Całopalenie (okładka twarda)

Oferta empik.com : 40,49 zł

40,49 zł 44,90 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Marasco Robert Książki | okładka twarda
40,49 zł
asb nad tabami
Ziębiński Robert Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Stevenson Robert Louis Książki | okładka miękka
10,46 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ben i Marian Rolfe mają już serdecznie dość ciasnego, dusznego mieszkania na Brooklynie, które podczas upalnego lata staje się wręcz nie do wytrzymania. Kiedy więc trafia się im okazja wynajęcia luksusowej rezydencji na północy stanu za jedyne 900 dolarów za cały wakacyjny sezon, po prostu nie mogą odmówić. Właściciele mają jednak nietypową prośbę: w odległym skrzydle budynku, za dziwnymi, misternie rzeźbionymi drzwiami mieszka starsza, bardzo skryta nestorka rodu Allardyce, a nowi lokatorzy, w ramach umowy wynajmu, muszą zobowiązać się do przygotowywania jej posiłków.

Okazuje się, że rezydencja kryje w swych zmurszałych progach tajemnicę, a tuż po wprowadzeniu się Rolfich w całym domu zaczynają dziać się niezrozumiałe i przerażające rzeczy. Małżeństwo szybko przekonuje się, że za okazyjną cenę letniej przygody przyjdzie im zapłacić bardzo wysoką cenę. Ich głowy coraz częściej zaczyna zaprzątać niepokojąca myśl: co tak naprawdę kryje się za tajemniczymi drzwiami?

„Całopalenie” to jedna z najważniejszych powieści grozy „złotego okresu” literackiego horroru w Stanach Zjednoczonych. Wydana po raz pierwszy w 1973 roku stała się jednym z kanonicznych dzieł tej epoki. Przez znawców gatunku wymieniana jednym tchem wraz z „Dzieckiem Rosemary” i „Egzorcystą”. Powieść nigdy wcześniej nie była wydana w Polsce. Wydanie wzbogacone zostało o posłowie znawcy współczesnej literatury grozy, Grady’ego Hendrixa, autora „Paperbacks from Hell: The Twisted History of ‘70s and ‘80s Horror Fiction”, a także klimatyczne ilustracje Macieja Kamudy.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Całopalenie
Autor: Marasco Robert
Tłumaczenie: Czartoryski Bartosz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Vesper
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-04-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34506462
 
średnia 4,3
5
9
4
15
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
4/5
18-08-2020 o godz 23:22 Karola92 dodał recenzję:
70/52/2020 "Całopalenie" Robert Marasco @Wydawnictwo Vesper #recenzja "Całopalenie" uznawana jest za jedną z najważniejszych powieści grozy Stanów Zjednoczonych. Przez znawców gatunku stawiana na pierwszym miejscu wraz z "Egzorcystą" i "Dzieckiem Rosemary". Opowiada ona o rodzinie Rolfe'ów:Marian, Benie i Davidzie, którzy zmęczeni życiem w małym mieszkanku w kamienicy w dzielnicy Queens, postanawiają wynająć dom na okres wakacyjny, by uciec choć na chwilę od ciasnoty i duchoty, a także sąsiadów. Ben podchodzi do pomysłu Marian z dystansem, wie, że nie stać ich na zbyt dużo. Mimo lat pracy nie mają pokaźnych oszczędności. Gdy Marian trafia na ogłoszenie w gazecie, które oferuje dom do wynajęcia za rozsądną cenę, namawia Bena na podróż i odwiedzenie tego domu. Na miejscu wita ich ekscentryczne rodzeństwo, Roz i jej brat Arnlod Allardyce'owie, którym bardzo, ale to bardzo zależy by Rolfe'owie wynajęli dom, kuszą ich niską ceną 900 dolarów za dwa miesiące. Ben się waha, wyczuwa w tej propozycji jakiś haczyk, i w istocie jest warunek, jeśli się zdecydują na wynajem, będą musieli przygotowywać posiłki trzy razy dziennie i zanosić na tacy, nestorce rodu Allardyce, która mieszka w zachodnim skrzydle domu, w odosobnieniu, za misternie rzeźbionymi drzwiami. Marian od pierwszej wizyty zdaje się zauroczona domem i cennymi meblami, które wypełniają przestrzeń. Ben mimo początkowych wątpliwości, idzie na rękę żonie i zgadza się na wynajem domu. Na okres wakacji zapraszają także jego ciotkę Elizabeth by spędziła z nimi ten czas w wynajętym domu. Próżno w "Całopaleniu" szukać morza krwi, wybebeszonych flaków i jelit czy duchów i upiorów. Całą atmosferę grozy autor buduje powoli i czytelnik od początku pobytu naszych bohaterów w domostwie może domyślić się, że ów dom będzie odpowiedzialny tu za grozę. Dom wpływa na bohaterów, każdy z nich zauważa u siebie niepokojące symptomy. Na dodatek postać tajemniczej nestorki, mieszkającej za niezwykłymi drzwiami. Kim ona tak naprawdę jest? Ostatecznie nie dowiadujemy się tego. Autor bazuje na niedopowiedzeniach, czytelnik może użyć swojej wyobraźni i sam sobie dopowiedzieć to i owo. Gdy Ben, David, Elizabeth chcą walczyć z tą siłą, która ich zmienia, Marian jako jedyna poddaje i godzi się na oddziaływanie tej mocy. Marian, jak ta kobieta działała mi na nerwy! Przypominała mi Hiacyntę z "Co ludzie powiedzą". Ważne dla niej były dom, meble, świecidełka, złota, srebra, a jej ulubionym zajęciem było: sprzątanie. Naciskała na męża by na czas wakacji uciekli z ciasnoty swojego mieszkania, do której sama się przyczyniała zastawiając go co rusz nowymi bibelotami, meblami, które sprzątała do przesady, do miejsca gdzie odpoczną. A co wybrała, dom ruinę, którą pucowała i sprzątała, choć miał być to czas na odpoczynek i spędzenie go z bliskimi. Marian zdaje się mieć problem ze zbieractwem, pedantyzmem, może dlatego dom mógł na nią tak mocno wpływać. Ale która matka i żona, miast rodziny wybiera dom i całkiem obcą kobietę, której nawet ani razu nie widziała na oczy, gdy mąż prosi ją by porzucili w cholerę ten przeklęty dom i uciekali gdzie pieprz rośnie. A Marian co? Nie, bo ona nie może. Ok, ja rozumiem oddziaływanie domu itd. ale uczucia matki do dziecka powinne być silniejsze ! Ben jako jedyny z całej czwórki od samego początku miał negatywne przeczucia co do tego domu, jako jedyny walczył o rodzinę do końca, niestety bez skutku. Było mi bardzo szkoda tej rodziny,przerażające jak wakacje stały się koszmarem, a dom pułapką, z której nie ma ucieczki. Czy ta książka straszy? Bardziej niepokoi, tak bym powiedziała. Byłam ciekawa, co kryje się za drzwiami w zachodnim skrzydle, a ostatecznie nie dostałam satysfakcjonującego wyjaśnienia. Początek powieści mnie nużył, po przeniesieniu akcji do domu, było trochę lepiej. Ale postać Marian cały czas działała mi na nerwy, więc mam mieszane odczucia co do tej książki. Sięgając po nią, po pozytywnych opiniach, byłam nastawiona na coś innego. Spodziewałam się, że tak mnie przerazi, że nie usnę w nocy, a tu psikus, nie przestraszyła mnie. Groza to nie jest gatunek, po którym sięgam bardzo często. Może dlatego moje wyobrażenia nie pokryły się z tym co dostałam. Dla fanów grozy i to klasycznej to na pewno obowiązkowa lektura, ale mnie osobiście ta książka nie przestraszyła, a zdenerwowała i podniosła ciśnienie. Na pochwałę zasługuje piękne wydanie książki przez wydawnictwo Vesper i mroczne ilustracje wewnątrz powieści, które budują klimat tajemniczości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-06-2020 o godz 12:25 kryminalnatalerzu dodał recenzję:
"Całopalenie" Roberta Marasco oryginalnie wydane zostało w 1973 roku, w Polsce dopiero teraz ukazało się po raz pierwszy. Wydanie, jak zawsze u wydawnictwa Vesper, zachwyca – twarda oprawa, genialna okładka, mroczne grafiki Macieja Kamudy i krótkie acz rzeczowe posłowie Grandy’ego Hendrixa. Warto wspomnieć, że Marasco był niejako prowodyrem nie tylko sztuk budzących grozę, ale i historii o nawiedzonym domu, gdzie mrok osadzony jest głównie w warstwie psychologicznej, a nie efekciarskiej. Dopiero po niej powstały takie dzieła jak „Lśnienie” czy „Amityville Horror”, które mocno bazowały na tej powieści. Historia jest bardzo klimatyczna. Akcja toczy się powoli, narrator zwraca ogromną uwagę na szczegóły otoczenia – razem z główną bohaterką zachwyca się urokliwym wnętrzem domu. Oczywiście im dalej w lekturę, tym większy niepokój budzi – zaczynają dziać się rzeczy, który nie powinny mieć miejsca, a ich epicentrum wydaje się mieścić pod drzwiami staruszki, którą bohaterowie mają karmić, a jednak nigdy jej nie widzieli… To książka warta poznania, bez niej prawdopodobnie nie byłoby „Lśnienia”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-05-2020 o godz 13:55 Agnieszka dodał recenzję:
Ben i Marian Rolfe, wraz z synkiem, mieszkają na Brooklynie. Ich mieszkanie jest małe, w dodatku wypełnione meblami, które Marian z pasją gromadzi i odnawia. Lubi otaczać się przedmiotami z jakąś historią. Mimo to czegoś zaczyna jej brakować, narastająca klaustrofobia i koncepcja zbliżającej się duchoty lata przyprawia ją o mdłości. Wpada na pomysł wakacyjnego wynajmu domu, w miejscu pełnym kojącej zieleni i niczym niezakłóconej przestrzeni. Trafia na ogłoszenie, które wydaje się spełnieniem jej marzeń. Tajemnicze rodzeństwo Allardyce za jedyne 900 USD oddaje do jej dyspozycji rezydencję z otaczającymi ją przyległościami, a jedynym warunkiem, jaki stawiają, jest podawanie trzech posiłków dziennie matce, która pomieszkuje w jednym z najbardziej oddalonych apartamentów. Mimo że stan techniczny budynku pozostawia wiele do życzenia, rodzina Rolfe obejmuje dom opieką. Od tego momentu autor zaczyna bawić się z czytelnikiem, podsuwając mu pod nos fragmenty układanki. Tu zdjęcia domu w czasach jego świetności, tam fotografie mieszkańców na przestrzeni lat, dziesiątki pokoi i piwnice, poprzecinane korytarzami, które prowadzą na niższe poziomy. Dom przechodzi niezauważalną metamorfozę, choć koszt tej przemiany nie da się przełożyć na żadne pieniądze. "Całopalenie" to studium narastającej obsesji, która diametralnie przewartościowuje potrzeby i idee. To diagnoza jednostki, która z determinacją, na ślepo, brnie ku swoim pragnieniom, nie patrząc na krzywdy innych. Wyidealizowana wizja miejsca, które powinno dawać ochronę i spokój, tymczasem... Robert Marasco bez wątpienia jest mistrzem rozbudzania ciekawości, książki nie sposób odłożyć, bo nienakarmiona ciekawość czytelnika na to nie pozwala. Mało tego, po skończeniu ostatniego rozdziału ma się ochotę na więcej. Więcej, i w podobnym klimacie, można znaleźć nie tylko w książkach, ale również w filmach ;) IG @angelkubicka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-05-2020 o godz 15:16 MariolaSD dodał recenzję:
"Całopalenie" Roberta Marasco to powieść kultowa, stawiana w jednym rzędzie z "Dzieckiem Rosemary" czy "Egzorcystą". Mroczna i niepokojąca, ale w specyficzny sposób - ja bowiem ani nie oglądałam się po niej z lękiem za siebie, ani tym bardziej nie miałam koszmarów (co akurat bardzo mnie cieszy). O czym opowiada? W telegraficznym skrócie - o pewnym małżeństwie z 8-letnim synem, które zmęczone miejskim zgiełkiem i dokuczliwym upałem decyduje się na spędzenie wakacji w wynajętym na lato domu, a właściwie rezydencji. Piękna, luksusowa posiadłość (co prawda mocno nadszarpnięta zębem czasu), otoczona ogrodem z basenem za jedyne 900 dolarów za cały wakacyjny okres to okazja, z której grzech nie skorzystać. Ekscentryczni właściciele wyruszający na ten czas w podróż, stawiają tylko jeden warunek lokatorom - trzy razy dziennie należy przygotowywać posiłek dla pozostającej w odległym skrzydle domu nestorki rodu. Nie opuszcza ona nigdy pokoju znajdującego się za tajemniczymi, misternie rzeźbionymi drzwiami, nie zakłóci więc przybyłym wakacyjnego wypoczynku. Już po kilku dniach pobytu w rezydencji, zaczyna dochodzić do dziwnych, niepokojących zdarzeń, a atmosfera wyraźnie gęstnieje. Dom wywiera na mieszkańcow coraz większy wpływ, na każdego oddziałuje w inny (również czysto fizyczny) sposób, co ciekawe - sam się wyraźnie zmienia, jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wręcz z dnia na dzień rozkwita... Z czym przyjdzie się zmierzyć łaknącej spokoju i wytchnienia rodzinie? Czy za piękno otoczenia i przepych domu warto płacić najwyższą cenę? Przekonajcie się sami. Powieść bardzo mi się podobała, a czytałam ją strona po stronie z coraz większym zaciekawieniem. Moją irytację wzbudzała Marian, która zachłyśnięta bogactwem domu, jego antykami, zapominała o swojej najważniejszej roli - żony i matki, skupiając się na przywracaniu jego świetności i przebywaniu jak najbliżej mrocznego centrum domu. Tak bardzo było mi wtedy żal ojca i syna, a jeszcze bardziej starszej cioci, która spędzała te wakacje wraz z nimi i nie pozostała obojętna wobec potężnej siły. Zmiany zachodzące w wyglądzie Marian podpowiedziały mi zakończenie książki. Nie uważam jednak, że powieść jest przewidywalna, jestem pewna, że wiele razy Was zaskoczy. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-05-2020 o godz 20:27 czytampod16 dodał recenzję:
Kończąc „Całopalenie” ostatnią z kwietniowych nowości @wydawnictwo_vesper poczułam smutek - chcę więcej... apetyt na kolejny horror urósł w miarę czytania. Czuję niedosyt, potrzebuję więcej tak niestandardowo wykreowanej grozy i strachu! Robert Marasco stworzył emocjonujący obraz domu, który budzi się do życia, kosztem mieszkańców... stopniowo, niespiesznie rozkwita, a napięcie gęstnieje. Podczas lektury czułam narastający niepokój. Dom, a w zasadzie okazała posiadłość mimo swojej rozległości, osacza bohaterów, a w raz z nimi czytelnika w poczuciu klaustrofobii. Coraz bardziej przekonujemy się, że w tym miejscu nie można spędzić beztroskich chwil. Tam najgorsze cechy bohaterów potęgują się z udziałem tajemniczej siły nawiedzonego domu. Choć fabuła toczy się ospale jest w niej hipnotyzująca melodyjność, która nie pozwoliła mi oderwać się od lektury. Mnie ujęła. Symboliką, nutą nieoczywistości, a nawet tą powolnością, ponieważ to ona doprowadziła do finału, który mną wstrząsnął. Mimo, że nie czułam tu strachu samego w sobie, zdecydowanie dałam ponieść się nurtowi jaki kreuje autor. Nie będzie to pełen grozy horror, ale idealnie przedstawiona metamorfoza bohaterów, przemiana ich oraz domu, który karmi się złem. „Całopalenie” wybrzmiewa ciszą pełną chaosu i szaleństwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-05-2020 o godz 21:15 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Motyw nawiedzonego domu jest jednym z bardziej znanych, jeśli chodzi o literaturę grozy i jego korzenie sięgają aż 100 roku naszej ery, za sprawą Pliniusza Młodszego. Od tego momentu powstało wiele powieści wykorzystujących ten motyw. Całopalenie zmieniło jednak sposób w jaki postrzegamy nawiedzone domy. W powieści Marasco nie znajdziemy żadnych duchów, ani paranormalnych zjawisk. Autor zdecydowanie inaczej ujął temat, w sposób oryginalny, przemyślany i jakże różny od tego, co kojarzymy z nawiedzonym domem. Od samego bowiem początku, kiedy rodzina Rolfe'ów wprowadza się do rezydencji, towarzyszy im niepokój, który rośnie im dłużej tam są. Jednocześnie mają wrażenie, że jakieś nieokreślone zło kryje się w domu, ale nie chce się ujawnić. Marasco bardzo zręcznie przedstawia wszelkie dość niecodzienne zjawiska, rozbudza wątpliwości w bohaterach - wydaje im się, że to, co jest niewytłumaczalne, to tylko urojenia, czy zmęczenie, co pogłębia nastrój tajemniczości. Ponadto, ważnym elementem powieści są liczne opisy wnętrza domu, w którym rodzina Rolfe'ów zamieszkała. Są one szczegółowe i pozwalają wyobrazić sobie dokładnie jak rezydencja wygląda. Nie jest to przypadkowe, ponieważ uważna lektura opisów pozwala zobaczyć jak dom się zmienia. Czy jednak jest to tylko zasługa Marian, które poświęca wiele godzin na porządki? Czy w grę może chodzić jednak coś innego? Rodzina Rolf'ów jest zwyczajną rodziną, która cierpi na brak gotówki, ale udaje im się wynająć rezydencję za bardzo okazyjną cenę. Mają nadzieję odpocząć, rozpocząć wiele rzeczy na nowo, ale ta decyzja będzie najgorszą, jaką kiedykolwiek podjęli. Marian staje się obsesyjną panią domu, która chce przywrócić wnętrzu dawny blask i poświęca temu coraz więcej czasu. Jednocześnie staje się coraz bardziej obojętna w oczach rodziny, choć sama się stara, aby wszystko było jak najlepiej. Jej mąż, Ben zmienia się w oprawcę, David robi się uległy, a ciotka niedołężnieje w oczach. Zmiany te zachodzą powoli , są wręcz niezauważalnie, aż jest już za późno... Całopalenie jest to kolejny bardzo dobry klasyk literatury grozy, który ukazał się nakładem wydawnictwa Vesper. Książka wykorzystuje motyw nawiedzonego domu, ale w zdecydowanie inny sposób niż większość powieści. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-05-2020 o godz 10:14 Anonim dodał recenzję:
"Całopalenie" to kolejna moja książka od wydawnictwa Vesper. Pomijając to, że same wydania ich książek są rewelacyjne i nie dorównują żadnemu innego wydawnictwu, to zawartość książek jest równie zaskakująca. Przyznam, że po lekturze "Chaty na krańcu świata" dość sceptycznie podeszłam do kolejnej książki. I to był mój błąd. Od samego początku ta lektura mnie pochłonęła. Nie mam w zwyczaju czytać horroru, ale po "Całopaleniu" zmieniam swoje nastawienie do tego gatunku. No rewelacja ! Co prawda, w połowie domyśliłam się zakończenia, ale kompletnie mi to nie przeszkadzało. Momentami czułam grozę, musiałam na trochę książkę odkładać, szczególnie wieczorem,a że jestem strachliwa to nic dziwnego :p Z początku myslałam, że to kolejna książka o duchach, które czają się na każdym kroku by wykurzyć swoich lokatorów. A w tej książce, zagrożeniem są sami ludzie. Sami doprowadzają siebie do stanu wytrzymałości, sami niszczą się wzajemnie, a dom tylko im w tym pomaga. Książka o tym, że nie zawsze droga na skróty jest dobrym rozwiązaniem. Bohaterowie wyraziści, a główna bohaterka strasznie irytująca. No ale taka miała być :p Książka przez wiele lat nie doczekała się tłumaczania na język polski, aż w końcu Vesper wzięło sprawy w swoje ręce. Ciesze się, że mogłam poznać klasykę gatunku. Akcja rozwija się powoli, by budować napięcie, które nie opuszcza do samego końca. polecam ! Ben i Marian mają dość życia w ciasnym mieszkaniu na Brooklynie, gdzie każdy wie o sobie wszystko. Marian namawia męża na wyprowadzke. Gdy pojawia się okazja na wynajęcie wielkiej rezydencji za jedyne 900 USD na całe lato, postanawiają skorzystać z okazji. Jest jeden warunek, nie wolno zbliżać im się do odległego skrzydła, w którym mieszka matka właścieli. Jedynym ich obowiązkiem jest stawianie na stoliku przed dzwiami jedzenia na tacy, trzy razy dziennie. Staruszka nigdy nie opuszcza swojego pokoju, więc nie powinna być problemem dla lokatorów. No własnie, nie powinna... Niestety, dom skrywa mroczne tajemnice, które z każdym dniem wychodzą na jaw.Tylko czy małżeństwo w porę się opamięta ? Co takiego kryje się za tajemniczymi drzwiami ?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-05-2020 o godz 14:55 Kobietaczytajaca dodał recenzję:
Ben i Marian Rolfowie to małżeństwo z Brooklynu, mający syna Davida i ciotkę Elizabeth. Dostają oni szansę od losu, aby za niewielkie pieniądze wynająć na okres letni luksusową rezydencję. Ben jest nieufny wobec właścicieli i docieka haczyka tkwiącego w tym. Tkwi on w tym, że mieszkać z nimi będzie staruszka, zajmująca pokój za rzeźbionymi drzwiami. Trzeba też będzie trzy razy dziennie przyszykować dla niej posiłki. Rolfowie zgadzają się na ten układ i wprowadzają, a potem w tym domu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a oni rozmyślają co tak naprawdę znajduje się za tymi drzwiami. 💓 💓 Książka powstała w 1973 roku, nigdy wcześniej nie była wydana w Polsce. W tamtym czasie należała do gatunku horroru. Wydanie jest też z umieszczonym na końcu posłowiem, które wiele wyjaśnia, także ja polecam czytać razem z nim. Ja osobiście nie zaliczyłabym jej do tego gatunku, ale fajnie było móc przeczytać książkę i zobaczyć czym się różnią dawne horrory od współczesnych. Dużym plusem są tu realne dialogi i wyraziści bohaterowie, którzy coraz bardziej oddalali się od siebie. W powieści nie czuć grozy, tylko momentami taki niepokój. Ilustracje w niej zamieszczone są mroczne, klimatyczne i działające na wyobraźnię. Pomimo tego, że nie wzbudziła we mnie strachu to całość wypada dobrze i od siebie daję jej 7/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2020 o godz 09:31 sercemczytam dodał recenzję:
Kto by pomyślał, że tak bardzo spodoba mi się książka, która należy do jednych z ważniejszych powieści grozy lat 70-tych?🤔 Choć klasyki powinno się znać, to z większością chyba mi nie po drodze. Tym bardziej jeśli chodzi o horrory. Cieszę się, że tym razem było inaczej, bo oto przed Wami niezwykle ciekawa propozycja od @wydawnictwo_vesper 👏 Biję brawa! Szczególnie za to cudowne wydanie, idealnie oddające klimat książki (nie zliczę ile razy przerywałam czytanie, żeby po prostu ponownie podziwiać okładkę🤣) "Całopalenie" to idealna lektura dla każdego, kto lubuje się w czytaniu o starych, nawiedzonych domach. Jeśli szukacie książki z klimatem, który przyprawi was o ciarki, to dobrze trafiliście! Choć akcji początkowo można zarzucić, że rozwija się stopniowo, to w pewnym momencie łapiesz się na tym, że nie wiadomo kiedy wydarzyły się tu taaakie rzeczy, że jedyne co ci pozostaje, to chwycić się za głowę i czym prędzej przewrócić kolejną stronę! Po prostu musisz wiedzieć, co będzie dalej!😎 Bomba! Bawiłam się świetnie😀 Wyobraźcie sobie, że jesteście przemęczeni, macie dość swojego domu i jedyne o czym marzycie to żeby gdzieś wyjechać. Choćby na chwilę. Przeszkodą są pieniądze, ale pewnego dnia trafiacie na dom do wynajęcia w bardzo okazyjnej cenie. Myślicie sobie - nie zaszkodzi go obejrzeć. Na miejscu okazuje się, że to nie dom. To wielka posiadłość! Do wynajęcia za grosze! Podpisujecie umowę i przyjeżdżacie. A wtedy zaczynają się kłopoty. Bo jest tu pewien haczyk😎 Powieść bez wątpienia wzbudza emocje, nie pozostawiając czytelnika obojętnym. Czułam, jak ta duszna, klaustrofobiczna i pełna mrocznych tajemnic atmosfera osiada na mojej skórze, nie pozwalając się z niej strząsnąć. Dodajmy do tego wspomniany wcześniej stary, nawiedzony dom, w którym zaczynają dziać się dziwne, niepokojące (a czasem wręcz niewytłumaczalne) rzeczy, coraz bardziej zafiksowanych bohaterów i ich postępujące szaleństwo, pewne starsze rodzeństwo i główną bohaterkę ogarniętą obsesją posiadania (której pozostaje jedynie współczuć), a wynik będzie taki, że nie będziecie potrafili jej odłożyć na bok, dopóki nie poznacie zakończenia😎 Naprawdę bardzo polecam! Creepy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2020 o godz 20:05 Joanna dodał recenzję:
Marian chce zmienić coś w swoim życiu i namawia męża aby wyjechali do odległej rezydencji. Kobieta bez wahania zdecydowała się zaopiekować domem, który zrobił na niej niesamowite wrażenie. Nie odstraszyło nawet jej to, że za drzwiami jednego z pokoi jest zamknięta staruszka, która nie chce opuścić swoich czterech ścian. O co chodzi? Dlaczego kobieta spędza w zamknięciu każdy dzień? _ Jak wiecie z horrorami mi nie po drodze. Niejeden strasznie mnie zawiódł, ale ta książka zdecydowanie zasługuje na uznanie. Nie spodziewałam się, że wywoła na mnie aż takie wrażenie i raczej sceptycznie do niej podchodziłam. Duszna atmosfera i niewyjaśnione tajemnice nieraz wywołały u mnie ciary. Sam dom miał w sobie coś nieoczywistego. Wszystko wskazywało na to, że tragedia będzie nieunikniona. Co takiego tam się wydarzyło i dlaczego Marian tam bardzo nie chciała opuścić tego miejsca? Przekonajcie się sami. Zapewniam, że warto! Ja nie mogłam się od niej oderwać, zwłaszcza kiedy zachowanie Bena nagle ulegało drastycznej zmianie. A zakończenie? Jest moc!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2020 o godz 11:27 Paulina Woźna dodał recenzję:
Życie w wielkim mieście bywa niezwykle męczące. Zgiełk, stres, brak swobody, a w okresie letnim trudny do zniesienia upał. Marian i Ben Rolfe mają serdecznie dość swojego dusznego mieszkania w hałaśliwej kamienicy. Pewnego dnia kobieta znajduje kuszące ogłoszenie. A gdyby tak wynająć dom na wsi na czas wakacji? Właśnie w ten sposób Rolfowie trafiają do starej, ale niesamowicie imponującej posiadłości z basenem. Oferta okazuje się godna uwagi, gdyż cena jest śmiesznie niska. Zatem gdzie kryje się haczyk? Ekscentryczne rodzeństwo ma jeden warunek wynajmu. Trzy razy dziennie należy karmić ich matkę, która nigdy nie opuszcza swojego pokoju. Marian zakochuje się w posiadłości od pierwszego wejrzenia, jest przekonana, że to dzięki przeznaczeniu trafili do tego cudownego miejsca. Dawno nie czytałam tak klimatycznej powieści. „Całopalenie” zostało wydane w 1973 roku, dlatego obawiałam się, że historia może okazać się konserwatywna, archaiczna i nie zaskoczy mnie niczym nowym. O rany, jakże się myliłam! Ta książka mnie wręcz zahipnotyzowała! Gdy wnikałam w ten fikcyjny świat zapominałam o otaczającej mnie rzeczywistości. Wyobraźnia działała na najwyższych obrotach, ponieważ intrygująca posiadłość została opisana bardzo szczegółowo. I jeszcze ta tajemnicza staruszka mieszkająca za przedziwnymi drzwiami… Choć mamy do czynienia z powieścią grozy nie czułam strachu (tylko kilka razy miałam gęsią skórkę ^^). Autor skupił się na niespiesznym budowaniu napięcia. Ach, a nawarstwiająca się duszna atmosfera to prawdziwy majstersztyk tej powieści. Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem. Były momenty, że czułam się niemal jak główna bohaterka. Urok posiadłości mnie omotał, nie chciałam jej opuszczać. OK, może pod koniec już tak, gdyż zrobiło się naprawdę niepokojąco… Jeśli macie ochotę na klimatyczną książkę, skupiającą się na psychice bohaterów próbujących się odnaleźć w nadprzyrodzonej sytuacji, sięgnijcie po „Całopalenie”. Coś czuję, że nie będziecie żałować tej przygody.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2020 o godz 10:32 MojKsiążkowyRaj dodał recenzję:
"Całopalenie" to powieść grozy autorstwa Roberta Marasco, którą napisał 1973 roku, a trzy lata później została zaadaptowana na film. Znudzona życiem miejskim Marian, namawia swojego męża Bena, aby najbliższe wakacje spędzili z dala od zgiełku miasta. W gazecie trafia na korzystną ofertę wynajmu wiejskiej posiadłości poza miastem. Na miejscu okazje się, że wiejska chatka to nic innego, jak wielka upadająca rezydencja. Gospodarze posiadłości wyjeżdżają na lato i chcą, aby ktoś pod ich nieobecność dopilnował dobytku za niewielką opłatą, w ramach korzystania ze wszystkich przywilejów, które można znaleźć na terenie rezydencji. Jednak jest haczyk, bo pod opieką zostawiają również swoją sędziwą matkę. Jak sami mówią o niej "nasze kochanie" nie jest wymagające, wystarczy donosić jej tylko posiłki, bo staruszka potrafi się sama sobą zająć. Małżeństwo przyjmuje ofertę i wraz z synem i ciotką, zamierzają spędzić niezapomniane wakacje. Nikt z nich nie spodziewa się jednak, że to urocze, a zarazem tajemnicze miejsce ma w sobie coś złowieszczego, a willa skrywa swój sekret... Klimat w "Całopalenie" mną zawładną. Może to głupie, ale momentami, aż zazdrościłam głównej bohaterce, bo sama nawet miała ochotę pokręcić się po tej rezydencji i wypolerować jakieś srebra, ale to pokazuje jaki wpływ miała na mnie ta książka. Same opisy mnie nie męczy, a wręcz przeciwnie chłonęłam je i potrafiłam się w nie wczuć. Dla mnie osobiście ta historia ma coś w sobie nie do opisania. Może nie było w niej, aż dużo momentów grozy, ale bardzo często czułam jakiś wewnętrzny niepokój. Akcja na dobre rozkręciła się w ostatnich rozdziałach, ale to w niczym mi nie przeszkadzało, czerpać przyjemność z wcześniejszych fragmentów. Lubię książki, gdy dochodzę do ostatniej strony i już tęsknie za miejscem i bohaterami, bo takich emocji szukam. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-05-2020 o godz 09:04 natalia włodyka dodał recenzję:
Co kryją rzeźbione drzwi? Co znaczy ten niecichnący szum za nimi? Czy dom potrafi przejąć kontrolę nad jego mieszkańcami? Czy dom może zacząć sam ożywać? Członków rodziny, która wynajęła posiadłości za miastem zaczyna dosięgać przyjmujący ból i niepokojące objawy. Zmęczenie? Halucynacje? A może załamanie nerwowe? Nie ma duchów, zombi i przelewającej się krwi, najniebezpieczniejsi stają się sami bohaterowie. Dla siebie nawzajem i dla siebie samych. Marasco bez litości odkrywa złą naturę ludzi, uwypukla ich wady. Dla mnie nie była to historia budząca strach, raczej napięcie i, jakkolwiek to zabrzmi, smutek. Bo to smutna książka. Klasyka gatunku? Jasne! Tak sobie właśnie wyobrażam rasowy horror. Najpierw dłuuugo spokojnie, nawet leniwie, ale wiesz, że to nie będzie trwało wiecznie. Oczywiście nie znaczy to, że jest nudno. Choć akcja wciąga powoli, ciągle coś się dzieje. Czujesz, że dreszcz, który przebiega ci po plecach zapowiada coś, czego nikt nie chce doświadczyć osobiście. Dla mnie klimat CAŁOPALENIA jest idealny. Autor buduje sprawnie napięcie poprzez dopracowane szczegóły, opisy czy sam język. Jest zagadkowy dom i bohaterowie wyjęci ze starego filmu grozy (takiego wiecie, czarno-białego). Nie ma wątpliwości, wszystkie te elementy są bardzo spójne i dopracowane. A zakończenie tej powieści było dla mnie niemal do końca zagadką. Polecam zapoznać się z posłowiem Grady'ego Hendrixa. Rewelacyjnie nakreśla nam realia, w których książka powstała, nawiązując do panującej sytuacji społecznej Stanów Zjednoczonych lat 70.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-05-2020 o godz 03:14 Kat.Poison_Girl dodał recenzję:
Ben i Marian Rolfe mają dość życia w małym i ciasnym mieszkaniu na Brooklynie. Marzą o tym by na czas wakacji wynająć gdzieś dom i wyjechać jednak ich sytuacja finansowa im na to nie pozwala. W końcu trafiają na interesujące ogłoszenie. Po przyjeździe na miejsce ich oczom ukazuje się nie dom, a Willa. Właściciele - dość ekscentryczne starsze rodzeństwo - wyjeżdża i chcą wynająć komuś dom za śmieszne pieniądze by opiekował się posiadłością. Niestety umowa posiada mały haczyk. W odległym skrzydle budynku, za nietypowymi, mizernie ozdobionymi drzwiami, mieszka starsza Pani Allardyce, a oni jako nowi właściciele muszą przynosić jej jedzenie, trzy razy dziennie, o określonych porach. Rodzeństwo obiecuje, że starsza kobieta nie będzie im przeszkadzać i nawet nie zauważą jej istnienia. Małżeństwo początkowo nie może uwierzyć w swoje szczęście. Jednak nie szybko będą trwali w radości, gdyż nawet nie spodziewają się jaka groza i nieszczęście czai się na nich w nowym domu Jak już wcześniej wspomniałam powieść Całopalenie jest w tym momencie ikoniczną powieścią z gatunku grozy i nawiedzonych domów bowiem poraz pierwszy ukazała się w '73 roku . Możecie się zatem domyślać, że była ona natchnieniem do powstania wielu książek i filmów o tej tematyce. Styl pisania jest dość przystępny. Po przebrnięciu przez pierwsze rozdziały, które niestety trochę nudzą, rysuje się nam ciekawa i mroczna historia. Nie jest to "straszna" książka. Na pewno w latach 70' kiedy taka tematyka była nowością mogła przerażać teraz jednak można ją zaliczyć do powieści z gatunku grozy. Czy może wystraszyć? Owszem ale nie dlatego, że za chwile ze ścian tryśnie krew albo diabeł wyskoczy nam nagle z pudełka. Całopalenie, przeraża miedzy innymi uczuciem niepokoju i tym jak w niepokojący sposób "dom" potrafi namieszać w głowie bohaterów, jest to bez wątpienia horror psychologiczny. Jednym z genialnych elementów tej powieści są opisy owego domu. Powodują one , że wyobraźnia , zwłaszcza kiedy czytacie ją w nocy, działa na pełnych obrotach. Podsumowując. Jeśli lubisz horrory czy powieści grozy i nie przeczytałeś tony książek o nawiedzeniu to ta historia może Cię przerazić. Dodatkowo jak już wspominałam książka należy do klasyki gatunku i na prawdę warto się z nią zapoznać. Dodatkowym atutem jest jeszcze wygląd. Jak zapewne wiecie Vesper'owskie wydania są po prostu niesamowite, a ilustracje, które znajdziemy w środku idealnie podkreślają nastrój książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-05-2020 o godz 19:02 kiiki.books dodał recenzję:
Ben i Marian Rolf mają już dość swojego mieszkania na Brooklynie, które w upalne dni staje się duszne i nie do wytrzymania. Ze względu na lokalizację, ciężko odnaleźć tam również chwilę ciszy i spokoju. Marian usilnie próbuje przekonać męża do wynajęcie domu, z dala od zgiełku miasta na czas lata. Ben nie jest od końca przekonany, jednak w końcu ulega. Trafia im się niesamowita okazja na wynajęcie luksusowej rezydencji, trochę w opłakanym stanie, ale jednak luksusowej. Dość dziwne rodzeństwo, które za wszelką cenę chce wynająć posiadłość ma jednak nietypową prośbę... W odległym skrzydle budynku, za nietypowymi, mizernie ozdobionymi drzwiami, mieszka starsza Pani Allardyce, a nowi właściciele w ramach umowy muszą przynosić jej jedzenie, trzy razy dziennie, o określonych porach. Starsza kobieta wydaje się bardzo nieśmiała, ponieważ nigdy nie wychodzi ze swej sypialni. Rezydencja skrywa wiele tajemnic. Zaczynają dziać się dziwne i trudne do wytłumaczenia rzeczy. Rodzina Rolfów jeszcze nie wie jak wielką cenę przyjdzie im zapłacić za tę wspaniałą, letnią przygodę. „Całopalenie” trochę mnie zawiodło. I nie chodzi o to, że książka jest zła. Ja chyba za dużo od niej oczekiwałam. Zostawiłam ją specjalnie na sam koniec, bo opis najbardziej mnie zaintrygował. Akcja trochę się wlokła, mimo wszystko czytało się przyjemnie. Stopniowo poznawałam kolejne smaczki i sekrety. Siedziałam jak na szpilkach wyczekując wielkiego zaskoczenia, ale go nie dostałam. Muszę przyznać, że na ostatnich stronach wszystko łączy się w spójną i logiczną całość, niestety mniej więcej w połowie książki domyśliłam się zakończenia. Było mocne, było dobre jednak nie wywołało u mnie szoku, a nie ukrywam, że na to liczyłam. Znalazł się jeden element, który mnie zdziwił ale nie na tyle, żeby zmienić moje zdanie co do całości. Nie powiem, bo mimo wszystko była naprawdę niezła, ale nie poczułam z nią większej chemii, jak to było w przypadku „Twierdzy”’ czy „Chaty na krańcu świata”. Brakowało mi wrażeń i dreszczyku emocji, które czułam przy powyższych pozycjach. Cieszę się, że dzięki wydawnictwu Vesper miałam okazję poznać klasykę lat siedemdziesiątych, ale najwidoczniej nie była dla mnie. Uważam, że jeżeli was interesuje to naprawdę warto po nią sięgnąć, zwłaszcza że widziałam również świetne opinie. Może akurat was zachwyci?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-04-2020 o godz 12:38 justus dodał recenzję:
"Całopalenie" Roberta Marasco jest jedną z pierwszych najważniejszych powieści grozy, która według mnie jest po prostu genialna. Jeśli lubicie takie historię jak nawiedzony dom Amityville to myśle, że ta również przypadnie Wam do gustu. Marian Rolfie ma dość przebywania w małym mieszkaniu, w którym nie ma za grosz prywatności. Wraz z mężem i synem planują wynająć dom na wakacje aby odetchnąć. Niestety ich sytuacja finansowa nie jest dobra i na większość ofert nie mogą sobie pozwolić. W końcu natrafiają na ogłoszenie, które wydaje im się bardzo atrakcyjne i wraz z mężem postanawiają porozmawiać z właścicielami. Gdy dojeżdżają na miejsce, nie mogą uwierzyć własnym oczom. Willa, którą widzą jak magnes przyciąga ich do siebie. Jej właściciele - nieco ekscentryczne rodzeństwo po 60tce - wyjeżdżają i potrzebują kogoś by zaopiekowali się posiadłością i to za śmieszne pieniądze. Ale jest jeden haczyk - trzy razy dziennie muszą zanosić tacę z jedzeniem do zachodniego skrzydła, bowiem tam mieszka ich matka. Ale obiecują, że jej nie zobaczą i nie będzie im przeszkadzać. Małżeństwo nie może uwierzyć w swoje szczęście i po wspólnej rozmowie zgadzają się. Nie spodziewają się w ogóle tego co ich teraz czeka... Historię Amityville uwielbiam więc i Całopalenie skradło moje serce. Akcja rozwija się tu powolutku, niektóre momenty potrafią wywołać dreszczyk emocji. Sama historia jest bardzo ciekawa. Aura tajemniczości domu, w którym bohaterowie mieszkają po prostu jest fascynująca. To co ten dom robi z tymi ludźmi, jak oni się zmieniają mieszkając w nim jest świetnie przedstawione i wywołuje gęsią skórkę a szczegółowe opisy tego domu, powodują, że wyobraźnia działa na pełnych obrotach. Uwielbiam takie mroczne klimaty, a najlepiej czyta mi się je w nocy gdy wszyscy już śpią, choć wtedy jak się mocno wciągnę w książkę, to przy najmniejszym odgłosie w mieszkaniu, serce bije mi jak oszalałe :P i tak było właśnie przy czytaniu "Całopalenia". Bardzo się cieszę, że miałam możliwość poznania tego klasyka i za to dziękuję wydawnictwu Vesper. Myślę, ze każdy fanatyk książek grozy powinien ją poznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-04-2020 o godz 22:43 murder.in.the.librar dodał recenzję:
W czasie lektury "Całopalenia" nieustannie nasuwały mi się skojarzenia ze "Lśnieniem" Stephena Kinga. Wiedziałam, że obydwie książki pochodzą z lat 70. i w końcu musiałam sprawdzić która z nich powstała pierwsza. "Całopalenie" wydano w 1973 roku, natomiast dzieło Mistrza w 1977. Okazało się, że nie tylko ja to spostrzegłam, bo autor posłowia - literaturoznawca Grady Hendrix - również wspomina o tym podobieństwie.⠀ ⠀ Rodzina Rolfe'ów przekonała się, że życie w mieście potrafi srogo dać w kość. Codzienne niechciane koncerty fortepianowe z mieszkania poniżej, wścibska nadzorczyni wiecznie czająca się w oknie, czy sąsiad mający w zwyczaju oddawanie moczu na skrzynki pocztowe, to tylko niektóre z "uroków" ich codzienności. Propozycja opuszczenia dusznego mieszkania w Queens na całe dwa wakacyjne miesiące jawi się bohaterom jako wybawienie. W dodatku oferta jest nieprawdopodobnie wręcz korzystna; otóż do swojej prywatnej dyspozycji będą mieli przeogromną posiadłość z prywatną plażą, basenem i przystanią, a to wszystko za pół darmo. Właściciele mają tylko jedną prośbę: najemcy muszą zobowiązać się do przygotowywania posiłków ich matce - skrytej starszej pani, która w ogóle nie opuszcza swojego pokoju. Brzmi jak niewielka cena za spełnienie marzenia, prawda? Jednak Rolfe'owie nie wiedzą, że dom ma duszę - tak złą, że aż wymykającą się rozumowi. Posiada też serce, bijące nieprzerwanie za pięknymi, zdobionymi drzwiami, które powinny pozostać na zawsze zamknięte. Co więcej, odczuwa głód...⠀ ⠀ Moja rada: nie zniechęcajcie się początkiem powieści, bo może troszkę wynudzić. To dopiero preludium koszmaru, bo odkąd wkraczamy do posiadłości, zaczyna się robić coraz ciekawiej. W końcu to dom jest tutaj tak naprawdę głównym bohaterem. Czy "Całopalenie" straszy? Owszem, straszy jednak subtelnie, straszy niespiesznie i sukcesywnie. Nie znajdziemy tutaj duchów czy wampirów, bo groza tkwi w umysłach bohaterów. Oto horror psychologiczny, który zmienił sposób, w jaki postrzegamy nawiedzone domy. Jestem pod wrażeniem, książka otrzymuje ode mnie serduszko i trafia na listę ulubionych horrorów. Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-04-2020 o godz 13:59 TylkoSkończęRozdział dodał recenzję:
"Całopalenie" to jedna z najważniejszych powieści grozy [...] wydana po raz pierwszy w 1973 roku stała się jednym z kanonicznych dzieł tej epoki" czytamy w opisie wydawcy, który nic a nic nie ściemnia. "Całopalenie" nie tylko jest jedną z najważniejszych, ale (nie boje się użyć tego słowa) najlepszą powieścią grozy. "Jak mogła istnieć w tym domu wroga siła, skoro było tu tyle czułości i ciepła?" Lato w mieście bywa nie do zniesienia. Zwłaszcza jeśli żyje się w ciasnym, zagraconym meblami, dusznym mieszkaniu w jednym z kamienic Brooklynu. Zgiełk dochodzący z podwórka i sąsiednich mieszkań: wrzeszczące bachory, kłócące się małżeństwa, dzieciaki nieudolnie próbujące ogarnąć podstawowe gamy na pianinie. To wszystko podbite hałasem docierającym z zatłoczonej ulicy, z pobliskich restauracji, supermarketów... Koszmar. Dlatego wynajęcie na lato luksusowej rezydencji z basenem, przystanią i prywatną plażą za 900 dolarów to jak dar niebios. Bez znaczenia pozostaje fakt, że rezydencja jest mocno zapuszczona oraz że jedynym warunkiem wynajmu jest przygotowywanie posiłków dla starszej pani, która nigdy nie opuszcza swojego pokoju. Marian i Ben Rolfe wraz z synkiem Davidem nie zastanawiają się długo. Pakują niezbędne rzeczy, zabierają ze sobą ciocie Elizabeth iiiiii? A hoj przygodo! Witaj wolności! Witaj ciszo! Witaj swobodo! Witaj... najgorszy koszmarze życia... Co czyni z "Całopalenia" tak doskonałą powieść grozy? Strach, który swoją genezę ma w tajemnicy i niedowiedzeniach. Gęsta atmosfera, która tak naprawdę towarzyszy nam od pierwszych stron powieści, już w ciasnym mieszkaniu cuchnącym olejkiem do czyszczenia mebli i pedantyczną panią domu. Oraz stopniowa metamorfoza bohaterów, zatracanie się w szaleństwie, obsesji, porzucanie wartości nadrzędnych dla spełnienia egoistycznych pobudek. Mroczna rezydencja – nawiedzony dom jest tak naprawdę tylko tłem do mroku, który obezwładnia i przejmuje kontrolę nad bohaterami. I czytelnikiem. Bo wydobywa z nich – z nas, to, co najgorsze... Podczas lektury niejednokrotnie zadajemy sobie pytanie, czy my aby na pewno nie uleglibyśmy podszeptom? Jaką cenę zapłacilibyśmy za spełnienie naszych skrytych marzeń? Marasco w bardzo plastyczny sposób odmalowuje to, co dzieje się nie tylko w głowach bohaterów, ale i z domem. Niektóre sceny wyświetlały się w mojej wyobraźni jak kadry z filmu. Spadające, rozpływające się w powietrzu dachówki, dramatyczna scena w basenie, próba przebicia się przez leśną gęstwinę, limuzyna z szoferem jako synonim obłędu. No i tytuł – fenomenalny, którego znaczenie poznamy w końcowej scenie. "Całopalenie" to kwintesencja tego, co w horrorach najlepsze – doskonała kreacja bohaterów, sukcesywne zatracanie się w odmętach szaleństwa, napięcie, które wyostrza nasze zmysły, podskórnie wyczuwana groza. Właśnie takie horrory podsuwajmy tym, którzy uważają, ze groza jest nie dla nich. Zdziwią się ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-04-2020 o godz 15:58 czerwonakaja dodał recenzję:
Uśmiecham się do daty jej pierwszego wydania (1973), bo jest ona taka, jak mojego urodzenia. Czyli obie, ta historia i ja mamy 47 lat 😉 Rodzeństwo Rose i Arnold Allardyce'owie co dwa lata w czasie wakacji udają się w podróż. Na ten czas wynajmują swoją posiadłość za "bardzo rozsądną" cenę. Dom umiejscowiony w pięknej okolicy, na uboczu, choć stary i wyniszczony, kusi. Rodzeństwu zależy na tym by znaleźć odpowiednią rodzinę, która zaopiekuje się domem i ich "kochaniem". Na ich ogłoszenie w gazecie trafia Marian, która zmęczona życiem w mieście oraz mieszkaniem w kamienicy, w której wszystko słychać i widać, pragnie spokoju i prywatności. Namawia męża Bena, by pojechali obejrzeć dom, a później wręcz wymusza na nim, by go wynajęli. Wakacje spędzą we czwórkę, z synem Davidem i siedemdziesięcioczteroletnią ciotką Bena, Elizabeth. Miejsce, w którym rodzina miała odetchnąć zaczytana na każdego z nich oddziaływać inaczej. Ben popada w dziwne stany, prześladuje go syndrom autodestrukcji, a w chwilach normalności uświadamia sobie, że zaczytana konkurować z domem o względy żony, dla której stał się oddychający. Marian od pierwszych chwil w domu jest zakochana i poświęca każdą chwilę, by o niego dbać oddając mu się bez reszty. Ciocia Elizabeth coraz mocniej odczuwa zmęczenie, coraz częściej zamyka się w pokoju i śpi. A David zostawiony samopas spędza czas przed telewizorem. A DOM ożywa i stopniowo odzyskuje dawny blask pochłaniając jestestwo Rolfe'ów. To, co miało być sielanką, od chwili pojawienia się na horyzoncie domu zamienia się w wyśmienicie skonstruowaną tajemnicę. Zdjęcia domu w oranżerii, wiele, tych samych, fotografie ludzi w saloniku i tajemnicza matka, której nie widać i nie słychać, ale czai się gdzieś za drzwiami... Gdyby nie ta historia przyprawiająca o ciarki można w tym domu się zakochać. Autor w piękny i malowniczy sposób oddał klimat domu, co dla mnie, osoby kochającej starocie i antyki, jest wręcz rajem. Też mogłabym spędzić lato w takim domu i o niego dbać. Oczywiście bez tajemniczej siły... POLECAM!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-04-2020 o godz 15:54 czerwonakaja dodał recenzję:
Uśmiecham się do daty jej pierwszego wydania (1973), bo jest ona taka, jak mojego urodzenia. Czyli obie, ta historia i ja mamy 47 lat 😉 Rodzeństwo Rose i Arnold Allardyce'owie co dwa lata w czasie wakacji udają się w podróż. Na ten czas wynajmują swoją posiadłość za "bardzo rozsądną" cenę. Dom umiejscowiony w pięknej okolicy, na uboczu, choć stary i wyniszczony, kusi. Rodzeństwu zależy na tym by znaleźć odpowiednią rodzinę, która zaopiekuje się domem i ich "kochaniem". Na ich ogłoszenie w gazecie trafia Marian, która zmęczona życiem w mieście oraz mieszkaniem w kamienicy, w której wszystko słychać i widać, pragnie spokoju i prywatności. Namawia męża Bena, by pojechali obejrzeć dom, a później wręcz wymusza na nim, by go wynajęli. Wakacje spędzą we czwórkę, z synem Davidem i siedemdziesięcioczteroletnią ciotką Bena, Elizabeth. Miejsce, w którym rodzina miała odetchnąć zaczytana na każdego z nich oddziaływać inaczej. Ben popada w dziwne stany, prześladuje go syndrom autodestrukcji, a w chwilach normalności uświadamia sobie, że zaczytana konkurować z domem o względy żony, dla której stał się oddychający. Marian od pierwszych chwil w domu jest zakochana i poświęca każdą chwilę, by o niego dbać oddając mu się bez reszty. Ciocia Elizabeth coraz mocniej odczuwa zmęczenie, coraz częściej zamyka się w pokoju i śpi. A David zostawiony samopas spędza czas przed telewizorem. A DOM ożywa i stopniowo odzyskuje dawny blask pochłaniając jestestwo Rolfe'ów. To, co miało być sielanką, od chwili pojawienia się na horyzoncie domu zamienia się w wyśmienicie skonstruowaną tajemnicę. Zdjęcia domu w oranżerii, wiele, tych samych, fotografie ludzi w saloniku i tajemnicza matka, której nie widać i nie słychać, ale czai się gdzieś za drzwiami... Gdyby nie ta historia przyprawiająca o ciarki można w tym domu się zakochać. Autor w piękny i malowniczy sposób oddał klimat domu, co dla mnie, osoby kochającej starocie i antyki, jest wręcz rajem. Też mogłabym spędzić lato w takim domu i o niego dbać. Oczywiście bez tajemniczej siły... POLECAM!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Paradoks Urbanowicz Artur
4.4/5
42,99 zł
54,90 zł
40,84 zł
Inne z tego wydawnictwa Dunkel Bielawski Jakub
4.6/5
34,99 zł
44,90 zł
33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Inkub Urbanowicz Artur
4.6/5
34,83 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Upiór opery Leroux Gaston
4.7/5
40,04 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Manuskrypt Uszok Wojciech
0/5
29,49 zł
39,90 zł
28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Książę Machiavelli Niccolo
3.7/5
8,49 zł
9,90 zł
6,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojna światów Wells Herbert George
5/5
20,12 zł
23,90 zł
17,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Obcy 2 Foster Alan Dean
0/5
33,49 zł
44,90 zł
31,81 zł
Inne z tego wydawnictwa Zew Cthulhu Lovecraft Howard Phillips
5/5
25,17 zł
29,90 zł
25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Frankenstein Shelley Mary
4.5/5
29,37 zł
34,90 zł
25,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Doktor Jekyll i pan Hyde Stevenson Robert Louis
4.5/5
10,46 zł
11,90 zł
8,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Psychoza Bloch Robert
4.7/5
31,99 zł
35,90 zł
30,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Adwokat diabła Neiderman Andrew
4.5/5
39,99 zł
44,90 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dowcipy dla dzieci Wojciechowski Konrad
3.4/5
13,99 zł
15,90 zł
11,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Moja przyjaciółka opętana Hendrix Grady
0/5
33,99 zł
45,90 zł
32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyspa doktora Moreau Wells Herbert George
0/5
21,49 zł
23,90 zł
20,41 zł
Inne z tego wydawnictwa Winda Sablik Tomasz
5/5
34,99 zł
44,90 zł
33,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Obcy Foster Alan Dean
4.3/5
27,77 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowożeńcy. Instrukcja obsługi Tiger Caroline
4.2/5
26,49 zł
29,90 zł
25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Amityville Horror Anson Jay
4.0/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Egzorcysta Blatty William Peter
4.7/5
39,99 zł
44,90 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Chata na krańcu świata Tremblay Paul
3.8/5
40,49 zł
44,90 zł
38,46 zł
strona produktu - rekomendacje Biały słoń Piekiełko Jacek
5/5
34,99 zł
39,00 zł
33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Sprzedaliśmy dusze Hendrix Grady
4.1/5
44,49 zł
49,90 zł
42,26 zł
strona produktu - rekomendacje Dzień wagarowicza Ziębiński Robert
4.7/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Coś Campbell John W.
4.2/5
32,49 zł
35,90 zł
30,86 zł
strona produktu - rekomendacje Zabawa w chowanego Ketchum Jack
4.3/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Słabość serca/Dom Horroru Strand Jeff
0/5
23,99 zł
27,00 zł
22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Nekrowersum Szymacha-Bevoor Michalina
3.5/5
26,99 zł
30,00 zł
25,64 zł
strona produktu - rekomendacje Upiorne opowieści po zmroku Schwartz Alvin
3.1/5
24,57 zł
29,90 zł
21,19 zł
strona produktu - rekomendacje Miasteczko Midnight Harris Charlaine
4.8/5
31,49 zł
35,00 zł
29,91 zł
strona produktu - rekomendacje O duchach James Henry
0/5
24,99 zł
28,00 zł
23,74 zł
strona produktu - rekomendacje O chłopcu, który rysował potwory Donohue Keith
3.8/5
33,99 zł
38,00 zł
27,19 zł
strona produktu - rekomendacje Kopiec Lovecraft Howard Phillips , Bishop Zealia
4.7/5
17,99 zł
20,00 zł
17,09 zł
strona produktu - rekomendacje Opętani i Święci Baar Leon
4.4/5
39,99 zł
44,90 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pakiet: Czarny wygon Darda Stefan
5/5
87,99 zł
99,90 zł
83,59 zł
strona produktu - rekomendacje Tęgoryjec Bogusz Patryk
0/5
28,49 zł
32,00 zł
27,06 zł
strona produktu - rekomendacje Diabeł zza okna Musiałowicz Anna
5/5
23,99 zł
27,00 zł
22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Łowca snów King Stephen
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Kostnica Masterton Graham
4.4/5
26,49 zł
29,90 zł
21,19 zł
strona produktu - rekomendacje Terror Simmons Dan
4.4/5
62,99 zł
69,90 zł
59,84 zł
strona produktu - rekomendacje Drzewo rodowe Everson John
0/5
31,49 zł
35,00 zł
29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Inwazja porywaczy ciał Finney Jack
4.5/5
26,49 zł
29,90 zł
21,19 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.