Calder. Narodziny odwagi. A Sign of Love. Tom 1 (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (taniej o 11 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sheridan Mia Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Sheridan Mia Książki | okładka miękka
40,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nie bój się walczyć o marzenia!

Kiedy dziesięcioletni Calderpo raz pierwszy zobaczył ośmioletnią Eden, nie przeczuwał, że ich losy na zawsze splecie niewidzialna nić. Ale z pewnością wiedział, że jego uczucia nie zyskają aprobaty społeczności, w której przyszło mu żyć. Jako syn członków apokaliptycznej sekty o surowych zasadach moralnych nie powinien nawet marzyć o dziewczynce, która... miała zostać żoną przywódcy tej sekty. Sęk w tym, że ani Calder, ani Eden nie mogą tak po prostu zrezygnować z marzeń. Odważny chłopak i zdeterminowana dziewczyna postanawiają walczyć o własną godność, o prawo do decydowania o swoim życiu, wreszcie o swoją miłość.

"Calder. Narodziny odwagi" to opowieść o walce dobra ze złem, o strachu i męstwie oraz o ponadczasowej prawdzie, że światło miłości potrafi rozświetlić największe mroki...


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Calder. Narodziny odwagi. A Sign of Love. Tom 1
Seria: A Sign of Love
Autor: Sheridan Mia
Tłumaczenie: Carpenter Petra
Wydawnictwo: Septem
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-06-15
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 214 x 145
Indeks: 19198644
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
52
4
12
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
56 recenzji
06-11-2017 o godz 22:06 Dorota dodał recenzję:
Polecam książka jest naprawdę cudowna ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2017 o godz 18:56 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
Calder i Eden poznają się w złych okolicznościach. Czy przetrwają tą walkę? Czy wygrają ze złem otaczających ich sekty? Według mnie wyżej wymieniona książka pokazuje czytelnikowi jak wiele można znieść. Ukazuje ona miłość, która potrafi przejść nawet najgorsze chwilę. Jednak bardzo tragicznym momentem jest poruszenie tematu "sekty" zwanej "grupą religijną", która bardzo niszczy człowieka. Pokazuje ona jak ta przynależność niszczy związki rodzinne, które powinny być dużo ważniejsze niż obcy ludzie. Podsumowując książka ciekawa, a do tego realna, gdyż pokazuje problemy realnego świata. Choć jest czasami drastyczna to jednak wzbudza uczucia, których w wielu książkach brakuje. Moja ocena: 7/10 Za książkę bardzo dziękuję Helion.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2017 o godz 15:12 misiulka90 dodał recenzję:
jest to kolejna ksiązka autorki mii sheridan która przeczytałam i po raz kolejny się nie zawiodłam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2017 o godz 18:42 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Sekty wyznaniowe zawsze budziły we mnie pewną ciekawość ale przede wszystkim lęk i złość. Manipulowanie ludzkimi emocjami, wiarą i wolą, całkiem świadomie, czy też za sprawą podszeptów szaleństwa, budzi ciarki na moim ciele. Większość ludzi decyduje się dołączyć do sekty kiedy znajdzie się na życiowym zakręcie, nie ma w życiu celu i absolutnie nic do stracenia. Wówczas ktoś wykorzystuje to i podaje „pomocną dłoń”. Mimo okoliczności to ich wybór i mają do niego prawo. Inaczej wygląda sytuacja osób, które się w takiej wspólnocie urodziły. One nie mają żadnego wyboru, często nawet nie wiedzą, że można żyć inaczej. Czy można bezkarnie pozbawiać kogoś wolnej woli od dnia narodzin i zmuszać do życia według reguł ustalonych przez szaleńca?

Calder jest dzieckiem urodzonym we wspólnocie zwanej Arkadią, której przewodzi charyzmatyczny i surowy Hector. Zgodnie z przepowiednią proroka, tylko członkowie Arkadii są na tyle czyści by dostąpić zbawienia i przekroczyć progi Elizjum po nadchodzącej wielkimi krokami powodzi, która ma zniszczyć całą cywilizację. Przepowiednia ma się spełnić dopiero gdy wybranka Hectora osiągnie pełnoletniość i zostanie jego żoną. Eden trafia do wspólnoty gdy ma osiem lat i aż do osiągnięcia pełnoletniości jest trzymana w złotej klatce, problem w tym, że dziewczyna jest zbyt uparta i przepełniona marzeniami, by pozwolić narzucić sobie okrutny los. Mając mnóstwo czasu na przemyślenia, zaczyna kwestionować kazania swojego przyszłego męża i coraz bardziej buntuje się przeciw roli jaką ma odegrać w domniemanym końcu świata. Wtedy właśnie zwraca na nią uwagę jej sekretna miłość- Calder. Chłopak jest odważny, ambitny i chce od życia zdecydowanie więcej niż dostaje. Czy uczucie które połączy dwójkę młodych ludzi będzie na tyle silne, by zmienić ich przeznaczenie i pozwolić wytyczyć własną ścieżkę w kierunku marzeń?

Mia Sheridan Po raz kolejny udowadnia, że żadne tabu dla niej nie istnieje. Wplata w swoje historie tematy trudne i nieoczywiste, takie, jakie w rozmowach zazwyczaj omija się szerokim łukiem. W połączeniu z lekkim, choć bardzo plastycznym piórem, wychodzą z tego naprawdę piękne powieści.
Z tym, co dzieje się w „Calderze” ciężko się pogodzić. Odniosłam wrażenie, że bohaterowie zgodzili się żyć w średniowieczu, albo w odległej dystopijnej rzeczywistości. To przerażające, że podobnych miejsc na świecie są setki, jeśli nie tysiące.


Podobało mi się w jaki sposób autorka „ugryzła” temat sekty i jak szczegółowo opisała jej mechanizmy mając do dyspozycji bohaterów, co prawda bystrych i spostrzegawczych, ale też nie wtajemniczonych zbytnio w to, co dzieje się „za kulisami”. Bohaterowie stopniowo odkrywają jak wielką krzywdę wyrządza im Hektor. Nie od razu, ale z czasem coraz częściej zadają sobie pytania o cel ich poświęcenia, o to czy można żyć inaczej i czy koniec świata faktycznie nadejdzie. Wątek romansowy jest tu fundamentalny i stanie się punktem zapalnym całej serii zdarzeń, ale jest mistrzowsko stonowany i nienachlany, przez co nie tylko budzi większe napięcie, ale też daje przestrzeń dla innych istotnych w tej historii wydarzeń. Końcówka z kolei jest tak drastyczna i dramatyczna, że ledwie zdołałam przeczytać ją bez płaczu.

O CZYM? „Calder”, to piękna, a za razem okrutna opowieść o ludziach żyjących w wyniszczającej ich wspólnocie, o marzeniach, poświęceniu i bezgranicznej miłości, która jest wstanie pokonać nawet piekło. Jestem urzeczona tą historią, ale zarazem przerażona jej prawdziwością, bo coś takiego nie tylko mogło się komuś przydarzyć, ale z całą pewnością już się przydarzyło i na pewno jeszcze się powtórzy.

http://beauty-little-moment.blogspot.com/2017/01/calder-narodziny-odwagi-mia-sheridan.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2016 o godz 20:15 Jabłuszkooo dodał recenzję:
Książka nie oddaje stylu Mii Sheridan. Nie jest jednak całkowicie zła. Jest po prostu inna. Porusza bardzo ciekawy temat, jakim są sekty i łatwowierność, aż do bólu, ludzi należących do tego typu zgromadzeń. Pokazuje też ciężką walkę w dążeniu do spełnienia marzeń. Poznajemy historię młodych ludzi za których zadecydował los w kwestii ich przeznaczenia, nie pozostawiając im wyboru i praw do decyzji. Minusem książki jest to, że na początku strasznie ciężko jest się wciągnąć, a pod koniec ze strachu i lęku nie można wytrzymać. Bardzo zachwiana opowieść pod względem dopracowania przez autorkę, nie powiem, ciut się zawiodłam, bo tak wspaniałej książce jej autorstwa jakim było ,,Bez słów". Jednakże na pewno wyróżnia się w tłumie, bo kto na co dzień spotyka się z taką historią? Z tak niebanalnym pomysłem zawarcia ciekawej części ludzi. Myślę, że zamysł był dobry, ale przy tworzeniu coś poszło nie tak. Czy ją polecam? To zależy, ci którzy uwielbiają romanse i tego typu historie odnajdą się w tej historii, a także osoby, które poszukują wątku nieco oryginalniejszego. Jednakże nie stracie wiele moim zdaniem nie czytając tej powieści, ale jeszcze jest druga część i nie tracę wiary, bo ta skończyła się w naprawdę kulminacyjnym momencie!

Fragment tego tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj:
https://jabluszkooo.blogspot.com/2016/11/58-mia-sheridan-calder-narodziny-odwagi.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2016 o godz 22:10 Corvus Lupus dodał recenzję:
Nie bój się walczyć marzenia!







Calder. Narodziny odwagi, nie powiedziałabym, ze jest to powieść erotyczna, ale śmiało mogę powiedzieć, że mnie urzekła, Eden i Calder zawładnęli moim sercem. Żyli w osadzie, bo tak można nazwać Akadie, która nie jest zwykła wioseczka, przypuszczam, ze było to coś w rodzaju sekty, której przewodził samozwańczy prorok Hector, mężczyzna wpajał ludziom nisko urodzonym, ze zasłużą na Elizjum, cos w rodzaju nieba, tylko ciężka praca, w takiej właśnie rodzinie został wychowywaniu Calder, nie zaznał w życiu wiele, ale miał kochającą rodzinę oraz lojalnego przyjaciela, Xandra. Jak było wiadomo Caldera i Eden połączyła miłość, ale tu pojawiają się konflikty, dziewczyna już od małości była przeznaczona Hectorowi jako wybranka bogów. Nie potrafię kontynuować tego bez zdradzenia szczegółów, więc książka jak najbardziej godna przeczytania, jest lekka i przyjemna, bohaterowie są żywi i niewyolbrzymieni. Idealna pozycja czytelnicza na jesienne wieczory. Co mogę jeszcze powiedzieć, otóż szczerze polecam i chyba mam kaca książkowego, bo od razu biorę się za Eden, co ja zrobię skoro nie ma trzeciej części :o
Czytaliście? Macie zamiar?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2016 o godz 22:29 mala5317 dodał recenzję:
Ostatnio miałam ograniczony czas nie tylko na opisywanie ale i na czytanie książek. Bywa, nie chcę się zbytnio usprawiedliwiać, ale mam nadzieję że ten okres mam już za sobą. Postaram się nadrobić zaległości i częściej wrzucać książki.


Dziś pozycja która porusza i chwyta za serce i to nie zasługa samych bohaterów a doboru tematu. Autorka opowiada o członkach apokaliptycznej społeczności (sekty) o bardzo surowych zasadach moralnych. Nie jest to temat typowo wykreowany, gdyż często się słyszy w realnym życiu o takich ugrupowaniach. Nigdy jednak nie zastanawiałam się jak one funkcjonują a dzięki autorce dość drobiazgowo poznałam ich codzienność. Ich hermetyczny świat w którym większość członków ukrywa się przed odpowiedzialnością w normalnym społeczeństwie przeplata się z osobami, które tam się urodziły i innego życia nie znają. I o ile ta pierwsza grupa nie wzbudza we mnie jakiś skrajnych emocji, strasznie współczuję i doskonale rozumiem dążenie niektórych do innego lepszego świata.


Calder, młody chłopak, który urodził i wychował się w tej społeczności od najmłodszych lat pragnie czegoś więcej. Z wiekiem coraz bardziej dostrzega dysproporcje między zwykłymi wyznawcami a Członkami Rady. Bardzo długo broni się przed uczuciem do Eden, jedynej dziewczyny na którą nie ma nawet prawa patrzyć. Według wierzeń tej społeczności jest ona nie tylko wybranką ich przywódcy Hektora ale także umiłowaną boginią dzięki której członkowie tej społeczności będą mogli wkroczyć do królestwa Elizjum, po ślubie z ich przywódcą.


Tylko sercu nie da się wytłumaczyć kogo ma kochać. Ono decyduje same do kogo będzie bić szybciej. Odważny Calder i zdeterminowana Eden postanawiają sprzeciwić się woli tej zamkniętej grupy i walczyć o własną godność, o swą miłość i przede wszystkim o prawo do decydowania samemu o swoim życiu.


Książka ta strasznie długo się rozkręcała. Momentami nużyły już mnie początkowe opisy dorastania tej dwójki, które ciągnęły się prawie do połowy. Ale gdy już dobrnęłam do końca, to muszę przyznać że w tych opisach krył się chyba celowy zabieg autorki. To dzięki nim właśnie poznałam dość drobiazgowo funkcjonowanie tej społeczności a przede wszystkim poznałam ta dwójkę dość drobiazgowo. Ze względu na zastosowany zabieg stylistyczny w postaci dwupodmiotowych opisów mogłam poznać odczucia zarówno Caldera jak i Eden.


Nie skłamię jeżeli napiszę że jest to opowieść o walce dobra ze złem. Ta książka uświadamia nam że trzeba walczyć o własne marzenia, a w imię miłości jesteśmy w stanie przenosić góry. Warto po nią sięgnąć. To nie jest zwykły romans, ta książka niesie dużo większe i głębsze przesłanie, ale żeby się o tym przekonać będziecie musiały po nią sięgnąć. Ja mogę jej przyznać osiem bardzo mocnych punktów i gorąco was zachęcić do jej przeczytania. Poniżej oczywiście kilka podobnych pozycji i do zobaczenia następnym razem...


1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Bez słów" Mia Sheridan

2. P O L E C A N E K O B I E T O M : WBREW ZASADOM Samantha Young

3. P O L E C A N E K O B I E T O M : OSTATNIA SZANSA Samantha Young

4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystkie odcienie pożądania" Samantha Young

5. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Sztuka Uwodzenia" Samantha Young

6. P O L E C A N E K O B I E T O M : Samantha Young "Cofnąć czas"

7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski

8. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Piekło Gabriela" Sylvain Reynard
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2016 o godz 13:28 Bookaholic. dodał recenzję:
Dziesięcioletni Calder mieszka z rodzicami i siostrą w Akadii, w stanie Arizona, w USA. Jest "posłańcem wody", czyli prawie codziennie musi przynosić świętą wodę ze źródełka, oddalonego o parę kilometrów od jego domu. Któregoś dnia podczas spotkania w Świątyni, ludowi Akadii zostaje przedstawiona przyszła żona Hectora. Co dziwne, dziewczynka ma dopiero osiem lat. Calder po spojrzeniu na Eden od razu się w niej zakochuje. Choć wie, że tego nie może. Jest to zabronione. Ona będzie w przyszłości matką jego i całej społeczności Akadii. Eden odkąd spojrzała w piękne oczy Caldera, także nie potrafi o nim zapomnieć. Codziennie o nim myśli, patrzy jak pracuje w polu. Na myśleniu o chłopaku Eden spędza czas codziennie, aż do siedemnastego roku życia. Jak wspominałam, Calder codziennie udaje się do źródełka, po wodę. Pewnego dnia spotyka tam Eden i tu zaczyna się cała ich historia...

W życiu nie czytałam o tak niewinnej i pięknej miłości! Świat, który stworzyła Mia w tej książce, jest zarazem intrygujący, niepokojący i tak delikatny, że nie mogłam wyjść z zachwytu, podczas czytania. Nie przyszłoby mi do głowy, że mogą istnieć takie sekty jak Akadia. Dla mnie to niewyobrażalne, że coś takiego mogłoby mieć miejsce. Odcięcie od świata, wody, prądu, wszystkich zdobyczy XXI wieku, wierzenie w wielu bogów, a także poddanie się jednej osobie, z własnej woli, a przede wszystkim wiara w prawdziwą powódź, która ma przenieść do Elizjum? Przecież to się w głowie nie mieści, a jednak istnieją ludzie, którzy potrafią tak manipulować, że inni idą ślepo za nimi. Jednak co się dzieje, kiedy jedna osoba z całej społeczności zaczyna wątpić? Stawiać pytania, ma chęć się sprzeciwić?

Miłość Caldera i Eden, to rozkwitający przez lata kwiat, który w pewnym momencie czuje się tak dojrzały, że nie wie już co ze sobą zrobić. Miłość daje im siłę, by się sprzeciwić. Wiedza jaką mają, zaczyna rodzić nowe pomysły.
Dzięki tej książce przypomniałam sobie, jacy ludzie kiedyś byli niewinni. Jak miłość i cielesność drugiego człowieka może być subtelna. Zdałam sobie też sprawę, że my, ludzie, zniszczyliśmy całą ideę miłości, tej duchowej i cielesnej. Zakopaliśmy to piękne uczucie, pod stertą nagości, Facebooka, Instagrama i wszystkiego innego. Wszystko co robimy, robimy na pokaz. A Calder i Eden pokazują, że wszystko co powinniśmy robić w imię miłości, powinniśmy robić dla miłości, dla obiektu naszego uczucia.

Mia Sheridan zachwyciła mnie tą historią. To cudowna odskocznia od wszystkich innych powieści z tego gatunku. Książka, nad którą powinno się zatrzymać i zastanowić. Zauważyłam, że autorka przywiązuje ogromną wagę do symboliki. Każda jej powieść ma jakieś podłoże, symboliczne, historyczne albo zaczerpnięte z legend. Ma na to swój oryginalny pomysł i nie mogę się doczekać kolejnych jej książek, bo to co robi, jest świetne.

lifebybookaholic.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2016 o godz 12:41 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Miłość to niesamowite uczucie. Kiełkuje stopniowo w sercach dwojga ludzi, by później stać się pięknym, dojrzałym kwiatem o niesamowitym zapachu. Jednak jak to w życiu bywa, nic nie przychodzi z łatwością. Dookoła żyje zło, które będzie chciało zniszczyć to, co piękne, delikatne, czyste i nieskazitelne. Miłość będzie wystawiana na próbę. Będzie musiała przejść wiele nieutartych ścieżek, by później móc żyć długo i szczęśliwie. Ale czy poradzi sobie w międzyczasie? Czy nie podda się w połowie drogi, by zawrócić? Czy poradzi sobie z przeciwnościami losu? A przede wszystkim, czy pokona zło?

To moje drugie spotkanie z twórczością autorki i muszę powiedzieć, że jestem zachwycona jej piórem. Potrafi czytelnika wciągnąć w fabułę od pierwszych stron, a ciekawość sprawia, że nie sposób oderwać się od książki do samego końca. W tej jak i poprzedniej powieści autorka świetnie wykreowała postacie. Każdej z nich poświęciła tyle uwagi, by jak najlepiej nam ich zobrazować, nadała ciekawy charakter, historię z nimi związane. Są bardzo barwni, prawdziwi, z łatwością można się z nimi utożsamić. Jej opowieści są przepełnione różnymi emocjami, które owijają czytelnika w swoje macki, gdy tylko otworzy książkę. Rzuca na głęboką wodę, porusza serce, wdziera się w najczulsze zakamarki duszy, daje nadzieję, że historia dobrze się zakończy, po czym bezlitośnie ją odbiera wlewając w nas niepokój, strach, niepewność. Każdą powieść autorki mogę wziąć w ciemno. Jestem przekonana, że zawsze obdaruje mnie niezapomnianymi wrażeniami, które będą mi towarzyszyć jeszcze przez długi okres czasu.

Calder od zawsze wychowywał się w zamkniętej społeczności zwanej Akadią- w miejscu, w którym panowały inne prawa, poglądy. On jak i reszta mieszkańców wierzy w wiele bóstw, czyta świętą księgę Hectora, oraz oczekuje spełnienia się przepowiedni- powodzi, która zaleje świat, a ich zabierze do innego wymiaru zwanego Elizjum. Jednak, żeby przepowiednia się ziściła, Hector musi odnaleźć swoją ukochaną, wybrankę bogów. I tak się stało, niestety ukochana okazała się małą dziewczynką, która dopiero w wieku pełnoletności mogła wszystkich poprowadzić do szczęśliwego końca. W międzyczasie między małym Calderem, a Eden rodzi się fascynacja, która stopniowo kiełkuje w ich sercach i przeradza się w miłość . Ukradkowe spojrzenia, uśmiechy, aż któregoś dnia ich drogi się krzyżują. Co z tego wyniknie? Jak historia się potoczy? Czy uczucie między dwójką bohaterów ma szansę przetrwać?

Autorka poruszyła bardzo ciekawy, a zarazem trudny temat. Pierwszy raz spotkałam się z taką tematyką we współczesnej powieści. Zamknięty świat, który ma chronić mieszkańców przed pychą, egoizmem i różnymi grzechami, które kuszą, by zejść z utartej ścieżki do spełnienia. Pan i władca, który rozmawia z bogami, który sam dobrze wie, co potrzebuje jego społeczność, by być szczęśliwą. Czytając książkę miałam wrażenie, że autorka przebywała w Akadii, jej epicentrum, gdzie skrzętnie notowała wydarzenia jakie miały tam miejsce.

Historia jest bardzo realistyczna, prawdziwa. Czytelnik przenosi się do świata bohaterów, obserwuje ich z zainteresowaniem, może im towarzyszyć na każdym kroku. Z jednej strony opowieść bardzo mnie fascynowała, z drugiej przerażała. To jak człowiek potrafi użyć siły perswazji do tego, by przekonać innych do swoich racji, że robi to dla ich dobra. Wiele emocji towarzyszyło mi, gdy pochłaniałam kolejne strony powieści. Jednak momentami musiałam książkę odłożyć na półkę, gdyż nadmiar wrażeń dawał o sobie znać silnym bólem głowy, lub ogromnym wzburzeniem przy postępowaniu guru wspólnoty, którego szczerze nieraz chciałam udusić. Autorka doskonale zobrazowała zachowanie władcy, a także mieszkańców sekty. Pozwoliła zobaczyć nieznany mi dotąd świat, poznać przeróżne emocje, zachowania.

Plusem książki jest też fakt przeplatania historii dwóch osób- Eden i Caldera. Dzięki temu mogłam poznać opowieść z dwóch różnych perspektyw. Zajrzeć w głąb ich podświadomości, poznać ich myśli, emocje, historie, oraz przeżycia. To jeszcze bardziej przybliżyło mnie do tej powieści i zaangażowało w losy bohaterów, by kibicować im, żeby ich wspólna opowieść skończyła się dobrze. Nie zabrakło też cudownej miłości, która jak ciepła kołderka otulała mnie i moje serce, ciekawych zwrotów akcji, niepewności, wszechogarniającego strachu, cierpienia bohaterów, a także ogromnej siły, by spełniły się marzenia o szczęściu.

Obok tej lektury nie można przejść obojętnie. Gdy tylko się przed nią otworzysz, owinie się wokół ciebie jak wąż, by kusić, a zarazem zadawać ból. A kiedy zamkniesz ją z powrotem nie uwolnisz się spod jej uroku na bardzo długo. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-09-2016 o godz 12:36 DeVi dodał recenzję:

W dość ciepłym rejonie Ameryki, gdzie słońce praży od rana do świtu, a zimą jest aż dziesięć stopni Celsjusza, żyją mieszkańcy Akadii. Calder i Eden to jedni z nich. Młodzi, ciekawi świata, pełni pokory i bardzo religijni. Ich pierwsze spotkanie jest zwykłym spojrzeniem w oczy. Są tylko dziećmi ale od tego momentu zauroczenie kiełkuje w ich małych sercach. Powoli dorastają, stają się młodymi ludźmi. Nazwalibyśmy ich nastolatkami, jednakże w Akadii to prawie, a z czasem, już dorośli. Ich drugie prawdziwe spotkanie ze sobą, gdzie mogą się dotknąć, porozmawiać, usiąść i obserwować, powoduje, że się w sobie zakochują. Szybko, emocjonalnie i bardzo ckliwie. Można uznać to za nutkę romantyzmu. Wszystko pięknie i ślicznie, ale gdzie tu dramatyzm?

Eden to młoda i bardzo piękna dziewczyna, która ma zostać żoną guru sekty. Nikt z robotników nie może z nią rozmawiać, przebywać w jednym pomieszczeniu. Ba! Patrzenie też jest zabronione. Nawet wyjść poza dom jej nie wolno. Jednak gdy jej „ojciec” wyjeżdża i zostaje sama z jego drugą żoną otrzymuje dar od losu. Może wychodzić na spacery. I na jednym z nim znajduje źródełko, a w nim Caldera. Jest niby taka niewinna, ale jest w niej coś, co dziwi, zaskakuje. Natomiast Calder to zwykły robotnik, posłaniec wody, któremu niewiele wolno robić poza pracą. Ale kiedy wykonuje ją szybciej ma kilka chwil by pobyć z Eden sam na sam przy źródle. Jest umięśniony, wysoki i bardzo przystojny. Do tego szlachetny, uczciwy i prawdomówny. Przynajmniej wobec przyjaciół. Zawsze wierny do ostatka. Może się wydawać, że bohaterzy są trochę wyimaginowani, ale tak naprawdę wraz treścią książki to ze sobą współgra i miewa się dobrze.

Fabuła. Oj. Ona istnieje i co najważniejsze ma sens. Sceny miłosne to jedno, ale połączenie ich w taki sposób z dalszą treścią książki, to trzeba potrafić. Ponadto uważam, że tak pięknie opisanych uniesień seksualnych trudno szukać w innych powieściach. To jest takie czyste. Takie hmm rzec można, że niewinne. Spokojnie polecam tę książkę młodym ludziom. Starszym nastolatkom. Aby dostrzegli różnice między „pieprzeniem” się a „kochaniem”. Taka tam aluzja. Wracając od fabuły nie jestem nią rozczarowana. Dzieje się naprawdę wiele i jest to wystarczająca różnorodność aby polubić bohaterów i znienawidzić tego całego guru zła. Nie ma nudy ani zniechęcenia, bo wciąż coś się dzieje. I o to chodzi, prawda?


Podsumowując: Kiedy zastanawiałeś się kiedyś jak to jest zakochiwać siew kimś przez jakiś czas, a potem miłość wybucha między Wami jak żar od ognia? Ach, gdy myślisz o tej drugiej połówce godzinami, śnisz o niej nocami i pragniesz jej dniami? I wszystko i wszyscy są przeciwni temu związkowi pomimo że jest on tym jednym jedynym najważniejszym i najbardziej umiłowanym? Co począć, gdy zło wydziera Wasze uczucia z serc? Przeczytaj książkę, a sam się dowiesz, czy masz wystarczająco odwagi by odpowiedzieć.

wiecej na: http://recenzjedevi.blogspot.com/2016/08/calder-narodziny-odwagi-mia-sheridan.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-08-2016 o godz 14:34 Michelle dodał recenzję:
Pewnego dnia w życiu, dziesięcioletniego wówczas Caldera, pojawia się Eden, która w przyszłości ma zostać żoną przywódcy sekty i poprowadzić jej członków ku zbawieniu, do Elizjum. Ich losy od tej pory są powiązane… Z czasem zaczynają rozumieć coraz więcej, przeciwstawiają się wizji życia z góry nałożonej przez sektę. Podejmują walkę o marzenia, prawo decydowania o swoim życiu i o miłość.


Autorka stworzyła interesującą historię… Poruszyła trudne i nietypowe tematy, jeśli chodzi o literaturę z nutą erotyki. Sekta, tutaj apokaliptyczna. Zamknięta przed „grzesznym” światem, miała jakoby chronić jej [Arkadii] mieszkańców, przed zepsuciem, grzechem itd. Guru, posłaniec bogów, ma poprowadzić „swój lud” ku lepszemu życiu - Elizjum. Jednak, by przepowiedni stało się za dość, pierw musi poślubić wybrankę bogów, a następnie nadejdzie powódź, która przeniesie wszystkich do, swego rodzaju, raju. Autorka w sposób realistyczny pokazała, jak taka sekta wygląda „od środka”, jak wygląda hierarchia, jak ludzie bezgranicznie zapatrzeni w „przewodnika” zatracają zdrowy rozsądek i tracą logiczne myślenie. Ale także, jak elokwentna, charyzmatyczna osoba, potrafi zjednać sobie ludzi i ich omamić dla swoich korzyści i chorych fantazji…
Kolejnym, na co trzeba zwrócić uwagę, to zakazana miłość dwójki młodych ludzi, których dzieli ogromna przepaść społeczna: Calder to zwykły chłop, pracownik fizyczny, a Eden, wybranka bogów, przyszła „matka swego ludu”. Ich miłość, choć właściwie nie powinna była się zdarzyć, pokazuje, że miłość nie zna granic. Mia Sheridan sprawnie poprowadziła wątek ich miłości, kiełkującej i rozwijającej się od momentu ich pierwszego spotkania…

Nie można odmówić autorce oryginalnego pomysłu. Nie można także odmówić jej tego z jaką lekkością przelała swój pomysł na papier, choć temat do lekkich nie należy. W jej stylu nie ciężko się nie zakochać…
Jednak zabierając się za lekturę tej książki, początkowo byłam nią rozczarowana… Początek bardziej mnie nudził niż zachęcał do brnięcia dalej w losy tych dwojga oraz ich przyjaciela…
Z drugiej strony im więcej stron miałam za sobą, tym bardziej zakochiwałam się w historii… Na swój sposób wyjątkowej, eterycznej… Szczególnie w moją pamięć zapadły subtelne, wyszukane i smaczne (jeśli można tak powiedzieć) sceny miłosne między tą dwójką… Jak do tej pory chyba najpiękniejsze opisy, jakie miałam okazję przeczytać i przy których wypieki na twarzy nie mogły się nie pojawić…

Podsumowując. Calder. Narodziny odwagi, to opowieść pełna miłości, przyjaźni, ale także bólu i strachu, czy niepewności. To walka o marzenia, o wolność i szczęście. Walka o siebie.
A także walka dobra ze złem… i choć zakończenie nie jest bajkowe… to z pewnością rozłoży Was na łopatki… i jedyna myśl, jaka pozostanie Wam w głowie po lekturze Caldera, będzie: Od razu muszę wziąć się za Eden.!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2016 o godz 21:48 Livingbooksx dodał recenzję:
Calder od najmłodszych lat wychowywał się w Akadii - w miejscu, w którym panowały zupełnie inne prawa i poglądy. Mieszkańcy od lat wierzyli w wiele bóstw, czytali Księgę Hectora oraz nieustannie czekali na wypełnienie się przepowiedni, która miała im zapewnić szczęśliwy i wieczny żywot w Elizjum. Aby przepowiednia się dopełniła, Hector zobowiązany był wziąć za żonę młodziutką, wybraną przez bogów dziewczynę. Jednakże przyszła przywódczyni narodu musiała być pełnoletnia, a miasto i "sekta" zmuszone do czekania. Calder, jeden z obecnych tam wierzących, od samego początku nie zgadzał się z panującymi prawami. Korzystanie z wygódek, brak ciepłej wody, nieustanna praca w polu i w rzece... To nie było szczęśliwe życie, jakie zostało im obiecane. Młodzieniec zaczyna się buntować, a jego emocje i uczucia wobec pewnej damy stają się zbyt poważne i zachłanne. Hector nie zgodzi się na wszelaki przejaw wyższości lub braku poddania się. Sprawy przybierają niespodziewany obrót, w czasie którego ucierpieć mogą niewinni, a kwitnąca miłość dojrzewających wystawiona zostanie na poważny i bolesny egzamin...

Sekta. Nieznana wiara. Odwieczne poddaństwo i bieda. Właśnie ta "wiara" odgrywa ogromne znaczenie w treści owej powieści. Mieszkańcy ślepo patrzą na przywódcę Hectora, który dosłownie wyprał ich mózgi i pokierował nimi na swój sposób. Jednakże nie wszyscy godzą się na obecny porządek i buntują się wobec otoczenia. Chcą młodości, miłości, szczęśliwego życia pełnego radości i rozrywki, potajemnych schadzek, tajemniczych wypraw, zakochania i pocałunków... Calder i Eden walczą o swoje przez całą powieść, co niesie za sobą wiele emocji i wydarzeń, które zapierają dech w piersiach. Czytelnik z całego serca kibicuje rodzącemu się uczuciu, które w ich położeniu jest wręcz zakazane. Młodzi są nieustraszeni, a ich buntownicze i wybuchowe charaktery są w stanie zdziałać cuda. Są niepokonani i za wszelką cenę chcą sięgnąć do swych marzeń i pragnień, choćby mieli przepłacić to życiem. Są dla siebie gotowi do największych poświęceń.

Zarówno Calder, jak i Eden, są bohaterami, którzy zyskali moją sympatię. Oboje są waleczni i bardzo dobrze wykreowani. Ich charaktery zadziwiają czytelnika na każdej stronie i są w stanie pobudzić nasze emocje. Razem z nimi przeżywamy każdy element ich niebezpiecznej gry z przepowiednią, która nie może się ziścić. Ich uczucia wobec siebie są wręcz nie do opisania, bo są tak idealne i cudowne. Bohaterzy dla siebie nawzajem zrobią wszystko. Nieopisana moc uczucia i przeznaczenia, które zapisane jest jedynie w gwiazdach.

Miałam okazję czytać już dwie powieści owej autorki i ani razu się nie zawiodłam. "Calder. Narodziny odwagi" to kolejna pozycja, która skradła moje serce i wdarła się w najgłębsze zakątki moje umysłu. Nie jest to zwykły, pozbawiony głębszych uczuć romans; nie jest to również prosta i oklepana młodzieżówka. Nie nazwałabym jej również żadnym thrillerem ani dramatem. Owa powieść ma w sobie wiele elementów, które przypisać można różnym gatunkom. To, co znajdujemy wewnątrz książki jest mieszanką, która porywa nas i nasze zmysły w zupełnie inny, tajemniczy i piękny świat. Historia, którą otrzymałam, jest niesamowicie wzruszająca i dająca do myślenia każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2016 o godz 08:49 Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska dodał recenzję:
"Calder. Narodziny odwagi" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Mii Sheridan i zdecydowanie nie ostatnie. Kiedy otrzymałam książkę, nie mogłam oderwać wzroku od spojrzenia mężczyzny widniejącego na okładce. Oprawa idealnie współgra zarówno z tytułem, jak i zawartością powieści. Przyznaję, że gdy otworzyłam książkę i zapoznałam się z legendą o Wodniku, a potem z pierwszymi kilkoma stronami, trochę się przeraziłam. Mianowicie, przestraszyłam się tego, że została w niej ukazana historia sprzed kilkuset lat, a ponadto, że jest to literatura fantastyczna, a takowych zwyczajnie unikam z różnych względów. Jednak z każdą następną stroną coraz bardziej zaczęłam się zagłębiać w ukazaną opowieść, która pochłonęła mnie bez reszty. Powieść wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie chciałam i nie potrafiłam się oderwać. Jeszcze nie zdarzyło mi się, aby czytać jakąkolwiek książkę z tak ogromnym napięciem, zaciekawieniem. Ponadto "Calder. Narodziny odwagi" to nagromadzenie niesamowitych emocji, głęboko przenikających do wnętrza, od których nie można się uwolnić nawet po kilku dniach od zakończenia lektury.

Akadia to apokaliptyczna sekta, której przywódcą jest Hector. Wspólnota zajmuje obszar czterystu akrów. Jej władca mieszka w ogromnym domu ze wszelkimi współczesnymi udogodnieniami, otoczony członkami rady. Natomiast, nieopodal w chatkach wielkością przypominających pokoje, mieszkają zwykli ludzie zwani robotnikami. W jednej z takich chatek mieszka Calder wraz z rodzicami i starszą siostrą - Mayą. Chłopiec przyjaźni się Xandrem, z którym często prowadzi rozmowy, kradnie cukier z leśniczówki lub gra w puszkę. Calder w każdej wolnej chwili opiekuje się siostrą, poświęca jej czas. Ponadto pragnie zostać członkiem rady, dlatego też buduje system nawadniania. Pewnego dnia w Akadii Hector przedstawia swoją wybrankę - kilkuletnią Eden, która po uzyskaniu pełnoletności miałaby zostać jego żoną. Przywódca, który każe nazywać siebie ojcem, informuje zgromadzonych, że po dwóch miesiącach i sześciu dniach od jego ślubu z Eden nastąpi powódź i wszyscy zostaną poprowadzeni do Elizjum - miejsca pozbawionego bólu i cierpienia. Gdy Calder zauważa Eden, nie może oderwać od niej wzroku. Przez lata spoglądają na siebie, obserwują siebie nawzajem, nawiązuje się między nimi niewidzialna nić. Chłopak podkłada w świątyni dla Eden zasuszone kwiaty powoju, a ona zostawia mu w chatce cukierki - irysy. Któregoś dnia dostrzega ją przy źródle, zaczynają rozmawiać, spotykają się po kryjomu. On ją uczy podstawowych rzeczy, a ona przynosi mu przybory do malowania. Zakochują się w sobie, ale niestety nie mogą się ujawnić. Niestety Hector domyśla się, że tych dwoje coś łączy i zaczyna wymierzać Calderowi wszelkiego rodzaju kary. Chłopak wraz z Eden i Xandrem coraz częściej myślą o ucieczce, uwolnieniu się od bezwzględnego przywódcy, któremu przestają ufać i wierzyć w jego słowa. Ponadto chcą poznać świat poza murami Akadii. I pewnego dnia postanawiają opuścić to przerażające miejsce...

Niewątpliwie wątek miłosny Eden i Caldera wywołał we mnie bardzo pozytywne i przyjemne odczucia. Autorka w cudowny i piękny sposób przedstawiła ich uczucie, przyjaźń. Bezgraniczne zaufanie, którym się obdarzają, ryzykowanie własnego życia, poświęcenie się dla drugiej osoby wzbudzały podziw. Ich intymne sceny były subtelne, pełne ciepła, czułości. Eden i Calder połączyła prawdziwa miłość, która jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody i przeciwności losu.

Jestem pod wrażeniem ukazanej fabuły, niebanalnego pomysłu, niezwykle wyrazistych postaci - również tych drugoplanowych, pięknych i ciekawych dialogów, łatwego i prostego stylu. Powieść czytałam z ogromnym zainteresowaniem, nie było ani jednego momentu znudzenia. Akcja toczyła się powoli, co niewątpliwie budowało napięcie. Ponadto przedstawiona historia dostarczyła mnóstwo emocji. Wywołała przerażenie, zaskoczenie, podziw i lęk. Czasami pojawiał się uśmiech na twarzy, a niekiedy łzy napływały do oczu. Nie spodziewałam się, że ta powieść wzbudzi we mnie takie emocje.

"Calder. Narodziny odwagi" to opowieść o prawdziwej miłości, niesamowitej przyjaźni, walce dobra ze złem, niezwykłej odwadze i determinacji, a przede wszystkim o spełnianiu marzeń. Ukazuje także ważny temat dotyczący przynależności do sekty oraz skutki jej opuszczenia. Uświadamia istotę miłości, dzięki której człowiek staje się silniejszy, mocniejszy, piękniejszy. Ponadto pozwala docenić życie, cieszyć się każdą chwilą. To ujmująca i wzruszająca powieść, która na długo pozostaje w pamięci. Prawdę mówiąc, gdy tylko skończyłam czytać tę książkę, od razu sięgnęłam po jej kontynuację "Eden. Nowy początek", bowiem musiałam poznać dalsze losy bohaterów.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2016 o godz 14:09 Kamila Orłowska dodał recenzję:
„Calder. Narodziny odwagi” to pierwsza książka Mii Sheridan jaką miałam okazję przeczytać.
Historia jaką stworzyła autorka, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Powieść przepełniona jest masą emocji i nie sposób się od niej oderwać. Czeka nas radość, smutek, doświadczymy bólu, miłości jak i nienawiści. Mia Sheridan napisała niesamowitą historię zakazanej miłości, która nie ma racji bytu, jednak nasi bohaterowie są innego zdania.
Poznajemy Caldera i Eden, dość nietypową parę, której uczucie zakwitło już gdy byli dosłownie dziećmi.
Calder żyje w pewnej społeczności, a dokładniej w sekcie - Akadii, z dala od cywilizacji i wszelkich wygód. Społeczeństwo to ma swą specjalną księgę, czci swoich bogów i wierzy w różne przepowiednie. Niestety tylko ich przywódca Hector oraz jego Rada mają dostęp do pewnych udogodnień jak bieżąca woda, łazienka, samochód – którym jeżdżą do miasta, pieniądze, czy po prostu elektryczności. Pozostała część społeczeństwa to zwyczajni robotnicy, którzy codziennie wykonują swoje obowiązki, takie jak praca na roli, w sadzie i tym podobne. Pewnego dnia Hector powraca z misji i przywozi ze sobą pewną kobietę, a dokładniej dziewczynkę, która okazała się naznaczona i według przepowiedni jest ona ich kapłanką, matką i w wyniku wielkiej tragedii ma ich wszystkich zaprowadzić do Elizjum, czyli do nowego świata. Wybranka ma ich ocalić i zapewnić wieczne ukojenie. Jak się okazuje tą wybraną jest Eden, a gdy tylko osiągnie pełnoletność zostanie żoną Hectora. Ojciec społeczeństwa, czyli Hector wierzy w swe przekonania, przepowiednie. Jednak to jak traktuje swoich ludzi staje pod znakiem zapytania. Strasznie nie podobało mi się to jak robił dosłownie pranie mózgu wszystkim w osadzie. Mia Sheridan pokazała idealny obraz tego jak grupa ludzi potrafi być zaślepiona i wierna jednemu człowiekowi, że zdolni są poświęcić swe życie w imię bogów. W pewnym momencie było mi strasznie szkoda tych ludzi, żyją w strasznych warunkach, a zaledwie 30km od ich Akadii znajduję się miasto i normalny świat, a oni nawet nie znają sklepów..dosłownie niczego.
I tak Calder jako 10-letni chłopczyk poznaje miłość swojego życia - Eden. Jak myślicie, czy będzie im dane żyć spokojnie? Niestety Eden jest trzymana dosłownie pod kluczem w siedzibie Hectora, dlatego też gdy ma już 17 lat i w końcu jest zupełnie pewna co czuje do Caldera, chociaż nigdy nie spędzała z nim czasu, gdyż miała zakaz przebywania w towarzystwie robotników, chce to zmienić. Chce poznać tego niesamowitego młodzieńca. Jak myślicie, co czeka naszych zakochanych? Tajemnicze spotkania? Ucieczki? A może wspólna nauka? Koniecznie musicie się dowiedzieć!
Bardzo spodobał mi się język autorki, prosty, ale znów nie taki zwyczajny. Niesamowity dobór słów, piękne dialogi, elegancja i dokładność wypowiedzeń oraz cudowny przekaz emocji, coś wspaniałego. Byłam zauroczona tym z jakim spokojem odbywały się dialogi pomiędzy bohaterami.
Całym sercem pokochałam Caldera, niesamowita postać. Mądry, czuły, delikatny, dobrze zbudowany, utalentowany i zdolny do poświęceń mężczyzna. Eden niezwykle delikatna, kobieca, a za razem silna i odważna. Bliżej poznajemy również najlepszego przyjaciela Caldera, Xandra. Bardzo go polubiłam, zabawny, pomocny, po prostu przyjaciel anioł. Wszystkie postaci niezwykle barwne i wywołujące wiele emocji.
Czy ich gorące uczucie jakim do siebie pałają przetrwa? Co czeka tę dwójkę, gdy już wyjdzie na jaw, że są w sobie zakochani? Co będzie z przepowiednią? Czy cała społeczność zginie?
Niesamowita powieść o miłości, cierpieniu, poświęceniu, nadziei na lepsze życie z dala od Akadii. Jednak nie wszystko będzie tak jak Calder i Eden sobie zaplanowali. Wiedzieli, że nie będzie łatwo, ale tak bardzo chcieli żyć z dala od Akadii i Hectora, który dosłownie postradał już zmysły. Tajemnice, nowy świat, ryzyko, tragedia i emocjonujące zakończenie, łamiące serce na pół. Kto zginie a kto przeżyje? Czy Akadia przetrwa? Musicie się dowiedzieć, a ja pędzę czytać kontynuację, czyli „Eden. Nowy początek”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-08-2016 o godz 22:43 Angela dodał recenzję:
Calder to chłopiec, który od najmłodszych lat wychowuje się w sekcie. Nie zna innego świata poza swoją wioską, nie zna innych praw, niż te panujące wśród owej społeczności, nie zna nowoczesnych wynalazków ułatwiających ludziom życie - jego wiedza na tematy niezwiązane z prostym życiem w Akadii jest niesamowicie ograniczona. Dobrze mu się żyje wśród swoich przyjaciół, rodziny, pracując i wykonując swoje codzienne obowiązki w oczekiwaniu na przewidywany przez wodza koniec świata. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje Eden - śliczną dziewczynkę, która zjawia się w wiosce pod opieką Hectora, czyli proroka Akadii, którego w wieku lat osiemnastu ma poślubić, aby jego przepowiednia mogła się spełnić. Calder zakochuje się z wzajemnością, jednak nastolatkowie nie mogą się z ową miłością afiszować, gdyż Eden jest skazana na ślub z wodzem. Powoli obydwoje podważają swoją wiarę i wykazują się ogromną odwagą w walce o swoje uczucia i samodzielne życie.

„- Hm... w takim razie od gwiazd możemy się niejednego nauczyć, choćby te nauki pochodziły sprzed tysięcy lat.
- Na przykład czego?
Umilkłam na chwilę. - Że niektóre rzeczy lepiej widać w świetle... a niektóre wychodzą na jaw w ciemności.”

Twórczość Mii Sheridan miałam już okazję poznać, czytając jakiś czas temu powieść „Stinger. Żądło pożądania”, która podobała mi się bardzo i od razu miałam ochotę sięgnąć po inne pozycje autorki. Padło na „Calder. Narodziny odwagi”, czyli książkę napisaną na równie dobrym poziomie, co ta wspomniana wcześniej, równie wciągającą i oczarowującą bohaterami, natomiast o zupełnie innym motywie przewodnim. Tak jak ta pierwsza poruszała tematy raczej rozrywkowe, jedynie lekko zahaczając o sprawy poważniejsze, tak historia zawarta w „Calderze” głównie skupia się na kwestiach niezwykle istotnych i niepokojących. Autorka fantastycznie opisała tutaj życie w sekcie, to, jak taka grupa funkcjonuje, na czym opiera się jej wiara w wodza, czyli człowieka, który jej przewodzi, a także to, jak ludzie zostają do takiej społeczności werbowani. Wszystkie te informacje są niezwykle ciekawe, opisane bardzo plastycznie i obrazowo, a cała ta otoczka związana z sektą wzbudza w czytelniku mnóstwo silnych emocji. Przede wszystkim jest to ogromny niepokój i dyskomfort, a także współczucie, choćby wobec dzieci, wychowujących się tam wbrew ich woli. Mia Sheridan odkrywa przed czytelnikiem wszystkie aspekty życia w Akadii i jednocześnie pokazuje, jak wielkimi oszustami i hipokrytami potrafią być ludzie.

Nie jest to jednak powieść tylko poważna, przygnębiająca i prowadząca do rozmaitych przemyśleń i refleksji. Na tle doskonale stworzonej przez autorkę sekty, rozgrywa się przepiękna historia miłosna, która wzruszy dogłębnie niejedną czytelniczkę i może nawet niejednego czytelnika. Miłość Eden i Caldera jest tak oczywista, przychodzi tak naturalnie, że każdy od pierwszych stron im kibicuje. Jest to uczucie z góry skazane na porażkę, a mimo to na tyle silne, by przetrwać wszelkie trudy. Dzieci, a później nastolatkowie, walczą o każdą możliwą chwilę bycia razem i zakochują się w sobie bez pamięci. Mia Sheridan oczywiście nie skąpi czytelnikom wielu scen erotycznych, co jednak nie jest minusem, a zdecydowanie zaletą. Wszystkie zbliżenia opisane są ze smakiem, bardzo subtelnie i z nieprzesadzoną pikanterią.

„Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Była urzekająca, cudowna. I niech bogowie mi wybaczą, ale ziarno miłości, które we mnie zakiełkowało; ziarno, którego przyrzekałem nie pielęgnować, i tak rosło z każdą chwilą. [...] Usidliła mnie. Ja byłem polem, a ona powojem. Zawładnęła mną. Tak po prostu. A może nie tak po prostu? Może rozkwitała we mnie od lat? Ale w owej chwili nie potrafiłem nazwać tego inaczej.
Ona nie jest twoja – szepnąłem w myślach…”

„Calder. Narodziny odwagi” to wspaniała powieść o tym, jak wielką moc ma miłość. Pokazuje, że jest to uczucie, które może przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu, daje nadzieję, otuchę, siłę do walki. Historia jest naprawdę godna uwagi - niesztampowa, bo oprócz romansu genialnie przedstawia wszystkie aspekty życia w sekcie, świetnie napisana - czyta się niezwykle lekko i przyjemnie, a mimo że akcja nie gna na łeb, na szyję, to niesamowicie wciąga, a także wywołująca ogrom przeróżnych emocji - od oburzenia i smutku, przez wzruszenie, do radości i śmiechu. Polecam serdecznie wszystkim, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać żadnej z książek Mii Sheridan, a ja już zabieram się za następną z jej powieści!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2016 o godz 12:50 miye.eu dodał recenzję:
Muszę przyznać, że powieść wywarła na mnie spore wrażenie, a przeczytałam ją niezwykle szybko. Po lekkim i banalnym „Bez słów” poczułam się niezwykle pozytywnie zaskoczona. Pisarka wyraźnie uwielbia tworzyć nierzeczywiste, baśniowe scenariusze, dzięki którym jej historie wyróżniają się z morza innych książek tego samego gatunku. Mnie to jak najbardziej odpowiada i jestem szczęśliwa, że od razu mogę zabrać się za kolejną część „Caldera” - „Eden”. Bardzo chcę dowiedzieć się co wydarzy się dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2016 o godz 08:15 monik dodał recenzję:
bardzo gorąco polecam ,świetna jak zawsze tej autorki polecam polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2016 o godz 18:27 Miasto Książek dodał recenzję:
Calder żyje w świecie, gdzie pracując na polu robi coś dla większego dobra. Całe jego społeczeństwo wierzy w wielu bogów i przepowiednię... Przepowiednia, która głosi, że pojawi się wybranka, która zabierze ich do Elizjum- miejsca bez cierpienia i smutków, gdzie wszyscy będą żyć wiecznie. Gdy owo wybranka zostaje odnaleziona, ma ledwie osiem lat. Od samego początku coś między nimi iskrzy, tylko co, przyjaźń czy miłość? Jak zakończą się losy tej dwójki? Czy Elizjum naprawdę istnieje?


Czy macie czasami tak, że po przeczytaniu książki, nie wiecie co chcecie o niej powiedzieć? Chciałabym Wam tak wiele przekazać, ale nie potrafię tego ubrać w słowa. Moją przygodę z twórczością Mii Sheridam chciałam zacząć od "Bez słów", ale nie żałuję, że zaczęłam od "Calder. Narodziny odwagi". Co to była za książka!

Ostatnio zaczął mi się podobać motyw zakazanej miłości. A tu jest przede wszystkim historia takiej miłości. Sam pomysł na fabułę jest prze genialny. Powieść jest urocza! Słodko-gorzka historia o pierwszej miłości, walki ze swoimi wyznaniami i o ukochaną osobę.

Mia Sheridan pisze niesamowicie! Jej styl jest bardzo przystępny, delikatny i taki, że czytelnik się rozpływa. Opisy relacji między Calderem i Eden była taka urocza ♥ Podczas lektury czasami miałam odczucia, że to ktoś mnie tak dotyka, a nie właśnie bohatera, a to jest coś!

Bohaterowie są wyjątkowi i chciałabym ich poznać na żywo. Calder, który jest wspaniałym synem, bratem, przyjacielem. Dla bliskich jest w stanie zrobić naprawdę wszystko. Eden, która pod kruchą warstwą wybranki, skrywa wielką i wytrwałą wojowniczkę, walczącą o swoje marzenia. No i Xandr, który jest świetnym przyjacielem i pomocnikiem niedoszłych kochanków.

Nie wiem co jeszcze mogłabym powiedzieć o tej powieści, może inaczej, nie wiem jak miałabym Wam przekazać to, co kłębi się we mnie po tej lekturze! Teraz rozumiem te wszystkie zachwyty nad tą autorką. Pani Sheridan ma lekkie pióro, wspaniały styl i pomysł na fabułę i potrafi sprawić, że czytelnika rozrywa od środka, gdy bohaterowie mają problemy. Dlatego jeżeli jeszcze nie czytaliście tej książki lub (co gorsza) żadnej autorstwa Mii Sheridan, to koniecznie musicie nadrobić zaległości!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2016 o godz 14:11 Anna Jędrzejewska dodał recenzję:
Zapraszam na www.swiat-ksiazkowych-recenzji.blogspot.com

Autor: Mia Sheridan
Tytuł: Calder. Narodziny odwagi
Cykl: A Sign of Love (tom 1)
Wydawnictwo: Septem
Ilość stron: 369
Cena: 39,90 zł

"(...) -Właśnie i może rzeczywiście jest. Ale - przeczesał włosy dłonią i znów zwrócił wzrok ku niebu - niektóre rzeczy tu, na ziemi, także są piękne i sądzę, że należy się nimi cieszyć. Nie zostaliśmy powołani do życia po to, by ich nie doceniać. Nasze serca nie są stworzone, by nie czerpać radości z tego, co zostało nam dane tutaj."

Jestem emocjonalnie roztrzaskana na kawałki. Zupełnie nie wiem co mam napisać, bo nie potrafię zebrać myśli w jedną całość. Mam nadzieję, że jakoś mi się to uda.

Okładka prezentuje młodego mężczyznę, którym za pewne jest Calder. Powiem tylko jedno... Ten cyc ;) Ale generalnie nic nie mam jej do zarzucenia, nawet przyjemnie się na nią patrzy.

Pierwszy tom opowiada nam o miłości kiełkującej od samego początku istnienia. Calder jest posłannikiem wody. Codziennie przynosi wiele bukłaków wody by zapewnić byt dla ludu mieszkającego na terenach Akadii. Pewnego razu poznaje młodą Eden, której zadaniem jest zbawienie całego ludu Akadii, gdy na jej terenach pojawi się wielka powódź, która ma oczyścić ziemię z grzechu. Eden jest już przeznaczona dla Hectora, który panuje i jest istnym guru dla mieszkańców Akadii. Zrządzenie losu sprawiło, że Calder i Eden zakochują się w sobie mimo iż ich miłość nie powinna w ogóle mieć miejsca. Postanawiają uciec z Akadii, by w końcu zacząć żyć na wolności. Czy im się uda? Czy rzeczywiście wszystkie słowa Hectora się spełnią?

W książce występuje wielu bohaterów, jednak naszą uwagę należy skupić tylko dla kilku, którzy odgrywają znaczącą rolę w historii. Calder jest młodzieńcem, który już urodził się w Akadii. Żyje według przykazań i Świętej Księgi napisanej przez Hectora, jednak gdy zaczął poznawać Eden, jego światopogląd i wizja o życiu w Akadii została zachwiana. Jest bardzo inteligentny, to właśnie on nauczył wszystkiego co wie o świecie swoją ukochaną. To dzięki niemu Eden zaczęła poznawać świat, gdyż Hector jej tego zabraniał. Eden została przyprowadzona przez samego Hectora jako mała dziewczynka, która zwiastowała nadzieję na znalezienie się w Elizjum, czyli ich Raju po wielkiej powodzi. Miała zostać jego nałożnicą, bo żona to zbyt wielkie słowo. Skoro już miał ich dwie: Matkę Hailey oraz Matkę Miriam. Hector uważa się za boga, za zbawcę oraz przywódcę, który wierzy, że powódź przyjdzie i potępi grzeszników. Bardzo mnie irytował i za każdym razem miałam ochotę coś mu zrobić, gdy tylko była o nim wzmianka. Na nasze uznanie zasługuje również Xander, przyjaciel Caldera, który wielokrotnie ratował mu skórę i pomagał znaleźć rozwiązanie dla każdej trudnej sprawy.

Każdy kto zaczyna tę książkę już wie o czym ona jest. Jest o miłości, ale także i o życiu w sekcie, bo inaczej nie można nazwać tego co dzieje się w Akadii pod żądzami Hectora. Ludzie którzy tam egzystują nic nie wiedzą o wielkiej społeczności. Nie mają dowodów, aktów urodzenia, nie wiedzą jak poruszać się po normalnych miastach. Nie mają obycia z innymi ludźmi i inną pracą niż ta którą wykonują w Akadii.

Historia mną wstrząsnęła. Jest zupełnie inna niż pierwsza historia, którą ostatnio czytałam czyli Stinger. Mia Sheridan ma ogromne pole do popisu i moje serce się raduje, gdy wykorzystuje je prawie w całości. Pierwszy raz po przeczytaniu książki czuje się zaspokojona. To wspaniałe uczucie.

Polecam, po prostu polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-07-2016 o godz 13:49 Layla A. dodał recenzję:
Nie bój się walczyć o marzenia! Kiedy dziesięcioletni Calder po raz pierwszy zobaczył ośmioletnią Eden, nie przeczuwał, że ich losy na zawsze splecie niewidzialna nić. Ale z pewnością wiedział, że jego uczucia nie zyskają aprobaty społeczności, w której przyszło mu żyć. Jako syn członków apokaliptycznej sekty o surowych zasadach moralnych nie powinien nawet marzyć o dziewczynce, która... miała zostać żoną przywódcy tej sekty. Sęk w tym, że ani Calder, ani Eden nie mogą tak po prostu zrezygnować z marzeń. Odważny chłopak i zdeterminowana dziewczyna postanawiają walczyć o własną godność, o prawo do decydowania o swoim życiu, wreszcie o swoją miłość. Wyrusz z nimi w tę podróż, zobacz, jak próbują odnaleźć własne miejsce w świecie i nadać nowy sens życiu. Calder. Narodziny odwagi to opowieść o walce dobra ze złem, o strachu i męstwie oraz o ponadczasowej prawdzie, że światło miłości potrafi rozświetlić największe mroki...

Każda wiedza, choćby wydawała się błaha, może się kiedyś przydać, a może ... może nawet odmienić ci życie.

Mia Sheridan jest już bardzo dobrze znana w świecie książek, co można również powiedzieć o jej niesamowitych książkach, które podbijają rynek czytelniczy. Czytelnicy są oczarowani jej piórem, na blogach roi się od recenzji, ale o co tyle szumu ?

Główną postacią książki jest dziesięcioletni chłopiec, który już od dziecka wykazuję się odwagą, zaradnością a jego uśmiech potrafi zarazić każdego, nawet ośmioletnią Eden, dziewczynę, która jest przeznaczona komuś innemu i mimo iż zna swoje powinności, nie może patrzeć na kogoś innego prócz Calder. Z czasem nasi bohaterowie dorastają, Calder staję się prawdziwym mężczyzną za którym uganiają się oczy tutejszych dziewczyn, natomiast Eden rozkwita, nie jest już tą uroczą małą dziewczynką, stała się piękną kobietą. Z biegiem historii nasi bohaterowie zakochują się w sobie, ale na ich drodze stoi Hector przyszły małżonek Eden.

-Eden, przyrzekam ci, co następuje. Moje serce jest twoim sercem. Moje życie jest twoim życiem. Moje ciało jest twoim ciałem. Tak jak moja sztuka i moje marzenia. Każda i wszystkie części mnie oddaję ci na własność.

Może zacznijmy od tego, że Calder żyję w społeczności, która wierzy, że ich przywódca i mentor Hector, poślubi piękną dziewczynę wybraną przez bogów, i właśnie tą dziewczyną jest prześliczna, młoda Eden. Nie oczekujcie, że dorosły mężczyzna poślubi małą dziewczynkę, o nie ! Musi zaczekać aż dziewczyna skończy osiemnaście lat, a przez ten czas będzie szkolona i uczona przez kochanki Hectora. Cała społeczność wierzy, że kiedy ich mądry przywódca poślubi ukochaną, przyjdzie ogromna burza, która zatopi wszystko i tylko ci co wierzą w bogów i w Hectora będą mogli żyć wiecznie w krainie wiecznego szczęścia Elizjum.

Książka jest wprost magiczna, kiedy pierwszy raz przeczytałam opis sądziłam, że będzie to książka z wymyślonym światem, może coś fantastycznego, ale jakże się myliłam. Uwielbiam to w jaki sposób autorka stworzyła tą historię, dzięki podzieleniu narracji możemy poznać punkt widzenia Eden jak i Caldera. Dobrze wykreowani bohaterzy, Eden - cicha i spokojna istota, która jest podporządkowana Hectorowi i jego zasadom, wierzy, że jej przeznaczeniem jest stać u jego boku i służyć bogom, ale kiedy poznaję Caldera - silnego a zarazem ciepłego mężczyznę, która oddaję jej całe serce, przestaję się czuć powiernicą bogów.

-Jedno wiem na pewno - usłyszałam jeszcze jego szept - że jesteś moja i zamierzam cię chronić. Chcę zadbać o nasza wspólną przyszłość. Jakoś.

Kochankowie przestają wierzy w siłę i wiarę Hectora, pragną uciec tam gdzie będą bezpieczni i nie dosięgnie ich gniew niedoszłego małżonka Eden. Ich droga jest pełna niebezpieczeństw, zagrożenia czyhają za każdym rogiem. Calder kiedyś uważał, że chciałby być taki jak Hector, ale dopiero teraz zauważył, jak ten człowiek ich ubezwłasnowolnił, sam miał wszystkiego pod dostatkiem, a jego ludzie cierpieli, głodowali i ciężko pracowali.

Calder. Narodziny odwagi jest książką o miłości, która jest silna niczym głaz. Nie wiedziałam jak mam napisać tą recenzję, gdyż książka wzbudziła we mnie takie emocje, że nie potrafiłam je wyrazić w żaden sposób. Czytałam tą książkę ze łzami w oczach i powiem szczerze, że jest to jak na razie jedna z najlepszych książek, które niedawno przeczytałam. Serdecznie wam polecam, autorka ma niesamowity talent i na pewno jeszcze nie raz nas zaskoczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Bez pożegnania Sheridan Mia
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zranieni. Tom 2 Ward H.M.
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez szans Sheridan Mia
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez słów Sheridan Mia
31,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez uczuć Sheridan Mia
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez winy Sheridan Mia
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez lęku Sheridan Mia
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez tajemnic Sheridan Mia
40,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez złudzeń Sheridan Mia
29,92 zł
54,99 zł
strona produktu - rekomendacje Bez żalu Sheridan Mia
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wredne igraszki Thorne Sally
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pieśń Dawida Harmon Amy
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jeźdźcy Cooper Jilly
44,49 zł
49,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.