Niestety, tym razem to nie to...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Na książkę składają się 2 opowiadania. Są to jedne z pierwszych opowiadań Tess. Niestety, to widać. Książki są nudne, przewidywalne, wątki absurdalne, oklepane. Dobrze, że po takich porażkach autorka rozwinęła się, poszła do przodu... Inaczej byłoby źle... Tej pozycji zdecydowanie nie polecam, choć mam wszystkie książki Tess.
Ta recenzja przydała się 1 raz
Na czwórkę
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Wciągająca historia, choć styl szwankuje
Labirynt kłamstw
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Tess Gerritsen było bardzo… emocjonalne. No tak. Inaczej nie mogę powiedzieć. Czytając „Labirynt kłamstw” razem z bohaterami uciekałam przed płatnymi mordercami, skakałam po dachach i słyszałam świst lecących kul. Gerritsen ma świetny styl pisania, tworzy barwne postacie a przygody które spotykają jej bohaterów przeżywa się z zapartym tchem. Oprócz wątków sensacyjnych są także wątki miłosne, co urozmaica powieść.
***
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Tess Gerritsen nie bez powodu zaliczana jest do grona najlepszych pisarzy specjalizujących się w thrillerach medycznych. Pozycję tę ugruntowały takie powieści, jak chociażby "Dawca", "Skalpel", "Chirurg", "Autopsja", "Bez skrupułów" czy "Ogród kości", które nieodmiennie stanowią rewelacyjne połączenie wątków kryminalno - sensacyjnych, medycznych i miłosnych. Jako zagorzała fanka twórczości Gerritsen, pełna nadziei na gwałtowny skok adrenaliny i lekturę, która pochłonie mnie bez reszty na dobrych parę godzin, sięgnęłam po kolejną jej propozycję zatytułowaną "Labirynt kłamstw".
Składa się ona z dwóch powieści: "Telefon o północy" oraz "Bez odwrotu", w których autorka po raz kolejny dowiodła, że jest perfekcjonistką w każdym calu i niekwestionowaną mistrzynią gatunku.
Sarah Fontaine budzi w środku nocy niespodziewany telefon. Jej świat wali się w gruzy, kiedy pracownik Departamentu Stanu Nick O'Hara informuje ją o śmierci świeżo poślubionego, ukochanego męża w pożarze hotelu w Berlinie.
W "Labiryncie kłamstw"
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Mimo iż nie jestem szczególną miłośniczką kryminałów, spędziłam fascynujące godziny przy lekturze. Tess Gerritsen zawarła w swojej powieści wszystko co najlepsze - jest więc pełna napięcia fabuła, tajemnice, z trudem hamowana namiętność i atakujące z każdej możliwej strony zagrożenie. "Labirynt kłamstw" powinien więc zadowolić każdego, nawet nieco bardziej wymagającego czytelnika.
trzyma w napięciu do końca...
Czy ta recenzja była przydatna?
tak
nie
Po raz kolejny sięgnęłam po książkę Tess Gerritsen i nie zawiodłam się - jestem wielką fanką pisarki.
"Labirynt kłamstw" składa się z dwóch niezależnych minipowieści - thrillerów z wątkiem miłosnym. Obie powieści są świetnie napisane, trzymają w napięciu do końca, a wątek miłosny ubarwia historie.
Tess Gerritsen jest mistrzynią w budowaniu akcji i utrzymaniu nastroju napięcia. Jej książki są dopracowane w szczegółach i bardzo intrygujące, a wątki uczuciowe dodatkowo je ubarwiają. Jest bardzo specyficzną pisarką i dlatego jej książki są niepowtarzalne. Książki Gerritsen to dla mnie pewniaki dobrej lektury - jeszcze się nie zawiodłam, a mam ich trochę za sobą :)
zwiń