Bardzo złe miejsce (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Weaver Tim Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Nordbo Mads Peder Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Nordbo Mads Peder Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Chcieli poznać prawdę, będą tego żałować.
Ci, których podziwiają, mają czasem drugą twarz...

Leonard przechodzi na emeryturę po błyskotliwej karierze w wydziale zabójstw. Pewnego dnia wychodzi z domu po drewno. Nie wraca.  Policja jest bezradna. David Raker, specjalista od zaginięć, zabiera się za śledztwo. Doprowadzi go ono do przerażającej prawdy…

Bardzo zle miejsce

Tytuł: Bardzo złe miejsce
Autor: Weaver Tim
Tłumaczenie: Waliś Robert
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-14
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26444116
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
14
4
7
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
02-11-2018 o godz 08:17 Spursmaniak dodał recenzję:
Do Davida Rakera, byłego dziennikarza, który obecnie znajduje się odnajdywaniem zaginionych osób, zgłasza się policjantka Melanie Craw. Opisuje historię swoje ojca, obecnie emerytowanego policjanta, który pewnego dnia wychodzi przed dom po drewno na opał i już nie wraca. Wszystkie metody poszukiwania Franksa Leonarda, zastosowane dotąd przez policję zawiodły. Jedyną nadzieją wydaje się David Raker. Bardzo szybko odkrywa że sprawa ta posiada kilka zagadek i na jaw zaczynają wychodzić fakty, które nigdy nie powinny być odkryte. Poszukiwania stają się coraz niebezpieczniejsze, ponieważ ktoś próbuje przeszkodzić Rakerowi w odnalezieniu Franksa. 👺 Akcja książki toczy się w Londynie i na małej brytyjskiej wsi Dartmoor co nie pozwala na monotonię jednego miejsca akcji. Powieść została napisana z dwóch perspektyw czasowych. Śledzimy dochodzenie Rakera oraz historię pewnej kobiety i początkowo nic nie wskazuje, aby oba wątki miały coś ze sobą wspólnego. Jednak z czasem wszystko zaczyna się bardzo ładnie układać w całość. Cała fabuła książki została tak skonstruowana, że bardzo trudno rozszyfrować jakie będzie miała ona zakończenie. Gdy już wydaje się nam że wszystko zostało wyjaśnione, następuje dobrze przemyślany zwrot akcji i nadal brakuje nam kilku kloców do całej tej układanki. Pisarzowi udało się świetnie manipulować czytelnikiem i nie jesteśmy stwierdzić kto jest tutaj sprzymierzeńcem Davida a kto wrogiem. Bardzo podobał mi się klimat powieści, pełny tajemnicy i mroku. W tym kryminale znajdziemy wszystko co powinno się w nim znaleźć: tajemnicę, grozę a nieczynny psychiatryk nocą potrafi przestraszyć. Zawiła akcja i mnogość wątków sprawią, że próby odgadnięcia zagadki zaginięcia Franksa nie będą łatwe. Książkę czyta się dobrze i z wyczekiwaniem na rozwiązanie zagadki. 👺 „Bardzo złe miejsce” jest piątym tomem serii. Z tego pewnie też powodu nie wiele jestem wstanie powiedzieć o samym bohaterze powieści. Mimo iż to nie przeszkadza zbytnio w odbiorze pewnie warto by było sięgnąć po poprzednie tomy ale niestety nie są już one wznawiane. Mimo to można ja czytać jako całkowicie osobną powieść. Ja nie miałem z tym żadnych problemów, choć podczas lektury dostajemy kilka niuansów które wskazują że są poprzednie tomy. 👺 Reasumując, jest to książka która mi się bardzo spodobała i mogę ją polecić wszystkim fanom kryminałów, którzy lubią dobrze skrojoną zagadkę detektywistyczną. Mam nadzieję że jeszcze będę miał okazje przeczytać kiedyś wcześniejsze tomy, bo po następne sięgnę z wielką ochotą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2018 o godz 09:46 Monika Celej dodał recenzję:
Trafiłam z tą książka na kiepski czas, kiedy w ogóle nie ciągnęło mnie do czytania. I tak sobie ją drobiłam po kilka stron dziennie. Głównym bohaterem jest David Raker, były dziennikarz specjalizujący się w odnajdywaniu zaginionych osób. Tym razem niespodziewanie prosi go o pomoc inspektor Melanie Craw, która za nim (delikatnie mówiąc) nie przepada. Raker jest tym bardziej zdziwiony, że zdecydowała zwrócić się właśnie do niego. Sprawa, którą kobieta mu powierza, dotyczy jej ojca. Leonard Franks - emerytowany policjant - wyszedł z domu po drewno do kominka i zaginął w akcji. Minęło dziewięć miesięcy, a policyjne śledztwo utknęło w martwym punkcie. Początkowo nie przedstawia się to wszystko zbyt fascynująco. Bohater przegląda notatniki, bilingi, rozmawia z rodziną mężczyzny. Jednak szybko ktoś daje mu odczuć, że nie on jeden poszukuje Leonarda Franksa. Gdy akcja "Bardzo złego miejsca" nabrała rozpędu, ja też dostałam czytelniczego kopa. Chciałam jak najprędzej poznać okoliczności zaginięcia emerytowanego policjanta. Prawda okazała się zakręcona jak baranie rogi. Pojedynczych kwestii trochę się domyślałam, inne rozwiązania w życiu nie wpadłyby mi do głowy! Książka jest naprawdę warta uwagi. Dzieje się dużo, jest intrygująco, zaskakująco. A im bliżej końca, tym więcej ciekawostek wychodzi na światło dzienne. Polecam i radzę nie zrażać się początkiem! ;) Z chęcią sięgnęłabym po wcześniejsze tomy cyklu o Davidzie Rakerze, niestety nie potrafię zlokalizować ich w wersji papierowej. Albo źle szukam :P
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2018 o godz 20:20 Anonim dodał recenzję:
Podczas tej lektury szkoda czasu zeby isc do kuchni po kanapke
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2018 o godz 08:03 japkowaaa dodał recenzję:
Świetna książka. Zaskakujące zwroty akcji. A zakończenie przeszło samo siebie. Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2018 o godz 16:46 justa21 dodał recenzję:
Tajemnicze zaginięcie… „Wyszłam za mąż, zaraz wracam / Może nawet jeszcze prędzej” - śpiewała Ewa Bem, przekonana zapewne o prawdziwości tych słów. Jednak, czy na pewno ci, którzy wychodzą – niekoniecznie za mąż – zawsze wracają? Statystyki policyjne wskazują na to, że nie zawsze tak jest, że bardzo często osoby uznane za zaginione wychodzą tylko na moment, do kiosku na rogu, odebrać dziecko z przedszkola czy kupić mleko w osiedlowym sklepie i … ślad po nich ginie. Dokładnie tak samo było z emerytowanym policjantem, Leonardem Franksem. Wyszedł tylko na moment, by przynieść drewno do kominka w czasie, kiedy jego żona, Ellie, przygotowała dla nich gorący napój. Kiedy wróciła do salonu męża wciąż nie było. Co więcej, nie znalazła go ani w szopie na drewno czy narzędzia, ani w okolicach domu. Nie zauważyła też żadnych ludzi w pobliżu obejścia czy odjeżdżających samochodów. Co zatem stało się z Leonardem? Czy człowiek tak po prostu może zniknąć? Na to pytanie odpowiedź usiłowała znaleźć córka Franksów, inspektor Melanie Craw, ale dziewięć miesięcy później sama przyznaje, że nie jest w stanie odtworzyć ostatnich chwil ojca przed zniknięciem, nie jest w stanie odszukać go, ani żywego, ani martwego. Jedynym jej ratunkiem, sposobem na odzyskanie spokoju i poznanie prawdy, jest skontaktowanie się z Davidem Rakerem, byłym dziennikarzem, zajmującym się poszukiwaniem zaginionych osób. W przeszłości wielokrotnie się ze sobą ścinali, teraz jednak nie czas na wypominanie przejętych spraw, czy obnażanie słabości policji. Pora na współpracę, choć Melanie nie może tego robić oficjalnie. Raker, poza otrzymanymi materiałami, częściowo już przeanalizowanymi, nie może liczyć na zbyt wielką pomoc od córki zaginionego. Wbrew wszystkiemu okazuje się to jednak korzystne, bowiem osoba pani inspektor w pewnych sytuacjach paraliżuje tylko dochodzenie. Raker jest w stanie spojrzeć również na zapiski i pozostałe materiały zgromadzone przez zaginionego z innej perspektywy, szybko też trafia na notatki, które brzmią zagadkowo. Czy jednak mają coś wspólnego ze zniknięciem Franksa? Jedno jest pewne: były policjant po przejściu na emeryturę planował podjąć pracę w charakterze konsultanta, rozpatrując ponownie niewyjaśnione sprawy. Okazuje się, że kilka miesięcy przed zniknięciem badał właśnie jedną z takich zagadek, choć jak zwykle nie dzielił się tym ani z żoną ani z córką. Wszystko jednak na to wskazuje, że sprawa ta miała związek z jednym z dochodzeń, które prowadził przed laty jeszcze jako czynny funkcjonariusz. Co więcej, próba jej rozwiązania popchnęła go nawet do tego, iż zwrócił się do dwóch byłych współpracowników z prośbą o pomoc i … nielegalne udostępnienie policyjnych materiałów dowodowych. Zarówno Jim Paige, jak i Carla Murray odmówili, ale teraz zrobią wiele, by przynajmniej nieoficjalnie, pomóc Rakerowi w poszukiwaniach kolegi. Czy rzeczywiście sprawa zamordowanej siedemnaście lat wcześniej dziewczyny (na dodatek rozwiązana), może mieć wpływ na prowadzone przez Franksa przed swoim zniknięciem prywatne śledztwo? Co wspólnego z tym wszystkim ma zabójstwo jednego z handlarzy, rozprowadzającego narkotyki? Co oznacza dziwny zapis „BROLE108” i niecodzienny rysunek? Czy pozornie nieistotne, choć frapujące zapiski, doprowadzą Rakera do rozwiązania zagadki i po raz kolejny do zamknięcia sprawy? Dowiemy się tego z wciągającej powieści kryminalnej, pt. „Bardzo złe miejsce”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros powieść autorstwa Tima Weavera to może nie bestseller, ale z pewnością dobry kryminał, trzymający w napięciu i budzący pragnienie rozwiązania zagadki zniknięcia byłego policjanta. To już piąty tom cyklu z Rakerem w rolach głównych, który może nie odsłania przed nami zbyt wiele, ale jednak pozwala choć trochę lepiej go poznać i zaobserwować chociażby w relacjach z odnalezioną niedawno córką. Mocną stroną książki jest nie tylko wciągająca fabuła czy niezwykle intrygujące wątki, splatające się ze sobą w starannie przemyślany sposób, ale i styl książki oraz niezwykły klimat, który udało się autorowi wykreować. I mimo iż nie jest to powieść, po którą sięga się powtórnie, to jednak lektura warta jest kilku godzin zanurzenia się w rzeczywistości pełnej sekretów i nierozwiązanych spraw. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2018 o godz 16:46 justa21 dodał recenzję:
Tajemnicze zaginięcie… „Wyszłam za mąż, zaraz wracam / Może nawet jeszcze prędzej” - śpiewała Ewa Bem, przekonana zapewne o prawdziwości tych słów. Jednak, czy na pewno ci, którzy wychodzą – niekoniecznie za mąż – zawsze wracają? Statystyki policyjne wskazują na to, że nie zawsze tak jest, że bardzo często osoby uznane za zaginione wychodzą tylko na moment, do kiosku na rogu, odebrać dziecko z przedszkola czy kupić mleko w osiedlowym sklepie i … ślad po nich ginie. Dokładnie tak samo było z emerytowanym policjantem, Leonardem Franksem. Wyszedł tylko na moment, by przynieść drewno do kominka w czasie, kiedy jego żona, Ellie, przygotowała dla nich gorący napój. Kiedy wróciła do salonu męża wciąż nie było. Co więcej, nie znalazła go ani w szopie na drewno czy narzędzia, ani w okolicach domu. Nie zauważyła też żadnych ludzi w pobliżu obejścia czy odjeżdżających samochodów. Co zatem stało się z Leonardem? Czy człowiek tak po prostu może zniknąć? Na to pytanie odpowiedź usiłowała znaleźć córka Franksów, inspektor Melanie Craw, ale dziewięć miesięcy później sama przyznaje, że nie jest w stanie odtworzyć ostatnich chwil ojca przed zniknięciem, nie jest w stanie odszukać go, ani żywego, ani martwego. Jedynym jej ratunkiem, sposobem na odzyskanie spokoju i poznanie prawdy, jest skontaktowanie się z Davidem Rakerem, byłym dziennikarzem, zajmującym się poszukiwaniem zaginionych osób. W przeszłości wielokrotnie się ze sobą ścinali, teraz jednak nie czas na wypominanie przejętych spraw, czy obnażanie słabości policji. Pora na współpracę, choć Melanie nie może tego robić oficjalnie. Raker, poza otrzymanymi materiałami, częściowo już przeanalizowanymi, nie może liczyć na zbyt wielką pomoc od córki zaginionego. Wbrew wszystkiemu okazuje się to jednak korzystne, bowiem osoba pani inspektor w pewnych sytuacjach paraliżuje tylko dochodzenie. Raker jest w stanie spojrzeć również na zapiski i pozostałe materiały zgromadzone przez zaginionego z innej perspektywy, szybko też trafia na notatki, które brzmią zagadkowo. Czy jednak mają coś wspólnego ze zniknięciem Franksa? Jedno jest pewne: były policjant po przejściu na emeryturę planował podjąć pracę w charakterze konsultanta, rozpatrując ponownie niewyjaśnione sprawy. Okazuje się, że kilka miesięcy przed zniknięciem badał właśnie jedną z takich zagadek, choć jak zwykle nie dzielił się tym ani z żoną ani z córką. Wszystko jednak na to wskazuje, że sprawa ta miała związek z jednym z dochodzeń, które prowadził przed laty jeszcze jako czynny funkcjonariusz. Co więcej, próba jej rozwiązania popchnęła go nawet do tego, iż zwrócił się do dwóch byłych współpracowników z prośbą o pomoc i … nielegalne udostępnienie policyjnych materiałów dowodowych. Zarówno Jim Paige, jak i Carla Murray odmówili, ale teraz zrobią wiele, by przynajmniej nieoficjalnie, pomóc Rakerowi w poszukiwaniach kolegi. Czy rzeczywiście sprawa zamordowanej siedemnaście lat wcześniej dziewczyny (na dodatek rozwiązana), może mieć wpływ na prowadzone przez Franksa przed swoim zniknięciem prywatne śledztwo? Co wspólnego z tym wszystkim ma zabójstwo jednego z handlarzy, rozprowadzającego narkotyki? Co oznacza dziwny zapis „BROLE108” i niecodzienny rysunek? Czy pozornie nieistotne, choć frapujące zapiski, doprowadzą Rakera do rozwiązania zagadki i po raz kolejny do zamknięcia sprawy? Dowiemy się tego z wciągającej powieści kryminalnej, pt. „Bardzo złe miejsce”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros powieść autorstwa Tima Weavera to może nie bestseller, ale z pewnością dobry kryminał, trzymający w napięciu i budzący pragnienie rozwiązania zagadki zniknięcia byłego policjanta. To już piąty tom cyklu z Rakerem w rolach głównych, który może nie odsłania przed nami zbyt wiele, ale jednak pozwala choć trochę lepiej go poznać i zaobserwować chociażby w relacjach z odnalezioną niedawno córką. Mocną stroną książki jest nie tylko wciągająca fabuła czy niezwykle intrygujące wątki, splatające się ze sobą w starannie przemyślany sposób, ale i styl książki oraz niezwykły klimat, który udało się autorowi wykreować. I mimo iż nie jest to powieść, po którą sięga się powtórnie, to jednak lektura warta jest kilku godzin zanurzenia się w rzeczywistości pełnej sekretów i nierozwiązanych spraw. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 20:09 ar.letta dodał recenzję:
Wolę thrillery od kryminałów, ale ta książka na maksa mnie wciągnęła. To nawet dziwne, że tak szybko mi poszło, bo stron ma sporo, a czcionka nie jest bardzo duża. To piąty tom serii, więc miałam wątpliwości czy się odnajdę, jednak autor pisze tak, że kontynuowanie części jest płynne i przyjemne dla stałych czytelników, ale dla nowego czytacza, który zaczyna nie od początku, również jest wszystko dobrze dograne. Mamy bohaterów z poprzednich części, odwołania do wydarzeń, ale nie komplikują one czytania. W tym tomie mamy tajemnicę zaginięcia emerytowanego policjanta, syna pewnej pani inspektor, która to prosi o jej rozwiązanie Davida Rakera. Mimo, iż z początku byłam sceptyczna, to szybko się wciągnęłam i bardzo fajnie spędziłam z tą książką czas. Wiele razy zostałam zaskoczona i choć książka posiada sporo wątków, rozbudowaną fabułę, nie przytłoczyło mnie to, a wręcz przeciwnie. To po prostu bardzo dobry kryminał i kropka. A końcówka zaskakuje podwójnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 20:30 redhotblack dodał recenzję:
Wiele thrillerów opowiada o poszukiwaniach zaginionych osób, które przeradzają się w prawdziwą pogoń za prawdą. „Bardzo złe miejsce” to jedna z tych książek, które wciągają jak bagno, a po drodze kilka razy wypluwają i wciągają ponownie, by na sam koniec pozostawić czytelnika z wielkim „mindfuckiem”. Nie będzie to długa recenzja, ale bardzo konkretna: przeczytajcie to! Fabuła początkowo nie wydaje się bardzo skomplikowana, towarzyszymy Rakerowi w jego poszukiwaniach, obserwujemy prowadzone przez niego śledztwo. Im jednak bardziej ono postępuje, tym więcej ukazuje się wątków, ludzkich historii, osób w jakiś sposób zamieszanych w całą historię. Jest ona złożona i przemyślana, a wszystko logicznie się ze sobą łączy. Tu jest wszystko, co potrzebne w dobrym thrillerze. Trzymające w napięciu śledztwo, ogrom tajemnic rodzinnych i nie tylko, niebezpieczeństwo, akcja, a nawet szaleństwo. Akcja mknie do przodu coraz szybciej i nie zwalnia tempa praktycznie do ostatniej strony. Książkę czyta się szybko i w zasadzie nie sposób jej odłożyć, bo chcemy wiedzieć, co będzie dalej. Właśnie takie historie lubię!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 12:39 Varia dodał recenzję:
Wieczór spędzany z żoną. Leonard wychodzi z domu, żeby przynieść drewno do kominka i ślad po nim ginie. Rodzina mieszka na odludziu, więc nie możliwym jest, aby niezauważenie, ktoś obcy pojawił się na polu. Mężczyzna wyszedł w kapciach, bez ciepłej odzieży a jest środek zimy. Co się z nim stało? I czy fakt, że jest emerytowanym policjantem ma z tym coś wspólnego? Bardzo złe miejsce to piąty tom cyklu o Davidzie Rakerze. Dziennikarzu zajmującym się odszukiwaniem zaginionych osób. Tym razem David zaproszony zostaje do rozwiązania zagadki, która bezpośrednio zagrozić może jego życiu. W policyjnym świecie, nic nie jest do końca takie, jak się wydaje, a Leonard wiele razy nadepnął innym na odcisk. Natłok bohaterów i zdarzeń sprawia, że przez kolejne strony książki mkniemy niczym pocisk. Co więcej finał również nie spuszcza z tonu, a lektura zadowala poziomem skomplikowania sprawy. Jedyne czego mi brakowało, to historii Davida i wątków z jego życia prywatnego, choć z drugiej strony ma to też swoje plusy - biorąc się za Weaver'a nie miałam pojęcia, że zaczynam serię od środkowego tomu. Dzięki naciskowi na kryminalne sprawy, luki informacyjne są niezauważalne, a akcja miarowo posuwa się do przodu. Bardzo złe miejsce fanów rasowych kryminałów na pewno zadowoli. Jest tu napięcie oraz liczne zwroty akcji, wielbicieli obyczaju odsyłam jednak gdzieś indziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 12:42 czytasie dodał recenzję:
Już od dłuższego czasu nie miałam okazji czytać książki tego kalibru. Nieświadoma, iż jest to piąty z kolei tom przygód Davida Rakera, sięgnęłam po nią z myślą, że dostanę powieść grozy. Zaskoczeniom nie było końca, gdy ze strony na stronę okazywało się, że jest to kryminał, a co więcej – bardzo dobry kryminał! Nieznajomość poprzednich książek z serii w niczym nie przeszkodziła, wręcz przeciwnie, przekonała mnie do sięgnięcia po pozostałe tomy z serii przygód detektywa Rakera. Świat przedstawiony w lekturze to idealnie „mój” klimat. To coś, po co uwielbiam sięgać w zimowe i jesienne wieczory. Mamy tutaj tajemnicę, odrobinę grozy, mnóstwo zagadek i przeciwności, które główny bohater spotyka na drodze do odnalezienia prawdy. W ten świat przenikamy już od pierwszych stron. Autor nie owija w bawełnę, książka rozpoczyna się z przyjęciem sprawy przez Rakera i odtąd akcja pędzi jak szalona. Zabieg ten sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko, a krótkie rozdziały kończące się w kluczowych momentach nie pozwalają na oderwanie się od książki. Kolejnym atutem jest sam pomysł na fabułę. Wydawać by się mogło, że duży procent kryminałów przedstawia motyw zaginięcia, jednak jest kilka faktów, które sprawiają, że książka ta wydaje się być wyjątkowa. Trudna do odgadnięcia zagadka, mnogość wątków i postaci sprawia, że czytelnikowi nie jest łatwo stwierdzić, co zdarzyło się naprawdę. Próby odgadnięcia co się stało z Franksem kończą się fiaskiem z każdym kolejnym rozdziałem. Autor umiejętnie mąci w umysłach czytelników, aż do samego końca trzymając w niepewności. Akcja dzieje się w pięknym krajobrazie Angielskiego hrabstwa Devon, co dodatkowo podsyciło mój apetyt na tę lekturę. A niezwykle charyzmatyczny główny bohater nie ubiera tutaj maski superbohatera. Jest zwykłym człowiekiem, nie bojącym się porażek, popełniającym błędy, czasem lekko nieudolnym. Widać, że lubi to, co robi, mimo że zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie praca ta niesie za sobą. Zabrakło mi jedynie większej ilości informacji na jego temat. Autor potraktował go niestety dość zdawkowo, mogę mieć jedynie nadzieję, że poprzednie tomy rozwijają jego postać nieco bardziej. Podsumowując, jest to książka, którą polecam miłośnikom kryminałów. Zawiła akcja i mnogość wątków sprawią, że próby odgadnięcia zagadki zaginięcia Franksa nie będą łatwe. Napisana została fantastycznym językiem, który od razu trafia do odbiorców i sprawia, że nie da się od niej oderwać ani na chwilę. A dodatkowo ulokowanie sprawy w pięknym nadmorskim hrabstwie sprawia, że książka nabiera niesamowitego klimatu! www.czytasiee.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 14:24 Ice_Man dodał recenzję:
Świetna fabuła, świetni bohaterowie, świetnie trzyma w napięciu. Kolejna książka z cyklu "przeczytaj mnie od razu". Niezwykle barwne opisy poruszające wyobraźnie. Czytając czułem się jakbym był tuż obok bohaterów. Czekam na więcej. Super ! 5/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2018 o godz 13:24 Sabina Łyko dodał recenzję:
"Bardzo złe miejsce" to piąty tom cyklu o Davidzie Rakerze, prywatnym detektywie, który specjalizuje się w poszukiwaniach osób zaginionych. Pewnego dnia Leonard Franks, emerytowany policjant ze Scotland Yardu, wychodzi z domu po drewno i już nie wraca. Przez dziewięć miesięcy jego córka, Melanie Craw, próbuje rozwiązać zagadkę jego zniknięcia. W jaki sposób, w kilka minut, zniknął człowiek, którego dom był otoczony otwartą przestrzenią i wszystko było widoczne jak okiem sięgnąć? Gdy Melanie nie udaje się niczego wskórać, zwraca się do ostatniej osoby, z którą chce mieć kontakt. Do Davida Rakera, byłego dziennikarza, a obecnie detektywa, który nie raz nadepnął na odcisk policji, w tym samej Craw. Raker podejmuje się odnalezienia Leonarda, tym samym wkraczając na groźną ścieżkę pełną niebezpieczeństw, trudności, ryzykownych zdarzeń i …trupów. Każdy rozdział zaskakuje nas nowymi zdarzeniami i chodź mamy tu wiele opisów i czasem akcja jest przydługawa to wciąż z chęcią czyta się tę lekturę. Mnogość suspensów powoduje, że nie chce się jej przerywać, a musicie wiedzieć, że wydarzenia tak mieszają w naszych głowach, iż już wydaje się, że wiemy co i jak, gdy nagle autor zaskakuje nas nowymi faktami. I choć dzieje się dużo, to powieść jest przejrzysta i zrozumiała. Jest zbudowana w bardzo przemyślany i staranny sposób, co daję przyjemność z czytania. Książka pisana jest dwutorowo. Mamy wydarzenia pisane pierwszoosobowo, przez samego detektywa, oraz wydarzenia sprzed lat pisane w trzeciej osobie, a opowiadające o wydarzeniach dotyczących pewnej kobiety. Z czasem oba wątki zaczynają do siebie pasować i pokazują kolejny obraz prawdy. Końcówka książki to już same bomby! Już myślimy, że wszystko wiemy, a tu nagle bum! Ponownie już jesteśmy pewni i znowu szok! Do tego otwarte zakończenie, które już zapowiada kolejny świetny thriller! Tego nie można przegapić :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 19:35 zolzaniezla dodał recenzję:
Leonard Franks - emerytowany policjant z nieposzlakowaną opinią, wzór do naśladowania dla podwładnych. Kochający oraz troskliwy mąż i ojciec. Pewnego dnia wychodzi z domu po drewno do kominka i nie wraca... Dosłownie jakby rozpłynął się w powietrzu. Policyjne śledztwo utyka w martwym punkcie i nie przynosi żadnych rezultatów. Melanie Craw, córka Leonarda, która poszła w jego zawodowe ślady, prowadziła śledztwo na własną ręke. Jej również nie udało się trafić na żaden trop zaginionego ojca. Po 9mięsiącach od zniknięcia, zdesperowana postanawia poprosić o pomoc osobę z którą nigdy nie chciała mieć nic wspólnego. Człowieka, który niejednokrotnie nadepnął policji na odcisk. Detektywa, który tropi zaginione osoby i robi to naprawdę dobrze. Wszystko wskazuje na to, że zniknięcie Leonarda jest powiązane z głośną sprawą sprzed wielu lat - z morderstwem młodej dziewczyny. Co takiego odkryje detektyw David Raker, że życie jego i jego najbliższych znajdzie się w niebezpieczeństwie? "Nie oceniaj książki po okładce". Nie tym razem 😁 Kiedy tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że MUSZĘ ją przeczytać! I jak nigdy nie powstrzymało mnie to, że książka jest piątą częścią z serii o detektywie. Zazwyczaj nie czytam książek "ze środka" dlatego miałam pewne obawy gdy ją zaczynałam. Początkowo trochę ciężko było mi się wczuć ponieważ temat nawiązywał do życia prywatnego Davida z przeszłości, ale trudności szybko minęły i po kilku rozdziałach książka porwała mnie bez reszty 😍 Po przeczytaniu od razu zaczęłam szukać poprzednich tomów, ale niestety są to stare wydania, niedostępne już w księgarniach 🙁 Wielka szkoda, że wydawnictwo Albatros nie wznowiło poprzednich części... Za to mam wielką nadzieję, że doczekam się 6 tomu, a zakończenie "Bardzo złego miejsca" na to wskazuje 😍 Książka równie dobra jak okładka 😀 Polecam! 8/10 ☆
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-08-2018 o godz 11:57 pirrania dodał recenzję:
Fabuła trzymająca w napięciu. Do samego końca jesteśmy zaskakiwani zwrotami akcji. Fajna pozycja dla osób lubiących dobry thriller.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2018 o godz 20:43 millawia dodał recenzję:
„Bardzo złe miejsce” Tima Weavera to bardzo dobry kryminał. Powieść zawiera w sobie wszystkie niezbędne elementy budujące fantastyczną, pełną napięcia fabułę – ciekawego bohatera, intrygującą zagadkę, nieoczekiwane zwroty akcji. Piąty tom serii o przygodach Davida Rakera to naprawdę świetna propozycja dla wszystkich miłośników detektywistycznych opowieści. Zagadka kryminalna w „Bardzo złym miejscu” stoi na naprawdę wysokim poziomie. Sprawa, która zostaje zlecona głównemu bohaterowi dotyczy zniknięcia poważanego, emerytowanego szefa wydziału zabójstw i poważnych przestępstw Scotland Yardu. Mężczyzna wychodzi z domu i znika – dosłownie. Wokół stojącego na uboczu domu brak śladów przemocy, wydaje się, że w pobliżu budynku nie przebywała żadna osoba trzecia, która mogłaby porwać Leonarda Franksa, zaginiony nie przejawiał żadnych oznak mających świadczyć o tym, że chce opuścić rodzinę. Sprawa zniknięcia mężczyzny jest bardzo tajemnicza i intrygująca… Co się stało z Leonardem Franksem? Jak doszło do zaginięcia? Czy doszło do jakiejś zbrodni? Jeśli tak, to co stało się z ciałem? Pytania mnożą się w zastraszającym tempie, a wolno rozwijająca się akcja powieści długo nie daje czytelnikowi pożądanych odpowiedzi. Tim Weaver wie, jak zbudować fabułę, by zaciekawić odbiorcę i utrzymać jego uwagę. Choć na początku historia śledztwa prowadzonego przez Davida Rakera wydaje się nieco monotonna, szybko pojawiają się trzymające w napięciu zwroty akcji. Pisarz manipuluje swoim bohaterem i czytelnikiem w taki sposób, że oboje tracą grunt pod nogami i zaczynają zastanawiać się, o co w ogóle chodzi w całej sprawie - kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem; kto chce pomóc, a kto przeszkadza; jakie tajemnicze wydarzenia stoją za zniknięciem emeryta? Napięcie rośnie ze strony na stronę, by wybuchnąć z pełną siłą w zaskakującym finale. Jeżeli należycie do grona czytelników ceniących emocjonujące i nieoczywiste zagadki kryminalne, to gorąco polecam Wam lekturę powieści Tima Weavera.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-08-2018 o godz 21:55 Pani Pisarka dodał recenzję:
Leonard Franks to emerytowany policjant, który wraz z żoną Ellie przeprowadza się do Dartmoor, by zamieszkać w domku położonym na odludziu, wśród wrzosowisk. Choć to spełnienie ich marzeń, radość nie trwa długo. Pewnego dnia Leonard wychodzi z domu po drewno do kominka i już nie wraca. Znika w niewyjaśnionych okolicznościach, bez świadków, dowodów i wskazówek. Kiedy policyjne śledztwo nie przynosi żadnych rezultatów, córka Franksa, Melanie, łapie się ostatniej nadziei na odnalezienie ojca i zwraca się z prośbą o pomoc do Davida Rakera - byłego dziennikarza, który obecnie zajmuje się odnajdywaniem zaginionych osób. Nie mając pojęcia co tak naprawdę kryje się za zniknięciem Leonarda, podejmuje się zlecenia, ściągając przy tym niebezpieczeństwo nie tylko na siebie, ale też na swoich bliskich. Bardzo złe miejsce to jedna z tych książek, do których nie sposób przyczepić się o cokolwiek. Świetnie skonstruowana fabuła wartka akcja i historia, która z strony na stronę wciąga nas w wir wydarzeń niełatwych do przewidzenia. Napisana z lekkością, w sposób wyważony i pozbawiona wątków rozpraszających uwagę czytelnika, co uważam za wielki plus - przekłada się to na przyjemne i szybkie czytanie. Autor sprytnie oparł fabułę na kłamstwach, sekretach i detalach, które niespodziewanie zmieniają bieg wydarzeń, wodząc za nos nie tylko głównego bohatera, ale też nas - czytelników. Akcja powieści prowadzona jest dwutorowo - wątek teraźniejszości, który poznajemy z perspektywy Davida zostaje urozmaicony o wstawki z przeszłości - fragmenty sesji psychologicznych oraz życia nieznajomej nam kobiety. Na pierwszy rzut oka, ba - przez długi czas, ciężko powiązać te dwa wątki. Wydaje się, że nie mają ze sobą nic wspólnego, jednak rozdział po rozdziale, pojedyncze puzzle układanki zgrabnie tworzą logiczną całość, a odkrywana historia zaskakuje coraz bardziej. Rozdziały, choć krótkie, kończą się w taki sposób, że czytając komentowałam głośno - "To niemożliwe!", "Bez jaj!" i "O co w tym wszystkim chodzi?". Poważnie wciągnęłam się w poszukiwania Franksa, a klimat powieści, jaki stworzył autor pozwolił na przeniknięcie do świata bohaterów i zmierzenie się z tajemnicą na swój sposób. A uwierzcie mi - rozwiązanie tego śledztwa to nie lada wyzwanie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2018 o godz 17:56 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Leonard Franks, darzony powszechnym szacunkiem i sympatią policjant zajmujący się sprawami zabójstw, po długiej i owocnej karierze przechodzi na emeryturę i przeprowadza się wraz z żoną do oddalonego od zabudowań domu na wrzosowiskach. Idylla małżeństwa nie trwa jednak długo. Pewnego dnia Leonard wychodzi do szopy po drewno do kominka i nigdy nie wraca. Dziewięć miesięcy później, gdy policyjne śledztwo zamiera w martwym punkcie, córka Leonarda zwraca się z prośbą o pomoc do Davida Rakera, specjalisty od odszukiwania osób zaginionych. Raker szybko odkrywa, że honorowa i prawa twarz Franksa, którą wszyscy znali, nie była tą prawdziwą, a za tajemnicą jego zniknięcia kryje się wiele kłamstw. Poszukiwania stają się coraz niebezpieczniejsze, ponieważ ktoś próbuje przeszkodzić Rakerowi w odnalezieniu Franksa. Mężczyzna nie należy jednak do osób, które łatwo zniechęcić i odwieźć od raz postawionego sobie celu. Od dłuższego czasu miałam ochotę na tego typu kryminał: śledztwo, poszukiwania, zagadka i trupy. Chociaż znacznie częściej czytam powieści z gatunku fantastyki i młodzieżówki, to właśnie tego typu historie lubię najbardziej. Nic na to nie poradzę: pociągają mnie (oczywiście w książkowym świecie) mroczne, tajemnicze sprawy, okupione dużą ilością ofiar. Miałam więc pewne oczekiwania wobec Bardzo złego miejsca, chociaż było to moje pierwsze spotkanie zarówno z Timem Weaverem, jak i z cyklem o Davidzie Rakerze. Czy książce udało się spełnić je w stu procentach? Historię poznajemy z dwóch perspektyw: pierwszą z nich jest perspektywa byłego dziennikarza, obecnie zajmującego się poszukiwaniem zaginionych, Davida Rakera, który prowadzi śledztwo w sprawie zniknięcia Leonarda Franksa. Rozdziały prowadzone z punktu widzenia Rakera przeplatają się z tymi, w których jesteśmy świadkami sesji terapeutycznych młodej kobiety, której imię przez długi czas pozostaje nieznane. Zabieg prowadzenia akcji dwoma torami jest o tyle bardziej intrygujący, ponieważ początkowo ciężko jest dostrzec związek, jaki ma życie kobiety z zaginięciem Franksa. Autor raz za razem, w dosyć niespiesznym tempie, odkrywa przed czytelnikiem kolejne elementy układanki. Muszę przyznać, że złożoność całej zagadki zniknięcia Leonarda Franksa jest imponująca. Autor stworzył tak zawiłą, szczegółową fabułę, że wątpię, aby przeciętny czytelnik, niemający nic wspólnego z dochodzeniem policyjnym, mógł dotrzeć do sedna sprawy samodzielnie. Czy jest to wada, czy zaleta… to zależy. Z jednej strony nie można zarzucić książce przewidywalności i zbytniej prostoty, jednak ja osobiście w pewnych momentach czułam się nieco przytłoczona mnogością szczegółów. Nie ukrywam też, że z chęcią wysnuwałabym własne przypuszczenia co do losu Franksa, jednak było to bardzo trudne. Fabuła książki jest doskonale przemyślana, lecz nie pozostawia czytelnikowi szansy na prowadzenia dochodzenia na własną rękę. Akcja powieści toczy się w dosyć niespiesznym tempie. Czasem aż zbyt wolnym. Od czasu do czasu aż by się chciało ujrzeć jakiś mocniejszy moment, który zmroziłby krew w żyłach. Nie mogę powiedzieć, że książka jest nudna, bo byłoby to nieprawdą, jednak na przestrzeni prawie 550 stron, które czytałam z przeciętnym, ale jednak, zainteresowaniem, brakowało mi czegoś, co wgniotłoby mnie w fotel i porwało całkowicie. Trzeba jednak przyznać, że końcówka książki należy do udanych – ilekroć miałam wrażenie, że moment kulminacyjny jest już za mną i nic nowego nie będzie w stanie mnie zaskoczyć, okazywało się, że autor miał jeszcze jedną niespodziankę w zanadrzu. Dochodzimy teraz do największego problemu Bardzo złego miejsca. O ile warstwie zagadkowej tej książki niczego nie brakuje i daje się ona lubić, to całe tło historii leży i kwiczy. Mam na myśli to, że powieść buduje w zasadzie sama sprawa zaginięcia Franksa i nic poza tym. Gdzie są intrygujący bohaterowie? Gdzie wzmianki o ich przeszłości? Przecież główny bohater, David Raker, nie składa się tylko i wyłącznie z prowadzonych dochodzeń, a jednak jest przedstawiany tak, jakby w istocie tak było. Wprawdzie poznajemy postać jego córki, lecz brak jej dokładniejszego opisu. Również wspomnienie o żonie Rakera jest tak ubogie, że w zasadzie nic nie znaczy. O samym Rakerze wiemy tyle, że pracował kiedyś jako dziennikarz, a teraz poszukuje osób, po których ślad zaginął, nie jest też z tego względu zbytnio lubiany przez policję. I to w zasadzie wszystko. Na początku myślałam, że mam problem z zapamiętaniem bohaterów dlatego, że jest ich tak wielu, ale powód był inny – z braku charakterystycznych cech zlewają się oni w jedną masę, nie zapadają w pamięć i brak im charakteru. Gdy teraz, kilka dni po skończeniu lektury, myślę o Bardzo złym miejscu, mam już wrażenie, jakby wspomnienia o tej książce powoli ulatywały z mojej głowy. Pamiętam, że czytało mi się ją względnie przyjemnie, a zaginięcie Leonarda Franksa było sprawą pełną kłamstw i fałszu. Ciąg dalszy: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2018 o godz 14:53 czyczytasz dodał recenzję:
Leonard Franks to zasłużony londyński detektyw, który zakończył karierę w policji i wraz z żona Ellie wyprowadził się do niewielkiego miasteczka Dartmoor, gdzie prowadzi szczęśliwe życie na emeryturze. Wszystko zmienia się gdy pewnego dnia Leonard wychodzi po drewno do kominka i znika bez śladu. Po wielu miesiącach bezskutecznych poszukiwań rodzina zaginionego wynajmuje Davida Rakera - specjalistę od spraw beznadziejnych. Jaka tajemnica kryje się za zniknieciem Franksa? Jak duże niebezpieczeństwo grozi detektywowi, który usilnie próbuje odkryć prawdę? "Bardzo złe miejsce" to historia o poszukiwaniu nie tylko zaginionego mężczyzny ale również o poszukiwaniu prawdy, sprawiedliwości i wybaczenia. Już od samego początku wiadomo było, że nie będzie to zwykłe zaginięcie i że musi ono wiązać się z wydarzeniami z przeszłości Franksa. Nikt jednak nie spodziewał się, że prawda, która zostanie odkryta wywróci dotychczasowe życie bohaterów "do góry nogami". Zaginiony mężczyzna skrywa latami sekret, ktory zmieni zupełnie tok wydarzeń. Akcja budowana jest stopniowo i z wyczuciem co pozwala czytelnikowi na dokładną analizę i ocenę sytuacji. Nie oznacza to jednak że czytelnik będzie się nudził! Nieugięty i odważny detektyw Raker odkryje nawet najgłębiej ukrywane sekrety i nie cofnie się przed niczym aby poznać prawdę - całą prawdę.A gdy wydawało mi się, że wiem juz wszystko - zostałam ponownie zaskoczona. Książka z pewnością zostanie w mojej pamięci na dłużej z powodu intrygujacej zagadki, barwnych bohaterów i skrywanych przez nich tajemnic, które calkowicie mnie zaskoczyły. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli gatunku !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-08-2018 o godz 15:09 Anonim dodał recenzję:
Do jej przeczytania skłonił mnie sam krótki opis znajdujący się na okładce z tyłu. Były policjant z wydziału zabójstw Leonard, wychodzi z domu tylko na chwileczkę...po drewno do kominka...i już nie wraca! Jak to możliwe! Brrrr..... Śledztwo staje w martwym punkcie. Żadnych śladów i poszlak od miesięcy. Zdruzgotana rodzina prosi o pomoc Davida Rakera - specjalizującego się w poszukiwaniu osób których nie może znaleźć nikt inny... W książce dzieje się bardzo dużo, akcja jest niezwykle dynamiczna. Niekiedy wątki są naprawdę przerażające! W niebezpieczeństwie znajdzie się nie tylko David ale też osoby dla niego ważne. Prawda jest okrutna... Mam nadzieję że po przeczytaniu tak krótkiej "recenzji" macie ochotę na więcej...i więcej! ;) Nie lubię zdradzać szczegółów, bo przecież cała przyjemność w czytaniu to ta niewiedza i tajemnica. Jakże mogłabym Wam ją zdradzać? ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2018 o godz 15:30 Katarzyna86 dodał recenzję:
Wspaniałe małżeństwo z długoletnim stażem. Opuszczają Londyn, aby zamieszkać w wymarzonym domu. Idylla nie trwa jednak długo. Podczas gdy Ellie przygotowuje herbatę, jej mąż Leonard wychodzi za róg domu po drewno do kominka i już nie wraca. Dziewięć miesięcy później, gdy śledztwo policyjne utyka w martwym punkcie córka Leonarda zwraca się do jedynej osoby, która może odnaleźć jej ojca. Do Davida Rakera specjalizującego się w odnajdywaniu osób zaginionych- żywych lub martwych. Raker szybko odkrywa, że za zniknięciem Leonarda kryje się sieć kłamstw. Detektyw coraz bardziej wciąga się w mroczne tajemnice. Poza tym zaczyna zdawać sobie sprawę, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony. Z wielką przyjemnością i zainteresowaniem przeniosłam się w świat wykreowany przez T. Weavera. Autor trzyma tempo, skłania do refleksji, zastanowienia się, zwraca uwagę na istotne detale, miejsca, zachowania swoich bohaterów. Książki nie sposób odłożyć, póki się jej nie przeczyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.