Balsamistka (okładka  miękka, 10.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 25,61 zł

25,61 zł 39,99 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Miastem wstrząsa seria okrutnych morderstw dokonywanych na mężczyznach. Ofiar nic nie łączy: to zamożny prawnik, znany właściciel nocnego klubu, wreszcie recydywista – handlarz narkotykami. Policja nie może trafić na trop mordercy. Kiedy kolejnego ranka zostają znalezione następne zwłoki, zagadkę na własną rękę postanawia rozwikłać emerytowany detektyw. Czuje, że jeśli się nie pospieszy, wkrótce pojawią się kolejne ofiary. Młoda kobieta z zawodu jest balsamistką zwłok. Jej zadanie to wyprawiać ludzi w ostatnią drogę na ziemi z pięknymi twarzami. Trafiają do niej także zwłoki zamordowanych kobiet. I fotografie, które dostaje od ich bliskich… Drogi balsamistki i detektywa nieoczekiwanie się przecinają. On liczy na jej pomoc przy rozwikłaniu najtrudniejszego śledztwa w jego karierze. W dodatku detektyw jest przekonany, że grozi jej niebezpieczeństwo. Co jest prawdą, a co zmyśleniem?  Kto jest w niebezpieczeństwie, a kto panuje nad sytuacją? W rzeczywistości nic nie jest tym, czym się wydaje.

„Balsamistka” to tajemnice i zaskakujące zwroty akcji z okrutnymi zbrodniami w tle. Thriller Magdaleny Adaszewskiej - debiut powieściowy autorki znanej z literatury faktu - z pewnością zaskoczy zakończeniem. 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1280043824
Tytuł: Balsamistka
Autor: Adaszewska Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Harde
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-27
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 25 x 137
Indeks: 39864390
średnia 4,6
5
21
4
4
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
17-11-2021 o godz 19:37 przez: Małgosia | Zweryfikowany zakup
Świetny ,doskonale napisany kryminał. Ciekawe ,silne charaktery zwłaszcza kobiet. Zaskakujący finał....obiecujący,że będzie dalszy ciąg
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
21-03-2022 o godz 21:52 przez: Teresa | Zweryfikowany zakup
Czyta się fajnie ale jest trochę chaotyczna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2022 o godz 08:22 przez: Marta | Zweryfikowany zakup
Świetna książka !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2021 o godz 12:17 przez: miszkamyki
Świetny, trzymający w napięciu thriller także o tym, że czasem pod płaszczem normalności kryje się ktoś głęboko zaburzony.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-01-2022 o godz 13:59 przez: książki Haliny
„Balsamistka” jest debiutem Magdaleny Adaszewskiej, która do tej pory specjalizowała się w tekstach publicystycznych do znanych magazynów, takich jak „Elle”, „Twój styl”, czy „Pani” oraz biografiach sławnych osób z showbiznesu. Postanowiła napisać thriller, a raczej moim zdaniem kryminał. Na rynku powieści kryminalnych, który jest już jakoś ukształtowany, trudno debiutantom wpaść na jakiś nietuzinkowy pomysł, by przyciągnąć uwagę czytelników. Ogromnym atutem tej książki jest to, że czyta się ją dość szybko, chociaż autorka nie ułatwiła życia czytelnikowi. Mnogość postaci i wątków, zawiła fabuła i mnóstwo poruszonych problemów. O nudzie nie ma mowy, ale na koniec pozostało parę ale… Magdalena Adaszewska miała świetny pomysł na fabułę i ma niewątpliwie talent do tworzenia kryminalnych historii, jest jednak parę niedociągnięć, ale warto przymknąć na nie oko, żeby nie psuć sobie przyjemności z czytania. Maszynista Daniel Kryński, emerytowany policjant Wiktor Lorenc, dziennikarka śledcza Monika Biel i Amelia Rosa balsamistka. Każde z nich ma swoją historię, swoją przeszłość, swoje demony, które ich