1200 gramów szczęścia (okładka miękka)

Oferta empik.com : 35,17 zł

35,17 zł 45,00 zł (-21%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Emilia czuje się wybranką losu. Osiąga sukcesy jako modelka, ma u boku ukochanego mężczyznę, z którym spodziewa się dziecka. Szczęścia nie burzy nawet szalejąca pandemia COVID-19. W jednej chwili ich codzienność zamienia się w horror. Emilia trafia do szpitala, a lekarze rozpoczynają długą walkę o życie nienarodzonego dziecka i matki. 1200 gramów szczęścia to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami dramatyczna opowieść o miłości matki do przedwcześnie urodzonej córki. To historia lęku, bólu i wychodzenia z traumy, ale także historia bycia szczęśliwą mamą.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: 1200 gramów szczęścia
Autor: Maciejewska Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Szara Godzina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-05-11
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 220 x 10 x 160
Indeks: 41786826
średnia 5
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
11-05-2022 o godz 07:09 przez: Karolina Grzemna | Zweryfikowany zakup
Piękna i poruszająca książka. Wywołała łzy nie raz podczas czytania. Książka potrzebna, a sam cel niebywale szczytny. Nie mogłam się od niej oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2022 o godz 15:55 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka rewelacja. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2022 o godz 17:14 przez: Ewelina
"1200 gramów szczęścia" Marta Maciejewska Wydawnictwo Szara Godzina to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść miłości matki do przedwcześnie urodzonej córki. Radości w oczekiwaniu na nowe życie często towarzyszy wiele lęków i niepokojów. Szczególnie jest to widoczne, kiedy spodziewamy się pierwszego dziecka. Przyszłe mamy nie mają doświadczenia, tylko wiedzę teoretyczną. Jedną z najgorszych obaw jest strach o zdrowie dziecka i swoje. "Jej córeczka, powód do istnienia, leżała na innej sali, walczyła o życie, a ona nie mogła być przy niej". Emilia Kwiatkowska odnosi sukcesy jako modelka, mając wsparcie w rodzinie i ukochanym mężczyźnie. Pomimo szalejącej pandemii Covid-19, para nadal pracuje ciesząc się swoim towarzystwem i wspólną pracą. Wieść o ciąży jest dla nich czymś pięknym. Radość poczęcia nowego życia, czas i oczekiwanie to najpiękniejsze co może ich spotkać. Niestety te cudowne chwile przerywa stan zdrowia Emilii. Kobieta nieoczekiwanie trafia do szpitala, gdzie zaczyna się walka o życie jej i nienarodzonej córeczki. Przedwczesny poród, walka o zdrowie Emilki oraz ratowanie małej Juleczki jest najważniejsze. "Proszę, daj radę, bo ja bez ciebie sobie nie poradzę - wyszeptała słowa tak, by jej córeczka słyszała jej głos, by wiedziała, że mama jest blisko, by nie czuła się samotna i porzucona". "1200 gramów szczęścia" to historia przepełniona wieloma emocjami. Lęk, ból który towarzyszy bohaterce jest tak silny, że razem z nią odczuwamy wszystkie emocje. Ból matki kiedy po porodzie nie może zobaczyć swojego dziecka, jest najgorszy. Po przeczytaniu książki każda "mama" i czytelnik zrozumie o co mi chodzi. Walkę jaką stoczyli lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, trzeba chwalić, po prostu brak słów aby opisać to wszystko. W książce doświadczamy bólu, strachu i wiele innych emocji z którymi borykają się bohaterowie. Na szczęście historia zakończyła się szczęśliwie. Juleczka jest cudowną dziewczynką, która rozświetla każdy dzień swoim rodzicom i bliskim. Mam nadzieję, że historia przekazana w książce pomoże przyszłym mamom, którym może przytrafić się coś podobnego. Książka porusza wiele tematów, które mam nadzieję zmienią system opieki, że matki, które urodziły przeżywając traumę dostaną należytą pomoc. Niejednokrotnie zostajemy po porodzie same z bólem, traumą i wieloma emocjami z którymi nie możemy sobie poradzić. Wszyscy myślą "urodziłaś - ciesz się, wszystko inne idzie w zapomnienie".Niestety "nie", wiele z Nas zostaje pozostawione same sobie. Emocje, refleksje matki nie są ważne i tu jest problem,ponieważ my matki nie radzimy sobie z wieloma sprawami. Mam nadzieję, że żadna kobieta nie będzie musiała cierpieć sama, bo otrzyma pomoc.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2022 o godz 17:39 przez: Zakątek Ewy
1200 gramów szczęścia to historia, którą napisało życie. Dla mnie, to historia pisana sercem mamy, która kocha bezgranicznie i dla dobra swojego dziecka jest gotowa poświęcić wszystko. Książka inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami co powoduje jeszcze większe przeżycie. Ta książka jest wydziergana emocjami, w niej przeplatają się z sobą: szczęście z niepewnością, radość ze smutkiem, cierpienie z uśmiechem ból z bezradnością. W tej powieści dużo matek odnajdzie część swojej historii. Ja czytając myślami przeniosłam się w czasie o...? 18 godzin porodu...Ciągle słyszę te słowa, które mimo upływu lat nie zatarły się: Urodzony w ostrej zamartwicy, brak oddechu, 2 punkty w skali Apgar. Mój krzyk "Co z dzieckiem". Czas pokaże, decydujące będą najbliższe 24 godziny. Czuję ból, strach, bezradność...i jestem sama, sama. Nikt nic nie mówi. Dziękuję autorce za tą piękną a zarazem bolesną powieść. Za pokazanie tego co nie działa w naszym systemie opieki zdrowia i co powinno się natychmiast zmienić. Mamy tutaj pokazaną heroiczną walkę lekarzy o zdrowie, o życie Julci. Obyśmy wszyscy trafiali na takich oddanych lekarzy. Historia Julci i jej rodziców kończy się dobrze, ale niestety nie wszystkie wcześniaki mają tyle szczęścia. Dlatego zachęcam was do czytania tej łapiącej za serducho historii. Przypominam, że półroczny dochód ze sprzedaży książki autorka w całości przekaże na oddział Neonatologii w Zielonej Górze na ratowanie wcześniaków. Czytajmy i pomagajmy. Warto ❤❤❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-05-2022 o godz 22:13 przez: Anonim
Jestem mamą 5 letniego wcześniaka, urodzonego w Zielonej Górze, po tę książkę sięgnęłam z ogromną ciekawością, ale też ogromnym strachem przed wspomnieniami, z którymi zresztą nie potrafię sobie poradzić od 5 lat. Dziś nie żałuję, książka niesamowicie wciąga, autorka przelała na papier wszystkie znane mi emocje, pierwszy raz w życiu, podczas czytania książki, wzruszyłam się do łez. Jestem wdzięczna Marcie za tę książkę, która uświadamia, jak wiele kobiet przechodzi przez piekło związane z przedwczesnymi narodzinami dziecka. Mimo przykrych wspomnień, które jeszcze bardziej zobrazowały się w mojej głowie podczas czytania, na końcu odczułam ogromną ulgę i wdzięczność za szczęśliwe zakończenie naszych historii, jednak czas jaki spędziłam na oddziale neonatologii pokazał mi, że nie dla każdego los okazał się łaskawy. Jestem pełna podziwu dla każdej kobiety rodzącej w pandemii. „1200 gramów szczęścia” uświadomiło mi, z jakim trudem i cierpieniem musiały się wtedy zmierzyć kobiety, a w szczególności matki wcześniaków, dzięki tej lekturze dotarło do mnie, że mój dramat wcale nie był dramatem „największym na świecie”, za co dziś jestem przeogromnie wdzięczna. Opisana przez autorkę historia udowadnia, jak dzielna potrafi być matka i jak wiele jest w stanie znieść dla swojego malucha. Ogromne podziękowania za tę książkę, a także cel na jaki autorka przekazuje półroczne honorarium 💜
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2022 o godz 09:16 przez: Natalia
Czyta się jednym tchem! Nie mogłam oderwać się od tej historii... pełna emocji, nerwów, strachu o życie własnego dziecka i swoje! Pięknie opisana historia o kruchości naszego życia, jak często łapiemy się na tym, że nie doceniamy tego co mamy, co jest najważniejsze.. Dużo z nas narzeka na błahe sprawy, gdzie obok nas dzieją się ludzkie dramaty i prawdziwa walka o życie...To pokazuje ogromną miłość matki do dziecka! Miałam dreszcze i łzy w oczach, czytając o tym, co los przyniósł głównej bohaterce...( i zarazem autorce) Podziwiam Martę za opowiedzenie swej prawdziwej historii, za siłę i determinację. Jest wspaniałą mamą! Życzę udanej premiery i zachęcam do przeczytania!💜 Wspieram mocno! N.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2022 o godz 22:24 przez: Anonim
Piękna książka. Bardzo wzruszająca i pełna emocji. Warto, w dzisiejszych zabieganych czasach złapać taką książkę jak ta, zatrzymać się choćby na chwilę. Cieszmy się z malych rzeczy. Bardzo serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Maciejewska Marta

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Guwernantka Wierzchowska Weronika
4.6/5
25,08 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra w zielone Kielecka Katarzyna
4.6/5
29,88 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Niepełka Schrammek Dorota
4.8/5
13,53 zł
19,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Jednooki Kruk Georgson Sven
4.6/5
27,06 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tancereczka Parasiewicz Joanna
4.3/5
25,39 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego