Zwycięstwo. Narodziny Floty. Tom 3 (ebook)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 33,90 zł

33,90 zł 37,43 zł (-9%)
Produkt cyfrowy
Opłać i pobierz
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Opłać i pobierz

Oddać władzę i przeżyć, czy zginąć z pieśnią wolności na ustach?! Oto dylemat, który istnieć będzie po kres ludzkości.

Atak na stację orbitalną Glenlyonu jest zbyt potężny, by Rob Geary mógł odeprzeć go z pomocą jedynego pozostałego niszczyciela. Oddziały piechoty kosmicznej pod dowództwem Mele Darcy muszą odpierać kolejne fale ataków podczas gdy genialna hakerka usiłuje włamać się do systemów nieprzyjaciela, aby dać ostatniemu glenlyońskiemu okrętowi wojennemu jakąkolwiek szansę na walkę. By przetrwać, Glenlyon potrzebuje większej siły ognia, a posiada ją jedynie sąsiednia Kosatka oraz systemy do tej pory zachowujące neutralność. Jednak na Kosatce nadal trwają walki z niedobitkami nieprzyjacielskich wojsk, a wysyłając na pomoc jedyny ocalały niszczyciel, planeta pozostanie bezbronna wobec kolejnego najazdu.

Desperackie próby zjednoczenia wszystkich kolonii wobec przeważających sił wroga wydają się skazane na porażkę. Jest to jednak jedyna, nawet jeśli nikła, szansa na przetrwanie. Suwerenne systemy mogą zjednoczyć się w nowy Sojusz i stanąć do walki. Mogą też zachować swoją niepodległość i upaść. Trzeciej drogi nie ma.