dręczą. Próbują normalnie żyć, lecz zdarzenia z przeszłości im na to nie pozwalają. Tkwią niczym ciernie, w zabliźnionej ranie, lecz każdy nieostrożny ruch, wspomnienie powodują, że boleśnie przypominają o swojej obecności. Każde z bohaterów ma swoją narrację i swoją historię do opowiedzenia. Daniel nie potrafi zapomnieć o zamordowanej przed laty córce, oraz żonie, która go zostawiła, po tragedii. Traci za jednym zamachem rodzinę i nie potrafi normalnie funkcjonować. Wiktor nie może się pogodzić z faktem, że gdy był blisko rozwiązania sprawy brutalnych morderstw, zostaje nagle oskarżony o zagubienie akt i wysłany na emeryturę. Stracił w jednej chwili ukochaną pracę i przyjaciół. Monika tyle lat boryka się z tym co spotkało ją w domu dziecka. Niekochana, poniżana nie rozumie, dlaczego tak się działo, a jedyna osoba, która jej okazała serce nie żyje. Została zamordowana. I Amelia balsamistka, najbardziej tajemnicza, nieoczywista postać z całej czwórki, o której nie wiadomo zbyt wiele. Jedynie na podstawie jej dziennika, można domniemywać, że jej przeszłość nie była wcale kolorowa i ma ogromny związek z jej ojcem, który wcześniej podobnie jak ona przygotowywał zwłoki do pogrzebu. Poświęciła się całkowicie swojej pracy. Jej misją jest balsamowanie zwłok, przygotowanie zmarłych do ostatniej drogi, żeby rodzina miała przed oczami piękny obraz swoich bliskich, zanim ich pożegnają ostatecznie. Swoją drogą nie miałam pojęcia o tym, że istnieje taki zawód. W pewnym momencie drogi tej czwórki nieoczekiwanie się łączą, za sprawą kolejnych brutalnych morderstw. Giną zarówno dziewczyny, jak i ich oprawcy. Autorka ma talent, a jej powieść potencjał. Historia, którą zawarła na zaledwie 300 stornach, mogłaby zapewnić fabułę, co najmniej trzem książkom. W „Balsamistce” porusza całe mnóstwo problemów dotyczących dzisiejszych czasów. Handel żywym towarem, narkotyki, złe relacje rodzinne, traumy z przeszłości, domy dziecka i ich bezduszny system, młodociane prostytutki, wyuzdane zachcianki wysoko postawionych i bogatych starszych panów oraz korupcja w policji. Największe wrażenie na mnie, zrobił chyba wątek młodych dziewczyn z bogatych domów, które szukały akceptacji u starszych kochanków. Zmusiło mnie, to do refleksji nad tym, co popycha młode, ładne, skromne dziewczyny z dobrego domu, z którego wychodziły bez słowa, szły nie wiadomo dokąd i nie wiadomo z kim, szukając potwierdzenia własnej wartości. Zastanawiał fakt, co takiego działo się w za zamkniętymi drzwiami w pozornie wspaniałych rodzinach, że szukały szczęścia na zewnątrz. Bogaci rodzice, którzy przy pomocy pieniędzy zapewniali swoim córkom wszystko. Wszystko, prócz miłości. I jeszcze domy dziecka, przerażający obraz bezdusznego systemu, gdzie dzieci doświadczają przemocy, są wykorzystywane i zastraszane. Nikt ich nie kocha i nikt im nie pomaga. „Balsamistka” wzbudziła niekłamany zachwyt czytelników, natomiast mnie po przeczytaniu tej pozycji pozostał pewien niedosyt. Początkowo trudno było mi nadążyć za mnogością wątków, zmieniającą się ciągle narracją, zwłaszcza że są cztery i ciągle zastanawiał mnie udział wszystkich tych osób w historii. W którymś momencie staje się to jasne, ale nadal uważam, że wystarczyłaby zupełnie jedna narracja, Moniki, dzielnej i sympatycznej dziennikarki, która próbuje wyręczyć nieudolne działania policji i na własną rękę odkryć kto stoi za morderstwami pozornie niepowiązanych ze sobą mężczyzn. Pomimo że nie trudno było wytypować, postać zabójcy, to narracja pozostałych lekko zwodzi i zaciemnia obraz, ale to na plus. Nie ma tu typowego wglądu w sprawę, bo śledztwa nie prowadzi żaden zawodowy detektyw, tylko dziennikarka śledcza i były policjant, ale to także na plus. Na minus natomiast to, że autorka zostawiła mnie z wieloma pytaniami, na które nie znalazłam odpowiedzi, chyba że „Balsamistka” będzie miała swoją kontynuację
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2021 o godz 19:02 przez: Ewelina
Przy tej książce miałam więcej dreszczy niż przy gorączce! Kto z nas nie lubi czytać o malowaniu czy zszywaniu zmarłych? Kto czytając wyobraża sobie zapach chłodnego ciała, które wymaga zacerowania niczym przedarta skarpetka? Kto lubi książki z dreszczykiem przepełnionym strachem o swój los po śmierci? Czy dalibyście się spalić czy też doznać ożywionego makijażu będąc już w trumnie? Czy jest ktoś chętny? Pamiętajcie, że później nie będzie już odwrotu... Sięgnęłam po tą książkę, bo bardzo spodobała mi się okładka. Już na pierwszej stronie ujrzałam spory i przejrzysty druczek, gdzie kartki niemal same się przede mną rozkładały. Rozpoczęta historią, która jest zaledwie zalążkiem strachów i próśb o niespełnienie w przyszłości. Do tego wartka akcja, która chce, byśmy sami snuli domysły. Odważna bohaterka, która jest pewna, że poradzi sobie z zadaniem i przeszłość, która powraca niczym bumerang. Kim jest osoba, która masakruje mężczyzn? Czy prawdą jest, że z kim przystajesz, takim się stajesz? Po co ktoś miałby tak okrótnie krzywdzić mężczyzn, którzy na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego? Dlaczego uważa się, że sprawcą jest mężczyzna? Czy zawsze należy zakładać, że kobiety są słabe i bezbronne? Niesamowity kryminał, którego posmakowałam z przyjemnością. Z początku treść łączy nam wiele spraw, ale bądźcie uważni, bo nie wszystko jest tym, co się wydaje. Czasem ktoś ma po prostu wielką wyobraźnię. A wy lubicie dostawać fotografie osób, które zmarły? Czy wam też się wydaje, że ciała ludzkie kryją w sobie niebywałe tajemnice? Czy jako zwłoki potrafią się do nas dostosować, czy to my dostosujemy się do nich? Ja wiem, że każdy z nas ma różne gusta i guściki, ale jeśli lubicie dobrze prowadzone kryminały, to ta książka będzie dla was idealna. Cieszy mnie, że nie mam w rodzinie balsamistki:-)) Marzeniem pisarza jest napisać dobrą książkę. Marzeniem czytelnika jest przeczytać dobrą książkę. Czy zatem wiele razy trzeba powtarzać, że to wszystko znajdziecie właśnie tutaj?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2023 o godz 11:48 przez: ananke144_czyta
Młoda, delikatna, tak piękna... Kwitesencja kobiecości. Eteryczna uroda, dziewczęcy urok, jakiś magnetyzm płynący z subtelnej fizjonomii. I ta nieodłączna czerwień szminki na idealnie skrojonych ustach... . Wszystko ma jednak swoją drugą, ciemną stronę. Za fizycznym pięknem mogą się kryć demony, jakie ciężko sobie nawet wyobrazić. Artefakty przeszłości powodują, że człowiek jest życiowo sparaliżowany. Biegnie nieustannie przed siebie, a jednocześnie goni w miejsca i chwile ukryte w zakamarkach przeszłości, określające człowieka tożsamość. "Przemoczony", "skatowany"- leczy rany, dusząc się w swojej życiowej klaustrofobii i klatce samotności, która staje się nie tylko wyborem, ale sposobem na życie. . Autorka kreśli portrety kobiet o nieprzeciętnej urodzie i emanujących jakimś wewnętrznym światłem, które oddziałuje na innych. Pozornie silnych i pewnych siebie, ale wewnętrznie pokiereszowanych, porzuconych i odrzuconych, w których sercach trwa nieustanna walka z potworami przeszłości. Portrety mężczyzn to również obraz wojny toczonej ze swoimi traumami, porażkami i wyobrażeniami. Stajemy "oko w oko" ze złem. Ma ono tutaj różne oblicze- przemoc, gwałt, sadyzm, demoniczna zbrodnia. Dostajemy mieszankę tego, co najokrutniejsze. Autorka z emfazą kreśli także obraz pracy balsamistki zwłok, ukazując śmierć jako rodzaj rytuału przejścia. Te fragmenty w większości stanowią zapiski w formie dziennika tytułowej bohaterki. Mają w sobie coś hipnotyzującego, kryjąc też niezwykłą emocjonalność. Atmosfera jest ciężka, dziwna, nieco upiorna. Klimat budowany jest dzięki plastyczności języka, co widać w przypadku opisów zjawisk pogodowych. Przyroda współgra z tym, co dzieje się w głowach bohaterów oraz skażonych złem zaułkach Poznania. Całość wydaje się nieco nierzeczywista, oniryczna, ale zdecydowanie jest w tym klimat. Sieć wzajemnych powiązań między bohaterami może zaskoczyć, a tytułowa balsamistka to postać niezwykle intrygująca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2022 o godz 22:02 przez: Justyna
Gdy w mieście zaczyna dochodzić do morderstw wykonywanych na mężczyznach, dziennikarka Monika Biel wyczuwa dobry temat. Jednakże sprawa jest dla niej ciężka, a miasto, do którego musi się udać, rozdrapuje głębokie rany. Dziennikarka nie odpuszcza, gdy pojawiają się kolejne martwe osoby, nastolatki. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, i aby zapobiec kolejnych niewinnych ofiar, zaczyna prowadzić swoje własne śledztwo. Na jej drodze pojawia się wiele osób. Te, które chcą jej pomóc rozwikłać sprawę i te, które od wielu lat są prześladującym ją koszmarem. Monika, walcząc z demonami przeszłości, coraz bardziej zbliża się do rozwiązania sprawy. Jednak nie spodziewała się, jaki będzie finał tej zagadki. Że morderca, a jednocześnie bohater był jej kimś bliskim. Balsamistka to debiut, który uważam za naprawdę udany. Książka ma w sobie przede wszystkim zagadkę. Zagadkę, którą można szybko rozwikłać, ale pomimo tego, chce się czytać do ostatniej strony. Ogromnym plusem jest narracja kilkuosobowa, dzięki czemu mogłam bardziej zagłębić się w tej historii. Poznać myśli kilku osób i spojrzeć na sprawę z kilku perspektyw. Choć z samego początku nieco się zagubiłam, ale odnalazłam dobrą drogę ;) Co do bohaterów, autorka świetnie wykreowała każdego z nich, ale uważam, że balsamistkę najlepiej. Jej dzienniki, które zostały wplątane w całość, najbardziej mnie zachwycały. To były te momenty, kiedy czytałam na jednym wdechu. Dlaczego? Choć to dziwne, to zachwyciło mnie, że tak pięknie opowiadała o ostatniej drodze zmarłych. Sądziła, że jest z nimi do samego końca i pomaga im przejść na drugą stronę. Swoimi zdolnościami sprawiała, że czuli się “lepiej”. Uważam, że fabuła została bardzo dobrze poprowadzona. Nie będę pisać nic więcej, odpowiednie informacje są w opisie wydawnictwa. A po resztę musicie sięgnąć do książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2021 o godz 19:35 przez: Anonim
Miasto zalewa seria brutalnych morderstw. Przypominają one zabójstwa, które popełniono w Poznaniu 10 lat temu i sądzono wtedy, że zdemaskowano mordercę. To wywołuje niepokój wśród mieszkańców i wzbudza zainteresowanie Moniki Biel - dziennikarki śledczej - która postanawia powrócić do Poznania i zająć się sprawą tajemniczych morderstw. Czy Monice chodzi wyłącznie o złapanie mordercy? A może powrót do miasta jest jedynie okazją, by zmierzyć się z przeszłością... Jaki udział w tym wszystkim ma tajemnicza postać tytułowej balsamistki? Ta powieść wywołała we mnie podwójną frajdę. Nie dość, że posiada mega wciągająca fabułę, to zapadła mi w szczególną pamięć z powodu możliwości bycia w miejscach, w których popełniono zbrodnie. Czymś niesamowitym było dla mnie to, że codziennie przejeżdżałem tramwajem koło torów, na których (oczywiście w książce!) odnaleziono zwłoki. Niekiedy miałem wrażenie, że akcja powieści dzieje się w moim prawdziwym życiu, a ja jestem obserwatorem brutalnych zdarzeń, które obecnie dzieją się w Poznaniu. To powodowało, że rozwikłanie sprawy morderstw jeszcze bardziej mnie ekscytowało! Uważam tę książkę za naprawdę świetnie napisaną. W tym roku mam szczęście do dobrych debiutów, lecz ten znajduje się w mojej czołówce. Wspaniale czytało się powieść, która została tak dobrze napisała. Jestem zauroczony stylem pisania autorki i niespodziewanymi zwrotami akcji. Ogromnym plusem tej książki są postacie, które pisarka wykreowane świetnie, a zwłaszcza intrygującą tytułową balsamistkę. Mega polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2023 o godz 20:55 przez: zaczytana_mama_dwojki
Kto morduje kobiety, a kto mężczyzn? Czy mamy do czynienia z seryjnym? A może sprawców jest kilku? Kim jest piękna, młoda balsamistka? By rozwiązać zagadkę morderstw do akcji wkracza charyzmatyczna dziennikarka, a pomagać jej będzie emerytowany policjant. Najmocniejszą stroną tej powieści są postaci kobiece. Zagłębiamy się w ich psychikę. Przyczyn tego, kim się stały należy szukać daleko w przeszłości. Trudne dzieciństwo, przykre doświadczenia z młodzieńczych lat, wszystko to głęboko zakorzeniło się w umysłach tych intrygujących kobiet. Balsamistka to książka, która tylnymi drzwiami wyśliznęła się na szczyt mojego stosu hańby. Po świetnej "Córeczce" musiałam od razu poznać poprzednią książkę Autorki. Niestety tym razem aż takiego zachwytu nie było. Jak dla mnie fabuła jest zbyt chaotyczna i lekko przekombinowana. Akcji brakuje płatności, przez co ciężej było mi wczuć się w klimat. Nie rozumiem także rozbieżności nazwisk w obu książkach. Przekładając ostatnią stronę zaczęłam się zastanawiać, czy może coś mi zwyczajnie umknęło, lub nie zrozumiałam części treści. Biorąc pod uwagę, że pierwszy przeczytałam prequel liczyłam, że ta część będzie ściśle powiązana i płynnie połączona. Nie do końca tak było. Podobało mi się za to zakończenie i to, jak Autorka połączyła wątki. Mimo małych zgrzytów chętnie sięgnę po kolejną książkę Pani Magdaleny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-11-2021 o godz 12:30 przez: monia.czyta
Historia kryminalna w której poznajemy dziennikarkę śledczą Monikę Biel oraz Amelie Rosa. Amelia pracuje w zakładzie, który oferuje usługi balsamacji ciał, tanatokosmetologii i tanatopraksji. Na pewno się jeszcze nieraz powtórzę, ale uwielbiam debiuty. A szczególnie takie debiuty, które chce się po prostu czytać. Zagadnienie balsamistyki było mi obce, więc bardzo się zaciekawiłam! Autorka od samego początku zauroczyła mnie swoim stylem i narracją z perspektywy wielu osób. A niektóre opisy naprawdę wywoływały u mnie gęsią skórkę. Ta pozycja trzymała mnie w fajnym napięciu do samego końca. Jak na debiut, to fabuła została fajnie poprowadzona, rozdziały krótkie, dużo dialogów i świetnie wykreowane postacie. Historia przeplatana notatkami z dziennika, wprawiała mnie w zdezorientowanie. Nie miałam pojęcia co czeka mnie dalej. Snułam swoje teorie i byłam dość blisko tego, jak ta historia się zakończyła. Nie ma tutaj typowego śledztwa, bo prowadzi je dziennikarka i były policjant ale nie czuję się zawiedziona. Z miłą chęcią odkrywałam kolejne karty. Jakoś po dwustu stronach czasami gubiłam się w pędzącej akcji, ale ogólnie to był bardzo mile spędzony czas i mam ochotę na więcej! Gratuluję tak dobrze napisanego debiutu! Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2022 o godz 19:01 przez: Klaudia
Za mną kolejny udany debiut autorski, czyli Balsamistka autorstwa Magdaleny Adaszewskiej. Można wyczuć początkujące pióro, mimo to ciekawy pomysł i intrygująca konstrukcja narracji sprawiają, że fabuła wchłania od samego początku 🔥 Dwie kobiety o zupełnie różnych charakterach. Jedna to silnie stąpająca po ziemi i dążąca zawsze do celu dziennikarka śledcza, a druga – delikatna i tajemnicza balsamistka, przygotowująca zmarłych do ich ostatniej podróży. Drogi obu kobiet krzyżują się podczas śledztwa związanego z seriami drastycznych morderstw dokonanych na młodych dziewczynach oraz dojrzałych mężczyznach. Monika Biel wraca do Poznania, w którym studiowała, aby rozwikłać zagadkę seryjnego mordercy. Na miejscu poznaje Amelię, z którą od pierwszej chwili czuje niezwykłą nić porozumienia. Jak się szybko okazuje, obie kobiety skrywają jakąś tajemnicę z przeszłości...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-01-2022 o godz 07:05 przez: ja_carpe_diem
Dwie kobiety, dziennikarka i balsamistka. Pierwsza ma swoją historię, która spina całość powieści, druga wyprawiając ciała na drugi brzeg, prowadzi z nimi dialog. Dwie enigmatyczne kobiety. Morderstwa i śledztwo. Całość zdarzeń spowita tajemnicą i mrokiem. Bardzo dobrze rozpisany pomysł. Trzymający w napięciu. Trochę eteryczny i mglisty. Czysty tekst, bez zgrzytów i zahaczeń. Nie mogłam się oderwać i musiałam poznać zakończenie, które dość szybko przewidziałam. Zostało poprowadzone zbyt marginalnie do całości, ale nie popsuło przyjemności czytania. Mam nadzieję, że Autorka pokusi się o kolejny tom. Miałam dreszcze gdy pomyślałam o malowaniu zwłok. Zimnym, sztywnym ciele. O dotykaniu...brrr Gratuluję debiutu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 19:49 przez: Anonim
Przypadek, a może raczej przeznaczenie sprawiły, że podczas pobytu w sanatorium natrafiłem na FB na krótki opis "Balsamistki". Tytuł był na tyle intrygujący, że nie mogłem się powstrzymać, by sięgnąć dalej. Kupiłem i w jeden wieczór i poranek przeczytałem całość. Impuls zachęty Autorka zawarła w pierwszej frazie: "Widzę, jak mój ojciec maluje umę­czone ciała. Mam zakaz wcho­dze­nia do budynku, który nazywa pra­cow­nią, ale mogę sobie bez prze­szkód wyobra­żać, co się w nim znaj­duje. Cza­sami jed­nak zakra­dam się tam. Mam na to swój spo­sób". Nie żałuję żadnej minuty z pierwszą książką Magdaleny Adaszewskiej. Czekam na kolejne, o których donoszą życzliwe wiewiórki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2021 o godz 20:10 przez: Alicja Maciejewska
Świetna książka . Wartka akcja , seria morderstw , tajemnicza piękna kobieta , mroczna przeszłość, zaskakujące zakończenie - wszystko co powinno być w dobrym kryminale. Bardzo dobrze i lekko się czyta . Widać ogromny potencjał w autorce . Już czekam na jej kolejne pozycje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 20:25 przez: Dorota Sikorska
Trudno napisać książkę, która zaskakuje a tutaj proszę udało się!! Nie mogłam przestać czytać. Ilość pojawiających się postaci i to że nic nie jest oczywiste bo każdy może być tym złym zbija z tropu. Świetny debiut!!! Czekam na ciąg dalszy. BRAWO!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 19:37 przez: maczek1966
POLECAM 👌 Warto zarwać noc, pełna napięcia, nieoczekiwane zwroty akcji i zaskakujące zakończenie...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2021 o godz 08:10 przez: Dariusz
Ksiazka znakomicie napisanachoc autorki nie lubie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2021 o godz 19:52 przez: Anonim
Świetna książka! Super się czyta. Napięcie jest!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 19:15 przez: Anonim
Świetna książka, wciąga mocno. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Utopay. Przyszłość wystawia rachunek Opracowanie zbiorowe
5/5
57,31 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego