Berlińska depresja. Dziennik (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,60 zł

26,60 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Ta książka to zapis rocznego pobytu autorki w Berlinie. Wnikliwe notatki z lektur, intymne wspomnienia o rodzinie i przyjaciołach, szczere komentarze na temat wystaw i sztuki. Ale i zatroskane spojrzenie w Polskę, udział w protestach ulicznych jak i zaangażowanie w ochronę przyrody – od bluszczu na sąsiedniej kamienicy po Puszczę Białowieską. Anda Rottenberg w notatkach jawi się jako przenikliwa obserwatorka i aktywna uczestniczka życia społeczno- politycznego, a także jako wrażliwa odbiorczyni dzieł sztuki i literatury. Z mieszkania w berlińskiej dzielnicy Wannsee wspomina przeszłość i analizuje teraźniejszość.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Berlińska depresja. Dziennik
Autor: Rottenberg Anda
Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-27
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 133 x 25
Indeks: 26047362
średnia 4,7
5
16
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
18-12-2018 o godz 06:46 przez: Alicja | Zweryfikowany zakup
świetna pozycja zarówno dla zainteresowanych historią sztuki, jak i dla laików.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2020 o godz 10:43 przez: JSD52 | Zweryfikowany zakup
Obowiązkowa lektura na dzisiejsze czasy. Czyta się znakomicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2021 o godz 18:24 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ciekawa pozycja, warto !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-08-2018 o godz 16:19 przez: readlikeagirl.pl
W "Berlińskiej depresji. Dziennik" dotykamy zawodowego autorytetu Andy Rottenberg ale poznajmy też jej mniej oficjalną twarz. Pobyt autorki na stypendium w Berlinie stał się pretekstem na napisania dziennika. Czas spędzony w Berlinie, podróże między Niemcami a Polską, okazjonalnie innymi miejscami, zaowocowały przemyśleniami o współczesnym podejściu do sztuki, roli estetyki w życiu, dynamicznej sytuacji na świecie i relacjach międzyludzkich, które też są sztuką. Niech Was nie zwiedzie przewrotny tytuł. Jeśli cokolwiek miałoby wywołać u autorski depresję to znieczulica, która ogarnia świat. Często wnioski, które formułuje obserwując zmieniającą się rzeczywistość, mogą doprowadzić do depresji. Ale szybko dostajemy antidotum. Oduczmy się "dupościsku". Obserwujmy świat, angażujmy się w życie ale pozostańmy zdystansowani. Nie cyniczni i obojętni, tylko życzliwi. "Berlińska depresja. Dziennik" to książka o spotkaniach. Pierwszym, dla mniej najistotniejszym, jest spotkanie czytelnika z autorką. Bardzo doceniam fakt, że ktoś decyduje się pokazać intymniejszą część życia. Podzielić wzruszeniami, trudnościami i nadać im sens w obecności czytelników. Kolejne to spotkania Andy Rottenberg z ludźmi ze świata sztuki, rodziną i przyjaciółmi. Są też spotkania przypadkowe ale nie pozostające bez znaczenia. Obok sztuki to ludzie są motorem napędowym książki. Pokazują autorkę w różnych kontekstach. Jest babcią, przyjaciółką, historyczką sztuki, krytyczką ale też starzejącą się kobietą, która uczy się życia z ograniczeniami. Z uwagą i charakterystycznym dla siebie dystansem komentuje polskie realia. Pokazuje je na tle europejskich wydarzań ostatnich lat (zamachów, wyników wyborów, sytuacji emigrantów). Nie powiela kalek myślowych. Jest czujna, nie ulega stereotypom, sięga do historii aby zrozumieć otaczający świat. Jednocześnie bezlitośnie punktuje wzmagającą się społeczną izolację. Odcina się od ksenofobi i wszystkich przejawów agresji. "Berlińska depresja. Dziennik" to książka wielu tematów. Fragmentami intymna, pełna gorzkiej refleksji nad zmieniającym się światem, ale nie wpędzająca w depresję. Autorefleksja Andy Rottenberg, jej autorytet i opinie zebrane w jednym miejscu to obietnica spotkania z mądrą i inspirującą obywatelką świata.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2018 o godz 08:26 przez: Thelksinoe
Depresja to jednostka chorobowa, jedna z głównych przyczyn niezdolności do pracy, ale nie tylko… To również synonim marazmu, niemocy twórczej oraz niechęci do jakiejkolwiek aktywności. Depresja berlińska Andy Rottenberg nijak się ma do tych definicji i – szczerze mówiąc – zazdroszczę jej tego… Mimo “depresji”, nie popada w apatię, omija ją twórczy letarg… Przeciwnie, podróżuje, uczestniczy w wystawach, spotyka się ze znajomymi, czyta książki i pisze … Pisze dużo i celnie… Berlińska depresja. Dziennik wrzesień 2015 – lipiec 2016 Andy Rottenberg to napisana piękną polszczyzną hybryda klasycznego dziennika (pamiętnika) i publicystyki, w której teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Hybryda udana, płodna… bo błyskotliwa, mądra i elokwentna. Autorka pisze lekko, acz przejmująco. Odwołuje się do swoich (nie tylko) doświadczeń, przywołuje wspomnienia, analizuje i porównuje… Obserwuje Polskę po wyborach prezydenckich i parlamentarnych z 2015 r. Obserwuje otaczający ją świat i spotykane osoby… i punktuje zmieniającą się rzeczywistość,… W krótkich słowach, bezkompromisowo rozprawia się z ludźmi polityki, sztuki i nauki… Snuje refleksje, ale nie buja w obłokach, tylko twardo stąpa po ziemi, dostrzegając uroki życia i zagrożenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2018 o godz 08:26 przez: Thelksinoe
Depresja to jednostka chorobowa, jedna z głównych przyczyn niezdolności do pracy, ale nie tylko… To również synonim marazmu, niemocy twórczej oraz niechęci do jakiejkolwiek aktywności. Depresja berlińska Andy Rottenberg nijak się ma do tych definicji i – szczerze mówiąc – zazdroszczę jej tego… Mimo “depresji”, nie popada w apatię, omija ją twórczy letarg… Przeciwnie, podróżuje, uczestniczy w wystawach, spotyka się ze znajomymi, czyta książki i pisze … Pisze dużo i celnie… Berlińska depresja. Dziennik wrzesień 2015 – lipiec 2016 Andy Rottenberg to napisana piękną polszczyzną hybryda klasycznego dziennika (pamiętnika) i publicystyki, w której teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Hybryda udana, płodna… bo błyskotliwa, mądra i elokwentna. Autorka pisze lekko, acz przejmująco. Odwołuje się do swoich (nie tylko) doświadczeń, przywołuje wspomnienia, analizuje i porównuje… Obserwuje Polskę po wyborach prezydenckich i parlamentarnych z 2015 r. Obserwuje otaczający ją świat i spotykane osoby… i punktuje zmieniającą się rzeczywistość,… W krótkich słowach, bezkompromisowo rozprawia się z ludźmi polityki, sztuki i nauki… Snuje refleksje, ale nie buja w obłokach, tylko twardo stąpa po ziemi, dostrzegając uroki życia i zagrożenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dezorientacje. Antologia polskiej literatury queer Opracowanie zbiorowe
5/5
88,99 zł
99,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ukraińska noc Shore Marci
5/5
32,69 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Próba Bednarek Joanna
5/5
23,26 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mówić prawdę Formanek Josef
5/5
27,47 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gruba Mamczur Maria
4.8/5
32,54 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kapitał w XXI wieku Piketty Thomas
3.9/5
51,24 zł
79,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fanfik Osińska Natalia
4.4/5
25,77 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Praca bez sensu Graeber David
4.3/5
45,59 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak działa faszyzm Stanley Jason
4.6/5
29,93 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego