Architektura uczuć (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kiedy David Arnaud, światowej sławy architekt, przyjeżdża do Polski, aby zrealizować prestiżowy projekt, nawet nie podejrzewa, że ta wizyta na zawsze odmieni jego życie. Niezdolny do miłości i nieskory do kompromisów mężczyzna zostaje zmuszony do współpracy z odważną i zadziorną Oliwią. Początkowa niechęć przeradza się w zmysłową grę o dominację, nie tylko na płaszczyźnie zawodowej. David jednak skrywa tajemnicę, która może sprowadzić na nich śmiertelne niebezpieczeństwo. Wplątany przez przyjaciela w brudne porachunki, nieświadomie stawia na szali życie zarówno swoje, jak i Oliwii.

Czy dwie skrzywdzone dusze będą w stanie pokonać przeciwności losu? A może skrywane sekrety sprawią, że wszystko runie niczym domek z kart?

 
„Meg Adams przychodzi do nas z debiutem, którego nie powstydziłby żaden dobrze znany zagraniczny autor. Zaskakująca historia, która usypia nas swoją swojskością tylko po to, by zaskoczyć i zszokować. Odważna historia obnażająca brzydotę, ale i piękno miłości. Adams w lekki, ale i dosadny sposób pokazuje, jak nieobliczalne oraz zaskakujące potrafi być życie”.

Ewa Pirce, pisarka
 

„Architektura uczuć to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników wysmakowanych romansów z mroczną intrygą w tle! Pełna tajemnic z przeszłości, elektryzującej namiętności i toksycznych relacji. Barwny język Meg Adams zabiera nas do mojego ukochanego Krakowa, działa na wyobraźnię, kusi i rozpala zmysły. Charyzmatyczne postaci pierwszoplanowe, buzujące pożądanie, zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że czyta się tę książkę jednym tchem”.

Adelina Tulińska, pisarka

,,Miłość jest bardzo skomplikowana. Składa się z wielu form, faktur i odcieni, ale żeby w pełni poznać architekturę tego uczucia, trzeba go najpierw doświadczyć. Architektura uczuć to powieść, od której nie mogłam się oderwać. Czytałam ją z czystą przyjemnością i przez całą lekturę miałam gęsią skórkę, a moje serce nerwowo galopowało w oczekiwaniu na kolejne wydarzenia i na poskładanie wszystkich mrocznych sekretów i tajemniczych zjawisk w jedną spójną całość. Meg Adams stworzyła świetny romans z elementami kryminału, intensywną relacją love-hate, wyrazistymi postaciami oraz wielowątkową fabułą, która niesamowicie wciąga. A to wszystko dzieje się w malowniczym, pięknym Krakowie.
Jeśli szukacie historii miłosnej, która was porwie, zaintryguje i przyspieszy rytm serca, to koniecznie wpiszcie Architekturę uczuć na swoją listę”.

Katarzyna Ewa Górka @katherine_the_bookworm

„David to mężczyzna, który udaje drania, ale tak naprawdę pod tą maską skrywa wielkie serce. Oliwia to kobieta z pazurem, która nie ulega pierwszemu lepszemu. Oboje są niczym mieszanka wybuchowa, która nie wiadomo kiedy eksploduje. Idą naprzód, ale przeszłość dogania ich na każdym kroku i nie pozwala o sobie zapomnieć. Czy uda im się pokonać demony przeszłości? Czy ich przyszłość ma szansę na lepsze jutro? Meg Adams stworzyła powieść, od której nie sposób się oderwać. Zadbała o emocje, przyspieszone bicie serca, niepewność oraz podwyższony poziom adrenaliny. Ta historia wciąga, poniewiera i daje nadzieję na to, że przeszłość nie musi rujnować naszej przyszłości. Koniecznie musicie to przeczytać!"

Grażyna Wróbel Czytaninka


"Debiutancka powieść Meg Adams feerią barw i gorących emocji rozpala wyobraźnię czytelnika.
Autorka z godną pozazdroszczenia wprawą buduje suspens, łącząc romans z trzymającym w napięciu thrillerem. Bez trudu można zatracić się w poznawaniu losów czarującego Davida i pięknej Oliwii, których relacja przyprawia czytelnika o szybsze bicie serca. Po lekturze Architektury uczuć Kraków i miejsca, gdzie toczy się akcja, wyryją się w Waszej pamięci."

Polecamy!

Dziewczyny z NieGrzeczne Recenzje

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1223496971
Tytuł: Architektura uczuć
Autor: Adams Meg
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 365
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-25
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 206 x 140
Indeks: 32082753
średnia 4,5
5
68
4
10
3
7
2
4
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
09-02-2021 o godz 12:44 przez: Justyna | Zweryfikowany zakup
Bardzo przyjemnie czyta się tę książkę. Do samego końca nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji, dzięki czemu sama treść jest bardzo ciekawa i aż chce się czytać bez przerw. Polecam dla każdego 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2019 o godz 13:31 przez: Jola Szafron | Zweryfikowany zakup
Dobra książka, - dobrze się czyta, wciągająca i ciekawa akcja kryminalno - romansowa. Bez nudy, ani na moment nie nuży jakimiś rozbudowanymi opisami i niemrawymi dialogami. Warta polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2019 o godz 18:10 przez: Katarzyna Urban | Zweryfikowany zakup
Wspierajmy naszych młodych i zdolnych pisarzy, którzy tak udanie debiutują na rynku. Książka na miarę wytrawnego zachodniego autora. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2019 o godz 10:57 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobrze napisana. Intrygująca od początku. Nie skończyłam jeszcze czytać ale myślę, że może mnie zaskoczyć😏
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2019 o godz 10:50 przez: Muzyczek | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra książka ,wartka akcja, dużo się dzieje,czyta się jednym tchem. Gorąco polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2021 o godz 11:08 przez: EWA | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna ksiazka , duzo sie dzieje, wiele emocjii i dobrze sie czyta... polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-01-2020 o godz 21:34 przez: Izabela Oller | Zweryfikowany zakup
Wciągająca historia. Bohaterka momentami irytująca, ale mimo wszystko polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2019 o godz 13:25 przez: Monika Zarzycka | Zweryfikowany zakup
Książka wciągająca, nie tylko romans ale i trochę psychozy. Polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2019 o godz 09:52 przez: Joanna Chwastyk | Zweryfikowany zakup
Super ksiązka!Trzyma w napięciu! Polecam bardzo,bardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-08-2019 o godz 10:18 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
Dobra książka , szybko się czyta. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2021 o godz 11:37 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna historia. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2021 o godz 10:10 przez: Patrycja | Zweryfikowany zakup
Polecam 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2019 o godz 20:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2019 o godz 19:28 przez: Anonim
Architektura to temat bardzo mi bliski, ale autorzy jakoś nieszczególnie są nim zainteresowani. Najczęściej czytamy w romansach o bogatym biznesmenie i szarej myszce, którzy poddają się uczuciom. A o architekturze, projektantach książek jak na lekarstwo. Gdy ujrzałam obłędną okładkę debiutanckiej powieści Meg Adams od razu wiedziałam, że to powieść, którą muszę przeczytać, a fakt, że akcja rozgrywa się w Krakowie jeszcze bardziej mnie do tego zachęcił. Czy się zawiodłam ? Absolutnie nie. Książka rozpoczyna się Prologiem, który może niejednemu czytelnikowi zmrozić krew w żyłach. Ale, by dowiedzieć się, co się dokładnie wydarzyło, przyjdzie nam jeszcze przeczytać około dwieście pięćdziesiąt stron. Oczywiście, tak plus/minus. A więc, po kolei. David Arnaud to światowej sławy projektant, który przyjeżdża do Krakowa, by zrealizować kolejny projekt. Okazuje się, że nie będzie to jednak wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać, bo na drodze stanie mu niejaka Oliwia, która również weźmie udział w jego realizacji. Ostatecznie wspólny projekt okazuje się zaledwie przykrywką przed autentyczną historią, w jaką wplątuje głównych bohaterów Meg Adams. Zarówno Oliwia, jak i David to bohaterowie, których polubiłam na tyle, że naprawdę nie chciałam kończyć tej powieści. Zwykle jakoś ciężko przemóc mi się w stosunku do romansowych playboyów, a David, właściwie od samego początku mnie intrygował. I sama doprawdy nie wiem, dlaczego tak się stało. Co prawda, architekci kojarzą się najczęściej z romantyzmem, artystyczną duszą i być może to pomogło Davidowi w znalezieniu miejsca w moim czytelniczym serduszku ? Sama tego nie wiem. Wiem jednak, że prędzej, czy później David swoje miejsce by w moim serduszku by znalazł, z uwagi na wydarzenia, jakie miały miejsce pod koniec książki. To bohater, który na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się na tle innych playboyów, o jakich czytamy w romansach, ale mimo wszystko od początku podświadomie czułam, że jest całkiem inny. Za to Oliwia również bardzo mi się podobała. Była intrygująca, uparta, a jej zadziorność sprawiła, że jeszcze bardziej ją polubiłam. Umiała się przeciwstawić Davidowi, ale miałam wrażenie, że sama do końca nie wiedziała czego chce. Mimo wszystko dobrze czytało mi się jej dialogi z Davidem. Co ciekawe, bohaterowie drugoplanowi również są bardzo dobrze rozwinięci i nie są jedynie miłym dodatkiem do fabuły, ale naprawdę, coś się z nimi dzieje, mają jakieś określone zadanie i dobrze się z niego wywiązują. Jedynie żal mi tego, że Meg Adams nie pokusiła się o stworzenie oddzielnej historii dla Kaśki - przyjaciółki Oliwii oraz Rich'a, bo sądzę, że czytałoby mi się ją równie dobrze. Chociaż sposób opowiedzenia historii nie opiera się w dużej mierze na dialogach, a na opisach, książkę czyta się bardzo szybko. Meg Adams pisze lekko, a wymyślona przez nią intryga trzyma cały czas w napięciu. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego rozwinięcia akcji, a poza tym zakończenie naprawdę jest nieprzewidywalne. Pół słodkie-Pół gorzkie. Jeśli więc szukacie słodkiego romansu, w którym zakończenie jest z góry przewidywalne i czekacie z upragnieniem na ,,słodki" (podkreślam wyraz ,,słodki") happy end, to możecie odrobinę się rozczarować. Bardzo podobało mi się też to, że dzięki narracji w dużej mierze możemy poznać myśli bohaterów. W książce wiele się dzieje, jest wiele zwrotów akcji, a zakończenie sprawi, że możecie się wzruszyć, tym bardziej, że postawa Davida jest naprawdę rozczulająca i pokazuje, jak wielka jest siła miłości. Sama fabuła jest dobrze przemyślana, nie ma niepotrzebnych, czy nużących scen, dzięki temu książka nie nuży, a my nadal z ciekawością ją czytamy. To kolejny atut tej powieści. ,,Architektura uczuć" to debiut Meg Adams, ale naprawdę bardzo dobrze napisany. Cieszę się, że kolejna autorka z grupy Ailes rozwinęła skrzydła. Co prawda Meg ma już trochę doświadczenia, bowiem jej opowiadanie mogliśmy przeczytać w antologii MDS, ale cała, pełnowymiarowa powieść tej autorki jeszcze bardziej dowodzi, że warto dawać debiutantom szansę. Barwnie wykreowani bohaterowie; fabuła, która sprawi, że będziecie pochłonięci i przede wszystkim trochę niestandardowe zakończenie (a przynajmniej takie, jakiego większość czytelników nie przewidzi) sprawia, że ta historia skradnie wasze serca. A do tego piękny, malowniczy Kraków, który Was zauroczy. Ja polecam Wam tę powieść. Jeśli szukacie ciekawej historii, która Was wciągnie i sprawi, że długo jej nie zapomnicie, to debiutancka powieść Meg Adams powinna sprostać Waszym oczekiwaniom. A mi nie pozostaje nic innego, jak czekanie na kolejne powieści tej autorki. ,,Miłość bywa skomplikowana. Bez solidnych fundamentów nie przetrwa żadnej burzy. Ale kiedy ta druga połowa nie tylko jest twoim kochankiem, lecz również bratnią duszą, z którą rozumiesz się bez słów, przezwyciężycie razem wszystko - nawet największy huragan i najbardziej niszczycielskie tornado." Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/05/meg
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2019 o godz 23:23 przez: chico6401
PRECYZJA MIŁOŚCI Na Warszawskich Targach Książki premierę miała książka na którą bardzo długo czekałam. Nakładem Wydawnictwa NieZwykłe ukazała się „Architektura uczuć” debiutancka powieść Meg Adams. Miałam okazję czytać opowiadania Meg, które ukazywały się w zbiorach Grupy Literackiej Ailes i wiedziałam, że osoba, która tak świetnie radzi sobie z krótką formą, musi napisać powieść niebanalną. David Arnaud jest światowej klasy architektem. Przybywa do Krakowa, by wraz z polskim biurem architektonicznym pracować nad intratnym projektem. Arnaud to nie tylko fachowiec w swojej dziedzinie. Jest także znany ze swojego burzliwego życia prywatnego i licznych romansów. Przystojny, bogaty, inteligentny i arogancki. Świat leży u jego stóp. W trakcie pracy nad najnowszym zleceniem poznaje Oliwię. Kobieta jest utalentowanym architektem i ma własną wizję projektu. Od samego początku ich znajomość zamienia się w swoistą walkę.Walkę mentalną, wizjonerską i... erotyczną. Czy dwoje ludzi pochodzących z odmiennych światów, obarczonych bagażem mrocznej przeszłości może połączyć uczucie? A może jedynie wyrafinowana seksualna gra? Meg Adams swobodnie i naturalnie opowiada nam zupełnie nieoczywistą, pełną napięcia i emocji opowieść. Rozpościera cały wachlarz form : miłość, seks, przemoc, kryminalna intryga, a to wszystko posiada niesamowity wdzięk. Powieść, która łączy cechy romansu, sensacji i książki obyczajowej jest idealnie wręcz wyważona. Wszystkie elementy pasują do siebie idealnie i mimo swej mroczności czyta się tę książkę po prostu rewelacyjnie. Można by pomyśleć, że jeżeli ktoś miesza tyle wątków i w taki sposób łączy skrajnie różne style, to rezultatem musi być chaos. Nic bardziej mylnego. Autorka umiejętnie łączy pozornie nie pasujące do siebie gatunki sprawiając, że jej powieść to swoista bomba. Rozpoczyna się niewinnie, wciąga nas w grę, którą prowadzą między sobą Oliwia i David, a następnie stopniowo wrzuca na głęboką wodę. Po trochu odkrywa tajemnice z przeszłości, kłamstwa i sieć intryg, sprawiają, że ta historia nabiera rozpędu i mocy. Nie pozwala nam odetchnąć choćby przez chwilę. Jest nasycona emocjonalnym ciężarem i pełna skrajności. To niezwykle urzekło mnie w tej powieści. Bardzo podoba mi się to, że wszystkie te elementy są spójne i stanowią dodatkowe literackie smaczki. Bardzo lubię czytać debiuty. Napisane są z pasją i jest w nich ta ogromna siła spełnionego marzenia. Dobrze napisany debiut pozwala liczyć na kolejne świetne powieści autora. Meg Adams w swoim debiucie postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko.Napisała powieść oryginalną, uczuciową i soczystą. Jej język jest tak przyjemny, że wręcz trudno jest tę książkę odłożyć. Bawi się słowem, nie boi się poruszać trudnych i bolesnych wątków, a to wszystko spina klamrą tajemniczości. Niebywała książka. Chwilami zabawna, czasem straszna, trzymająca w napięciu i chwytająca za serce. Bardzo dopracowana i napisana z ogromnym zaangażowaniem. Uczciwa. Odnoszę wrażenie, że autorka włożyła w nią ogromny kawałek swojej duszy. Mam w zwyczaju pomijać w książkach wszelkie sceny erotyczne. Wynika to z tego, że są one szablonowe i po prostu źle napisane. Zbyt wulgarne lub nadmiernie wyidealizowane. Wydaje mi się, że nawet autorzy specjalizujący się w takiej tematyce nie potrafią pisać o seksie naturalnie. Są to durne opisy lub patetyczne wywody. Z wielką przyjemnością rozczytałam się w erotyce zaserwowanej mi przez Meg Adams. Do pierwszej sceny powróciłam kilkukrotnie, by przekonać się, że to rzeczywiście jest wykonalne. Można napisać o seksie z pazurem, ale nie prostacko. Delikatnie, gdy jest to konieczne, ale nie ifantylnie. Erotyczne opisy w „Architekturze uczuć” są kompatybilne. Idealne. Pełne prostoty i swobodne. Czyta się je naprawdę przyjemnie i stanowią dodatkową zaletę tej powieści. Dwoje poharatanych przez życie bohaterów, którzy wiodą swój żywot w precyzyjnie nakreślonych ramach. Pożądanie, fascynacja i słowne utarczki. Rozpoczyna się gra, która wznieca płomień namiętności. Powoli, malymi krokami, otwierają przed sobą swoje dusze. Co może wyniknąć ze spotkania dwojga indywidualności? Każde z nich ma inne wartości, żyje w innym standardzie i ma odmienne marzenia. Czy taką parę może połączyć coś więcej niż seksualna przygoda? Meg Adams przypomina mi lalkarza, który pociągając za dziesiątki sznurków wprawia w ruch tańczącą marionetkę. Cechuje ją dokładność, naturalność i wielka dbałość o szczegóły. Ogromnie podoba mi się Kraków nakreślony jej piórem. Jawi mi się jako miasto, w którym można przeżyć fascynującą przygodę i spełnić marzenia. Spacer ulicami, na który nas zabiera jest pełen niesamowitych barw, a wszelkie detale urzekają swoim pięknem. Tak pisać o mieście może tylko ktoś, kto zostawił w nim serce. Dla mojej wyobraźni była to pełna kolorów i niezapomniana wycieczka. Myślę, że „Architektura uczuć” to idealna powieść dla każdej kobiety. Nie ma znaczenia czy lubujesz się w romansach czy w sensacyjnej przygodzie. Ta książka to wyśmienite połączenie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2019 o godz 19:28 przez: Anonim
Architektura to temat bardzo mi bliski, ale autorzy jakoś nieszczególnie są nim zainteresowani. Najczęściej czytamy w romansach o bogatym biznesmenie i szarej myszce, którzy poddają się uczuciom. A o architekturze, projektantach książek jak na lekarstwo. Gdy ujrzałam obłędną okładkę debiutanckiej powieści Meg Adams od razu wiedziałam, że to powieść, którą muszę przeczytać, a fakt, że akcja rozgrywa się w Krakowie jeszcze bardziej mnie do tego zachęcił. Czy się zawiodłam ? Absolutnie nie. Książka rozpoczyna się Prologiem, który może niejednemu czytelnikowi zmrozić krew w żyłach. Ale, by dowiedzieć się, co się dokładnie wydarzyło, przyjdzie nam jeszcze przeczytać około dwieście pięćdziesiąt stron. Oczywiście, tak plus/minus. A więc, po kolei. David Arnaud to światowej sławy projektant, który przyjeżdża do Krakowa, by zrealizować kolejny projekt. Okazuje się, że nie będzie to jednak wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać, bo na drodze stanie mu niejaka Oliwia, która również weźmie udział w jego realizacji. Ostatecznie wspólny projekt okazuje się zaledwie przykrywką przed autentyczną historią, w jaką wplątuje głównych bohaterów Meg Adams. Zarówno Oliwia, jak i David to bohaterowie, których polubiłam na tyle, że naprawdę nie chciałam kończyć tej powieści. Zwykle jakoś ciężko przemóc mi się w stosunku do romansowych playboyów, a David, właściwie od samego początku mnie intrygował. I sama doprawdy nie wiem, dlaczego tak się stało. Co prawda, architekci kojarzą się najczęściej z romantyzmem, artystyczną duszą i być może to pomogło Davidowi w znalezieniu miejsca w moim czytelniczym serduszku ? Sama tego nie wiem. Wiem jednak, że prędzej, czy później David swoje miejsce by w moim serduszku by znalazł, z uwagi na wydarzenia, jakie miały miejsce pod koniec książki. To bohater, który na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się na tle innych playboyów, o jakich czytamy w romansach, ale mimo wszystko od początku podświadomie czułam, że jest całkiem inny. Za to Oliwia również bardzo mi się podobała. Była intrygująca, uparta, a jej zadziorność sprawiła, że jeszcze bardziej ją polubiłam. Umiała się przeciwstawić Davidowi, ale miałam wrażenie, że sama do końca nie wiedziała czego chce. Mimo wszystko dobrze czytało mi się jej dialogi z Davidem. Co ciekawe, bohaterowie drugoplanowi również są bardzo dobrze rozwinięci i nie są jedynie miłym dodatkiem do fabuły, ale naprawdę, coś się z nimi dzieje, mają jakieś określone zadanie i dobrze się z niego wywiązują. Jedynie żal mi tego, że Meg Adams nie pokusiła się o stworzenie oddzielnej historii dla Kaśki - przyjaciółki Oliwii oraz Rich'a, bo sądzę, że czytałoby mi się ją równie dobrze. Chociaż sposób opowiedzenia historii nie opiera się w dużej mierze na dialogach, a na opisach, książkę czyta się bardzo szybko. Meg Adams pisze lekko, a wymyślona przez nią intryga trzyma cały czas w napięciu. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego rozwinięcia akcji, a poza tym zakończenie naprawdę jest nieprzewidywalne. Pół słodkie-Pół gorzkie. Jeśli więc szukacie słodkiego romansu, w którym zakończenie jest z góry przewidywalne i czekacie z upragnieniem na ,,słodki" (podkreślam wyraz ,,słodki") happy end, to możecie odrobinę się rozczarować. Bardzo podobało mi się też to, że dzięki narracji w dużej mierze możemy poznać myśli bohaterów. W książce wiele się dzieje, jest wiele zwrotów akcji, a zakończenie sprawi, że możecie się wzruszyć, tym bardziej, że postawa Davida jest naprawdę rozczulająca i pokazuje, jak wielka jest siła miłości. Sama fabuła jest dobrze przemyślana, nie ma niepotrzebnych, czy nużących scen, dzięki temu książka nie nuży, a my nadal z ciekawością ją czytamy. To kolejny atut tej powieści. ,,Architektura uczuć" to debiut Meg Adams, ale naprawdę bardzo dobrze napisany. Cieszę się, że kolejna autorka z grupy Ailes rozwinęła skrzydła. Co prawda Meg ma już trochę doświadczenia, bowiem jej opowiadanie mogliśmy przeczytać w antologii MDS, ale cała, pełnowymiarowa powieść tej autorki jeszcze bardziej dowodzi, że warto dawać debiutantom szansę. Barwnie wykreowani bohaterowie; fabuła, która sprawi, że będziecie pochłonięci i przede wszystkim trochę niestandardowe zakończenie (a przynajmniej takie, jakiego większość czytelników nie przewidzi) sprawia, że ta historia skradnie wasze serca. A do tego piękny, malowniczy Kraków, który Was zauroczy. Ja polecam Wam tę powieść. Jeśli szukacie ciekawej historii, która Was wciągnie i sprawi, że długo jej nie zapomnicie, to debiutancka powieść Meg Adams powinna sprostać Waszym oczekiwaniom. A mi nie pozostaje nic innego, jak czekanie na kolejne powieści tej autorki. https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/05/meg-adams-architektura-uczuc-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
11-07-2019 o godz 16:03 przez: GirlsBooksLovers
Kiedy David Arnaud, światowej sławy architekt, przyjeżdża do Polski, aby zrealizować prestiżowy projekt, nawet nie podejrzewa, że ta wizyta na zawsze odmieni jego życie. Niezdolny do miłości i nieskory do kompromisów mężczyzna zostaje zmuszony do współpracy z odważną i zadziorną Oliwią. Początkowa niechęć przeradza się w zmysłową grę o dominację, nie tylko na płaszczyźnie zawodowej. David jednak skrywa tajemnicę, która może sprowadzić na nich śmiertelne niebezpieczeństwo. Wplątany przez przyjaciela w brudne porachunki, nieświadomie stawia na szali życie zarówno swoje, jak i Oliwii. Czy dwie skrzywdzone dusze będą w stanie pokonać przeciwności losu? A może skrywane sekrety sprawią, że wszystko runie niczym domek z kart? “- Cholera, nie chciałem cię w to mieszać, ale nikt inny nie będzie mi w stanie pomóc - szepnął konspiracyjnie, nachylając się w moją stronę. - Zadarłem z nieciekawymi ludźmi. - Rozglądając się nerwowo, ściszył głos. - Więcej nie musisz wiedzieć, tak będzie lepiej. Musisz tylko coś dla mnie zrobić. Tylko ty...tylko ty”. Meg Adams to mama słodkiego szkraba i żona cierpliwego męża. Kocha romanse, fantastykę i dobre kryminały. Przygodę z pisaniem rozpoczęła w 2014 roku, a w 2018 zadebiutowała w antologii wydanej przez grupę Ailes opowiadaniem Symfonia znaków. “Architektura uczuć” jest jej debiutancką powieścią. Przyznam się szczerze, że kiedy zauważyłam w zapowiedziach oraz na różnych grupach czytelniczych “Architekturę uczuć”, byłam bardzo ciekawa tej pozycji. Do tego autorka, co jakiś czas raczyła nas czytelników cytatami i coraz bardziej chciałam ją przeczytać, jednak muszę z przykrością stwierdzić, że ta opowieść nie spełniła moich oczekiwań. Spodziewałam się totalnego rollercoastera emocjonalnego, a otrzymałam rozwydrzonych bohaterów i mało akcji. Mamy tu dwójkę młodych osób, dwóch architektów, jeden światowej sławy i z renomą, a drugi kobieta, która jest mniej znana i najbardziej irytująca z postaci, z jaką przyszło mi się zetknąć w ostatnim czasie. Nie przeczę, bo autorka miała tam jakiś pomysł na fabułę, ponieważ wplotła w książce oprócz romansu kryminał, aczkolwiek czegoś mi tu zabrakło i całą przyjemność z czytania psuła mi Oliwia, której nie mogłam zdzierżyć. Co, mi się podobało w tej pozycji, moglibyście się mnie zapytać, to na to pytanie odpowiedziałabym, że opisy miejsc, w których się kompletnie zakochałam. Język, jakim pisze Meg, jest lekki, spójny i opisowy, jednakże nie potrafiła mnie wciągnąć w tę historię na 100%. Przez pierwszą połowę książki się wynudziłam, bo było tam zero akcji, ale w drugiej coś już się tam działo. Nie wiem, czy autorka zrobiła tak specjalnie, czy po prostu nie miała pomysłu, jak rozwinąć akcję. Przykro mi, ale niestety nie czułam żadnej więzi z tą opowieścią i z bohaterami. Widziałam, że “Architektura uczuć” zebrała wiele pozytywnych recenzji i bardzo mnie to cieszy, że innym przypadła do gustu. Mam nadzieję, że autorka się na mnie nie pogniewa za to, że moja opinia nie jest pochlebna, ale moja ocena ma być szczera, tak? Więc taką dokładnie ode mnie otrzymujecie, to są moje własne odczucia i tylko moje, kto wie, może wam się akurat spodobać ta historia, bo ile jest ludzi na świecie, to tyle będzie opinii :) Szkoda naprawdę, że autorka nie pociągnęła jakoś fajnie tej fabuły, bo jest w tej książce ogromny potencjał, który trzeba dopracować. Bohaterzy matko święta są mało charyzmatyczni, byli charakterni, ale nie w dobrym tego słowa znaczeniu, jestem kompletnie na NIE w przypadku Oliwii (Meg proszę, weź ją zmień), która jest pyskata, rozkapryszona, wiecznie niezadowolona i działająca na nerwy. Tej jej odzywki mnie drażniły do tego stopnia, że miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno i nawet po nią nie wracać. Dawid to sławny pan architekt, arogancki, dumny, nie wierzy w miłość, nie daje sobie w kaszę dmuchać, i do tego jest przystojny. Jego postać odrobinkę lubiłam. “Nie potrzebowałem bliskości ani miłości. Uczucia były dla głupców i słabeuszy, o czym już kiedyś przekonałem się na własnej skórze”. Podsumowując “Architektura uczuć” nie jest w pełni udanym debiutem Meg Adams, szkoda, ale wierzę, że z książki na książkę będzie jej się poprawiał warsztat pisarski, który jest dobry, aczkolwiek musi popracować troszkę bardziej nad akcją, fabułą i postaciami, między którymi niestety nie czuło się chemii i wzajemnego przyciągania. Jednak nie będę się zrażać do jej twórczości tą jedną pozycją, bo na pewno, jeśli w przyszłości wyda kolejną książkę, to zdecydowanie ją przeczytam :) Kasia https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/07/meg-adams-architektura-uczuc-opis-z.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2019 o godz 07:17 przez: Snieznooka
Debiut Meg Adams pt. „Architektura uczuć” zajmuje nie tylko na mym regale, ale i w sercu szczególne miejsce. Książkę miałam okazję przeczytać, jakiś czas temu i moje myśli nadal krążą wokół niej, dlaczego? Może to przez kunszt autorki, może dlatego, że to tak udany debiut, albo dlatego, że w historii otrzymałam to wszystko, co lubię i cenię? Adams połączyła w jednej historii nie tylko wątek romantyczny, ale także kryminalny, odrobinę sensacyjny i thrillerowy. Stworzyła idealną mieszankę, która pochłonęła mnie od pierwszych stron, dlatego zdecydowałam się objąć książkę patronatem, kiedy tylko otrzymałam taką propozycję, za którą bardzo dziękuję. "Musieliśmy stawić czoła demonom, których tak naprawdę nie da się pokonać. One powracają w koszmarach, wpływając na nasze decyzje i przyszłość”. David Arnaund jest nie tylko światowej klasy architektem, który jest znany z nowoczesnych, perfekcyjnie dopracowanych projektów, które zachwycają pod każdym względem. Jest zamożnym, pełnym siebie człowiekiem, który jest rozchwytywany przez kobiety, ma szczególną słabość do blondwłosych z zadziornym charakterkiem. To jego taki czuły i słaby punkt. Arnaund przyjeżdża do Polski, do Krakowa w celach zawodowych, realizuje pewien prestiżowy kontrakt, jest jeden haczyk, musi współpracować z innym architektem, a mianowicie Oliwią Wróblewską, blondwłosą kobietą, która nie zamierza dawać sobą dyrygować. "Moja przeszłość miała wiele punktów zapalnych i tylko cud sprawił, że byłem w tej chwili tu, gdzie byłem". Oliwia jest zadziorna, charakterna i zna swoją wartość. Nie daje sobą rządzić, wie, że jest dobra w tym, co robi, a jej projekty są równie wartościowe, co Davida. Walczy, chce, aby właśnie jej pomysły zostały wzięte pod uwagę, jest twarda i dąży do tego, aby nie została pominięta w czymś, co jest dla niej tak ważne. David znany jest z tego, że nie uznaje kompromisów, zapowiada się więc walka, co będzie jej wygraną? Kto okaże się zwycięzcą? A może nie będzie ich w ogóle? Co jeśli nasz Arnaud ma sekrety, które przyniosą kłopoty? Śmiertelne niebezpieczeństwo, które sprowadził na niego przyjaciel nie tylko zagraża jemu, ale i Oliwi, z którą relacja zaczęła się zmieniać. Co jeśli nikt nie wyjdzie z tego cało? Bohaterowie są zagrożeni, a sekrety, które są tak skrupulatnie ukrywane uderzą z całą swoją siłą rujnując wszystko, co tak skrupulatnie wspólnie budowali. "Miłość bywa skomplikowana. Bez solidnych fundamentów nie przetrwa żadnej burzy. Ale kiedy ta druga połowa nie tylko jest twoim kochankiem, lecz również bratnią duszą, z którą rozumiesz się bez słów, przezwyciężycie razem wszystko - nawet największy huragan i najbardziej niszczycielskie tornado." „Architektura uczuć” to powieść wielowątkowa, angażująca czytelnika od pierwszych stron po samiutkie dno. Fabuła jest prowadzona jest w taki sposób, aby zagwarantować nam dreszczyk emocji, który sprawia, że nasze serce bije szybko, galopuje równie z akcją. Autorka stworzyła powieść, która zachwyca, pochłania, budzi niepewność i lęk, kreacja bohaterów jest tak realistyczna, że odczuwamy troskę o ich los. Budowanie napięcia jest wyważone, sprawia, że ciężko nam odetchnąć. Trzymamy kciuki za dalsze wydarzenia brnąc do przodu przez tekst, aby tylko dowiedzieć się prawdy, dobrnąć do finału. Przez fabułę przechodzimy oglądając świat z perspektywy obojga bohaterów. Oliwia ma marzenia do, których spełnienia dąży jest twardą i niezłomną kobietą, z której można brać przykład. Romans między bohaterami rozwija się powoli, wręcz topornie przez, co jest ten smaczek pożądliwości. Ciemność umysłu, którą rozrysowała autorka sprawia, że strach wspina się po kręgosłupie. Wybory, jakich czasem dokonujemy ich pobudki są mroczne, wręcz demoniczne. Fani czarnych, wręcz psychopatycznych bohaterów będą w pełni usatysfakcjonowani. Meg Adams jest fantastyczną kobietą, która swoją pracą ukazała, że polscy autorzy są niedoceniani, a debiuty nie muszą być czymś słabym, co wymaga szlifu. Warto jest dać szansę człowiekowi, może się okazać, że trafimy na coś, co sprawi, że poczujemy wachlarz emocji, które nie znikną zbyt łatwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-05-2019 o godz 13:54 przez: Heather
Dwa silne charaktery, jedna konfrontacja. Czy zderzenie wody i ognia pozwoli ugasić pożar? A może wręcz przeciwnie, rozpali zmysły? Meg Adams zabiera nas w podróż w głąb kobiecych oczekiwań i pisze historie dedykowaną płci pięknej, w której królują emocje, miłość oraz pragnienia. W połowie obyczajowa, w połowie romantyczna opowieść o ludziach, którzy spotkali na swojej drodze prawdziwe wyzwanie i którzy przypominają nas samych. Łatwo więc odnaleźć się w przygodach bohaterów i jeszcze łatwiej rozumieć ich oczekiwania, dlatego uważam spotkanie z "Architekturą uczuć" za naprawdę udane. Fabuła rozpoczyna się niewinnie, od spotkania dwójki bohaterów, którzy bardzo się od siebie różnią. David Arnaud, światowej sławy architekt, przyjeżdżając do Polski liczył się z wyzwaniem jakim będzie poprowadzenie wielkiego projektu. Nie spodziewał się jednak, że spotka na swojej drodze dziewczynę, która pokrzyżuje jego plany. Oliwia mocno daje się we znaki, gdy przyjdzie im współpracować. Ponieważ on nie znosi kompromisów. Ona natomiast nie pozwoli sobie dyktować warunków. Jak potoczy się ich wspólne wyzwanie? Czy odnajdą zrozumienie w miejscu, gdzie na razie jest jedynie wulkan sprzecznych emocji? Polubiłam Oliwię za jej temperament. Silna dziewczyna, pewna swego, konkretnie podąża na przód. Nie ulega męskiemu bożyszczu, nie mdleje na widok prawdziwego przystojniaka, chociaż rozum jej podszeptuje, że można byłoby zakochać się w Davidzie. On jednak ma swoje charakterne zasady, jest nieprzystosowany do ustępstw i wydaje się nie darzyć nikogo żadnymi uczuciami. Dlatego tak trudno nawiązać z nim nić porozumienia. Ale drzemie w tym mężczyźnie pewien sekret, który wychodząc na światło dnia wyjaśnia wszystkie wcześniejsze niepowodzenia. Oliwia zatem zaczyna dostrzegać w swoim wspólniku coś więcej, zaczynają docierać się wzajemnie i rozpoczyna się gra o dominację, która nie zatrzymuje się jedynie w sferze zawodowej. Emocji przez to nie ma końca, w głowie czytelnika huczy ekscytacja gdy nie wie co wydarzy się na kolejnych stronach a bohaterowie zaskakują swoimi wyborami. Takiej książki na pewno się nie spodziewałam. Liczyłam na dobrą historię, ale ta bez wątpienia pochłonęła mnie na całego. Silna, niezależna, odważna - dokładnie taka, jak główni bohaterowie - rozpaliła moje zmysły i zabrała w sam środek miłosnej rozgrywki, której zasady nieznane były mi do samego końca. Jednak chociaż miłość jest tutaj zdecydowanie wątkiem postawionym na pierwszym planie, nie zabrakło również tajemnic, sekretów i prawdziwego niebezpieczeństwa, gdy na jaw wychodzi prawda a źli ludzie upominają się o swoje. David niespodziewanie sprowadza na siebie oraz Oliwię prawdziwe niebezpieczeństwo, nie wiedząc zupełnie jak wybrnąć z sytuacji. "Architektura uczuć" to powieść, która pochłonęła mnie na całego! Emocjonalny rollercoaster, którego szybko nie zapomnę. Niebanalna, odważna, z cudownymi bohaterami opowieść o ludziach, którym przyszło stawić czoła prawdziwemu niebezpieczeństwu. Doskonale bawiłam się podczas lektury a jedyne czego żałuję, że zdecydowanie zbyt szybko dobiegła końca. Oto historia o przeszłości, która powraca w najmniej oczekiwanym momencie oraz o miłości, która ma wielką siłę przebicia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-07-2019 o godz 12:22 przez: BarbaraAndHerBooks
Światowej sławy architekt – David Arnaud przyjeżdża do Polski, aby zrealizować prestiżowy projekt. Mężczyzna nie jest skłonny ani do tego, by kogoś pokochać, ani do żadnych kompromisów na polu zawodowym. Zostaje zmuszony do współpracy z zadziorną projektantką Oliwią, z którą od samego początku walczy o dominację i to nie tylko w sferze zawodowej. Ewidentnie coś między nimi iskrzy. Oboje mają za sobą przykrą przeszłość i bolesne doświadczenia. Poza tym przyjaciel Davida wplątuje go w niebezpieczną grę, w której ucierpieć może zarówno on, jak i Oliwia. Co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami. . . „(…) każdy z nas ma jakąś granicę, po przekroczeniu której nie jest już w stanie więcej się bać czy martwić. Po prosu trwa, czekając na to, co przyniesie kolejny dzień.” . „Miłość bywa skomplikowana. Bez solidnych fundamentów nie przetrwa żadnej burzy. Ale kiedy ta druga połowa nie tylko jest twoim kochankiem, lecz również bratnią duszą, z którą rozumiesz się bez słów, przezwyciężycie razem wszystko – nawet największy huragan i najbardziej niszczycielskie tornado. Prawdziwa miłość jest niczym przytulny, ciepły schron.” . Ta książka była po prostu cudowna i pochłonęła mnie bez reszty. Historia Oliwii i Davida od samego początku mnie zaintrygowała, bo tą dwójkę łączy coś więcej niż tylko wspólny zawód. Nie zdradzę Wam więcej, ale pomysł autorki bardzo mi się podobał. Do tego akcja tej powieści dzieje się w Krakowie, co jest dla mnie ogromnym plusem. Meg Adams wykreowała bardzo ciekawych bohaterów. Z jednej strony mamy Davida, pozornie nieczułego samca alfa, który nie jest zdolny do miłości, a jednak przy odpowiedniej kobiecie jego serce zaczyna bić szybciej i z czasem mięknie. Z drugiej zaś mamy Oliwię, piękną młodą i niezwykle ambitną młodą panią architekt, która chwilami sama nie wie czego chce. Znając jednak jej przeszłość możemy zrozumieć dlaczego jest taka zagubiona. Smaczku tej historii zdecydowanie dodają dialogi między tą dwójką, a sceny erotyczne opisane są w bardzo subtelny sposób i nie ma w nich żadnej wulgarności. Poza wątkiem romansu w powieści znajdziecie również elementy kryminału, a nawet thrillera. Momentami robi się bardzo mrocznie i sensacyjnie, co bardzo mi się podobało, bo dzięki temu nie był to kolejny słodki romans. Fabuła powieści z początku sunie powoli, jednak po jakimś czasie nabiera rozpędu i wtedy jest po prostu WOW! Do gustu bardzo przypadł mi również język, którego używa w książce Meg Adams, ponieważ jest bardzo barwny, co sprawia, że naprawdę świetnie mi się ją czytało i muszę przyznać, że to naprawdę dobry debiut. Czekam na kolejne książki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Adams Meg

Ochroniarz
4.5/5
29,90 zł
Ochroniarz
4.8/5
31,90 zł
Stalker
4.7/5
27,56 zł
Stalker
4.5/5
36,90 zł
Stalker
4.1/5
51,90 zł

Zobacz także

Podobne do ostatnio oglądanego