Bibliotekarki (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Myślicie, że biblioteka to spokojne miejsce?
Myślicie, że przychodzą tam ludzie mili, inteligentni, oczytani i kulturalni?
Myślicie, że w bibliotece nie spotkacie pijaczka, wariata czy dresiarza?
Mylicie się jak cholera.
Myślicie, że w bibliotece jest nudno?
Że w bibliotece nic się nie dzieje i nie ma się z czego pośmiać?
Mylicie się jak cholera.

Bibliotekarski dramat w aktach niezliczonych.
Elegancka Żywia, zapracowana Halinka, pedantyczna Marta, życzliwa pani Stenia, Agata i Kasia zawsze w potrzebie finansowej, towarzyskie układy i przepychanki, a nawet… duch.
Pierwsza na polskim rynku książka o bibliotekarskich realiach.
Szczera do bólu.

 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Bibliotekarki
Autor: Rudzka Teresa Monika
Wydawnictwo: Wydawnictwo Skrzat
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2010-10-08
Rok wydania: 2010
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 195 x 138
Indeks: 65075456
średnia 2,3
5
1
4
1
3
0
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
4 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
10-12-2010 o godz 10:34 przez: fil
Normalna i nieprzegadana i do tego wspaniale opisuje bibliotekarskie piekielko. Oto Polska w calej okazalosci. Goraco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
24-09-2014 o godz 21:39 przez: Anna Sikorska
Książki mogą zmieniać życie. Nie tylko ich fabuła, ale i sama obecność. A już rzędy książek emanują dziwną energią, a katalogowanie ich i wypożyczanie przez osoby mało znające się na literaturze sprawia, że każdy musi się zagubić w labiryntach. Jak dobrze, że są katalogi… ale dlaczego kopertowe? Pieniędzy nie ma, a i personel nie bardzo obyty z nową technologią. W bibliotece z XXI wieku na komputerach najlepiej zna się sprzątaczka, a i Żywia co nieco potrafi zrobić, ale też jej umiejętności (mimo że w bibliotece jest najlepiej zaprzyjaźniona z komputerami) pozostawiają wiele do życzenia. Sama o swoim stosunku do „postępowości” biblioteki mówi:
„Pracuję przy komputerze od roku 1994, a już na politechnice zostałam gruntownie przećwiczona w temacie, choć oczywiście wszystkiego nie ogarniam. Moi znajomi już od lat nie funkcjonują bez komputerów. Używają ich i w pracy, i w domu. W tej firmie poznałam ludzi, którzy nie mają pojęcia o komputerach, którzy w ogóle nie wiedzą, z czym to się je. Przeżyłam niemal szok kulturowy, w końcu mamy dwudziesty pierwszy wiek, żyjemy w dużym mieście i tak dalej. Nagle taki trzeci świat”.
Ten trzeci świat funkcjonuje jak większość firm. Tu nic nie dzieje się normalnie. Nawet o pracę trzeba starać się miesiącami, wydzwaniać, chodzić, być namolnym. W innych realiach można by dać sobie spokój, ale nie tu:
„Jeżeli wszystko działoby się w innej rzeczywistości, pewnie posłuchałabym koleżeńskiej rady, lecz w Polsce pracę zdobywa się w pocie, łzach i znoju. Moje przejścia stanowią normalny element układanki”.
Wejście między regały pełne książek zmienia życie kobietom pracującym tam i osobom przychodzącym. Słowo pisane zmienia perspektywy patrzenia, uczy i odmładza, czego dowodem staje się zakręcona staruszka, która po przeczytaniu „Samotności w sieci” pragnie podobnych wrażeń. Jak tego dokonać? Jaj przygodę z tajemnymi siłami techniki pozwala rozpocząć rodzina, a później kolejne książki. Tym razem fachowe. Zabraknie jej wiedzy na temat funkcjonowania w portalach społecznościowych, ale i tym się nie zrazi, bo człowiek uczy się całe życie. Jej problemem staną się namolni zboczeńcy. Czy mężczyźni w wieku średnim i starsi są normalni. Raczej nie bardzo. To wielki problem wszystkich kobiet: płeć brzydka jest tu przedstawiona z perspektywy kobiety- matki, która musi wiecznie dbać, rozumieć, przymykać oczy i być wyrozumiałą.
Mimo domowej hodowli wrogów, którzy są przydatni przez płeć (dostają większe pensje niż bibliotekarki po studiach) kobiety patrzą na siebie sceptycznie. Żadna nie jest idealna, żadna nie jest szczerze lubiana, a chwile zachwytu i złości mijają jak w życiu.
Książka Teresy Moniki Rudzkiej pozwala wejść w świat, który ludziom wydaje się spokojny i poukładany, a do tego zrozumieć, że staranie się an siłę czasami mija się z celem, bo ludzie będą widzieli tylko to, co chcą zobaczyć. „Naprawdę nie warto się starać. Dla żadnej firmy i dla żadnych ludzi. Nikt człowieka nie doceni”. W bibliotece tak ja w życiu: ci którzy bardzo się starają są gorzej oceniani. Obibokom wybacza się wiele, pracusiów się obgaduje.
„Bibliotekarki” to świetna książka, która pozwoli nam nabrać dystansu do codzienności i innych ludzi. Autorka uświadamia nas, że przejmowanie się opiniami innych nie ma sensu. Polecam książkę wszystkim lubiącym literaturę opisującą stosunki społeczne oraz nasze zawiłe realia. Jeśli uważacie, że w Waszych firmach dzieją się cuda wianki to przekonajcie się, że nie jesteście osamotnioną wyspą. Nie tylko nam nie wychodzi. Taki mamy klimat i to czuć w „Bibliotekarkach”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
21-11-2010 o godz 13:07 przez: Yoshiwara
Jestem bibliotekarzem z powołania i wykształcenia, od kilku lat w zawodzie. Właśnie "bibliotekarzem", a nie "bibliotekarką", która to w naszym społeczeństwie kojarzy się bardzo negatywnie. Sięgnęłam po książkę pani Rudzkiej z wielkim zainteresowaniem - nareszcie coś o nas. Nareszcie ludzie zobaczą, że pracownicy bibliotek to wykształceni ludzie na poziomie, którzy doskonale wiedzą co robią (przynajmniej większość z nich). A tu przysłowiowy ZONK - bohaterki to osoby małostkowe, kombinatorki lekceważące czytelników i siebie nawzajem. Osoby, dla których obsługa komputera to czarna magia, a najważniejsze jest by książki były równo poukładane... A z tego wszystkiego najsympatyczniejszy jest duch, tylko moim zdaniem to za mało by zrekompensować resztę książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
16-07-2013 o godz 16:43 przez: Marta Kilian
Dzięki lekturze książki poznajemy kulisy pracy bibliotekarek i jak się okazuje nie jest to wcale przyjemnie nudna praca. Jest to jednak przegadana książka, w której jest niewiele momentów zabawnych, za to wszechobecna jest zawiść, która towarzyszy większym skupiskom kobiet. Lekturę czyta się szybko. Nie ma także mocno zawiązanych wątków, które prowadzone przez całą opowieść mogłyby w pewnym momencie się rozwiązać. Ot, taka sobie poglądowa literatura z kart pamiętnika bibliotekarki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa W koło Macieju Kasia Keller
5/5
10,93 zł
15,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyczaruj zwierzęta. Malowanka wodna Opracowanie zbiorowe
3.9/5
4,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyczaruj kotki. Malowanka wodna Opracowanie zbiorowe
4.3/5
4,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyczaruj kucyki. Malowanki wodne Opracowanie zbiorowe
4.5/5
4,31 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyczaruj owoce. Malowanka wodna Opracowanie zbiorowe
4.4/5
4,31 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyczaruj warzywa. Malowanka wodna Opracowanie zbiorowe
4.2/5
4,31 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyczaruj pieski. Malowanka wodna Opracowanie zbiorowe
4.4/5
4,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nudzimisie Klimczak Rafał
4.8/5
16,29 zł
23,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego