Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Jaśmina mieszka z mężem i córeczką w malowniczym mazurskim miasteczku. Wiedzie spokojne, poukładane życie w otoczeniu pięknych jezior i lasów. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia. Kobiecie grozi utrata pracy, a jej mąż ulega wypadkowi motocyklowemu, zmieniając go w apodyktycznego mężczyznę.

Kryzys w małżeństwie oraz ciąg dziwnych zdarzeń sprawiają, że Jaśmina doznaje przebudzenia. Odkrywa w sobie cząstkę, o której istnieniu dawno już zapomniała. Jej życie zaczyna toczyć się na granicy dwóch światów - rzeczywistego oraz tego, do którego prowadzi kręta ścieżka głębokich przeczuć i intuicji. Na drodze do swego prawdziwego "ja" Jaśmina odnajduje odpowiedzi, których tak długo szukała.

Czasem pozornie błahe zdarzenia powodują w naszym życiu lawinę zmian i przeżyć. Bez względu na wszystko warto wierzyć, że los się do nas uśmiechnie.

Tytuł: Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości
Autor: Trzepiota Adrianna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-20
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 145 x 18 x 205
Indeks: 17898966
 
średnia 4,3
5
15
4
8
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
4/5
21-12-2015 o godz 11:53 PaniKa dodał recenzję:
Jaśmina ma trzydzieści pięć lat, wspaniałego męża i maleńką córeczkę. Mieszkają w malowniczym mazurskim miasteczku i cieszą się życiem. Mogłoby się wydawać, że niczego nie brakuje jej do szczęścia, w końcu ma piękny dom, męża, zdrowe dziecko, a do tego niezastąpione przyjaciółki na które zawsze może liczyć. Niestety jej sielanka zostaje zaburzona. Niespodziewanie dowiaduje się, że grozi jej utrata pracy, do tego mąż miał wypadek na motorze, po którym stał się nieznośnym i gburowatym typem. Jaśmina dostrzega że jej życie wcale nie jest takie idealne jak na początku myślała, a małżeństwo z ukochanym mężczyzną zaczyna przeżywać głęboki kryzys. Kobieta uświadamia sobie, że przez cały czas, tak naprawdę zaniedbywała siebie i nie myślała o swoich pragnieniach i potrzebach. Niespodziewanie w jej wnętrzu budzi się Wilczyca, która kieruje jej myślami i uczuciami. Jaśmina odnajduje w sobie siłę, by zawalczyć o siebie i swoją kobiecość.

Książka Adrianny Trzepioty, to dość nietypowa lektura. Nie będę ukrywać, że miałam pewne obawy gdy sięgałam po ten tytuł. Jednak gdy zaczęłam czytać, po prostu przepadłam i to dosłownie. „Zwilczona” to książka wyjątkowa, niesamowicie magiczna i niezwykle intrygująca. Piękna opowieść o kobietach i dla kobiet, pokazująca i uświadamiająca każdej z nas, że nigdy nie należy zapominać o sobie i o swojej kobiecości. Choć w życiowym biegu i natłoku obowiązków łatwo się zatracić i zapomnieć o samemu sobie, warto czasem przystanąć w miejscu, zwolnić i zastanowić się nad swoim życiem. Czy żyję tak jak chcę? Czy spełniam swoje marzenia i pragnienia? Co mam zrobić, żeby żyło mi się lepiej?

Kobiety nigdy nie miały łatwego życia. Od zawsze musiały walczyć o swoje prawa i wyzwolenie. Niejednokrotnie musiały zmagać się z pogardą i poniżaniem ze strony mężczyzn. Bez sprzeciwu spełniały wszystkie zachcianki swoich mężów, myśląc że tak ma być, że taki jest ich los. Oczywiście zdarzały się kobiety, które chciały być wolne i nie zamierzały podporządkowywać się woli mężczyzn. Wyłamywanie się ze stereotypów zawsze budziło i dalej budzi kontrowersje. Ale przecież każdy człowiek ma prawo być tym kim chce i żyć tak jak pragnie. Znamy swoje prawa i wiemy czego chcemy, tylko dlaczego ciągle zapominamy o swojej kobiecości? Dlaczego spełniamy zachcianki innych, a nie zważamy na swoje potrzeby? Robimy wszystko, by zadowolić naszych mężów, partnerów i chłopaków, ale czy możemy powiedzieć że czujemy się spełnione, że jesteśmy szczęśliwe? W każdej kobiecie tkwi niewyobrażalna moc i siła, wystarczy tylko pozwolić się jej przebudzić. Zacząć żyć po swojemu i dla siebie, a nie tylko dla innych.

W książce Adrianny Trzepioty element który skłania główną bohaterkę do zmiany swojego życia i nastawienia, jest jej wewnętrzny głos - Wilczyca. Od tej chwili Jaśmina odnajduje w sobie siłę i motywację, do zmian. Budzi się w niej prawdziwa kobieta, która pragnie kochać i być kochaną, czuć się docenianą i zauważoną, zwłaszcza że w jej małżeństwie niestety nie wiedzie się zbyt dobrze. Przewartościowuje swoje życie i w końcu decyduje się odnaleźć sens swojego istnienia. Droga do szczęścia jest długa i wyboista, ale Jaśmina decyduje się w końcu zrobić ten pierwszy krok. Jakie będą konsekwencje jej decyzji? Czy w końcu odkryje swoje prawdziwe przeznaczenie?

„Zwilczona” to książka niesamowita. Autorka zachwyciła mnie swoim pięknym językiem i lekkością z jaką pisze. Porusza ważne kwestie, o których wiele kobiet często zapomina. Jej bohaterkami, są kobiety silne, zwłaszcza Jaśmina, która w końcu decyduje się żyć po swojemu. Fabuła książki, może i nie wydaje się zbyt odkrywcza, ale elementy magiczne które autorka wprowadza, sprawiają że historia Jaśminy staje się dużo bardziej tajemnicza i niezwykła. Nabiera zupełnie innego charakteru i wyrazu. Ważną kwestią jest tutaj również Wilczyca, która dodaje książce świeżości. Jest to element kluczowy dla przebiegu całej historii i sprawia że powieść Adrianny Trzepioty tchnie pomysłowością, niebanalnością i oryginalnością. Nie można zapomnieć o magicznej atmosferze i niepowtarzalnym klimacie, który przez cały czas utrzymuje się w książce.

„Zwilczona” to kolejny genialny debiut który wpada w moje ręce. Cieszę się że na naszym rynku pojawia się coraz więcej tak dobrych książek. Tylko trochę żałuję że wielu czytelników boi się sięgać po debiutantów. Książka Adrianny Trzepioty dowodzi, że i polscy pisarze mają się świetnie, a ich książki często niezauważane, naprawdę zasługują na uwagę. Nie bójmy się sięgać po nazwiska nieznane, bo możemy przegapić coś bardzo cennego. „Zwilczona” to właśnie taka perełka – nietypowa, nieszablonowa, ale niezwykle piękna i wartościowa. Ujęła moje serce i duszę. Dajcie się skusić i pozwólcie, aby i was przebudziła się Wilczyca. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2015 o godz 21:17 Aleksandra Szoć dodał recenzję:
http://facebook.com/Stanzaczytany
Już na początku muszę zaznaczyć, że nie jest to kolejna lekka lektura, którą pochłoniecie w jeden wieczór. Adrianna Trzepiota wprowadza nas w swój świat pełen magii, poezji, legend, zapachu natury, tajemnic i... wewnętrznych problemów. Książka jest napisana o kobietach i tylko one mogą sięgnąć po tę pozycję. Mężczyźni mogą również spróbować, ale... Jeśli nie rozumieją kobiet, lektura również może być dla nich niezrozumiała. A jaki sens jest przeczytać powieść, nie znając kompletnie jej znaczenia?

Jaśmina prowadzi spokojne, ułożone życie w mazurskiej, malowniczej miejscowości, wraz z mężem i córeczką. Dopiero po tym, jak jej życie powoli zaczęło tracić kolory, zdaje sobie sprawę, że już dawno stała się wilkiem zamkniętym w klatce. Odkrywa swoje drugie ,,ja" - te wolne i nieujarzmione - i dopiero wtedy poznaje prawdę o sobie. Poznajemy siłę swojej duszy, siłę przyjaźni, siłę miłości i siłę przygód.

Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie w czasie teraźniejszym, przez co trochę trudno mi się czytało - jednak to tylko kwestia gustu i przyzwyczajenia. Niemniej jednak muszę przyznać, że już od pierwszych stron wciągamy się w życie głównej bohaterki. Prolog jest zdumiewający, a kolejne strony tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że to nie jest lektura, z jaką często się stykamy. Nie. Próbuję jakoś obrać to w jakieś jedno słowo, ale jedyne, co przychodzi mi do głowy, to jest ,,bajka dla dorosłych kobiet". Czemu? Już wyjaśniam.

Mam wrażenie, że fabuła książki, wykreowanie jakiejś - niesamowitej - bohaterki i jej historii, to tylko jakiś dodatek. Dodatek, bo po przeczytaniu lektury, kiedy myślę na temat ,,drugiego dna", po prostu mam w głowie same morały. ,,Zwilczoną" można ułożyć pod gatunek literatury psychologicznej oraz pod przewodnikiem turystycznym po Mazurach. Możemy dowiedzieć się nieco o kartach Tarota, poznać piękne wiersze i obrazy. Dołącz do tego fabułę, sklej w całość i zobaczysz, że powstanie pakiet z tytułem ,,Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości". Po prostu tyle w tej książce tego, że podziwiam autorkę za niecodzienny pomysł.

Największym zdziwieniem było, kiedy zobaczyłam na stronicach książki miniaturowe obrazy. Teraz rzadko spotyka się takie okazy. Byłam, a zresztą nadal jestem!, zafascynowana takim pięknem. Ilustracje są po prostu... Tak samo zagadkowe, jak sama książka. I uwierzcie: nadal chcę jeden z tych obrazów na ścianie swojego mieszkania. Tylko czekałam na moment, aż jej przyjaciółka znów zacznie malować, aby zobaczyć na stronie kolejne obrazy.

Nie da się ukryć, że głównym motywem jest ,,wilczyca", która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Jest tak naprawdę rozumem, intuicją Jaśminy, który podpowiada jej jak ma postąpić słusznie. Jeśli bardziej się w to zgłębimy, wilczyca jest autentycznie naszym odpowiednikiem duszy, która chce zostać wolna. Przez życie niekiedy jesteśmy zbyt przywiązani do klatki i wcale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy w sztucznym rezerwacie natury. Gdyby tak usunąć wszystkie opory? Podążyć za własnym sercem, a nie nakazaniem drugiej osoby?

Książka uczy, a przy okazji oczarowuje nas swoją pełną w magię historią. Jak już wcześniej wspomniałam, nie jest to lekka lektura o zwykłej kobiecie, która po prostu na nowo poznaje swoją osobę. Nie. To jest powieść o niezwykłej historii kobiecej intuicji i wewnętrznych pragnieniach. O tym, jak kobieta tkwi w klatce i dopóki się nie uwolni nigdy nie jest pewna, że postępuje słusznie.

Idealna dla kobiet, które gonią za własnymi marzeniami i pragnieniami, choć nic tak naprawdę nie robią w tym kierunku. Kochane czytelniczki, gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę. Wątpię, aby istniała jakakolwiek osoba, która nie wyciągnęłaby z tej książki jakiegokolwiek morału. Ja sama mam burzę mózgu, rozmyślam nad tematami, których wcześniej nawet nie poruszałam.

Każda z nas ma wewnętrznego zwierzaka. Każda z nas błądzi, nie będąc pewną, czy obieramy dobry kierunek. Zdaj się na intuicję, a ono ci odpowie...

To nie lektura na jeden wieczór. To powieść, którą czytasz ze smakiem i delektujesz się powoli jej wpływem na twoje myśli. Stanowczo dla kobiet! Wydawnictwo Kobiece wie, co jest dla nas najlepsze.
Każda z nas znajdzie w tej książce jakieś ważne i mniej ważne aspekty. Ja podążyłam akurat drogą psychologiczną, jednak nawet dla miłośniczek obyczajówek znajdzie się także coś interesującego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2016 o godz 09:15 Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska dodał recenzję:
"Zwilczona" to książka, którą chciałam przeczytać, jak tylko ją ujrzałam. Przede wszystkim w oczy rzuca się przepiękna okładka, na której na tle lasu ukazana jest kobieta z wilkiem. Widać, że łączy ich silna więź, oboje patrzą przenikliwym wzrokiem. Następnie uwagę zwraca tytuł, który jest odzwierciedleniem samej okładki ( bądź odwrotnie ), a także opis. Wszystko to wzbudza ogromną ciekawość historii przedstawionej w książce. Jest to opowieść o kobiecie, która czuje się samotna w związku, pragnącej poznać historię tajemniczego listu napisanego przez babcię, o przyjaźni ( nie tylko kobiecej ), miłości, intuicji, odkrywaniu własnych pasji, umiejętności, realizowaniu marzeń. Od początku miałam wrażenie, że ta powieść mi się spodoba. Intuicja mnie nie zawiodła, jestem zachwycona tą książką i na pewno zajmie ona najlepsze miejsce na półce w mojej biblioteczce.

Jaśmina jest trzydziestoczteroletnią kobietą, nauczycielką języka polskiego, mężatką i szczęśliwą mamą dwuletniej córki Marysi. Mieszkają w pięknym domku w małym mazurskim miasteczku otoczonym lasami. Kobieta od lat przyjaźni się z Leną - artystką, malarką, samotnie mieszkającą w Janowie Podlaskim oraz Zosią - mężatką i matką dwójki dzieci, bizneswoman mieszkającą z rodziną w Warszawie. Przyjaciółki świetnie się ze sobą porozumiewają, zawsze mogą liczyć na wzajemną pomoc i wsparcie. Jaśmina, mimo, iż ma zdrowe dziecko, wspaniały domek, lubianą przez siebie pracę i wspaniałe koleżanki, nie jest tak do końca szczęśliwa, co uświadamia sobie dopiero po jakimś czasie. Pewnego dnia na strychu znajduje list napisany przez jej babcię oraz księgę z 1893 roku liczącą pięćset stron. Z listu dowiaduje się o pochodzeniu swego imienia. Natomiast księga zawiera wiele zapisków dotyczących roślin oraz legend i zaklęć. W jej zakładce natomiast wraz z przyjaciółkami dostrzega kawałek papieru, a na nim nakreśloną mapkę. Kobiety postanawiają odczytać wskazówki umieszczone na mapce i podążyć wyznaczoną przez nią drogą. Tymczasem okazuje się, że Zosia zdradzana jest przez męża i przez kilka dni będzie mieszkać wraz z dziećmi u Jaśminy. Ta natomiast dowiaduje się, że jej mąż - Joachim miał wypadek motocyklowy i ze złamaną nogą wymagającą operacji pozostanie w szpitalu przez kilka tygodni. W tym samym czasie Jaśmina zaczyna słyszeć napływające do jej wnętrza słowa Wilczycy, której zawierza i podejmuje decyzję o zmianie swojego dotychczasowego życia. Stawia zatem pierwsze kroki. Postanawia pomóc Zosi, pragnie poznać przeszłość w związku ze znalezioną księgą, zaczyna pisać opowiadania przelewając tym samym swoje myśli na papier.

"Zwilczona" to przepiękna, refleksyjna i magiczna powieść, łącząca rzeczywistość z elementami metafizyki. Ja ją wręcz pochłonęłam i nie chciałam się od niej odrywać nawet na chwilę. Ta książka niesamowicie wciąga już od pierwszej strony. Zawiera w sobie bardzo głęboką treść, która zostaje na długo w pamięci. Napisana jest pięknym, poetyckim, bogatym, a jednocześnie lekkim językiem. Cytatami w niej zawartymi można by ozdobić wszystkie ściany w każdym pomieszczeniu w domu. Przybliża życie kobiet w mazurskich i podlaskich miasteczkach, przedstawia legendy pochodzące ze wschodniej części Polski, zawiera opisy mazurskich miejscowości m.in. Szczytna, po których przeczytaniu nabiera się ochoty na wycieczkę w tamte rejony. Ponadto w powieści ukazane są właściwości lecznicze np. pyłka kwiatowego, macierduszki, czy arcydzięgla. Główna bohaterka dzieli się także swoimi przepisami na przepyszne dania. A ponadto w książce cytowane są wiersze np. M. Komornickiej, W. Szymborskiej oraz teksty do piosenek m.in. A. Osieckiej, Kabaretu Starszych Panów.

Reasumując, jestem pod ogromnym wrażeniem książki "Zwilczona". Wprowadziła mnie swoją piękną, intensywną i dogłębną treścią w magiczny nastrój, oderwała od rzeczywistości mnie otaczającej. Dostarczyła wielu cudownych wrażeń, które utkwiły bardzo głęboko w moim sercu i pamięci. To książka, którą się czyta z ogromną przyjemnością i spokojem. Smakowałam każdą kolejną kartkę tej powieści, każde zdanie i każde słowo. To niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju i niezwykły debiut. Zapewne będę do niej wracać, ponieważ to bardzo wartościowa powieść, wprowadzająca czytelnika w czarujący klimat i zmieniająca jego nastawienie do życia.

Serdecznie polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-02-2016 o godz 11:32 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:

"Zwilczona" Adrianny Trzepioty, to kolejny debiut, który miałam okazję przeczytać. Czy to debiut udany? O tym wszystkim w mojej recenzji.

Adrianna Trzepiota - z wykształcenia polonistka, absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Pochodzi ze Szczytna. Mama niesfornej Tosi, żona jednego męża. Obecnie mieszka oraz pracuje w Warszawie.

Jaśmina mieszka w małym, malowniczym mazurskim miasteczku. Ma kochającego męża, cudowną córeczkę i dwie najwspanialsze przyjaciółki. Po prostu życie jak marzenie. Niestety pewnego dnia wszystko się zmienia, i zaczyna się walić całe ustabilizowane życie naszej bohaterki. Grozi jej utrata pracy, a mąż miał wypadek, który zmienił go w nieznośnego mężczyznę. Małżeństwo Jaśminy przechodzi kryzys, z którego może już nie być powrotu do normalności. Te wszystkie sytuacje uświadamiają jej, że cały czas dbała o wszystkich, tylko nie o siebie, i zaniedbała swoje potrzeby. Niespodziewanie we wnętrzu Jaśminy budzi się od dawna uśpiona Wilczyca..... Czy Jaśmina pozwoli jej pozostać w swoim wnętrzu? Czy odnajdzie w sobie siłę żeby zawalczyć o siebie i swoje pragnienia?

"W notesie widzę pysk zwierzęcia. Lekko ściągnięta skóra na nosie i towarzyszące temu zmarszczki wskazują na to, że namalowana wilczyca warczy. W otwartym pysku widać zarysowujące się białe kły, które sprawiają groźne wrażenie.Wysoko postawione uszy nasłuchują i górują nad resztą ciała. Jest skupiona w najwyższym stopniu. Jej włos, krótki i prosty, tworzy dość gęsto pokrycie głowy; od czubka nosa po płat czołowy biegnie linia sierści. Sprawia wrażenie niedostępnej istoty. Jasne, przenikliwe spojrzenie dopełnia całości. Uwodzi nim.
- Uwolnij mnie! - słyszę z oddali stłumiony jęk."

"Zwilczona" to przepiękna powieść obyczajowa z idealnie wplątanymi w fabułę wątkami oderwanymi całkowicie od rzeczywistości. I chyba za te wątki pokochałam tę książkę najbardziej. To magiczna, dzika oraz zaskakująca opowieść o mazurskiej magii, która wręcz perfekcyjnie wpleciona jest do naszego realnego świata. Sama Jaśmina jest postacią, pochodzącą z dwóch światów, z tego realnego oraz tego pełnego magii.

To niesamowita książka napisana w bardzo piękny oraz lekki sposób. Poruszone są w niej bardzo ważne sprawy, dotyczące nas kobiet, o których niestety dość często zapominamy, bo przecież na rodzinie nie kończy się nasze życie, nie musimy 24 godziny na dobę zajmować się domem. Może warto tak jak Jaśmina, odnaleźć w sobie zwierzę i zawalczyć o swoją przyszłość, taką jaką sobie wymarzyłyśmy gdy byłyśmy jeszcze małymi dziewczynkami.?

Mogłoby się wydawać, że to historia jakich wiele, jednak te magiczne elementy wprowadzone przez autorkę, tworzą coś całkiem innego. Coś co nas porywa w głąb całej fabuły i dzięki temu całym sobą czujemy tą tajemniczość oraz niezwykłość.

Postać Jaśminy jest przedstawiona wręcz idealnie, genialny zarys psychologiczny, poznajemy ją po prostu z każdej strony bardzo dokładnie. Tego zabiegu zabrakło mi troszkę w stosunku do innych bohaterów, szczególnie jeśli chodzi o Zośkę oraz Lenę, czyli przyjaciółki Jaśminy. Są to świetne dziewczyny i po prostu miałam ochotę poznać je bardziej. To tylko mały minusik, który i tak nie zmienia mojej oceny w stosunku do całej powieści.

Historia Jaśminy po prostu mnie urzekła, jest to książka zdecydowanie przeznaczona dla kobiet i o kobietach. Pokazująca nam, że nigdy nie powinnyśmy zapominać o swojej kobiecości. W przypadku Jaśminy bodźcem do działania było przebudzenie się jej wewnętrznej Wilczycy. Dzięki niej nasza bohaterka odkryła w sobie prawdziwą kobietę i podjęła ten pierwszy najtrudniejszy krok, na drodze swoich życiowych zmian. Każda z nas ma tę siłę i moc by zmieniać swoje życie, musimy tylko trafić na odpowiedni moment.

"Zwilczona", to genialny debiut autorski Adrianny Trzepioty. Książka przepiękna i bardzo wartościowa dla nas kobiet.

Moi drodzy, czytajcie debiuty autorskie, a w szczególności debiuty naszych rodaków, gdyż nie wiemy czy przypadkiem nie trafimy na jakąś perełkę. A "Zwilczona" zdecydowanie jest taką właśnie perełką. Polecam!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-06-2016 o godz 16:21 czarno_biała em dodał recenzję:
Mazurskie miasteczko, a w nim Jaśmina. Gdzie jezioro łączy się z lasem i gubi swoje wody za horyzontem, mieszka ona. Otoczona piękną tęczą miłości. Mąż oddany i kochający. Mała córka pragnąca miłości i bliskości. Wypadek męża zmienia wszystko. Ten oddany przeradza się w marudę, żadną posługi. Grozi jej zwolnienie z pracy. Czy Jaśmina pociągnie, to wszystko? Ona należy do dwóch światów. W jednym chce być matką, żoną i kochanką, a w drugim odkrywa prawdę o sobie... Magia ujrzy światło dzienne. Ona Jaśmina, ona wilczyca.


Bohaterów w tej powieści nie zabrakło. Trzy przyjaciółki Jaśmina, Zośka i Lena. Zestaw kluczowy, żona, przyszła rozwódka i singielka. Trzy dojrzałe kobiety, które mają pasje, pracują i spędzają czas razem. Postać Jaśminy szeroko rozwinięta. Czułam jej głębsze przemyślenia i rozważania. Idealny obraz matki. Idealna nauczycielka, która chce czegoś więcej od życia. Ona jest husky girl. Zmysłowa, drapieżna o czujnym spojrzeniu. Chce być wolna! Polubiłam ją. To kobieta o dwóch twarzach. Zośka i Lena postacie poboczne, ale ważne. Razem łączy je siła, tymczasem każda z nich boryka się ze swoim bagażem. Pojawił się kochanek Władek i namieszał...

Romans się rozwijał. Czytałam cudze listy, a jakie piękne były! Poezja i dalekosiężne plany. Uczucie rodzące się w ukryciu. On ją rozumiał i doceniał. To on głaskał ją czułymi słowami w listach. Rozbudzał jej kobiecość i muskał jej twarz. Jaśmina kobieta niedoceniona. Ona szuka wsparcia, a on ją wspiera. Autorka pozwoliła sobie na uknucie romansu. Sam obraz romansu mnie nie przekonał. Przekonały mnie listy. Pięknym słowem pisane.

Dostałam zapach ziół, piękną przyjaźń i głębsze przemyślenia autorki. Codzienność niedoceniona, lecz przeżyta. Po tej książce chcę doceniać codzienność. Żyć dla siebie nie dla innych. Autorka stworzyła dzieło krzyczące: kobiety zróbcie coś dla siebie! Mąż ma ręce? Kolację zrobi sobie sam! Jednak to robimy. Usługujemy, gotujemy, a na końcu słyszymy: mamuśka, podaj piwko! Ręce opadają. Autorka nakreśliła znaczenie słów: mamuśka podaj... Jak mężczyzna zwraca się do kobiety słowem mamuśka, w tym momencie upada nasza kobiecość. Mamuśka! To wam smarki wycierała...

Zwilczona to typowa powieść kobieca. Uświadamia, ale nie poucza. Wciągnęła mnie w swoje jęzory ogniste. Uświadomiła, że trzeba walczyć, a nie być biernym podglądaczem swojego życia. Zabrało mi tej magii. Autorka nakreśliła temat tajemnicy, ale było mi mało. Stara szeptucha i tarot. Magia kart i ucieczka w inny świat. Tarot absolutnie mnie nie przekonał. Łączy się z wyborami i życiem, ale to nie dla mnie. Ta strona książki nie wywołała u mnie emocji. Oddałam się stronie głębszych przemyśleń. Autorka pisze i dobiera słowa tak, aby miały moc przekazu.

Adrianna Trzepiota napisała o życiu, kobietach i magii ziół. W powieść wplątała historię. Otoczyła, to wszystko niesamowitym przekazem. Uświadamia, że jest druga ona. Ona chce wyjść z ukrycia i wyć z zachwytu. Inne wcielenie nas samych. Każda z nas ją ma, lecz nie każda chce, aby ona wyszła z ukrycia.

Jest to książka o nas kobietach. Autorka mieszka miłość, intuicję i zdrowy rozsądek. Wyszła z tego powieść, która uświadamia, że jesteśmy ważne. Każda z nas ma prawo walczyć o lepsze jutro...

Jestem historią siebie samej. Noszę stare trampki, bo lubię! Robię wszystko, aby przeżyć życie godnie. Spełniam marzenia i idę do przodu.... A ty jesteś kobietą o dwóch twarzach? Przeklinasz męża w duchu, a z uśmiechem na twarzy podajesz mu obiad? Pozwól jej wyjść...

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2016 o godz 06:52 liliannamai dodał recenzję:
http://majkabloguje.blogspot.com/2016/02/recenzja-100-adrianna-trzepiota.html

Adrianna Trzepiota to autorka, która napisała powieść o sile kobiecości, o tym, że w każdej sytuacji potrafimy sobie poradzić. „Zwilczona” przedstawia inny obraz kobiety, który bardzo mi się spodobał. Wiadomo, że w każdej z nas drzemie uśpione zwierze. Rozumiem, że czasem może nam się wydawać, że nie warto go budzić. Ale to co różni nas od mężczyzn to jedna cecha podstawowa cecha. Oni są podobno mniej skomplikowani. Sami tak twierdzą, powtarzając nam, że nie potrafimy mówić w prosty sposób o różnych sprawach. Wydaje mi się, że oni nie marudzą nam i skarżą się na to specjalnie, a w głębi serca chcieliby umieć działać podobnie. Tylko kobieta potrafi być twarda, opanowana w ciężkich sytuacjach zachowując zimną krew, a przy okazji być wrażliwą. Każda kobieta potrafi być wielozadaniowa. Dobra matka, szefowa, żona i córka. To samo tyczy się głównej bohaterki tej powieści - Jaśminy, która mimo zawirowań w życiu pokazała jaką jest wspaniałą kobietą.

Autor: Adrianna Trzepiota
Tytuł: Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości
Wydawnictwo: Kobiece
Strony: 288

Główną bohaterką powieści jest Jaśmina, która mieszka w domu na Mazurach z kochającym mężem i córeczką. Pracuje jako nauczycielka języka polskiego. Pewnego dnia mąż Jaśminy ulega wypadkowi i trafia do szpitala. Kiedy przeczytałam z jakiego to powodu pomyślałam sobie, mężczyźni, co byście bez nas zrobili? Oczywiście przez to wszystko co się stało wszystko spadło na bohaterkę i ma ona jeszcze więcej obowiązków niż dotychczas. Wszystkie te wydarzenia działają na Jaśminę i kobieta w końcu dochodzi do pewnych wniosków, które całkowicie zmieniają jej życie. Budząc tym samym siłę i wewnętrzną magię, której sama się nie spodziewała.

„Zwilczona” zaciekawiła mnie swoim tytułem. Dobrze było przeczytać polską powieść, która jest bardzo dobra i jej akcja nie rozgrywa się w miejscach odległych od nas, tylko w książce zostały opisane polskie piękne Mazury. Byłam ciekawa tych miejsc, a to dlatego, że jeszcze nie miałam okazji ich odwiedzić. Oczywiście dodaję do tego lekki i przyjemny styl, którym napisana została książka. Czytając powieść Adrianny Trzepioty sama zapragnęłam odwiedzić Mazury i przekonać się o ich magii.

Polubiłam główną bohaterkę od razu. Jej determinacja i opowieść o jej walce o odkrycie jej własnej kobiecości przypomniała mi, o mnie samej. Też kiedyś walczyłam o siebie i obudziłam w sobie tytułową Wilczycę. Rozumiałam jej decyzje, kiedy chciała od życia czegoś więcej niż tylko pomoc innym. Książka opowiadająca o kobiecości przeznaczona dla kobiet. Tak, dokładnie. Dla kobiet. Nieważne ile mamy lat, co robimy w życiu, zawsze można coś zmienić, szukać zamieniać i cieszyć się ze swojego życia. Autorka w niebanalny sposób pokazała, że aby coś zmienić, zawalczyć o siebie trzeba niewiele - chęci, a potem już wszystko samo się układa. Oczywiście monitorując i trzymając ster. Cytując słowa mojej babci: „Jesteś kapitanem swojego losu, za sterem stawaj sama”. Myślę, że jeśli każda, która obawia się przeczytania tej książki może bardzo się zaskoczyć. To nie jest byle jaka historyjka, to bogactwo życia ukryte w kilku małych, prostych zdaniach.

Książka jest przepięknie wydana, a talent literacki autorki trzeba pochwalić, bardzo dobrze dopracowany. Każda z nas ma w swoim wnętrzu takie zwierzę i mówię wam to otwarcie, czasem warto pomyśleć o sobie i obudzić bestię, która w nas drzemie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2015 o godz 17:54 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Adrianna Trzepiota pochodzi ze Szczytna, obecnie mieszka w Warszawie. Jest autorką wydanej w 2015 roku powieści Zwilczona. Książkę wydało Wydawnictwo Kobiece.
Jaśmina mieszka w pięknej mazurskiej miejscowości. Ma dobrą pracę, kochanego męża, dziecko i przyjaciółki, na które zawsze może liczyć. Jednak pewnego dnia wszystko zwala jej się na głowę – mąż ma wypadek, ląduje w szpitalu, przyjaciółka przyjeżdża z dziećmi i złamanym sercem. Jaśmina musi zdecydować, komu powinna pomóc. ponieważ małżonek leży nieruchomo i ma zapewnioną opiekę lekarską, Jaśmina rusza z przyjaciółką i pomaga jej urządzić się w nowym miejscu. Tu poznaje Władka – inteligentnego, błyskotliwego i ciekawego mężczyznę. Postanawia poznać go bliżej, choć jest tu trudne – mieszkają z dala od siebie i nie mają jak się komunikować. Jaśmina słucha jednak swojego wewnętrznego głosu, swojej wilczycy, która pomaga jej w trudnych chwilach.
Jaśmina jest narratorką powieści. Jednak nie tylko ona pokazuje nam, co się dzieje w książce. Mamy też maile, które są niczym dialogi między nią a Władkiem. To ciekawe uzupełnienie tego, co widzi sama Jaśmina, choć oczywiście można uznać, że to nadal narracja prowadzona przez nią – w końcu to ona czyta te wiadomości. Są one jednak zapisane innym krojem pisma, wyróżniają się z całości i są ciekawym uzupełnieniem.
Głównym tematem powieści jest odnajdywanie siebie. Jaśmina do tej pory była podporządkowana życiu małżeńskiemu, powoli zapominała o tym, że jest młodą kobietą, która też ma potrzeby. Dopiero zaczyna odkrywać, dzięki swojej wewnętrznej wilczycy, że też ma prawo do swoich pragnień. Dlatego nawiązuje znajomość z Władkiem, stawia się mężowi, startuje w konkursie, chociaż potem ma problemy z jego wynikami... Jest sobą.
Ważna jest też wewnętrzna intuicja, która towarzyszy głównej bohaterce i czasem odzywa się w trakcie powieści, jakby była równoprawnym bohaterem. Ta wilcza natura, którą wyobraża sobie Jaśmina, jest naprawdę ciekawym pomysłem.
Magia to kolejna część powieści. Nie są to jakieś spektakularne czyny – są zioła, tajemnicze obrazy, sny... I historia z przeszłości, która wraca do Jaśminy. Dobre połączenie, nie na wyrost, nic na siłę. To magia natury, pięknego klimatu, atmosfery mazurskiej wsi. Czytelnik wprost czuje tę niezwykłość na każdej stronie powieści.
W książce znajdziemy kilka ilustracji. Są to obrazy pokazujące kobiety. Ich piękne twarze z przenikliwymi oczami sprawiają, że nie sposób się na nich nie zatrzymać podczas czytania. To miły dodatek, który pasuje do treści – często wspomina się o obrazach, które wykonuje jedna z przyjaciółek Jaśminy.
Ogólnie książka jest dobra, choć miałam czasem wrażenie luk. Niektóre rzeczy działy się dla mnie za szybko, jak choćby rozwój znajomości Jaśminy i Władka. Jednak to tylko moje odczucie. Książka mi się podobała, bo uświadomiła mi, że kobieta, która jest żoną i matką, może spełniać się także w innych rolach, które dopiero odkrywa – kochanki, pisarki, eterycznej istoty. I co ciekawe – może to tylko moja obserwacja – wcale jej jedynym szczęściem nie musi być miłość i mężczyzna. Najważniejsza jest lojalność wobec siebie.
Polecam tym paniom, które chcą przeczytać powieść o miłości i przyjaźni, o odkrywaniu siebie, ze szczyptą magii i intuicji. Nie jest to jednak lekkie czytadło – często zmusza do refleksji nad naszym życiem, za co bardzo dziękuję tej książce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-05-2016 o godz 11:04 Poddasze Literata dodał recenzję:
„Nie wolno godzić się na pełzanie, jeśli marzy się o lataniu”.

Jaśmina ma wszystko, o czym może marzyć kobieta: kochającego męża, cudowną córeczkę, wspaniały, odziedziczony po przodkach dom i satysfakcjonującą pracę. Ten idealnie poukładany świat zaczyna się jednak zmieniać: ukochany kobiety ma wypadek, a jej najbliższa przyjaciółka dowiaduje się o zdradzie męża. Tych kilka niefortunnych zdarzeń sprawia, że rutyna odchodzi w zapomnienie, ustępując miejsca zagłuszanej dotąd ciekawości i niesfornej chęci poznania własnego ja.

„Człowiek, który nie ma jedności duszy, nigdy nie zazna spokoju. Nie zrealizuje się w życiu, bo cały czas będzie mu czegoś brakowało”.

Podczas wieczornej przechadzki przyjaciółki zapuszczają się do lasu, w którym Jaśmina znajduje tajemnicze pudełko. Skryte wewnątrz karty tarota stają się kluczem do przemiany, istnym zaproszeniem do świata magii. Jaśmina, zaciekawiona losem swojego dziadka i spragniona wewnętrznego spokoju, szuka ukojenia także w księdze spisanej przez jej przodków. W tym samym czasie do ogrodu kobiety zaczyna przychodzić wilczyca. Wygłodniałe zwierzę znajduje u niej pożywienie i ciepło. Ten spokojny, wyznaczany rytmem przyrody błogostan trwałby tak pewnie dalej, gdyby nie nagły wyjazd do Warszawy, podczas którego Jaśmina poznaje Władka – tajemniczego mężczyznę, którego obecność budzi w niej nieznane dotąd, dzikie emocje.

„Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że przeprowadzka do domu babki była jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęliśmy. Ogród zarósł. Jabłonie obrodziły na potęgę, gałęzie aż uginają się pod ciężarem owoców. Siedzę na schodach mojego domu z twarzą zwróconą ku niebu i wsłuchuję się w ciszę".

Książka o poszukiwaniu siebie – tak w kilku słowach można by opisać „Zwilczoną“, opowieść nie tyle o Jaśminie, co o każdej z nas. Kobieco, lekko i nieco filozoficznie poprowadzona fabuła zaprasza czytelnika do medytacji nad samym sobą, która stanowi jedyną drogę do poznania swoich mocnych i słabych stron, do odkrycia własnej ścieżki. Główna bohaterka jest obrazem kobiety zagubionej w rzeczywistości, istoty charakterystycznej dla współczesnych czasów. Pozorne wrażenie spełnienia i szczęścia przysłania wewnętrza gorycz – owoc niespełnionych marzeń, porzuconych ambicji i celów. Trzepiota pokazuje, że każdy moment życia jest doskonały, kiedy w grę wchodzi walka o samą siebie. Chwilami odnosiłam jednak wrażenie, że „Zwilczona” jest w jakiś sposób naznaczona zgorzkniałym feministycznym spojrzeniem, które bycie matką przedstawia niekiedy jako przykry, kobiecy obowiązek, a z kochającej żony czyni posługaczkę. Jestem też nieco zawiedziona motywem zdrady, który w książce gra rolę swoistego katharsis, odskoczni, jaka pomaga poznać samą siebie i uporządkować wewnętrzną psyche, choć w zasadzie jest zupełnie odwrotnie – robi ogromny bałagan.

Przepiękna okładka zaprasza do wstąpienia w magiczny świat książki i choć w środku nie spotkamy już tak wiele lasów i zapomnianych przez ludzi puszczy, być może odkryjemy jakąś ważną, drogocenną naukę. „Zwilczona” powinna trafić szczególnie w ręce tych kobiet, które czują wewnętrzne rozdarcie lub boją się zawalczyć o lepsze jutro. Jaśmina z pewnością wypełni Wasze serca zapałem i pomoże Wam podjąć właściwe decyzje.

/Poddasze Literata
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2015 o godz 21:57 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
Historia pełna legend, magii, zabobonów, miłości i prostych uczuć zwykłej kobiety, której nagle przytrafiają się bardzo dziwne rzeczy. Osobiście jestem oczarowana stylem pisarki i mogę zapewnić, że dni, które spędzicie na czytaniu tej książki będą zaczarowane od początku do końca fabuły.
Nie bez powodu tyle razy użyłam czarować, oczarować, zaczarować, cała książka jest wypełniona tego typu rzeczami. Z początku wydało mi się to dziwne, bo stronię od wszelkiej magii i tym podobnym, jednak w tym przypadku, autorka tak umiejętnie przeplatała wszystkie zjawiska i sytuacje, że całość tworzy genialne połączenie, takie, którego długo nie zapomnę. Poznajemy dorosłą kobietę o pięknym imieniu Jaśmina (w którym zakochałam się od razu), która jest nauczycielką języka polskiego w liceum. Mieszka wraz z mężem Joachimem i córką Marysią na Mazurach. Wiedzie jej się dobrze, ma poukładane życie, do czasu. Jej mąż ma poważny wypadek motocyklowy, w wyniku którego łamie nogę, co prowadzi do tego, że nie może pracować w warsztacie samochodowym. Jaśmina ma podwojone obowiązki, opieka nad dzieckiem, domem i mężem, który od dnia wypadku staje się totalnym chamem w stosunku do kobiety. Izoluje się od niej i wręcz odpycha. Ona ma z tego powodu wyrzuty sumienia, jednak nadal trwa w tym toksycznym świecie, w którym zaczyna brakować jej powietrza. I wtedy zjawia się tajemnicza Wilczyca, która mówi do niej i stara się podnosić ją na duchu i wskazać odpowiednią drogę. Tylko czy ta droga okaże się tą dobrą? Czy jednak Jaśmina utraci wszystko to na co do tej pory zapracowała? Na jej drogę wkroczy równie tajemnicza postać Władka. Poeta, mąż, ojciec. A jednak coś iskrzy między nim a główną bohaterką. Ich przepiękne mejle, które sprawiają, że pojawia się gęsia skórka, są przepełnione pasją, miłością i pożądaniem. Czy coś z tego wyniknie? Tego musicie dowiedzieć się sami! Naprawdę bardzo trudno jest krótko opisać tę książkę. Z tego powodu, że jest przepełniona (po brzegi!) wspaniałymi fragmentami, a nawet gdybym chciała je tutaj Wam udostępnić, musiałabym chyba przepisać połowę książki. Wątki magii, Tarota, snów na jawie, wspomnień głównej bohaterki, które przedstawione są w postaci migawek, jej historia, przeszłość, tajemnicza księga, listy jej dziadków to wszystko układa się w piękną historię o życiu, o tym co powinno być dla nas ważne i o tym, aby czasem nie ulegać pokusom, które czyhają na nas za rogiem, bo nic nie dzieję się bez przyczyny! Ma ogrom faktów do przekazania, istotnych legend o Mazurach i nie tylko, co bardzo urozmaica fabułę. Jaśmina niesie ze sobą ciężar doświadczeń, którym dzieli się z czytelnikiem, jej przemyślenia uderzają prosto w serce, aż chwilami ma się wrażenie, że czyta się swoje własne myśli.
Polecam ją każdemu, bez wyjątku! Kobieta zrozumie, że czasem nie warto szukać czegoś, co już ma, a mężczyzna może zobaczyć, że o kobietę trzeba dbać niezależnie od tego, czy jest z nią miesiąc, rok, są narzeczeństwem, czy dwadzieścia lat po ślubie. O drugą osobę powinno dbać się niezależnie od wieku i stażu we dwoje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-01-2016 o godz 18:23 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Powieść, którą dzisiaj dla Was recenzuję zaintrygowała mnie już na samym początku, gdy tylko ją ujrzałam. Jej unikalna okładka wyróżniała się na tle innych tytułów i opis, który wróżył niepowtarzalną historię, sprawiły, że nie byłam w stanie przejść obok tej pozycji obojętnie. Czy jesteście ciekawi jakie wrażenie zrobiła na mnie twórczość Adrianny Trzepioty? Czy "Zwilczona" przypadła mi do gustu? Zapraszam Was na dalszą część recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

Jaśmina ma trzydzieści pięć lat, męża i córeczkę. Jest nauczycielką polskiego i mieszka z rodziną w malowniczym mazurskim miasteczku. Obdarzona dwiema wspaniałymi przyjaciółkami, wiedzie na pozór spokojne życie, które ją satysfakcjonuje. Jednak kiedy jej mąż ulega wypadkowi do kobiety docierają pewne fakty - że tak naprawdę robi wszystko dla innych i nic dla siebie. Wkrótce odzywa się w niej wewnętrzna natura. Kiedy nic nie układa się po jej myśli, w życiu pojawia się mężczyzna, który pokazuje lepsze możliwości. Jednak kobieta nie chce zdradzić męża. Jaśmina słucha głosu swojej wewnętrznej wilczycy i pragnie rozwiązać zagadkę rodziny. Czy bohaterka pozna prawdę o sobie?

Trzeba przyznać, że bohaterowie, którzy zostali przedstawieni w tej pozycji mają swój urok. Są barwni, pełni emocji i przyciągają uwagę czytelnika. Dzięki nim jesteśmy w stanie poczuć magię, którą zaserwowała nam autorka. Adrianna Trzepiota wykreowała postacie, do których możemy się przywiązać. Chcemy w pełni ich zrozumieć i podążać za nimi do samego końca. Jaśmina od pierwszych stron powieści wyróżnia się i zbiera od nas same plusy. Nurtujące ją emocje od razu przechodzą również na czytelnika. Staje się ona dla nas wręcz namacalna i bardzo rzeczywista. Muszę przyznać, że jej postać jest wyjątkowa i świetnie komponuje się z aktualnymi wydarzeniami, o których czytamy.

Język tej powieści jest wyjątkowo barwny - idealnie opisuje otoczenie i pozwala wyobrazić sobie świat, z którym żyją bohaterowie. Słowa, których używa autorka są proste, lekkie i bardzo zrozumiałe. Czytając "Zwilczoną" odczuwamy ogromną przyjemność i szybko przechodzimy przez kolejne karty powieści. Adrianna Trzepiota sprawiła, że jej twórczość stała się czystą magią, która zarazi każdego czytelnika.

Akcja tej powieści rozwijała się stopniowo, autorka powoli wprowadziła nas w swoją historię i pozwoliła poczuć nam ten wyjątkowy klimat. Pewne wydarzenia sprawiły jednak, że akcja zaczęła nabierać tempa i wciąga czytelnika do samego końca. Nic nie jest oczywiste, autorka wprowadziła nutkę tajemniczości, która bardzo dobrze na mnie wpłynęła.

Podsumowując - "Zwilczona" okazała się dla mnie miłym zaskoczeniem. Lekka i przyjemna, barwna oraz tajemnicza, czyli mieszanka, która powinna zadowolić większość kobiet. Myślę, że to właśnie w tym gronie, powieść zyska największe uznanie. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, mam nadzieję, że po przeczytaniu mojej recenzji, szybko nadrobicie swoje zaległości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2015 o godz 20:17 werka777 dodał recenzję:
Główna bohaterka książki, dotąd dzieląc życie pomiędzy pracą nauczyciela, a mężem i córką, staje oko w oko z nowymi wyzwaniami, których skutki pozostaną zagadką do samego końca wielkiej przygody. Okaleczona smutkiem goszczącym w jej małżeństwie trafia pomiędzy krąg dotąd mało znanego jej świata. Początkowo niepewna, ale gotowa na nowe wyzwania, będzie musiała rozgryźć zagadkę tajemniczych głosów, które na wstępie sprawiające wrażenie omamów, z czasem stają się coraz bardziej zrozumiałe. Wędrówka, którą podejmie, nie będzie zwykłym, obranym na chybił trafił kierunkiem. Tutaj dopomną się o nią bowiem ślady przeszłości i nieprzypadkowi ludzie, którzy najwyraźniej od początku byli jej pisani.

Rzeczywistość wróżona z kart, z wybrakowanej talii, która uzupełniona w nieprzypadkowy sposób staje się wyznacznikiem szczęścia. Środowisko kobiecej przyjaźni, powietrza pachnącego magią niezwykłych ziół oraz klimat lasu, w którym od pewnego czasu zaczęły pojawiać się wilki. Porzekadła, przesądy, legendy i zaklęcia. W tej powieści przyziemna historia niewyróżniającej się z pozoru kobiety zostaje naznaczona kilkoma nutami magii, które z czasem łączą się w rozległą pieśń, przenosząc fabułę w inny, niecodzienny wymiar. Adrianna Trzepiota funduje oryginalną, skąpaną czarem opowieść, która chociaż odbiegająca od realiów okazuje się całkiem przekonująca. Przyznam, że na początku wszystko wydawało mi się zbyt banalne i zbyt baśniowe, ale kiedy wdrążyłam się w głąb fabuły i zasmakowałam kreowanego przez nią świata, wyobraźnia poniosła mnie przez kolejne strony tak, że niezauważenie i bardzo szybko dobrnęłam do samego końca.

„Życie jest jak dziwka: albo ty ją przelecisz, albo ona ciebie.”

„Zwilczona” to z całą pewnością powiew świeżości na rynku wydawniczym. Miłość, przyjaźń, magia, ale i życiowe porażki– to wszystko zostaje tutaj ukazane od tej innej, barwniejszej strony. I chociaż owe elementy z osobna wydają się nam tak dobrze już znane, razem tworzą powieść trudną do wpisania w ramy wyłącznie jednego gatunku literackiego, a kierunek, w jakim podążają, pozostaje nieprzewidywalny aż do ostatniej strony.

Czy będziecie w stanie zaakceptować zwykły, szarobury obraz ludzkiego życia, który ktoś nagle smagnął barwą kolorowej magii? Czy lubicie klimat nieodgadnionych kart, skrywających moce szeptuch oraz wzbudzających lęk wilków? „Zwilczona” to z pewnością egzotyczna książka, z którą bardzo przyjemnie spędziłam dwa ostatnie dni. Być może nie wpisze się ona na listę moich ulubionych lektur, bo by wchłonąć magiczny klimat, potrzebowałam trochę czasu. Ale potem także ja poczułam jej czar i chyba długo nie zapomnę tej aury, która pozwoliła i mi zapomnieć o moim własnym świecie. Polecam – zwłaszcza kobietom, tym otwartym na nowe, o wiele dalej sięgające perspektywy– tym, które pragną stać się częścią przygody prowadzącej przez najgłębsze tunele ludzkiej wyobraźni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2015 o godz 21:23 kobietatrzechbarw dodał recenzję:
„Zwilczona” opowiada losy trzydziestopięcioletniej Jaśminy, która jest nauczycielką języka polskiego. Jej życie przestaje układać się jak należy. Dzięki wypadkowi męża otwiera oczy na rzeczywistość. Zaczyna dostrzegać, że nieustannie zajmuje się innymi, a nie sobą. Jej małżeństwo przeżywa kryzys. Okazuje się, że dom w malowniczym mazurskim miasteczku, córka, praca, nie wystarczają jej do pełni szczęścia. Wyzwala w sobie uśpioną naturę, a gdy na jej drodze staje Władek, zaczyna tracić głowę.

Chyba każda z nas - kobiet, ma w swoim życiu taki okres, gdy wśród nawału obowiązków, biegania między domem, a pracą zaczyna zastanawiać się nad tym co właściwie robi ze swoim życiem. Po wielu latach małżeństwa, gdy pierwsza ekscytacja i zauroczenie mija, ze smutkiem patrzy wstecz na to co było dawniej. Gdzie się podział wzajemny szacunek, ciepło i czas na rozmowę. To tylko od nas zależy co będzie dalej. Czy zechcemy zmienić coś w swoim życiu, usłyszeć wewnętrzne wołanie i naprawić to co uległo zepsuciu czy popaść w rutynę, romans na boku lub w zobojętnienie.

Książka ma w sobie coś interesującego, co sprawia, że chce się ją czytać dalej. Towarzyszy jej urok i dziki klimat. Całość owiana jest swoistą magią ze szczyptą tajemnicy. Autorka łączy realistyczny świat z nieco baśniowym. Fabuła posiada długie opisy, przepełnione barwnymi zwrotami oraz pięknym słownictwem. W jej treść wkomponowane zostały legendy i przepisy zarówno na potrawy jak i na napary. W książce znalazło się również parę ilustracji, które są odzwierciedleniem dzieł jednej z bohaterek. Każdy rozdział opatrzony został w tytuł zapowiadający o czym będą kolejne strony powieści. Bardzo polubiłam się z tą pozycją, choć niekiedy przytłaczał mnie jej nazbyt filozoficzny charakter. Zabrakło według mnie dialogów. Żałuję też, że treść potoczyła się bardziej w kierunku wewnętrznych rozterek i rozdarcia pomiędzy tym co prawidłowe i tym co zakazane niźli magii, enigmatycznych zagadek, pochodzenia. Nie mniej jednak jestem pełna podziwu dla umiejętności literackich pani Trzepioty. Szkoda, że ja tak pięknie nie potrafię przelewać słów na papier. Dzięki niej również wyzwoliłam swoje uśpione drugie oblicze.

Podsumowując: „Zwilczona” to typowa kobieca pozycja, która porusza ważne kwestie. Należą do nich: wzajemny szacunek, szara codzienność, wypalenie w związku, zdrada, rodzicielstwo. Daje do myślenia i ukazuje, że w każdej z nas siedzi wilczyca, tylko trzeba ją obudzić. Polecam serdecznie zarówno książkę jak i nowe „Wydawnictwo Kobiece”, które stworzone zostało przez kobiety – dla kobiet. Wśród ich oferty można znaleźć poradniki, bestsellery, książki kreujące kobiecość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2015 o godz 17:47 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Jaśmina to młoda kobieta mieszkająca w mazurskim miasteczku. Jest szczęśliwą żoną i matką kilkuletniej Marysi. Wszystko wydawałoby się normalne, jednak tylko do pewnego dnia kiedy kobieta zaczyna słyszeć wewnętrzny głos wilczycy. Ten głos zaczyna ją motywować i zachęcać do rzeczy, których do tej pory nigdy nie robiła, lub które porzuciła na rzecz domu i rodziny. Wilczyca pomaga Jaśminie uniezależnić się od męża, pisać książkę, a w końcu kobieta zaczyna dostrzegać magiczne strony tej wewnętrznej zażyłości. Pewnego dnia w życiu bohaterki pojawia się inny mężczyzna, Władek, który całkowicie ją zafascynował i uwodzi.
Jak dalej potoczą się losy Jaśminy? Czy dla obcego mężczyzny zniszczy swoje małżeństwo i dzieciństwo Marysi?
Na samym początku chciałabym powiedzieć o książce, że to pierwsza w której odnaleźć możemy aż taką ilość kobiecych uczuć, ciepła i problemów. To książka wprost stworzona dla nas kobiet i myślę, że niejedna z nas w bohaterce dojrzy siebie lub swoje rozterki i problemy. Niesamowicie wciągająca i pochłaniająca nas do reszty. W ciągu czytania zaprzyjaźniamy się z Jaśką i kiedy chce w końcu zrobić chyba najgłupszą rzecz, chciałoby się na nią nakrzyczeć.
Książka ukazuje same pozytywne aspekty wychowania i życia na wsi. Jest to niesamowita bliskość z naturą i zwierzętami, która zaszczepiona jest już od dziecka. Jak Jaśmina sama mówi, nie ma w tych lasach takiego miejsca, którego ona by nie znała. Nie ma się więc co dziwić, że w kobiecie odzywa się jej wilczy instynkt. Osobiście bardzo polubiłam także wilczycę, nie tylko dlatego, że pomogła bohaterce wyjść z letargu jakim było bycie matką polką i nie dbanie o swoje sprawy. Polubiłam ją także za to, że w kwestiach miłosnych nie narzucała niczego, po prostu tę kwestię zostawiała sercu i rozumowi Jaśki
Książka nie jest długa, bo to zaledwie 277 stron. Tak naprawdę, to przeczytacie ją w jeden, no może dwa wieczory. Jest tak pełna kobiecego ciepła, że nawet nie zauważycie jak miniecie połowę, a później będziecie już w końcowych fragmentach.
Komu polecam: wszystkim kobietom, tym które czują że należy się im trochę więcej od życia, może chciałyby coś zmienić, ale i tym które są szczęśliwe. Dajcie się wciągnąć w mazurską magię.
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-10-2015 o godz 17:13 Lucecita dodał recenzję:
34-letnia Jaśmina wiedzie spokojne, ułożone życie na malowniczych Mazurach i nie może narzekać na swój los. Ma cudowną córeczkę i męża, wspaniałe przyjaciółki, na których zawsze może polegać i świetny kontakt z uczniami, których uczy języka polskiego. Jednak pozorna sielanka nie trwa długo. Jej praca wisi na włosku, mąż ulega wypadkowi motocyklowemu, po którym zostaje uziemiony i przelewa wszystkie swoje frustracje na żonę. W Jaśminie, przytłoczonej obowiązkami i nie mogącej porozumieć się z mężem, niespodziewanie odzywa się dotąd tłumione i skrywane drugie Ja, które przybiera postać Wilczycy. Kobieta zaczyna dostrzegać rzeczy, których dotąd nie chciała widzieć i postanawia wreszcie coś zmienić w swoim życiu. Czy jej się uda?
„Zwilczona” Adrianny Trzepioty to pozycja, która mnie niesamowicie zaintrygowała. Wszystko wskazywało na to, że będzie to wyjątkowa historia; od obiecującego zarysu fabuły po hipnotyzującą okładkę, która od razu przykuła mój wzrok. I „Zwilczona” pod pewnymi względami taka była. Autorka świetnie oddała malowniczość i klimat Mazur. Zrobiła to tak barwnie, z takim czarem, że miałam ochotę od razu spakować walizki i tam pojechać. Jednak to nie wystarczyło, żebym w pełni mogła cieszyć się lekturą. Mimo tej magicznej, niepowtarzalnej atmosfery, nie byłam w stanie zaangażować się w tę historię. Autorka posługuje się takim trochę poetyckim językiem, którego niestety nie jestem fanką. Treść pełna jest metafor i filozoficznych rozważań, które zdecydowanie utrudniają odbiór. Uboga ilość dialogów też nie sprzyjała lekturze. „Zwilczona” liczy sobie niecałe 300 stron, a czytanie jej zajęło mi ponad tydzień. Kreacja postaci wypadła znacznie lepiej, zwłaszcza głównej bohaterki, której sylwetka była najlepiej dopracowana. Rozumiałam Jaśminę i sympatyzowałam z nią, dlatego byłam ciekawa, jak potoczą się jej losy. Bardzo podobała mi się także relacja, jaka łączyła ją z przyjaciółkami i myślę, że autorka świetnie uchwyciła tę więź. Zakończenie pozostawiło po sobie pewien niedosyt, ale czasem lepiej zostawić pewne rzeczy niedopowiedziane. „Zwilczona” Adrianny Trzepioty to typowa kobieca lektura, ze szczyptą miłości, poezji i magii. Fani takich historii powinni znaleźć tu coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-05-2016 o godz 15:45 ola0034 dodał recenzję:
Jaśmina mieszka w małym mazurskim miasteczku.Ma męża,kochaną córkę i dwie przyjaciółki.Kobieta marzy,aby napisać książkę.Niestety jej życie w pewnym momencie zaczyna się walić.Jej mąż ma wypadek i z dnia na dzień staje się inny dla małżonki,nieobecny w jej życiu.Na horyzoncie pojawia się jeszcze ktoś,kto może ją zrozumieć...

Książka od pierwszych stron wydaje się ciekawa.Przyznam szczerze,że na początku czytało mi się ją błyskawicznie,a potem trochę się przeciągnęło.Myślę,że to dlatego,że jest teraz tak ciepło i mniej czasu przebywam w domu,a więcej na świeżym powietrzu.

Niestety muszę przyznać,że główna bohaterka momentami działała mi ostro na nerwy,szczególnie na końcu.Ale miała też swoje plusy.Podobała mi się jej determinacja,odkrycie własnej kobiecości ,stawianie na swoim i nie we wszystkim słuchania męża.


Zdecydowanie najbardziej podobał mi się wątek z historią głównej bohaterki.Karty tarota i ogólnie pochodzenie Jaśminy jest bardzo interesujące.Kobieta zastanawia się nad sensem swojego życia.Nie chce nadal słuchać swojego męża i nie móc się wypowiedzieć.Czuje się jak w klatce i w sumie nie dziwię się jej.Po wypadku męża kobieta jest zawsze na jego zawołanie,a on całymi dniami gra albo przesiaduje z przyjacielem.

W książce znalazło się parę ilustracji,które są odzwierciedleniem dzieł przyjaciółki Leny.Jest ona zdecydowanie moją ulubioną bohaterką.Śliczna kobieta,za którą każdy mężczyzna się ugania,ale ona woli być singielką i cieszyć się wolnością.Kochanek jest dla niej niepotrzebny.Czuje się ona szczęśliwa bez nikogo i jej miłością jest malarstwo.Podoba mi się jej nastawienie do świata.

Autorka stworzyła książkę,która jest tylko i wyłącznie dla kobiet.Powieść ta podobała mi się,lecz zakończenie mnie zdenerwowało.Jeśli macie dużo wolnego czasu to przeczytacie to błyskawicznie,chyba,że tak jak ja będziecie częściej na podwórku.Dowiecie się z tej pozycji jak wygląda życie kobiet,ich postrzeganie na świat i to,w jaki sposób są traktowane. Każda kobieta,dziewczyna powinna się zaznajomić z tą książką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-10-2015 o godz 20:08 Magdalena Tomczak dodał recenzję:
Czytając "Zwilczoną" mogłam wędrować po lasach, dostrzegać elementy przyrody, czuć zapachy, krople deszczu i doświadczać dziwnych zjawisk. W tych odkrywczych wędrówkach towarzyszyłam nie tylko Jaśminie, ale również wilczycy, która była jej wewnętrznym przewodnikiem. Otoczona przyrodą, dostrzegałam piękno codzienności. Opisy tak barwne i pachnące pobudzały do życia struny mojej fantazji, chłonęłam chwile ulotne, magiczne, a czasem abstrakcyjne i szokujące. Dowiadywałam się prawdy o głównej bohaterce, ale także i o sobie samej – co prawda w mniejszym stopniu, ale jednak. O czym jest więc ta opowieść? O dobrym egoizmie. O odrodzeniu własnego ja, o kobiecości i harmonii z samym sobą. Dostrzeganiu chwil ulotnych i szukaniu sensu w małych rzeczach. Jakich? W przyrodzie, porannej kawie, miłości do dziecka czy w marzeniach. Warto poświęcić sobie samemu czas, wniknąć do swojego wnętrza i rozprawić się z przeszkodami. Oczyścić umysł i nie nastawiać się na konsumpcję, wyścig szczurów czy brak akceptacji. Kobieta to odrębna jednostka, może i musi funkcjonować bez partnera, choć łatwiej oczywiście w duecie. Należy dbać o siebie i nie chować się za maską pozorów i kompleksów. Zasmakować wolności i zaakceptować siebie.

„Zwilczona” to książka o kobietach i przeznaczona dla kobiet. Połączenie powieści obyczajowej z nutką filozofii i wątków oderwanych od rzeczywistości. To historia o codzienności ukazana w niecodzienny sposób. To taka bajka dla dorosłych, która ma przypomnieć, co w życiu jest ważne. To harmonia przez duże „H”. Autorka w piękny sposób pokazuje to, co ulotne, za pomocną gry słów, metafor, poezji czy ludzkiej czułości, maluje obraz kobiecego wnętrza. Czaruje magią rozsypaną na stronicach tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2017 o godz 08:26 Ósemkowy Klub Recenzenta dodał recenzję:
Książka Adrianny Trzepioty pod tytułem: „Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości” opowiada o 35 letniej kobiecie - Jaśminie. Bohaterka jest szczęśliwie zakochana, ma dziecko i dobrze płatną pracę. Niestety idylla zostaje przerwana - telefon od przyjaciółki, informuję ją o zdradzie męża, grozi jej utrata pracy, a mąż ma wypadek, po którym z ukochanego staje się nieznośnym mężczyzną... Kobieta pod wpływem nieszczęśliwych wydarzeń odkrywa prawdę o sobie. Należy do świata magicznego, gdzie zaskakuje ją zagadkowość tego miejsca. Opowieść napisana tak, byśmy mogli poczuć to, co czuje bohaterka. Czytając, utożsamiamy się z Jaśminą. Jest to historia, która pobudza naszą wyobraźnię. Zmusza nas do przemyśleń. Język, którym napisana jest książka, jest prosty do zrozumienia i interpretacji. Opowieść jest pełna rozmyślań, refleksji i poezji. Odpowiednia dla wszystkich, którzy uwielbiają książki pełne magii i fantastycznych sytuacji. Nieprzewidywalna i nietuzinkowa. Jeśli szukasz lektury, przy której możesz śmiać się i płakać, koniecznie zajrzyj do powieści Adrianny Trzepioty! Natalia, lat 17
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-10-2015 o godz 09:45 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Mówią, że kobieta to takie nieujarzmione zwierze, nie da się przewidzieć jej czynów. Ale co zrobić kiedy to zwierze jest uśpione w ciele kobiety? Jak je obudzić? Jak sprawić by pomogło nam w pełni stać się sobą?
Ponieważ bardzo duża część osób była na targach w Krakowie, nie spieszyłam się z recenzją, gdyż wiedziałam, że i tak mała część z Was ją przeczyta. Dlatego kiedy zaczęła się niedziela i miałam przeczytaną książkę, zabrałam się za składanie zdań w głowie, a następnie otworzyłam Worda i postanowiłam podzielić się z Wami recenzją powieści, którą dostałam od Księgarni Tania Książka!(Oczywiście doby mi zabrakło, by dodać tę recenzję szybciej). Nowa współpraca, nowa powieść, premierowa, czego może chcieć więcej taki książkoholik jak ja? Chyba tylko tego, by dana książka okazała się genialna i czas spędzony przy niej nie poszedł na marne. Czy zmarnowałam czas? A może to były najprzyjemniejsze chwile w tym tygodniu?
Tego dowiedziecie się po rozwijając recenzje. Zapraszam do czytania!
http://dominika-szalomska.blogspot.com/2015/10/70-recenzja-ksiazki-adrianny-trzepioty.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2015 o godz 09:21 książko miłości moja dodał recenzję:
Zwilczona to książka o wielu potrzebach kobiet. Mówiąca o tym, jak ważne jest, odnalezienie siebie pomiędzy obowiązkami, zmuszająca nas do zatrzymania się i przeanalizowania własnego życia. Zmusza nas do refleksji i dyskretnie podsuwa drobne rozwiązania. Polecam osobą pragnącym na moment się zatrzymać i przemyśleć dotychczasowe życie.
więcej na---> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2015/12/zwilczona.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-08-2017 o godz 21:14 Anonim dodał recenzję:
Książka bardzo wciągająca. Daje dużo do myślenia i wiele wskazówek. Najbardziej przyciągnęła mnie akcja rozgrywająca się na Warmii i Mazurach, czyli moje tereny :) Niedługo zabieram się za drugą część. Baaardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Beach read Henry Emily
4.6/5
24,68 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopak na zawsze Tijan
4.2/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bennett Mafia Tijan
4.7/5
25,14 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwa tygodnie i jedna noc Whitney G.
4.6/5
22,82 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Letnie przesilenie Langner Anna
4.7/5
26,02 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.