Broadchurch (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Małe miasteczko, szokująca zbrodnia i dwójka niedoskonałych śledczych w powieści opartej na fabule bijącego rekordy popularności i wyróżnionego Nagrodą BAFTA brytyjskiego serialu.
Broadchurch... Nikt tutaj nie zagląda przypadkiem. To senne nadmorskie miasteczko, które budzi się tylko w sezonie letnim, niespodziewanie staje się sceną brutalnego morderstwa. Nad brzegiem morza, nieopodal stromego klifu, znaleziono ciało jedenastoletniego Danny’ego Latimera. Społeczność jest wstrząśnięta i oczekuje szybkiego wykrycia sprawcy. Śledztwo prowadzą miejscowa sierżant Ellie Miller oraz nowo przybyły komisarz Alec Hardy przyjęty na stanowisko, na które miała awansować Ellie. Jednakże nie tylko jej urażona ambicja będzie zgrzytem w dochodzeniu. Obaj śledczy mają zupełnie odmienne podejście do sprawy. Ciepła i uczuciowa Ellie odbiera tę zbrodnię bardzo osobiście: zamordowany chłopiec był synem jej najlepszej przyjaciółki. Związana blisko z miejscową społecznością nie wierzy, by mordercą był ktoś z miasteczka. Szorstki i nieuprzejmy Alec podejrzewa każdego, nawet rodziców Danny’ego, i bez skutku powtarza Ellie, że nikomu nie można ufać. Największą nieufność w miasteczku budzi jednak on sam – owiany złą legendą nieudolnie poprowadzonego śledztwa w sprawie równie wstrząsającej zbrodni w Sandbrook.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Broadchurch
Autor: Kelly Erin
Tłumaczenie: Kisiel-Małecka Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 428
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-06-17
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 35 x 145
Indeks: 17036542
 
średnia 4
5
6
4
4
3
1
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
4/5
01-06-2015 o godz 12:59 recenzent.com.pl dodał recenzję:
Wyzwanie napisania recenzji książki Erin Kelly „Broadchurch” okazało się jednym z największych wyzwań ostatnich miesięcy. Bo niby jak można ocenić powieść, która powstała na kanwie popularnego serialu? Jakimi wyznacznikami się posłużyć, aby sformułować jak najsprawiedliwszy (choć subiektywny) osąd? A przy tym odpowiedzieć sobie na pytanie – czy pisanie takich utworów ma jakikolwiek sens, czy może mają one na celu przede wszystkim napełnienie kabzy twórcom telewizyjnych produkcji?

„Broadchurch” jest istnym serialowym fenomenem. W trakcie pierwszej serii cała Wielka Brytania zastanawiała się, kto zabił Danny’ego Latimera, bo oglądało ją aż 10 milionów widzów! Po niebywałym sukcesie oraz okrzyknięciu produkcji „najlepszym brytyjskim serialem kryminalnym ostatnich lat”, wyróżniono go Nagrodą BAFTA oraz nakręcono jego amerykańską wersję (co ciekawe, z tym samym aktorem w roli głównej – Davidem Tennantem).

Broadchurch to niewielkie, nadmorskie miasteczko, które dla reszty świata budzi się jedynie w sezonie turystycznym. Spokój mieszkańców zaburza nagle brutalne morderstwo jedenastoletniego Danny’ego Latimera. Społeczność jest wzburzona, przerażona i oczekuje szybkiego wykrycia sprawcy. Śledztwo prowadzą miejscowa sierżant Ellie Miller oraz nowo przybyły komisarz Alec Hardy. Jednak ich sposoby dochodzenia do prawdy oraz podejście do pracy są zupełnie inne. Ciepła, troskliwa Ellie jest w dodatku przyjaciółką Beth, matki zmarłego chłopca, a obie rodziny od dawna się przyjaźnią, więc odbiera sprawę bardzo osobiście oraz emocjonalnie. Za to trzymający się na dystans Hardy podejrzewa wszystkich bez wyjątku i stara się nauczyć swoją partnerkę, że w tym momencie przynależność do społeczności nie ma już znaczenia. Szorstki komisarz jednak skrywa także swoje tajemnice, które mogą zaburzyć jego wiarygodność, jeśli wyjdą na jaw w Broadchurch.

Powieść Kelly nie odstaje od fabuły prezentowanej w serialu – co już jest ogromnym atutem. Zaryzykowała jedynie umieszczenie jednej sceny, która ponoć została z produkcji wycięta. Nie stara się nadać opowieści swój autorski rys, tylko jak najlepiej oddać klimat „Broadchurch” oraz przenieść go na kartki papieru. Choć trudno sformułować, na ile jest to książka autorki thrillerów psychologicznych (skoro pomysł na fabułę nie został przez nią stworzony), a na ile fachowe przeniesienie treści z jednego medium na drugie, należy docenić to, że udało jej się nie dorzucać swoich trzech groszy, które doszczętnie mogłyby zepsuć rozrywkę fanom serialu (inna sprawa ma się z tym gronem odbiorców, którzy najpierw sięgną po książkę, a nie po serial, mimo, że takie rozwiązanie nie ma w sobie za krzty logiki). Kryminał pozostaje kryminałem, nie ujmując nic z prezentacji miasteczka pogrążonego w żałobie oraz rodziny zmagającej się z tragedią.

Podobna rzecz ma się z psychologią postaci – Kelly osiągnęła coś, co z mojej perspektywy wydaje się być najtrudniejszą rzeczą do przełożenia. Skupiła się na tych samych detalach, co twórcy serialu; wyłowiła najważniejsze spojrzenia bohaterów oraz w odpowiedni sposób zaakcentowała dialogi, które zostały przeniesione z serialu. W sferze psychologii miała największe pole do popisu – mogła zadecydować o myślach bohaterów, ich emocjach, nazywać je w dowolny sposób oraz interpretować je w konkretnych scenach.

Dla mnie „Broadchurch” okazało się przede wszystkim niezłym przypomnieniem przed drugim sezonem, który jeszcze na mnie czeka. Pisarce udała się rzecz niezwykła – przywoła przed oczy odbiorców serialu sceny, których bez niej by sobie nie przypomnieli. Oddanie krajobrazu, prowincjonalności miasteczka, niezwykłych zdjęć obecnych w produkcji czy samej ciężkiej atmosfery rozpaczy wypadło bez zarzutu.

Przeczytanie powieści, książki na podstawie jednego z ukochanych seriali jest z pewnością ciekawym doświadczeniem. Lecz nawet doceniając wysiłek brytyjskiej pisarki ciężko mi uwierzyć w to, że ta pozycja powstała w innym celu niż ten napełnienia kieszeni wszelakim twórcom, pomysłodawcom czy pozostałym osobnikom związanych z jednym z najlepszych kryminalnych serialów brytyjskich ostatniej dekady (a dla mnie chyba najlepszy).

Nie jestem zwolenniczką takich pomysłów, bo nie jestem przekonana, co do tego, czy podobne projekty są potrzebne. Jednak historia stworzona przez Chrisa Chibnalla jest tak dobra, że sprawdza się również w innej formie niż serialowa. Nie będę polecać literackiej wersji „Broadchurch” tym, którzy nie mieli jeszcze okazji zasmakować, choć jednego odcinka serii. Polecam powieść Kelly właśnie tym, którzy pokochali serial od pierwszego epizodu i pochłoną wszystko, co ma z nim związek. To historia, którą powinno się podać w takiej kolejności chronologicznej: najpierw produkcja telewizyjna, potem książka. Inaczej zepsuć możecie sobie odbiór znakomitego serialu, który zdołał podbić serca milionów.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-07-2015 o godz 16:58 booksofmeworld dodał recenzję:
Czytając kryminały zawsze mam nadzieję, że trafię na jeden z tych, w których dużo się dzieje, gdzie fabuła jest tak zagmatwana, że ciężko odgadnąć kto jest sprawdzą. Jednym słowem oczekuję zaskoczenia i to zaskoczenia przez duże "Z".

Broadchurch to małe miasteczko, w którym wszyscy dobrze się znają, a wspólne obiady z sąsiadami są na porządku dziennym. Wszystko się zmienia, gdy zostaje odnalezione ciało 11-sto letniego Danny'ego Latimera. Ellie Miller, funkcjonariusz policji, po powrocie z urlopu miała dostać awans, niestety praca w policji wiąże się również z tym, że ktoś inny może dostać wydawałoby się gwarantowany już awans. Podobnie było w przypadku Ellie, gdyż sprawa małego chłopca zmusiła przełożonych kobiety, aby awans ten przypadł Alecowi Hardy'emu, który pracował już przy podobnej sprawie w Sandbrook. Czy uda się znaleźć sprawcę?

Książka od samego początku bardzo mnie zainteresowała. Byłam ciekawa, kto mógłby chcieć zabić małego chłopca i z jakiego powodu? Przecież dziecko w tym wieku nie może być aż tak szkodliwe żeby chcieć je zabić. Cała fabuła była skonstruowana w tak zagmatwany sposób, że nie dało się odgadnąć kto jest sprawcą. Nagle okazywało się, że podejrzanych jest naprawdę wielu, a każdy z nich coś ukrywa i ze strony na stronę te wszystkie tajemnice wychodziły na jaw. Wszystko było naprawdę interesujące, ponieważ przy każdej z tych osób można było snuć domysły jakie by mieli motywy żeby zabić chłopca.

Ze wszystkich postaci bardzo przypadł mi do gustu Alec Hardy, gburowaty formalista, dla którego zwracanie się do kogoś po imieniu jest czymś, co mu zwyczajnie nie odpowiada, gdyż jeśli się do kogoś zwraca wystarczy, że popatrzy na daną osobę, nie musi od razu używać imienia. Okazuje się, że zła sława związana ze sprawą w Sandbrook ciągnie się za Hardym, a mnie od razu zastanowiło dlaczego został przydzielony do podobnej sprawy skoro wcześniej zawalił? Wreszcie dostałam odpowiedź na to pytanie, ale muszę przyznać, że tego się w ogóle nie spodziewałam, ale dzięki temu wyjaśnieniu Hardy zyskał w moich oczach.

Broadchurch pokazuje także, jak zmienia się życie rodziny zamordowanego, a także całego społeczeństwa, które jest tak bardzo ze sobą zżyte. Wpływ mediów również ukazany jest w sposób dosadny. Rodzina Latimerów myśląc, że udzielając wywiadu pomogą w śledztwie, nie zdawała sobie sprawy, że to wywoła lawinę. Media na każdym kroku szukały sensacji, wciąż błyskały flesze. Co więcej, książka ta doskonale pokazuje, że taka medialna nagonka, często mijająca się z prawdą, może doprowadzić do śmierci kolejnych osób.

Jeśli chodzi o sam finał skłamałabym, gdybym powiedziała, że wiedziałam kto zabił małego Danny'ego. W ogóle się tego nie spodziewałam, a nawet nie brałam tej postaci pod uwagę. Jednak samo wyjaśnienie, dlaczego chłopak został zabity, nie bardzo pasowało mi do reszty książki, która aż prosiła się o wstrząsające czy nawet mrożące krew w żyłach zakończenie. Jeszcze jednym minusem, który dla mnie jest dość istotny, było to, że w książce nie znalazła się żadna wzmianka o tym, co później stało się z oprawcą. Nie było żadnego opisu procesu, skazania czy czegokolwiek, co by sugerowało jaka kara spotkała mordercę.

Muszę przyznać, że na początku miałam obiekcje odnoście Broadchurch. Obawiałam się, że nie spodoba mi się aż tak bardzo, a czytanie jej będzie dla mnie męką. Na szczęście okazało się być inaczej, a ja się bardzo cieszę, że po książkę sięgnęłam, ponieważ warta jest uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
11-06-2015 o godz 14:11 Joanna Szarańska dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie spokojne, ciche miasteczko na wybrzeżu... Tutaj wszyscy się znają, witają się radosnym "dzień dobry", spędzają wspólnie czas, patrząc jak dzieci radośnie szaleją na kolorowych deskorolkach i rowerach. Miasto jak ze snów. Jednak pewnego dnia ten sen zamienia się w koszmar. U stóp klifu zostaje znalezione ciało 11-letniego chłopca. Mieszkańcy Broadchurch nie chcą wierzyć, że Danny'ego zabił ktoś z ich otoczenia, jednak stopniowo stają się wobec siebie coraz bardziej podejrzliwi...

Śledztwo prowadzą miejscowa sierżant Ellie Miller oraz przybyły do miasteczka komisarz Alec Hardy. Policjanci od początku prezentują odmienne poglądy w kwestii dochodzenia, dodatkowo napięcia powoduje fakt, że Alec zajął stanowisko, na które miała awansować Ellie. Komisarz Hardy podejrzewa o dokonanie zabójstwa wszystkich, łącznie z rodzicami chłopca i uczy Ellie, że nikomu nie należy ufać...

Często spotykamy się z sytuacją ekranizacji powieści, jednak pisanie książek na podstawie filmu bądź serialu jest zjawiskiem stosunkowo nieczęstym. Twórcy serialu Broadchurch zdecydowali się na ten manewr, licząc na to, że książka osiągnie równie wysoką popularność, co obraz, który tygodniami wzbudzał emocje dziesięciu milionów Brytyjczyków. Zadanie napisania książki na podstawie hitowego serialu powierzono Erin Kelly, autorce thrillerów psychologicznych i dziennikarce.

Nie miałam (jeszcze) przyjemności zapoznać się z serialową wersją Broadchurch, ale niezmiernie cieszę się, że to właśnie książka trafiła w moje ręce jako pierwsza. Jeśli serial jest choć w połowie tak emocjonujący i trzymający w napięciu, jak powieść, pewnie musiałabym za jednym podejściem obejrzeć wszystkie odcinki. Właśnie tak wyglądała moja lektura Broadchurch: nie byłam w stanie odłożyć tej książki, dopóki nie poznałam rozwiązania ostatniej tajemnicy.

Ktoś mógłby powiedzieć, że Broadchurch nie może niczym zaskoczyć, ponieważ wszystko zostało już opowiedziane w serialu, a jednak jest zupełnie inaczej. Naturalnie fabuła książki musiała ściśle opierać się na wydarzeniach z poszczególnych odcinków, jednak wersja książkowa jest osobnym dziełem, świetnym i bardzo nastrojowym kryminałem. Myślę, że trzeba niemałego talentu, by tak świetnie ukazać klimat małego miasteczka i mentalność mieszkających w nim ludzi. Mam nadzieję, że będę miała okazję poznać kiedyś inne książki Erin Kelly.

Broadchurch jest takim kryminałem, jakie najbardziej cenię: klimatycznym, pełnym tajemnic a zarazem bardzo dynamicznym. Tutaj akcja nie ustaje ani na moment, przez cały czas coś się dzieje, coś się wyjaśnia lub jeszcze bardziej gmatwa. Czy czytelnik, który nie zna serialu, może odkryć, kim jest zabójca małego Danny'ego? Być może, mnie się to nie zupełnie nie udało. Według mnie jest to kolejnym argumentem przemawiającym na korzyść Broadchurch: książka jest zaskakująca i nieprzewidywalna.

Na koniec pozostaje mi zachęcić Was do lektury... i jednak poszukać serialu. Mimo, że znam już tożsamość zabójcy i poznałam wszystkie tajemnice małego miasteczka, chcę sprawdzić, czy książka kolejny raz okaże się lepsza :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
02-03-2016 o godz 08:24 MARTA KACZMARCZYK dodał recenzję:
Akcja rozgrywa się w niewielkim miasteczku, które żyje prawdziwym życiem jedynie w okresie letnik, gdzie przepiękne widoki i plaże przyciągają wczasowiczów. Tym razem to nie piękno plaż, ani szum morza przyciągają uwagę. W spokojnym, wręcz zapomnianym miasteczku zostaje dokonana makabryczna zbrodnia na małym chłopcu. Wszystko początkowo wskazuje na samobójstwo, w które nikt jednak nie wierzy. Mieszkańcy są tak bardzo wstrząśnięci zaistniałą tragedią, że domagają się dodatkowych sił, w celu rozwiązania tajemnicy. Śledztwo prowadzi miejscowa sierżant Ellie Miller oraz nowo przybyły komisarz Alec Hardy. Para śledczych od samego początku nie stanowi zgranego duetu. Począwszy od faktu, iż to Ellie miała objąć posadę, którą dostał Alec, po przez podejście i zaangażowanie do sprawy powodują same problemy na drodze formalnej do rozstrzygnięcia całej zagadki zbrodni. Urażona ambicja Ellie oraz fakt, iż ofiara to syn jej przyjaciółki powoduje, że jest ona mocno zaangażowana w sprawę emocjonalnie, a na dodatek nie podejrzewa nikogo ze społeczności niewielkiego miasteczka. Na drugim biegunie stawia się Alec, który po przez szorstkie podejście do sprawy, na domiar zła sława, jaka ciągnie się za nim z innych dochodzeń oraz fakt, że podejrzewa on wszystkich od rodziców po przez najbliższych krewnych nie ułatwiają znalezienia rozwiązania.

Książka rekomendowana, przez wiele osób, podobnie jak serial (którego nie miałam przyjemności oglądać), wcale mnie nie porwała. Czytało się płynnie, szybko, wręcz poczucie płynięcia przez fabułę. Jednak jak dla mnie była to podróż zbyt gładka, zbyt łatwa. Brak zabawy z czytelnikiem, wciąganie go w zagadki i intrygi. Czytelnik jest jedynie obserwatorem i to z dość dużego dystansu. Brak dreszczyku i zaciekawienia. Po książce tego typu naprawdę oczekiwałam czegoś mocniejszego.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-06-2015 o godz 13:00 Agnes dodał recenzję:
Pierwsza myśl, gdy usłyszałam o powieści na podstawie scenariusza? To się nie może udać! Bałam się, że będzie jak z wieloma innymi książkami, które powstały po filmie/serialu - że będzie do powieść ,,płaska", drętwa, jednym słowem beznadziejna. Że pozostawi jedynie niesmak i, co gorsza, zniechęci wiele osób do serialu. Na szczęście tak się nie stało. Od razu widać, że zainteresowanie książką jest duże - w dzień premiery na półce leżał już tylko jeden egzemplarz (no po prostu na mnie czekał :) ). Wróciłam do domu i w ciszy, spokoju (po wyrzuceniu rodziny z pokoju) pogrążyłam się w lekturze. Uderzyło mnie użycie czasu teraźniejszego, ale po przeczytaniu pierwszych dwóch rozdziałów przestałam zwracać na to uwagę. Broadchurch okazało się być świetną powieścią, tak samo dla fanów serialu, jak i zwykłych, przypadkowych można powiedzieć czytelników. Postacie są wiernie oddane, jednak autorka pogłębiła ich psychikę, dodała wiele wewnętrznych przemyśleń. Dialogi są zabawne, chwilowo brzmią identycznie jak serialowe, ale zostały rozbudowane i wzbogacone. Nie są też sztuczne - brzmią naturalnie i idealnie wpisują się w akcję książki. Uważam, że Broadchurch zostałbardzo dobrze napisany i jest godny polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-07-2015 o godz 19:41 Optymista dodał recenzję:
Zaraz po priorytetowym splataniu intryg, autorka za najmocniejszy filar powieści stawia wykreowanie bohaterów z wyraźnymi portretami psychologicznymi. Oprócz tego, że mieszkańcy tego nadmorskiego miasteczka natychmiast malują się w naszej wyobraźni jako pełnokrwiści ludzie, udaje nam się również wejrzeć głębiej w ich myśli, tym samym zagłębiając się w ciekawe portrety psychologiczne. Szczególną wagę przyłożono do nakreślenia głównego duetu śledczych. Niedoświadczona w sprawach morderstw Ellie przedstawiana jest jako kobieta lekko speszona obecnością Hardy'ego, czuła matka, kochająca żona. Z kolei jej wspólnik jest jej chodzącym przeciwieństwem. Oschły samotnik, nieufny wobec wszystkich mieszkańców, mocno potraktowany przez życie mężczyzna. Jednakże pod tą maską nieczułości kryje się coś więcej, czego czytelnik może doświadczyć pod koniec lektury. Inni bohaterowie również zostali bardzo dobrze wykreowani, jednakże Ellie i Alec to najciekawsze postaci z Broadchurch.

Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-06-2015 o godz 00:00 Julia Dudek dodał recenzję:
Z pozoru książka może wydać się bardzo chaotyczna, jednakże im bliżej końca tym czytelnik uzmysłowi sobie, ze wszystkie przypadkowe elementy tworzą całość i owo odkrycie jak dla mnie jest najlepsze z całej ksiażki, zakończenie jest rewelacyjne. Polecam gorąco, bo warto ją przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-06-2015 o godz 09:47 jaole dodał recenzję:
Idealne odwzorowanie serialu pod tym samym tytułem . Wciagajaca fabula. Czyta sie jednym tchem. Ale chyba film wciaga bardziej-doskonala gra glownych bohaterow oraz muzyka Olafura Arnaldsa dodaly tajemniczosci toczacym sie wydarzeniom. ...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
12-07-2015 o godz 19:54 Izabela dodał recenzję:
Senne nadmorskie miasteczka i zamknięte społeczności nawiedzone widmem morderstwa to nie tylko wizytówka Stephena Kinga czy Davida Lyncha. Tajemnicze prowincje dzięki nim sprzedają się najlepiej, a osobliwe morderstwo jedynie zwiększa ekscytację. W małym miasteczku, w literaturze czy filmie jest to gwarant, większość mieszkańców ma coś za uszami, autorytety okazują się nie być tak wspaniałe, a detektywom, którzy przyjechali rozwiązać sprawę, niemal nigdy nie daje się kredytu zaufania. Historii takich było wiele, a ja wciąż szukam perełek w tych dzisiejszych, które choć trochę mogłyby mi być namiastką dawnych opowieści z dreszczykiem. Było Twin Peaks – dziś wciąż niedościgniony wzór, było Chester’s Mill – jedna z najwspanialszych kreacji Kinga, było także miasteczko Palokaski, które choć wiele czerpało z innych historii, to koniec końców dawało radę. Przed nami Broadchurch – miasteczko, o którym nie jestem w stanie powiedzieć wiele więcej po przeczytaniu książki niż przed, miasteczko, które zapewne lepiej wygląda w telewizji niż na kartach powieści.

„Broadchurch” Erin Kelly to powieść powstała na podstawie serialu o tymże tytule. Pomysł ten wzbudzał we mnie wiele wątpliwości, ale sama siebie chciałam przekonać, że w formie książki też będzie fajnie. „Broadchurch” nie jest żadnym uzupełnieniem telewizyjnego hitu w Wielkiej Brytanii, nie skupia się na pobocznych wątkach, nie odkrywa więcej, nie dopisuje ukrytych teorii. Po prostu jest. Erin Kelly jest jednak niepoczątkującą autorką thrillerów i swego rodzaju kryminałów, więc czy przerobienie scenariusza (nie jej autorstwa, rzecz jasna) na powieść nie jest pójściem na łatwiznę? Odgrzanie historii z ekranu telewizora najwyraźniej nie wyszło tak, jak tego oczekiwałam. Reklama serialu, brak pomysłu, łatwy zarobek czy wykorzystanie okazji? Cokolwiek by to nie było, próba ta jest dość niezgrabna.

Jak to zwykle bywa w nadmorskich miasteczkach, budzą się one do życia w okresie letnim, w okresie wakacji, kiedy to turyści uderzają tabunami w te namiastki raju. Broadchurch w hrabstwie Dorset przygotowuje się właśnie do kolejnego sezonu, lecz niespodziewanie spada nań wiadomość o śmierci jedenastoletniego chłopca. Gorzej, to zabójstwo. Detektywami przydzielonymi do sprawy są nowy w mieście Alec Hardy oraz mieszkanka Broadchurch, Ellie Miller. Pomiędzy partnerami nic nie gra tak jak powinno, konflikty sięgają od przydzielenia stanowisk do sposobów pracy. Hardy ze świeżym spojrzeniem, lecz również nękającymi go demonami poprzedniej, nieudanej sprawy, nie potrafi nawiązać zgodnej współpracy z Miller, która jako że mieszka w mieście od lat, zna niemalże każdego mieszkańca, więc gotowa jest obronić własną piersią każdego podejrzanego. Sąsiad przecież nie mógłby zabić dziecka, zna go już tak długo… Dowodów jak na lekarstwo, a Hardy i Miller zdają się poświęcać każdą chwilę na wzajemne dogryzanie. Jaki był jednak motyw zabójcy małego Danny’ego Latimera?

Zapowiadało się ciekawie. Zabójstwo chłopca, na pierwszy rzut oka policji, przedstawione tak, jakoby było to samobójstwo, zaginiona deskorolka, ślady krwi na łodzi i nieporadne ułożenie ciała przez sprawcę. Obiecująco. Dodatkowo fragmenty, w których autorka przedstawiła ostatnie chwile życia Danny’ego były dość ekscytujące, lecz później wędrując od punktu A do punktu B, brnęłam znużona przez kolejne etapy śledztwa wraz z monotonną akcją powieści. Scenariusz filmowy to jedynie szkic tego, co widzimy. To dialogi, didaskalia i wskazówki. Aktorzy zaś za zadnie mają stworzenie atmosfery, dramatyzmu i postaci od podstaw. To gra aktorska sprawia, że lubimy bądź nienawidzimy pewną postać. W książce nie spotykamy się z bohaterami z krwi i kości, lecz ze szkicami, płaskimi i dość bezosobowymi mieszkańcami Broadchurch. Tego zabrakło powieści Erin Kelly. Aktorów.

„Broadchurch” to ciekawa historia, lecz opowiedziana słowami Erin Kelly nie wiem czy traci, lecz z pewnością nie daje tego, czego oczekiwałby czytelnik. Nie jestem pewna pobudki, dla której powstała ta powieść, jednakże zawodzi przy całej swej reklamie i całkiem świetnym zapowiedziom. To prosty, zwyczajny, nieco zaskakujący przy końcu kryminał z interesującą zbrodnią i bohaterami, których nijak polubić. Wciąż mam mieszane uczucia, bo ani pomysł, ani jego klimat nie należą do autorki, co łatwo wyczuć. Wkrótce zabiorę się za serial, a ten, mam nadzieję, da mi to, czego oczekiwałam od powieści.

[jasubiektywnie.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2015 o godz 22:16 addictedtobooks dodał recenzję:
Broadchurch jest małym nadmorskim miasteczkiem, w którym nie dzieje się zazwyczaj nic ciekawego. Wszyscy mieszkańcy znają się bardzo dobrze i tworzą jedną wspólnotę, która zawsze pomaga sobie nawzajem. Malownicze morze oraz zapierające dech w piesi klify zwabiają wielu turystów w okresie letnim, a atmosfera panująca w miasteczku jest naprawdę wyjątkowa. Mogłoby się wydawać, że w takim miejscu nie może się stać nic złego. Jednak takie stwierdzenie jest kompletną obłudą, o czym dowiedziała się sierżant Ellie Miller. Nowe odkrycie powoduje, że żaden z mieszkańców już nigdy nie poczuje się bezpiecznie. Pewnego dnia odkryto nad brzegiem morza ciało jedenastoletniego Danny’ego Latimera.

Ellie Miller nigdy nie spodziewała się, że w jej rodzinnym miasteczku będzie musiała kiedyś prowadzić śledztwo w sprawie morderstwa. Kobieta zawsze lubiła swoją pracę, mimo iż przez nią rzadko przebywała w domu wraz z mężem oraz swoim jedenastoletnim synem Tomem. Ellie miała właśnie otrzymać awans, dzięki któremu mogłaby dokończyć remont domu. Niestety to czego nie przewidziała kobieta, to arogancki i okryty złą sławą komisarz Alec Hardy. To właśnie on otrzymuje jej stanowisko, ku wielkiej rozpaczy kobiety. Obydwoje znacznie różnią się charakterami oraz metodami pracy, co jest przyczyną ich ciągłych konfliktów. Jednak zarówno Ellie jak i Alec muszą jak najszybciej dojść do porozumienia, ponieważ morderca jest wciąż znajduje się na wolności …

„[…] ta sprawa to jego pokuta, a na tym właśnie polega kara. Musi boleć.”

Kto mógłby chcieć zamordować niewinnego jedenastoletniego chłopca? Jaki mógłby być motyw takiego działania? Ellie łamie sobie głowę nad tą sprawą, a fakt że zamordowany chłopak był najlepszym przyjacielem jej syna Toma wcale nie ułatwia jej sprawy. Jednak to co najbardziej intryguje kobietę, to odkrycie, że mordercą jest prawdopodobnie mieszkaniec Broadchurch. Czy Ellie mija go codziennie na ulicy? A może jest to bardzo bliska osoba? Podejrzeniom nie ma końca, a sprawa nadal nie jest zamknięta. Czy Ellie oraz Alecowi uda się rozwikłać zagadkę tego morderstwa? A jeśli tak, to czy będą w stanie zaakceptować prawdę?

„W odpowiednich okolicznościach każdy jest zdolny do morderstwa.”

Przyznam szczerze, że nigdy nie spotkałam się jeszcze z książką, która została napisana na podstawie serialu. Sama go nie oglądałam, więc zupełnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej pozycji. Bardzo spodobał mi się styl autorki, która bez wątpienia ma dobry warsztat. Sama zagadka jest niezwykle ciekawa i intrygująca, i muszę przyznać, że kompletnie nie spodziewałam się, że cała ta sprawa tak się zakończy. Z kolei bohaterowie stanowią niezwykle intrygującą grupę, która zdecydowanie umila czytanie tej książki.

Minusem tej książki jest bardzo słaba relacja pomiędzy głównymi bohaterami. Spodziewałam się, że ten element będzie bardziej dopracowany, a Ellie oraz Alec bardziej zadziorni. Niestety nie wiem, jak zostało to pokazane w serialu, ale być może tam bohaterowie zostali pokazani trochę inaczej. Bardzo podobało mi się zakończenie tej książki, które być może nie wbija w fotel, ale z pewnością jest zaskakujące. Samo śledztwo wywołuje wiele emocji u czytelnika i nie mogłam przestać czytać tej książki, dopóki nie poznam tożsamości mordercy. Podsumowując „Broadchurch” okazał się bardzo dobrym kryminałem, chociaż główni bohaterowie mogli zostać trochę bardziej dopracowani. Lekturę tej książki na pewno będę bardzo miło wspominać. Polecam! :))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2015 o godz 13:29 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Broadchurch to powieść, która powstała na podstawie serialu o tym samym tytule. Muszę przyznać, że wersji filmowej jeszcze nie oglądałam, ale mimo wszystko postanowiłam zapoznać się książką. Wiedziałam, że jeśli mi się ona spodoba, prędzej czy później wrócę do serialu żeby zobaczyć jak aktorzy poradzili sobie z przedstawieniem swoich postaci. Jesteście ciekawi co wydarzyło się w maleńkim miasteczku? Kto popełnił straszliwą zbrodnię? Zapraszam do przeczytania dalszej części recenzji, z której dowiecie się jakie wrażenie zrobiła na mnie lektura tej pozycji.

Broadchurch jest małym, sennym miasteczkiem, w którym rzadko kiedy dzieje się coś ekscytującego. Wkrótce mieszkańcy tej nadmorskiej miejscowości są świadkami tragicznej zbrodni. Niedaleko klifu odnaleziono ciało jedenastoletniego Danny'ego Latimera. Wszyscy są wstrząśnięci tym co się stało, tym bardziej, że najprawdopodobniej sprawcą jest któryś z mieszkańców. Śledztwo prowadzą Ellie Miller oraz Alec Hardy, czyli dwa zupełnie odmienne charaktery. Czy będą w stanie razem współpracować, aby wykryć mordercę?

Fabuła tej powieści jest ciekawa i dosyć zaskakująca. Szczególnie zakończenie było dla mnie sporą niespodzianką i kompletnie nie tego się spodziewałam. Akcja nie jest szybka, ale to wcale nie oznacza, że podczas jej poznawania będziemy się nudzić. W Broadchurch liczą się nawet najdrobniejsze szczegóły - czytelnik musi cały czas uważnie analizować czytany tekst, a dzięki temu nie potrafi oderwać się od powieści.

Bohaterowie są doskonale wykreowani. Każdy z nich ma inny charakter, a autorka mocno skupia się na pokazaniu wszystkich ich wad oraz zalet. Zaletą jest również to, że doskonale możemy wczuć się w emocje, jakie nimi targają i wspólnie z nimi przeżywać to co się akurat dzieje. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam zarówno Ellie jak i Hardy'ego. Pomimo, że mają zupełnie różne osobowości, doskonale się uzupełniali i stworzyli idealny duet. Ich dialogi niejednokrotnie okazały się przezabawne i uwielbiałam czytać o tym w jaki sposób się przekomarzali.

Język jakim napisana jest ta powieść jest prosty i pozwala w całości zrozumieć fabułę oraz wszystkie informacje jakie autorka chce przekazać czytelnikowi. Erin Kelly wprowadza do swojej historii kilka mylących tropów, które z powodzeniem utrudniły mi rozwiązanie zagadki. Do samego końca nie potrafiłam stwierdzić ze stu procentową pewnością kto zabił.

Podsumowując - Broadchurch to świetny kryminał, pełen ciekawych postaci i wątków. Pomimo tego, że nie znajdziemy tam żadnych policyjnych pościgów ani emocjonujących strzelanin, powieść wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak obejrzeć serial, co z pewnością uczynię już w przeciągu kilku dni. Jestem ogromnie ciekawa jak to wszystko wyglądać będzie na ekranie i mam nadzieję, że się nie rozczaruję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
02-07-2015 o godz 16:32 Fruksia dodał recenzję:
Broadchurch ... Nikt tutaj nie zagląda przypadkiem. To senne nadmorskie miasteczko, które budzi się tylko w sezonie letnim, niespodziewanie staje się sceną brutalnego morderstwa. Nad brzegiem morza, nieopodal stromego klifu, znaleziono ciało jedenastoletniego Danny'ego Latimera.

Śledztwo prowadzą miejscowa sierżant Ellie Miller oraz komisarz Alec Hardy, który właśnie przybył do Broadchurch. Mają oni zupełnie odmienne podejście do sprawy. (...)
Książka Erin Kelly nie zachwyciła mnie w zupełności. Nie będę czepiać się aż tak samej fabuły, ponieważ jak wiadomo jest to książka pisana na podstawie serialu więc w tej materii autorka nie miała pola do popisu. Uwagę mogę zwrócić natomiast na styl pisania, który nie przypadł mi do gustu. (...)
Wydaje mi się, że pozytywną stroną w "Broadchurch" był jeden bohater, którego bardzo polubiłam. Mówię tu o komisarzu Hardym. Polubiłam go za jego taki specyficzny sposób bycia, za to, że tak mało o sobie mówił. Alec Hardy po prostu skupiał się na swojej pracy i starał się rozwikłać zagadkę śmierci Danny'ego. (...)

Zapraszam na bloga : recenzje-sophie.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2016 o godz 00:13 fryt dodał recenzję:
Książka dla tych , którzy lubią brytyjskie seriale/ książki sensacyjne oddające atmosferę małego , angielskiego ,sennego miasteczka,gdzie wszyscy się znają , bywają u siebie, mają do siebie całkowite zaufanie ,aż nagle okazje się , że ktoś z nich jest mordercą ; nagle nie można zaufać nikomu , każdy jest podejrzany , wszystko się rozpada , nie ma nic pewnego , każdy ma jakieś tajemnice .Nawet główny śledczy jest dręczony koszmarem poprzedniego dochodzenia , w którym zawiódł zatajając błąd bliskiej mu osoby. Polecam zarówno książkę jak i film.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kruchy dom duszy Thorwald Jurgen
5/5
35,79 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
4.6/5
25,75 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bajki robotów Lem Stanisław
4.5/5
18,84 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom marionetek Socha Natasza
4.3/5
30,50 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czuły narrator Tokarczuk Olga
4.4/5
31,50 zł
44,90 zł
26,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Zjadacz czerni 8 Grochola Katarzyna
4.4/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Eli, Eli Tochman Wojciech
5/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Modopolis Thomas Dana
4.5/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Golem XIV Lem Stanisław
5/5
22,94 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokój Jakuba Woolf Virginia
4.5/5
28,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fale Woolf Virginia
4.6/5
28,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
4.1/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lalka i perła Tokarczuk Olga
5/5
28,33 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niezwyciężony Lem Stanisław
4.7/5
19,66 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.