Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 36,99 zł

Cena empik.com:
36,99 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Oszczędzasz:
2,91 zł (7%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub, Bigaj Adam Książki | okładka miękka
36,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Psy rzadko bywają dobre albo złe. Najczęściej są takie, jak zostaną wychowane.

Historia spisana przez Jakuba Ćwieka to zapis przeszło trzydziestoletniej służby policyjnej podinspektora Adama Bigaja (ps. „Księciunio”), w latach 90. kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a następnie wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego posterunku na Rakowcu przez wrocławian zwanym Trójkątem Bermudzkim. To także okazja do opowiedzenia o tym, jak na co dzień wyglądała mundurowa „psia służba”: współpraca szeregowych milicjantów ze Służbą Bezpieczeństwa i z przedstawicielami Kościoła, zabezpieczanie kolejnych papieskich pielgrzymek, walka z przestępczością zorganizowaną, powodzią i dopalaczami. Wielkie, medialne sprawy, o których słyszała cała Polska, są tu pokazane z zupełnie innej perspektywy.

To także opowieść o nieustannych zmaganiach policji z jej największym wrogiem — samą sobą. O tym, jak na codzienną służbę wpływają roszady polityczne, jakie są długofalowe skutki postępującej korupcji, nepotyzmu i podporządkowania działań słupkom statystycznym. Przede wszystkim jednak to książka o funkcjonariuszach. O nieoczywistych przyjaźniach rodzących się w zaskakujących sytuacjach, cenie, jaką płaci się za bycie dobrym gliną, trudnych wyborach osobistych i próbie budowania życia rodzinnego na chwiejnej podstawie usypanej z telefonów o dowolnej porze, włamów i trupów.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu
Autor: Ćwiek Jakub, Bigaj Adam
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-17
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26685144
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
22
4
10
3
1
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
35 recenzji
01-02-2019 o godz 09:22 Maitiri dodał recenzję:
"Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu" jest zapisem blisko czterdziestu lat pracy Adama Bigaja w milicji, a potem w policji. Ta pozycja to nie tylko opis życia zawodowego podinspektora, to także opowieść o tym, jak na co dzień wyglądała taka służba, o sukcesach, porażkach, poświęceniu, wyrzeczeniach i walce z samym sobą. To ukazanie drugiej strony wielkich medialnych wydarzeń, które wszyscy znamy. To również historia opowiadająca o tym, jak wyglądają relacje rodzinne, przyjaźnie, znajomości, kiedy służba wysuwa się na pierwszy plan i jest obecna także w każdym aspekcie życia prywatnego. Chociaż pozycja ta to literatura faktu, książkę czyta się jak najlepszy kryminał. Spodobał mi się od razu dystans Pana Adama do siebie i sposób w jaki potrafił opowiedzieć o trudnych sprawach. Spodziewałam się raczej dość monotonnej lektury, a dostałam pozycję z mnóstwem naprawdę zabawnych anegdotek i z humorem takim, jaki lubię. Czytając, odnosiłam wrażenie, że spotkałam się z kolegą, którego dawno nie widziałam. Siedzieliśmy sobie wygodnie w kawiarni i rozmawialiśmy. A rozmowa szła tak lekko i swobodnie, że nawet nie wiedzieliśmy, kiedy minęły nam długie godziny. Ta pozycja naprawdę jest warta uwagi, szczególnie jeśli lubicie czytać literaturę faktu. Nie dość, że możemy sporo dowiedzieć się o pracy służb w latach 90-tych i w czasach bardziej nam bliższych, poznać nieco lepiej (i od innej strony) Wrocław, to dostajemy wyśmienitą lekturę. Duża zasługa w tym Jakuba Ćwieka, którego lekkie pióro i łatwość przelewania swoich (i cudzych) myśli na papier, powoduje, że książkę czyta się bardzo dobrze. Nie nuży, wciąga od początku, czasem zasmuca, momentami rozbawia. A na koniec pozostawia nas z kłębiącymi się myślami i w niedosycie. Jeśli będziecie mieć okazję, przeczytajcie tę słodko-gorzką opowieść o pracy gliniarza. Mnie pozwoliła nieco innym okiem spojrzeć na ten trudny zawód i osoby go wykonujące. Niestety spotykam się często z takim postrzeganiem policji, jak zostało opisane w książce. Ta pozycja to pierwszy krok do tego, aby coś w świadomości społecznej mogło się zmienić. Polecam. Za książkę dziękuję www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2019 o godz 23:12 Sauron dodał recenzję:
Już wiele lat temu obiecałam sobie, że przeczytam wszystko, co napisze Jakub Ćwiek. No może chociaż większość. I trzeba przyznać, że autor nie stroni od literackich eksperymentów. Tym razem w moje ręce trafiła książka o tytule „Bezpańskie psy. Ballada o byłym gliniarzu”. Jak wypadło kolejne spotkanie z twórczością Kuby? Tytuł: Bezpańskie psy. Ballada o byłym gliniarzu Autorzy: Jakub Ćwiek, Adam Bigaj Wydawnictwo: Marginesy post%2Bbezpanski2 Liczyliście na powieść? Nic bardziej mylnego. Ta książka jest oparta na faktach, czasami bardziej filmowymi niż najlepszy scenariusz. „Bezpańskie psy” to historia 30 lat służby w policji podinspektora Adama Bigaja (o pseudonimie „Księciunio”). Swoją karierę zaczął w niełatwych czasach i szybko musiał się połapać w lokalnych stosunkach. Bo „ci dobrzy” nie zawsze grają uczciwie, a „ci źli” niekoniecznie zasługują na potępienie. Zawsze są odcienie szarości, lokalne układy i wątpliwości. Ale żeby się tym od razu zadręczać? Pieskie życie... nie jest złe. Jakub Ćwiek chyba pierwszy raz porzucił fikcję na rzecz prawdziwej historii. We współpracy z Adamem Bigajem stworzył wywiad rzekę. I z jednej strony jest to nowość, z drugiej... znane pisarzowi klimaty. W innych swoich książkach, np. Grim City, równie silnie akcentowany motyw policji. Czasami nawet kreacja jest podobna, pewnego rodzaju nonszalancja, sarkazm i cyniczność. Mam wrażenie, że Ćwiek lubi pokazywać mundurowych od mało oczywistej strony, a swoich bohaterów często wyposaża w krytyczne poczucie humoru. "Bo tak szczerze, z jej [statystyki] punktu widzenia, czym była ta sprawa? Ledwie jednym maleńkim punkcikiem lub jego brakiem. Nam jednak takie odpuszczone, nierozwiązane sprawy siedziały potem na sumieniach". Tym bardziej że w przypadku „Bezpańskich psów” śmiać się nie tyle było z czego, ile momentami po prostu trzeba było. Zwyczajnie po to, żeby nie zwariować. Opowieść bowiem zaczyna się w czasach komunizmu, jednocześnie ciężkich i kuriozalnych. Kombinowanie obejmowało całe społeczeństwo, nic dziwnego, że dotyczyło też policjantów. Dla czytelników nieznających tej historii na własnej skórze będzie to ciekawa wycieczka w przeszłość. Osoby, które mają trochę „starszy” pesel, mogą poznać inną perspektywę tych czasów. Czy ocenią ją pozytywnie? Trudno powiedzieć. Relacja autora daleka jest od oceny moralnej. Parafrazując pewnego dziennika, on po prostu mówi, jak jest. Aspekt społeczno-polityczny ma ogromne znaczenie dla historii, dlatego opisywany jest w niej szeroko i dokładnie, jednak jego odbiór zależy od czytelnika. Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2019/01/bezpanskie-psy-ballada-o-byym-gliniarzu.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2019 o godz 20:47 Miss_inzynier dodał recenzję:
Jest to może nie tyle spowiedź, co zwierzenia i historie odpowiedziane przez podinspektora policji w stanie spoczynku. Tytułowy „Bezpański pies”, pseudonim „Księciunio”, wrocławianin który postanowił wstąpić do milicji, mimo iż wiązało się to ze stratą w oczach wielu kolegów i znajomych. Za pośrednictwem Jakuba Ćwieka, Adam Bigaj opowiada historię swojej służby od początku wejścia w struktury milicji, aż do momentu podjęcia decyzji o emeryturze w policji. Prawie czterdzieści lat służby i pełnienia obowiązków. Daleko tej lekturze do idylli o policjantach i złodziejach. To prawdziwe historie z polskich ulic i komisariatów. O funkcjonariuszach, o ludziach, a nawet przyjaciołach. Gorzka prawda o psach, ucholach, o królowej Statystyce, podkradaniu sukcesów. Mundurowi po godzinach, gdzie wódka leje się litrami, jazda po pijaku, działania służbowe pod wpływem alkoholu, to codzienność w latach pracy naszego bohatera. Ale też psi węch, wieloletnie doświadczenie w sprawach kryminalnych i podejmowanie decyzji zgodnych z sumieniem. To sinusoida sukcesów, porażek, bezradności i absurdów. Książkę czyta się jednym tchem. Momentami jest zabawna, kilka razy naprawdę śmiałam się nie tylko w duchu, ale głośno i szczerze. Tylko, że „Bezpański” to nie jest zabawna lektura. To smutne realia pracy w policji. „Jeśli statystyka była nasza królową, biurokracja była jej siostrą, wtrącającą się wszędzie i domagającą nieustannej adoracji.” Mimo, iż uważam, że to świetna książka, mam niedosyt. Cały czas liczyłam, że Panowie bliżej pokażą jak wyglądało życie prywatne takiego „Psa”. Opisy małżeństw i relacji rodzinnych, są tak ogólnikowe, że właściwie nic na ten temat się nie dowiadujemy. Być może taki był zamysł, aby w prywatność zbytnio się nie zagłębiać i skupić się na robocie. „Wiele milicyjnych czy policyjnych małżeństw poszło w rozsypkę, bo właściwie okazywały się próbą nerwów i nieustannymi sprawdzianami wzajemnego zaufania.” Bardzo fajnie, że Pan Bigaj przedstawia współpracowników na przestrzeni swoich lat pracy. Tych których obdarzył przyjaźnią i zaufaniem, ale również tych którzy do psiej służby się nie nadawali. Obraz jest autentyczny i mocny. Nie wydaje się to tylko fikcja literacką, chociaż Jakub Ćwiek z tym się głównie kojarzy. Książka raczej nie pogłębia negatywnych stereotypów na temat policji, ale też nie poprawia jej statusu. Myślę, że większość ludzi zdaje sobie sprawę, jak to mniej więcej wyglądało przed zmianą ustrojową, ale też po. Tam gdzie rządzą układy, znajomości i koneksje polityczne, nigdy nie będzie dobrze. I choćby nie wiem ile książek i filmów powstało na ten temat, to aby społeczeństwo zmieniło stosunek do „Psów”, poprawa musi nastąpić w prawdziwej polskiej Policji. Serdecznie dziękuję portalowi www.czytampierwszy.pl za możliwość przeczytania „Bezpańskiego”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2019 o godz 00:37 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Są takie zawody, które wzbudzają silne emocje. Zawody, w których to człowiek ma służyć człowiekowi. Kulisy pracy lekarzy, pielegniarek czy policjantów rozpalają umysły tysięcy Polaków, o czym świadczy popularność książek dotyczących ich fachu. Na fali tego zainteresowania siegnełam po powieść, a bardziej opowieść Adama Bigaja o jego trzydziestoletniej służbie w policji. "Powiedzieć, że w minionym systemie pewne granice prawno-moralne były dość rozmyte, to nic nie powiedzieć." Muszę powiedzieć, że mimo iż nie jestem specjalnie zainteresowana pracą w policji i jak to wygląda od tak zwanej kuchni, bardzo miło spędziłam czas na czytaniu. Opowieść Bigaja jest pisana w lekkim, nawet żartobliwym stylu, pełna anegdot i ciekawych sytuacji. Nie wiem czy to jest zasługa umiejetności opowiadania Adama Bigaja czy lekkiego pióra Jakuba Ćwieka, ale efekt na pewno zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. "Byliśmy świadomi, że w każdej robocie są ludzie i ludziska i zwyczajnie nie dawało się tego uniknąć." Jedyne do czego mogłabym się doczepić, to to, że mam wrażenie, że obraz jest trochę wygładzony, wybielony? Raczej nie znajdziemy tu sensacyjnych historii, wyciagania brudów czy obrazu "brzydkiej" policji. Oczywiście są sprawy, w którymi policja nie dała sobie rady, ale na próżno szukać czegoś skandalicznego. Książka, mimo że trafi pewno głównie w gusta fanów policji jest godna uwagi chociażby ze względu na styl. Ciekawy, trochę ironiczny i prawdziwy. Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2019 o godz 07:02 arcytwory dodał recenzję:
Nie sięgam często po książki oparte na faktach, bo często są one dla mnie nudne. Tak samo z wywiadami-rzekami. Jednak stwierdziłam, że zaryzykuję i zabrałam się za „Bezpańskiego”. I nie żałuję, bo książka mnie mile zaskoczyła. Autorami książki są Jakub Ćwiek oraz Adam Bigaj. Właśnie przebieg kariery tego drugiego poznajemy na kartkach „Ballady o byłym gliniarzu”. Jest o czym czytać, ponieważ pan Bigaj przepracował w wrocławskiej policji ponad trzydzieści lat, w których to był kierownikiem sekcji zabójstw czy naczelnikiem wydziału kryminalnego. Ostatnio mam szczęście do książek, które wciągają od pierwszych stron. Ta nie była wyjątkiem. Zaciekawiła mnie już od samego początku, a im dalej, tym bardziej przepadałam. Na pewno jest w tym zasługa tego, że została napisana w takim, a nie innym stylu. Przez zastosowanie narracji pierwszoosobowej i lekkiego, żartobliwego stylu odnosiłam wrażenie, że mógłby opowiadać to naprawdę dobry gawędziarz. I to taki, który sypie anegdotami jak z rękawa. Nie brakuje takich żartobliwych, wywołujących śmiech, ale i tych drastycznych, dających do myślenia. Tym bardziej, kiedy uświadamiałam sobie, że to wydarzyło się naprawdę. Inna rzecz, która sprawia, że książka mnie nie zawiodła, to jej niezwykła szczerość. Nie ma ubarwień, nie ma przemilczeń, nie ma zakłamywania rzeczywistości. Jest tylko wyłożona jak kawa na ławę prawda, która nie zawsze jest tak kolorowa, jak może się to wydawać. Ukazuje trudy policyjnej pracy, jej ciemne oraz jasne strony. Najbardziej poraziło mnie jednak to, co jest napisane między wierszami, czyli opowieść o niedocenionym człowieku. Policjancie z powołania, z pasją, który nie doczekał się nawet słowa uznania. Tak samo poraziło mnie zdanie, które podsumowuje długą policyjną służbę. Ja się na „Bezpańskim” nie zawiodłam. Polecam osobom zainteresowanym. *** czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2019 o godz 16:58 Katarzyna Kmieć dodał recenzję:
Nie lubimy służb. Wprawdzie "za mundurem panny sznurem" ale niekoniecznie we współczesnej Polsce. Szczególnie za niebieskim. I tym z pamiętanym przeze mnie, nadal zgrzytającym w zębach piachem historii, napisem milicja, jak i tym z policyjnymi, bardziej współczesnymi oznaczeniami. Jakub Ćwiek, dzięki lekkości pióra, otwarciu na prawdę podaną z innej strony oraz umiejętność snucia opowieści na bazie... opowieści, powoduje, że zamknięte w "Bezpańskim" życie zawodowe (i nie tylko) Adama Bigaja - zasłużonej postaci wrocławskiej milicji i policji, bardziej nas przyciąga niż odpycha, bardziej interesuje niż kreuje w głowie inwektywy. Człowiek, który całe życie związał ze służbą, postanowił już po wymuszonym zmianami politycznymi zakończeniu pracy, opowiedzieć o niej niczym o wielkiej przygodzie ale i przyczynku wielu przemyśleń. I postanowił uczynić to w formie spisanej "Ballady o byłym gliniarzu". Jakub Ćwiek, jak zwykle zapewniający niezwykłą lekkość i przyjemność czytania, był najlepszym z wyborów. To on uczynił z owego para pamiętnika książkę zbierającą niemal same pochlebne opinie. Bo można o policjancie pisać jako o psie groźnym, wymagającym kagańca, krnąbrnym i niestałym w uczuciach, gryzącym rękę karmiącego, i można pisać o psie pracującym, służebnym, który w końcowym momencie życia jest jak ten wakacyjnie porzucony pies przy drodze, u sosny, sam - "Bezpański". Adam Bigaj całe życie poświęcił pracy w organach mało lubianych, kiepsko opłacanych i regularnie opluwanych. Nie są te niepochlebne słowa ani typowo polskie ani jedynie dla owych służb zarezerwowane. Niemniej, odnosząc się do naszej ojczystej historii owych organów, trzeba zauważyć, że one same przez lata zapracowały sobie na taki a nie inny wizerunek pielęgnowany przez większość z nas. Tylko wstępując do milicji dziesiątki lat temu, można się było łudzić, że pociągnie to za sobą jakikolwiek szacunek społeczny i strach nieposłusznych prawu obywateli. Adam to właśnie ten milicjant z czasów, gdy kundel z podwórka szedł pod mur posterunku, by tam pozostać dla swojego dobra, by uniknąć zła, by nie skończyć w rynsztoku. "(...) ludzie z dawnego podwórka traktowali mnie teraz z dystansem, właśnie jak takiego bezdomnego dużego kundla, co siedzi na dzielnicy już od dawna, więc ludzie przyzwyczaili się do widoku. Czasem ktoś rzucił mu jakiś kąsek, ale na wszelki wypadek wszyscy omijali go, przechodząc na druga stronę ulicy, bo wie człowiek, co takiemu nagle odwali?" (str.87) To potem ten milicjant, który wzorcowo się upijał, wykonywał porządnie obowiązki, żył w zgodnym stadzie i służył, podkreślam, służył dobru kraju i nas, prostaczków narażonych na złą, agresywna krew. Ten sam Adam to później policjant pnący się po szczeblach kariery, dokształcający się, oddany swojej pracy. Mamy bowiem w tej książce psa wprawdzie bezpańskiego ale rasowego, nie przypadkowego i nie nawykłego do spijania miody z trupów przeciwników politycznych, zawodowych czy światopoglądowych. Opowieść początkowo brzmi niczym zlepek wspomnień okraszonych anegdotami, zabawnymi epizodami i spokojnymi relacjami ze znaczących wydarzeń i osiągnięć - wszak forma ballady zobowiązuje. Pan Ćwiek jednak umiejętnie łączy je z przemyconymi między codziennością a świętami, uczuciami autora opowieści. Jest tu miejsce na okazanie niechęci do pewnych osób sprawujących władzę, jest łagodne acz stanowcze odżegnanie się od Służby Bezpieczeństwa, jest subtelna pokora wobec osób powszechnie szanowanych jak Papież czy szefowie nie poddający się politycznym dyktatom. "(...)nie lubiliśmy się specjalnie z kolegami ze Służby Bezpieczeństwa. Podzielaliśmy w tym trochę pogląd narodu, choć nasze powody do tej niechęci były zgoła inne. W swoim przekonaniu esbecy byli od nas lepsi. Więcej, oni jedyni wykonywali ważną dla kraju służbę, my wszyscy mogliśmy dla nich jedynie warować, aportować, i gdy trzeba, dawać głos." (str.112) Jest i żal, który spokojnie, zdawałoby się neutralnie opisuje niedocenienie, niesłuszne oskarżenia, brak zaufania czy szacunku. Kłóci się powieść obu Panów z moim postrzeganiem polskich służb mundurowych z opisanych lat. Znam, także z doświadczenia i opowieści znajomych, ludzi mi bardzo bliskich, jak i samych policjantów i ich rodzin, specyfikę owego zawodu. Nie jest mi zatem łatwo przyjąć bez zarzutu opowieść Adama Bigaja. Zastanawia mnie, czy swobodę, miękkość i znakomitą łatwość czytania, przydaną temu "pamiętnikowi" przez Jakuba Ćwieka, poczytać za zaletę czy wadę. Są takie książki, których ocenić obiektywnie nie sposób, bo historie w nich opowiedziane są nam zbyt bliskie lub zbyt mocno nie zgadzają się z naszymi przeżyciami czy przekonaniami. Ale jest to książka niewątpliwie dobra. A największą zaletą wydaje mi się być to, że po jej odłożeniu czytelnik zamyśli się na chwilę i zada sobie pytanie: Czyżby pies tez człowiek? Polecam, ta inna strona medalu, daleka od psychologii tłumu, warta jest poznania. Pani_Ka Czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2019 o godz 16:23 Aleksandra dodał recenzję:
Każdy telefon był ważny. Każdy oznaczał konkretną sprawą z konkretną ofiarą i konkretnym sprawcą, którego nie zawsze udało się schwytać. Jednak oni próbowali, poświęcając nawet wolny czas, dłubiąc po godzinach w sprawie sprzed wielu dni, by tylko sprawiedliwości stało się zadość. Milicjanci, policjanci, psy, strażnicy — różne ich nazywano na przestrzeni lat, a oni się nie zmieniali. Byli dobrzy i źli gliniarze. Komunistyczni milicjanci i demokratyczni policjanci. Groźne psy i odważni strażnicy. Różnie bywało, raz byli kochani, innym razem nienawidzeni. Aż w końcu wierne i posłuszne psy zostają pozbawione pana, a potem wyrzucone na ulicę, by stać się bezpańskimi. Adam Bigaj (ps. Księciunio) jest narratorem oraz współtwórcą książki Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu, którą stworzył z pomocą znanego już autora Jakuba Ćwieka. Tym razem nie otrzymujemy od tego drugiego fantastycznej historii z udziałem bogów czy aniołów, lecz zapis ponad trzydziestoletniej służby wrocławskiego policjanta. Po cyklu Kłamcy byłam dosyć nieprzychylne nastawiona do twórczości Ćwieka. Mimo to sięgnęłam po Bezpańskiego i zostałam miło zaskoczona. Nie wiedziałam, czego się spodziewać poza tym, że historia miała opowiedzieć o byłym funkcjonariuszu prawa. Dostałam zbiór opowieści i wydarzeń ze służby Adama Bigaja: od jego pracy milicjanta w komunistycznych czasach po przemianowanie się w policjanta i walkę z przestępczością w XXI w. Cała historia składa się z trzech części. Pierwsza dotyczy czasów milicji, druga — policji, a trzecia — otrzymania przez Bigaja awansu, który nie był szczytem jego marzeń. Poznajemy kolegów z pracy Księciunia, ściganych przez nich przestępców oraz ucholi, znanych lepiej jako kapusie. Przydawali się w zdobywaniu informacji czy łapaniu rabusiów, ale czasami również zostali schwytani i przyprowadzeni na komendę. Ich pomoc wydawała się często nieodzowna, bo to właśnie oni mieli dostęp do wiedzy, która była ukryta przed policją. Trudnym zadaniem jest napisanie recenzji o całej książce, bo naprawdę dzieje się w niej wiele. Każdy rozdział opowiadał inną historię o przyjaźni, służbie, ale też błędach i porażkach. Nie da się tu mówić o innych minusach niż tylko o tych dotyczących samego postępowania milicjantów czy policjantów. Oszustwa, gra w dobrego i złego glinę czy ciągłe spożywanie alkoholu nie przedstawia funkcjonariuszy w zbyt dobrym świetle. Jednak to i dobrze, bo dzięki temu widzimy, że autorzy nie starali się na siłę wybielić pracy policjantów, a przedstawili ją w pełnym świetle. Nie unikali pisania o tym, co trudne, ale nie pomijali również tych dobrych wydarzeń. W historii najbardziej podobały mi się akcje przeprowadzane przez Bigaja i jego kolegów z pracy. Nie bali się wtedy zakładać przebrania — co nasuwało mi na myśl Sherlocka — i w nim łapać przestępców. Wpadali na nowe pomysły, dzięki którym łatwiej było namierzyć sprawcę lub udowodnić jego winę. Kreatywność z wyobraźnią zdawały się nie odstępować ich na krok. Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu jest ciekawą pozycją w twórczości Jakuba Ćwieka. Razem z Adamem Bigajem opowiadają o prawdziwych wydarzeniach, osobach, by ukazać, z czym na co dzień zmagali się — i wciąż zmagają — policjanci. Czasami mogli liczyć na uznanie, a kiedy indziej ludzi zmieszali ich z błotem. Na pewno pozycja jest warta przeczytania, jeśli chcemy bliżej poznać policyjny świat. -------------------------------------------------------------------- https://szmaragdowepioro.wordpress.com/2019/01/19/recenzja-bezpanski-ballada-o-bylym-gliniarzu-cwiek-bigaj/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2019 o godz 20:09 NieTylkoBestsellery dodał recenzję:
Jako fanka wszelakich książek i seriali związanych z policyjną pracą - od razu wiedziałam, że i ta książka wpadnie w moje ręce. Czy się zawiodłam? Oczywiście, że nie! :) Mimo niełatwego tematu historia opisana jest przyjemnym językiem, humorystyczne opisy sprawiają, że niejednokrotnie uśmiechamy się pod nosem (czy wręcz parskamy śmiechem). Autorzy sprawili, że choć tematyka może nie jest zbyt lekka, to książkę czyta się - ba! pochłania - z przyjemnością i w zastraszającym tempie, zarywając oczywiście nockę, bo przecież "jeszcze tylko kilka stron" ;) Gorąco zachęcam do lektury "Bezpańskiego", bo naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-01-2019 o godz 15:05 Didi dodał recenzję:
"Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu." to spowiedź emerytowanego policjanta, Adama Bigaja, pseudonim "Księciunio" z Jakubem Ćwiekiem. To wywiad rzeka, w którym dowiadujemy się jak wyglądała praca policji "od kuchni" na przełomie zmian ustrojowych, w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Książka tym bardziej interesująca dla mnie, że Adam Bigaj przez całą swoją karierę pełnił służbę we Wrocławiu - mieście, z które w zeszłym roku stało mi się bliskie, i dzięki tej książce mogłam poznać kawałek z jego mrocznej historii. "Księciunio" opowiada wiele anegdot, opisuje przebiegi wielu spraw dzięki którym udawało się ująć morderców lub innych zbrodniarzy. Dowiedziałam się także jak wyglądała pomoc policji w czasie wielkiej powodzi, a także jak milicja czy później policja obstawiały pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski. Bigaj opisuje też problemy policjantów, z których chyba największym był ten alkoholowy i w bardzo obiektywny sposób przedstawia zarówno ciemne jak i jasne strony służby policyjnej. Interesująca książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2019 o godz 21:54 Kamila dodał recenzję:
"- Jesteś... aniołem? - Pewnie - zakpił nieznajomy - tylko skrzydła zostawiłem w przedpokoju, by nie nabłocić." O książce nigdy wcześniej nie słyszałam, ale dzięki internetowi można poznać wiele rzeczy. Tak też poznałam książkę autorstwa Jakuba Ćwieka. Opowiada ona historie policjanta, który ponosi wiele odpowiedzialności podczas swojej służby, ale i też w codziennym życiu. Przybliża nam ona skutki bycia policjantem, takie jak brak czasu, utrata przyjaciół, rodziny, w niektórych momentach mogłabym nawet zaryzykować stwierdzeniem, że można bardzo łatwo popaść w depresję poprzez niektóre sytuacje. Mimo że do książki podeszłam z przymrużeniem oka, nie spodziewałam się, że sytuacja była tak okropna w Milicji Obywatelskiej, tak samo, jak nie spodziewałabym się, że największymi złoczyńcami są dzieci… Książka od samego początku bardzo mnie zaciekawiła, bardzo chciałam wiedzieć, jak wygląda praca policjanta i dostałam swoją odpowiedź. Jestem totalnie na tak. Www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2019 o godz 19:48 Patrycja Marcinkowska dodał recenzję:
„Bezpański” czyli opowieści doświadczonego policjanta na temat swojej służby. Autor przybliża nam życie policjanta na służbie i „kosztów” jakie ponosi, przez wybranie takiego a nie innego zawodu. Policjanci oddając się służbie oddalają się od swojej rodziny, popadają w nałogi, samotność. Spowiedź byłego gliniarza w zabawny i porywający sposób przybliża nam realia, jakie panowały w Milicji Obywatelskiej. Mnóstwo ironicznych anegdotek okraszonych czarnym humorem. Opowieść ukazuje nie tylko zbiór śmiesznych anegdotek, ale również historię policjanta z powołania, który na tle zawodowym nie został doceniony. Jestem na tak! czytampierwszy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2019 o godz 21:05 verna dodał recenzję:
"- W Niebo też nie wierzę. - Jakoś niespecjalnie przeszkadza mu to istnieć." Książkę czyta się jak dobry kryminał z różnymi wątkami, które są przedstawione w różny sposób: jedne humorystycznie i zabawnie, inne z nutą grozy. Czytelnik się tutaj nie nudzi, książkę czyta się bardzo szybko. Historie opowiedziane przez Bigaja są wciągające i ciekawe oraz robią ogromne wrażenie. Oprócz opowieści o tym, jak wyglądała służba w policji, poznamy też słabości, oraz fakty z życia prywatnego policjantów, ich stosunek do kolegów, o wyborach, które musieli dokonywać. Książka to opowieść o policjantach od środka, to szczera opowieść o tym, co działo się i jak wyglądała służba, a wszystko przeplecione lekką ironią i anegdotami. Dzięki książce możemy przyjrzeć się historiom, które wydarzyły się naprawdę, a które wydają się mało prawdopodobne. W książce znajdziemy opowieści o drobnych rozbojach, pobiciach, włamaniach, których dokonywały dzieci, ale są tu też i morderstwa, kradzieże. Brakowało mi tylko historii o współmałżonkach i dzieciach policjantów, ale mimo tego książka zapiera dech w piersiach i wciąga. "- Jesteś... aniołem? - Pewnie - zakpił nieznajomy - tylko skrzydła zostawiłem w przedpokoju, by nie nabłocić." czytampierwzy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2019 o godz 14:07 Szara kawiarenka dodał recenzję:
Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu mówi o ponad trzydziestu latach służby Adma Bigaja, najpierw w milicji, później w policji. Opisuje wiele spraw, z którymi policjant miał do czynienia, współpracowników i układy wewnątrz organizacji. Bigaj kończy opowieść słowami: "Moje podsumowanie brzmi więc tak: na początku mojej drogi wszystko mi mówiło, że powinienem zostać przestępcą, a ja wybrałem psią służbę. I nie jestem przekonany, czy był to dobry wybór [2018:414].". I trudno mu się dziwić po przeczytaniu książki - opowieść w miarę rozwoju staje się coraz bardziej ponura, a problemów w niej przedstawionych coraz więcej. Opowieść Bigaja zaczyna się dość optymistycznie. Milicjant jest dobrze przyjęty na wrocławskiej komendzie, zaczyna pracować przy pierwszych sprawach. Poznaje współpracowników i przybliża nam ich sylwetki, a co jeden, to ciekawszy. Warto zwrócić uwagę, że tak szczegółowe przedstawienie innych policjantów pojawia się tylko na początku historii. Dalej sylwetki policjantów, których Bigaj poznaje w trakcie swojej pracy są ledwie lub w ogóle nie zarysowane. Czy wynika to z ich mniejszej charakterystyczności, czy niechęci narratora do opowiadania o nich, a może mniejszej znajomości - trudno powiedzieć. Przyznam jednak, że najbardziej przemawia do mnie ostatnia teza - mundurowy sam przyznaje, że obecnie więzy między policjantami nie są już tak mocne, jak było dawniej. Nie ma już tak dużej integracji, jak w początkowych latach jego służby, a i sama organizacja rozbija zespoły od wewnątrz, generując konflikty, nadmiernie kontrolując i podążając za statystykami oraz przenosząc policjantów do innych wydziałów, komend. Jak powieść zaczyna się optymistycznie, tak jej zakończenie już takie nie jest. Z biegiem czasu opowieść przedstawia coraz więcej problemów policji, by ostatecznie pokazać jej niewdzięczność i poddawanie się polityce - na ostatnich kartach dowiadujemy się jak i dlaczego Bigaj zakończył swoją karierę. Nie jest to zakończenie ani miłe, ani właściwe. Książka jest ciekawa tam, gdzie ukazuje różnice w funkcjonowaniu milicji i policji na przestrzeni lat. Opisywane sprawy bywają interesujące, samo środowisko takie jest. Nie brak w niej humoru, bo przecież policjanci to też ludzie i mają różne doświadczenia. Jednak mniej więcej w połowie robi się nieco męcząca. Opowieść Bigaja to w grucie rzeczy zbiór niełączących się ze sobą anegdot, więc szybko pojawia sie wrażenie oglądania urywków filmu. Najpierw składamy je w większą całość, z zaciekawieniem poznajemy nowe fragmenty życia policyjnego, ale później nadmiar anegdot zaczyna nużyć, a stosowane chwyty literackie nie pomagają na długo. Nie ma się też nastawiać na poznanie tego, co dzieje się poza służbą. Bigaj rzadko nawiązuje do życia prywatnego i za każdym razem tylko w momentach, gdy jest to ważne z punktu zawodowego - dowiemy się, że czesto dochodzi do rozwodów, że żony sobie nie radzą. Dowiemy się też, jak wyglądają kwestie dawnych znajomości. Nic ponad to - książka jest opowieścią o policji jako organizajcji i policjantach jako jej pracownikach. To co poza pracą, pozostaje też poza książką. Bezpański jest książką ciekawą z punku widzenia historii policji, a także sposobów rozwiązywania spraw. Anegdotyczność wprawdzie z czasem zaczyna nieco męczyć i dlatego lepiej czytać na raty niż jednym ciągiem, ale to nadal dobra i wartościowa książka, która wiele osób może zainteresować. --- Także na coffee-kafes.blogspot.com czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-01-2019 o godz 15:53 Małgorzata Włodarczyk dodał recenzję:
"Psie imiona rzadko są dowodem uznania, zwykle biorą się z przypadku, z gadania w przerwach, a potem przyklejają się niczym mokry strzępek gazety do podeszwy buta." "Ballada o byłym gliniarzu" mówiła do mnie odkąd zobaczyłam zapowiedzi. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to dwójka nietypowych autorów. Jakuba Ćwieka zawsze kojarzyłam z fantasy a Adama Bigaja z policją, więc patrząc na książkę tym bardziej byłam zaskoczona. Reasumując, odpowiedni człowiek do napisania książki oraz odpowiedni człowiek do jej opowiedzenia. Zaczynając od początku, książka zapoznaje nas z ponad trzydziestoletnią służbą Adama Bigaja, która zaczyna się od milicjanta, przez kierownika sekcji zabójstw, kończąc na naczelniku wydziału kryminalnego. Czytając poznajemy tą złą jak i tą dobrą stronę policji, więc po lekturze moje postrzeganie w niektórych sprawach zmieniło się. Były chwile gdzie nie mogłam uwierzyć, że niektóre rzeczy dzieją się na świecie, a w innych śmiałam się w głos. Oczywiście tutaj należy pogratulować Ćwiekowi, który swoim stylem pisania wciągnął mnie do książki i nie pozwolił wyjść. "Bezpański" przedstawia nam codzienne życie funkcjonariuszy, którzy mają pod górkę nie tylko z przestępcami, lecz także z "ludźmi nad nimi". Drobne przestępstwa, kradzież, zabójstwo, pilnowanie papieża, niecodzienne przesłuchanie, powódź czy pobicie, kto wie co spotka Cię kolejnego dnia. Z tego wszystkiego możesz także przesiedzieć cały dzień przy biurku z stosem papierów, trzeźwiącym kolegą i swoim kacem. Do koloru, do wyboru. Nie można także ominąć reszty bohaterów, którzy przewijają się przez karierę jednego z autorów. Każdy z nich ma wyjątkowy charakter, który różnił się jeden od drugiego pod każdym względem. Podejrzewam, że sama bym nie potrafiła z wszystkimi współpracować, a moje nerwy nieraz byłyby bliskie załamaniu. Książkę pochłonęłam w kilka dni, przez, które byłam zdruzgotana i roześmiana na przemian. Autorzy w wielu momentach potrafią zaskoczyć, zwłaszcza gdy sutanna pomaga w przesłuchaniach, a przestępcy są zbyt religijni. Reasumując, książkę jak najbardziej polecam przeczytać wszystkim, którzy mają ochotę poznać parę ciekawostek z świata policji oraz spędzić czas z nietypowymi sytuacjami. "Zależało mi na tym, by wiedziały, że każdy z nas, wychodząc na służbę, idzie do ludzi, którym na nim zależy. I którzy w razie potrzeby staną przy nim i go nie zostawią." czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-12-2018 o godz 22:30 kamyk97 dodał recenzję:
Autorem a zarazem bohaterem książki jest Adam Bigaj, który przez przeszło trzydzieści lat służył w szeregach milicji, a następnie policji. Pełnił on ważne funkcje we wrocławskiej policji - był kierownikiem sekcji zabójstw oraz naczelnikiem Wydziału Kryminalnego w Trójkącie Bermudzkim. W książce podinspektor "Księciunio" opowiada życie codzienne na komendzie, jak również to co działo się po godzinach. Przy czytaniu, nie raz zadawałam sobie pytanie, czy po godzinach można w ogóle stać się "normalnym człowiekiem". Jak dla mnie policjantem jest się cały czas i nie da się wyjść z zadanej roli po godzinach. Autor w sposób humorystyczny opisuje różne przesłuchania, które przeprowadzał. Pokazywało to jak niejednokrotnie trzeba było trzymać nerwy na wodzy i wykazać się nie lada sprytem, aby coś z podejrzanych "wyciągnąć". Opisana również była powódź z 1997 roku, kiedy to prawie cały Wrocław utonął pod wodą. a policjanci zainteresowali się w pomoc osobom poszkodowanym. Cała akcja bardzo dokładnie została opisana w książce, łącznie z problemami, które szczególnie policjantom cały czas towarzyszą. Anegdoty, które autor zamieszcza są bardzo często zabawne, a sama przy czytaniu nie raz nie potrafiłam ukryć uśmiechu. Niestety po głębszym zastanowieniu, anegdoty miały ukryć to co najgorsze. Bo wbrew pozorom wcale nie jest to wesoła i przyjemna książka. Pokazuje ona ciągłą walkę z samym sobą i z nieubłaganą statystyką, która na komendzie była najważniejsza. Nie liczyła się ważność sprawy, tylko to aby "w papierach wszystko się zgadzało". Nie raz zapał policjantów został studzony przez bezpośrednich kierowników/ komendantów, a nie raz również "z góry". To podcinało skrzydła najwytrwalszym. Nie sprzyjała też atmosfera, która po zmianie Milicji na Policję stawała się dobijająca. Od braków w podstawowy sprzęcie, po braki w ludziach, którym można zaufać. Za książkę dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2018 o godz 19:36 Marcin Helwig dodał recenzję:
Książki jeszcze nie zacząłem czytać ale zapowiada się ciekawie :))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2018 o godz 09:55 Dagmara Sijka dodał recenzję:
Jak zobaczyłam tą książkę, to od razu wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć i ani trochę się nie rozczarowała. Mamy tutaj spisaną prawie 40 letnią służbę Adama Bigaja i kolejnymi rozdziałami wchodzimy coraz głębiej w ten mroczny świat polskiej policji. Podoba mi się przekrój przez tyle lat i porównanie milicji do policji. Widzimy jak wszystko się zmienia, zmieniało i w jakim kierunku dokładnie to idzie. książka ma ponad 60 rozdziałów i każdy z nich pokazuje nam jakąś konkretną akcję i sytuacje jaka miała miejsce. Wszystko oczywiście ułożone chronologicznie i przeplatające się. Mimo poważnego tematu, jaki porusza ta książka i okrutnych faktów jakie potrafi przedstawiać, to czyta się ja naprawdę lekko i ma sporo śmiesznych i żartobliwych momentów. Zdecydowanie jest napisana z charyzmą i pomysłem! Książka mimo wszystko jest w dużej mierze o przyjaciołach, kompanach i po prosto o ludziach! Ostatni rozdział i zdania rozwaliły mnie na łopatki i sprawiły, że ta książka nabrała dla mnie jeszcze większego sensu i wydźwięku. Musicie je przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2018 o godz 10:20 Gosias dodał recenzję:
„Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu” to historia mężczyzny, który rozpoczął swoją pracę w milicji, a z biegiem lat i następującymi zmianami zakończył karierę w niedawnych czasach jako policjant. Historia przedstawiona jest w trzech oddzielnych etapach, gdzie Adam Biegaj przedstawia pracę w poszczególnych jednostkach. Bardzo ciekawie i życiowo zobrazowana książka, która przybliża nam istotność pracy policjanta. Możemy z niej poznać wiele ciekawych historii i dowiedzieć się, jak kiedyś wyglądała praca milicjanta. Książka została podzielona na trzy etapy, które tak naprawdę można czytać oddzielnie, gdyż każdy z nich opowiada o innych akcjach i innych przypadkach. Bardzo ciekawa książka, która przybliża życiowe realia i zobrazuje wiele istotnych kwestii pracy policjantów, o których możemy nie wiedzieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2018 o godz 20:25 Anonim dodał recenzję:
Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu jest historią o blisko czterdziestoletniej pracy podinspektora Adama Bigaja w szeregach milicji, a następnie policji. Bigaj pełnił także ważne funkcje we wrocławskiej policji – był kierownikiem sekcji zabójstw oraz naczelnikiem wydziału kryminalnego w Trójkącie Bermudzkim. Cała historia została spisana przez Jakuba Ćwieka. „Jakiś mądrala z telewizji powiedział kiedyś, że ludzie wstępują do policji, by za pomocą munduru stać się autorytetami na ulicy i zyskać społeczny szacunek. Mocno mnie to, pamiętam, ubawiło. Pewnie właśnie z tego szacunku w świadomości społecznej funkcjonujemy jako psy, a wdzięczna młodzież pisze na murach HWDP. Takie koślawe graffiti to przecież prawie jak pomnik zasług”. Książka strasznie mi się podobała, wciąga od pierwszych stron! Myślę, że jest to zasługa tego, że jest napisana w sposób bardzo charyzmatyczny, często o sprawach poważnych opowiada niezwykle lekko i żartobliwie, co bardzo mi odpowiada. Książka porusza wiele ciekawych wątków, takich jak: wyrabianie norm statystycznych, praca policjantów przy powodzi tysiąclecia czy też przy pielgrzymce Jana Pawła II do Polski. Bardzo podobała mi się część, w której była opisana praca w Milicji Obywatelskiej oraz jej związki ze Służbą Bezpieczeństwa. Pojawiają się też krwawe zabójstwa, samobójstwa i sprawy, które nie dają podinspektorowi Adamowi Bigajowi spokoju… Polecam wszystkim serdecznie, ja się nie zawiodłam, wprost nie mogłam się od niej oderwać! Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2018 o godz 21:41 czyczytasz dodał recenzję:
"Psy rzadko bywają dobre albo złe. Najczęściej są takie, jak zostaną wychowane" "Bezpański" to historia ponad 30-letniej służby Adama Bigaja, jednego z kierowników wrocławskiej sekcji zabójstw. To niezwykle prawdziwa i życiowa opowieść o realiach pracy w "służbie społeczeństwu". Z książki wyłania się obraz codziennego życia policjantów widziany oczami jednego z nich. To książka o sytaucji polityczno-społecznej, o próbie oddzielenia życia osobistego od zawodowego, o zmaganiach z codziennością. Z książki wyłania się niekoniecznie optymistyczny ale z pewnością bardzo obiektywny obraz policji na przełomie kilkudziesięciu lat i w obliczu przemian ustrojowych. Mężczyzna uzmysławia nam, że nie zawsze w swej karierze zawodowej mógł postępować zgodnie z własnym sumieniem i niejednokrotnie zmuszony był ulec presji i naciskom politycznym. Praca w policji to nie tylko ściganie przestępców ale również wycieczki na niedzielne msze i zabezpieczanie papieskich pielgrzymek. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z plusów i minusów płynących z pracy w policji, wydaje nam się że funkcjonariusz odbierający telefon o każdej porze dnia i nocy to tylko wykreowany przez telewizję filmowy obraz. Tymczasem autor udowania, że nie jest to tylko tani chwyt filmowców ale rzeczywistość. W książce znalazłam też kilka ciekawostek, które wywołały u mnie uśmiech np. niewielkie zasoby wozów służbowych zmuszały policjantów do przewożenia podejrzanych komunikacją miejską. Niewiarygodne lecz prawdziwe. Jeśli szukacie jednak wesołej opowieści z życia policjanta - nie jest to książka dla Was. Mało w niej żartów a dużo żalu i prawdy, która pozostawia niesmak. Mimo tego mało pozytywnego klimatu, książkę oceniam zdecydowanie na plus, lubię prawdziwe, nieprzesłodzone historie pisane przez życie i opowiadane z perspektywy ich uczestników. Książka dostępna również na : www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Mnich Bartoś Tadeusz
30,49 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zamiana Fleet Rebecca
29,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Stracony list Cantor Jillian
31,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Święte gry Chandra Vikram
46,49 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak działa pamięć Opracowanie zbiorowe
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Raj Guzowska Marta
28,99 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Stróże Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Uśmiech losu Wiktor
30,99 zł
34,50 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.