Zranieni. Tom 1 (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 48 godzin
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ward H.M. Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Ward J.R. Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Proby Kristen Książki | okładka miękka
33,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką.
Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia.

To pierwszy tom historii Sidney i Petera, która zachwyciła setki tysięcy czytelników. To zaledwie początek opowieści o dwojgu młodych ludziach, o narastającym pożądaniu, radości żywiołowego tańca, cieple młodzieńczej przyjaźni, ale i strachu przed cieniami, które wciąż powracają. Ta wciągająca powieść sprawi, że każdą kolejną kartkę będziesz odwracać z niepokojem i niecierpliwością...

Zgadza się. Życie to nie bajka. W życiu nie ma opcji „cofnij”.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zranieni. Tom 1
Seria: Zranieni
Autor: Ward H.M.
Tłumaczenie: Anna Hikiert
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 208
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-11
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 142 x 17
Indeks: 21070655
 
średnia 3,8
5
6
4
9
3
4
2
3
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
27-06-2018 o godz 00:00 SourSpicyRomance dodał recenzję:
Wspaniała historia Sidney i Petera, którzy wiedzą, że są sobie przeznaczeni, jednakże ich ścieżki nie łączą się od początku. Ja uwielbiam takie książki, które prezentują historię miłosną, ale nie jest ona banalna i oklepana, tylko wciągająca i porywająca. Od samego początku wiedziałam, że będzie to wyjątkowa książka, która na długo pozostanie mi w pamięci i rzeczywiście tak jest. Bardzo mi się podobało, że każdy z bohaterów musi przejść swoją drogę, uporać się ze swoimi demonami, aby być gotowym i otwartym właśnie na miłość. Ja jestem zachwycona. Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
06-05-2018 o godz 12:25 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Zranieni”, to historia dwójki poranionych emocjonalnie osób, które odnajdują w sobie ukojenie i bratnią duszę. W innym miejscu i innym czasie ich historia mogłaby natychmiast skończyć się happy endem, ale los przygotował dla nich wiele pułapek i przeciwności. Sidney- narratorka całej historii, jest pełna sprzeczności i do końca nie wiem co o niej myśleć, ale postać uroczego i seksownego profesora była jak miód na moje serce. Szkoda, że autorka nie zdecydowała się rozwinąć bardziej tej historii, dodać więcej szczegółów do poszczególnych wątków. W efekcie otrzymujemy cieniutką książeczkę, którą da się lubić, ale nie zostaje w pamięci na długo. Ot taka poczytajka na jeden wieczór. Przyjemna choć niezbyt ekscytująca, intrygująca, choć chwilami zbyt melodramatyczna. Historia pełna potencjału, który nie został należycie wykorzystany, choć nie będę przesądzać, bo wciąż drugi tom przede mną. Jeśli szukacie czegoś lekkiego do przeczytania „na raz”, ta książka będzie jednak idealna. http://beauty-little-moment.blogspot.com/2018/04/zranieni-hm-ward.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2018 o godz 19:55 coffee_cup90 dodał recenzję:
Po przeczytaniu pierwszych dwóch rozdziałów zastanawiałam się skąd wzięła się, taka fala negatywnych opinii na temat tej książki. Cała opowieść zaczyna się lekko i zabawnie. Główna bohaterka idzie na randkę w ciemno i przysiada się do samotnego mężczyzny, którego uważa właśnie za swojego towarzysza na ten wieczoru. Aczkolwiek seksowny nieznajomy okazuje się pomyłką i nie jest tym za kogo uważała go Sidney. Jednak los sprawia, że tego samego wieczoru Sidney spotyka ponownie seksownego nieznajomego i dochodzi do pewnego incydentu pomiędzy nimi. I od tego momentu zdałam sobie sprawę, że już wiem skąd wzięły się takie negatywne opinie na temat tej książki. Zranieni nie jest przysłowiowym „grubaskiem”, więc dzieje się w niej wszystko szybko, co według mnie jest dość chaotyczne. Czytelnik nie ma czasu na przeanalizowanie pewnych zachowań głównych bohaterów, bo kilka kartek dalej dowiaduje się kolejnych rewelacji z życia Petera albo Sidney. Zranieni to według mnie bardzo schematyczna opowieść. Mowa tutaj o zakazanym uczuciu, zranionych duszach i mrocznej przeszłości głównych bohaterów. Pomimo tego, co przeszli chcą dać sobie drugą szansę. Zdecydowanym plusem tej książki jest poczucie humoru autorki. Podsumowując Zranieni nie jest to książka, która powaliła mnie na kolana i nie mam czegoś takiego, że muszę przeczytać kontynuacje tej historii. Na pełną recenzję zapraszam na https://coffee-cup90.blogspot.com/2018/03/h-m-ward-zranieni.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-02-2018 o godz 15:34 Anonim dodał recenzję:
„Zranieni” H.M. Ward, Editio Red Dostosowanie się do społeczeństwa, do jego wymogów, oczekiwań, czy jest możliwym, gdy w głowie mamy blokadę, a przeszłość przypomina o sobie nawet w drobnych gestach? Czy jest możliwe bycie normalnym? A co dziś w ogóle oznacza normalność? Iście na pierwszej randce w ciemno do łóżka nieznajomego? Danie się w łatwy sposób wykorzystać? Jednak bycie tym mniej normalnym ma dla mnie większą wartość. Zatracenie się w poczuciu przyzwoitości, jest utraceniem pewnej części siebie. Sidney jest wycofana, ale stara się za wszelką ceną przemóc i ponownie otworzyć na mężczyzn. Chce być „normalna”, nie bać się iść do łóżka z dopiero co poznanym mężczyzną, ale wspomnienia ją blokują. Kiedy jej przyjaciółka Millie umawia je na podwójna randkę, ma pewne postanowienia, a gdy dostrzega potencjalny obiekt, który może okazać się jej partnerem na wieczór, bez strachu podchodzi do niego, nikną obawy, a rozmowa i flirt wydają się takie łatwe. Wszystko dzieje się szybko i samo, ale kończy się jeszcze szybciej, gdy jej przyjaciółka sprowadza ją na ziemię i wyjaśnia, że czekają na nią w innej części sali. I tak piękny sen dobiega końca, a zaczyna się koszmar. Jej randka Dusty, przywołuje zbyt wiele złych wspomnień, a jego śmiałe gesty są nie do wytrzymania. Sidney ucieka, niezdolna wytrzymać napływu myśli i ponownie wpada na pana przystojniaka, którego ratuje przed pchaniem samochodu, podwózką. Sidney czuje się swobodnie przy Peterze. Przy nim to co było, nie liczy się. Coś pcha ich ku sobie, ale pomimo tej więzi Peter ją odtrąca. Ich ścieżki ponownie się krzyżują, gdyż okazuje się, że Peter ma zastępować jednego z wykładowców, u którego Sidney była asystentką. Pomiędzy nimi jest tyle napięcia, a to wszystko jest zakazana, a demony ścigające główną bohaterkę nie ustępują. Peter boryka się ze swoją stratą, przez co dystans między nimi wytwarza się i jest zbyt ciężki do pokonania. Ale czy możliwe jest całkowite wyzbycie się uczuć? A może to osoby trzecie uniemożliwią im bycie razem? Czy relacja studentka – wykładowca będzie miała miejsce? Zaspokójcie swą ciekawość i przekonajcie się sami. Autorka w swoją powieść wprowadza nas w sposób zabawny. Pomimo że wydaje się on wręcz banalny, to w którymś momencie okazuje się, że ten banał się kończy. Historia przedstawiona w powieści ma ciekawą fabułę, która w paru miejscach mogłaby być jednak rozwinięta, a niekiedy bardziej dopracowana. Pomimo to, tekst jest łatwy w odbiorze, strony ubywają bardzo szybko. W książce jest pokazana ludzka krzywda, której tak łatwo jest doświadczyć, a ucieczka staje się jedynym wyjściem. To historia o przyjaźni zmieniającej się w pożądanie, o izolowaniu się, o nadziei na akceptację. Bohaterowie w swej niepewności potrafią mocno zirytować czytelnika. Niestety oboje boją się zawalczyć o swe pragnienia, a przecież życie jest zbyt kruche, by kryć się przed uczuciami. Oboje mają problemy, z którymi nie umieją sobie poradzić. Książka ta to takie wytchnienie po ciężkim dniu. Niezobowiązujący relaks. Mnie odprężyła, a może z Wami zrobi to samo?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2018 o godz 22:11 Klaudia Grabowska dodał recenzję:
Zapraszam do zapoznania się z całością recenzji: http://zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com/2018/01/196-zranieni-h-m-ward-miosc-wymaga.html <3 ,,Zranieni" to ukazująca największe ludzkie pragnienia i lęki powieść, która czyni z czytelnika obserwatora budującej się powoli relacji między wykładowcą a studentką, którzy, choć próbują zapobiec uczuciu, które się między nimi wytworzyło, a serce mówi co innego niż rozum. Które z nich wygra? H. M. Ward stworzyła książkę, którą czyta się w ciągu jednego wieczoru - intrygująca, poruszająca i zabawna - natomiast myśli się o niej wciąż wiele dni po zakończeniu. Więź Sidney i Petera przyciąga ich do siebie niczym magnes, choć tak bardzo starają się przerwać uczucie między nimi powstałe. Zakazany romans pomiędzy nauczycielem a uczennicą uważany jest za najbardziej nieodpowiedni, ale również najbardziej pociągający. ,,Zranieni" opowiadają o potędze miłości, której nie można tak po prostu odepchnąć, o marzeniach i lękach, które zarówno popychają człowieka do przodu, ale niekiedy zatrzymują go w miejscu, przeszłości pełnej bólu i cierpienia cały czas raniącej ostrzami wspomnień, bestialstwie i prześladowaniu, ale również walce o lepsze jutro. H. M. Ward stworzyła powieść, która od samego początku chwyta za serce! ,,Przez większość czasu przeszłość prześladuje mnie niczym wielki, złowrogi cień bestii, kładący się na wszystkim, co robię." ,,Zranieni" to idealna powieść na zimowe wieczory, gdy pragniemy tylko zanurzyć się pod ciepłym kocykiem i przenieść do świata pełnego namiętnego uczucia, ale również uważanego za nieodpowiednie przez wiele osób. Pikantna, niesamowita, piękna historia, która skrada serce i sprawia, że bije coraz szybciej. H. M. Ward zabierze was w podróż, o której nie będziecie mogli zapomnieć przez wiele dni. Pierwszy tom serii pozostawia po sobie wielką pustkę, którą wypełnić może tylko kontynuacja losów Sidney i Petera, co na szczęście jest możliwe, ponieważ druga część jest już dostępna w księgarniach. ,,Zranienie" to historia, do której będę często powracała. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-01-2018 o godz 12:19 Iwona_S dodał recenzję:
Byliście kiedyś na randce w ciemno? Sidney zdarza się to dość często za sprawą jej najlepszej przyjaciółki, która za wszelką cenę stara się znaleźć kogoś odpowiedniego dla niej. Tym razem zaczyna się nad wyraz dobrze, póki nie dowiaduje się, że czarujący mężczyzna, z którym rozmawia, nie jest tym, na którego czekała.. J gdy myśli, że ten wieczór był pierwszym i zarazem ostatnim ich spotkaniem, okazuje się, że Peter Granz jest następcą zmarłego profesora i Sidney jest jego asystentką. Jak potoczą się ich losy? H.M. Ward to amerykańska autorka, która ma na swoim koncie serię Ferro Family, w skład której wchodzą inne cykle: Zranieni, The Arrangement oraz Stripped opowiadające o losach braci Ferro. „Zranieni” to pierwsza powieść tej autorki przetłumaczona na język polski. Ten, kto śledzi mojego bloga od jakiegoś czasu, może zauważyć, że lubię lekkie, przyjemne lektury, które stanowią odskocznię od szarej rzeczywistości, dlatego po przeczytaniu opisu „Zranionych” skusiłam się na tę historię. Najwięcej miejsca poświęcono wątkowi miłosnemu, który był do bólu przewidywalny, a schemat był mi doskonale znany m.in. z „Kochając pana Danielsa” (chociaż to powieść H.M. Ward została pierwsza wydana w Stanach Zjednoczonych w 2013, zaś Brittainy C. Cherry w 2014). Bardziej interesowała mnie przeszłość bohaterów. Autorka od samego początku zaznaczała, że życie odcisnęło na nich swoje piętno, jednak przez dłuższy czas nie wiadomo tak naprawdę co się stało. O ile po zachowaniu Sidney można domyślić się co ją spotkało, tak przeszłość Petera pozostaje zagadką, która mnie intrygowała i dość długo czekałam na to, by ją poznać. Nie zmienia to jednak faktu, że historia została oparta na dobrze znanych mi schematach i nie wyniosłam z niej nic nowego. Co prawda, czyta się ją szybko, można miło spędzić czas i tyle. Bohaterowie również odpowiadają znanemu schematowi – oboje z przeszłością, ona – piękna, ale nie zdaje sobie z tego sprawy, samotniczka, która nie szuka miłości, cicha, ale potrafi pokazać pazury, zaś on to powalająco przystojny mężczyzna, odrobinę zagubiony, zmagający się z dylematem, czy ważniejsza jest dla niego miłość, czy też kariera. Petera jeszcze zniosłam, bo wzbudził we mnie iskrę sympatii, lecz Sidney była tak irytująca, że gdyby nie to, że powieść jest dość krótka, to bym ją porzuciła. Niewątpliwie główna bohaterka znalazła się na mojej liście najbardziej denerwujących książkowych postaci. Podsumowanie: Sięgając po „Zranionych” spodziewałam się lekkiej, przyjemnej lektury, która będzie stanowić odskocznię po wymagających powieściach i trzeba przyznać, że sprawdziła się idealnie. Chociaż jest dość przewidywalna, czytało się ją przyjemnie i przede wszystkim szybko. Jeżeli szukacie czegoś lekkiego, to ta pozycja sprawdzi się w 100%. ____________ http://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2018/01/hm-ward-zranieni.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2017 o godz 19:47 Anonim dodał recenzję:
Głównymi bohaterami są: młoda dziewczyna Sidney oraz starszy od niej mężczyzna Peter. Są oni bardzo tajemniczymi postaciami, które niosą ze sobą, mimo tak młodego wieku - sporo doświadczeń, lecz o nich dowiadujemy się później, ponieważ zarówno kobieta jak i mężczyzna to ukrywają. Myślę, że jest to chwyt stylistyczny, który Howard stosuje, aby zaciekawić czytelnika. W Zranionych dowiadujemy się o uczucie Petera i Sidney, jednak jest ono oparte przede wszystkim na emocjach i potrzebie bliskości. Jeden wieczór, relacje między dwojgiem ludzi się kończą, Jak wskazuje główny tytuł: Zranieni, możemy wywnioskować, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta zostali kiedyś zranieni, przez bliską im osobę, to powoduje, że nie mogą odnaleźć się w relacjach damsko-męskich. Po tym jednym wieczorze spędzonym razem mają nadzieję, że już się więcej nie spotkają, lecz los znowu prowadzi ich do siebie, i gdy okazuje się, że Peter - zostaje profesorem na uczelni, a Sidney - jego asystentką, ich relacje znowu nabierają tempa, jednak ze względu na pracę i studia nie mogą pozwolić, by ktoś z zewnątrz dowiedział się, co łączy tych dwoje ludzi. To ciężki czas dla Sidney i Petera. I cz. Zranionych przedstawia losy głównych bohaterów, którzy starają się żyć z dala od sobie, ona niegdyś zgwałcona przez swojego byłego, a on porzucony przez dziewczynę - Giny. Wszystko to jest dla nich bardzo skomplikowane, jednak postanawiają spróbować, uczęszczają jak większość studentów na kursy tańca, Peter jako nauczyciel tańca, Sidney- jego towarzyszka. wtedy to się dzieje, ich uczucie zaczyna się rozwijać. Gdy w życiu młodej kobiety pojawia się po raz kolejny jej były, ona znowu musi walczyć, dobrze, że ma przy swoim boku Petera. Choć życie głównych bohaterów nie jest usłane różami, przeznaczenie ich do siebie prowadzi. W II cz. Zranionych w pełni ukazuje przemianę głównych bohaterów, postanawiają razem udać się do domu rodzinnego Sidney, aby mogła pożegnać się ze swoją ciężko chorą matką. To ciężki czas dla kobiety i zarazem długa podróż, podczas której odwiedzają także rodzinę Petera. To wtedy Sidney dowiaduje się, że Peter Ganz to właściwie Peter Ferro, członek jednej z najbogatszych rodzin, nie do końca postępujących właściwie i zgodnie z planem, ale decyduje się, zaufać mu po raz ostatni. Poznaje jego brata - Seana, który choć bezwzględny okazuje się być dobrym człowiekiem. Obserwuje młodą kobietę, lecz w jej oczach widzi miłość, jaką darzy ona Petera. On także bardzo ją kocha, oświadcza się, a ona zgadza się, by zostać jego żoną, razem postanawiają zamieszkać w domu, podarowanym im prze Seana. To jedna z pięknych chwil w życiu Sidney, wyzwaniem staje się dla niej spotkanie z matką, która wybacza jej, że opuściła rodzinny dom, jednocześnie przepraszając, że nie starała się zrozumieć ją i jej relacji z Deanem, który bardzo ją skrzywdził. Peter wspiera Sidney po śmierci matki, a ona z każdym dniem czuje się coraz lepiej. Bardzo polecam obydwa tomy Zranionych, są to książki napisane łatwym językiem. Niosą ze sobą wiele przesłanek, ukazują prawdziwą miłość ludzi, niegdyś skrzywdzonych teraz szczęśliwych. Warto po nią sięgnąć, nawet w taki mroźny dzień jak dziś. Bookolover
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-12-2017 o godz 21:37 Meggie dodał recenzję:
Randka w ciemno – czasem to nie jest dobry pomysł, ale czego się nie robi dla przyjaciółki. Może tym razem coś pozytywnego z tego wyniknie? Sidney, mimo negatywnego nastawienia postanawia zaryzykować. To jej kolejna próba powrotu do normalności i odgrodzenia się od bolesnych wspomnień, wciąż napawających ją przerażeniem. Chce być taka, jaka była przed tamtym dniem. Dniem, który rozbił jej serce na kawałki i sprawił, że przestała ufać ludziom. Stara się z tym walczyć, ale z marnym skutkiem. Stąd też decyzja o pójściu na randkę w ciemno, która zgodnie z przewidywaniami nie potoczyła się po jej myśli. Jednak niespodziewanie w jej życiu pojawia się Peter, przystojny, błyskotliwy i niezwykle irytujący. Okazuje się też, że jest wykładowcą, a ona jego asystentką i studentką. Wiedzą, że nie powinni być razem, ale coś ich do siebie przyciąga. Co z tego wyniknie? Czy Sidney poradzi sobie z bolesną przeszłością? Czy jest jeszcze w stanie komuś zaufać? H.M. Ward – pisarka, której powieści są znane i doceniane przez czytelników. Uzyskiwały też miano bestsellerów. Z wykształcenia teolog. Pracuje jako fotografka a jej pasją jest pisanie. Gatunek New Adult odkryłam dosyć niedawno i polubiłam, a stało się tak za sprawą kilku dobrych książek, które przeczytałam. Moje oczekiwania dotyczące takich powieści są więc jasno sprecyzowane. Czy książka je spełniła? Fabuła jest dosyć sztampowa. Mamy dwójkę ludzi z bolesną przeszłością, uczucie, z którym próbują walczyć i przeszkody piętrzące się na drodze. W tego typu powieściach może nie doszukuję się czegoś odkrywczego, ale oczekuję wielu emocji. Z tym niestety bywało różnie. Całość czyta się bardzo szybko, gdyż książka nie jest obszerna i jest lekko poprowadzona, lecz są momenty bardziej monotonne. Wiadomo, jak dalej się wszystko potoczy. Czuć, że między głównymi bohaterami iskrzy. Są też momenty zabawne. Dużo więc zależy od nastawienia. Kreacje bohaterów są zróżnicowane, ale większości nie mamy okazji dobrze poznać. Peter to jednocześnie silny i wrażliwy mężczyzna. Odniosłam wrażenie, że poza bolesnymi wspomnieniami, okrytymi nutką tajemnicy niemal do końca, skrywa coś jeszcze w zanadrzu. Co takiego? Trudno powiedzieć. Może się to wyjaśni w kolejnym tomie, a może odniosłam mylne wrażenie. Jest też wyważony, troskliwy i zdecydowany. Nie roztrząsa przeszłości, stara się dalej żyć. Inaczej to wygląda w przypadku Sidney. Paraliżują ją wspomnienia, wciąż ucieka, skrywa uczucia i brak jej pewności siebie, przez co często jest niezdecydowana. Wśród postaci drugoplanowych na uwagę zasługuje Mark. Niestety tak, jak już wspomniałam, nie mamy okazji dobrze go poznać. Nie zabrakło też postaci negatywnych. W książce przeplata się miłość i strach, demony przeszłości, odzywają się stare rany, uwidaczniają trudne relacje rodzinne. Nie brak życiowych zakrętów. Jest też ciągła walka o lepszą przyszłość i pogodzenie się z przeszłością. Główni bohaterowie radzą sobie z tym z różnym skutkiem. To dwie zagubione dusze poszukujące szczęścia. Największe wrażenie wywarła na mnie historia Petera, jak też jego postawa. Sidney nie przekonała mnie do siebie, a czasem była wręcz irytująca. Zakończenie pozostawia trochę pytań, ale też naprowadza na to, co wydarzy się w kolejnym tomie. Zamierzam się o tym przekonać, jak też sprawdzić, czy następna część wypadnie lepiej. „Zranieni” to lekka książka o dwóch osobach, które próbują pogodzić się z trudną przeszłością i odzyskać zaufanie do ludzi i do samych siebie. Czyta się ją dobrze, ale myślę, że długo w pamięci nie zagości. To powieść na jeden wieczór, niezobowiązująca i krótka, która jest poprawna, ale nie porywająca. Być może Wy odbierzecie ją inaczej. http://ksiazki-moj-maly-swiat.blog.pl/2017/12/02/zranieni-h-m-ward/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2017 o godz 13:15 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Zranieni... Na dnie duszy. Porzuceni... Na dnie serca. Złączeni... Raną bólu. Połączeni... Siłą miłości. Czy Sidney i Peter odnajdą w sobie siłę aby móc być razem? Czy ich miłość będzie w stanie pokonać przeciwności okrutnego losu? Fabuła: Zakazana miłość... Nauczyciel i jego uczennica... Traumatyczna przeszłość... I nadzieja, która rozjaśnia mrok w sercu. To wszystko już było, a jednak... Schemat ten wciąż jest aktualny i pełen niezapomnianych emocji. Nic więc dziwnego, że pochłonęłam tę serię w iście ekspresowym tempie. Tak się zaczytałam w przygodach Sidney i Petera, że nie mogłam oderwać się od tej historii nawet na krótką chwilę. Styl: Styl autorki jest bardzo lekki, przyjemny, aczkolwiek momentami trochę zbyt monotonny. Jednak ta mała wada, w żadnym wypadku nie powoduje u czytelnika uczucia nudy. Historia Sidney i Petera jest tak ciekawa i wypełniona magią wrażeń, że czyta się ją z zapartym, pełnym emocji tchem. Bohaterowie: Muszę pochwalić warsztat literacki Pani H. M Ward. Autorka wykreowała swoich bohaterów w sposób nie tylko bardzo emocjonalny, charyzmatyczny oraz barwny, ale i także niezwykle realistyczny oraz wciągający. Niezaprzeczalnie, Sidney i Peter mają w sobie to coś, co sprawia, że na długo pozostają w naszych książkowych wspomnieniach. Szata graficzna: Szata graficzna tej serii jest bardzo charyzmatyczna i pełna nietuzinkowych emocji. Przyciąga wzrok czytelnika, nie tylko olśniewającym pięknem kobiety z okładki, ale i także jej magicznym spojrzeniem, które ukrywa w sobie życiową tajemnicę miłości. Podsumowanie: Seria "Zranieni" to fascynująca i pełna niezapomnianych emocji historia, która pochłonie Cię nie tylko siłą swojej szczerej miłości, ale i także mocą swojej nadzei, która pomaga głównym bohaterom w próbie pokonania traumatycznej przeszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-08-2017 o godz 12:00 Ola Miazek dodał recenzję:
Sidney i Peter poznają się w nietypowej sytuacji. Dziewczyna myli mężczyznę z kimś innym i siada obok niego w restauracji. Natychmiast tworzy się między nimi niezaprzeczalna chemia. Wszystko jednak utrudnia fakt, że Peter zostaje wykładowcą, a Sidney jego studentką. Ich zakazana fascynacja naznaczona jest również przez demony przeszłości. Na pierwszych kilkudziesięciu stronach powieści odczułam wielkie rozczarowanie. Główna bohaterka wprost rozpływa się nad przystojnym Peterem i zupełnie traci rozum. Każde kolejne słowa wyrażają jej zachwyt nad nim. Miałam wrażenie, że czytam jakiś akt uwielbienia i to okropnie słaby. Dialogi średnie, dyskusje bohaterów raczej na niezbyt wysokim poziomie, a opisy skupiają się wyłącznie na cudownym Peterze. Na początku zastanawiałam się, czy nie mam do czynienia z erotykiem, ale nie bójcie się, to był wyłącznie mój błąd. "Mawiał, że życie jest podróżą. Że nikt nie wie wszystkiego - i najlepsze w tym jest to, że wcale nie musi. Twierdził, że nie trzeba być wszechwiedzącym, żeby wiedzieć, jak żyć." Niektóre sceny budziły mój śmiech. Nie znaczy to, że były zabawne, ale wręcz absurdalne. Rozmowa o chusteczce higienicznej była dla mnie tą, która wywołała u mnie napad śmiechu, a dyskusja o poezji również wywarła u mnie mieszane emocje. Ku mojemu zdziwieniu, między tymi zdaniami, można było odnaleźć sporo ciekawych myśli. Mimo tego jak bardzo irytowała mnie powieść na początku, z czasem zaczęła mnie strasznie wciągać. Być może to ja przestałam oczekiwać ambitniejszej treści i po prostu pozwoliłam sobie zatracić się w całej historii. Czego nowego możecie oczekiwać od tej lektury? Absolutnie niczego, ale jeśli należycie do fanów New Adult to na pewno spodoba Wam się cały schemat powieści. "Czasami nie ma odpowiednich słów. Nie ma nic, co można by zrobić, żeby było lepiej." Jeśli już mowa o schematach to ta powieść powiela ich wiele. Zakazana miłość, drastyczna przeszłość i fascynacja pełna pożądania, to chyba tematy, o których czytamy w każdej powieści tego gatunku. Zatem, jeśli tak jak ja od czasu do czasu pozwolicie sobie na kolejną banalną i schematyczną historię to czytajcie śmiało. Zapewniam Wam, że zapewni Wam całkiem niezłą rozrywkę na nudne wieczory. "Niestety w prawdziwym życiu nie ma opcji "cofnij". Nie możesz po prostu wymazać wszystkiego i zacząć od nowa." Książkę na pewno poleciłabym wielbicielom "Przyrodniego brata". Jeśli zaczytywaliście się w tej powieści, to ta również powinna przypaść Wam do gustu. Czy sięgnę po kolejne części? Tego jeszcze nie wykluczam, serii również nie skreślam, ponieważ mimo wszystko czytało mi się ją bardzo lekko. Być może również Wy lubicie czasem poczytać te proste historie to zdecydowanie jest to coś dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-07-2017 o godz 11:44 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Sidney Colleli i Peter Granz - ona młoda studentka, on poważny wykładowca - oboje uciekają przed przeszłością. Podczas tego biegu wpadają na siebie, przez przypadek, niefrtunnie Sidney przysiada się do jego stolika w restauracji myśląc, że to z nim jest umówiona. Przypadek sprawił, że tych dwoje się spotkało, ale to oni sami dali szansę uczuciu, które mogło zakiełkować. Oczywiście dzieli ich różnica wieku, a przede wszystkim pozycja społeczna. Nie wypada i nie wolno, aby profesor miał jakiekolwiek stosunki ze studentką. Czy miłość będzie silniejsza od norm społecznych i obyczajowych? (...) Po przeczytaniu opisu wielu z Was pewnie pomyślało, że to kolejna książka o relacjach wykładowca - studentka i kolejna walka z przeszłością. Tak w istocie jest. Zdaję sobie sprawę z tego, że schemat jest zawsze ten sam i zawsze tak samo powielany, jednak nic nie mogę poradzić na to, że do mnie ta historia po prostu przemówiła. Lubię takie powieści i książkę H. M. Ward również polubiłam i zżyłam się z bohaterami. Oczywiście najbardziej z Peterem. To postać, która posiada wszystkie cechy mężczyzny, który najbardziej pobudza kobiece zmysły. Jest poważny, czarujący, męski, inteligentny - czego można chcieć więcej? Zarówno jego jak i Sidney polubiłam i przez całą lekturę bardzo im kibicowałam. Mam nadzieję, że zaciekawiłam Was historią miłości, która "nie powinna" mieć miejsca (nawet jeśli jest którąś z kolei taką pozycją). Mnie się podobała i myślę, iż Wam również przypadnie do gustu. G.w> https://recenzje-sophie.blogspot.com/2017/07/zranieni.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-06-2017 o godz 13:37 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
"Zranieni" to książka, do której podeszłam z dużym dystansem. Jej początek przypomniał mi o tych romantycznych książkach dla nastolatek, które czytałam dziesięć lat temu. Natomiast kolejne strony są dowodem na to, że autorka miała lepszy pomysł na historię. Sidney i Peter są bohaterami mającymi ze sobą wiele wspólnego. Oboje zmagają się z przykrą przeszłością i oboje posiadają mnóstwo barier, które zabraniają im normalnie żyć. Wydaje mi się, że sposób przedstawienia pewnych trudnych tematów został idealnie ukazany przez autorkę. W książce tej nie ma żadnych drastycznych scen, bo jest przeznaczona dla młodzieży. Dzięki temu "Zranieni" pokazują czytelnikowi poważne problemy w subtelny sposób. To już sprawa czytelnika jak on odbiera tę opowieść. Jednak uczucie między głównymi bohaterami czasami bywa irytujące. Ale przyznaję, że być może jestem już trochę za stara na tę książkę. Po prostu romans między nauczycielem a uczennicą czy między wykładowcą a studentką to temat często poruszany w książkach. Sami wiecie... Zakazana miłość, mnóstwo problemów, drastyczna przeszłość... To dość oklepane motywy. Ale coś sprawiło, że bardzo miło czytało mi się tę książkę. Szczerze powiem, że z przyjemnością sięgnę po drugi tom, który ukaże się w Polsce już we wrześniu tego roku. Jestem po prostu ciekawa czy Sindey będzie miała okazję udowodnić swoją wewnętrzną przemianę, czy jej brat w końcu zrozumie jej problemy i czy Peter zdecyduje się uporządkować swoje życie. "Zranieni" to dopiero wstęp do jakiejś obszerniejszej historii i mam nadzieję, że drugi tom będzie lepszy. Czytałam opinie o tej książce na portalu lubimyczytac.pl i wiem, że nie cieszy się dobrą opinią. Mimo tego że książka H.M. Ward zdobyła ogromną popularność w Ameryce i stała się bestsellerem, w Polsce nie przyjęto jej tak ciepło. Ale być może autorka rozwinie wszystkie wątki, zainteresuje także starszą część czytelników i po prostu naprawi swoje błędy. Ja, mimo wszystko, polecam "Zranionych", ale raczej tym nieco młodszym czytelnikom - głównie nastolatkom. No chyba, że, tak jak ja, jesteście ciekawscy. :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-06-2017 o godz 11:59 Karolina MAREK dodał recenzję:
To jedna z tych pozycji, których okładka mnie odepchnęła, a nie zachęciła by po nią sięgnąć. Ale jak to mówią - nie oceniaj książki po okładce. Dodatkowo grubość, a raczej jej brak. Ja uwielbiam książkę, która trochę waży, a stron ma znaczącą ilość. Tu było skromniutko. Ale jak widać nic nie stanęło na przeszkodzie by poznać losy bohaterów stworzonych przez panią Ward. Sidney jest studentką, ale jest też wystraszoną i zagubioną dziewczyną po przejściach przed którymi nadal ucieka. Peter jest wykładowcą, którego życie również nie oszczędziło i z czego efektami zmaga się do dziś. Los chciał, ze drogi obojga się krzyżują i to w niecodzienny sposób. Sid zaproszona na podwójną randkę (w jej przypadku w ciemno) siada przy stoliku niesamowicie przystojnego nieznajomego pewna, że umówiona jest właśnie z nim. Szybko jednak okazuje się, że była to pomyłka, a prawdziwa randka kończy się katastrofą. Życie jednak ma inne plany i jeszcze tego samego wieczoru Sidney natyka się na Przystojniaka, a spotkanie kończy się u niego w domu. Miała być kawa, wyszło coś więcej. Jednak nie tyle na ile ona liczyła. Oboje pewni, że to koniec - żegnają się i tyle. Następnego dnia ona jak zwykle idzie na studia gdzie przy okazji pracuje jako asystentka wykładowcy. Załamana jest od samego rana gdy dowiaduje się, że profesor, któremu asystowała i któremu tak wiele zawdzięczała nie żyje i ma zostać oddelegowana do nowego doktora. Smutna, ale i zaciekawiona rusza na wykład. Jakie jest jej zdumienie, gdy jej nowym przełożonym okazuje się Przystojniak z restauracji i ... nieudanej nocy! On również jest niemniej zaskoczony. Oboje wiedzą, że nie da się zapomnieć o tym co było, a już od pierwszych minut ich spotkania między nimi nie tylko zaiskrzyło, ale pojawiła się mocna nić zrozumienia i bezpieczeństwa. Świadomi tego, że nie maja szans na jakikolwiek związek, bo relacja wykładowca- student jest zabroniona starają się robić wszystko by żyć na stopie przyjacielskiej. Jednak pasja do tańca oraz założenie na uczelni kółka tanecznego sfinansowanego przez Petera nie pomaga... Jakie decyzje podejmą zarówno Peter jak i Sidney? Co się stało w jego życiu, a co w jej, że oboje zmagają się z cierpieniem? Na co zdecydują się bohaterowie? Na próbę stworzenia związku czy może jednak rozejście się w dwie różne strony? Tak jak wspomniałam na początku książka ma niepozorną objętość co niestety daje się odczuć czytając, bo wszystko dzieje się szybko i nie ma czasu na dłuższe zastanowienie się nad czymkolwiek. Troszkę to psuje radość czytania. Ja akurat nie miałam okazji czytać niczego o relacji wykładowca-studentka, więc była to mimo wszystko fajna odskocznia. Książka mimo schowanych dramatów wyjątkowo lekka i przyjemna w czytaniu. Tak na prawdę na kilka godzin. I choć nie jest to pozycja najwyższych lotów to czekam na kolejną część, bo ciekawa jestem dalszych losów bohaterów. No i to co podbiło moje serce to humor. Autorka stworzyła bohaterom tyle niefortunnych sytuacji, że ciężko nie uśmiechnąć się podczas czytania. Pozycja zdecydowanie jako odskocznia od codzienności. Jeśli liczycie na coś głębszego to raczej nie tutaj. Więcej na: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-05-2017 o godz 23:47 Michelle dodał recenzję:
Czytaliście już zapewne książki oparte na schemacie relacji wykładowca – studentka (nauczyciel – uczennica). Zapewne część z nich przypadła Wam do gustu, reszta niekoniecznie… A jak sprawa ma się ze Zranionymi H.M. Ward? Zabierając się za lekturę pierwszego tomu cyklu Zranieni, była nastawiona bardzo pozytywnie. Początek mnie zainteresował, ba! wydawało mi się, że będzie to krótka, acz dość emocjonująca lektura. Kluczem jest tutaj słowo „wydawało”… Niestety im dalej czytałam, tym moje rozczarowanie rosło, aż do samego końca… Absurdalnego końca. Bohaterowie powieści H.M. Ward choć dość sympatyczni są płascy, nijacy wręcz. Nie ma tutaj mowy o głębszym rysie psychologicznym., a ich przeżycia – chyba najistotniejsza część tej ich osobowości są potraktowane strasznie po macoszemu – niby coś o tym jest, ale brak w tym jakichkolwiek emocji… Do tego dochodzi skrajnie idiotyczne zachowanie głównej bohaterki tuż u finału powieści. Racjonalnie myślący człowiek, a zwłaszcza kobieta z jej doświadczeniami, powinna sprawę rozegrać zupełnie inaczej. Akcja książki w większej części daleka jest od dynamizmu. Rozwleczona, wolna – poza paroma momentami – sprawia, że czytelnik jest nią nieco znużony, a patrząc pod kątem ilości stron… jest to nieco męczące. To, co ratuje tę powieść to zdecydowanie dialogi. W znacznej części przyjemne – zabawne, śmieszne, wprowadzające jakikolwiek „ruch” do całości. I oczywiście okładka – subtelna, acz przyciągająca wzrok… a ten napis… Mistrzostwo. Podsumowując: Powieści o relacjach „szkolnych” było już wiele i zapewne wiele powstanie. Zranieni plasują się gdzieś pośrodku tego „nurtu”. Nie jest to rewelacyjna powieść – miała swój potencjał, jednak autorka nie podołała w pełni zadaniu, spłycając co tylko się dało… Z drugiej strony bardzo zła też nie – plasuje się gdzieś pośrodku… Pytaniem pozostaje nadal Wasza chęć to poznania bohaterów z pewnym bagażem doświadczeń i ocenienie, czy lektura była warta zachodu, czy też nie…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
25-05-2017 o godz 13:31 Layla A. dodał recenzję:
"Przez większość czasu przeszłość prześladuje mnie niczym wielki, złowrogi cień bestii, kładący się na wszystkim, co robię." Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką. Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia. Do przeczytania tej książki zachęcił mnie sam opis i w sumie książka zapowiadała się bardzo obiecująca, do czasu kiedy akcja zaczęła nabierać tempa. Często możemy spotkać w książkach bohaterów, którzy próbują poradzić sobie z demonami przeszłości, próbują zapomnieć i uwolnić się od wspomnień, które nie należą do tych najlepszych. Taką postacią jest Sidney, którą cały czas prześladuje przeszłość. Sidney to piękna dziewczyna, ma na pozór szczęśliwe życie, przyjaciół, jest studentką i asystentką wykładowcy, więc wszystko zmierza ku upragnionemu szczęściu. Jednak Sidney brakuje czegoś w swoim życiu, miłości. I można by powiedzieć, że dobrze, że ma taką wspaniałą przyjaciółkę, która próbuje jej pomóc znaleźć mężczyznę jej życia. Zabiera ją na randkę, jednak przez przypadek dziewczyna trafia do złego stolika i zaczyna rozmowę z nieznajomym facetem, nie zdając sobie sprawy, że jej randka czeka kilka stolików dalej. Oczywiście wieczór kończy się katastrofalnie. Następnego dnia Sidney chce zapomnieć o okropnym wieczorze, jednak nie jest jej to dane, gdyż spotyka nowego wykładowce, którym okazuję się być ów nieznajomy mężczyzna ze złego stolika. Kiedy Bóg rozdawał szczęście , mnie nic się nie dostało - zamiast tego otrzymałam całą stertę czyjegoś pecha. Pewnie teraz niektóre osoby powiedzą, że historia wyjęta z Pretty Little Liars czy Nic do stracenia, w sumie ja tez się tak czułam, ale mimo to chciałam tą książkę przeczytać. Wiele razy spotkałam się z takimi historiami i nie mam tu na myśli książek, więc nie mogę powiedzieć, że jest to podrobiony pomysł innego autora, ponadto autorka miała bardzo ciekawy pomysł, randka w ciemno naprawdę mnie zaskoczyła. Niestety dalej było tylko gorzej, historia Sidney i Petera nie wstrząsnęła mną, nie poczułam tego czegoś. Nie przeżywałam tych emocji z bohaterami, którzy byli dość przeciętni a wręcz nudni. Jest to moje pierwsze spotkanie z ta autorka, ale nie wyróżniła się ona z tłumu, w sumie nie wiem czy sięgnęłabym po jej kolejną powieść. Może autorka nas jeszcze zaskoczy, zobaczymy, ale na ta chwilę. Zranieni to z mojej strony lekki niewypał, mam nadzieję, że autorka rozszerzy swój kunszt pisarski i kiedyś będę mogła powiedzieć, że jej książka mi się spodobała. Zranieni to książka o demonach przeszłości, nudnych bohaterach i schematycznej fabule. http://in-my-different-world.blogspot.com/2017/05/hmward-zranieni.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-04-2017 o godz 22:21 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Zgadza się. Życie to nie bajka. W życiu nie ma opcji „cofnij”.” Sidney i Peter spotykają się zupełnie przypadkowo w restauracji, dziewczyna myli stolik i swojego towarzysza, z którym miała się spotkać podczas randki w ciemno. Niespodziewanie dla niej samej mężczyzna wydaje się jej bratnią duszą i czuje się przy nim bardzo bezpiecznie. Niestety zabawna komedia pomyłek ma swój niezbyt miły finał, bo Sidney dostaje kosza. Na jej nieszczęście okazuje się, że ten budzący w niej pożądanie mężczyzna jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką i studentką, więc nie tak łatwo uda się jej o nim zapomnieć. Czy w akademickim świecie pełnym zasad i reguł, pojawi się, choć nikła nadzieja na szczęśliwy happy end? Wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby oboje nie zmagali się z bolesną przeszłością, która każdego dnia nie daje o sobie zapomnieć. Czy mimo przeciwności losu odnajdą drogę do własnych serc? „Zranieni” H.M. Ward to typowy romans, napisany podług utartych schematów, on to jej szef i wykładowca, a ona to jego asystentka i studentka, a między nimi zakazane uczucie, więc to to, co znamy z wielu innych książek tego gatunku. Niemniej jednak zostałam także kilka razy miło zaskoczona, a historia tej dwójki bohaterów przypadła mi do gustu, więc na pewno przeczytam kolejną część, mimo tego, że do książki mam kilka małych zastrzeżeń. Autorka porusza w swojej powieści naprawdę trudne tematy, które dotknęły w przeszłości bohaterów, i które powinny mnie wzruszyć, a nawet momentami doprowadzić do łez. Niestety nic takiego się nie stało i teraz nie wiem, czy to tylko moje odczucie, czy coś poszło nie tak. Miałam wrażenie, że właśnie te wątki zostały jakoś mało przez autorkę rozwinięte i nie mogłam się w nie wczuć. Ten brak emocji doskwierał mi najbardziej, bo naprawdę chciałabym poczuć ten ból, obawy i lęki bohaterów. Może to wina tego, że książka ma zaledwie 203 strony? Nie wiem, ale czuję, że autorka ma duży potencjał i pokaże go w kolejnej części i wtedy nie doczepię się już do niczego. Muszę wspomnieć także trochę o bohaterach. Sidney to dziewczyna, która ucieka przed przeszłością, przed rodziną, chłopakiem i bolesnymi wspomnieniami. To dziewczyna zagubiona, przestraszona, ale także stawiająca czoła problemom. Jej relacje z mężczyznami nie wyglądają najlepiej i często są przyczyną jej kłopotów. Dopiero poznanie Petera zmienia wszystko i Sidney czuje, że to mężczyzna, który mógłby być tym jedynym, przy nim czuje się bezpieczna i wie, że on ją zrozumie, gdyż sam przeszedł wiele. W swoim już dość długim życiu spotkałam wiele irytujących bohaterek, ale Sidney wszystkie bije na głowę. Jej zachowanie w moim odczuciu wielokrotnie było przesadzone i nawet nienaturalnie. Niezdecydowana do granic możliwości, niby czegoś chce, ale jednak nie chce, niby kocha Petera, ale nie może z nim być. Wiem, że w życiu spotkało ją coś strasznego, ale czy to tłumaczy takie zachowanie? Pozostawiam to do Waszej oceny. Jeżeli zaś chodzi o Petera to, jest to mężczyzna, którego polubiłam. Ujęło mnie jego zachowanie, maniery i to jak potrafi trzymać emocje na wodzy, mimo tego, że rozum cały czas walczy z sercem. Spodobało mi się też to, że potrafi podjąć męską decyzję za nich oboje, która oczywiście Sidney nie przypada do gustu. Czy ta dwójka stworzy szczęśliwy związek? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. To, co bardzo spodobało mi się w książce, to taniec. Przy tym wątku moja wyobraźnia zaszalała i wcale bym się nie obraziła, gdyby było go w książce więcej. Nasi bohaterowie tańczą swinga, więc wyobraźcie sobie te spocone ciała i iskrzące się między nimi pożądanie, które zauważają wszyscy wkoło, a nie sami zainteresowani. Uważam, że ten wątek wyszedł autorce świetnie i mam nadzieję, że w kolejnej części też, choć na chwilę się pojawi. W książce jedna rzecz mnie zaskoczyła. Przeważnie w romansach pojawiają się gorące sceny łóżkowe, które oczywiście bardzo lubię. ;) Jednak pani Ward pokazała mi zupełnie inny rodzaj pożądania i namiętności, która pojawia się między bohaterami. To wszystko cały czas jest między nimi, momentami aż się iskrzy i czuć magnetyzujące przyciąganie tej dwójki, jednak nie ma finału, nie ma eksplozji. Dodało to książce niesamowitego smaku i rozbudziło mój apetyt na więcej. Podsumowując, oceniam tę książkę w miarę dobrze, na pewno spędziłam przy niej kilka miłych godzin, mimo tych niedociągnięć, które wymieniałam wyżej. Zdecydowanie sięgnę po kolejny tom, bo historia mnie zaciekawiła i jestem ciekawa, jak dalej rozwinie się ta znajomość i jak wypadnie zderzenie Sidney z przeszłością. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Editio Red.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-04-2017 o godz 22:12 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Walka o normalność Kochani czytaliście już choćby kilka moich wcześniejszych recenzji zapewne wiecie, że jestem czytelnikiem, który w każdej nawet bardzo słabej książce stara się znaleźć coś dobrego, by nie zniechęcać Was do niej zupełnie, a tym samym dać jej szansę. Dziś jednak mam nie lada problem, bo zupełnie nie wiem, jak i co napisać Wam o książce „Zranieni” H.M. Ward, dla tego może na początku zaznaczę, że to jak ją odbierzecie zależy od kilku czynników. Między innymi od tego, w jakim wieku jesteście, jak wiele książek o podobnej tematyce już czytaliście oraz czego od tego, czego od tej książki oczekujecie. Jeśli czytelnikiem będzie młoda osoba szukająca czegoś lekkiego do poczytania, co nie wymaga dużego skupienia, a co czyta się szybko i łatwo to zapewniam, że „Zranieni” doskonale wpisują się do kanonu takich właśnie tytułów. Natomiast jeśli jesteś osobą, która wybierając książkę do przeczytania ma wobec niej duże oczekiwania i stawia jej wysoką poprzeczkę, to niestety czeka Cię duże rozczarowanie, ale o tym za chwilę. Pozwólcie, że najpierw napiszę kilka słów o samej fabule. Sydney i Peter dwoje ludzi, których losy splata zupełny przypadek. Jedna nieplanowana randka sprawia, że między nimi już na samym początku dzieje się, coś, co dla obojga jest ogromnym zaskoczeniem. Wszystko wydaje się zmierzać ku bajce ze szczęśliwym zakończeniem, ale jak wiemy w każdej bajce są jakieś potwory, demony i czarne charaktery, które starają się zniszczyć to, co piękne, czyste i prawdziwe. Tak jest również i tym razem. Jak się zapewne domyślacie między naszymi bohaterami rodzi się uczucie. Jednak już na samym początku wiemy, że jest to miłość zakazana bowiem Peter jest pracodawcą, a jakby tego było mało wykładowca na uczelni, w której studiuje dziewczyna. Kiedy oboje zdają sobie z tego sprawę czar pryska pozostaje pustka i wewnętrzna walka z samym sobą. Wkrótce dowiadujemy się również, że relacja wykładowca – studentka to nie jedyna przeszkoda na drodze do szczęścia. Tu właśnie dają o sobie znać demony, przed którymi oboje nasi bohaterowie starają się uciec. Nie pojawia się niestety jak to zwykle w bajkach bywa dobra wróżka, która unicestwia potwora i wszyscy żyją długo i szczęśliwie. O nie to nie jest takie proste. W życiu często bywa tak, że demonów, z którymi walczymy nie widać, gdyż kryją się one w naszej głowie niszcząc nas i nasze życie. Dla Sydney i Petera takimi potworami są demony przeszłości, które odebrały im prawdziwe życie. Oboje w życiu przeszli bardzo wiele. Zdarzenia z przeszłości zraniły ich serca i duszę. Oboje starają się zepchnąć bolesne przeżycia w najodleglejsze zakątki pamięci, lecz jak zapewne zdajecie sobie sprawę nierozliczona przeszłość prędzej czy później da o sobie znać. Teraz tylko od tej dwójki zależy czy znajdą w sobie na tyle siły, odwagi i determinacji, aby zawalczyć o siebie. Tyle o samej fabule. Teraz powinny paść słowa zachwytu po lekturze i zachęty do bezzwłocznego sięgnięcia po nią. Jednak jak wspomniałam punkt widzenia zależy od punktu patrzenia. Wydaje mi się, że to po prostu nie jest książka dla mnie. Zdecydowanie jest ona adresowana do młodszych czytelników. Mnie samej podczas czytania nieustannie towarzyszyło poczucie, że już gdzieś kiedyś o tym czytałam. Książka jest bardzo schematyczna i powtarzalna. Czytając na usta cisną się słowa „Ale to już było” Dwoje skrzywdzonych przez życie ludzi, bolesna przeszłość, oboje uciekają przed tym, co ich spotkało, zakazana miłość i schemat wykładowca – student, w jak wielu książkach już o tym czytaliście? Jestem pewna, że nie będzie to wasze pierwsze spotkanie z tą tematyką w książce. No cóż, czas przyznać otwarcie, że książka mnie nie zachwyciła. Jest to pozycja do przeczytania naraz i równie szybkiego o niej zapomnienia, choć muszę przyznać, że zakończenie było na tyle dobre, że ze względu na nie dam autorce szansę i sięgnę po drugi tom cyklu mając nadzieje, że będzie on lepszy od tomu pierwszego, a przynajmniej równie dobry, jak zakończenie „Zranionych”. Natomiast decyzję o tym, czy zdecydować się na sięgnięcie po „Zranionych” pozostawiam każdemu z was. Nikogo nie zniechęcam ani nie zachęcam, bo jak pisałam to zależy. Ode mnie: 4/10 Pozdrawiam, Agnieszka Kaniuk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2017 o godz 14:41 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
"Zgadza się. Życie to nie bajka. W życiu nie ma opcji 'cofnij'." Sidney i Peter to dwójka zranionych ludzi. Jedno przypadkowe spotkanie pobudza ich do życia, ale również budzi ich przeszłość. Czy zdołają z tym wygrać? Czy grozi im coś jeszcze? Według mnie "Zranieni" to historia pełna poplątanych emocji. Czytając tą historię czujemy się jak na karuzeli uczuć, gdyż odczuwamy wszystko co bohaterowie - zaczynając od szczęścia a kończąc na strachu. Dzięki tej książce można zrozumieć, że świat nie jest idealny i że niewyjaśniona przeszłość nigdy nas nie zostawi w spokoju. Ukazuje się tutaj obraz miłości, która przy dwóch zranionych duszach nie potrafi iść na przód. Jak dla mnie jest to historia inna niż poznane do tej pory i bardzo dobrze obrazuje jak wiele może znaczyć jedno uczucie. Moja ocena: 9/10 Za możliwość przeczytania tej pięknej historii dziękuję wydawnictwu Editiored oraz Helion. "Czasami nieprzyjemna prawda jest lepsza od pięknego kłamstwa."
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
17-04-2017 o godz 18:36 Beata Matuszewska dodał recenzję:
www.recenzje-beaty.blogspot.com Już nie jeden raz czytałam książkę o podobnych sytuacjach studentka – wykładowca. Romans, który nie powinien się wydarzyć a jednak. Lecz ta książka ma coś w sobie takiego, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Każda strona odkrywała przede mną tajemnice z przeszłości. Chcecie dowiedzieć się, jakie? Musicie sami przeczytać, aby to przeżyć. Opis: Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką. Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia. Skrzywdzone anioły to pierwszy tom historii Sidney i Petera, która zachwyciła setki tysięcy czytelników. To zaledwie początek opowieści o dwojgu młodych ludziach, o narastającym pożądaniu, radości żywiołowego tańca, cieple młodzieńczej przyjaźni, ale i strachu przed cieniami, które wciąż powracają. Ta wciągająca powieść sprawi, że każdą kolejną kartkę będziesz odwracać z niepokojem i niecierpliwością... Zgadza się. Życie to nie bajka. W życiu nie ma opcji „cofnij”. źródło opisu: editio.pl „Życie przecieka mi między palcami. Sama czuję się jak ta bestia na smyczy. Byle potknięcie sprawia, że upadam … i to właśnie dlatego jestem tu dzisiaj. To dlatego próbuję. Jeżeli nie będę parła naprzód, runę w przepaść. Rzygam już od rozdrapywania starych ran. Mam już serdecznie dosyć dygotania ze strachu w cieniu tej pieprzonej bestii.” H.M. Ward jest niekwestionowaną królową niezależnych publikacji cyfrowych. Jej powieści sprzedały się w milionach egzemplarzy. Jako pisarka odniosła wielki sukces. Z wykształcenia jest teologiem, z zawodu fotografką, a z zamiłowania autorką pasjonujących historii. Ward urodziła się w Nowym Jorku, a dziś mieszka w Teksasie wraz z rodziną. Autorka zadebiutowała na polskim rynku książką „Zranieni”, które spowodowało, że nie mogłam usiedzieć na miejscu denerwując się, co będzie dalej. Wielokrotnie wkurzałam się, ale kiedy opanowałam się znów sięgałam po książkę. Książkę przepełniało tyle emocji, że sama nie wiedziałam czy moje serce to wytrzyma. „Mam wrażenie, że mózg mi wyparował - zniknął bez śladu podczas tamtego pocałunku.” Sidney Colleli dziewczyna z przeszłością od kilku lat ukrywa się przed rodziną i demonem z przeszłości. Na studiach nie spotyka się z nikim, ale pewnego razu koleżanka wyciąga Sid na randkę w ciemno gdzie spotyka Pana Przystojnego, czyli Petera. Zbieg okoliczności spowoduje zwrot akcji o sto osiemdziesiąt stopni. Którego nikt się chyba nie spodziewał. „Jego wzrok powoli prześlizguje się po mojej sylwetce, a potem Pan Przystojniak przygląda mi się otwarcie. Sposób, w jaki to robi, jest tak erotyczny, tak zmysłowy, że czuję łaskotanie w żołądku. Motylki w mim brzuchu urastają do wielkości nietoperzy i robią się większe z każdym moim krokiem.” Peter Granz wykładowca, który boryka się z przeszłością. Przystojniak, który na swej drodze (niespodziewanie) spotyka uroczą dziewczynę. Od samego początku widać, że między tym dwojgiem rodzi się chemia. W książce znalazłam temat, który bardzo zaciekawił mnie a mianowicie Taniec Swingowy. Pierwszy raz słyszałam o takim tańcu. Od razu, kiedy tylko przeczytałam tę nazwę zaciekawiła mnie i szukałam o niej więcej informacji. Taniec seksowny i ekscytujący zarazem. W tańcu możemy dowiedzieć się o twoim partnerze bardzo dużo rzeczy a mianowicie takich jak się porusza i jak nami obraca. Taki jest właśnie taniec i za to właśnie kocham tańczyć tak jak nasza główna bohaterka. Jeżeli może nie wiecie o jaki jednak taniec mi chodzi to zapraszam do obejrzenia filmiku. Pisarka w książce porusza bardzo trudne tematy do rozmów. Bo kto by chciał rozmawiać o gwałcie czy o tym, że rodzice nie ufają ci na tyle, aby uwierzyć w coś, co powierzasz im w zaufaniu. Ludzka krzywda jest nam znana od wielu lat, lecz nie mogę przeboleć tego, że nie każdy jest w stanie pomóc takim osobą. Momentami, kiedy czytałam opisy nie wiedziałam jak sobie z tym poradzić zbyt mocno wzięłam to do siebie. Jak na kategorię romans liczyłam, że pewnie znajdę tu wiele scen seksu, które mogą mnie zniesmaczyć? Nic z tych rzeczy autorka dawkuje nam stopniowo, choć jest też pikantnie. Choć książka liczy 204 strony to dla mnie autorka tak mnie wciągnęła do te
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
12-04-2017 o godz 09:13 werka777 dodał recenzję:
W książce pojawia się schematyczna budowa związku oparta na zakazanym uczuciu, które nie powinno się wydarzyć, a jednak… Czy tylko ja mam wrażenie, że to już było? Niemniej dobrze wykorzystana koncepcja, nawet jeśli mało świeża, może zdobyć uznanie. Jak było tym razem? Sidney to dziewczyna, która ucieka przed przeszłością. Osamotniona, zamknięta na relacje z mężczyznami, blokowana traumą, która nieraz przysparza jej kłopotów i wstydu. Przestraszona, choć próbująca stawiać czoła problemom, nie irytuje, choć przyznam, że niektóre z jej zachowań sprawiają wrażenie przesadzonych, że aż nienaturalnych. Z drugiej strony, kobieta sporo przeżyła. Ale co jej się przydarzyło? To musicie odkryć sami. Znacznie bardziej przypadła mi do gustu kreacja Petera. Człowiek obyty, z posadą godną szacunku. Trzymający emocje na wodzy potrafi rozczulić, bo w jego wnętrzu tkwi smutna historia, która pozostawiła po sobie ślad na sercu i ciele. Para stawiająca czoła wielu wyzwaniom – polubiłam ją, chociaż nie pokochałam. Uczucie jak z Kochając pana Danielsa, upokorzona bohaterka jak z Przypadków Callie i Kaydena oraz tło wyjęte rodem z Dirty Dancing. „Zranieni” to mieszanka różnych pomysłów tworzących w efekcie interesującą historię, którą czyta się całkiem szybko. Fabuła nie skupia się wyłącznie na miłości. Pojawia się tutaj także powracająca przeszłość – dosłownie i w przenośni. Niektóre z koszmarów stają się rzeczywistością, a demony zamierzchłych lat wychodzą z ukrycia, by narobić więcej szkód. Książka porusza istotne tematy, ponieważ bazą całej akcji okazuje się ludzka krzywda. Nie ukrywam jednak, że na swoim koncie mam wiele wzruszających powieści i ta nie wywołała w mnie współczucia. Pokornie przyjmowałam wszystko to, co aplikowała mi autorka, chociaż bez większych wrażeń. Może zbyt banalnie i zbyt płasko potraktowała traumy przeszłości, może postawiła na zbyt przesadną liczbę zbiegów okoliczności, które nie zaangażowały mnie, a jedynie pozwoliły mi przyglądać się całości z pewnej odległości? Nie wiem. Z drugiej strony książka liczy zaledwie 204 strony. Liczę na to, że H.M. Ward rozwinie skrzydła w kolejnych częściach, a ja pomimo wad, planuję je przeczytać. Bo wyczuwam w niej potencjał i lubię ten gatunek. To, co odróżnia książkę od innych powieści z fabułą opartą na romansie, to specyficzny rodzaj namiętności. Takowa wisi w powietrzu, ale nie eksploduje. Autorka nie zasypuje czytelnika wyuzdanymi scenami czerwieniącymi policzki. A takie przeczekiwanie zaostrza apetyty i to mi się podoba. Historia o miłości, ale nie tylko. Nieco przewidywalna, schematyczna, choć potrafiąca przykuć uwagę. Z trochę zdziwaczałą główną bohaterką i bohaterem, którego naprawdę polubiłam. Powieść nie wywołała we mnie lawiny emocji, pomimo tego, że trochę na to liczyłam. Z tymi swoimi demonami przeszłości wciąż pozostaje lekką lekturą, którą pochłania się w ciągu dwóch-trzech godzin. Dla pragnących relaksu, nieprzepadających za obszernymi tomiszczami kobiet – traf w dziesiątkę. Dla koneserów gatunku – odgrzewany kotlet. Jaka okaże się kolejna część? Planuję to sprawdzić. Bo wierzę w to, że autorka czymś mnie jeszcze zaskoczy. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Romans po brytyjsku Ward Penelope, Keeland Vi
4.8/5
29,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
4.4/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodki dom Cole Tillie
4.3/5
29,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niepokorna królowa March Meghan
4.6/5
27,99 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.2/5
29,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Milioner i bogini Ward Penelope, Keeland Vi
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Słodki drań Ward Penelope, Keeland Vi
4.7/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.6/5
29,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mieszkając z wrogiem Ward Penelope
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Najdroższy sąsiad Ward Penelope
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłbym zapomniał... Pazura Cezary
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Inna Blue Harmon Amy
4.7/5
32,99 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Mój zawodnik. Tom 1 K. Bromberg
3.9/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Until Nico Reynolds Aurora Rose
4.3/5
32,99 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Making Faces Harmon Amy
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wśród celebrytów Bradbury Luke
4/5
28,99 zł
34,80 zł
strona produktu - rekomendacje Dla niej wszystko Riley Alexa
4.4/5
20,94 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nie opuszczasz mnie Kenner J.
4.1/5
31,49 zł
37,80 zł
strona produktu - rekomendacje Słodkie opętanie. Tom 1 Daniels J.
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Easy Love. Tom 1 Proby Kristen
4.6/5
33,49 zł
39,80 zł
strona produktu - rekomendacje Dla niego wszystko Riley Alexa
4.4/5
22,14 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Perwersjonistka Kruk Julia
4.4/5
21,99 zł
24,90 zł
strona produktu - rekomendacje Love Line Reichter Nina
4.3/5
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Na krawędzi Wild Meredith
4.4/5
20,94 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje W niewoli seksu Rutkowski K. S.
5/5
20,49 zł
23,00 zł
strona produktu - rekomendacje Sekrety po zmierzchu Matthews Sadie
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.3/5
34,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Złączeni honorem Reilly Cora
4.5/5
27,23 zł
38,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.