Arystokratka w ukropie. Arystokratka. Tom 2 (okładka  miękka, 02.2016)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 21,72 zł

21,72 zł
36,00 zł porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pamiętnik surrealistyczny. Gwarancja czeskiego humoru. 

Rodzina Kostków przybyła z USA do Czech do dawnej siedziby rodu – zamku Kostka. Lecz zamiast kultywować szlacheckie tradycje, Kostkowie muszą zmierzyć się z morawską rzeczywistością, która bardzo odbiega od ich wyobrażeń o życiu arystokracji. Kilogramy antydepresantów i hektolitry orzechówki nie rozwiązują pojawiających się problemów. Tymczasem na zamku nieuchronnie rozpoczyna się dochodowy sezon turystyczny, a nikt, łącznie ze służbą, nie przywykł do ciężkiej pracy...


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1120786247
Tytuł: Arystokratka w ukropie. Arystokratka. Tom 2
Seria: Arystokratka
Autor: Bocek Evzen
Tłumaczenie: Śmigielski Mirosław
Wydawnictwo: Stara Szkoła
Język wydania: polski
Język oryginału: czeski
Liczba stron: 212
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-02-01
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 22 x 128 x 195
Indeks: 19087573
średnia 4,8
5
44
4
7
3
3
2
0
1
0
Oceń:
Dodając recenzję produktu, akceptujesz nasz Regulamin.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
31-07-2016 o godz 14:15 przez: Anna Ćwierz | Zweryfikowany zakup
Kontynuacja historii rodziny Kostków z Kostki. Część pierwsza "Ostatnia arystokratka" opisuje dzieje rodziny Kostków z USA zaraz po odzyskaniu posiadłości. Część druga to walka o jej finansowe utrzymanie w realiach współczesnej prowincji czeskiej.
Pojawiają się nowe postacie (psycho guwernantka) i nowe genialne pomysły jak zarobić na utrzymanie, przy jednoczesnym stoickim nastawieniu do problemów służby.
Świetnie napisana w czeskim stylu opowieść, która bawi od pierwszej strony (historia rodziny) do ostatniej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2018 o godz 08:27 przez: Ewa | Zweryfikowany zakup
Po pierwszej części zatytułowanej „Ostatnia arystokratka” postanowiłam zaryzykować i kupiłam cześć drugą „Arystokratka w ukropie”. Zaryzykowałam i nie zawiodłam się. Znowu płakałam ze śmiechu niemal przez całą książkę. Styl pisania i poczucie humoru autora idealnie trafiają w mój gust. Ps. Właśnie zabieram się do trzeciej części „Arystokratka na koniu”, mam nadzieję, że humor będzie utrzymany na dotychczasowym poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2018 o godz 14:32 przez: Barbara | Zweryfikowany zakup
Super książka. Kontynuacja "Ostatniej arystokratki". Choć nie ma konieczności czytania obu części. Bez znajomości tej pierwszej ta również będzie zrozumiała. Oprócz czarnego humoru i nieoczekiwanych zwrotów akcji mamy tu tez poruszający wątek. Całość oceniam na 5 gwiazdek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2023 o godz 11:34 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Rewelacja! jak zwykle przebojowa Maria i jej rodzina w pogoni za realizacją marzeń o wielkiej fortunie. Wspaniała dawka humoru i rozrywki na zimowe wieczory!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2016 o godz 11:16 przez: magdalena dzięczkowska | Zweryfikowany zakup
Podstawowym minusem powieści jest długość- zdecydowanie za krótka. Humor tryska z każdej strony. Lekka i przyjemna lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2016 o godz 08:28 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Lekka i przyjemna książka na oderwanie się od stresów dnia codziennego. Uśmiech nie schodzi z twarzy .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2016 o godz 06:33 przez: Tatiana Szymańska | Zweryfikowany zakup
Znakomita, pelna dobrego humoru i wciągająca od pierwszej po ostatnią kartkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2017 o godz 07:45 przez: Joanna Walasek | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle przesmieszna :) idealna ksiazka na relax:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2022 o godz 17:32 przez: Małgorzata Idzikowska | Zweryfikowany zakup
Wiadomo, że super;) Pierwsza część śmieszniejsza:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2022 o godz 18:16 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Dla relaksu i odprężenia warta przeczytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2022 o godz 13:15 przez: Maria | Zweryfikowany zakup
Książka warta polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2017 o godz 14:56 przez: Doyobi | Zweryfikowany zakup
Super polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-09-2018 o godz 08:07 przez: Małgorzata Dzierzbicka | Zweryfikowany zakup
duzo humoru
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2017 o godz 08:07 przez: Domi czyta
„Dziś odwiedziłam z klasą wasz zamek, który w ulotce reklamujecie jako bajkowy. Chciałabym wiedzieć, jakimi bajkami się inspirowaliście. A właściwie nie chciałabym. Na dziedzińcu przywitała nas kulejąca „królewna” Maria w papciach dla zwiedzających. Oczywiście, takich kontuzji nie należy nikomu wytykać, ja też po sześciu lekcjach człapię często jak stara żebraczka, ale Maria sprawiała wrażenie, że przed chwilą wyszła z tego waszego grobowca.” – fragment powieści. Evžen Boček rozbawił mnie do łez „Ostatnią arystokratką” i nie inaczej jest w przypadku jej kontynuacji pt. „Arystokratka w ukropie”. Ten czeski autor w wybornym stylu serwuje nam kolejną odsłonę perypetii mieszkańców zamku Kostka – zubożałych arystokratów, którzy w komiczny sposób próbują podreperować daleki od szlacheckiego budżet. Tyle tylko, że aby rodzinną kasę wypełnić, należy na zamek wpuścić turystów, a przy tym obmyślić strategię na to, żeby zarobić, ale się nie narobić. Niestety, ku rozpaczy głowy rodu, hrabiego Kostki, sprawa jest bardziej skomplikowana niż może się wydawać, co jest oczywiście przyczynkiem do szeregu przezabawnych i tragikomicznych sytuacji. Wnikliwą obserwatorką wydarzeń w zamkowych komnatach i na okołozamkowych włościach jest niestrudzona w prowadzeniu swojego pamiętnika nastoletnia hrabianka – Maria, która jako jedyna zdaje się zachowywać trzeźwy osąd, okraszony sporą dawką sarkazmu. Wspólnie z bohaterami tej sympatycznej komedii poszukujemy odpowiedzi na pytania między innymi o to, kto ukradł papier toaletowy, jak skończyło się huczne wesele organizowane w rytm przebojów Heleny Vondraczkowej oraz w jaki sposób można sobie poradzić z najazdem dziecięcych wycieczek. Nie będę ukrywać, że na niewielu, bo na nieco ponad dwustu stronach otrzymujemy rozrywkę w najczystszej postaci, umożliwiającą podładowanie akumulatorów humoru oraz pobudzenie pokładów endorfin. Jest to zatem książka idealna na szaro-burą jesienną aurę, dzięki której aż chciałoby się odszukać zamek Kostka i sprawdzić, czy na przykład nie przechadza się po nim Maria z notesikiem w ręku, czy dogi niemieckie Leoś i Olek nie aportują kapci, bądź czy ogrodnik o fizjonomii pana Spocka ze Star Treka nie użala się hipochondrycznie nad swoją łysiną. Co ciekawe, „Arystokratkę w ukropie” można swobodnie czytać bez znajomości pierwszej części przygód rodziny Kostka, ponieważ autor zadbał o spis postaci na samym początku książki. Ale czy warto odbierać sobie tę przyjemność? Zdecydowanie nie :) Serdecznie dziękuję Wydawnictwu „Stara Szkoła” za egzemplarz recenzencki książki. www.facebook.com/domiczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-06-2018 o godz 15:19 przez: Joanna Hilińska
Po ostatnich wydarzeniach, rodzina Marii wtłacza w życie strategię ZAMKU TOTALNEGO. Rozpoczyna się sezon turystyczny i kolejne wyzwania. Rodzina nadal ma problemy finansowe, w związku z tym trzeba zadbać o turystów. Jak na złość nic nie idzie po myśli, a komizm sytuacyjny pokazuje absurd zdarzeń. Wprawdzie Józef potrafi przegnać swoją grupę po zamku w takim tempie, że bardziej to przypomina ewakuację przed pożarem niż zwiedzanie, ale na dziedzińcu i tak wciąż gromadzą się niezadowoleni goście domagający się natychmiastowego wpuszczenia na zamek. s.40 Jeśli chcecie się pośmiać i doświadczyć niesamowitej podróży po zamku, gdzie z komina wyskakuje martwa pokojówka, gdzie dwa harty pilnują podziemi, gdzie opowieści jakie serwują nam właściciele nie zawsze mają wiele wspólnego z prawdą, to śmiało. Czeka was ubaw, czeka was niesamowita rozrywka. Mechanik obserwował skaczący wóz z bolesnym grymasem na twarzy, a w chwili, gdy ojciec prawie wjechał w ścianę stajni, spytał, gdzie hrabia robił kurs prawa jazdy. - W Pakistanie - odpowiedział Józef, po czym mechanik wsiadł do swojego auta. s.46 To o czym nie wspomniałam przy okazji recenzji pierwszej części, a co bardzo mi się spodobało, to forma zapisu powieści, jakby pamiętnikarska. Mamy daty, wydarzenia są zgodne z kalendarzem, wszystko się zgadza. Wydarzenia w "Ostatniej arystokratce" rozpoczynają się dokładnie siedem dni przed 5.12, a kończą 5.03. Druga część rozpoczyna się 6.03, a kończy 18.06. Przyspieszenie czasowe nie ujmuje akcji, wręcz przeciwnie dzieję się więcej, niż w pierwszej części. - No przecież chyba nie będziemy kupować jeszcze chwastów? Coś rośnie w parku, nie? - przy czym zwrócił się do pana Spocka, który ojcu przytaknął: - Rośnie. Trawa, mech i stokrotki. s.80 Epizodem na jaki liczy damska część czytelników, a co jest niejako nieodzownym elementem zamków i księżniczek to wątek miłosny. Maria, główna bohaterka zakochuje się w Maksie. Wymieniają korespondencję, ale my poznajemy tylko listy pisane ręką Marii. to dodaje animuszu, a jak na złość Maks pochodzi z rodu jeszcze bardziej zadłużonego niż Kostkowie. Tutaj nie ma mowy o szczęśliwym zakończeniu. Chociaż kto wie. Przez całe popołudnie chodziliśmy z koszami po parku i zbieraliśmy granaty i kawałki butów. Józef nazywa to ruskim grzybobraniem. s.109 Polecam wam, bo choć z początku myślałam, że będzie to powielanie wątków, to jak się okazuje można zaskoczyć czytelnika i to wielokrotnie. Zaraz sięgam po trzecią część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 10:32 przez: Planty of Books
"Nazywam się Maria Kostka z Kostki. Jestem trzecią Marią w historii rodu." Na cykl „Arystokratki” należy zarezerwować sobie kilka dni, które pozwolą pochłonąć całą serię za jednym zamachem. Osobiście szybko nuży mnie czytanie kilku napisanych w tym samym stylu książek pod rząd. Jednak serię Evžena Bočka (dalej głowię się nad odmianą tego nazwiska) potraktowałam najwyraźniej jako jedną powieść, rozbitą na kilka tomów. Cykl napisany został w formie dziennika tytułowej bohaterki, Marii. Kiedy jej rodzina dowiaduje się, że zwrócono im rodowy zamek w Czechach, Kostkowie opuszczają Stany Zjednoczone, by posmakować życia arystokracji. Zamiast pięknego majątku ziemskiego, Eldorado, krainy mlekiem i miodem płynącej - zastają zameczek utrzymujący się jedynie z turystyki, z aspołecznym kasztelanem, hipochondrycznym ogrodnikiem oraz gospodynią o niekorzystnym mniemaniu o własnej pracy. Szybko okazuje się, że posiadają tak naprawdę niewiele, a właściwie tylko tytuł szlachecki. Rodzina Kostków i służba prezentują szerokie spektrum osobowości, które dodatkowo ulegają znacznej metamorfozie pod wpływem groźby bankructwa (część z nich - niektórzy nie zmieniają się ani trochę). Cykl o „Ostatniej Arystokratce” jest gwarancją rozrywki - skrajnie ekstremalnej, wywołującej łzy i salwy niepohamowanego śmiechu, a jednak w dobrym guście. Błyskotliwy humor autora szybko się udziela i daję głowę, że dziennik pisany po tej lekturze nabrałbym specyficznego nastroju. Sama jeszcze nie próbowałam, ale obawiam się, iż ironia obecna w powieściach na zawsze wryła się w mój umysł. Coraz bliżej jesienna plucha i ciężkie zimowe początki, a wraz z nią pojawią się dołki, rowy i depresje. Jako lekarstwo na handrę polecam cykl pana Evžena (nazwisko sobie tym razem darujmy, wszyscy i tak je znamy) zaczynający się „Ostatnią Arystokratką”. Prześledźmy losy rodziny, a ich komiczno-katastrofalna sytuacja od razu poprawi nam nastrój. To okrutne, ale na szczęście „Sytuacje i postaci w książce są wymyślone. Z wyjątkiem księcia Schwarzenberga oczywiście.” Biedny książę Schwarzenberg. Zapraszam do przeczytania innych moich recenzji na blogu: plantyofbooks.tumblr.com oraz na media społecznościowe: FB - Planty of Books IG - @plantyofbooks
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2018 o godz 10:16 przez: Honorata
Kontynuacja pierwszej części, zachowana w tej samej konwencji, dla mnie super. Przezabawna i humorystyczna, idealna na poprawę humoru. Zaczynam trzecią część :). Zastrzeżenia mam jedynie co do ceny. Uważam, że ponad 30 zł za taką malutką, cieniutką książkę to sporo, a trzecia część jest jeszcze krótsza. Niemniej jednak polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego