Bądź blisko (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 27,53 zł

27,53 zł 42,00 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Życie przybiera różne kolory. Nigdy nie jest czarno-białe, a czasami nawet potrafi zaskoczyć paletą barw.

Kontynuacja książki "Kiedy nadejdziesz", która bardzo poruszyła czytelniczki, wywołała emocje i nie pozwoliła o sobie zapomnieć.

Ciąża Marii, która nosi dzieci Aleksandry, przebiega nie bez problemów.
Komplikują się również stosunki obu bohaterek z ich mężami. Kiedy wychodzi na jaw tajemnica, nikt nie przypuszcza, że ujawnią się dużo bliższe stosunki pomiędzy paniami, aniżeli te wynikające jedynie z umowy.

Dla dobra dzieci zarówno Aleksandra, jak i Maria muszą stawić czoło trudnościom. Czeka je długa droga do osiągnięcia emocjonalnej i finansowej stabilizacji. Obie próbują również zawalczyć o miłość.

Czy jednak wystarczy im sił i determinacji? Czy realizując cel, nie zatracą samych siebie? Czy dane im będzie zakosztować szczęścia?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Bądź blisko
Seria: Kolory szczęścia
Autor: Karpińska Anna
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 440
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-18
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 250 x 60 x 200
Indeks: 40799605
średnia 4,6
5
33
4
11
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
04-05-2022 o godz 18:41 przez: Teresa | Zweryfikowany zakup
Ciekawa kontynuacja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2022 o godz 11:02 przez: RAFAŁ KOZŁOWSKI | Zweryfikowany zakup
Ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2022 o godz 14:28 przez: FioletowaRóża
W niedługim odstępstwie czasowym miałam okazję zapoznać się z najnowszym cyklem książkowym wydanym spod pióra Anny Karpińskiej. Mam na myśli oczywiście cykl pt. KOLORY SZCZĘŚCIA. Aktualnie ukazała się jego druga część zatytułowana „Bądź blisko”. Warto jednak podkreślić, że najlepiej będzie, jeśli fani literatury zagłębią się na początku w pierwszej części- myślę, że prędzej zrozumieją wszystkie wątki, niczego nie pominą. Tom pierwszy kończy się bardzo emocjonująco, co jest na pewno celowym i udanym zabiegiem literackim zastosowanym przez Annę Karpińską. Zapewniam wszystkich odbiorców, że już pierwszy rozdział „Bądź blisko” niejednego z nas wbije w fotel, a my będziemy wręcz jak gąbka pochłaniać kolejne dialogi. Okaże się bowiem, że ścieżki życiowe Aleksandry i Marii połączą się ze sobą jeszcze mocniej, jeszcze intensywniej. Sama rola Marii jako surogatki nie będzie jedynym elementem, który nie pozwoli kobietom o sobie zapomnieć. Jaką relacją obdarzą się bohaterki i dlaczego powiedzenie ŚWIAT JEST MAŁY będzie idealnie pasować do fabuły książki? O tym niech przekonają się sami czytający, a zapewniam, że warto to zrobić. Maria Leśniewska nadal będzie uczęszczać do tego samego lekarza prowadzącego jej ciążę, doktora Witaja. Jak to jednak w życiu bywa, wspólne plany Oli i Marii nie będą takie proste i bajkowe. Doktor Witaj nie serwuje bowiem wyświechtanych frazesów, tylko nakreśla zarówno dobre, jak i złe informacje. Czego od doktora Witaja dowie się Maria i jak będzie przebiegać jej ciąża? Czy Aleksandra dalej podtrzyma swoją chęć bycia matką? O tym, jaką przyszłość zafundowała bohaterkom pisarka, warto samemu się dowiedzieć. Poza wątkiem ściśle dotyczącym Marii-surogatki autorka zadbała także i o to, aby wyjaśnić bardzo niekorzystne postawy mężów bohaterek. Zarówno mąż Oli, Jan, jak i wybranek Marii, Władek, wywrócą życie kobiet dosłownie do góry nogami. Mogę potwierdzić, że ich „pomysły” na życie mogą niejednego odbiorcę wprawić o szybsze bicie serca. Warto podkreślić, że w obu częściach cyklu wszelkie kwestie prawno-medyczne zostały wyjaśnione niezwykle precyzyjnie i klarownie. Osoby niezaznajomione jak dotąd z tematyką matek zastępczych, a także i z kwestiami rozwodowymi dowiedzą się, czy w Polsce hasło surogatka to proces karalny. Po drugie- kto, w oczach prawa, jest tak naprawdę matką i ojcem dziecka urodzonego przez surogatkę? Co wpisuje się w akcie urodzenia? Jestem pewna, że autorka, podczas zbierania materiałów, rozmawiała z niejednym prawnikiem, co także czyni ją wyjątkową. Anna Karpińska nie napisała bowiem niczego nieprawdziwego, tylko wprowadziła czytelników we wszystkie nieznane nam dotąd procedury. Brawo! Czy w tak zawiłych sprawach prawno- medycznych można jeszcze znaleźć miejsce na wątek miłosny? Anna Karpińska udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że tak! Życie miłosne Oli i Marii zostało już w pierwszej części wystawione na próbę, a w najnowszej części ich rozterki jeszcze bardziej się nasilają. Czy w życiu kobiet pojawią się osoby, które będą je wspierać, kochać, rozumieć? Czy obie panie dadzą sobie jeszcze szansę na normalne, rodzinne, ustabilizowane życie? Ja tego zdradzać nie chcę, jednak wiem, że ten wątek nie zostanie przez czytelników potraktowany po macoszemu. Po przeczytaniu obu tomów zadałam sobie mnóstwo ważnych pytań. Zastanawiałam się, jak tak naprawdę można interpretować hasło RODZINA? Wiadomym jest, że nie ma rodzin, które nigdy się nie kłócą, lecz ile tak naprawdę jesteśmy zrobić dla najbliższych? Autorka zapewnia, że niektórzy są w stanie podpisać pakt nawet z samym diabłem, byle tylko pomóc najbliższym. Myślałam także o tajemnicach rodzinnych. Czy warto je ujawniać i niszczyć tym samym względnie panujący ład? Anna Karpińska tak ułożyła fabułę, że owych tajemnic w życiu rodzinnym Oli i Marii nie zabraknie. To, co jeszcze mnie zainteresowało, to tematyka prawdziwej przyjaźni. Tak jak i w pierwszym tomie, tak i teraz byłam oczarowana postawą Mileny, najlepszej przyjaciółki Oli. Kobieta oferowała swoją pomoc nie tylko wówczas, gdy chodziło o sprawy ciążowe. Dziś o prawdziwą przyjaźń jest niezwykle trudno, dlatego cieszę się, że autorka daje czytelnikom nadzieje na tak głęboką relację. O książce tej mogłabym pisać jeszcze wiele, ale bardzo chcę, by czytelnicy sami dokonali odpowiednich przemyśleń. Z mojej strony polecam cały cykl KOLORY SZCZĘŚCIA, jak i inne, różnie interesujące powieści pisarki. Czytanie ich nie będzie straconym czasem. Wydawnictwo Prószyński i S-ka także zasługuje na podziękowania- zarówno za wydanie tak ciekawej książki, jak i za jej udostępnienie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 13:35 przez: książki Haliny
Każdy, kto czytał pierwszą część dylogii Anny Karpińskiej – „Kolory szczęścia”, „Kiedy nadejdziesz”, z wielką niecierpliwością oczekiwał na jej ciąg dalszy, bo wciągająca i emocjonująca opowieść o dwóch zdeterminowanych kobietach, niespodziewanie się urwała. Teraz możemy czytać jej kontynuację, ale każdego, kto oczekuje szybkiego rozwiązania w "W bądź blisko", muszę rozczarować, gdyż historia ta toczy się powoli, a kobiety na swej drodze napotykają mnóstwo przeszkód, z którymi będą musiały sobie poradzić. Kontynuacja losów Marii i Aleksandry, jest tak samo emocjonująca jak poprzednia część. Setki wypowiedzianych i niewypowiedzianych słów, mnóstwo gestów, spojrzeń, przeżywanych i okazywanych emocji, zachowań, tajemnic. Aleksandra jest zszokowana tym, co dowiedziała się o przeszłości swoich rodziców, nie potrafi zaakceptować tajemnicy, która niespodziewanie wyszła na jaw. Nie przypuszczała, że los w tak nieoczekiwany sposób z niej zakpi i postawi na jej drodze Marię. Kobiety będą na zawsze połączone już nie tylko poprzez dzieci, których wspólnie oczekują, ale będzie to coś więcej. Sytuacja, w jakiej się znalazły, była bardzo trudna, ale czytelna dla każdej z nich. Maria wiąż, potrzebowała pieniędzy na operację Kaliny, a Ola pragnęła dziecka. Nieoczekiwanie każda z nich została opuszczona przez swojego męża. Maria dostrzegła, że człowiek, którego wybrała na swojego życiowego partnera, tak naprawdę jest skupiony tylko na sobie i nie liczy się z potrzebami rodziny, coraz bardziej się od niej oddala i po kolejnej burzliwej kłótni, porzuca rodzinę, a mąż Aleksandry poszukał sobie innej kobiety, która w naturalny sposób urodzi mu dziecko, a dodatkowo postanowił przy okazji rozwodu zadbać o swoje sprawy majątkowe, nie licząc się ze zdaniem Aleksandry, ani faktem, że ich rodzina ma się wkrótce powiększyć. Obie mają dylemat, jak postąpić, bo oprócz nękających je problemów rodzinnych dochodzi jeszcze ogromny lęk o nienarodzone dzieci. Lekarz nie pozostawia im złudzeń, jedno z nich jest bardzo chore i nie przeżyje prawdopodobnie porodu. Lęk obu kobiet narasta. Maria zastanawia się, czy Aleksandra, pomimo że mąż ją opuścił, w dalszym ciągu będzie chciała wychowywać dzieci lub dziecko. Aleksandra natomiast martwi się, czy Maria w obliczu zaistniałej sytuacji zechce oddać dzieci do adopcji. Nie są ze sobą szczere, nie potrafią być. Obie grają przed sobą i udają, że wszystko w porządku. Z dwóch bohaterek powieści, to Aleksandra wydała mi się bardziej empatyczna i otwarta na nowe relacje, natomiast Maria jest zraniona, zamknięta w sobie, boi się zaufać, bo nie wie, czy próba nawiązania dobrych relacji ze strony Oli nie są tylko podstępną grą. Każda z nich ma natomiast swojego anioła stróża. Aleksandra może zawsze liczyć na wspaniałą przyjaciółkę Milenę, która jest gotowa jej pomagać o każdej porze dnia i nocy, a Maria jest wspierana przez pensjonariuszkę Zosię, która jest dla kobiety niczym babcia, która doradza i podtrzymuje na duchu. Życie to nie bajka i kobietom nie wszystko wychodzi, tak jak sobie wymarzyły. Anna Karpińska podobnie jak w poprzedniej części świetnie poprowadzi narrację, zawiesza ją w najmniej oczekiwanym momencie, żeby oddać głos drugiej z kobiet. Ciągle balansowałam pomiędzy nimi i nie potrafiłam wybrać, której bardziej współczuję. Wydaje mi się, że moja sympatia do bohaterek była taka sama, tak bardzo chciałam, żeby się im udało. Powieść jest tak skonstruowana, że czyta się ją niczym najlepszy kryminał, pełna smutku i dramatu. Cały czas miałam jednak nadzieję, że na końcu pojawi się światełko w tunelu i bohaterki znajdą wyjście z tej skomplikowanej sytuacji w jakiej się znalazły, bo w tej plątaninie problemów, Maria i Aleksandra mają jeszcze szansę na miłość, która rodzi się niepostrzeżenie dla jednej z nich, a do drugiej powraca ta dawno zapomniana. Do końca powieści nie wiadomo jednak, czy kobiety znajdą swoje szczęście. Czy osoby, które spotkały, będą je wspierać i się o nie troszczyć? „Bądź blisko”, to nie jest książka, którą się bierze i odkłada, bo nie można przestać śledzić losów bohaterek. Anna Karpińska z dużą wrażliwością bez moralizowania i osądzania, przedstawiła tę niezwykłą historię dwóch kobiet, których życiowe ścieżki nieoczekiwanie się połączyły. Na koniec refleksje i ocenę postępowania Oli i Marii, pozostawia czytelnikowi. Piękna, wzruszająca, pełna emocji historia, w której najważniejsza jest miłość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-01-2022 o godz 23:39 przez: bookaholic.in.me
"Bądź blisko" to kontynuacja losów Aleksandry i Marii. Towarzyszymy im w ich codzienności i wraz z nimi przeżywamy troski dnia powszedniego. Choć mamy już w głowie zarys fabuły po lekturze pierwszego tomu, wiemy jakich wydarzeń można się spodziewać, to absolutnie nie odbiera to emocjonalności lekturze. Autorka oczywiście w tej historii również zaskakuje, a sploty kolejnych wydarzeń sprawiają, że cała opowieść angażuje czytelnika od początku do końca. Tym razem przeszłość uderzy w postaci z całą mocą i potwierdzi, że pewnych zdarzeń nie da się ukryć na zawsze. Ale także teraźniejszość nie będzie rozdawać najlepszych kart i wystawi obie kobiety na wiele prób. Czy uda im się znaleźć swoje szczęśliwe zakończenie? Maria boryka się z zagrożoną ciążą, a obciążenie psychiczne jest jeszcze większe niż zazwyczaj, przecież ma urodzić dzieci Borykom. Ma jednak swój cel, a dla ukochanej córki zrobi wszystko, by zapewnić jej godną przyszłość bez wózka. Los jej nie oszczędza, nawet w tak trudnym czasie. Małżeństwo z Władkiem przeżywa ogromny kryzys, kolejne wydarzenia w pracy stawiają przed nią jeszcze więcej wyzwań. Do tego musi poradzić sobie z faktami, na które absolutnie nie była przygotowana... oraz okiełznać nastoletnią córkę, co wcale nie będzie takie proste. Maria od lat musi mierzyć się z przeciwnościami właściwie w pojedynkę, a ciężar kolejnych problemów zaczyna ją przygniatać. Czy odnajdzie gdzieś wsparcie, które pozwoli jej przetrwać najgorszy czas i doczekać do rozwiązania- nie tylko problemów ale i ciąży? Aleksandra nie do końca akceptuje rzeczywistość, która stała się jej udziałem. Nie może uwierzyć w to, jak potoczyło się jej życie. Małżeństwo, które miało stanowić oparcie, legło w gruzach z dnia na dzień, a ona nie potrafi się w tym odnaleźć. Z niecierpliwością czeka na narodziny bliźniaków, choć zdaje sobie sprawę z tego, że wiele spraw może potoczyć się nie po jej myśli. To jednak stara się żyć myślą, że w końcu jej marzenie się spełni i zostanie matką. Ale jej mąż to jeden z wielu problemów, którym musi stawić czoła. Firma, o której prowadzeniu nie ma pojęcia, brak propozycji kolejnych zadań w pracy, perspektywa samotnego macierzyństwa, zawirowania w relacjach z matką... Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Autorka pokazała nam w książce wiele różnych barw miłości. Od tej szalonej, zbuntowanej, nastoletniej, przez tą trwająca od lat mimo niesprzyjających okoliczności, aż po dojrzałą, pewną, dotyczącą ludzi z przeszłością. Ukazuje, że prawdziwe uczucie może nas znaleźć w każdych okolicznościach niezależnie od wieku. I warto o nie walczyć. Daje nadzieję ale też przestrzega, że w życiu niczego nie można być pewnym i cała poukładana teraźniejszość może w każdej chwili runąć jak domek z kart. W powieści wielokrotnie pojawiają się także blaski i cienie rodzicielstwa, w odmiennych stadiach, a jednak łączy je to, że niezależnie od wieku, zawsze te relacje niosą ze sobą wyzwania. Trudno być rodzicem nastoletnim ale i dojrzałym. Trudno wychowywać nie tylko przedszkolaki ale i nastolatki. Trudno czasem przełamać pewne bariery i zbudować dobrą relację, gdy zarówno rodzic jak i dziecko są już dorośli. Jest to wyzwanie aż po kres dni. Autorka ukazuje także instytucję małżeństwa z różnych perspektyw. Mamy przykłady relacji, które nie przechodzą próby czasu ale i takie, które trwają aż do śmierci. Zamieszczone tu zostały ciekawe perspektywy różnych związków, ich blaski i cienie, nie tylko będące udziałem głównych bohaterek ale i postaci pobocznych. Każdy jednak poruszony w książce temat przestrzega, że życie pisze różne scenariusze i niczego nie można brać za pewnik. W powieści kontynuowany jest także wątek surogatki oraz braku jakiekolwiek ustawodawstwa w tej kwestii w polskim prawie. Z drugiej strony ukazane są luki prawne, które dzięki odpowiedniemu manewrowaniu wśród paragrafów, nie zabraniają takich praktyk. Jak widać jest wiele wątków, dla których warto sięgnąć po tę dylogię i zatopić się w życiu kobiet, które mogłyby obrazować każdą z nas lub nam bliskich osób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-01-2022 o godz 10:40 przez: Elżbieta
Bądź blisko to drugi tom powieści z serii „Kolory szczęścia”. Pierwsza część bardzo mnie wciągnęła, a zakończyła się w takim momencie, że nie mogłam doczekać się premiery drugiego tomu. Dziękuję zatem Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Otwierając pierwszą stronę, spodziewałam się, że od razu dowiem się, co się działo z Marią, jak zakończyła się jej dramatyczna sytuacja z ostatniej strony pierwszego tomu. Autorka trzymała mnie jeszcze jakiś czas w niepewności, dozowała informacje, przez co skala moich emocji była ciągle na wysokim poziomie. Z perspektywy czasu, uznaję, że był to dobry zabieg. Tak jak w tomie pierwszym, poznajemy historię z dwóch perspektyw, opowiedzianą oczami Marii i Oli, które łączy wspólna sprawa. Teraz już nie irytowało mnie to, że zarówno Maria, jak i Aleksandra relacjonują te same wydarzenia swoimi oczami. Forma tej powieści to właściwie taki pamiętnik więc osobiste wynurzenia bohaterek i nawet czasem nieskładne myśli są całkiem zrozumiałe. W pierwszym tomie nie byłam do końca zadowolona z tej formy, ale teraz ją doceniłam. Aleksandra rozpaczliwie pragnie być matką, niestety jej droga do macierzyństwa zakończyła się wynajęciem surogatki. Maria zdecydowała się na taki krok ze względu na córkę, której jedyną szansą na normalne życie jest kosztowna operacja w Szwajcarii. I tak oto losy kobiet zostały połączone. Każda z kobiet pragnie zrealizować największe marzenia, i choć są one różne, los w przewrotny sposób połączył te dwie teoretycznie obce sobie kobiety. Pozostałe postacie skonstruowane są bardzo przemyślanie. Poznajemy dokładniej przyjaciół i rodziny obu Marysi i Oli, a każda z osób ma określone zadanie, by całość opowieści była spójna. W tym tomie pojawia się też więcej dodatkowych wątków. Osobiste perypetie i zdarzenia zostały ukazane wnikliwie, z bardzo dużą dawką emocji, w które czytelnik łatwo może się wczuć. Muszę zwrócić też uwagę, z jakim oddaniem i pietyzmem autorka poprowadziła wątek łotewski. Opisy Rygi, domku w Jurmale są tak szczegółowe, nasycone słońcem i morską bryzą, że nawet tylko czytając o tym miejscu, można trochę odpocząć. Poczułam się zachęcona, by w planowaniu podróży, wziąć pod uwagę właśnie Rygę i jej okolice. Kolejny ważny i godny uwagi wątek to pokazanie, jak istotnymi i ważnymi instytucjami są domy spokojnej starości. Przyznajmy, temat osób w podeszłym wieku jest zazwyczaj pomijany, no bo, o czym tu pisać? Panuje powszechne przekonanie, że starość jest smutna i nudna. Pani Karpińska dobrze pokazała, że wcale tak nie jest, a jeśli ma się odrobinę empatii i chęci, wszędzie można stworzyć taką Jesienną Przystań. Wątek ważny, daję dużego plusa za to, że poruszono ten temat. Podobało mi się też to, że autorka poruszyła kwestie adopcji od strony prawniczej. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak skomplikowana jest to procedura i jak wielkiej siły psychicznej potrzeba, by wszystko zakończyło się sukcesem. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że z tej książki bije ogromny smutek. Oczywiście biorąc pod uwagę sytuacje życiowe, w jakich znaleźli się bohaterowie, jest to całkowicie zrozumiałe. Światełko w tunelu pojawia się tak naprawdę dopiero pod koniec książki. Osobiście nie jestem fanką tego typu zakończeń, ale w tym wypadku je akceptuję, biorąc pod uwagę ilość smutku przewijającego się przez właściwie dwa tomy. Mnogość relacji międzyludzkich i forma ich opowiadania sprawia, że nie sposób się nudzić podczas czytania, a przy okazji pojawiają się momenty refleksji nad własnymi sprawami i tym, czy o odpowiednim stopniu o wszystko zadbaliśmy. Oceniam książkę na 7/10 i polecam. To dobrze spędzony czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2022 o godz 10:02 przez: Inthefuturelondon
Anna Karpińska zachwyciła mnie swoją twórczością przy okazji książek z serii Chorwacka przystań. Tamte powieści pochłonęłam z niesłabnącym zainteresowaniem, więc nie dziwne, że postanowiłam powrócić do jej twórczości. Z ekscytacją przystąpiłam do lektury tej pozycji, choć gdzieś w środku tliła się niepewność. Czy ostatecznie było to tak dobre, jak ww. Chorwacka przystań? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tej opinii. Maria jest w ciąży, jednak pod sercem nosi dzieci Aleksandry, nie swoje. Ciąża jednak niestety nie obywa się bez problemów, a i relacje pomiędzy bohaterkami i ich mężami ulegają pogorszeniu. Pewnego dnia na światło dzienne wychodzi tajemnica, która okazuje się, że łączy Marię i Olę w sposób silniejszy, niż spisana umowa. Obie gotowe są stawić czoła problemom, byleby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i spokój. Miłość też daje o sobie znać i to coraz silniej – czy kobiety będą w stanie o nią zawalczyć? Czy w tym wszystkim nie zapomną o sobie? Pozwólcie, że zacznę od głównych bohaterek, ponieważ to one stanowią silny fundament dla całej historii. Marię polubiłam już od pierwszej chwili, gdy się pojawiła. Coś w tej postaci było takiego, co nie tylko mnie do niej przyciągało, ale i chwyciło za serce. Być może to jej przeżycia? Może jej sytuacja w domu? Nie wiem. Wiem jednak, że jeszcze długo o tej bohaterce nie zapomnę i cieszę się, że Anna Karpińska do swoich powieści wplata tak realistycznie wykreowane postaci. Aleksandra również zasługuje na uwagę i choć w pierwszej chwili nie zaskarbiła sobie mojej sympatii, to z czasem zrozumiałam ją i naprawdę polubiłam. Być może ona nie nosiła pod sercem dzieci i nie musiała znosić ciążowych dolegliwości, ale i tak jej życie nie było usłane różami. Bohaterka ta została równie dobrze wykreowana i mimo wszystko udało mi się z nią w pewien sposób związać. Po raz kolejny autorka oczarowała mnie słowem pisanym oraz stworzoną przez siebie historię. No i wiecie, nie było to coś wymyślnego, dookoła nie latały żadne smoki i nie ziały ogniem. Zachwyciła mnie jednak realność opisywanych zdarzeń i takie po prostu życie - nieidealne, w wielu odcieniach (nie tylko czerni i bieli), pokazujące, że może nam się dostać za nic i w najmniej oczekiwanym przez nas momencie. To wszystko sprawiło, że lektura Bądź blisko sprawiła mi ogromną przyjemność, a ja zapragnęłam poznać więcej powieści autorki. Dawno nie spotkałam się w książce z wątkiem surogatki, a to naprawdę ciekawy temat. Tutaj zostało to ukazane dobrze i w sposób interesujący. Mam wrażenie, że ten temat traktowany jest jak wielkie tabu, a za pomocą tej powieści autorka pokazuje, że nie powinno tak być. Kobieta, która pragnie dziecka, jest w stanie zrobić wszystko, by doczekać się swojego dzieciątka, i to nie powinno nikogo dziwić. Cieszę się, że został tutaj poruszony ten wątek i z pewnością stanowi on ogromny plus tej powieści. Ten tytuł zdecydowanie mogę polecić tym, którzy gustują w powieściach obyczajowych oraz tym, którzy takowej aktualnie poszukują. Prawdziwej, życiowej, z dobrze zarysowanymi bohaterami i zaskakującymi zwrotami akcji. Bo taka właśnie jest ta książka. Cieszę się, że miałam szansę ją poznać i z pewnością będę trzymać ją na półce z dumą. No i odpowiadając na pytanie ze wstępu: ta książka była zdecydowanie tak dobra, jak Chorwacka przystań.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2022 o godz 17:11 przez: Gabriela
„ Bądź blisko” to kontynuacja wzruszającej książki „Kiedy nadejdziesz?” Anny Karpińskiej. I muszę przyznać, że to kontynuacja naprawę udana. Tom pierwszy zaskoczył swoją historią, wywołał we mnie wiele wewnętrznych dyskusji, przemyśleń, długo nie mogłam przestać myśleć o bohaterkach. Dlatego czekałam z ogromną niecierpliwością na dalsze dzieje Marii i Aleksandry, których losy splotły się ze sobą w tak nietypowy sposób. Ciąża Marii, która jest surogatką dla dzieci Aleksandry, przebiega niestety z problemami. Jedno z dzieci okazuje się mieć poważną chorobę genetyczną, nie wiadomo, czy dożyje nawet do porodu. Prawidłowy rozwój drugiego stoi też pod dużym znakiem zapytania. Mąż nadużywający alkoholu i wyrzucony po raz kolejny z pracy też nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Kobieta ląduje nawet w szpitalu z krwawieniem. Stresuje się też swoją córką jeżdżącą na wózku inwalidzkim po ciężkim wypadku, która przeżywa pierwszą nastoletnią miłość. Aleksandra zaś nie tylko musi się zmierzyć się ze świadomością o chorobie jednego dziecka i niepewnym losie drugiego, ale również ze zdradą męża i chęcią jego odejścia do innej kobiety. Kobiety, która spodziewa się jego dziecka. Co jest ogromnym ciosem dla niej po sześciu poronieniach. Dodatkowo, umiera jej mentor, którego książek jest tłumaczką- łotewski pisarz. A matka po śmierci ojca znajduje sobie przyjaciela, czego nie umie zaakceptować. Życie obu kobiet coraz bardziej się komplikuje, a kiedy przez przypadek wychodzi na jaw tajemnica dotycząca ich obu, okazuje się, że ich relacja jest znacznie bliższa niż się spodziewały. Każda w inny sposób próbuje radzić sobie z tymi informacjami, ale obie wiedzą, że dla dobra dzieci muszą stawić czoło wszelkim trudnościom. Aleksandra, pomimo rozpaczy wywołanej odejściem męża, z pomocą bliskich chce zawalczyć o majątek, bo firma należała przecież do jej ojca, jest to więc jej spuścizna. Musi tez myśleć o zabezpieczeniu finansowym swojej przyszłości. Maria, odnajduje bezpieczną przystań z dala od męża alkoholika, w domu przyjaciółki swojej matki. Dla niej najważniejszy jest spokój niepełnosprawnej córki, to przecież po to nosi ciąże innej kobiety, żeby Kalinka mogła przejść kosztowną operację i zacząć znowu chodzić. Pojawiają się też mężczyźni. Aleksandra spotyka swoją dawną miłość z czasów studenckich i coraz bardziej szuka z nim kontaktu. Maria dużo czasu spędza z kolegą z pracy. Każdy z nich ma tez trudne przeżycia. Czy uda im się odnaleźć siebie nawzajem? Każdy potrzebuje miłości, czy jednak bohaterowie będą mieć wystarczająco siły i determinacji w sobie, by o nią zawalczyć? Jak potoczy się relacja obu kobiet? Czy wyjawiona tajemnica ją wzmocni, czy jednak zniszczy? I czy obie będą w stanie zaznać szczęścia? Musicie koniecznie przekonać się sami. Książka, przy której na pewno się wzruszycie, ale też pośmiejecie, czasami też zastanowicie. Pewnie wywoła ona w was wewnętrzną debatę, czy jakieś ważne, głębsze przemyślenia. Bo tak naprawdę ta książka to takie podsumowanie Życia, które, jak pokazuje autorka nie oferuje nam tylko czerni albo tylko bieli. Dostajemy w prezencie od losu całą tęczę kolorów. Musimy tylko umieć je w sobie odnaleźć, bo szczęście, tak samo jak miłość, nie jedno ma imię, czy kolor. Brawo dla Prószyński i S-ka za wydanie tak pięknej książki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2022 o godz 20:11 przez: Kacper
"Bądź blisko" Anna Karpińska Maria od kilku miesięcy nosi pod sercem bliźniaki Oli. Kobieta zdecydowała się na pozostanie surogatką z powodu choroby córki, która wymaga kosztownej operacji za granicą, a rodzina ledwo wiąże koniec z końcem. Podczas trwania ciąży na jaw wychodzą kolejne sekrety, które na zawsze odmienią życie obu przyjaciółek... "Bądź blisko" to jedna z tych historii, które pochłaniają czytelnika od pierwszych stron. Autorka konstruuje wszystko tak, aby sukcesywnie odkrywać przed nami kolejne rozdziały z życia Oli i Marii, a jednocześnie wzbudzać naszą ciekawość i podsycać zainteresowanie, które nie słabnie do zakończenia lektury książki. Co prawda nie znajdziemy tutaj nagłych, niespodziewanych, wyskakujących znienacka zwrotów fabularnych, które kierują historię na całkiem inny tor, ale Karpińska rozkłada całość tak równomiernie i starannie, że jako czytelnicy po prostu musimy poznać dalszy ciąg snutej przez nią opowieści. Co ciekawe, autorka tworząc "Bądź blisko" posłużyła się perspektywami dwóch głównych bohaterek, dzięki czemu poznajemy punkt widzenia obydwu, ich pogląd na każdą sprawę. Anna Karpińska utkała opowieść nadzwyczajną, a tym samym przyziemną i życiową bowiem przedstawia problemy zwykłych ludzi w sposób ujmujący, chwytający za serce i niezwykle angażujący. "Bądź blisko" jest poruszającą, uwrażliwiającą powieścią, która opowiada o różnych obliczach miłości, przyjaźni, nadziei, ale także tęsknocie i stracie. Bohaterki powieści pomimo tego, że los nieustannie rzuca im kłody pod nogi, nie tracą pogody ducha, radości z życia, a w trudnych sytuacjach dają z siebie wszystko, by sprostać problemom. Nie wierzą w wiecznego pecha, ale nadzieję pokładają w sobie, wierzą w siebie, ufają prawdzie, którą ludzie przekazują sobie od stuleci - po burzy wychodzi słońce. Mimo wszystko Karpińska unika torpedowania nas tanimi frazesami, nie twierdzi, że człowieka nie czeka w życiu nic złego, ale w sposób nieco zawoalowany próbuje utwierdzić nas w przekonaniu, że szczęście jest dane każdemu, ale czasem przyćmiewają je problemy w życiu, nasze małe dramaty, tragedie każdego z nas. Autorka ilustruje przed czytelnikiem opowieść pełną gracji, lekkości, napisaną z niespotykaną harmonią i pokojem; pokazuje, że życie mieni się milionem barw nie zawsze czarno-białych, uświadamia też, że powinniśmy się cieszyć chwilą, nawet tą najkrótszą, najmniejszą, bo wszystko może się zmienić w ułamku sekundy, jak śpiewał niezapomniany Krzysztof Krawczyk - "To, co dał nam świat, niespodzianie zabrał los...". Wyjątkowy jest nawet styl pisania autorki, który charakteryzuje się melodyjnością, nutką liryzmu i poetyckości. Pióro Karpińskiej jest bardzo delikatne, subtelne, nadwyraz piękne, ale nietrudne i przyjemne w odbiorze. Podsumowując, "Bądź blisko" Anny Karpińskiej od pierwszego do ostatniego zdania czytałem z rozrzewnieniem, z wypiekami na twarzy i kręcącą się w oku łzą wzruszenia. Jest to opowieść niesłychanie ciepła, otulająca, komfortowa, będąca miłą odskocznią od zabieganej codzienności. Jednak nie można tej historii klasyfikować jako zwykłą obyczajówkę, bo zdecydowanie jest czymś więcej! Z pewnością sięgnę po jeszcze inne pozycje tej autorki, ponieważ tą jestem oczarowany. ⭐8/10 Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-02-2022 o godz 16:26 przez: Magdalena
Książka "Bądź blisko" to dla mnie jakby stanięcie w lustrze, po to, aby spojrzeć sobie w twarz i odpowiedzieć na pytanie, czy nie oceniam, czy nie pogardzam? Okazywało się, ze szkodą dla mnie, że nie wypadam na tym sprawdzianie zbyt dobrze. Nie wybrałam tej książki sama - gdy Wydawnictwo Prószyński i S-ka, zwróciło się z zapytaniem, czy chciałabym właśnie ją zrecenzować, po przeczytaniu tytułu, opisu, przyjrzeniu się pięknej okładce zgodziłam się i na nią oczekiwałam. Przestraszyłam się po opiniach, że książka jest bardzo trudna, że mówi o bardzo ciężkich doświadczeniach i wyborach. Współczesnych. Mogłam się tylko domyślać, co to mogą być za wybory. Miałam obawę, że jako osobie wysoko wrażliwej będzie mi trudno przez nią przebrnąć i nie przyjąć na siebie tak trudnych emocji. I okazało się prawdą, że autorka postawiła swoich bohaterów wobec całej gamy wydarzeń, jakie mogą człowiekowi posypać życie. Każdy kolejny rozdział to prawdziwy wachlarz emocji, które przenikały się we mnie i dotykały. Okazywało się jednak, że gdy tylko ją odkładałam moje myśli biegną, by dowiedzieć się, co będzie dalej. W pewnym momencie rzeczywiście przyszło mi do głowy, że to niemożliwe, by to wszystko się wydarzyło nagle u kilku osób na raz, że za dużo tego złego... Takie rzeczy się nie dzieją w takim natężeniu. Niewiarygodny zbiór wypadków. Myślałam pobyć chwilę w dystansie z tą książką, aby uświadomić sobie, że tak - te wszystkie katastrofy życiowe i ich natłok są możliwe, gdy... nie żyje się z Bogiem. Uświadomiłam sobie, że ja umiem nie tylko wyobrazić sobie wiele z tych uczuć, ale i przypomnieć. Niewiele brakowało, a stanęłabym na miejscu którejś z bohaterek... Na którym naprawdę nie chciałabym stanąć. Myślałam także o tym, jak to jest gdy stajesz wobec kogoś, kto dokonał już wyboru, z którym zupełnie się nie zgadzasz, gdy Twoja wiara (która wyciągnęła Cię z największego dna) zupełnie temu wyborowi zaprzecza. I bohaterki książki także wiele razy zadają sobie same pytanie: "Czy Bóg mi wybaczy?" Te momenty były dla mnie najbardziej wzruszajace i pobudzające do refleksji. Sama się zastanawiałam, jak ja spojrzałabym na sytuację bohaterem, gdybym którąś z nich znała, spotkała się z nimi w prawdziwym życiu... Pani Anna Karpińska podjęła się niełatwego zadania ujęcia w jednej książce tak wielu trudnych wątków. Czasem język, bądź tłumaczenia, bywały dla mnie zbyt zawiłe, czasem musiałam wrócić kilka zdań wyżej, aby zrozumieć kontekst - tak wiele się działo i tak wiele postaci się przewijało. Łatwo nam jest poradzić przed podjęciem konkretnych działań, trudniej gdy ktoś postawił nas przed faktem dokonanym. Gdy nie można już poradzić, by nie podejmować się danego kroku, a przyjąć drugiego człowieka z jego wyborami, słabościami, upadkami... Nie myślę, że do końca trafione są słowa, że jest to przepiękna historia o dążeniu do szczęścia... Jest to z pewnością bardzo trudna i skomplikowana historia... I miejmy nadzieję, że na końcu jej naprawdę znajdzie się szczęście, dla każdego z jej bohaterów. Rozmyślając nat tymi wszystkimi trudnościami, wyborami, przypomniały mi się słowa Jezusa: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!». J 8,11
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2022 o godz 15:15 przez: Sylwia
Co prawda nie czytałam tomu pierwszego, na pewno nadrobi, ale książka "Bądź blisko" bardzo przypadła mi do gustu. Historia dwóch kobiet. Marii, która jest w ciąży z bliźniakami. Jedne z chłopców ma wady genetyczne, które nie dają mu szans na normalne życie. Druga kobieta jest Aleksandra, dla której Maria ma urodzić bliźniaki w zamian za pieniądze na operacje córki. Maria to młoda kobieta, która zrobi wszystko, by zdobyć pieniądze na operacje dla nastoletniej córki Kaliny. Dlatego decyduje się zostać matka zastępczą dla Aleksandry i po urodzeniu oddać jej dzieci. Z prawnego puntu widzenia jest ich matką z biologicznego matką jest Aleksandra i jej mąż. Maria oprócz zagrożonej ciąży, boryka się problemami w pracy, mężem, który jak się okazało znalazł sobie inna. Do tego problemy z nastoletnią córką, która przeżywa wyjazd swojego chłopaka. Całość okraszona wiadomością, że była adoptowana. Aleksandra to młoda kobieta, która od zawsze pragnie zostać matką. Wraz z mężem podejmują trudną decyzję o wynajęciu Marii jako matki zastępczej. Z czasem między kobietami nawiązuje się więź, która łączy ich nie tylko poprzez dzieci, które nosi Maria. Jak się okazuje łączy ich nie tylko to ale i więzy krwi. Aleksandra i Maria są biologicznymi siostrami. Ola chce by stały się dla siebie nimi naprawdę. Maria podchodzi sceptycznie, ale z czasem i ona się otwiera. Obie kobiety łączy także rozpad związków. Maż Aleksandry odchodzi do innej, z która będzie miał dziecko. Odcina się do dzieci, które ma mieć z Olą. Jedynie zależy mu na pieniądzach i firmie, która razem z Ola odziedziczył po jej ojcu. Mąż Marii po stracie pracy wpadł w alkoholizm i uciekł do swojego brata. Małżeństwo nie pretrwało. Dla obu kobiet jednak zaświeci słońce jeśli otworzą się na nową miłość. Historia wzruszająca, niejednokrotnie sprawiająca, że łzy staja w oczach. Oprócz historii Marii i Oli, mamy szereg pobocznych trudnych historii. Jak ta Juliana, Janisa, Wiesi, Zosi, Walerii czy nawet matki głównych bohaterek Jadwigi. Postacie są świetnie wykreowana, ani nie przesadzone, ani nie są płytkie. To moje kolejna spotkanie z ta autorka i wiem, że książki wychodzące spod jej pióra zawsze mają głębszą wartość. Autorka podejmuję tu trudne tematy. Mamy tu wiele wzlotów i upadków, rozterek głównych bohaterek, które oprócz strachu o nienarodzone dzieci, mają wiele problemów w życiu codziennym Z pozoru są zupełnie inne ale łączy jej ta sam empatyczna natura. Ola, mimo że ma pieniądze, dzieli się niemi nieżądająca nic w zamian. Maria i jej córka są dla niej rodziną, którą los odebrał jej przez decyzje w młodości matki. Nie nadrobi straconego czasu ale wie, że dla rodziny zrobi wszystko. Maria to skromna kobieta, mimo że podjęła się urodzenia dzieci dzięki temu zarabia na operacje córki nadal ma wyrzuty sumienia. Nie chce zawieść ani Oli, ani Kaliny. Zakończenie bardzo optymistyczne. Obie kobiety odnajdują swoje szczęście. Ola stworzyła nową rodzinę z Janisem, jego synem i swoim synkiem. Maria wraz z Julianem i jego synem.i Kaliną, której operacja się udała. Oprócz tego obie kobiety czeka nowa rola i nowe wyzwanie ....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2022 o godz 20:35 przez: Anna Pruska
„Bądź blisko” Anny Karpińskiej to powieść z serii „KOLORY SZCZĘŚCIA”. Kontynuacja losów bohaterek z książki „Kiedy nadejdziesz”. W pierwszym tomie mało szczęścia. Dominuje kolor szarości. Nie ma happy endu, na który czytelnik cały czas liczy zaangażowany emocjonalnie w życie Marii i Aleksandry. Autorka pozostawia czytelnika z wielką niewiadomą i to na wielu płaszczyznach. Historia dwóch boleśnie doświadczonych przez życie kobiet nie pozwala o sobie zapomnieć. Z nadzieją na lepsze jutro dla bohaterek czytelnik sięga po drugi tom serii. Fabuła powieści „Bądź blisko” jednak to nie bajka, ale samo życie. Ono nigdy nie jest czarno-białe. Potrafi wprawdzie zaskoczyć paletą barw, ale kolory ciepła rzadko dominują. Tak też jest w życiu bohaterek powieści. Aleksandra z utęsknieniem oczekuje narodzin swoich synów. Cały czas ze świadomością, że tylko jeden jest zdrowy. Drugi jeśli w ogóle przeżyje będzie niepełnosprawny. Martwi się, że będzie samotną matką. Istnieje ogromna różnica między macierzyństwem a ojcostwem. Mąż z którym się rozwodzi okazuje się wyrachowanym draniem. Maria natomiast jako zastępcza matka drży o maleństwa, które nosi pod sercem. Boi się komplikacji. Musi urodzić choć jedno żywe dziecko, by wywiązać się z umowy i tym samym zyskać pieniądze na operację córki. Ją również zawodzi mąż. Nie pracuje. Nawet nie szuka zatrudnienia. W żaden sposób nie jest wsparciem dla zdeterminowanej, a przecież niebywale silnej żony i matki. Obie kobiety muszą sobie radzić same. W życiu jednak czasami pojawia się Anioł Stróż. Wtedy też zaczynają się wkradać jasne i cieple kolory. Okazuje się, że Aleksandra może liczyć na wsparcie Janisa. To mężczyzna, którego w młodości darzyła silnym uczuciem. Maria natomiast nieoczekiwanie otrzymuje ogromne wsparcie zarówno ze strony pensjonariuszki domu opieki w którym pracuje jak i ze strony kolegi z pracy. Obie kobiety są silne i zdeterminowane, by osiągnąć założony cel. Bez względu na rodzinne komplikacje. Zarówno Jan jak i Władek zawodzą na całej linii. Mało tego, na jaw wychodzi tajemnica, która może wiele, a nawet wszystko zmienić w życiu obu bohaterek. Historia Aleksandry i Marii zawłaszcza. Wywołuje silne emocje. „Bądź blisko” tak jak i „Kiedy nadejdziesz” pochłania się. Do tego piękny język, jakim operuje Anna Karpińska sprawia, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Czy wreszcie dostajemy happy end? Nie zdradzę. Musicie sami przeczytać pamiętając, że życie przybiera różne kolory. GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 12:54 przez: Edyta S.
Anna Karpińska to autorka kilkunastu już bardzo poczytnych książek obyczajowych, dla kobiet i nie tylko. To co robi, robi z wdziękiem i całą sobą. To się zresztą czuje w jej historiach. Bohaterowie jej książek to tylko na pozór ludzie zwykli. Tacy jakich wielu wokół nas i my sami. Jest w nich bowiem siła i wiara, z której czerpać możemy garściami - my czytelnicy. "Bądź blisko" to kontynuacja książki "Kiedy nadejdziesz". Obie zaś należą do cyklu powieści zwanym "Kolorami szczęścia, bo te jak wiadomo przybiera różne barwy. Obie tworzą też jedną wspólną całość. Budują historię Marysi i Oli. Są ze sobą nierozerwalne. Czytanie ich zatem w pojedynkę to wielki błąd. Pisanie zaś o tym co spotkać może was na kartach drugiej powieści, byłoby niczym zdradzanie jej największych sekretów. Odebrałoby smak czytania. Zwłaszcza jeśli ktoś nie czytał pierwszej części. Dlatego też tych bardziej ciekawskich odsyłam do recenzji pierwszego tomu powieści, którą znajdziecie tutaj. Z niej dowiecie się o układzie, który połączył obie bohaterki i bliźniaczej ciąży Marysi, która pełni rolę surogatki. To co jednak mogę i chce wam poniekąd zdradzić w obliczu drugiego tomu powieści, to fakt, iż te dwie kobiety z czasem połączy coś więcej niż tylko wspólny interes, a ich osobiste szczęście obie znajdą tam, gdzie żadna z nich się tego nie spodziewała. Być może nie dla wszystkich też ta historia skończy się jak w bajce, ale będzie bardzo, bardzo pozytywnie. W życiu Aleksandry i Marii nastąpi wiele zmian. Niespodzianka będzie gonić niespodziankę. Jest też szansa, że wraz z drugą częścią powieści wiele czytelniczek potraktuje Ole i Marysię niczym stare znajome, których może być potem trochę brak. Chyba że autorka pokusi się o kolejne splątanie losów obu kobiet, albo choćby jednej. Niezależnie od tego "Bądź blisko" z pewnością dostarczy czytelnikom niezapomnianych wrażeń. Podwójnej dawki emocji i wielu wzruszeń Co wrażliwsi nie raz będą mieli okazje uronić łzę. Powieść ma też szansę zaskoczyć wielu swoim ciepłem i dobrocią, która płynie z jej treści. Która wręcz zaraża. I to właśnie lubię najbardziej w tego typu powieściach: obyczajowych, kobiecych czy takich życiowych z nutka romansu. Lubię w nich dobro i nadzieję, którą ze sobą niosą. Siłę i wiarę w to, że każdy z nas wciąż może stać się lepszy. Wystarczy chcieć i uwierzyć w to. W DOBRO, którego jest w tej książce wiele.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-01-2022 o godz 22:09 przez: Anonim
"Kiedy nadejdziesz", pierwsza część cyklu Anny Karpińskiej Kolory Szczęścia zakończyła się w takim momencie, którego nie powstydziłby się najbardziej wciągający serial. Odpowiedź na pytanie co dalej stało się z bohaterkami tej książki nie pozostawała długo bez odpowiedzi. Na księgarskich półkach bowiem pojawił się drugi tom tej serii zatytułowany "Bądź blisko". Autorka już w pierwszym rozdziale prowadzi nas dalej przez życie dwóch kobiet, które los postawił sobie na drodze. Obserwujemy dalsze perypetie Marii i Aleksandry, które los postawił na swojej drodze by mogły zrealizować swoje największe marzenia. Ola, po wielu poronieniach decyduje się na wynajęcie surogatki, aby ta mogła donosić ciążę. Maria zaś podejmuje się tego zadania, gdyż potrzebuje pieniędzy na operację swojej nastoletniej córki Kaliny, która po wypadku porusza się na wózku inwalidzkim. Tylko zabieg w prywatnej klinice daje szansę iż dziewczyna stanie na nogi. Bliźniacza ciąża nie przebiega jednak bez komplikacji, a zawierucha w życiu prywatnym bohaterek sprawia, że kolejne problemy zaczynają się piętrzyć burząc i tak kruchy już spokój obu kobiet. Kiedy jednak wydawać by się mogło iż świat wokół nich się wali, jak promyk nadziei pojawia się miłość, która wszystko prostuje i wlewa w bohaterki wiarę na lepsze jutro i szczęśliwy finał tej skomplikowanej historii. Bo trzeba przyznać Annie Karpińskiej, że zadbała o dramaturgię tej opowieści. Pokuszę się o stwierdzenie, iż może nawet odrobinę przekroczyła tę cienką linię, gdzie realne życie zaczyna przypominać wieloodcinkowy serial telewizyjny. Zwroty akcji, których w książce nie brakuje są zbyt nieprawdopodobne, aby można przejść nad nimi do porządku dziennego bez poczucia, że ciekawa opowieść o życiu zamienia się w bajkę, pod koniec której wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. I tak jak pierwsza część cyklu tchnęła realizmem i dotykała ważnych problemów współczesnego świata, tak druga poszła w trochę innym kierunku, który mnie nie do końca zachwycił. Trzeba jednak autorce oddać, iż do ostatniej strony tej historii śledzi się ją z drżącym sercem kibicującą bohaterkom w ich życiowych potyczkach. Polecam "Kiedy nadejdziesz" i "Bądź blisko" wszystkim romantycznym duszom, które w literaturze szukają odrobiny wytchnienia i pozytywnych emocji. Kubek ciepłej herbaty i dobra książka to najlepszy przepis na wieczorny relaks.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2022 o godz 12:49 przez: Klaudia
Czołem kolorowe misie 🙋 Lubicie czytać obyczajówki i romanse? Mam tu dla Was małe co nieco🍯 Jeśli szukacie czegoś dobrego, to z czystym sumieniem mogę Wam polecić tę oto serię, jest rewelacyjna❣️ Pierwszy tom zawładnął moim sercem i z niecierpliwością czekałam na kolejną część. Na tej także się nie zawiodłam i żałuję tylko, że to już koniec przygód Marii i Aleksandry głównych bohaterek, zmagającymi się z rozterkami życia codziennego. . Ta część to kontynuacja losów dwóch wyjątkowych kobiet. Maria jest już w zaawansowanej ciąży, stara się ją donosić, gdyż potrzebuje pieniędzy na operację córki. Mąż jej tego nie ułatwia, podobnie jest z córką, która przechodzi miłosne rozterki i całe swoje rozgoryczenie wylewa na matce. Życie Marii nie oszczędza, podobnie jak Aleksandrę, która będzie walczyła z byłym mężem o firmę, przy tym postanowi się rozwieść, a na jej drodze stanie dawna miłość. Obie kobiety będą musiały również się zmierzyć z tajemnicami z dzieciństwa, które w końcu ujrzały światło dzienne i to wywróci ich świat do góry nogami. . Ta książka jest jak wielobarwna tęcza. Pokazuje, że życie przybiera różne kolory, nie jest jedynie czarne bądź białe, a przeplata się różną serią barw. Każda strona tej powieści jest naszpikowana całą masą emocji i uczuć. Czyta się ją z wielką przyjemnością, nie mając ochoty jej kończyć. Tym samym ciężko jest się od niej oderwać, bo przy każdym odłożeniu książki na bok, zastanawiałam się nad dalszymi losami kobiet, co nie dawało mi spokoju. . Bardzo podobał mi się zabieg ukazania wydarzeń z perspektywy dwóch kobiet. Tym bardziej mogłam wczuć się w uczucia i problemy głównych bohaterek. Jedna książka, dwie historie kobiet, a poruszone zostało tutaj tyle różnych problemów, co mogłoby się wręcz wydawać nieprawdopodobne, ale mi to akurat nie przeszkadzało, wydaje mi się, że dodawało to książce tego dramatyzmu. . Dodam, że należy zacząć czytać tę serię od pierwszego tomu, gdyż zaczynając od drugiego, możecie się pogubić i nie będziecie w stanie połączyć niektórych faktów i zdarzeń. Rozterek głównych bohaterek jest tu cała masa, to tak jakbyście oglądali "Modę na sukces", gotowy scenariusz na milion odcinków. Ja chcę poznać więcej książek twórczości Pani Anny, na pewno nie poprzestanę na tej serii, która skradła moje serce i mam nadzieję, że Wy również ją pokochacie ❣️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2022 o godz 09:40 przez: Joanna
Tydzień temu czytałam pierwszą część Kolorów szczęścia - "Kiedy nadejdziesz" Anny Karpińskiej. Rzadko się zdarza żebym w takim krótkim odstępie czasowym miała okazję przeczytać kolejną część. A tu proszę taka niespodzianka od Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Pierwsza część wywołała u mnie niesamowite emocje. Nie mogłam się doczekać żeby poznać dalsze losy bohaterów. "Tajemnice przestały istnieć, chociaż przyszłość wciąż pozostawała niewiadomą". Bycie surogatką to wcale nie taka łatwa sprawa. Maria nosi dzieci Aleksandry i pojawiają się komplikacje. Zarówno Ola jak i Maria mają problemy ze swoimi mężami. Tajemnica z przeszłości wychodzi na jaw w najmniej oczekiwanym momencie. Jest szok i niedowierzanie. "Wypieramy przeszłość, ale prędzej czy później nas dopada". Dla dobra dzieci kobiety postanawiają się wspierać i zawalczyć o szczęście, miłość. Ile będą w stanie wytrzymać i poświęcić żeby osiągnąć upragniony cel? "Boże, co ja takiego zrobiłam, że muszę znosić nienawistne spojrzenie własnej córki, dla której jestem w stanie poświęcić dosłownie wszystko!" "Family is a gift" - Rodzina jest darem. Rodzina, dziecko, macierzyństwo, ojcostwo przywołuje zawsze emocje i nietuzinkowe przeżycia. Rodzina to największy skarb, to silnik umożliwiający podbój świata, a zarazem bunkier, w którym można się schronić. Rodzina nie jest tylko czymś ważnym. Ona jest wszystkim. Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę. "Najważniejsza rzecz w życiu to rodzina. Najpierw ta w której się urodziłeś, później ta, którą sam stworzyłeś".– Peter Sellers Rodzina - ile jesteśmy w stanie dla niej poświęcić? Często los płata nam figle i wystawia nas na próbę. Dokonujemy różnych wyborów, podejmujemy trudne decyzje. Nie zawsze zgodne z naszym sumieniem i wiarą. Ale czego to się nie robi dla dobra bliskich. Pani Anna Karpińska napisała piękną powieść o kolorach życia. Bo życie nigdy nie jest czarno-białe. Przybiera różne odcienie. W drugiej części emocje sięgają zenitu, jest sporo niespodziewanych i zaskakujących zwrotów akcji. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Z jednej strony jest smutek a z drugiej radość. Bez chusteczek higienicznych nie da się czytać tej książki. Powieść o życiu zwykłych-niezwykłych ludzi takich jak ja czy Ty. Polecam! Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-01-2022 o godz 13:34 przez: Dagmara Łagan
Tej historii nie da się czytać bez uczucia szybko bijącego serca. Wszystkie wydarzenia, które ściskają nas jak w imadle, rozgrywają się lawinowo. Możliwe, że niektórzy uznają tę historię za nieprawdopodobną, niemożliwą do zaistnienia w rzeczywistości. Dla mnie jest ona jednak w pełni autentyczna, naznaczona prozą życia – przecież nie bez powodu mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, czasem nawet trójkami i w jeszcze większych stadach. Tak samo, jak w pierwszym tomie akcja „Bądź blisko” toczy się powolnym rytmem, co więcej, nie wyobrażam sobie, ile emocji doświadczyłabym, gdyby tempo tragedii dotykających bohaterów było szybsze. Te fabularne bomby są na tyle dotkliwe, że zasięg ich rażenia odczuwa się przez kilkanaście kolejnych rozdziałów, a gdy rozszalałe serce zaczyna się uspokajać, autorka przypuszcza ponowny emocjonalny atak. „Bądź blisko” jest trudną w odbiorze historią, w której słodycz szczęścia zawsze idzie za rękę z gorzkimi doświadczeniami. Tematyka, którą ponownie podjęto, jest kontrowersyjna i przez dużą część społeczności nadal napiętnowana. Uwielbiam tę opowieść o dwóch silnych kobietach za jej prawdziwość, autorka bowiem nie obrazuje wyłącznie jasnych barw, przedstawionych w książce wątków, ale także majaczące nad nimi cienie. Nie narzuca czytelnikowi podkoloryzowanej wizji, ale proponuje: „przeczytaj i sam wyrób sobie zdanie na ten temat”. Druga część to także powieść wielowarstwowa, urzeczywistniająca całą paletę ludzkich uczuć. Na pierwszy plan wysuwa się temat surogacji i adopcji, ale to tylko wierzchołek góry lodowej, który unosi się nad powierzchnią całej treści. Wszystkie trudne wybory, nieodwracalne decyzje i nagłe nieszczęścia, na których zwalczanie bohaterki muszą wykrzesać całe swoje siły, okryte są całunem bezwarunkowej miłości – czyż nie właśnie do niej sprowadza się cała nasza egzystencja? Niebanalna, poruszająca i piękna opowieść utkana z prawdziwych historii wielu kobiet – w moim sercu ma swoje szczególne miejsce. Wierzę, że wielu czytelnikom skradnie cząstkę duszy i poruszy głęboko schowane struny wrażliwości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2022 o godz 17:25 przez: Anna Szulist
W końcu doczekałam się kontynuacji powieści Anny Karpińskiej z serii Kolory szczęścia. Z drżeniem serca sięgnęłam po kolejny tom. Czy ujawni on dalsze losy, czy poznam zamiatane pod dywan sekrety? Jak Autorka poradziła sobie z otwartymi wątkami? Fabuła jest zbyt zawiła, więc chętnym na ten tytuł radzę delektować się lekturą od pierwszego tomu. Również i tym razem historia przedstawiona jest naprzemiennie. Raz od strony Aleksandry raz Marii. Z każdą kolejną stroną poznajemy ich dalsze, zawiłe losy. Czy bohaterki są w stanie poświęcić wszystko dla spełnienia marzeń? Czy mimo rewelacji, którą przyniosła im szara codzienność, zdołają obustronnie dotrzymać umowy? Szczęście ma przeróżne odcienie, ale czy warto być wytrwałym… Anna Karpińska w swobodny i piękny sposób opisuje nie tylko miłość i przyjaźń, ale również trudną, żmudną walkę z szarą, smutną codziennością, która nie jest usłana różami. Rozterki, dylematy, dramaty, problemy materialne i uczuciowe również niestety składają się na nasze życie na tym łez padole. Szczęście nie zapuka ot tak po prostu do naszych drzwi. O szczęście trzeba zawalczyć. Życie zaś nikogo nie rozpieszcza i każdego dnia piętrzy trudności. Tylko od nas samych zależy czy się nie poddamy i staniemy do walki, czy wybierzemy ścieżkę, która nie wyprowadzi nas ze strefy komfortu. Autorka nie szczędziła bohaterkom problemów, ale dzięki temu ukazała, jak ważna jest w życiu obecność drugiego człowieka, bliskość i zaufanie. Nie prawiła przy tym morałów, ale podnosiła na duchu faktem, że każdy na swojej drodze, mimo skomplikowanego i materialistycznego świata, może spotkać osobę pełną dobrych intencji i wielkiego serca. Odnoszę wrażenie, że książki Autorki w dziwny sposób mnie od siebie uzależniają. Po raz kolejny nie spoczęłam spokojnie, dopóki nie dotarłam do ostatniego zdania. Warto poświęcić czas na lekturę! Podnosi na duchu, wzrusza i porusza. Już wiem, że z pewnością sięgnę po poprzednie książki Autorki. Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2022 o godz 22:23 przez: Mysilicielka
"Bądź blisko" to ciąg dalszy "Kiedy nadejdziesz". Dla przypomnienia, to opowieść o dwóch kobietach, które zdecydowały się na nietypowy układ. Jedna z nich ogromnie pragnie dziecka, którego z powodów zdrowotnych nie może mieć, a druga jak najbardziej może dziecko urodzić, ale nie czuje takiej potrzeby. Zdecydowanie bardziej potrzebowałaby pieniędzy na operację swojej niepełnosprawnej córki... Kiedy myślę o pierwszym tomie, to przypominają mi się takie odczucia jak nieufność, poczucie niesprawiedliwości i wreszcie rodząca się nadzieja na szczęście. Po kolejnych przeczytanych stronach zaczynałam wierzyć, że ten niewiarygodny plan bohaterek może się udać. Zakończenie było miażdżące i taki sam jest początek drugiego tomu. Jakbyśmy wszyscy stali nad przepaścią i nie wiedzieli, co się dalej stanie! Dlatego tak dobrze i szybko się to czyta. Są tu ciągłe wzloty i upadki, jak w prawdziwym życiu, ciągle chce się więcej! Styl autorki jest lekki, przyjemny, pozwala zapomnieć o całym świecie i zanurzyć się w opowiadaną historię. Bohaterowie są żywi, mają przeszłość, uczucia, unikalne charaktery - kompletnie nie byłabym zdziwiona, gdyby wyszli z książki i stanęli obok. Na samym początku powieści był pewien zwrot akcji, na pierwszy rzut oka bardzo niewiarygodny, który jeszcze silniej udramatyzował tę historię. Byłam sceptyczna, ale z czasem zaczęłam akceptować to rozwiązanie. Szybko wpadłam też w ten "rytm", mimo że pierwszą część czytałam dosyć dawno. Przypomniałam sobie, kim była każda z postaci i poczułam się, jakbym spotkała dawno niewidzianych przyjaciół. Znam autorkę z poprzednich dwóch książek, których akcja w dużej mierze rozgrywała się w Chorwacji. W omawianych "Kolorach szczęścia" mamy okazję zbliżyć się do Łotwy, poczuć pod stopami piasek nadbałtyckiej plaży z zupełnie nowego miejsca. Polecam gorąco fanom powieści obyczajowych, ja nie zawiodłam się tą czytelniczą podróżą. Egzemplarz do recenzji otrzymałam od wydawnictwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 10:17 przez: JOANNA SOBCZYK
"Życie przybiera różne kolory. Nigdy nie jest czarno - białe, a czasami nawet potrafi zaskoczyć paletą barw." 📖☕🌷 Bardzo spodobał mi się ten jakże prawdziwy cytat pochodzący z najnowszej powieści Anny Karpińskiej pt. "Bądź blisko". To wyczekiwana przeze mnie i wielu wielbicieli pióra Autorki kontynuacja książki "Kiedy nadejdziesz". 💙 Przypomnę tylko, że bohaterkami obu powieści są dwie kobiety: Aleksandra i Maria, które wiodą życie na zupełnie odmiennym poziomie. 🌷🌷🌷 Bogatej Oli brakuje do pełni szczęścia jedynie wyczekiwanego dziecka. Z kolei Maria potrzebuje pieniędzy na operację ukochanej córki Kaliny. Dlatego też za odpowiednią zapłatą godzi się zostać surogatką i urodzić dziecko tej pierwszej. Wkrótce sprawy zaczynają się komplikować. Okazuje się, że jest to ciąża bliźniacza, a życie jednego dziecka jest zagrożone. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice z dzieciństwa, a nasze bohaterki muszą poradzić sobie także z innymi kłopotami ... "Bądź blisko" to znakomita i bardzo życiowa powieść. Podobało mi się, że wydarzenia ukazane są z perspektywy obu kobiet, co pozwala jeszcze lepiej wniknąć w ich uczucia, rozterki i problemy. Jak daleko możemy posunąć się, aby spełnić swoje marzenia? Czy człowiek, z którym jesteśmy od wielu lat, jest naprawdę godny zaufania? Niespodziewane zwroty akcji, rodzinne sekrety i niedopowiedzenia, wspaniale wykreowani bohaterowie - to wszystko zaserwowała nam Anna Karpińska na 440 stronach. Ciekawy jest także wątek łotewski w książce. Zabytkowe i klimatyczne uliczki Rygi, tajemnicza Jurmala oraz lokalne specjały przeniosły mnie w świat nieznanego mi jeszcze nadbałtyckiego kraju. ❤️ "Bądź blisko " to książka, która chwyta za serce i nie daje o sobie zapomnieć. Polecam serdecznie obie części, w których znajdziecie cały wachlarz emocji. Usiądźcie więc wygodnie w fotelu z kieliszkiem dobrego wina w dłoni i zatopcie się w lekturze. Gwarantuję, że nie będzie to stracony czas!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Anna Karpińska

Kiedy nadejdziesz Karpińska Anna
4.6/5
28,91 zł
42,00 zł
Chorwackie powroty Karpińska Anna
4.6/5
29,18 zł
42,00 zł
Przysługa Karpińska Anna
4.5/5
23,63 zł
34,00 zł
Bądź blisko Karpińska Anna
0/5
29,90 zł
33,60 zł
Pozwól się uwieść Karpińska Anna
4.8/5
23,90 zł
29,95 zł
Chorwacka przystań Karpińska Anna
4.6/5
29,99 zł
39,99 zł
Przysługa Karpińska Anna
4.5/5
23,90 zł
29,95 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabska zdrajczyni Valko Tanya
4.5/5
28,83 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.3/5
26,22 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bruno Whatever Gramski Leo
4.4/5
28,90 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.7/5
28,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Monarchowie mórz Staaf Danna
5/5
30,30 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Na wschód od Edenu Steinbeck John
4.8/5
48,09 zł
74,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
25,47 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
4.7/5
30,14 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Grona gniewu Steinbeck John
4.8/5
41,69 zł
65,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego