Spektrum. Tom 1. Leonidy (okładka twarda)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Sprzedaje empik.com 27,99 zł

Cena empik.com:
27,99 zł
Cena:
34,99 zł
Oszczędzasz:
7,00 zł (20%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Foss Nanna Książki | okładka twarda
27,99 zł
asb nad tabami
Hendel Paulina Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Bracken Alexandra Książki | okładka miękka
30,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opis

"Leonidy" to pierwsza część serii "Spektrum", w której przyjaźń, miłość i ważące na całym życiu wybory splatają się w teraźniejszości, przeszłości i przyszłości.

Do zalet "Spektrum. Tom 1. Leonidy" należy zaliczyć prosty, przystępny język, intrygującą fabułę i paranormalną otoczkę, która budzi zainteresowanie znacznej części czytelników literatury Young Adult. Nie bez znaczenia są również entuzjastyczne recenzje, które książka otrzymała w rodzimym kraju.

Dane szczegółowe

Tytuł: Spektrum. Tom 1. Leonidy
Seria: Spektrum
Autor: Foss Nanna
Tłumaczenie: Sochańska Bogusława
Wydawnictwo: Driada
Język wydania: polski
Język oryginału: duński
Ilość stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-11-27
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22793713

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
11
4
7
3
2
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
12-12-2017 o godz 23:15 Megan dodał recenzję:
Pewnego dnia, piętnastoletnia Emi śni o chłopcu o turkusowych oczach. A potem, ten sen przelewa na papier, dbając o każdy szczegół jego idealnej twarzy. Dziewczyna nie wyróżnia się wśród rówieśników. Jest nieśmiała i woli spędzać czas ze swoim niewidomym przyjacielem Albanem i jego bratem Linusem. Lecz, gdy pewnego dnia widzi swojego „chłopca ze snów” w prawdziwym życiu, nie może uwierzyć w to, co widzi. I od tamtej chwili, jej zwyczajne życie zamienia się w pasmo niesamowitych przygód…A co z nich wyniknie? Tego już musicie się dowiedzieć, sięgając po tę opasłą, jak na pierwszy tom, książkę. Jeśli mam być zupełnie szczera, to początkowo nie była zbyt przekonana co do tej historii. Wydawała mi się jakaś taka nudna. Główna bohaterka była trochę niewyraźna i szara. Pomimo, iż to ona prowadziła narrację tej historii, to miałam wrażenie, że jej tam w ogóle nie ma. Jednak z każdą kolejną stroną, moje odczucia co do niej się zmieniały. Tak samo, jak i do całej historii. Gdy zaczynałam przygodę z tą książką, nie wróżyłam jej zbyt dobrze. Lecz dałam jej szansę i nie żałuję. Jedną z najmocniejszych stron tej opowieści, są jej bohaterowie, z którymi każdy może się zidentyfikować. Osobiście bardzo polubiłam niewidomego przyjaciela głównej bohaterki, Albana oraz jego brata Linusa. Przypominali mi moich dawnych przyjaciół z dzieciństwa. Historia sama w sobie wydaje się być połączeniem kilku motywów w jeden, co jak dla mnie grało na plus całej opowieści. Lecz przez cały czas czekałam na jakiś wielki zwrot akcji, na coś więcej niż tylko pokazywanie szczątków informacji przez pryzmat relacji między bohaterami. A gdy już go dostałam to miała takie… Aha. No w sumie, coś się wreszcie tutaj zaczęło dziać. I do samego końca nie mogłam się oderwać od lektury. Zgrabnie napisana powieść młodzieżowa z elementami fantastyki. Czytało mi się ją całkiem dobrze, choć początek był trochę nudny. Chętnie sięgnę po kolejne tomy, by dowiedzieć się czegoś więcej o naszych bohaterach, którzy są tak różni a jednocześnie tak podobni do siebie. Jestem ciekawa kolejnych tomów i na pewno po nie sięgnę, gdy się ukażą, gdyż końcówka pozostawiła wiele pytań. Nie mogę też nie wspomnieć o pięknej szacie graficznej książki. To ona sprawiła, że przykuła moją uwagę. I w tym przypadku okazało się, że jednak okładka jest równie dobra, co sama treść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2017 o godz 23:00 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją powieści, która zachęciła mnie do siebie przede wszystkim swoją cudowną okładką, od której ciężko było mi oderwać wzrok. Okładka niewątpliwie przyciąga nasze spojrzenie, kryje w sobie jakąś niesamowitą magię, która nie pozostawia innego wyjścia jak tylko sięgnąć po tę pozycję. Po zapoznaniu się z opisem, moja ciekawość co do tej historii jeszcze bardziej wzrosła i po prostu wiedziałam, że muszę poświęcić jej trochę czasu i uwagi. Kiedy więc otrzymałam propozycję zrecenzowania pierwszej części serii Spektrum, czyli "Leonidy", nie wahałam się ani sekundy i od razu z radością się zgodziłam. Miałam co do tej książki spore oczekiwania i wprost nie mogłam doczekać się lektury. Czy pierwszy tom tego cyklu okazał się godny polecenia? Czy będę chciała sięgnąć po kolejne części? Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją, z której z pewnością się tego dowiecie. Piętnastoletnia Emi śni o chłopaku z turkusowymi oczami. Kiedy nazajutrz w jej klasie pojawiają się bliźniaki - Noa i Pi - dziewczyna nie może uwierzyć w to co widzi. Chłopak jest niemal identyczny jak ten spotkany we śnie. Od tego momentu nic w życiu głównej bohaterki nie jest już takie samo, a wokół niej zaczynają dziać się naprawdę dziwne rzeczy. Wspólny szkolny projekt, który muszą wykonać sprawia, że grupka całkowicie różnych od siebie dzieciaków nagle staje się sobie bliska. Wkrótce połączą ich przygody, które mogą okazać się niebezpieczne. Muszę przyznać, że kiedyś powieść trafiła w moje ręce ogromnie się przeraziłam, a to wszystko za sprawą objętości jaką posiada "Spektrum. Leonidy". Pięćset czterdzieści cztery strony wydawały mi się naprawdę sporym wyzwaniem i trochę obawiałam się czy mu podołam. Bałam się, że jeśli powieść kompletnie mi się nie spodoba to dokończenie jej czytania okaże się dla mnie jedną wielką męczarnią. Całe szczęście rzeczywistość okazała się zupełnie inna, a pierwsza część serii Spektrum nie dość, że wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, to jeszcze przeczytanie jej nie zajęło mi zbyt wiele czasu. Fabuła książki jest ciekawa i muszę przyznać, że zaintrygowała mnie już od pierwszych stron. Choć początkowo niezbyt dużo się dzieje, niewątpliwie urzekł mnie cały ten fantastyczny i magiczny klimat, który stworzyła autorka. Wydaje mi się, że kolejne części tej serii będą dużo bardziej dynamiczne, a losy bohaterów nabiorą większego rozpędu. Nie ulega wątpliwości, że "Leonidy" to tylko wstęp do całej historii, a także zaledwie skrawek umiejętności Nanny Foss, który ma zachęcić czytelnika do sięgnięcia po kolejne tomy. Według mnie autorka całkiem dobrze poradziła sobie z kreacją własnego świata, a także świetnie poprowadziła wszystkie fantastyczne wątki. Bohaterowie są poprawnie wykreowani, chociaż wydaje mi się, że mogliby być odrobinę mocniej rozbudowani. Chciałabym jeszcze lepiej poznać Emi i jej przyjaciół, dowiedzieć się o nich znacznie więcej. Główna bohaterka niejednokrotnie mnie denerwowała, przede wszystkim swoim brakiem zdecydowania i nieumiejętnością podejmowania poważniejszych decyzji. Mimo wszystko jestem w stanie jej to wybaczyć, ponieważ dziewczyna ma dopiero piętnaście lat. Mam nadzieję, że kolejne tomy ukażą jej nieco doroślejszą twarz. Dużym plusem tej powieści jest język, którym posługuje się autorka. Nanna Foss pisze prosto i przekazuje wszystkie informacje z ogromną lekkością, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko. Już pierwsze rozdziały zapewniły mnie, że nie będę miała większych problemów ze zrozumieniem fabuły i tak się rzeczywiście stało. "Spektrum. Leonidy" to książka, która nie jest pozbawiona wad, ale myślę, że jest absolutnie godna waszego czasu i uwagi. Skierowana jest przede wszystkim do młodzieży, ale jestem pewna, że starsi czytelnicy, którzy gustują w podobnych tematach, również będą usatysfakcjonowani. "Leonidy" to dobra młodzieżówka, którą czyta się z ogromną przyjemnością. Nie żałuję ani sekundy spędzonej z tą lekturą i już nie mogę się doczekać kolejnych części. Mam nadzieję, że wydawnictwo nie będzie kazało nam zbyt długo czekać na kontynuacje losów głównej bohaterki i jej przyjaciół.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-12-2017 o godz 17:25 Nevermore dodał recenzję:
Niewiele europejskich książek ukazuje się na polskim rynku. Mam taką własną teorię, że jeśli jakaś już się trafi, to są bardzo duże szanse, że okaże się dobra. Myślę po prostu, że wydawcy nie zdecydowaliby się inwestować w kiepską powieść, szczególnie, kiedy nazwisko autora jest kompletnie nieznane. W przypadku "Spektrum" tak właśnie jest - spodziewałam się świetnej książki i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Na naszym rynku pełno jest skandynawskich książek, są to jednak głównie kryminały. Książkę Nanny Foss określono jako science fiction, to jednak coś znacznie więcej - część obyczajowa tej powieści również jest bardzo rozbudowana. Historia wciąga od pierwszych stron, kiedy to porywają nas relacje między wyjątkowo oryginalnymi postaciami. Nastoletnia Emilia ma tylko dwójkę przyjaciół - braci Albana i Linusa. Pozostałe dzieciaki w szkole nie są do niej zbyt pozytywnie nastawione, szczególnie jeden z popularnych chłopaków, który wręcz uwziął się na naszą bohaterkę. Kiedy do klasy Trafia dwójka nowych uczniów - Noa i Pi - wszystko wskazuje na to, że paczka Emi wkrótce się powiększy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Noa to chłopak, którego dziewczyna widywała w snach. Jest pewna, że to on, ponieważ po przebudzeniu rysowała jego portret. Z czasem zamiast odpowiedzi, nasi bohaterowie mają jedynie coraz więcej pytań. Coś łączy całą grupę i za wszelką cenę muszą odkryć co. "Leonidy" to naprawdę pokaźne tomisko. Całość liczy niemalże 600 stron i naprawdę robi wrażenie. Nie dajcie się jednak zniechęcić - czcionka jest stosunkowo duża, język bardzo przystępny, a powieść czyta się bardzo szybko. Zanim zdążyłam zauważyć, byłam już na 400 stronie i w mgnieniu oka pochłonęłam całą historię. Powodów, dla których ta książka jest fenomenem jest całe mnóstwo. Jest zabawna i wzruszająca. Pokazuje nam, jak ważna wśród młodych ludzi jest przyjaźń i akceptacja. Ma rzeczywistych bohaterów, pełnych wad i zalet, z którymi można się utożsamiać. Jednocześnie czytelnik próbuje znaleźć odpowiedź na te same pytania, które zadają sobie bohaterowie - kim są i co ich łączy. Szybko polubiłam Emi i jej przyjaciół - to bardzo interesujące charaktery. Wszystko to sprawiło, że "Leoindy" oceniam jako świetną powieść dla młodzieży, ale nie tylko. Myślę, że przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy szukają czegoś nowego i świeżego. Jednocześnie ta książka może okazać się świetnym prezentem na święta. Pamiętajcie, książki najłatwiej pakuje się w papier ozdobny, bo są prostokątne :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-12-2017 o godz 21:45 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Leonidy”, to całkiem przyjemna powieść young adult z delikatnym zarysem wątków fantasy i science fiction. W pierwszym tomie serii „Spektrum”, autorka skupia się głównie na zadawaniu pytań i budowaniu zagadek, których rozwiązanie poznamy dopiero w kolejnych tomach. Bardzo dużo miejsca poświęca również na opisy zwyczajnego nastoletniego życia i typowych dla tego wieku problemów i relacji międzyludzkich. Do wielu rzeczy mogę się przyczepić. Książka jest zbyt drobiazgowo opisana, co okropnie spowalnia akcję, pytania bez odpowiedzi dezorientują czytelnika, a bohaterowie potrafili doprowadzić mnie do szału.Mimo sporej ilości zastrzeżeń, naprawdę czekam na kolejny tom, bo czuję ogromny niedosyt fantastycznych wątków i jestem ciekawa czy autorka podoła wizji jaką nakreśliła w tym tomie. Więcej w recenzji: https://beauty-little-moment.blogspot.com/2017/12/spektrum-leonidy-nanna-foss.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-12-2017 o godz 20:13 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
Nastoletnia Emilia, której sny stają się rzeczywistością, niewidomy przyjaciel wraz ze swoim młodszym, fascynującym się fizyką bratem, para bliźniaków rozpoczynających naukę w nowej szkole oraz lekko przemądrzała, najlepiej ucząca się w klasie dziewczyna - cała szóstka przekona się wkrótce, że podróże w czasie i wszelkie zjawiska nadprzyrodzone faktycznie istnieją. A wszystko rozpocznie się w chwili, gdy Emilia spotka następnego dnia chłopaka, którego widziała w swoim śnie. ,,Spektrum. Leonidy'' to pierwszy tom serii duńskiej autorki, który zdobył w tamtym kraju ogromną popularność. Absolutnie nie dziwię się temu, ponieważ sama pochłonęłam książkę (liczącą sobie 540 stron) w zaledwie 6 godzin. Już od samego początku bez problemu dajemy się wciągnąć w akcję, która z bardzo statycznej potrafi niekiedy zmienić się o całe 180 stopni, by jeszcze dobitniej zaskoczyć nas nieoczekiwanymi zwrotami w fabule. Każda z postaci została wykreowana w barwny, przejrzysty sposób, dzięki czemu już na tym etapie jesteśmy w stanie poznać je z wielu stron oraz wyrobić sobie o nich własne zdanie. Być może sam pomysł na stworzenie takiej historii nie jest oryginalny, lecz z pewnością będziecie mile zaskoczeni jego wykonaniem. Jedynym minusem, o którym można byłoby tutaj wspomnieć, są niekiedy przydługie opisy, lecz mimo to nie stanowią one zbyt znaczącej wady. W gruncie rzeczy nie jestem w stanie przyczepić się do czegoś innego, niemal całe wykonanie powieści bardzo mi się podobało. Jestem pewna, że wielu z Was, ,,Spektrum'' skradnie serce i wbije w fotel na długie godziny. A ja tymczasem czekam z niecierpliwością na kolejną część!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-12-2017 o godz 10:29 wejderek dodał recenzję:
Książka godna polecenia. Czyta obecnie 10-latka i jest zachwycona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2017 o godz 18:11 Księgozbór dodał recenzję:
***http://ksiegozbiorczyta.blogspot.com/*** „- To wy! – woła skrzekliwym głosem. – Wy! (…) - Nadchodzi Horror vacui. I znajdzie was. Nic nie możecie zrobić. ZNAJDZIE WAS! – Jej kościste palce wpijają się w moje ramię z zadziwiającą siłą.” Emi jest klasowym outsiderem. Ma tylko dwóch przyjaciół, starszego o rok niewidomego Albina i jego młodszego brata Linusa. Przyjaźnią się od wieków i są prawie jak rodzeństwo. Emi ma też swojego klasowego prześladowcę Jonatana, który znęca się nad nią jak tylko może. Dziewczyna uwielbia rysować. Stosy jej szkiców zajmują większą część jej pokoju. Pewnej nocy Emi ma straszny sen. „Spływa na mnie mrok. Strach jest teraz tak intensywny, że odczuwam go jako fizyczny ból. A właściwie ból był przez cały czas. Może umieram. Nie potrafię myśleć.” W tym śnie widzi chłopaka. Jego obraz tak intensywnie zapisuje się w jej pamięci, że musi go narysować. To tylko drobny zwiastun zmian jakie zajdą w życiu naszej bohaterki. W klasie pojawia się nowy nauczyciel bardzo dziwny i tajemniczy jednooki Janus oraz nowi uczniowie – ekscentryczne bliźnięta Pi i Noa, które właśnie przeprowadziły się z Australii. Co dziwne Noa wygląda dokładnie tak samo jak chłopak ze strasznego snu Emi. Jest jeszcze Adriana. Prymuska z bogatego domu otoczona wianuszkiem psiapsiółek. Dziewczyna zostaje przydzielona do Emi za sprawą Janusa, który karze im przygotować wspólny projekt. Cała szóstka, również za sprawą nauczyciela, trafia do domu Karla, który jest astrofizykiem. Tam ich los zostaje przypieczętowany a ścieżki życia związane na zawsze. Od tej chwili przestają być jednostkami stają się Spektrum. Leonidy to pierwsza część serii Spektrum. Jest to powieść przygodowo-fantastyczna skierowana do grupy Young Adult i czasami daje się to odczuć, szczególnie gdy jest się bardziej adult niż young ;), ale mimo to muszę przyznać, że historia mnie wciągnęła. Autorka długo każe nam czekać na „deszcz leonidów”, bo aż przeszło połowę książki, ale jak już się zacznie to na całego. Szczegółowe wprowadzenie, podczas którego poznajemy naszych bohaterów, pozornie tylko jest ospałe, zawiera bowiem wiele drobnych niuansów, na które warto zwrócić uwagę. Na koniec powiem tylko, że powieść kończy się w takim momencie, że wprost nie sposób nie sięgnąć po drugą część, której jeszcze nie ma na rynku i to jest zbrodnia na czytelniku popełniona z pełną premedytacją ;). Także czekam i polecam szczególnie miłośnikom lektur lekkich z elementami fantastyki. Pozdrawiam K.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2017 o godz 14:18 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Emilia to piętnastoletnia dziewczyna, która nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród rówieśników. Szkolne problemy rozwiązuje z przyjaciółmi Albanem i Linusem, a jej życie przebiega w zwyczajny sposób. Ma talent do rysunku i to jemu poświęca bardzo dużo czasu. Pewnej nocy jej sen nawiedza chłopak o turkusowych oczach i pragnienie narysowania go jest tak silne, że ulega mu zaraz po przebudzeniu. Jest w szoku, gdy niedługo potem spotyka go na szkolnym korytarzu. Takich oczu nie sposób nie rozpoznać i dziewczyna zachodzi w głowę, jak przewidziała pojawienie się Noa. On i jego pełna energii siostra Pi wprowadzają do życia Emi sporo urozmaicenia. Grupa nastolatków poznaje się bliżej dzięki szkolnemu projektowi i trafiają do domu mężczyzny, gdzie dzieją się dziwne rzeczy. Od tej pory potrafią robić sztuczki, o których wcześniej nawet nie śnili. Czy uda im się okiełznać nadnaturalne zdolności? Gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać, choćby ze względu na piękną okładkę, która przyciąga uwagę. Ponadto chyba nigdy nie czytałam nic duńskiej pisarki i chętnie zagłębiałam się w opowiedzianą przez nią historię. Wiem, że opowieść o grupie nastolatków zdobywających super moce może wydawać się infantylna i schematyczna. Owszem nie jest idealna i mam do niej pewne zastrzeżenia, ale najpierw zajmijmy się plusami. Przede wszystkim duży plus zyskał u mnie wątek podróży w czasie, nutka grozy i tajemnicy. Po drugie czytelnik może sam wysnuwać pewne teorie, a i tak trudno przewidzieć, co może się zdarzyć. Podobało mi się to, że autorka stopniowo rozkręcała akcję i ostatnie rozdziały naprawdę trzymały w napięciu. Niestety nie jestem w pełni usatysfakcjonowana kreacją bohaterów. Wiem, że po piętnastolatkach nie powinnam się wiele spodziewać, ale niekiedy podejmowali tak idiotyczne decyzje, że trudno mi było z nimi wytrzymać. Emilia często mnie irytowała i drażniła dziecinnym zachowaniem. Z czasem polubiłam Noa i Albana, którzy w tym całym szaleństwie potrafili w jakimś stopniu zachować rozsądek. Styl autorki jest dobry, nie przytłacza opisami i tworzy dynamiczne dialogi. "Leonidy" to młodzieżówka, która ma w sobie dawkę świeżości i lekkości. Nie jest to lektura wysokich lotów i myślę, że wcale taka nie miała być. Ma przede wszystkim dawać radość z czytania i sprawić, że będzie się chciało więcej. Myślę, że jest to obiecujący początek serii i mam nadzieję, że w kolejnych tomach postacie nie będą aż takie męczące.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2017 o godz 00:03 werka777 dodał recenzję:
Książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Po przeczytaniu wielu różnorakich powieści mogę powiedzieć, że od czasu do czasu zdarza się coś naprawdę niesztampowego i to jest właśnie taki przypadek. Jak wspomniałam, ma swoje minusy, które na pewno nie zraziły mnie na tyle, bym zrezygnowała z poznawania dalszego ciągu. Polecam jako lekturę dla miłośników literatury młodzieżowej z domieszką fantasy, przy czym zaznaczam, że grupą docelową tej historii są raczej osoby w wieku 14-16 lat. To zdecydowanie mniej „dorosła” fabuła aniżeli przykładowo ta z książek Jennifer L. Armentrout więc nie kierujcie się dotychczasowymi doświadczeniami. Tajemnice, leonidy i Dania w tle – pierwsza część okazuje się zapowiedzią naprawdę osobliwej serii. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/11/spektrum-leonidy-nanna-foss-wielki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-11-2017 o godz 21:56 millawia dodał recenzję:
29 listopada – koniecznie zapiszcie sobie tę datę w kalendarzu, gdyż tego dnia nakładem wydawnictwa Driada ukaże się jedna z ciekawszych młodzieżowych powieści fantastycznych tego roku. „Leonidy” - pierwszy tom napisanej przez duńską autorkę serii SPEKTRUM - to fascynująca, mega pozytywna opowieść o grupie nastolatków, którzy na skutek tajemniczego wypadku zyskują nadnaturalne zdolności. Główną bohaterką „Leonid” jest piętnastoletnia Emilia. Dziewczyna pochodzi z licznej rodziny, kocha rysować, a jej najlepszymi przyjaciółmi są Alban i jego młodszy brat Linus. Trójka bohaterów uznawana przez rówieśników za nerdów nie należy do najpopularniejszych osób w szkole, jednak ten fakt niezbyt im przeszkadza, gdyż doskonale czują się w swoim towarzystwie i w pełni im ono wystarcza. Codzienne, proste życie trójki nastolatków zaczyna się zmieniać, kiedy do klasy Emi trafiają nowi uczniowie – ekscentryczne rodzeństwo bliźniaków, Noa i jego siostra Pi. Wokół bohaterki, jej znajomych i nowych uczniów zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Emilka śniła o nowym uczniu i stworzyła jego wierny portret, zanim miała okazję poznać rodzeństwo. Wkrótce okazuje się również, że nie tylko sen o pojawieniu się chłopca miał proroczy charakter. Urzeczywistniają się inne wizje Emi, a młodzi ludzie zyskują dziwne umiejętności, które dla jednych są źródłem strachu, a dla innych stanowią obiekt fascynacji. Sześcioro nastolatków rozpoczyna wspólną, pełną przygód i niespodziewanych wydarzeń podróż, by rozwiązać tajemnicę kryjącą się za nadnaturalnymi zdolnościami, które niespodziewanie zyskali. Nanna Foss napisała naprawdę fajną powieść, w której zostały połączone wątki znane czytelnikom z „Trylogii czasu” Kerstin Gier i serii „Dziedzictwa planet Lorien” Pittacusa Lore. Wątki fantastyczne zostały poprowadzone w interesujący sposób, rozbudzają one ciekawość i na pewno zachęcają do sięgnięcia po kontynuację. „Leonidy” stanowią wstęp do serii, więc w tomie pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi dotyczących wątków nadnaturalnych. Dużo miejsca poświęciła autorka na przedstawienie czytelnikom głównych bohaterów oraz nakreślenia tła opowieści. Pisarka pięknie oddała skomplikowane relacje łączące szóstkę uczniów, których losy splotły się dzięki tajemniczej silne – szczególnie wzrusza wątek przyjaźni Emi i niewidomego Albana, przy pomocy którego autorka w bardzo naturalny sposób prezentuje młodzieży postawy godne naśladowania, uczy postaw otwartości i toleracji. Pozytywne wrażenie wywarło na mnie to, że Foss zadbała o to, by umieścić swoje postacie w konkretnym środowisku. Wiele miejsce zajmują opisy codzienności bohaterów – ich lekcje i czas spędzany w domu. Sceny codzienności nie nudzą, a wręcz przeciwnie - ze szczególną uwagą śledziłam życie Emi i jej przyjaciół; wyjątkowo ciekawe wydały mi się zwłaszcza fragmenty rozgrywające się w szkole, ponieważ dzięki nim mogłam dowiedzieć się, jak wyglądają lekcje w Danii. Z fabuły powieści można wyłuskać naprawdę sporo kulturalnych i społecznych faktów dotyczących życia duńskiej młodzieży. „Leonidy” są tytułem skierowanym głównie do nastolatków, jednak starsi czytelnicy również będą czerpać przyjemność z lektury tej powieści – mnie ta książka wyjątkowo oczarowała, zatraciłam się w lekturze i naprawdę nie wiem, kiedy przeczytałam te 544 strony. To kawał fajnej fantastyki, ale nie tylko. To również mądra powieść o przyjaźni, oddaniu i tolerancji. Polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-11-2017 o godz 02:57 Joanna C. dodał recenzję:
Do wielkich, życiowych zmian, nie da się przygotować - o czym wie najlepiej piętnastoletnia Emi i jej przyjaciele. Wraz z serią tajemniczych, dziwacznych zdarzeń, na czele z przyjazdem pełnego energii i chaosu, rodzeństwa do miasta, coś dziwnego zaczyna się dziać wokół Emi. Coś na co naprawdę trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie. Nadzwyczajne umiejętności, piętrzące się zagadki i najwyraźniej - zbliżające się niebezpieczeństwo, sprawią, że nic już nie będzie takie jak dawniej. Powieść duńskiej autorki - Nanny Foss, jest nie tylko wstępem do serii, ale przede wszystkim połączeniem delikatnego wątku fantasy, z young adult i przygodą. Mimo że książka liczy sobie ponad pięćset stron, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że stanowi jedynie wprowadzenie. Po przewróceniu ostatniej strony, pytań jest więcej niż odpowiedzi, bohaterowie wciąż nie mają pojęcia na czym tak naprawdę stoją i z czym się mierzą, a wraz z nimi, zagubiony jest również czytelnik. Nie można odmówić jednak autorce wyobraźni i pomysłu, który miejmy nadzieję - przybierze ciekawą postać w kolejnych tomach. Jeśli chodzi o samą książkę, zaskoczyło mnie przede wszystkim tempo akcji. Powieści młodzieżowe o takich gabarytach jak Leonidy, przyzwyczaiły mnie do szybko dziejących się wydarzeń i wielu zwrotów, podtrzymujących uwagę aż do końca. Jeśli zaś chodzi o pierwszy tom Spektrum, akcja ma dość leniwe tempo i pomimo że pióro autorki jest lekkie i dość przyjemne, lektura straszliwie mi się dłużyła. Dodatek w postaci informacji powiązanych z astrologią i fizyką, niczego nie ułatwił. Zawiodła mnie również kreacja bohaterów, zwłaszcza Emi. Przez pewien czas, chciałam zrzucić winę za jej naiwność, ciągłe zagubienie, strach i irytującą drażliwość na wiek, ponieważ z doświadczenia wiem, jak konfundujące jest mieć piętnaście lat, zwłaszcza będąc nerdem. Autorka jednak przez dużą część czasu starała się udowodnić czytelnikowi, że Emi jest dojrzała jak na swój wiek, a z takim zestawem cech jakie miała główna bohaterka, było to po prostu niemożliwe i wszystkie zabiegi mające zrobić z Emi dziewczynę, za którą chciałoby się podążać i o której przygodach czytałoby się z przyjemnością, kończyły się fiaskiem i moją irytacją. Równie źle przyjęłam postać męską w postaci przystojnego Noa, którego też Emi sobie wyśniła, zanim zobaczyła go w rzeczywistości. Motyw bad boya nigdy jakoś specjalnie mnie do siebie nie zrażał - wręcz przeciwnie, zawsze byłam podekscytowana tym by przedrzeć się przez warstwy chłodu i sprawdzić co kryje się tak naprawdę głęboko we wnętrzu drażliwego bohatera. Kreacja Noa, miała w sobie jednak mnóstwo dziur logicznych, chwilami czułam się tak, jakby autorka zaserwowała chłopakowi rozdwojenie jaźni, a dodając do tego masę niepotrzebnych ataków hormonów, finalnie dało nam to dość nieciekawego, humorzastego piętnastolatka zachowującego się jakby był na sterydach. Za co mogę pochwalić Nannę Foss, to sam pomysł na powieść, który jak już wspomniałam - na chwilę obecną, wciąż pozostaje jedynie ogólnym zarysem - pewną wizją, podaną czytelnikowi, by ten przyzwyczaił się do obcowania z bohaterami w świecie zdominowanym przez dziwne wydarzenia. Plastyczne opisy i interesująco rozwijające się umiejętności bohaterów każą mi jednak przypuszczać, że w kolejnych tomach, możemy się spodziewać rozwoju relacji, być może jakiejś ewolucji postaci i wątków z elementami fantasy. Pomimo że Leonidy było dość chaotyczne, zwariowane i tylko lekko magiczne, pozwoliło mi poznać całą gamę ciekawych, drugoplanowych bohaterów, których to w przeciwieństwie do pierwszoplanowych - nie trudno było polubić. Jeśli macie ochotę przeżyć przygodę wraz z wachlarzem energicznych, pełnych wątpliwości nastolatków, którzy w jednej chwili zostaną wessani do oka cyklonu paranormalnych aktywności i wyjątkowych mocy - powinniście wziąć pod uwagę pierwszy tom serii, autorstwa duńskiej autorki. Z lekkim piórem, krystalizującą się powoli przed naszymi oczami ideą na powieść fantasy z młodymi ludźmi w roli głównej i całą masą zagadek, na które aż chce się znaleźć odpowiedzi, Nanna Foss zabiera czytelnika do zaśnieżonej Danii i całkiem zwyczajnej szkoły, w której swój los przypieczętuje szóstka nie całkiem zwyczajnych nastolatków. http://sherry-stories.blogspot.com/2017/11/spektrum-leonidy-nanna-foss.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2017 o godz 17:39 justa21 dodał recenzję:
Deszcz meteorów Kosmos fascynował ludzi od wielu wieków, a astronomia matematyczna i naukowa, rozwinięta już przez Babilończyków, na wysokim poziomie funkcjonowała również w starożytnej Grecji i świecie helleńskim. Tak naprawdę jednak obserwacji nieba dokonywano już w paleolicie, choć wówczas ograniczało się to do skupienia na zjawiskach widocznych tzw. gołym okiem. Przypuszcza się nawet, że część malowideł jaskiniowych prezentuje właśnie obiekty astronomiczne, na przykład plejady. Z kolei przed 1833 rokiem zaobserwowane zostały po raz pierwszy leonidy, czyli rój meteorów, niekiedy widoczny w postaci spektakularnych widowisk na nieboskłonie. Co jednak wspólnego mają leonidy z powieścią przeznaczoną dla młodych czytelników, opublikowaną nakładem Wydawnictwa Driada? Poza tytułem oczywiście, bowiem „Leonidy” to pierwszy tom wyjątkowej serii fantasy „Spektrum”, autorstwa Nanny Foss. Sięgając po książkę, przekraczamy granicę ziemskiego pojmowania, wikłamy się w niezwykłą historię o zagadkowej fabule i przygodach, które przeżywa grupa pozornie różniących się od siebie młodych ludzi. To sprawia, że lektura zachwyci zarówno miłośników fantastyki, jak i młodych naukowców, którzy czytając, będą mogli wysnuwać i obalać kolejne hipotezy. Autorka przedstawia nam nastoletnią Emilię, pochodzącą z wielodzietnej rodziny dziewczynę, uważaną w szkole za dziwadło. Wyalienowana, wciąż trzymająca się na uboczu nastolatka, z nieodłącznym szkicownikiem, ma za przyjaciela równie dziwnego jak ona chłopaka – niewidomego Albana. Wszystko zmienia się, kiedy pewnej nocy Emilia śni o niezwykłym chłopcu o niemal turkusowych oczach z pryzmatem na szyi, a następnego dnia … pojawia się on w szkole. Co więcej Noa – tak ma bowiem na imię chłopak ze snu, jest bratem bliźniakiem równie dziwnej jak on sam Pi, charyzmatycznej i brawurowej nastolatki z burzą dredów w kolorze ognia. Od tej chwili zaczynają dziać się niewyjaśnione rzeczy, poczynając od nowego nauczyciela o niepokojącym wyglądzie, poprzez wizytę nastolatków w domu pewnego astrofizyka, Christensena. Emilia odkrywa, iż wnętrze jego domu do złudzenia przypomina to ze snu, a dzięki tym wspomnieniom odkrywa dziwny przedmiot niewiadomego pochodzenia. Podobne do kompasu z widniejącym na nim szyfrem znalezisko, uruchamia się za pomocą … wisiora Noa, powodując poważne oparzenia całej grupy nastolatków. Czy to jednak ów przyrząd uaktywnia nadnaturalne umiejętności nastolatków? A może istniały one już wcześniej? Pytania mnożą się wraz z kolejnymi niezrozumiałymi dla bohaterów wydarzeniami – Adriana, ambitna uczennica, która przez przypadek znalazła się w ich grupie, potrafi poruszać z daleka przedmioty, Noa i Pi potrafią czytać sobie w myślach, a Pi ma ponadto zdolność wzniecania ognia, kiedy jest zdenerwowana. Czy to już koniec darów (a może przekleństw) posiadanych przez grupę? Czym tak naprawdę jest niezwykły przedmiot należący ponoć do ojca astrofizyka, dlaczego Emilia wciąż ma sugestywne sny, które zdają się przepowiadać pewne wydarzenia? Wszystkie te wątpliwości rozwiać może lektura niezwykle zajmującej książki, która tak naprawdę wciągnie nie tylko nastoletnich czytelników. Brawurowo prowadzona akcja, sprawne dialogi, umiejętnie wykreowani, charakterystyczni bohaterowie, reprezentujący różne środowiska i typy osobowości, a jednak połączeni wspólnym celem – to główne atuty powieści. Od „Leonidów” trudno jest się oderwać, a stosunkowo prosty, choć barwny i plastyczny język sprawia, że książkę czytamy z … prędkością spadających meteorów, z niecierpliwością czekając na kolejne tomy! Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2017 o godz 16:11 iza dodał recenzję:
Trudno sobie wyobrazić, że ktoś mógłby podróżować w czasie. Może i to jest możliwe, ale nam szarym myszkom raczej nie będzie to znane...Ale gdyby się okazało, że należysz do grona nielicznych, którzy potrafią przemieszczać się do przeszłości i przyszłości? Jak byś przyjęła /przyjął taką wiadomość? Emilii ma dziwny sen,a gdy się budzi w pamięci ma chłopaka, którego szybko rysuje. Gdy w szkole spotyka chłopaka ze snu jest w szoku. Jednak to dopiero początek dziwnych niespodzianek. Emilia wraz z przyjaciółmi jedzie na wykład do profesora astrofizyki...okazuje się, że nie ma takiego wykładu, ale w domu wykładowcy dochodzi do dziwnego zdarzenia. Grupka sześciorga nastolatków zostaje naznaczona...z czasem owa grupa zaczyna mieć dziwne zdolności, a rany na rękach zaczynają świecić. Co spotkało Emilii i jej przyjaciół? "Leonidy" to pierwsza część powieści przygodowo-fantastycznej adresowanej dla nastolatków z niższego progu wiekowego. Jest to historia o grupie młodych ( średnia wieku piętnaście lat) ludzi, którzy są wybrani do podróżowania w czasie. Jednak jakie są ich cele, jeszcze autorka nie zdradziła. Tom pierwszy jest bardzo dokładnym wprowadzeniem do dalszych części. Pomimo cząstkowych wyjaśnień twórczyni, w głowie kumuluje się wiele pytań, które zachęcają do dalszego odkrywania tajemnic. Pisarka ciekawie wykreowała wszystkich bohaterów. Do literackiego życia powołała grupę bardzo różnorodnych nastolatków, którzy chcą czy nie muszą trzymać się razem. Bardzo trudno wybrać faworyta, gdyż każda postać jest warta uwagi. Twórczyni ma rękę do obrysowywania postaci, ponieważ ma się wrażenie ich realnego bytowania. Literatka powieść napisała prostym, zrozumiałym stylem oraz odpowiednim językiem, przeznaczonym dla młodych, chętnych literackich przygód czytelników. Najsłabszą stroną powieści, a zarazem największym minusem jest tempo akcji. Niestety fabuła rozwija się bardzo ociężale. Powieść ma ponad pięćset stron, a autorka opisała na nich zaledwie trzy dni z życia bohaterów. Fakt,że wydawnictwo wykorzystała duży rozmiar czcionki, ale to nie zmienia [ istnienia] ślimaczego rozwijania się fabuły. Tak jak wspomniałam na początku, powieść jest typową książka dla młodych. Ja jako osoba dorosła nie odnalazłam się w wydarzeniach, aczkolwiek czytało mi się ją szybko i lekko. Najbardziej zaciekawiającym etapem są ostatnie rozdziały. Wówczas najwięcej się dzieje i autorka zdradza główny wątek cyklu. W tej części nie odczułam klimatu s-f, ale być może w kolejnych będzie on bardziej widoczny. Nie ma tutaj ani cukierkowych romansów, ani skomplikowanych trójkątów, jest za to ponadczasowa przygoda. "Leonidy" to ciekawa powieść z interesującym tematem przewodnim oraz barwnymi bohaterami. To książka dla młodych czytelników, którym zapewne przypadnie do gustu. I im polecam powieść. Natomiast osoby starsze niekoniecznie się w niej odnajdą. [ blog niebo - piekło - ziemia]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2017 o godz 19:21 Anonim dodał recenzję:
„Spektrum. Leonidy” to pierwszy tom serii „Spektrum”. Piętnastoletnia Emily jest zwyczajną i niczym niewyróżniającą się nastolatka. Dziewczyna chodzi do szkoły, spędza czas z dwójką swoich najlepszych przyjaciół, jednym słowem – prowadzi normalne i spokojne życie. Jednak wszystko zaczyna się komplikować, gdy pewnego dnia to zostaje zatrzymana przez staruszkę, która wypowiada tajemnicze proroctwo. Zdezorientowana dziewczyna, chwilę po tym dziwnym spotkaniu, śni o chłopaku z turkusowymi oczami i rzucającym się w oczy pryzmatem, który ma zawieszony na szyi. Emi postanawia go narysować. Jakim zdziwieniem dla niej jest, gdy następnego dnia obraz wyśnionego chłopaka staje się realny i młodzieniec pojawia się w jej szkole. Szklony projekt daje tej dwójce okazję do bliższego poznania się i rozpoczęcia wspólnej nieziemskiej przygody, w którą zostaną wplątani także ich znajomi. Dużą rolę w tym wszystkim odegra tajemniczy przedmiot, łącząc ich wspólnym sekretem i nadprzyrodzonymi zdolnościami. Zupełnie nie spodziewałam się, że ta historia okaże się tak emocjonująca i wciągająca. Początkowo myślałam, że książka Nanna Foss jest odwzorowaniem utartych już schematów, jednak myliłam się. Fabuła może i kojarzy się z wieloma innymi fantastycznymi przygotówkami, ale wiodące wydarzenia i sytuacje autentycznie zaskakują. Mamy wiele mniejszych niewiadomych i zagadek, ogromną tajemnicę oraz sporo zwrotów akcji. Po wprowadzeniu do życia Emily całość nabiera dynamizmu i nie sposób oderwać się od lektury na dłużej. Świetna kreacja bohaterów, żadna obecnych w książce postaci nie wzbudziła mojej irytacji ani zniechęcenia. Charaktery zostały tak wyrysowane, że sprawiały mocne wrażenie prawdziwości i realności. Ich postępowanie czasami było zbyt pochopne i kierowane emocjami, dzięki temu stawali się czytelnikowi bliżsi. Lekkie i przyjemne pióro autorki sprawiało, że mimo dość sporej objętości w kwestii treści, całość błyskawicznie się pochłaniała. Zakochałam się zarówno w okładce, jak i w treści. Zasłużone 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2017 o godz 11:35 Maciej Trojanowski dodał recenzję:
Z początku spodziewałem się, że ,,Spektrum: Leonidy'' to jakaś młodzieżówka niskich lotów powtarzająca utarte schematy. Na szczęście OGROMNIE się zdziwiłem. Nie spodziewałem się niczego. Dostałem za to mnóstwo zwrotów akcji, niespodzianek i zagadek, których wyjaśnienie było totalnie niespodziewane. Postacie wykreowane przez Nannę Foss są zaskakujące z dwóch powodów. Po pierwsze postać Albana - niby nic nadzwyczajnego, ale ma - a właściwie stracił coś - z czym nie spotkałem się jeszcze w młodzieżówkach. Po drugie, bohaterowie i bohaterki są tak zwyczajne, że nie sposób się z nimi nie utożsamiać. Co ciekawe nie są one takie jak postacie w 90% młodzieżówek. Mamy tu bad boya, ale takiego narysowała go Emi - dziewczyna z wielkim talentem do rysowania. Brzmi tak, jakby Emi była obłąkana, albo niezrównoważona? Nic bardziej mylnego, ona po prostu jest cicha i bardzo zdolna. Mamy dziobaka (sformułowanie z książki), ale ma ona trudne relacje z matką. Jest też mądry, ale nikt nie spodziewał się, że aż tak. No i jest też Alban, ale nie będę go charakteryzować. Przeczytajcie sami. Nie zawiedziecie się! Fabuła książki jest dość intrygująca. Mamy tu nieprzerwanie zaskakujący wątek związany z pewnym przedmiotem. Prowadzi on do wielu niespodziewanych momentów i pobocznych, chociaż powiązanych, przygód, które dzielą się na jeszcze minimum dwie inne przygody. Książkę czytało się jednak tak świetnie z jeszcze jednego powodu, mianowicie, prócz kłopotów związanych ze specjalnymi zdolnościami, bohaterowie zmagają się jeszcze z zupełnie normalnymi problemami, jak chociażby gnębienie w szkole, czy wspomniane już, trudne relacje z rodziną. Pełna recenzja na blogu: CzytanieJestSpoko
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Najczęściej kupowane Światło Asher Jay
23,49 zł
29,90 zł
Najczęściej kupowane Pax Pennypacker Sara
24,49 zł
29,90 zł
Najczęściej kupowane 13 powodów Asher Jay
29,49 zł
35,90 zł
Najczęściej kupowane Ponad wszystko Yoon Nicola
28,99 zł
35,00 zł
Najczęściej kupowane Hopeless Hoover Colleen
28,49 zł
34,90 zł
Najczęściej kupowane Uwięzione Preston Natasha
30,99 zł
37,90 zł
Najczęściej kupowane Język cierni Bardugo Leigh
31,49 zł
39,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Język cierni Bardugo Leigh
31,49 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Dzieci Edenu Graceffa Joey
29,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światło Asher Jay
23,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pasażerka Bracken Alexandra
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Z popiołów Senator Martyna
30,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mój Alex Bennett Jenn
28,49 zł
34,80 zł
strona produktu - rekomendacje Bez serca Meyer Marissa
35,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

Pobierz aplikację

Newsletter

Zapisz się i nie przegap okazji

Adres e-mail został dodany. Dziękujemy.

Pobierz aplikację

partnerzy logistyczni:

logo poczty polskiej logo DHL logo UPS

operator płatności:

należy do:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę
+48 22 462 72 50 Czynne całą dobę