Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,49 zł

Cena empik.com:
33,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub, Bigaj Adam Książki | okładka miękka
33,49 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
28,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Psy rzadko bywają dobre albo złe. Najczęściej są takie, jak zostaną wychowane.

Historia spisana przez Jakuba Ćwieka to zapis przeszło trzydziestoletniej służby policyjnej podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a następnie wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego posterunku na Rakowcu przez wrocławian zwanym Trójkątem Bermudzkim. To także okazja do opowiedzenia o tym, jak na co dzień wyglądała mundurowa „psia służba”: współpraca szeregowych milicjantów ze Służbą Bezpieczeństwa i z przedstawicielami Kościoła, zabezpieczanie kolejnych papieskich pielgrzymek, walka z przestępczością zorganizowaną, powodzią i dopalaczami. Wielkie, medialne sprawy, o których słyszała cała Polska, są tu pokazane z zupełnie innej perspektywy.

To także opowieść o nieustannych zmaganiach policji z jej największym wrogiem — samą sobą. O tym, jak na codzienną służbę wpływają roszady polityczne, jakie są długofalowe skutki postępującej korupcji, nepotyzmu i podporządkowania działań słupkom statystycznym. Przede wszystkim jednak to książka o funkcjonariuszach. O nieoczywistych przyjaźniach rodzących się w zaskakujących sytuacjach, cenie, jaką płaci się za bycie dobrym gliną, trudnych wyborach osobistych i próbie budowania życia rodzinnego na chwiejnej podstawie usypanej z telefonów o dowolnej porze, włamów i trupów.

Tytuł: Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu
Autor: Ćwiek Jakub, Bigaj Adam
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-17
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26685144
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
12
4
2
3
0
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
20-11-2018 o godz 17:41 Na czytniku dodał recenzję:
"Zapis przeszło trzydziestoletniej służby podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a później wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu." To początek okładkowego opisu. W całości jest istotą tego o czym jest książka. Kto chciałby poznać realia pracy milicjantów, a później policjantów w polskich realiach, ten bez wahania może sięgnąć po „Bezpańskiego”. Ja sięgnęłam z ciekawości. Poza tym miałam przeczucie, że para, w której jedna osoba ma coś interesującego do powiedzenia, a druga potrafi o tym napisać stworzą nietuzinkową lekturę. Wyszło kapitalnie. Książka wciąga od pierwszych zdań! Adam Bigaj podzielił się z czytelnikami swoim życiem zawodowym w służbie Ojczyzny bez lukrowania, upiększania i zakłamywania rzeczywistości. W duecie z Jakubem Ćwiekiem stworzyli bardzo ciekawą powieść, którą czyta się jak porywający kryminał. Ich wspólne dzieło czyta się z wielkim zainteresowaniem, mając świadomość, że są to opowiastki, dykteryjki i zdarzenia na faktach. Ta książka to kompendium wiedzy na temat życia policjanta. Tu jest wszystko. Opisane są blaski i cienie służby. Porażki i sukcesy. Problemy i niedostatki. Tragedie i wewnętrzne rozterki. Poza tym ważne wydarzenia jak na przykład wizyta Papieża w Polsce oraz wielka powódź w 1997 roku, w czasie której ramię w ramię stawał skin z punkiem aby chronić miasto przed żywiołem. Szczerze, z dystansem do siebie i z humorem. Nie zabrakło tutaj wielu anegdot oraz gorzkich komentarzy. "Szarą eminencją w psiarni od zawsze była statystyka! Na głos mówi się o niej, że jest jedynie narzędziem służącym do oceny stanu przestępczości, ale to gówno prawda. Ona jest naszą właściwą przełożoną i to jej niezadowolenie może się na nas najbardziej odbić. Nawet gdy wszystko idzie dobrze, na terenie jest bezpiecznie, wystarczy, że ktoś na górze zauważy, że jakiś słupek poleci w dół o zero, przecinek, zero, zero, coś tam, już się zaczyna gorączka." Jednak „Bezpański”, to książka przede wszystkim o ludziach, funkcjonariuszach, kolegach. "O nieoczywistych przyjaźniach, cenie, jaką płaci się za bycie dobrym gliną, trudnych wyborach osobistych i próbie budowania życia rodzinnego na chwiejnej podstawie usypanej z telefonów o każdej porze, włamów i trupów." Najbardziej porażające w całej historii Adama Bigaja jest zdanie podsumowujące czas służby. Ma niesamowicie smutny wydźwięk… Świetna książka, polecam! www.naczytniku.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2018 o godz 01:37 Anonim dodał recenzję:
Bezpański to smakowity kasek dla fanów motywów policyjnych, dodatkowo do nabycia za pośrednictwem Czytam Pierwszy. Jeśli ktoś z rozrzewnieniem wspomina Psy czy pierwsza część Pitbulla Vegi to tu się nie zawiedzie. Adama Bigaja poznajemy w momencie, w którym zostaje przymuszony do zakończenia służby i od tego momentu snuje swoje wspomnienia. Przeprowadza nas przez czasy PRL-u i słynnej Milicji, pokazuje jak wyglądała walka z żywiołem w trakcie powodzi tysiąclecia, a także jak wyglądała zmiana obyczajowa, kulturalna i gospodarcza po upadku PRL. Książka jest swego rodzaju pamiętnikiem trzydziestoletniej pracy we wrocławskiej Policji. Ciężka codzienna służba i morze alkoholu by zatopić nerwy. Słaba płaca, bezpłatne nadgodziny, niedofinansowane stanowiska i wniknięcie tak w szeregi, że pozostaje się na służbie całą drogę. 'Oczywiście pojechaliśmy tam prywatnym samochodem, bo przydziałowego nie było, a potem, na koniec dnia, wróciliśmy do tego samego, podobnego do meliny, biura, gdzie brakowało nie tylko maszyn do pisania, ale nawet długopisu i papieru.' Często tracą rodziny, zdrowie. Walka z przestępcami, układami i przełożonymi. Mafia, której macki sięgają najwyższych struktur, a na końcu dowiadujesz się, że nikt Cię nie chce. Co popycha ludzi by wstąpić w szeregi mundurowych, skoro jest to jeden z mniej szanowanych zawodów? 'Jakiś mądrala z telewizji powiedział kiedyś, że ludzie wstępują do policji, by za pomocą munduru stać się autorytetami na ulicy i zyskać społeczny szacunek. Pewnie właśnie z tego szacunku w świadomości społecznej funkcjonujemy jako psy, a wdzięczna młodzież pisze na murach HWDP' Całość czyta sie świetnie; kartka po kartce przemierzamy wrocławskie ulice i poznajemy kryminalna strone miasta. Adam Bigaj z tylko sobie znana swoboda wspomina czasy swojej służby. Pokazuje realia nie wybiela się; często policjanci nadużywają swojego stanowiska. Z drugiej jednak strony wykraczają poza ramy koniecznej pomocy, pomagając mieszkańcom patrolowanych terenów. Anegdotki potrafią ubawić do łez. Jakub Ćwiek nie przeszkadza w tej książce. Spisał historię, wysłuchał i ubrał w słowa, które nie pozwalają jej odłożyć nawet na moment. Nie kusi się o komentarz, nie ocenia- to nie on jest bohaterem. Jest tak jak myślałam, a z drugiej strony dziękuję za tę książkę. Gdyby nie ludzie tacy jak Bigaj nie moglibyśmy czuć się bezpiecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2018 o godz 12:52 CherryLadyReads dodał recenzję:
Ballada kojarzy mi się z czymś przyjemnym i lekkim. Natomiast zwierzenia pana Adama, są przedstawieniem brutalnego świata kryminalnego, do którego większość z nas nie ma dostępu. Jednak nie tylko przerażające historie zostały w książce poruszone. Policjant zadbał również o rozładowanie napięcia, zdradzając czytelnikowi zabawne sytuacje, które zdarzały się podczas przesłuchań czy codziennej pracy na komisariacie. Książka jest rozliczeniem się byłego policjanta ze swojej zawodowej kariery. „Księciunio” wyjaśnia powody wstąpienia do służb (wtedy jeszcze) milicji i reakcje bliskiego otoczenia na jego decyzję. Opowiada ciekawe anegdotki o codziennej pracy ‘psa’ oraz daje upust emocjom jakie budziły w nim układy, z którymi zetknął się w swojej długoletniej służbie. Przedstawia ze szczegółami sprawy, do których został przydzielony. Dzięki relacjom pana Adama, dowiemy się jak wyglądała praca milicji i czym różniła się od pracy policji, gdy wraz z ustrojem w Polsce, zmieniła się nazwa służb dbających o porządek i bezpieczeństwo mieszkańców. Moje wielkie zdziwienie wzbudziło niedofinansowanie jednostek w czasach PRL-u. Aż się wierzyć nie chce, że funkcjonariusze na zatrzymanie jechali komunikacją miejską, i w taki sam sposób wracali z zatrzymanym na komendę! „Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu” to powieść, która przybliża nam zawód policjanta i bagaż emocjonalny jaki wynoszą z pracy gliniarze. Uzmysławia nam, jaka to trudna praca, pochłaniająca o wiele więcej czasu i towarzysząca funkcjonariuszom nawet po opuszczeniu komisariatu. Często powodująca nieporozumienia w życiu rodzinnym i przyczyniająca się do rozpadów małżeństw. Ale ma też swoje dobre strony. Radość z rozpracowania grupy przestępczej, doprowadzenie mordercy przed wymiar sprawiedliwości czy poczucie, że chroni się obywateli. Jest to na pewno zawód wymagający od człowieka ogromnej siły psychicznej, by poradzić sobie z niesprawiedliwością i obserwowaną krzywdą, którą człowiek jest w stanie wyrządzić człowiekowi. Powieść jest idealna dla osób o mocnych nerwach, które lubią czytać historie od których włos się jeży na głowie. Przystępna forma opowiadania sprawia, że mamy wrażenie jakbyśmy byli razem z „Księciuniem” w jednej sali i osobiście wysłuchiwali jego wspomnień z odbytej służby. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2018 o godz 11:25 Beti27 dodał recenzję:
"Bezpański" to historia życia - służby Adama Bigaja, policjanta z trzydziestoletnim stażem. Najpierw poznajemy go jako milicjanta zaczynającego służbę, a potem jako policjanta, który pnie się po ścieżkach kariery we wrocławskiej komendzie w wydziale zabójstw, zostaje kierownikiem, a następnie naczelnikiem wydziału kryminalnego na Rakowcu. Książka to opowieść o policjantach od środka, to szczera opowieść policjanta o tym co działo się i jak wyglądała służba w milicji, a wszystko przeplecione anegdotami i lekką ironią. Przedstawia jak wygląda praca w policji ze wszystkimi minusami i plusami. Dzięki książce możemy przyjrzeć się historiom, które wydarzyły się naprawdę, a które wydają się mało prawdopodobne. W książce znajdziemy opowieści o drobnych rozbojach, pobiciach, włamaniach, których dokonywały dzieci, ale są tu też i morderstwa, kradzieże. Przeczytamy o tym jak wyglądały patrole, o współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, o burdelach, o powodzi i nawet o zabezpieczeniu wizyty Papieża. Bardzo lubię literaturę faktu i myślę, że książkę Jakuba Ćwieka można do takiej po części zaliczyć. Książkę czyta się jak dobry kryminał z różnymi wątkami, które są przedstawione w różny sposób: jedne humorystycznie i zabawnie, inne z nutą grozy. Czytelnik się tutaj nie nudzi, książkę czyta się bardzo sprawnie. Historie opowiedziane przez Bigaja są ciekawe i wciągające i na pewno zrobią na Was duże wrażenie. Oprócz opowieści o tym jak wyglądała służba w milicji a potem w policji, poznamy też słabości, oraz fakty z życia prywatnego policjantów, ich stosunek do kolegów, o wyborach jakich musieli dokonywać. Myślę, że książka na pewno Was zaciekawi. Ja polecam Wam ją bardzo, myślę, że warto dowiedzieć się jak to wszystko wyglądało od środka i poznać blaski i cienie pracy w milicji, a później policji. Polecam :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2018 o godz 18:19 Anonim dodał recenzję:
Wszyscy zdajemy sobie sprawę jak trudna i niebezpieczna jest praca w policji, ilu wymaga poświęceń i zszarganych nerwów. Wyobraźcie sobie jednak, że policjanci w równej mierze co z przestępczością walczyć muszą z "państwem", "stołkami", chorym systemem i biurokracją. Że muszą nieustannie dbać o statystyki, przecinki i wykresy, wielokrotnie na bok odkładać sprawy ważniejsze - aby podreperować spadający słupek, odrywać się od prowadzonych spraw, aby na rozkaz wziąć udział w bzdurnej akcji, która dobrze wygląda w mediach, a nijak się ma do rzeczywistości. Z anegdot opowiedzianych Jakubowi Ćwiekowi przez Pana Adama Bigaja - podinspektora policji w stanie spoczynku wyłania się obraz niczym z sennych koszmarów Franza Kafki. Ale... powoli, od początku! "Bezpański" to zapis ponad trzydziestoletniej służby Adama Bigaja - na początku jeszcze milicjanta, później policjanta, kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a następnie naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu - w tzw. Trójkącie Bermudzkim - rejonie o szczególnie wysokim wskaźniku przestępczości, wrocławskiej wylęgarni przestępców. Książka jest REWELACYJNA - same historie dotyczące policyjnej służby wzbudzają pełen wachlarz emocji jakie człowiek jest w stanie odczuwać - przeważnie jest to poczucie niesprawiedliwości, strach, smutek, obrzydzenie, złość, bezradność, ale wielokrotnie zdarzyło mi się też wzruszyć czy dostać napadu dzikiego śmiechu. Bo same historie są przejmujące, ale to, w jaki sposób są opowiedziane - to jest sztuka. Z każdym kolejnym tekstem spod pióra Jakuba Ćwieka nachodzi mnie taka oto refleksja - to kawał cwanej, genialnej bestii jest! Ukłony! W tej książce znajdziecie opowieści z codziennego życia funkcjonariusza oraz ścieżkę jego służbowej kariery - wyboistą i usłaną bardziej cierniami róż, niż płatkami. Przeczytacie tu o drobnych rozbojach, pobiciach, włamaniach dokonywanych przez dzieci, ale i o brutalnych morderstwach, przesłuchaniach, bezczelnych kradzieżach, o szarej policyjnej codzienności, biurokracji, patrolach, uciążliwych brakach w zapatrzeniu i o jeszcze gorszych brakach kadrowych. O wierności służbie i o niesubordynacji, o policyjnej integracji i o traceniu zaufania do przełożonych, o spotkaniach z informatorami, o samogonie, o inwigilacji kościoła, o burdelach, współpracy z służbą bezpieczeństwa, o powodzi tysiąclecia z lipca 1997, o zabezpieczaniu wizyt papieża i o innych głośnych sprawach, którymi żyła niegdyś cała Polska. Jakub Ćwiek w nowej roli sprawdził się znakomicie, mariaż z Wydawnictwem Marginesy uważam za niezwykle udany, bo "Bezpański" najzwyczajniej nie mógł narodzić się gdzieś indziej. Po prostu strzał w dziesiątkę! Mam nadzieję usłyszeć jeszcze o Panu Adamie Bigaju i z całego serca życzę mu wszystkiego co najlepsze! "Bezpańskiego" przeczytajcie koniecznie - jest mocny, mroczny, prawdziwy. To jak rewelacyjny i wciągający serial o policjantach, który wcale nie jest fikcją, lecz brutalną rzeczywistością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-11-2018 o godz 15:46 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Takie książki, jak ta-pisane na faktach-zawsze robią na mnie wrażenie. Chociaż też zazwyczaj pisane są w dość monotonnym stylu. Ale nie "Bezpański"! Czytając miałam wrażenie, że siedzę sobie z Panem Adamem przy herbatce, a On sypie anegdotami, jak z rękawa. Świetnie mi się czytało! To była rozrywka, ale też niesamowita lekcja historii. Obalenie kilku mitów, kilka też zostało potwierdzonych 😉 Opisana od podszewki praca milicji (a przy okazji też generalnie jak wyglądało życie), transformacja na policję, układy mafia, powiązania, niezliczona ilość spraw kryminalnych (tych na wesoło, ale też tych drastycznych, które wbiły się w mój umysł jak obraz). Im bliżej teraźniejszości, tym robiło się poważniej. Ta książka jest warta przeczytania. Polecam ją absolutnie każdemu! Na mojej półce zajmie honorowe miejsce i nie raz do niej wrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2018 o godz 23:00 Katrina dodał recenzję:
Adam Bigaj przez prawie czterdzieści lat pracował we wrocławskiej policji. W 2017 przymusowo przeszedł w stan spoczynku. Jakub Ćwiek pomógł mu w spisaniu historii jego służby, ujawniając kulisy licznych spraw kryminalnych. Gdy Jakub Ćwiek poinformował w sieci, że tworzy kryminał w duecie z kimś, wiedziałam jedno: na pewno po tę książkę sięgnę. Dlatego po ukazaniu się „Bezpańskiego” nie czekałam i najnowsze dzieło tego pisarza trafiło w moje ręce. Czy cieszę się z tego faktu? Jasne. Choć jednocześnie widząc informacje o kryminale absolutnie nie tego się spodziewałam. Jeśli dobrze rozumiem, „Bezpański” to historia Adama Bigaja spisana przez Ćwieka. Tyle tylko, że całość opowiedziana jest narracją pierwszoosobową, w związku z czym książka przypomina bardziej pamiętnik, niż reportaż jako taki. Zwłaszcza, że forma „Bezpańskiego” przypomina właśnie stosunkowo osobiste zapiski. Książka podzielona jest na dość krótkie rozdziały, z których każdy poświęcony jest jakiemuś tematowi. Czasem to opis dnia policjantów, czasem anegdotki z czasów PRLu, czasem opis konkretnej sprawy. W każdym z nich doskonale widać wiedzę Bigaja na ten temat i w sporej ilości można znaleźć naprawdę ciekawe fakty dotyczące funkcjonowania czy to milicji, czy policji. Wydaje mi się, że jest to tytuł, który sprawdzi się u każdej osoby w jakiś sposób zainteresowanej kryminalistyką: starsi będą mogli powzdychać, że „tak naprawdę było”, a młodsi, który nie pamiętają nawet lat 90. (jak ja) po prostu dowiedzą się, jak to mniej więcej wtedy wyglądało. Fakt, że historie Bigaja spisał Ćwiek to naprawdę duży atut. Ten pisarz to osoba, która używa lekkiego języka. Nie przegaduje, wie, jak budować napięcie i zna siłę dialogu. Często w podobny typie publikacji dostajemy opis rozmów postaci, co przynajmniej mnie potrafi nudzić. W tym przypadku ten problem znika. „Bezpańskiego” czyta się więc naprawdę lekko i przyjemnie, mimo że książka często porusza trudne tematy. Nie uważam jednak tego dzieła za coś absolutnie idealnego. Szczerze mówiąc forma „Bezpańskiego” nie do końca mi odpowiada. Czemu? Już tłumaczę o co mi chodzi. Ponieważ ta książka to właściwie zbiór bardzo różnych, ale krótkich historii to… po prostu całość jako taka nie buduje napięcia. Gdy skończysz rozdział właściwie możesz spokojnie zamknąć wszystko, odłożyć tytuł na półkę i na dłuższą chwilę o nim zapomnieć. Ma to oczywiście swoje plusy (np. to świetna książka do czytania w komunikacji miejskiej, lub wieczorami, jeśli mamy mało czasu), ale z drugiej strony sprawia, że po około stu stronach, wiedząc jakie mniej więcej historie przytaczają autorzy powoli zaczęłam tracić zainteresowanie kończeniem jej. W końcu na półce jest tyle innych książek… a ja już „wiem” co będzie dalej. Szczególnie, że może autor opisuje sytuacje z dwóch innych ustrojów, ale generalnie sama policja nie zmienia się jakoś szczególnie: i tak chleją, i tak organizują imprezy, i tak często wydają się mieć mentalność „robotnika” z PRLu, a nie osoby zaufania społecznego. Szczerze mówiąc, oceniając książkę po tych stu stronach nie pomyliłam się: w pewnym momencie historie Bigaja, choć cały czas ciekawe, stały się po prostu trochę powtarzalne, wciąż będąc gratką dla osoby zafascynowanej kryminalistyką, ale niekoniecznie bardzo pasjonujące dla kogoś, kto może o tym czasem posłuchać, jednak nie uważa takich tematów za „swoje”. Podsumowując, „Bezpański” to kawał dobrej roboty, jednak jednocześnie jest pozycją, którą powinny się szczególnie zainteresować fani kryminałów, którzy chcą poznać rozwiązywanie zagadek od kuchni, a także osoby po prostu zainteresowane tym tematem; wydaje mi się też, że to może być dobry punkt wyjścia dla tych, którzy chcieliby napisać kryminał utrzymany w polskich realiach PRLu, lub lat 90. Osoby, które nie czują się zafascynowane tematem muszą same zdecydować, czy taka forma to coś dla nich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2018 o godz 14:51 Anonim dodał recenzję:
PRAWIE JAK W FILMIE Jest ich dwóch. On: Adam Bigaj. Były policjant z ponad trzydziestoletnim stażem. Wrocławianin, podinspektor w – jak to się pięknie mówi – stanie spoczynku. I on: Jakub Ćwiek. Pisarz, scenarzysta, zbieracz opowieści i twórca takowych. Jeden opowiadał, drugi słuchał, notował, nagrywał. Widzę to tak: morze kawy, papierosy, czasem coś mocniejszego, bo i czemu nie? Między nami, facetami… Leciały te historie jak liście z drzew jesienią; płynęła opowieść o życiu na łańcuchu, o szczekaniu, warczeniu i gryzieniu. Opowieść o życiu psa. Aktualnie bezpańskiego… Tak też nazywa się nowa książka Jakuba Ćwieka – „Bezpański”. Nie wiem czy proces jej powstawania wyglądał tak, jak lubię sobie wyobrażać, ale wszak wyobrażać mogę sobie różne rzeczy. Faktem jest, że – jako rzecze podtytuł – to „Ballada o byłym gliniarzu”. Gliniarzu tym bliższym sercu memu, że z Wrocławia, a więc z mojego miasta wojewódzkiego. Znam więc trochę te rejony, te ulice, budynki czy mosty (a tych we Wrocławiu nie brakuje…). Adam Bigaj, główny bohater i narrator tej książki, do policji wstąpił w czasie karnawału Solidarności. Wróć – wstąpił do milicji. Wszak wtedy formacja owa zwała się Milicją Obywatelską. Posłużmy się zatem metaforą wszystkim znaną – Adam Bigaj został psem. Został nim na prawie czterdzieści lat, a dzięki przemianom ustrojowym zdążył być i milicjantem, i policjantem, zawsze jednak psem. Ten przydomek w końcu nikomu nie spowszedniał i w społeczeństwie ciągle trzyma się mocno. O historii swojej służby opowiedział Ćwiekowi, ten zaś zrobił z niej kawał dobrej książki. Chciałoby się napisać „jak zwykle zresztą”, ale ja akurat należę do wielbicieli twórczości, języka i poczucia humoru autora. Czego więc możemy spodziewać się po lekturze „Bezpańskiego”? Książka jest czymś pośrednim między pamiętnikiem, zbiorem anegdot z pracy a próbą rozliczenia się z życiowych wyborów. Dzięki naszym dwóm autorom możemy zajrzeć za kulisy pracy policjanta. Żadnego tam Ola Halskiego czy Franza Mauera, to przecież nie kino. To szara rzeczywistość, w której brakuje papieru do drukarki, kolega zapomina porządnie przeszukać czyjeś mieszkanie, a sprawie ukręca się łeb w imię słupków statystyki. Bigaj nie bawi się w kolorowanki; opowiada jak było, niczego nie upiększając. Że milicja piła na umór, że kolega koledze sprawy podbierał, że czasami zamiast łapać morderców stało się na ulicy i „ochraniało” takich czy innych manifestantów, że stare psy się zwalnia, a nowych nie ma kto do zawodu przyuczać. Życie. Życie psa na łańcuchu władzy, przełożonych, społeczeństwa, które z jednej strony wymaga, z drugiej smaruje HWDP na murach. A zawsze i tak: „…ktokolwiek by szedł, cokolwiek by głosił, policja zawsze jest na pasku tych przeciwnych i zawsze my jesteśmy wszystkiemu winni”. Ta historia jest prawdziwa, bo i wydarzyła się nie tak dawno temu. Ale myli się ten, kto nastawiał się na czarnowidztwo i nasze narodowe narzekanie. Są tu też historyjki wesołe, są też prawie że filmowe, jak ta o siedmioletnich włamywaczach, badaniu DNA skradzionych kur czy komputerze skanującym z ręki dane osobowe. Samo życie wymyśla najdziwniejsze scenariusze… Kogo do przeczytania „Bezpańskiego” namawiać nie muszę? Na pewno wielbicieli kryminałów i szeroko pojętej literatury policyjnej. Na pewno wielbicieli Lokiego, miasta Grimm i samego Ćwieka wreszcie. Co napisać dla całej reszty, tak ku zachęcie? Sięgnijcie po tę książkę, nie pożałujecie. Męska proza, męskie historie, pisane przez życie, nie przez scenarzystów ze zbyt bujną wyobraźnią. Historia Bigaja jest prawie jak film, tyle że „prawie” robi wielką różnicę. Jest lepsza, bo prawdziwa. Szczera. Czasem smutna, czasem zabawna, ale zawsze umiejscowiona w „tam” i „wtedy”. Uwierzcie mi, ta książka czyta się sama. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2018 o godz 11:24 Anonim dodał recenzję:
Przy tworzeniu tej książki spotkało się dwóch specjalistów – podinspektor Adam Bigaj (ps. „Księciunio”) oraz Kuba Ćwiek. Pierwszy to policjant o ponad trzydziestoletnim stażu, jest więc ekspertem od realizacji, zatrzymań, przesłuchań oraz biurokracyjnej roboty w niebieskim mundurze. Drugi to pisarz, który ubrał w zgrabne zdania to, co podinsp. Bigaj miał do opowiedzenia na temat służby. Czytamy więc o początkach młodego Adama, który w przeciwieństwie do swoich znajomych nie wybrał drogi przestępcy, lecz wstąpił do MO. Poznajemy od „tej drugiej strony” realia pracy takiej instytucji, od wyposażenia komendy począwszy, przez rozwiązywanie spraw, aż do ich zamknięcia. Dowiadujemy się też, jakie sposoby na spędzanie wolnego czasu preferują mundurowi. Dzięki połączeniu ogromnej wiedzy i doświadczenia z pisarskim warsztatem, otrzymujemy opowieść, która przenika wgłąb umysłu czytelnika. Śmieszy, szokuje, zmusza do przemyśleń. A przede wszystkim – daje wgląd w to, co na codzień niedostępne. Nie oszukujmy się – w naszym kraju raczej niewielki odsetek obywateli szanuje policję i policjantów. „Bezpański” raczej tego odsetka nie zwiększy, ale może skłoni czytelników do spojrzenia na tę instytucję z innej perspektywy. Recenzja powstała dzięki uprzejmości portalu www.czytampierwszy.pl.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2018 o godz 07:57 Jelenka dodał recenzję:
OPOWIEŚCI DZIWNEJ TREŚCI Nowa książka Jakuba Ćwieka to chronologiczny zbiór opowieści i anegdot z życia podinspektora Adama Bigaja, który po politycznych przetasowaniach odchodzi ze służby. Niemal czterdziestoletnia kariera w wydziale kryminalnym wrocławskiej milicji, a później policji została zawarta na 400 stronach. Tłem do kilkudziesięciu historii są polityczne nastroje, ludzka mentalność, ważne krajowe wydarzenia i kryminalny półświatek. WIEJE NUDĄ? Historia policjanta? Serio? Przecież takich publikacji było już kilka i co nowego jeszcze można opowiedzieć. Pewnie policyjny świat będzie albo wybielony albo obnażony w sensacyjny i niemal nieznośny sposób. Nie wspominając już o krystalicznym głównym bohaterze. Historia „Bezpańskiego” rozwiewa wszelkie moje wątpliwości i obawy. Co więcej zaskakuje mnie na niemal każdym polu. Po pierwsze sama historia. Wciągająca, nieoczywista, wielobarwna, bez zadęcia i koloryzowania. Po drugie genialny styl opowiadania Jakuba Ćwieka. Pochłaniający i rozbrajający! Nie ma lania wody i „zapchaj dziurę” pseudofilozoficznych dywagacji. Połączenie błyskotliwego humoru i odpowiedniej dawki dramaturgii sprawia, że lektura nie pozwala się oderwać. POLSKA OD PSIEJ KUCHNI Polska okiem policjanta to Polska zacofana, pełna absurdów, ludzkiej głupoty. Na szczęście nie tylko. To też kraj pełen dobrych i lojalnych ludzi. Kilkadziesiąt lat służby to prawdziwy kalejdoskop dziwnych zdarzeń i istny gabinet osobliwości. A autorzy tej książki ukazują wszystkie realia w sposób, który nie pozostawia żadnych złudzeń. Księciunia poznajemy kiedy wchodzi na swoją zawodową ścieżkę. W czasach komunizmu rzadko komu było lekko. Jednak były to czasy ludzi, którzy byli w stanie wspiąć się na wyżyny sprytu. Policjanci świetnie radzili sobie w trudnych warunkach. Większość anegdot z tamtego okresu ma wydźwięk humorystyczny, może lekko ironiczny. Jednak im dalej w las tym więcej drzew. W kolejnych częściach ironia zamienia się w gorzki posmak. Zmiany ustroju, rozwój i postęp jedynie w teorii czy nowa rzeczywistość sprawiają, że człowiek dochodzi do pewnych wniosków. Choć nadal w tej opowieści nie brakuje humoru to wiele historii jest trudnych, smutnych i dramatycznych. Można rzec, że bardzo refleksyjnych. Choć spodziewałam się tego jak Adam Bigaj podsumuje całe swoje “psie” życie to mimo wszystko byłam zaskoczona wniosków jakie wysnuł. To co wysuwa się na pierwszy plan to szczerość i brak owijania w bawełnę. PODSUMOWANIE „Bezpańskiego” czyta się jednym tchem. To jakby spotkanie z dawno niewidzianym przyjacielem przy mniej lub bardziej wyskokowym trunku. Styl opowiadania Jakuba Ćwieka i niebanalna historia byłego policjanta łączą się w coś co niesamowicie działa na wyobraźnię czytelnika i zjednuje sobie jego sympatię. Połączenie wielu różnych płaszczyzn, ludzkich charakterów i polskiej historii w nienachalny sposób porwało mnie na długie godziny. Nieprzekonanym do tego typu literatury gwarantuję, że „Bezpański” pozytywnie ich zaskoczy. Przeczytaj jeśli: lubisz policyjne klimaty, interesuje cię niepodręcznikowa historia Polski i chcesz przełamać czytelniczy schemat. „Bezpański” w trzech słowach: mieszanka idealna inteligentnego humoru i polskich realiów, o których wszyscy chcieliby zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2018 o godz 22:23 sabcia100 dodał recenzję:
"Bezpański" jest bezwzględnie szczerą spowiedzią byłego gliniarza, który w jakże charyzmatyczny i niezwykle zabawny sposób opowiada nam jak wyglądała służba w Milicji Obywatelskiej. Mamy tu multum anegdotek przepełnionych czarnym humorem, ironią i ogromnym dystansem do samego siebie oraz formacji. Adama nie sposób nie polubić, gdyż w swych opowieściach nie boi się "wyłożyć kawy na ławę" i przyznać otwarcie do rzeczy, które były złe i niedopuszczalne, a czasem wręcz patologiczne. Dzięki temu skutecznie zlikwidował dystans między sobą, a czytelnikiem. Nie odczujemy z jego strony żadnej wyższości czy "surowości policyjnej", a wręcz poczujemy się jak na posiadówce u kumpla, który na pełnym luzie przedstawi nam sporo zakręconych historii ze swojego życia (czasem siarczyście przy tym przeklinając), a to wszystko oczywiście przy kieliszku wódeczki! ;) Jednak "Bezpański" to nie tylko zbiór śmiesznych opowiastek. Między wierszami znajdziemy tu smutną historię gliniarza z prawdziwego powołania, który nie został doceniony... I chyba śmiało można powiedzieć, że przemawia również w imieniu innych policjantów, którzy obecnie wciąż borykają się z wieloma problemami w swej formacji. Częste nadgodziny i ciągłe bycie na telefon, dalekie dojazdy, niegodne płace i premie, walka z absurdalnymi statystykami, mobbing ze strony przełożonych, presja społeczeństwa i mediów, które potrafią bezwzględnie wytykać błędy jednostek i szybko przyklejać łatkę "tych złych i agresywnych" WSZYSTKIM funkcjonariuszom. "Ktoś w kontekście prawdziwych czworonogów powiedział, że nie ma złych psów, są tylko źli panowie. I choć w przypadku policjantów złe psy się zdarzają, generalnie powiedzenie to pozostaje w mocy."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-11-2018 o godz 13:59 inzyniermalina dodał recenzję:
Książka zapowiada się bardzo ciekawie, po przeczytaniu 100 stron nawet na chwilę nie odczułem znudzenia jej czytaniem, a wręcz przeciwnie z każdym kolejnym rozdziałem książka zapowiada się obiecująco. Polecam wszystkim miłośnikom serialowego PitBula, na pewno wam się spodoba. Polecam i zachęcam do czytania. Mam nadzieję na kolejną książkę w podobnym stylu 😉👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jak działa pamięć Opracowanie zbiorowe
33,49 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.