Zimowe królestwo (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

"Zimowe królestwo" Philipa Larkina ukazuje się w siedemdziesiątą rocznicę wydania jej pod tytułem "Girl in Winter". To pierwsza przełożona (przez Jacka Dehnela) książka prozatorska znakomitego brytyjskiego poety. Oparta na kontrastach trójdzielna konstrukcja opowieści jest jak potrzask, w którym znalazła się główna bohaterka Katherine. Opis jednego dnia z życia dziewczyny – mroźnego, pełnego dziwnych zbiegów okoliczności, które jednak nie tyle rozpraszają monotonię uchodźczego losu, ile czynią ją bardziej przygnębiającą – zostaje przedzielony reminiscencją z wakacji, które bohaterka spędziła w gościnie u angielskiej rodziny, w czasie, gdy świat nie był rozdarty wojną, w królestwie panowało upalne lato, a samą Katherine przepełniała młodzieńcza nadzieja.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zimowe królestwo
Autor: Larkin Philip
Tłumaczenie: Dehnel Jacek
Wydawnictwo: Biuro Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-30
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 225 x 22 x 160
Indeks: 20715076
 
średnia 4,4
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
5/5
02-06-2017 o godz 01:09 monweg dodał recenzję:
Kto zna Philipa Larkina jako poetę, gratuluję znajomości poezji powszechnej. Kto jednak kojarzy tegoż samego Larkina jako autora powieści, temu konia z rzędem. Twórca ten nie był w Polsce nigdy zbyt popularny, oczywiście pojawiały się tłumaczenia jego wierszy, wydano nawet kilka zbiorów poetyckich. Larkinowi daleko było jednak do wielkiej sławy na polskim rynku wydawniczym. W Wielkiej Brytanii uznaje się go za jednego z wybitniejszych autorów ubiegłego wieku, mimo że pozostawił po sobie niewiele dzieł. Choć zawodowo spełniał się jako bibliotekarz, był także krytykiem literackim i jazzowym, publikował głównie na łamach „The Daily Telegraph”. W Polsce w latach 90. ukazał się zbiór wierszy Larkina w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka, a w „Literaturze na świecie” kilka fragmentów prozy brytyjskiego autora. Za sprawą dobrze znanego, jak mniemam, Jacka Dehnela do rąk polskich czytelników trafia Zimowe królestwo, powieść ukończona przez Larkina, gdy ten miał 25 lat. Książka, co nadzwyczaj przydatne, opatrzona została przez tłumacza posłowiem, w którym zawarł wiele ważnych dla właściwego docenienia dzieła informacji. Nocą śnieg już nie padał, ale że mrozy trzymały, to wciąż leżał w zaspach tem, gdzie spadł, i ludzie mówili, że będzie go więcej. A kiedy zrobiło się jaśniej, wydawało się, że mieli rację, bo nie było żadnego słońca, tylko jedna rozległa skorupa chmur ponad polami i lasami. W zestawieniu ze śniegiem niebo wyglądało na brązowe. Zaiste, gdyby nie ten śnieg, poranek przypominałby raczej styczniowy zmrok, bo jeśli było jakieś światło, to zdawało się dobywać właśnie z niego. Tak rozpoczyna się opowieść stworzona przez Larkina. Jest zimno i ponuro, ludzie są wypruci z energii i emocji, a wojna jeszcze nie zdążyła się skończyć. Główną bohaterką powieści jest Katherine, cudzoziemka mieszkająca w Anglii, pracująca jako asystentka biblioteczna. Kobieta jest bardzo stonowana, zdobyte wykształcenie i dobre wychowanie pozwalają się jej wtopić w tłum miejscowych. Nie zmienia to jednak faktu, że Katherine czuje się w Zjednoczonym Królestwie obco. Nie ma tu żadnej rodziny ani znajomych (choć to akurat nie jest prawdą), a już prawie niedosłyszalny akcent sprawia, że ludzie stają się względem niej nieufni. Pamiętajmy, że nadal trwa wielka wojna i wszelka obcość wydaje się co najmniej podejrzana. Przyglądając się postaci Katherine możemy dojść do wniosku, że Larkin sportretował postać pogodzonej ze swym losem kobiety w średnim wieku, a nie jak w rzeczywistości, młodej, będącej w kwiecie wieku. Chcę teraz wrócić do tych znajomych, żeby coś wyjaśnić. Katherine była już kiedyś w Anglii, w czasach szkolnych spędziła tu trzy tygodnie w ramach projektu korespondencyjnego w gościnie u rodziny Fennelów, gdzie poznała Robina i jego starszą siostrę Jane. Wspomnienia tych trzech tygodni wracają, gdy Katherine otrzymuje telegram od Robina, który chce się z nią spotkać po tylu latach bez kontaktu. Ranek, w którym przybyła do Anglii, był gorący i bezwietrzny: nie odosobniony dzień ładnej pogody, ale jeden z serii, która trwała już od tygodnia. Każdy kolejny zdawał się bardziej nieskazitelny niż poprzedni, jakby postępowały w drodze do doskonałości w tym powolnym nabieraniu głębi i spokoju. Błękit nieba był głęboki, jakby nasycony niekończącym się pochodem lat minionych, morze zaś –gładkie, a kiedy unosiła się fala, słońce przez nią przeświecało jak przez zielone, przezroczyste okno. Widać, że Larkin to przede wszystkim poeta, jego język jest piękny i plastyczny, a dzięki tłumaczeniu Jacka Dehnela, który także tworzy poezję, polski tekst zdaje się zachować charakter oryginału. Larkin okazuje się wytrawnym psychologiem, prawdziwa akcja nie dzieje się w Zimowym królestwie wokół, ale wewnątrz postaci. Najważniejszą jest oczywiście Katherine, bo to przez pryzmat jej doświadczeń przeżywamy całą historię. I uczuciem, które w nas wzrasta podczas lektury jest obcość. Wraz z bohaterką tracimy możliwość odczuwania, pojawiają się obojętność i zimno, takie jak u wszystkich ludzi, których spotyka Katherine. Królestwo opisane przez Larkina rzeczywiście przypomina zimowy poranek opisany na początku powieści; ludzie zajęci sobą i pozbawieni empatycznego postrzegania drugiego człowieka, udający uprzejme zainteresowanie sprawami kogoś spoza ich kręgu. Jeżeli nie boicie się powolnie rozwijającej się akcji i niedomówień, sięgnijcie po książkę Philipa Larkina. Może zobaczycie, że my także żyjemy w zimowym królestwie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-02-2017 o godz 16:25 Konrad Urbański dodał recenzję:
Niezwykle trudno oddać Zimowe królestwo słowami – całość rozgrywa się gdzieś poza językiem. Właściwie każda scena rozsadzana jest przez ukryte sensy i pozostające poza warstwą czysto lingwistyczną, pozornie przypadkowe gesty, spojrzenia. Wędrówka po tej powieści przypomina błądzenie w umyśle człowieka. Jeśli uwaga czytelnika skupi się wyłącznie na zdarzeniach – może odłożyć książkę z poczuciem bezkresnej nudy. Dopiero zanurzenie się w ciasne uliczki, labirynty i mgłę przynosi pożądane skutki. Jeden dzień życia Katherine Lind, prawdopodobnie niemieckiej Żydówki, z zewnątrz wygląda na zupełnie zwyczajny. Poranek i popołudnie spędzone w bibliotece, na żmudnej i niekończącej się pracy: układaniu książek na odpowiednich półkach, wypełnianiu katalogów i fiszek, wydawaniu zamówionych tomów czytelnikom. Krótka przerwa pomiędzy, obiad, dyskusja z szefem. Zdarzenie niespodziewane – jedna z koleżanek cierpi od bolącego zęba, Katherine odprowadza ją do dentysty. I jeszcze coś psuje poukładany i nudny do granic możliwości dzień: spotkanie z dawnym znajomym. Wędrówka z Katherine nie należy do najłatwiejszych. Przypomina zajrzenie w głąb umysłu człowieka. Ulice zasypane śniegiem, sprawiającym, że każda z nich wygląda identycznie. Mgła. Mdłe światło latarni ulicznych. Każdy z tych składników buduje klimat niepewności, zagubienia. Pierwsza i trzecia część powieści przysypana jest śniegiem. W pierwszej części świeżym, dopiero co padającym: „Leżał w rowach i w zagłębieniach pól, którędy chadzały tylko ptaki". Trzecia – brudnym, rozdeptanym i rozjeżdżonym. Środkowy fragment to lato w pełni, ciepłe, pełne pozornej beztroski i nudy. Wtedy też toczy się rozgrywka między Katherine a Robinem. Młodzieńcza, nieudolna; ruchy młodych ludzi cechuje pewna wynikająca z wieku nieświadomość. Druga część powieści to dojrzewanie głównej bohaterki do zawodu miłosnego, którego wynikiem jest późniejsze rozczarowanie światem. Bo Katherine – obca, odcięta od nowego świata, wyobcowana, pozostająca gdzieś na marginesie – jest obrazem rozczarowania młodego człowieka tym, co zastał dookoła. Gonitwa innych za bzdurnymi ideałami wzmaga u bohaterki poczucie niepewności. Katherine, jako młoda kobieta, nie wie – poszukuje. Jednak sama nie do końca wie czego poszukuje. A poszukiwań nie ułatwiają inni bohaterowie, nie zagubieni, ale wręcz śmieszni: pan Anstey z jego przemowami o uczciwej pracy, plotkara Green, zblazowana, znudzona i przedwcześnie zgorzkniała Jane, niedojrzały od początku do końca Robin. Spętani konwenansem, angielskim dystansem i swego rodzaju chłodem. Każdy z nich staje się dla Katherine lustrem, w którym odbija się jej – świadome bądź nie – odcięcie się od świata. A gdzieś w oddali huczy wojna… Równie istotny w budowaniu powieściowego świata jest drobny przedmiot bądź nieistotne zdarzenie – każde z nich oblepione napiętymi nerwami, nitkami, prowadzącymi do jeszcze bardziej poplątanego kłębka. Srebrna szczotka do włosów, pływanie łódką, układanie książek na półce i błądzenie w labiryncie biblioteki, zdjęcie z rodziną Fennelów, do których przybyła na wakacje w drugiej części… Każdy może coś wywołać, każdy z każdym związać. Klimat Zimowego królestwa – gęsty i zawiesisty – Larkin buduje z niepewności, zagubienia i śniegu, w trzeciej części rozjeżdżonego jak emocje i uczucia Katherine. To powieść skrojona według wielkich wzorców: Prousta, Musila, Manna czy Joyce’a. Porównanie nie jest przypadkowe, u każdego z autorów w przynajmniej jednej powieści bohaterem jest wkraczający w dojrzałe życie człowiek. I u każdego z nich to emocje, to, co rozgrywa się między słowami, stanowi tkankę opowieści. U Larkina podobnie. Powieść bez wydarzeń – złożona z pomniejszych książek – prześciga prześciga niejedno tomiszcze. Czyli nic nowego pod słońcem, ale za ten klimat można dać się pokroić. Zimowe królestwo – jakkolwiek banalnie to zabrzmi – to przede wszystkim dusza: marznący kłębek emocji i uczuć. Stopniowe wygasanie, zamarzanie głównej bohaterki w nudzie, poczuciu rozczarowania, w tępo płynących godzinach. Ostatecznie powieść jest ironicznym odwróceniem dojrzewania – odwrotem ze świata. „Był śnieg i tykanie jej zegarka. Tyle płatków śniegu, tyle sekund. W miarę upływu czasu zdawały się mieszać w ich umysłach, spiętrzać w ogromny kształt, może kurhan pogrzebowy albo stromy brzeg lodowej góry o niewidocznym szczycie”. [http://littelratura.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2017 o godz 21:43 Paweł Cybulski dodał recenzję:
Pełna recenzja: http://przymuzyceoksiazkach.pl/2017/10/09/philip-larkin-zimowe-krolestwo-recenzja/ Napisać w wieku 23 lat książkę, jakiej większość pisarzy nie napisze pewnie przez całe życie? Zrobione. Stwierdzić chwilę potem, że proza jest zbyt trudna i przerzucić się na poezję? Zrobione. Zostać jednym z najbardziej charakterystycznych poetów swojego pokolenia? Żaden problem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Tarantula Dylan Bob
5/5
27,16 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Utrata Kaczanowski Adam
5/5
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa storytelling Tosiek Antonina
5/5
22,38 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Santarem Bishop Elizabeth
5/5
25,04 zł
34,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Trawers Sosnowski Andrzej
5/5
17,46 zł
27,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Najdziwniejsze Dehnel Jacek
4/5
23,99 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kodeks pomylonych Nowicka Bronka
0/5
24,66 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojna Góra Konrad
0/5
25,99 zł
28,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Chyba na pewno Pszoniak Jakub
0/5
18,59 zł
27,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Credo Różewicz Tadeusz
0/5
30,49 zł
34,00 zł
Inne z tego wydawnictwa W Sendecki Marcin
0/5
18,41 zł
27,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Duszny kraj Dylan Bob
3.6/5
32,30 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Przestworzone rzeczy Lennon John
0/5
31,61 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Tańczę boso Smith Patti
3/5
25,65 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pieśń torby na pawia Cave Nick
0/5
27,16 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Obcy astronom Ciechowski Grzegorz
4.5/5
47,82 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Tropizmy Sarraute Nathalie
4/5
18,81 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce Chopina Dehnel Jacek
0/5
19,77 zł
28,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.