Taniec ze świetlikami. Chapel Springs. Tom 2 (okładka  miękka, 04.2017)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Przez kilka lat Jade próbowała chronić swoje wrażliwe serce. Teraz wraca do domu w Chapel Springs, a w jej życie ponownie wkracza Daniel, sprawiając, że znowu chce jej się tańczyć.

Dorastając w niewielkim miasteczku nad rzeką Ohio w stanie Indiana, Jade McKinley zawsze czuła się jak chwast w ogrodzie różanym. Wyjeżdżając, była przekonana, że nigdy już nie spojrzy wstecz. Teraz, gdy jest samotna, w ciąży i bez grosza przy duszy, nie ma innego wyboru – musi wrócić.

Daniel Dawson, burmistrz Chapel Springs, od wielu lat był przyszywanym członkiem rodziny McKinley'ów. Jego krewnych nigdy przy nim nie było, więc odnalazł swoje miejsce w pełnym życia domu McKinley'ów. Od lat jest zakochany w Jade, jednak ona uważa go za starszego brata. Teraz, gdy dziewczyna wraca po rocznej nieobecności, jego uczucia rosną w siłę.

Jade usiłuje się ustatkować, ale wszystko idzie nie po jej myśli. Dziewczyna ukrywa przed rodziną swoje tajemnice i czuje, że mężczyzna, który od dzieciństwa nazywał ją „pętakiemˮ, dziwnie ją pociąga. Powrót do domu może okazać się bardziej skomplikowany, niż mogłaby sobie wyobrazić.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1140035293
Tytuł: Taniec ze świetlikami. Chapel Springs. Tom 2
Seria: Chapel Springs
Autor: Hunter Denise
Tłumaczenie: Olejarczyk Joanna
Wydawnictwo: Dreams
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-10
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 38 x 140
Indeks: 21198403
średnia 4,6
5
9
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
19-06-2017 o godz 10:21 przez: Karolina Antczak | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna historia. Napisana prostym językiem bez wulgaryzmów. Można się przy niej odstresować Szczególnie polecam z pierwszym tomem Boskie lato
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2018 o godz 21:41 przez: Snieznooka
„Taniec ze świetlikami” jest moim drugim spotkaniem z Denise Hunter, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Dreams miałam możliwość odkrycia cyklu Chapel Springs. W „Boskim lecie” pierwszym tomie cyklu poznajemy Maddison McKinley, która próbowała sobie poradzić ze stratą brata bliźniaka i odnalazła szczęście, ukojeniem bólu, który w sobie nosiła. Bohaterką drugiego tomu jest Jade, siostra Maddie, która w wyniku doznanego upokorzenia w niefortunnej sytuacji z Beckettem wyjeżdża z rodzinnego miasteczka do Chicago. Próbowała ułożyć życie na nowo, odnaleźć siebie i sens, jednak nie wszystko poszło po jej myśli. Niewiele pozostało z tej beztroskiej młodej dziewczyny, która uczyła grac dzieci na gitarze. ''Chwile takie jak ta albo sprawiają, że oddalamy się od Boga, albo nasza wiara zapuszcza dzięki nim głębsze korzenie. To nasz wybór. Tak właśnie się dzieje, gdy napotykamy przeszkody, a Bóg jeden wie, ile ty masz za sobą trudności. To samo słońce, które spali roślinę o płytkich korzeniach, wzmocni taką, której korzenie sięgają głęboko. Mam nadzieję, że Ty będziesz tą drugą. Nic nie sprawi, że problemy znikną, albo, że wszystko potoczy się idealnie, ale doda ci to spokoju i sił, by pokonać trudne czasy.'' Kiedy mieszkała w Chapel Springs doświadczyła bolesnej straty, chłopak, którego kochała i układała z nim wspólną przyszłość zginął. Było jej ciężko, uporała się z żałobą, a z czasem zaczęła otrzymywać liściki miłosne od tajemniczego wielbiciela. Ich autor nigdy się nie ujawnił, dlatego Jade podejrzewała, że ich autorem jest Benett, co doprowadziło do niezbyt przyjemnej sytuacji, której następstwem był jej wyjazd. Chicago nie było takie, jak myślała, nie znalazła w nim swojej bezpiecznej przystani, kłopoty i ciemność znowu zaczęły nad nią krążyć. Nowe życie nie spełniło jej oczekiwań, Jade zostaje zgwałcona, jakby tego było mało zachodzi w ciążę. Dorastając w niewielkim miasteczku nad rzeką Ohio w stanie Indiana nigdy nie czuła się na miejscu, nie przypuszczała, że jeszcze, kiedyś zawita do Chapel Springs, jednak nie miała wyboru. Samotna, zraniona, bez środków do życia i dachu nad głową wraca w rodzinne strony. "Miłość ma to do siebie, że atakuje szybko i wciąga w cudowny wir uczuć. I wtedy, gdy myślisz, że jesteś niezwyciężona, ona ściąga cię w dół i trzyma tak mocno, że tracisz oddech. Że zaczynasz błagać o śmierć." Daniel Dawson pełni funkcję burmistrza Chapel Springs, prywatnie jest przyszywanym członkiem rodziny McKinley’ów, gdyż, jako dziecko nawiązał z nimi silną relację. Od lat zakochany w Jade, był autorem niefortunnych miłosnych listów, które otrzymywała, a które przyczyniły się do jej wyjazdu. Dziewczyna żyje w nieświadomości głębokich uczuć, jakimi ją darzy, bowiem nigdy nie miał w sobie dość odwagi, aby jej to wyznać. Ich drogi ponownie się ze sobą splatają, kiedy wraca zraniona z sekretem na barkach, którego nie może wyjawić najbliższym. Czy Daniel wykorzysta szansę, jaką podarowało mu przeznaczenie? Czy znajdzie w sobie dość odwagi, aby wyznać, co czuje? Jade otrzymuje wsparcie, którego tak bardzo potrzebowała nieświadomie łamiąc mężczyźnie serce swoimi oczekiwaniami. Jak potoczą się ich losy skoro, Jade traktuje Daniela jak brata? Czy to właśnie on przypomni jej, jak się tańczy ze świetlikami? Hunter pisze ciepłe historie, kreując wyrazistych bohaterów, którzy budzą w nas różne emocje. Bardzo podobało mi się rozrysowanie Daniela, ciepły, troskliwy i spokojny mężczyzna, który potrafi kochać. Ofiarowuje Jade wszystko, czego potrzebuje wsparcie i zrozumienie, pomoc w ukryciu jej bolesnej tajemnicy przed bliskimi. Jak tutaj nie lubić takiego mężczyzny? Jak takiego człowieka nie kochać? Daniel zdawał się rozświetlać mrok, który spowijał Jade od nieporozumienia z listem po przeżyty koszmar i powrót w rodzinne strony. Był tymi świetlikami, z którymi przyszło jej tańczyć, mimo tego, że dziewczyna niejednokrotnie go raniła świecił jasnym blaskiem. Autorka posługuje się prostym językiem, dzięki któremu książkę czytało się naprawdę szybko, czerpiąc z tego przyjemność, mimo, że czasem zachowanie Jade było irracjonalne i irytujące. Starałam sobie wytłumaczyć to tym, że przeszła w swoim życiu wiele, próbując sobie poradzić na swój sposób, stanąć na nogi, co wskazuje na jej siłę. Fabuła nie jest zaskakująca, jednak wcale tego od niej nie wymagałam nie uważam tego za wadę, zwłaszcza, że Hunter potrafi uprzyjemnić czas lekkością pióra, ciekawymi bohaterami, świetnie opisanymi więziami rodzinnymi. Książka jest warta polecenia, mamy tutaj poruszająca historię, trudne tematy, miłość wiszącą w powietrzu, która nie zniknęła mimo odległości i mijającego czasu, a wręcz przeciwnie zyskała na sile.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2017 o godz 12:59 przez: Kamila Idziaszek
Denise Hunter to autorka takich powieści jak "Boskie lato", "Jak płatki śniegu" czy "Tajemnica Pauli". Niedawno natomiast premierę miała jej kolejna książka pod tytułem "Taniec ze świetlikami". Muszę przyznać, że jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej pisarki, ale postanowiłam dać szansę jej najnowszej historii. Czy praca Denise Hunter spodobała mi się na tyle, że wkrótce sięgnę po jej inne utwory? Czy historia głównych bohaterów trafiła do mojego serca? Jeśli jesteście ciekawi moich odczuć odnośnie tej lektury, zapraszam was do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której postaram się wam wszystko wyjaśnić i opisać. Jade McKinley od dziecka marzyła o tym, żeby wyjechać z małego miasteczka Chapel Springs. Gdy w końcu jej się to udaje, chce zacząć całkiem nowe życie i nie patrzeć na to co wydarzyło się w przeszłości. Kiedy jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót, a ona pozostaje samotna, bez jakichkolwiek pieniędzy, a do tego w ciąży, postanawia wrócić do rodzinnego miasta i prosić najbliższych o pomoc. Daniel Dawson odkąd pamięta był bezgranicznie zakochany i wpatrzony w Jade. Niestety dziewczyna zawsze traktowała go jako najlepszego przyjaciela i nie dostrzegała jego uczuć. Teraz Daniel jest burmistrzem w Chapel Springs i wydaje się, że jego życie zmierza w dobrym kierunku. Kiedy jednak jego niespełniona miłość powraca do miasteczka, uczucia Dawsona odżywają i stają się jeszcze silniejsze. Jak będą wyglądały ich relacje po ponownym spotkaniu? Czy Jade w końcu zauważy, że jej najbliższy przyjaciel jest gotowy zrobić dla niej wszystko? Fabuła tej powieści jest dosyć mocno przewidywalna, ale w zasadzie spodziewałam się tego od samego początku. Na polskim rynku wydawniczym jest już tyle powieści skierowanych do młodzieży, że naprawdę ciężko jest trafić na coś świeżego, co nie uległoby przetartym schematom. Wydaje mi się jednak, że jest coś co szczególnie wyróżnia "Taniec ze świetlikami" na tle innych tego typu powieści. Mianowicie okazuje się, że główna bohaterka już od pierwszych stron jest w ciąży. Nie przypominam sobie w tej chwili żadnej historii, w której pierwszoplanowa postać tak szybko spodziewałaby się potomstwa. Myślę, że to ciekawy wątek, który może urozmaicić lekturę. Bohaterowie są w miarę dobrze wykreowani, chociaż nie da się ukryć, że autorka zbyt mocno nie zagłębiała się w ich charaktery, emocje i odczucia. Wszystko to było raczej powierzchownie opisane - a szkoda, bo Denise Hunter miała naprawdę ogromne pole do popisu w tej kwestii. Jade to postać, która okropnie mnie denerwowała i momentami miałam jej po prostu dosyć. Nie mam pojęcia jak mogła nie zauważyć tego co Daniel do niej czuje, ale mimo wszystko przez cały czas miałam nadzieję, że ich relacja wkrótce się zmieni i pomiędzy nimi nie będzie tylko i wyłącznie przyjaźni, a także miłość. Jeśli chodzi o Daniela to od samego początku bardzo go polubiłam, choć bywały takie chwile kiedy było mi go zwyczajnie szkoda. Chłopak tak bardzo starał się przypodobać przyjaciółce, a ona nie zawsze potrafiła to docenić. Autorka posługuje się prostym i lekkim językiem, który przyspiesza czytanie i sprawia czytelnikowi ogromną przyjemność. Nie znajdziemy w tej powieści zbędnych opisów, które mogłyby powodować znudzenie bądź niecierpliwość. "Taniec ze świetlikami" to książka, która pomimo swojej objętości, jest niezwykle przyjazna dla czytelnika. Podsumowując - "Taniec ze świetlikami" to powieść, którą oceniłabym jako średnią bądź przeciętną. Czyta się ją z dużą przyjemnością, ale obawiam się, że może zagubić się pośród wielu innych tytułów skierowanych do młodzieży. Nie żałuję przygody z tą lekturą, ale wątpliwe jest, abym kiedykolwiek do niej powróciła. Jeśli szukacie lekkiej lektury to sięgnięcie po twórczość Denise Hunter wydaje się dobrym pomysłem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2017 o godz 09:44 przez: Sol
Okładka? Sztosik. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Wydawnictwo, dobra robota! Żałuję tylko, że brakuje jej skrzydełek, ale co zrobić. Treść równie piękna, jak okładka - czyli mamy to! Książkę zaczęłam czytać rano i nie mogłam się od niej oderwać. Tak bardzo mnie wciągnęła i, tak bardzo mi się spodobała, że nie odpuściłam jej. Skończyłam ją tego samego dnia, którego zaczęłam. Nie dozowałam sobie przyjemności czytania, ale nic straconego, bo już niebawem kolejna cudowność Denise Hunter zasili księgarnie! Sama nie wiem od czego mam zacząć. Początek mnie zszokował i byłam ciekawa, co będzie dalej. Jak potoczy się ta "sprawa". Miałam jedynie nadzieję, że autorka nie zrobi z tego dramatu nie do ogarnięcia i wiecie co? Jest to tak fajny obyczajowy romans, że mogłabym podskoczyć ze śmiechem i stwierdzić, że właśnie tego szukałam! Ale nie podskoczę, bo mogłabym się uszkodzić (ha!). Taniec ze świetlikami, to niebywale urocza, sympatyczna, pełna miłości powieść, którą polecę każdej kobiecie. Sądzę, że spodoba się każdej, a co! Już sama okładka czaruje nasze damskie oczęta, a treść jest bardzo, ale to bardzo fajna i wdzięczna (o ile można tak napisać o książce). Dobra, bo ja tu tak jadę zachwytem, a przecież nie wspomniałam nic o treści i bohaterach, tak więc... Poznajemy dwudziestokilkuletnią marzycielkę imieniem Jade, która straciła ukochanego, wyjechała do wielkiego miasta i myślała, że tam życie potoczy się inaczej, że będzie mogła zapomnieć o tym, co było. Jednak życie pokazało jej figę z makiem i Jade nie dość, że przeżyła coś okropnego, to jeszcze będzie jej to dawało w kość przez długi czas. Są jednak plusy takiego obrotu spraw. Dziewczyna wraca do małego miasteczka, z którego pochodzi. Wraca do rodziny i przyjaciół, jednak ma pewien sekret... A wraz z nim, lawinę "problemów". Czy szczęście się do niej uśmiechnie? Czy znajdzie miłość, taką prawdziwą, podobną do tej, którą kiedyś utraciła? Czy wszystko potoczy się po jej myśli? Od początku tego wszystkiego, co dobre jej życzyłam. Bardzo polubiłam Jade. Nie należy ona do bohaterek, które użalają się nad swoją niedolą. Nie. Ona prze naprzód! Nie daje się przeciwnościom losu, wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że są one jej siłą napędową. Jade jak najbardziej na plus. Jej rodzinka również przypadła mi do gustu. Jest i on! Daniel Dawson, wzięty przystojniak, który żadnej pracy się nie boi. Jest burmistrzem, strażakiem, chętnie pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje. Przy tym jest bardzo dobry, czarujący, miły, grzeczny... Fajnie, że autorka nie pokusiła się o zrobienie z niego łobuza. Łobuzy w literaturze już powoli mi się przejadają... Daniel jest prostym i naprawdę przyjaznym facetem, którego z gromnicą szukać. Postać Daniela również na plus. Bardzo cieszy mnie to, że Hunter stworzyła swoje postaci tak, a nie inaczej, bo moim skromnym zdaniem, są idealne. Co ja jeszcze mogę dodać... Chyba tylko tyle, że teraz jestem fanką pióra Denise Hunter i koniecznie będę musiała poznać pozostałe jej książki. KONIECZNIE! A Wam, moje drogie Panie z całego serca polecam Taniec ze świetlikami. Ja jestem bardzo zadowolona z lektury i sądzę, że na pewno jeszcze do niej wrócę! sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2017 o godz 00:17 przez: werka777
Irytująca Jade, dziewczyna wciąż rozpamiętująca dawną, utraconą miłość. Teraz szykując się do roli matki usilnie szuka zastępczego ojca dla nienarodzonych jeszcze bliźniąt, ojca – ale broń Boże partnera. Chociaż początkowo naprawdę jej współczułam, z czasem coraz bardziej działała mi na nerwy. Sytuację łagodził jednak Daniel, ciepły, uczynny i cierpliwy mężczyzna, bohater, którego zdążyłam docenić. Równowaga mojej sympatii i antypatii kierowanych w stronę postaci buduje neutralną ocenę. Nie mam za to zbyt wielkich zastrzeżeń co do ich wyrazistości, niemniej jednak brakowało mi odrobinę głębi w wyrażanych przez nich emocjach. Autorka ulokowała swoją historię w niewielkim, klimatycznym miasteczku położonym w stanie Indiana. Zamknięte środowisko, usilnie chroniona renoma, szybko rozprzestrzeniające się wieści, ale też rodzinne ciepło. Tło powieści oceniam jak najbardziej na plus wraz z przewijającymi się z tyłu bohaterami drugoplanowymi, biorącymi niewielki udział w akcji, choć przekonującymi. Książka o miłości, wcale nie tej spadającej na kogoś jak grom z jasnego nieba. O uczuciu dojrzewającym, przemyślanym, spokojnym, choć muszącym pokonać wiele prób. Dla szukających dzikiej namiętności czy wielkich wrażeń to nie będzie udana lektura. Dla fanek lekkich, ciepłych, umiarkowanie romantycznych historii całkiem smaczny kąsek. Akcja powieści należy do tych spokojnych, z punktem kulminacyjnym na początku i końcu. Raczej skupiona na sferze uczuciowej i rozpamiętywanym dramacie przeszłości z dobrymi dialogami i prostym, ale nie trywialnym stylem. Ubolewam trochę nad przewidywalnością fabuły, choć czytanie nie szło mi opornie. Jako że nigdy dotąd nie miałam do czynienia z twórczością tej autorki podchodziłam do książki bez precyzyjnych oczekiwań. Nie zawiodłam się, ale nie było to też najdoskonalsze ze spotkań, bo spędzając u boku tej historii beztroskie i relaksujące chwile natknęłam się na kilka wspomnianych już wyżej mankamentów. Na lato, dla kobiet szukających stabilnych emocjonalnie, ułożonych, spokojnych, potrafiących zapewnić bezpieczeństwo bohaterów i lekkiego scenariusza. Piękna okładka, motyw nieplanowanej ciąży i małe miasteczko w tle. Pamiętajcie o moich uwagach, ale jeżeli chcielibyście odetchnąć od kipiących namiętnością love stories, możecie tego spróbować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-04-2017 o godz 13:28 przez: kogellmogell
"Taniec ze świetlikami" jest moją trzecią na koncie książką Denise Hunter i zarazem drugim tomem z serii Chapel Springs. Pierwszy tom - "Boskie lato", nie bardzo przypadł mi do gustu. Na szczęście drugi tom okazał się być znacznie lepszy i plusem jest również to, że spokojnie możecie po niego sięgnąć, bez znajomości poprzedniego :) Jade McKinley rok temu gdy opuszczała rodzinny dom w Chapel Springs miała głowę pełną marzeń i chciała w końcu zacząć żyć po tym jak kilka lat wcześniej straciła miłość swojego życia. Teraz - wraca w rodzinne strony w ciąży będącej skutkiem gwałtu i bez jakichkolwiek środków do życia. Dziewczyna mimo tego co przeszła, nie poddaje się i postanawia znaleźć pracę i mieszkanie, aby zapewnić lepsze życie swojemu dziecku. Pomocy szuka u przyjaciela rodziny Daniela Dawson'a, który jest burmistrzem. Burmistrz od zawsze kochał się w Jade, ale ona traktuje go jak starszego brata. Przez rok jej nieobecności w Chapel Springs Daniel próbował o niej zapomnieć, ale gdy dziewczyna ponownie staje na progu jego domu uczucia odżywają na nowo i to ze zdwojoną siłą. "Taniec ze świetlikami" może nie jest bardzo zaskakującą i trudną do przewidzenia historią, ale za to na tyle ciepłą i przyjemną w odbiorze, że spokojnie mogę Wam ją polecić :) Polubiłam Jade i Daniela głównie za ich zaradność i dobroć, chociaż czasami denerwował mnie brak konwersacji między nimi, szczególnie na temat ich uczuć. Uważam, że rozmowa jest bardzo istotną kwestią i warto mówić głośno o tym co czujemy. Wtedy życie byłoby znacznie prostsze :D Nowa książka Denise Hunter to ciepła, rodzinna, emanująca dobrocią, radością i miłością powieść o złamanej przez los młodej kobiecie i życiu, które dało jej kolejną szansę. Cieszy mnie to, że w tym przypadku treść okazała się być równie niezwykła i urocza jak i okładka :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-05-2017 o godz 13:51 przez: Dominika P.
Siedzę w pracy i korzystając z wolnej chwili, zakradam się na bloggera chcąc napisać dla Was recenzję. Wczoraj skończyłam czytać Taniec ze świetlikami i cóż... podobała mi się jeszcze bardziej niż tom 1 cyklu Chapel Springs. Jednocześnie z uczuciem zachwytu towarzyszy mi niepewność. Odczuwam ją, bo naprawdę nie wiem jak napisać dzisiejszą recenzję. Zacznijmy od tego, że powieść ta jest romansem. Nie wprowadza do naszego życia żadnych nauk czy wiedzy. To po prostu romans, który idealnie wkomponuje się w relaksujący wieczór z lamką wina po całym dniu katorgi. Zapewniam Was, że historię Jade i Daniela czyta się w zaskakująco szybkim tempie. Pomimo oczywistości i utartego schematu romasu, nie czułam się znużona. Bohaterowie są bardzo realistyczni, a ich uczucia przeszywają nas na wylot. Historia jest ciekawa i pomimo tego "schematu" o którym wspominałam wcześniej, jest kilka momentów w których można czuć się zaskoczonym. Jeśli ktoś oczekuje powieści chwytającej za serce, z historią miłosną rodem z Romeo i Julii to się zawiedzie, ale jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego i pięknego jednocześnie to strzał w 10! Pióro Denise Hunter jest zachwycające i niewątpliwie w każdym słowie czuć ogromną lekkość. Czytanie tej pozycji to ogrom czystej przyjemności, pomimo drażniącej mnie Jade. Uwielbiam takie silne, kobiece charaktery jak jej, jednakże z drugiej strony nienawidzę bohaterek zapatrzonych w siebie. Na szczęście wszystko rekompensuje Daniel, który (dam sobie rękę odciąć) jest ideałem, o którym marzy wiele kobiet na całym świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2017 o godz 23:54 przez: Marta mama chłopców - Książeczki synka i córeczki
Powiem Wam, że zachowanie głównej bohaterki nieco mnie irytowało. Po co się tak katować? Po co całkowicie wyrzekać się jakichkolwiek głębszych uczuć? Jade postanowiła chronić swoje serce przed kolejną stratą, przed zranieniem. Ale czy odtrącenie najbliższych jest dobrym sposobem? Przecież to wydaje się nielogiczne. Właśnie takie dylematy ciągle rozgrywały się w głowie naszej głównej bohaterki i właśnie to mnie w niej trochę denerwowało. Chociaż wydawała mi się przesympatyczną osobą, którą z pewnością każdy mógłby polubić to jednak jej podejście do miłości było moim zdaniem porażką. Szczególnie wtedy kiedy przed samym nosem miała ideał mężczyzny. Ale tak narzekam i narzekam, a przecież wcale nie przeszkadzało mi to w czytaniu, nic z tych rzeczy. Czytałam tę książkę z naprawdę dużym zainteresowaniem więc nie macie się czego obawiać, powieść ta jest ciekawa i mimo wszystko przepełniona miłością. Miłością rodziny, przyjaciela, chłopaka, miłością do dzieci... Jest to dosyć spokojna, ciepła opowieść i co najważniejsze nie ma szans, aby się przy niej nudzić. Przynajmniej w moim przypadku ;) Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2018 o godz 00:00 przez: Samanta Waskiewicz | Empik recenzuje
Kolejny bardzo udany powrót do Chapel Springs, miejsca, które od razu szalenie polubiłam. Ktoś powie, że to tylko romans, ale za to jaki! Taniec ze świetlikami naprawdę świetnie się czyta, tak jak i pierwszą część. Świetna historia miłosna, ciekawie się rozwija. Mimo że to romans, to fabuła nie jest przerysowana. Wszystko przedstawione jest w sposób realistyczny, życiowy, polubiłam również bohaterów książki Denis Hunter. Czasami zdarza się, że romanse mogą być rzeczywiście bardzo udane, potrafią wciągnąć, tak jak to robi Taniec ze świetlikami. Urocza okładka, wspaniała książka, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2018 o godz 12:39 przez: Karo
Książka, którą dosłownie połknęłam w dwa dni. Wciagająca historia ale z zakończeniem do przewidzenia. Fajna historia, super przedstawiona. W pewnym momencie można pokusić się o stwierdzenie, że główna bohaterka zaczyna denerwować swoim postępowaniem ale pokazuje to jak potrafimy być zawzięci i uparci co prowadzi do tego, że sami zadajemy sobie cierpienie. Historia pokazująca jak pozory i podejrzenia mogą wpłynąć na uczucie i nasze życie. Historia pokazująca, że mimo strachu i niepewności warto zaryzykować i odkryć swoje uczucia. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Iluzja
4.5/5
33,64 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Smocze jajo
4.9/5
26,90 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król przypraw
4.4/5
28,31 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce na linii
4.6/5
30,01 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Obietnice poranka
4.6/5
27,28 zł
42,00 zł

Podobne do ostatnio oglądanego