Bogini niewiary (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Fisher Tarryn Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Fisher Tarryn Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Fisher Tarryn Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

David Lisey wierzy w miłość.

Yara Philips wierzy tylko w złamane serca.

On jest utalentowanym muzykiem bez lirycznej inspiracji. Potrzebuje muzy.

Ona to wędrowna bogini. Spotyka mężczyzn, którzy jej potrzebują, ale tylko do momentu, kiedy złapią od niej wiatr natchnienia. Dlatego nigdy nie pozostaje w jednym miejscu przez zbyt długi czas.

David od pierwszego spojrzenia wie, że znalazł, czego szukał.

Yara wierzy, że może dać Davidowi dokładnie to, czego on potrzebuje, aby osiągnąć swój pełny potencjał: złamane serce.

Żadne z nich nie chce się poddać, ale wiara zawsze wymaga poświęcenia.

Miłość to religia.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Bogini niewiary
Tytuł oryginalny: Atheists Who Kneel And Pray
Autor: Fisher Tarryn
Tłumaczenie: Brodzik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-06-20
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26066202
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
20
4
10
3
7
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
19-12-2018 o godz 08:56 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Przyznam, że o tej Autorce słyszałam już od dawna ale jakoś jeszcze nie miałam okazji aby sięgnąć po jej książki. Aż właśnie do tej pozycji. Cóż, ta książka mnie trochę zadziwiła, trochę zaskoczyła, mam po niej mieszane uczucia, ale uważam, że warto. To książka przede wszystkim dla tych ludzi, którzy lubią czytać o relacjach międzyludzkich, o człowieku, o jego podejściu do życia. Są tutaj również widoczne aspekty psychologiczne,jeżeli chodzi o bohaterów. Przez cały czas miałam wrażenie, że Autorka badała ich właśnie pod takim, a nie innym kątem. Można powiedzieć, że jest to troszkę romans, ale nie do końca, bo nie jest on schematyczny i taki jak każdy. Za to Autorka ma ode mnie ogromny plus, ponieważ nienawidzę takiego rodzaju romansów, takich samych jak inne. Co do bohaterów to muszę przyznać, że były to całkiem ciekawe postacie. Od razu zwrócę uwagę na to, że początek książki, jak i bohaterowie na samym początku zdecydowanie bardziej zyskali moje uznanie. Z czasem zabrakło mi trochę tego czegoś, a spodziewałam się troszkę może więcej. Po prostu zdałam sobie sprawę, że bohaterowie po pewnym czasie przestali być idealni, stali się przeciętnymi ludźmi ze swoimi problemami, wadami. Sama fabuła również była niczego sobie, tak jak wcześniej wspomniałam, ten romans był nietuzinkowy, ale... zabrałko mi miejscami dynamizmu w tej akcji, fabule. Miejscami to wszystko było troszkę za wątłe, nie znaczy, że złe... Przeszkadzało mi to, że ta książka zawierała jedynie ten wątek miłosny i tak jakby nic poza tym, a szkoda. Fajnie jakby wystąpiły tutaj również takie małe wątki poboczne... A po co ? No może po to, żeby troszkę urozmawicić tę książkę i zrobić ją nieco ciekawszą. Choć wcale nie oznacza to, że wątek główny nie był zbyt ciekawy. Tak podsumowując jeszcze, uważam że wątek głównych bohaterów był nieco dziwny, może nawet samo ich spotkanie nie należało do tradycyjnych, różniło się od innych spotkań. Ostatecznie, uważam że i tak warto sięgnąć po tę książkę. Dla kogo? Raczej dla fanek romansów... Opis fabuły Jedną z bohaterek jest Yara. Nie jest to typowa kobieta, powiedziałabym, że to pewnego rodzaju muza, która rozkochuje w sobie mężczyzn, a następnie ich porzuca. Czemu to robi? Ciężko stwierdzić, wydaję mi się, że nie ma jednoznacznej opowiedzi na to, dlaczego właśnie tak robi. Kim są Ci mężczyźni? To artyści, którzy właśnie poszukują dla siebie pewnego rodzaju natchnienia, właśnie takiej muzy jaką jest Yara. Jednak czy kobieta ta wykorzystuje ich uznanie? No niekoniecznie... powiedziałabym, że bawi się raczej nimi, by następnie się z nimi pożegnać i ich odrzucić. I tak sobie ta nasza Yara krąży i co jakiś czas spotyka nowych mężczyzn na swojej drodze, po to, aby za chwilę się z nimi pożegnać. Wiecie co mnie najbardziej w tym wszystkim denerwowało? A no fakt, że dziewczyna tak od tak odchodzi od mężczyzn, nie wyjaśniając im przyczyny problemu. Tak jakby bała się wziąć na siebie całą odpowiedzialność. To typ kobiety, która po pewnym czasie rozpoczyna nowe życie. Nie chodzi właśnie tutaj tylko o mężczyznę, ale również i o miejsce pracy, miejsce zamieszkania. Lecz pewnego razu napotkyka na swojej drodze Davida. I tutaj już od samego początku wiemy, że ta relacja nie jest normalna. Ich pierwsze spotkanie budzi kontrowersje. Bowiem mężczyzna od razu stwierdza, że jest to kobieta jego życia, z którą chce spędzić resztę życia. Dla Yary to kolejna przygoda, kolejna szansa na pobawienie się w bycie muzą. A może jednak wydarzy się coś, co zmieni jej zdanie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2018 o godz 08:40 Anonim dodał recenzję:
Luźna, przyjemnie się czyta. Idealna na podróż lub zimowy wieczór :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2018 o godz 22:04 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Yara Philips na swojej drodze spotyka artystów, których po niedługim czasie porzuca łamiąc im serca. W ten sposób czują natchnienie do tworzenia swoich dzieł, a ona zmienia miejsce zamieszkania, pracę i otoczenie. Nie wierzy w miłość. Kiedy na jej drodze staje David Lisey myśli, że znów potoczy się tak samo. Chłopak zapowiada jednak, że zostanie jego żoną, jednak Yara uprzedza go, że odejdzie. Pomimo ostrzeżeń David postanawia zaryzykować. Jego zespół dzięki nowej muzie staje się sławny, więc zamierzony cel został osiągnięty. Ale, czy tylko o to tutaj chodzi? Czy młoda kobieta zostanie w końcu w jednym miejscu z ukochanym mężczyzną? Odpowiedź znajdziecie na kartach „Bogini niewiary”. Chwilami nie mogłam znieść głównej bohaterki za to, że broniła się przed szczęściem i uparcie od niego uciekała. Autorka chciała w swej książce pokazać jak wielki wpływ ma dzieciństwo i przeszłość na życie dorosłego człowieka. Nie dostając miłości i czułości w młodych latach, człowiek nie umie pokazać jej i o nią walczyć w dorosłym życiu. Pomimo tego Yara to wielka egoistka i moim zdaniem trudna przeszłość nie tłumaczy jej z tego, że może bezkarnie ranić innych. Co do Davida, to brakowało mi u niego trochę więcej charakteru i był trochę nijaki. Przyczepię się również trochę do akcji, która była zbyt wolna i do tego, że książka opierała się tylko na wątku miłosnym. Szkoda, że Fisher nie rozwinęła trochę bardziej np. wątku zespołu. Ogólnie całość czytało się bardzo dobrze, ale książka nie porwała mnie za bardzo. Spodziewałam się czegoś lepszego. Ogromny plus mogę dać za okładkę, bo bardzo mi się podoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2018 o godz 00:19 anonymous dodał recenzję:
Ta książka wydaje mi się być pełna absurdu. Dzieje się z nią wiele, a sama główna bohaterka zmienia facetów niczym rękawiczki. Daje im motywacji do działania, do samorealizacji, po czym odchodzi. Od tak, bez słowa. Potem jedzie dalej w świat i szuka kolejnego mężczyzny, z który postąci w taki sam sposób. Z kolei druga postać Davida, faceta, który już na drugim spotkaniu twierdzi, że Yara będzie jego żoną, pomijam fakt, że aktualnie miał dziewczynę. Uznajmy to za drobny i mało istotny szczegół. W końcu to takie normale... Nie umiem sobie wyrobić jednoznacznej opinii o tej książce, jestem pewna, że będzie miała ona swoich przeciwników, jak i zwolenników. Postać Yary wydaje się być dość infantylna, romans sam w sobie jest dość słabo rozbudowany, a David kreuje się na zakochanego psychopatę. Niektórzy dostrzegą tu spory romantyzm. Jednak we mnie ta książka nie wywarła żadnych znaczących uczuć. Fabuła nic nie wniosła do mojego życia, a postaci w tej książce wydają mi się być lekkomyślne. Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2018 o godz 22:51 jakprzezokno dodał recenzję:
To książka opowiadająca o miłości, ale takiej trudnej, naturalnej i z prawdziwymi przeciwnościami losu. To, w jaki sposób autorka wyprowadza tę historię i w jaki sposób ją kończy przyprawiło mnie o gęsią skórkę, a w końcu nawet się popłakałam. Chociaż ta książka nie wywołuje takich emocji jak poprzednie, które czytałam Ciemną stronę albo Margo, to wciąż są to naprawdę silne emocje, tyle, że z zupełnie innej półki. Ta książka przemówiła do mnie bardzo, bo w Yarze dostrzegałam samą siebie. Ba, dostrzegałam każdego z nas! Ta książka jest tak prawdziwa, że czasem aż boli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2018 o godz 19:26 Agnieszka Sajdak dodał recenzję:
Moje pierwsze spotkanie z autorką uważam za bardzo udane. Od pierwszych stron polubiłam główną bohaterkę, Yarę. Nie jest to kolejna, "płaska" bohaterka, jakich wiele w książkach z wątkiem miłosnym. Ma swoją skomplikowaną przeszłość, poznajemy ją gdy krąży po Stanach - gdzie przyjechała z Anglii - szukając "swojego" miejsca na świecie. Początki jej relacji z Davidem może nie są mega oryginalne, ale naprawdę przyjemnie czyta się opowieść o ich poznawaniu się oraz ich dalszych losach. Z pewnością sięgnę po kolejne książki autorki, i mam nadzieję, że również się nie zawiodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2018 o godz 16:29 nata5551 dodał recenzję:
Książka Tarryn Fisher pod tytułem "Bogini niewiary. Ateiści którzy modlą się i klęczą". Trochę ciężko pisać o tej książce, bo z jednej strony niesie w sobie piękny przekaz i możemy się z niej dużo nauczyć, zaś z drugiej jest nudna i męcząca. Książkę naprawdę ciężko mi się czytało i przez większą część wprawiała mnie w melancholijny nastrój. Autorka książki jednak w piękny sposób wyjaśniła takie pojęcia jak miłość czy wybaczenie. Po przeczytaniu jednej trzeciej książki i odłożeniu jej na półkę (bo trzeba przecież spać) przez naprawdę długi czas miałam do niej opory i nie mogłam się przełamać i ponownie po nią sięgnąć. W końcu, trochę z przymusu (przecież książka nie może wiecznie czekać), ale sięgnęłam po nią. I powiem szczerze, że najlepsze w tej książce było chyba sto ostatnich stron. Co do bohaterów to postać Yary bardzo mnie irytowała. Nie przypadło mi też do gustu utożsamianie znajomych Yary ze spokojem, mądrością i rozsądkiem oraz jej przedmiotowe traktowanie ich. "Bogini niewiary" to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i nie jestem z niego zbytnio zadowolona, jednak w przyszłości postaram się dać jej jeszcze jedną szansę. Nie polecam tej książki, ale także jej nie odradzam, jak ktoś lubić książki tego typu to pewnie mu się spodoba, jednak to raczej nie są moje klimaty. Książkę przeczytałam dzięki portalowi www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 19:21 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Coraz częściej wydaje mi się, że niepotrzebnie rozpoczynałam swoją przygodę z książkami Tarryn Fisher od Margo. Ta książka tak mocno uświadomiła mnie w przekonaniu, że Fisher pisze tylko i wyłącznie psychodeliczne i nienormalne historie, że sięgając po każdą kolejną liczę na coś w tym stylu. Niestety, żadna inna powieść tej autorki nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia, aczkolwiek nie oznacza to, że są one złe i należy je z góry odrzucić. Mimo wszystko pojawia się w nich pewna degeneracja bohaterów i nie inaczej jest w przypadku Boginii niewiary. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że ta historia będzie w ogromnym stopniu romansem, czyli gatunkiem, po który sięgam raczej niechętnie i naprawdę rzadko. Jednak romans w wykonaniu Fisher? To mogło być niszczycielskie i po części na to liczyłam, dlatego właśnie postanowiłam się jednak skusić i zapoznać się z historią Yary i Davida. Jednak już z początku zostałam nieco zbita z pantałyku i odniosłam wrażenie, że się z tą książką nie polubimy… Sposób, w jaki David i Yara się poznali może nie jest czymś wybitnie niemożliwym, bo takie rzeczy są na porządku dziennym, jednak wymiana zdań, jaka między nimi miała miejsce wydała mi się być wymuszona, napisana na siłę, jakby autorka nie miała pomysłu, jak zacząć. Choć można na to również spojrzeć z innej perspektywy… może właśnie miało to być takie nagłe i chaotyczne? David jest utalentowanym muzykiem, który wszędzie poszukuje inspiracji. Jest nieco zakręcony, ale żyje pełnią życia, zawsze dostrzega w ludziach dobro, stara się nieść zbawienie każdemu, nawet najbardziej potrzebującej i smutnej istocie. W jednej sekundzie potrafi być naprawdę poważny i dojrzały, a w drugiej sypie żartami z rękawa. Choć odbieram go jako lekkoducha, to mimo wszystko facet ma poukładane w głowie i wie, czego chce od życia. Wie, czego szuka. To bardzo dobrze wykreowana postać, podobnie jak Yara, choć jej zachowanie dla wielu osób może być nie do przyjęcia. Yara staje się muzą Davida, podobnie jak i każdego innego artysty, z którym się spotykała. To dziewczyna, która nigdzie nie może zagrzać miejsca, stale się przeprowadza, próbuje zapomnieć o swojej przeszłości, ta jedna stale ją w pewien sposób prześladuje, co znajduje odbicie w jej postępowaniu. Yara rozkochuje w sobie mężczyzn, sama nawet zaczyna czuć się do nich bardziej przywiązana, ale boi się zobowiązań. Gdy okazuje się, że między nią a danym mężczyzną zaczyna się robić poważnie, dziewczyna odchodzi bez słowa wyjaśnienia. Z Davidem miało być inaczej… No właśnie, miało. Choć początek tej książki nie do końca mnie przekonywał, to jednak bardzo szybko wczułam się w to, co zaoferowała nam tym razem Fisher. Nie da się ukryć, że jest tutaj sporo romansu i to on jest siłą napędową tej powieści, ale mocno widoczne stają się również inne aspekty. Yara walczy tak naprawdę sama ze sobą – to nie w tych facetach tkwi problem, tylko w niej. Musi zrozumieć, że nie warto jest cały czas uciekać, choć ma to w sobie głęboko zakorzenione. Ta młoda kobieta ma wiele do przerobienia, aby zrozumieć, czego tak naprawdę pragnie w życiu i odnaleźć swoje miejsce. Czasem trzeba powrócić do przeszłości, czasami trzeba przestać uciekać. David z kolei to typowy przykład tego, żeby dążyć do celu. Żeby podążać za głosem serca, żeby się nie poddawać i nie rezygnować. Myślę, że z ich historii można się wiele nauczyć – nawet nie tej wspólnej, choć oczywiście niesie ona z sobą równie istotny morał, ale przede wszystkim z tej drogi, którą musieli pokonać sami, bez nikogo. Muszę przyznać, że ogółem przepadam za stylem Tarryn Fisher. Z jednej strony jest bardzo lekki, ale nie brakuje mu głębi – panuje tutaj takie idealne wyważenie powagi i humoru. Autorka dobrze buduje i rozwija relacje pomiędzy bohaterami, a przede wszystkim genialnie tworzy ich samych. Historia przez nią opowiedziana jest logiczna, Fisher konsekwentnie trzyma się swoich postanowień, choć tak naprawdę nie wiadomo, jak potoczą się dalej losy głównych bohaterów. To nie jest ta pisarka, przy której zawsze można liczyć na szczęśliwe zakończenie, ale mimo wszystko potrafi ona wzbudzić w czytelniku różnego rodzaju emocje. Powoli przyzwyczajam się do tego, że Tarryn Fisher nie tworzy tylko i wyłącznie psychodelicznych książek, choć i tym razem nie zabrakło tutaj pewnych zaburzeń, jednak były one zaprezentowane zupełnie inaczej niż w Margo. Miłość Yary i Davida jest na swój sposób piękna i urzekająca, a jestem przekonana, że Ci, którzy zaczytują się w romansach, będą zachwyceni sposobem, w jaki Fisher opowiedziała ich historię. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 11:37 AgaZaczytana dodał recenzję:
Lubię książki Tarryn Fisher, ponieważ są nietypowe. Przyjemnie się je czyta, a sama tematyka jest interesująca i wciągająca. Właśnie dlatego zdecydowałam się sięgnąć po najnowszą powieść. Czy spełniła moje oczekiwania? 'Ile czasu trwała nasza rozmowa? Pięć minut? Dziesięć? A jednak od wczoraj wspomniałam nieznajomego już cztery razy.' Yara jest kobietą, która nie spędza w jednym miejscu zbyt wiele czasu. Przeprowadza się z miejsca na miejsce, a niezmienny pozostaje jedynie fakt, że wszędzie podejmuje pracę barmanki. W każdym miejscu, które zamieszkuje ma przyjaciół, na których zawsze może liczyć. Jest jednak coś, czego nie chce i przed czym ucieka. Miłość. David jest artystą. Pewnego dnia znajduje się w barze, w którym wyciąga drzazgę z palca pewnej barmanki. Tą barmanką jest Yara. Mężczyzna od razu stwierdza, że jest ona kobietą jego życia, a ich spotkania skończą się przed ołtarzem. Co na to Yara? Czy w końcu zostanie w jednym miejscu na dłużej, nie łamiąc serca mężczyźnie, który chce spędzić z nią resztę życia? 'Widziałam go tylko raz, jak płacił. Zdziwiłam się, że nie zostawił mi swojego numeru telefonu. Nie poznałam też jego imienia. Był tylko facetem w czapce, który chciał się ze mną ożenić.' Historia opowiadana jest z perspektywy dwóch głównych bohaterów, podzielona na kilka części. Poznajemy dzięki temu ich myśli i łatwiej jest nam się z nimi w pewien sposób utożsamić. Ponadto znamy ich spojrzenie na świat, relacje międzyludzkie i uczucia jakimi darzą siebie nawzajem. 'Może twoim zdaniem prosta opowieść kryjąca się za twoimi butami nie jest warta opowiedzenia, jednak to najprostsze rzeczy mówią najwięcej o naszej skomplikowanej naturze.' Autorka pokazała nam spojrzenie na miłość dwóch różnych osób. Mężczyzna, który chce założyć rodzinę z kobietą, którą kocha całym sercem. Kobieta, która boi się miłości i zaangażowania; która w momencie stworzenia bliższej relacji po prostu ucieka. Czy dwa tak skrajne spojrzenia na uczucie mogą stworzyć spójną całość? Przekonacie się jak tylko sięgniecie po historię Yary i Davida. 'Cóż, jesteś piękna Yaro. Mogłabyś być umazana w gównie i maszerować ulicą, mucząc jak krowa, a ludzie i tak uważaliby cię za piękną.' Jeśli lubicie twórczość autorki to książka z pewnością przypadnie wam do gustu. Jeśli nie znacie poprzednich pozycji to tym bardziej zachęcam. Historia jest przyjemna w odbiorze i warta uwagi. Polecam! 'Moim narkotykiem stało się podróżowanie. Upajałam się rozpoczynaniem wszystkiego od nowa. Każde z nas ma swój narkotyk. Możemy zamieniać jeden na drugi, ale wszyscy ludzie są od czegoś uzależnieni.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2018 o godz 11:10 Ludka dodał recenzję:
Całkiem przyjemna, aczkolwiek prosta opowieść. W przeciwieństwie do innych powieści tej autorki, "Bogini niewiary'" to praktycznie czysty romans. Nie pokazuje jednak tylko rozwoju uczucia, ale także to, co następuje potem - rozwój i rozpad związku, jego wzloty i upadki, a poza tym to, co dzieje się jeszcze później, po rozstaniu. David to całkiem przyjemna, choć mało wiarygodna postać - doprawdy nie wiem, co takiego widział w głównej bohaterce. Yara bowiem jest jedną z bardziej irytujących heroin, o jakich miałam przyjemność czytać. Sama nie wie, czego chce, zachowuje się irracjonalnie, odpycha od siebie ludzi; nie istnieją po temu żadne głębsze powody (bo doprawdy, wątek rodzinny Yary jest naprawdę słaby), ona po prostu taka jest. Jakim cudem David zakochał się w niej aż tak bez pamięci - no kurczę, nie rozumiem. Inna sprawa, że autorka wymyśliła sobie chyba, że ta historia będzie czymś więcej - że będzie zawierała jakieś elementy filozoficzne, które niestety tylko odrealniły fabułę, przez co całość czytało się gorzej, zwłaszcza końcówkę. Poza tym jednak to przeciętna pozycja, którą przeczytałam szybko i o której pewnie równie szybko zapomnę. Za egzemplarz do recenzji dziękuję portalowi https://czytampierwszy.pl.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2018 o godz 15:21 tygrysica dodał recenzję:
Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/ Po raz pierwszy z twórczością Tarryn Fisher spotkałam się sięgając po serię „Mimo moich win”, która wywarła na mnie tak pozytywne wrażenie, że chciałam natychmiast przeczytać inne książki tej autorki. Pech chciał, że wybór mój padł na „Ciemną stronę. Mud Vein”, czyli moje największe rozczarowanie czytelnicze 2017 roku. Książka ta tak bardzo mnie zniechęciła do twórczości Fisher, że gdy usłyszałam o premierze jej kolejnej powieści skrzywiłam się z niesmakiem i postanowiłam czym prędzej o tym zapomnieć. Los jednak miał inne plany względem mnie i po wielkich „namowach” w końcu skusiłam się na „Boginię niewiary”. Założyłam sobie z góry, że przeczytam tą historię tylko po to by ostatecznie przekonać się co do twórczości oraz kunsztu pisarskiego Tarryn. Dlatego zupełnie nie spodziewałam się, że zostanę oczarowana. „Kobiety są wszechświatem same w sobie. Czują za dużo, mówią za dużo, chcą za dużo - stanowią przeciwieństwo prostoty.” Ciężko mi jednak wyjaśnić co tak właściwie sprawiło, że „Bogini niewiary” spodobała mi się tak bardzo. W końcu nie jest to ani wyjątkowa, ani oryginalna historia, którą można wychwalać pod niebiosa. Wręcz przeciwnie! Jest to książka z szalonymi i irytującymi bohaterami, pokręconą fabułą oraz z przesadnie przerysowanymi zachowaniami Yary. A jednak coś nie pozwala się od niej oderwać i to tak bardzo, że każde przymusowe odłożenie tej książki na bok wywołuje złość w czytelniku. To niesamowite, ponieważ do tej pory nigdy nie spotkałam się z czymś takim i naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć. Należy jednak przyznać, że autorka w bardzo interesujący sposób przedstawiła tutaj zjawisko zazdrości w związku oraz braku pewności siebie. Historia Yary i Davida jest idealnym przykładem na to jak niszczycielską siłę mają te uczucia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy jedno z partnerów częściej obcuje z płcią przeciwną. Wtedy nawet w najsilniejszych związkach zdarzają się pęknięcia, przez które zagląda zielonooki potwór i to bez względy na to czy daje się drugiej osobie powodów do zazdrości, czy też nie. Podsumowując, moim zdaniem Tarryn Fisher powinna zrezygnować z pisania thrillerów na rzecz pokręconych romansów, ponieważ stanowczo lepiej odnajduje się w tego typu literaturze. Co prawda „Bogini niewiary” nie umywa się do trylogii „Mimo moich win”, lecz jest to niezwykle przyjemna lektura, z którą można bardzo mile spędzić czas. Dlatego osobiście gorąco polecam. Zwłaszcza fanom wcześniej wspomnianej trylogii. Aleksandra Ps. Zauważyłam, że bardzo wiele osób nie rozumie odniesienia tytułu do fabuły. Otóż prawie pod koniec zostaje napomknięte, że nie chodzi o wiarę w boga, a o wiarę w uczucia i ich siłę. Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Bogini niewiary” autorstwa Tarryn Fisher. Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuje portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2018 o godz 20:12 Adrianna Gosławska dodał recenzję:
"- Taka już jest ludzka natura, że chcemy naprawić wszystko co zepsute. Taka była moja pierwsza myśl, ale masz rację. Ktoś powinien przyjąć cię taką, jaka jesteś, a nie obmyślać plan, jak cię zmienić." --- Na wstępie muszę zaznaczyć, że przed przeczytaniem nic o tej książce nie wiedziałam, sięgnęłam po nią kompletnie w ciemno. Nie czytałam też żadnego innego tytułu autorki, ale słyszałam o niej bardzo dobre opinie. "Bogini Niewiary", to dobra książka, ale bez szału ;) Nie wciągnęła mnie i nie zachwyciła swoją treścią, ale czytało mi się ją dość dobrze i szybko. Nie polubiłam się z główną bohaterką - Yarą, która miejscami była irytująca. Można to jednak usprawiedliwić jej trudną przeszłością, która była przyczyną jej ówczesnego postępowania. Do pozostałych bohaterów nie mam żadnych zastrzeżeń. Jednego z nich Davida dało się nawet polubić :p Książka jest napisana w pierwszej osobie z perspektywy głównej bohaterki. Co jak dla mnie jest dużym plusem. Dzięki temu możemy bardziej poznać jej osobowość i przyczyny jej postępowania. Na pozytywną ocenę zasługuje też duża ilość dialogów, które pozwalają na lepsze poznanie bohaterów i łączące ich relacje. Fabuła skupia się na trudnej relacji łączącej Yarę ze wspomnianym już Davidem. Książka porusza też wątek trudnego dzieciństwa i relacji między córką a matką, a właściwie ich braku. Znajdują się też w niej krzywdzące stereotypy dotyczące kobiet i mężczyzn. Zakończenie niestety nie zaskakuje, jest dość przewidywalne. Jednym słowem jest to książka o dość ciężkiej tematyce, co nie znaczy, że nieciekawej, ale jednak nie na tyle, aby na długo zapadła mi w pamięć. Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję www.czytampierwszy.pl :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2018 o godz 17:33 Książkowe wino dodał recenzję:
Jeśli chcemy powiedzieć, że miłość to religia, to Yara Philips była ateistką. Nie szukała związków, a że trafiała głównie na artystów, to jej rola w takich relacjach ograniczała się do bycia muzą. Inspirowała ich sobą, by później odejść bez słowa czy pożegnania. Łamała ich serca, wyjeżdżając do nowego miejsca i rozpoczynając od początku swoje życie, jednak nie wszystkim wychodziło to na dobre. Zawsze pracowała jako barmanka i lubiła to. Ciekawe, co stało się, kiedy David przyszedł do jej baru i wyciągnął jej drzazgę z ręki za pomocą taśmy klejącej, a ona po tym incydencie nie mogła go się wyzbyć z głowy... David i Yara wyniszczają nas swoimi decyzjami. On jest prosty, kreatywny i pragnie szczęścia z ukochaną osobą. Ona utarła swój schemat w życiu, boi się prawdziwego zakochania i stałości, której nigdy nie zaznała. Odbiorca, widz ich życia, chciałby dla nich happy end'u. Jednak ona nie ma takich planów. To właśnie powodowało, że chcesz dotrzeć do końca i wiedzieć, co się wydarzyło i jak to się skończy. Wad u Tarryn Fisher nigdy nie potrafiłam znaleźć. To osoba, która swoimi słowami dociera do czytelnika, nie powodując plam niedoskonałości. Ta książka porusza serce i potrafi otworzyć oczy na ludzkie urazy oraz odwagę w podejmowaniu decyzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2018 o godz 18:47 Margoj dodał recenzję:
Uwielbiam styl Tarryn Fisher. Czytalam wszystkie jej ksiazki i wszystkie mi sie podobaly. Zawsze sa madre, dowcipne, zaskakujace, wzruszajace. Z ta jest tak samo. Yara troche mi przypominala Olivie z Mimo naszych win. Jest tak samo piekna, inteligentna i skomplikowana. Szczerze polecam te ksiazke.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2018 o godz 11:33 Zosia dodał recenzję:
Bogini niewiary Tarryn Fisher to książka dość specyficzna. Jest to moje drugie spotkanie z autorką i muszę przyznać, że książka mimo, że nie powaliła mnie na kolana, była napisana naprawdę dobrze i miło mi się ją czytało. Yara to dziewczyna pracująca jako kelnerka. Jej trudna przeszłość nie pozwala jej do końca zaufać nikomu. Próbuje być twarda i odważna, lecz w środku bije się z samą sobą. Nie szuka długotrwałych związków. Nauczyła się zaczynać wszystko od początku, łamiąc serca, porzucając dawne życie i wyjeżdżając do kolejnych miast. David to pełen uczuć muzyk, który szuka prawdziwej miłości. Marzy o stabilnej sytuacji uczuciowej, pragnie nawet założyć rodzinę. Gdy spotyka Yarę od razu wie, że czuje do niej coś więcej. Jednak Yara to róża, która ma kolce i może skaleczyć… Mimo, że David po pierwszym spotkaniu zrobił na Yarze duże wrażenie, dziewczyna, jak ma w swojej naturze, woli nie pokazywać tego, co do niego czuje. Yara przywykła do bycia w związkach z artystami, dla których była muzą, natchnieniem. Chce tego samego w przypadku Davida, jednak losy mogą potoczyć się zupełnie inaczej… Czy Yara zdoła zmienić się dla przystojnego wokalisty? Powieść pokazała mi, że aby kochać drugą osobę, trzeba najpierw zaakceptować siebie i starać się być lepszym człowiekiem. Nie zawsze mamy skupiać się na sobie, bo to właśnie my za wszelką cenę dążąc do celu możemy sprawić komuś ból. Autorka porusza tematy rodziny, miłości, porzucenia, samotności, zazdrości, przyjaźni. Piękna książka z przesłaniem. Cytaty: „Czy to nie tak bardzo boimy się otworzyć, bo boimy się, że kiedy prawa wyjdzie na jaw, zostaniemy sami?” „Faceci nie płaczą tak często jak kobiety.” „Zasługuję na miłość. Może nie od tego mężczyzny, którego porzuciłam i skrzywdziłam, ale od kogoś. To kwestia bycia gotową na zaakceptowanie miłości.” Moja ocena: 7,5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2018 o godz 06:21 Anonim dodał recenzję:
Yara to 25-letnia kobieta z Londynu. Gdy poznajemy ją na stronach tej powieści mieszka w Seattle i pracuje jako barmanka w knajpie. Pewnego dnia do knajpy przychodzi David. Od razu, gdy zobaczył ją , wiedział, że chce się z nią ożenić, jednak na początku Yara nie jest nim w ogóle zainteresowana. Wszyscy poprzedni mężczyźni, z którymi się umawiała byli artystami, a ona była dla nich tylko muzą. David jest muzykiem, więc według Yary on widzi w niej tylko to, co jego poprzednicy - inspirację do tworzenia sztuki. Jest to książka pokazująca życie Yary i to jaką rolę odegrał w nim David. Książka z jednej strony pełna schematów, ale czytało się ją dosyć przyjemnie (i szybko bo rozdziały są bardzo krótkie). Podobało mi się w niej to, że postaci, które poznajemy, są bardzo ciekawe pod względem psychologicznym, są to osoby, które w przeszłości zostały skrzywdzone, porzucone i starają się jakoś z tym żyć, widzimy, co myślą i jak ich przeszłość wpływa na to, jacy są teraz. Pozytywnym aspektem było dla mnie też to, że David jest artystą, muzykiem, ponieważ ja bardzo lubię muzykę i jest ona ważna częścią mojego życia. Żeby nie było ciągle tak kolorowo powiem za co zabrałam tą gwiazdkę - sporo obrzydliwych opisów seksu. Nie czytam romansów ani erotyków, bo to nie jest to czego szukam w książkach i gdy czytałam te erotyczne sceny byłam serio obrzydzona tym, jak zostało to opisane, były to dla mnie zbyt szczegółowe opisy. Ogólnie jest to moje pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i chciałabym przeczytać jej wcześniejsze książki bo słyszałam o nich dużo dobrego, więc gdy zobaczyłam na czytampierwszy.pl dostępną książkę tej autorki, od razu ją zamówiłam i dziękuję portalowi za możliwość przeczytania tej książki. Zachęcam do korzystania z tego portalu https://czytampierwszy.pl/pp-sklep-adccscj.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-08-2018 o godz 10:25 Anonim dodał recenzję:
Yara to 25-letnia kobieta z Londynu. Gdy poznajemy ją na stronach tej powieści mieszka w Seattle i pracuje jako barmanka w knajpie. Pewnego dnia do knajpy przychodzi David. Od razu, gdy zobaczył ją , wiedział, że chce się z nią ożenić, jednak na początku Yara nie jest nim w ogóle zainteresowana. Wszyscy poprzedni mężczyźni, z którymi się umawiała byli artystami, a ona była dla nich tylko muzą. David jest muzykiem, więc według Yary on widzi w niej tylko to, co jego poprzednicy - inspirację do tworzenia sztuki. Jest to książka pokazująca życie Yary i to jaką rolę odegrał w nim David. Książka z jednej strony pełna schematów, ale czytało się ją dosyć przyjemnie (i szybko bo rozdziały są bardzo krótkie). Podobało mi się w niej to, że postaci, które poznajemy, są bardzo ciekawe pod względem psychologicznym, są to osoby, które w przeszłości zostały skrzywdzone, porzucone i starają się jakoś z tym żyć, widzimy, co myślą i jak ich przeszłość wpływa na to, jacy są teraz. Pozytywnym aspektem było dla mnie też to, że David jest artystą, muzykiem, ponieważ ja bardzo lubię muzykę i jest ona ważna częścią mojego życia. Żeby nie było ciągle tak kolorowo powiem za co zabrałam tą gwiazdkę - sporo obrzydliwych opisów seksu. Nie czytam romansów ani erotyków, bo to nie jest to czego szukam w książkach i gdy czytałam te erotyczne sceny byłam serio obrzydzona tym, jak zostało to opisane, były to dla mnie zbyt szczegółowe opisy. Ogólnie jest to moje pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i chciałabym przeczytać jej wcześniejsze książki bo słyszałam o nich dużo dobrego, więc gdy zobaczyłam na czytampierwszy.pl dostępną książkę tej autorki, od razu ją zamówiłam i dziękuję portalowi za możliwość przeczytania tej książki. Zachęcam do korzystania z tego portalu https://czytampierwszy.pl/pp-sklep-adccscj.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2018 o godz 19:10 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Takiej Tarryn Fisher nie znałam i nie spodziewałam się. Oczywiście widziałam komentarze, że to romans, ale logika mówiła, że Fisher na pewno tam "psychologicznie" namiesza. I namieszała, ale nie dokońca tak jakbym przypuszczała. "Był tylko facetem w czapce, który chciał się ze mną ożenić." Yara Philips to wolny duch, przenosi się z miejsca na miejsce. Po czasie każde miasto traci smak i jej kolejnym krokiem jest znalezienie nowego. Ucieka też przed stabilizacją i przywiązaniem. David to niepokorny muzyk, romantyczny i idealizujący uczucia. Pewnego dnia w barze spotyka Yarę. Idealną do bycia jego muzą i Yara o tym wie. Niestety wie też, że bycie muzą polega na krzywdzeniu. To gorzka historia dwojga ludzi, którzy w związek wchodzą z dużym bagażem życiowym. "Zasługuję na miłość, ale minie jeszcze wiele czasu, zanim to do mnie dotrze." Jest to jeden z lepszych romansów przeczytanych przeze mnie w tym roku. Świeże spojrzenie na "bad girl", co ostatnio jest wypierane na rzecz "bad boy", bardzo mi się podoba. Czyta się lekko, przyjemnie i mocno zaprząta myśli. Cały czas spędzony nie przy książce, wypełniony był chęcią powrotu do lektury. " - A kto powiedział, że miłość jest przyjemna?" Problem odrzucenia w dzieciństwie, który odbija się w dorosłości, został dobrze przedstawiony, narracja z dwóch punktów widzenia, (według mnie duży atut powieści), daje nam obraz całej sytuacji. Powieść bardzo mi się podobała i z chęcią wróce jeszcze do tej książki. Na pewno będę czekać na kolejną romantyczną odsłonę Tarryn Fisher. Za egzemplarz przedpremierowy i możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2018 o godz 10:58 Karolina Radlak dodał recenzję:
"Bogini niewiary" piękna nowość opisująca historię miłości która przydarza się pewnie nie jednemu, miłość tak wielka że aż bolesna. Yara kobieta która zamiast stawić czoła problemom ciągle ucieka w nowe miejsce, ponieważ pracuje w restauracjach to szybko potrafi znaleźć prace w nowym miejscu. Pewnego dnia do restauracji w Seattle wchodzi David początkująca muzyczna gwiazda, pomaga jej wyjąć drzazgę z palca i tak rozpoczyna się ich historia, Yara broni się jak może przed tą miłością ale jest to walka z góry przegrana. "Nieustępliwy. Jest coś takiego w nieustępliwym mężczyźnie, że nie jesteś w stanie go ignorować. Jeśli będzie prosił wystarczająco długo, w końcu opuścisz gardę." Po długich namowach i częstych wizytach Davida, Yara wreszcie idzie na ich koncert. Miłość rozkwita David jest szczęśliwy a Yara wie że kiedyś będzie musiała odejść, wreszcie postanawiają razem zamieszkać i nawet wziąć ślub. "Dlatego kiedy David poprosił mnie o rękę, zdziwiłam się własną odpowiedzią. I nie tylko samym 'tak', ale też entuzjazmem, jaki był właściwy tylko dla dziewczyny, która zawsze marzyła o ślubie". Czy po ślubie był happy end? Jaką role w tym wszystkim odegrała Petra? To wszystko w bardzo emocjonującej lekturze. Bardzo trudna historia miłości Yara na swój dziwny sposób jest zakochana w Davidzie, ta miłość jest tak ogromna że ona boi się porzucenia i jest zazdrosna o wyjścia Davida z kolegami i za każde dłuższe spojrzenie na inną dziewczynę, szczególnie Petre. Przez ten cały ciężar postanawia zaraz po ślubie uciec od własnego męża. Pewnie ciężko odnaleźć się w książce osobą które nigdy nie były zakochane bo sobie myślą że jak można uciec od osoby którą się kocha a potem usychać z miłości w samotności ale niestety takie jest prawdziwe życie. Ja jestem książko zafascynowana i na pewno przeczytam ją jeszcze raz. Miłość zwycięży wszystko, przeczytaj i Ty żeby się o tym przekonać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2018 o godz 18:48 Patrycja Hrycak dodał recenzję:
David Lisey to wierzący w miłość początkujący muzyk z dużym potencjałem. Ma szansę na wielki sukces, ale bez lirycznej inspiracji mu się nie uda. Potrzebuje muzy, która dałaby mu natchnienie do stworzenia czegoś głębokiego i poruszającego, co zagwarantowałoby mu wielką karierę. Pewnego dnia na jego drodze staje Yara. Ta młoda kobieta to istna bogini. Spotyka mężczyzn (głównie artystów), którzy jej potrzebują, ale gdy już im pomoże, zawsze odchodzi. Nigdy nie zostaje w jednym miejscu zbyt długo. Teraz to David pragnie jej pomocy, aby wykorzystać w pełni swój potencjał. Yara wie, co musi zrobić. Złamać mu serce. Tylko kto poświęci się bardziej? Po tę książkę chciałam sięgnąć od chwili, gdy o niej usłyszałam. Niezwykle mnie zaintrygowała, a pozytywne opinie tylko zwiększyły moją ciekawość. Nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać, bo od tej powieści chciałam zacząć swoją przygodę z twórczością tej autorki, ale byłam dobrej myśli. Gdy zaczęłam czytać, od razu rzuciły mi się w oczy bardzo krótkie rozdziały i lekki, przyjemny styl pisania autorki. Ja uznałam te cechy za wielki plus. Niestety początkowe dobre wrażenie psuło spotkanie Yary i Davida. Przez chwilę nawet zwątpiłam w to, że ta książka mi się spodoba. Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, więc to wydarzenie wydawało mi się nieco nierealne i naciągane. W mojej głowie pojawiły się obawy, że cała historia taka będzie, ale na szczęście okazały się błędne. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Bogini niewiary to zwykła, prosta historia miłosna na jeden wieczór, która umili czas i wyleci z pamięci czytelnika. Tak jednak nie jest, bo Tarryn Fisher umie pod pewnego rodzaju przykrywką przemycić życiowe mądrości, które podświadomie zapamiętujemy. Być może za jakiś czas pomogą nam w podjęciu jakiejś ważnej decyzji lub rozwiązaniu problemu. Autorka opowiadając skrawek życia Yary, uświadomiła mi, jaki wpływ na teraźniejszość ma przeszłość. Przede wszystkim to, co spotkało nas do tej pory, ukształtowało nasze charaktery i osobowości. Każda poznana osoba, kłótnia, rozmowa, przeżycie. Wszystko ma wpływ na to, jacy jesteśmy. Dużą rolę w tej powieści odegrało również wybaczanie. Na przykładzie Yary i jej matki, mogę stwierdzić, że nie da się ruszyć z miejsca, dopóki nie wybaczy się innym, ale również sobie błędów z przeszłości. Trzeba umieć się pogodzić z pewnymi rzeczami, żeby cieszyć się życiem, codziennością. Ogromnie mi się spodobało to, że autorka nie przesładzała tej powieści. Opisywała wszystko takie, jakie jest. Miałam wrażenie, że poza kilkoma sytuacjami, ta historia mogłaby wydarzyć się naprawdę. Warto wspomnieć o tym, w jaki sposób Tarryn Fisher opisała miłość. Pokazała, że to uczucie to nie tylko pluszowe misie, kwiatki i serduszka. Kłótnie, trzaskanie drzwiami, poświęcanie się dla drugiej osoby, zazdrość i chwile zwątpienia to nieodzowne części prawdziwej miłości. Po prostu nie zawsze jest idealnie. Zupełnie nie wiem, co myśleć o bohaterach tej książki. Z pewnością wpasowało się w mój gust to, że nie byli aniołkami. Mieli wiele wad, popełniali masę błędów, a w niektórych sytuacjach ich zachowanie było złe. Dzięki temu wydawali się realni, ludzcy i na ich przykładzie można było zaobserwować kilka zachowań wynikających z ludzkiej natury. Z drugiej strony czasami wydawali mi się płytcy i nieodpowiedzialni. Powieść bardzo mi się podobała, ale brakowało mi w niej emocji. Czasami mi towarzyszyły, ale przez większość czasu byłam jedynie biernym obserwatorem. Nie potrafiłam się do końca wczuć i utożsamić z bohaterami. Bogini niewiary to książka o trudnej miłości, zazdrości i przebaczeniu. Uczy bardzo wielu rzeczy i mimo drobnych wad, warto ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Iluzja Malinowska Marta
28,49 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
13,49 zł
14,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.