Diabolika - Kincaid S.J.

Diabolika (okładka miękka)

Autor:
empik

Sprzedaje empik

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena:
36,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Kup teraz
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
dostępność w salonie empik
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opis

Diaboliki nie znają litości. Diaboliki są silne. Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane. Nic więcej się nie liczy.

Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?

Dane szczegółowe

Tytuł: Diabolika
Autor: Kincaid S.J.
Tłumaczenie: Gralak Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-15
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 208 x 32 x 139
Indeks: 20551018

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
34
4
16
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
41 recenzji
27-09-2017 o godz 14:29 Rogcu5 dodał recenzję:
Czy istota wychodowana, będąca genetyczna kombinacją mordercy i człowieka, może poznać co to znaczy kochać i poświęcić się dla kogoś? Okazuje się że tak, ale wszystkich pikantnych szczegółów nie będę wam wyjawiać ;) Połączenie romansu i międzygwiezdnych podróży :) Gorąco polecam :D ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 14:17 AgaZaczytana dodał recenzję:
Diaboliki to nieludzkie stworzenia stworzone na bazie ludzkiego DNA. Są silnie i ich jedynym zadaniem jest zabijać w obronie człowieka, który został im wpojony. Są hodowane w zagrodach, gdzie zabijają siebie nawzajem, a najsilniejsze z nich zostaje sprzedane rodzinie, która chce chronić któregoś z jej członków. Agresywne, jednak lojalne do granic możliwości. Brakuje im jednak jednego - człowieczeństwa. Ale czy na pewno? 'czasami zamiast upragnionych rozwiązań los oferuje nam jedynie takie, które musimy przyjmować z braku lepszej alternatywy' Nemezis jest diaboliką Sydonii Impirian. Traktuje ją jak własną siostrę, jednak przedkłada jej życie nad własne. Właśnie dlatego to ona zostaje wysłana na dwór cesarza, zamiast swojej właścicielki. Udaje, że jest Imperianką. Musi jednak ukrywać swoje zdolności i prawdziwe umiejętności, aby nikt się nie domyślił, że wszystko to jedno wielkie kłamstwo. 'są sprawy ważniejsze od tego, czy ktoś przeżyje, czy umrze' Z początku Nemezis stosuje się do powierzonego jej zadania. Jednak pewne zdarzenia sprawiają, że wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że książka wciąga. Bardzo wciąga. Jednocześnie nie byłam w stanie przewidzieć co za chwilkę może się stać, a wszystko o czym pomyślałam szybko zamieniało się w coś, czego się nie spodziewałam. Jednocześnie poznajemy historię cesarza, całej jego rodziny wraz z bratankiem Tyrusem, który jest pierwszym następcą tronu. Wszysko dzieje się w galaktyce. Istnieją planety, światy, statki kosmiczne. Ludzie ukrywając swoje prawdziwe ja używają kosmobotów, które zmieniają ich wygląd zgodnie z najmniejszymi nawet zachciankami. Niżsi rangą w dowód szacunku na powitanie przykładają knykcie do policzków osób o wyższym stanowisku. Książka jest niesamowita, a czytając ją utwierdziłam się w przekonaniu, że właśnie takie historie lubię najbardziej. Fantastyka młodzieżowa jest zdecydowanie moim wyborem numer jeden!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-07-2017 o godz 13:41 Ewelina dodał recenzję:
Książka naprawdę mnie urzekła, a mimo mojej wielkiej niechęci do wszelakich romansideł czy też jakiejkolwiek miłości w opowiadaniach, nie byłam przekonana czy mi się spodoba. Nie żałuje zakupu, sama okładka prezentuje się bardzo dobrze a historia jest naprawdę niesamowita. Czytało mi się ją naprawdę przyjemnie i szybko, bo zaledwie w dzień ją pochłonęłam. Zwroty akcji oraz nieprzewidywalna fabuła i to zakończenie. Gdyby powstała kolejna część, od razu popędziłabym do księgarni :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2017 o godz 09:46 flusz dodał recenzję:
Odkąd tylko pamiętam, zawsze miałam jakąś awersję do książek rozgrywających się w szeroko pojętym "kosmosie". Ale zupełnie nie mam pojęcia skąd mi się to bierze?! Po pierwsze, od dziecka uwielbiam tematykę kosmosu (pamiętam, że dawwwwno temu miałam nawet jakieś ciągoty do zostania astronautką, czy po prostu astronomem). A po drugie, nigdy jeszcze żadna książka, z akcją rozgrywającą się w kosmosie, mnie nie zawiodła. Ba! Nawet mogę powiedzieć, że zawsze jestem zachwycona! Tak samo było tym razem. Podchodziłam do tej lektury jak przysłowiowy pies do jeża... A bo to, w kosmosie, a bo to będzie jakiś ckliwy romans, a bo to młodzieżówka.... A tu się okazało, że książka jest naprawdę rewelacyjna! Oczywiście nie byłabym sobą, gdyby najbardziej nie spodobała mi się główna bohaterka - diabolika Nemezis. Co może być lepszego dla osoby ceniącej silne żeńskie charaktery niż niemal bezduszna maszyna do zabijania, zaprogramowana by chronić i służyć tylko jednej osobie? Gdy Nemezis zaczynała odkrywać w sobie coraz więcej 'człowieczeństwa', obawiałam się, że moje zainteresowanie znacząco zmaleje, ale przez wątek Tyriusa jednak tak się nie stało.... No i takie zakończenie! Ostatnich kilka rozdziałów czytałam, co chwilę wykrzykując do siebie w myślach "Cooo?!" / "Nie wierzę!" / "O kurde!". Na szczęście zakończyła się tak, że można z tym żyć ;) Z tego co czytałam, pierwotnie ta książka miała być samodzielną pozycją, a nie serią. Ale przez rozgłos jaki osiągnęła, autorka ponoć planuje jeszcze 2 części. No i mam nadzieję, że i w Polsce się ich doczekamy, bo zdecydowanie z chęcią sięgnę po ciąg dalszy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2017 o godz 22:05 Zirtael dodał recenzję:
Główną bohaterką powieści jest Nemezis – młoda diabolika służąca córce senatora Impirian, Sydonii. Diabolika to stworzenie wyhodowane na potrzeby ludzi. Bezwzględne, okrutne, nie znające litości przy czym absolutnie lojalne swojemu panu. Ich przeznaczeniem jest zniszczyć wszystko co mogłoby zagrozić ludziom, dla których je wyhodowano. Niesamowity słuch i siła to tylko niektóre z ich zalet. Nemezis nie mając wyboru, musi udawać ukochaną Sydonię, którą wezwano na cesarski dwór. Czy poradzi sobie wśród bezwzględnych, walczących o władzę dziedziców wysoko postawionych rodzin? Czy Nemezis, humanoid pozbawionych wielu podstawowych dla ludzi uczuć, będzie w stanie oszukać otaczającą ją elitę i samego cesarza? Może zacznę od tego co mnie wkurzało. W gruncie rzeczy nie ma tego sporo. Krwawe, bardzo obrazowe opisy tego co mogłaby zrobić Nemezis i samych walk napawały mnie niesmakiem. Kolejny minus to perwersja, której było na szczęście niewiele. I to by było na tyle jeśli chodzi o minusy. Plusem powieści jest niesamowity rytm. „Diabolika” mnie zaskoczyła. Czułam się niczym wodzona za nos. Kiedy ostatni raz odczuwałam tyle emocji? Powieść S.J. Kincaid ma podobne działanie do narkotyków. Gdy tylko zaczniesz, nie potrafisz przerwać i pragniesz ciągle więcej i więcej. Postacie zostały skomponowane w ciekawy sposób. Fabuła jak dla mnie naprawdę innowacyjna. Opisy dworskich intryg to zupełny majstersztyk. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Czy naprawdę można uwierzyć tym, których darzymy uczuciem? Autorka pozostawiła czytelnika w błogiej niepewności do samego końca. W pewnym momencie czułam się jak małe dziecko, któremu dano wymarzoną zabawkę po czym za jej pomocą odebrano wszystko co kochało. Na pewno sięgnę po kolejny tom, by dowiedzieć się jak potoczą się dalsze losy bohaterki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-05-2017 o godz 10:49 Anonim dodał recenzję:
“Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin. Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią nie jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Żyjąc wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium, odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano - człowieczeństwo”. Tak dokładnie rozpoczyna się krótkie streszczenie historii zawartej w książce, o której pragnę wam opowiedzieć. Nemezis, bo tak dokładnie na imię głównej bohaterce jest diaboliką - istotą zaprogramowaną tylko i wyłącznie do tego, by chronić swojego pana. Nie chcę specjalnie zagłębiać się w fabułę, aby uniknąć niepotrzebnych spoilerów z pewnością odbierających przyjemność czytania, więc wspomnę jedynie o co ciekawszych, ogólnych aspektach tytułu. Wykreowany świat przedstawia bardzo odległą przyszłość, gdzie ludzka rasa wspięła się na technologiczne wyżyny, tym samym podbijając kosmos i zakładając kolonię na nowoodkrytych planetach i statkach-matkach, będących odwzorowaniem dzisiejszych miast. Dotarli oni jednak do punktu, gdzie galaktyka stała się czymś więcej niż przerażającą przestrzenią pełną zagadek. Dawne religie odeszły w niepamięć, ustępując wierze w wielką siłę kosmosu, której dogmaty doprowadziły do zatrzymania rozwoju i naukowej stagnacji. Przedstawienie owej rzeczywistości jest niezwykle spójne. S.J. Kincaid w sposób prosty, jednak nie odbierający książce sensu wyjaśnia krok po kroku zachodzące zjawiska i przemiany społeczne. Bardzo podoba mi się pieczołowitość, z jaką odwzorowane zostały polityczne intrygi, sprawiając że nie raz czułam zaintrygowanie na myśl jaką osobą musi być sama autorka, która wymyślnie rzucała fabułę w zupełnie innym od spodziewanego kierunku. Tego typu zawirowań jest cała masa, w związku z czym trudno jest się znudzić, a książkę czyta się jednym tchem ( w moim przypadku jednym popołudniem). Stawiane są również ciekawe pytania i dylematy rzucające światło na problematykę natury człowieczeństwa - kiedy dokładnie się ono zaczyna i kiedy można go komuś odmówić. Niekiedy nawet widzimy bezpośredni dysonans między ludźmi o zwierzęcych skłonnościach i “bestiami” ze szlachetnym, nieskalanym sercem. Diabolikę z pewnością mogę polecić każdemu. Odnajdą się w niej nie tylko miłośnicy książek typu Science Fiction, ale też osoby poszukujące lekkiej, jednak z głębokim przesłaniem (jeżeli chce się to dostrzec) lektury. W moim przypadku była przyjemną, nie narzucającą się odskocznią, która dała mi więcej niż od niej oczekiwałam, co samo w sobie jest ogromnym atutem. Więcej recenzji na blogu mojabooktopia blogspot com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2017 o godz 19:37 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Na początku muszę przyznać, że jestem bardzo podatna na reklamę. Już w dniu premiery szukałam Diaboliki w księgarniach. Udało mi się ją jednak kupić dopiero kilka dni później, więc od razu po powrocie do domu wzięłam się za czytanie. Nie zważając na to, że kolejnego dnia czeka na mnie praca i obowiązki, nie potrafiłam się od niej oderwać. Dla mnie ta książka jest powiewem świeżości w fantastyce młodzieżowej. Mimo, że zawiera kilka schematów, które są powielane w powieściach tego gatunku i tak należy docenić autorkę. Stworzyła niepowtarzalny świat i nie bała się opisywać drastycznych scen. Mam wrażenie, że wielu twórców książek dla nastolatków strasznie się tego obawia. S.J. Kincaid nie szczędziła nam jednak smutków, ale też nie zabrakło w jej dziele wątków, które wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Pochwalić też należy wykreowane postacie. Autorka nie skupiła się wyłącznie na głównych bohaterach i reszta nie jest jedynie tłem dla ich działań. Mamy przedstawioną całą gamę przeróżnych charakterów, a każdy z nich jest opisany z niezwykłą dbałością o szczegóły. Największe pochwały należą się jednak za to jak opisała ona przemianę głównej bohaterki - Nemezis. Moją największą obawą była myśl dotycząca tego, jak zostanie wykreowana postać, która tak naprawdę nie jest człowiekiem. Jednak nie zawiodłam się. Kilka słów należy też napisać o wątku miłosnym. Nie jest on miałki, wręcz przeciwnie - jest on wyjątkowo odświeżający. Nie czytamy o miłości dwóch dzieciaków, lecz dorosłych ludzi. Obawiałam się głupich dramatów i słodyczy wylewającej się z każdej strony, a dostałam bardzo dojrzałą relację. Do tego jest on silnie połączony z fabułą, co jest dodatkowym atutem. Tak jak pisałam, jestem całkowicie oczarowana Diaboliką. Rzadko się zdarza, że nie mam do czego się przyczepić w książce, jednak w tej wszystko sprostało moim oczekiwaniom. Piękna okładka, ciekawe postacie i zakończenie, które sprawia, że nie możemy się doczekać kolejnej części. Osoby, które jeszcze się wahają, jak najbardziej zachęcam do jej przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2017 o godz 21:16 Tali dodał recenzję:
Recenzja na: niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com S.J. Kincaid jest amerykańską autorką, która na swoim koncie ma już jedną serię. "Insygnia. Wojny światów" zostały jakiś czas temu wydane w Polsce. Ponieważ nie miałam okazji zacząć poprzedniej książki autorki, postanowiłam sięgnąć po jej najnowszą powieść, która już od samego początku zaintrygowała mnie. Nemezis pomimo dzielenia genów i wyglądu z człowiekiem nie jest nim. Jest ona diaboliką, stworzeniem bez uczuć, gotowe zabijać z zimną krwią. Diaboliki zostały specjalnie zaprojektowane, by bronić jednej konkretnej osoby. Jej los zostaje związany z córką senatora Impirian. Jedynym zadaniem Nemezis jest ochrona dziewczyny - Sydonii, nawet za cenę własnego życia. Po wielu wspólnych latach kładzie się cień na istnieniu diabolik. Cesarz nakazuje zabić wszystkie stworzenia jej podobne, gdyż stwarzają zagrożenie dla otoczenia. Jednak rodzina Impirian ma inny plan wobec swojej diaboliki. W wyniku wydarzeń Nemezis trafia w samo serce cesarstwa, gdzie musi walczyć nie tylko o życie Sydonii, ale i o swoje własne. " (...) Teraz musisz się zmagać z tymi samymi pytaniami co wszyscy inni. Pytasz siebie: co dalej? Co mam teraz zrobić? Świadomość, że decyzje, które podejmujesz, ukształtują twój los jest przerażająca. " Typowe motywy dla gatunku sci-fiction coraz częściej przeplata się w książkach młodzieżowych. Wcale się temu nie dziwię, gdyż oprócz modnej tematyki, autorzy otwierają sobie drzwi do stworzenia nowych, oryginalnych koncepcji. Kosmos jest wdzięcznym, ale także trudnym tematem. Mogłoby się wydawać, że pisarze mogą wcisnąć wszystko w przestrzeń pozaziemską, jednak jedynie przemyślane powieści mają szansę się wybić i zaintrygować czytelnika. Tak naprawdę nie mogą oni zawrzeć tak zwanego "space magic", tym samym nie wywołując zniesmaczenia na twarzy odbiorcy. Aczkolwiek wcale nie jest trudno znaleźć dobrą książkę, której akcja umiejscowiona jest w kosmosie. Do takich z pewnością mogę zaliczyć "Fobos" lub "W ramionach gwiazd". Obecnie po przeczytaniu kolejnej powieści, o podobnej tematyce, mogę do nich zaliczyć "Diabolikę". S.J. Kincaid bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła swoją drugą książką. Autorka tworząc nową serię dokładnie przemyślała świat, w którym będzie osadzona akcja. Cała koncepcja otwartego, ale jednocześnie niezmierzonego i niebezpiecznego kosmosu wyszła idealnie. Każde wydarzenie lub sposób funkcjonowania przestrzeni pozaziemskiej zostaje klarowanie wytłumaczony. Dzięki czemu czytelnik czuje się komfortowo, nie musi on zgadywać faktów i pozostawiać pewnych rzeczy niedopowiedzianych. Jednak dużą część mojej uwagi skupiła się na koncepcji sztucznie stworzonych organizmów. Jednymi z nich są tytułowe diaboliki. Aczkolwiek pisarka skonstruowała również inne organizmy. W przypadku nowych stworzeń nie mamy całkowitej pewności, jak powstały. Modyfikacje genetyczne? Przypadek przy pracy? Można zadać jeszcze więcej pytań dotyczących genezy diabolik. Dlatego żałuję braku rozwinięcia tematu, gdyż jest on intrygujący. Autorka stworzyła niesamowitych oraz nietuzinkowych bohaterów. Pierwszym przykładem takiej postaci jest Nemezis. Została stworzona w konkretnym celu, nie mając nigdy wolności wyboru. Pomimo odnalezienia przyjaciółki, nie była ona w stanie odczuwać emocji, tak jak ludzie. Jednak podczas powieści "nieczułe" stworzenie odnajduje w sobie iskrę człowieczeństwa. Z niecierpliwością oczekiwałam kolejnych wydarzeń, by zobaczyć i odczuć zmiany jakie przechodziła Nemezis. Dzięki poznawaniu od podstaw głównej bohaterki, po towarzyszeniu jej w trudnych chwilach, czytelnik zżywa się z nią. Tyrus to postać, która nie wszystkich zaintryguję od pierwszej chwili. Aczkolwiek nikt nie powinien się zrażać, ponieważ autorka zadbała o niemałe zaskoczenie odnośnie tego bohatera. Jednakże cała książka nie opiera się tylko na tej parze. Pisarka wykreowała wiele postaci, które nie raz zaskakują swoimi wyborami bądź decyzjami. " - Jacy silni, przystojni serwitorzy (...) Musisz mi powiedzieć, czym ich karmisz. - Jedzeniem - odpowiedziałam. - Żywią się jedzeniem. - Jedzeniem. Jakie to interesujące! - zaszczebiotała. Spojrzałam na nią. Ona spojrzała na mnie. Cisza robiła się coraz bardziej niezręczna. - No to muszę dawać swoim o wiele więcej jedzenia (...) " "Diabolika" na pierwszy rzut oka ma oklepaną fabułę, która nie jest w stanie zaskoczyć niczym czytelnika. Jednak autorka w swojej książce ma do zaoferowania znacznie więcej odbiorcy. Przez całą opowieść przeplata się wątek walki o władzy oraz chęci badania świata. Nie są to wyszukane kwestie, ale pisarka utworzyła z nich intrygujące tematy. Do gustu przypadł mi wyraźnie ukazany kontrast między arystokracją, a osobami mieszkającymi na zwykłych planetach. Od początku widać skrajne różnice, które z każdą kolejną stroną się pogłębiają. Autorka posługuje się lekkim językiem, jednak opisy i funkcjonowanie świata są dokładnie wytłumaczone. Nie raz dziwiłam się, w jaki skrupulatny sposób S.J Kincaid zadbała o
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2017 o godz 15:02 katherine_parker dodał recenzję:
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak mógłby wyglądać nasz świat (albo nawet i wszechświat), jakie byłyby dalsze losy ludzkości za kilkaset lat? Czy nadal ograniczalibyśmy się wyłącznie do mieszkania na Ziemi, czy może rozprzestrzenilibyśmy się po całym kosmosie? Nemezis żyje w świecie, gdzie na stałej planecie mieszkają tylko ci, którzy tak na prawdę nic nie znaczą dla Imperium. Codziennie narażają swoje życie przebywając w blasku śmiercionośnych promieni słonecznych, podczas gdy zamożniejsi wiodą spokojne życie na swoich statkach z dala od wszelkich niebezpieczeństw. Ich największym wrogiem jest jednak władza nad Imperium - każdy czyha na cesarski stołek. To jednak w ogóle nie dotyczy Nemezis - nie musi martwić się ona tymi wszystkimi politycznymi bzdurami. Dla niej najważniejsza jest jedynie Sydonia - córka senatora Impiriana. Jej życiowym celem jest bronić dziewczynę do ostatniego swojego tchnienia. Nemezis zrobi wszystko, aby utrzymać Donię przy życiu - zabije każdego, kto tylko będzie jej zagrażał. Nemezis jest diaboliką, a to jej jedyny cel w życiu. Bardzo rzadko zdarza mi się czytać dystopie - mam kilka sprawdzonych już tytułów, do których się ograniczam i nie często poszerzam to grono. Gdy usłyszałam o Diabolice nie od razu miałam na nią ochotę, jednak gdy stopniowo zaczynałam poznawać więcej szczegółów dotyczących tej powieści, przekonywałam się, że może jednak warto dać jej szansę. Dzięki Book Tour organizowanemu przez Wydawnictwo Moondrive w końcu nadarza mi się okazja, aby poznać historię Nemezis, a ta miejscami na prawdę mrozi krew w żyłach. Główna bohaterka książki, Nemezis, jest diaboliką. Kto to diabolika, zapytacie. Otóż jest to istota stworzona na ludzkie podobieństwo, pozbawiona jednak niektórych charakterystycznych dla człowieka cech (jak chociażby możliwość odczuwania emocji). Diaboliki są śmiertelnie niebezpieczne i zrobią wszystko, aby bronić swojego właściciela, który jest dla nich najważniejszy na świecie. Relacja łącząca Nemezis z jej panią Sydionią jest jednak trochę inna, niż u większości diabolik. W przeciwieństwie do innych ludzi, którzy czują odrazę do diabolik i uważają je za okropne humanoidy, Sydonia traktuje Nemezis jak równą sobie i stara się zrobić wszystko, aby ta uwierzyła, że nie jest od nikogo gorsza. Na samym początku nieco trudno było mi ogarnąć cały ten motyw diabolik, gdyż wydawało mi się być to na prawdę mocno dziwaczne. Książkę czytało mi się przez to trochę trudno. Teraz jednak mogę powiedzieć, że autorka miała na prawdę świetny pomysł, kreując diaboliki, czy w końcu samą Nemezis. Była ona dla mnie bardzo ciekawą postacią i muszę przyznać, że przyjemnie mi się ją poznawało i spędzało z nią czas. My poznajemy Nemezis w momencie, w którym Matriarchini oraz senator Impirian postanowili kupić ją dla swojej córki Sydonii. To jednak dopiero początek historii, która jest na prawdę mocno zawiła. Jak wspomniałam nie często sięgam po dystopie, a gdy zawierają one spory wątek sci-fi, już całkowicie sobie ich odmawiam. Ciężko mi więc było przyzwyczaić się do tych wszystkich skomplikowanych nazw czy zwyczajów, które autorka przedstawiła w swojej książce, a które dla mieszkańców Imperium były naturalne. Przyznam się wam, że rozważałam nawet porzucenie tejże książki, ponieważ za bardzo się z nią męczyłam. Cieszę się jednak, że do tego nie doszło, gdyż z czasem wszystko sobie w głowie poukładałam i teraz bez problemu mogłabym wyjaśnić komuś poszczególne elementy codzienności bohaterów Diaboliki. Także mimo iż początki były nieco trudne mogę śmiało powiedzieć, że warto było pokonać te wszystkie przeszkody. Choć z początku podchodziłam nieco sceptycznie do książki, teraz jestem nią na prawdę mile zaskoczona. Bardzo ciekawi mnie, co autorka przedstawi swoim czytelnikom w kontynuacji serii, gdyż nie mam żadnego pomysłu na to, co mogłoby tam spotkać Nemezis. Zakończenie Diaboliki wprawiło mnie w naprawdę spory niepokój (tek, kto czytał już książkę z pewnością to rozumie), jednakże wzbudziło bardzo mocno moją ciekawość. Myślę, że na pewno sięgnę po kolejny tom serii. Słowem podsumowania mogę wam już tylko powiedzieć, że na prawdę warto zapoznać się z Diaboliką, by przenieść się do całkiem innego świata pełnego mrocznych intryg, gdyż z pewnością tego nie pożałujecie. Ja z całą pewnością swojej decyzji nie żałuję!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-03-2017 o godz 10:17 Aneta Wiśniewska dodał recenzję:
Diaboliki zostały wychowane w jednym celu – mają za wszelką cenę chronić osobę do której są przypisane. Choć wyglądają jak ludzie, brak im empatii i ludzkich odruchów, jak bezinteresowna pomoc, zrozumienie – to oddani zabójcy zaprogramowani na najlepszych zabójców jakich zna świat. Diaboliki to pożądany towar na rynku. Przypisywani dzieciom bogatych rodzin w imperium mają za zadanie 24 h na dobę chronić dzieci przed wrogami. Córka senatora również ma swoją straż przy boku – Nemezis. Sydonia i Nemezis nawiązują niezwykłą więź – są dla siebie jak siostry uzupełniając się nawzajem i będąc dla siebie ogromnym oparciem. Jednak, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo Sydonii – Nemezis nie waha się i podejmuje decyzję, żeby chronić swoją Panią. Nawet jeśli oznacza to, że na moment będzie musiała się nią stać… Nemezis, chroniąc swoją Panią, staje przed trudnym zadaniem. Nie przystosowana do życia w społeczeństwie, musi nauczyć się jak przetrwać w środowisku, gdzie liczą się pieniądze, wpływy i rodzinne powiązania. Intrygi, złośliwe plotki i walka o władzę to dla Nemezis coś nowego. Jednak nie może sobie pozwolić na błąd. Każde potknięcie może kosztować życie nie tylko ją, ale też Sydonię i jej rodzinę… Wow. To naprawdę dobra książka! Oryginalny temat, zupełnie nowy świat i świetna akcja, która wciąga od pierwszych stron i wielokrotnie zaskakuje. Postać diaboliki to już coś zupełnie nowego. Genetyczne modyfikacje pozwoliły ludziom wybierać bardziej pożądane cechy, eliminować te mniej potrzebne. Równowaga zaczyna być zaburzona. Mnie zafascynował też świat, w którym przyszło Nemezis funkcjonować. Zazwyczaj podchodzę dość sceptycznie do planet, kosmosu jako miejscu akcji, ale tutaj było to fascynujące. Opisy Wszechświata budziły moją wyobraźnię i pozwalały głębiej zanurzyć się w historii opowiedzianej przez autorkę. “Diabolika” to jedna z najbardziej intrygujących premier na początku tego roku. Przyciąga niebanalną okładką, zapowiedzią interesującej lektury. Nic więc dziwnego, że obserwując inne blogi i social media, widzę, że jest bardzo wyczekiwaną pozycją na polskim rynku. W księgarniach szukajcie już od 15 lutego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2017 o godz 22:44 Attra dodał recenzję:
„Diabolika” to opowieść o wyhodowanej w laboratorium istocie, której jedynym zadaniem jest ochrona swojego właściciela. Diaboliki – bo tak się te istoty nazywają -wyglądają tak samo jak ludzie, mają taki sam organizm, ale z założenia nie mają uczuć, za to są morderczo niebezpieczne, o nadludzkich umiejętnościach. Jedną z nich jest Nemezis, diablika zakupiona dla Synodii, córki senatora - heretyka, który naraził się Cesarzowi. Gdy Cesarz wezwie na swój dwór Synodię, to właśnie Nemezis zajmie jej miejsce, aby zagwarantować dziewczynie bezpieczeństwo. Akcja powieści dzieje się w dalekiej przyszłości, gdy na ziemi i innych planetach żyją tylko Zbędnicy (czyli zwykli ludzie), a arystokracja i rodzina rządząca galaktyką żyją na stacjach kosmicznych gdzieś w kosmosie. W tym świecie nauka jest zakazana i uznawana za bluźnierstwo, a morderstwa wśród rządzącego rodu są czymś oczywistym. Autorka wprowadza czytelnika w swoją wizję świata dość sprawnie i szybko. Nakreśla charaktery swoich bohaterów i wyznacza kierunek fabule. Akcja powieści rozgrywa się przede wszystkim na cesarskim dworze i od momentu przybycia na dwór Nemezis mocno przyspiesza. Diabolika zostaje wrzucona w całkiem obcy dla niej świat i mimo nauk i przygotowywania, nie jest gotowa na to, co ją spotka. Ciągłe knowania, spiski, intrygi i otaczający ją wrogowie, to będzie jej codzienność. Do tego jako diabolika, myśli tylko o tym aby zapewnić Synodii bezpieczeństwo dzięki maskaradzie, w której bierze udział. To jest jej jedyny sens jej istnienia. Oczywiście prócz politycznych gier i ciągłych knowań, w powieści pojawia się wątek miłosny, a to dzięki następcy trony – Tyrusowi. Chłopak, którego cała rodzina została wymordowana przez jego babkę, ma opinię szaleńca i osoby niespełna rozumu. Dlatego właśnie nie stanowi zagrożenia dla władzy cesarza i może swobodnie żyć. To właśnie on stanie się sojusznikiem Nemezis, a następnie kimś, kogo diabolika pokocha. „Diabolika” zaintrygowała mnie opisem i zauroczyła ciekawą okładką. Niestety chyba na tym kończą się moje pozytywne odczucia względem tej powieści. Pierwszy minus to fabuła. Jest bardzo przewidywalna i schematyczna. Nie trudno odgadnąć w jakim kierunku będzie rozwijać się akcja i jak się potoczy. Autorce udało się mnie zaskoczyć tylko raz i to w dość mało ważnym wątku. Kolejnym minusem jest sposób przedstawienia więzi, która będzie łączyła głównych bohaterów –Nemezis i Tyrusa. Wszystko dzieje się w błyskawicznym tempie. Rodzącemu się uczuciu zabrakło jakiejkolwiek głębi. Odniosłam wrażenie, że bohaterowie zakochali się w sobie tylko dlatego, że pasowało to do wizji autorki. Niestety ich uczuć kompletnie nie było czuć w powieści. Po prostu na którejś stronie autorka doszła do wniosku, że Nemezis i Tyrus są w sobie zakochani. Następny minus, to ciągłe powtarzanie przez autorkę, że Nemezis mogłaby zabić każdego. Narracja jest pierwszoosobowa, więc w głowie diaboliki bardzo często gości wizja mordowanie kolejnych osób. Jeśli miało to podkreślić śmiertelnie niebezpieczną naturę diaboliki, to autorce nie za dobrze udał się ten zabieg. Było to irytujące, gdy raz za razem Nemezis myślała o tym, że jest zdolna zabić każdego. Bardzo ciekawym momentem było przybycie Tyrusa i Nemezis na jedną z zamieszkanych planet. To właśnie wtedy autorka miała szansę skierować swoją historię w kilka ciekawych stron. Tak się niestety nie dzieje, a akcja nadal powiela schematy z innych książek. Niestety „Diabolika” nie zachwyca, a momentami rozczarowuje. Mimo lekkiego pióra i dość sporej pomysłowości w kreowaniu świata, autorka po macoszemu traktuje ciekawe wątki, za to eksponuje te, które są aż do znudzenia eksploatowane w powieściach młodzieżowych. Fabuła powieści miała dużą szansę, na bycie czymś nowym i świeżym. Potencjał ten jednak został zaprzepaszczony. „Diabolika” wydaje się być pojedynczą powieścią, choć niewykluczone, że autorka dopisze kontynuację, zostawiła sobie bowiem małą, otwartą furtkę. Jeśli tak się stanie – ja po nią nie sięgnę. mój blog: Moje Czytanie, czyli czytelniczo - filmowy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2017 o godz 15:40 miye.eu dodał recenzję:
Uwielbiam młodzieżowe powieści z gatunku fantasy i science fiction. Właściwie mogłabym śmiało powiedzieć, że są to moje ulubione gatunki literackie. Dlatego z ogromną przyjemnością zatonęłam w lekturze „Diaboliki” spod pióra S.J. Kincaid. Diaboliki to sztucznie wyhodowane, poddawane wielu mutacjom genetycznym stworzenia. Przy pomocy reakcji chemicznych są powiązywane z człowiekiem, którego mają chronić, dzięki czemu gotowe są oddać za niego życie. Nemezis wcale nie jest inna. Miała jednak szczęście trafić na panią o łagodnym i dobrym usposobieniu, która szczerze ją pokochała i zaczęła wierzyć, że diaboliki to coś więcej niż hodowlane zwierzęta. Bohaterowie książki zostali wykreowani należycie, są barwni i pełno wymiarowi. Jednak z powodu pierwszoosobowej narracji ważna wydaje się być tylko Nemezis, jej myśli, uczucia i popełniane przez nią błędy. Diabolika jest ciekawą postacią, której mimo jej morderczych skłonności, naprawdę nie sposób nie polubić. Powieść napisana została w lekkim stylu. Porusza wiele ważnych i ciekawych wątków. Czy żywą istotę można zaprogramować? Zmusić ją do miłości, wierności i oddania? Jak to wszystko ma się do zdolności poznawczych, wolnej woli i umiejętności logicznego myślenia? Stworzony przez pisarkę świat jest barwny i szczegółowy, nie zawsze jednak trzyma się praw fizyki, a tego w science fiction zdecydowanie nie lubię. Istnieje jednak taki termin jak licentia poetica, który staje w obronie książek takich jak „Diabolika”. Wydaje mi się, że S.J. Kincaid zupełnie nieświadomie poruszyła znacznie więcej drażliwych tematów niż by chciała. Mimo że ludzie są żądni wiedzy i zgłębiają wszystkie dziedziny nauk, to jednak zabawa genetyką wciąż uważana jest nie tylko za nieetyczną, ale również bardzo niebezpieczną. Wbrew temu co sądzi wiele osób nie jest to związane tylko i wyłącznie z religią. Jednak zakazanie nauki jako takiej, nieuchronnie wiąże się z utratą zdolności adaptacyjnych i pozbawieniem ludzkości możliwości przetrwania w świecie, który sam z siebie bezustannie się zmienia. Mieszkańcy uniwersum przyszłości opisanego w „Diabolice” krok po kroku dążą do własnej zagłady, co wielokrotnie podkreśla pisarka. „Diabolika” to świetnie napisana, niezwykle intrygująca powieść. Oprócz barwnej wizji uniwersum przyszłości wnosi ze sobą również ciekawe koncepcje dotyczące naszych własnych działań i świata, w którym przyszło nam istnieć. S.J. Kincaid dostarcza czytelnikom dobrej rozrywki, ale stawia ich również w obliczu wielu naprawdę trudnych spraw. Zadaje pytania, na które nie ma prawidłowej odpowiedzi. Książkę serdecznie wszystkim polecam - jest naprawdę dobra.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2017 o godz 13:44 Sol dodał recenzję:
Ciężko było mi się wgryźć w tę książkę. Coś nie do końca mi pasowało i sama nie wiem czy był to ten świat przedstawiony, główna bohaterka i cały ten dziwny system. Czytanie pierwszych stron szło mi strasznie topornie i zastanawiałam się, jak będzie dalej. Na szczęście później było znacznie lepiej... S.J. Kincaid nie od samego początku wyjaśniła czytelnikowi, w jakim świecie toczą się wydarzenia bohaterów. Czytelnik mógł się jedynie domyślać, że na pewno nie jest to Ziemia i na pewno nie czasy obecne. Trochę się tego będę czepiać, ponieważ lubię mieć wyjaśniony i opisany świat przedstawiony. Domyśliłam się, że jest to mieszanka dystopii ze science fiction, a akcja dzieje się w kosmosie, ludzie mieszkają na statkach kosmicznych... Jeśli chodzi o świat przedstawiony, to, kiedy już doszłam do tego gdzie, co i jak, i mogłam skupić się na całej reszcie, stwierdzam, że autorka poradziła sobie świetnie i cała ta konstrukcja przypadła mi do gustu. Bardzo interesował mnie temat diabolików? (nie wiem jak się to odmienia). Byłam ciekawa w jaki sposób te stworzenia okażą się inne od tych, które do tej pory były mi znane. Przyznam, że Kincaid miała pomysł na diaboliki i fajnie go wykorzystała. Genetycznie zaprojektowani ochroniarze, którzy w obronie swojego właściciela są zdolni do wszystkiego. A naprawdę mogą wiele, ponieważ dysponują siłami nadprzyrodzonymi. Są idealnymi mordercami, nie odczuwają żadnych uczuć, nie okazują współczucia... Są całkowicie obojętne na los innych istot, prócz swojego właściciela, dla którego zrobią wszystko i poświęcą się całkowicie. Wiecie co? Kupuję to! Po takim opisie, spodziewałam się sporo krwawych i mocnych wydarzeń... Długo, długo nic. Dopiero potem zaczęło się coś dziać. I w tym temacie było naprawdę dobrze. Nie to, że rajcują mnie takie opisy, niemniej tego się spodziewałam i to chciałam w tej książce uświadczyć. Jeśli chodzi o zaskoczenie i emocje towarzyszące lekturze "Diaboliki", to autorce niejeden raz w drugiej połowie książki udało się mnie zaskoczyć. A towarzyszące tym wydarzeniom emocje były naprawdę skrajne. A i napięcie trzymało mnie już do końca z pytaniami "i co teraz? jak to będzie?". Książka jest interesująca i całkiem oryginalna n tle innych książek tego typu, niemniej nie pokuszę się o stwierdzenie, że jest najlepszą jaką czytałam czy też, że jest najlepszą książką młodzieżową. Niestety czegoś mi brakowało, może to ta pierwsza połowa jakoś mnie nastawiła na takie stwierdzenie. Jest dobra, miło się ją czyta, pomijając - w moim przypadku - toporny początek i kilka minusików. Z całą pewnością jednak stwierdzam, że jest ona godna uwagi, a nawet więcej. Sądzę, że warto wyczekiwać jej premiery, bo temat tytułowych istot jest całkiem oryginalny i zapewne spodoba się wielu osobom. W dodatku akcja dzieje się w kosmosie, a i to jest gratka dla miłośników takich tematów. sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2017 o godz 16:14 Marta Korytkowska dodał recenzję:
Nemezis jest diaboliką, istotą humanoidalną, zaprogramowaną, aby chronić jednego człowieka - Sydonię Impirian. Dla niej gotowa jest zrobić wszystko. Bez niej jej istnienie przestaje mieć sens. Ale czy na pewno? Kiedy senator von Impirian, ojciec Sydonii, podpada cesarzowi imperium, dziewczyna zostaje zmuszona udać się przed oblicze władcy. Ma trzy miesiące na przygotowanie do podróży, co daje czas jej matce na uknucie pewnej intrygi. Matriarchini obawia się, że wizyta jej córki na dworze cesarza równa się jej śmierci, dlatego postanawia zamiast niej wysłać Nemezis. Diabolika musi nauczyć się, obcych dla niej, zachowań charakterystycznych dla ludzi, aby móc podszywasz się pod przyszłą senatorkę von Impirian. Zadanie trudne, ale czy niewykonalne? Pobyt na Chryzantemum będzie prawdziwym sprawdzianem lojalności oraz umiejętności dopasowania się do nowego otoczenia. Wszystko może się popsuć, gdy cesarz odkrywa karty i pokazuje prawdziwy cel pobytu młodych członków grandecji na swoim dworze. Nemezis będzie musiała zmierzyć się z nowym zadaniem, a udawanie człowieka okaże się być coraz trudniejsze. Na dodatek na jej drodze stanie Tyrus Domitrian, pierwszy następca cesarza… Nie jestem znawczynią młodzieżowek, ale mam wrażenie, że pisarze coraz chętniej kreują przed nami dystopie: ludzkość zmierzająca do upadku, elity dbające jedynie o swoje wygody, próbujące zyskać całkowitą władzę nad poddanymi poprzez obniżanie ich poziomu życia - coraz wyższe podatki, bieda, brak możliwości kształcenia się. Niby następuje ogromny rozwój technologii, ale to tylko jeszcze bardziej pogrąża cywilizację. Nie inaczej jest w «Diabolice». Istoty humanoidalne mają ułatwić życie ludziom, ale chociaż robione na ich podobieństwo, traktowane są jak zwykłe sprzęty domowe bez uczuć. Nemezis początkowo jest taka sama. Jej związek z Sydonią został zaprogramowany. Donia jednak za wszelką cenę chce pokazać jej, że jest inaczej; że łączące je uczucie to również świadomy wybór diaboliki, a jej samej bliżej do człowieka niż maszyny. Dopiero pobyt na Chryzantemum pozwala Nemezis skonfrontować rzeczywistość z tym, co chciała uświadomić jej młoda Impirianka. To, co podoba mi się najbardziej w tej historii, to niejednoznaczność głównych bohaterów. Nemezis została zaprojektowana jako morderczyni, mająca bronić swojej właścicielki, jednak pobyt na dworze cesarza pomaga jej odkryć inną naturę. Diabolika uczy się tam nie tylko zachowywać jak człowiek, ale również czuć to co on: smutek, żal, miłość. Tyrus, początkowo pokazywany jako szaleniec, z czasem okazuje się wybitnym strategiem. Jego relacje z Nemezis miały być tylko umową, ale przeradzają się w coś więcej. Czy jednak na pewno? Czy nie zostaliśmy oszukani przez niego, tak jak jego babka manipulowała synem, wnukiem i nami przez cały czas? Bardzo podoba mi się zakończenie pozostawiające pewne niedopowiedzenia. Kiedy już jesteśmy pewni, że Tyrus jest tym dobrym, jego uczucia są szczere i chce dla Nemezis jak najlepiej, nasza wiara zostaje poważnie zachwiana. Denerwowało mnie, że tak łatwo w diabolice podszywającej się pod Sydonię wzbudzić wątpliwości, ale przyłapałam się na tym, że sama nie wiem, komu ostatecznie mam wierzyć. I za to ogromny plus dla autorki. Ale żeby nie było tak różowo, nie jestem tak zupełnie zachwycona powieścią Kincaid. Podoba mi się idea diabolik, imperium itd., lubię Nemezis (po zakończeniu sama nie wiem, czy nadal lubię Tyrusa), ale czegoś mi zabrakło. Nie zachwyciła mnie ona aż tak, jak na to liczyłam. Czytało mi się ją bardzo szybko i nawet mnie wciągnęła, ale nie złapała mnie za serce. Prawdziwa Sydonia najczęściej mnie irytowała, chociaż jest chyba najbardziej pozytywną postacią w książce. Może to styl pisarki? Może sposób opowiedzenia tej historii? Sama nie wiem. «Diabolika» to ciekawa powieść fantastyczna i jestem ciekawa, jak dalej potoczą się losy Nemezis i Tyrusa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2017 o godz 20:22 Sophie dodał recenzję:
Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin. Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo. Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium? W momencie kiedy dowiedziałam się o Diabolice, wiedziałam, że chcę ją przeczytać. I to nie tylko ze względu na okładkę, która choć minimalistyczna, jest genialna, ale i pochlebne opinie. Z czasem coraz bardziej chciałam po nią sięgnąć i w końcu się udało. Najczęściej, kiedy ktoś wychwala jakąś pozycję, ta okazuje się średnia, jednak Diabolika jest naprawdę świetną powieścią, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. S.J. Kincaid spisała się bardzo dobrze, Chryzantemum i jego historia jest dopracowana w każdym szczególe. Akcja rozgrywa się w kosmosie, co jest dużym plusem, gdyż przedstawione jest to inaczej niż zwykle. Ciągle coś się dzieje, naprawdę trudno oderwać się choć na chwilkę. Nie brakuje także tajemnic, zagadek, układanek, które czytelnik powoli rozwiązuje. Bohaterowie są ciekawi, inni, chociaż czasem irytujący. Główna bohaterka, Nemezis, jest naszą narratorką dzięki czemu znamy jej sposób myślenia i usilne próby przekonania samej siebie, że nie zasługuje na miano człowieka. Wydała się zupełnie inna, niż myślałam i w końcu udało mi się ją polubić, chociaż niekiedy miałam jej serdecznie dosyć. O wiele gorszym przypadkiem okazała się Sydonia, czyli „właścicielka” Nemezis. Naprawdę chciałam ją polubić, ale nie byłam w stanie. Jest, dokładnie tak jak nazwała ją matka, krnąbrna i tak bardzo działająca na nerwy, że nie raz miałam ochotę trzepnąć ją czymś ciężkim. Jest pewna postać, do której niezwykle mocno się przywiązałam. Okazała się sprytniejsza, niż się spodziewałam. Ale nie zdradzę wam kto to, gdyż to byłby wielki spoiler. Diabolika jest świetną książką, z niesamowicie wciągającą historią i bohaterami. Obawiam się, że wpędziła mnie ona w czytelniczego „kaca”. Ciągle siedzi mi w głowie, a jednego jestem pewna - kontynuacje będą niesamowite. Chcę więcej, czuję niedosyt. Mam nadzieję, że jak najszybciej będzie mi dane powrócić do świata wykreowanego przez S.J. Kincaid, a was zachęcam do sięgnięcia po tą pozycję. http://boook-reviews.blogspot.com/2017/02/diabolika.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2017 o godz 16:49 kogellmogell dodał recenzję:
15 luty to dzień, na który czekało wiele z Was. To dzień pełen premier, a pośród nich między innymi "Diaboliki". Zapowiada się niezła gratka dla fanów fantastyki, dystopii i science fiction. Właściwie wszystkie recenzje na jakie trafiłam do tej pory dotyczące "Diaboliki" wychwalały książkę pod niebiosa, ale czy i ja podzielam zdanie większości? Główną bohaterką książki jest Nemezis, która jest diaboliką, czyli wyhodowaną maszyną do zabijania. Diaboliki nie są ludźmi (chociaż przypominają ich wyglądem i posiadają ludzkie DNA), zostały sztucznie zaprogramowane, tak aby były zdolne do bezgranicznego okrucieństwa i pełnej lojalności wobec człowieka. Diaboliki zostały stworzone dla najbogatszych rodzin w imperium, aby im służyć i chronić je do końca życia. Nemezis została przydzielona rodzinie Impirian, a dokładniej córce senatora - Sydonii. Po kilku latach służby przed Nemezis staje ogromne wyzwanie. Aby ocalić Sydonię, będzie zmuszona wcielić się w jej rolę. Musi przeobrazić nie tylko swój wygląd i zmienić swoje zachowanie, ale również polecieć na planetę Chryzantemum do siedziby nieobliczalnego cesarza Domitriana, kompletnie nie wiedząc co ją czeka tam na miejscu... Świat stworzony przez autorkę jest niesamowicie rozbudowany i ma miejsce w alternatywnej galaktyce. Książka jest fantastyczną i bardzo oryginalną wizją przyszłości. Jest to również opowieść o miłości, przyjaźni, polityce i władzy. To walka dobra ze złem i biedy z bogactwem. Walka o przetrwanie nauki i chęci rozwoju. To jedna z tych książek w której znajdziemy naprawdę sporo wątków i motywów. Momentami jednak odnosiłam wrażenie, że tego wszystkiego jest po prostu za dużo i gubiłam się w niektórych sytuacjach. S. J. Kincaid wykreowała nie tylko sporą ilość bohaterów, ale także miejsc i technologii. Autorka miała naprawdę ciekawy pomysł na książkę, ale w moim odczuciu im dalej tym było bardziej chaotycznie i zagmatwanie. Podobnie było w przypadku samych bohaterów, z których polubiłam tylko "szalonego" Tyrusa, siostrzeńca cesarza Domitriana. "Diabolika" jest pierwszym tomem trylogii, więc jestem bardzo ciekawa jak wypadną kolejne części na tle tej pierwszej. Uważam również, że mimo iż w książce nie wszystko przypadło mi do gustu, to bardzo chciałabym, aby powstała ekranizacja tej powieści. Historia ma ogromny potencjał i wydaje mi się że w formie dobrze zrobionego filmu tylko zyskałaby na wartości, przynajmniej w moich oczach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2017 o godz 14:52 kastepien dodał recenzję:
Diaboliki to humanoidy nastawione na zabijanie. Pozytywnie mają być nastawione tylko do jednej osoby – tej, którą mają chronić w każdej sytuacji. Nemezis jest jedną z nich. Zaprogramowana, by służyć Sydonii Impirian udaje się do Chryzantemum – siedziby cesarza, by jej pani mogła bezpiecznie ukrywać się w domu. Wkrótce okazuje się jednak, że w diabolice rozwija się zdolność do posiadania niezależnych uczuć. Czy poradzi sobie z nimi? Czy zdoła ukryć swą prawdziwą tożsamość wśród otaczających ją ludzi, bezwzględnie zabijających wszystkich, którzy choć w małym stopniu sprzeciwią się zdaniu władcy? S.J. Kincaid stworzyła świat rozległy i złożony. Akcję swojej powieści prowadzi w przyszłości, w kosmosie. Ludzie mieszkają na statkach kosmicznych, służą im serwitorzy zaprogramowani, by wypełniać każdy dany im rozkaz. Choć nie przepadam za science-fiction, tutaj autorka nie przedstawiła wszystkiego w ciężki sposób.Wszystko tłumaczy, wprowadza czytelnika w wykreowany przez siebie świat – własną wizję przyszłości. Diabolika to powieść pełna brutalności, dominującej nad delikatnością i subtelnością miłości, przyjaźni i poświęcenia. Niekiedy bezwzględnych, okrutnych zachowań jest zbyt wiele. Dobrze ukazują jednak charakter ludzi znajdujących się w otoczeniu cesarza – snujących intrygi i stawiających swoje dobro ponad innymi. Czasem to oni sprawiają wrażenie pozbawionych uczuć, nie diaboliki i serwitorzy. Człowieczeństwo okazuje się czymś niedostępnym dla wszystkich, ale nie ze względu na techniczne zaprogramowanie. Nemezis, choć z założenia pozbawiona emocji, odczuwa ich coraz więcej. Przerażają ją, ale jednocześnie nie chce z nich rezygnować. Podwładni cesarza podzieleni są na dwie grupy. Jedna – zgadzająca się z władcą – to helionicy chcący zaprzestać zagłębiania się w naukę i korzystać z tego, co już mają. Wierzą w Żywy Kosmos i nie interesuje ich rozwój świata i badania – w końcu wszystkim mogą zająć się roboty. Druga grupa to ich przeciwnicy, buntujący się przeciwko władzy. To zwolennicy nauki, zagłębiania się w nią. Pojawia się tu więc odwieczny spór nauki z wiarą, choć nie chrześcijańską – w jednej z rozmów poruszona jest kwestia Boga jako Stworzyciela, w którego wierzą przeciwnicy helioników. Nauka i wiara to nie jedyne wartości poruszone w powieści S.J. Kincaid. Bohaterowie stają przed wyborami między miłością a władzą. Choć wątek miłosny nie jest dominujący, a stanowi jedynie tło dla rozgrywających się potyczek politycznych, jest równie ważny, kiedy postaci podejmują decyzje. Jak się okazuje – wybór pomiędzy tymi wartościami nie jest prosty. Diabolika to złożona powieść o człowieczeństwie i wyzbyciu z uczuć. Idealnie oddaje to okładka ukazująca delikatnego, pięknego motyla zamieniającego się w maszynę do zabijania, pozbawioną choćby najmniejszych wyrzutów sumienia. To wciągająca, brutalna historia o miłości i oddaniu, o przywiązaniu i zakochaniu, ale przede wszystkim – o stawianiu władzy ponad wszelkimi wartościami. Z pewnością Wam się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2017 o godz 13:50 Lost In My Books dodał recenzję:
Chciałam przeczytać tę książkę już od bardzo dawna, więc kiedy dowiedziałam się, że wkrótce wyjdzie u nas, moje szczęście sięgnęło zenitu. Miałam dość wysokie oczekiwania wobec niej i zostały spełnione. Myślałam, że poznałam już wszystkie wątki w powieściach młodzieżowych i nic już mnie nie zaskoczy, a jednak się myliłam. ,,Diabolika" bije wszystkie książki na głowę. Całą historię obserwujemy z perspektywy Diaboliki (Nemezis), która ma jeden cel - zabijać i chronić. Ciężko jest mi przytoczyć jakieś konkretne cechy do niej, ponieważ nie jest człowiekiem, a jedyne co najchętniej robi, to zabija. Dopiero z czasem zaczynamy odkrywać w niej rodzące się cechy ludzkie. Wykreowani bohaterowie są bardzo barwi, różnorodni i bardzo dobrze rozbudowani psychologicznie. Nawet te złe postacie są świetnie skonstruowani i dodają książce charakteru. Akcja powieści rozgrywa się w przestrzeni kosmicznej, czego bardzo nie lubię. Nie podobają mi się ani książki ani filmy, których akcja dzieje się w kosmosie, ale autorka bardzo mnie zaskoczyła, chciałam się czepiać tego kosmosu, ale ostatecznie zdałam sobie sprawę, że bardzo mi się to podobało i nie wyobrażam sobie, żeby akcja książki rozgrywała się gdzie indziej. Tym co sprawia, że tę książkę naprawdę dobrze się czyta jest styl pisania autorki, Kincaid pisze naprawdę wybuchowo, każdy opis i każdy dialog ma sens, fabuła jest doskonale zaplanowana, nie ma żadnych zbędnych elementów. Książka coraz bardziej wciąga swoją obezwładniającą narracją. ,,Diabolika" jest powieść młodzieżowa, która zasadniczo spodoba się czytelnikowi w każdym wieku - paniom i panom. Autorka wie jak podkręcić atmosferę i rozpalić emocje, które dopadają nas silniej na koniec historii. Jest to historia z niesamowitą i wyjątkową bohaterką. Pełna akcji i wartka fabuła z intrygami, mieszanką polityki i miłości przeniesie Was w pozaziemską opowieść o Diabolice, która dokonała niemożliwego. Książka, do której zapragniecie powrócić nie jeden raz...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2017 o godz 22:50 Gabrielle dodał recenzję:
„Diabolika” zdecydowanie ma w sobie elementy, które mogą zagwarantować jej sukces. Mamy tu ciekawych, charakternych głównych bohaterów, oryginalny świat, będący połączeniem futurystycznej wizji i średniowiecznego zacofania, wartką, ale nie przetłaczającą akcję, przyjemny wątek romantyczny, a jednocześnie dużą ilość intryg, spisków i brutalności. Pozostaje tylko czytać i liczyć na to, że kolejne części będą co najmniej tak dobre, jak otwarcie trylogii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2017 o godz 14:11 Kala dodał recenzję:
Nie byłam jedną z tych osób, ktôre z entuzjazmem przywitały wiadomość o polskiej premierze „Diaboliki” zaledwie kilka miesięcy po tej zagranicznej. Owszem, byłam zaintrygowana tytułem, który wywołał tyle - nie zawsze pozytywnych - emocji, ale gdzieś podskórnie czułam, że nie do końca są to moje klimaty. Moje nastawienie zmieniło po pierwszych przedpremierowych opiniach polskich czytelników - dałam się poddać ogólnej fali podekscytowania i kiedy tylko otrzymałam propozycję lektury, nie wahałam się dwa razy. I bardzo dobrze. Diaboliki są śmiertelnie niebezpieczne - lojalne tylko jednej osobie, swojemu właścicielowi, gotowe są na wszystko byle tylko zapewnić mi bezpieczeństwo, nawet jeśli musiałyby poświęcić własne życie. Kiedy zapanowania nad diabolikami zaczyna wymykać się spod kontroli, cesarz wydaje rozkaz ich zgładzenia. Ale Nemezis nie umiera. Na skutek fortelu opiekunka córki senatora wciąż pozostaje u jej boku, a kiedy cesarz wzywa Sydonię do Chryzantemum, rozpoczyna szkolenie aby wypełnić kolejne zadanie. Nemezis ma wcielić się w rolę córki senatora zająć miejsce Donii na dworze cesarza. „Diabolika” nie jest wolna od wpływu innych powieści Young Adult, ale równocześnie wyraźnie wyróżnia się na tle swojego gatunku. Świat wykreowany przez S. J. Kincaid, ale także nowe gatunki - jak choćby tytułowa Diabolika - stanowią najmocniejszą stronę powieści autorki. Jak na historię science fiction przystało, fabuła rozgrywa się w przestrzeni kosmicznej, ale wyraźnie możemy dostrzec inspiracje starożytnymi cywilizacjami - zwłaszcza rzymską i poczuć ich klimat. Owszem, świat wykreowany przez S. J. Kincaid początkowo wydaje się nieco przytłaczający, ale wrażenie to mija wraz z rozwojem fabuły. Powieść S. J. Kincaid charakteryzuje spora doza brutalności - i sprzyjają temu zarówno krwawe rządy cesarskie jak i natura głównej bohaterki. Równocześnie jednak siła fizyczna nie jest jednym aspektem historii - dużą rolę odgrywają tutaj zarówno strategie polityczne jak i manipulatorskie umiejętności bohaterów. S. J. Kincaid próbuje zaskoczyć swoich czytelników, a choć niektóre twisty fabularne są możliwe do przewidzenia, pewne rozwiązania rzeczywiście okazują się zaskakujące. Grono bohaterów, których poznajemy bliżej zostało dosyć ograniczone, ale najważniejsi z nich budzą przynajmniej zainteresowanie czytelnika. Pomijając Sydonię, która została przez S. J. Kincaid zdecydowanie za bardzo wyidealizowana, nie ma bohaterów nieskalanych z moralnego punktu widzenia. Nawet bohaterzy, którzy teoretycznie stoją “po właściwej stronie” dokonują błędnych wyborów i dopuszczają się rzeczy - by użyć eufemizmu - niewłaściwych. Sam wątek miłosny, chociaż stosunkowo łatwy do przewidzenia i niestety nie pozbawiony pewnych scen cliché, fascynuje tym, że przypomina nieco tykającą bombę. Obie ze stron dokonały pewnych niedopuszczalnych w naszym świecie czynów, a ich brak emocjonalnej stabilności i skłonność do impulsywnych, irracjonalnych wyborów może obrać ciekawy kierunek w kolejnych tomach. „Diabolika” to powieść młodzieżowa, która inspiruje się innymi tytułami, ale równocześnie wprowadza coś nowego do gatunku YA. A chociaż początkowo miałam pewne problemy by wczuć się w opowiadaną historię, chyba już wiem co zachwyciło czytelników. „Diabolika” to intrygujące połączenie science fiction i starożytnych inspiracji; brutalności i umysłowych gierek; żądzy władzy i przywiązania. Zdecydowanie nie jest to historia, która trafi do każdego czytelnika, ale i trudno tego oczekiwać. Mnie S. J. Kincaid przekonała i czekam z niecierpliwością na kolejny krok z jej strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2017 o godz 19:01 Bujaczek dodał recenzję:
Świat przedstawiony przez autorkę różni się mocno od naszego, ale bez problemu można go sobie wyobrazić dzięki łatwo przyswajalnym objaśnieniom oraz nazwom sugerującym, o czym lub o kim w danej chwili mowa (np. serwitor, kosmetobot). Tutaj ogromną rolę odgrywa kosmos, statki kosmiczne służące jako domy (tylko dla elit), mniej zamożni zamieszkują planety. Trzeba tutaj wspomnieć, że ci mieszkający w przestrzeni kosmicznej nie do końca są tacy, jak my. Dla nas większa zmiana wyglądu to operacje plastyczne i długi czas rekonwalescencji, dla nich to tylko krótki zabieg i już mają zmieniony nos, kości policzkowe, tuszę, kolor skóry... Często zmieniają wygląd. Autorka stworzyła tak jakby... kategorie ludzi, są tu śmiertelnie niebezpieczne diaboliki, ludzie zajmujący się czynnościami w domu, kosmetycznymi sprawami... I nic więcej, jakby byli zaprogramowani w jednym celu. Fabuła powieści została przemyślana, dopracowana, a co ważniejsze ciekawie skonstruowana. S. J. Kincaid zaskakuje i sprawia, że trudno oderwać się od czytania. http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2017/02/diaboliki-nic-nie-czuja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2017 o godz 20:30 Pani Lecter dodał recenzję:
Z reguły nie czytam książek fantasy i młodzieżowych. Z reguły. Opis "Diaboliki" tak mnie zaintrygował, że nie mogłam się powstrzymać. I nie zawiodłam się. Niepokojąca wizja świata, w którym ludzie(?) mają swoich obrońców. Diaboliki są wierne i odważne, ale też groźne. Mordują każdego, kto mógłby pojawić się w pobliżu ich panów. Z czasem wszystko wymyka się z pod kontroli i prawie każdemu grozi niebezpieczeństwo. Obrończynie zostają skazane na śmierć. Tylko jedna umyka. Nazywa się Nemezis i ma zamiar przetrwać. Nowa książka S.J.Kincaid ma w sobie wszystko, co lubię, a może nie ma niczego, czego nie lubię. Brak tutaj młodzieńczych uniesień miłosnych, schematycznych scen i typowych zakończeń. To zakończenie w ogóle nie może stać przy tym okropnym słowie na "t"! Do ostatnich stron nie wiemy, co się zdarzy. Na początku przeraziłam się ilością nowych pojęć i słów, ale autorka nie popełnia błędów poprzedników. Na bieżąco wszystko wyjaśnia. Czytałam kiedyś książkę o przyszłości i strasznie się wynudziłam. Może dlatego, że nowości były takie niejasne i niedotłumaczone. W "Diabolice" dzieją się rzeczy nierealne. Wychodzimy z domu, przeskakujemy na inną planetę i zmieniamy kształt swoich oczu. Kuszące? Bardzo. Ale też niebezpieczne. Taka jest ta książka. Iście diaboliczna, przerażająca, niezwykła i cuuuuudooooownieee wciągająca. Pyszna! Tylko uwaga na serce, bo może ściemnieć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-02-2017 o godz 13:27 Monika Szulc dodał recenzję:
Sztucznie stworzone, zmodyfikowane i wytresowane. Nie znają litości ani głębszych uczuć. Są posłuszne tylko swojemu panu, dla którego są zdolne do najokrutniejszych czynów. Zabijają bez poczucia winy. Taka właśnie jest Nemezis, zimna i waleczna. Diabolika! Kiedy Cesarz wydaje rozkaz zlikwidowania wszystkich niebezpiecznych istot, Nemezis zostaje ocalona przez swoją panią i przyjaciółkę, Sydonię. Cesarz staję się z każdym dniem okrutniejszy i kiedy Sydonia zostaje wezwana na dwór, to nie ona tam leci, a Nemezis, którą wszyscy biorą za córkę senatora. Myślała, że nie ma uczuć i jest w stanie przetrwać wszystko, ale życie pokazało jej, że emocje dopadają człowieka w najgorszych momentach, a ich wybuch może doprowadzić do upadku imperium. Twórczość S. J. Kincaid poznałam kilka lat temu i było to emocjonujące przeżycie. „Insygnia. Wojny światów” to zaskakująca powieść, która całkowicie mnie pochłonęła. Kiedy dowiedziałam się o najnowszej książce autorki, dosłownie musiałam ją przeczytać. Zaskoczenie mnie nie spotkało i bardzo dobrze, bo poprzeczkę ustawiłam wysoka, więc tym bardziej się cieszę, że Pani Kincaid utrzymuje poziom i ponownie zaserwowała mi masę emocji. Świat przedstawiony w książce jest całkowicie nową wizją przyszłości i taki obraz świata, czy też wszechświata, bardzo mi odpowiada. Starzejące się statki i niebezpieczeństwa czyhające w przestrzeni kosmicznej, budzą lęk i wątpliwości. Co dziwne, spora część elity podchodzi do zagrożenia z jawną ignorancją, a zakaz kształcenia się, jest przysłowiowym gwoździem do trumny. Sprawy polityczne stanowią wiodący wątek i jest to bardzo dobre rozwiązanie. Liczne intrygi, tajemnice i okrucieństwo, które jest obecne praktycznie wszędzie, nie pozwoliło mi oderwać się od lektury. Kreacja bohaterów to prawdziwe mistrzostwo. Trudno komukolwiek zaufać i choć Nemezis była jedyną bohaterką, do której nie miałam żadnych wątpliwości, to pozostałym nie potrafiłam zaufać i to było cudowne doświadczenie. Czytałam tę historię w ciągłym napięci i liczyłam, że moje przypuszczenia oraz pokładane nadzieję w niektórych bohaterach, nie zostaną zmiażdżone. Nemezis jest targana przez uczucia dotąd jej nieznane i z rozczuleniem przyglądałam się przemianie, która bardzo powolnie w niej zachodziła. Autorka wiernie odwzorowała obawy Diaboliki i jej decyzję, które mogą wydawać się okrutne, to nie można im zarzucić braku logiki. Akcja jest zawrotna i całkowicie nieprzewidywalna, o czym świadczą liczne zwroty akcji, które niejednokrotnie wbiją Was w fotel i pozostawią w skrajnym osłupieniu. Cały czas zachwalam, jednak nie mogę pominąć faktu, że dwukrotnie doświadczyłam małego rozczarowania. Nie jest to jakiś wielki minus, niemniej jednak nie mogę tego faktu pominąć. Co dziwne, jeden z bohaterów, który jest całkowicie nic nieznaczący i odegrał minimalną rolę w tej powieści, wbił się w moją pamięć i uparcie nie chce jej opuścić. A to za sprawą jego podobieństwa do innego bohatera, równie barwnego i zapadającego w pamięci. Zmodyfikowanym zwierzętom, również mogę przypisać brak oryginalności, ponieważ podobne istoty już kiedyś spotkałam. Nie uważam tego za błędy, raczej irytujące niuanse, które nie wpływają na moją całkowitą ocenę. Prosty język, liczne tajemnice oraz wartka akcja, sprawiają, że książkę czyta się w zastraszającym tempie. „Diabolika” to kawał dobrej literatury młodzieżowej, którą docenią również fani fantastyki. Jeśli pragniecie przeżyć kosmiczną przygodę i doświadczyć skrajnych emocji, to ta lektura będzie doskonałym wyborem. Nemezis jest burzą, okrutną, potężną, nieprzewidywalną, choć niszczycielska, jest również piękna. Polecam ! 5/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 21:00 justa21 dodał recenzję:
„Człowieczeństwo nie jest stanem, w którym przychodzimy na świat. To godność, którą trzeba zdobyć” – pisał Jean Bruller, a historia potwierdza prawdziwość tych słów. Wiele przełomowych wydarzeń okupionych jest bowiem krwią ludzi, którzy cierpienia doświadczyli właśnie z rąk bliźnich. Kim zatem byli oprawcy, skoro człowieczeństwo poznać po godności? O tym, kim tak naprawdę jest człowiek i co odróżnia go od humanoidalnych stworzeń zastanowić się możemy w trakcie lektury książki, która rozpoczyna nowa epokę w dziejach powieści fantasy adresowanej do młodych czytelników. Tak naprawdę jednak po „Diabolikę” sięgnąć powinni wszyscy, którzy odnajdują się w klimatach całkiem nieodległej przyszłości, którzy cenią sobie dobrze napisaną powieść pełną manipulacji, gier strategicznych i międzygalaktycznych wojen i kryzysów. Opublikowana nakładem wydawnictwa Moondrive książka autorstwa S.J. Kincaid to porywająca historia mówiąca o rządzy władzy, ale i o człowieczeństwie właśnie i o jego wyznacznikach… Autorka przedstawia nam tytułową diabolikę – humanoida tresowanego od najmłodszych lat na agresora, zdolnego zabić w obronie swojego właściciela. Moda na te stworzenia sprawiła, że niemal każda dobrze sytuowana rodzina ma swojego diablika, przeznaczonego najczęściej do ochrony dzieci. Ten nietypowy bodyguard nie ma uczuć, nie wie, czym jest empatia i życzliwość, jest raczej dobrze zaprogramowaną maszyną, której celem jest zabić każdego, kto zagraża poddanej ochronie osobie. W przypadku Nemezis tą osobą jest delikatna Sydonia, córka senatora von Impiriana. Donia, jako jedyna spadkobierczyni galaktycznego senatora, po przejściu ojca na emeryturę, ma przejąć jego obowiązki. Oznacza to, że już od najmłodszych lat przygotowywana jest do pełnienia ważnej, politycznej funkcji i zmuszona do utrzymywania kontaktów z innymi członkami gradiencji. Poza populacją wysoko postawionych w hierarchii grandesów, w przestrzeni kosmicznej funkcjonują między innymi zbędnicy, ludzie mieszkający na wyniszczających ich ciała planetach i podlegający zwierzchnictwu cesarza. Odkąd, po zniszczeniu całej wiedzy naukowej i technologicznej, jaka została zgromadzona na dyskach, przyjęto teorię o sprawczej roli Żywego Kosmosu w tej tragedii, sukcesywnie zaczęto niszczyć składowiska wiedzy naukowej. Tych, którzy utrzymują, iż nauki ścisłe są istotne, uznaje się na bluźnierców, zaś jakikolwiek sprzeciw w tej kwestii, uznawany jest za zdradę stanu. Z racji tego, iż senator von Impirian wielokrotnie sprzeciwił się woli cesarza, jego poczynania są czujnie obserwowane. Dlatego też, kiedy przeciwstawia się on zlikwidowaniu diabolika na cesarski rozkaz dotyczący czystek wśród humanoidów, a następnie przedstawia fałszywy dowód śmierci Nemezis, nie wzbudza on zaufania. Rozkaz stawienia się Sydonii na cesarskim dworze senator odbiera jako zemstę za jego działania i poważnie obawia się o życie córki. Wówczas rodzi się pomysł wysłania w podróż … Nemezis. Dziewczyna zrobi wszystko dla swojej pani, choć jest świadoma, że nawet po specjalistycznych zabiegach mających na celu zmniejszenie jej wzrostu czy masy mięśniowej, trudno jej będzie udawać człowieka – wszak nie ma ona uczuć, nie czuje potrzeby zawierania nowych znajomości, zabawy. Okazuje się jednak, że na rozpasanym dworze, pełnym seksualnych dewiantów, narkomanów i okrutników, ona jest najbardziej człowiecza. Nemezis na dworze cesarskim robi wszystko, by nie zaszkodzić senatorowi i Donii, stara się też zebrać jak najwięcej informacji. Z niepokojem obserwuje ponadto, jak w cesarskie progi przybywa coraz więcej potomków Impirianów. Przerażenie budzą też stosowane na dworze rozrywki, w których przoduje szalony Tyrus, siostrzeniec cesarza, który po śmierci władcy ma objąć tron. Jednak nawet ten obłąkany sadysta nie dorównuje cesarzowi w swoim okrucieństwie – otóż władca postanawia wynieść wszystkich przybyłych potomków Impirianów do rangi przywódców, zaś ich rodziny … likwiduje. Tym sposobem Nemezis, niczym uzurpatorka, przejmuje tytuł senatora. Poprzysięga jednak cesarzowi zemstę za zabicie jej ukochanej Sydonii, zaś w realizacji planu niespodziewanie postanawia pomóc jej Tyrus. Jak potoczą się dalsze losy diaboliki? Czy prawda o jej tożsamości wyjdzie na jaw? Jaki cel ma Tyrus? To tylko kilka z wielu pytań rodzących się podczas lektury, od której nie sposób się oderwać. „Diabolika” ze swoją wartko toczącą się akcją, niezwykłą rzeczywistością wykreowaną przez autorkę i plejadą doskonale nakreślonych bohaterów sprawia, że targają nami sprzeczne emocje, że wraz z Nemezis zaczynamy … współodczuwać. Mistrzowsko skonstruowana fabuła i rosnące napięcie, nagłe zwroty akcji i nieoczekiwane rozwiązania stanowią – poza pomysłem – wielki atut książki i sprawiają, że nazwisko Kincaid trudno już będzie zapomnieć. A już z pewnością trudno będzie cierpliwie oczekiwać na kolejną powieść autorki. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 20:08 Heather dodał recenzję:
"Diabolika" to dobry przykład tego, że powieść młodzieżowa może nas jeszcze czymś zaskoczyć. S.J. Kincaid przekonała mnie do siebie doskonałym stylem i pomysłowością na fabułę, która trzyma przy sobie do ostatniej strony. A nawet po zakończonej lekturze wydaje się, że to wciąż mało i aż żal ściska serce, że być może przyjdzie nam trochę poczekać na kontynuacje. To jedna z tych książek, po które możemy sięgać w ciemno, bo każdy znajdzie coś dla siebie. Pomysłowa fabuła, doskonale wykreowani bohaterowie, realność scen i klimat, który wciąga czytelnika w sam środek rozgrywanych wydarzeń to jedynie kuszące wabiki, bo jest w tej powieści cała masa atutów. To powieść o ludzkich słabostkach, które zostały skierowane w stronę nowo stworzonych istot. A tak naprawdę pod fasadą pozorów kryją się potwory gorsze od Diabolik. Jesteście gotowi je poznać?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 20:03 Lexiss MacKade dodał recenzję:
Diaboliki nie znają litości. Diaboliki są silne. Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka,dla którego zostały wyhodowane. Nic więcej się nie liczy. Wyglądamy jak ludzie.Jesteśmy agresywni,zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności.Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin. Służę córce senatora,Sidonii,którą traktuję jak siostrę.Zrobiłabym dla niej wszystko.Teraz,aby ją ochronić, muszę udawać,że jestem kimś innym,zachowując w tajemnicy moje zdolności.Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę,której zawsze mi odmawiano... Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą,która rozbłyśnie w mroku imperium? Bardzo mi się podoba możliwość obserwowania zmian zachodzących w sposobie myślenia i postrzegania samej siebie przez Nemezis.Jest to postać,którą łatwo polubić,choć swoim postępowaniem może wywoływać różne uczucia.Na początku nie lubiłam Sidonii,denerwowała mnie swoim zachowaniem i wydawała się być taką szarą bohaterką.Na szczęście coś w jej postępowaniu się zmieniło i stała się bardziej kolorowa,do czasu aż... Autorka sprytnie zasiała w czytelniku ziarenko sympatii do bohaterów,które bardzo szybko rośnie.Dlatego nie jest on w stanie uwierzyć w pewne rzeczy oraz opowiedzieć się po którejś ze stron w decydujących kwestiach.Żałowałam,że pisarka nie poświęciła trochę więcej uwagi postaciom drugoplanowym. Powieść pokazuje jak zachowujemy się w sytuacjach,kiedy jesteśmy cały czas poddawani presji i nie możemy pozwolić sobie na błąd.Jak trudno jest nam przyjmować niekiedy zapewnienie,że ktoś może nas kochać takimi, jacy jesteśmy.Ciekawie został też nakreślony obraz różnych rodzajów miłości np.rodzicielskiej,siostrzanej.Ponadto powieść podkreśla,że w podejmowaniu decyzji należy przede wszystkim kierować się swoim własnym,wewnętrznym instynktem,a nie obawami,co pomyślą o nas inni.Uświadamia,że każdy poszukuje w życiu kogoś,kto nas zaakceptuje i pokocha takimi, jacy jesteśmy.Podobał mi się pomysł z robotami, które poprawiały wygląd ludzi-sama nie pogardziłabym takim jednym... Na początku czytałam powieść z fascynacją,ale potem coś się popsuło i fabuła przestała mnie wciągać.Na szczęście w pewnym momencie uległo to zmianie.Czytanie drugiej połowy książki wiązało się z ogromnymi emocjami,ściskałam ją mocno ze zdenerwowania.W mojej głowie szalało tysiąc myśli dotyczących zakończenia historii Nemezis,ale powiem Wam,że czegoś takiego się nie spodziewałam.... Cała recenzja na blogu:http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 19:01 PożeraczkaKsiążek dodał recenzję:
Pełne emocji dialogi, zaskakująca fabuła, wspaniale opisany świat przedstawiony, dobrze wykreowani bohaterowie... to wszystko pokochałam już od pierwszej strony. Kincaid stworzyła coś więcej niż tylko historię o nadnaturalnych istotach! "Diabolka" jest wciągającą, a niekiedy szokującą lekturą, od której ciężko się oderwać. Autorka umiejętnie stopniuje napięcie i sprawia, że czytelnik chce zapoznać się z jeszcze jedną stroną, a potem kolejną, aż szybko dociera do końca.Czytając błyskawicznie przeniosłam się w świat przedstawiony w książce i mocno przeżywałam wszystkie niepowodzenia lub wypadki bohaterów. Pomysł na powieść jest oryginalny i bardzo dobrze zrealizowany. Nigdy wcześniej nie czytałam książki pisanej z perspektywy monstrum, ale ogromnie mi się to podobało. W dodatku bardzo przypasował mi luźny styl pisania autorki - wzrok sam sunie po literach. Samo zakończenie książki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i spowodowało, że chętnie przeczytałabym ciąg dalszy tej historii. wer-pozeraczkaksiazek.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 14:12 karasmi1799 dodał recenzję:
http://zatraconewinnymswiecie.blogspot.com/2017/01/przedpremierowo-recenzja-112-diabolika.html#more Nieczęsto czytam książki dystopijne, jednak Diabolika miała w sobie coś, co mnie przyciągnęło. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale okazało się, że książka przerosła moje oczekiwania i okazała się o wiele lepsza niż sądziłam! Diabolika o imieniu Nemezis zostaje zakupiona przez senatora von Impiriana i jego małżonkę dla ich córki, Sydonii. Przez lata między Nemezis a Donią wykształca się silna przyjaźń, wręcz siostrzana więź. Jednakże senator von Impirian naraża się cesarzowi, a w zamian za to na dwór cesarski ma przyjechać jego córka. Niechcąc wysyłać jedynej córki na możliwą śmierć, zamiast Sydonii zostaje wysłana Nemezis. Jak potoczą się jej losy w Chryzantemum? Diaboliki zaprojektowane są tak by nie mieć żadnych uczuć. Oprócz wielbienia swojego właściciela i chęci obrony go, nawet za cenę własnego życia. Nemezis uważa, że nie ma w sobie krzty człowieczeństwa, o czym tak zapalczywie przekonuje ją Sydonia. Bo jak istota, która zabija innych z zimną krwią miałaby je w sobie mieć? Postać negatywną bez ani jednej pozytywnej cechy trudno jest polubić. A jednak nie jest tak w przypadku Nemezis. Z uśmiechem na ustach obserwujemy jak wielka zachodzi w niej zmiana, jak z każdym nowym doświadczeniem poznaje nowe uczucia. Choć w niektórych momentach zdziwiła mnie jej naiwność (co przypisuję jej człowieczeństwu niestety), to bardzo polubiłam ją jako postać i z pewnością przeczytałabym kolejne książki o niej. Tyrus Domitrian, siostrzeniec cesarza, jest szaleńcem znanym w całym cesarstwie. Nie martwi go zrobienie czegoś, co zaszokuje wszystkich innych. Ale niech nie zmylą was te pozory. W rzeczywistości jest zupełnie inny niż sądzicie, a nawet niż pozostali członkowie rodziny cesarskiej. Choć przez chwilę w niego zwątpiłam i wypominałam sobie, że znowu nie zauważyłam jakichś oznak, to okazał się być do końca tym, któremu warto zaufać, pozostając przy tym niezwykle zaskakujący. Tak jak Nemezis była oddana Sydonii, tak Sydonia jest oddana jej. Z pozoru malutka i delikatna, wyglądająca na osobę, która potrzebuje opieki. Jednak skrywa w sobie hardość i w razie zagrożenia potrafi sobie z nim poradzić. Szybko zdobywa sympatię czytelnika, w szczególności po jej ostatnim wyczynie. Jeśli chodzi o bohaterów, jestem jak najbardziej na tak. Świetnie wykreowani, ciekawi i żadnym razie nie są stereotypowi. S.J. Kincaid stworzyła bardzo dobrze opisany świat (a do tego jaki rozległy!). Wszelkie nowe pojęcia były od razu wyjaśniane, co pozwala czytelnikowi łatwiej wszystko zrozumieć. Umieszczenie akcji w tak rozwiniętym świecie, właściwie czasoprzestrzeni, wymagało wielkiej precyzji. Za to duży plus. Do tego autorka ma bardzo wdzięczny i łatwy styl pisania. Potrafi zaciekawić czytelnika i jeśli będę miała okazję, to z przyjemnością przeczytam inne jej książki. Już dawno nie zaskoczyło mnie tak wiele zwrotów akcji! W Diabolice niczego nie można być pewnym, wystarczy jedna chwila by wszystko się zmieniło. Jest więc zaskakująco, wciągająco i bardzo przyjemnie. Nawet nie wiem kiedy przerzucałam kolejne strony, łaknąc poznania dalszych losów bohaterów i tego jak zakończy się walka o tron. Te kilkanaście ostatnich stron było dla mnie mylących. Miałam w głowie kilka wersji zakończeń i nie byłam pewna, które może być prawdziwe. Okazało się ono dla mnie jednocześnie, o ile to możliwe, przewidywalne i nieprzewidywalne. A jednak bardzo pasujące do całej powieści i jak najbardziej nie jestem nim zawiedziona. Podsumowując, jak dla mnie Diabolika jest warta przeczytania. Była to historia niepodobna do żadnej innej, którą znam. Urzekła mnie i poświęcony jej czas na pewno nie był straconym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2017 o godz 11:45 gosza_sz dodał recenzję:
"Diabolika" to książka, która przenosi czytelnika do innego świata i nie sposób się od niej oderwać dopóki nie pozna się zakończenia. Tak było w moim przypadku, zarwałam noc dla tej książki. Idealne połączenie dystopii i sci-fi. Nie da się zaliczyć jej tylko do powieści dla młodzieży. To coś o wiele więcej. Diaboliki są silne. Nie znają litości. Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zostały stworzone. Są zdolne do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego zostają strażniczkami zamożnych rodzin. Nemezis, główna bohaterka książki jest diaboliką. Trafia do rodziny von Impirian i zostaje osobistą diaboliką córki senatora - Sydonii. Jej głównym zadaniem jest dbać o bezpieczeństwo i bronić ją nawet ceną własnego życia. Tak zostały wyhodowane i takie wartości zostały im wpojone. Nemezis nie ma prawa do ludzkich uczuć, ponieważ jest postrzegana tylko jako maszyna do zabijania. Między Sydonią, a Nemezis rodzi się przyjazń. Traktują się jak siostry i obie są w stanie poświęcić swoje życie za dobro drugiego. Nastają ciężkie czasy dla diabolik, zaczynają wymykać się spod kontroli i cesarz wydaje rozkaz pozbycia się wszystkich diabolik, gdyż uważa, że są niebeznpieczne i nie da się nad nimi zapanować. Są w stanie zamordować nawet całą rodzinę z myślą, że grozi jej pani niebezpieczeństwo z ich strony. Dlatego należy się ich pozbyć. Nemezis udaje się przeżyć i w wyniku podstępu matriarchini trafia na posiadłość cesarza. "Diabolika" to niesamowita i zapierająca dech w piersiach wizja przyszłości. Akcja książki rozgrywa się w galaktycznnym imperium, w którym rządzi cesarz Randewald von Domitrian. Nadużywa swojej władzy tylko i wyłącznie dla swoich korzyści. Bezwzgledny władca, który odrzuca wszelkie przejawy dobra. Jest w stanie nawet poświęcić swoją rodzine, byle tylko utrzymać władzę. Oczywiście nie zabrakło w książce podziału ludności na zamożnych i biednych. Ci bogaci mają swoje statki kosmiczne, którymi mogą się przemieszczać dokąd chcą. A niestety dla tych biednych ludzi zostaje tylko życie na planecie i walka o przetrwanie. Ciekawym pomysłem autorki są przekonania cesarza von Domitriana, że nauka jest zagrożeniem dla ludzi, a przecież dobrze wiemy, że nauka jest dla ludzkości bardzo ważna. Cesarz nie ma tego na uwadze , że dzięki niej może polepszyć życie wielu osób żyjących na planetach. Wszystkie nowe słowa i świat wymyślony przez autorkę jest stopniowo wyjaśniane. Fajnie, że autorka nie rzuca czytelnika na głęboką wodę, ale wyjaśnia motywy książki. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Najbardziej jak dla mnie intrugującą postacią był Tyrus, który postrzegany był za szaleńca i głupka. Gdy tak naprawde był dobrym człowiekiem, który miał na celu dobro świata i czekał na ujawnienie swojej siły do ostatniej chwili. Oczywiście najważniejszą postacią książki była Nemezis, która imponowała mi swoją siłą i poradnością. Była naprawde odważna mimo, że spotkało ją tyle zła w życiu. Nie miała wpływu na swój los, a i tak nie poddała się tylko walczyła do ostatniej chwili. Ze względu na to, że była postrzegana jako osoba, która nie ma prawa do miłości "Diabolika" to genialna historia. To powieść o polityce, walce o władzę, o rodzinie, ludzkoścki, o przyjazni i miłości. Wątek miłosny w książce jest zaskakujący. Lubię czytać książki fantasy, ale to jest majstersztyk. Nie ma nic w tej książce co by mi sie nie podobało. Autorka zabrała mnie w taki świat, z którego nie chciałam wracać. Moja ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2017 o godz 08:16 Klaudia Mordarska dodał recenzję:
Nie jesteś człowiekiem, mimo że łudząco go przypominasz. Nie wiesz, co to litość. Nie znasz miłości, bo nie potrafisz czuć. Twoim przeznaczeniem jest zabijać. Być lojalnym wobec swojego pana, nawet za cenę własnego życia. Strzec go, eliminując wszelkie zagrożenia. W końcu po to zostałeś stworzony, prawda? Jesteś bronią nie do pokonania, przedmiotem zagłady w ich rękach. A może jednak nie? Szczerze powiedziawszy, to nie miałam pojęcia czego spodziewać się po tej książce, bo nigdy wcześniej nie miałam styczności z twórczością S. J. Kincaid. Zaintrygowana opisem zaczęłam czytać i... całkowicie przepadłam. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wir dworskich intryg, nieuczciwych politycznych zagrywek i zawziętej walki o dominację. Dużym plusem było to, że akcja powieści rozgrywała się w kosmosie, co nadawało tej historii specyficznego klimatu. Nie zauważyłam w niej żadnej schematyczności, a wręcz przeciwnie – wszystko było tak sprytnie obmyślone, że nie sposób było przewidzieć, co się wydarzy. Autorka ukazała brutalną rzeczywistość pełną podziałów i konfliktów pomiędzy zwolennikami zakazanej nauki, a władcą, który zdecydowanie nadużywał swoich wpływów. Już po samym opisie można się domyślić, że Nemezis nie należała do niewiniątek. W końcu została stworzona po to, aby ranić i zabijać. Zafascynowała mnie ogromna przemiana, jaka w niej stopniowo zachodziła. Odkrywała swoje człowieczeństwo, porzucając tok myślenia, jaki wpajano jej całe życie. Przestała być narzędziem, a stała się osobą będącą w stanie walczyć o losy milionów. A nie tylko Donii, do której została przypisana. Najbardziej zaskakującą postacią okazał się Tyrus, członek rodziny cesarza, który ukrywał się za maską szaleńca. W rzeczywistości był niezwykle inteligentna i złożona postacią. Od pierwszego spotkania zyskał moją sympatię, ale momentami potrafił wzbudzić również mój niepokój. Zawsze wyprzedzał wszystkich o kilka kroków i nigdy nie byłam pewna jego kolejnych ruchów. A jasne było, że dla władzy niejednokrotnie trzeba było ponosić ofiary... Podsumowując, "Diabolika" to fantastyka na bardzo wysokim poziomie. Jest brutalna, elektryzująca, a jednocześnie niesamowicie wciągająca. Nie brak w niej intryg, tajemnic, czy walki o przejęcie władzy. Autorka stworzyła skomplikowany i dokładnie skonstruowany świat pełen silnych i inteligentnych bohaterów. Muszę przyznać, że ta książka bardzo mi się spodobała. I myślę, że każdy powinien znaleźć w niej coś dla siebie, a już w szczególności fani dystopii. To wspaniała podróż w głąb kosmosu, do miejsca, gdzie wszystko może się zdarzyć i nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Polecam! Całość na: http://zagubiona-wslowach.blogspot.com!/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 23:26 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Nemezis jest diaboliką. Humanoidem, który został stworzony, aby służyć. Centrum całego jej świata jest Sydonia Impirian. Córka senatora została związana z Nemezis chemiczną więzią, diabolika kocha swoją panią, którą traktuje jak siostrę i zrobiłaby dla niej wszystko. Po latach służby nastają jednak ciężkie czasy, a rodzina senatora znajduje się w samym centrum konfliktu. Nemezis musi udawać Sydonię i stanąć przed obliczem cesarza. Pośród bezwzględnych polityków, walczących o przewagę nad przeciwnikami, diabolika jest zmuszona zdecydować, czy odważy się zaakceptować człowieczeństwo, którego zawsze jej odmawiano i wyjść naprzeciw swoim wrogom. „Diabolika” była moim pierwszym spotkaniem z twórczością S.J. Kincaid, dlatego przed sięgnięciem po tę książkę nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać. Uważam, że coraz trudniej jest stworzyć ciekawą wciągającą historię, która będzie niepodobna do żadnej innej i wciągnie czytelnika bez reszty. Mogę jednak z czystym sumieniem stwierdzić, że „Diabolika” oczarowała mnie całkowicie, sprawiła, że nie mogłam oderwać się od niej, choć na chwilę, a po przeczytaniu ostatniej strony marzyłam, tylko o tym, aby natychmiast zabrać się za kolejny tom. Niesamowicie podoba mi się świat wykreowany przez S.J. Kincaid. Autorka nie stworzyła typowej dystopii, w której ludzkość pnie się coraz wyżej, nieustannie się rozwija i poszerza zdobytą wiedzę. W „Diabolice” ludzie porzucili naukę, korzystają wyłącznie z urządzeń, które pozostały po ich przodkach, a każda osoba, która pragnie zmienić ten stan rzeczy, jest oskarżona o herezję. W galaktycznym imperium ludzie oddali się religii, czczą Żywy Kosmos i przestrzegają edyktów Helionu. Wdać wyraźny podział pomiędzy oddanymi helionikami a ludźmi pragnącymi zmian, które mogą dać nadzieję na przetrwanie. Główną bohaterką książki jest Nemezis i to z jej punktu widzenia obserwujemy rozgrywające się na kartach książki wydarzenia. Mamy więc tutaj pierwszoosobową narrację, za którą muszę przyznać, nie przepadam. Wszystko jednak zależy od bohatera, którego myśli i uczucia stoją przed nami otworem i muszę przyznać, że w tym przypadku był to strzał w dziesiątkę. Nemezis przybliża nam życie diabolik, które, choć powinny być bezwzględnymi maszynami do zabijania, również mają uczucia. Główna bohaterka na początku sama uważa się za istotę, w której nie ma człowieczeństwa. Ludzie boją się diabolik, widzą w nich tylko zagrożenie i nie pragną nawet spojrzeć głębiej. Nemezis z czasem sama zaczyna lepiej poznawać samą siebie. Dopuszcza do siebie uczucia, o których wcześniej nie pozwalała sobie nawet myśleć. Przemiana głównej bohaterki bardzo mnie poruszyła, Nemezis przez swoją naturę odczuwa wszystko naprawdę mocno i aż trudno nie doświadczać tego, co ona i nie podzielać jej uczuć. W książce pojawia się również postać męska, która podbiła moje serce. Jej kreacja jest tak niesamowita, że nie mogę znaleźć prostych słów, aby ją opisać. Na początku bardzo trudną odczytać tego bohatera, gdyż maska, za którą się ukrył skutecznie, odgradza nas od jego prawdziwej twarzy. Z czasem poznajemy go lepiej, kiedy już myślimy, że potrafimy przejrzeć jego kolejny ruch, on robi krok w lewo, potem dwa do przodu i jeden w prawo. Bardzo trudno dostrzec, co jest prawdą, co tylko grą i które uczucia są prawdziwe. „Diabolika” to zaskakująca, porywająca powieść, w której znajdziemy ciekawą fabułę, rozbudowany świat i niesamowicie nakreślonych bohaterów. Na kartach książki rozwija się również romans, który ma spory wpływ na fabułę, jednak nie dominuje jej, a wszystko zostało wprowadzone i przedstawione bardzo subtelnie. W „Diabolice” nie zabrakło również brutalnych scen i bardzo się cieszę, że autorka nie starała się ich wygładzić, gdyż dzięki temu książka jest według mnie bardziej realistyczna. „Diabolika” to świetna książka, która na długo pozostawiła mnie w stanie oszołomienia. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu, a Wam gorąco polecam sięgnąć po tę książkę, aby samemu przekonać się, jak wiele ma do zaoferowania. https://someculturewithme.blogspot.com/2017/01/iskra-w-mroku-galaktycznego-imperium.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 19:57 Marta Głowacka dodał recenzję:
Diabolika to genetycznie zmodyfikowana istota, stworzona po to by służyć jednej wybranej osobie, która zostanie jej przydzielona. Diaboliki są śmiertelnie niebezpieczne. To osobiści ochroniarze swojego pana, gotowe wyrwać serce gołymi rękami temu, kto stanowi dla niego zagrożenie. Diaboliki kochają swojego właściciela i są do niego przywiązane, dzięki specjalnej reakcji chemicznej, wywoływanej w momencie połączenia morderczej istoty z człowiekiem, którego mają chronić. Diabolik oprócz siły, drapieżności oraz kilku modyfikacji, kluczowych dla walki z przeciwnikiem, nie różni nic od przeciętnych ludzi. Podobnie wyglądają, podobnie się zachowują, podobnie mówią. Z tą różnicą, że są zabójczo groźne. Ojciec Sydoni – senator von Imperian – jest przeciwnikiem apodyktycznego cesarza. Kupuje diabolikę o imieniu Nemesis, aby chronić swoją córkę Sydonię. Donia zaprzyjaźnia się ze swoją diaboliką – dziewczynka traktuje ją jak rówieśniczkę oraz towarzyszkę zabaw. Kiedy senator zbyt jawnie okazuje sprzeciw cesarzowi jego jedyna, ukochana córka zostaje wezwana na dwór władcy. Rodzice Sydoni obawiają się, że czeka ją tam śmierć. Nikt z cesarskiego otoczenia do tej pory nie widział Doni, więc aby uchronić ją przed zagładą, zamiast córki posyłają diabolikę. Nemsis po odpowiedniej metamorfozie oraz szkoleniu z dworskiej etykiety musi wcielić się w swoją panią i stawić czoła nieprzejednanemu cesarzowi. Autorka stworzyła bardzo dopracowany świat i widać, że poświęciła temu dużo uwagi. W książce wszystkie zależności, mechanizmy, technologie i wierzenia są doskonale objaśnione oraz tworzą zgrabną i kompletną układankę. Bardzo podobał mi się, na przykład, opis balu przy braku grawitacji lub wyjaśnienie, dlaczego, mimo zakazu rozwoju technologicznego, maszyny oraz statki kosmiczne nadal działają. Kincaid o niczym nie zapomniała i niczego nie pominęła. Polecam tę książkę, nie tylko fanom literatury SF, ale także osobom, które lubią czytać młodzieżówki oraz historie z elementami romansu, bo wątek miłosny w „Diabolice” jest również mocno zaakcentowany i stanowi istotny dla fabuły element. Pełna recenzja na blogu: http://stacjaksiazka.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 18:01 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Od pierwszych stron towarzyszyło mi ogromne napięcie, które odczuwałam przy każdym akapicie. Nie nudziłam się i nie znajdywałam nic, co by mnie odpychało lub wydawało się niepasujące do historii. Sam pomysł z diabolikami wydał mi się genialny i oryginalny. Lubię książki, które pokazują inne spojrzenie na to, co może nas czekać, albo które przedstawiają, że ludzie nie są tacy mili i idealni jak przeważnie się kryją. Bardzo mi się podobał tę wątek brutalności i surowości, z jakim pokazywane są diaboliki, stworzenie ich jako bezuczuciowe. To było to, co mnie pociągało w tej powieści. Ale... Reszta recenzji pod linkiem http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/01/142-recenzja-ksiazki-diabolika-sj.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 16:54 Nessie dodał recenzję:
Pierwsza rzecz, która intryguje w "Diabolice" S.J. Kincaid to okładka - prosta, ale jednocześnie sugestywna i przyciągająca wzrok. Motyl, który mimo pozornej delikatności okazuje się być niebezpieczny, idealnie oddaje charakter tej powieści. Ale na okładce się nie kończy - fabuła intryguje jeszcze bardziej. Historia opowiedziana przez autorkę nie jest łagodnym romansem dla wrażliwych czytelniczek. Jest brutalna, całkiem sporo tu przemocy a bohaterowie padają jeden za drugim. Jest to bardzo przemyślany i ciekawy zabieg, przez który S.J. Kincaid pokazuje nam jaki jest wykreowany przez nią świat. W połączeniu z odważną, silną i śmiertelnie niebezpieczną protagonistką oraz samą koncepcją diaboliki, powieść wydaje się niezwykła, zupełnie inna od tych dostępnych na rynku. "Diabolika' jest połączeniem powieści science-fiction z dystopią. Autorka stworzyła świat w bardzo umiejętny sposób, przez który widać jak wielką ma wyobraźnię. Dużo tu szczegółów i łatwo można by się w tym wszystkim pogubić, ale nie w tym przypadku. Mimo początkowej dezorientacji, książkę czyta się płynnie. A wszystko dzięki temu, że autorka wprowadzała nowe terminy i szczegóły, od razu wszystko wyjaśniając. Co więcej, nie nudziła długimi opisami, ale zręcznie wplotła wyjaśnienia w fabułę. Wciągnęłam się w akcję od pierwszych stron. "Diabolika" jest uzależniająca. Kiedy tylko zaczęłam lekturę, nie mogłam przestać czytać aż do ostatniej strony. pełna recenzja http://kolorowaksiazka.blogspot.com/2017/01/125-przedpremierowo-diabolika-sj-kincaid.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 14:08 Amanda dodał recenzję:
KIM SĄ DIABOLIKI? Wyglądają jak ludzie. Potrafią zachowywać się jak ludzie. A jednak nimi nie są. Istoty ze specyficznie zmodyfikowanym DNA, które są tak zaprogramowane, by służyć tylko jednej osobie. Chronić ją i w razie niebezpieczeństwa nawet oddać za nią życie. Silne, groźne i diabelnie niebezpieczne. Humanoidy o różnej płci, jednak tym samym bezlitosnym spojrzeniu, niezdolne do jakichkolwiek ludzkich odczuć i potrafiące zabić człowieka zaledwie kilkoma ruchami. Modne wśród zamożnych grandesów i rodziny cesarskiej. Jedną z nich jest Nemezis - diabolika Sydonii von Impirian, jedynej córki senatora von Impirian. Jednak pewnego dnia senat wprowadza nową uchwałę, uznającą diaboliki za zbyt niebezpieczne dla otoczenia i zakazuje ich posiadania. Nemezis powinna być zabita, ale podstępem pozostaje przy życiu. I już wkrótce będzie miała do wypełnienia wielką misję. WSPÓŁCZESNE ŚREDNIOWIECZE Wizja przyszłości przedstawiona w książce jest jednocześnie bardzo nietypowa, a z drugiej strony niezwykle kojarzy mi się z czasami średniowiecza. Dlaczego? Już tłumaczę. Galaktyka jawi się nam cesarstwem z bezwzględną rodziną panującą i klasowym podziałem społeczeństwa. Senatorowie mieszkają na statkach kosmicznych, zaś biedni zbędnicy na małych planetach. Wyższe sfery przypominają nieco dawną szlachtę - często z roztrwonionym majątkiem, jednak mimo wszystko żyjącą ponad stan. Kosmetoboty już za pomocą kilku kliknięć mogą zmienić im fryzury, makijaż, ale także i rysy twarzy oraz kolor skóry. Medycyna estetyczna jest tam na takim poziomie, o jakim nam się nie śniło, więc o wieku danej osoby mogą świadczyć zaledwie oczy - ciało niemal każdego w cesarstwie przypomina dwudziestolatka, a nie osoby, które mają często ponad setkę.Zmiany zaszły także w wierze - główną religią jest helionicyzm, którego żarliwi wyznawcy odrzucają wszelką naukę i postęp techniczny, jakoby był on niebezpieczny. Edukacja zostaje zakazana, a świat opanował marazm i stagnacja. Wszystkie, dawniej nowoczesne maszyny, teraz robią się coraz starsze i niszczeją, wzbudzając coraz większe obawy frakcji popierającej wiedzę, zwanej przez cesarza heretykami. I choć wydawać by się mogło, że zażarci helionicy powinni być wzorem cnót, to jednak okażą się większymi grzesznikami, niż moglibyście się spodziewać. NIE ZADZIERAJ Z CESARZEM Randewald von Domitrian - cesarz, a jednocześnie człowiek, którego zdecydowanie należy się obawiać. Ten bezwzględny mężczyzna zrobi wszystko, by nikt nie był w stanie podważyć jego pozycji w galaktyce. Od skłonności do przemocy, przez spiski ze swoją matką i mianowanie największego szaleńca w rodzinie swoim następcą, po brutalne morderstwa. Wszyscy doskonale wiedzą, że zaproszenie Sydonii von Impirian na jego dwór nie jest aktem uprzejmości, a powodem do obaw dla całej rodziny Impirianów - to może oznaczać jedynie wielkie niebezpieczeństwo. I tu wkracza nasza Nemezis. Ma udawać Sydonię podczas pobytu w Chryzantemum i nie dać się zdemaskować. Czy diabolika ze zwierzęcym instynktem będzie w stanie udawać kruchą dziewczynę? NIE UFAJ NIKOMU To zdecydowanie zasada numer jeden, o jakiej należy pamiętać w świecie fałszywej religijności i konwenansów oraz zdrad i spisków. Nigdy nie wiesz, jaki naprawdę jest dany bohater i do czego będzie zdolny. I to jest wielka zaleta tej książki. Dynamiczni, świetnie skonstruowani bohaterowie. Nieidealni, pełni grzeszków, sekretów i brudów. Podejmujący zaskakujące decyzje, nie potrafiący zaufać innym, bo sami nie są tego zaufania godni. Od kruchej Sydonii, przez przebywającą na podobnych warunkach co Impirianka na dworze cesarza Neveni, aż po rodzinę cesarską, a w szczególności szalonego Tyrusa i w końcu naszą diabolikę Nemezis - każda postać ma w sobie coś niezwykłego i nie jest taka oczywista. ILE CZŁOWIECZEŃSTWA W DIABOLICE? Diaboliki nie są przystosowane do bywania na salonach, korzystania z uciech bogactwa i luksusów, czy odurzania się rozrywkowymi środkami w towarzystwie. Diaboliki mają być czujne, niebezpieczne, bezwzględne i skupione na ochronie swojego właściciela. Jak więc humanoid poradzi sobie w Chryzantemum? Czy Nemezis odnajdzie się w nowym otoczeniu i nie zostanie zdemaskowana? Czy będzie w stanie komukolwiek zaufać w miejscu pełnym oszustów? I wreszcie - czy odnajdzie w sobie choć iskierkę człowieczeństwa? A może okaże się, że ma go więcej niż ludzie? Odpowiedź na wszystkie pytania znajdziecie na kartach powieści. Ja jestem pełna pochwał dla autorki i jej Diaboliki - mam nadzieję, że Wy również będziecie! Kto ma w sobie więcej człowieczeństwa - diabolika czy ludzie? Sprawdźcie sami, ale pamiętajcie - odpowiedź wcale nie jest taka oczywista.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2017 o godz 10:18 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com Diaboliki nie znają litości. Są silnie i niebezpieczne. Mają tylko jeden jedyny cel: zabić w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane. Nic więcej się nie liczy. Diaboliki nie mają uczuć, nie mogą żyć własnym życiem. Cel, cel, cel - to jego muszą się trzymać. Wyglądają jak ludzie, są agresywni i zdolni do najokrutniejszych czynów, byle tylko uratować człowieka. Właśnie dlatego są strażnikami zamożnych rodzin. "Nie jestem tu po to, żeby dotrzymywać ci towarzystwa. Jestem morderczynią, mam dla ciebie zabijać, a w razie potrzeby umrzeć dla ciebie. Jestem twoim narzędziem, twoją bronią - twoją własnością." Nemezis służy córce senatora - Sidonii. Z dziewczyną wiążę ją nie tylko zaprogramowana więź, ale coś znacznie więcej. Nemezis i Sidonia są dla siebie jak siostry. Obie zrobiłyby dla siebie wszystko. Diabolika, aby chronić dziewczynę będzie musiała podjąć się bardzo niebezpiecznego zadania. Musi udawać Sidonię wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę. Czy wśród tego grona odnajdzie coś więcej niż własne człowieczeństwo? Czy maszyna może zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium i zmieni bieg historii? "Diabolika" to fantastyczna, zapierająca dech w piersiach wizja przyszłości. To oryginalna, nieschematyczna opowieść - taka, z jaką jeszcze nigdy nie spotkałam się w innych książkach. Motyw przyjaźni, oddania, subtelny wątek miłosny, ale przede wszystkim problem bezwzględnej walki o władzę. Dzięki temu mamy do czynienia z wieloma innymi bohaterami - równie intrygującymi, co Ci główni. To oni napędzają fabułę i dzięki nim książka jest tak pełnokrwista! Walka o władzę od zawsze pełna jest zawirowań, przyśpiesza tempo akcji i nadaje jej charakteru. Uważam, że "Diabolika" to książka, w której każdy nastolatek odnajdzie coś dla siebie. Niezależnie od płci. To dobra książka fantasy skierowana do młodzieży. Nie ma tam miejsca na nudę, autorka dopracowała każdy szczegół. Początkowo wrzuca czytelnika na głęboką wodę, ale błyskawicznie wyjaśnia wszelkie niejasności. Lektura "Diaboliki" to nie lada przyjemność. Lekki styl pisania autorki i jej wyjątkowe pomysły na fabułę sprawiły, że bardzo ciężko było mi się oderwać od książki. Muszę też wspomnieć o tym, że do ostatnich stron nie wiadomo jak zakończa się losy bohaterów! Za każdym razem, gdy myślałam, że przewidziałam zakończenie S.J. Kincaid z powrotem wrzucała mnie na głęboką wodę. Zakończenie historii było dla mnie zaskakujące. Nie tego spodziewałam się rozpoczynając przygodę z "Diaboliką". I bardzo dobrze! Takie książki lubię. Fantastyczne, zaskakujące i takie, przy których mogę świetnie spędzić czas. Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2017 o godz 18:41 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Diaboliki to niebezpieczne stworzenia, silniejsze, szybsze i odporniejsze od zwykłego człowieka. Nie brak im bezwzględności i rządzi krwi. Potrafią kochać tylko jedną osobę, dla której zostały stworzone. Nemezis jest diaboliką Sydonii Impirian, delikatnej dziewczyny, dla której jest w stanie zrobić wszystko. Jednak panujący obecnie Cesarz uważa, że posiadanie takich osobników stanowi zagrożenie dla cesarstwa i wydaje dekret, że wszystkie diaboliki mają zostać zlikwidowane. Rodzina Impirian nie stosuje się do tego rozkazu i podstępem ratują Nemezis przed strasznym losem. Ojciec Sydonii ze względu na swoje przekonania popada w niełaskę rządzącego i biedna dziewczyna musi rozstać się z najbliższymi i w ramach pokuty jechać do pałacu. Jej przebiegła matka nie ma jednaj najmniejszego zamiaru stracić jedynej córki i dzięki szeregowi zabiegów upodabnia diabolikę do dziedziczki. Nemezis od tej pory ma zapomnieć o zwierzęcych instynktach i stać się w pełni człowiekiem. By chronić ukochaną Sydonię bez wahania wkracza do gniazda pełnego żmij i już wie, że jej życie nigdy nie będzie takie proste, jak przedtem. Przyszłość jest tematem często poruszanym w fantastyce dla młodzieży. Już jakiś czas temu na naszym rynku pojawiło się sporo powieści, w których akcja rozgrywała się w kosmosie, a podróże międzyplanetarne to pospolite zjawisko. Choć nie dostajemy w tym przypadku niczego odkrywczego, to autorka przedstawiła tę historię w tak wspaniały sposób, że należy jej wybaczyć wszystkie schematy. Stworzyła bowiem diaboliki, bestie wyhodowane w laboratorium, które mają służyć wybranej osobie z wysokiego rodu. Choć wyglądem przypominają człowieka, to obce są im wszelkie uczucia. Jeśli ktoś chce skrzywdzić ich pana, musi umrzeć. Taka jest zasada. Nemezis nie jest wyjątkiem, jest bezwzględna i brutalna, gdy chodzi o dobro i bezpieczeństwo Sydonii. Bez wahania wyrusza na cesarski dwór, w którym intrygi, spiski i zdrady są na porządku dziennym. Jednak jego mieszkańcy nie mają bladego pojęcia, że w ich progi przybyła najbardziej jadowita żmija. Na miejscu dziewczyna poznaje Tyrusa, następcę tronu, któremu brak piątej klepki, a jego szaleństwo wzbudza jedynie politowanie. Tak jak Nemezis przypuszczała, Cesarz to tyran i ma wiele okrutnych planów, dlatego wraz z rozwojem wypadków diabolika zawiera sojusz z młodym szaleńcem i postanawiają uwolnić kraj od jego rządów. Główna bohaterka została świetnie wykreowana, z jednej strony nie jest zdolna do uczuć względem innych ludzi, a pobyt w tamtym miejscu sprawia, że zaczyna wątpić w swoją naturę. Poznaje bowiem smak przyjaźni, lojalności, a także miłości, która jest dla niej, jak grom z jasnego nieba. Ogromnie polubiłam także Tyrusa, który okazał się niezmiernie inteligentny, dobry i uczciwy. Razem stworzyli przebiegły duet, który zamierza wymierzyć sprawiedliwość. Jeśli chodzi o to, w jaki sposób autorka poprowadziła fabułę, to jestem miło zaskoczona. Na samym początku zostaliśmy wprowadzeni w nowy świat, nowe zasady i stopniowo poznawaliśmy diaboliki. Potem akcja wręcz płynęła, a ja nie mogłam przestać czytać kolejnych rozdziałów. Część zwrotów akcji udało mi się przewidzieć, ale miałam też sporo niespodzianek, które wywołały wachlarz emocji. Książka została napisana przystępnym i lekkim językiem. Jeśli pojawiały się nieznane pojęcia, to od razu dostawaliśmy wyjaśnienie, więc nie było momentów dezorientacji. Muszę się jeszcze chwilkę pozachwycać nad oprawą graficzną, która jest urzekająca, połączenie bieli ze srebrem i czerwienią tworzy niesamowity wręcz efekt. Czytając "Diabolikę" byłam tak samo oczarowana, jak przy lekturze "Czerwonej królowej". Liczne intrygi w pałacu przywołały wspomnienia tamtej powieści, ale to jest kolejny plus, gdyż mimo lekkiego podobieństwa książka S.J. Kincaid zachowała świeżość i oryginalność. Całym sercem polecam tę powieść, z pewnością przeczytam ją po raz kolejny i zapewne na długo zostanie w mojej pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2017 o godz 20:33 Patrycja Telega dodał recenzję:
"Diabolika" to idealna powieść science fiction. To powieść o polityce, miłości, nauce. Romans jest ukazany inaczej, niż w większości książek dla młodzieży. I to również kolejna zaleta. "Diabolika" została moją ulubioną książką i mam nadzieję, że zostaną wydane kolejne części. Serdecznie polecam, gdyż na pewno zaskoczy Was zakończeniem, jak i całym rozwojem sytuacji. Zachęcam bardzo serdecznie do poznania losów Nemezis, Sydoni, a także Tyrusa. http://odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com/2017/01/100-diabolika-sj-kincaid.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2017 o godz 10:04 booksofmeworld dodał recenzję:
Futurystyczna wizja przyszłości, w której ludzkość mieszka na innych planetach niż Ziemia? Władca nadużywający swojej władzy żeby utrzymać się na tronie? Spiski, knucia, intrygi, humanoidy i inne stworzenia. Wątek miłosny, który nie wychodzi na pierwszy plan, ale jest równie intrygujący co całość. Dokładnie to i wiele innych, naprawdę ciekawych wątków znajdziecie w Diabolice. Diabolika, czyli stworzenie przypominające człowieka, posiadające większą odporność, przewyższające siłą niejednego, specjalnie zaprogramowane, potrafiące kochać tylko jedną osobę, tę, dla której zostało wybrane. Tym właśnie jest Nemezis, która zostaje diaboliką Sydonii Impirian. Niestety według Cesarza diaboliki są niebezpiecznymi stworzeniami, które nie potrafią się kontrolować, dlatego postanawia wydać rozkaz, zmuszający wszystkie rodziny posiadające diaboliki do zabicia ich. Tylko dzięki podstępowi rodziny Impirian Nemezis wciąż żyje, jednak ze względu na wierzenia głowy rodziny Impirianów, Sydonia znajduje się w niebezpieczeństwie, gdy zostaje wezwana na dwór Cesarza. Matka Sydonii postanawia oszukać wszystkich i zamiast swojej ukochanej córki wysyła na dwór Nemezis, której życie zmieni się diametralnie. Diabolika to powieść, w której może nie ma niczego odkrywczego, bo przecież już pojawiły się w książkach inne planety zamieszkiwane przez ludzi, dziwne stworzenia czy maszyny, a nawet wizja totalnej zagłady jeśli nic się nie zmieni, ale nie oznacza to wcale, że powieść jest zła. Wręcz przeciwnie bardzo dużą przyjemność sprawiło mi czytanie jej, odkrywanie innego świata jaki zaproponowała autorka. W wielu powieściach, w których pojawiały się nowe światy, a co za tym idzie zupełnie nowe słowa, stworzenia czy roboty, czytelnik czuł się tym przytłoczony, ponieważ autorzy nie zawsze od razu wyjaśniali wszystko i nie było do końca wiadomo, co do czego podpiąć, natomiast w Diabolice autorka wszystko wprowadzała w sposób stonowany, od razu wyjaśniała wszystkie nowości, więc nie można się w żaden sposób czuć przytłoczonym. Autorka w wielu momentach zaskakuje, ponieważ pojawiały się zdarzenia czy wątki, których zupełnie się nie spodziewałam. Jeśli w powieści pojawia się Cesarz, który za wszelką cenę chce zatrzymać tron to wiadomo, że będzie zdolny do wszystkiego i autorce w genialny sposób udało się ukazać czym to "wszystko" było. Aż do samego końca czyta się, w sumie siedząc jak na szpilkach, bo tak naprawdę nie wiadomo co się wydarzy. Byłam nawet w pewnym momencie przekonana, że nic co ułożyłam sobie w głowie się nie wydarzy, ponieważ autorka postanowiła zwyczajnie zburzyć wszystkie odczucia, które gdzieś w trakcie się pojawiły. Diabolika sama w sobie jest bardzo ciekawą postacią. Nagle poznajemy istotę, która nie potrafi darzyć jakimkolwiek uczuciem nikogo prócz swojej pani, jest w stanie zrobić dla niej wszystko, zabić, zginąć czy udawać, byłe nic złego nie stało się jej właścicielce. Tutaj poznajemy Nemezis właściwie od samego początku, kiedy była stworzeniem, które zabijało każdego, kto się do niej zbliżył dopóki nie została wybrana i zaprogramowana dla Sydonii, a następnie widzimy, jak bardzo się zmienia po tym, gdy już trafia na dwór Cesarza. Zmiany te nie są gwałtowne, choć dla samej bohaterki takie właśnie się wydają, ponieważ nigdy by się o takie rzeczy nie podejrzewała, z przyjemnością śledzi się te zmiany. Kolejną ciekawą postacią jest również bratanek Cesarza, Tyrus Domitrian, który żyje głównie dlatego, że jest szalony, a może tylko takiego udaje? W pewnym momencie między nim a Nemezis zawiązuje się coś na kształt sojuszu, ale tak naprawdę do samego końca nie byłam pewna jak ta relacja się rozwinie. Jeśli poznaje się bohatera, który od początku coś kręci to przecież nie może się to dobrze skończyć prawda? I właśnie w wątku tej dwójki autorka też bardzo dużo namieszała i możecie być pewni, że nie będziecie wiedzieli komu tak naprawdę macie wierzyć. Diabolika to bardzo dobra powieść fantasy, w której każdy szczegół jest dopracowany, a autorka wie, jak zwodzić czytelników. Dawno nie czytałam książki, od której tak ciężko było mi się oderwać i już pierwszego dnia po rozpoczęciu czytania przeczytałam połowę, więc możecie się domyślać, że skończenie jej nie zajęło mi wiele czasu. Z jednej strony żałuję, że tak szybko ją przeczytałam, ponieważ to naprawdę dobra powieść, jednak nie wiem czy byłabym w stanie odłożyć jej i dawkować sobie historię opisaną przez S.J Kincaid, bo byłam zbyt ciekawa, jak to wszystko się zakończy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2017 o godz 12:38 Anita Turska dodał recenzję:
Gdy czytałam pierwsze rozdziały, nie za bardzo wiedziałam, co się dzieje. Autorka rzuciła nas na głęboką wodę i gdyby nie opis z tyłu okładki - za pewne bym się nie odnalazła. Jednak to uczucie szybko minęło, autorka skupiła się na głównym wątku i powoli wyjaśniała swoją całą koncepcję - należą się jej wielkie brawa, bo zrobiła to bardzo rzetelnie. Częsty problem w książkach, które nie bazują na znanym nam świecie, ale tworzą coś zupełnie nowego, jest taki, że twórcy nie potrafią nam tego dobrze opisać, przedstawić, sprzedać swojej autorskiej rzeczywistości. Jednak nie w przypadku "Diaboliki" - S.J Kincaid sprytnie wplotła genezę tego świata w akcje powieści, wyjaśnienie w jaki sposób powstał. Utworzyła dużo nowych słów, postarała się, żeby wszystko wyglądało naturalnie i było łatwe do przyswojenia.  Kolejnym plusem jest wątek poboczny książki - spór władzy i nauki. Wszelkie próby przywrócenia nauk ścisłych uznawane są przez cesarza za herezję i srogo karane. Wizja świata bez możliwości pozyskiwania wiedzy była naprawdę przerażająca i chociaż trochę mi to podchodziło pod znany wątek rebelii, zainteresowałam się i czytałam książkę z przyjemnością. Właśnie, "Diabolikę" czyta się szybko, dzięki stylowi autorki, ale nie przechodzi się po niej jak po maśle. Mimo że to młodzieżówka, trzeba nad nią chwilę posiedzieć. Obfituje w intrygi, spiski, zwroty akcji. Obserwując poczynania Nemezis na cesarskim dworze, sami umieramy z niepokoju o dziewczynę, zastanawiamy się, czy ktoś odkrył prawdę i jak skończy się ta historia.  Dużo osób zarzucało pozycji, że już po samym opisie czują zakazany romans. Uwierzcie mi, że to nieprawda. Fabuła jest zupełnie inna i mimo delikatnie zarysowanego romansu, akcja powieści się na nim nie skupia. Ja się na nim nie skupiałam. Osobiście nie znam książki młodzieżowej bez miłości w tle, ale tutaj nie jest to tak nachalne i przytłaczające jak mogłoby się wydawać. Jeśli ktoś wciągnie się w "Diabolikę", dostrzeże wiele plusów i zalet, na które będzie zwracał uwagę.  Książka nie była schematyczna, ciężko było mi przewidzieć, co stanie się dalej. Nemezis jako postać nie zarysowała się jeszcze zbyt dobrze. Jest silnym charakterem, rozsądnym. Miałam pewność, że nie zrobi żadnego głupstwa, a czytając młodzieżówki, jestem już na to uczulona. Bardzo podobała mi się także jej wierność Sydonii. Muszę wam też wspomnieć o jej wspólnych scenach z matriarchinią. Kocham tę dwójkę, obie są waleczne, silne i gdy dochodziło do konfrontacji, nieraz wybuchałam śmiechem. Naprawdę dobry duet.  Ostatnie rozdziały nieprzerwanie trzymają nas w napięciu! Zakończenie jest emocjonujące i nie mogę uwierzyć, że autorka miała tyle w zanadrzu. Nie wiem, czy pojawi się drugi tom, ale jeśli tak to za pewne będzie jeszcze lepszy, bardziej emocjonujący i nerwowy, chociaż i "Diabolice" tego nie brakowało.  Podsumowując: ta książka to powiew świeżości w młodzieżówkach, dobrze wykreowany świat i dający się lubić bohaterowie. Do tego piękna okładka!  Polecam ją fanom dystopii, stałym czytelnikom Moondrive oraz osobom, które chcą spróbować czegoś nowego. Uważam, że warto.  www.annwtihbooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2017 o godz 17:22 Elenkaa dodał recenzję:
Fantastyka dla młodzieży to jeden z moich ulubionych gatunków, choć czasem irytujący przez zbyt wyeksponowany wątek miłosny. Opis "Diaboliki" jednak nie zapowiadał takiego wątku, więc bardzo mnie zainteresował futurystyczną wizją ludzkości. Nemezis jest diaboliką, czyli stworzeniem z wyglądu przypominającym człowieka, jednak w rzeczywistości jest to specjalnie zaprogramowana istota, mająca służyć jednej osobie i niezależnie od wszystkiego - bronić ją, nawet za cenę własnego życia. Nemezis trafia do rodziny Impirian i zostaje osobistą diaboliką córki państwa - Sydonii. Po kilku latach służby nastają ciężkie czasy dla diabolik, które powoli wymykają się spod kontroli. Okazuje się, że czasem, aby bronić swojej podopiecznej, mordują całe rodziny, myśląc, że stwarzają one zagrożenie dla ich ukochanego człowieka. Cesarz postanawia doprowadzić do śmierci wszystkich diabolik i zakazuje ich tworzenia. Jednak Nemezis nie umiera i w wyniku podstępu trafia do posiadłości cesarza... Wielkim plusem jest to, że wszystkie nowe słowa i świat wymyślony przez autorkę są wprowadzane spokojnie i wyjaśniane od razu. Spotkałam się z wieloma książkami z gatunku fantasy, w których autorzy używali wymyślonych przez siebie słów tak, jakby czytelnik miał od razu wiedzieć z czym ma do czynienia. Nie zawsze mi się to podobało, gdyż nie jest łatwo przyswoić sobie nowy świat, zwłaszcza że podczas czytania kolejnych stron, nowe zwroty namnażają się i coraz trudniej zorientować się, o co chodzi. Tutaj ten aspekt naprawdę został dopracowany i zrozumienie świata wykreowanego przez autorkę nie sprawiło mi żadnego problemu. Uwielbiam to usytuowanie fabuły w tak rozległej przestrzeni! Nie czytam dużo fantastyki, w której oprócz Ziemi jest wiele innych planet, a kosmos gra ogromną rolę, więc to było całkiem ekscytujące! Bardzo lubię te futurystyczne wizje, gdzie mieszają się starodawne motywy związane z rządzeniem państwem (tak jak tutaj jest to dwór cesarski, który otaczają arystokratyczne rodziny) z nowoczesną technologią, np. podbiciem kosmosu i mieszkaniem na statkach kosmicznych wśród gwiazd. Tutaj ten przywilej jest przewidziany jedynie dla elit, a zwykli śmiertelnicy mieszkają na planetach, gdzie życie jest o wiele trudniejsze. Ludzkość całkowicie skolonizowała wszechświat, co wydaje się na dzień dzisiejszy nieprawdopodobne, a wszystkim steruje oczywiście kto? Dyktator! Jak widać, niektóre rzeczy nie tak łatwo zmienić. Bardzo zagadkową i niezwykle ciekawą postacią jest diabolika Nemezis. Z pewnością nie jest przeciętną bohaterką. Jest intrygująca, gdyż tak naprawdę jest morderczynią, specjalnie zaprojektowaną i stworzoną, aby zabijać, ale przecież powinna reprezentować sobą coś jeszcze. Bo główna bohaterka, która jedynie przynosi śmierć i nie ma żadnych pozytywnych cech, to na pewno nie jest postać, której losy chciałby śledzić czytelnik, prawda? I tak oczywiście jest. Ona nie jest zwykłym tworem, maszyną do zabijania, lecz zaczyna mieć ludzkie uczucia. I nie są to uczucia skierowane w swoją stronę, nie użala się nad sobą, nie myśli o własnych problemach, jak wszyscy ludzie, lecz widzi szerszą perspektywę. Ona wyraźnie nie jest typową diaboliką, gdyż z czasem zaczyna myśleć o ratowaniu całej ludzkości, nie tylko swojej podopiecznej... Mamy również postać męską - "szalonego" Tyrusa Domitriana, bratanka cesarza. Zdecydowanie jego osoba wprowadza nieco luźniejszą atmosferę do fabuły. Lecz niech nie zwiodą was jego żarty, ani to co mówią o nim krewni, jak i poddani, bo to tylko pozory. Czekałam tylko, aż pokaże swoją prawdziwą twarz, bo po prostu wiedziałam, że on nie może być tak okrutny, jak cała rodzina rządząca. "Diabolika" to idealna mieszanka dystopii i sci-fi. To opowieść o przyjaźni, ludzkości, rodzinie, polityce i miłości. Zdecydowanie nie można tej książki zaszufladkować, jako literatury dla młodzieży, bo jest o wiele mroczniejsza i okrutniejsza, niż większość książek dla nastolatków. Nie ma tutaj cukierkowego romansu ani problemów nastoletnich. Tutaj stawką jest życie wielu osób, które podpadną Nemezis, czy też będą stanowiły zagrożenie dla Donii albo po prostu których Nemezis nienawidzi. Oczywiście kibicujemy Nemezis i Tyrusowi, jako tym dobrym bohaterom, ale w tej książce nic nie jest czarne albo białe - są różne odcienie szarości, a główna para swoimi decyzjami czasem znajduje się w tym ciemniejszym tonie. Być może jest na rynku już wiele książek, które zaliczane są do gatunku sci-fi, czy też fantasy dla młodzieży, jednak "Diabolika" jest szczególna. Nie widzę zbyt wielu powiązań do innych tego typu powieści, świat przedstawiony jest niezwykle interesujący, na każdym kroku autorka serwuje kolejne smaczki technologiczne, co po prostu ubóstwiam w sci-fi, a bohaterowie, zwłaszcza Nemezis i Tyrus są wisienką na torcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Dostawa i płatność

Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Kincaid S.J.

Insygnia. Wojny światów Kincaid S.J.
okładka miękka
(4,8/5) 9 recenzji
35,99 zł
39,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lokatorka Delaney JP
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła Julia Rayven Leisa
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
28,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Illuminae Kaufman Amie, Kristoff Jay
40,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Confess Hoover Colleen
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły Romeo Rayven Leisa
30,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ocalałe Sager Riley
25,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
32,99 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tu i teraz Brashares Ann
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pasażerka Bracken Alexandra
29,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dzikie serca Young Suzanne
29,49 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wybrani Daugherty C.J.
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Replika Oliver Lauren
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gniew i świt Ahdieh Renee
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Land Mreńca Tomasz
46,99 zł
49,99 zł
strona produktu - rekomendacje Punkt Hinckel Florence
26,49 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści