Bluszcz (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Harłukowicz-Niemczynow Anna Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Harłukowicz-Niemczynow Anna Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Harłukowicz-Niemczynow Anna Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Julita przez wiele lat nosi maskę szczęśliwej żony i matki. Wierzy, że jej poświęcenie wystarczy do zbudowania trwałego małżeństwa oraz pełnej miłości rodziny. Elżbieta, bezdzietna, żyjąca samotnie lekarka, boryka się z myślami, które w jej głowie urastają do rangi problemu niepozwalającego cieszyć się z codzienności. Życiowe blokady przyjaciółek są efektem podjętych w młodości decyzji…

"Bluszcz" to powieść inna niż wszystkie. Anna H. Niemczynow porusza zakamarki duszy, które człowiek pragnie ukryć nawet przed samym sobą. Dotyka najtrudniejszych spraw, z jakimi niejednemu z nas przychodzi się zmierzyć. W sposób delikatny i subtelny pokazuje kierunki, których obranie może pomóc wydostać się z największych, na pozór nierozwiązywalnych trudności. Wywołuje uśmiech, daje nadzieję, emanuje spokojem i łagodnością.

Bluszcz

Tytuł: Bluszcz
Autor: Harłukowicz-Niemczynow Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 408
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-07-11
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 135
Indeks: 26066066
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
6
4
2
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
07-08-2018 o godz 14:24 Anonim dodał recenzję:
Nie możecie nie przeczytać tej powieści. Gwarantuję, że zmieni ona Wasze podejście do życia, będziecie inaczej spoglądać na pojawiające się w życiu problemy i trudności. Ale docenicie też wartość miłości i przyjaźni, uwierzycie, że Pan czuwa nad Wami i nie opuści Was w chwilach zwątpienia. Polecam, poniżej krótka recenzja. Z twórczością Anny Niemczynow zetknęłam się po raz pierwszy – i zostałam oczarowana. Nie spodziewałam się, że z taką delikatnością i prostotą można pisać o sprawach tak bardzo trudnych i ważnych. Nie trzeba używać doniosłych i wyimaginowanych słów, aby uświadomić nam, co w życiu się liczy, co jest najważniejsze. Można subtelnie pisać o trudnej miłości, przyjaźni, nadziei i wierze w lepsze jutro. Julita – mężatka z kilkunastoletnim stażem, matka dwójki dorastających dzieci, gospodyni domowa – od zawsze. Nie jest szczęśliwa w związku, poniewierana przez męża, nieszanowana, wiecznie na wszystkim oszczędzająca, traktowana wiecznie jak pomoc domowa. A ona żyje w przekonaniu, że tak musi być, że na tym polega udane małżeństwo. Nie chce się wyzwolić z tego trudnego związku, bo ... ślubowała mężowi przed Bogiem. Przekonania religijne jej na to nie pozwalają. Woli tak dalej żyć, ale zgodnie z wolą bożą. „Istnieją dwa typy kobiet bluszczów. Pierwsze z nich, udające zagubione istoty, zarzucają za zaradnego i ustawionego finansowo mężczyznę sieć swojego uroku, po czym wiodą sielskie życie wśród materialnych wygód, cały czas grając rolę nieporadnych. Leżą, pachną i są – po prostu. Drugim typem kobiet bluszczów są kobiety o niskim poczuciu własnej wartości, którymi łatwo jest sterować. Takich kobiet szukają mężczyźni oczekujący bezwzględnego posłuszeństwa od płci przeciwnej”. Ewa – przyjaciółka Julity, żyjąca w wiecznym pośpiechu pani doktor, bezdzietna, pozornie szczęśliwa i zawsze zadowolona, dusza towarzystwa. Ale ból niszczy ją od środka - skrywa wielką tajemnicę, trudno jej z nią żyć. Swoją tajemnicę wyjawia przyjaciółce, robi się jej lżej, ale problem nadal pozostaje nierozwiązany. Dlaczego przyjaciółkom tak ułożyło się życie? Będąc jeszcze małymi dziewczynkami – pod przeogromnym wpływem swoich babć – podjęły ważną dla siebie decyzję. Zaważyła ona na ich życiu, podejściu do mężczyzn i małżeństwa. Czy można od małych dziewczynek wymagać tak daleko idących deklaracji? Czy zrozumiesz ich decyzję, czy uważasz, że to dziecinny żart? Sama spróbuj odpowiedzieć na te pytania. „Dziś już wiem, że szczęścia nie należy odkładać na potem. Dziś wiem, że szczęście jest kwestią wyboru, którego dokonałam może trochę zbyt późno. Ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Tego się trzymam. Dziś jestem szczęśliwa i mimo wszystko wdzięczna, że niestrudzenie brodziłam w kałużach łez w poszukiwania szczęścia. W końcu je odnalazłam. W końcu sobie na nie pozwoliłam”. Bluszcz to książka pisana życiem. W niej wszystko jest takie rzeczywiste i realne, aż do bólu. Nie ma miejsca dla „osłodzonej i lukrowanej” historii. Proza życia. W tej normalnej, nieosłodzonej opowieści jest ból, cierpienie, brak nadziei na lepsze zmiany w życiu; ale jest też miłości, nadzieja we własne możliwości, dążenie do realizacji swoich marzeń i pragnień. Można śmiało stwierdzić, że Bluszcz to dwa w jednym. Po pierwsze, prawdziwa aż do bólu historia napisana życiem, a po drugie skarbnica mądrości, dobrych rad i recept na lepsze jutro. Ze złotych myśli i cytatów Anny śmiało można skomponować drugą książkę, którą zawsze – zwłaszcza w chwilach zwątpienia i smutku – powinno się mieć przy sobie. Bluszcz działa jak balsam na zranione dusze. Dodaje skrzydeł i nadziei, prowokuje do zmian w naszym życiu, realizowania siebie i swoich najskrytszych marzeń. Nie można dać się zniewolić mężczyźnie, trzeba dumnie kroczyć do przodu, ku lepszemu życiu swoimi wymarzonymi dróżkami. Wiara w Boga dodaje otuchy, On nas rozumie, jest przy nas i nas nigdy nie opuści. „Bóg ma wiele imion, moja droga, nieważne, jak go nazywasz, on zawsze chce dla ciebie jednego – dobrego życia. Chociaż czasami to dobro w naszym mniemaniu powinno wyglądać inaczej, to nic nie dzieje się bez przyczyny”. Polecam gorąco, zwłaszcza dla kobiet żyjących w trudnych związkach, uwierzcie, że jutro będzie lepiej, spróbujcie zawalczyć o swoją przyszłość. Bądźcie odważne. Wiara czyni cuda! Ambros
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2018 o godz 23:01 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Kochani, a może raczej kochane, bo to właśnie głównie do kobiet dziś kieruję swoje słowa. Tym razem zapraszam Was na chwilę przemyśleń na temat tego, jak duży wpływ na nasze samodzielne, dorosłe życie mogą mieć poglądy i przekonania wpajane nam w dzieciństwie. Ileż to razy powtarzamy na przykład „W moim domu zawsze mówiło się, że…”. „Moja babcia zawsze mi powtarzała...”. Takie wspomnienia zawsze budzą w nas wiele sentymentu i staramy się te dobre rady wcielać również w naszym życiu. Niestety, o czym boleśnie przekonały się bohaterki powieści Anny H. Niemczynow pt. „Bluszcz” są takie przekonania wyniesione z domu rodzinnego, które powielane w naszym życiu mogą przynieść więcej szkody, niż pożytku. Poznajcie Julitę i Elę, dwie kobiety znajdujące się na zupełnie różnych biegunach życia, które łączy dzieciństwo i wieloletnia przyjaźń, która zrodziła się w czasie spotkań w kościele, do którego obie dziewczynki prowadzane były regularnie przez swoje babcie. Babcie Juli i Eli dokładały wszelkich starań, aby ich wnuczki zostały wychowane w poczuciu bojaźni bożej. Nieustannie powtarzano im, że jeśli nie będą żyły zgodnie z boskim prawem, powinny bać się Boga. Wiadomo, że babcie chciały dobrze, ale niestety, takie, a nie inne wychowanie zaowocowało błędnymi decyzjami i jeszcze gorszymi wyborami, których konsekwencje nasze bohaterki ponoszą do dziś. Julita żyje w nieudanym małżeństwie z Gerardem, który był jej pierwszym i jedynym mężczyzną. Choć nie jest szczęśliwa w związku, wierzy, że jeśli poświęci się rodzinie, wszystko się ułoży i zazna szczęścia i miłości, której jej tak bardzo brakuje. Jednak mąż nie docenia starań małżonki, nieustannie powtarzając jej, że do niczego w życiu się nie nadaje, i niczego nie umie zrobić dobrze. Gerard wmawia żonie, że gdyby nie on, ta nigdy nie poradziłaby sobie w życiu. Pozbawiona poczucia własnej wartości Julita cierpliwie i z pokorą znosi upokorzenia i poniżania, ze strony męża tyrana. Jej jedyną pociechą są dorastające dzieci, z którymi Gerard nigdy nawet nie próbował nawiązać rodzicielskiej więzi. Niezależnie od tego, co robią i jak kierują swoim życiem, dla ojca nigdy nie są powodem do dumy. Pewnego dnia podczas wakacyjnego wyjazdu w rodzinne strony Gerarda dochodzi do bardzo przykrego zdarzenia, które przelewa czarę goryczy i Julita wpierana przez córkę i syna postanawia odejść od męża. Pomocną dłoń ofiaruje jej niezastąpiona i niezawodna przyjaciółka Ela. Samotna, atrakcyjna pani doktor ofiaruje całej trójce gościnę we własnym domu. Julita i jej dzieci podziwiają Elę, ponieważ jest to bardzo otwarta, emanująca ciepłem i pozytywną energią osoba. To właśnie w domu Eli, która jest dla Julity niczym anioł, który ciągnie ją ku górze, kiedy ta upada, nasza bohaterka będzie musiała na nowo poukładać swoje życie i zacząć wszystko od początku co jak się przekonacie, nie jest proste. Czy w wieku czterdziestu lat nie jest za późno na tak radykalne zmiany, musicie dowiedzieć się, sięgając po książkę? Wróćmy jednak na chwilę do postaci Elżbiety, bowiem ta zawsze uśmiechnięta i pełna życia kobieta również skrzętnie ukrywa pewien sekret, który w jej oczach urasta do rangi wielkiego problemu i nie pozwala jej zaznać pełni szczęścia? Jaki to problem i czy uda go się rozwiązać, przekonacie się oczywiście, sięgając po książkę. Więcej na temat książki możecie przeczytać na moim blogu. Serdecznie zapraszam.:) https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/07/to-jak-zostalismy-wychowani-ma-znaczenie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2018 o godz 18:00 Anna Piotrowska dodał recenzję:
"Bluszcz" to książka, na którą bardzo czekałam. Jej zapowiedzi wyjatkowo przykuły moją uwagę, dlatego zaraz po premierze po nią sięgnęłam. "Bluszcz" to książka, która pokazuje prawdziwe życie. Pełna wstrząsających wydarzeń i trudnych wyborów. Pełna wiary, zarówno w Boga jak i w samego siebie. To książka, która uczy nas oceny sytuacji a nie oceny drugiego człowieka i jego sposobu postępowania. To książka, z której aż kipi niesamowita dojrzałość doświadczonej przez życie Dziewczyny - Autorki powieści. To książka, którą się pochłania a nie czyta. Wreszcie, to książka, która daje wiarę i nadzieję na "lepsze jutro". Czyta się ją z wielką przyjemnością. Nad takimi książkami warto się zastanowić. "Szczęśliwi ludzie to tacy, którzy podjęli decyzję, że tacy właśnie będą". Polecam gorąco tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-07-2018 o godz 16:01 basia łopuszyńska dodał recenzję:
Bardzo rzadko mi się zdarza, zaznaczać fragmenty w czytanej książce. Podczas lektury "Bluszczu" Anny Niemczynow te cytaty jakoś tak same się zaznaczały :-) Wcześniej nie znałam książek autorki, ale ją samą troszkę tak, dzięki Instagramowi. Dała się poznać jako bardzo pozytywna, uśmiechnięta wręcz od ucha do ucha osoba. Chwilę rozmawiałyśmy także podczas Warszawskich Targów Książki i postanowiłam koniecznie przeczytać jej dzieła. Czy moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Niemczynow było udane? "Istnieją dwa typy kobiet bluszczów. Pierwsze z nich, udające zagubione istoty, zarzucają na zaradnego i ustawionego finansowo mężczyznę sieć swojego uroku, po czym wiodą sielskie życie wśród materialnych wygód, cały czas grając rolę nieporadnych. Leżą, pachną i są - po prostu. Drugim typem kobiet bluszczów są kobiety o niskim poczucie własnej wartości, którymi łatwo jest sterować. Takich kobiet szukają mężczyźni oczekujący bezwzględnego posłuszeństwa od płci przeciwnej". Bohaterka książki - Julita Snarska to typ drugi kobiety bluszcz. Ma męża Gerarda i dwójkę prawie już dorosłych dzieci - Marcina i Kamilę. Ma także poukładane w głowie prawdy i przestrogi, dotyczące mężczyzn, które wkładała jej i wygłaszała przy każdej okazji babcia. Julita jako posłuszna wnuczka, starała się im sprostać i żyć według nich, więc gdy spotkała Gerarda i straciła z nim dziewictwo to przecież naturalnym było, że zostanie jego żoną. Łatwiej było słuchać babci, męża już o wiele trudniej. Właściwie to brakuje mi słów na opisanie tej postaci. Postaci w książce, ale na pewno w rzeczywistym świecie takich mężczyzn jest wielu, co napawa mnie strasznym smutkiem i wściekłością. Autorka podarowała swojej bohaterce nowe życie, ale nie usłane różami, bardziej kolcami z tych róż. Cała przemiana Julity toczy się dość powoli, wzloty, przeplatają się z upadkami. Mnie to przekonuje, ta autentyczność i taka prostota w dążeniu do własnych celów. Nie tylko Julita stara się żyć inaczej. Jej przyjaciółka Elka, która jest ogromnym wsparciem dla niej i dzieci, także ma swoje problemy i frustracje. Ja bym je określiła jako rzadko spotykane, ale absolutnie ich nie neguję, aczkolwiek ten wątek szczerze przyznaję, najmniej mi się podobał. "Bluszcz" to opowieść o kobietach i dla kobiet. Dająca siłę i motywację do tego, aby zmienić swoje życie i godnie patrzeć w lustro i oczy bliskich. Pokazuje proste mądrości, o których tak często w codziennym życiu zapominamy. Zostało w niej poruszonych wiele tematów od przemocy domowej, przez nałogi, po miłość w każdym wieku. Przyznaję, że nie pochłonęłam książki jednego dnia, czytałam ją powoli z przemyśleniami. Nie jest to lekka i sielska historia. Jest to wartościowa pozycja, którą należy polecać i czytać. http://zyje-bo-czytam.blogspot.com/2018/07/anna-h-niemczynow-bluszcz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2018 o godz 09:46 Sylwia dodał recenzję:
„Bluszcz” to wielowymiarowa powieść. Autorka ukazała szereg relacji od toksycznego związku przez prawdziwą i głęboką przyjaźń, aż po miłość, w różnych jej odcieniach. Główna bohaterka to kobieta bluszcz. Jednak nie w znaczeniu, w jakie budzi w nas to określenie. Ona uzależnia siebie od męża, oplata i „wrasta” szukając oparcia. Ta niezdrowa relacja doprowadza do całkowitego uniezależnienia się Julity jako osoby, kobiety, matki. Zostaje pozbawiona własnego zdania, na każdym kroku usiłuje sprostać wymaganiom męża. A on? On wiedzie wygodne życie, wpędzając własną żonę w poczucie winy, że nie jest wystarczająco dobra. Rozwód, który jawi się mężatce jako katastrofa życia, pomoże wreszcie spojrzeć na świat z innej perspektywy. Postać Julity wzbudzała we mnie skrajne uczucia. Jaka można godzić się na traktowanie własnej osoby nie jak partnera, ale kogoś gorszej kategorii? Kogoś, kto całe życie musi udowadniać, że jest coś wart? Postawy Julity nie może zmienić nawet jej najlepsza przyjaciółka Ela. Jednak im bardziej zagłebiamy się w historię, tym łatwiej zrozumieć bohaterkę. „Bluszcz” bardzo dobitnie pokazuje jak wychowanie, wzorce, które zostają w nas zaszczepione od dziecka, wpływają na kształt naszego dorosłego życia. Z pozoru błahe sprawy z czasem nabierają innego znaczenia i wymiaru, urastają do poważnych problemów, z którymi coraz ciężej jest sobie poradzić. „Bluszcz” to także powieść bardzo optymistyczna, pozytywna, która może nauczyć, że piękno jest w każdym z nas. Problemem jest to, że rzadko je w sobie dostrzegamy. Pokochać siebie jest niezwykle trudno, bo kto jak nie my sami znamy siebie najlepiej? Wiemy o swoich największych wadach, które przeważnie wyciągamy na wierzch, chowając zalety głęboko w sobie. Często widzimy siebie w gorszym świetle, niż postrzegają nas inni i nawet sugestia, że może być inaczej, niż nam się wydaje nie bardzo do nas dociera. „Bluszcz” nie jest receptą na pozbycie się kompleksów, ale może być wskazówką, wskazówką do powolnej akceptacji własnej osoby i zmian, które boimy się wprowadzać. Mam nadzieję, że sięgniecie po powieść Anny Niemczynow i w Waszym życiu również zagości czerwona walizka. Po przeczytaniu zrozumiecie czemu, została wyróżniona na tle okładki. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-07-2018 o godz 13:59 Kamila dodał recenzję:
"Bluszcz" Anny H Niemczynow to książka która trafia do najgłębszych zakamarków naszej duszy. Piękna, mądra, prawdziwa, taka, która niesie dobro. Cieszę się jestem Ambasadorką tejże książki.To co otrzymałam jest naprawdę ogromne i wspaniałe. Na stronicach książki zapisane jest życie takim jakie jest naprawdę. Bez lukru. Bez owijania w bawełnę. Wiele kobiet, może utożsamiać się z główną bohaterką, a ta opowieść może być dla nich prawdziwym antidotum. Czasami bywa tak, że wartości i zasady które przekazano nam w dzieciństwie, są złym drogowskazem na naszej ścieżce życia. Zapędzają nas w ślepy zaułek i nie wiemy co zrobić, w którą stronę iść. Wtedy możemy zrobić dwie rzeczy. Albo stać w martwym punkcie i zatracić siebie, albo zawrócić i rozpocząć wszystko od nowa. W takim ślepym zaułku była główna bohaterka Julita oraz jej przyjaciółka Ela. Julita mądra, zaradna i pracowita, tkwi w toksycznym związku. Dla swojej rodziny zrobiłaby wszystko, nawet skoczyłaby w ogień. Szczęście męża i dzieci postawia ponad swoje. Mogłaby stać się niewidzialna i nikt nie zauważyłby jej zniknięcia. Poniżana, zastraszana, wiecznie krytykowana i wykorzystywana przez męża kobieta traci pewność siebie, czuje się niedowartościowana, brzydka, gruba i niedoceniana. 20 lat małżeństwa, które pozornie było udane zrobiło z niej cierpiętnice. Nie ma swojego zdania i jest uzależniona od małżonka. Ile jest w stanie poświęcić dla rodziny? Jak daleko posunie się by ratować rodzinę? Czy zawalczy o swoje szczęście i spełni marzenia, choćby te najmniejsze i najbardziej błahe? Czy odważy się rozpocząć nowe życie? Elżbieta, jest lekarką. Wesoła, energiczna, mądra, oczytana, majętna. Niczego jej nie brakuje. Można by rzec "w czepku urodzona". A jednak... W Eli tkwi tajemnica którą skrywa od lat, która ciąży na sercu niczym głaz. Chciałaby zrobić coś by zrzucić ten ciężar lecz czy jej się to uda? Czy rzeczywiście jest taka szczęśliwa na jaką wygląda? Co spowodowało, że Ela nadal nie ułożyła sobie życia z mężczyzną? "Nie ma nikogo, kto wyszedłby z młodości bez szwanku. Każdemu przytrafia się coś z czego nie jest dumny. Tyle, że konsekwencje tych czasów potrafią być różne" Fabuła powieści jest bardzo intrygująca. Były momenty, które mnie zaskoczyły totalne. zwrotów akcji nie brakuje. Bohaterowie są "jacyś", są różnorodni i bardzo charakterystyczni. Zwłaszcza mąż Julity Gerard. Jemu charakteru nie brakuje. Myślałam, że go "zamorduję". Strasznie irytująca postać. Gbur, samolub, tyran, myśli, że jest panem świata, a w rzeczywistości ma mnóstwo kompleksów. Takich w prawdziwym życiu omijam szerokim łukiem. Autorka dosłownie zasypuje nas lawiną emocji. Tematy które zostały tu poruszone są mocne, trudne i ludzkie. Maltretowanie psychiczne i fizyczne, depresja, lęki, narkomania, homoseksualizm, samotność, kompleksy... Cała gama... Elementem spójnym, klamrą, która łączy wszystko jest miłość. Bo czymże jesteśmy bez miłości? Miłość ma różne odcienia. Macierzyńska, przyjacielska, do ukochanej osoby... Każdy pragnie kochać. "Bluszcz" to książka która ukazuje nam jak ważne jest wsparcie najbliższych gdy walczymy ze słabościami i bijemy się z własnymi myślami. Na zmiany nigdy nie jest za późno. Julita w pewnym momencie życia została postawiona pod ścianą. Bardzo pomogła jej wtedy Ela. Zmiany są trudne, czasami zrobienie kroku wymaga wielkiej siły i odwagi, ale gdy w końcu to zrobimy jesteśmy z siebie dumni i oddychamy pełną piersią. Bohaterki żyły według zasad wpojonych w dzieciństwie. Babcie wyrządziły im ogromną krzywdę nieświadomie. Krzywdę, która miała swoje konsekwencje w dorosłym życiu. Życia nikt za nas nie przeżyje. Żyjmy swoim życiem, róbmy to co jest dobre dla nas, nie dla innych. Myślmy przede wszystkim o sobie i własnym szczęściu. Bo jeżeli my o sobie nie pomyślimy to kto inny? Owszem, możemy słuchać rad innych, ale przede wszystkim należy słuchać własnego serca. Polecam Wam tę książkę, która jest bardzo wartościową lekturą, pełna mądrości życiowych, . „Upadki są dobre (...). Kiedy już sięgamy dna, nie możemy upaść niżej. Stamtąd wiedzie tylko jedna droga - ku górze.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-07-2018 o godz 11:53 Elżbieta Durka dodał recenzję:
Kiedy zamykasz przeczytaną książkę i twoje myśli ciągle uciekają do jej bohaterów, a głowa jest pełna emocji świadczy to o tym, że właśnie przeczytałeś niezwykłą historię. „Bluszcz” najnowsza powieść Anny H. Niemczynow taka właśnie jest. To pozycja obowiązkowa dla każdej kobiety. W jakże piękny i prosty sposób traktuje o sile jaką każda z nas w sobie nosi. Czasami potrzeba tylko trochę czasu, by tę siłę odnaleźć. Niekiedy tego czasu potrzeba trochę więcej, ale choćby miało trwać to i dwadzieścia lat zawsze warto pokochać siebie, uwierzyć w swoje możliwości i powiedzieć DAM RADĘ! KOCHAM SIEBIE! Bo kto inny jak nie my sami jesteśmy budowniczymi swojego jestestwa. Jeżeli sami nie pokochamy siebie dlaczego mają uczynić to inni? Autorka porusza tutaj tematy trudne, ale jakże ważne w życiu każdego z nas, nie tylko kobiet. Opowiada o tym, jak to czego doświadczamy i przeżywamy w dzieciństwie wpływa na nasze dorosłe życie. Jak bardzo ważne są dobre relacje rodziców z dziećmi, budowanie nierozerwalnych więzi. Świadomość tego, że choćby nie wiem co się działo mamy wsparcie tych najważniejszych dla nas osób jest niezwykle cenna. Anna H. Niemczynow w nietuzinkowy sposób uczy jak prawdziwa i szczera przyjaźń wpływa na nasze życie. Przyjaźń, która przetrwa nie jedną zawieruchę, która trwa mimo, pomimo i wbrew, i która daje nam poczucie akceptacji i bezpieczeństwa. „Bluszcz” to mieszanka przeróżnych emocji, od złości po radość, od miłości po nienawiści, rozczarowania ale i szczęścia. Wszystko to tworzy naszą codzienność. Historia momentami zabawna, momentami pełna wzruszeń. Zmusza do refleksji, zadumy, uczy i daję nadzieję.... „Upadki są dobre (...). Kiedy już sięgamy dna, nie możemy upaść niżej. Stamtąd wiedzie tylko jedna droga - ku górze." Polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2018 o godz 08:55 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Anna H. Niemczynow poruszyła w tej książce bardzo ważne tematy i pokazała jak ogromny wpływ na dorosłe życie, mają wartości wpajane nam w dzieciństwie. Bluszcz to życiowe porażki, smutek, rozpacz, przemoc, problemy, ale również piękna przyjaźń, bezgraniczna miłość, siła, odwaga i wdzięczność. Momentami smutna, czasami zabawna, ale co najważniejsze- bez tonu cukru, ta historia jest po prostu do bólu prawdziwa. Bluszcz zmusi cię do refleksji nad własnym życiem i nie pozostawi cię obojętnym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Harłukowicz-Niemczynow Anna

Bluszcz Harłukowicz-Niemczynow Anna
ebook
(0/5) 0 recenzji
23,36 zł
27,49 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą Opracowanie zbiorowe
30,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.