Adela nie chce umierać (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 30,87 zł

30,87 zł 52,99 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Jest miłość po Auschwitz… 

Ona nie potrafiła kochać. On kochał ją od początku. Adela i Adolf to obozowi rozbitkowie, którzy budują swoją dziwną „miłość-niemiłość” na bardzo kruchym fundamencie: nie wracać do przeszłości. Adela nie wie, jakim chłopcem był jej mąż, on nie zna kobiety, która jest jego żoną. Dopiero pod koniec życia mają odwagę przywołać wspomnienia, poznać się na nowo i pokochać. Prawda okazuje się jednak bolesna...

On lubi cyfry, ona jest słowem i książką. Jego matka robiła kawę z żołędzi, jej – jadła bułeczki z kawiorem i piła szampana. Jego ojciec hodował pszczoły na głębokiej prowincji, jej – był poważanym lekarzem w przedwojennym Poznaniu. Nie łączyło ich nic. Gdyby nie Auschwitz, gdyby nie maleńkie tatuaże na przedramionach, ich miłość byłaby po prostu niemożliwa. Z przerażeniem zdają sobie sprawę, ile zawdzięczają najtrudniejszemu ze wspomnień. Adela pokochała Adolfa. On nie przestał jej kochać. Rozstanie jest nieuniknione, ale żadne z nich nie chce odejść pierwsze.

"Adela nie chce umierać” to mocna, napisana z niezwykłą wrażliwością historia o życiu i umieraniu, o najgłębszym ludzkim lęku, jakim jest śmierć. I o miłości, która wybaczy wszystko.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1321782756
Tytuł: Adela nie chce umierać
Autor: Aga Antczak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-09-05
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 190 x 25 x 135
Indeks: 43008490
średnia 5
5
14
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
26-09-2022 o godz 11:41 przez: Karolina Nowak | Zweryfikowany zakup
Przejmująca. Wzruszająca. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2022 o godz 22:29 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobre
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2022 o godz 21:05 przez: NIEnaczytana
Nie lubimy starości. Bo czy można lubić ten okres życia, kiedy ono z każdym dniem zbliża się ku końcowi? Nie lubimy jej. Bo jak można lubić dolegliwości normalne w tym wieku, świadomość, że niedługo sami nie będziemy w stanie się o siebie zatroszczyć? Nie chcemy, aby przyszła zbyt szybko. Jesień życia, która jest kapryśna jak pogoda o tej porze roku. Albo obdaruje nas kolorami, albo sprawi, że każdy dzień będzie szaro-bury i deszczowy. Boimy się starości, gdyż jest wstępem do tego, co nieuchronne. Do śmierci. Nie myślimy o niej gdy jesteśmy młodzi. Cieszymy się każdym dniem. Kiedy jesteśmy starzy czujemy jej oddech na plecach, bo wtedy, jak nigdy wcześniej, staje się ona tak bardziej realna… Adela nie chce umierać. Teraz, kiedy jest szczęśliwa. Kiedy pokochała swojego męża, kiedy nauczyła się zasypiać z nim w jednym łóżku. Kiedy może celebrować z nim każdy poranek i dzielić z nim kawowy rytuał. Jej starość jest dobra, nawet jeśli musi ukrywać zniekształcone dłonie w cienkich rękawiczkach. Wszystko, aby nie widzieć jej symptomów. Siateczki zmarszczek, plątaniny niebieskich żył, które widać przez skórę, która jest cienka jak pergamin. Jej starość jest dobra. Przeszłość, o której nie chciała rozmawiać, już nie. Zatrzasnęła za nią drzwi, zaryglowała, wyrzuciła klucz i zaczęła żyć od nowa, jakby jej wcale nie było. Był tylko on – Adolf, mężczyzna, którego poznała po Auschwitz i który stał się częścią jej życia, bo też TAM był. Jego ciało także zostało naznaczone obozowym numerem… Łączyło ich zrozumienie. Nie rozdrapywali starych ran, korzystali z życia. On kochał ją od początku. Ona tej miłości musiała się nauczyć. Poczucie, że zbliża się to, co nieuchronne, skłoniło Adelę do zadawania pytań. Chciała otworzyć wcześniej zatrzaśnięte drzwi do przeszłości, a może… a może chciała tylko zajrzeć przez dziurkę od klucza? Aga Antczak stworzyła historię nietuzinkową. To nie jest kolejna obozowa opowieść. To powieść o miłości… po Auschwitz. To tkana z niezwykłą wrażliwością historia o tym wyjątkowym uczuciu. Miłości, która nie zaczęła się od wybuchu namiętności, trzepotu motylich skrzydeł. Ale był miłością dojrzałą, doświadczoną, naznaczoną przeszłością, choć przez tyle lat przeszłość, która ich połączyła, nie była obecna w ich związku. A może tak im się tylko wydawało…? „Adela nie chce umierać” to także opowieść o starości. O tym okresie życia, którego tak wielu z nas się boi. Mówi się, że „panu Bogu nie udała się starość”. Jednak patrząc na tych dwoje, kiedy kultywują swoje codzienne rytuały, można dojść do wniosku, że może jednak mu wyszła. Że również jesień życia może być pełna małych przyjemności, że także w niej można odnaleźć szczęście i radość z jej przeżywania. Debiutancka powieść autorki to także opowieść o przeszłości pod znakiem obozowego numeru, która skrywa wiele bólu, wiele niewygodnych kwestii, które być może lepiej, aby nigdy nie wyszły na światło dzienne. A jednak tak się stało. Autorka kreśli opowieść o tym, jak trudno jest czasami zrozumieć decyzje i czyny drugiego człowieka. Jak mimowolnie w pierwszym odruchu budzi się w nas surowy krytyk, który ocenia i pozostaje ślepy na okoliczności. A przecież w Auschwitz nie było wyboru… Aga Antczak zwraca także uwagę na współczesne beztroskie podejście do kwestii holokaustu. Mały epizod w kawiarni uświadamia, jak żart, użycie określenia związanego z obozem w potocznej rozmowie, może być postrzegany przez osoby, które TAM były, które TO przeżyły. Podsumowując: Debiut Agi Antczak to z całą pewnością najlepszy, jaki miałam okazję przeczytać w tym roku. To poruszający, nakreślony z wielką wrażliwością obraz starości. Ale nie tyle tej, której się boimy, nie wiedząc, co ze sobą przyniesie, ile tej dobrej, pięknej, na którą składają się małe elementy, prywatne radości, którą należy celebrować każdego dnia. Bo jesień życia może być piękna! „Adela nie chce umierać” to jednak przede wszystkim historia wielkiej miłości. Miłości nieidealnej, momentami trudnej i wymagające, a czasem i niewdzięcznej. A jednak tej najważniejszej, dojrzałej, stanowiącej najcenniejszy skarb, który niektórzy doceniają dopiero u schyłku życia. Przepiękna w swej prostocie, pachnąca kawą, okraszona słodyczą Adolfowego miodu, ale i niepozbawiona życiowej łyżki dziegciu. Ode mnie 10 na 10. Polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-09-2022 o godz 15:54 przez: Lustro Rzeczywistości
Są takie debiuty, w których istnienie trudno uwierzyć. Przejmujące, napisane z rozmachem, utrzymane w doskonałym stylu i tak dopracowane, jakby autor bądź autorka mieli za sobą co najmniej kilkanaście wydanych powieści. Taką właśnie powieścią wchodzi na rynek Aga Antczak i nie skłamię, jeśli powiem, że to kolejny (po „Łabędziu” Sylwii Trojanowskiej) debiut historyczny o jakim szybko nie zapomnę. Proszę Państwa, „Adela nie chce umierać” a ja nie chcę, by ta powieść przeszła bez echa. Jak często czytacie powieści, których bohaterowie znajdują się u schyłku życia? Adela i Adolf przeżyli razem ponad pół wieku. Zbliżają się do granicy, za którą jest tylko nicość lub życie wieczne. Świadomość nadchodzącej śmierci skłania ich do podsumowań, wzajemnych zwierzeń i wyjawienia sobie niejednokrotnie bolesnych sekretów przeszłości. Bohaterowie zabierają czytelnika w podróż w przeszłość. Począwszy od sanatorium w Davos, gdzie rozpoczęła się historia Adeli, przez malowniczą wieś Idalin, gdzie Adolf poznawał smak miodu i kobiecego ciała, a także do obozu w Auschwitz, gdzie oboje mierzyli się nie tylko z głodem, ale też z własnymi przekonaniami, ograniczeniami i wyobrażeniami. Podróż ta jest dla czytelnika nie tylko bolesna i przejmująca, ale też szalenie refleksyjna. Nieczęsto można spotkać w powieściach postać tak moralnie niejednoznaczną jak Adela. Wychowana w bogatym, lekarskim domu, od dziecka obserwuje podwójną moralność swojego ojca, a mimo to pragnie pójść w jego ślady i zostać seksuologiem. Jej plany burzy wojna, pobyt w obozie i czyny, jakich musi się tam dopuszczać. W efekcie zdobytych doświadczeń staje się emocjonalną wydmuszką w środku i prawdziwą damą na zewnątrz. Adolf natomiast stanowi całkowite przeciwieństwo żony. Prosty i ciepły, nad życie kocha tylko żonę i swoje pszczoły, ale i na jego wizerunku pojawia się rysa. Trudno zrozumieć niektóre decyzje bohaterów, ale jedno jest pewne: poruszą w Was najczulsze struny. Autorka wchodzi na rynek książki z powieścią absolutnie doskonałą, która bez wątpienia odniesie olbrzymi sukces, na miarę Marii Paszyńskiej czy Magdaleny Knedler. Oddaje w ręce czytelników wielobarwny obraz dojrzałej miłości, naznaczonej cierpieniem, zrozumieniem, wzajemnym szacunkiem, ale też bolesną tajemnicą. Nie tylko z wprawą porusza tematykę historyczną, wnikliwie bada źródła i dba o jakość przekazu, ale ma też odwagę sięgać po tematy niepopularne, kontrowersyjne i trudne do oceny etycznej. Debiutująca Aga Antczak posiada ogromną wrażliwość literacką, potrafi niezwykle obrazowo ubierać myśli w słowa i co ciekawe: ma już silnie ukształtowany, charakterystyczny styl, niepodobny do innych pisarek tego gatunku. Sugestywnie pisze o emocjach i wysoko stawia sobie poprzeczkę stosując pełną odnóg konstrukcję fabularną. Stosuje liczne retrospekcje i powołuje do życia trzy pokolenia bohaterów, a mimo to nie pozwala na to, by czytelnik poczuł się zagubiony czy przytłoczony nadmiarem emocji i zdarzeń. Podsumowując: „Adela nie chce umierać” przypadnie do gustu tym z Was, którzy poszukują powieści wielowarstwowej, bogatej w obszerne wątki, nasyconej etyczno-moralnymi dylematami, pełnej historycznych nawiązań, nieoczywistej i wieloznacznej w przekazie. Książka ta, choć poniekąd opisuje rzeczywistość Auschwitz (zamkniętą dla bohaterów w kilku dramatycznych latach) i upamiętnia wydarzenia sprzed lat, nie zamyka się tylko na obozowych wspomnieniach. Porusza wiele nieoczekiwanych i społecznie drażliwych zagadnień: aborcji, szeroko zakrojonego feminizmu, homoseksualizmu prostytucji, zdrady, ludzkiej seksualności, celowości medycznych eksperymentów czy poszukiwania granic człowieczeństwa. Odziera macierzyństwo z otoczki świętości, ale też sprawia, że postać matki nabiera nowego znaczenia. Opowiada o miłości nieszablonowej, trudnej i takiej, która nie zaistniałaby gdyby okoliczności poznania bohaterów były inne. A mimo to miłość Adolfa i Adeli jest jedną z najciekawszych w polskiej literaturze tego gatunku. Aga Antczak stworzyła postacie, o których mogłabym pisać bez końca, ale na tym poprzestanę. Ta historia mnie oczarowała i rozbiła emocjonalnie, nie zliczę ile razy uroniłam łzę i jak wiele kwestii moralno-etycznych musiałam przemyśleć. Zostawiła we mnie trwały ślad i wierzę, że w Was również zostawi. Jestem absolutnie oczarowana i czekam z niecierpliwością na kolejne odsłony talentu pisarki. Droga Autorko, chapeau bas!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2022 o godz 14:32 przez: Anonim
„Adela nie chce umierać” to na wskroś przejmująca i rozdzierająca serce opowieść o miłości obozowych rozbitków, którzy w obliczu nadchodzącej śmierci rozliczają się ze swoim życiem, ale też na nowo odnajdują siebie i miłość, która wszystko wybacza. Adela i Adolf pochodzą z dwóch różnych światów: ona z zamożnej inteligenckiej rodziny (matka artystka, ojciec lekarz, a dziadek hrabia), on z kolei to ubogi chłopak hodujący z ojcem pszczoły na wsi, jednak oboje trafiają do Auschwitz. Ona za to, że dała torebkę cukru żydowi z getta (do końca życia nie weźmie cukru do ust), zaś on został zabrany w trakcie niemieckiej łapanki. Nigdy nie wpadli na siebie w obozie, przetrwali tylko dzięki swoim umiejętnościom: ona dzięki wykształceniu medycznemu pracowała w lazarecie, on zaś dzięki znajomości pszczół traktował obóz jak wielką pasiekę podzieloną na dwadzieścia dwa ule, podporządkował się jej hierarchii i pracował. W obozie wytrwali 3 lata, zaś we wspólnym życiu aż 64 lata. I choć wiemy że dla każdego z nich podróż życia zmierza ku końcowi, to paradoksalnie ich podróż jako małżeństwa dopiero się zaczyna. To właśnie pod koniec życia dopiero siebie poznają i decydują się opowiedzieć o swoich przeżyciach, w tym najtrudniejszych, wojennych, obozowych. Mimo, że obiecali sobie nie wracać do przeszłości, coraz więcej fragmentów z życia sprzed wojny, zaczynają przemycać do swoich rozmów. Paradoksalnie, gdyby nie obóz koncentracyjny to nigdy by się nie poznali. To właśnie obozowe numery zbliżyły ich do siebie, wiedzieli, że nikt inny tak dobrze nie zrozumie ich pokiereszowanej duszy. Adolf pokochał Adelę od pierwszego spotkania w kawiarni, ona wyszła za niego z rozsądku, a zaczęła kochać pod koniec życia, dostrzegając w codziennych gestach (jak choćby wspólne siedzenie na ławce w parku czy tulenie się do siebie w trakcie snu) ogrom czułości i miłości. Adela wracać do przeszłości nie chce, oboje odgrodzili się od niej drutem kolczastym takim jak w Auschwitz, ale zbyt wiele rzeczy przypomina jej przeszłość: zapach terpentyny z dłoni matki - malarki kojarzy się jej z dymem ulatniającym się z kominów krematoriów, a dębowa kawa parzona domowym sposobem, kojarzy się jej z Auschwitz, bo taką kawą ich poili). Tocząc ze sobą rozmowy odkrywają coraz więcej siebie, pozbywają się pancerza, w którym tkwili przez tyle lat, dopuszczają do głosu nagromadzone emocje i skrywane tajemnice. Adela przyzna się Adolfowi, że nie tylko odbierała porody, ale też uczyła kobiety jak zapobiegać ciąży, niektórym wykonywała zabiegi uniemożliwiające posiadanie dzieci, zaś w obozie przeprowadzała aborcje i uczestniczyła w eksperymentach na kobietach. Adolf z kolei przyzna się do młodocianego romansu z mężatką, która prawdopodobnie wydała go Niemcom, wskutek czego znalazł się w Auschwitz. Takich opowieści jest więcej, każda porusza serce i uzmysławia czytelnikowi, że nie nam osadzać wybory ludzi żyjących w tak okrutnym czasie, kiedy robili wszystko, aby przetrwać. To cudownie napisana opowieść o jesieni życia i pragnieniu życia, miłości, która przychodzi nagle i wypełnia poranione serce : „ - Adolf…-Chwyta go mocno za rękę. - Pół życia cię nie kochałam, nie potrafiłam, a teraz nagle tak mocno. Po co? To chyba jakaś kara. Tak bardzo nie chcę cię opuszczać. Przytula ją mocno. Nic więcej nie może zrobić. Nic więcej nie umie zrobić.” „Adela nie chce umierać” to fenomenalny debiut literacki Agi Antczak, który podbił moje serce i o którym mam nadzieję będzie głośno.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2022 o godz 14:22 przez: moni_sad
Miłość i śmierć. Dwa różne stany, tak skrajne, a jednocześnie tak ściśle przenikające się. Uczucia kochania doznaje każdy, umrzeć także przyjdzie wszystkim. Miłość doprowadza do śmierci albo od niej ratuje. Jest siłą, która tworzy więzi. Rzeczywiście wszystko, co robi człowiek, robi z powodu miłości lub śmierci. Przemijanie boleśnie uzmysławia naszą jednostkowość, natomiast miłość ukazuje istnienie drugiej osoby. Jesteśmy bezradni i bezbronni, zupełnie nadzy, w pełni odarci z jakiejkolwiek formy obrony wobec tego co przeznaczone i nieprzewidywalne. To wielka sztuka pogodzić się z przemijaniem, bo życie to od początku zapoznawanie się ze śmiercią. W każdym nadejściu człowieka zawarte jest jego odejście. Historia Adeli i Adolfa, którzy budowali swoją relację od czasów wojny. Połączyło ich Auschwitz. Obóz i doświadczenia tego okresu scaliło ich na zawsze. Od tej pory wędrują obok siebie przez życie. Do przodu, byle nie wracać do tego co było. Budują nowe. Lepsze. Dalekie od przeżytego cierpienia. Schyłek życia powoduje nostalgię. Poznają się na nowo, wspominają. Kochają. Ale przed nimi to co nieuniknione. Powieść przesiąknięta emocjami i przesycona przemijaniem. Fragmenty zdarzeń wyciągnięte z zakamarków pamięci poruszają do granic możliwości. Sensualna i wrażliwa proza przemawia i dotyka najczulsze struny duszy. Uzależnia i otula. Ta obrazowość upływu czasu rozczula i przeraża jednocześnie. Opowieść o tym co tak naprawdę ważne. O relacjach międzyludzkich, niewypowiedzianych słowach, obawach, stracie i uczuciu. O tym, że najważniejsze to móc kochać, tak prawdziwie, bez oczekiwań. I być. Współczesne, niespieszne dni mieszają się z przeszłością. Wspomnienia, pełne bólu przeplatają dni srebrzyste, ciche i spokojne. I miłość wyrażana w prostych gestach codzienności. Dojrzała, mądra i trudna. Strzępy obrazów układają się w mozaikę i przenoszą w ówczesną rzeczywistość. Przenikające poczucie harmonii i uzupełnienia między tą dwójką zachwyca. Czas płynie wolno, przyprószony siwizną i pajęczą siecią zmarszczek. Echa wojny rozbrzmiewają na nowo. Obraz obozowego koszmaru porusza. Wynurza się ta wrogość i nienawiść skierowana przeciw Żydom. Autorka przemyca również uznanie dla Mickiewicza, jego dzieł i romantyzmu. Idealne dopełnienie Roku Romantyzmu Polskiego To również wzruszające studium życia i śmierci, młodości i starości, początku i końca, z rozdzierającym serce pięknem i szczerością. Niezwykle nostalgiczny obraz rodziny na kilku etapach życia. Piękno uczuć ukryte w prostych czynach i słowach. Przywiązanie i bezpieczeństwo. Bilans i oczekiwania. Tyle krętych dróg przeszli razem, że nie zrani ich już nic. Z niezwykłą wrażliwością autorka przedstawia sens życia zawarty w obliczu śmierci. Człowiek ma w sobie pragnienie wieczności niemożliwe do spełnienia. Książka świadomie uzmysławia, że przemijanie jest nieuchronne, a dla mnie ma wymiar szczególny. Życie jest cennym darem. Jest wielką wartością i domaga się troski. Trzeba je przeżyć tak, by niczego nie żałować. Pamiętać należy, że cały czas jesteśmy w drodze i przemijanie dotyka nas w każdej chwili. Nieodłączna cecha naszego bytu. Przemija czas i nasze życie. Cudowna powieść. Zanurzcie się w niej. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2022 o godz 16:49 przez: Dagmara Łagan, BooksCatTea
Rozpaczliwie przywołująca głęboko zakorzenione w duszy bolesne przeżycia, emocjonalnie bolesna w nakreślonym monochromatycznym kolorem widmie obozowej czeluści, odziana w niezwykłą wrażliwość, której sukno poruszająco otula. „Adela nie chce umierać” to książka o dyferencyjnym obliczu uczuć, konfrontująca miłość, jako poczucie wzniosłości, piękna, napawające siłą, z jej genezą – odmiennie naznaczoną złem, nienawiścią i dehumanizacją. Na popiele ze zniszczonej godności, wyszarpanej wolności i zniekształconego człowieczeństwa, z nasiona traumatycznych doświadczeń wykiełkował kwiat powiązań, zrozumienia i impresji, który nie zakwitłby na innym podłożu, nie rozwinąłby się na glebie o naturalnych okolicznościach. To fabuła spisana z czułością i wyczuciem, oddająca wielobarwność podejmowanych decyzji, często nieodwołalnych, i ludzkich postaw, ale także esencjonalnie odzwierciedlająca bezradność oraz dojmujący smutek. Portretująca życie dwojga starszych osób, przez wiele lat przemilczaną przeszłość i teraźniejszość przywołującą wspomnienia – to świadectwo uczuć zdolnych do wybaczenia, nieoczywistych, nie w pełni wyczuwalnych z momentem zaistnienia, ale trwałych, bo spojonych podobnymi wydarzeniami i świadomością zakotwiczonych w pamięci drugiej osoby demonów. Ta historia oswaja istotę śmierci, przed którą lęk jest w stanie zmusić do czynów nasączonych wstydem i upokorzeniem, a wyzbytych z dumy i honoru. Mimowolnie przywołująca refleksyjną nutę, rozbrzmiewającą dźwiękiem przemijania oraz nieuchronnej straty, realnie wnikającą w głąb serca oraz jawnie wypełniająca krwiobieg doznaniami całej gamy tonów. Na fundamencie mocnych, fragmentarycznie nawet okrytych dosłownością, zdań autorka snuje w powłóczysty sposób historię trudną w odbiorze, której interpretacja niewątpliwie wymaga pokładów empatii i zarzucenia podskórnej potrzeby oceniania – ta kreacja z autentycznością odzwierciedla niemożliwą do wystąpienia nieskazitelność ludzkiej natury i kuszących uliczek na drodze życia. „Adela nie chce umierać” to kompozycja nieprawdopodobnie dojrzała, mądra, niewygodnie prowokująca i jednocześnie subtelnie kojąca – to właśnie emocjonalny chaos czyni relację unikatową i cenną. Pokaźną łyżkę dziegciu złagodzono słodyczą symbolicznego miodu, a przerażający widok Auschwitz codziennymi rytuałami celebrowanymi z iluzorycznym spokojem, ale jednak z widocznym bezpieczeństwem. Na tle oddanej z szacunkiem wizji starości, utkanej z intymności, zagubienia, ale i odnalezienia siebie, roztoczono nostalgiczny wizerunek podążania do celu, który wznieca niepokój i strach, ale który nieuchronnie stanie się udziałem każdego człowieka, bez wyjątku – pożegnania, które zwieńczy wieczny sen.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2022 o godz 20:15 przez: Rude Kadry
Debiut roku. Nadal nie dowierzam, że debiutujący autor może mieć w sobie aż tak wielką dojrzałość i wrażliwość. Czytałam w życiu wiele książek, które autorzy wydali jako pierwsze, ale dotychczas żaden tytuł, ale to naprawdę żaden, nie zachwycił mnie tak bardzo, jak "Adela nie chce umierać". Aga Antczak porusza w swojej opowieści tematy niełatwe, wkłada kij w mentalne mrowisko, rozważa sprawy zaszłe, jak i bardzo aktualne, rozpamiętuje przeszłość, godzi swoich bohaterów z losem. Adela i Adolf przetrwali hitlerowski obóz zagłady Auschwitz. Przeżyli. Są razem od ponad 60 lat. On ją pokochał od razu, ona potrzebowała czasu. To, kim byli przed wojną, nie miało znaczenia, chcieli tylko być, istnieć. Razem. Osobno. Egzystować. Żyć. Aga Antczak obrazuje nam ich codzienność, zwykłą, ale wspólną, tak jak miało być. Są już u schyłku życia, powoli oswajają się ze śmiercią. Adolf i Adela byli małżeństwem przez 60 lat, ale nie znali się. Nie wiedzieli nic o swojej przeszłości, ale nadszedł czas na wspomnienia, najwyższa pora dowiedzieć się czegoś o sobie. Powieść Agi Antczak jest przesiąknięta emocjami, które przyprawiają o szybsze bicie serca. Proza napisana niezwykle pięknym, a zarazem prostym językiem, zawsze przykuwa moją uwagę, tak było i teraz. W swojej opowieści autorka obrazuje nam to, co jest naprawdę ważne w relacjach, w życiu i w śmierci. Przy pomocy Adolfa i Adeli uczy nas, aby pogodzić się z upływem czasu i rozliczyć z przeszłością, gdy jeszcze nie jest za późno. Kobieta oddzieliła się od swojego życia sprzed wojny, mężczyzna musiał się z tym pogodzić. Ich miłość nie była łatwa, ale właśnie takie uczucia są najpiękniejsze, prawda? Teraźniejszość i przeszłość przeplatają się w "Adela nie chce umierać" za pomocą wspomnienia, jakie przed sobą zdradzają bohaterowie, a każdy kolejny rozdział sprawiał, że coraz bardziej ich rozumiałam. W tej powieści znajdziemy również dość wyraźnie zarysowany nurt feministyczny, a także dylematy moralne, walkę o prawo wyboru dla kobiet, a także okrucieństwo wojny w najgorszej postaci. A razie... miłość, namiętność, zamknięcie w sobie, ból, traumę i nadzieję. Aga Antczak po prostu nasączyła tę książkę emocjami, doprawiła miodem, który tak kochał Adolf. Dystansowała, a jednocześnie przyciągała jak Adela. Dawkowałam sobie tę historię, chciałam przeciągać jak najdłużej rozkoszowanie się nią, a emocjonalna bomba, jaka na mnie spadła, sprawiła, że ukochałam ten tytuł bardzo mocno. Czytajcie, proszę. Na moją odpowiedzialność ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2022 o godz 17:16 przez: good_book_coffee
Mało co mnie tak rozczula, jak widok starszych ludzi trzymających się ręce, którzy nie wstydzą się swojej dojrzałej miłości. I to uczucie rozczulenia towarzyszyło mi podczas lektury „Adela nie chce umierać”, bo to książka o miłości, która wybaczy wszystko. To książka o umieraniu i strachu, jaki towarzyszy umieraniu. Adela i Adolf pochodzą z dwóch różnych światów. Ona z arystokratycznej rodziny, która piła szampana i jadła kawior, on z małej, biednej wsi, pił kawę robioną z żołędzi. Oboje trafili do Auschwitz. Poznają się już po wojnie i tu zaczyna się ich wspólna droga. Bez przeszłości, bez wspomnień. Nie chcą, boją się wracać do tego co było. Dwie czyste kartki, które zapisują się na nowo. Dopiero na starość, gdy smierć puka powoli do drzwi w poznańskiej kamienicy, zaczynają rozmawiać, zadawać pytania, zwierzać się, wspominać a nawet wyznawać swoje grzechy. Opowiadane przez bohaterów historie, które można odczytać jako ich osobistą spowiedź, bolą i ranią swoją szczerością. Autorka ma odwagę poruszyć trudne tematy, pisze o miłości, która w literaturze jest rzadkim motywem. Autorka zabiera nas do mieszkania Adeli i Adolfa, pokazuje ich codzienność, przyzwyczajenia i rytuały jak poranna kawa w pobliskiej kawiarni. Ile razy pękło mi serce, ile razy się wzruszyłam, ile razy uśmiechnęłam się do bohaterów - te emocje ze zostaną ze mną na bardzo długo. To powieść napisana z niezwykłym wyczuciem i niesamowitą wrażliwością. Porusza najdelikatniejsze struny i językiem pełnym emocji opowiada o silnej relacji dwojga ludzi, ale też przedstawia losy trzech pokoleń kobiet z rodziny Adeli. To niesamowita wartość dodana tej powieści, bo pokazuje jak przewrotne jest życie i w jaki sposób losy różnych ludzi mogą się spłatać. Jestem zachwycona tą historią, poruszyła mnie do głębi. I nie mogę uwierzyć, że to debiut literacki Agi Antczak. Ogromne gratulacje dla Autorki! Czytajcie, bo to rewelacyjna książka ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2022 o godz 20:52 przez: Inspiracje Klary
Skończyłam czytać „Adela nie chce umierać” i… jestem tak dumna, że powstają w Polsce tak piękne, tak pełne emocji książki z historią w tle! To jest książka o miłości. Ona nie potrafiła kochać. On kochał ją od początku. Oboje przeżyli piekło obozu, a poznali się już po wojnie. Oboje byli z zupełnie różnych światów, w normalnych okolicznościach nigdy by się nie poznali, nie zwróciliby na siebie uwagi, ale teraz… oboje mieli czyste karty i brak przeszłości, jakby obóz przekreślał ich dotychczasowe życie i pochodzenie. Ale nie jest to banalna historia o powojennej miłości. To jest opowieść o tym, jak ludzie po ogromnych przejściach, dopiero na starość, tak naprawdę odkrywają siebie. Dopiero u progu śmierci są gotowi zmierzyć się z przeszłością. Dopiero w wieku dziewięćdziesięciu lat stają się gotowi, by tak naprawdę siebie poznać i zweryfikować swoje uczucia, przyznać do błędów. A ta historia boli. Jest wypełniona pięknymi wspomnieniami z dzieciństwa, zapachem róż, kawiorem, ukochanymi, pielęgnowanymi pszczołami, ale także zdradą, utratą tożsamości, brudem, głodem, śmiercią. Dodatkowo autorka zrobiła coś cudownego - odczarowała starość! Pokazała jej piękno, choć i trud. Pokazała jak pięknie można budować relację, z ogromnym szacunkiem i miłością, które nieustannie mnie wzruszały. To jak zbudowała więź tych dwojga, jak potrafiła głęboko wniknąć w ich emocje i jednocześnie dotknąć mnie, jako czytelnika… to jest coś pięknego! Uwierzcie mi, nie są to słowa na wyrost. Tej książce niczego nie brakuje, jest piękna, poruszająca do głębi, ale oczywiście również bardzo brutalna. Polecam bardzo serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2022 o godz 17:33 przez: Kotoksiazka
Adela i Adolf to dwójka starych osób, których dzieli wszystko, lecz połączyło ich piekło obozu, chęć przerwania i nowe życie. Teraz wspólnie przemierzają drogę od nowa, bez przeszłości, od dnia w którym się poznali. Dopiero przed obliczem śmierci pragną opowiedzieć o swojej przeszłości. ADELA NIE CHCE UMIERAĆ to emocjonująca i zarazem bardzo życiowa powieść, o dojrzałej miłości, o starość i o życiu po Auschwitz. Bo czy kiedyś zastanawiacie się jak żyją osoby, które przetrwały największy koszmar? Co to była za powieść! Piękna, ujmująca, chowająca za serca. I do tego to debiut, który zatrząsł moim światem i wrócił go do góry nogami 💔. Tej powieści się nie czyta, przez tę powieść się płynie. Fabuła ukazuje codzienne życie dwójki starszych osób, którzy przeżyli najgorsze - Auschwitz i próbują żyć dalej. To swoista spowiedź Adeli, która dopiero po kilkudziesięciu latach jest gotowa na wrócenie do przeszłości, nie tylko tej obozowej, ale też przedwojennej i powojennej, na wyjawienie skrywanych przez lata sekretów. Z mężem u boku oraz podczas zwykłych codziennych rytuałów Adela weryfikuje ich uczucia, ich miłość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2022 o godz 10:58 przez: Anonim
To jest dobre, nie to jest bardzo dobre! Napisanie słów, lubię takie historie nie jest prawdą! Ja je uwielbiam. Jestem osobą, który ceni sobie dobrą literaturę wojenną i żaden kryminał, książka obyczajowa nie ma w sobie takiego ładunku emocji jak właśnie ten gatunek. #adelaniechceumierać to książka, która mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się po niej takiej dawki kontrowersyjnych myśli. Założeniem było, poznać różne aspekty starości, próbę przygotowania się na śmierć i pogodzenie się z nią. I czy to dostałam? A owszem ale gdzieś pomiędzy kartami ukryta jest ogromna walka z obozowymi wspomnieniami. Traumy, które trzeba przepracować. Wspomnienia, o których chciałoby się zapomnieć. Życie, które trzeba przeżyć tak jakby to się nigdy nie wydarzyło. Nie mnie oceniać bohaterów, ich decyzji i wyborów. Nie było nas tam więc nie wiemy co byśmy uczynili aby przetrwać. Bardzo trudna książka, którą momentami musiałam odłożyć aby złapać oddech i docenić to co mam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2022 o godz 10:57 przez: Anonim
To jest dobre, nie to jest bardzo dobre! Napisanie słów, lubię takie historie nie jest prawdą! Ja je uwielbiam. Jestem osobą, który ceni sobie dobrą literaturę wojenną i żaden kryminał, książka obyczajowa nie ma w sobie takiego ładunku emocji jak właśnie ten gatunek. #adelaniechceumierać to książka, która mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się po niej takiej dawki kontrowersyjnych myśli. Założeniem było, poznać różne aspekty starości, próbę przygotowania się na śmierć i pogodzenie się z nią. I czy to dostałam? A owszem ale gdzieś pomiędzy kartami ukryta jest ogromna walka z obozowymi wspomnieniami. Traumy, które trzeba przepracować. Wspomnienia, o których chciałoby się zapomnieć. Życie, które trzeba przeżyć tak jakby to się nigdy nie wydarzyło. Nie mnie oceniać bohaterów, ich decyzji i wyborów. Nie było nas tam więc nie wiemy co byśmy uczynili aby przetrwać. Bardzo trudna książka, którą momentami musiałam odłożyć aby złapać oddech i docenić to co mam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Apostata Dutka Wojciech
5/5
26,20 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pani K. Knopik Marta
5/5
35,24 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dama Pik Godlewska Monika
5/5
30,33 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarny Bałtyk Paterczyk Maciej
5/5
26,96 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lupus Łukasz Kaszkowiak
5/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Elżbieta i Filip Kienzler Iwona
4.4/5
29,34 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mnogość rzeczy Pilis Marcin
4.8/5
35,86 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wielki Pies Sowa Aleksander
4.6/5
28,34 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Płonące ambony Dziurawiec Andrzej
4.9/5
29,65 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sen o Glajwic Dutka Wojciech
4/5
29,77 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pułapka na anioły Grzelak Marcin
4.7/5
31,68 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Krwawy Peter Molenda Jarosław
4.6/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dama Kier Godlewska Monika
4/5
23,82 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Łąka umarłych Pilis Marcin
4.2/5
27,98 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Żona alchemika Kuzawińska Paulina
4.2/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Apokryf Dutka Wojciech
4.8/5
26,80 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wampir z Warszawy Molenda Jarosław
4.1/5
26,96 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cisza w Pogrance Pilis Marcin
4.9/5
31,68 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bóg Maszyna Gajzler Joanna W.
4.7/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gwiazdy Oriona Sowa Aleksander
4.2/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bramy do Wieloświata Sokalska Anna
4.1/5
26,29 zł
38,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego