Czerwona Królowa (okładka miękka)

Ilość:
szt
Cena:
26,67 zł
34,90 zł
Oszczędzasz:
8,23 zł (24%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]

– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. –  Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?"
Fragment publikacji

Dane szczegółowe

Tytuł: Czerwona Królowa
Seria: Moondrive
Autor: Aveyard Victoria
Tłumaczenie: Sokołowska-Ostapko Adriana
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 440
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-02-18
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 216 x 137
Indeks: 16393240

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
95
4
23
3
4
2
5
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
81 recenzji
14-08-2017 o godz 10:13 Marzena dodał recenzję:
:D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2017 o godz 08:31 jesica8 dodał recenzję:
Książka "Czerwona Królowa" Aveyard Victori jest porywającą trylogią. Zaczynając tę książkę muszę przyznać, iż nie byłam przekonana, lecz w pewnym momencie następuje zaskakujący zwrot akcji. Książka jest bardzo wciągająca i już przygotowuje się do zamówienia drugiej części (Szklany Miecz) oraz trzeciej (Królewska Klatka z tego roku). Z czystym sumieniem polecam.:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2017 o godz 17:14 gragmaja dodał recenzję:
Pierwsza część wciągającej serii książek autorstwa Victorii Aveyard. Zarówno wszystkie wątki zawarte w powieści, jak i postacie w niej występujące, są niezwykle rozwinięte i ciekawe. Seria porwała mnie już po pierwszych kilku stronach. Jest w niej to coś, co skłania czytelnika do kontynuowania lektury. Pełna akcji i grozy, doskonała dla miłośników fantastyki. Gorąco polecam zasięgnąć w wolnym czasie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2017 o godz 18:57 booksofmeworld dodał recenzję:
Czytałam wiele recenzji tej książki, były różne, jedne przekonywały, że jest to bardzo dobra powieść, inne, że nie ma niej nic fajnego. Miałam ochotę sama się przekonać, ale jakoś nie było mi po drodze. Nie żałuję, że wreszcie poznałam pierwszą część trylogii, ponieważ bardzo mnie zaintrygowała i mam nadzieję, że kolejne będą jeszcze lepsze. Mare Burrow żyje w czasach, gdzie przeszłość łączy się z przyszłością, w świecie, w którym wojna ma duże znaczenie, jednak nie każdy traktowany jest sprawiedliwie. Społeczeństwo podzielone jest na Czerwonych i Srebrnych. To właśnie Czerwonym przypadła rola sługusów, tych gorszych od Srebrnych, którzy muszą walczyć o przeżycie każdego dnia. Srebrni natomiast są panami, którzy oprócz przywilejów mają jeszcze magiczne moce. Dzień, w którym Czerwoni osiągają pełnoletniość dla większości jest dniem, w którym idą do wojska, omija to jedynie tych, którzy mają pracę. Właśnie taki los czekał Mare, jednak spotyka na swej drodze młodzieńca, który kieruje jej życie na inne tory. Z dnia na dzień Mare zostaje służącą w pałacu Srebrnych, a gdy okazuje się, że ma w sobie moc, przewyższającą nawet tą, którą posiadają Srebrni, staje się jednym z nich, ale tylko pozornie. Może jest to historia, która nie do końca jest odkrywcza, bo przecież podobne pojawiały się już w innych książkach, ale mimo wszystko przyjemnie mi się śledziło losy Mare i to jak z dnia na dzień staje się pewniejsza siebie i wierzy w to, że uda jej się coś zmienić. Bardzo przypadła mi do gustu jej postać, choćby z tego względu, że nie była ułożoną dziewczyną, ale dla swoich bliskich była w stanie zrobić wszystko. Przez całą powieść widać jaką przechodzi przemianę i potrafi walczyć o swoje, nawet jeśli nie do końca jej to wychodzi i ufa niewłaściwym osobom. W Czerwonej królowej jest wiele zwrotów akcji i wiele się dzieje, co jest kolejnym plusem tej powieści. Oczywiście na początku wydawało mi się, że wszystko układa się zbyt idealnie. Główna bohaterka ma wyjść za młodszego brata przyszłego króla, który zaczyna się do niej zbliżać z dnia na dzień. Mare z początku mu nie ufa, ale i to w końcu się zmienia, a on w cudowny sposób staje za nią i za sprawą, o którą walczy murem. Trochę podejrzane, ale przecież nie takie rzeczy działy się w książkach. Ta powieść do prawdziwa gra pozorów, bo dopóki się nie dotrze do samego końca to tak naprawdę nie wiadomo, co było prawdą, a co nie. Zakończenie kompletnie mnie powaliło. Wszystko, co szło tak idealnie, nagle legło w gruzach i moment w jakim autorka zakończyła pierwszy tom naprawdę nie jest fajny. Od razu podsyca chęć sięgnięcia po kolejne części żeby dowiedzieć się, jak potoczyły się losy bohaterów, a wiadomo, że skoro są kolejne części to jakieś losy jeszcze ich czekają. Jednak to zakończenie należy do takich, że ma się wrażenie, że to już koniec, nic więcej nie da się wykrzesać z tej historii, bo po prostu się nie da i już. Czerwona królowa to powieść, która powiela wiele pomysłów, które mogliście już przeczytać w innych podobnych książkach, ale jest w niej tyle ciekawych scen, że można to wybaczyć. Choć trochę obawiałam się tej serii, myślałam, że raczej będę miała podobne odczucia, jak osoby, których ta historia nie powaliła, to teraz wiem, że naprawdę warto po nią sięgnąć, bo przyjemnie się przy niej spędza czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2017 o godz 11:51 Anonim dodał recenzję:
Książka wspaniała! Naprawdę wciągająca. Przeczytałam ja w zaledwie dwa dni (między szkoła) i nie mogłam doczekać się aż druga cześć wpadnie mi w ręce!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-07-2017 o godz 23:32 Sophie dodał recenzję:
Społeczeństwo dzieli się na dwie grupy - Srebrnych, potężnych, szanowanych, pełnych mocy oraz Czerwonych, słabych, służących, wojskowych, nijakich. Mare Barrow jest Czerwoną, wychowaną w towarzystwie uzdolnionej siostry i braci, którzy trafili do wojska. Ją samą niedługo ma czekać taki los. Niby przez przypadek trafia do letniej rezydencji rodziny królewskiej by pracować jako służka. Dopiero tam dowiaduje się jaka jest prawda. Choć w jej żyłach płynie czerwona krew, zdolności wskazują na coś zupełnie innego. Czerwona królowa jest specyficzną pozycją - albo się ją kocha, albo nienawidzi. Mi do miłości jeszcze trochę brakuje, ale stoję po pozytywnej stronie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to oklepana historia. Wiecie, zwykła dziewczyna która okazuje się niezwykła i tak dalej. Jednak Aveyard stworzyła całkiem nowy świat, historię. Od razu widać, że włożyła w to mnóstwo serca i pracy. I to wyróżnia Czerwoną królową. Sposób w jaki pisze autorka jest średni, przynajmniej na początku bardzo się męczyłam. Im dalej tym lepiej, jednak lektura zajęła mi o wiele więcej niż się spodziewałam, bo historia naprawdę wciąga. Na dłuższą metę można jednak przywyknąć. Nie zabrakło zagadek i tajemnic, a pod koniec sama nie wiedziałam komu ufać. Niby znamy myśli Mare, jednak udaje się jej zaskoczyć Czytelnika. W Czerwonej królowej nic nie jest pewne. Postacie są całkowitym zaskoczeniem. Co prawa jest ich od groma, ale bez większego problemu udało mi się spamiętać kto kim jest. Mare jest świetną bohaterką, wyrazistą, odważną, pewną swojego. Nie ukrywam, że troszkę mi zajęło zanim ją polubiłam bo cóż, jest nieprzewidywalna. Bracia Calore, Cal i Maven, moja miłość i złamane serce. Po skończeniu naprawdę nie wiem, czy któregoś z nich lubię. Podczas czytania na przemian ich nienawidziłam i kochałam i w sumie nie jestem pewna na czym stanęło. Mają miejsce w moim sercu, ale to nie musi oznaczać niczego więcej, prawda? Victoria Aveyard stworzyła świetną powieść którą czyta się z zapartym tchem. Bohaterowie są żywi, z kartki na kartkę poznajemy ich coraz lepiej, znajdując słabe punkty i przywiązując się do nich jak do najbliższych przyjaciół. Akcja jest wartka, pełna zwrotów akcji oraz zaskoczeń. Nie można spokojnie wysiedzieć, wstrzymując się od głośnych komentarzy. Liczę na to, że kontynuacja jeszcze bardziej powali mnie na kolana! http://boook-reviews.blogspot.com/2017/07/czerwona-krolowa.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-07-2017 o godz 13:52 Maja dodał recenzję:
Ta .Książka. Jest .Genialna. Jeśli szukasz książki, która ma w sobie tak ciekawy świat, fabułę czy bohaterów ta jest dla ciebie. Co prawda była nieco zawiedziona wątkiem z pewnym dwulicowym bohaterem, ale tak został wykreowany. Całość zaskakuje oraz ciekawi. Nie oderwiesz się od niej do ostatniej strony. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2017 o godz 14:53 Z miłości do książek dodał recenzję:
Zacznę od tego, że Victoria Aveyard stworzyła typową dystopię. Nic nowego, wykraczającego poza schemat, nie wlała w swoją historię. Ruchy bohaterów były przewidywalne, akcja szła wolno, bez żadnego tempa, powodując, że z każdą kolejną stroną fabuła stawała się coraz bardziej nużąca. Gdzie jest ten element zaskoczenia? Gdzie to obiecane wow, gdzie emocje? Prawda jest taka, że moje serce nie zabiło z wrażenia ani razu podczas czytania. Z tego, co się dowiedziałam, „Czerwona Królowa” jest debiutem autorki, więc to jeszcze byłam w stanie wybaczyć, bo sama piszę i wiem, jak trudno budować napięcie w książce. Wątek miłosny... Okej, uwielbiam romanse, miłości w książkach, jestem duszą romantyczki. Ale, obserwując ciąg (bo nie powiem rozwój) relacji Maven-Mare, Cal-Mare, Kilorn-Mare, krzywiłam się z niesmakiem i dodatkowo kręciłam głową z politowaniem podczas czytania. Nie dość, że ten czworokąt jest pchany na siłę, bo oczywiście w głównej bohaterce, jak w typowych dystopiach bywa, muszą się podkochiwać wszystkie osobniki płci przeciwnej, to jeszcze koniecznością jest, by ona miała dylemat, którego woli i którego kocha bardziej. Niczego banalniejszego i dziecinniejszego autorka do tej książki nie mogła wymyślić. Gdyby to jeszcze pasowało do fabuły, czy chociaż znikomej akcji... (...) Bardzo duży nacisk autorka położyła na opisach i ich dokładności. Niektórzy uznaliby to za minus, ponieważ zamiast skupić się na rozwoju akcji oraz dopięciu historii, Victoria Aveyard postanowiła dopieścić monologi. Z jednej strony jest to błędem, bo fabuła jest niedopracowana, na czym cierpi, ale z drugiej strony autorka ma fenomenalny styl pisania wyróżniający się na tle innych. Dzięki temu, że go w pełni wykorzystała, nadała swojej książce charakteru i uroku. Wykreowała i opisała świat fantastycznie. Cały ten brud toczącej się wojny, państwo spowite mrokiem, rzeź, litry zmarnowanej ludzkiej krwi Czerwonych, walka o przeżycie... coś niesamowitego. Ten pozytyw stawia książkę w nieco lepszym świetle, dzięki czemu ma ona czym się bronić. Chciałabym na koniec pochwalić jeszcze oprawę wizualną książki. Mimo niewielu elementów znajdujących się na niej, jest przepiękna. Oddaje charakter i tajemniczość historii zawartej w dość opasłym tomie, co przyciąga wzrok oraz ciekawość odbiorcy. Szczerze, nie wiem, jak mogłabym podsumować recenzję. Do tej pory jestem wściekła po przeczytaniu lektury, ale mimo wielu minusów, znalazłam też ogromne dwa plusy (bo okładki jako tako nie liczę) na jej obronę. Komu mogę polecić „Czerwoną Królową”? Na pewno nastolatkom, którzy nie doszukują się wad książki i nie są bardzo wymagającymi czytelnikami, a jedynie co, lubią przy czytaniu zagłębić się w lekturę reprezentującą dany gatunek. Jeżeli natomiast jesteś osobą preferującą ambitniejsze książki lub nie możesz się zdecydować, czy przeczytać tę czy jakąś inną dystopię, na Twoim miejscu odpuściłabym sobie na razie „Czerwoną Królową”. Nie ma tego wielkiego wow, którego się spodziewałam, nie znalazłam tego czegoś, na co tak czekałam podczas czytania powieści. Na księgarskiej półce oznaczonej „książki dla nastolatków” czy „fantastyka” znajdziecie mnóstwo lepszych pozycji od tej. Link do całej recenzji: https://ksiazkowarecenzownia.blogspot.com/2017/06/recenzja-czerwona-krolowa-victoria.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-06-2017 o godz 19:53 werka777 dodał recenzję:
Czerwoni i Srebrni, uniżeni i władcy, ci o ludzkiej krwi i ci o krwi niezwykłej. Zbuntowani kontra ciemiężyciele. Jakże mylne bywają pozory… Victoria Aveyard uwiła swoją historię wokół dwóch ras, funkcjonujących na tej samej powierzchni, choć ostatecznie wrogo do siebie nastawionych. Na ich tle wyrysowała zaś główne postaci lawirujące pomiędzy tymi dwoma światami, stąd wzbudzające tak skrajne emocje. Głowna bohaterka, Mare Barrow, na samym wstępie nie wydaje się być kimś szczególnym, jednak czytelnik szybko ma okazję przekonać się o tym, że los bywa przewrotny. Odważna, gotowa do poświęceń, ostatecznie ufna i kryjąca pod powierzchnią wojowniczki wrażliwe serce. Która z tych cech stanie się gwoździem do jej trumny? U jej boku, bliżej bądź dalej, przez cały czas przewija się dwóch młodych mężczyzn – spośród których ten przystojniejszy sprawia momentami wrażenie bezlitosnego, zaś ten mniej atrakcyjny jest w stanie zaskoczyć charakterem. Zaskoczyć i to jeszcze jak! Ciekawa mieszanka, która w zestawieniu tworzy zawiłą fabułę. A tło wyścielone okrutnikami, buntownikami, marionetkami w rękach innych oraz tymi uczciwymi buduje środowisko tak podstępne i tak nieprzewidywalne, że w tej historii może zdarzyć się wszystko. Akcja pełna jest dynamiki, którą naprawdę się czuje. Oryginalna fabuła z kilkoma zwrotami zaprowadziła mnie w świat, którego nie znałam, a do którego łatwo przywykłam. Choć to nie oznacza, że chciałabym do niego trafić. Mroczna rzeczywistość wojny i niełatwych rządów, do tego ponadludzkie moce uwalniane w chwili zagrożenia i umiejscawiające tę książkę na półce z powieściami fantasy. Nieczęsto sięgam po ten gatunek, chyba że w grę wchodzą wiarygodne, ale też nie do końca rozległe opisy i miłość. Tutaj to odnalazłam. Jest wojna, intryga, podzielone społeczeństwo, które choć zdobione nutą nierealności przypomina rzeczywisty obraz wyjęty rodem z kart historii, kiedy to wykorzystywany lud wzniecał rebelię. Jest także przyjaźń i jest uczucie. Jednak nie wystrzelała się z pomysłów autorka w pierwszym tomie. Wciąż więc jest na co czekać, a zakończenie książki zapowiada, że nie będzie nudno. Podoba mi się lekki styl autorki. Przypadła mi do gustu kreacja tła i pomysł na fabułę. Nieczęsto sięgam po dystopie, więc o porównania ciężko, ale książka naprawdę wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Zróżnicowani, wyraziści bohaterowie, chociaż chowający pod kotarą pozorów pilnie strzeżone sekrety. Tutaj nikomu nie można zaufać, bo czerwony świt niesie ze sobą wiele pułapek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-06-2017 o godz 12:20 herrkasper dodał recenzję:
Jako prezent spisala sie idealnie. Prezentobiorca szczerze ucieszony :P
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2017 o godz 14:29 myfairybookworld.blogspot.co.uk/ dodał recenzję:
Autorce udało się wykreować ciekawy świat, podział ze względu na kolor krwi okazał się strzałem w dziesiątkę, także kreacja bohaterów jest całkiem niezła. Victoria Aveyard nie skupiła się jedynie na postaciach pierwszoplanowych, do swojej powieści wplotła kilka ciekawych postaci drugoplanowych, które mają znaczący wpływ na przebieg akcji. Prosty styl i język sprawiają, że książkę czyta się niesamowicie szybko, nie można się od niej oderwać, chcemy wiedzieć, co będzie dalej. Trudności sprawiło mi poprawne przeczytanie nazw posiadaczy poszczególnych mocy — nie wiem, dlaczego tłumaczka przetłumaczyła je właśnie w ten sposób, jednak coś tutaj nie zgrało się z całością. Jak wspomniałam wyżej, Aveyard stworzyła ciekawych bohaterów, jednak nie ma w nich nic, czego nie spotkałam w innych młodzieżówkach — biedna, ale twarda i zdeterminowana, młoda dziewczyna, która staje do walki z systemem, przystojny książę, a nawet dwóch — jeden od dziecka szkolony na żołnierza, drugi delikatny, stojący w cieniu brata. Sposób, w jaki autorka pokierowała ich losami, sprawia, że stają się niezwykli pomimo podobieństw do innych, z napięciem śledzimy ich poczynania i jesteśmy ciekawi, co przyniesie przyszłość, kto z nich osiągnie swój cel, a kto zostanie skazany na porażkę? Akcja pędzi praktycznie od samego początku, nie zatrzymuje się, konsekwentnie zmierza do zakończenia, które sprawia, że już teraz, w tym momencie chcemy przeczytać kontynuację. Bardzo się cieszę, że na półce czeka na mnie Szklany miecz i nie muszę czekać, by poznać dalsze losy Czerwonych i Srebrnych. ''Czerwona królowa'' to bardzo ciekawa i wciągająca książka, która według mnie jest nie tylko dla młodzieży. Ciekawa fabuła, bohaterowie, których nie można nie lubić i szybka, dynamiczna akcja sprawiają, że książkę czyta się w ekspresowym tempie. Victoria Aveyard zadbała o to, by czytelnicy się nie nudzili podczas czytania i by po zakończeniu tej książki dosłownie musieli sięgnąć po kontynuację. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to gorąco polecam! "Powstańmy! Czerwoni niczym świt!"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2017 o godz 20:08 Mea Culpa dodał recenzję:
Recenzja znajduje się również na stronie www.zksiazkadolozka.blogspot.com Krew, mutanci i mordercy. Świat, którego nie chcesz oglądać, a który przyciąga do siebie jak magnes. „Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.” – krzyczą Czerwoni niewolnicy. Jednak Srebrni mają przewagę, mają umiejętności, które z łatwością temperują ich uczucie zwycięstwa. Co się stanie, jeśli do idealnego życia królewskiej rodziny wkradnie się dziewuszka z błyskawicami? Czerwona, z mocami Srebrnych? Silniejsza niż jedni i drudzy? „Wyciąga rękę i wsuwa ją między kraty. Gdy jego palce zaciskają się na gołej skórze mojego nadgarstka, czuję jedynie odrazę. Trzyma mnie mocno, jakbym była ostatnią deską ratunku. Coś w nim pękło i moim oczom ukazuje się zrozpaczone dziecko, żałosna, bezradna istota, która nie chce wypuścić z rąk swojej ulubionej zabawki.” Powieść, która zrobiła rewolucję w moim umyśle. Rozkochała mnie w sobie, wzburzyła krew, wciągnęła do swojego świata. Kiedy się do niego przedostałam – przepadłam jak kamień w wodę. Musiałam czytać, bo to było silniejsze ode mnie, ważniejsze od jakichkolwiek obowiązków. Młodzieżowa fantastyka, która naprawdę wciąga. Unikalni bohaterowie, którzy wzbudzali tylko dwa, jakże przeciwne uczucia. Miłość lub nienawiść. Jednak te dwa uczucia oddzielała bardzo krótka linia. „Każdy może zdradzić każdego” – ta myśl rozbrzmiewała w głowach naszych bohaterów. Tak się właśnie działo. Każdy z nich ma jakiś cel, mniej lub bardziej szlachetny, często po prostu egoistyczny. I wszyscy są gotowi, by poświęcić cały naród niewinnych, aby go zrealizować. Cel uświęca środki. Dałam się zmanipulować. Wielu bohaterów zamydliło mi oczy swoimi występkami, przez co im bardziej zagłębiałam się w treść, tym bardziej czułam się przez nich zdradzana. To tylko potwierdza fakt, jak bardzo weszłam w ten krwawy, pełen intryg, zdrad i gier świat. Na próżno szukać tu rozbudowanych romansów, bo to nie one grają pierwsze skrzypce. Nie odczuwamy również tego, że akcja osadzona jest w 302 roku Naszej Ery, bo nie wpływa to na zachowanie jednostek czy przebieg akcji. Czytelnik zagłębia się w bezlitosną rzeczywistość arystokracji, w ich codzienne walki o panowanie. Poznajemy zwyczaje związane z balami czy walkami. A elastyczne opisy pozwalają na to, abyśmy mogli poczuć się częścią tej wyjątkowej społeczności. W książce znajduje się wiele opisów, dialogów czy przemyśleń bohaterki, dzięki której poznajemy wydarzenia – ale wszystko jest idealnie wyważone. Nie mamy wrażenia przesytu informacji, akcja mimo wszystko jest dynamiczna, mknie wręcz z prędkością światła. Cała historia wywołuje mnóstwo uczuć, pochłania wiele energii. Cytując słowa Królowej Elary: Jest potęga i siła! Choć ona używała tego w innym znaczeniu. Bohaterowie mają swoje indywidualne cechy, nikt nie jest jednoznacznie dobry ani jednoznacznie zły. Każdy z nich jest oszustem. Nie znajdziemy w nich zbędnego patosu czy bezsilności, bowiem jest to historia o potworach. Ludziach i nieludziach. Ale jak się dobrze przyjrzeć – każdy z nich ma jakieś uczucia, ukryte pod maską obojętności. Być może ta wnikliwość, to usilne szukanie w nich pierwiastka dobra, omamiło mnie. Być może dlatego poniosłam porażkę w chłodnej i zdrowej ocenie sytuacji. A być może to wina autorki, która zręcznie manewruje swoimi charakterami i czytelnikami? Dodatkowy ukłon należy się pisarce za pomysłowość. Dystopijny świat, który wykreowała, wrzyna się w umysł, pozostaje na długo w pamięci. Te ruiny, zniszczenia, napromieniowana ziemia, magiczne nazwy miast i wiosek – one zasługują na prawdziwe uznanie. Nie mogę również nie wspomnieć o okładkach wszystkich części serii. Są idealnie dopasowane, całość prezentuje się bajecznie i zarazem przerażająco. Mogę zachwycać się tą książką do woli, ponieważ jest cholernie dobra. Powiem tak: najlepszą rekomendacją tej książki jest fakt, że moja wybredna co do literatury współlokatorka wręcz połknęła ten cykl. A ja prędko zamierzam przeczytać całą serię, ponieważ nie mogę wyjść myślami z tego światka, w którym toczy się nierówna wojna. W ciągu najbliższych dni spodziewajcie się więc recenzji pozostałych dwóch tomów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
20-05-2017 o godz 11:56 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
"Ten świat jest równie piękny, co niebezpieczny. Ludzi, którzy popełniają błędy, po prostu się eliminuje." To, co pierwsze zwróciło moją uwagę, że zdecydowałam się przeczytać tę serię, to jej przepiękne, minimalistyczne, hipnotyzujące okładki. Jednakże to ta z pierwszego tomu zachwyciła mnie najbardziej. Korona i spływająca po niej krew - prosta, a jakże wymowna i oddająca w pełni to, co znajdziemy w środku. Mare Molly Barow żyje w Nowe Erze, w miejscu gdzie przeszłość łączy się z przyszłością. W świecie, gdzie obowiązuje hierarchia społeczna. Kolor krwi płynący w żyłach społeczeństwa odgrywa tu znaczącą rolę. Tu muszę nadmienić, że bardzo podobał mi się pomysł z kolorami krwi. Czerwonokrwiści są biednymi sługami, natomiast Srebrnokrwiści bogatymi panami obdarzonymi magicznymi mocami. Mare zbliża się do 18-tych urodzin. Wiąże się to ze strachem, że jeśli nie będzie miała pracy, będzie musiała iść do wojska. Pełnoletność to niemal pewna śmierć, bo tylko nieliczni wracają z frontu. Pewnego dnia Mare zostaje przyłapana na gorącym uczynku na kradzieży. Ale unika kary i dostaje nieoczekiwaną propozycję pracy służącej na królewskim dworze. Z Czerwonej bezrobotnej, staje się Czerwoną pracującą. Wkrótce okazuje się, że dziewczyna nie jest taka zwyczajna jak myślała, jest kimś, posiada moc, a w jej żyłach płynie czerwona krew. W międzyczasie ludność zaczyna się buntować. Co wydarzy się, gdy dotąd zamknięty dla Mare świat, nagle staje otworem? Czy w świecie bogactwa i intryg jest miejsce na jakiekolwiek zmiany i miłość? "Stwarzanie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy stają się jeszcze trudniejsze." Bohaterowie zostali wyraźnie zarysowani, są różni, pełnokrwiści. Mare polubiłam od samego początku, która jest silna, potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach. Wie jaką ma do odegrania rolę, sama podejmując się działania. Choć ma i swoje słabości, zmuszona jest kraść i niejednokrotnie jest zbyt naiwna. Książę Maven także zdobył moje uznanie, który jest delikatny i czarujący. Cal również nie odstaje od tej dwójki, jest starszy od Mavena, pewny siebie, ślepo wierzy w ideę podziału. Natomiast bohaterowie drugoplanowi rzeczywiście odgrywają tu drugorzędną rolę. Byłabym za tym, aby autorka troszkę lepiej skupiła się na nich. Mam nadzieję, że drugi tom w tym elemencie mnie bardziej usatysfakcjonuje. "Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie." W książce jest tyle zapadających w pamięć trafnych, życiowych fragmentów, że można by przytaczać je bez końca. Skłaniają one czytelnika do refleksji, przemyśleń. Takim przykładem jest pokazanie przez autorkę, że nie można ufać wszystkim. Nigdy tak do końca nie wiemy, kto jest naszym przyjacielem, a kto nie, kto jest dobry, a kto zły. Ten wątek przewija się przez książkę wielokrotnie. Druga sprawa to intrygi, których tu nie brak, a i przecież w prawdziwym życiu często mamy z nimi do czynienia. Manipulacje, gra pozorów, kłamstwa, tajemnice, zdrady, polityczne gierki - nikomu nie można wierzyć. Autorka wprowadzając ten element, niejednokrotnie mnie zaskakiwała. Gdy już myślałam, że coś wiem, momentalnie moje wyobrażenia rozmywały się. I już wszystko wyglądało zupełnie inaczej. "Każdy może zdradzić każdego." Wątek miłosny pojawia się, ale nie jest tu najważniejszy, nie przysłania fabuły, choć liczę, że autorka w kolejnych tomach rozwinie go w jakiś interesujący sposób. Lekki styl i język sprawia, że czyta się przyjemnie, a przy tym lektura w niezwykły sposób działa na wyobraźnię czytelnika. Akcja mknie w szybkim tempie, ani na chwilę nie zwalniając, trzymając w ciągłej niepewności, prowadząc nas do zakończenia, które rozbudza ciekawość na więcej. Wizja dystopijnej przyszłości, jaką przedstawiła autorka podobała mi się. Ten świat jest okrutny, szokujący, pełen rozkazów, zakazów i bolesnych kar. Nie chciałabym się w nim znaleźć. Emocje jakie towarzyszyły mi podczas lektury, trudno mi je opisać. Jest ich bardzo wiele. Przede mną drugi tom, jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów i czym nowym zaskoczy mnie autorka. "Czerwona Królowa" to debiut powieściowy Victorii Aveyard o odwadze, zdradzie, intrygach, niesprawiedliwości i okrucieństwie. Moim zdaniem bardzo udany, bo jeśli na mnie zrobiła takie wrażenie, choć nie często sięgam po ten gatunek, musi coś w sobie mieć. Dałam się porwać tej historii i Was zachęcam do tego samego, nawet jeśli tak jak ja na co dzień nie czytacie fantastyki. sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2017 o godz 13:21 Sayuri dodał recenzję:
"Każdy może zdradzić każdego" Książka rewelacyjna, dosłownie wciągnęłam ją jednym tchem. Ale do początku, jak to zawsze jest przede wszystkim przyciągnęła mnie okładka, odwrócona srebrna korona z której spływa czerwona krew. Dopóki nie przeczytałam książki nie myślałam za wiele, ale teraz już wiem, ze jest to doskonałe pokazanie tego ci się dzieje w książce. Otóż mamy świat, gdzie ludzie podzieleni są na podstawie koloru swojej krwi,mamy Srebrnych i Czerwonych. Przy czym Srebrni dzięki swojej krwi mają niezwykłe umiejętności i zdolności co daje im władze nad Czerwonymi. Nasza bohaterka wywodzi się natomiast z Czerwonych, którzy służą Srebrnym. Oczywiście nie jest zachwycona takim obrotem spraw, nie chce służyć Srebrnym, ani za nich umierać w ich wojnach. I jak to była w takich książkach kiedy już wydaje się, że jest beznadziejnie wszystko się zmienia. Historia mimo, że ma swoje odpowiedniki też w innych historiach jest wciągająca i pozostawiająca człowieka w stanie, ze chce więcej. Mamy gamę różnorodnych bohaterów, każdy z nich ma swoje własne plany, ambicje i obawy, każdy też ma swój własnych charakter, które autorka doskonale uchwyciła. Jest też chwytliwa fabuła, czytelnik do końca nie wie co się wydarzy, a gdy myśli, że to już koniec pojawia się coś nowego i zaskakującego. Także, zdecydowanie polecam i czekam na kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2017 o godz 13:02 Nikola1612 dodał recenzję:
Przeczytałam ją w 2 dni. Na początku niezbyt mnie wciągnęła, ale potem gdy akcja zaczęła się rozwijać, nie mogłam się od niej oderwać. Świetnie wykreowane postacie przez autorkę. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2016 o godz 14:13 Echelon dodał recenzję:
Fanom "Rywalek" z pewnością przypadnie do gustu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2016 o godz 22:17 Corvus Lupus dodał recenzję:
Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.





Książka wpadła w moje ręce za sprawą mojego chłopaka, który nie mógł oprzeć się moim błaganiom. Do przeczytania zachęciła mnie okładka, tak wiem "Nie ocenia się książki po okładce", ale ta, ta sama w sobie jest intrygująca, a zawartość jeszcze bardziej. Fabuła tej powieści jest może trochę typowa dla tego gatunku, bo można powiedzieć, że są ci Lepsi i ci Gorsi i to w tych Gorszych rodzi się ta główna bohaterka, która ma nudne i biedne życie. Nie pracuje, ale za to kradnie. Jej rodzina składa się z niepełnosprawnego ojca, matki, która faworyzuje młodszą siostrę, która ma fach w ręku oraz braci Shade'a, Bree i imienia trzeciego nie mogę sobie przypomnieć, prawdopodobnie Mare nie ma trzeciego brata, a ja przeczytałam za dużo książek. Niemniej jednak książka niesamowicie wciąga, jak na kobietę przystało najbardziej podobały mi się momenty, w których Mare (główna bohaterka) była sam na sam z Calem (Srebrnym księciem) albo Mavenem, choć jeden z nich nie był tym za kogo się podawał. Mimo to bardzo shippuję Mare i właśnie młodszego brata Cala, Mavena. Cytat podany powyżej jest idealnym odzwierciedleniem charakteru tej właśnie książki. Zapomniałam wspomnieć, że nie jest to świat realny, ale królestwo podzielone na Czerwonych i Srebrnych, chodzi oczywiście o kolor krwi. Czerwono-krwiści to rzecz jasna ci gorsi, bo nie posiadają żadnych umiejętności i są niewolnikami Srebrno-krwistych, którzy z kolei posiadają przeróżne kompetencje związane z żywiołami,uzdrawianiem i innymi tego typu rzeczami. Jak się później okazuje Mare nie jest zwyczajną Czerwoną... Jest kimś więcej. Kimś kto jest ważnym elementem układanki, jednakże ukrytym. Dlaczego podobała mi się książka? Szczerze? Nie wiem, lubię książki młodzieżowe, zwłaszcza jak mają surrealistyczne wątki w fabule. Jest to tylko moja opinia, więc jeśli chcesz możesz się podzielić swoją w komentarzu :)

Pozdrawiam, Sara
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
26-10-2016 o godz 15:35 Anonim dodał recenzję:
książka mi się bardzo spodobała, planuje niedługo przeczytać drugą część bo niemogę się doczekać dalszego ciągu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2016 o godz 13:40 Storm dodał recenzję:
nic szczególnego czego jeszcze nie przeczytałam ale podobało mi się wystarczająco by sięgnąć po szklany miecz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2016 o godz 17:14 Marta Walak dodał recenzję:
Spoglądam na swoją rękę, zjeżdżam wzrokiem poniżej łokcia na przedramię. Jest blade i z wyrzutem myślę o słońcu, które zawsze o mnie zapomina. Śledzę wzrokiem błękitne żyły i na myśl przychodzi mi stwierdzenie błękitna krew. Stwierdzenie, którego używało się kiedyś w stosunku do arystokracji, do szlachetnie urodzonych. Stwierdzenia, którego używano właśnie z powodu bladości i mocno odznaczających się błękitnych żył, a być może dlatego, iż wśród szlachty panowała srebrzyca, którą wywoływały drobinki srebra przedostające się do ich organizmu z srebrnej zastawy. No właśnie srebrnej. Zerkam na przeczytaną książkę, która wyszła z pod wprawnych palców Victorii Aveyard. Książka nosi tytuł Czerwona królowa i z samego tytułu można już domyślić się czego może ona dotyczyć. Po zagłębieniu się w lekturę odkrywam świat, który w moim wyobrażeniu jest odzwierciedleniem średniowiecza połączonego z czasami współczesnymi. Wszystko w tej książce traktuje o różnicach. Znów myślę o stwierdzeniu błękitna krew jednak w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia nie z błękitną a srebrną krwią i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Srebrną krwią, która cechuje arystokrację w połączeniu z mocami czy jak kto woli zdolnościami nadprzyrodzonymi. Aveyard daje nam obraz prawie półbogów, lepszych od ich czerwono krwistych pobratymców. Czerwoni to nic innego jak biedota, pracująca na srebrnych, którzy panują. Miejsca w których czerwoni mieszkają przywodzą mi na myśl średniowieczne slumsy podczas gdy srebrni mieszkają często w zaawansowanych technologicznie rezydencjach. Czerwona królowa to powieść podczas której nie mogłam odeprzeć wrażenia, iż czerpie garściami z innych pozycji takich jak chociażby Igrzyska śmierci czy Mroczne umysły. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że już gdzieś daną rzecz widziałam i myślałam sobie ‘ah, skądś to znam’ mimo to nie mogłam oderwać się od lektury, śledząc z wypiekami na twarzy drogę którą musiała kroczyć główna bohaterka. Mare Barrow, złodziejka wywodząca się z czerwonych wpada do świata o którym marzyłaby nie jedna dziewczyna. Prawie jak Kopciuszek nie jest to jednak bajeczka dla dzieci. Jest tu bunt, zdrada i zwroty akcji i odkrywanie siebie okraszone odrobiną romansu, a właściwie jego zapowiedzią. Mimo to po przeczytaniu Czerwonej królowej mam pewien niedosyt i kto wie może druga część przygód Panny Barrow złodziejki extra ordinaire rozwinie bardziej wątki przedstawione w części pierwszej i szczerze mam wielką nadzieję, że tak właśnie będzie ponieważ pomimo kilku niedociągnięć tu i ówdzie jest to książka przy której dobrze się bawiłam i do której zapewne wrócę. Jest to książka, którą warto przeczytać, a gdy już się to zrobi nie pozostaje nic innego jak to, że „Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.”
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-09-2016 o godz 12:11 KarolinaT dodał recenzję:
Na początku myślałam, że będzie to kolejna "książka dla nastolatków". Byłam miło zaskoczona, przeczytałam jednym tchem i wpadłam w depresję, gdy okazało się, że na kontynuację będę musiała sobie trochę poczekać :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-08-2016 o godz 00:00 Maja Cybulska dodał recenzję:
Po przeczytaniu Czerwonej Królowej widzę że seria Victorii Aveyard zapowiada się świetnie. Ta książka zainteresowała mnie właściwie od pierwszych stron, autorka wykreowała nietuzinkową fabułę i postać głównej bohaterki. Akcja rozwinęła się w bardzo ciekawym kierunku, po pewnym czasie rzeczywiście ciężko było przerwać lekturę i powrócić do codzienności. Tak się dzieje, kiedy historia opisywana w książce pochłania całkowicie, a tak dzieje się w Czerwonej Królowej. Polecam, dawno już żadna książka tak mnie nie porwała jak ta Victorii Aveyard. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji Czerwonej Królowej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-08-2016 o godz 19:43 Haniax3 dodał recenzję:
Nie sądziłam, że spodoba mi się książka, której akcja dzieje się w tak odległych czasach... zatem jakże ogromne było moje zdziwienie gdy już po kilkunastu stronach nie mogłam się od niej oderwać! Nietypowy pomysł autorki, która dzieli swoich bohaterów według kolorów krwi - na srebrnych i czerwonych. Jakie są tego konsekwencje? Przekonajcie się sami! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-07-2016 o godz 00:00 Maja Rutkowska dodał recenzję:
Czerwona królowa jest książką opartą na znanym schemacie chociażby z Igrzysk Śmierci czy Niezgodnej - w społeczeństwie panują podziały, do momentu kiedy pojawia się postać niepasującą do żadnej klasy, nie zgadzająca się na podział ludzi, wzbudzająca bunt. Nie jest to jednak wadą książki. Victoria Averard sprawiła, że jest to tylko fundamentem do powieści pełnej akcji, w której bohaterowie są dynamiczni i szybko zyskują sympatię czytelnika. Główna bohaterka jest odważna, inteligencja, a przy tym nie jest arogancka, nie ma tego przekonania "tylko ja mogę zbawić świat". Książkę pochłania się w szybkim tempie, pozostając z nutą oczekiwania na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2016 o godz 00:00 gajalen dodał recenzję:
Po książkę sięgnęłam zaintrygowana tytułem. "Czerwona Królowa" od razu skojarzyło mi się to z "Alicją w Krainie Czarów", jednkaże są to oczywiście dwie zupełnie inne książki. W pierwszej kolejności bardzo utwkił mi sposób kreowania głównych bohaterów. Bardzo trudno było mi jednoznacznie stworzyć swobie poszczególne postacie, tym bradziej, że przez cały czas byłam zasypywana ogomem szczegółów związanych z nimi. Na pewno jest to książka wymagająca dużo uwagi i skupienia od czytelnika, ale fabuła i emocje, których ona nam dostarcza są tego warte. Polecam, bo warto!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2016 o godz 13:26 Klaudia Malik dodał recenzję:
Wszystko zaczyna się od niesprawiedliwych podziałów. To, co przez lata narasta w sercach społeczeństwa zepchniętego na margines, to zarzewie buntu. Wystarczy jedna osoba, która nie wypełni rozkazu, która pokaże swoją pogardę, a w ludziach na nowo rodzi się nadzieja. Tą osobą jest Mare Barrow.

Mare każdego dnia odlicza dni do poboru. Świat, w którym żyje jest łagodny tylko dla Srebrnych. Oni mają srebrną krew, my czerwoną, więc musimy dla nich pracować. Martwi się o swoich braci, a jednocześnie rozmyśla jak pomóc sobie i przyjacielowi. Jedno spotkanie całkowicie odmieni jej przyszłość. Kiedy trafia na dwór królewski, przez lata kumulowane w jej wnętrzu emocje wydostają się na zewnątrz. Wtedy odkrywa w sobie moce, których nie ma prawa posiadać jako Czerwona. Tylko, kim tak naprawdę teraz jest?

Gdy jedna osoba rozpali iskrę do zmian, podążą za nią tysiące innych. Mare jest właśnie taką iskrą, od której może zapłonąć bunt. Poznaje ludzi i fakty, które nigdy nie ujrzą światła dziennego. Umysł społeczeństwa przyćmiony jest propagandą oraz władzą, której nikt nie ośmieli się przeciwstawić. Ale ludzie nie chcą pracować dla Srebrnych, nie chcą umierać dla nich i zamiast nich wyruszać na wojnę. Oni pragną zmiany. A Mare ma szansę tchnąć w nich nową nadzieję.

"Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie"

W wielu książkach spotykamy się z właśnie tak wykreowanym światem, gdzie istnieją podziały, a ludzie zaczynają się buntować. W tym wypadku Srebrni to osoby obdarzone nadprzeciętnymi umiejętnościami, którzy potrafią igrać z żywiołami. Osoby, których krew jest czerwona, są karmieni propagandą i żyją z dnia na dzień. Przyznaję, że z podobnymi schematami można się dość często spotkać, ale mimo to, „Czerwoną królową” czytałam z zaciekawieniem. Gdzieś w połowie książki odniosłam wrażenie, że zakończenie jest już przesądzone i szczerze powiedziawszy miałam na nie kilka pomysłów. To, co jednak nastąpiło przerosło moje najśmielsze oczekiwania i mogę jedynie stwierdzić, że jako czytelniczka byłam ogromnie zaskoczona. Pani Aveyard wymyśliła końcówkę książki bogatą w zwroty akcji, które całkowicie odbiegają od schematyczności, wnosząc do fabuły kilka nowatorskich rozwiązań. Dość nietypowo zaczęłam swoje rozmyślania od zakończenia, ale to właśnie ono wywarło na mnie największe wrażenie i znacząco zaważyło także na ogólnej ocenie książki.

Autorka bardzo zgrabnie wykreowała książkową rzeczywistość, a okrucieństwo świata, w którym żyją bohaterowie zostało perfekcyjnie przedstawione. Począwszy od rodziny Mare, skończywszy na przypadkowych ludziach, możemy jedynie współczuć im losu, który zgotował im kolor krwi. Świadomie popierałam Mare w jej decyzjach, a jej zdecydowanie i pewność siebie naprawdę mi zaimponowały. Nie jest to kolejna bohaterka, która może poszczycić się jedynie irracjonalnym zachowaniem, gdyż Mare cechuje opanowanie i rozsądek. Spodobał mi się fakt, iż autorka nie poświęciła wiele miejsca na wątek miłosny, ale jedynie lekko go zarysowała, dzięki czemu jego nadmiar nie przytłacza czytelnika.

"Taka jest nasza natura - powiedział Julian - Niszczymy. To cecha charakterystyczna ludzkiego rodzaju. Niezależnie od koloru krwi, zawsze upadamy"

Inni bohaterowie również są bardzo ciekawi, a w niektórych przypadkach (kto czytał, zapewne wie o kogo mi chodzi) mimo, iż początkowo wyrobiłam już sobie o nich pewną opinię, to koniec końców okazali się być całkowicie kimś innym niż podejrzewałam. To tylko potwierdza fakt, że autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów, a ich „druga twarz”, którą można było poznać dopiero przy końcówce, tylko spotęgowała moje zaskoczenie!

Pomijając barwne opisy, akcja również toczy się bardzo szybko. Już wspominałam o niekonwencjonalnym zakończeniu, które obfituje w zwroty akcji, ale także środek książki wciąga w wykreowany świat i sprawia, że zaprzestanie czytania jest wręcz niemożliwe! Jedynie na wstępie akcja toczy się nieco wolniej, ale wystarczy przebrnąć przez kilka pierwszych rozdziałów, a książka umknie nam w mgnieniu oka.

Jest jednak jeden mankament, o którym wspomnę przy fabule. „Czerwonej Królowej” dość często zarzuca się schematyczność i niestety, ale muszę się z tym częściowo zgodzić. Dlaczego częściowo? Są wątki, które rzeczywiście brzmią jakby zaczerpnięte z innych popularnych historii, jak choćby „Igrzyska Śmierci”, ale mi osobiście nie przeszkadzało to w czytaniu. Może dlatego, że autorka wprowadziła też kilka swoich pomysłów, które razem tworzą niepowtarzalną całość, a dodatkowo trzymają w napięciu. Dlatego mimo tego, że pojęcia takie jak: podziały społeczeństwa, bunty czy rebelianci mogą już być dobrze znane, to można przymknąć na to oko ze względu na pomysłowość innych rozwiązań.

Podsumowując, „Czerwona Królowa” to bardzo dobra powieść, która mimo, iż miejscami może kojarzyć się nam z innymi książkami tego gatunku, jest wciągającą historią, a zakończenie sprawiło, że z niecierpliwością czekam na kontynuację. Z pewnością do jej plusów można zaliczyć nietuzink
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2016 o godz 00:00 nokina dodał recenzję:
Czerwona Królowa to świetna książka, mimo że elementy fabuły nie są w niej szczególnie nowe, jednak całość uważam za bardzo udaną, między innymi ze względu na ogólny styl Victorii Aveyard. Już po krótkim czasie dałam się złapać na tym że powieść niesamowicie mnie zajęła, zawładnęła wręcz moim umysłem, a że nieczęsto mi się tak zdarza, Czerwoną Królową zaliczę do szczególnie wartych polecenia tytułów jeśli chodzi o tą popularną w ostatnim czasie młodzieżową tematykę. Jeszcze jedno. Książkę Victorii Aveyard bardzo szybko się czyta, przewracasz ostatnią stronę i nagle pozostajesz z pustką, no i czekasz na następny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2016 o godz 18:57 M.Chocolate dodał recenzję:
(...)Mimo że książka zawiera bardzo znaczącą wadę, nie mogę napisać, że jej treść zupełnie mnie zawiodła. "Czerwona Królowa" w moim odczuciu jest świetnie napisana pod względem technicznym. Opowieść ta wymaga od czytelników dużego skupienia, zapamiętywania, jak również nakłania do wielu przemyśleń. Mnogość detali ujętych w opisach pierwszoplanowych postaci sprawia, że namalowanie ich portretu we własnym umyśle staje się dla czytelnika dużo prostsze, czego następstwem może być mocne przywiązanie się do ulubionych bohaterów,
a nawet tęsknota za ich realnością. Na mnie tylko jedna postać wywarła olbrzymie wrażenie, ale to dzięki niej, całą książkę trudno jest mi wymazać z pamięci.

"Czerwona Królowa" stanowi idealną propozycję dla czytelników łatwowiernych, podatnych na manipulacje i być może samotnych, których czujność łatwo może zostać uśpiona. Istnieją dwie możliwości. Jeśli jesteś osobą przede wszystkim podejrzliwą i pewną siebie, autorka niczym Cię w swojej książce nie zaskoczy. Jeżeli zaś czujecie się osamotnieni, smutni, a w lekturze książki szukacie oderwania od rzeczywistości i czegoś na poprawę nastroju, Victoria Aveyard spełni każde wasze pragnienie i zapewni niezapomniane emocje. Bolesne, ale niestety prawdziwe(...)

Powyższy fragment recenzji pochdzi z bloga: http://spotkanieprzyliteraturze.blogspot.com/
Całość recenzji dostępna jest pod linkiem:
http://spotkanieprzyliteraturze.blogspot.com/2016/06/9-victoria-aveyard-czerwona-krolowa-tom.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-06-2016 o godz 13:00 ines706 dodał recenzję:
Po książkę sięgnęłam skuszona , jej pozycją wśród najlepiej sprzedających się książek. W związku z tym, iż jestem zwolenniczką literatury której czytanie sprawia mi przyjemność, wciąga i przenosi mnie w swój świat a nie koniecznie zmusza do smutnych refleksji , to ciągnie mnie do różnych gatunków i do żadnej książki nie podchodzę uprzedzona. Po pierwsze książka moim zdaniem jest nasycona dość " bogatymi" opisami co nie zawsze działa na plus. Przez nawiązanie do tematu wojny i różnic społecznych i to bez cukierkowego podejścia ,momentami książka stawała się bardzo poważna i na pewno zmuszała do refleksji , no i muszę przyznać że całą fabuła nie była bardzo przewidywalna. Uważam iż książka była dobra , ale miała minus , a mianowicie wg. mnie akcja rozkręcała się bardzo powoli momentami książka była nudna , czytałam ją jednym tchem ale dlatego, że nie mogłam doczekać się aż coś niesamowitego się wydarzy ( tak wynikało recenzji tej książki) , no i muszę powiedzieć, że mimo faktu iż był kilka ciężkich do przetrwania momentów to koniec książki mi to troszkę wynagrodził. Reasumując uważam, iż jest to dobra książka i dla mamy i dla córki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2016 o godz 13:44 Episkey dodał recenzję:
Cóż za debiut!! Wszyscy od razu pokochali historię o walce między Czerwonymi i Srebrnymi. Autorka nie oszczędza czytelnika, dostarcza mu ogromną dawkę emocji, wrażeń. Niemalże od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń. Można spotkać się z wieloma opiniami na temat tej książki, jednym się spodobała innym wręcz przeciwnie. W ostatnich latach pojawiło się kilka pozycji, które poruszały tematy buntu, podziałów, niesprawiedliwości. Każda jednak zawiera cząstkę indywidualności, świeżości.

Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam o tej książce. Tytuł od razu mnie zaintrygował, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego czerwona królowa? Czy jest aż tak rządna krwi, że całe jej królestwo jest w niej skąpane? Niewątpliwie na takie odczucie wpływa szata graficzna książki, która zresztą bardzo mi się podoba, nutka minimalizmu, tajemniczości, a jednak po jej przeczytaniu, nawet tylko kilku stron, wszystko staje się jasne.

"Każdy może zdradzić każdego." Jest to jedno ze zdań, które sprawiło, że baczniej zaczęłam się przyglądać bohaterom. Który z nich może zostać zdrajcą, czy to Cal, który jest szarmancki, stara się być dobrym następcą tronu, dbać o poddanych, a jednocześnie jest zmienny jak burza <chyba przede wszystkim przystojny i romantyczny + nowy kandydat na męża>, czy Marven, który ewoluuje przez całą książkę: początkowo skreślony przeze mnie, jako rozpieszczony książę, następnie nie można się powstrzymać by nie kibicować mu całym sercem, uronić łzę współczucia, prosić o lepszy los dla niego. I to wszystko tylko po to, by na końcu zmiażdżył duszę, serce czytelnika. I TAK OFICJALNIE NA CHWILĘ OBECNĄ GO NIE LUBIĘ.. <musi odpokutować w drugim tomie, błagam niech to zrobi>.

Muszę stwierdzić, że główna bohaterka jest znośna. Zważywszy na to, że z reguły nie przypadają mi one do gustu - Mare akceptuję. Czasami oczywiście zdarzyło mi się oskarżać ją o łamanie serca Marvenowi, ale starałam się zrozumieć jej położenie. Była sama, obca, z dala od własnego domu. Jej los zależał od okrutnej królowej, która dzięki swojej mocy mogła siać spustoszenie w ludzkich umysłach, na dodatek nie rozumiała swojego daru. Nie była ani Srebrną ani Czerwoną, wszędzie niechciana. Dziewczyna miała sporo na głowie: otoczona przez wrogo nastawionych ludzi próbowała pomóc "buntownikom", na dodatek znalazła się w jakimś trójkącie miłosnym - Cal, Ona i Marven albo pięciokącie jeśli włączymy do tego narzeczoną Cala i przyjaciela Mare - Kilorna. Romantycznie nie ma co.

Moje sceptyczne nastawienie do tej książki, która wydawała mi się tylko kolejną pozycją powielającą utarte schematy, odchodziło z każdą kolejną stroną. Teraz nie mogę się doczekać dalszego ciągu tej historii, która zawładnęła moim sercem.
Jak dla mnie zasłużone 8/10. Czasami nie jestem tak bardzo wymagająca.

http://paulabookfreak.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-05-2016 o godz 16:28 Alicja Kuświk dodał recenzję:
Jeśli chodzi o + tej książki to zdecydowanie jest jej okładka. I właśnie tutaj kończą się plusy..
Czytając wiele książek, w każdej z nich szukasz innej historii, innych bohaterów, niestety ta książka jest połączeniem prawie wszystkich historii młodzieżowych.
Niestety, o ile styl pisania nie był najgorszy, to brak własnego pomysłu na książkę mnie zawiódł
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2016 o godz 17:01 Desari dodał recenzję:
Mare jest dziewczyną, która rozumie, że w życiu nigdy nie jest łatwo. No chyba, że urodziła by się srebrną, ale ona jest czerwoną. Jest osobą, która dokładnie wie na czym stoi. Nie koloryzuje swojego życia. Rozumie, że za niedługo jej czas się skończy i będzie musiała iść do wojska, bo nie znalazła pracy. Wydawać by się mogło, że nic już jej nie uratuje. Do czasu aż spotyka pewnego tajemniczego chłopaka i trafia na królewski dwór. To tam dowiaduje się, że mam moce, które posiadają tylko srebrni. Tak wpada w świat intryg, gdzie każdy może zdradzić każdego. Cal, czyli tajemniczy chłopak, jest synem króla. Następcą tronu. Zawsze wie jak powinno się postępować. To żołnierz, który patrzy tylko na dobro kraju. Nie chce tego zmieniać mimo, że nie podoba mu się podział na czerwonych i srebrnych. Czuje coś do Mare, ale obydwoje boją się do tego przyznać. Nie mogą być razem. Nie takie jest ich przeznaczenie. Maven to jego brat. Cień ognia. Zawsze na drugim miejscu. Jedyny w rodzinie, któremu nie podoba się świat. Nie lubi wojny ani podziału ludzi. Chciałby wszystko zmienić, ale nie może. Jest tylko księciem, który zawsze będzie żył w cieniu brata. To właśnie on zaręcza się z Mare i staje się jej najlepszym przyjacielem. Zawsze stara się jej pomagać i ją chronić.

Świat, który stworzyła autorka jest niesamowity. Zasługuje na jak największe pochwały. Mimo, że pojawiło się już wiele książek, gdzie ludzie są w jakiś sposób podzieleni, ten jest wyjątkowy. Mimo, że po części jest to zlepek kilku innych książek, wydaje się bardzo oryginalne. W tym świecie pojawia się dokładnie wszystko. Nie umiem nawet określić czy znajdowałam się w przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości. To po prostu całkiem inny świat, gdzie wszystko potoczyło się inaczej.

Akcja książki rozgrywa się bardzo powoli. Chyba właśnie to podobało mi się najmniej. Z początku miałam wrażenie, że nigdy nie zacznie się rozgrywać główna akcja. Strasznie mi się to dłużyło. Czy potem jest już lepiej? Nie do końca jestem tego pewna. Wszystko rozgrywało się bardzo wolno. Nie mniej jednak czytało się dobrze. Tylko dobrze. Nie jest to nic świetnego, ani nic beznadziejnego. Coś pośredniego. Mimo dobrze wykreowanych bohaterów i świata, ta powolna akcja wszystko zepsuła.

Książkę oczywiście polecam. Szczególnie osobom, które lubią trafiać do innego świata. Do takiego, gdzie wszystko może się się zdarzyć. Jednak sięgając po tą książkę pamiętajcie o jednym "każdy może zdradzić każdego". Nigdy o tym nie zapominajcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2016 o godz 00:00 astiara dodał recenzję:
Z zapartym tchem śledzę losy Mare - nastoletniej czerwonej, która musi ukrywać swoją prawdziwą tożsamość- CZERWONĄ krew udając jedną ze Srebrnych- znienawidzonych ludzi, których większość uznaje za bogów przez ich zdolności. Uwielbiam taki gatunek książki, dlatego z zapartym tchem wczytuję się w losy głównej bohaterki. Jak dla mnie autorka miała doskonały pomysł na fabułę, przez cały czas podsycała ciekawość czytelnika wplatując nowe wątki, a samo zakończenie było oczywiscćie zaskakujące. Już po raz drugi czytam tę książkę i mam wrażenie, że nigdy mi sie ona nie znudzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2016 o godz 21:37 Kasia dodał recenzję:
Niedawno kupiłam tę książkę i jak się spodziewałam- nie rozczarowałam się. Mogę nawet powiedzieć więcej- mimo, że nie przeczytałam jeszcze całej książki to już stała się jedną z moich ulubionych!
No więc tak, kupiłam książkę i już po powrocie do domu zaczęłam ją czytać i nie mogłam się oderwać- już po kilku dniach (około 2) byłam już w ponad połowie! Lektura bardzo mi się podobała, ale nie chciałam jej tak szybko przeczytać, co by się najprawdopodobniej stało w następnych dniach, więc postanowiłam zrobić sobie 2 tygodnie przerwy! Naprawdę wierzyłam, że dam radę... hahahaha, wytrzymałam około tygodnia- co i tak było świetnym wynikiem! Ostatnio niestety nie miałam za dużo czasu... nawet teraz bym ją czytała, gdyby nie konieczność zrobienia pracy na laptopie!
Co do samej treści książki ja jestem wielbicielką tego rodzaju literatury i ogólnie gatunku. Z zapartym tchem śledzę dalsze losy Mare- nastoletniej czerwonej, która musi ukrywać swoją prawdziwą tożsamość- CZERWONĄ krew udając jedną ze Srebrnych- znienawidzonych ludzi, których większość uznaje za bogów przez ich zdolności. Mare jako Mareena Tytaniusz uczy się także władąć swoimi umiejętnościami, które dla wszystkich są zaskoczeniem i wyzwaniem- zresztą tak samo jak ich właścicielka. Główna bohaterka nie raz nas zaskoczy! Mam nadzieję, że nie zdradziłam wam za dużo, bo chciałabym żebyście sami poznali świat i bohaterów, które przedstawia nam autorka.
Wiele słyszałam i czytałam, a także sama zaczęłam dostrzegać spore podobieństwo tej serii do dość popularnej serii "Rywalki", ale szczerze- nie przeszkadza mi to! Bardzo lubię książki Kiery Cass i nie przeszkadza mi pewne prawdopodobieństwo do jej serii, bo przecież nie są identyczne. Nie będę wymieniała jakie są moim zdaniem różnice między tymi książkami, ale ja czytając "Czerwoną Królową" nie czuje się jakbym już to przerabiała czytając wcześniej "Rywalki"- wręcz przeciwnie poznaje zupełnie inny świat.
Na zakończenie mogę powiedzieć, że bardzo polecam tę książkę- ja zbieram się już do kupna kolejnej części "Szklany miecz"!
Miłej lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2016 o godz 21:16 moniqqal dodał recenzję:
Siedemnastoletnia Mare Barrow przez otoczenie uważana jest za nieokrzesaną, niemoralną i przynoszącą hańbę swojej rodzinie oraz wiosce, w której mieszka, dziewczynę. Dla niej samej i dla jej rodziny wiadome jest, że jedyne w czym jest dobra to drobne kradzieże którymi się zajmuje. Ale już wkrótce ma się to zmienić, ponieważ z braku jakichkolwiek pożytecznych umiejętności Mare ma zostać wysłana na pierwszą linię frontu, na wojnę z nieprzyjacielskim sąsiadem, której nie można wygrać, skąd nie można już wrócić. Jednak Mare postanawia zrobić wszystko, żeby nie poddać się losowi, chce zmienić swoje przeznaczenie i uratować siebie, oraz najlepszego przyjaciela – Kilorna przed poborem do wojska. Cena jaką ma za to zapłacić będzie jednak wysoka. I tak jak całe jej dotychczasowe życie, jej plany nie pójdą dokładnie po jej myśli, bo Opatrzność ma już w stosunku do Mare zupełnie inne zamiary…
Nie pokochałam tej powieści od pierwszej strony. Pierwsze trzydzieści stron było dla mnie prawdziwym sprawdzianem cierpliwości. Miałam wrażenie, że historia jest jakaś niespójna, zbyt podobna do innych powieści o zbliżonej tematyce, chociażby do „Igrzysk Śmierci”. Nie mogłam w żaden sposób wgryźć się w fabułę i myślałam, że kontunuowanie czytania jej to po prostu strata czasu. Nic bardziej mylnego! Kolejne strony dowiodły, że „Czerwona Królowa” to naprawdę niezwykła i zaskakująca, pełna napięcia historia. Nie mogłam oderwać się od jej czytania. Bohaterowie okazali się nieprzeciętni, ani źli ani dobrzy, pełni odcieni szarości, których próżno szukać w innych ostatnio modnych powieściach. Mare – główna bohaterka – pomimo swojego młodego wieku – nie boi się dokonywać niewygodnych wyborów, jest świadoma kosztów, które musi ponieść (i ponosi) za każdą decyzję jaką musi podjąć. Odbywa długą i trudną drogę by odkryć samą siebie, drogę od tchórzliwej złodziejki do silnej i pewnej siebie i swojej mocy dziewczyny, która już nie boi się stanąć do nierównej walki. Najbardziej jednak podobało mi się w książce to, że niemalże do końca nie wiadomo komu można zaufać, kto jest po stronie dobra a kto jest zdrajcą. Słowa „Każdy może zdradzić każdego” pobrzmiewają aż do ostatniej strony, a napięcie narasta z każdym przeczytanym rozdziałem.
Już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po drugi tom cyklu „Czerwona Królowa” – „Szklany miecz”
Z pełną świadomością i premedytacją polecam książkę „Czerwona Królowa” Victorii Aveyard, a wisienką na torcie niech będzie dla Was wiadomość, że zdobyła ona pierwsze miejsce w plebiscycie „Książka Roku Lubimyczytać.pl” w kategorii Fantastyka, Fantasy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2016 o godz 12:05 Natalia Łucja dodał recenzję:
Czerwona królowa” to debiut Amerykanki Victorii Aveyard. Bałam się nieco sięgnąć po tą nią zaraz po premierze, gdy szum wokół niej narastał, a jej reklamy były wszędzie. Na szczęście, ta książka zasługuje na takie promowanie. Jest zaskakująco dobrze napisana, inteligentna i zapewnia sporą dawkę emocji.


Prawda się nie liczy. Liczy się to, w co wierzą ludzie.

Ludność dzieli się na posiadających paranormalne moce Srebrnych i pracujących dla nich,
zwyczajnych Czerwonych. W żyłach głównej bohaterki – Mare Barrow – płynie czerwona krew, a dziewczyna utrzymuje swoją rodzinę z tego, co uda jej się ukraść. Trwa wojna, a ona nie ma wyuczonego zawodu, więc w najbliższym czasie zostanie przymusowo zaciągnięta do wojska, tak jak jej trzej bracia przed nią. Jednak pewnego dnia w jej stronę wyciąga pomocną dłoń chłopak, którego próbowała okraść. Jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy trafia do pałacu i na skutek wielu przypadków na oczach Srebrnych ujawnia swoja zadziwiające moce. Król i królowa muszą zatuszować całe zdarzenie, dlatego zatrzymują Mare w pałacu, nadają jej nową tożsamość i każą żyć jak Srebrna.

Przede wszystkim jest to książka o świecie, w którym mało kto chciałby żyć. Nie jest bajkowo – trwa wojna, są ofiary, spiski, zdrady i zamachy stanu. Każdy może zdradzić każdego, nikomu nie można ufać. Przetrwają tylko te najsilniejsze jednostki, najbardziej zdeterminowane i gotowe na wszystko. Cały podział ludzi jest dość typowy dla dystopii, ale tu nie masz najmniejszego wyboru, na to kim jesteś. Nie odwrócisz swojego losu. Mamy jasno podzielony świat – na tych bogatych i złych oraz biednych i dobrych, ale z każdą stroną odkrywamy, że to co Mare brała za pewnik jest o wiele bardziej skomplikowane.

To co najbardziej mi się podobało to sposób wykreowania bohaterów przez panią Aveyard. Mare jest wyrazista, silna i niezależna, nie roztkliwia się nad sobą, tylko dzielnie stawia czoła kolejnych przeciwnościom losu. Nie uczy się, kradnie, ma konflikty z prawem, większość czasu spędza ze swoim przyjacielem Kilornem. Uwielbiam ich relację, są dla siebie krytyczni, jedno nie idealizuje drugiego, a i tak są w stanie skoczyć za sobą w ogień. Żałuję jednak, że autorka nie pogłębiła jednak tego wątku bardziej, właściwie mało wiemy o ich przyjaźni. Także Srebrni, których poznaje Mare są wyraźnie zarysowani i intrygujący. Na minus przemawia niestety sposób poprowadzenia akcji, ponieważ w drugiej połowie książki pędzi ona jak szalona i czasami trzeba było czytać dany fragment po raz drugi, aby zrozumieć, co się stało. Tak samo wątek Mare i książąt, który był dość przewidywalny.




Fabuła „Czerwonej królowej” na pierwszy rzut oka nie jest niczym nowym wśród książek dla młodzieży. Trochę polityki, gra o władzę, dystopia… Widzę duże podobieństwo do „Gry o tron”, „Igrzysk śmierci” czy „Rywalek”. Jednak autorka przedstawia wszystko w zupełnie nowy sposób, dynamiczny i nowatorski. Nie znajdziecie tu irytujących monologów wewnętrznych głównej bohaterki, przydługawych opisów jej wyglądu czy kolejnego miłosnego trójkąta (tu występują bardziej skomplikowane, ale błądzące gdzieś w tle figury geometryczne :)). Kandydatki na księżniczki nie są sympatycznymi panienkami z idealnymi fryzurami, ale niebezpiecznymi, świetnie wyszkolonymi wojowniczkami.


Jest to idealna książka dla wszystkich, którzy lubią odkrywać kolejne światy pogrążone w wojnie, chaosie i niesprawiedliwości. „Czerwona królowa” może być śmiało nazwana młodzieżową wersją „Gry o tron”. To książka, po której nie mogę doczekać się jej kolejnej części.


[http://withcoffeeandbooks.blogspot.nl/2015/05/czerwona-krolowa-victoria-aveyard.html]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2016 o godz 13:10 Emilia dodał recenzję:
Wyśmienita historia. Doskonale utkane intrygi, genialna kreacja postaci. Niespotykana dotąd fabuła, która ma odniesienia w teraźniejszości. Czekam na kontynuację !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2016 o godz 08:47 eWka_linka dodał recenzję:
Najpierw myslalam ze jest to cos jak awatar ostatni wladca wlatru, przez chwile kopciuszej zgrozy. Za to na koncu przyszedl mi do glowy x-men. Teraz wiem ze srebrmi sa jak w awatarze a czerwoni i nowi jak w x-menach. Przeczytalam i lekko nerwy mnie poniosly gdy sie okazalo ze bedzie kolejna czesc. Fajnie ze malo tam jest romantyzmu a wiecej walki z wlasna soba, pokazana tam przemiana Mare ze slodkiego zlodzieja- co niezbyt mi lezy- w morderczynie i manipulatorke jest super. Mam jednak nadzieje ze dziewczyna sie opamieta. Milej lektury
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-02-2016 o godz 13:14 Agnieszka Gazda dodał recenzję:
Książka ta była wspaniałą lekturą!!!
Tak naprawdę już od pierwszych stron zaczełam się w niej zakochiwać, ale to co było potem... cos niesamowitego! Autorka wspaniale wstorzyła realia życia w Norcie jak i bohaterów, którzy byli bardzo różni. Większość bohaterów tej książki była zła, co oznacza, że autorka dobrze przedstawiła życie w Norcie, pokazała jak okrutne może być życie i jak wiele płaci się za bycie I N N Y M. Świat przedstawinoy w "Czerwonej królowe" był jak najbradziej prawdziwy co naprawdę bardzo mi się podbało, ponieważ książka była odniesieniem do świata w którym my żyjemy, przynajmniej w częsci.
"Czerwoną królową" polecam każdemu kto lubi czytać o świecie w którym nie ładtwo żyć a mimo to główny bohater walczy z przeciwnościami losu. Czytając tą ksiażkę bardzo zżyłam się z boahterami jak i wydawało mi się że żyje właśnie w tej książce...
Oceniłam tą książke na 4 tylko i wyłącznie dlatego że była za krótka i czuje straszny niedosyt. Nie mogę się doczekać aż przeczytam 'Szklany miecz"!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2016 o godz 20:57 Paulal dodał recenzję:
Ta książka to taki remiks wszystkiego co już było. Autorka wzięła najlepsze "składniki" z każdej dobrze znanej nam ksiązki i wrzuciła do jednego kotła. Po pierwszym rozdziale wzięłam i rzuciłam książką o ścianę. Oliwkowa skóra, ciemne włosy, sprytna i uparta, ma młodszą siostrę która jest jej przeciwieństwem. Chyba już to kiedyś czytałam. Zresztą nie tylko o tym już kiedyś czytałam. Taaak, ciężko napisać coś całkiem "nowego" ale to już chyba przesada.
Idąc w to głębiej: akcja jest przewidywalna. Te ciągłe zdrady są przesadzone. Zdrada za zdradą, no heloł, chyba są jakieś limity?
Może by mnie ta książka tak nie zawiodła gdyby nie ta jej wielka promocja i tyle niby pozytywnych recenzji. Wszędzie tylko czerwona królowa jest super, jest ekstra, fajna, najlepsza książka ever. Nope, dla mnie nie jest.
To co się w "czerwonej królowej" udało to promocja książki. Właśnie dlatego ją kupiłam tuż po premierze. Buh, jedna z największych książkowych porażek.
Wątek miłosny jest tragicznie sztuczny.
Odradzam zakupu tej książki.
Królową książek ta książka nie jest i nie będzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
14-02-2016 o godz 19:13 Kamila Mikołajczyk dodał recenzję:
Cała recenzje możecie przeczytać tutaj: http://sinkingindreams.blogspot.com/2015/05/czerwona-krolowa-victoria-aveyard.html
Serdecznie zapraszam!

Istnieją książki, od których nie możemy się oderwać i czytamy je z zapartym tchem. Książki, które pochłaniamy w ekstremalnym tempie, niczym czekoladki Toffifee. Książki, które wbijają w fotel, ryją psyche i sprawiają, że chce się więcej, więcej i więcej... Książki, wywołujące uśmiech, dreszcze, podekscytowanie, śmiech, a także rozczarowanie, smutek, złość, ból. Książki, w których się całkowicie zatracamy, które wciągają nas, wyłączając z rzeczywistości i na długo pozostają w naszych sercach. Taką książką jest na pewno "Czerwona królowa" Victorii Aveyard.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-01-2016 o godz 20:40 Kasia13 dodał recenzję:
Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, nie ma w niej nic, do czego mogłabym się przyczepić. Bohaterowie są bardzo nieprzewidywalni i nie idzie nadążyć za ich działaniami. Raz są po jednej stronie, a za chwilę walczą po drugiej. Fabuła również gna jak rozjuszony rumak. Nie ma opcji by ktoś się zanudził podczas czytania tej lektury. Sama wręcz pochłaniałam stronę, za stroną i nawet nie zauważyłam, gdy minęło kilka godzin, a na zegarku wybiła druga w nocy. Jest to kolejna pozycja, po której mam totalny niedosyt i nie potrafię się zabrać za nic innego. Zakończenie pierwszej części rozłożyło mnie na łopatki i z niecierpliwością czekam na dalsze losy bohaterów.

Pełna recenzja na - http://geekbsf.blogspot.com/2016/01/weekend-z-ksiazka-czerwona-krolowa.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-01-2016 o godz 01:52 Natalia Adamczyk dodał recenzję:
Jeśli ktoś jest fanem Igrzysk Śmierci pokocha tę książkę tak samo jak ja. Książka ukazuje nam jak skomplikowana może być władza i jak bardzo się jej pragnie. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
20-01-2016 o godz 08:58 lullusiek dodał recenzję:
Świat składa się ze srebrnej i czerwonej krwi. Pierwsza- dystyngowana, majestatyczna, lepsza. Druga- porywcza, prosta, gorsza ale i zdolna do miłości. Srebrna rządzi, karze oraz prowadzi grę o tron. Czerwona wykonuje rozkazy oraz próbuje przetrwać.
W takim świecie przyszło żyć Mare Molly Barrow. Ta z pozoru zwyczajna Czerwona o nadzwyczajnym talencie do kradzieży odkrywa (oczywiście w przypadkowy, “porażający” sposób), że jednak słowo “zwyczajna” nie jest dla niej odpowiednim przymiotnikiem. Jest zarazem Srebrną jak i Czerwoną, rządzącą jak i służącą, choć płynie w niej czerwona krew. Przez niefortunne zdarzenie o jej tajemnicy dowiaduje się rodzina królewska. Teraz, chcąc czy nie chcąc, zostaje uwikłana w grę. Grę, która z góry nie ma przewidzianego dla niego szczęśliwego końca. Grę, w której musi zdradzić siebie, przywdziać na twarz srebrną maskę. Tak zwaną grę o tron.
“Taka jest nasza natura .(...)Niszczymy. To cecha charakterystyczna ludzkiego rodzaju. Niezależnie od koloru krwi, zawsze upadamy.”
Victoria Aveyard stworzyła opartą na znanym nam schematach powieść o zabójczym tempie akcji, nagłych zwrotach, z pełnowymiarowymi postaciami.
Jak najbardziej polecam.
http://wyznaniaksiazkofila.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-01-2016 o godz 13:25 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
„ Powstańmy! Czerwoni niczym świt”
Książka, którą pewnie czytali niektórzy z Was. Znana prawie na całym świecie, słynąca z historii, która zawarta w niej jest raz smutna, raz pełna niedorzecznych faktów, a nawet na krótko miłości i szczęścia.
Nastoletnia Mare jest narratorem swojej opowieści i życia. Sama dyktuje sobie obowiązki i sama rządzi się swoimi prawami. Jest po prostu niezależna. W jej świecie pełnym oszustwa, nędzy i rozpaczy nie istnieje nic co można by uznać za szczęście. Mare należy do tak zwanej grupy Czerwonych. Jest to pokolenie, a raczej ludzie niższej w hierarchii, służący, niewolnicy, którymi arystokracja, zwana Srebrnymi, wysługuje się. Czerwoni są ubodzy, mieszkają w domach, a nawet ruderach u schyłku zapadnięcia. Pracują ciężko od rana do nocy, aby zarobić nie tylko na siebie, ale i na resztę rodziny. Wyróżniają ich brak jakichkolwiek nadprzyrodzonych zdolności, czerwona krew i zwykła karnacja. Można powiedzieć - zwykli pożeracze chleba. Jednak w świecie władzy panują jeszcze Srebrni. Nadprzyrodzone zdolności mentalne nie tylko wyróżnią ich z prostackiego tłumu, są lepiej wychowani ,wyuczeni i po prostu bardziej bogaci. Największym dla nich zaszczytem jest mieć srebrzystą skórę i tego samego koloru krew. Jednak oni nie sprawują władzy absolutnej. Wyżej od nich stoi jeszcze rodzina królewska mająca w dłoni każdego obywatela ich kraju. Tymczasem w małej wiosce położnej obok rzeki odbywają się pobory do wojska. Czerwoni niezależnie czy to dziewczyna, czy chłopak po uzyskaniu wieku dorosłości maja zaciągnąć się do wojska pod karą śmierci. Nasza jeszcze niepełnoletnia Mare nie ma pracy, nie chodzi do szkoły jednak robi coś niegodnego jej osoby. Próbując uratować siebie i przyjaciela od rychłej śmierci szuka jakiejkolwiek pomocy w ucieczce z miasta. Prawnego razu wpada na mężczyznę, bardzo przystojnego młodzieńca, który zdaje się od razu ją lubić. Następnego dnia do domu dziewczyny przychodzą straże królewscy i zabierają Mare do pałacu. Z czasem dziwny nieznajomy okazuje się nie tym za kogo się wcześniej podawał, a sama Mare nie jest również osobą za którą mieszkając w wiosce się podawała. Tak naprawdę to sama nie wie kim jest.
Książka bardzo emocjonująco napisana. Przeczytać można ją w dosłownie dwa dni. Wynikające z tekstu tajemnice nie rozwiązują się, lecz zadają jeszcze więcej pytań niż było do tej pory. Świat intrygi i kłamstwa, w który wciągnięta jest główna bohaterka wcale jej w tym nie pomaga. Wkrótce pozna, że w rodzinie królewskiej nie jest tak różowa jak się podaje. Ludzie mający zdolności fizyczne i psychiczne na miarę dzisiejszych super bohaterów.
Czy naprawdę jesteście gotowi na podróż w czasie do tyłu i poznanie historii Czerwonej, która zamieszkuje królewski pałac?
Z tego co się wcześniej dowiedziałam jest to dopiero pierwsza część trylogii o Czerwonej królowej i jej dziedzictwem nikomu nieznanym. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że pewien duet stworzył do tej właśnie książki piosenkę, co wiąże się również z teledyskiem.
Bardzo gorąco zachęcam do zobaczenia i przesłuchania piosenki, jak i również wcześniej do przeczytania książki.
Ocena:10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-01-2016 o godz 21:14 Gryzeldunia dodał recenzję:
Właśnie skończyłam czytać :) Książka bardzo podobała mi się, autorka użyła łatwego języka, nie było nudnych wątków tylko cały czas akcja. Już w pierwszym rozdziale rozbudziła moją ciekawość przez co nie mogłam oderwać oczu od książki :) Bardzo ciekawie wykreowani bohaterowie, których polubiłam od razu :) Z niecierpliwością czekam na następny tom :) Pozdrawiam i polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-12-2015 o godz 19:28 Idalia dodał recenzję:
Czerwona królowa to debiut tej autorki i właśnie tego się obawiałam. Debiuty dzielą się na dwie grupy. Albo są najcudowniejszymi książkami jakie kiedykolwiek spotkaliśmy, albo są totalnymi gniotami. Nie ma niczego pomiędzy. Chyba, że jest, a ja o tym nie wiem.

Książka opowiada o Mare, która żyje w świecie, w którym ludzie są dzieleni na kolor krwi. Czerwona, zwykła to ubodzy ludzie, a srebrna i lśniąca, to arystokracja. Pewnego dnia dziewczyna trafia na królewski dwór. To całe wydarzenie zmienia jej życie diametralnie.



Standardowo, postaci. Słyszałam, że dla niektórych Mare była mega wkurzająca (żeby nie powiedzieć gorzej), ale dla mnie była całkiem okej, tylko czasem irytowała, Maven, zostawmy to bez komentarza. Złamał mi serce, chociaż nadal go lubię. Cal nie przypadł mi do gustu, nawet pod koniec. Nie, Maven nadal ma swoje miejsce w mym sercu. Żaden Cal. Rodzina i przyjaciel bohaterki też byli całkiem przyjemni. Kilorn był fajny, bardzo go polubiłam. Ale Julian! Julian to chyba moja ulubiona postać w całej książce, no cudowny. Nie licząc końca, kiedy mnie trochę irytował. Myślę, że najlepiej wykreowana była matka Mavena, Elara. Te jej intrygi i kłamstwa. No po prostu miód na serce, że ktoś tak dobrze potrafi wykreować postać.

Co było w historii nowe? Supermoce, dzięki którym ludzie stawali się trochę jak superbohaterzy. Nie muszę wspominać, że moce posiadali tylko przedstawiciele srebrnej rasy. Nowe było też dzielenie srebnokrwistych na domy. Domy były podporządkowywane ich specjalizacjach. Chętnie dowiedziałabym się więcej o tych mocach, a zwłaszcza o podzieleniu na domy. Mam nadzieję, że autorka w kolejnych tomach bardziej rozwinie historii państwa zamieszkałego przez Mare, Norty, bo dla mnie było tego trochę za mało.

Opinie o Czerwonej królowej są podzielone. Jedni ją kochają, inni nienawidzą. Ja nie jestem ani, tu, ani tu. Dla mnie książka była całkiem interesująca i (czego obawiałam się najbardziej, że będzie przewidywalna) nieprzewidywalna.

Cała recenzja na: http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-12-2015 o godz 06:44 Agnieszka dodał recenzję:
Dobrze że was mam......... Nic dodać, nic ująć, szybka wysyłka, super prezent, a książka super, czytam kolejny raz ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-10-2015 o godz 13:43 Jane Warner dodał recenzję:
„Czerwona Królowa” już od jakiegoś miesiąca górowała na mojej liście książek do przeczytania. Może dlatego, że było o niej tak głośno (dosłownie), może przez to, że poleca ją wiele osób. Jednak z powodu braku czasu i presji lektur zostawała przekładana na niższe pozycje. Udało mi się po nią sięgnąć ze względu na Dyskusyjny Klub Książki, do którego należę, ponieważ „Czerwona Królowa” miała zostać omawiana na następnym spotkaniu, co mnie bardzo ucieszyło, bo w końcu miałam okazje ją przeczytać! Nie żałuję, ponieważ ta powieść zawładnęła moim sercem i już nie mogę się doczekać następnego tomu, który ma się ukazać w lutym 2016 ☺. Mam nadzieję, że będzie równie wspaniały.

Z Vicotrią Aveyard spotkałam się po raz pierwszy. Jej styl pisania bardzo przypadł mi do gustu. Pisze prosto i przejrzyście. W sam raz dla mnie!

„Czerwona Królowa” to dystopijna wizja świata w czasach nowej ery. „Ten świat jest równie piękny, co niebezpieczny”. Powieść ta opowiada o losach Mare – głównej bohaterki, która urodziła się jako czerwona w świecie, gdzie priorytetem jest tylko kolor krwi. Szlachta (srebrni) i chłopi (czerwoni). Podział niczym w średniowieczu, nie sądzicie? Rodzina królewska oraz szlachetne domy żyją pod dostatkiem. Nie brakuje im niczego, mają władze, jedzenie, pałace. Do tego w wyniku modyfikacji biologicznej są obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami. Jedni umieją czytać w myślach, a jedni władać wodą. Jak dla mnie bardzo niesprawiedliwe. Nie dość, że tyrani, to jeszcze nie do pokonania?

Mare, jej rodzina i cały lud czerwonych muszą żyć w biedzie, służyć srebrnym oraz walczyć za nich w wojnie, którą prowadzą między sobą już 10 lat. Czerwoni nie posiadający żadnych mocy, ponoszą na niej pewną śmierć. Kiedy do poboru, do wojska posyłają trzech braci Mare, dziewczyna zaczyna używać swojego sprytu i przebiegłości do okradania ludzi, by choć trochę materialnie pomóc swojej rodzinie. Do czasu kiedy okrada niewłaściwą osobę…

W między czasie wybucha rewolucja „Szkarłatnej Gwardii”, którzy sprzeciwiają się tyranii srebrnych. Akcja książki toczy się szybko jest wartka, nie przynudza. Tutaj ogromny plus, ponieważ nienawidzę książek, przy których omijam kartki, bo są tak bardzo nudne.

Fabuła według mnie ciekawa, ale mało oryginalna. W ubiegłych latach co chwilę spotkamy się z takim schematem: Młoda dziewczyna przeciwko rewolucji z ukochanym chłopakiem u boku itp. Mimo, że tak jest jak dla mnie książka na plus, ponieważ nigdy chyba nie znudzą mi się takie tematy. Uwielbiam czytać dystopię przeplataną z rewolucjami, a do tego nie zabrakło mojego ulubionego wątku miłosnego! (Jane taka romantyczka haha) Od czasu „Igrzysk Śmierci” oraz „Niezgodnej” w moje ręce nie trafiła tak dobra książka, która wciągnęłaby mnie od razu. Zachęcam do przeczytanie tej książki każdego młodego, a może i dorosłego?

www.dziewczynamiedzyregalami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
05-10-2015 o godz 09:40 elli dodał recenzję:
Książka ,,Czerwona Królowa " jest bardzo ciekawą w ew bym sensie silną opowieścią o młodej dziewczynie która próbuje przeciwstawić się tam temu światu lecz oszukana przez młodszego księcia nie wie komu wierzyć.sama z utęsknieniem czekam na kontynuację tej książki i jestem bardzo ciekawa jak to się skończy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2015 o godz 19:13 tygrysica dodał recenzję:
Oczarowała mnie okładka. Coraz częściej zauważam u siebie, że moje oko przyciągają książki o prostej okładce. Czy wy też odnosicie wrażenie, że ostatnio, czym bardziej „uboga” okładka tym lepsza zawartość? Bo ja owszem. Zdecydowanie staję się ich fanem.

Okładka „czerwonej królowej” jest piękna, prosta, a kiedy na nią patrzę czuje wyjątkowość książki. Korona ociekająca krwią wydaje się przekazywać całą historię zarazem nie zdradzając kompletnie nic.

Zakochacie się.

„Czerwona królowa” opowiada historię dziewczyny z najniższej pozycji społecznej, jaka tylko istnieje. Mare, zwykła złodziejka przez całe swoje młode życie rozczarowuje wszystkich. Ciągle porównywana ze swoją młodszą, idealną siostrą i mimo, że kocha ją bardzo gdzieś w głębi duszy odczuwa żal, który odbiera jej motywację do stania się lepszą. Nie tylko to jest powodem, dla którego Mare kradnie. Stała się złodziejem, ponieważ świat, w którym żyje jest okrutny. Wszystko przez podział społeczności. Na srebrnych i czerwonych. Wszystko za sprawą krwi oraz tajemniczych umiejętności.

Jednak los młodej dziewczyny odmienia się. Nawet dziewczyna z czerwonych, która jest nikim może stać się wyjątkowa.

Czytając tą opowieść nasuwała mi się myśl, że autorka inspirowała się igrzyskami śmierci. Spór między ludźmi z różnych sfer. Podział na lepszych i gorszych. Walka. Już miałam odkładać książkę na półkę i powiedzieć sobie „zostaw to dziewczyno nie będziesz znowu czytać podobnej historii”. Popełniłabym ogromny błąd. Podobieństwa te widoczne są tylko na początku. Czym dalej zabrniemy czytając tym bardziej odkrywamy historię inną niż wszystkie.

„Czerwona królowa” daje nam jedno bardzo ważne przesłanie „każdy może zdradzić każdego”. Pokazuje nam, że nie powinniśmy ufać ślepo ludziom. Powinniśmy słuchać swoich instynktów i głosu serca. Tak często lekceważonych. Czasem zaufanie sobie jest najlepszym wyjściem. Takie powinny być właśnie książki. Nie tylko zapewniać rozrywkę, ale również dające nam coś, co zostanie z nami na zawszę. Jakąś wartościową lekcję. Coś, co w zasadzie wie każdy z nas, ale tak często o tym zapominamy ufając tym, którym nie powinniśmy.

Powieść ta jest ekscytująca. Wciągnie was już od pierwszych rozdziałów. Jest pełna nieprzerwanej akcji. Autorka nie pozwala nam ani na chwilę odetchnąć. Ciągle trzyma nas w napięciu. Jesteśmy pełni oczekiwania. Kiedy sama byłam już na ostatnich kartkach niesamowicie żałowałam, że nie ma już drugiego tomu i będzie musiała czekać. Historia zakończyła się w sposób, który każe trwać nam z wyczekiwaniem, co będzie dalej. Nie chciałam rozstawać się z Mare, Calem, szkarłatną gwardią.

Nie byłabym z wami do końca szczerze, jeśli nie wspomniałabym, że czasami liczyłam na trochę inne zakończenie. Sądziłam, że „romans” między Calem, a Mare rozwinie się inaczej. Szybciej. Sama nie wiem. Jednak teraz, kiedy ochłonęłam. Parę dni po skończeniu tej lektury cieszę się, że zakończenie jest, jakie jest. Bardziej będę wyczekiwać tego, co będzie dalej.

Polecam wam również przesłuchać piosenkę Peter and Jacob - The Red Queen inspirowaną właśnie “Czerwoną królową”.

Podsumowując, jeśli miałabym dostać „Czerwoną królową” byłby to jeden z lepszych prezentów, jakie mogłabym sobie wymarzyć. Idealna na wakacyjne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-07-2015 o godz 19:13 Natalia Trawińska dodał recenzję:
Muszę przyznać, że trafiłam na tą książkę całkiem przypadkiem. Na początku trochę się zniechęciłam, ponieważ dowiedziałam się, że jest to literatura młodzieżowa (niestety z takiej wyrosłam już kilka lat temu). Mimo wszystko postanowiłam przeczytać i nie żałuję. Dzięki autorce znowu poczułam się jakbym miała 14 lat i (wtedy) czytała Harrego Pottera. Książka napisana całkiem zgrabny językiem, ale nie za prostym. Akcja zaczyna się dziać już dość szybko, bo praktycznie na samym początku. Nie ma zbędnych za długich opisów, ale jest ich taka odpowiednia ilość, że spokojnie można wyobrazić sobie świat Czerwonych i Srebrnych nie tracąc przy tym wątku. Nie będę zagłębiała się tutaj w opis wydarzeń, bo nie o to chodzi i nie chciałabym komuś zdradzić wydarzeń, ani przyjemności czytania.
Z tego względu, że jestem kobietą podobało mi się to, że książka jest pisana z perspektywy kobiety i to Ona jest głównym bohaterem. Ale oczywiście są też mężczyźni, którzy dają do myślenia:)
Podsumowując polecam każdemu kto szuka czegoś w stylu Harrego Pottera wymieszanego z Igrzyskami Śmierci. Każdemu kto chce się choć na chwilę oderwać od rzeczywistości i przenieść w zupełnie inny świat, może niekoniecznie lepszy niż ten nasz.
Nie mogę się już doczekać kontynuacji;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2015 o godz 13:51 Magdalena Zawadzka dodał recenzję:
Świat, w którym nie istniałby podział na klasy jest jedynie utopijny marzeniem. Tam gdzie istnieje chociażby prymitywny zaczątek społeczeństwa, tam istnieje podział na „rządzących” i „rządzonych”. Nie inaczej jest w Norcie, państwie podzielonym na Srebrnych i Czerwonych, uwikłanym w prawie stuletnią wojnę.

Srebrni stanowią elitę ludzkości, obdarzoną mocami upodabniającymi ich do bogów. Zimnych i wyniosłych, o krwi w kolorze szlachetnego metalu, od wieków dzierżących władzę i przekonanych o własnej niezłomnej potędze.

Czerwoni to zwykli ludzie, których na los podobny do niewolników skazała krew. Nie mają żadnych nadludzkich mocy, a ich los rozdarty jest pomiędzy ciężką pracą na rzecz Srebrnych, a toczącą się wojną. Jeśli do dnia 18 urodzin nie znajdą pracy, czeka ich przymusowy pobór do wojska.

Mare Molly Barrow odlicza dni do swojego poboru. Nie była pilną uczennicą, nie znalazła pracy, a każda rzecz, którą przynosi do domu pochodzi z kradzieży. Drzemie w niej jednak moc, której ona sama nie potrafi wytłumaczyć. Moc, która może zburzyć istniejący porządek rzeczy i wyzwolić uciemiężony lud.

Dzieło Victorii Aveyard to jeden z tych tomów, który przeczy słynnemu powiedzeniu „nie oceniaj książki po okładce”. Przyciąga wzrok i urzeka swoją prostotą, a jednocześnie nie jest całkowicie oderwana od treści książki. Autorom okładki należy się głęboki ukłon, to dzięki nim wiele osób wyłowi te książę z odmętów półek w księgarni i postanowi wziąć ją do ręki.

A warto się skusić, bo opowieść, którą proponuje nam autorka jest warta uwagi. Aveyard łączy ze sobą dwa z pozoru odległe światy. Z jednej strony ma się wrażenie, jakby zostało się przeniesionym w bajkowy świat średniowiecznej księżniczki. Świat ten jednak jest pod nieustanną obserwacją szumiących kamer. Nadludzkie moce, rodem z powieści o magach, przeciwstawiono karabinom Szkarłatnej Gwardii. Po zaledwie paru zdaniach czytelnik znajduje się w świecie, w którym nie ma miejsca na zaufanie – tu każdy może zdradzić każdego. Nie sposób oderwać się od powieści, póki nie pozna się całej historii. A przewracając ostatnią kartkę, nie można się doczekać dalszych losów bohaterki.

recenzja dostępna również na https://mycupofblacktea.wordpress.com/2015/07/27/czerwona-krolowa-victoria-aveyard/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2015 o godz 18:43 Wiktoria Galińska dodał recenzję:
Ta książka mocno mnie zaintrygowała. Myślałam, że będzie to kolejna nudna książka o przewidywalnej fabule. Jednak, gdy zaczęłam ją czytać nie mogłam się oderwać. Z każdy wątkiem coraz bardziej się w nią zagłębiałam. Przy czytaniu tej książki nawet przez chwilę nie doskwierała mi nuda. Zakończenie czytałam co najmniej 10 razy, gdyż naprawdę nie przewidywałam takiego zakończenia. Odrobinę się na nim zawiodłam, ale przecież nie zawsze wszystko w książce dzieje się po naszej myśli. Z niecierpliwością czekam na kontynuacje i jestem pewna, że będzie tak samo dobra jak niniejsza część, jak nawet nie lepsza. Mam nadzieję, że autorka rozwinie miłosny wątek bohaterki. 10000000% polecam! Na pewno się nie zawiedziecie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-06-2015 o godz 11:58 Natalia Łucja dodał recenzję:
Ludność dzieli się na posiadających paranormalne moce Srebrnych i pracujących dla nich,
zwyczajnych Czerwonych. W żyłach głównej bohaterki – Mare Barrow – płynie czerwona krew, a dziewczyna utrzymuje swoją rodzinę z tego, co uda jej się ukraść. Trwa wojna, a ona nie ma wyuczonego zawodu, więc w najbliższym czasie zostanie przymusowo zaciągnięta do wojska, tak jak jej trzej bracia przed nią. Jednak pewnego dnia w jej stronę wyciąga pomocną dłoń chłopak, którego próbowała okraść. Jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy trafia do pałacu i na skutek wielu przypadków na oczach Srebrnych ujawnia swoja zadziwiające moce. Król i królowa muszą zatuszować całe zdarzenie, dlatego zatrzymują Mare w pałacu, nadają jej nową tożsamość i każą żyć jak Srebrna.

Przede wszystkim jest to książka o świecie, w którym mało kto chciałby żyć. Nie jest bajkowo – trwa wojna, są ofiary, spiski, zdrady i zamachy stanu. Każdy może zdradzić każdego, nikomu nie można ufać. Przetrwają tylko te najsilniejsze jednostki, najbardziej zdeterminowane i gotowe na wszystko. Cały podział ludzi jest dość typowy dla dystopii, ale tu nie masz najmniejszego wyboru, na to kim jesteś. Nie odwrócisz swojego losu. Mamy jasno podzielony świat – na tych bogatych i złych oraz biednych i dobrych, ale z każdą stroną odkrywamy, że to co Mare brała za pewnik jest o wiele bardziej skomplikowane.

To co najbardziej mi się podobało to sposób wykreowania bohaterów przez panią Aveyard. Mare jest wyrazista, silna i niezależna, nie roztkliwia się nad sobą, tylko dzielnie stawia czoła kolejnych przeciwnościom losu. Nie uczy się, kradnie, ma konflikty z prawem, większość czasu spędza ze swoim przyjacielem Kilornem. Uwielbiam ich relację, są dla siebie krytyczni, jedno nie idealizuje drugiego, a i tak są w stanie skoczyć za sobą w ogień. Żałuję jednak, że autorka nie pogłębiła jednak tego wątku bardziej, właściwie mało wiemy o ich przyjaźni. Także Srebrni, których poznaje Mare są wyraźnie zarysowani i intrygujący. Na minus przemawia niestety sposób poprowadzenia akcji, ponieważ w drugiej połowie książki pędzi ona jak szalona i czasami trzeba było czytać dany fragment po raz drugi, aby zrozumieć, co się stało. Tak samo wątek Mare i książąt, który był dość przewidywalny.


Fabuła „Czerwonej królowej” na pierwszy rzut oka nie jest niczym nowym wśród książek dla młodzieży. Trochę polityki, gra o władzę, dystopia… Widzę duże podobieństwo do „Gry o tron”, „Igrzysk śmierci” czy „Rywalek”. Jednak autorka przedstawia wszystko w zupełnie nowy sposób, dynamiczny i nowatorski. Nie znajdziecie tu irytujących monologów wewnętrznych głównej bohaterki, przydługawych opisów jej wyglądu czy kolejnego miłosnego trójkąta (tu występują bardziej skomplikowane, ale błądzące gdzieś w tle figury geometryczne :)). Kandydatki na księżniczki nie są sympatycznymi panienkami z idealnymi fryzurami, ale niebezpiecznymi, świetnie wyszkolonymi wojowniczkami.

Jest to idealna książka dla wszystkich, którzy lubią odkrywać kolejne światy pogrążone w wojnie, chaosie i niesprawiedliwości. „Czerwona królowa” może być śmiało nazwana młodzieżową wersją „Gry o tron”. To książka, po której nie mogę doczekać się jej kolejnej części.

Natalia Łucja z withcoffeeandbooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
22-06-2015 o godz 18:20 Agata dodał recenzję:
Kolejna książka o dystopii.Niby nic nowego a jednak...
Prawdopodobnie nie kupiłabym czerwonej królowej w najbliższym czasie,jednak reklama jaka zapewniło jej wydawnictwo zrobiła swoje.
Odniosłam wrażenie,że w książce można znalezć wiele podobieństw do książek takich jak "Rywalki" , "Mroczne Umysły" i "Niezgodna".Cóż,z jednej strony nie jest to zbyt dobrą wiadomością dla książki trochę mi to przeszkadza,brak oryginalności pisarza.Ale z drugiej strony ciężko wymyślić coś nowego...No mimo tego małego minusa książka bardzo mi się spodobała.Trochę cięzko mi się ją czytało,ale może mam takie wrażenie przez brak czasu?No ogólnie najbardziej podobał mi się koniec.W ogóle nie spodziewałam się takiego obrotu spraw!Na pewno czekam na kolejne części które mam nadzieje wyjdą już niedługo :) Polecam "Czerwoną królową".Aaaaaaa no i cudowne podziękowania Victorii Aveyard (tak wiem głupie,ale jakoś mnie urzekły)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2015 o godz 22:47 julka97 dodał recenzję:
czekałam na tą premiere dość długo..nie okazała sie niestety az tak dobra jak oczekiwalam, pierwsze 100 stron wolno sie czytalo, na szczescie pózniej akcja nabiera tempa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-04-2015 o godz 19:29 shatterme55.blogspot.com dodał recenzję:
"Dawno temu tata nazwał nas mrówkami, czerwonymi mrówkami prażącymi się w srebrnym słońcu. Niszczy nas potęga innych, przegrywamy walkę o nasze prawa, ponieważ nie jesteśmy nadzwyczajni."

ZDRADZISZ INNYCH BY PRZETRWAĆ?


Wyobraź sobie, że żyjesz w świecie, gdzie najważniejsze znaczenie ma kolor krwi. Jeśli jej barwa jest srebrna- brawo! Jest to rodzaj wyróżnienia, przywileju i powodu do dumy. Zaliczasz się do grona arystokratów, półbogów z nadprzyrodzonymi mocami. Istnieje również kolor czerwony- posiada je pospólstwo, zwykli ludzie, tacy jak my, robotnicy wykorzystywani do pracy, by srebrni mogli dalej żyć po królewsku. To nie wszystko! Każdy czerwony bez pracy po ukończeniu 18 lat przymusem zostaje wysyłany na wojnę toczoną od niemal stu lat. Taki los ma spotkać Mare Molly Barrow. Nie jest zbytnio inteligentna, nie ma pracy, a jej jedynym zajęciem jest kradzież, by zapewnić byt swojej rodzinie i pomoc przyjacielowi.

Wszystko zmienia się gdy spotyka tajemniczego Cala. Nieoczekiwanie dostaje pracę w pałacu królewskim, a wraz z tym nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży. Okazuje się, że w pierwszym dniu pracy ma kelnerować przy poborach na wybrankę dla księcia- przyszłą królową. Nie są to zwykłe wybory, kandydatki prezentują swoje zaskakujące umiejętności . Podczas pokazów Mare odkrywa drzemiącą w sobie moc, która zmienia wszystko. Od teraz musi wybrać- żyć w kłamstwie czy umrzeć.

"W szkole uczyliśmy się o świecie, który istniał przed naszym światem, o aniołach i bogach mieszkających w niebie i sprawujących na ziemi mądre rządy łagodną ręką.Niektórzy twierdzą,że to zwykłe bajania, ale ja im nie wierzę. Bogowie nadal nami rządzą. Przybyli z gwiazd. I nie są już łagodni."

Po tak licznych "ochach" i "achach" spodziewałam się o wiele więcej. Książka bywała momentami przewidywalna, wiedziałam już co się stanie, nim to się wydarzyło. Jednocześnie plusuje u mnie, bo jest dystopią. Muszę, być okropna kochając książki mówiące o brzydkim świecie.




Jeżeli po tej lekturze oczekujecie stron przepełnionych romansami, możecie od razu spisać wszystko na straty, tego nie dostaniecie tutaj. Owszem, przewija się wątek "trójkąta", lecz nie jest tu on kluczowy, jest czymś na uboczu, ledwo zauważalnym. Koniec końców będzie i tak niczym. Jak widać nie jest to zwykła młodzieżówka, bo nie ocieka przez pół toczonej akcji dildonicznymi rozmyślaniami bohaterki na temat kogo ma kochać i to jest bardzo okej.


"Powstaniemy! Czerwoni niczym świt!"

Głównym wątkiem jest tu Szkarłatna Gwardia, która ma na celu zniszczenie potęgi Srebrnych. Książka powiada również o patriotyzmie, woli walki mimo wszystko, dla dobra naszych dzieci, przyjaciół, rodziny, Ojczyzny. Dla dobra przyszłości.

"Każdy może zdradzić każdego."
Victoria Aveyard pokazuje nam jak zgubne może być zaufanie darzone drugiemu człowiekowi. Nie zawsze ci, którzy są nam bliscy, starają się nam pomóc, robią to naprawdę. Prawda może okazać się kłamstwem, a przyjaciele- wrogami.To mogą być tylko pozory, a pozory niekiedy mylą.
Sama się zagubiłam i zaczynałam lubić nie tego bohatera co trzeba. Cóż... błędy się zdarzają.

"Tylko o to cały czas chodziło. O zazdrość. Rywalizację. O to, żeby cień pokonał płomień."
Nie wiem co mam dokładnie o niej sądzić. Większość treści była dla mnie przewidywalna, schematyczna i po prostu istniejąca, nic więcej. Jednak koniec książki był zaskakujący i ciekawy.(*SPOJLER*okej, może same ostatnie strony nie, bo domyśliłam się, że większość żyje i przeżyła. Mam tu na myśli również Shade'a*SPOJLER*) Gdyby nie to, książka wypadłaby u mnie dość blado. Jednocześnie warto ją przeczytać dla samego końca. Bardzo mądre z mojej strony. Nie jest to pozycja, którą musicie już teraz, w tym konkretnym momencie zacząć czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2015 o godz 22:05 Książkocholiczka dodał recenzję:
Zastanawiacie się jak to jest mieć jakieś supermoce? Jak to jest jednym ruchem ręki podnieść samochud, albo czytać komuś w myślach? Trzymać ogień w nagich rękach?W komiksowych światach, osoby obdarzone niezwykłymi zdolnościami są wychwalani, i uznaje się ich za bohaterów (wyjątek x-men których w większości ludzie nie cierpią) W świecie wykreowanym przez Victorię Aveyard, osoby obdarzone takimi zdolnościam rządzą twardą ręką. Są jak bogowie.

"W szkole uczyliśmy się o świecie, który istniał przed naszym światem, o aniołach i bogach mieszkających w niebie i sprawujących na ziemi mądre rządy łagodną ręką.Niektórzy twierdzą,że to zwykłe bajania, ale ja im nie wierzę.
Bogowie nadal nami rządzą. Przybyli z gwiazd. I nie są już łagodni."

(...)


Jeśli chodzi o moją ocenę, to w niektórych moment, jak wcześniej wspominałam Mare mnie irytowała, a wiele postaci postępowało lekkomyślnie a to coś czego nienawidzę u książkowych bohaterów. Również jak dla mnie pod koniec działo się zbyt wiele a akcja toczyła się zbyt szybko i czułam się naprawdę przytłoczona, nie mówiąc o tym jak pewne postaci "wbijają" nam nóż w plecy. Niektóre opisy były według mnie niepotrzebne. Co do oceny wacham się między sześć, a siedem na dziesięć uśmiechów Kota z Cheshire, jednak rozumiem, że to był debiut literacki i pewne rzeczy mogą być niedopracowane. Debiutancką powieść Victorii Aveyard uważam jednak za dobry debiut. Historię pokochało wiele osób, a ja zanim już ustalę ocenę, będę chciała rzucić na to okiem jako na całą trylogię, ponieważ Victoria piszę obecnie drugi tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2015 o godz 15:16 Monika Kwiatkowska dodał recenzję:
Rzadko zdarza mi się wybierać książki, które akurat są na "topie", wydają mi się wtedy takie oklepane. Jednak postanowiłam zrobić wyjątek dla "Czerwonej Królowej" ponieważ na jej premierę czekałam już od jakiegoś czasu.
Już od pierwszej strony zatraciłam się w świecie pełnym czerwieni, srebra. Główna bohaterka nie irytuje, jak to w wielu książkach tego typu niestety bywa, postacie poboczne są interesujące. Do samego końca trzymała w napięciu, a gdy okazało się że to ostatnia strona to miałam ochotę zacząć od razu czytać od nowa.
Książka jest lekka w czytaniu ale pokazuje wiele wartości życiowych. Rodzina, przyjaźń, oddanie. Pojawia się zdrada i nienawiść. Opisy choć czasem długie, są równie wciągające.
Zdecydowanie polecam na wiosenny wieczór. Osobiście czekam na dalsze części.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-04-2015 o godz 19:03 Mrs.Herondale dodał recenzję:
Na tę książkę byłam bardzo pozytywnie nastawiona, wieloma akcjami marketingowymi i licznymi recenzjami po prostu wychwalającymi ją pod samo niebo, fabuła również wydała mi się ciekawa. Pierwsze rozdziały książki tłumaczyłam sobie "na początku zawsze jest nudno, musi się rozkręcić" ( z drugiej strony 100 stron to już przesada) no i doczekałam się. Coś ciekawego zaczęło się dziać, ale co dalej? Po aferze na skutek której Mare znalazła się w pałacu może jeszcze jedna sena była interesująca, a reszta? Zaczynając od tego, że ta książka to po prostu zmiksowanie innych dobrych i naprawdę ciekawych pozycji, (ten miks naprawdę nie wyszedł pani Aveyard). Warto też wspomnieć, że rozwiązanie jest naprawdę banalne i przewidywalne. Jeśli chcecie rozwiązać "Czerwoną Królową" przypatrzcie się dobrze postawom bohaterów i zadajcie pytanie " po co", zauważycie,że ta książka jest po prostu banalna, nudna przez to, że jest po prostu zmiksowaniem starych schematów :dziewczyna poszkodowana przez los, ale silna, niezależna i bezszczelna, twarz rewolucji. Jakby tego było mało to mamy podział społeczeństwa tylko ze względu na to kim są, to znaczy jaki mają kolor krwi w tym wypadku, bez szansy na poprawę życia, ale oto jest nasza niezwykła heroina, Mare której się udało! Jest nadzieją dla "czerwonych mrówek", o sytuacji miłosnej nie będę wspominać bo to również element (niestety) poniżej wszelkiej krytyki. Mimo, że były elementy które mi się podobały (choć było ich niewiele) bardzo się cieszyłam, kiedy książka się po prostu skończyła. Reasumując, książka moim zdaniem nie jest godna polecenia, bo chociaż miała potencjał został zlikwidowany baardzo skutecznie przez autorkę. Zdecydowanie odradzam jej zakup,jest dużo NAPRAWDĘ dobrych książek np. "Szklany Tron" Sary J. Maas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2015 o godz 18:29 marzenka dodał recenzję:
Pierwsze rozdziały książki, prawie sprawily, że ja zostawiła, ale przebrnełam i nie żałuje.
Na początku fabuła bardzo zaczeła przypominać mi serie książek "Rywalki" - mamy kaste panów i kaste ludzi biednych, mamly dziewczyne, zbuntowana i silna, chłopaka - dziecieca miłosc, oraz przypadek ktory sprawia, ze biedna dziewczyna wchodzi w struktury arystokracji i stara sie tam czegos waznego dokonac, zakochuje sie, walczy, buntuje, zdradza i jest zdradzana. To wszystko wydawalo mi sie na poczatku zbyt podbone, ale ostatnie rozdzialy dały akcji takiego kopa energii, wywróciły wszysko do góry nogami, ze teraz nie moge doczekac sie kolejnej czesci
Ksiazka owszem z literatury młodziezowej ale takze dla kazdego, kto lubi fantasy, akcje, wyrazistych bohaterow i lubi trzymac kciuki za dobry koniec.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2015 o godz 13:05 Zuz (Recenzjum) dodał recenzję:
Nieokrzesana buntowniczka Mare Barrow żyje w okrutnym świecie, który dzieli ludzi na tych lepszych - Srebrnych, oraz gorszych - Czerwonych. Niespodziewanie dziewczyna trafia na dwór królewski, gdzie okazuje się, że jest połączeniem czegoś niemożliwego. Jest zarówno Czerwoną jak i Srebrną.

"Tak jest urządzony ten świat. Czerwoni służą, Czerwoni pracują, Czerwoni walczą.
Do tego się nadają. Do tego są stworzeni."

Od tego momentu jej życie ulega całkowitej zmianie. Musi przywdziać maskę kogoś, kim nie jest, a jednocześnie nie zatracić siebie pośród królewskiego przepychu. Jej pojawienie się jest niezwykłą okazją do osiągnięcia wielu, do tej pory nieosiągalnych, celów nie tylko przez władców państwa, ale także ich przeciwników.


"Czerwoną Królową" miałam okazję czytać jeszcze na długo przed premierą, jednak dość sporo czasu zabrało mi zebranie myśli i stwierdzenie co tak naprawdę o niej sądzę. Moją opinią próbowały zachwiać liczne akcje marketingowe promujące tę powieść i ogólne budowanie mega pozytywnego wizerunku tej książki. Jednak nie było to w stanie zmienić odczuć, które towarzyszyły mi w trakcie lektury, a tym bardziej tych po, bo to właśnie one kształtują większość mojej opinii o danej pozycji.

Zastanawiam się skąd tyle tak pozytywnych opinii, wychwalania pod niebiosa? Czyżby ze strachu przed wydawnictwem? Moim zdaniem "Czerwona Królowa" jest co najwyżej średnia. Jest zmiksowaniem wszystkim dobrze znanych motywów, fabuła jest strasznie naciągana i w większości przewidywalna. Po prostu nie ma w niej nic, czego bym już nie czytała. Nie wywołała u mnie eksplozji pozytywnych emocji, jak należy się spodziewać po wielu opiniach, które krążą po internecie. Wręcz przeciwnie - jej lektura strasznie mnie nużyła. Oczywiście, przyznam, że kilka fragmentów było całkiem ciekawych, ale to nie wystarczy, by przekonać mnie do tej pozycji.

"Dawno temu tata nazwał nas mrówkami, czerwonymi mrówkami prażącymi się w srebrnym słońcu.
Niszczy nas potęga innych, przegrywamy walkę o nasze prawa, ponieważ nie jesteśmy nadzwyczajni."

"Czerwona Królowa" jest zbiorem chwytliwych motywów, więc myślę, że tym, którzy jeszcze nie są nimi znudzeni ta książka się spodoba. Powieść przypomina mi wiele innych książek, m.in. oczywiście "Igrzyska Śmierci", "Rywalki", "Szklany tron", "Niezgodna", "Cień i kość", "Czas Żniw" i jeszcze wiele, wiele innych. Co prawda są to same zacne, w większości moje ulubione lektury, więc czemu "Czerwona Królowa" nie spodobała mi się równie mocno? Odpowiedź jest prosta: za duża mieszanka tego, co już było. Żadnego powiewu nowości, no i te bezustanne zachwalanie tej książki.

Pyskata, bezczelna główna bohaterka, której życie nie oszczędzało, dostała szansę by zrobić coś wielkiego. Dzięki niesamowitemu przypadkowi odkryła w sobie niezwykłą moc... I dzięki niej oraz swojej nowej pozycji dostała okazję, by wpłynąć na świat i stać się kołem napędowym dla rebelii. Poza tym jest zamieszana w trójkąt, a w sumie nawet czworokąt (!) miłosny. A wszystko to wplątane pomiędzy nauki etykiety, knucie intryg, zwiedzanie pałacu, ćwiczenia i wiele innych motywów, o których już gdzieś kiedyś czytałam...

"Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie."

Jeśli chodzi o stronę "techniczną", to nie mam zastrzeżeń do stylu autorki, który jest bardzo lekki. Przyznam nawet, że potrafi w ciekawy sposób tworzyć opisy i chwilami budować napięcie. Mimo to przez większość czasu nudziłam się przy tej książce. Niestety kolejną rzeczą na minus jest to, że w tej historii jest za dużo naciągania. Wiele elementów jest ze sobą połączonych w bardzo naiwny sposób, co bardzo mnie irytowało.

"Czerwona Królowa" nie podbiła mojego serca. Raczej powiedziałabym, że wystawiła je na próbę - ile jeszcze zniosę? Pomimo fajnego fragmentu, który posłużył za opis książki, okazało się, że całość nie wygląda tak ciekawie... Biorąc pod uwagę ile książek przewija się przez rynek wydawniczy, to nie mogę polecić tej książki jako czegoś fenomenalnego. Bo to już było... I to nie raz...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2015 o godz 18:03 alexx.1 dodał recenzję:
Mieszkańców Norty można podzielić ze względu na kolor krwi, na Srebrnych i Czerwonych. Jednak to Srebrni rządzą Nortą. Posiadają nadprzyrodzone zdolności, które czynią ich niezwyciężonymi. Jednymi z nich są Szeptacze, którzy potrafią przejąć kontrolę nad czyimś umysłem, Zieleńce potrafią wpływać na naturę, za to Wodniacy władają wodą. Wszystko to czyni ich lepszymi. Niepokonanymi.

Z kolei Czerwoni to zwykli ludzie, których Srebrni wykorzystują jako tanią siłę roboczą. W dodatku gdy skończą już osiemnaście lat, zostają przymusowo wysyłani na wojnę, którą Norta od setek lat prowadzi z Lakelandią. Taki właśnie los spotyka Mare Barrow. Dziewczyna nie ma pracy. Utrzymuje się z tego, co zdoła ukraść na ulicy. Wraz z rodzicami i siostrą Gisą mieszka w miejscowości Pale. Jej trzej bracia są na froncie, gdzie walczą o życie każdego dnia. Niedługo wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Kilornem sama do nich dołączy. Jednak Mare nie ma zamiaru tak łatwo się poddać. Zaczyna gromadzić pieniądze, które umożliwiłyby im ucieczkę i nowe życie.

Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Wszystko się zmienia, gdy pewnej nocy próbuje okraść pewnego mężczyznę.

Dziewczyna zostaje uwikłana w dworskie intrygi i okrutny spisek. Od teraz aby przeżyć musi kłamać. Tymczasem w Norcie robi się coraz bardziej niespokojnie. Czerwoni mają dość bycia niewolnikami. Coraz więcej tajemniczych ataków za które odpowiedzialna za nie jest Szkarłatna Gwardia.

Czy uda jej się obalić Króla i wywalczyć wolność dla Czerwonych? Czy Srebrni są na prawdę niezwyciężeni? Przed Mare czeka wiele wyzwań i jeszcze trudniejszych wyborów. Komu zaufać? Kto mówi jej prawdę, a kto próbuje ją zwodzić? Już nic nie wydaje się czarno-białe. Jednak jeszcze nie wie, że nic nie boli tak jak zdrada. W dodatku dziewczyna odkrywa w sobie moc, znacznie potężniejszą od Srebrnych. Czy jest gotowa na poświęcenie i walkę, jaką będzie musiała podjąć?

„Czerwona królowa” to książka w której znajdziemy mnóstwo akcji, intrygujących postaci i wiele nieprzewidywalnych zdarzeń. Autorka w swojej książce pokazuje wartości, dla których warto zaryzykować nawet własne życie. Takich jak wolność, miłość czy przyjaźń. Możemy zagłębić się w świat pełen kłamstw, tajemnic i sekretów. Nic nie jest takie, jakim się wydaje. Czytelnik, aż do ostatniej strony nie jest pewien jakie będzie zakończenie. Polecam wszystkim osobom, które choć na chwilę chciałyby się zanurzyć w innym świecie. Z pewnością się nie zawiedziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2015 o godz 15:23 Magdalena dodał recenzję:
No cóż starzeje się. Nie podobało mi się. Nie kupię kolejnej części. Kolejne Państwo podzielone na lepszych i gorszych i dziewczyna która się wyróżnia. Rozterki sercowe między jednym a drugim, z czego wątek jednego był do przewidzenia. Bohaterka wkurzająca. Po prostu nie wciągnęło mnie to.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2015 o godz 00:00 Natalia Andrzejewska dodał recenzję:
Miałam ogromną nadzieję, że ta książka mnie nie zawiedzie i... Udało się :-) Fabuła ciekawa, bohaterowie również bardzo interesująco przedstawieni. Lubię literaturę fantasy, przeczytałam już wiele książek tego gatunku, a Czerwoną królową mogę zdecydowanie umieścić w pierwszej dziesiątce. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2015 o godz 17:20 Mounty dodał recenzję:
"Czerwona Królowa" może się wydawać podobna do Igrzysk Śmierci, jednak jest to coś zupełnie innego. Łaczy je w sumie tylko temat nierówności politycznej i charakter bohaterki. Książka Vistorii Aveyard jest jednocześnie czymś dla dziewczynek, które zawsze chciały być pięknymi księżniczkami oraz czymś świetnym dla poważnych, zawziętych młodych kobiet/mężczyzn. Przez cały czas trzyma w napięciu i chce się tylko więcej i więcej.
Jednym słowem-polecam. Polecam i to bardzo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2015 o godz 19:44 Anna Błądek dodał recenzję:
Książka bardzo fajna, przyjemnie i szybko się czyta. Fabuła podobna do kilku innych książek, ale wątek miłosny jest nie przesadzony. Dla mnie świetna książka. Nie mogę doczekać się kolejnej części!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2015 o godz 10:23 emi04011985 dodał recenzję:
Świetna lektura od której ciężko się oderwać a zarazem szkoda szybko skończyć. Pełna akcji, intryg i również szczypta romansu. Książka dla fanów trylogii "Igrzysk śmierci", "Niezgodnej" a także każdego fana dobrej fantasy. Nie zawiodłam się i polecam każdemu z osobna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-03-2015 o godz 17:23 Frustedy dodał recenzję:
Czytając tą książkę miałam wrażenie, że okładka nie igra z treścią książki, ale po większym wgłębieniu się w treść przestało mnie to obchodzić. Kiedy czuję właśnie coś takiego to wiem już, że ta książka jest bardzo ciekawa i zagłębiająca. Kiedy poznawałam losy naszej głównej bohaterki i czytając pytania jakie sobie zadawała myślałam czy, aby na pewno mogła kiedyś znieść coś takiego? Oczywiście odpowiedź brzmiała nie. Śledząc losy Mare byłam w stanie odpowiedzieć sobie na kilka pytań, a mianowicie czy, aby na pewno mogę wszystkim tak naiwnie ufać i czy, aby na pewno wszyscy są tacy mili, czy tylko takie sprawiają wrażenie. Książka nauczyła mnie tego, że czasem trzeba przełożyć obowiązek ponad własne potrzeby. Książka z początku naprawdę mnie zainteresowała i to nie zmieniło się, aż do końca. Jedyną rzeczą, która mnie w tej książce zawiodła było to jak dużo się tam działo. Czasem czytając opisy różnych sytuacji można się pogubić i nie wszystko staje się takie jasne. Do tej książki trzeba wyczucia i niezwykłej empatii. Bardzo trudno było mi wyobrazić sytuacje Mare i wygląd jej ubrań czy mieszkania, bo tak naprawdę nigdy nie czułam się tak jak ona. Jeżeli lubisz sytuacje skomplikowane, ale nie dość by oderwać oczu od liter to książka zdecydowanie dla ciebie. Po jej przeczytaniu odpowiadasz na pytania, ale także je znajdujesz. Książka idealna dla osób poszukujących prawdziwej natury człowieka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2015 o godz 22:17 aisha759 dodał recenzję:
Jeszcze nie skończyłam czytać, a już polecam :D Nowość, która swoją premierę miała 18/02/2015 r. sprawiła, że stwierdziłam "ostatnio mam nosa do książek". Ta przypomina trochę "Niezgodną", lub (jak kto woli) "Igrzyska Śmierci". Ostatnio pojawia się wiele powieści w podobnym klimacie. Ale klimat to wszystko co łączy te trzy książki. Każda ma inną fabułę, nie jest kopią poprzedniczki. Czerwona Królowa na prawdę mnie wciągnęła (na tyle, że czytając ją w tramwaju, już kilkakrotnie przejechałam swój przystanek i spóźniłam się do pracy). Lekka, porywająca fabuła i dobrze zarysowane postaci sprawiają, że chce się czytać. Zachęcam do oderwania oczu od telewizora i przeczytania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2015 o godz 23:02 Lucie dodał recenzję:
"Każdy może być zdradzony przez każdego"
Życie w tym królestwie jest proste. Albo jest się Czerwonym, albo jest się Srebrnym. Albo jest się żałosnym szczurem z marginesu społecznego, albo opływa się w luksusach.
Chyba że jest się Mare Molly Barrow.
Ona niczego już nie jest pewna. Odarta z dawnego życia zostaje zmuszona do zaręcznyn z młodszym księciem, wmanipulowana w świat pełen intryg, oszustw i kłamstw, wciągnięta w grę, która nie ma zasad, z której nikt nie może wyjść żywy. W której każde, nawet najmniejsze potknięcie oznacza śmierć. Powolną i bolesną.
Czerwona mieszkanka lokalnej wsi. Członkini Szkarłatnej Straży. Narzeczona księcia. Dziewczyna o niezwykłych możliwościach, których nie powinna posiadać.
Nazywajcie ją jak chcecie. Jej i tak jest wszystko jedno. Została złamana. Zdradzona. Zniszczona.
Ale nie przestanie walczyć. O, nie.
Bo kiedy Powstanie, Czerwona Niczym Świt, świat nauczy się jej bać.

"Tak piękny, jaki ten świat jest, jest równie niebezpieczny."
Jest 2.10 w nocy. Skończyłam czytać te książkę 15 minut temu. 10 leżałam zwinięta w kłębek, próbując zrozumieć, co sie właśnie stało. 5 męczyłam przyjaciółkę, rozpaczając nad tym, co przed chwilą przeczytałam. Ostrzegam, że moja opinia może nie być subiektywna.
Ale zacznijmy od początku.
Wyobraźcie sobie, że jesteście na roller-coasterze. Jedziecie sobie spokojnie w górę. Nagle robi się stromo. Macie to dziwne uczucie w brzuchu, kiedy kolejka ciągnie Was w ku niebu, coraz bardziej kusząc grawitację. Na szczycie tory ustawione są całkiem pionowo. Powoli, powoli wjeżdżacie na górkę, przechylacie sie przez krawędź... i lecicie w dół. I w tym momencie odpinają się Wam pasy.
Tak właśnie czułam się, czytając Czerwoną Królową.
Z początku względnie spokojnie, ale cały czas ma się to przeczucie, że zaraz coś się stanie. Później wydarzenia nabierają tempa. Stan jeszcze nie jest krytyczny, ale dzieje sie dużo. Robi się coraz bardziej niebezpiecznie, nabieramy coraz więcej niepewności, podejrzeń. A potem docieramy do punktu kulminacyjnego, który czytamy pięć razy, bo za pierwszymi czterema uniemożliwił nam to atak hiperwentylacji. A potem jest epilog.
A potem jest koniec i Wielka Depresja.

A teraz tak na poważnie.
Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek dystopijnych, jakie czytałam kiedykolwiek. Albo w ogóle jedna z najlepszych książek. Kiedy to piszę, do polskiej premiery Czerwonej Królowej zostało jeszcze 6 dni, 21 godzin i 37 minut. Miałam czekać aż do moich drzwi zapuka kurier z przedpremierowo zamówioną książką i przeczytać ją dopiero 18 lutego.
Nie wytrzymałam.
Winę zrzucam na excerpt, który przeczytałam znacznie wcześniej. Pozostawił mnie w głębokiej niepewności, z którą musiałam żyć aż do premiery.
Główna bohaterka jest jedną z tych silnych. Mocnych. Walecznych. Nie chce ukłonić sie królowi, którego nie uznaje jako swojego władcy. Nie chce poślubić księcia, którego nawet nie zna. Nie chce dać się zabić.
Jest jedną z takich bohaterek, na których wzoruję moje własne. I z których sama chcę brać przykład.
Wątek miłosny jest nikły i mimo tak ostatnio popularnego trójkąta nie przysłania całej reszty, jak to bywa w niektórych książkach. Gra za to wielką rolę w rozwiązaniu całej akcji, stanowiącym największą chyba niespodziankę w tym tomie.
Tak naprawdę to jedna z trudniejszych recenzji, które do tej pory pisałam. Nie wiem, jak ubrać to w słowa tak, żeby nie zdradzić ani jednego z licznych sekretów kryjących się na stronach Czerwonej Królowej, które sprawiły, że serce dudniło mi w piersi, a ręce się trzęsły.
Polityka. Miłość. Śmierć. Kłamstwa. Manipulacja. To wszystko, przeplecione ze sobą stwarza obraz niebezpiecznego świata, pod wieloma względami tak podobnego do tego, który widzimy za oknem.
Upośledzenia związane z pochodzeniem, sposobem życia, a nawet kolorem krwi. Władza sprawiedliwa tylko dla jednej ze stron, czasem nawet dla nikogo oprócz siebie. To świat, w którym nie liczą się pojedyncze jednostki. To świat, w którym trzeba poświęcić słabych dla dobra ogółu.
W którym rodzi się fala buntu, równie żywa i skora do działania jak niebezpieczna.
Otwierając Czerwoną Królową, zostajemy wciągnięci w niebezpieczną "zabawę", ciągnącą za sobą setki ofiar. I nawet, jeśli myślicie, że jesteście gotowi i że już nic Was nie zaskoczy - zaufajcie Victorii Aveyard. Nie zawiedzie Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-02-2015 o godz 06:52 Patrycja Kamińska dodał recenzję:
To zdanie przewija się przez całą książkę. Jest trafne w każdym calu. Mary główna bohaterka jest czerwoną z natury ,a srebrną z przysposobienia. Zaufała niewłaściwym osobom i teraz musi ponieść tego konsekwencje. Książka jest po prostu IDEALNA. CUDOWNA. PRZEPIĘKNA. Nie znam słów aby opisać moje uczucia po przeczytaniu tej historii. Mogę powiedzieć tylko jedno: BIEGNIJCIE DO KSIĘGARNI PO CZERWONĄ KRÓLOWĄ, bo jest niezwykła i na pewno nie pozostawi was w spokoju. POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2015 o godz 00:00 liverathi dodał recenzję:
Przyznam, że książka mocno intrygowała mnie jeszcze przed swoją premierą. Wiedziałam już wówczas że na pewno po nią sięgnę. I absolutnie się nie zawiodłam, Czerwona Królowa mnie bowiem urzekła od początku do końca. Niesamowicie emocjonalna i sprawiająca, że czytelnik całkowicie się w niej zatraca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2015 o godz 11:57 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Czerwona królowa” to debiut młodej autorki, Victorii Aveyard. Typowa dystopia skierowana dla młodzieży, gdzie społeczeństwo uległo podziałowi na Czerwonych i Srebrnych. Srebrni uważają się za lepszych, rządzą Czerwonymi, którym w udziale przypadła jedynie ciężka, chwilami wręcz niewolnicza praca. Bunt jest niemożliwy, bowiem Srebrni są niczym pół-bogowie – posiadają niewyobrażalne i niezwykle potężne umiejętności, dzięki którym czują się wyjątkowi. Dla siedemnastoletniej Mare Barrow życie wydaje się być czymś bezcelowym i ma się wrażenie, że to nigdy nie ulegnie zmianie. Ale ta dziewczyna jeszcze nie ma pojęcia o tym, jak ogromna moc w niej drzemie…
Książka ta zainteresowała mnie już od pierwszej chwili, gdy o niej usłyszałam. Nieziemska okładka znakomicie przykuwa uwagę czytelnika i nie pozwala o sobie zapomnieć, a sama treść prezentuje się równie zachęcająco. Pomysł pani Aveyard doskonale wpasowuje się w moje gusta, ponieważ zawsze chętnie sięgam po powieści dystopiczne, ale wiadomo jak to jest – z debiutami różnie bywa, z wykonaniem również. Pomysł to jedno, ale zdolność przelania tego w umiejętny sposób na papier to drugie. Na szczęście autorka nie miała tutaj większych trudności i spisała się naprawdę dobrze. Nie tylko bardzo dobrze pokazała nam to, co kotłowało się w jej głowie, ale również jej styl nie pozostawia wiele do życzenia.
„Zdaje się, że tak można po krótce opisać mój świat – na wszystko brakuje już sił.”
Główna bohaterka, Mare Barrow, początkowo nie zyskała mojej sympatii. Wydała mi się osobą bardzo zamkniętą w sobie, nierozważną, chwilami wręcz głupią i prymitywną. I wiecie co? W tym przypadku sprawdza się powiedzenie, żeby nie oceniać książki po okładce, a pozory mylą, bo już po krótkim czasie spędzonym z nią zmieniłam zdanie. Ta dziewczyna skrywa w sobie potężną moc, a jak przyjdzie co do czego to uaktywniają się w niej takie cechy jak inteligencja, spryt i przebiegłość. Coś czuję, że jeszcze nie raz zadziwi nas swoim zachowaniem i wróżę jej świetlaną przyszłość.
Czerwona dziewczyna trafia do świata Srebrnych i zostaje jej ofiarowane nowe życie – lepsze, ale niezwykle ryzykowne i pełne niespodzianek, smutku oraz strachu. Życie wśród społeczeństwa, którego do tej pory nie znała okazuje się być nie lada doświadczeniem. Pojawiają się czarne charaktery, które najchętniej widziałyby ją martwą, ale Mare spotyka też na swojej drodze ludzi, na których może liczyć – jednak nikomu nie powinna w pełni ufać. Ten świat jest pełen intryg i spisków, zagrażających nie tylko jej, ale również jej rodzinie, przyjaciołom, a także całemu systemowi i społeczeństwu. Muszę przyznać, że książkowy świat został przedstawiony całkiem nieźle – być może chciałabym go zgłębić jeszcze bardziej, ale liczę na to, że uda mi się to w kolejnych tomach serii. W każdym bądź razie nie miałam najmniejszego problemu, aby na własne oczy zobaczyć to, co autorka nam zaserwowała.
„Jedno kłamstwo stworzyło moje nowe życie, drugie kłamstwo może mi je odebrać.”
Początkowo w sumie nie spodziewałam się, że ta książka okaże się być tak bardzo dobra. Właściwie chciałam już zarzucić autorce powielanie schematów, trzymanie się stereotypów i byłam lekko zdezorientowana, gdyż widziałam nawiązania do wielu książek, które kiedyś czytałam – mimo tego, że każdą z nich wspominam wyjątkowo dobrze, to zawsze czuję pewien niesmak, gdy dochodzi do powielania czegokolwiek. Zwracam jednak honor, bowiem druga połowa książki naprawdę mnie urzekła. Akcja miała odpowiednie tempo, pani Victorii udało się stopniowo budować napięcie, a dodatkowo wprowadzić zaskakujące zwroty owej akcji oraz chwile pełne niedopowiedzeń i niepewności, która powoli zżerała mnie od środka. No i oczywiście ciekawość – jak to wszystko się skończy? Jak Mare sobie poradzi? Co się stanie z pozostałymi bohaterami? W końcu zdołałam się przekonać, że autorka nie stroni od rzucania im kłód pod nogi czy też idzie o wiele kroków dalej – po prostu ich uśmierca.
„Czerwona królowa” to powieść pełna pasji, emocji, nadziei, ale i smutku oraz rozczarowań. Wszystko, co spotyka główną bohaterkę ma w sobie te elementy i nie da się ukryć, że nawet w czytelniku chwilami budzą się podobne odczucia. Victorii Aveyard udało się świetnie zadebiutować i stworzyć dystopiczną wizję świata, któremu z łatwością dajemy się porwać. Fabuła jest wyjątkowo wciągająca, a bohaterowie jak żywi – nic dziwnego, że ciężko choćby na chwilę oderwać się od czytania. Lektura tej pozycji mnie naprawdę mile zaskoczyła i nie poczułam ani odrobiny rozczarowania – fakt, początkowo targały mną sprzeczne odczucia, ale po zapoznaniu się z całością mogę śmiało stwierdzić, że to znakomita powieść zapowiadająca cudowną serię, która pociągnie za sobą rzesze czytelników. Panno Aveyard, prosimy o więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
28-01-2015 o godz 19:30 polska_joanna dodał recenzję:
Nowy porządek tego świata ukształtowały dwa kolory: Srebrny i Czerwony. Po "Mrocznych Umysłach" to kolejna (bardzo dobra) gra w kolory. Zaskakujący sprzymierzeńcy i ukryci wrogowie, pojedynki na zdolności, których wynik jeszcze trudniej przewidzieć niż to, kto kogo zdradzi. Szum ognia, błysk pioruna i cień płomienia - do kogo należeć będzie zwycięstwo i finał? Odpowiedzieć może już tylko "Czerwona Królowa".

Antyutopijny świat przyszłości dzielą dwa kolory: srebrny i czerwony. Jedyna narratorka tych wydarzeń, Mare Barrow, mieszaka razem z rodziną w Palach. Bohaterka zarabia na życie swoje i rodziny z drobnych, acz licznych kradzieży. Nie ma najlepszych wyników w szkole, nie jest też szczególnie piękna, nie może się także pochwalić talentem jak jej młodsza siostra. Tymczasem w amfiteatrze tłum Czerwonych i Srebrnych zbiera się by razem oglądać walki. Przekaz jest jeden: bunt nie ma sensu, gdyż żaden z Czerwonych nie ma najmniejszych szans w starciu ze Srebrnym. Dlaczego lud jest skazany od razu na porażkę z rąk szlachty? Srebrni to obecnie nie tylko wyższa klasa społeczna, ale i gatunek ludzi, którzy obdarzeni są mocą. Tutaj zaczyna się długa, acz ciekawa lista zdolności paranormalnych i formy, jaką mogą one przyjąć. Ile Szlachetnych Domów, tyle samo odziedziczono paranormalnych darów. Z pokolenia na pokolenie najsilniejsze z darów łączą się w linii rodziny królewskiej, a cel jest tylko jeden: potęga i siła.

Początek jak z "Rywalek", ale prędko przemienia się w wyzwania i pojedynki paranormalnych umiejętności tak dobrze znane fanom "Mrocznych umysłów", tylko występujących tu w większej skali różnorodności. Akcja w Palach toczy się dość powoli, nawet układ by uniknąć poboru i uciec z pomocą przemytników nie wzbudza takich emocji jak to, co następuje potem. Nagle historia zyskuje wyrazistość, a wstęp okazuje się tylko konturami dla tej opowieści. Może to zabieg celowy by pokazać przejście z Czerwonej do Srebrnej rzeczywistości.

Odtąd "Czerwona Królowa" to dwór, monarchia, etykieta, bale, tańce, bankiety i barwne stroje. Na dokładkę dwaj przystojni książęta -bracia, rywalizujący o względy i uwagę Mare, obecnie Mareeny Tytaniusz. Można łatwo odnieść wrażenie, że akcja rozgrywa się dawno, dawno temu. Momentami ta powieść wyglądają nawet jak baśń. Lecz to świat przyszłości, który zastąpił już równie dawno temu nasz, a gatunek ludzi zrobił kolejny krok w swojej ewolucji... a przynajmniej jego część, doprowadzając do podziału krwi przyszłych pokoleń na srebrną i czerwoną.
Poznajemy smutną rzeczywistość Czerwonych, ale pozostajemy w niej tylko przez moment by po chwili wkroczyć na dwór królewski Srebrnych. Czy i nas zaczaruje ich świat i zapomnimy po której jesteśmy stronie i skąd pochodzimy?

Debiut Victorii Aveyard to dużo znanych elementów, tylko w innej kombinacji. Jest wątek z "Rywalek", troszkę tutaj "Szklanego tronu" i po równo "Mrocznych umysłów" co "Igrzysk". Kiedy Victoria Aveyard pisze, że "każdy może zdradzić każdego", rzuca czytelnikowi niejako wyzwanie, by zgadł, kto dopuści się zdrady.
Powieść mogła pójść już na początku w zupełnie innym kierunku: Mare mogła przyłączyć się do rewolucjonistów. Bohaterka trafia jednak na dwór, ten który kusi niezwykłym i nieznanym światem zamieszkałym praktycznie przez półbogów. To ta strona opowieści i tego świata mami swoją baśniowością, lecz to mroczna baśń, gdzie krew spływać będzie z korony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2015 o godz 16:22 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Czerwona królowa” to debiut młodej autorki, Victorii Aveyard. Typowa dystopia skierowana dla młodzieży, gdzie społeczeństwo uległo podziałowi na Czerwonych i Srebrnych. Srebrni uważają się za lepszych, rządzą Czerwonymi, którym w udziale przypadła jedynie ciężka, chwilami wręcz niewolnicza praca. Bunt jest niemożliwy, bowiem Srebrni są niczym pół-bogowie – posiadają niewyobrażalne i niezwykle potężne umiejętności, dzięki którym czują się wyjątkowi. Dla siedemnastoletniej Mare Barrow życie wydaje się być czymś bezcelowym i ma się wrażenie, że to nigdy nie ulegnie zmianie. Ale ta dziewczyna jeszcze nie ma pojęcia o tym, jak ogromna moc w niej drzemie…

Książka ta zainteresowała mnie już od pierwszej chwili, gdy o niej usłyszałam. Nieziemska okładka znakomicie przykuwa uwagę czytelnika i nie pozwala o sobie zapomnieć, a sama treść prezentuje się równie zachęcająco. Pomysł pani Aveyard doskonale wpasowuje się w moje gusta, ponieważ zawsze chętnie sięgam po powieści dystopiczne, ale wiadomo jak to jest – z debiutami różnie bywa, z wykonaniem również. Pomysł to jedno, ale zdolność przelania tego w umiejętny sposób na papier to drugie. Na szczęście autorka nie miała tutaj większych trudności i spisała się naprawdę dobrze. Nie tylko bardzo dobrze pokazała nam to, co kotłowało się w jej głowie, ale również jej styl nie pozostawia wiele do życzenia.

„Zdaje się, że tak można po krótce opisać mój świat – na wszystko brakuje już sił.”

Główna bohaterka, Mare Barrow, początkowo nie zyskała mojej sympatii. Wydała mi się osobą bardzo zamkniętą w sobie, nierozważną, chwilami wręcz głupią i prymitywną. I wiecie co? W tym przypadku sprawdza się powiedzenie, żeby nie oceniać książki po okładce, a pozory mylą, bo już po krótkim czasie spędzonym z nią zmieniłam zdanie. Ta dziewczyna skrywa w sobie potężną moc, a jak przyjdzie co do czego to uaktywniają się w niej takie cechy jak inteligencja, spryt i przebiegłość. Coś czuję, że jeszcze nie raz zadziwi nas swoim zachowaniem i wróżę jej świetlaną przyszłość.

Czerwona dziewczyna trafia do świata Srebrnych i zostaje jej ofiarowane nowe życie – lepsze, ale niezwykle ryzykowne i pełne niespodzianek, smutku oraz strachu. Życie wśród społeczeństwa, którego do tej pory nie znała okazuje się być nie lada doświadczeniem. Pojawiają się czarne charaktery, które najchętniej widziałyby ją martwą, ale Mare spotyka też na swojej drodze ludzi, na których może liczyć – jednak nikomu nie powinna w pełni ufać. Ten świat jest pełen intryg i spisków, zagrażających nie tylko jej, ale również jej rodzinie, przyjaciołom, a także całemu systemowi i społeczeństwu. Muszę przyznać, że książkowy świat został przedstawiony całkiem nieźle – być może chciałabym go zgłębić jeszcze bardziej, ale liczę na to, że uda mi się to w kolejnych tomach serii. W każdym bądź razie nie miałam najmniejszego problemu, aby na własne oczy zobaczyć to, co autorka nam zaserwowała.

„Jedno kłamstwo stworzyło moje nowe życie, drugie kłamstwo może mi je odebrać.”

Początkowo w sumie nie spodziewałam się, że ta książka okaże się być tak bardzo dobra. Właściwie chciałam już zarzucić autorce powielanie schematów, trzymanie się stereotypów i byłam lekko zdezorientowana, gdyż widziałam nawiązania do wielu książek, które kiedyś czytałam – mimo tego, że każdą z nich wspominam wyjątkowo dobrze, to zawsze czuję pewien niesmak, gdy dochodzi do powielania czegokolwiek. Zwracam jednak honor, bowiem druga połowa książki naprawdę mnie urzekła. Akcja miała odpowiednie tempo, pani Victorii udało się stopniowo budować napięcie, a dodatkowo wprowadzić zaskakujące zwroty owej akcji oraz chwile pełne niedopowiedzeń i niepewności, która powoli zżerała mnie od środka. No i oczywiście ciekawość – jak to wszystko się skończy? Jak Mare sobie poradzi? Co się stanie z pozostałymi bohaterami? W końcu zdołałam się przekonać, że autorka nie stroni od rzucania im kłód pod nogi czy też idzie o wiele kroków dalej – po prostu ich uśmierca.

„Czerwona królowa” to powieść pełna pasji, emocji, nadziei, ale i smutku oraz rozczarowań. Wszystko, co spotyka główną bohaterkę ma w sobie te elementy i nie da się ukryć, że nawet w czytelniku chwilami budzą się podobne odczucia. Victorii Aveyard udało się świetnie zadebiutować i stworzyć dystopiczną wizję świata, któremu z łatwością dajemy się porwać. Fabuła jest wyjątkowo wciągająca, a bohaterowie jak żywi – nic dziwnego, że ciężko choćby na chwilę oderwać się od czytania. Lektura tej pozycji mnie naprawdę mile zaskoczyła i nie poczułam ani odrobiny rozczarowania – fakt, początkowo targały mną sprzeczne odczucia, ale po zapoznaniu się z całością mogę śmiało stwierdzić, że to znakomita powieść zapowiadająca cudowną serię, która pociągnie za sobą rzesze czytelników. Panno Aveyard, prosimy o więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2015 o godz 11:16 Agnieszka Trzesniewska dodał recenzję:
Wizje dystopicznej przyszłości pojawiają się w literaturze coraz częściej. Autorzy ścigają się w wymyślaniu oryginalnych fabuł, bądź bazują na sprawdzonych schematach, odpowiednio je modyfikując. Sięgając po książkę Victorii Aveyard nie byłam pewna, czy pisarka będzie w stanie mnie zaskoczyć, ale zaintrygowana opisem na okładce postanowiłam zaryzykować.

Główną bohaterką powieści „Czerwona Królowa” jest niespełna osiemnastoletnia Mare Molly Barrow, której życie i przyszłość wyznacza kolor krwi. Jego czerwona barwa sprawia, że miejsce nastolatki w hierarchii społecznej jest ściśle określone, a możliwości życiowych wyborów są bardzo ograniczone. Nie ukończyła terminu (nauki zawodu u mistrza), nie ma pracy, a to oznacza, że w dniu kolejnych urodzin dostanie powołanie do wojska i zostanie wysłana na wojnę. Pogodziła się z losem, a ostatnie miesiące w Palach gdzie mieszka wykorzystuje na pomoc rodzinie – kradnie i przemyca pożądane towary. Kiedy podczas kolejnego napadu zostaje przyłapana na gorącym uczynku nie przypuszcza, że to dopiero początek niespodzianek jakie szykuje jej los.

Ta niefortunna wpadka sprawia, że życie Mare odmienia się – nie dość, że unika kary, to nieoczekiwanie otrzymuje intratną propozycję pracę w charakterze służącej na królewskim dworze. Szybko jednak uświadamia sobie, że trafiła na niepewny grunt, nie mniej niebezpieczny niż działania wojenne na froncie. Tutaj gra pozorów nigdy nie ustaje, kłamstwa to chleb powszedni, a zaufanie jest towarem deficytowym, gdyż każdy może zdradzić każdego. Jeden nierozważny krok może mieć niewyobrażalne konsekwencje, a ujawniony przypadkowo „defekt” dziewczyny spowodował, że nie tylko znalazła się w śmiertelnym zagrożeniu, ale także musiała podjąć rzuconą przez królewską parę rękawicę.

Maere jest dziewczyną, która zostaje wyrwana ze znanego sobie środowiska i osadzona w roli, do której kompletnie nie jest przygotowana. Szybko jednak uczy się zasad i zależności panujących na dworze, a dokonane odkrycia sprawiają, że zaczyna wykorzystywać własne atuty i znajduje sprzymierzeńców.

Autorka wykreowała ciekawą rzeczywistość i oparła ją na solidnych fundamentach. Stworzyła monarchię i podzieliła społeczeństwo na dwie rasy - Czerwonych i Srebrnych, które różnią się kolorem kwi. To sprawia, że wszyscy Srebrni posiadają nadprzyrodzone moce. Niektórzy z nich obdarzeni są potężną siłą, inni potrafią panować nad żywiołami, uzdrawiać, a nawet przejmować kontroli nad umysłem. Dzięki tym zdolnościom z łatwością podporządkowali sobie Czerwonych, bez skrupułów ich wykorzystują, zastraszają i spychają na margines społeczny. Kraj uwikłany jest od wielu lat w konflikt militarny, a wśród Czerwonej biedoty panuje głód. Taka sytuacja zmusza władcę do prowadzenia bezwzględnej i restrykcyjnej polityki.

Jestem pod wrażeniem kreacji postaci, które nie tylko wykazały się charakterem, ale także mamiły mnie, usypiając czujność, żeby na koniec wbić nóż w serce. Chyba pierwszy raz dałam się tak oszukać i podobnie jak główna bohaterka zlekceważyłam niebezpiecznego wroga, który za plecami Mare pociągał za sznurki. Dużym plusem powieści jest subtelnie budowany wątek miłosny, który co chwila iskrzy się, ale nie ma szans zapłonąć żywym ogniem.

Przemyślana konstrukcja fabuły sprawia, że lektura książki przypomina trochę gonitwę króliczka, który nieustannie się wymyka. Autorka sprytnie podsyca ciekawość czytelnika, odkrywając przed nim strzępki informacji i pobudzając do snucia teorii związanych z przebiegiem wydarzeń, które za moment jednym posunięciem burzy niczym domek z kart. Nie brakuje też tajemnic, bo choć wszyscy stoją po tej samej stronie barykady, nie każdy jest tu z tego samego powodu i wbrew pozorom nie walczy o to samo.

Victoria Aveyard usnuła niezwykłą i zaskakującą opowieść o świecie stojącym na skraju przepaści. Splotła losy osób, których drogi nigdy nie powinny się skrzyżować. Uwikłała zwykłą dziewczynę w sieć zależności, intryg i kłamstw i odmieniła jej życie. Obdarzyła bezcennym darem, odbierając jednocześnie coś bardzo ważnego. Ta książka to nie tylko powiew świeżości wśród powieści dystopicznych, ale przede wszystkim fascynująca mieszanka, pozwalająca wznieść się na wyżyny literackich doznań. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2015 o godz 11:32 secretelle dodał recenzję:
Victoria Aveyard napisała książkę o świecie, w którym przetrwają najsilniejsi, najbardziej zdeterminowani, najmniej ludzcy. Każdy może zdradzić każdego i w drodze do władzy i poklasku nie cofnie się przed niczym. Wszędzie panuje strach, czerwona krew leje się strumieniami, a zaufanie nie ma prawa istnieć. To taki świat, w którym nikt nie chciałby żyć, ale możesz mi wierzyć - chcesz o nim przeczytać.

O ile pierwsza część książki dynamizmem nie poraża, ponieważ dopiero zagłębiamy się w ten wykreowany przez Victorię Aveyard powieściowy świat i beznadziejną sytuację w jakiej znalazła się Mare, tak druga to emocjonalny rollercoaster - i to pod każdym względem. Zaczyna się niespiesznie, niczym wjazd pod górkę, po czym zwrotami akcji, coraz szybszym tempem, miłosnymi uniesieniami i wychodzącymi kolejno na jaw sekretami, autorka zabiera nas w podróż bez trzymanki, zapewniającą zszargane nerwy, rosnącą ciekawość, cieknące po policzkach łzy rozpaczy, momenty przerażenia o losy bohaterów i znanego im świata, obdarzanie bezgraniczną miłością dwoje książąt naprzemiennie i narastającą wraz z liczbą przeczytanych kartek niechęć powrotu do znanej nam rzeczywistości, która jest nie mniej bezwzględna i okrutna niż przedstawiona w powieści, ponieważ nie ma w niej: a)Cala; b)Mavena.

Kończąc lekturę "Czerwonej Królowej" miałam wrażenie, że chyba umrę z nerwów i zniecierpliwienia jeśli zaraz nie zmaterializuje się przede mną drugi tom serii. Od tamtej pory minęły dwa tygodnie, a ja... cóż, nadal tak myślę. Dawno żadna lektura na tak długi czas nie zawładnęła moimi myślami. Dawno nie zainteresowała mnie tak dystopijna wizja świata. I przede wszystkim: chyba nigdy jeszcze nie byłam pod tak ogromnym wrażeniem powieści, która wyszła spod klawiatury debiutanta. Victoria Aveyard - zapamiętaj to nazwisko, bo obfitującą w sukcesy pisarską karierę, setki tysięcy czytelniczek odliczających godziny do premiery jej książek i biorących wyimaginowane śluby z niesamowitymi książętami, tegoroczną nagrodę w plebiscycie Goodreads i powieści na najwyższych miejscach list bestsellerów ta pani ma jak w banku.

"Czerwona Królowa" łamie czytelnicze serce na milion małych kawałków i jest jedną z tych książek, które aż żal dokończyć. Zaskakująca na każdym kroku, romantyczna i nieco przerażająca opowieść, stworzona chyba właśnie po to, by nie można było oderwać od niej myśli. Gorąco, zdecydowanie i szczerze - polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2015 o godz 00:00 azmard dodał recenzję:
Powieść tę zamówiłem swojej młodszej siostrze, która lubi takie klimaty w książkach. Swoją drogą ciężko za nią nadążyć, ponieważ czyta powieści hurtowo :) Liczę, że ten tytuł również przypadnie jej do gustu. W końcu został mi on polecony i jako prezent urodzinowy powinien być wyjątkowy, szczególnie dla młodej dziewczyny :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2015 o godz 20:46 Sylwia Niemiec dodał recenzję:
"Zacznijmy od tego, że autorka już pierwszą stroną potrafi wciągnąć czytelnika w świat Czerwonych i Srebrnych, nie trzeba czekać kilka rozdziałów czy, nie daj Boże, połowy książki, żeby polubić historię stworzoną przez panią Aveyard. Rany, to jest takie świetne! Ani gorący kaloryfer obok mojego łóżka, ani mroźny śnieg na zewnątrz nie są w stanie osłabić emocji jakie kłębią się we mnie po przeczytaniu ,,Czerwonej Królowej". Żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co teraz czuję. Jeszcze nie nadeszła premiera pierwszej części, a ja już chcę następną. Teraz, zaraz, J U Ż!!! Próba opisania moich uczuć jest absolutnie niemożliwa. Nie ma szans, żeby udało mi się ubrać w słowa geniusz Aveyard. Autorka powala na kolana swoim profesjonalizmem, aż dziw bierze, że to debiutantka. Jeśli wszystkie debiutujące autorki pisałyby tak perfekcyjnie, to w krótkim czasie zaobserwowalibyśmy znaczny wzrost liczby moli książkowych. Fantastyczna, niesamowita, magiczna, czarująca, zachwycająca, poruszająca do głębi, mogłabym w nieskończoność wymieniać zalety ,,Czerwonej Królowej". Nakręciłam się. Bardzo. Ohohohoho, z tego nie wyjdzie nic dobrego. Chyba, że pusty portfel.

Przepadłam. Czułam się jak latawiec. Victoria trzymała mnie na sznureczku, spacerując ze mną po piaszczystej plaży, a ja frunęłam na wietrze w błogim stanie. Nagle poczułam jak ,,dziewczynka" zaczęła mnie ciągnąć za sznureczek ku ziemi, a kiedy chwyciła za moje krawędzie nie zrobiła tego delikatnie, jak wcześniej, ale w sposób sprawiający mi ból, brutalnie zginając mnie wpół, następnie rzuciła mnie na ziemię, zaczęła po mnie skakać, wbijając w ziemię, pozostawiając na pastwę losu. Tak właśnie się teraz czuję. Z szarganym z emocji sercem, czekając na ukojenie, które przynieść mi może tylko kolejna część, tylko więcej Victorii, tego potrzeba mi do przeżycia.

Nietuzinkowi bohaterowie stali się jednym z moich ulubionych. Początkowo relacja Mare i Kilorna przypominała mi tę Katniss i Gale'a z ,,Igrzysk Śmierci", ale z czasem jasne się stało, że się myliłam, że postacie stworzone prze Victorię są niepowtarzalne. Tak samo później, kiedy Mare trafiła na zamek skojarzyło mi się z ,,Rywalkami", lecz Mare nie ma w sobie ani krzty infantylnej Americi."
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
Załaduj więcej recenzji Pokaż mniej recenzji

Zobacz także

Inne z tej serii Hopeless Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Szeptem Fitzpatrick Becca
25,29 zł
32,90 zł
Inne z tej serii Losing hope Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Dotyk Julii Tahereh Mafi
29,43 zł
34,90 zł
Inne z tej serii 7 razy dziś Oliver Lauren
29,43 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Crescendo Fitzpatrick Becca
25,29 zł
32,90 zł
Inne z tej serii Fangirl Rowell Rainbow
34,03 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Sekret Julii Mafi Tahereh
29,43 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Wybrani Daugherty C.J.
29,43 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Dar Julii Tahereh Mafi
29,43 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Finale Fitzpatrick Becca
26,67 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Niezłomni Daugherty C.J.
34,03 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Zbuntowani Daugherty C.J.
34,03 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Dziedzictwo Daugherty C.J.
30,81 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Zagrożeni Daugherty C.J.
34,03 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Black Ice Fitzpatrick Becca
34,03 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Delirium Oliver Lauren
28,05 zł
32,90 zł
Inne z tej serii Requiem Oliver Lauren
29,43 zł
34,90 zł
 
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szeptem Fitzpatrick Becca
25,29 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięzione Preston Natasha
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dotyk Julii Tahereh Mafi
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hopeless Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friendzone Nowaczyk Sandra
26,21 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
27,13 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
26,67 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Losing hope Hoover Colleen
26,67 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wybrani Daugherty C.J.
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Syrena Cass Kiera
34,03 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miasto cieni Riggs Ransom
26,67 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Crescendo Fitzpatrick Becca
25,29 zł
32,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści