Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg - najgroźniejszej polskiej agentki. Śledztwo dziennikarskie (okładka twarda)

Oferta empik.com : 35,57 zł

35,57 zł 44,90 zł (-20%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kiedy wybucha wojna, córka barona Kronenberga ma 17 lat. Jej rodzinny pałac zostaje spalony, a żydowskie pochodzenie jest jak wyrok śmierci. Ale Wanda nie myśli o ucieczce i wierzy, że przechytrzy wszystkich. Przepiękna baronówna donosi NKWD, pisze meldunki dla AK, jest prawą ręką asa Gestapo. Prowadzi własną wojnę.

Fascynuje, rozkochuje i sprawia, że ludzie znikają. O jej względy walczą najwyżej postawieni mężczyźni, ale to ona rozdaje karty. I nie boi się niczego i nikogo.

Po wojnie Wanda nie przestaje uwodzić. Teczka z jej nazwiskiem trafia na biurko oficera UB. Kilkadziesiąt lat później śladem tajemniczej agentki rusza dziennikarz i historyk.
Odkryje fakty, których nikt wcześniej nie połączył.

Jaką rolę miała do odegrania najgroźniejsza polska agentka? Kim byli jej kochankowie? Dlaczego jej imię wymazano z kart historii?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg - najgroźniejszej polskiej agentki. Śledztwo dziennikarskie
Autor: Wójcik Michał
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-03-14
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 186 x 244 x 32
Indeks: 25326093
średnia 4,4
5
22
4
15
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
5/5
23-09-2018 o godz 21:31 przez: Wojtek XTZ
Kolejna osobliwa książka Michała Wójcika. II wojna wciąż kryje w sobie mnóstwo historii jak ta i chwała młodemu autorowi za ich odkrywanie. Mityczna postać młodej baronówny, Wandy Kronenberg intryguje coraz bardziej z każdą kolejną stroną. Jej nieprawdopodobne losy autor zrekonstruował na podstawie fragmentarycznych informacji z raportów polowych, wspomnień czy meldunków, których wiarygodności na dodatek nie możemy być całkowicie pewni. Stąd też idealnie pasuje do książki określenie „śledztwo dziennikarskie”. Nowatorska jest również forma książki – autor opisuje własne zmagania z widmem baronówny oraz perypetie podczas przeszukiwania archiwów.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-04-2018 o godz 08:53 przez: Anna Makieła
Fascynować, budzić strach, manipulować, grać, pojawiać się i znikać, być tam, gdzie zapadają najważniejsze decyzje i być (z) tym, kto te decyzje podejmuje. Kusić, nęcić, wabić, mamić. Być piękną, pożądaną, eteryczną, sensualną. Ile kobiet marzy o tym, żeby być niczym kameleon? Jak powiew zmysłowych perfum, za którymi mężczyźni podążają po to, by zgubić ich ulotną nutę…? Ile spośród nas chciałoby działać jak najlepszy afrodyzjak? Czy to wszystko daje władzę? Kobieta-szpieg, tajemnicza agentka, femme fatale. To brzmi tak enigmatycznie, elektryzująco, nawet romantycznie! Czy chciałabym taka być? Wokół tych pytań krążyły moje myśli przez kilka dni. Wszystkiemu winna „Baronówna” Michała Wójcika. Przeżyłam coś niesamowitego – od pierwszych stron poczułam jakąś niezwykłą więź z tytułową bohaterką, Wandą Kronenberg. Do dzisiaj nie potrafię odgadnąć, czemu tak bardzo zawładnęła moim umysłem, ale chyba wszystko ze mną w porządku, bowiem nie jestem jedyna. W każdym rozdziale czuć, że autor miał tę samą zagwozdkę – wszedł w tę historię jak nóż w rozpuszczające się masło, bez opamiętania goniąc za Wandą i próbując odtworzyć wydarzenia z pięciu lat jej działalności jako agentki, a także zrozumieć, co nią kierowało i jakim cudem udało jej się przeżyć tak długo. Zapytacie: co z tą Wandą? Przychodzi na świat w jednej z najbogatszych rodzin przedwojennej Polski. Jej ojciec, baron Leopold Jan Kronenberg, jest arystokratą żydowskiego pochodzenia. Gdy wybucha wojna, dziewczyna (wszak ma dopiero 17 lat!) próbuje ocalić siebie i swoją rodzinę, stając się ważną częścią machinerii zwanej wywiadem. Czyni to w sposób nadzwyczajny – zostaje najbardziej znaną agentką na usługach… no właśnie. Nie wiadomo, dla kogo tak naprawdę Wanda pracuje, bowiem wiąże się ją zarówno z AK, jak i z Abwehrą, Gestapo, NKWD oraz z wywiadem brytyjskim. Sprytnie, z gracją prawdziwej arystokratki pnie się po szczeblach, zabijając zarówno Polaków działających w konspiracji, jak i Niemców. Po czyjej stronie stała Wanda Kronenberg? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Michał Wójcik. To, czym dziennikarz wyróżnił swoją książkę to fakt, że nie stworzył tylko reportażu. Pozwolił poznać tajniki swoich poszukiwań, pokazał ogrom pracy, który wykonał, by odtworzyć historię Wandy. Sprawił, że Kronenberżanka stała się bohaterką thrillera szpiegowskiego, filmu historycznego i romansu w jednym. Jego emocjonalne zaangażowanie w dociekanie prawdy o baronównie, chwile zwątpienia w sens swoich działań i upór, którym musi cechować się dziennikarz, pozwoliły mu stworzyć nie tylko opowieść o ciekawej kobiecie. Wójcik pokazał nam okupacyjną Warszawę pełną tajnych agentów, szpiegów i donosicieli. Pięknie opowiedział nam o działających wówczas antykwariatach, galeriach sztuki oraz restauracjach. Wokół życia i śmierci Wandy Kronenberg narosło wiele znaków zapytania. Jak zginęła? Z czyich rąk? Jaki był prawdziwy powód jej śmierci? Czy wydano na nią wyrok czy była to przypadkowa akcja? Dziennikarz przytacza kilka relacji, które wykluczają się wzajemnie i nie dają nam jasnej odpowiedzi. Może w tym tkwi szkopuł, może ta tajemnica jest tak pociągająca, że rozjuszona wyobraźnia napędza się pomimo dotarcia do ostatniej strony? Może dlatego ciągle myślę o Wandzie Kronenberg, o jej zbolałym ojcu, który za punkt honoru prawdziwego arystokraty postawił sobie oczyszczenie córki z zarzutów kolaboracji? Do niesamowitej historii baronówny Wójcik dołożył jeden ważny rozdział – o jej ojcu, który jako jedyny przeżył wojnę. O jego bólu i braku zgody na nazywanie jego córki najgorszymi z możliwych obelg. Nie ukrywam, że podczas lektury może nieco przeszkadzać lawina nazwisk i pseudonimów, dlatego trzeba czytać tę książkę ostrożnie, z należytą uwagą i atencją. Zostanie nam to wynagrodzone. Uważam, że losy Wandy Kronenberg powinny zostać przeniesione na wielki ekran. Właściwie jestem pewna, że prędzej czy później tak właśnie się stanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-05-2018 o godz 21:28 przez: niewinni-i-ja
Z twórczością pana Michała Wójcika spotyka się nie po raz pierwszy i po przeczytaniu "Ptaków drapieżnych" oraz "Królestwa za mgłą" po jego książki mogę sięgać w ciemno. Dlatego też po "Baronównę" sięgnęłam bez zastanowienia, chociaż nazwisko Wandy Kronenberg nie mówiło mi absolutnie nic. Przede wszystkim jestem pod wrażeniem tytanicznej pracy autora, która była potrzebna do rozwikłania zagadki "Baronówny". Jeśli jednak ktoś spodziewa się typowej literatury faktu, z bezstronnym przedstawianiem dat, osób i wydarzeń, to na szczęście tutaj tego nie znajdzie. W książce świetnie zostały połączone elementy opisów przebiegu researchów, "kopania" w archiwach IPN, prowadzonych rozmów i odwiedzania ważnych miejsc z narracją niczym z najlepszej powieści szpiegowskiej czy kryminału. Tyle tylko, że kreowaniem fabuły zajęło się tutaj samo życie i brutalny czas II wojny światowej. Lida, Wera, Edith Muller, Wanda Jegoroff - to tylko niektóre pseudonimy baronówny. Była młoda, inteligentna i piękna. Potrafiła owinąć sobie mężczyzn wokół palca, co zręcznie wykorzystywała. Współpraca z Gestapo miała zapewnić spokój jej rodzinie, jednak Wanda ani myślała być wyłącznie na usługach wroga. Została podwójną agentką, współpracującą z AK, będąc jednocześnie zaufaną pracowniczką Alfreda Spilkera - wybitnego niemieckiego specjalisty w sprawach dywersji. W archiwach IPN zachowały się jej raporty. Wydawać by się mogło, że już takie balansowanie na granicy dwóch przeciwstawnych sił wymaga niesamowitej determinacji i odwagi, jednak to nie wszystko. O Wandzie Kronenberg mówi się, że była "wielokrotną agentką", ponieważ w grę wchodziło również NKWD i wywiad brytyjski. Jak w ogóle można pogodzić te wszystkie, wręcz antagonistyczne, instytucje? Trudno dziś stwierdzić, dla kogo tak naprawdę pracowała Wanda. Jedno jest pewne - prowadziła własną wojnę. Wojnę, która zabrała jej młodość, wymagała brawury, bezczelności, pewnego wyuzdania i kosztowała ją życie. Oprócz kwestii rozszyfrowania Wandy Kronenberg w "Baronównie" można dostrzec jeszcze jeden ważny aspekt. Książka bowiem obala w pewien sposób mit wyłącznie szlachetnych i dobrych AK-owców, którzy z krystalicznie czystym sercem walczyli za ojczyznę. No niestety, po raz kolejny potwierdza się zdanie, że nic nie jest wyłącznie białe lub czarne. Znów pojawia się tutaj kwestia kontrowersyjnego oddziału likwidacyjnego, który miał za zadnie, jak sama nazwa wskazuje, likwidowanie osób, na które został wydany wyrok komendy głównej. Te wyroki również są kwestią sporną, gdyż, choć nie mówi się o tym głośno, po latach niekiedy okazują się bezpodstawne. Do tego dochodzą również rzeczy, których być może, myśląc o walczących Polakach, nie dostrzega się na pierwszy rzut oka, takie jak duże rozdrobnienie obozów politycznych, które miały różne wizje prowadzenia wojennej polityki i późniejszej odbudowy państwa, a przez to uniemożliwiały skuteczne funkcjonowanie wywiadu i kierowanie akcjami dywersyjnymi, ogólny chaos w strukturach AK, czy ich kontrolowaną infiltrację przez wrogie siły. Może i zabrzmi to banalnie, ale "Baronówna" pokazuje, jak bardzo skomplikowana i niejednowymiarowa jest historia naszego kraju. Po mozolnej, ale satysfakcjonującej lekturze mam mnóstwo refleksji i pewnie jeszcze długo będę rozmyślać na przykład nad tym, jak wiele osób straciło dobre imię w wyniku nieprawdziwych zarzutów, a jak wielu bohaterów nie zasługuje na to miano. Choć wiele kwestii przyjmuje się czasem jak prawdy objawione, wciąż mnóstwo spraw pozostaje niewyjaśnionych, przez co być może mamy na nie niewłaściwe spojrzenie. I pewnie lwia część już na zawsze pozostanie tajemnicą, niemniej jednak dobrze, że powstają książki takie jak "Baronówna", dzięki którym chociaż na mały skrawek historii zostaje rzucone nowe światło. Tak mi się filozoficznie na koniec zrobiło :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-04-2018 o godz 20:05 przez: Izabelka
Książka zwraca uwagę z kilka powodów. Michał Wójcik to historyk i dziennikarz, co daje nadzieję, że będzie wiedział o czym pisze. Okładka, która w kolorystyce czerwono-czarnej przedstawia tajemnicza kobietę. I do tego: NAJGROŹNIEJSZA! POLSKA! AGENTKA! Trzy razy wow! A na koniec zdanie Mieczysława Ćwikowskiego, które rozbudziło najpierw ciekawość autora, a następnie moją: "przelazła przez barykadę, szła z pejczem w dłoni". I jak dalej piesze Wójcik: "Wanda Kronenberg. To ona 1 sierpnia 1944 roku szła do powstania z pejczem, w obcisłym kombinezonie. Jak postać z kreskówki, jak Kobieta-Kot z przygód Batmana". I to zdanie wzbudziło moje zainteresowanie: Wandzie K. odbiło czy Michała W. poniosła fantazja? No, ale właśnie. Wanda Kronenberg. Kim była? W książce tej pada wiele określeń: baronówna, polska arystokratka, Żydówka, "gestapowska kurwa", podwójna agentka, właścicielka pseudonimu "Lida", dziewiętnastoletnia awanturnica, niemiecki szpieg, córka kawalerzysty, złośnica, sumienna pracownica, wtyka, konfidentka, przebiegła zdrajczyni, córeczka tatusia. W dniu wybuchu wojny miała 17 lat, była córką barona Kronenberga, warszawianką, Żydówką. Piękna i inteligenta dziewczyna. Nie wyjeżdża z kraju choć majątek rodzinny zostaje spalony. Postanawia zostać agentką. A że jest uwodzicielsko piękna, wykształcona i posiada nienaganne maniery, to mężczyźni lgną do niej. I nie ważne z której strony wojennej barykady. A ona umie to wykorzystać. Nie znamy powodów dla których zdecydowała się pisać meldunki do AK, donosić NKWD, współpracować z Gestapo, pisać do Abwehry i pracować dla angielskiego wywiadu. Musiało się dziać w jej życiu! Jak dla mnie, to ona toczyła swoją prywatną wojnę ze resztą świata o nazwie "Chcę przeżyć". Niestety, przegrała... Zapiski tego śledztwa dziennikarskiego studiuje się tak, jakby oglądało się sensacyjny film szpiegowski. Czytałam z zapartym tchem. A oczami wyobraźni widziałam ekranizację książki: piękna baronówna, przystojni żołnierze, tajemniczy agencji, napięcie i strach wiszące w powietrzu. I pomimo dużej ilości nazwisk, dat i zwrotów akcji nie poczułam się zagubiona, choć na początku miałam obawy. Autor przestawił wszystkie informacje w sposób prosty i ciekawy. Ja zwróciłam uwagę jeszcze na jedną rzecz. Język jakim posługuje się Wójcik bardzo przypadł mi do gustu. Tak, jak do siebie podchodzi z dystansem, tak i do swoich bohaterów. Pisze o ludziach z ich słabościami i wadami. Nie osądza i nie feruje wyroków. I do tego robi to z ciekawym humorem. Nie boi się używać np. określenia "dupogodziny" jako opisywania czasu spędzonego w archiwum. W ogóle interesująco przedstawia swoje poszukiwania i różne próby dotarcia do prawdy o Wandzie. I mnie właśnie te arkana pracy dziennikarza prowadzącego śledztwo bardzo zaciekawiły. I jeśli do tego dołożymy obszerną bibliografię, aneks, w którym są zeskanowane różne oryginalne dokumenty do których udało się dotrzeć autorowi, a także epilog, w którym przedstawił dalsze losy swoich bohaterów, to wyjdzie nam ciekawa lektura nie tylko dla miłośników filmów szpiegowskich. Podsumowując: interesująca bohaterka, ciekawe tło historyczne, śledztwo dziennikarskie pokazane "od kuchni", a to wszystko opisane efektownie i z humorem. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2018 o godz 22:43 przez: Aggnieszka
Długo czekała na pożółkłych kartach starych, zapomnianych akt i przekazów, aby jej historia wreszcie została opowiedziana. Ostatecznie, miała dużo szczęścia, a może to autor książki je miał? Bo trafił na wyjątkowo smakowity kąsek i chociaż łatwo nie było, efekt końcowy trzyletniej pracy przekonuje, że było warto. Ale po kolei... Michał Wójcik, historyk i dziennikarz, podczas poszukiwania materiałów do publikacji rocznicowej dotyczącej Powstania Warszawskiego, brnąc przez archiwalne zapisy ludzkich losów, dokonał zaskakującego odkrycia - trafił na dziewczynę, która według relacji świadka, miała iść z pejczem na barykadę, jakby była z zupełnie innej rzeczywistości. Czy to zdarzyło się naprawdę? Czy było szaleństwem, czy odwagą? I kim właściwie ona była? Zaintrygowany niezwykłą sceną i samą postacią, zaczął szukać odpowiedzi na te pytania. Przejrzał tony zakurzonych dokumentów, publikacji i akt IPN-u, docierając do fragmentów jej życiorysu, by jak puzzle złożyć je w opowieść, która różnie może być oceniana, ale niewątpliwie robi wrażenie i budzi emocje. Wanda Kronenberg pochodziła z kosmopolitycznego, zamożnego domu, matka była Włoszką z brytyjskim paszportem, a ojciec Polakiem o żydowskim pochodzeniu. Wybuch wojny w 1939 roku, zastał ich w Warszawie, rujnując dotychczasowe życie i odbierając część majątku. Co się stało z młodą baronówną? Jej życiowa, popisowa rola, dopiero się rozpoczęła. Woli przetrwania miała pod dostatkiem, pewności siebie i sprytu też jej nie brakowało, za to skrupułów, owszem. Bez problemu odnalazła się w zaistniałej rzeczywistości, przebojowa, młoda kobieta, umiała sobie doskonale radzić, wykorzystując atuty urody i intelektu. Mało tego, okazała się dobrym materiałem na agentkę wywiadu, i to nie jednego. Komu służyła, z kim kolaborowała? Tutaj czytelnik może dostać zawrotu głowy i nie raz przeciera oczy ze zdumienia. Prawdę mówiąc - z kim się dało: Gestapo, AK, NKWD... Momentami trudno się połapać, natomiast jej te roszady wychodziły bezbłędnie. Uwodziła, zdradzała, donosiła, manipulowała, posyłała na śmierć, i co istotne, ale i zaskakujące - sama nie dawała się zabić. Trzeba przyznać, że autor wykonał benedyktyńską pracę, a nam, finalnie zaserwował całość w bardzo smacznej formie. Losy Wandy tak się plotą, że niosą czytelnika jak najlepsza powieść, trzymająca w napięciu, pełna zwrotów akcji. W jej życiu nudy i banału nie było. To historia, będąca gotowym materiałem na znakomitą, sensacyjną fabułę szpiegowską, o bezwzględnej agentce, niezwykłej kobiecie kameleonie. Trudno oceniać ją jednoznacznie negatywnie, bo prawdziwych motywów jej działań i wielu tajemnic, nie znamy, najpewniej nie poznamy ich nigdy. Jednak nie ma wątpliwości, że była postacią bardzo intrygującą. Czy wyłącznie zepsutą i złą? Z kim grała, przeciw komu i o co? Jak się to wszystko skończyło? Sami się przekonajcie i oceńcie. https://bookowyraj.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-04-2018 o godz 11:59 przez: anonymous
Sierpień ’44, Warszawa płonie. Nagle przez barykadę przechodzi kobieta ubrana w przylegający kombinezon z pejczem w dłoni. W nielicznych ale jednak w kilku relacjach ( w tym prof. Bartoszewskiego) taki obraz się pojawia. Kobieta w powstaniu z pejczem. Nie karabinem, nie koktajlem mołotowa. Ten obraz sprawił ,że historyk i publicysta Michał Wójcik złapał bakcyla i tym tropem gnał kolejne parę lat, popadając w swoisty obłęd, tropiąc przedziwną kobietę , której krótkie życie i burzliwe losy wypełniłyby niejedną powieść sensacyjną. Sęk w tym ,że tak niejednoznaczna i malownicza postać nie została wymyślona przez autora powieści szpiegowsko -sensacyjnych a istniała naprawdę. I była naszą rodaczką. Ród Kronenbergów – zasłużona dla Ojczyzny, silna i bogata rodzina bankierów, finansistów, przemysłowców, o korzeniach żydowskich wiele znaczyła w przedwojennej stolicy, wiele też posiadała. Kosmopolityczny dom i liberalne wychowanie daje duże możliwości. Córka Leopolda , Wanda, baronówna , studiuje w Londynie , do kraju wraca się bawić. Taka troszkę przedwojenna Paris Hilton. Wybucha wojna, Wanda ma lat 17. Pałac, rodzinna siedziba – płonie. Tato ląduje w więzieniu, mama, włoszka z pochodzenia nie ogarnia tego co się dzieje, braciszek- nadzieja rodu – za wszelką cenę jest jako dziedzic chroniony. Kto ma się jej zająć rodziną? Kto ma chronić najbliższych? Jak ocalić swoje życie? Ma świadomość ,że mimo , iż ma zaledwie 17 lat, łatwo porusza się w międzynarodowym świecie ( zna sporo języków, perfekcyjne wykształcenie ) a mężczyźni ślinią się na jej widok i ona potrafi nimi sterować. Wchodzi w tę grę – szpieguje. Wykorzystuje wszystko czym natura ją obdarzyła. Jest kochanką, sekretarką, wampem, potrafi też zabić. Staje się najbardziej niebezpieczną agentką , która działa nie na rzecz jednego obcego państwa ale w pewnym momencie dla 7 różnych organizacji. Każdemu kłamie a jednak to jej się nie myli. Z ocalałych raportów czytamy ,że świadomie budowała odmienną lecz spójną historię dla wywiadu i rosyjskiego i polskiego , niemieckiego czy brytyjskiego. I jeszcze dla każdej z organizacji inną. Do tej fascynującej lektury dociera historyk , publicysta i ze skrawków informacji tworzy niesamowitą biografię jednej z najgroźniejszych agentek wojennych. Cóż mogę ci powiedzieć. Jestem w szoku z kilku powodów. Jak to się stało ,że ród Kronenbergów , tak zasłużony dla kraju, sprawnie został „wygumkowany” z naszej historii. Baronówna Wanda – historia niebywała, niewyobrażalna wręcz. Język biografii – krwisty, żywy , porywający. Dawno tak napisanej biografii nie czytałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-06-2018 o godz 16:09 przez: Maciej Samolej
Gry wywiadów, tajemnice, ukryte związki polityki z armią, gadżety rodem z filmów o Jamesie Bondzie to tematyka, która od zawsze wzbudzała i wzbudza zainteresowanie odbiorców. Najciekawsze odcinki Sensacji XX wieku autorstwa Bogusława Wołoszańskiego dotyczyły szpiegowskich tajemnic i rozgrywek w czasie II wojny światowe. Wydawać by się mogło, że 70 lat po wojnie już właściwie wszystko wiemy o polskich asach wywiadu ( kilka lat temu był nawet program na kanale Discovery o polskich szpiegach i tajnych agentach). Tymczasem, jak udowodnił Michał Wójcik, głębokie tajemnice polskich tajnych służb z okresu II wojny światowej to wciąż terra incognito. Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg- najgroźniejszej polskiej agentki to książka niezwykła. Okazuje się bowiem, że dziennikarskie śledztwo i pasja poznawcza autora, zawodowego dziennikarza Michała Wójcika sprawiły, że polska historia, historia polskich tajnych służb powinna zostać napisana na nowo. Autor min. Ptaków drapieżnych w swojej najnowszej książce podąża śladem Wandy Kronenberg, córki polskiego barona, która zostaje agentką trzech wywiadów. NKWD, Gestapo oraz wywiad AK korzysta z jej usług. Nazywana wampem, przy którym Marlena Dietrich to grzeczna dziewczynka z chóru kościelnego, groźniejsza niż cały oddział likwidacyjny Kedywu Wanda Kronenberg po wojnie ginie w gąszczu powiązań tajnych służb. Dziś próżno szukać jej postaci w opracowaniach historycznych, książkach chociażby o Powstaniu Warszawskim. A propos powstania- pojawiają się tropy, że Kronenberg była widziana w wojskowym stroju z… pejczem w ręku! Wg świadków wyglądała bardziej jak sex-girl niż poważna pani powstaniec. Każdy kolejny rozdział to osobna historia. Mnie szczególnie uderza fragment o misji dowódcy 1 Pułku Szwoleżerów, płk.dypl. Janusza Albrechta. Podobno układał się z Niemcami, miało powstawać jakieś porozumienie. Oczywiście generał Stefan Rowecki „Grot” sprawę załatwił honorowo. I podobno jakąś rolę miała do odegrania Wanda Kronenberg. A właściwie dwie Wandy! Ale reszty nie zdradzam. Książka jest napisana bardzo sprawnie, fabularne wątki doskonale wpisane są w tok językowy śledztwa dziennikarskiego. Przyznam, że takie pisarstwo bardzo mi odpowiada. Książkę rekomenduję wszystkim miłośnikom nie tylko II wojny światowej, wywiadów czy tajemnic. Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki to pozycja świetnie charakteryzująca specyfikę tajnych służb oraz potwierdzająca stare, szpiegowskie porzekadło: fakty są takie, że nic z nich nie wynika… Książkę wydało wydawnictwo Znak Dr Maciej Samolej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2018 o godz 22:05 przez: anula
„ Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg-najgroźniejszej polskiej agentki”. Aż ciężko mi uwierzyć, że przed chwilą przeczytałam reportaż. Bowiem gdy zamykam oczy jestem przekonana, że właśnie skończyłam oglądać niesamowity film, gdzie główna bohaterka na pewno musi być postacią fikcyjną. Bo czy możliwe jest, by siedemnastolatka prowadziła działalność agentki z taką skutecznością, by doczekać się współpracy z pięcioma wywiadami? By dała radę współpracować i z NKWD, Abwehrą, Gestapo, wywiadem brytyjskim oraz AK? A jednak ta młoda dziewczyna to Wanda Kronenberg, postać jak najbardziej prawdziwa. Córka barona Leopolda Jana Kronenberg. Dorastająca w przedwojennej elicie towarzyskiej Warszawy. Jednak kiedy wybucha wojna wszystko się zmienia bowiem żydowskie pochodzenie jest jak wyrok śmierci. Może dlatego Wanda rozpoczyna życie agentki jako „Wera”, „Edith Muller”, Wanda Jagoroff”, „Lida” czy jako „Brzeska”. Wanda jest po obu stronach barykady. Współpracuje ze służbami swojego kraju jak i wrogiego państwa. Z czasem jej praca i działalność nabiera takiego znaczenia, że także ona, młoda baronówna jest poszukiwana przez wywiady i kontrwywiady. Aż w końcu sama ma własną siatkę agentów. I w tym wszystkim jest także, albo przede wszystkim kobietą. To„ przystojna, zgrabna, szczupła kobieta, ciemna szatynka o twarzy owalnej, o żywych, inteligentnych oczach, których wyraz nadaje całej twarzy coś nieuchwytnego, lecz wyraźnie żydowskiego. Jest to młoda kobieta w typie, który Rosjanie charakteryzują nazwą – razwiaznaja barysznia ( tupet duży połączony z temperamentem)”. A to powoduje, iż mężczyźni do niej lgną, zwłaszcza Ci wysoko postawieni. A młoda Wanda z niezwykłą umiejętnością to wykorzystuje w swojej wywiadowczej działalności. Ale nic nie jest czarne albo białe. W pewnym momencie Warszawa staje się miastem szpiegów, gdzie działa wiele służb, wywiadów i kontrwywiadów, agentów, informatorów. Gdzie ilość nazwisk, pseudonimów i kryptonimów powoduje informacyjny chaos. Gdzie wszyscy zdradzali wszystkich. I w tym wszystkim wchodząca dopiero co w dorosłość Wanda Kronenberg. Książkę czyta się rewelacyjnie. To świetny reportaż o największej polskiej agentce ale nie tylko. To nie lada gratka dla wszystkim miłośników okresu II Wojny Światowej oraz okupowanej Warszawy. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-04-2018 o godz 08:20 przez: ZDZISŁAW RUSZKOWSKI
BARONÓWNA” „Kiedy wybucha wojna, córka barona Kronenberga ma 17 lat. Jej rodzinny pałac zostaje spalony, a żydowskie pochodzenie jest jak wyrok śmierci. Ale Wanda nie myśli o ucieczce i wierzy, że przechytrzy wszystkich. Przepiękna baronówna donosi NKWD, pisze meldunki dla AK, jest prawą ręką asa Gestapo. Fascynuje, rozkochuje i sprawia, że ludzie znikają. O jej względy walczą najwyżej postawieni mężczyźni, ale to ona rozdaje karty. I nie boi się niczego i nikogo.” Kolejna praca Michała Wójcika, autora znaczących książek „Królestwo za mgłą”, „Ptaki drapieżne” i wielu innych. Dziennikarskie śledztwo historii wojennych zawirowań młodej i pięknej baronówny. Dużo się mówiło o jej zaangażowaniu w działalność konspiracyjną ale nie wiadomo co w tych przekazach było prawdą a co tylko mitem. Autor próbuje zmierzyć się z relacjami opisującymi działalność szpiegowską Wandy Kronenberg. Dociera do dokumentów, często zawierających sprzeczne zapisy. Żyjący świadkowie też mają różne wspomnienia tamtych wydarzeń. Wanda Kronenberg, młoda kobieta uważana była za szpiega przez niektórych nawet na kilku frontach, ginie nie doczekawszy końca wojny. Większość jej działań owiana jest tajemnicą, braku jest dowodów, sporo jest domysłów niż jednoznacznych ustaleń. Jej działalność szpiegowska, życie prywatne a nawet data oraz miejsce śmierci mają kilka sprzecznych wersji. Uważana za zdrajczynię, zamordowana przez likwidatorów szpiegów wojennych nigdy nie doczekała się rehabilitacji. Jedynie jej ojciec wierzył do końca, że padła ofiarą katastrofalnej pomyłki. Dobrze napisana książka, wciągająca, interesująco przedstawione zdarzenia dotyczące opisywanej historii. Dla czytelników interesujących się tematyką II wojny światowej będzie ciekawa lektura. Książkę wydało Wydawnictwo Znak Literanova. Polecam, Zdzisław Ruszkowski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2018 o godz 17:05 przez: Gaudencjusz
Książka "Baronówna" Michała Wójcika jest nie tyle monografią Wandy Kronenberg, ile relacją z trwającego ponad 3 lata śledztwa dziennikarskiego, prowadzonego przez autora. Dziennikarz bierze na warsztat tajemniczą postać żydowskiej agentki, mozolnie wyciągając ją z zakurzonych kart historii. Ukazuje jej podwójną, a nawet potrójną grę weryfikując Wandę Kronenberg jako pracującą w czasie II wojny światowej dla SD, SiPo, Gestapo, Abwehry, AK, NKWD, oraz MI5. Michał Wójcik w niniejszej książce bawi się formą i stylem. Swobodnie żongluje krajobrazem wojennej Warszawy, wraz z opisami współczesnych wędrówek po cmentarzach i brawurowej jeździe autostradą do świadków tamtych wydarzeń. Na jednej ze stron relacjonuje przeszukiwania stosów akt i meldunków w IPNie, na drugiej zaś wplata notki biograficzne rodziny Kronenbergów. Ponadto zasypuje czytelnika obrazami z mikrofilmów, rękopisami, maszynopisami, a także raportami z przesłuchań ówczesnych służb specjalnych. W wyniku powyższych otrzymujemy swoisty raport z przebiegu reporterskiego śledztwa, a także kalejdoskop postaci wszelkiej narodowości związanych w Wandą Kronenberg. Całość zostaje okraszona autorską refleksją nad faktami mogącymi mieć znaczenie do zobrazowania skomplikowanej tożsamości agentki. Dziennikarz swoje wątpliwości przedstawia w niezwykle prostym języku, bez zbędnych ozdobników, niejednokrotnie używając zarówno kolokwializmów, jak i angielskich zapożyczeń językowych. Jego nonszalancja i cynizm utwierdzają czytelnika, że jest to niezobowiązująca relacja z poszukiwań strzępów informacji na temat życia i śmierci agentki o stu twarzach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-04-2018 o godz 16:38 przez: Alicya Oss
Próbując odtworzyć wydarzenia minionych dni, jesteśmy zdani na świadectwa osób, które brały w nich udział. Niejednokrotnie to ludzie, którzy niewiele pamiętali, nie wiedzieli co się działo albo bronili idei, przyjaciół, własnych interesów lub po prostu kłamali. Przemilczenia i sprzeczne informacje przeszkadzają dziś w dotarciu do prawdy, sprawiają, że toniemy w nadmiarze domysłów. No cóż, jak powszechnie wiadomo: historię piszą zwycięscy. Dobrze dla nich, gdy znikają z niej niewygodne fakty. Nie każdego jest jednak łatwo wymazać z jej kart. Niektóre niespokojne duchy chcą by o nich usłyszano, by ktoś opowiedział ich historię, spróbował skleić ją ze strzępów dostępnych informacji. Prawdziwych lub nie. Taką właśnie zapomnianą postacią była dziewczyna, która 1 sierpnia 1944 szła do powstania warszawskiego z pejczem w dłoni. Gdyby nie to, że przypadkiem wkradła się w myśli historyka Michała Wójcika, gdy ten dowiedział się o jej istnieniu, moglibyśmy o niej nigdy nie usłyszeć. Po tym, gdy w końcu odkrył kim była, stała się jego obsesją. Nie potrafił o niej zapomnieć, zagościła nawet w jego snach. Nie mógł więc tak po prostu tej sprawy zostawić, musiał odtworzyć losy tej fascynującej kobiety. Mozolne dziennikarskie śledztwo, którego się dla niej podjął zaowocowało niesamowitą książką o najgroźniejszej polskiej agentce Wandzie Kronenberg.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-04-2018 o godz 22:23 przez: Ania
Twórczość Pana Michała Wójcika poznałam, czytając wcześniej przeprowadzonego przez niego wywiadu rzeki z Zofią Posmysz pt. ''Królestwo za mgłą''. Tym razem autor zagłębia się bardziej w świat tajemnic kobiety- zagadki. Przed nią nie ukryje się żadna z tajemnic. Zadawałam sobie pytania po przeczytaniu prologu: Czy czyni ją to bycie lepszą? Co właściwie nią kierowało zachowywanie się w ten sposób? Książka ta składa się 29 rozdziałów napisanych w formie reportażu historycznego. Warto jest przy tym podziękować osobom, które pomogły Panu Michałowi współtworzyć bohaterów, którzy zaznaczyli swój ślad historyczny. Walorem pozytywnym tej książki jest wiedza, jaką posiada autor i dzieli się nią ze swoim Czytelnikiem o Wandzie Kronenberg. Akcja rozwija, się tutaj powiedziałabym bardzo szybko. Właściwie to jedynie zapamiętałam Wandy strach, jaki miała po wykonaniu każdego zadania. Pan Michał Wójcik swoim podejściem do swoich zawodów potrafi z zainteresowaniem przyciągnąć do poznawania swoich bohaterów. A Duch Wandy wciąż autorowi nie daje spokoju. On w oddali słyszy ich dźwięki. Panu Michałowi Wójcikowi dziękuję za to, że potrafi dotrzeć do tak wielu wrażliwych serc swoich Czytelników, którzy lubią poznawać tajemnice historii wraz z nim. Polecam przeczytać tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2018 o godz 13:56 przez: Aga Budyta
Zazwyczaj autor piszący biografię jest zafascynowany opisywaną przez siebie osobą. Nieczęsto jednak bywa tak,że fascynacja niemalże przeradza się w miłość, której biograf w dodatku nawet nie stara się ukryć. Michał Wójcik przyznaje, że zaintrygowała go legenda o kobiecie z pejczem idącej podczas powstania warszawskiego przez barykady, a potem postać Wandy Kronenberg stała się wręcz jego obsesją. Młodziutka potomkini słynnego warszawskiego rodu przemysłowców prowadziła bowiem w czasie wojny niezwykle skomplikowaną grę służąc wywiadom niemalże wszystkich walczących stron. Mamy więc i raporty dla Armii Krajowej, i plejadę urzędników niemieckich rożnych szczebli, a także znajomości z agentami komunistycznymi. Wójcik w swoim śledztwie przedziera się przez te wszystkie powiązania, próbując dociec komu naprawdę służyła Kronenberg. Stara się również znaleźć wytłumaczenie dla niedających się obronić z moralnego punktu widzenia jej decyzji i kroków. Zakończenie książki zaskakuje, ale tez i intryguje. Dowiadujemy się jak skończyła się wojenna gra naszej bohaterki, ale też pojawia się zupełnie nowy trop i kierunek jej poczynań. wójcik zostawia nas z masą pytań, szeregiem informacji, faktów i postaci i chyba jednak mimo wszystko sympatią dla swojej bohaterki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2018 o godz 11:31 przez: barbadoks
„Kobieta zagadka” „Baronówna Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki” Michała Wójcika to kolejna książka opowiadająca o czasach wojny. Wanda Kronenberg jest córką barona Leopolda Jana Kronenberg, arystokraty żydowskiego pochodzenia. W wieku 17 lat doświadcza co to wojna. By ocalić siebie i swoją rodzinę wchodzi do labiryntu z którego jest tylko jedna droga wyjścia. Zostaje najbardziej znaną agentką na usługach-jak jej się to udaje? Jest powiązana zarówno z AK, jak i z Abwehrą, Gestapo, NKWD oraz z wywiadem brytyjskim. Dzięki swojej inteligencji i nietuzinkowej urodzie manipulowała mężczyznami wciągając ich tym samym do swojej gry. Trudno uwierzyć, że jedna osoba mogła tyle zdziałać, w jaki sposób tego się niestety nie dowiemy. W mojej biblioteczce to druga propozycja tego autora, z którą mam możliwość się zapoznać. I w tym przypadku mnie nie zawiódł. Książka przykuła moją uwagę od samego początku, choć nie ukrywam, że musiałam czytać ją w skupieniu. Zawiera mnóstwo ciekawych historii o których nie miałam wcześniej pojęcia. Bardzo ciekawy reportaż, napisana w sposób rzetelny, łatwy do zrozumienia. Autor postawił sobie bardzo wysoka poprzeczkę, składając obraz naszej bohaterki niczym rozsypane puzzle. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2018 o godz 22:16 przez: Karolina Sabat
Autor dowcipnie określił książkę jako zapis swojej choroby i obsesji na punkcie jej bohaterki, czyli Wandy Kronenberg. Uważam, że to trafne stwierdzenie. Ta publikacja z pewnością jest wynikiem głębokiej fascynacji najgroźniejszą polską agentką, nieco zapomnianą przez podręczniki historii. Podczas lektury towarzyszymy autorowi w procesie zdobywania informacji o tajemniczej Wandzie, której biografia jest niezmiernie ciekawa i spleciona z historią Polski w czasie II Wojny Światowej. Nie należy się jednak obawiać suchych informacji. Książka po prostu wciąga, bo zawiera mnóstwo historycznych ciekawostek, barwnych opisów, a także przemyśleń autora, który dzieli się z czytelnikiem swoimi wnioskami. Książka bardzo ciekawa, napisana w sposób rzetelny i bardzo rzeczowy, zawiera aneks z dokumentami źródłowymi, co, moim zdaniem, jest dużym atutem. Po lekturze "Baronówny" ponownie przekonałam się, że najprzyjemniej jest poznawać historię poza utartymi szlakami szkolnych lekcji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2018 o godz 14:29 przez: kp0018
„To był mój świat, mój obłęd. Ta książka to zatem zapis choroby i niech padnie wreszcie to słowo: obsesji.”(s. 13) Jak dla mnie ta książka to zapis bardzo ciężkiej pracy. Pracy, która wkradła się w życie autora, która pochłonęła go i która nieraz siała zamęt i zwątpienie. Historia Wandy Kronenberg, to historia pełna znaków zapytania. Wiele dokumentów zginęło lub zostało zniszczonych, zeznania świadków wzajemnie się wykluczają, raporty pełne są niedopowiedzeń i tajemnic. Czy z archiwów obecnie dostępnych można „wyczytać” co tak naprawdę się stało? Jakie były motywy Wandy? Czy to postać pozytywna, czy jednak negatywna? Jak sam autor pisze: „I znowu stanąłem. Uświadomiłem sobie, że w określeniu „ginąć w pomroce dziejów” jest coś sprawiedliwego. Jeśli nie ma jasności, może lepiej przykryć historię całunem milczenia? Nie szukać na siłę odpowiedzi, czy była dobra, czy zła” (s. 209)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2018 o godz 08:46 przez: Anna Gajda
Sięgnęłam po książkę zaintrygowana tajemniczą okładką oraz rekomendacją obiecującą mi historię osoby, która dokonuje niejednoznacznych moralnie wyborów, aby ocalić siebie i rodzinę. Znakomicie przedstawia sytuację polityczną, realia życia w okupowanej Warszawie, a na tym tle losy Wandy Kronenberg – agentki i informatorki NKWD, Gestapo, Abwehry i Armii Krajowej. Poza warstwą historyczną książka pokazuje też warsztat pracy historyka i dziennikarza śledczego, na który składają się setki godzin spędzone w archiwach nad nieczytelnymi, niekompletnymi dokumentami. Z początku czyta się dość mozolnie, bo pełno tam nazwisk, pseudonimów i niejasności, jednak w połowie książki akcja przyspiesza. Warto odkryć to nowe, przyznam też że kontrowersyjne, spojrzenie na czasy wojenne w Warszawie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2018 o godz 23:00 przez: aangela.k
Trochę czasu mi zajęło od przeczytania książki napisanie tych słów. Z jednej strony ewidentnie widać fascynację autora opisywaną Wandą Kronenberg, z drugiej strony w mojej ocenie ta fascynacja jest aż nazbyt widoczna i wprowadza chaos. Postać Wandy na pewno jest tragiczna i zagadkowa. Była agentką w czasie drugiej wojny światowej, tylko że tak naprawdę nie wiadomo, po której stronie stała i jakiemu państwu służyła – Polsce? Niemcom? Brytyjczykom? A może po prostu sobie… Czytałam inne książki tego autora: o Sępie i o Pani Zofii Posmysz i muszę przyznać, że ta najmniej przypadła mi do gustu, chociaż widać ogrom pracy włożony w nią przez autora. Książka jest ciekawa i na pewno wyróżnia się wśród tego typu literatury. Warto ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-05-2018 o godz 20:21 przez: evkowe
Wójcik w bardzo przystępny sposób, prostym językiem opowiada nam historię Kronenberg. Może nie jest ona tak fascynująca jak hollywoodzkie produkcje, które opowiadają wyłącznie historie bohaterów i zawsze mają epickie zakończenie. Tym, co przemawia na korzyść tego tytułu jest fakt, że to sama prawda. Wszystko poparte dokumentami, rozmowami z historykami czy potomkami ludzi, którzy naprawdę Kronenberg znali. Dodatkowo czyta się bardzo przyjemnie, a tym, co urzekło mnie najbardziej są tytuły rozdziałów. Ukłon dla autora za poczucie humoru, do mnie trafia! Podsumowując? Jeżeli chociaż trochę interesuje Cię historia, to jest to książka, którą MUSISZ przeczytać. Jeżeli nie, to daj sobie spokój.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2018 o godz 21:01 przez: anetta domańska-traczyk
„Baronówna Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki” Michała Wójcika to kolejna jego książka opowiadająca o latach wojny i okupacji. Czasy te w sposób zdecydowany wpływały na losy ludzi, determinowała ich działania i decydowały o tym jak pamięta ich historia. Ale należy pamiętać, że historię tworzą ludzie i z tego powodu mogą zaistnieć pewne zakłamania i dwuznaczności. Wanda Kroneneberg nie jest postacią jednoznaczną a prawda o niej kryje się w zakamarkach ludzkiej pamięci, archiwach i pożółkłych dokumentach. Bohaterka czy zdrajczyni na to pytanie próbuje odpowiedzieć ta książka....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Michał Wójcik

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Tajemna historia Tartt Donna
4.8/5
35,69 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko Bator Joanna
4.6/5
34,09 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabeł stróż Krajewski Marek
4.8/5
27,49 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł Tartt Donna
4.6/5
41,00 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anna Karenina Tołstoj Lew
4.5/5
26,98 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dżentelmen w Moskwie Towles Amor
4.6/5
34,09 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Komedie Shakespeare William
5/5
63,43 zł
89,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatnia nadzieja Rogalska Marzena
4.9/5
30,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pałac Myśliwski Wiesław
5/5
30,77 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego