Chemia naszych serc (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (-11%)
24,79 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Henry Page jeszcze nigdy nie był zakochany. Jest zbyt zajęty. Kończy szkołę średnią i jego energię pochłania zdobycie indeksu przyzwoitej uczelni. A poza tym wreszcie otrzymał stanowisko redaktora naczelnego szkolnej gazety! Nieliczne wolne chwile spędza z przyjaciółmi bądź przy grach komputerowych. I wtedy poznaje Grace Town – nową uczennicę, która nosi za duże męskie ubrania, podpiera się laską i skrywa pewną dramatyczną tajemnicę…

"Chemia naszych serc" to przezabawny i zarazem niezwykle wzruszający dowód na to, jak słodko-gorzka bywa pierwsza miłość.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Chemia naszych serc
Seria: Uwaga młodość!
Autor: Sutherland Krystal
Tłumaczenie: Olejnik Donata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-10-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 27 x 137
Indeks: 20029173
 
średnia 4,3
5
9
4
8
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
4/5
26-04-2018 o godz 16:00 Popkulturka Osobista dodał recenzję:
Nie jestem wielką fanką książek młodzieżowych. Jednak „Chemia naszych serc” bardzo mi się podobała. Nie polubiłam w niej tylko jednej rzeczy - wybranki serca głównego bohatera. Henry Page jest zwykłym nastolatkiem, który jeszcze ani razu nie był zakochany. Chłopak zajęty jest bardziej ocenami, a także próbami zostania naczelnym szkolnej gazetki i dostania się na wymarzone studia. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Grace Town - nosząca męskie ubrania, niezbyt dbająca o wygląd oraz nazbyt zafascynowaną wszechświatem dziewczynę. Grace od razu wzbudza ciekawość swojego znajomego, który obiecał sobie, że pozna skrywaną przez nią tajemnicę. Z biegiem czasu chłopak zaczyna się zakochiwać. Co ma jednak zrobić Henry, gdy zaczyna dostrzegać w swojej pierwszej miłości femme fatale? Główny bohater i jego przyjaciele zdecydowanie skradli moje serce. Henry to sypiącymi nawiązaniami do popkultury geek, który codziennie przesiaduje w swojej "piwnicy" z, zresztą równie ciekawą, dwójką przyjaciół i gra na PlayStation 4 w Grand Theft Auto 5 lub Mario Kart. Bohaterowie są zdecydowanie najlepszym aspektem książki. Każdy z nich jest unikatowy i na swój sposób interesujący (Australijczyk opowiadający przez cały czas suchary związane ze swoim kontynentem? Proszę bardzo). Niemniej różnorodne są także postacie drugoplanowe, nawet te pojawiające się jedynie raz w całej książce. Szczerze mówiąc, nie lubiłam w tej gromadzie charakterów jedynie Grace. Na początku wydawała się być najciekawsza i najdziwniejsza ze wszystkich (do końca taka była, no ale potem zaczęło się to robić monotonne), lecz moja pozytywna opinia zaczynało zanikać z biegiem historii. Gdzieś w połowie książki zrozumiałam, że przez cały czas zwyczajnie wykorzystywała Henry'ego. Chłopak starał się zdobyć jej serce, a ona go ciągle ignorowała lub okłamywała. Niefajnie! ,,Chemia naszych serc" to typowa, choć momentami zaskakująca i inteligentna, młodzieżówka opowiadająca o problemach słodko-gorzkiej pierwszej miłości. Czyta się ją dość szybko, a sama opowieść powoduje momentami wiele emocji. Niejednokrotnie pojawiał się na mojej twarzy uśmiech spowodowany którymś z żartów serwowanych przez Muza (wspomnianego wcześniej Australijczyka z dość oryginalnym poczuciem humoru). Książka powodowała u mnie również uczucie niechęci do postaci, jaką jest Grace. Po ten tytuł sięgnijcie, jeśli chcecie poznać oryginalną i pełną zaskakujących momentów historię o tym, że miłość to tylko chemia naszych serc. http://popkulturkaosobista.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-01-2018 o godz 06:13 Karolina Kurylak dodał recenzję:
Początkowo książka nie była aż tak interesująca. Z każdym rozdziałem akcja Napierała tempa i wprowadzała nowe interesujące wątki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2017 o godz 20:23 Klaudia Sosna dodał recenzję:
Henry Isaac Page - chłopak będący w ostatniej klasie liceum, który jeszcze nigdy w swoim życiu nie był zakochany. Uważa że jest zbyt zajęty, non stop siedzi z nosem w podręcznikach i pisze według opinii nauczyciela, całkiem dobre, a nawet można by rzec, że świetne wypracowania. W końcu po trzech latach ciężkiej pracy, zostaje redaktorem naczelnym gazetki szkolnej, lecz jak się potem okazuje nie tylko on dostał tą posadę, ale również dziewczyna, będąca nową w szkole, niejaka Grace Town. Dziewczyna się nie zgadza na to stanowisko i nie wiedząc czemu Henry chce przekonać dziewczynę, aby została jego "wspólniczką", chociaż na początku wydawał się nie za bardzo chętny, aby to zrobić. Nasz główny bohater przekonuje dziewczynę, ale pod warunkiem: a) że będzie tylko jego zastępcą oraz b) iż niczego nie napisze do gazetki. Jak się potem okazuje Grace skrywa mroczny sekret o samej sobie, swojej rodzinie oraz o tym dlaczego musi chodzić o kulach. Po zabranie się za czytanie tej książki zachęciła mnie najbardziej czerwony znaczek z tyły książki, a mianowicie "Uwaga młodość". To moja druga pozycja z tej serii. Ogólnie książka, tylko trochę na początku wydawała mi się dłużyć, jakby autorka chciała abyśmy przypadkiem nie za szybko poznali całą prawdę, a koniec jest tak dynamiczny i pełny wyjaśnień, że czasami mnie bolało to, iż sama nie zadałam sobie sprawy, z niektórych można by nawet rzec, banalnych rzeczy. Sama historia nie jest jakoś wykreowana na super idealną, choć można by myśleć, że czasem jest aż za cukierkowata, jednak na końcu dowiadujemy się, że to tak naprawdę były tylko pozory. Opowieść jest nietuzinkowa, a nasz bohater nie gada już w pierwszym rozdziale na widok Grace "Jasna cholera. Oto ona. W końcu - wreszcie. Ona" itp. teksty. Książka ląduje u mnie na półce z ulubionymi pozycjami, co oznacza, że na pewno w niedalekiej lub w trochę dalszej przyszłości na pewno po nią sięgnę ponownie. Ja zaś serdecznie wam tę pozycję polecam. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-08-2017 o godz 21:21 dzosefinn dodał recenzję:
Chemia naszych serc Krystal Sutherland przykuła moją uwagę nie tylko śliczną, minimalistyczną okładką (która po lekturze nabiera zdecydowanie głębszego znaczenia) ale i ciekawym, wiele obiecującym opisem. Historia Henry’ego Page’a rozpoczyna się jak wiele powieści dla młodzieży: do uporządkowanego życia nastolatka wkracza tajemnicza dziewczyna, która wraz z rozwojem wydarzeń zmienia życie głównego bohatera. Mimo, że większość książek zaczyna się tak samo lub podobnie, to za każdym razem jestem niezwykle podekscytowana i ciekawa tego, jak autorka (bądź autor) poradzi sobie z tym popularnym schematem. Bywa różnie: jedni sobie z nim nie radzą, drugim wychodzi średnio, a trzecim wręcz śpiewająco. Nie tak dawno miałam okazję poznać Początek wszystkiego Robyn Schneider napisaną właśnie w tej konwencji, jednak, w moim odczuciu, autorka nie do końca sobie z tym poradziła. A jak wypadła historia opowiedziana przez Krystal Sutherland? Tego dowiecie się w dalszej części mojej recenzji. Zacznę od tego, że historia przedstawiona jest z perspektywy głównego bohatera, czyli Henry’ego. Jego oczami śledzimy bieg wydarzeń oraz razem z nim je przeżywamy. Poznajemy jego dwójkę niezawodnych przyjaciół: Muza (Murray’a) oraz Lolę (La), trochę szaloną rodzinę chłopaka oraz Grace Town, dziewczynę, w której Henry się zakocha. Chemia naszych serc to typowa młodzieżówka, napisana prostym, młodzieżowym językiem. Na początku styl ten trochę raził mnie w oczy (chyba powoli wyrastam z tego typu słownictwa), ale im głębiej zatapiałam się w lekturze, tym stawał się on dla mnie coraz bardziej obojętny. Powoli zaczęłam zatracać się w świecie Henry’ego i Grace oraz ich dziwnej relacji. Z mocno bijącym sercem śledziłam losy tej dwójki i uległam czarowi, jaki roztacza wokół siebie ta książka. Szczególnie duże wrażenie robiły na mnie fragmenty, gdzie akcja rozgrywała się w starym dworcu. To było coś niesamowitego, ten klimat, stopniowanie napięcia, magia chwili… Zachłysnęłam się tymi emocjami i chciałam, aby często się one pojawiały. Do tej pory nie mogę (i nie chcę) zapomnieć o tym dworcu, wodzie i pływających w niej rybach. Autorka opisała to w cudownie prosty sposób, oprócz tego udało jej się stworzyć kilka świetnych, niezwykle intymnych scen, i wcale nie mam tu na myśli spraw damsko-męskich. Poza tym Sutherland przedstawiła siłę przyjaźni oraz to, jak ważna jest ona w życiu człowieka. Na stronach Chemii… porusza także temat rodzin, że nie ma rodzin idealnych, a pozory czasami mogą mylić. Że życie jest brutalne i nie zawsze jesteśmy w stanie komuś pomóc. I najważniejsze: miłość, która oprócz radości i stanu uniesienia przynosi również cierpienie. Kiedy tak to wszystko wymieniam to Chemia… staje się bardzo wartościową lekturą i otwiera oczy na wiele różnych aspektów życia. Przy Początku wszystkiego nie włączyła mi się taka analiza jak tutaj. Tam czułam tylko rozczarowanie, bo liczyłam na głęboką historię, z której można coś sensownego wynieść. Pod tym względem tytuł ten spełnił moje oczekiwania, ale ten młodzieżowy język… odrobinę mi przeszkadzał, ale tylko trochę. Mimo tego jestem pod naprawdę dużym wrażeniem, chociaż książka liczy niecałe trzysta stron. Co ja mogę dodać do tych (w większości) zachwytów? Na pewno nie jest to książka dla wszystkich, ale z pewnością spodoba się fanom powieści Johna Greena i na pewno będzie lepsza (przynajmniej tak mi się wydaje) od Początku wszystkiego. W książce, oprócz tekstu ciągłego znajdziemy także fragmenty rozmów – takie, jakie często wysyłamy sobie poprzez Facebooka, które o dziwo, urozmaicają lekturę. Podoba mi się w niej również to, że przywołane teksty piosenek są tłumaczone w przypisach na nasz rodzimy język. Jest to naprawdę miły gest dla czytelnika, ponieważ nie wszyscy odbiorcy książki są poliglotami. Bardzo się cieszę, że tłumaczka i osoby w wydawnictwie o tym pomyślały, ponieważ rzadko trafiam na tego typu przypisy. Narrator Chemii naszych serc, czyli Henry, opisuje Grace podobnie jak Quentin przedstawiał Margo z Papierowych miast Johna Greena. Nie ma Grace, jest Grace Town jak Margo Roth Spiegelman. I trochę ją przypomina, znajdziemy w niej również cechy Cassidy z Początku wszystkiego, ale przy dalszym poznaniu okazuje się być zupełnie inną od nich bohaterką. Bardzo zagubioną dziewczyną, która próbuje odnaleźć się w zaistniałej sytuacji. Nie jest ona jak widmo, tak jak Green wykreował Margo, a Schneider Cassidy, Grace jest aż do bólu prawdziwa. Krystal Sutherland wbrew pozorom stworzyła niezwykle głęboką i bardzo emocjonalną powieść, do której na pewno będę wracać. Chemia naszych serc to jej debiut literacki, moim zdaniem bardzo udany i przemyślany pod każdym względem. Z pewnością sięgnę po kolejne książki autorki, mam nadzieję, że będą równie udane, co ten tytuł. Obym nie musiała na nie długo czekać. [www.dzosefinn.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2017 o godz 08:06 Anonim dodał recenzję:
Daje nadzieje wszystkim tym, którym choć raz pękło serce. Może uda się jej posklejać je złotem. Spróbujcie, a może okaże się, że jesteście dziełami sztuki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-06-2017 o godz 18:48 Sol dodał recenzję:
Kolejna książka klimatem łudząco przypominająca książki Greena. Nie twierdzę, że to źle! Absolutnie nie. Chociaż klimat podobny, wątek może też trochę, ale inaczej przedstawiony. Właściwie w większości książek młodzieżowych wątki są schematyczne, dlatego nie będę się czepiać. Przyznać muszę, że tęskniłam trochę za takim melancholijnym klimatem i cieszę się, że autorka stworzyła go IDEALNIE w punkt. Słodko - gorzka miłość bez happy endu? Wchodzę w to! Chociaż już raz pewne wydawnictwo obiecywało brak happy endu, a okazało się to ściemą, tak wydawnictwo Dolnośląskie nie okłamuje swoich czytelników. Na początku lektury pomyślałam sobie "na pewno przewidzę co się stanie" i wiecie co? Pomyliłam się. Autorka stworzyła świetne postaci, zaskakujące wydarzenia, smutny obraz pierwszej i niekoniecznie szczęśliwej miłości - tutaj nowość, bo ostatnio czytałam kilka powieści z wątkiem miłosnym i każda była urocza. W Chemii naszych serc nie ma takiego typowego uroku. Jest natomiast niepewność, smutek, żal... Jakaś odmiana po przeczytaniu kilku fajnych, ale jednak słodkich miłosnych książek. Za to oczywiście plus! W zasadzie ostatnio niewiele wpadło w moje ręce tak ciekawych i innych powieści... Bohaterowie, to nastolatkowie, których nie można nazwać zwyczajnymi. Absolutnie nie. Henry ma ponadprzeciętną osobowość, jak i wyszukany humor. Natomiast Grace... Ona jest tą bardziej skomplikowaną istotą. Ciężko jest ją rozgryźć i poznać do końca. Kiedy już myślałam "ha! przejrzałam cię, Grace Town" ona pokazywała mi figę z makiem i było mi głupio. Główni bohaterowie są wyraziści i nie da się ich nie polubić. A co z tymi pobocznymi? Przyjaciele Henry'ego to jest dopiero paleta barw! Muz - zwariowany niechluj, który rozbrajał mnie za każdym razem, kiedy otwierał buzię. Lola, lesbijka, która ma cięty język i zazwyczaj spełnia swoje groźby oraz robi to, co mówi... Kiedy zaczynały się dialogi, to ja wymiękałam. Serio. Tak więc, postaci również na plus. Pierwsza miłość bywa albo lekka i przyjemna, czasami bywa tą ostatnią, aż po kres. A czasami bywa na początku słodka jak malina, a później okazuje się, że ta malina nie była wcale taka słodka, a już na pewno nie była dojrzała. Jeśli chodzi o bohaterów książki Krystal Sutherland, ciężko mi określić, jaka jest ta miłość dwójki głównych bohaterów. Jest słodko - gorzka, jak zaznaczył wydawca - to na pewno. Jednak jest w niej coś, co ciężko jest mi zobrazować słowami... Chyba sami będziecie musieli się przekonać, czytając Chemię naszych serc. Niemniej, autorka bardzo fajnie, dosadnie i emocjonująco przedstawia nam relacje pomiędzy bohaterami. Nie pomyślcie sobie, że ta książka to sama melancholia. Nie! Jest tutaj tak wiele ciepła i świetnego humoru, że głowa mała. Serio, ja non stop parskałam śmiechem. Te teksty, dialogi... Bomba! Chemia naszych serc, to książka o młodzieży, ale nie tylko dla młodzieży. Osobiście polecam ją każdemu. Wiem, że wiele dorosłych osób uwielbia książki młodzieżowe - sama jestem dobrym przykładem. Dlatego polecam ją każdemu, kto tylko ma na nią ochotę. Uważam, że naprawdę warto się z nią zapoznać. http://sol-shadowhunter.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2017 o godz 12:42 Optymista dodał recenzję:
Co tu dużo mówić, „Chemia naszych serc” to po prostu świetna powieść, która potrafi wciągnąć bez reszty każdego, kto po nią sięgnie. Rozbawi, zasmuci i zmusi do refleksji. Ale przede wszystkim pozostawi po sobie pozytywne wspomnienia. Sami też z radością wrócimy do naszych przeżyć związanych z pierwszą miłością. Ta książka jest tak prawdziwa, że ma się wrażenie uczestniczenia w rzeczywistych wydarzeniach. Mógłbym wciąż wymieniać i wymieniać kolejne zalety powieści, ale zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że bardzo trudno zebrać wszystkie myśli w jakąś logiczną całość. Więc odchodzę od komputera i idę sobie usiąść w jakimś kącie, żeby móc bez końca wydawać westchnienia zachwytu. A Was obliguję do przeczytania „Chemii naszych serc” – jest tak wspaniała, że naprawdę zachwyci każdego. Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2017/06/miosc-czyli-chemia-naszych-serc.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-04-2017 o godz 18:39 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: http://amandaasays.blogspot.com/ BOHATEROWIE Po raz pierwszy od dawna trafiłam na książkę, w której polubiłam wszystkich bohaterów. Nawet, jeśli często było im daleko do ideału. Krystal Sutherland z niezwykłą zręcznością wykreowała postacie z krwi i kości, bez śladów papierowości czy jakiejkolwiek sztuczności. One naprawdę żyją na kartach powieści, a ja żyłam wraz z nimi, śmiejąc się z ich żartów i wzruszając, gdy im było ciężko. Henry Page, nasz główny bohater i narrator w jednym, był cudnym nerdem, który odkrywał uroki, ale i cienie pierwszej miłości, marząc o takim uczuciu, jakie połączyło jego rodziców. Swoją drogą, byli oni niezwykle jaskrawymi i niejednoznacznymi postaciami. Do pakietu dorzucić pozostało tylko jego siostrę Sadie, o której szkolnych wyczynach nadal krążyły legendy. Warto też wspomnieć o Loli i Murray'u, bo to zdecydowanie przyjaciele, jakich chcielibyście mieć. I na koniec Grace Town - nasza jedna wielka tajemnica. Podobało mi się to, jak autorka ją wykreowała. Była taka... prawdziwa. I chociaż teraz może to zabrzmieć dziwnie, to jednak po przeczytaniu Chemii naszych serc, myślę, że zrozumiecie, o co mi chodziło. HUMOR W książce nie brakuje zabawnych dialogów i sytuacji. Relacje Henry-rodzice oraz Henry-przyjaciele, często pełne były zdrowego i co najważniejsze - nieprzesadzonego humoru. Lektura dostarczyła mi sporo uśmiechu, nie bagatelizując jednak poważniejszych spraw, które przewijały się w treści. Sądzę, że autorka świetnie wypośrodkowała klimat tej powieści, nadając jej słodko-gorzki charakter. I przyznam, że uważam to za wielką zaletę Chemii naszych serc, gdyż właśnie dzięki tej mieszance humoru i smutniejszych momentów tak dobrze mi się tę książkę czytało. WZRUSZENIA No właśnie, wspomniałam o wzruszeniach, bo i takie uczucia towarzyszyły mi w trakcie lektury. Już po przeczytaniu opisu (który swoją drogą idealnie odzwierciedla fabułę i czuję, że nie ma potrzeby dodawać tu czegoś więcej, bo reszta byłaby już spoilerem) czułam, że takowe się pojawią. Bo czy nie wydaje się Wam, że w tym opisie czai się jakaś tragedia, która ma nas na koniec sponiewierać? I przyznam, że obawiałam się tu schematu, co do tego, co przytrafiło się Grace i w pewnym sensie jakiś schemat się pojawił, jednak autorka potraktowała go jak modelinę i nadała mu swój własny kształt, przez co jakakolwiek powtarzalność, jeśli już się w małym stopniu pojawiła, nie zwracała zbyt wielkiej uwagi, bo to, jak cała sytuacja wpłynęła na Grace, było zdecydowanie ważniejsze. Sutherland pokazała mi swoją własną wizję smutku - taką, jakiej chyba jeszcze w literaturze nie spotkałam i doceniam, że pokusiła się właśnie o poruszenie takiego tematu, bo zrobiła to naprawdę z wyczuciem. MIŁOŚĆ Nie będę ukrywała, że ta historia w dużej mierze jest o miłości. O różnych jej rodzajach - o tej pierwszej, o tej, która przeminęła, lub dopiero przeminie i tej, która gdzieś zniknęła z biegiem lat. I chociaż na początku zaskoczyło mnie podejście autorki ogólnie do miłości i to, w jaki sposób ją wytłumaczyła, posługując się do tego postacią Sadie, to przyznam, że coś w tych jej słowach jest. Nie chcę jednak przytaczać tutaj tej myśli, bo ogromną przyjemność sprawiło mi poznawanie jej na kartach powieści i nie chcę i Wam tego odbierać, więc dodam tylko, że ma ona powiązanie z tytułem powieści. Co się zaś tyczy uczucia rodzącego się między Henrym i Grace, bo to ono jest głównym wątkiem tej historii - było w pewien sposób urocze (ale bez obawy o cukrzycę), ale i smutne, ze względu na całą otoczkę, jaka pojawiła się wokół. I niezwykle podobało mi się to, jak autorka poprowadziła ten wątek, ale również to, w jaki sposób doprowadziła do zakończenia powieści. Wybrała nieco ryzykowne wyjście, bo pewnie nie wszyscy będą z niego zadowoleni, jednak ja jestem nim w pełni usatysfakcjonowana. TO COŚ WIĘCEJ NIŻ ZWYKŁA MŁODZIEŻÓWKA Wiem, że tym stwierdzeniem mogę niektórych zadziwić, bo debiutancka powieść Krystal Sutherland to jednak historia o miłości i przeżyciach siedemnastolatków, ale zdecydowanie uważam, że nie powinno się jej zamykać w kręgu lektur ściśle dla młodzieży, bo porusza także sprawy, które trafią również do nieco doroślejszego odbiorcy. To piękna historia o uczuciach, stracie i odkupieniu, obleczona w lekką i przyjemną formę opowiastki o nastolatkach tworzących szkolną gazetkę i przeżywających pierwsze miłostki. Pokazuje trudy radzenia sobie w życiu, kiedy myślimy, że to już koniec i nic dobrego nie może nas spotkać. Wskazuje, że nie każda miłość, która wydaje nam się piękna, jest taka naprawdę oraz że nad statusem bratnich dusz trzeba cały czas pracować, by nie spocząć na laurach. A przede wszystkim uczy, że trzeba sobie przebaczyć, by ruszyć dalej. PODSUMOWUJĄC Będę z Wami szczera - nie spodziewałam się, że Chemia naszych serc aż tak mnie zachwyci. Myślałam, że będzie to zwykła, lekka książka na poprawę humoru, a jednak było to coś więcej. Jestem absolutnie pod jej urokiem i serdecznie Wam ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-03-2017 o godz 23:36 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Henry Page nigdy nie spodziewał się, że jego serce skradnie dziewczyna, taka jak Grace Town, która chodzi o lasce, nosi męskie ubrania i pachnie, jakby długo nie widziała się z prysznicem. Jako beznadziejny romantyk wyobrażał sobie różne scenariusze, ale okazało się, że życie napisało mu kolejny, którego nie przewidział. Grace i Henry zostają wybrani, aby wspólnie pracować nad szkolną gazetką. Wbrew wszystkiemu chłopak każdego kolejnego dnia jest coraz bardziej zainteresowany i zafascynowany dziewczyną. Co ją spotkało? Czy Henry może zrobić coś, co pozwoli jej stanąć na nogi? Muszę przyznać, że na początku nie planowałam sięgnąć po „Chemię naszych serc”. Ostatnio mamy na rynku wysyp powieści o miłości nastolatków, a ja w ciągu ostatnich kilku lat sięgnęłam po wiele takich historii. Jednak po przeczytaniu i obejrzeniu kilku recenzji, a także usłyszeniu pochlebnych opinii od osób, których zdanie bardzo cenię, postanowiłam dać szansę „Chemii naszych serc”. Przy okazji naszła mnie ochota na niezbyt obszerną młodzieżówkę, dlatego bez większych oczekiwań zabrałam się za powieść Krystal Sutherland. Największą zaletą tej książki są jej bohaterowie, a w szczególności para głównych bohaterów. Zyskujemy do nich sympatię, ze względu na to, że nie są przerysowani, a ich problemy wyolbrzymione. To para zwyczajnych ludzi, nastolatków, którzy mają swoje dziwactwa, przez co wydają się bardziej autentyczni. Wyraźnie zarysowane jest to, że bohaterowie są nastolatkami i mają prawo popełniać błędy i źle ocenić daną sytuację, nikt nie jest nieomylny. Całą historię poznajemy z perspektywy szesnastoletniego Henry'ego, który, choć nie przeżył w swoim życiu za wiele, to ma jednak na koncie kilka osiągnięć, a to, co dzieje się w jego głowie i sposób, w jaki postrzega świat i pewne problemy zasługuje na uwagę. Grace jest dziewczyną po przejściach. Nie przypomina dawnej siebie, jest tylko cieniem osoby, którą kiedyś była. Dla chłopaka stanowi wyzwanie i ryzyko, jednak on postanawia je podjąć, ze względu, na uczucie, które zaczyna do niej żywić. „Chemię naszych serc” czyta się niesamowicie szybko. Jest to książka napisana prostym i przystępnym językiem, znajdziemy w niej również wiele nawiązań do popkultury. To książka całkowicie współczesna i młodzieżowa, która porusza problemy bardzo bliskie dorastającym ludziom. Znaczącą rolę odgrywa w niej czarny, ironiczny humor, który nierzadko w poważniejszych momentach z powodzeniem rozładował napiętą atmosferę. Nie brak w niej również humorystycznych akcentów, które jednak nie dominują i pozostają raczej w tyle. Z tego powodu książka jest bardziej wyrazista, łatwiej zapada w pamięć ze względu na liczne kontrasty, które w znaczący sposób się wyróżniają. „Chemia naszych serc” nie jest kolejną książką, w której skrzywdzona przez los bohaterka poznaje chłopka i nagle jej życie staje się piękne, wolne od problemów. Tak nie jest w realnym świecie i nie dzieje się tak również w tej książce. Powieść Krystal Sutherland jest jednocześnie lekka i urocza, inteligentna, ale nie brak w niej również smutku. To świetna młodzieżówka i udany debiut autorki, który pokazuje, że w życiu zdarzają się sytuacje, na które nie mamy wpływu. Powinniśmy jednak się nie załamywać tylko iść dalej i zobaczyć co czeka na nas za zakrętem. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/03/miosc-to-tylko-chemia-naszych-serc.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-02-2017 o godz 20:40 Superpowerless dodał recenzję:
W porównaniu wielu podobnych książek, ten dramat obyczajowy niestety chwycił mnie lekko za serce tylko kilka razy. Może ze względu na toporne dialogi między bohaterami, które wydają się sztuczne i na siłę śmieszne. Nie wiem kto czy to kwestia tłumaczenia, czy innego poczucia humoru, ale dowcip w książce zamiast salwy śmiechu wywołuje tylko cykadę świerszczy. Podczas lektury miałam wrażenie, że główny bohater mocno przecenia erudycję i wyjątkowość swojej wybranki. Poza noszeniem ze sobą tomiku wierszy Grace nie powala na kolana poziomem intelektualnym. Każda próba zaskoczenia czytelnika zwrotem akcji kończy się niepowodzeniem. Ale to niekoniecznie istotne w przypadku tego gatunku. Mimo drętwych dialogów i przemyśleń głównego bohatera, przeczytałam do końca. Pewnie ekranizacja wskrzesi tą powieść, bo na razie to tylko materiał na fajny film a nie książka dobra sama w sobie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
07-12-2016 o godz 07:25 Martyna dodał recenzję:
Henry Page sądzi, że kiedy pierwszy raz się zakocha, będzie to scena żywcem wyjęta z filmu romantycznego. Uważa, że będzie czuł motylki w brzuchu i to wydarzenie zmieni jego życie. Jednak kiedy do klasy wchodzi Grace Town, ubrana w męskie ciuchy i podtrzymująca się laską, nic takiego się nie dzieje. Kiedy nauczyciel proponuje im stanowisko redaktora naczelnego szkolnej gazetki Grace odmawia, ale ostatecznie decyduje się pomóc Henry'emu w prowadzeniu gazetki, tyle że na samym początku informuje go, że nie ma zamiaru napisać w niej ani słowa. Nastolatkowie powoli zaczynają się poznawać i spędzać ze sobą czas. Henry zdaje sobie sprawę, że Grace stała się dla niego kimś więcej niż tylko koleżanką ze szkoły. Jednak czy ona jest stanie odwzajemnić jego uczucia?

Po przeczytaniu zaledwie kilkunastu stron książki w mojej głowie od razu zapaliła się lampka. Miałam wrażenie, że w powieści jest coś dziwnie znajomego i nie musiałam się długo zastanawiać, żeby zorientować się, że książka pani Sutherland okropnie przypomina mi twórczość John Greena. Miałam wrażenie, że autorka "wzięła" sobie główną bohaterkę z Szukając Alaski, bohatera z Papierowych Miast, dorzuciła do tego trochę metafor o wszechświecie i złotych myśli o zapomnieniu żywcem wyjętych z Gwiazd Naszych Wina i tak oto powstała Chemia Naszych Serc.

Chyba najwięcej mam do powiedzenia na temat całej relacji łączącej naszych głównych bohaterów. Przyznam szczerze, że cały ten "związek" Grace i Henry'ego nie do końca do mnie przemówił. Wiem, że to miała być młodzieżówka opowiadająca o tym, jak trudna czasem jest pierwsza miłość, szczególnie w nastoletnim wieku i tak dalej, ale z każdą kolejną stroną odnosiłam coraz większe wrażenie, że relacja, która łączyła Grace i Henry'ego była toksyczna. W życiu dziewczyny zdarzył się wypadek, który wpłynął na nią do tego stopnia, że przeniosła się do innej szkoły i zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni. Przed tym wydarzeniem była uśmiechniętą nastolatką chodzącą w sukienkach, natomiast potem zaczęła nosić męskie ubrania i przestała pisać, co wcześniej robiła ze świetnym skutkiem. Przez całą książkę bardzo widoczny był "podział" na Grace sprzed wypadku i Grace po wypadku. Odniosłam wrażenie, że ona sama do końca nie wiedziała kim jest. Henry się w niej zakochał, ale ona była przekonana, że zakochał się w idei dziewczyny, którą już nie jest. On sam też nie wiedział kim jest obiekt jego westchnień. Przed cały czas nie mogłam się pozbyć przeczucia, że Grace dobrze wiedziała jak bardzo Henry jest w niej zakochany i w pewnym sensie wykorzystywała to kiedy miała ochotę, a później nagle stwierdziła, że powinni zwolnić. Nigdy nie powiedziała mu, że chce, aby byli parą, nie określiła się w stosunku do niego. Przez jej zachowanie nie byłam w stanie jej polubić, chociaż bardzo starałam się ją zrozumieć. Domyślam się, że zamysł autorki był inny i nie chodziło o to, aby czytelnicy odbierali tę relację w ten sposób, ale ja przez ostatnie sto stron książki nie byłam w stanie pozbyć się wrażenia, że ten związek, o ile można go tak nazwać jest po prostu toksyczny.

Powieść jest dosyć zabawna, chociaż momentami zastanawiałam się na czym konkretnie polega poczucie humoru autorki, bo niektóre sytuacje, zamiast wzbudzać mój śmiech wydały mi się po prostu absurdalne i przerysowane. Być może tylko ja to tak odbieram, ale czasem naprawdę nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. Wiem, że cała ta historia miała być właśnie taka - specyficzna i zapadająca w pamięć jako wyjątkowa i inna, ale przez to po raz kolejny w głowie pojawił mi się pan Zielony i nie mogłam się pozbyć wrażenia, że autorka bardzo się nim inspirowała.

Książka została napisana z perspektywy Henry'ego, dzięki czemu jest on dla czytelnika otwartą księgą. Polubiłam tę postać, może dlatego, że miałam okazję tak dobrze ją poznać. Dużym plusem są też bohaterowie drugoplanowi, którzy zostali bardzo dobrze wykreowani. Chodzi mi głównie o przyjaciół Henry'ego, jego rodziców i osoby z otoczenia. Cieszę się, że autorka im także poświęciła trochę uwagi, bo dzięki temu, że są tak wyraziści bardzo ich polubiłam. Lola i Muz - przyjaciele Henry'ego, którzy byli zdecydowanie jedną z największych zalet powieści, jego siostra, Sadie, znajomi ze szkoły, to wszystko sprawiło, że cała powieść, mimo tych wszystkich absurdalnych sytuacji, stała się bardziej realna.

Nie mówię, że Chemia Naszych Serc to zła powieść, ale być może wystawiłabym jej wyższą ocenę, gdyby nie te skojarzenia z Johnem Greenem, których nie mogłam się pozbyć podczas czytania. Jest to po prostu kolejna młodzieżówka, o której pewnie niedługo zapomnę. Sięgnęłam po tę książkę w ciemno, więc nie mogę powiedzieć, że się rozczarowałam, ale też nie mówię, że jakoś pozytywnie mnie zaskoczyła. Jeśli ktoś ma ochotę na trochę "greenowską" powieść młodzieżową o pierwszej miłości, to czemu nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-11-2016 o godz 19:53 Ujrzeć Słowa dodał recenzję:
Grace Town odznacza w tej książce mocne piętno i dopiero przy końcu tej niepozornej książki, dowiecie się czym naprawdę jest nieszablonowe podejście do literatury. To taka bohaterka, którą ma się ochotę potrząsnąć, a nawet dać w twarz za to, jakim jest człowiekiem, ale ostatecznie trzeba ją w pełni poznać, by móc ją zrozumieć. Henry to już inna bajka i chociaż jest to jego historia, to jednak gdzieś nam umyka, jest w pewien sposób oryginalny, za sprawą swoich wypowiedzi, ale ciągle mu współczujemy, a raczej ja mu współczułam.

Poznajemy Chemię naszych serc z perspektywy nastoletniego chłopaka, dlatego też jest ona wyjątkowa, ze względu na jego przemyślenia. Uważajcie, piękna okładka nie zawsze oznacza pięknej historii, a zakończenie? Warto na nie czekać, tylko tyle napiszę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
27-11-2016 o godz 19:32 Review Junkie dodał recenzję:
Znacie te powieści, które mówią nam niesamowitą historię, której zadaniem jest pokazanie nam pewnych wartości, bez zbędnego wtykania nam bzdetów pod sam nos? W tej powieści zyskujemy sympatię do bohaterów poprzez ich normalność i niektóre dziwaczności, są bardzo realni. Widzimy błędy i wady naszych bohaterów, ale nie odrzucają nas, ponieważ właśnie to sprawia, że utożsamiamy się z nimi i wydają nam się jeszcze bardziej prawdziwi.

Historia nastoletniego Henry’ego Page’a jest słodka i urocza, ale w tym samym czasie smutna i ponura. Dodam, że powieść jest również lekko dziwaczna, ale mogę przyznać, że dodaje to jej jeszcze więcej uroku.

Henry Page jest głównym bohaterem i to z jego perspektywy zagłębiamy się w historię stworzoną przez Krystal Sutherland. Przede wszystkim Henry to nastolatek — nastolatek, który w ciągu całych 16-nastu lat życia nie przeżył za wiele, ale zdążył nawiązać dwie niesamowite przyjaźnie, został kolekcjonerem „misek” i naczelnym szkolnej gazetki, oraz zdążył się zakochać. Jak widać, życie Henry’ego jest dość skromne, ale nie bójcie się, to co dzieje się w jego głowie, to całkowicie inna bajka. Jego wybory życiowe, jego wygląd, jego zachowanie wszystko jest uwarunkowane właśnie tym, że nasz bohater jest nastolatkiem z krwi i kości i perspektywa, z jakiej patrzy na świat, jest inna od większości nastolatków, ale jego odmienność jest jego ogromnym plusem.

W książce pojawiają się inni bohaterowie, którzy odgrywają kluczowe role w życiu Henry’ego, jego rodzice, siostra, nauczyciele, Lola – najlepsza przyjaciółka, Muz – najlepszy przyjaciel i oczywiście Grace Town.

Grace Town jest nową uczennicą w szkole i wraz z Henrym zostaje naczelną szkolnej gazetki, jej dziwny styl i sposób bycia sprawia, że Henry ją zauważa i zaczyna z nią rozmawiać. Grace jest dziewczyną po przejściach i niestety pogodzenie się z pewnymi sprawami jest dla niej problematyczne. Grace jest wyzwaniem i zarazem ogromnym ryzykiem, które Henry godzi się ponieść, ponieważ niestety lub stety Grace ukradła jego serce swoją innością.

Bohaterowie występujący w książce udowadniają nam, że młodzież w tych czasach czasami myśli o konsekwencjach, myśli o osobach ich otaczających i rozumie znaczenie równego traktowania. Chociaż czasami ciężko przychodzi im pogodzić się z pewnymi sprawami, zawsze pamiętają, by być tolerancyjnymi i szanującymi siebie nawzajem osobami. Jednak zaznaczę, że są oni młodzi i mają prawo popełniać błędy i błędnie oceniać sytuację.

Powieść napisana jest w przystępny sposób, czyta się ją bardzo szybko. Zdecydowanie książka jest inna i działa to na jej korzyść, chociaż ten gatunek nie jest moim ulubionym, to tę pozycję wciągnęłam z ogromnym zapałem.

Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich, z wyszczególnieniem młodych osób, które mogą sporo wynieść z tej powieści i nauczyć się tolerancji oraz tego, że w naszym życiu zdarzają się tragedie, którym nie możemy zaradzić, ale jeżeli jesteśmy na tym świecie, to musimy żyć i czerpać z niego jak najwięcej. Publikacja nawiązuje również do wielu ważnych tematów, które poruszają i sprawiają, że patrzymy na życie inaczej. Nie mogę jednak Wam zdradzić za wiele, bez zdradzania ważnych wątków fabuły. Polecam.

Review Junkie, Anna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2016 o godz 19:19 Dagna dodał recenzję:
Opowieść o zwyczajnym chłopaku i pokręconej dziewczynie. O miłości, życiu, śmierci, muzyce, szkolnej gazetce oraz ... rybach. Książka i do śmiechu, i do płaczu.
Ricky Martin Knupps rządzi! - Kto przeczytał, ten wie o czym mówię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nóż. Harry Hole. Tom 12 Nesbo Jo
4.8/5
35,99 zł
42,90 zł
mój empik 19,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza Bailly Guillaume
4.4/5
31,49 zł
42,00 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Black Mirror. Czy to już się dzieje? Chiusi Fabio
4.6/5
29,99 zł
39,90 zł
premium 28,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Słońce też jest gwiazdą Yoon Nicola
4.6/5
31,49 zł
35,00 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Sezon na czarownice. Chilling Adventures of Sabrina. Tom 1 Opracowanie zbiorowe
3.6/5
27,49 zł
37,00 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Ucieczka. John Puller. Tom 3 Baldacci David
0/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Człowiek nietoperz. Harry Hole. Tom 1 Nesbo Jo
4.1/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Odkupienie. Amos Decker. Tom 5 Baldacci David
5/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Po drugiej stronie. Stranger Things. Tom 1 Opracowanie zbiorowe
5/5
44,49 zł
49,90 zł
premium 42,26 zł
Inne z tego wydawnictwa Frankly in Love Yoon David
4.6/5
26,49 zł
35,00 zł
premium 25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Trup w sanatorium Matyszczak Marta
4.8/5
24,99 zł
29,90 zł
premium 23,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Odwagi! Nie musisz być doskonała! Saujani Reshma
5/5
33,49 zł
39,90 zł
premium 31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Karaluchy. Harry Hole. Tom 2 Nesbo Jo
4.4/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienie. Harry Hole. Tom 11 Nesbo Jo
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewiarygodna wspinaczka Synnott Mark
5/5
41,49 zł
54,90 zł
premium 39,41 zł
Inne z tego wydawnictwa I nie było już nikogo Christie Agata
4.7/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
Inne z tego wydawnictwa Freddie Mercury i ja Hutton Jim , Wapshott Tim
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Freddie Mercury. Biografia legendy Jones Lesley-Ann
4.0/5
44,49 zł
49,90 zł
premium 42,26 zł
Inne z tego wydawnictwa Połów Mróz Remigiusz
3.5/5
31,49 zł
35,00 zł
premium 25,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwszy śnieg. Harry Hole. Tom 7 Nesbo Jo
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Tajemnicza śmierć Marianny Biel Matyszczak Marta
4.5/5
24,99 zł
29,90 zł
premium 23,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Skarb Troi. Tajemniczy tunel Fritsche Olaf
5/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 17,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzeci klucz. Harry Hole. Tom 4 Nesbo Jo
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Pentagram. Harry Hole. Tom 5 Nesbo Jo
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Życie i śmierć Meyer Stephenie
3.9/5
26,94 zł
44,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Prom Mróz Remigiusz
3.4/5
31,49 zł
35,00 zł
premium 25,19 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Daj mi odpowiedź Hall Sandy
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 26,39 zł
strona produktu - rekomendacje Mam na imię Zero Ballerini Luigi
0/5
24,49 zł
26,90 zł
premium 19,59 zł
strona produktu - rekomendacje Drugie bicie serca Murray Tamsyn
4.7/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 17,59 zł
strona produktu - rekomendacje Lato Eden Flanagan Liz
4.3/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Gdy słowa zawodzą Buxbaum Julie
4.8/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Love & Gelato Welch J.E.
4.9/5
29,49 zł
33,00 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje To, czego nie widać Polte Agata
4.3/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Miłość ze snu Keating Lucy
3.8/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 21,19 zł
strona produktu - rekomendacje 19 razy Katherine Green John
4.1/5
31,99 zł
34,90 zł
premium 25,59 zł
strona produktu - rekomendacje 36 pytań, które zmieniły wszystko między nami Grant Vicki
3.5/5
29,49 zł
33,00 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Co mnie zmieniło na zawsze Smith Amber
4.7/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Love & Luck Welch J.E.
4.7/5
29,49 zł
33,00 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Moja lady Jane Hand Cynthia , Ashton Brodi , Meadows Jodi
4.6/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Imperium na piasku Olson Kayla
4.7/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Autofocus Gibaldi Lauren
4.5/5
28,49 zł
32,00 zł
premium 27,06 zł
strona produktu - rekomendacje Mury wokół nas Suma Nova Ren
4.5/5
22,99 zł
24,90 zł
premium 18,39 zł
strona produktu - rekomendacje Świat bez ciebie Webber Tammara
4.7/5
32,49 zł
34,90 zł
premium 30,86 zł
strona produktu - rekomendacje Problem Pratt Non
5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
4.6/5
31,49 zł
35,00 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Szukam Cię, Zoe Noel Alyson
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Fake it Nowaczyk Sandra
4.0/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Duff. Ta brzydka i gruba Keplinger Kody
4.4/5
31,99 zł
34,99 zł
premium 25,59 zł
strona produktu - rekomendacje Mów do mnie Belasco Sonia
3.9/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Między niebem a niebem O’Sullivan Joanne
5/5
23,99 zł
26,90 zł
premium 19,19 zł
strona produktu - rekomendacje Chmury z keczupu Pitcher Annabel
4.8/5
27,68 zł
36,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Serce w chmurach Smith Jennifer
5/5
29,99 zł
31,90 zł
premium 28,49 zł
strona produktu - rekomendacje Nick i Norah. Playlista dla dwojga Cohn Rachel , Levithan David
3.9/5
27,99 zł
29,90 zł
premium 26,59 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.