Żółty ptak śpiewa (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 35,99 zł

35,99 zł 39,99 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Rosner Jennifer Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Huxley Aldous Książki | okładka miękka
20,49 zł
asb nad tabami
Russell Kate Elizabeth Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Żółty ptak śpiewa

Myślisz, że literatura wojenna nie przypadnie Ci do gustu? Być może Twoje zdanie diametralnie odmieni się po lekturze książki „Żółty ptak śpiewa” Jennifer Rosner. Dzięki publikacji poznasz historię największych przegranych czasów wojennych.

O czym jest książka „Żółty ptak śpiewa”?

Widząc na półce okładkę z napisem „Żółty ptak śpiewa”, możesz wpaść w konsternację, bo pozycja ta bynajmniej nie ma nic wspólnego z życiem ptaków. Kiedy zaczniesz ją czytać, znajdziesz się w ogniu wojny. Przekonasz się, że w tym czasie każdy martwił się o swoje życie, a niepewność i strach towarzyszyły ludziom każdego wojennego dnia. Bohaterowie książki Jennifer Rossner to Żydzi, którzy zmuszeni są uciekać przed prześladowcami – nazistami.

Do Twojej wyobraźni przemówi z pewnością historia Róży, która latem 1942 roku, kiedy żołnierze III Rzeszy planują kolejny bezlitosny ruch, musi ukrywać się wraz z córką w stodole. Kobieta żyje z małą Szirą w całkowitych ciemnościach, zamknięte i schowane przed światem. Poczuj ich wszechogarniający lęk, wręcz przerażenie tym, co może nastąpić.

Jak dziecko odczuwa wojnę?

Jennifer Rossner w swojej powieści „Żółty ptak śpiewa” uświadamia czytelnikom, jak wojnę postrzegają dzieci. Dziewczynka Szira, która wraz z matką ukrywa się przed agresorem, zaczyna bardzo szybko rozumieć, dlaczego nie może się bawić, śpiewać ulubionych piosenek i tańczyć. Matka robi wszystko, aby pięciolatka była bezpieczna, ale też chce odwrócić jej uwagę od tego, co dzieje się wokół. Opowiada więc córce o zaczarowanym ogrodzie, w którym pojawia się tytułowy żółty ptak śpiewający wszystkie melodie świata tylko dla niej. Szira daje się ponieść wyobraźni i żyje w baśniowym świecie, by zapomnieć o brutalnej rzeczywistości.

Czy Róża z córką unikną niebezpieczeństwa? Jakie trudne decyzje będzie musiała podjąć kobieta dla ratowania dziecka?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Żółty ptak śpiewa
Autor: Rosner Jennifer
Tłumaczenie: Wolnicka Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-03-11
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34383599
 
średnia 4,6
5
21
4
10
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
5/5
10-03-2020 o godz 21:52 Ania_Pawlowska dodał recenzję:
"Żółty ptak śpiewa" Jennifer Rosner to przejmująca powieść o silnej miłości matki do córki osadzona w trudnych czasach drugiej wojny światowej. Latem 1941 roku Róża wraz ze swoją córką Szirą ukrywają się na strychu starej stodoły, u Henryka niegdyś klienta ich piekarni. Nie mogą wrócić do Gracji, gdzie jej mąż został zastrzelony, kiedy był zmuszany do niewolniczej pracy ponad siły, do kopania własnego grobu. To stamtąd jakimś cudem zdołały uciec, kiedy jej rodzice także zostali zamordowani, a Niemcy nie sprawdzili szafy w której się ukryły, a dzięki czemu przeżyły. Strych Henryka był jedyną opcją pozwalającą na przeżycie Róży i jej córki. Warunki były ciężkie, deski na których spały były okropnie twarde, siano, które było wszędzie kłuło i wbijało się w ciało. Nie miały dostępu do wody ani toalety, mogły jedynie liczyć na to co im przyniesie Henryk. Wodą z wiadra Róża obmywała małe ciało córki i próbowała ugasić też pragnienie. Róża musiała pilnować Szirę, aby zawsze była cicho, bardzo cicho, aby umiała pozostać w bezruchu i nie wydobywała z siebie nawet najmniejszego dźwięku. Nie mogły zdradzić swojej obecności w tym miejscu. Szira to dziewczynka utalentowana muzycznie. Wychowywała się grając na skrzypcach i wsłuchując się w dźwięki wiolonczeli pokochała muzykę całym sercem. Ciągle wystukiwała rytmy swoimi paluszkami a w głowie grały jej zawsze różne melodie. Dni spędzone w stodole zacierają granicę czasowe. Każda minuta spędzona w ukryciu, bez dostępu do świeżego powietrza wydaje się być wiecznością. Róża opowiada swojej córeczce magiczną historię o zaczarowanym ogrodzie pełnym kwiatów, gdzie Żółty ptak śpiewa wszystkie melodie. W tej historii dziewczynka może czuć się bezpiecznie, może przenieść swoje myśli na małego ptaszka, który od tej chwili jest zawsze blisko niej. Głód, który im towarzyszy każdego dnia jest przeraźliwie męczący. Co prawda Henryk donosi kromki chleba lub dwa ziemniaki, jednak Róża zjada tylko kęs, a resztę oddaje córce. Ciągle jednak ma obawy, że w każdej chwili będą musiały opuścić Strych i uciekać w nieznane, co mogłoby zabić je obie. Szira nie dałaby rady iść tygodniami przez gęsty las, spać w zaroślach, to zbyt ryzykowne i niebezpieczne. Dni spędzone na strychu Róża odliczała drobnymi nacięciami na krokwi. Szira jako dziecko jednak nie może zrozumieć dlaczego muszą się tak w ciszy ukrywać, kiedy przez szczelinę w deskach dostrzega jak inne dzieci wesoło bawią się na podwórzu. Kiedy po ponad roku spędzonym w ukryciu do wioski zbliżają się Niemcy podpalając stodoły i strzelając, Róża z córką nie mogą dłużej przebywać na strychu. Nie mogą dłużej narażać siebie i innych na pewną śmierć, bo z tym wiązało się ukrywanie Żydów. Żona Henryka daje im możliwość zapewnienia bezpiecznego lokum dla Sziry, ale tylko dla niej, co oznacza, że będzie musiała się rozdzielić z matką. Zakon sióstr Felicjanek w Celestynie może być nadzieją , aby utrzymać Szirę przy życiu. Najtrudniejszym momentem więc nie było ukrywanie się w ciszy na strychu, najtrudniejszym był moment w którym Róża musiała oddać córkę obcym ludziom, a samej przyszło jej uciekać przez las, aby walczyć o każdy dzień, żeby przeżyć i móc wrócić po swoją jedyną ukochaną córeczkę kiedy sytuacja stanie się na tyle bezpieczna aby nie musieć się już więcej ukrywać. "Żółty ptak śpiewa" to powieść ogromnie poruszająca, przerażająca tamtejsza rzeczywistość wsiąka w czytelnika tak głęboko, że ciężko zapomnieć o tych obrazach. Nie ma na świecie silniejszego uczucia niż miłość, a miłość matki potrafi przezwyciężyć każde zło i wytrzymać każdy ból. "Żółty ptak śpiewa" pokazuje także, że tej miłości nigdy nic nie zniszczy i nawet jeżeli tracimy nadzieję, ona przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i rozkwita radosną melodią. Tę powieść czytałam z wielkim przejęciem, miałam wrażenie jakby każda strona wbijała mi szpile w serce. Ja, kobieta mająca dwójkę szczęśliwych i zdrowych dzieci nie mogę pojąć przez jakie piekło przechodziły dzieci w trakcie wojny. Ile głodu i cierpienia doświadczały, a potrafiły cieszyć z najmniejszego promyka słońca. Z ogromnym poszanowaniem śledziłam losy Róży, matki, która nie mając już nic, bo wojna odebrała jej męża i rodziców, nie mogła pozwolić, aby straciła też córkę. Tylko Szira trzymała ją przy życiu. Tylko jej bezpieczeństwo się liczyło. Miłość pozwoliła jej przeżyć największe okrucieństwo, ale czy los pozwolił, aby odnalazła córkę? Ta książka prawdziwie osiada na sercu i w pamięci. Możemy cieszyć się, że przyszło nam żyć wolno, gdzie nie trzeba uciekać przed strzałem w głowę, gdzie możemy cieszyć z dostępności jedzenia i gdzie nasze dzieci mogą być szczęśliwe. Obraz wojny zawsze mocno dotyka i doświadcza przerażeniem. Dziękuję za możliwość przeczytania tej powieści @wydawnictwootwarte.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2020 o godz 10:22 Desari dodał recenzję:
Polska 1941 roku, to czas drugiej wojny światowej, gdzie życie każdego człowieka stoi pod znakiem zapytania. W Polskich wioskach trwają właśnie obławy na Żydów. Każdy, kto tylko pomoże osobie, która ma w sobie żydowską krew, zostaje skazany na śmierć. Róża wraz ze swoją córką Szirą, uciekają z domu i szukają schronienia na strychu starej stodoły Pana Henryka, który kiedyś był częstym klientem w ich piekarni. Początkowo niechętnie, ale w końcu Henryk i jego żona pozwalają matce z córką zostać w stodole, przynajmniej na jakiś czas. Róża tłumaczy Szirze, że musi zachowywać się bardzo cichutko, jak mysz pod miotłą. Każdy niespodziewany hałas może je zdradzić i zesłać na nie i na gospodarzy wyrok śmierci. Szira początkowo nie rozumie dlaczego muszą się ukrywać i nie mogą wrócić do domu. Utalentowana muzycznie dziewczynka chciałaby znowu zagrać na skrzypcach. Aby ułatwić jej życie w trudnych warunkach, Róża opowiada córce historię o zaczarowanym ogrodzie, w którym żółty ptak wygrywa wszystkie melodie, które sobie zażyczy. Tylko w tym wyimaginowanym świcie Szira może być bezpieczna. Kiedy po ponad roku życia w głodzie i wiecznym strachu do wioski zbliżają się Niemcy, Róża musi podjąć najtrudniejszą dla matki decyzję opuszczenia córki. Tylko w ten sposób może zagwarantować jej bezpieczeństwo. Tylko czy jeszcze kiedyś się spotkają? Książek o tematyce drugiej wojny światowej w ostatnim czasie pojawiło się na prawdę wiele. Wydaje mi się, że niektórzy autorzy wyczuli, że to się sprzedaje i stwierdzili, że oni też coś napiszą. W wielu przypadkach wychodzi to jednak bardzo słabo, a czytelnicy powoli mają już dość. Nie znaczy to jednak, że w natłoku takiej literatury, nie można znaleźć prawdziwej perełki. Taką perełką jest właśnie "Żółty ptak śpiewa". Powieść ta przyciągnęła mnie głównie tym, iż mamy tutaj bardzo mocno zaakcentowaną relację między matką, a córką. Takiej historii mi brakowało. Historii, która pokaże, że czasami trzeba było dla drugiej osoby poświęcić wszystko. Takiej, która ukaże, jak bardzo brutalne były to czasy. Czasy, w których matka dla dobra własnego dziecka, musiała wybrać życie bez niego. Ta książka złamała mi serce, bo sama jestem matką i mogę sobie tylko wyobrażać, jak wielki ból czuła ta kobieta. Wiecie jaki zawsze miałam problem z książkami o tematyce wojennej? Wydawały mi się one mało realne. Najgorszy czas w historii ludzkości był opisywany bardzo po macoszemu. Niby źle, niby kogoś zabijają, ale po głównych bohaterach nie dało się tego odczuć. Tutaj tego nie ma, bo "Żółty ptak śpiewa" to powieść bardzo rzeczywista, momentami wręcz brutalna. To nie jest jedna z tych historii, które się przeczyta, odłoży i nic o nich nie pomyśli. Nie. O niej nie można zapomnieć, mnie do tej pory przechodzą ciarki, gdy tylko o niej pomyślę. Tutaj nie ma żadnych ubarwień, tutaj jest brutalna prawda, z którą trzeba sie zmierzyć. Dodatkowo autorka idealnie oddała Polskie realia tamtych czasów. Widać, że przed pisaniem poświęciła bardzo dużo czasu na reserch i nie zrobiła tego na "odwal się". Za to wielkie brawa, bo to się ceni. Ważną rolę gra tutaj również muzyka. Szira jest bardzo utalentowaną muzycznie dziewczynką, która do tej pory spędzała całe dnie na graniu lub słuchaniu. W starej stodole potrafiła palcami wystukiwać różne rytmy nawet nie wiedząc, że to robi. Róża nie była z tego zadowolona, bo bała się, że to zdradzi ich kryjówkę. Dlatego właśnie wymyśliła zaczarowany ogród i żółtego ptaka, który gra melodie. Miała nadzieję, że dzięki temu jej córka lepiej zniesie ten ciężki czas, w którym przystało jej żyć. Chciała, aby muzyka ukoiła jej duszę nawet teraz, kiedy nie mogła jej słuchać i grać. To bardzo dobry obraz tego, że muzyka potrafi być dobrym lekarstwem, ale i zapomnieniem, bo kiedy Szira odbiegała myślami do zaczarowanego ogrodu i żółtego ptaka, zapominała o otaczającej jej rzeczywistości. "Żółty ptak śpiewa" to brutalny obraz relacji matki z córką w czasie drugiej wojny światowej. To jedna z tych powieści, która wyciska łzy i zostaje z człowiekiem na dłużej. Autorka idealnie oddała polskie realia tamtych czasów i nie ubarwiała rzeczywistości, która była wtedy okrutna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2020 o godz 16:11 Pawerka100 dodał recenzję:
II Wojna Światowa. Róża jest żydówką, która wraz z 5-letnią córką Szirą ukrywa się w stodole znajomej rodziny. Dziewczynka nie rozumie całej sytuacji. Poza tym nie znosi przebywać w ciągłej ciszy i marzy zagrać ulubione melodie. Róża opowiada jej historie o zaczarowanym ogrodzie, gdzie żółty ptak śpiewa wszystkie melodie. Z czasem obie muszą się rozdzielić. Matka trafia do lasu, córka do klasztoru. Dla dziewczynki jedyną radością staje się gra na skrzypcach oraz mały ptaszek z opowieści. Jednak ich losy coraz bardziej się komplikują, przez co ponowne spotkanie staje się jeszcze trudniejsze. “Żółty ptak śpiewa” to kolejna pozycja osadzona w czasie wojny. Kolejna z bohaterką, która musi dać radę w trudnym okresie. Czy to oznacza, że jest to pozycja niewyróżniająca się na tle innych o podobnym, dość popularnym ostatnimi czasy motywie? Zdecydowanie nie! Mogłoby się wydawać, że sama historia Róży i Sziry jest prosta. Matka i córka uciekają przed śmiercią i w pewnym momencie muszą się rozdzielić. Same wydarzenia nie zostały opisane w dość szczegółowy sposób, z ciągłymi zwrotami akcji. A jednak od początku odczuwa się, w jak tragicznym położeniu są obie bohaterki. Zwłaszcza mowa tu o Róży, która robi dosłownie wszystko, aby wraz z Szirą przetrwać. Okres rozłąki okazał się jeszcze gorszy. Śmiało więc mogę powiedzieć, że to historia wciągająca, w której rządzą emocje i tragizm z nimi związany. Relacja, jaką posiadają bohaterki, a także podjęte decyzje i ich skutki chwyta za serce. W niektórych momentach trzymałam blisko siebie paczkę chusteczek, bo rozpacz bohaterek bardzo mnie poruszyła. Dodatkowo autorka ciekawie przedstawiła samą muzykę i skrzypce, które dla Szirki okazały się jedyną radością z życia. Nie jest to coś, czego nie znaleźlibyśmy w innych książkach. Ostatnio czytałam nawet powieść “Motyl i skrzypce”, gdzie również była to ważna część dla bohaterki. Jednakże tutaj dla dziewczynki był to element istnienia. Muzyka towarzyszyła jej dosłownie w każdym momencie, zwłaszcza melodie grane wcześniej przez jej rodziców. Dla autorki opisanie tego nie stanowiło trudności. Jak przyznała w posłowiu, jej ojciec grał na skrzypcach. Dlatego też miała realne źródło, z którego mogła dowiedzieć się o czerpaniu radości ze skrzypiec. Mocnym elementem książki okazały się same bohaterki. Róża to postać silna. Nie ma oporów przed zrobieniem czegokolwiek, aby wraz z córką przeżyć. A w tym wszystkim nie jest matką idealną. Kocha swoją córkę, ale momentami ma jej dość. Czasem także myśli samolubnie. Osobiście nie mam dzieci. Jednak zdaje sobie sprawę, że matka to też człowiek. Zwłaszcza jeśli jest nią kobieta, która musi działać sama. I w tym wszystkim okazała się dla mnie osobą strasznie prawdziwą. Natomiast Szira to dziecko, które nie za bardzo rozumie co się dzieje w otaczającym ją świecie, jednak słucha nakazów matki. A im starsza się staje, tym bardziej zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie na nią czekają. Smutne, lecz prawdziwe staje się dla niej zapomnienie własnego dziedzictwa. W tym własnej matki, za którą tęskni. Wszystko to sprawia, że również jestem w stanie uwierzyć w tę postać. Takie historie można usłyszeć z wielu powojennych relacji na temat dzieci, a zagubienie i zapomnienie wystąpiło w większości przypadków. Dlatego też cieszę się, że autorka nie postanowiła stworzyć cudownego i mądrego dziecka, które w ostateczności byłoby zbyt nierealne w prawdziwym życiu. Debiut Jennifer Rossner okazał się naprawdę dobrą książką, w której pierwsze skrzypce gra relacja matka-córka. Kiedy tylko zobaczyłam opis powieści, domyślałam się, że to nie będzie łatwa historia. Bo chyba nikt nie wyobraża sobie rozłąki rodzica z dzieckiem jako coś przyjemnego. Zwłaszcza jeśli jest to matka. Jednakże to też opowieść o wyborach, które od początku miały dwie strony medalu. Książki o tematyce wojennej to ostatnio trend na rynku czytelniczym, przez co też nie wiadomo, po którą pozycję sięgnąć. Często w nich fikcja literacka bije po oczach. Natomiast w “Żółty ptak śpiewa” autorka przez swoje skupienie na głównych elementach fabuły, stworzyła historie, w którą jestem w stanie uwierzyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 08:39 MAŁGORZATA dodał recenzję:
Wiele książek powstało, które opisują tragedię Żydów podczas II wojny światowej. Niedaleko szukać - znana wszystkim "Lista Schindlera", "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku", "Wieczni tułacze", "Oskarżam Auschwitz", "Historia Ireny Sendlerowej" (nie wspomnę o wszystkich bibliotekarkach położnych i tatuażystach z Auschwitz, których w ogóle nie powinno być na księgarskich półkach). Wszystkie te książki opowiadają pewną historię, ale trudno nie zauważyć, że odnoszą się do losów Żydów jako narodu. Tymczasem ja zawsze szukałam książek, które opisują losy jednego bohatera bez tła całego narodu. Dawno temu zachwyciła mnie książka, którą do dzisiaj wspominam. To "Biegnij chłopcze biegnij". Bardzo ją przeżyłam i uważam, że to jedna z najlepszych książek mówiących o losach Żydów podczas wojny. Teraz na podium dołączyła książka pt. "Żółty ptak śpiewa". Powieść, która od początku do końca jest smutna, rzewna i przepełniona muzyką. Powieść, która chwyta za serce i trzyma w molowej tonacji. Róża wraz z pięcioletnia córka Szirą ukrywają się w stodole pewnego wieśniaka przed Niemcami. Nietrudno się domyślić, że są Żydówkami. Róża dzień po dniu robi wszystko, aby Szira siedząc na stryszku nie hałasowała. Ale jak zmusić pięciolatkę do siedzenia cichutko w jednym miejscu? Róża jest zawodowym muzykiem i dzięki temu może zając małą dźwiękami. Dziewczynka wykazuje ogromny talent muzyczny; jej głowę przepełniają dźwięki, etiudy i wymyślone symfonie. Jako dziecko skrzypka i