ID produktu: 1314760668
Tytuł: Zwycięstwo. Narodziny Floty. Tom 3
Autor: Campbell Jack
Tłumacz: Schimscheiner Dominika
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 424
Data premiery: 2022-06-17
Rok wydania: 2022
Format: EPUB
UWAGA! Ebook chroniony przez watermark. więcej ›
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 42613770
średnia 5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
1 recenzja
5/5
20-06-2022 o godz 22:54 przez: Northman1984
Kosmiczny triumf! Ostatni niszczyciel. Osamotniony oddział kosmicznej piechoty, który nie ma szans w starciu z przytłaczającymi siłami wroga. Jeden jedyny sojusznik, który wciąż oczyszcza swoje terytorium z wojsk nieprzyjaciela i nie może pomóc tak, jak mógłby, w obliczu kolejnej, trzeciej już fali agresji ze strony tych, którzy chcą narzucić innym swoją wolę... Sytuacja Glenlyona, Kosatki i innych wolnych układów (na nie bowiem także przyjdzie pora - Scatha nie odpuści nikomu) jest zaiste nie do pozazdroszczenia. Czy tytułowe "Zwycięstwo" jest w takiej sytuacji w ogóle realne? Fabryka Słów i Jack Campbell zapraszają na trzymający w niesamowitym napięciu finał "Narodzin Floty"! Zapoczątkowany równo dziewięć miesięcy temu cykl "Narodziny Floty (premiera "Awangardy" miała miejsce dokładnie 17.09.2021) zmierza nieuchronnie ku końcowi... Co za szkoda! Co prawda za sprawą "Zwycięstwa" przed nami (a właściwie przed Wami - bo ja już jestem "po") jeszcze ponad 400 stron niesamowitej przygody, a jednak na myśl o tym, że to już koniec cyklu... robi się człowiekowi po prostu smutno. Chciałoby się jeszcze. Mało kto potrafi bowiem, tak jak Jack Campbell, tchnąć w military science fiction tyle kosmicznej akcji i międzygalaktycznych emocji! Zasiądźcie więc do lektury - bo naprawdę warto! A ja postaram się opowiedzieć Wam co nieco o tym, co Was czeka :) Dla przypomnienia przybliżę może pokrótce - tak na początek - o czym to wszystko w ogóle jest ;) Jesteśmy w odległym skrawku wszechświata. Jack Campbell zabiera nas na wycieczkę, w trakcie której trafimy do skolonizowanych przez ludzkość układów, dających ludziom nowy dom wszędzie tam, gdzie istnieją realne szanse na przetrwanie. Takich miejsc jest w punkcie wyjściowym tej historii całkiem sporo i ciągle ich przybywa. Wszystkie zaś powstają teoretycznie pod egidą i pod przewodnictwem Starej Ziemi, jednak w rzeczywistości jest to fikcja - każdy rządzi się we wszechświecie po swojemu, Ziemia nie ma bowiem ani zasobów, ani floty, ani innych narzędzi, za pomocą których mogłaby kontrolować nowe światy i ich kolonie. Wkraczamy zatem wraz z Campbellem do uniwersum, w którym nowe światy z trudem budują we wszechświecie podwaliny własnej niezależności. Ktoś bardzo chce im w tym przeszkodzić. Tym kimś są Scathianie, którzy za wszelką cenę pragną podbić i zdominować kosmiczne kolonie takie jak Glenlyon, czy Kosatka. Pierwsze i drugie starcie w tej walce o niezależność zakończyło się zwycięstwem wolnych kolonii. To jednak wcale nie jest koniec - najeźdźcy pokroju Scathian zawsze prowadzą z wolnymi światami (i zawsze prowadzić będą) podjazdową kosmiczną wojnę i zawsze spróbują je sobie podporządkować. I nie są w tym złowieszczym dziele sami. Mają swoich zwasalizowanych sojuszników takich jak Apulu i Turan, a także zniewolone już kolonie i najemników, którzy za pieniądze gotowi są na wszystko. Cel jest prosty - podbić, zniewolić i podporządkować sobie innych. Metody działania Scathy są na tych polach zaiste różnorakie i reprezentują sobą pełną paletę możliwości - począwszy od bezpośredniego ataku, poprzez prowokacyjnie wręcz chamskie wykorzystywanie międzygwiezdnych zasad prawa, na posługiwaniu się rękami innych kończąc. Dwie pierwsze próby podboju wolnych układów (znane nam dzięki wydarzeniom z "Awangardy" i z "Przewagi") zakończyły się porażką sojuszu Scathy, Apulu i Turana. Do trzech razy sztuka?... Kto stawi czoła tej fali przemocy? Niezawodny Robert Geary, Mele Darcy i ich sojusznicy. Geary i Darcy zostają przywróceni do czynnej służby (w poprzednich częściach serii ta ostatnia dowodziła siłami piechoty kosmicznej). Oboje z całą pewnością nie poddadzą się w obliczu nieprzyjaciela. I to nawet jeśli jego przewaga jest przytłaczająca (a jest). To nie ten typ ludzi. Nie są poza tym tak do końca sami - mają sojuszników w osobach Carmen Ochoa (która prowadzi na Kosatce niebezpieczną grę, mającą pomóc wolnym światom), Lochana Nakamury (wyruszy on z misją uzyskania pomocy dla kolonii) i innych, którzy tak na polu militarnym, jak i politycznym, spróbują ich wspomóc. Może więc Glenlyon, Kosatka i inne wolne kolonie mają jednak w starciu ze Scathą, z Apulu i z Turanem jakieś szanse? Może... Choć i tak zakrawa to na szaleństwo wobec siły rażenia wroga. By przetrwać, Glenlyon potrzebuje większej siły ognia, a posiada ją jedynie sąsiednia Kosatka oraz systemy do tej pory zachowujące neutralność. Jednak na Kosatce nadal trwają walki z niedobitkami nieprzyjacielskich wojsk, a wysyłając na pomoc jedyny ocalały niszczyciel, planeta pozostanie bezbronna wobec kolejnego najazdu. Desperackie próby zjednoczenia wszystkich kolonii wobec przeważających sił wroga wydają się skazane na porażkę. Jest to jednak jedyna, nawet jeśli nikła, szansa na przetrwanie. Suwerenne systemy mogą zjednoczyć się w nowy Sojusz i stanąć do walki. Mogą też zachować swoją niepodległość i upaść. Trzeciej drogi nie ma..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego