Apogeum. Za kurtyną. Tom 1 (okładka  miękka, 03.2022)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 26,23 zł

26,23 zł 44,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kurtyna nie rozsuwa się na zawołanie.

Wszystko zaczyna się w słoneczny weekend, gdy Lena wybiera się na wycieczkę wspinaczkową. Kiedy czołga się w jaskiniowym tunelu, nagle ogarnia ją dziwne uczucie. Po wyjściu na zewnątrz okazuje się, że jej towarzyszy nigdzie nie ma.

Próbując zrozumieć, co się właściwie stało, ostatecznie musi pogodzić się z jedynym możliwym wyjaśnieniem – przeniosła się do innego wymiaru. To tajemnicze królestwo nazywa się Ardiven i przypomina Europę sprzed kilkuset lat. Nie ma tu prądu, ludzie wierzą w kilku bogów, a nazwy geograficzne i obyczaje są zupełnie inne od tych obowiązujących w jej świecie.

Wielka przygoda czy niewyobrażalny koszmar?

Zagubionej dziewczynie z pomocą przychodzą szarmancki i odpowiedzialny Eavan oraz arogancki i cyniczny Cedrik. Lena, rozdarta między rozsądkiem i namiętnością, za wszelką cenę próbuje przetrwać w nowej rzeczywistości.

W jakie osobiste i polityczne gierki grają obaj mężczyźni? Który z nich okaże się godny zaufania? Czy Lenie uda się wrócić do domu? I czy w ogóle będzie chciała?

Pełna emocji i niebezpieczeństw, porywająca podróż w czasie i przestrzeni w rytmie klasycznego rocka. Pierwsza część trylogii, która pochłania niczym tajemnicza jaskinia.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

ID produktu: 1290793070
Tytuł: Apogeum. Za kurtyną. Tom 1
Seria: Za kurtyną
Autor: Savaes Laura
Wydawnictwo: You&YA
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-03-23
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 120 x 4 x 140
Indeks: 41086261
średnia 4,3
5
132
4
50
3
24
2
12
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
106 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-04-2022 o godz 13:38 przez: Martyna | Zweryfikowany zakup
„Dla wszystkich w tym królestwie jestem „kimś” mała. A nagle poczułem, że jedyne co mnie obchodzi, to żeby stać się „kimś” dla ciebie”. 🖤🖤🖤 „Za kurtyną. Apogeum” autorstwa Laury Savaes. Jest to historia dziewiętnastoletniej Leny mieszkanki Warszawy, która za sprawą dziwnego zjawiska trafia do innego świata. A właściwie do świata równoległego osadzonego setki lat wstecz. W tym świecie wszystko wydaje jej się obce i choć miejsce, w którym się znalazła, nie jest już Warszawą, a krainą zwaną Ardiven, to z ulgą przyjmuje, iż ludzie tam mieszkający posługują się jej językiem. Od początku nasza bohaterka jest przerażona zaistniałą sytuacją. Dla mnie jej zachowanie, a przede wszystkim reakcja na zaistniałą sytuację wydała się jak najbardziej na miejscu i jak najbardziej naturalna. Nie zaakceptowała wszystko od razu, a właściwie została do tego zmuszona. To mi się jak najbardziej podobało. Był to wielki przełom dla rozwoju jej postaci. Dalej akcja książki wydaje się być przewidywalna. Lena zaczyna żywić mocniejsze uczucia do Eavana mężczyzny, który ją uratował i to jemy, wyjawia swój sekret. Byłam przekonana, że już wiem, jaki tor obierze fabuła, a jednak… Mamy bum, zwrot akcji, a na scenę wkracza Cedrik. To on pomimo niewiedzy o tym, kim jest, dziewczyna daje Lenie nadzieję na znalezienie osoby, która może pomóc jej w powrocie do domu. Oczywiście nie może być za łatwo. Dwóch mężczyzn oznacza rozdarte serce i masę… problemów. Dodatkowo nad głową bohaterów wisi wojna, w której Cedrik i Eadven staną po przeciwnych stronach. Mamy więc- podróż w czasie, zamianę światów, przytłaczające pierwsze uczucie miłości, dwóch przystojnych mężczyzn, walkę o władzę, złamane serca, magicznie gojące się rany i jeszcze trochę mogłabym wymieniać. Zainteresowani? Mam nadzieję, że owszem. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
29-04-2022 o godz 11:40 przez: Małgorzata Szustkiewicz | Zweryfikowany zakup
Książka napisana jest bardzo prostym językiem, momentami miałam wrażenie, że brzmi to jak opowieść przedstawiana znajomym. Autorka używała dziwnych wyrażeń i częstych powtórzeń, np. świr, przydługie białe kły. Niestety zbyt długie akapity (czasem zajmujące półtora strony) były dla mnie męczące. Mam wrażenie, że korekta nie jest zrobiona najlepiej i można było uniknąć pewnych błędów. Główna bohaterka nie przypadła mi do gustu. Po pierwsze była strasznie uzależniona od swojego brata. Dodatkowo bardzo szybko z cichej dziewczynki, zamieniła się w waleczną młodą kobietę. Szybko poddawała się wpływom innych osób, w tym wypadku Eavana i Cedrika. Nie jest to książka dla osób, które nie lubią wątków miłosnych, bo tego jest tutaj aż za dużo. Romans i trójkąt miłosny przykrył niestety wątek przeniesienia do innego rzeczywistości. W tej powieści niestety rzucają mi się w oczy głównie negatywy. Liczyłam na coś więcej, a dostałam historię, bez której mogłabym się obejść. Co dziwne, mimo że daję książce niską ocenę, bawiłam się przy niej całkiem nieźle, kiedy już zrozumiałam, że muszę zmniejszyć swoje wymagania. Największy plus książki to barwna postać Cedrika oraz - niestety słabo rozwinięty wątek - przeniesienia do innej rzeczywistości. Pewnie sięgnę po drugi tom, żeby zobaczyć jak zakończenie (które nie zaskoczyło mnie całkowicie, plus nie jestem z niego zadowolona) wpłynie na Lenę. Tym razem jednak nie kupię wersji papierowej, a postawię na ebooka w abonamencie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
02-04-2022 o godz 19:34 przez: Jagoda | Zweryfikowany zakup
Kurtyna nie rozsuwa się na zawołanie, za to my dostajemy wachlarz emocji z każdą kolejną stroną. Niesamowita fabuła trzymająca w napięciu, ciągłej niepewności oraz trójkąt miłosny, który nadaje charakteru historii. • Świat wykreowany przez autorkę jest bardzo dobrze przemyślany. Prawdę mówiąc miałam wrażenie, jak bym sama znajdowała się w Ardiven. Z każdym opisem miejsca czułam, że to miejsce jest jeszcze bliżej mojego serca. Zaczęłam przyzwyczajać się do reguł, jakie nim żądzą. To niesamowite uczucie mając miejsce, do którego mogę wracać myślami. • Lenę polubiłam już od pierwszych stron. Podoba mi się to, że poznajemy bohaterkę w tym samym momencie, kiedy ona jest zmuszona wyjść z poza swojej strefy komfortu i poznać siebie z innej strony. W jej życiu nigdy nie było mężczyzn i nagle znalazło się dwóch, o zupełnie innych osobowościach. Eavan, który wyciągnął do niej pomocna rękę i pomógł przetrwać oraz Cedrik - tajemniczy, arogancki, niezwykle pewny siebie, starający się zwrócić na siebie uwagę Leny. • Cała książka ma niezliczoną liczbę plot twistów. Sama końcówka zmiata nas pod ścianę, zostawia w nas niesamowitą pustkę, niedosyt. Te wszystkie emocje odgrywają się w rytmie klasycznego rocka. • Apogeum pochłania nas jak tajemnicza jaskinia, bez możliwości powrotu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2022 o godz 15:29 przez: Julia | Zweryfikowany zakup
Hm... Z tą książką miałam na początku mały zgrzyt. Opis brzmi jak przyjty z tysięcy podobnych romansideł. On, rozważny i stonowany, ona go kocha, ale pojawia się istny huragan namientności... No, wiadomo. Ale, ale. Według mnie tą serię uratował prosty zwrot "przeczytaj fragment". Przeczytałam i powiem szczerze, że urzekł mnie styl pisania autorki. Lekki, wyraźny. Postacie są dobrze zarysowane, choć niekiedy powtarzanie niektórych rzeczy może zirytować. Główna oś fabuły - wiadomo. Cimcirimci, który, który. A jednak pani Laurze udało się wpleść tu elementy urozmiacające typowy romans, które naprawdę przypadły mi do gustu. Polecam, jeśli lubicie czytać udoskonalony motyw, który jednak był już wałkowany stokrotnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-03-2022 o godz 12:14 przez: Joanna | Zweryfikowany zakup
Pomimo, iż jest to debiut autorki to muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam! Historia jest poprowadzona w tak lekki i przyjemny sposób, że trudno się od niej oderwać! Bardzo sobie cenię książki, które sprawiają, że zaczynam się uśmiechać, dostarczają czystej rozrywki, a przede wszystkim mogę się przy nich pośmiać, poirytować czy podenerwować i ta właśnie taka była! Oczywiście nie wszystko było kolorowe, jednym z większych minusów był dla mnie rozwój wątku romantycznego, a raczej rozłożenie jego w czasie. Ale pomijając te aspekty, uważam że jest to jedna z lepszych książek polskiej autorki jaką miałam okazję czytać i z czystym sumieniem mogę ją polecać dalej! Czekam na kolejny tom!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-06-2022 o godz 00:32 przez: Aleksandra | Zweryfikowany zakup
Co prawda świetnie się przy niej bawiłam. Ale niestety, ma parę minusów. Po pierwsze, akcja rozgrywa się zdecydowanie za szybko. To ma być trylogia a ja się czuje jakbym przeczytała już z dwa tomy. Po drugie ale to już z kwesti gustu. Teksty typu ,,Mała'' mnie po prostu denerwują i niezbyt mi się to to podobało. Tak samo styl pisania średnio mi przypadł a język był trochę za prosty. Sama fabuła była świetna ale wykonanie trochę zawiodło. Tak czy siak oczekuje kolejnych tomów :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-10-2022 o godz 15:54 przez: michasialina | Zweryfikowany zakup
Miałam pozytywne nastawienie, bo podobał mi się pomysł świata. Wręcz nie mogłam się doczekać. Dobrnęłam do setnej strony i nie dałam rady. Bohaterka jest tak uzależniona od brata, że połowa do przemyślenia "on by wiedział co zrobić" bla bla. No tragedia. Nie przeczytam bo mam za dużo książek do przeczytania i szkoda czasu. Dwie gwiazdki za pomysł
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2022 o godz 19:45 przez: Zuzanna | Zweryfikowany zakup
Książka cudowna!! Poprostu nie mogłam się od niej oderwać, chociaż w niektórych momentach miałam ochotę nią rzucić... Przez dwie ostatnie strony byłam mega podjarana, póki nie przeczytałam paru ostatnich zdań... Czuję ogromny niedosyt, więc mam już przy sobie drugi tom, który niestety musi jeszcze chwilę poczekać. Polecam tą książkę każdemu ❤️‍🔥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-09-2022 o godz 15:47 przez: Alicja Ruszkowska | Zweryfikowany zakup
Pierwsze 200 stron książki czytało mi się tragicznie i prawie ją odłożyłam na wieczne zapomnienie, ale gdzieś w połowie zjawił się Cedrik i już dalej było tylko lepiej, a zakończenie mnie zmiażdżyło. Od razu po przeczytaniu napisałam do wydawnictwa, kiedy w przedsprzedaży dostępny będzie drugi tom 🙈
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2022 o godz 20:30 przez: kasia-111 | Zweryfikowany zakup
Super!! Nie lubię i nie czytam polskich autorów. W tej książce nie czuć że to napisała Polka. Świat fantasy jest uniwersalny językowo. Super się czyta, czekam z niecierpliwością na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-03-2022 o godz 10:22 przez: Andżelika | Zweryfikowany zakup
Świetna! Dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła. Super wykreowany świat, a zarazem lekki język. Idealna na spokojny wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-04-2022 o godz 20:59 przez: k.siwicka | Zweryfikowany zakup
Świetna historia, niesamowici bohaterowie. Polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2022 o godz 11:04 przez: Leszek | Zweryfikowany zakup
Genialna. , oryginalna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2022 o godz 13:26 przez: Pachnące
Halo, co jest? Ostatnio trafiam na same świetne książki! To duże zaskoczenie, po małym paśmie czytelniczych rozczarowań jakich doświadczyłam. „Za kurtyną: Apogeum” zdecydowanie utrzymuje tendencję rosnącą jak chodzi o przyznawane gwiazdki! Lena wraz z bratem i grupką znajomych wyjeżdżają na weekend na Jurę, aby spędzić ciepłe dni aktywnie i w towarzystwie przyrody. Dziewczyna, choć początkowo niezbyt chętna, daje się namówić na wycieczkę wspinaczkową. Podczas czołgania się w jaskiniowym tunelu ogarnia ją dziwne uczucie, a gdy wychodzi na zewnątrz okazuje się że jej towarzyszy nie ma. Myśl że cofnęli się będąc w tunelu okazuje się logicznym wytłumaczeniem, więc wchodzi z powrotem, aby wrócić do wejścia lecz.. okazuje się że przejście zniknęło a tunel, który przecież przed chwilą był tunelem, okazuje się zwyczajną jaskinią. W natłoku kolejnych wydarzeń dowiadujemy się że Lena przeniosła się do innego wymiaru, alternatywnego świata, w którym nie ma Warszawy, Polski i Europy. Jest natomiast obce królestwo Ardiven, a nazwy regionów Vallmore oraz Desante nie wskazują na to, aby była w swoim świecie. „Za kurtyną: Apogeum” to pierwsza część nowej trylogii Young Adult, która wiem że podbije moje serce, i wciągnęła mnie bezgranicznie, tak jak się spodziewałam. Mimo trudnego początku, a dokładnie pierwszego rozdziału przez który nie mogłam przebrnąć, kolejne strony były ogromnym zaskoczeniem. Polskie imiona, miasta i realia w książkach to coś na co jestem uczulona tak bardzo, że niemal dostałam wstrząsu anafilaktycznego, więc cieszę się że to wszystko zostało odcięte jak nożyczkami na kolejnych stronach. Pierwsze strony były mało wciągające i banalnie napisane, przesiąknięte taką „polskością”, że autentycznie wystraszyłam się że cała książka taka będzie. Miałam wrażenie że początek był pisany przez zupełnie inną osobę. To, co działo się w drugim i kolejnych rozdziałach zrobiło na mnie ogromne wrażenie i sprawiło że nie mogłam się oderwać. Gdy „kurtyna” przeniosła bohaterkę do innego świata, zaczęłam zauważać znaczne polepszenie się całości, miałam wrażenie że autorka zaczyna pisać o tym, o czym faktycznie chce i być może lepiej odnajduje się w tej sferze fantastycznej, niż „realnej”. Warto przejść przez te kilka stron bo cała reszta zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i wciągnęła bez reszty. Zawsze mam problem z sięganiem po telefon w trakcie czytania, a ta książka tak mnie pochłonęła że zapominałam o bożym świecie. Dla mnie drugim minusem było ciągłe wspominanie brata przez Lenę. To jaki był cudowny, że on wiedziałby jak się odnaleźć w tej sytuacji, wychwalanie ponad niebiosa, a nawet sformułowanie że „przez dziewiętnaście lat był dla niej jak tlen”, raziło okropnie i gdy widziałam imię „Dominik” gdzieś na stronie, przeskakiwałam dwa kolejne zdania żeby nie czytać o tym jakim był wspaniałym bratem. Może nie byłoby to tak rażące gdyby książkę czytało się po trochu, ale gdy połykałam podczas jednego posiedzenia 150 stron, rzucało się to w oczy. Z żalów to tyle, i mam nadzieje że dotrwaliście do części w której mogę zacząć chwalić tę książkę bo jest za co. Życzę KAŻDEMU tak dobrych debiutów, umiejętności stworzenia tak bogatego świata oraz bohaterów których można polubić, shipować ze sobą, kibicować im, a nawet mieć jednego z nich za swojego crusha. Jeden z bohaterów podbił moje serce i gdy tylko się pojawił miałam nadzieje że autorka splecie jego losy z Leną w romantycznym kierunku. Warto dodać, że mimo iż jest to fantastyka, pełna politycznych gierek, z niesamowicie rozbudowanym światem na płaszczyźnie politycznej właśnie, że jest o kraju który stoi o włos od wojny domowej, to przede wszystkim od pierwszych chwil gdy poznajemy Eavana, czuć w powietrzu romans, który wisi nad bohaterami jak siekiera, i któremu kibicowałam z całego serca. Uwielbiam Lefrica, młodszego brata Eavana który podbił moje serce swoją otwartością oraz tym że wszędzie jest go pełno. Nie ma tu bohaterów których nie da się nie polubić, wszystkie postacie są doskonale wykreowane. Cała historia zrobiła na mnie ogromne wrażenie, i zakochałam się w piórze autorki, której jestem w stanie wybaczyć ten pierwszy rozdział. Wspaniała, angażująca i wciągająca historia, która wiem że doskonale się przyjmie. Znalazłam nawet określenie że Laura Savaes jest polską Sarą J. Maas, której nie czytałam mimo że wielokrotnie sobie to obiecywałam, ale jeżeli to porównanie jest choć trochę trafne, to w końcu muszę to zrobić. Uwielbiam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-03-2022 o godz 16:02 przez: Anonim
IG: zaczytana_archiwistka Lubicie sięgać po książki z motywem podróży między światami, czy cofnięciem się kilka wieków wstecz lub z trójkątem miłosnym? Jeśli, któryś z tych motywów jest Twoim ulubionym, to zapraszam Cię do zapoznania się z moją nową recenzją :) Dzisiaj na warsztat wybrałam niedawną premierę Wydawnictwa YOU&YA, czyli „Za kurtyną: Apogeum”, autorstwa Laury Savaes. Pozycja ta stanowi pierwszy tom trylogii Za kurtyną i należy do gatunku Young Adult Fantasy. Byłam zaskoczona, że jest to debiut tej Pani, ponieważ podczas czytania, (poza kilkoma fragmentami) miałam wrażenie, że mam do czynienia z pisarką z kilku letnim stażem. Jak już jesteśmy w temacie autorki, to pragnę ją przeprosić za moją pomyłkę... Przez cały czas byłam przekonana, że mam do czynienia z zagraniczną pisarką. Dopiero kiedy poznałam całą historię Leny, z ciekawości zajrzałam do skrzydełka książki, w której znajdowały się informacje o pisarce, z których dowiedziałam się, że pochodzi ona z Polski - nawet nie wiecie jak głupio się poczułam kiedy to odkryłam, ale wiadomo: człowiek uczy się przez całe życie :) Czy tylko ja nie potrafię napatrzeć się tę okładkę? Jest to jedna z najśliczniejszych okładek z gatunku YA Fantasy, którą miałam okazję czytać, aż nie mogę się doczekać kiedy zobaczę szaty graficzne kolejnych części! „Za kurtyną: Apogeum” opowiada o losach młodej dziewczyny - Leny, która przekraczając próg pełnej jaskini, zmienia swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni. Nasza bohaterka przenosi się do innego wymiaru, w którym pozostaje zupełnie sama. Dziewczyna znajduję się w tajemniczym królestwie o nazwie Ardiven, które przypomina jedno z europejskich królestw sprzed kilkaset lat. Nie ma tu prądu, ludzie wierzą w kilku bogów, a nazwy geograficzne oraz obyczaje są zupełnie inne od tych obowiązujących w jej świecie. Dziewczyna zmuszona jest jak najszybciej odnaleźć się w nowej rzeczywistości, inaczej może zostanie uznana za czarownicę.... W historii tej nie zabraknie wątku miłosnego trójkątu, ponieważ z pomocą odnalezienia się w nowej rzeczywistości, przychodzi odpowiedzialny Eavan oraz arogancki Cedrik... Kogo wybierze nasza bohaterka? Czy znajdzie drogę powrotną do domu? Czy Lena odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Zawsze kiedy sięgam po książki z rodzaju fantasy, jestem strasznie ciekawa świata wykreowanego przez autorów tego gatunku.... Przez styl autorki zakochałam się w opisach miejsca, w którym została obsadzona fabuła. Pani Laura zadbała o każdy najmniejszy szczegół i podczas czytania nie miałam problemu z wyobrażeniem sobie miejsca, w którym aktualnie znajdują się nasi bohaterowie. Podczas czytania zabolała mnie jedna rzecz - akcja. Nie będę ukrywać, że na początek „Za kurtyną: Apogeum” nie zachęcała mnie do dalszej lektury. Nie potrafię wyjaśnić czemu, ale pierwszy rozdział strasznie mi się dłużył. Jednak później, kiedy Lena trafia do Ardiven, nie potrafiłam oderwać się od czytania. Blisko połowy książki miałam wrażenie, że autorka postanowiła przerzucić akcję na drugi plan i na pierwszy wysunęła uczucia naszej bohaterki. Nie powiem, że zabieg ten jest karygodny, jednak odrobinkę mnie zabolał i jestem pewna, że w kolejnych tomach, zwrotów akcji będzie odrobinkę więcej. A propo wątku miłosnego... mam wrażenie, że relacja pomiędzy Leną, a (tutaj Wam imienia nie zdradzę, nie chcę Wam psuć zabawy), rozwinęła się zbyt szybko i była ona odrobinkę irytującą, jednak wierzę w to, że autorka nadrobi swoje błędy w kolejnych tomach, które będę mogła tylko zachwalać! Jeśli chodzi o Lenę, do tej pory mam do niej mieszane uczucia. Zaimponowała mi szybkością zaaklimatyzowania się w nowej rzeczywistości, jednak w jej zachowaniu przeszkadzała mi jedna rzecz: uzależnienie od swojego brata, który wszystko za nią robił. Nie wiem jakie odczucia na ten wątek, mają osoby, które znają tę historię, jednak ja podczas czytania miałam ochotę potrząsnąć główną bohaterką i kazać jej się ogarnąć! Czy książkę polecam? Tak, pomimo niektórych minusów, uważam, że warto poznać historię Leny. Pani Laura posiada rzadką umiejętność przelania emocji bohaterów na strony powieści, czym mnie w zupełności kupiła. Opisy królestwa również zdobyły moje serce, a zakończenie... Takie skończenie historii powinno być karalne! Z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu Za kurtyną...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2022 o godz 15:45 przez: Luna
„Za kurtyną. Apogeum” to literatura młodzieżowa, pierwsza część trylogii autorstwa Laury Savaes, wydana przez Wydawnictwo You&YA. Książka debiutancka. Ten weekend zapowiada się dla Leny Rajskiej (z przymusu) aktywnie i (oby) bezproblemowo. Łono natury, znajomi jej brata, słońce… Choć w zasadzie od początku dziewczyna była do tego pomysłu nastawiona dość sceptycznie, bo nie przepada za taką formą aktywności, to postanowiła jednak wziąć udział w wyjeździe. No bo w końcu co może się wydarzyć podczas wycieczki wspinaczkowej? Z pewnością wiele, ale żeby aż tak?! Dla Leny wszystko zmienia się w momencie, kiedy dziewczyna przemierza jaskiniowy tunel. Ogarnia ją dziwne uczucie, boli ją klatka piersiowa, nie wiadomo co się dzieje, a po wyjściu na zewnątrz okazuje się, że znajomych i jej brata Dominika nigdzie nie ma. Jest za to jakiś inny wymiar, który przypomina Europę sprzed kilkuset lat. W Ardiven wszystko jest inne – obowiązują inne zasady i obyczaje, nie ma tutaj prądu, zmienił się styl ubierania i sytuacja polityczna, ludzie wierzą w kilku bogów. Gdy Lena wspomina o telefonie i pogotowiu, mają ją za wariatkę. Jak poradzić sobie w tak dziwnej sytuacji? Co tu się właściwie wydarzyło i jak do tego doszło? Studia, które niebawem miała skończyć Lena, aktualnie wydają się być jakąś abstrakcją. Nic nie jest już takie, jak być powinno. Opisana w „Za kurtyną. Apogeum” podróż w czasie, a także przygody Leny, są wciągające. Lena w nowej rzeczywistości poznaje Eavana i Cedrika. Pierwszy wydaje się być po prostu dobry – jest szarmancki, odpowiedzialny, a do tego bardziej poukładany i rozważny. Drugi zaś jest pewny siebie i swojej atrakcyjności, arogancki, bezczelny i cyniczny. Dziewczyna jest rozdarta między rozsądkiem a namiętnością, podejmuje walkę wewnętrzną, walczy sama ze sobą. Nie wiemy, w co gra Eavan i Cedrik, nie znamy ich prawdziwych zamiarów i nie wiemy też, który z nich jest godny zaufania. Wiemy, że sytuacja polityczna w królestwie jest zupełnie inna niż aktualna, a więc i zamiary różnych osób mogą być mylne. Czytając, zastanawiamy się, komu kibicować. Widzimy też, jak bardzo Lena jest zagubiona w swoich uczuciach do dwóch skrajnie różnych osób. Nic też dziwnego, skoro do tej pory miała dość chłodny stosunek do takich spraw, a tu takie zmiany! Bardzo ciekawy jest wątek odkrywania nieznanego, próby funkcjonowania w zupełnie innym, alternatywnym świecie, tak odmiennym od współczesnych czasów. Bo przecież wszystko to, co dziewczyna znała do tej pory i co było dla niej codziennością, nagle zupełnie się zmienia lub nawet przestaje istnieć. Zmiany są ekscytujące, ale też i przerażające, niebezpieczne. I to jest właśnie coś, co bardzo mi się w książce podobało. Wszystko to, co odkrywa Lena, jest przekazane w bardzo fajny sposób. Patrzymy na wszystko praktycznie jej oczami, towarzyszymy jej w tej wielowymiarowej podróży. Z jednej strony może nas irytować niezdecydowanie bohaterki, ale z drugiej – kto byłby zdecydowany i wiedziałby co robić, gdyby znalazł się gdzieś, właściwie nie wiadomo gdzie i to bez żadnego wsparcia, bez pomysłu na możliwość powrotu do domu? Autorka kładzie duży nacisk na przedstawienie emocji, uczuć, które towarzyszą Lenie podczas jej podróży. Ciągła niepewność, strach, zagubienie. I łączy się to z brakiem zdolności dokonania wyboru w kwestii własnych uczuć. Tutaj bardzo mi się podobało, jak te dwa wątki faktycznie łączą się ze sobą, jak wpływają na bohaterkę. Nietrudno mi było zrozumieć jej postępowanie, a właściwie nietrudno było mi je tłumaczyć. Niekiedy kroki, które podejmowała, nie były odpowiednimi, ale jej zagubienie w tym całym chaosie wiele kwestii usprawiedliwiało, było czymś naturalnym. Książka bazuje na tematyce wielu wymiarów, kreacji zupełnie nowego świata. Dostajemy nowy wymiar, jego zasady funkcjonowania, ale także i zupełnie nową postać – możemy zauważyć jak otoczenie wpływa na Lenę, obserwujemy jej „JA” wcześniejsze i JA „za kurtyną”. Książka ma w sobie zdecydowanie więcej opisów niż dialogów, co w tym przypadku nie jest nużące, a jest świetnym zagłębieniem się w rzeczywistość. Jeśli chcecie wiedzieć, jak dziewczyna poradzi sobie w tej sytuacji, jakie przygody na nią czekają i czy uda jej się wrócić do domu, to koniecznie przeczytajcie „Za kurtyną. Apogeum".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2022 o godz 20:04 przez: Patrycja
Przedstawiam Wam książkę, która jest naprawdę świetnym debiutem. Porwała nie tylko mój umysł, ale moje serce także. Sprawiła, że po skończeniu miałam typowego książkowego “kaca”. Doprowadziła do wielu rozmyślań o naszym istnieniu. Sprawiła, że tak naprawdę będziemy się zastanawiać, czy to co nas otacza jest fikcją, czy rzeczywistością, a ludzie, którzy nas otaczają czy są godni zaufania. Teraz troszeczkę o fabule. Główna bohaterka podczas wycieczki ze znajomymi wchodzi do jaskini. Czołga się w tunelu i kiedy już wychodzi na zewnątrz jest sama. Świat nie przypomina już tego przed wejściem do jaskini. Jest inny… Dziewczyna nie zna innego wytłumaczenia, jak to, że przeniosła się w czasie. Teraz jest w królestwie Ardiven i bardzo przypomina on Europę, tyle że sprzed kilkuset lat. Jak to było dawniej - brak prądu, podróż jedynie konno, albo karocą, wiara w wielu bogów i oczywiście obyczaje, które niezwykle się różnią od tych co pamięta. Dziewczynie przychodzi na pomoc 𝓔𝓪𝓿𝓪𝓷 - szarmancki, przystojny, odpowiedzialny i dobry chłopak. Jednak nie tylko jego poznaje. 𝓒𝓮𝓭𝓻𝓲𝓴 - jest to kuzyn Evana. Mężczyzna jest niezwykle przystojny, ma czarne włosy, jest arogancki, cyniczny, bezczelny, ale zarazem ma to coś co przyciąga wiele dziewczyn. Wiecie taki typowy nasz bad boy. Dziewczyna jest rozdarta pomiędzy ich dwóch. Nie wie czy podążać za rozsądkiem, a może za szaleństwem? Tak naprawdę, to Lena nie wie, czy obydwoje sobie z nią nie grają. Nie wie, czy może im ufać. W co tak naprawdę grają mężczyźni? Którego wybierze Laura? Czy uda jej się wrócić do przyjaciół? Może jednak nie będzie chciała powrócić? Powiem Wam, że mam zagwozdkę. Lubię czytać książki, w których występują trójkąty, ponieważ zawsze towarzyszy jakiś dreszczyk emocji, ponieważ nie wiemy, którego bohatera wybierze bohaterka. Oczywiście, musimy przygotować się na nie taką decyzję, jaka nam pasuje i to jest najgorsze. Tak naprawdę to czytając tą książkę, to nie wiedziałam, któremu chłopakowi kibicować. Jeden jak i drugi wzbudzili we mnie dużo pozytywnych emocji i podjęcie decyzji było naprawdę trudne. Jednak ostatecznie wygrał u mnie Cedrik. Niesamowicie podoba mi się to jak dziewczyna musiała pokazać ludziom z przeszłości, że jednak przeniosła się w czasie. Sprawić, żeby uwierzyli. Bardzo ciężko, jest się odnaleźć w nowej sytuacji. Wyobraźcie sobie was, kiedy przenosicie się 500 lat do tyłu, nie ma telefonów, nie wiecie gdzie jesteście i nie wiecie co robić. Byłoby bardzo ciężko. Wiadomo, co do relacji bohaterki. Mogą bardzo irytować niektórych, a szczególnie to jej niezdecydowanie. Ja w pewnym momencie miałam tak jej dość, że wolałam już odłożyć książkę, niż rzucić ją o ścianę i wtedy otrzymać już nie wiadomo co. 😂 Tak to sobie poleżała na stole, ale jednak nie na długo bo nie mogłam wytrzymać z tej niecierpliwości. No chciałam się dowiedzieć co będzie dalej! Pióro autorki jest przyjemne - szybko się je czyta. Nawet nie zobaczycie kiedy już ją skończycie. Autorka skupiła się tutaj na ukazaniu emocji i to jej się udało. Dzięki dogłębnym opisom mamy szansę dowiedzieć się co tak naprawdę czuła bohaterka w tragicznych momentach. I właśnie ten zabieg jest świetny! Jedynym minusem może być tempo rozwoju relacji. Jednak dla mnie działo się zdecydowanie za szybko. Przez 200 stron, jeden romans, a przez kolejne 200 drugi romans. I bohaterowie zaledwie po kilku dniach mówią sobie “Kocham Cię”. Dobrze, że przynajmniej zdają sobie sprawę z tego, jak szybko ich relacja przebiega. W książce jest dużo plot-twistów, które potrafią ściąć z nóg. Końcówki totalnie się nie spodziewałam i tutaj moja wiadomość do autorki: “KOŃCZYĆ W TAKIM MOMENCIE?! JAKIM PRAWEM”. Zakończenie sprawia, że mamy ciągłą ochotę dowiedzenia się co będzie dalej i ciągle sobie mówimy : “ale ja już chcę 2 część!”. Niestety kochani. Musimy poczekać. Książkę polecam każdemu, kto ma ochotę na przeczytanie luźnej fantastyki połączonej z romansem. Jest co czytać i być może wzbogacicie się w kolejnych książkowych mężów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-03-2022 o godz 15:50 przez: och.czytanie
„Za kurtyną: Apogeum” to debiut polskiej autorki Laury Savaes i książka z gatunku fantastyki młodzieżowej. Razem z główną bohaterką Leną przenosimy się do innego wymiaru, który z jednej strony jest lustrzanym odbiciem świata, który znamy, a z drugiej znacząco się od niego różni. Ardiven przypomina bowiem jedno z europejskich królestw z czasów, gdy nie było prądu, internetu i telewizji. Lena zupełnie niespodziewanie trafia w nowe miejsce i dość szybko musi się w nim odnaleźć, by mieszkańcy Ardiven nie uznali jej za czarownicę. Opis książki niezwykle mnie zaintrygował, tak samo jak pierwsze rozdziały. Już od początku widziałam, że tekst jest na bardzo wysokim poziomie. Autorka ma przyjemny styl zwłaszcza jeśli chodzi o opisy miejsc, czy przeżyć bohaterów. Czytając poszczególne fragmenty o Ardiven w ogóle nie miałam problemów w wyobrażeniu sobie tego świata. W książce występuje narracja trzecioosobowa, mimo to mamy dużo przemyśleń głównej bohaterki, dzięki czemu możemy jeszcze lepiej wczuć się w jej niecodzienną sytuację. Na początku bardzo dobrze mi się je czytało, były dla mnie takim wprowadzeniem do całej historii. Później zaczęły mi troszeczkę przeszkadzać, szczególnie jeśli nie wprowadzały nic nowego do tego, co już wiedziałam. Jestem czytelnikiem, który zdecydowanie bardziej woli dialogi, niż przydługie opisy, które nie pchają fabuły do przodu. W szczególności, że moim zdaniem tutaj tej akcji naprawdę było niewiele. Po dynamicznym początku autorka głównie skupiła się na rozwoju relacji między bohaterami. Na pewno ucierpiała na tym kreacja świata, ale „Apogeum” to dopiero pierwsza część trylogii, więc mam nadzieję, że zostanie to nadrobione w kolejnych tomach. Ardiven to królestwo, w którym ścierają się dwa stronnictwa polityczne. Figuryści i Lojaliści walczą o władzę i to, przez kogo powinna być ona sprawowana. Lena także w końcu zaczyna być częścią tego sporu, ponieważ oddaje swoje serce dwóm napotkanym mężczyznom, którzy mają odmienne poglądy — Eavanowi i Cedrikowi. Motyw polityczny był dla mnie ciekawy, czego jednak nie mogę napisać o wątku z trójkątem miłosnym. Możliwe, że miała na to wpływ główna bohaterka, z którą niestety się nie polubiłam. Przez lwią część książki zastanawiałam się, co tak naprawdę o niej sądzę. Z jednej strony Lena zachowała się bardzo racjonalnie po tym, gdy przeniosła się do innego wymiaru. Odnalazła się w Ardiven prawdopodobniej szybciej niż ja, gdybym była na jej miejscu. Była też postacią, która wciąż pamiętała o swoim dawnym życiu, wspomnienia nagle nie wyparowały jej z głowy. Z drugiej wydawało mi się, że jej jedyna wada dotyczy tego, że jest typową damą w opałach, o którą wszyscy marzą. Ciągle wspominała, że dotychczas bez rad swojego brata nie potrafiła nawet wybrać odpowiedniej pary butów, a z kłopotów na zmianę ratowali ją Eavan i Cedrik. Jestem przekonana, że wiele osób zakocha się w wątku romantycznym w tej książce, chociażby dlatego, że został on naprawdę dobrze napisany. Dla mnie był za bardzo sztampowy. Wybór między chłopcem z sąsiedztwa, a typem spod ciemnej gwiazdy trochę mi się przejadł. Do tego miałam wrażenie, że relacje bohaterów ewoluują zbyt szybko w porównaniu do głównej akcji. W konsekwencji wynudziłam się, czytając o rozterkach miłosnych Leny i jej nieco idyllicznym życiu w Ardiven — leniwych dniach pełnych popołudniowych drzemek i ćwiczenia gry na gitarze. Mimo to polecam sięgnąć po „Apogeum”, bo jest to naprawdę udany debiut, z zakończeniem, które zwiększa apetyt na kolejne części trylogii. Laura Savaes wymyśliła całkiem interesujący świat, który mam nadzieję, zostanie jeszcze bardziej rozwinięty. Polecam sięgnąć po „Apogeum” jeśli jesteście fanami fantastyki młodzieżowej, w której w znacznym stopniu przeważa wątek romantyczny — na pewno wasze serce nie pozostanie obojętne na gentelmana Evana i intrygującego Cedrika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2022 o godz 11:47 przez: Nastka_diy_book
Ostatnio czuję się zawalona książkami do recenzji, przez co czułam się zniechęcona do czytania. Jedna z nich tak bardzo mnie wymęczyła, że myślałam, iż nie sięgnę po fantastykę przez dłuższy czas, lecz terminy gonią a co za tym idzie nie ma czasu na odpoczynek. Muszę przyznać, że nie żałuję i książka, która ma dziś premierę odpędziła ode mnie tę niechęć. “Apogeum. Za kurtyną” Laury Savaes to bardzo przyjemna młodzieżowa fantastyka, pełna romansu, lecz nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo. Romanse i dylematy głównej bohaterki mocno zawładnęły tą historią, lecz liczę, że kolejny tom mocno rozwinie nie tylko świat, który został nam przedstawiony w pierwszym tomie, lecz również doda dużo więcej akcji. To na co przygotowywała nas autorka przez większość książki w końcu się rozpoczęło na ostatniej stronie, więc liczę na sporo wydarzeń w kolejnym tomie, na który czekam z niecierpliwością. Dziewiętnastoletnia Lena wraz z swoim bratem wybiera się na małą wycieczkę, której głównymi atrakcjami są wspinaczki i przeprawy przez jaskinie Jury. Właśnie jedna jaskinia okazuje się początkiem przygody Leny. Podczas próby przeczołgania się przez jedną jaskinię Lena przedostaje się do równoległego świata, sama, głodna i zziębnięta. Początkowe paniczne poszukiwanie brata i jego przyjaciół spełza na niczym. Po wielogodzinnych próbach znalezienia cywilizowanego świata zostaje zaatakowana, przez co utknęła na drzewie z bardzo poważną raną. Na ratunek przybywa jej “rycerz na białym koniu”, oczywiście lekko parafrazuję, lecz świat, do którego przedostała się Lena wydaje się być bardzo odmienny od tego w którym odrastała. Po wielu przemyśleniach dochodzi do wniosku, że w jaskini przeszła przez tajemniczą granicę, która pozwoliła jej przejść do świata, w którym panuje ustrój monarchiczny, czuje się jak w średniowiecznej Europie. Pomocy udziela jej przystojny Eavan, lecz na horyzoncie jest jeszcze jeden kawaler, który wydaje się być oczarowany młoda nieznajomą. Moje oczekiwania wobec tej książki były dość spore, spodziewałam się kawałka świetnej, rozbudowanej fantastyki, lecz odrobinę się zawiodłam. Głównym wątkiem tej książki wydaje się być romans, Laura miota się przez większość czasu między próbami powrotu do domu a rodzącymi się uczuciami do swojego wybawcy. Wszystko się komplikuje, gdy na horyzoncie pokazuje się przystojny kuzyn Eavana, Cedrik. To właśnie on wprowadza odrobinę akcji w całą historię. W moim odczuciu znalazłam jeszcze jeden punkt, który mnie odrobinę męczył, mianowicie przemyślenia głównej bohaterki zdominowały całą fabułę. Cała reszta, czyli bohaterowie, opisy nowych miejsc oraz sama fabuła mnie urzekły. Szczegółowość opisywanych miejsc, budynków, strojów i ustroju politycznego są bardzo interesujące i przedstawione w bardzo ciekawy i przystępny sposób. Bohaterowie również wprowadzają wiele do historii, a Cedrik pewnie zostanie kolejnym mężem książkowym wielu czytelniczek, w końcu harem powinno się rozbudowywać. Mam nadzieję, że autorka rozwinie w kolejnym tomie wątki przyjaciół głównych bohaterów, ponieważ jestem ciekawa tych dwóch tajemniczych mężczyzn. Może już przeczytaliście taką opinię, ale również mi książka odrobinę kojarzy się z “Dworem Cierni i róż”, dosłownie w pierwszej chwili, gdy poznałam Cedrika, skojarzył mi się z Rhysem a Eavan z Tamlinem. Mam nadzieję, że autorka nas jeszcze niejednym zaskoczy, bo osobiście nie wiem kogo wybierze Lena. Podsumowując jestem zachwycona, czekam na kolejny tom oraz dziękuję wydawnictwu @youandya za możliwość poznania tej historii, a samej autorce @laurasavaes gratuluję udanego debiutu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-03-2022 o godz 22:04 przez: saskia
Życiowe zakręty czasem pojawiają się nagle i bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Niespodziewany splot okoliczności i człowiek znajduje się w całkiem innym punkcie niż się spodziewał. Czy da się wrócić do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło? Wpierw sądzi się, że tak, a potem … potem nic już nie tak proste jak mogłoby się wydawać. Słoneczny dzień, grono znajomych, ciekawe miejsce, co pójdzie nie tak jak powinno? Lena nawet nie podejrzewała, że w ciągu zaledwie paru sekund nic już nie będzie takie jak wcześniej. W jednej chwili eksplorowała jaskinię wraz z innymi, a zaraz potem musiała zmierzyć się z czymś nieoczekiwanym, bo jak inaczej podsumować to, co wydarzyło się? Jeszcze niedawno doskonale wiedziała gdzie znajduje się, teraz musi zmierzyć się z czymś trudnym do wyobrażenia. Alternatywny świat, znajomy jedynie na pierwszy rzut oka, bo na drugi i kolejny okazuje się różnić i to bardzo. Tak jakby dziewczyna przeniosła się również w czasie. Znajduje pomoc, nawet z dwóch stron, lecz jak się okazuje i tu kryje się pułapka. Czy ma się kierować serce czy rozsądkiem, może emocjami? Przy Eavanie czuje się bezpieczna, natomiast Cedric oferuje jej coś, czego nie oczekiwała. Kogo powinna wybrać? Lena musi podjąć decyzję, zwłaszcza, że wokół niej rozpoczyna się polityczna gra i nie do końca wiadomo komu zaufać. Pozostaje jeszcze kwestia powrotu do domu, odległego pod każdym względem, czy w ogóle będzie umiała to osiągnąć? Przyjdzie się zmierzyć z niejedna niespodzianką, niekiedy szczęśliwą, lecz i gorzką. Co jest pisane Lenie? Macie ochotę przenieść się do innej rzeczywistości? Podróż do jakiej zaprasza czytelników Laura Savaes jest naprawdę niesamowita i pełna sekretów, jest w niej wszystko to, co czego spodziewamy się i nie spodziewamy znaleźć. Co kryje się „Za kurtyną Apogeum”? Na pewno niejedna niewiadoma, owiana mgłą domysłów i przypuszczeń, ale to jedynie część większej całości, którą poznajemy w trakcie lektury. Nim się spostrzegamy wciąga nas ona bezpowrotnie, nie jesteśmy już tylko czytelnikami, lecz wraz z bohaterami staramy się dociec co wydarzyło się i jesteśmy tuż przy nich gdy spotykają ich przygody. Autorka połączyła kilka wątków fabularnych, nie od razu wszystkie poznajemy, każdy w odpowiednim momencie daje o sobie znać i płynnie splata się z pozostałymi, jednocześnie będąc podstawą pod kolejny. Na nudę nie będzie narzekać żaden czytający, poszczególne elementy tworzą jedną historię, pasjonującą i wciąż zaskakującą. Fantastyka, alternatywne światy, uczucia, zagadkowe wydarzenie oraz przede wszystkim tajemnica do odkrycia. To wszystko składa się na „Za kurtyną Apogeum”, w jakiej Laura Savaes doskonale wie w jakim punkcie powieści zatrzymać się na dłużej, gdzie zasiać ziarno przypuszczeń, a kiedy ma nastąpić zwrot w akcji. Nic nie jest przypadkowe, w odpowiedniej chwili daje o sobie znać i często pokazuje z nowego punktu widzenia znany już wątek. Ta powieść pozostawia wiele kwestii otwartych, chociaż czuje się, że kiedy zostaną dopowiedziane znowu zostaniemy zaskoczeni i po raz kolejny będziemy zastanawiać się jak potoczą się losy bohaterów. Premierowy tom jest doskonałą zapowiedzią tego, co jeszcze może mieć miejsce i równocześnie stanowi nie lada gratkę czytelniczą. w tej historii jest nie tyle po trochę dla wszystkich, lecz wszystkie elementy tworzą cało
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Savaes Laura

Perygeum. Za kurtyną. Tom 2
okładka  miękka
4.5/5
(4,5/5) 56 recenzji
27,99 zł
47,90 zł
Apogeum. Za kurtyną. Tom 1
ebook
4.7/5
(4,7/5) 0 recenzji
35,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa The Atlas Six
4.2/5
28,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Icebreaker
4.5/5
26,38 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lore Olympus. Tom 1
4.8/5
87,10 zł
149,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Malice
4.3/5
26,23 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarownica
3.9/5
24,28 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego