Była sobie rzeka (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 27,89 zł

27,89 zł 42,90 zł (-35%)
- dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Setterfield Diane Książki | okładka twarda
27,89 zł
asb nad tabami
Owens Delia Książki | okładka miękka
26,60 zł
asb nad tabami
Salinger J.D. Książki | okładka twarda
23,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

To była najdłuższa noc w roku, kiedy wszystko może się zdarzyć. Trzy dziewczynki zaginęły. Jedna wróciła. Opowieść się rozpoczyna…

W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć?

Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości.

Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki.

Urzekająca, wielowymiarowa, pełna zagadek powieść, przesycona folklorem, tajemniczością i romantyzmem. Ta powieść to misternie tkany gobelin, splatający folklor, naukę, magię i mit.

Książka nominowana do Goodreads Choice Award w kategorii powieść historyczna; uhonorowana nagrodą HWA Gold Crown Award dla najlepszej powieści historycznej 2019 roku, przyznawaną przez brytyjskie stowarzyszenie autorów książek historycznych (Historical Writers’ Association).

"Urzekająca baśń pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji – kręta jak rzeka, gęsta i intrygująca. Nikt nie opowiada historii tak jak Diane Setterfield."
M.L. Stedman, autorka powieści Światło między oceanami

"Zachwycająca, głęboka i piękna. Sprawcie sobie tę rozkosz i sięgnijcie po tę niezwykłą powieść!"
Madeline Miller, autorka Kirke

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Była sobie rzeka
Autor: Setterfield Diane
Tłumaczenie: Matuszewska Izabela
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-03-11
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34389898
 
średnia 4,4
5
29
4
18
3
4
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
41 recenzji
25-05-2020 o godz 15:41 anika1993 dodał recenzję:
zaczytanett.blogspot.com Akcja powieści przenosi nas w dawne czasy do małego miasteczka nad brzegiem Tamizy. Poznajemy kilka różnych historii i bohaterów - każdy z nich ma ważną rolę do odegrania, a ich losy łączą się za sprawą małej dziewczynki znalezionej w rzece, która zostaje uznana za martwą - a przynajmniej wszystko na to wskazuje. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że dziecko żyje i do tego ma się całkiem dobrze. Wydarzenie to spotyka się z dużym zainteresowaniem miejscowej ludności. Gospoda "Pod Łabędziem" pęka w szwach - wszyscy chcą na własne zobaczyć cudownie ocalałą dziewczynkę. Kilka osób rozpoznaje w niej swoje dawno zaginione córki, wnuczki czy siostry, problem polega na tym, że dziewczynka nie mówi, nie wiadomo jak się nazywa i skąd pochodzi. I - co równie ciekawe - jak to się stało, że przeżyła? Nie jest to fantastyka w pełni tego słowa znaczeniu, jednakże znajdziemy tu tajemnicze, baśniowe elementy, sporo metafor czy trudnych do wyjaśnienia sytuacji. Styl pisania autorki jest wciągający i przyjemny w odbiorze, mocno wpływa na wyobraźnię, pozwalając nam zżyć się z bohaterami. Co ciekawe, Setterfield nie boi się poruszać trudnych tematów, zawierając w książce wątki dotyczące problemów rodzicielskich i małżeńskich, chorób psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej czy różnego rodzaju zbrodni i oszustw. Z całego serca pragniemy poznać rozwiązanie tej historii i tożsamość dziewczynki - niedopowiedzenia, fałszywe tropy i mnogość wątków trzymają nas w napięciu niemal do samego końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2020 o godz 10:52 Anonim dodał recenzję:
Początek nie bardzo, ale potem wciąga i aż żal że się kończy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2020 o godz 23:03 natalia włodyka dodał recenzję:
"To, że coś jest niemożliwe, nie znaczy, że się nie zdarzy-podsumował roztropnie rukwiarz." . Rzeka płynie, żyjąc swoim życiem, tak jak ludzie, którzy wzdłuż niej mieszkają. Ludzie dobrzy i źli, bogaci i biedni, zwyczajni i nietuzinkowi. A w tym wszystkim 4-letnia dziewczynka. Choć wyciągnięta z rzeki martwa to jednak żywa. Mało tego, każdy chce ją mieć dla siebie. Trzeba sobie dać trochę czasu na poznanie i połączenie losów bohaterów. Trzy rodziny, trzy różne historie, wszystkie splatają się, tworząc przejmującą całość. Co dla mnie bardzo istotne, historia się zamyka. Autorka nie pozostawia czytelnika z niedomówieniami. "odpychał łódź od dna między światem żywych a światem umarłych, między rzeczywistością a opowieścią." Baśń przeplata się tu z prawdziwym życiem. Legendy łączą się z wierzeniami, odrobina magii z nauką. Tajemnice rodzą wielkie emocje. Bez wątpienia powieść przyciąga swoim czarem a nie powszechnie rozumianą akcją. Książka, którą się czyta dla przyjemności czytania. Dla słów. Dla historii. Dla ładnej literatury. Wydawało mi się, że przy tej ilości i różnorodności czytanych książkę, trudno mnie zaskoczyć. To już było, tamto też, elementy się powtarzają, wątki powielają. A tu... zaskoczenie. Czegoś takiego jeszcze nie czytałam. W każdym razie dawno, żadna powieść nie wzbudziła we mnie tylu emocji, tylu zachwytów ale też nie urzekła swoim językiem. Żadna też nie stanowiła takiej zagadki. Do ostatnich stron trudno mi było przewidzieć gdzie ta opowieść zmierza. Historia na pewno zostanie w mojej pamięci na długo, ale też nie zapomnę napięcia jakie towarzyszyło mi podczas czytania. "Coś wisi w powietrzu, pomyśleli wszyscy." Przewracają kartki właśnie nie mogłam przestać myśleć, że "coś wisi".  Nie oceniaj książki po okładce... Otóż, oceniaj, podziwiaj i przepadnij w jej pięknej treści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-05-2020 o godz 19:22 Lost In My Books dodał recenzję:
Choć przyznać muszę, że na zakup tej książki wpłynęła na mnie jej niesamowicie piękna oprawa, obwoluta i kolory, to jednak historia również wydawała się mocno intrygująca. Baśniowe klimaty, tajemnicza dziewczynka i rzeka w okół której snuje się cała opowieść. Oczekiwań zbyt wysokich nie miałam, jednak naprawdę liczyłam, że historia skradnie mi serce i choć do końca tak się nie stało, to jednak cieszę się, że ją przeczytałam. "Dla niektórych ludzi świat jest tak skomplikowanym i zdradliwym miejscem, że nie mogą mu się wprost nadziwić, lecz nie czują potrzeby, aby go rozumieć. Zdumienie jest dla nieodłączna częścią egzystencji." Autorka skupia nas aż na trzech motywach, z początku jest nim tytułowa rzeka Tamiza, która ukazuje swoją brutalność, życie, zdradliwy nurt i własną historię. Myślę, że autorka wzięła sobie ją zbyt dosłownie, bo tak często jest wymieniała w powieści i tak wiele się w okół niej dzieje, że jak przewijała się po raz kolejny, to przewracałam oczami. Pojawiła się tam również jedna historia nawiązująca do mitologii Greckiej, która później wyjaśnia pewne wydarzenie i szczerze powiedziawszy dopiero pod koniec połączyłam kropki. Kolejnym głównym wątkiem w okół, którego kręciła się cała opowieść, jest dziewczynka, która zostaje wyłowiona z rzeki martwa, a później dziwnym trafem ożywa, a że nie wiadomo czyje to dziecko dokładnie, praw do niej zaczyna sobie rościć wiele osób i tak rodzi się wielkie zamieszanie, gdzie w pewnym momencie zaczęłam myśleć, że jest to po prostu głupie. Dopiero przy finale zrozumiałam, że w całej tej historii tak naprawdę chodziło o relacje międzyludzkie, o więzi i rodzinę. I to właśnie okazało się być tą piękną istotną częścią całego utworu. ,,Była sobie rzeka" zawiera całą gamę bohaterów, autorka perfekcyjnie nakreśliła ich rysy psychologiczne i uczucia, każda z postaci okazała się być tak barwna i intrygująca, że nie miałam absolutnie żadnego problemu z odróżnieniem ich, a niestety u mnie z tym nie lekko. Jednych lubiłam bardziej innych mniej, ale moimi faworytami okazali się Amstrong, Rita i Fotograf, odegrali kluczową i najciekawszą rolę. Wprawdzie to co zrobiła z nimi autorka na zakończenie nie do końca mnie usatysfakcjonowało, jednak i tak cieszę się, że wyszło tak, a nie inaczej. Z takich nietuzinkowych postaci, to intrygująca okazała się świnia, która w jakiś pokręcony sposób była wyjątkowa i w okół niej też wywiązała się drama. Mówią o tej książce, że jest to trochę baśniowy utwór i rzeczywiście styl pisania Setterfield, sprawiał, że czasami czułam się jakby ktoś czytał mi baśń na dobranoc, jednak kiedy zaczynały wchodzić grubsze emocje, to czułam się jakbym czytała dramat rodzinny. Pierwsza połowa książki niestety trochę mnie nudziła i obawiałam się, że nic dobrego już z niej nie wyniknie, kiedy nagle zaczęła pojawiać się akcja i historia nabrała tempa. Słowem podsumowania - nie jestem w stanie jednoznacznie określić, czy ,,Była sobie rzeka" mi się podobała, czy jednak nie do końca, mam bardzo mieszane uczucia. Powieść ma swoje plusy i minusy, głównym celem autorki było zapewnienie nam miło spędzonych godzin z ciekawą i ambitną fabułą, jak to napisała sama Diane w wywiadzie. I tu się zgodzę, naprawdę spędziłam przy niej miło czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2020 o godz 14:55 Książkowo czyta dodał recenzję:
Kiedy trafiła do mnie zapowiedź najnowszej powieści autorstwa Diane Setterfield to już wtedy wiedziałam, że po prostu muszę ją przeczytać. Pierwszym, co mnie urzekło była piękna błękitna okładka, a nie miałam jeszcze wtedy pojęcia, co kryje się pod obwolutą, ani tym bardziej wewnątrz samej opowieści. Gdy książka trafiła w moje ręce moim oczom ukazała się cudowna, złoto zdobiona, twarda oprawa. Jeśli zaś chodzi o samą historię to autorka stworzyła nietuzinkową, wielowątkową i niesamowicie misterną opowieść, której początkiem jest zaskakujące wydarzenie, do jakiego dochodzi pewnej wietrznej, zimnej nocy nad Tamizą, a konkretnie w gospodzie „Pod Łabędziem”. Zjawia się tam tajemniczy, mocno poturbowany mężczyzna z martwą dziewczynką w ramionach. Zupełnie niespodziewanie dziecko powraca jednak do życia, co szokuje nie tylko zgromadzonych tam wówczas ludzi, ale również miejscową lekarkę Ritę. Jest to pierwsza książka tej autorki, jaką przeczytałam, ale wiem już, że na pewno za jakiś czas sięgnę po poprzednie. Kilkakrotnie słyszałam, iż przez opowieści snute przez Diane Setterfield się płynie i teraz z całą pewnością mogę powiedzieć Wam, że tak jest w istocie. O tej książce dosyć trudno coś napisać, ponieważ jest ona mocno nietypowa w sposobie nakreślenia fabuły. Jej wątki, których, jak już wcześniej wspominałam jest całkiem sporo zapętlają się ze sobą tworząc niezwykle misterną konstrukcję całości. Niewątpliwie jest to opowieść przesycona różnorodnymi emocjami targającymi każdym z jej bohaterów. Znajdujemy w niej ogromną tęsknotę, poczucie straty, żal i rozgoryczenie, ale także nadzieję, pragnienie miłości i bliskości, poczucie wspólnoty, bardzo silny instynkt rodzicielski i wiele, wiele innych. Powieść ta napisana jest pięknym, epickim językiem sprawia to, iż czyta się ją dobrze i z dużym zaciekawieniem, chociaż akurat mnie ze względu na jej specyfikę czytało się ją wolno, ale uważam, że m.in. w tym tkwi jej nieodparty urok. Zatapiając się w lekturę czułam się, jakbym stopniowo odkrywała zapierającą dech w piersiach legendę ukazywaną z wielu perspektyw. Czy zechcecie rozwikłać tajemnicę przywróconej do życia dziewczynki i zanurzyć się w niniejszej powieści niczym w tytułowej rzece, która jest zmienna i zaskakująca niczym ludzkie życie? Czy dacie się porwać historii, którą Diane Setterfield tym razem oddała w ręce czytelników? Ja ze swojej strony polecam Wam tę klimatyczną lekturę, gdyż z pewnością zostanie ona z Wami na długo. Jest to doskonałe połączenie literatury pięknej, obyczaju oraz trzymającego w napięciu kryminału. Myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2020/05/to-ze-cos-jest-niemozliwe-nie-znaczy-ze.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-05-2020 o godz 10:29 sylwia-toma dodał recenzję:
Mówią nie oceniaj książki po okładce, ale tym razem muszę zacząć od tego :) książka jest przepięknie wydana, taki okaz warto mieć na swojej półce- mnie zachwycił. Teraz troszkę o samej treści. Ja dla mnie nazwanie tej książki historyczną jest dość dziwne. Osobiście w życiu bym jej tak nie określiła. To piękna klimatyczna opowieść, niesamowicie wciągająca i magiczna ... Nasuwa mi się jedno określenie : to książka z duszą ! Warto przeczytać , dawno już nie czytałam książki tak napisanej :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2020 o godz 08:40 alexx dodał recenzję:
„Niektóre rzeczy wydają się niepojęte nocą, a stają się jasne, kiedy wzejdzie słońce”, czyli baśniowa historia dla dorosłych. Była sobie rzeka to książka, która zawładnęła Instagramem w ostatnim czasie. Nie dziwię się: z taką okładką od razu rzuca się w oczy! Powieść Diane Setterfield zbiera same pozytywne recenzje i jest o niej niezwykle głośno. Czy rzeczywiście zasługuje na tak wielkie zainteresowanie? W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć? Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości. Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki. Czymś, co najbardziej mi się podoba w niej, jest jej wydanie. Twarda oprawa z obwolutą i materiałowym paseczkiem pełniącym funkcję zakładki sprawiają, że książka prezentuje się fantastycznie. Aż miło się na nią patrzy. Wielkie brawa dla Wydawnictwa Albatros. Była sobie rzeka to baśń dla dorosłych. Autorka umiejętnie połączyła folklor, magię i mity. To właśnie przyciągnęło mnie do tej książki. Ta baśń ma mroczny klimat, który czujemy od pierwszych stron. Nie jest w stylu Disneya – nie ma księżniczek ani królewicza, który będzie je ratować. Mamy zamiast tego biedę, smutek i wyzwania życia codziennego. Setterfield potrafi manipulować czytelnikiem, wprowadzając co jakiś czas nowe tropy. Dostajemy wiele informacji, przez co możemy się domyślać, ale autorka w odpowiednim momencie burzy wszystkie nasze domysły. Była sobie rzeka to dosyć intrygująca książka, coś nowego, innego niż do tej pory czytałam. Może nie ma tutaj dynamicznej akcji (nie jest to historia, w której akcja pędzi bez hamulców), ale mamy ciekawe historie przesiąknięte magią i mitami. Do tego mamy kilka fantastycznych stworzeń (m.in. smoki). Autorka w swojej powieści skupiła się na ludziach – śledzimy losy trzech rodzin. Poznajemy ich charaktery, podglądamy ich życie codzienne i tajemnice, z jakimi się mierzą. Jak każda książka i ta nie jest pozbawiona wad. Była sobie rzeka może momentami nudzić. Jest melancholijna, więc wielbiciele akcji mogą przysnąć. I jeszcze coś, co mi się rzuciło w oczy: uważanie, że dziecko jest czymś najważniejszym na świecie, że kobieta bez dziecka nie jest prawdziwą kobietą. Dzieci są tutaj urocze, dobre, piękne i właściwie nie posiadają wad. Jak dla mnie jest tego trochę za dużo, a idealizowanie dzieci i macierzyństwa może w którymś momencie przytłoczyć. Mimo tych kilku wad ogólnie książkę czytało mi się dobrze. Był to przyjemnie spędzony czas i na pewno jest to godna polecenia pozycja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-05-2020 o godz 20:04 Book Detective dodał recenzję:
„Była sobie rzeka” to fikcja historyczna, odrobina fantazji i realizm magiczny jako wisienka na tym smakowitym literackim torcie. Nie jest łatwo pisać o tej powieści przede wszystkim dlatego, że fabuła jest zawiła. Idąc w banały mogłabym napisać, że to po prostu piękna proza. Unikatowe tło, otoczenie no i głęboka tajemnica. Wszystko to sprawia, że po przewróceniu ostatniej strony, aż w sercu kłuje, że trzeba wrócić do rzeczywistości. Jest też to, co lubię najbardziej – magiczny realizm i gotycki klimat. W samej historii jest sporo postaci. W ogóle fabuła jest w pewien sposób „gęsta” ale nie jest to minusem całej historii, mogłabym napisać, że dzięki temu całość jest jeszcze bardziej interesująca. Na początku można się zrazić, ale warto przetrwać ten etap, bo później wpada się we wspaniałą kuszącą swoimi tajemnicami prozę. Wcześniej nie czytałam żadnej z książek Diany Setterfield i właściwie sięgnęłam po nią tylko dlatego, że opinia na temat samej autorki i jej warsztatu jest więcej niż pozytywna. Jeśli szukacie szybkiej i dynamicznej akcji, to niestety „Była sobie rzeka” nie jest lekturą dla Was. To co dostaniecie, to duża dawka emocji – od nienawiści po sporą sympatię. W ogóle opowieść płynie wolno jak rzeka. Muszę zaznaczyć, że Diana Setterfield świetnie zbudowała społeczność. Każda rodzina ma nie tylko odrębną historię, ale także tajemnice. Wśród niej są charaktery, które da się lubić i te na które nawet by się nie spojrzało. Zarezerwujcie sobie więcej czasu, bo to nie jest książka, którą można przeczytać w ciągu jednego dnia. Na koniec taka mała wskazówka – nawet jeśli podczas czytania stwierdzisz, że coś, któryś element opowieści jest nieistotny, to najprawdopodobniej będzie to jeden z elementów fabuły, na który powinieneś zwrócić uwagę i będzie on mieć znaczące znaczenie w dalszej części historii. To powieść prowokująca do myślenia i w smakowity sposób na wypełnienie czasu. “W ciemną noc w środku zimy w starej gospodzie nad Tamizą ma miejsce niezwykłe wydarzenie. Stali bywalcy właśnie zabijają czas opowieściami, kiedy w drzwiach pojawia się ciężko ranny nieznajomy. W ramionach trzyma martwą dziewczynkę. Kiedy godzinę później dziecko zaczyna oddychać, nikt nie może w to uwierzyć. Cud? Czy magiczna sztuczka? Może nauka będzie w stanie to rozstrzygnąć? Mieszkańcy nabrzeży prześcigają się w pomysłach, by rozwiązać zagadkę dziewczynki, która umarła, a potem ożyła. Mijają jednak dni, a tajemnica wydaje się coraz bardziej nieprzenikniona. Dziewczynka okazuje się niema i nie może odpowiedzieć na pytania: kim jest, skąd pochodzi i co stało się z jej bliskimi. W tej sprawie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości. Tymczasem trzy rodziny wyrażają chęć, by wziąć dziecko pod opiekę. Zamożna młoda matka wierzy, że dziewczynka jest jej córką, która zaginęła dwa lata wcześniej. Rodzina farmerów, która wciąż przeżywa sekretny romans syna, szykuje się na przyjęcie wnuczki. Skromna i skryta gospodyni proboszcza widzi w małej niemowie swoją młodszą siostrę. Każda z tych osób ma własną opowieść, której granice między rzeczywistością a fantazją są ulotne i rozlewają się czasami jak niekontrolowane wody rzeki.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-05-2020 o godz 18:12 Quokka80 dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że po pierwszym rozdziale chciałam ksiazkę odłożyć i zacząć inną. Ten styl był dla mnie nowością, ale również historia jakoś dziwnie się zaczynała. Nie wciągnęła mnie od razu. Ale jak przebrnęłam przez pierwsze strony, wciągnęłam się całkowicie i z zainteresowaniem śledziłam historie wszystkich bohaterów. Historie niebanalne i na pewno nie jednowymiarowe. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-04-2020 o godz 18:02 zaczarowane słowa dodał recenzję:
Napotykam na swojej drodze przeróżne książki,dobre,słabe,a nawet takie,które lepiej przemilczeć. Jednak raz na jakiś czas trafia się wśród tłumu istna perełka,która pozostaje we mnie na długo,kiełkuje w mojej głowie,dojrzewa powolutku,po prostu błyszczy. Jedną z nich jest nowa "Była sobie rzeka",o której zdania są mocno podzielone. Zachwyt wielu osób skończył się na okładce.Ja należę zdecydowanie do drugiej grupy i będę mówić o niej w samych superlatywach. Diane Setterfield stworzyła historię,która jak tytułowa rzeka,płynie swoim biegiem,raz powoli i leniwie,po chwili nabiera zawrotnego tempa.Wszystko zaś jest owiane tajemnicą,mgłą,wilgocią,którą czytelnik niemal czuje na swojej skórze.Autorka snuje opowieść bogatą w bohaterów,których dokłada stopniowo,niczym nitka po nitce,ich losy przeplatają się, przecinają,uzupełniają,tworząc gęstą i zagmatwaną sieć. Nie chcę zdradzać zbyt wiele,jeżeli chodzi o fabułę,która zaczyna się w środku zimy w gospodzie "Pod Łabędziem",gdzie stali bywalcy zabijali nudę,snując opowieści. Wieczór przerywa wtargnięcie rannego mężczyzny z dzieckiem na rękach.I może nie byłoby w tym zdarzeniu niczego niezwykłego,gdyby nie fakt,że po godzinie dziewczynka ożywa.Myślę,że tyle wystarczy,aby zaostrzyć apetyt tym,którzy tej książki jeszcze nie czytali. Jest to opowieść o stracie,rozczarowaniu,nadziei i miłości,porywa,wzrusza i olśniewa..Dla mnie na ten moment nr 1 w tym roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-04-2020 o godz 13:41 WRoliMamy dodał recenzję:
Była sobie rzeka to książka idealna na długie wieczory lub wolny weekend, który można poświęcić wyłącznie czytaniu. Nie tylko ze względu na to, że jest obszerna, ale przede wszystkim przez to, że tabun myśli, jakie przetaczają się po głowie w trakcie lektury wymaga porządkowania na bieżąco. Ale po kolei! Była sobie rzeka to historia jakich mało. Porywająca, trzymająca w napięciu i momentami nieco upiorna. Trzy rodziny po stracie dziecka. Trzy różne, dramatyczne historie. Autorka, Diane Setterfield, poprowadziła akcję po mistrzowsku, z doskonałą precyzją i dbałością o szczegóły. Czytelnie przedstawiła bohaterów, dając wyraźnie do zrozumienia, w którym momencie dany wątek jest szczególnie istotny dla opowieści. Wykorzystała zabieg retrospekcji, czyli sięga wstecz historii, by wyjaśnić pewne zawiłości, podkreślić znaczenie różnych wydarzeń. I udało się jej to znakomicie, po prostu nie da się tu do czegokolwiek przyczepić. Nie wspominając już o tym, że sama historia opowiedziana jest obrazowo, niczym baśń dla dorosłych. Mogłabym sobie wyobrazić ją w wersji audiobooka, czytanego spokojnym i tajemniczym głosem. Jest tu coś hipnotyzującego, choć momentami można odnieść wrażenie, że także tajemniczego, wręcz złowrogiego. A na końcu…. A żeby wiedzieć, co na końcu, to musicie całość przeczytać sami. Nie będziecie zawiedzeni, tak sądzę. Więcej na https://wrolimamy.pl/recenzja/byla-sobie-rzeka-recenzja-ksiazki-diane-setterfield/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2020 o godz 20:07 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Żadna szanująca się "okładkowa sroka" nie może przejść obok tej książki obojetnie! To najpiękniej wydana powieść tego roku i gdyby nawet treść okazała się nie zadowalająca, to nie będziemy żałować jej kupna. Ale spokojnie - tym razem możemy ocenić książkę po okładce. Powieść, która mnie zaskoczyła, bo spodziewałam się raczej przyziemnej obyczajówki, a książka okazała się nostalgiczną i magiczną baśnią. Styl autorki wprawadza nas do świata bliskiego nam, jednak niecodziennego i eterycznego. Nie jest to powieść, którą da się przeczytać jednego wieczoru, bo to pozycja, którą trzeba się delektować, a i gabaryt należy do tych raczej większych. Akcja toczy się nieśpiesznie, powoli, jednak to taki typ literatury, w którym takie tempo jest najodpowiedniejsze do opowiedzenia historii. Jednak tych bardziej niecierpliwych czytelników może momentami nużyć. To piękna w środku i na zewnątrz powieść, którą warto przeczytać. Cudowny klimat, ciekawa fabuła, śliczne wydanie - ja polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-04-2020 o godz 17:00 Nie tylko oksiążkach dodał recenzję:
RECENZJA 34\2020 „Była sobie rzeka” – Diane Setterfield Wydawnictwo: Albatros Liczba stron: 480 Premiera: 11.03.2019 r. Do lektury książki „Była sobie rzeka” zachęcił mnie jej opis i przyciągnęła okładka. To jedno z najpiękniejszych wydań książki (o ile nie najpiękniejsze), jakie posiadam wśród swoich zbiorów. Twarda oprawa, mieniące się złote zdobienia, dodatkowo obwoluta na książkę i niebieska wstążkowa zakładka. Księga, aż woła: „przeczytaj mnie”. Atmosfera tej powieści jest baśniowa, magiczna i złowroga. Sprawcą całego zamieszania jest rzeka, która przynosi zwykle te złe, najczarniejsze wieści. Historia jest opowiedziana z perspektywy wielu osób, snujących domysły o śmierci tajemniczej dziewczynki, która nagle ożywa. Baśń rozpoczyna się w środku zimy w karczmie „Pod łabędziem”, tworząc intrygującą, a zarazem mroczną aurę, zapowiadająca niezwykłe wydarzenia. Mieszanka magii, folkloru, mitu i tajemniczości czyni książkę wyjątkową. Jednak mnogość wątków, opowiadanie historii przez wiele postaci z z różnych perspektyw, snucie domysłów i miejscowe przeciąganie wątków, sprawiło, że czułam się lekturą znudzona. Tak naprawdę, historię dziewczynki niemowy można opowiedzieć jeszcze na tyle sposobów, ile rzeka może mieć dopływów… Poznajemy tutaj trzy rodziny rywalizujące ze sobą i twierdzące m.in. że dziecko to ich zaginiona przed laty córka. Odniosłam wrażenie, że kolejne odkrywane powiązania i nowe fakty coraz bardziej oddalają od głównego wątku i pierwotnego problemu. „Była sobie rzeka” z pewnością spotka się z pozytywnym odbiorem czytelników interesującymi się powieściami fantasy i baśniami, jednak dla mnie to spotkanie z bohaterami nie należało do udanych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 17:16 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Lubicie opowieści? Jeśli tak, to usiądźcie wygodnie i posłuchajcie. W noc zimowego przesilenia, najdłuższą noc w roku, może zdarzyć się wszystko. To w tym czasie rzeczywistość przeplata się z magią, a opowieści płynące z ust do ust zyskują coraz to nowe, nie zawsze zgodne z faktami szczegóły. W tym tkwi ich urok. Tej nocy, na brzegu Tamizy, w karczmie „Pod Łabędziem”, słynącej z gawędziarskiej tradycji niespodziewanie pojawia się ciężko ranny mężczyzna z martwą dziewczynką na rękach. To tragiczne wydarzenie zmienia się w cud, gdy dziewczynka niespodziewanie wraca do życia. Jak do tego doszło i kim jest wyłowione z rzeki dziecko? Zagadki nie sposób wyjaśnić, jednak pojawienie się dziewczynki wywiera olbrzymi wpływ na lokalną społeczność, wyciągając na światło dzienne sekrety i zbrodnie, które miały pozostać w ukryciu. Zauroczyła mnie ta książka, nie tylko okładką, która niewątpliwie jest małym dziełem sztuki, ale przede wszystkim snutą dość leniwie, magiczną i tajemniczą opowieścią. Tak cudownie lekko płynęło się przez kolejne strony, że ani się nie spostrzegłam kiedy przewracałam ostatnią. I jak to bywa z opowieściami, nie możemy wierzyć we wszystko, co usłyszymy, czy przeczytamy. Ewoluują przekazywane z ust do ust, a każdy ma chęć je ubarwić, uatrakcyjnić, by wywrzeć na odbiorcy odpowiednie wrażenie. I tu nie wszystko zostaje dopowiedziane, ale pozostawia pole naszej wyobraźni. Minął dopiero pierwszy kwartał, ale już wiem, że ta książka trafi do moich tegorocznych ulubionych powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 15:15 Anonim dodał recenzję:
Jak u Was z baśniami?😄 Uwielbiam baśnie! 💜 „Była sobie rzeka” to zdecydowanie najpiękniej wydana książka w mojej biblioteczce 💙. Niesamowite ile pracy zostało włożonej w jej okładkę, wnętrze i w ogóle w całokształt. To historia o opowieściach, bajkach, historiach, o tym jak powstają. O tym, że aby dobrze poznać daną historie musimy powrócić do jej początku. O tym, jacy jesteśmy łasi na pokręcone opowieści. Im więcej smaczków tym lepiej. Tacy jesteśmy. A to książka właśnie o nas. O tym jacy jesteśmy i jak reagujemy na dane sytuacje. Naprawdę wiele razy się uśmiechałam. Mnóstwo tu ironii i wątków prezentujących naiwność i płochliwość ludzką. Gdy do karczmy na brzegu rzeki wchodzi mężczyzna z zawiniątkiem dziecka wszyscy są pewni, że niemal za chwile powstanie szereg historii na ten temat. Zwłaszcza gdy okazuje się, że dziewczynka prawdopodobnie przez chwile nie oddychała bądź oddychała niezwykle płytko. W każdym razie od razu w okolicznych miejscowościach ludzie huczą od plotek. I pojawiają się trzy rodziny, które są pewne, że znają to dziecko. Dla jednych jest wnuczką, dla innych dzieckiem czy siostrą. Każdy z nas ma swoją historie. Każdy czegoś doświadczył. Spróbujmy o tym pamiętać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2020 o godz 12:56 anonymous dodał recenzję:
Diane Setterfield Była sobie rzeka, z angielskiego przełożyła Izabela Matuszewska, Niedawno skończyłam przepięknie opowiedzianą Baśniową Trylogię żałując, że prawdopodobnie przez dłuższy czas żadna kolejna książka nie wzbudzi we mnie tylu emocji, by za chwilę w moje ręce trafiła fenomenalna powieść, dla której zarwanie nocy było wielką przyjemnością. Każda kolejna spędzona z nią chwila, stawała się niesamowitym przeżyciem. To książka tajemnicza, nieco baśniowa, zaskakująca, nieoczywista, zmuszająca do myślenia, ale też dająca się różnie interpretować. Tak jak nurt rzeki, balansuje pomiędzy baśnią a rzeczywistością, ale jest to kołysanie niezwykle przyjemne. "Majestetyczna, niepoznawalna i nieujarzmiona, łaskawie pozwala się ludziom eksploatować i zaspokaja ich potrzeby, lecz tylko do czasu, potem wszystko się może zdarzyć. Jednego dnia uczynnie obraca kołem, abyś mógł zemleć swój jęczmień, następnego zaś zatapia wszystkie twoje uprawy". To niesamowite świadkiem ilu ciekawych i przedziwnych historii może być rzeka. Życie mieszkańców wzdłuż dorzecza toczy się swoim rytmem. Ludzie za dnia pracują, a wieczorem spotykają się w karczmie na wspólnym słuchaniu kolejnych historii sprzed lat. Są one opowiadane w taki sposób, by czarować uszy i wyobraźnię słuchaczy. Jednak pewien zimowy wieczór zmieni już na zawsze ich spokojne życie. Do karczmy trafia mężczyzna z wyłowioną z rzeki nieżyjącą małą dziewczynką. Los sprawia jednak, że dziewczynka ożywa, a trzy rodziny słysząc opowieść o uratowanym dziecku, poczują się za nie odpowiedzialne, widząc w nim zaginioną córkę, wnuczkę i siostrę. Do kogo rzeczywiście przynależy odnaleziona dziewczynka? Jaka jest jej prawdziwa tożsamość ? Historii na ten temat usłyszymy kilka, ale początkowo żadna z nich nie przybliży do rozwiązania tajemnicy dziecka. To opowieść pełna tajemnic, niedopowiedzeń, kluczy pomiędzy jej bohaterami ukrywającymi swoje uczucia i emocje. Miejscami jest leniwa i spokojna, wręcz sielska jak maleńki strumyk, by za chwilę wylać niespodziewane wiadomości z siłą powodzi. Zakolami wije się pomiędzy swoimi bohaterami, stwarzając im dogodne warunki na opowiedzenie kolejnych historii, ale też nagle zmienia bieg, nie dając im kolejnej szansy. To niesamowite świadkiem ilu ciekawych, niesamowitych i przedziwnych historii może być rzeka. Opowieść Była sobie rzeka ma różne oblicza. Uwodzi bohaterów, ale też ich dzieli, przyciąga ich do siebie, ale też przeraża, leczy rany, ale też je powoduje. Ten ogrom przewijających się emocji, hipnotyzuje, powoduje, że zanim nie poznamy zakończenia trudno będzie odłożyć książkę na bok, nie myśląc o niej. Polecam bardzo, bo ta opowieść ma szansę połączyć, wciągnąć w swój niesamowity świat miłośników różnych gatunków literackich. A jej okładka i w ogóle całość to istny majstersztyk edytorski. Już dawno nie miałam w ręku tak pięknie wydanej książki. Cieszę się, że miałam okazję przedpremierowo poznać tą niesamowitą historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-04-2020 o godz 10:22 Varia dodał recenzję:
Pod łabędziem to gospoda w Radcot prowadzona przez Margot i Joego, z czego jedno słynie z napełniania kufli, a drugie ze snucia swych barwnych opowieści. Talent do przemawiania to jedno, ale ważniejszego od niego są przytaczane historie, a wiadomo - te najlepsze zawsze pisze życie. Jedna z takich historii przytrafiła się w Radcot pewnej burzliwej nocy. To wówczas do gospody zawitał mężczyzna z zakrwawioną twarzą oraz dzieckiem. Czteroletnią dziewczynką u której w najpierw stwierdzono zgon, a po godzinie dziecko cudownie ożyło. "Kiedy w jednym sercu żyją ze sobą żądza i pogarda, rodzą czarcie nasienie". Historia zawarta w Była sobie rzeka biegnie, tak jak opowieść płynąca z ust doświadczonego bajarza. Raz dotyka jednych postaci, za chwilę tyczy się drugich, płynnie zmieniają swoje miejsce oraz czas w którzym się odbywa. Finalnie każdy wątek otrzymuje puentę, a czytelnik lawiruje między zdarzeniami, które łączy ze sobą rzeka oraz bogactwo społecznych relacji. Dziecko, które nie mówi, nie może przedstawić swej wersji wydarzeń, dlatego u miejscowych wciąż rodzą się nowe pytania. Czy dziewczynka jest dzieckiem, które porwano przed dwoma laty? A to może to nieślubna córka pewnego młodzieńca, czy jak zapewnia inna kobieta, jej siostra, choć przeczy temu dzieląca je różnica wieku? Jednego można być pewnym, kimkolwiek dziecko to by nie było, na zawsze zmieni życie tego brzegu Tamizy. Powieść Diany Setterfiled to prosta saga o ludziach oraz sprawach związanych z pochodzeniem i więzami krwi. Jest rok 1887, a w tym czasie wszystko co się działo mało swój społecznych powód oraz skutek. Grabierze, dzieciobójcza walka, bieda, dobroduszność i ciężka praca. Autorka zgrabnie dawkuje nam ten świat, a on pochłania nas bez reszty na długie godziny. Ciekawa i wciągająca - w sam raz na świąteczny weekend.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2020 o godz 12:28 Anonim dodał recenzję:
Początek z tą książką miałam dość ciężki jednak szybko się to zmieniło a później dałam się już totalnie ponieść z prądem bo tak strasznie byłam ciekawa finału tej historii. Książka może i nie wiele wnosi do naszego życia ale jest to piękna bajka która pozwala na chwile oderwać się od codzienności. Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2020 o godz 07:15 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
W Radcot, mieścinie położonej nad brzegiem Tamizy, znajdowało się wiele zajazdów i tawern. Jedna z nich, gospoda „Pod Łabędziem", znana była przede wszystkim z opowiadanych tam historii i gawęd. Prowadzona przez małżeństwo Blissów, ich dwanaścioro córek oraz jednego, specyficznego syna Jonathana, w dzień zimowego przesilenia zmienia życie mieszkańców i gości nie do poznania. Wieczorem, podczas standardowych rozważań nad różnorakimi opowieściami, przez drzwi gospody wpadł ciężko ranny mężczyzna z martwą dziewczynką w ramionach. Gdy istotka ożywa, a wieść się roznosi, trzy rodziny ujawniają swoje historie, a w każdej figuruje zaginiona, czteroletnia dziewczynka, tak pasująca do odnalezionej. Diane Setterfield jest brytyjską pisarką, która zadebiutowała w 2006 roku z książką „Trzynasta opowieść”. Dzieło było opublikowane w 38 krajach oraz trafiło na pierwsze miejsce na liście New York Timesa. „Trzynasta opowieść” odznaczała się niepowtarzalnym klimatem tajemnicy i niedopowiedzenia. Jej druga powieść, „Człowiek, którego prześladował czas”, wydana w 2013 roku (polska wersja trafiła na półki w 2014) nie dała się wpisać w żadne ramy gatunkowe, a skupiała się na problemie pracoholizmu. Pomimo niewielkiego dorobku autorki, Setterfield w wydanej w 2019 roku książce „Była sobie rzeka” ujawnia przed czytelnikiem wiktoriański klimat, nieodgadnione rytuały oraz legendy, które tworzy w ludzkich umysłach natura, w tym wypadku rzeka Tamiza. Powieść łączy w sobie kilka gatunków, między innymi fantastykę, kryminał czy historię obyczajową. Czytaniu towarzyszy nieodzowny baśniowy nastrój, wyczuwalne są też elementy opowiadania historycznego. „Była sobie rzeka” to historia dla osób chcących czytać z prądem Tamizy, raz rwącą, raz spokojną, umiejącą zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Nie da się przeczytać jednego rozdziału, czy tylko kilku stron, gdyż ta powieść jest wciągająca, zaciekawia osobę, która raz się przekona do otwarcia stron. Język, w którym napisano to dzieło, jest lekki, jednakże ma coś w sobie z podniosłości charakterystycznej dla liryki czy dramatu. Każde opowiadanie, każdy bohater ma swoje połączenie z Tamizą, więc siłą tej książki są porównania i alegorie. Styl jest gawędziarski; podczas czytania wydaje się, że słuchamy opowieści przedstawianej przy kubku gorącej herbaty lub rozpalonym w środku lasu ognisku. W książce autorka porusza problemy różnej natury, zarówno tej, która nie jest bardzo powszechna wśród zwykłych ludzi, jak i tej, którą zna każdy z nas. Opisywane są kwestie między innymi ciąży oraz strachu przed nią, rodzicielstwa, radzenia sobie z tragedią, wyparcia z ludzkiej świadomości traumatycznych wydarzeń, trudności w podejmowaniu decyzji, szczególnie tych dotyczących naszych bliskich, a także zagadnienia filozoficzne o pochodzeniu człowieka i jego miejsca czy funkcji na świecie. Moim zdaniem „Była sobie rzeka” to dzieło wyjątkowe. Nie raz „łapałam się” na dosłownym okazywaniu emocji podczas czytania. Lektura w idealnym tempie rozwija przed czytelnikiem swoją tajemnicę, pozwala przyswoić sobie fakty i ułożyć w głowie historię, z którą właśnie się zapoznało. Zarówno młodzież, jak i dorośli czy starsi mogą skorzystać na zapoznaniu się z tą powieścią, każdy na indywidualny, właściwy dla jego wieku czy charakteru sposób. Po przeczytaniu człowiek odczuwa przemianę, zaczyna patrzeć na wiele spraw pod innym kątem, a świat fantastyczno-baśniowy połączony z tym realnym przeplata się z prądami Tamizy. Jest on tak przedstawiony przez autorkę, że nie ma się ochoty opuszczać stron książki, a jednocześnie ciągle chce się iść dalej, by poznać zakończenie tych niezwykłych wydarzeń. MaRy, lat 17 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-04-2020 o godz 13:05 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
„Niektóre rzeczy wydają się niepojęte nocą, a stają się jasne, kiedy wzejdzie słońce.” . Podczas najdłuższej w roku nocy w gospodzie nad Tamizą zjawia się ciężko ranny nieznajomy, który na rękach przynosi martwą dziewczynkę. Jakiś czas później dziecko niespodziewanie zaczyna oddychać. Niedługo przed tym wydarzeniem zaginęły 3 dziewczynki. Czy dziecko jest którąś z zaginionych? Okazuje się, że dziewczynka jest niema i nie może pomóc w rozwiązaniu tej zagadki. Trzy rodziny myślą, że dziecko należy do nich. Bogata młoda kobieta widzi w dziewczynce swoją zaginioną przed dwoma laty córkę. Rodzina farmerów myśli, że to córka ich syna, który miał sekretny romans, a skryta i skromna gospodyni proboszcza uważa, że to jej młodsza siostra. Każdy z nich ma nadzieję, że dziecko jest jego i snuje swoją własną opowieść. . . Uwielbiam książki, które nie są oczywiste, wielowymiarowe oraz pełne magii i tajemnic. A „Była sobie rzeka” zdecydowanie do takich należy i właśnie dlatego, że jest tak specyficzna nie każdemu może przypaść do gustu. Wielu czytelnikom może wydawać się dziwna, a ja akurat czasem lubię czytać takie „inne” książki. Ale zacznijmy od początku. Zwróciłam na nią uwagę głównie przez przepiękne wydanie. Okładka bardzo przyciąga wzrok czytelnika dzięki kolorom i złotym zdobieniom. Zdecydowanie należy do najpiękniejszych w mojej biblioteczce. Książka jest dość sporych gabarytów, bo liczy blisko 500 stron, ale dzięki językowi, którym posługuje się Autorka kompletnie tego nie czuć. Jest bardzo przystępny i bogaty i dosłownie się przez niego płynie. Bywały momenty trochę przegadane i opowieść trochę mi się dłużyła, ale z drugiej strony Diane Setterfield powoli chciała wyjaśnić czytelnikowi zawiłości i tajemnice tej niezwykłej historii. A trochę ich było, podobnie jak bohaterów, dzięki czemu początkowo musiałam bardzo się skupić, aby zapamiętać kto jest kim. Po jakimś czasie jednak wcale mi to nie przeszkadzało i sprawiło jedynie, że historia była bardziej tajemnicza i ciekawa. Akcja powieści płynie niespiesznie, momentami przyspiesza, by na koniec zwalić z nóg. Przez cały czas czujemy wątpliwości co jest prawdą, a co jedynie wymysłem ludzkiego umysłu, jednak na samym końcu wszystkie trybiki wskakują na swoje miejsce i wyłania nam się ostateczna i zaskakująca wersja całej opowieści. „Była sobie rzeka” jest pełną bólu historią o stracie ukochanej osoby i trudzie pogodzenia się z tym. Kiedy w gospodzie pojawia się tajemnicza niema dziewczynka każdy, kto stracił dziecko pragnie ją do siebie przygarnąć i widzi w niej swoją bliską osobę. Mimo, iż gdzieś tam podświadomie wie, że może to być niemożliwe. Mamy tu bardzo zróżnicowanych bohaterów. Bogatych i biednych, mądrych i głupich, szlachetnych i zbirów. Spotykamy także rzecznego sędziego, który jednym pomaga wyjść na brzeg, natomiast innych zabiera na drugą stronę, by nigdy nie wrócili do świata żywych. Wszystkie historie, o których mowa w tej powieści łączy rzeka, która jest tajemnicza, mroczna i niebezpieczna. Jeżeli tak, jak ja lubicie historie nieoczywiste, mroczne i tajemnicze, w których prawda miesza się z magią i mitami, to jest to historia dla Was. Ja bardzo miło spędziłam z nią czas i ze swojej strony polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dylemat Paris B.A.
3.3/5
25,27 zł
37,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa O krok za daleko Coben Harlan
4.1/5
25,94 zł
38,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.4/5
21,93 zł
32,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Siostra Słońca. Siedem sióstr Riley Lucinda
4.3/5
29,94 zł
44,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Ktoś tu kłamie Blackhurst Jenny
4/5
25,94 zł
38,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Pozwól mi wrócić Paris B.A.
4.1/5
23,26 zł
34,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Na skraju załamania Paris B.A.
4.3/5
22,60 zł
33,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Zgodnie z planem. Jack Reacher Child Lee
3.9/5
30,99 zł
38,90 zł
premium 25,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedem sióstr. Tom 1 Riley Lucinda
4.3/5
25,33 zł
38,00 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Zatruty ogród Marwood Alex
3.9/5
26,60 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Trzynaście Cavanagh Steve
4.3/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Jutro Musso Guillaume
4.1/5
30,99 zł
38,99 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzień rozrachunku Grisham John
4.3/5
29,94 zł
44,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Będziesz tam? Musso Guillaume
5/5
29,99 zł
37,90 zł
premium 25,65 zł
Inne z tego wydawnictwa Bastion King Stephen
4.6/5
32,44 zł
49,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Instytut King Stephen
4.5/5
32,44 zł
47,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa W labiryncie Carrisi Donato
4.7/5
24,64 zł
37,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Czerń i purpura Dutka Wojciech
4.6/5
24,64 zł
37,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Wrócę po ciebie Musso Guillaume
4.3/5
28,99 zł
38,90 zł
premium 27,54 zł
Inne z tego wydawnictwa W głębi lasu Coben Harlan
4.7/5
29,93 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Pokój motyli Riley Lucinda
4.2/5
25,99 zł
39,99 zł
premium

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Chłopiec z latawcem Hosseini Khaled
4.6/5
34,49 zł
37,90 zł
premium 25,27 zł
strona produktu - rekomendacje Białe morze Jacobsen Roy
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Między falami Moss Sarah
3.5/5
39,99 zł
44,90 zł
premium 31,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dom ptaków Meijer Eva
5/5
33,99 zł
37,90 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Dziwne losy Jane Eyre Bronte Charlotte
4.5/5
29,49 zł
36,90 zł
premium 24,59 zł
strona produktu - rekomendacje Żółty ptak śpiewa Rosner Jennifer
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 26,21 zł
strona produktu - rekomendacje Golden Hill Spufford Francis
5/5
44,49 zł
49,90 zł
premium 42,26 zł
strona produktu - rekomendacje Kobieta ze szkła Lea Caroline
4.5/5
26,94 zł
44,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Niewidzialni Jacobsen Roy
4.6/5
32,99 zł
39,90 zł
premium 26,39 zł
strona produktu - rekomendacje Tysiąc wspaniałych słońc Hosseini Khaled
4/5
34,99 zł
37,90 zł
premium 25,27 zł
strona produktu - rekomendacje Zbieranie kości Ward Jesmyn
4.4/5
29,19 zł
44,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Miedziaki Whitehead Colson
4.4/5
25,29 zł
38,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pięć toastów Hannigana Griffin Anne
5/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 26,39 zł
strona produktu - rekomendacje Trucicielka Schmitt Eric-Emmanuel
3.8/5
22,49 zł
24,99 zł
premium 21,36 zł
strona produktu - rekomendacje Buszujący w zbożu Salinger J.D.
4.8/5
23,93 zł
35,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pszczelarz z Aleppo Lefteri Christy
4.5/5
22,80 zł
38,00 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Życie Sus Bengtsson Jonas T.
4.3/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 23,94 zł
strona produktu - rekomendacje Przeminęło z wiatrem Mitchell Margaret
4.5/5
53,99 zł
59,90 zł
premium 51,29 zł
strona produktu - rekomendacje Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie Ward Jesmyn
4.5/5
39,99 zł
44,90 zł
premium 31,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wierzyliśmy jak nikt Makkai Rebecca
4.1/5
29,94 zł
49,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Gdzie śpiewają raki Owens Delia
3.8/5
26,60 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Tego ci nie powiedziałam Rimmer Kelly
4.2/5
32,99 zł
42,99 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Gliniany most Zusak Markus
4.1/5
58,99 zł
64,90 zł
premium 47,19 zł
strona produktu - rekomendacje Dobre żony Alcott May Louisa
3.7/5
28,93 zł
44,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Czarownica ze wzgórza Halls Stacey
4.5/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Miłość w czasach zarazy Marquez Gabriel Garcia
4.2/5
25,64 zł
39,99 zł
premium 24,39 zł
strona produktu - rekomendacje Shirley Bronte Charlotte
4.2/5
44,49 zł
49,90 zł
premium 42,26 zł
strona produktu - rekomendacje Wielkie nadzieje Dickens Charles
4.6/5
44,49 zł
49,90 zł
premium 32,15 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.