wiolonczelistki od małego obcowała z muzyką i to dzięki niej ma cudowne wspomnienia z dzieciństwa. Szira na strychu ma małego, wyimaginowanego ptaszka, który śpiewa cichutko swoją piosenkę złożona z 18 nutek. Dba o ptaszka, daje mu jeść i martwi się, kiedy ptaszek nie wraca... Niestety na skutek pewnych okoliczności Róża musi rozstać się z córką. Dziewczynce pomaga przetrwać muzyka... Ta powieść jest dla mnie oszałamiająca głównie ze względu na skrzypce. Mój syn gra na skrzypcach od piątego roku życia i wiem, jaki to jest magiczny instrument. Kiedy więc czytałam o małej ukrywającej się dziewczynce, której jedynym marzeniem było to, aby grać, a jednocześnie na każdy szelest przepełniała się strachem, której ciągle farbowano włosy i która o każdej porze dnia i nocy musiała być gotowa na spędzenie wielu godzin za szafą. Serce mi łkało i płakało z żalu. Radość natomiast przynosiły mi te części powieści, w których Szira była szczęśliwa. Kiedy pobierała lekcje skrzypiec u Pana Skrzypka wiedziałam, że przepełnia ją radość od małego palca u nogi po koniuszek włosów. Kiedy grała zamykała w pudle rezonansowym cały świat. To właśnie skrzypce pomogły jej przetrwać, w nich zamykała rozpacz i tęsknotę. Urzekło mnie zakończenie. Niby wszystko dobrze się skończyło, ale jednak nie do końca. To nie szkodzi, bo przecież przeżyły, tylko pytanie, co im w sercach pozostało.... Piękna książka, a jednocześnie straszna. Aż się wierzyć nie chce, przez jakie piekło musieli przechodzić wtedy ludzie pochodzenia żydowskiego, jak bardzo byli poniżeni i jak niewiele im było potrzeba, aby złapać nadzieję. Ot mały żółty ptaszek, który żyje tylko w wyobraźni pięcioletniej dziewczynki... Zachwyciły mnie opisy muzyki, i ciekawostek z nią związanych. Są bardzo plastyczne i wyraziste. Sądzę, że zachwycą nawet tych, którym przysłowiowy słoń nadepnął na ucho. Piękno tej powieści to właśnie muzyka. Gdyby nie ona pozostałaby przygnębiająca historia. To właśnie sceny, kiedy malutka chce się uczyć nutek, kiedy układa w głowie melodię, kiedy z miłością przytula policzek do pudła rezonansowego są osią tej powieści. Przejmująca jest też scena, kiedy dziewczynka zostaje zmuszona do zagrania koncertu dla niemieckiego oficera. Podczas tego koncertu widać wyraźnie, że muzyka łagodzi obyczaje. Zachwyciła mnie ta książka, choć z zupełnie innego powodu niż innych czytelników. Nie wiem czy bez muzyki byłaby tak samo świetna. Ale jedno jest pewne - z nią jest fenomenalna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 11:38 Książkowe Wyliczanki dodał recenzję:
Jak wiele można poświęcić dla dobra najbliższej osoby? Czy wybór: rozstanie albo przetrwanie jest możliwy? I czy ktokolwiek powinien dokonywać takich wyborów? Druga wojna światowa pokazała, że człowiek zmuszony był przewartościować swoje życie, potrafił bardzo wiele poświęcić, żeby przetrwać. Żeby uratować bliskich. Jednak niektóre wybory i związane z nimi konsekwencje są nie do przewidzenia. Tak właśnie stało się w historii opowiedzianej przez Jennifer Rosner. Lato 1941 roku. Róża i jej córka Szira docierają do stodoły gospodarzy, których przed wojną znali ich rodzinę. Gospodarze nie chcą urywać Żydów, bojąc się o swoją rodzinę, jednak w końcu, powodowani różnymi kwestiami, godzą się na taką sytuację. Matka i córka dniami, tygodniami i miesiącami leżą na stryszku w całkowitej ciszy. Jednak strych przestaje być bezpiecznym miejscem, a Róża zmuszona jest do niezwykle trudnego wyboru: rozstania z córką, żeby ją chronić. Wiele książek dotykających lat wojennych wywołuje różne reakcje podczas lektury, jak również po jej skończeniu. "Żółty ptak śpiewa" jest jedną z tych mocniejszych, ale też bardziej zmuszających do refleksji na temat poświęcenia, granicy wytrzymałości, miłości i więzi rodzinnych. Autorka poprzez relację matka - córka, pokazuje jak mocno zakorzenione są wspomnienia, najdrobniejsze elementy przypominające zapomniany świat. Róża robi wszystko, żeby ochronić swoją córkę. Młoda kobieta jest w stanie przejść najgorszą gehennę, żeby tylko dziewczynka była względnie bezpieczna. Ukrywanie się, poświęcenie, oddawanie resztek jedzenia, ale również późniejsza decyzja o rozstaniu pokazuje, że matka jest w stanie poświęcić całą siebie. To właśnie myśl o córce utrzymywała ją przy życiu w momentach ekstremalnych. To, przez co przeszła Róża może nie mieścić się w głowie. Granica ludzkiej wytrzymałości w czasie wojny nie raz się przesunęła do momentu, który nikt by nie podejrzewał i historia tej bohaterki jest jednym z takich przykładów. Szira z kolei jest jednym z dzieci, które w czasie wojny straciły cały świat. Kilkuletnia dziewczynka zostaje zmuszona do ciągłego zachowania ciszy, leżenia na kilkumetrowej przestrzeni. Nie rozumie, dlaczego musi to robić. Nie rozumie wielu rzeczy, które dzieją się tuż obok. Jej jedynym pocieszeniem jest muzyka, którą wyniosła z domu. W sercu nosi melodie, które pomagają jej przetrwać. Chwila rozstania z matką jest niezwykle bolesna. Przebywanie w nowym miejscu, bycie kimś zupełnie innym sprawia, że dziewczyna staje się jeszcze bardziej rozdarta i niepewna. Autorka w tej książce zawarła historie wielu osób, które w czasie wojny były dziećmi, a które po wielu latach nadal czują pustkę z powodu straconych bliskich osób, straconego znajomego świata, bardzo często wyrwanego w ciągu kilku chwil. Ważnym motywem w tej książce jest muzyka, dźwięk skrzypiec i melodie na nich wygrywane. Wyraźnie czuć te dźwięki, zatracanie się w nich bohaterki i to, że autorka potrafi przelać na papier swoją bliskość z instrumentem i dźwiękami. Warto zwrócić również uwagę na czarno-białe charaktery postaci, które pojawiają się na drodze głównych bohaterek. Polacy przedstawieni w książce są bardzo różni, a ich zachowanie wynika z wielorakich intencji. Dobrzy, źli i ci pośrodku. Zresztą również Niemcy, a także Sowieci pokazani są również niejednoznacznie. "Żółty ptak śpiewa" to historia trudna, mocno refleksyjna, wywołująca wiele emocji. Czytając ją przebywałam w zaduchu stryszku, marzłam w lesie, jechałam w nieznanym kierunku i mocno tęskniłam. Tęsknota jest tu najmocniejszym uczuciem, które trwa wraz z rozwojem historii. Czy zostanie ona zaspokojona, o tym musicie przeczytać sami. Na pewno warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 12:09 Pasieka Kulturalna dodał recenzję:
Miłości matki do dziecka nie da łatwo się opisać. To uczucie, które pojawia się niespodziewanie i wypełnia nasze serca. Chcemy zrobić dla tych małych istotek wszystko, ale najbardziej pragniemy, aby były szczęśliwe. Aby nie zaznały głodu i zimna. Aby wyrosły na dobrych ludzi. Niestety, był taki czas, kiedy nie wszystkie matki mogły zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, ciepły posiłek i spokój. II wojna światowa wielu kobietom odebrała prawo do wychowywania dzieci na swoich zasadach; musiały się ukrywać, porzucić znany sobie świat, aby zapewnić swoim pociechom to, co najcenniejsze – życie. Żółty ptak śpiewa to historia o takiej miłości. Wielkiej, prawdziwej, bezwarunkowej, szczerej, trwającej nawet w najgorszych warunkach. To uczucie, które potrafi przetrwać najgorszą zawieruchę i nie osłabnąć. To, co jest między Różą a Szirką to najprawdziwsza miłość. Matka i córka ukrywają się w stodole. Róża musi nauczyć Szirkę jak być cicho, nie wydawać najmniejszego odgłosu, nie krzyczeć, nie śpiewać, nie nucić, ponieważ nawet najcichszy dźwięk może ich wydać. Przyszło im żyć w czasach II wojny światowej, są Żydówkami i aby przeżyć, muszą się ukrywać. Obie tęsknią do dawnych czasów i do muzyki. Szirke szczególnie – jest dzieckiem, nie wszystko jeszcze rozumie, a wychowana była wśród dźwięków. Aby zająć czymś swoją córeczkę, Róża opowiada jej bajkę o ogrodzie, w którym mała dziewczynka musi być cicho i o żółtym ptaszku. Kobieta i dziewczynka muszą stawić czoła śmiertelnemu zagrożeniu, a w świecie, który ogarnięty jest wojną, ich miłość nie maleje. Nie spodziewałam się po tej książce, aż takiego ładunku emocjonalnego. Podczas lektury płakałam i nie potrafiłam wyobrazić sobie, co czuje Róża, gdy widzi, jak jej dziecko cierpi i jakie brzemię czuje na swoich barkach, gdy zastanawia się nad tym, czy przeżyją kolejny dzień. To wszystko, co dzieje się między głównymi bohaterkami wychodzi na pierwszy plan. Owszem, czytelnik ma świadomość, że panuje wojna, a całe dotychczasowe życie Róży i Szirke, a także tysięcy innych ludzi, odeszło i nigdy nie wróci. Ludzie muszą się ukrywać, aby przeżyć. Dziewczynka będzie musiała opuścić swoją matkę – i w tym momencie nie wiedziałam, czy dam radę przeczytać tę książkę do końca. Jennifer Rosner rozbiła moje serce na milion kawałków, wywołała łzy i nie sądziłam, że dam radę dokończyć tę historię, ale bardzo chciałam poznać zakończenie, a im dalej w treść, tym działo się więcej i więcej. Nie raz i nie dwa udzielał mi się strach bohaterek, które musiały znosić wiele. Miłość matki do córki gra w tej powieści „pierwsze skrzypce”, a każda kolejna strona utwierdza czytelnika, że to uczucie jest niezniszczalne; jest trwalsze niż najtwardszy minerał i nie do opisania słowami. Żółty ptak śpiewa jest to książka piękna, bo opisuje najwspanialszą miłość, ale i straszna. Chociaż Róża i Szirke to postacie fikcyjne, to za ich historią stoi wiele istnień – zapomnianych, nieznanych, ze smutnym zakończeniem. Tytułowy żółty ptaszek był dla dziewczynki czymś normalnym w tym ogarniętym świecie wojną, był najlepszym przyjacielem i powiernikiem, któremu mogła się zwierzać i śpiewać. Szirke stara się uciec do swojego magicznego ogrodu, aby przeżyć. Żółty ptak śpiewa jest to historia, która wyróżnia się na tle powieści wojennych. Jest w niej strach, ból, cierpienie, śmierć, ale to miłość między matką a córką jest tutaj najważniejsza
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 12:07 Pasieka Kulturalna dodał recenzję:
Miłości matki do dziecka nie da łatwo się opisać. To uczucie, które pojawia się niespodziewanie i wypełnia nasze serca. Chcemy zrobić dla tych małych istotek wszystko, ale najbardziej pragniemy, aby były szczęśliwe. Aby nie zaznały głodu i zimna. Aby wyrosły na dobrych ludzi. Niestety, był taki czas, kiedy nie wszystkie matki mogły zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, ciepły posiłek i spokój. II wojna światowa wielu kobietom odebrała prawo do wychowywania dzieci na swoich zasadach; musiały się ukrywać, porzucić znany sobie świat, aby zapewnić swoim pociechom to, co najcenniejsze – życie. Żółty ptak śpiewa to historia o takiej miłości. Wielkiej, prawdziwej, bezwarunkowej, szczerej, trwającej nawet w najgorszych warunkach. To uczucie, które potrafi przetrwać najgorszą zawieruchę i nie osłabnąć. To, co jest między Różą a Szirką to najprawdziwsza miłość. Matka i córka ukrywają się w stodole. Róża musi nauczyć Szirkę jak być cicho, nie wydawać najmniejszego odgłosu, nie krzyczeć, nie śpiewać, nie nucić, ponieważ nawet najcichszy dźwięk może ich wydać. Przyszło im żyć w czasach II wojny światowej, są Żydówkami i aby przeżyć, muszą się ukrywać. Obie tęsknią do dawnych czasów i do muzyki. Szirke szczególnie – jest dzieckiem, nie wszystko jeszcze rozumie, a wychowana była wśród dźwięków. Aby zająć czymś swoją córeczkę, Róża opowiada jej bajkę o ogrodzie, w którym mała dziewczynka musi być cicho i o żółtym ptaszku. Kobieta i dziewczynka muszą stawić czoła śmiertelnemu zagrożeniu, a w świecie, który ogarnięty jest wojną, ich miłość nie maleje. Nie spodziewałam się po tej książce, aż takiego ładunku emocjonalnego. Podczas lektury płakałam i nie potrafiłam wyobrazić sobie, co czuje Róża, gdy widzi, jak jej dziecko cierpi i jakie brzemię czuje na swoich barkach, gdy zastanawia się nad tym, czy przeżyją kolejny dzień. To wszystko, co dzieje się między głównymi bohaterkami wychodzi na pierwszy plan. Owszem, czytelnik ma świadomość, że panuje wojna, a całe dotychczasowe życie Róży i Szirke, a także tysięcy innych ludzi, odeszło i nigdy nie wróci. Ludzie muszą się ukrywać, aby przeżyć. Dziewczynka będzie musiała opuścić swoją matkę – i w tym momencie nie wiedziałam, czy dam radę przeczytać tę książkę do końca. Jennifer Rosner rozbiła moje serce na milion kawałków, wywołała łzy i nie sądziłam, że dam radę dokończyć tę historię, ale bardzo chciałam poznać zakończenie, a im dalej w treść, tym działo się więcej i więcej. Nie raz i nie dwa udzielał mi się strach bohaterek, które musiały znosić wiele. Miłość matki do córki gra w tej powieści „pierwsze skrzypce”, a każda kolejna strona utwierdza czytelnika, że to uczucie jest niezniszczalne; jest trwalsze niż najtwardszy minerał i nie do opisania słowami. Żółty ptak śpiewa jest to książka piękna, bo opisuje najwspanialszą miłość, ale i straszna. Chociaż Róża i Szirke to postacie fikcyjne, to za ich historią stoi wiele istnień – zapomnianych, nieznanych, ze smutnym zakończeniem. Tytułowy żółty ptaszek był dla dziewczynki czymś normalnym w tym ogarniętym świecie wojną, był najlepszym przyjacielem i powiernikiem, któremu mogła się zwierzać i śpiewać. Szirke stara się uciec do swojego magicznego ogrodu, aby przeżyć. Żółty ptak śpiewa jest to historia, która wyróżnia się na tle powieści wojennych. Jest w niej strach, ból, cierpienie, śmierć, ale to miłość między matką a córką jest tutaj najważniejsza
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2020 o godz 00:04 anik_80 dodał recenzję:
“Żółty ptak śpiewa” opowiada historię dwóch Żydówek: matki Róży i jej córki Sziry. Matka i jej pięcioletnia córeczka ukrywają przed nazistowskimi żołnierzami w stodole w polskiej wsi. Pomagają im Polacy, Henryk i Krystyna, do których należy gospodarstwo. Życie Róży i Sziry jest cały czas zagrożone i aby nie zostać odkrytymi przez sąsiadów, czy nawet dzieci gospodarzy muszą zachowywać ciszę. Utrzymanie bez ruchu pięcioletniego dziecka nie jest proste, dlatego Róża wymyśla przeróżne historie, aby Szira jakoś przetrwała ten trudny czas. Między innymi wymyśla opowieść o dziewczynce i jej żółtym ptaszku, który jest przekaźnikiem jej myśli i muzyki, która gra w sercu małej. To czego dziewczynka nie może powiedzieć, ptaszek wyśpiewuje. Szira swojego wymyślonego ptaszka trzyma ciąglę w rączkach, słucha melodii przez niego śpiewanych, a czasem wypuszcza go, żeby polatał sobie pod dachem. On przynajmniej przez chwilę, może poczuć się swobodnie. Szira jako dziecko bardzo muzykalnych rodziców, cała jest muzyką i nie rozumie dlaczego nie może wyśpiewać tego co czuje. Ponieważ matka wie jak bardzo muzyka jest ważna dla córki, kiedy udaje jej się zdobyć papier i coś do pisania, uczy małą nut. Jest zdumiona widząc jak w lot mała wszystko chwyta. Ich dni są bardzo monotonne i tylko kreski rysowane przez Różę na belce odmierzają ich czas. Ta pierwsza część historii Róży i Sziry może się wydawać nudna, bo co można robić w stodole przez ponad rok czasu. Jednak sposób w jaki autorka opisuje relacje matki i córki, jak opisuje myśli i odczucia dziecka, sprawiają, że czyta się tę część bardzo szybko. Bardzo podobało mi się kiedy czytałam o tym jak Szira przenosi na wymyślonego ptaszka wszystkie swoje lęki i niepokoje. Cudowne również były momenty kiedy wyobrażając sobie melodie, Szira chociaż na chwilę mogła uciec z tej strasznej kryjówki. Niestety nadszedł dzień, w którym dla bezpieczeństwa Sziry muszą się rozdzielić. Szira zostaje zabrana do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne, a Róża rozpoczyna samotną ucieczkę, której celem ma być odnalezienie córki w klasztorze. Teraz już mamy opowieść o tym co się dzieje z Różą i co się dzieje z Zosią. Dlatego, że Szira musi zmienić całkowicie swoją tożsamość, żeby przeżyć. Musi zmienić nie tylko imię, kolor włosów, ale również historię o swoim pochodzeniu. W klasztorze dziewczynka spełnia swoje największe marzenie – uczy się grać na skrzypcach. Poznaje również życzliwe osoby, ale są też momenty, kiedy jest jej bardzo ciężko. Natomiast Róża najpierw mieszka samotnie w lesie, w którym próbuje przetrwać, a potem poznaje dwie Żydówki, do których dołącza i razem walczą z czasem. Po drodze wydarzają się różne rzeczy. Ale czy Róża i Szira spotkają się, to już musicie sami się przekonać. Druga część jest bardziej dynamiczna. Wędrówka, życie w lesie, dni w klasztorze, ciągle coś się dzieje. Żółty ptaszek dalej towarzyszy Zosi. Debiut Rosner należy do dosyć udanych z pewnymi zastrzeżeniami. Moim zdaniem niektóre wątki są bardzo spłycone, pewne sytuacje nie są wyjaśnione, albo wyjście z nich jest za proste. Natomiast wspaniale opisana jest relacja i miłość matki i córki. Doskonale również w to wszystko wkomponowuje się muzyka. Duży plus za nawiązywanie do tradycji żydowskich, widać, że autorka odrobiła zadanie. Książkę czyta się szybko, pozostawia po sobie miłe wspomnienie i dostarcza wielu wzruszeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2020 o godz 10:57 Anonim dodał recenzję:
“Żółty ptak śpiewa” opowiada o losach Róży oraz jej córki Sziry, które ukrywają się przed obławą nazistów w stodole, w jednej z polskich wsi. By ich kryjówka nie została odkryta, nie mogą hałasować. Dziecko nie rozumie dlaczego nie może bawić się tak jak jej rówieśnicy. Główna bohaterka by zająć dziewczynkę opowiada historie dotyczące zaczarowanego ogrodu, w którym żyje żółty ptak zdolny wyśpiewać każdą melodię, jakiej ta zapragnie. Jest to opowieść fikcyjna i myślę, że czuć to podczas czytania. Dawno nie czytałam książek związanych z drugą wojną światową. Pamiętam jednak, że w większości były one przygnębiające. Niejednokrotnie brnęłam przez kolejne strony z trudem i musiałam przerywać w pewnych momentach lekturę. W tym przypadku taka sytuacja nie miała miejsca. “Żółty ptak śpiewa” pochłonęłam w ciągu trzech godzin. Akcja, choć momentami zasmucająca, nie sprawiła, że potrzebowałam przerwy i odłożenia książki na parę godzin lub nawet dni. Myślę, że ta pozycja mogłaby wywrzeć większe wrażenie na osobie, która nie czytała zbyt wiele książek poruszających temat Holokaustu lub jest bardziej wrażliwa, łatwiej się wzrusza. Pierwsze rozdziały mogą wydawać się dość monotonne, ponieważ Róża i Szira spędzają praktycznie cały czas w stodole. Nie mogą zdradzić postronnym swojej obecności, ponieważ sąsiedzi mogliby donieść o niej Niemcom, by w zamian otrzymać nagrodę. Jest to zatem uzasadnione i autorce za pomocą bajek o zaczarowanym ogrodzie oraz tytułowym żółtym ptaku udało się nie zniechęcić czytelnika do dalszej lektury. Akcja nabiera tempa kiedy bohaterki przestają być bezpieczne w swojej kryjówce i zmuszone są uciekać. Róża zmuszona jest oddać córkę pod opiekę sióstr zakonnych, a sama wyrusza w samotną wędrówkę, której tak małe dziecko mogłoby nie przetrwać w trudnych warunkach. Od tej pory losy matki i córki opisywane są z dwóch perspektyw. Czy ponownie się połączą? Tego wam nie zdradzę, musicie przekonać się sami! Ogromnym plusem “Żółty ptak śpiewa” jest barwny język, jakim posługuje się autorka przy opisywaniu muzyki. Uważam, że został genialnie przetłumaczony, dzięki czemu nie utracił pewnego rodzaju melodyjności. Bardzo podobały mi się właśnie te fragmenty powieści, w której pojawiał się temat muzyki. Dało się wyczuć, że jest to konik Jennifer Rosner. Pozytywnym aspektem były również nawiązania do zwyczajów oraz tradycji kultury żydowskiej. Zawsze łaskawym okiem patrzę na autorów, którzy odrobili lekcje. Jeśli miałabym wskazać minusy tej powieści, to zdecydowanie wyróżniłabym dwa główne. Pierwszy z nich to kwestia braku uzasadnienia dla niektórych sytuacji jakie spotykają główne bohaterki książki. Drugi minus stanowią postacie drugoplanowe. Na miejscu autorki poświęciłabym im więcej uwagi, bardziej je rozwinęła, co pozwoliłoby czytelnikowi lepiej zrozumieć ich motywację. Zabrakło mi również zamknięcia ich wątku. Zakończenie nie odpowiada bowiem na pytanie o to, jak potoczyły się ich losy po tym, jak stracili oni kontakt z Różą oraz Szirą. Podsumowując, debiut Jennifer Rosner pokazuje okres Holokaustu od nieco innej strony, niż przywykłam do tej pory. “Żółty ptak śpiewa” wyróżnia ciekawe posłużenie się motywem muzyki oraz wyobraźni. Dramat drugiej wojny światowej łączy się w tej książce z emocjonalnymi rozterkami oraz opisem nierozerwalnej więzi łączącej matkę i córkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 15:33 Anonim dodał recenzję:
Wojna to nie czas na muzykę. Nuty nie są w stanie zagłuszyć odgłosów wybuchających bomb czy salwy z karabinu. Są jednak takie melodie, które na zawsze pozostają w głowie. Nucone cichutko niosą pociechę w trudnych chwilach. Dziewczynka i jej mały przyjaciel, żółty ptaszek, w muzyce potrafili znaleźć spokój i hart ducha, potrzebny żeby wytrwać i doczekać ocalenia. Fabuła Rok 1941. Dwie żydówki, mama (Róża) i pięcioletnia córka (Szira) muszą uciekać przed nazistowską obławą. Chronią się w pobliskiej stodole, a jej właściciele, mimo niebezpieczeństwa, starają się pomóc uciekinierkom. Miesiące spędzone w ciszy i bezruchu są wyjątkowo trudne dla małego dziecka. Żywa i muzykalna dziewczynka chce biegać i śpiewać. Matka opowiada jej bajkę o zaczarowanym ogrodzie i żółtym ptaszku, który staje się przyjacielem i powiernikiem Sziry. Przychodzi taki moment, że uciekinierki muszą opuścić swoją kryjówkę. Alternatywą jest schronienie się w lesie. Róża obawia się, że jej córeczka nie poradzi sobie w trudnych warunkach. Staje przed wyborem zabrać dziecko ze sobą i narazić je na tułaczkę w zimnie lub oddać w ręce dobrych ludzi. Czy serce matki pozwoli na rozłąkę? "Kilkakrotnie przesuwa palcem wzdłuż krawędzi, wyczuwając charakterystyczne zgrubienia, w których ukryta jest jej historia – wyszyte przez matkę litery, dzieciństwo zaklęte w hafcie jak w piśmie Braill'a."1 Historia, którą opisała Jennifer Rosner jest bardzo wzruszająca. Ze stron książki bucha ogromna miłość matki do dziecka i dziecka do matki. To jak ogrzewają się w nocy, jak dzielą się ostatnią kromką chleba, jak podtrzymują się na duchu. Jedna potrzebuje drugiej niczym powietrza. Są dla siebie nawzajem powodem, dla którego warto przetrwać, dla którego warto czekać na lepsze jutro. Niezależnie od tego na jakim tle oglądalibyśmy tę historię ona musi wzruszać. Jennifer Rosner zdecydowała się na II wojnę światową, bo jak sama wspomina w posłowiu inspirowała się podobnymi historiami2. Gdyby była to fantastyka, gdzie bohaterki próbują odnaleźć się w postapokaliptycznym świecie, czy thriller, gdzie muszą uchronić się przed psychopatą zabójcą, to dalej byłaby wzruszająca opowieść. Najczystsza forma miłości jaką darzą się rodzic i dziecko, chwyta za serca i sprawia, że czytelnik, w każdych okolicznościach, kibicuje bohaterkom i chce nakopać każdemu, kto im zagraża. Żółty ptak śpiewa opowiada również o pięknej pasji do muzyki. Szira jest wyjątkowo utalentowana. Ciągle słyszy w głowie różne melodie, a jej palce nieświadomie wystukują rytm. Szybciej niż liter, nauczył się czytać nuty. Nawiązania do muzyki sprawiają, że książka jest bardzo poetycka. Mimo wojennego tła, ma ona w sobie spokój i miękkość. Oczywiście nie jest pozbawiona scen oddających charakter okresu historycznego, ale to w dalszym ciągu jest tylko tło. Pierwszy plan to Róża, Szira i muzyka. Podsumowanie Beletrystyka historyczna ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Ja bardzo lubię sięgać po ten gatunek, a szukam w nim właśnie wzruszeń. Książka Żółty ptak śpiewa właśnie je mi zafundowała. Piękna historia o rodzicielskiej miłości. Nie będę dużo mówić, POLECAM. 1Jennifer Rosner, Żółty ptak śpiewa, tłum. Aleksandra Wojnicka, wyd. Otwarte, Kraków 2020, s. 273. 2Tamże. s. 343-344.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-03-2020 o godz 13:18 myrtij dodał recenzję:
Kiedy represje Żydów docierają do jednej z polskich wsi, a rodzice i mąż Róży giną, jej ukrytej w szafie wraz z pięcioletnią córeczką udaje się przeżyć. Znalazła schronienie nieopodal, u gospodarza, który był klientem ich piekarni. Ukrywanie ich w stodole wiązało się dla wszystkich z ogromnym ryzykiem, więc kiedy sytuacja stała się jeszcze bardziej niebezpieczna, Róża stanęła przed najtrudniejszym wyborem w swoim życiu. Musiała opuścić stodołę, ale mogła oddać Szirę do klasztoru, gdzie zakonnice opiekują się już gromadką dziewcząt. Czy to jej jedyna szansa, by ocalić córkę? Pisząc tę recenzję, mam w oczach łzy, dawno żadna historia nie podziałała na mnie tak mocno i tak przygnębiająco, jak „Żółty ptak śpiewa”. Niczym Joey z serialu „Przyjaciele”, parę razy miałam ochotę zamknąć tę książkę w lodówce i w ten sposób wstrzymać najgorsze chwile. Ta historia przyciągała mnie i odpychała. Bałam się tego, co może przynieść, wiedziałam, że nie powinnam spodziewać się dobrego zakończenia, a jednak mimowolnie na nie liczyłam. Jennifer Rosner doskonale pokazała trudne moralnie wybory. Oddanie córki w niepewne ręce – coś okropnego! Ale chodzenie z nią zimą po lesie, szukanie pożywienia i spanie w wykopanych dołach jawiło się dla Róży równie okropnie. Sytuacja była też trudna dla Sziry. Była jeszcze małym dzieckiem, nie rozumiała wojny, dlaczego one muszą się ukrywać, a inne dzieci mogą beztrosko przebywać na dworze. Jakie to musiało być trudne dla pięcioletniego dziecka leżeć całymi godzinami bez ruchu i bez głosu! Zwłaszcza dla takiego, które całym sercem kochało muzykę i którego palce bezwolnie nieustannie wystukiwały jakąś melodię. Autorka zwróciła moją uwagę na aspekty ukrywania Żydów, o których wcześniej nie myślałam. Ale nawet te krępujące, fizjologiczne sprawy zostały opisane delikatnie i z wyczuciem. Zresztą cała książka jest napisana w taki sposób, okrucieństwo wojny, głodu i strachu opisane jest za pomocą uczuć, co tak mocno na mnie podziałało. Nie bez powodu znalazło się tu miejsce na wiele odniesień do muzyki. „Żółty ptak śpiewa” to fikcja literacka, na którą składają się fragmenty prawdziwych przeżyć opowiedzianych przez tych, którym udało się przeżyć wojnę. Jennifer Rosner pokazuje, jak wojna obdziera ze złudzeń, pokazuje gorsze oblicze ludzi, którzy wykorzystują swoją lepszą pozycję. Ale Roża i Szira na swojej drodze spotykały też osoby, od których otrzymały choć odrobinę dobra. Nie mnie oceniać, jak wiele prawdy historycznej jest w tej książce, po prostu zachwycałam się emocjami, które we mnie wywoływała. Niedawno czytałam inną książkę z wojną w tle. Opisywane były w niej naprawdę straszne wydarzenia, bo część akcji miała miejsce w Auschwitz, a ja zastanawiałam się, co ze mną nie tak, bo mnie to nie porusza. Przy książce „Żółty ptak śpiewa” z ulgą odnalazłam w sobie mnóstwo łez i współczucia dla bohaterów, czułam ich przerażenie, miłość tęsknotę. A przede wszystkim czułam wdzięczność, że moja rodzina jest bezpieczna, bo nie wyobrażam sobie, że mogłabym przetrwać to, co Róża.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2020 o godz 23:37 mrtnw dodał recenzję:
Zapraszam Was na szybki kurs sztuki kamuflażu prowadzony przez uzdolnioną muzycznie pięciolatkę w trudnych warunkach polskiej wsi okresu wojennego. Jennifer Rosner zwiodła mnie już samym niewinnym tytułem książki, którą wstępnie zaszufladkowałam jako obyczajówkę, a która po lekturze zostawiła w mej głowie emocjonalną wyrwę. Czerwiec 1941 roku, polska wieś najprawdopodobniej na styku Mazowsza i Podlasia, w stodole ukrywają się matka z córką. Nie mają wyboru, uciekając przed eksterminacją starszych braci w wierze, próbują wydrzeć życiu każdy dzień. Zadanie arcytrudne szczególnie z perspektywy małej Sziry, kiedy każda potrzeba fizjologiczna, jak choćby kichnięcie. znaczy ich obecność i może ściągnąć na nie wyrok śmierci. Świat muzyki, który wypełniał utracone bezpowrotnie życie, staje się ucieczką, wentylem bezpieczeństwa, duchowym powrotem do domu, bo nie „ muszą obawiać się dodatkowo utraty tego co wyobrażone”. Róża może w tych okolicznościach darować córce jedynie swoją miłość, choć często głód, chłód, ból i niewygodny biorą nad wszystkim górę. Przychodzi nieuchronnie czas na dramatyczną decyzję o rozłące, a nas autorka dalej prowadzi po dwóch równoległych torach życia Róży i Sziry, które z całych czytelniczych sił staramy się ponownie złączyć.  Nie tak dawno obchodziliśmy rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz, a co za tym idzie rynek zalały pozycje nawiązujące do tamtych wydarzeń. Początkowo miałam wrażenie że „Żółty ptak” też płynie na tej fali. Byłam w błędzie. Oczywiście jest tu holokaust, niedola wojny, uciemiężenie, ale przedstawione nienachalne, bez patosu, wielkiego dramatu. W moim odczuciu Rosner przybliża kulturę żydowską, kuchnię, zwyczaje, a szczególnie muzykę, zarówno chasydzką jak i klasyczną tj. Brahmsa czy Schumanna. Przenosiłam się w myślach do Krakowa, na Kazimierz do restauracyjki z klezmerską kapelą. Ale tylko chwilami, nie chcę Was zwieść na manowce. W wydawniczym opisie „Żółty ptak śpiewa” traktuje o miłości matki i córki. I chyba przez fakt że też mam pięciolatkę w domu, tak mocno przeżywałam emocje, którymi książka jest przepełniona. W pewnym momencie lektury sama byłam na wyjeździe i przez to bardziej przeżywałam rozłąkę. Nie wiem, czy byłabym w stanie podjąć tak dramatyczną w skutkach decyzję jak Róża, a myśli o tym czynie i jego konsekwencjach jeszcze teraz od nowa kotłują mi się w głowie.  Książka jest osadzona w polskich realiach i na prawdę momentami trudno było mi uwierzyć, że nie napisał jej rodowity twórca. Należą się tu zasłużone pochwały za bardzo dobry research, bądź też genialnego konsultanta. Duże uznanie należy się też tłumaczowi, bo książkę czyta się lekko, płynnie przechodząc przez kolejne rozdziały.  Dojrzały czytelnik doceni dzieło Rosner (i niekoniecznie musi to być kobieta :) ). Młody, będący z historią na bakier potraktuje ją jako kolejną opowiastkę o żydowskiej niedoli. Bardzo dobra pozycja debiutującej amerykanki i warte zapamiętania nazwisko. Wydawnictwo Otwarte podnosi poprzeczkę. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 21:07 chabrowacczytelniczka dodał recenzję:
moje-ukochane-czytadelka.blogspot.com/ Nie poruszaj się głośno, nie szeleść, skul się jakby cię nie było i pod żadnym pozorem nie nuć melodii. Dla pięciolatka to zadanie wydaje się prawie niewykonalne, a jednak Szira musi mocno się starać. Jest rok 1941, jest Żydówką i razem z matką ukrywa się w stodole przed Niemcami. Każdy dzień jest podobny, monotonny, składający się ze stałych punktów. Przyniesiony przez gospodarzy ziemniak jedzony na spółkę. Baśń o śpiewającym ptaszku i zaczarowanym ogrodzie. Wieczorne wizyty gospodarza, który chciałby zaspokoić swoje żądze. Nie ma tu szybkiej, porywającej akcji, a jednak z tej monotonności wyłania się prawdziwy obraz ludzi, którzy czasami przez wiele dni cierpieli skrajny głód, cierpienie i niewyobrażalne przerażenie. Żółty ptak śpiewa to wzruszająca opowieść o miłości matki i córki, woli przetrwania za wszelką cenę. Historia, w której ogromnie ważną rolę odgrywa muzyka i która jest jakby stworzona z pojedynczych nut i wybrzmiewająca nam w głowie przenikliwym zawodzeniem skrzypiec. Wątek muzyki, którą słychać na każdej stronie, w każdym pojedynczym zdaniu jest w niej niezwykle wyrazisty i myślę, że to za sprawą osobistych przeżyć autorki, która jak możemy przeczytać na skrzydełku okładki – jest matką głuchych córek. Dźwięki są dla bohaterek czymś, co pozwala przetrwać im w tych skrajnie trudnych warunkach. To na nich Róża buduje opowieść dla swojej córeczki, aby choć chwilę pozwolić jej zapomnieć o uwierającym sianie, niewygodnej pozycji i zachowywaniu ciszy. Moją uwagę mocno zwrócił wątek matki – córki i pewnie gdybym sama nie miała dziecka tak mocno by do mnie nie trafił, nie sprawił, że musiałam się zatrzymać, przemyśleć sobie o tym co przeczytałam, uronić kilka łez. Jako matka często jestem tak po ludzku zmęczona, czuję presję, wielką odpowiedzialność za drugą osobę. Postać Róży udowadnia, że zmieniają się czasy, człowiek bierze udział w mniej i bardziej traumatycznych wydarzeniach, a jednak pewne odczucia nigdy się nie zmieniają. Najmocniej do myślenia dał mi fragment, w którym Róża czuje w pewnym momencie ulgę, że córeczki nie ma już z nią. Zbyt wiele nie zdradzę, ale jestem przekonana, że każdy czytelnik z tej alegorycznej historii wyłuska dla siebie coś jeszcze innego. Powieść Jennifer Rosner to być może nie powieść wybitna, ale w zalewie różnorodnych książek o tematyce II wojny światowej, zwłaszcza obozowej, historia, która się wyróżnia. Na jej korzyść przemawia przede wszystkim temat – matka i córka, które ukrywają się na polskiej wsi przed Niemcami, choć mam wrażenie, że wojna jest tutaj tylko tłem. Pierwsze skrzypce gra cieniutki kwietny łańcuch miłości, który łączy każdą matkę z jej dzieckiem. W mojej głowie wybrzmiała, sprawiła, że chociaż mknęłam przez kolejne rozdziały pochyliłam się nad historią Róży i Sziry, zatrzymałam, uroniłam kilka łez. Historia tej relacji będzie w mojej głowie jeszcze na długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 22:51 Książkowe wisienki dodał recenzję:
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Bohaterkami książki jest młodziutka kobieta o imieniu Róża, która wraz ze swoją malutką córeczką Szirą ukrywają się przed nazistowskimi żołnierzami w polskiej wsi. Kobieta z córeczką znajdują sobie kryjówkę w stodole, choć i tam nie są do końca bezpieczne. Kobieta za wszelką cenę pragnie ochronić siebie i swoje dziecko przed złym losem, jaki czeka prześladowanych Żydów podczas drugiej wojny światowej. Róża oddaje każdy kęs starego ziemniaka i ostatnie krople wody wyciśnięte ze szmatki swojej ukochanej córce. Za każdym razem najmniejszy szmer dookoła, każdy głos i ruch wywołuje w Róży lęk i skłania ją do nieustannej walki o przetrwanie. Róża, aby chronić siebie i Szirę chowa się głęboko w sianie i pod żadnym pozorem nie pozwala wydawać córce żadnych hałasów i oznak życia. Nie jest to proste, bowiem małą dziewczynkę rozpiera energia i zamiłowanie do dźwięków i muzyki, którą chciałaby wyrazić na swój dziecięcy, ekspresyjny sposób. Niestety, rzeczywistość, w jakiej przyszła im żyć nie pozwala na takie wydawać by się mogło zwyczajne rzeczy. Aby okrutna rzeczywistość była bardziej „znośna” dla córeczki, Róża opowiada jej różne historie, w tym o niezwykłym żółtym ptaszku, który śpiewa wszystkie melodie, jakie tylko człowiek ma w swojej głowie. Czy rzeczywistość pozwoli małej dziewczynce ujawnić swoje muzyczne, niezwykłe zdolności? „Żółty ptak” to przejmująca książka o losach matki chroniącej swoje dziecko przed szponami wojny. Jak każda powieść o tematyce wojennej wzbudza spore emocje, jednak mam wrażenie, że w tym przypadku autorka starała się o to, aby treść nie była zbyt ciężka i przytłaczająca. Oczywiście historia bohaterek - Róży i Sziry nie jest łatwa, bowiem pojawia się w niej motyw śmierci i rozłąki, ale przystępny styl pisania autorki sprawia, że tę książkę czyta się naprawdę bardzo szybko, pomimo całej powagi tematu. Dla mnie wszystko w tej powieści jest spójne, historia mimo okrucieństwa w niej ukazanego jest bardzo wzruszająca i chwytająca za serce. Motyw muzyki, który mocno przejawia się już od początku pierwszych stron książki jest światełkiem w tunelu, iskierką nadziei i ucieczką od okrutnego świata, który zastały bohaterki. Czy ta muzyka pomoże im przetrwać, czy będzie dla nich zgubą? Ja już to wiem i Was również zachęcam do lektury. W mojej ocenie jest to naprawdę dobra książka i cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Polecam przeczytać każdemu, kto lubi tematykę wojenną. Za egzemplarz i możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2020 o godz 13:13 Karolina Brzezińska dodał recenzję:
Polska. 1941 rok. Czas wojny. W polskich wsiach i miastach trwa obława na Żydów. Wielu z nich kryje się w wiejskich zabudowaniach gospodarczych, za pozwoleniem albo bez wiedzy właścicieli. Próbują przetrwać niezauważeni, kradnąc jedzenie i modląc się w duchu o to, żeby Niemcy nie skontrolowali budynków. Tak samo jest z Różą i Szirą, matką i córką, które pozostawione same sobie, po długiej wędrówce kryją się w stodole Krystyny i Henryka. Kobieta i dziecko nie są tutaj całkiem bezpieczne. W każdej chwili do stodoły może wejść ktoś z rodziny, sąsiadów czy nawet Niemcy. Henryk wiele ryzykuje pomagając kobiecie, Krystyna dzieli się z nimi pożywieniem, jakie zostaje po nakarmieniu rodziny. Dla żadnego z nich nie jest to łatwy czas. Obie kobiety łączy nić porozumienia, konieczność zadbania o dzieci. Róża wdzięczna jest losowi za to, że ma się gdzie schronić przed chłodem, jednak konieczność ciągłej kontroli nad córką, uciszanie jej powoduje frustrację. Dziewczynka nie rozumie, dlaczego nie może się bawić i śpiewać, tak jak inne dzieci, tak jak to robiła w domu – z tatą i dziadkami. Jej zamiłowanie do muzyki, bezwiedne wystukiwanie rytmów i melodie wciąż rozbrzmiewające małej w głowie mogą doprowadzić do ich zguby. Kobieta, z obawy o życie dziecka jest gotowa i zmuszona zrobić wszystko. Żółty ptak śpiewa, to przejmująca opowieść o matce i córce. Dla mnie jest to również powieść, która zawiera w sobie wiele przeplatających się losów ludzi. Ludzi, którzy chodzili ulicami bombardowanych wsi i miast. Ludzi, których los zdefiniowało urodzenie w żydowskiej rodzinie. Książki z motywem wojny zawsze mnie przytłaczają. Choć powieść Jennifer Rosner czyta się bardzo szybko, a strony nie wiadomo kiedy uciekają, to po skończeniu jej słowa dźwięczą w głowie. Mimo zwalniającej momentami akcji, ciężko odłożyć książkę na bok. Historia Róży i Sziry pochłania czytelnika od pierwszych stron, a wraz z ostatnimi zdaniami, ostatnią kropką, pozostawia uczycie pustki i niedosytu. Żółty ptak śpiewa, to nie tylko książka o tym, jak przetrwać wojnę będąc Żydem. Jest to też studium relacji międzyludzkich, tego jak dokonywać wyborów, jak decydować czyje życie jest ważniejsze i czy warto ryzykować bezpieczeństwo własnej rodziny dla ocalenia obcego człowieka. Jest to książka o przetrwaniu w trudnych czasach, z dala od bliskich i w obawie o ich życie. Powieść o empatii, tęsknocie, bliskości mimo niesprzyjających przeciwności losu, przyjaźni i walce – o każdą minutę, każdy dzień, kolejny miesiąc i rok. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-03-2020 o godz 15:03 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
„Tylko w takiej muzyce, melancholijnej i buntowniczej zarazem, może odnaleźć coś swojego, nie zdradzając jednocześnie prawdy o sobie. Może odnaleźć swoją rodzinę i dom .” . . Jest lato 1941 r. Róża i jej 5-letnia córeczka Szira ukrywają się w stodole podczas obławy nazistów na Żydów. Nie mogą stamtąd wychodzić i muszą zachowywać się niemal bezszelestnie. Dziewczynka nie potrafi zrozumieć dlaczego nie może jak inne dzieci bawić się, śpiewać i tańczyć. Szira jest bardzo zafascynowana muzyką, więc matka opowiada jej o zaczarowanym ogrodzie, w którym żółty ptak śpiewa wszystkie melodie, które ona sobie wymarzy. Niestety czas ich ukrywania dobiega końca i wtedy Róża staje przed najgorszym wyborem. Aby bowiem uchronić córkę musi ją opuścić… . . Gdy tylko zobaczyłam okładkę tej książki i dodatkowo przeczytałam jej opis, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Domyślałam się, że jej lektura będzie wzruszająca, ale nie przypuszczałam, że aż tak. „Żółty ptak śpiewa” to niezwykle piękna i chwytająca za serce historia. Autorka porusza czułe struny w sercu czytelnika i opisuje to wszystko w tak wspaniały i melodyjny sposób, że aż chce się ją czytać. To smutna i przejmująca opowieść o miłości matki i córki, próbie ochronienia własnego dziecka kosztem ich rozłąki i walka o życie, o każdy jego dzień. Wiele razy miałam łzy w oczach czytając historię Róży i Sziry i tego, co obie musiały przejść, aby przeżyć. Ta młoda kobieta straciła praktycznie całą rodzinę i została jej tylko córka. Była gotowa zrobić wszystko, aby tylko ją ocalić. Poświęciła siebie i swoje ciało, aby móc ukryć Szirę przed nazistami. Bywały chwile, kiedy miała już dość tej ciągłej walki, jednak starała się być silna. Dla własnego dziecka. Takie poświęcenie może zrozumieć wyłącznie inna matka. Nie wyobrażam sobie co musiała czuć. Po prostu nie mieści mi się to w głowie. Książka jest debiutem Autorki i to w dodatku świetnym. Jennifer Rosner posługuje się niezwykle barwnym językiem, dzięki czemu strony same się przewracają. Plusem jest dla mnie to, że rozdziały nie są długie i pochłania się je błyskawicznie. Wprost nie mogłam się od niej oderwać. Mimo tego, że historia ta jest bardzo smutna, to daje jednak nadzieję na to, że mimo wielkiej traumy można rozpocząć nowe życie i znaleźć miłość. Jeżeli lubicie książki, które wzruszają i dają do myślenia, to ta pozycja jest dla Was idealna. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2020 o godz 02:19 miye.eu dodał recenzję:
Istnieją takie czasy, krzywdy, które ludzie wyrządzili ludziom i takie historie, o których nigdy nie powinniśmy zapominać. Musimy wierzyć, że już nigdy więcej się nie powtórzą. „Żółty ptak śpiewa” to pięknie napisana, ale niezwykle trudna, bolesna i brutalna historia matczynej miłości i tego, jak wiele cierpienia przyniosła ze sobą druga wojna światowa. Holokaust. Wojna. Nikt nie jest bezpieczny. Za każdym rogiem czeka śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie tylko Żydzi cierpią prześladowania, ale każdy, kto ośmieli się w jakikolwiek sposób im pomóc. Róża wraz ze swoją córeczką Szirą nie ma dokąd pójść. Dlatego schowały się w stodole sąsiadów, którzy, mimo ogromnego strachu, postanowili udzielić im schronienia. Muszą jednak zachowywać się bardzo cicho, tak jakby w ogóle ich nie było. Co jest szczególnie trudne dla małej, spragnionej dźwięków i muzyki dziewczynki. Jak potoczy się ta historia i czy będzie miała szczęśliwe zakończenie? Jennifer Rosner stworzyła niezwykle obrazową i bogatą w szczegóły historię. Z dużym wdziękiem porusza bardzo trudną tematykę. Mimo że jej opowieść jest fikcyjna, to jednak zawiera w sobie wiele prawdy, a oparta została na realnych wspomnieniach z czasów wojny. Książka jest niezwykle wciągająca, ale na tyle trudna i przerażająca, że nie sposób czytać jej jednym tchem. Trzeba ją co jakiś czas odłożyć, przemyśleć, złapać oddech. Pisarce udało się stworzyć wiarygodne bohaterki, a cała fabuła opleciona została grubym materiałem targających nimi emocji. Nawet, gdy niebezpieczeństwo minęło, to trauma dalej pozostała i nie było mowy o szczęściu czy normalności. Ludzie starali się żyć dalej najlepiej jak potrafią, ponieważ, tak naprawdę, nie mieli żadnego innego wyboru. Nie sposób jednak uciec od własnych, traumatycznych wspomnień. „Żółty ptak śpiewa” to pięknie napisana, niezwykle wartościowa książka, której autorka postawiła na szczerość. Mimo że to literacka fikcja, to przedstawia prawdę taką, jaką była. Ubrała ją za to w nostalgiczne baśnie i przepiękną muzykę. Jako matka nie wyobrażam sobie, jak poradziłabym sobie na miejscu Róży i czy byłabym w stanie zdobyć się na to, na co ona się zdobyła. Mam nadzieję, że już nigdy ta historia się nie powtórzy i nikt nie będzie zmuszony do walki o przetrwanie swoje i swoich dzieci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-03-2020 o godz 19:23 kasiek87 dodał recenzję:
Ostatnio jest trochę moda na książki z Shoa w tle. Nie do końca wiem czym to tłumaczyć, temat Holocaustu nie jest nowym odkryciem, a jednak w ostatnich miesiącach witryny księgarń zapełniły się książkami z bramą Auschwitz na okładce. Nie wczytywałam się w opis Żółty ptak śpiewa i dobrze bo pewnie bym odpuściła. O Holocauście powstało wiele powieści, bynajmniej nie uważam że temat jest wyczerpany, ale na pewno ma wysoko zawieszoną poprzeczkę, tymczasem ostatnio bywa traktowany jako tło do łzawej, ckliwej romansowej historii. Czy Jennifer Rosner udźwignie ten temat? Byłam bardzo ciekawa tym bardziej, że tutaj ma być ważna muzyka, konwencja książki jest z pogranicza bajki i oniryzmu. Jest rok 1941 w stodole ukrywa się matka z córką. Obie korzystają z ludzkiej nie do końca bezinteresownej życzliwości, ale pamiętajmy, że toczy się wojna i za ukrywanie Żydów można zginąć. Zagrzebane w słomie tamują każdy głośniejszy dźwięk, jak okiełznać kilkulatkę? Zwłaszcza że dziewczyna wychowana w muzycznej rodzinie, tęskni za piosenkami, za śpiewem, za grą, za potęgą muzyki, matka by ułatwić córce przebywanie w zamknięciu opowiada jej bajki, a dziewczynka wyobraża sobie ptaszka, który może śpiewać i nie musi się bać. Nieprzyjemna konieczność pozostawania w ciszy i bezruchu względnym, wydaje się luksusem, gdy Róża z córką, praktycznie z dnia na dzień muszą uciekać a mglistą obietnicę bezpieczeństwa daje rozdzielenie się. Wątek oddania dziecka do zakonnic, które podczas wojny ukrywały żydowskie dzieci, jest stosunkowo popularny, ale tutaj widzimy jak na dłoni to rozdzielenie, przejmujące, rozdzielające cierpienie dwóch istot, które myślą o sobie, tęsknią a na całym świecie z rodziny zostały same. Więc ten wątek rozdzielenia matki z córką jest ważny, ale mnie najbardziej poruszały wspomnienia dziewczynki z czasów, gdy cała rodzina była razem, wspomnienia pełne zapachów, smaków i dźwięków. Drugim elementem, który niezwykle do mnie przemówił to wrodzony talent Szirke, jej czułość na muzykę, która pomaga jej przetrwać w najgorszych chwilach, ba! Nawet ją ratuje. Wyróżnia się ta książka na tle innych opowieści o Zagładzie, jest nietuzinkowa, oryginalna i bardzo melancholijna, zakończenie jest skąpe w opisy, ale dosłownie zwala z nóg!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2020 o godz 11:27 anna dodał recenzję:
Żółty ptak śpiewa to debiut literacki Jennifer Rosner. Wie ona jednak jak zacząć karierę pisarską z przytupem i dać zapamiętać się przez czytelników. Róża i jej córka są żydówkami uciekającymi przed zamknięciem w getycie.Chowają się u dawnego klienta piekarni, w której pracowała kobieta. Jak wiadomo za ukrywanie żydów była kara śmierci. Początkowo kobieta z córką miała tam zostać na chwile Jadnak z dnia na dzień bardziej się bała nie wiedziała gdzie dalej uciec. Więc siedzą na poddaszu stodoły. Mała Szira nie rozumie co się dzieje. Nie dziwne ma dopiero pięć lat. Matka by mała się mniej bała i była cichutko opowiada jej o żółtym ptaszku, który lata po zaczarowanym ogrodzie. Dziewczyna dzięki tym bajkom jest spokojna i cicha, a ptaszek towarzyszy jej w całej podróżny. Sytuacja jednak z dnia na dzień staje się coraz gorsza. Róża musi płacić dużą cenę za możliwość schronienia. Właścicielka gospodarstwa, w którym mieszkają postawia pomóc małej dziewczynce. Jednak wtedy dziecko zostałoby rozłączone z matka. Za to istniało duże prawdopodobieństwo, że przeżyje. Nie trzeba się bać, płakać z bohaterami i przeżywać to, co oni czują. Akcja książki dziej się w czasie drugiej wojny światowej. Łatwo się domyślić, że nie jest to łatwa historia. Autorka po mistrzowsku wplotła w niesamowicie chwytająca za serce i smutną opowieść muzykę. Czytając czuje się człowiek jak by się przeniósł do tamtych czasów. Porusza wiele ciężkich tematów jak eksterminacja, tak wielka matczyna miłość, ale pokazuje również co czasem trzeba zrobić by ocalał ktoś kogo kochamy. Chociaż książka ma dwie główne bohaterki my poznajemy nie tylko ich losy. Nie jest to opowieść dla osób ze słabymi nerwami. Nie brakuje w niej brutalność, poświęcenia, śmierci, zabijania, niesprawiedliwości losu. To jedna z tych książkę, po której przeczytaniu człowiek potrzebuje chwili, by przemyśleć co się tam działo. Bardzo ciężką lekturą, ale warta poznana. Ja dałam jej 5/5, ponieważ jestem nią oczarowana. Autorka wie jak używać jeżyka, by pisać coś tak smutnego w tak piękny sposób. Jeżeli lubicie książki, których akcja dzieje się w czasie wojny będziecie zadowoleni z lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2020 o godz 18:07 Ovieca dodał recenzję:
Kiedy w pierwszym rzucie zobaczyłam ową książkę byłam sprzeczna wrażeń. Z jednej strony okładka nawoływała mnie całą sobą, z drugiej zaś chowała w sobie historię wojenną. Rozdarcie jednak przeważyło na korzyść czytania i chodź pełna rezerwy zabrałam się za książkę, której okładkę zdobi pocztówka z żółtym ptakiem. Historia, z którą się tutaj zderzyłam ujęła mnie przede wszystkim swoją cichym szeptem prostoty. Nie umiem tego nazwać inaczej. Dwie kobiety, matka i córka, uciekają tak naprawdę przed śmiercią. Jako, że obie są pochodzenia są brzydko mówiąc „pierwsze do odstrzału”, a przecież każde życie jest ważne, każde życie ma wolę walki. Róża i jej córcia Szira, znajdują schronienie u znajomego w stodole. Na sianie, w zimie, poniekąd na gołej ziemi. Myją się w wiadrze, na szczęście czystą wodą, o ile takową dostaną. Również nie mają pewności, że jeśli otrzymany chleb zjedzą dzisiaj, czy będą miały co zjeść jutro. Czy nie umrą z głodu? Czy będą musiały żyć niemo do końca swoich dni? Spanie z otwartymi oczami, by chronić ukochaną istotkę i nie osierocić jej nim dorośnie. Ta powieść złamała mi serce. Mimo pędzącej niczym kłusujący koń fabuły, tę książkę, tę opowieść zrozumieć można dopiero z czasem. Nastawiałam się na trudną lekturę i taka właśnie była. Pełna obaw, strachu, emocji, miłości i opieki nad drugim człowiekiem. Pełna ubóstwa, ale i pełna małych iskier nadziei, które pozwalały nam wierzyć, że jednak kolejny dzień pozwoli żyć, pozwoli mieć wiarę, że lepsze nadejdzie. Autora nie potrzebowała wysublimowanych słów i zawiłych stwierdzeń. W prosty, ludzki sposób stworzyła historię, przy której chwilami byłam oniemiała i musiałam brać głęboki oddech nim oddawałam się kolejnym słowom, zdaniom, kartkom. Delikatna nuta muzyczna, którą wyczytujemy dodatkowo nas wzrusza. Takie książki powinny być słyszane. Takie książki wywierają na nas wrażenie i w sumie uświadamiają jak ogromne szczęście mamy, móc żyć w (względnie) spokojnych czasach. Gdzie nie musimy walczyć o każdą kromkę chleba, gdzie nie musimy spać jak na szpilkach. Gdzie wiemy, że nasi najbliżsi mogą dożyć sędziwego wieku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
30,99 zł
39,99 zł
29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Mleko i miód. Milk and Honey Kaur Rupi
4.4/5
30,99 zł
39,90 zł
29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Layla Hoover Colleen
4.4/5
34,49 zł
44,99 zł
32,76 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom ciało. Home body Kaur Rupi
4.2/5
34,49 zł
44,99 zł
32,76 zł
Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka Hall Alexis
4.5/5
34,49 zł
44,99 zł
32,76 zł
Inne z tego wydawnictwa Pełnia życia Maciąg Agnieszka
4.3/5
38,49 zł
49,90 zł
36,56 zł
Inne z tego wydawnictwa W błogiej nieświadomości Delaney JP
4.4/5
30,99 zł
39,99 zł
29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Matrioszka Jurga Paulina
4.7/5
30,99 zł
39,99 zł
29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly love Hoover Colleen
4.6/5
30,99 zł
39,90 zł
24,79 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Vernon Subutex. Tom 2 Despentes Virginie
5/5
35,49 zł
39,90 zł
28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Archipelag Psa Claudel Philippe
5/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Kotka i Generał Haratischwili Nino
4.8/5
48,99 zł
54,90 zł
46,54 zł
strona produktu - rekomendacje Sen o okapi Leky Mariana
4.7/5
31,04 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pusty tron. Wojny wikingów. Tom 8 Cornwell Bernard
4.7/5
48,99 zł
54,90 zł
39,19 zł
strona produktu - rekomendacje Ósme życie. Tom 1 Haratischwili Nino
4.1/5
34,49 zł
44,90 zł
27,59 zł
strona produktu - rekomendacje Moja mroczna Vanesso Russell Kate Elizabeth
4.2/5
30,99 zł
39,99 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Całe życie Seethaler Robert
4.1/5
30,99 zł
34,90 zł
24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Ósme życie. Tom 2 Haratischwili Nino
4.1/5
37,49 zł
44,90 zł
29,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nasze małżeństwo Jones Tayari
4.0/5
35,49 zł
39,90 zł
28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Silva Rerum. Tom 2 Sabaliauskaite Kristina
5/5
39,99 zł
44,90 zł
31,99 zł
strona produktu - rekomendacje Żart Kundera Milan
5/5
34,99 zł
39,99 zł
33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Podbój. Orły imperium. Tom 2 Scarrow Simon
5/5
39,99 zł
44,90 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kirke Miller Madeline
4.3/5
38,49 zł
42,90 zł
30,79 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopiec na szczycie góry Boyne John
5/5
32,99 zł
36,90 zł
31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Właściwy wybór Reizin P.Z
5/5
38,49 zł
43,00 zł
36,56 zł
strona produktu - rekomendacje Przeminęło z wiatrem. Tom 2 Mitchell Margaret
5/5
31,99 zł
35,90 zł
25,59 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.