłowić, dla mnie nie istnieje na świecie chyba nic gorszego. Każdy z nas ma swoje problemy, ale czym są nasze problemy w porównaniu z tym z czym muszą się zmagać niewinni ludzie żyjący na obszarze objętym wojną. Dla nich brak pieniędzy, brak pożywienia, wody, światła i miejsca do spania jest na porządku dziennym. Morderstwa, porwania, gwałty, strzelaniny i wybuchy bomb również. Każdego dnia giną niewinni ludzie, każdego dnia życie tysiąca rodzin się rozpada. Z czymś takim nie można się pogodzić, bo nie tym powinno charakteryzować się człowieczeństwo. Niejednokrotnie wyznania Adama doprowadziły mnie do łez. Fakt, że chłopiec przejawiał symptomy zespołu Aspergera wpłyną na to, że jego relacja była do bólu szczera, przenikliwa i bezpośrednia. Powieść Sumii Sukkar wiele mi uzmysłowiła i przypomniała mi, że każdego dnia powinnam dziękować za to co mam i za to w jakim kraju żyję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2017 o godz 07:00 przez: werka777
Ulice niosące echo padających strzałów. Droga do sklepu, na której spoczywają nietknięte ciała zamordowanych. Trzęsące się ściany domów, chmura dymu obserwowana z okna, pusta lodówka i panoszący się głód. Wstrząsające tło przygotowała autorka dla swojej książki splatając narastające obrazy wojny tak, jakby była ich świadkiem. Intrygujący, bo wywołujący wielkie pokłady emocji pomysł zestawienia takiego środowiska z dziecięcą wyobraźnią naprawdę porusza serce. Wrażeń u boku tego tytułu na pewno nie zabraknie. Nieodłącznym elementem książki, jak z resztą sam tytuł sugeruje, jest sztuka. Malowana na obrazach wojna, wyłapywane na twarzach ludzi kolory i barwy będące nazwą dla każdego, kolejnego rozdziału. Wyjątkowy motyw, bo przedstawiony od niecodziennej strony. Wzruszająca opowieść zdezorientowanego chłopca, któremu nagle zawalił się poukładany świat. Przejmujący obraz okrutnej wojny, któremu towarzyszy nastoletnia dusza małego artysty. Intrygująca książka, którą warto przeczytać, ze względu na przekaz oraz oryginalny wydźwięk. Nie jest to historia, u boku której płakałam, ale relacja, która uświadomiła mi jak bezsensowna bywa ludzka nienawiść. Szczerze polecam wszystkim, niezależnie od tego, po jakie powieści sięgacie na co dzień.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2017 o godz 11:56 przez: Książkowe Zacisze
Makabryczny pędzel mknie napędzany hukiem bomb, a mroczne pióro dotrzymuje mu kroku. W tej historii mały chłopiec z Aleppo dyktuje kolorom sceny, które widział, a one z zapałem wypełniają płótna jego wspomnieniami. Opowiada o swoim mieście, które zostało ranne i z każdym dniem dyszy coraz ciszej. Opowiada o ludziach, którzy, wychodząc, zapomnieli powiedzieć Żegnaj, a potem udławili się wojną i nie mogli już mówić. Opowiada o szaleństwie, wielkiej tragedii i poszukiwaniu nadziei w kuble ze śmieciami. Opowiada o domu, rodzinie i miłości, której nie była w stanie zniszczyć nawet wojenna nienawiść. Ta historia jest okrutna, ale jest też niezwykle piękna. Zaliczyłabym ją do książek jesiennie refleksyjnych, poruszających. Autorka wymalowała tę historię tak wyraziście, że czytelnik może poczuć oddech wojny na karku. Może przenieść się do dalekiego kraju, który istnieje i który naprawdę widział opisaną tragedię. Może przeżyć coś, co go zmieni. Warto przeczytać i przemyśleć. Bo nawet jeśli dziś, to nie nasz świat obraca się w popiół, jutro możemy obudzić się w zgliszczach starej rzeczywistości, a wizje ze zniszczonych obrazów, mogą być naszą nową codziennością... Czego nikomu nie życzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2017 o godz 20:03 przez: krytyk.com.pl
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-chlopiec-aleppo-ktory-namalowal-wojne-autorka-sumia-sukkar/ "Obraz, który wyłania się z takiego emocjonalnie chłodnego (według ustandaryzowanych poglądów) podejścia do wojny przeraża podwójnie. Z jednej strony uświadamiamy sobie, że za zdjęciami z wiadomości kryje się coś więcej niż tylko słowo „wojna”, a z drugiej strony – choć „rozgrzeszamy” od początku Adama i jego sposób postrzegania rzeczywistości – że jesteśmy tak okrutnie beznamiętni i egoistyczni jak pozornie główny bohater tej powieści. Jednak podczas, gdy emocjonalność protagonisty jest uzasadniona wrodzonym, odmiennym sposobem patrzenia na świat i znajduje inne ujście, to za naszą stoi wyłącznie postmedialna znieczulica".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-08-2017 o godz 12:08 przez: czytatnik
Adam to czternastoletni chłopak mieszkający z rodziną w Aleppo. Kontakt ze światem znacząco utrudnia mu zespół Aspergera – to, co dla zwykłego człowieka wydaje się być oczywiste, Adamowi sprawia wiele kłopotu. Ma on jednak niezwykły talent i swoją wrażliwość na wyraża w obrazach. Obecnie najczęściej są to smutne sceny przedstawiające rozpoczynającą się wojnę. W ten sposób nie tylko odreagowuje przeżywane emocje, ale również pokazuje światu swój punkt widzenia. Często w sposób dość drastyczny, jednak otaczająca go rzeczywistość zdecydowanie nie zapewnia mu komfortowego dzieciństwa. Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/chlopiec-z-aleppo-ktory-namalowal-wojne/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Okrutny książę. Tom 1 Black Holly
4.6/5
28,00 zł
39,90 zł
23,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Lore Bracken Alexandra
4.6/5
26,40 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1 Oseman Alice
4.8/5
29,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.7/5
22,86 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.5/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.6/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiedźmi stos Angelini Josephine
5/5
23,16 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego