Ana (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Brutalne zabójstwo. Bohaterka, która zawsze stawia na swoim. Mroczne kulisy świata hazardu. Bitwa, którą wszyscy z góry uznali za przegraną.

Ana Tramel jest zdolną prawniczką, o silnym charakterze, ale słabej woli, uzależnioną od alkoholu, seksu i leków. Kilka lat temu biły się o nią najlepsze kancelarie. Pewne mroczne wydarzenie sprawiło, że zrezygnowała z kariery adwokackiej i pracuje w małej kancelarii swojej przyjaciółki.Niespodziewany telefon od brata Alejandra, z którym od dawna nie miała kontaktu, wywraca jej życie do góry nogami. Okazuje się, że Alejandro nie tylko zamordował szefa wielkiego kasyna, w którym regularnie przesiadywał, lecz także przegrał tam blisko milion euro, których nie miał. Ana decyduje się pomóc bratu, choć wszystko świadczy przeciwko niemu. Wspierana przez osobliwy zespół (stary detektyw, początkująca prawniczka i uzależniony od hazardu stażysta), wypowiada wojnę potężnemu koncernowi z branży gier liczbowych. Pełne zawirowań śledztwo i proces przypominają walkę Dawida z Goliatem. Ana się jednak nie poddaje nawet wtedy, gdy zostaje na polu walki sama, zdradzona przez najbliższe osoby. Jest niczym filmowy Rocky Balboa: tak jak on potrafi wytrzymać każdy cios.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ana
Autor: Santiago Roberto
Tłumaczenie: Ostrowska Joanna, Ostrowski Grzegorz
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: hiszpański
Liczba stron: 992
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-03
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 132 x 206 x 71
Indeks: 26477688
 
średnia 4,6
5
21
4
6
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
5/5
04-10-2018 o godz 22:33 przez: malgoska
Od kilku już dni czuję się nieswojo, nie mogę sobie znaleźć miejsca, chodzę z kąta w kąt. Jestem przygnębiona, jest mi żal. Dlaczego? Ponieważ zakończyłam lekturę Any, a te kilka dni było mi potrzebne na uporządkowanie wrażeń, którymi chciałam się z Wami podzielić. Te kilka wieczorów w fotelu z Aną w ręku, to była teleportacja, byłam, ale jakby mnie nie było. Wszystko zaczęło się od przeczytania informacji o akcji - Zarwij noc z Aną. Pomyślałam, fajny pomysł na promocję książki, a tym samym czytelnictwa. Następnie zerknęłam na kilka informacji na temat tego tytułu. Autor - nieznany, wrażenie wywarła objętość i cóż.... przyłączyłam się. No dobra, moja akcja była domowym fotelu. Ale to też coś. Książka cegła dotarła i pomyślałam, przemęczę ją w kilka dni i jakoś pójdzie......W jakim ja błędzie byłam wielkim! Przemęczyć Anę, obecnie uważam, że to profanacja myślowa była. Ana to historia, którą się żyje i oddycha. Ana wycięła mnie z życia. Zaczyna się ciekawie, ale też z humorem i błyskiem. Każdy nowy autor to zagadka i ciekawość jak będzie. W tym przypadku, po kilku stronach wiedziałam, że nie będzie nudno, a język i styl autora przypadł mi od razu. Ana - to przysłowiowa kobieta z krwi i kości, nie stroniąca od alkoholu, innych używek i łóżkowych uciech, kobieta, której życie dało mocno w kość, kobieta której drugie imię powinno brzmieć - Terminator. Ana to książka - cegła, to prawie 1000 stron, które się wręcz połyka, czyta błyskawicznie. Nie zarwałam nocy z Aną - w myśl medialnej akcji, no dobra zarwałam pół nocy, ale wiecie co? Czytać tą książkę na wyścigi to wręcz grzech, jest to za dobra historia, po zakończeniu której żal, że mamy już ją za sobą. Książka wciąga, oblepia mózg, sprawia, że nie można jej odłożyć. Ana - to historia prawniczki, która staje w oko w oko z gigantem finansowym. Wkurza mnie to, że na pierwsze skojarzenie większości czytelników przyjdzie na myśl Chyłka, powiem raz i dobitnie, Ana to nie jest Chyłka i wszelkie porównania są nie na miejscu. Roberto Santiago stworzył wyborną historię, opowiedzianą od początku do końca, z postaciami z krwi i kości. Historię, która wciąga jak bagno. Ana to 1000 stron czytanych na wdechu, bez dłużyzn, bez przypadków i bez zbędnego zdania. Ana zachwyciła mnie. Zazdroszczę tym, którzy jej lekturę będą dopiero zaczynać. Jeżeli macie na bezludna wyspę zabrać jedna książkę - niech będzie to Ana. Jeżeli się wahacie, co czytać - powiem krótko - Anę. Jeżeli przeraża Was jej objętość - w jakim wielkim błędzie jesteście. Jeżeli chcecie zapomnieć o wszystkim i wszystkich - jedyne lekarstwo to Ana. Ana to dla mnie książka roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-11-2018 o godz 21:06 przez: ewfor
Ana jest kobietą 40+, zdolną prawniczką, kobietą silna osobowościowo, ale słabą psychicznie, uzależnioną od leków, seksu i alkoholu, która w z powodu pewnego incydentu porzuciła karierę adwokacką w dużej kancelarii, i zaczęła pracę w małej kancelarii swojej przyjaciółki. Z bratem nie łączą ją zbyt mocne więzy, lecz kiedy Alejandro, oskarżony o zamordowanie szefa wielkiego kasyna dzwoni do niej z prośbą o pomoc, życie Any zostaje wywrócone do góry nogami. Samobójstwo brata powoduje, że prawniczka stawia sobie wyzwanie i aby uchronić bratową i jej małego synka od konsekwencji spłaty długu jaki pozostawił uzależniony od hazardu brat, staje do walki z bardzo potężnym przeciwnikiem. Czy uda jej się wygrać batalię w sądzie? Czy znajdą się osoby, które zaryzykują razem z nią, czy będzie musiała walczyć sama? Jak poradzi sobie z własnymi uzależnieniami? Jest to powieść, której narracja jest w pierwszej osobie, skonstruowana tak, że momentami miałam wrażenie, że siedzę z główną bohaterką w jednym pomieszczeniu, z kieliszkiem wina w ręce i słucham długiego monologu dramatycznych wspomnień. Główna bohaterka mimo swej dość kontrowersyjnej osobowości, słabej woli walki z własnymi uzależnieniami od seksu, alkoholu i lekarstw, wzbudzała we mnie pozytywne emocje. Polubiłam ją od pierwszych stron nie tylko za jej profesjonalizm i specyficzny dar dedukcji, który został przez autora przedstawiony bardzo realistycznie. Jest to kobieta silna charakterologicznie, odważna, która podejmuje dość ryzykowne wyzwanie. Stawia na szali nie tylko swoje „być, albo nie być”, ale również życie swojej polskiej bratowej i jej małego synka. Mimo wielu zastrzeżeń, strachu i chwil zwątpienia, kobieta dopina swego i wstępuje na ścieżkę wojenną z potężnym przeciwnikiem. Jest jak bohater filmu akcji, jak bokser, który potrafi wytrzymać każdy cios. Po każdym upadku podnosi się i walczy dalej. (…) Sama w nie nie wierzyłam. Co mnie napadło, żeby się w to pakować? Za kogo się uważałam? Od lat nie zajmowałam się na poważnie prawem, a od jeszcze dłuższego czasu moja noga nie przestąpiła progu sądu. Byłam rozbita, spłukana, zaledwie od kilku dni trzeźwa. (…) Portret psychologiczny głównej bohaterki został tak przedstawiony, że mimo wielu jej wad, postrzega się ją jako ofiarę nie tylko własnej osobowości, ale jako ofiarę w pełnym tego słowa znaczeniu (dwukrotnie brutalnie pobita, opuszczona przez najbliższych w kluczowym momencie prowadzenia sprawy, oszukana przez tych, którym starała się bezgranicznie ufać). Muszę przyznać, że znajomość prawa, zarówno cywilnego jak i karnego, to kawał dobrej roboty wykonanej na potrzeby fabuły. Książka przypomina mi powieści Johna Grishama, szczególnie „Firmę” i „Klienta”. Autor sprytnie przeplata wątek główny z dość emocjonującym wątkiem dotyczącym przemocy w rodzinie, łączącym się z toksyczną miłością i naiwnością wiary w drugiego człowieka. Uwidocznienie takiej wiary w to, że ktoś zmieni się w sensie pozytywnym, a ataki przemocy okażą się tylko przykrym wspomnieniem, wywołane trudną sytuacją życiową, to pokazanie strachu walczącego z poczuciem normalności. Główna bohaterka równolegle angażuje się w dwie sprawy – jedną dotyczącą przemocy fizycznej mającej miejsce w małżeństwie jej przyjaciółki, rozwodu i walki o prawa do opieki nad dziećmi i drugą dotyczącą oskarżenia kasyna o doprowadzenie do samobójczej śmierci brata. Akcja powieści wciąga od pierwszych stron, chociaż momentami czytelnik może mieć poczucie pewnego rodzaju zatrzymania. I chociaż śledztwo prowadzone przez adwokatkę nie jest porywające, to jednak kolejne karty odkrywanej przez główną bohaterkę zagadki kryminalnej, dotyczącej samobójstwa jej klienta – jej brata, przykuwają uwagę dosyć mocno. Odważnie i drobiazgowo ukazany został przez autora świat hazardu, świat oszustw i pułapek czyhających na nałogowego gracza, świat lichwiarskich pożyczek i ślepego uzależnienia. Ale bardzo wnikliwie podszedł autor również do świata lekomanii, seksoholizmu i alkoholizmu. Końcówka książki staje się nieco monotonna, chociaż nie można powiedzieć o niej, że nudna. Odniosłam wrażenie, jakby autor albo był już zmęczony fabułą, albo starał się ją „na siłę” przedłużyć. Nie jest to książka lekka, łatwa i przyjemna, ale z całą pewnością bardzo wciągająca. Ciekawy pomysł na fabułę, ukazanie antagonizmu silnej, chociaż słabej kobiety i brutalna prawda o brudach nie tylko finansowych rządzących światem, to tematy o których warto przeczytać. Polecam tę powieść osobom o mocnych nerwach, miłośnikom dobrych kryminałów i powieści psychologicznych. Zapewniam, że na czytelnika czeka moc wrażeń i trudność w oderwaniu się od fabuły.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2019 o godz 17:12 przez: justa21
Przewrotność losu Życie czasami okrutnie potrafi nas zaskoczyć odbierając to, co uważamy za najcenniejsze, poniewierając nami i zmuszając do nieludzkiego wprost wysiłku. Bywa jednak tak, że Bóg w swojej przewrotności zsyła na nas cierpienia, byśmy stali się silniejsi, by wydobyć nas z marazmu, byśmy mogli w końcu nadać naszemu życiu określony kierunek. Czy tak właśnie jest w przypadku Any Tramel, zdolnej prawniczki, zdolnej wygrać niemal każdą sprawę, kobiety silnej, a jednak … bardzo słabej i uwięzionej w szponach nałogów. Alkohol, lekarstwa, sex z przygodnymi mężczyznami wypełniają jej kolejne dni. Pobudki o poranku w sypialniach młodych mężczyzn to już codzienność, podobnie jak poczucie beznadziei i zwątpienia. Pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu biły się o nią największe kancelarie, z powodzeniem prowadziła skomplikowane sprawy zyskując rozgłos, teraz zaś zatrudniona przez upadającą kancelarię zajmującą się głównie mandatami, jest na samym końcu prawniczego łańcucha pokarmowego. A mimo to właśnie do niej zwraca się brat Alejandro, prosząc o pomoc. Mężczyzna, który z Aną nie kontaktował się już od kilku lat, znajduje się w dramatycznej sytuacji. Został bowiem oskarżony o zamordowanie znanego w lokalnym środowisku dyrektora kasyna Gran Castilla, Bernarda Menendeza Ponsa. Teraz przebywa w koszarach Gwardii Cywilnej Robredo, a z uwagi na świadków zabójstwa, a także jego przyznanie się do winy i rzekome nagranie popełnionego przez niego czynu, ma małe szanse na wyjście za kaucją. Ana podejmuje się obrony, choć jej kancelaria nie zajmuje się sprawami o morderstwo. Niestety, zanim zdołała na dobre wdrożyć się we własne dochodzenie, Alejandro popełnił w celi samobójstwo. Pozostawił po sobie jedynie syna i wdowę oraz długi, zresztą ku zaskoczeniu siostry. O tym, że Alejandro się ożenił, dowiedziała się zaledwie kilka godzin przed jego śmiercią, a sam wybór towarzyszki życia jest mocno dyskusyjny. Młoda barmanka, nie mówiąca na dodatek dobrze po angielsku, okazuje się być naprawdę oddana zmarłemu mężowi i to nie tylko z uwagi na dziecko. Jest lojalna do tego stopnia, że przejmuje po nim spadek pragnąc, by syn otrzymał po ojcu przynajmniej zegarek Nie wie jednak, że podpisując dokumenty, odziedziczyła również zobowiązania męża. Te zaś, wobec tylko samego kasyna, wynoszą ponad osiemnaście tysięcy, zaś kasyno właśnie domaga się ich zwrotu… Ana musi wydobyć się ze szponów nałogu przynajmniej na tyle, by być w stanie stanąć po stronie Heleny. Nie wie jednak, jak bardzo niebezpieczna może być ta rozgrywka i co może w niej stracić. Co tak naprawdę wydarzyło się w kasynie? Czy Alejandro rzeczywiście zamordował dyrektora, a co ważniejsze – czy popełnił samobójstwo? Czy biedna dziewczyna z Polski, która nierozważnie podpisała przyjęcie spadku, będzie musiała regulować długi? To tylko część pytań - tych najbardziej oczywistych, które pojawiają się w trakcie lektury książki pt. „Ana”, autorstwa Roberto Santiago. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Muza powieść, to nie tylko porywający kryminał, ale i frapująca powieść psychologiczna, która zauroczy nie tylko miłośników gatunku, ale i każdego, kto lubi dobrze skonstruowane historie z morderstwem w tle. Może się wydawać, iż za dużo jest w książce wątków pobocznych, rozmów i opisów, które niczego nowego nie wnoszą. I być może tak właśnie jest, jednak nie przeszkadzają one zupełnie w odbiorze, wręcz nadają historii niespotykanego dotąd kolorytu. To właśnie w połączeniu z zaskakującym zakończeniem sprawia, że od książki trudno się oderwać, że pochłaniamy ją bez potrzeby robienia sobie przerwy, że wszystko wokół przestaje istnieć – liczy się tylko Ana i jej walka. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2018 o godz 21:46 przez: Adrian Moryc
„Ana” to porywający thriller z inteligętną, ale zaborczą kobietą. Roberto Santiago wprowadza nas w świat gier hazardowych, oferując nam pełny wgląd w to, jak oszuści biznesowi są w stanie „bawić się” ze wszystkimi. "Ana Tramel jest zdolną prawniczką, o silnym charakterze, ale słabej woli, uzależnioną od alkoholu, seksu i leków. Kilka lat temu biły się o nią najlepsze kancelarie. Pewne mroczne wydarzenie sprawiło, że zrezygnowała z kariery adwokackiej i pracuje w małej kancelarii swojej przyjaciółki. Niespodziewany telefon od brata Alejandra, z którym od dawna nie miała kontaktu, wywraca jej życie do góry nogami. Okazuje się, że Alejandro nie tylko zamordował szefa wielkiego kasyna, w którym regularnie przesiadywał, lecz także przegrał tam blisko milion euro, których nie miał. Ana decyduje się pomóc bratu, choć wszystko świadczy przeciwko niemu. Wspierana przez osobliwy zespół (stary detektyw, początkująca prawniczka i uzależniony od hazardu stażysta), wypowiada wojnę potężnemu koncernowi z branży gier liczbowych. Pełne zawirowań śledztwo i proces przypominają walkę Dawida z Goliatem. Ana się jednak nie poddaje nawet wtedy, gdy zostaje na polu walki sama, zdradzona przez najbliższe osoby. Jest niczym filmowy Rocky Balboa: tak jak on potrafi wytrzymać każdy cios." Jest to powieść z szybkim tempem. Porywa czytelnika od pierwszej strony, opowieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Autor zaskakuje czytelnika na każdym kroku. Pozostawia nas w złudnym przekonaniu rzeczywistości, by potem automatycznie przenieść nas w całkiem inny świat. Roberto Santiago zbudował wyjątkowy charakter głównej bohaterce, z ogromną charyzmą, z dala od stereotypów, przedstawia nam kobietę pełną cieni i twardej, niewiarygodnej osobowości. Historia jest bardzo interesująca i przykuwa uwagę. Autor ma bardzo kinowy i wizualny, styl narracji. Jest wiele dialogów, kilka pobocznych wątków, zwrotów akcji i nieoczekiwanych niespodzianek. Wszystko, co wiąże się ze światem hazardu, było niezwykle pouczające, a zarazem ekscytujące. To niewiarygodne uzależnienie, które może doprowadzić do utraty całego majątku i straty najbliższych nam osób. Z jednej strony trudny świat gry, legalny i niezgodny z prawem. Z raczej ostrą krytyką braku ochrony interesów. Z drugiej strony walka z alkoholizmem, która zakazuje reklam alkoholu, a w świecie hazardów jest całkowicie odwrotnie. Ana ma wyjątkową osobowość. Złożony charakter, pełen wad i katastrofalnych specjalności, twardy, sarkastyczny, zimny, uzależniony od uspokajających koktajli z alkoholem, mocno dotknięta przez życie. Jest wytrwała, zadziorna, nieustępliwa i nigdy się nie poddaje. Drugorzędni bohaterowie są wspaniale wyprofilowane i odzwierciedlają szeroki zakres ludzkich słabości i przekazują wszelkiego rodzaju odczucia i emocje. Przejrzysta i szczera narracja, która wciąga czytelnika, która nie ukrywa żadnych wad i pozwala odkryć małe cnoty, które ukrywają inni. Główna bohaterka ma wiele wad, jest arogancka, zarozumiała, irytująca i cyniczna. Była bezwzględna i pozbawiona skrupułów, wytrwała i wojownicza. Mimo wiele słabości nigdy się nie poddała. Zawsze pomoże tym, którzy najbardziej tego potrzebują, nawet jeśli są na straconej pozycji. Cała powieść jest ogromną krytyką i apelem przeciwko przemysłowi gier, dynamicznie rozwijającym się sektorem, na który państwo nie tylko pozwala, ale zachęca. „Ana” to genialny i porywający thriller sądowy o potężnej, złożonej głównej roli, z idealnie wykreowaną fabułą i doskonałym podejściem do tematu. Gorąco Polecam! Thriller wart, każdej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2018 o godz 19:05 przez: Katarzyna Żmuda
Ana Tramel to świetna prawniczka, która mimo silnego, niezłomnego charakteru popadła w sidła uzależnień. W pełni akceptuje swoje wybory i samotnie żyje pracując w małej kancelarii koleżanki do czasu otrzymania telefonu od dawno niewidzianego brata. Alejandro zostaje bowiem oskarżony o zamordowanie szefa wielkiego kasyna, w którym przegrał ponad osiemset tysięcy euro, a wszystkie dowody są przeciwko niemu. Ana decyduje się wypowiedzieć w sądzie wojnę kasynu, jak i całemu jego szefostwu, by obronić dobre imię brata. Nie pamięta jednak, że ludźmi rządzi pieniądz... O książce dowiedziałam się przy okazji akcji organizowanej 21.09 przez Wydawnictwo Muza - Zarwij Noc z Aną. Celem było przeczytanie całej książki w warszawskiej kawiarni lub w zaciszu własnego domu w ciągu nocy, co mnie się niestety nie udało. Zmęczona po tygodniu nauki i pracy delektowałam się historią tamtego dnia, jak i przez kilka kolejnych. Powodów było kilka, jednak jednym z ważniejszych jest fakt, że historia ma w sobie wiele zwrotów akcji, które intrygują i zachęcają do dalszego czytania, po to by kilka stron później przerażać i odpychać. Autor ma ciekawy i przyjemny styl pisania, książka jest łatwa w odbiorze dla różnych grup wiekowych, choć tematyka niekoniecznie zachęca do podsuwania jej młodszym osobom. Nie można zapomnieć, że wiodącą postacią jest kobieta zmagająca się z wieloma uzależnieniami, a jeden z głównych wątków kręci się wokół kasyna, od którego ponoć bardzo łatwo jest się uzależnić. Sama w takowym nie byłam, może dlatego, że w Polsce, ale i w moim, stosunkowo małym, mieście nie są one zbyt popularne - w przeciwieństwie do zagranicy - i po poznaniu historii bohaterów przewijających się na kartach Any zdecydowanie tam nie zajrzę. Opisane historie są różne, jednak na mnie podziałały wyjątkowo odpychająco, więc pod tym względem mogę być bezpieczna o mój majątek - nie stracę pieniędzy przeznaczonych na nowe książki ;) Ana Tramel to kobieta z charakterem, która, mimo swoich problemów, może stać się autorytetem. Stąpająca twardo po ziemi jest doskonałym przykładem osoby, która dociera po trupach do celu - dosłownie i w przenośni. Wie o co walczy i choć nie dla każdego jej działanie jest słuszne czy racjonalne, a nawet najbliżsi rzucają jej kłody pod nogi, to nie poddaje się. Dla mnie było to wielką zaletą, która przykrywała jej niedoskonałości. Z drugiej strony jej zawód nie należy do najprostszych (nie umniejszając oczywiście innym zawodom!) i ciekawe jest to, że autor pokazał z jakimi problemami zmagają się osoby, które rozwiązują je u innych. W Anie występuje wielu ciekawie skonstruowanych bohaterów, np. detektyw, współpracownicy tejże kobiety czy członkowie jej rodziny, jednak bez dwóch zdań główna bohaterka przyćmiewa wszystkich. Mimo pokaźnych rozmiarów, które mogą przerażać, przez książkę płynie się dość szybko. Moja lektura trwała kilka wieczorów i nie żałuję poświęconego jej czasu. Jest to książka w sam raz na jesienne wieczory, które już nastały, bowiem w towarzystwie Any i kubka herbaty czas upłynie bardzo szybko. cos-o-ksiazkach.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2018 o godz 08:24 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Istoty ludzkie są specjalistami od oszukiwania samych siebie, ale kiedy pojawia się jakaś prawdziwa, autentyczna myśl, w głębi duszy potrafimy ją rozpoznać." Dwa dni wciągającego zaczytania, niecierpliwego i ekscytującego, niespokojnego i zaaferowanego. Powieść napisana z rozmachem, bazująca na frapującym pomyśle na fabułę, koncentrująca się na tworzeniu klimatu niepokoju, zaskakujących wydarzeń i intrygujących splotów okoliczności. Z zaciekawieniem i przyjemnością poznawałam kolejne rozdziały, trudno było mi się od nich oderwać, a dość wartki rytm i przemyślana konstrukcja sprzyjały zaangażowaniu. Podobał mi się portret kluczowej postaci, mocny, wyrazisty i przekonujący. I choć czasami Ana przeczyła sama sobie, to właśnie to przyciągało do niej jak magnes. Pełnokrwista bohaterka, wzbudzająca emocje, zręcznie nakłaniająca do śledzenia jej postaw i zachowań. Autor zdecydował się uderzyć tematycznie w czarną stronę wyjątkowo dobrze prosperującego rynku hazardowych gier i przyjemności. Z realizmem oddał jego przywary, skazy i ułomności. Na co dzień niewiele poświęcamy mu uwagi, a jednak wstrząsa skala i intensywność jego działań. Uzależnienia, choroby, groźby, szantaże, podporządkowania, straty, bankructwa i samobójstwa, mieszają się w kotle ludzkich słabości i chciwości. Obok tego nie można przejść obojętnie, udawać, że problem nie istnieje, że dotyczy zaledwie kilku procent społeczeństwa. Ana Tramel, kiedyś renomowana i rozchwytywana prawniczka, dziś kobieta osaczona przez traumatyczne wspomnienia, uzależniona od środków uspakajających, alkoholu i seksu, decyduje się stanąć do walki nie tylko z jednym z największych i najlepiej prosperujących hiszpańskich kasyn, ale również z jedną z najbardziej prestiżowych i bogatych firm prawniczych. Bolesna przeszłość, owiane tajemnicą dzieciństwo, skomplikowane relacje rodzinne, ukształtowały jej charakter i osobowość, nauczyły walczyć o swoje prawa, przekonały, że w życiu można liczyć tylko na siebie, gdyż zbyt dużo jest w nim bólu, cierpienia, zdrady, kłamstwa, nierównych szans i fałszywych perspektyw. Śmierć brata wyzwala w niej ogromne pokłady odwagi i determinacji w udowodnieniu świadomego i bez skrupułów naruszania norm etycznych, moralnych i prawnych przez koncern Gran Castilla. Zadziwiające, jak wiele oskarżeń i zniewag jest w stanie znieść Ana, pokonać niesprzyjających uwarunkowań, okiełznać stanów lękowych, jak z wielu niebezpiecznych sytuacji wyjść obronną ręką. Ale czy faktycznie tak właśnie jest, a może to mistrzowska gra przetrwania, pozorów i manipulacji? Czy wystarczy jej sił, dobrego przygotowania, sprytu na przewidywanie ruchów przeciwnika i odporności na przyjmowanie ciosów, aby iść dalej niezależnie od przeciwności, dotrzeć do prawdy, przedstawić swoje racje i wygrać proces? Nie piszcie, że tysiąc stron to za dużo na thriller, bo mnie zachwyca możliwość długiego przebywania w przygodzie czytelniczej, zwłaszcza gdy oferuje ciekawy pomysł i satysfakcjonująco zajmuje. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2018 o godz 14:41 przez: Patrycja Kunicka
" Ana " Roberto Santiago to debiutancka powieść autora przeznaczona dla dorosłych. Czytając tę książkę trudno mi było w to uwierzyć. Jest ona tak dobrze napisana,że pochłonęłam ją w dwa dni,a raczej noce. Przyznaję, że obawiałam się jej objętości, ale nie było czego. Otrzymałam 990 stron, 91 rozdziałów idealnie skonstruowanej i pasjonującej powieści, która wciąga od pierwszej strony. " Odkąd pamiętam, zawsze chciałam być adwokatem ". Ana Tramel, czterdziestotrzyletnia Pani mecenas. Kiedyś na szczycie hiszpańskiej palestry, rozchytywana przez najlepsze kancelarie adwokackie. Dzisiaj uzależniona, spędza życie mieszając leki z alkoholem i uprawiając seks z przypadkowo poznanymi mężczyznami. Po latach sukcesów i osobistej tragedii, którą przeżyła znalazła się na dnie. Telefon od brata, z którym nie rozmawiała od kilku lat postawi jej dotychczasowe życie na głowie. Uzależniony od hazardu Alejandro zabił szefa kasyna i przegrał blisko milion euro. Gdy popełnia w celi samobójstwo Ana składa pozew przeciwko jednemu z największych przedsiębiorstw hazardowych w Hiszpanii i staje do walki z najpotężniejszą hiszpańską kancelarią adwokacką. Czy uda jej się wygrać? Czy pokaże, że nie bez powodu przez lata była jedną z najlepszych adwokatem w Hiszpanii? " Może nie miałam wystarczających środków, może oni byli więksi, potężniejsi i lepiej uzbrojeni, może traciłam siły, nie pierwszy i nie ostatni raz, ale miałam coś, czego oni nie będą mieć nigdy : rację ". Bohaterzy powieści są barwnymi i bardzo dobrze wykreowanymi postaciami. Autor skupia się także na ich życiu i problemach. Przemoc domowa, walka o opiekę nad dziećmi, próba przezwyciężenia własnych słabości. Santiago pokazuje skomplikowane relacje międzyludzkie. Do czego jesteśmy zdolni w obliczu zagrożenia. Czy zawsze możemy ufać naszym najbliższym? Mistrzowsko skonstruowana fabuła, wielowątkowość i dziesiątki zwrotów akcji powodują, że momentami ciężko odłożyć książkę i przestać czytać. Dlatego bardzo łatwo jest zarwać noc z Aną. Ostatnie miesiące przynoszą mi coraz lepsze i ciekawsze odkrycia czytelnicze. I " Ana " Roberto Santiago jest zdecydowanie jednym z nich. W tej książce znalazłam wszystko, co powinna mieć w sobie dobra powieść. Wątki z sali sądowej i przebieg procesu rewelacja! Zakończenie co najmniej zaskakujące. Czegoś takiego na pewno się nie spodziewałam! Brawo Panie Santiago! Ja jestem na tak! I wiem, że na pewno sięgnę po kolejną powieść tego autora. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-03-2019 o godz 19:16 przez: arcytwory
ZARWIJ NOC Z ANĄ to wyzwanie, które postawiło przed czytelnikami Wydawnictwo Muza SA. Jedna noc i prawie 1000 stron. Ja nie dałam rady. Czytałam ją długo i to na raty, ale nie dlatego, że książka nie przypadła mi do gustu – wręcz przeciwnie, miło się nią zaskoczyłam. Moje ślimacze tempo wynikło z powrotu na studia. Takie to prozaiczne. Ana Tramel jest prawniczką, bardzo zdolną i błyskotliwą, o którą kilka lat wcześniej walczyły najlepsze hiszpańskie kancelarie. Jedno mroczne wydarzenie sprawiło, że kobieta porzuciła wiedzione dotąd przez nią życie. Poznajemy ją w momencie, gdy pracuje w małej kancelarii swojej najlepszej przyjaciółki, jest uzależniona od alkoholu (zieew), leków (zieew) i seksu (coś nowego). Jej życie zostaje wywrócone do góry nogami przez telefon od jej brata, Alejandra, z którym nie utrzymywała kontaktów. Okazuje się, że przegrał w kasynie ogromne pieniądze, których nie miał oraz zabił właściciela. Siostra jest jego ostatnią deską ratunku. Ta decyduje się mu pomóc wraz ze swoim przedziwnym zespołem – starym detektywem, początkującą prawniczką i stażystą-hazadzistą. Rzucają pozew mafii hazardowej. Zaczyna się gra, w której niewiadomo komu można ufać oraz kto okaże się zwycięzcą. Przyznam szczerze, że zgadzając się na przesłąnie nam egzemplarza nie spojrzałam na liczbę stron. Dostałyśmy paczkę i się przeraziłam. Kiedy ja to przeczytam? Na szczęście „Ana” wciąga, jest dobrze skomponowaną powieścią, w której nie ma zbędnych dłużyzn i przestojów i naprawdę nie nudzi. A wiecie, że to jest debiut książki dla dorosłych Roberto Santiago? Wcześniej pisał tylko dla młodszych. Czapki z głów, niech wszyscy piszą takie debiuty! 91 rozdziałów poza głównym wątkiem, czyli pozwaniu kasyna opowiada również o sytuacjach, które spotykają i które obserwuje Ana. W skrócie: prawniczy thriller z fajnie opisanym wątkiem obyczajowym. Nie znajdziemy tu prawniczego, niezrozumiałego żargonu. Jest go jednak na tyle, żeby mieć pewność, że autor odrobił pracę domową i uwiarygodnił opisywane przez siebie wydarzenia. Mamy tu nawet wątek polski! Na początku ciut mi nie pasował, ale później jakoś się do niego przekonałam. Jeśli nie przeraża Was objętość książki – czytajcie. Jeśli Was przeraża – tez czytajcie, ale na raty, tak jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2019 o godz 09:39 przez: Renata
; Żadna z nich [wizji] się nie urzeczywistniła. Tej nocy nikt, żywy czy martwy, nie wszedł do mojego pokoju. Byłam sama. Z moimi lękami. Z bólem w piersi i w wielu innych częściach ciała, w głowie i, za przeproszeniem, w duszy. Wiedziałam, że muszę podjąć jakąś decyzje. Powiedziałam sobie: nigdy więcej skrótów ani półśrodków ; Roberto Santiago hiszpański powieściopisarz, scenarzysta, reżyser, piszący opowiadania dla dzieci i młodzieży, jego pierwszym debiutem stała się ; Ana ; wydawnictwa Literackie. Fabuła powieści przenosi nas do świata fikcji, gdzie odkrywamy trudny charakter prawniczki o którą zabiegają najlepsze kancelarie. Kobieta ta charakteryzuje się ciętą ripostą, nałogiem alkoholowym, intuicją, charyzmą i silną osobowością. Któregoś dnia dowiaduje się że brat jej ma poważne kłopoty, został postawiony w stan oskarżenia o morderstwo właściciela kasyna. Kiedy ta zaczyna interesować się sprawą, brat popełnia samobójstwo w celi. Pojawiają się kolejne poszlaki odnoszące się brudnych, nielegalnych interesów związanych z hazardem. Czego dowiemy się od żony Heleny? Co ukrywają kasyny? Kim jest wspólniczka kancelarii? Jak zakończy się sprawa rozwodowa i komu przyznane będą prawa do opieki nad dziećmi? Autor przedstawia profesjonalizm treści, monolog pisany jest stylem kobiecym, co rzadko się zdarza z taką precyzją i zaangażowaniem. Jedyny mankament powieści, to 989 stron, które dają nie tylko wiedzę odnoszącą się uzależnień, przemocy, półświatka gdzie zasadą rządzą pieniądze, a długi regulowane są w sposób jednoznaczny do zamierzonych - śmierć, strach, brak wyjścia z sytuacji. Pakt podpisany z diabłem, to granica która podporządkowana jest dla tych, co za wszelką cenę chcą zdobyć i zbić majątek. Jak zakończy się historia Any - polecam serdecznie. Renata Mielczarek. https://www.facebook.com/renia123mala/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-10-2018 o godz 19:02 przez: czyczytasz
Ana Tramel to prawniczka, która nie cofnie się przed niczym. Mimo silnego charakteru ma jednak bardzo słabą wolę i ulega wielu nałogom co z rozchwytywanej prawniczki czyni z niej mało pożądanego pracownika. Niespodziewanie otrzymuje telefon od brata, który został oskarżony o zabójstwo wpływowego czlowieka, któremu winien jest blisko milion euro. Ana podejmuje wyzwanie i staje do nierównej walki z potężnym koncernem z branży gier liczbowych. Jak potoczą się losy bohaterów ? Kto okaże się katem a kto ofiarą ? "Ana" to bardzo wyjątkowa książka. Na 990 stronach otrzymujemy dziesiątki zwrotów akcji i bardzo dobrze skonstruowaną fabułę, która nie pozwala czytelnikowi na znudzenie. W książce nie brakuje również typowo prawniczych zagadnień co może czynić ją mniej zrozumiałą ale dla mnie osobiście jest dużą zaletą. Mimo wielu pozytywnych wrażeń po skończeniu lektury, ciężko jest w kilku zdaniach ocenić tak obszerną książkę. W skrócie: oprócz interesującej fabuły otrzymujemy barwnych bohaterów, przemyślane intrygi i niezwykły pokaz umiejętności prawniczych, niekoniecznie mieszczących się w granicach prawa. Poza wątkami związanymi z głównym śledztwem autor wprowadza do książki wiele pobocznych co sprawia, że książka nabiera dynamiki a całość nie wywołuje znudzenia. W powieści nie brakuje również nutek obyczajowych i perypetii związanych z życiem osobistym bohaterów, co sprawia, że poznajmy lepiej motywy ich działań. Z pewnością ciężko byłoby podołać wyzwaniu #zarwijnnoczana i przeczytać książkę w 1 noc, ale mnie udało się dokonać tego w 3 wieczory i nie żałuję czasu poświęconego na lekturę. Jeśli autor zdecyduje się na kontynuację losów bohaterki, sięgnę po nią bez wahania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2018 o godz 21:10 przez: Ania
Najnowsza książka autorstwa Roberto Santiago pt. ''Ana'' to prawdziwy majstersztyk sztuki charakteru, w której poznajemy losy głównej Any Tramel. Początek pierwszego rozdziału sprawił, że od razu zaczęłam czuć sympatię do tej bohaterki, która wie, czego chce. Angażuje się w swoją pracę i w sprawy, które wymagają szczególnych poświęceń i dotyczą ją w sposób szczególny. Anę polubiłam od razu, ponieważ potrafi wyciągnąć wnioski z sytuacji, które otaczają ją na co dzień, oceniać je, a przy tym nie oszczędza własnych swoich przemyśleń dotyczących życia zawodowego i prywatnego, posiada poczucie humoru oraz silny charakter. Ana ceni sobie lojalność, ale za to nie lubi kłamstw, przy okazji wyczuwając je. Książka składa się z 91 rozdziałów. To moja pierwsza przeczytana książka, która posiada prawie 1000 stron. Ana powinna być dla wielu z nas przykładem, jak zachować się w wielu sytuacjach i potrafi dać z siebie wszystko nawet w momencie zagrożenia życia i śmierci. Ciekawostką jest tutaj to, że tak do końca wszyscy nie wiedzą, co czuje Ana, o czym myśli, nie znają jej. Dialogi zostały tutaj idealnie opracowane do każdego z bohaterów występującym w tym niezwykłym pełnych zaskoczeń i zwrotów akcji thrillerze. To moje pierwsze spotkanie literackie z autorem, który wykazał się poczuciem dobrego smaku thrillera umiejącego wciągnąć w wir kręgu niebezpiecznego świata, któremu nie zawsze należy zaufać. Elementami dodatkowymi są tutaj pięknie zaprojektowana okładka, na której zamieszczone są opinie Pani Katarzyny Bondy i Pana Marcina Wrońskiego. Polecam przeczytać tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2019 o godz 13:31 przez: Anonim
Historia opowiada losy Any Tramel – zdolnej i zawziętej prawniczki. Kobiety uzależnionej od leków, alkoholu i seksu. Zbyt często nie potrafi przezwyciężyć swoich słabości, została mocno poturbowana przez życie. Nie utrzymuje kontaktu z nikim ze swojej rodziny aż do czasu gdy odbiera telefon od swojego brata, Alejandra który prosi ją o pomoc prawną. Został zatrzymany pod zarzutem zamordowania dyrektora kasyna, w którym jednocześnie ma dług w wysokości miliona euro. Kobieta decyduje się pomóc swojemu bratu i zaczyna działania mające na celu zrobić wszystko by wygrać z kasynem, jego właścicielem. W drodze do osiągnięcia tego celu mają miejsce niespodziewane zdarzenia, coś co nieodwracalnie zmienia życie bohaterów i nie da o sobie zapomnieć do końca. W pewnym momencie walka o wygraną w sądzie zachodzi tak daleko, że już nie ma drogi odwrotu. Ana Tramel postawiła wszystko na jedną kartę i nie ma zamiaru się z tego wycofywać… Hazard czyli temat na którym została zbudowana fabuła całej powieści. Chciałoby się powiedzieć „nareszcie!”. Książka idealnie odzwierciedla to do czego może doprowadzić uzależnienie od gier. Karty, ruletka czy obstawianie zakładów są jak narkotyk. I nie da się tak po prostu powiedzieć „wychodzę, nie gram więcej”. ANA idealnie to pokazuje. Cieszę się, że właśnie Roberto Santiago w swojej debiutanckiej powieści dla dorosłych poruszył ten wbrew pozorom delikatny temat. Więcej na: https://magiakultury.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2018 o godz 00:00 przez: WiesławLangner
Ta książka wciąga już od pierwszych stron, a posiada tych stron prawie 1000. W żadnym etapie nie odczułam, abym się męczyła czytając ją. Został poruszony bardzo ciekawy i aktualny temat: uzależnienie od hazardu. To szczególnie sprawia, że zastanawiamy się, jak niebezpieczne są te reklamy bukmacherskie wśród młodych nastolatków. Wydaje się nieszkodliwe, gdy widzimy je w trakcie meczu piłki nożnej, ale mogą być bardziej szkodliwe niż jakikolwiek lek. Zaskakująca historia, która idzie i ewoluuje od rozdziału do rozdziału. Jest to wspaniała i nieoczekiwana historia. Najlepsza książka z intrygami, którą przeczytałem w ciągu ostatnich 2 lat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-02-2019 o godz 14:14 przez: nastavi
Na początku mnie nie wciągnęła, jednak czytając dalej porwała mnie przez co szybko ją przeczytałam. Powieść mimo, iż ma wiele stron nie wiadomo kiedy się kończy. Pełna intryg, sekretów i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Głównym wątkiem jest śmierć brata Any - prawniczki z nałogiem, jednak po drodze wychodzą na światło dzienne nowe fakty. Zaskoczyło mnie zakończenie. Jednak pozytywnie. POLECAM!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2019 o godz 10:14 przez: Marta
Książka jest ciekawa. Dużo się dzieje. Polubiłam główną bohaterkę, która jest ambitna, inteligentna i wie czego chce. 990 stron a na nich wartka akcja. Kiedy już myślałam że sprawa się kończy, autor robi zwrot i nagle sama nie wiem co się dzieje. Mnie książka zajęła cały tydzień. Jakoś tak mało czasu na czytanie miałam niestety ☹️. Ale wierzę że dałabym radę pokonać ją w dwa dni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-10-2018 o godz 12:34 przez: Anonim
Objętość książki początkowo mnie trochę przeraziła, ale szybko okazało się, że czyta się ją błyskawicznie. Fabuła nie pozwala się oderwać. Coś dla każdego fana kryminałów :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-01-2019 o godz 17:10 przez: Bat
Książka warta przeczytania. Wydaje się, że przegrana, ale ..... NIESPODZIANKA Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2019 o godz 12:08 przez: patik
świetna. czy się bardzo dobrze. Napewno do nie wróce
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2018 o godz 20:43 przez: domi
Goraco polecam!!!!Czyta sie jednym tchem!!!!!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2021 o godz 11:19 przez: Małgorzata Erdman
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

O autorze: Santiago Roberto

Ana Santiago Roberto
5/5
36,90 zł
51,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Balwierz Bonda Katarzyna
4.8/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzyż Pański Herman Leszek
4.6/5
29,68 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto z mgły Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
20,76 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolory PRL Jałochowska Ewa
4.7/5
35,64 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W umyśle mordercy Haycock Dean
4.5/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.8/5
11,24 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
20,64 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wrak Lee C.B.
5/5
26,90 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Toksyczna przyjaźń Phillips Polly
4.1/5
32,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Znajdź mnie Frasier Anne
4.8/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Snowflake Nealon Louise
4.0/5
29,93 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego