Zielone pastwiska. Saga wiejska. Tom 3 (okładka  miękka, 10.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 30,99 zł

30,99 zł 42,00 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Po raz kolejny odwiedzamy Tynczyn, wieś nad brzegiem Huczwy, by poznać dalszy ciąg opowieści inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami.

Gdy wielki świat martwi się krachem na nowojorskiej giełdzie i olimpiadą w Los Angeles, Tynczyn mówi o ślubie Dołegówny z Dyziem Adamczukiem.

Gdy Polska żyje przewrotem majowym, wyborami "brzeskimi" i konstytucją kwietniową, ludzie w Tynczynie wciąż się spierają, czy Jadźka Adamczukowa ukradła krowę Kornelowiczowej czy też nie.

Czyżby tutejsi chłopi nie wiedzieli, co się dzieje na świecie? Oczywiście, że wiedzą, wszak czytają gazety. Ważniejsze jednak są dla nich własne sprawy. Trzeba dzieci nakarmić, pole zaorać, len zebrać, fasolę wyłuskać, a tu pogoda marna, drożyzna postępuje, zarobiony pieniądz z dnia na dzień traci wartość. Kto by się przejmował wyborami w Niemczech, gdy do garnka nie ma co włożyć?

Okazuje się jednak, że historia ma większy wpływ na losy zwykłych szarych obywateli, niż im się to wydaje. Kto by pomyślał, że zamach na Pierackiego w Warszawie rozpocznie lawinę zdarzeń, które wstrząsną Tynczynem i na zawsze pozostaną w pamięci jego mieszkańców.

Nikt nie żyje na marginesie historii, bo, jak powiedziała Teofila Lipczewska: "Cała ta historia to ogromny gmach wzniesiony z milionów ludzkich żyć”.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1280261192
Tytuł: Zielone pastwiska. Saga wiejska. Tom 3
Seria: Saga wiejska
Autor: Bulicz-Kasprzak Kasia
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 560
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-19
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 211 x 138
Indeks: 39894526
średnia 4,8
5
60
4
8
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
29-10-2021 o godz 09:08 przez: Bechis | Zweryfikowany zakup
Przepiękna opowieść!! To już trzeci tom, w którym śledzimy losy mieszkańców Tynczyna. Plecie się to ich życie w rozmaity sposób. Radości przeplatają się za smutkami, narodziny za śmiercią, uśmiechy ze łzami. Wszystkie te sprawy rozgrywają się na tle budzącej się do życia wolnej Polski. Nie jest ona jednakowoż sprawiedliwa dla wszystkich. Często ci, którzy bili się o jej wolność, odpierali bolszewicką nawałę żyją dziś w nędzy i nikt się o nich nie troszczy. Na wewnętrzne niesnaski i spory między rządzącymi nakłada się Wielki Kryzys. Pieniądz traci na wartości z dnia na dzień, coraz trudniej żyć. Mieszkańcy Tynczyna niezbyt interesują się dalekim światem. Ich świat to to maleńkie miejsce, ten skrawek pola uprawiany z coraz większym mozołem, w trudzie i znoju. Coraz silniej dają o sobie znać nacjonalizmy. Ogromną siłą powieści jest język autorki. To niebywała sztuka tak opisywać ludzi, zjawiska przyrody, regionalne zwyczaje aby były zrozumiałe dla każdego. Aby poruszały ludzkie serca. I te cudowne opisy na początku każdego rozdziału. Nie znałem tych potraw, nie znałem wielu słów a jednak rozumiałem ich piękno. Chłonąłem każdą stronę powieści z rosnącą fascynacją i zachwytem. To były cudownie spędzone godziny. Byłem w innym świecie. 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2021 o godz 15:53 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Cudowna Saga :) Nie spodziewałam się, że "wiejska tematyka" tak mnie wciągnie :) Świetnie zarysowane postaci, zwroty akcji... Dużym plusem są przepisy na ciasta, ciasteczka i inne tradycyjne potrawy. Wszystkie 3 tomy zostały przeze mnie wręcz wchłonięte :) Nie mogę doczekać się kolejnego tomu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2022 o godz 08:36 przez: Anna Doering | Zweryfikowany zakup
Czekam na następny tom . Czytałam z przyjemnością i zainteresowaniem dalszych losów . Język autorki jest tak wspaniały , ze przeczytanam wszystkie tomy raz jeszcze po to aby uświetnić moja wymowę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2021 o godz 13:43 przez: Barbara Gawlik | Zweryfikowany zakup
Wspaniała książka.Wartka i ciekawa akcja.Czyta się jednym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-01-2022 o godz 20:17 przez: Joanna | Zweryfikowany zakup
Przypomina mi nieco Chlopow Reymonta. Da się czytac
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2022 o godz 12:48 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Ciąg dalszy niesamowitej opowiesci
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2022 o godz 14:07 przez: Klaudia | Zweryfikowany zakup
Te książki się pochłania. polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2022 o godz 17:50 przez: Renata Pustelnik | Zweryfikowany zakup
Super!! Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2021 o godz 09:25 przez: Anna
„Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna”. Koniec I wojny światowej miał przynieść Polakom nie tylko spokój na arenie międzynarodowej, czy wolny niepodległy kraj, ale przede wszystkim polepszenie warunków ekonomicznych i gospodarczych, zwłaszcza dla najuboższych. Józef Piłsudski wielu rodakom kojarzył się z dobrą zmianą, która miała trwać przez wiele lat. Niestety w roku 1926 przewrót majowy udowodnił społeczeństwu, że spokój nie jest dany raz na zawsze. Piłsudski krytykował, uchwaloną konstytucję marcową twierdząc, że pozbawia ona praw władzy wykonawczej na rzecz parlamentu, przez co nie zgodził się przyjąć posady prezydenta. Po konflikcie i braku porozumienia ze Stanisławem Wojciechowskim ówczesnym prezydentem Polski, Marszałek wraz z wiernymi mu ludźmi 12 maja 1926 roku rozpoczął walki. Po obu stronach konfliktu, trwającego ledwie dwa kilka zginęło łącznie 379 osób. Mówi się, że powodem dokonanego przez Józefa Piłsudskiego zamachu majowego była pogarszająca się sytuacja gospodarcza i polityczna w Polsce, jednak wielu historyków twierdzi, że faktyczną przyczyną wydarzeń były rozgrywki i kłótnie gabinetowe. Zamach doprowadził do tego, że w kraju zaczęła rządzić autorytarna sanacja, kres jej rządom położył wybuch II wojny światowej. Sytuacja społeczeństwa była w tamtym okresie bardzo trudna. Niepokoje w życiu politycznym przyczyniły się, do wielu tragedii jedną z najbardziej znanych był wybuch w Cytadeli warszawskiej, zginęło wtedy 25 osób, a ponad 40 zostało ciężko rannych. Bardzo zła sytuacja gospodarcza Polski przełożyła się na masowe strajki robotnicze. Protestowali nie tylko górnicy, ale również kolejarze, czy pocztowcy. Strajk generalny w wyniku działań rządu spowodował, że na stronę protestujących przeszła część policji i wojska. Bieda, brak produktów, niska płaca, wzrastające bezrobocie, to i wiele innych czynników spowodowało obniżenie nastrojów w kraju i pomstowanie na rząd świeżego niepodległego państwa. Na tle krachu na nowojorskiej giełdzie, wyborów "brzeskich", konstytucji marcowej, zamachu majowego Pani Kasia Bulicz – Kasprzak już po raz trzeci zabiera nas w sentymentalną podróż do Tyncza, niewielkiej wsi, w której ludzie muszą radzić sobie nie tylko z niezadowoleniem, ale i coraz większą biedą. Wsi spokojna wsi wesoła... Garnki puste, w portfelach krucho a dzieci do wykarmienia, do tego gospodarka, w której domowe zwierzęta i plony wołają o uwagę, a w tym wszystkim ludzkie dramaty jak pogrzeby, kłótnie, konflikty, ale też radości, a to ktoś się żeni, a to ktoś świętuje. Wieś nawet najmniejsza nigdy nie jest odosobnionym bytem, mimo tego, że dni toczą się tam według ustalonego rytmu, nawet mieszkańców Tyncza nie ominą problemy wielkiego miasta i konflikty na arenie politycznej. To trzeci tom wspaniałej Sagi, która rozpoczęła się pozycją Skrawek pola. W powieści Zielone Pastwiska autorka zabiera nas po raz kolejny na polską zwykła wieś, pełną swoich uroków, problemów i ludzi tak różnych jak pogoda w marcu. Niezwykle ciepła, wzruszająca, nostalgiczna powieść o nadziei, odwadze, miłości, trudzie pracy, a przede wszystkim prawdziwej a dziś już nieco zapomnianej tradycyjnej polskości, tak ważnej dla utrzymania naszego dziedzictwa. Wszystkie trzy tomy wywarły na mnie ogromne wrażenie. Kocham klasykę literatury tak zwanej chłopskiej, współcześnie niewielu polskich pisarzy tworzy w tej tematyce coś wartościowego, Pani Kasprzak był moim odkryciem podczas czytania części pierwszej. Jestem zachwycona jej stylem pisania, znajomością polskiej wsi, która bez wątpienia kiedyś i dziś jest niezwykle ważnym obszarem na naszych ziemiach. Znajomość historii kiedy wplata się ją, w treść pozycji musi być co najmniej dobra, u Pani Kasprzak jest rewelacyjna. Zero zakłamania, przeinaczania i politycznej poprawności, a wstawki przed każdym z rozdziałów, z tak przeze mnie nazywanych wiejskich rozmaitości są wręcz rewelacyjne! Już cieszę się na samą myśl o tomie IV. Jestem dumna, że jest ktoś, kto potrafi w XXI wieku napisać wartościową lekturę o naszej polskiej wsi. Jeśli jeszcze nie znacie Pani Kasi Bulicz – Kasprzak to poważny błąd, który musicie nadrobić. Jest to Pisarka, którą stawiam w jednym szeregu, z klasykami polskiej literatury od Reymonta począwszy. Zachęcam do zakupienia od razu 3 tomów, obiecuję Wam, że się nie zawiedziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2021 o godz 18:32 przez: Joanna W.
Wiecie, dlaczego „Saga wiejska” Kasi Bulicz-Kasprzaktak zachwyca mnie za każdym razem, kiedy sięgam po kolejny tom? Bo nie miałam okazji przeczytać do tej pory powieści, z której bije tak niekłamana miłość do polskiej wsi. Czuć ją w każdym słowie, w każdym nakreślonym przez autorkę opisie krajobrazu. Świadczą o tym wszelkie wtrącenia na początku każdego rozdziału, które nawiązują do wiejskich zwyczajów, wierzeń czy przepisów na potrawy. Nie inaczej było w przypadku „Zielonych pastwisk”, po które sięgnęłam z uczuciem tęsknoty za bohaterami serii. Choć siłą rzeczy niektórzy już odeszli, a na ich miejsce przyszło nowe pokolenie, to wciąż czułam się z nimi w jakiś sposób związana. Kibicowałam im, przeżywałam każdą stratę najbliższej osoby, miałam nadzieję na poprawę ich losu, który nie należał do łatwych, zważywszy na to, że akcja książki toczy się w okresie między dwoma wielkimi wojnami. Niezwykle urzekające w swej prostocie jest pokazana przez autorkę łączność ludzkiego życia z przyrodą. Codzienność mieszkańców Tynczyna wyznacza rytm bijącego serce natury. Czasami przychylna, innym razem kapryśna, zmusza do walki o swoje domostwo czy zbiory, gromadzone w pocie czoła. Niezmiennie ludzie pokładają nadzieję w Bogu, który czasem łaskawy — pozwoli zebrać plon, innym razem rozgniewany zsyła burzę, ulewę lub nawałnicę. W najnowszej powieści Kasia Bulicz-Kasprzak nawiązała także do historii, nie pozbawiając opowieści wątków politycznych, które można wyłowić przede wszystkim z dialogów. Autorka skupiła się na pokazaniu rozterek lokalnej społeczności, której przyszło zmierzyć się z trudem przetrwania, ale także z sytuacją w kraju. I choć pierwszeństwo mają codzienne obowiązki związane z gospodarką, to nastroje polityczne bohaterów można wyczytać między wierszami: „Chłopi po raz kolejny zobaczyli, że czy pod carskim butem, czy w niepodległym kraju, nie ma takiej władzy, która się o nich zatroszczy. Zdani byli sami na siebie”. W „Zielonych pastwiskach” nie zabrakło także miłości. Jedni mieli szczęście ją odnaleźć, innym przyjdzie żyć w aranżowanych małżeństwach, jeszcze inni będą wzdychać i żyć niespełnionym uczuciem, które sprawi, że ciężko będzie dostrzec inną miłość, która jest na wyciągnięcie ręki. Kolejne spotkanie z postaciami wykreowanymi przez autorkę z całą pewnością wywołało u mnie wiele emocji. Z rozczuleniem patrzyłam na poczynania znanej z poprzednich części Pomiechowskiej, która, choć mocno posunięta w latach, wciąż będzie walczyła o miano najlepiej poinformowanej kobiety we wsi. Moją uwagę zwrócił także mrukliwy, stroniący od ludzi Kajtek. Sama nie wiem, dlaczego wzbudził moją sympatię. Być może przyczyniła się do tego jego natura myśliciela i bystrego obserwatora otaczającej go rzeczywistości. Podsumowując: Kalejdoskop ludzkich losów nierozerwalnie połączony z kaprysami przyrody. Zmiana pokoleniowa, ludzkie tragedie i radości, wątki historyczne, a przede wszystkim niezwykle plastyczne opisy wiejskiego piękna – to wszystko znajdziecie w nowej powieści, jak i całej sadze Kasi Bulicz-Kasprzak. Choć fabuła toczy się niespiesznie, nie sposób się w niej nie rozsmakować. W tym tomie na szczególną uwagę zasługują fragmenty, w których autorka przepięknie przedstawia zwyczajne cuda przyrody, będącej niemym bohaterem książki, który tak jak przemiany ustrojowe i gospodarcze, ma wpływ na życie mieszkańców Tynczyna. „Zielone pastwiska” to opowieść o zwyczajnym – niezwyczajnym życiu polskiej wsi. O miłości, trudach dnia codziennego, a to wszystko nakreślone wprawną ręką autorki z niezwykłą dbałością o szczegóły, które stanowią crème de la crème powieści. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2021 o godz 13:39 przez: Kacper
"Zielone pastwiska" Kasia Bulicz-Kasprzak Na początku marca mieszkańców Tynczyna opuszcza nadzieja. Natarczywe myśli przywodzą obraz wiecznie trwającej zimy. Lecz już wkrótce, już niedługo pastwiska znowu zaczną się zielenić, rozkwitać, a na gościńcu biegnącym przez wieś rozbrzmią okrzyki radości dzieci. "Zielone pastwiska" to kolejna, trzecia już odsłona cudownego cyklu wiejskiego. W tej powieści autorka kontynuuje opowiadanie losów tynczyńskich rodzin, zaczynając od roku 1927. Po raz kolejny Kasia Bulicz-Kasprzak zaaranżowała wszystko tak, że z narastającą fascynacją, zaciekawieniem, a także wzruszeniem i kręcącą się w oku łzą obserwujemy zza wiejskiego płotu wydarzenia, jakie rozgrywają się na kartach powieści. Jak to bywa w życiu - młodzi dorastają, żenią się, rodzą się dzieci, a starzy kończą swą ziemską wędrówkę i spoczywają na przykościelnym cmentarzu. Jako że wojna zbliża się nieubłaganie to sielską, wiejską atmosferę i spokój mieszkańców przyćmiewają wiadomości z gazet o wielkim kryzysie, wyborach, kształtujących się dopiero ruchach nacjonalistycznych, wśród Polaków i Ukraińców wyczuwalna już staje się pewna wrogość, na razie delikatna, tworząca cieniutką granicę między tymi dwoma nacjami. Mimo że wydarzenia dziejące się na świecie na swój sposób omijają Tynczyn, to autorka wprowadza już ledwo wyczuwalne akcenty polityczne, lecz tym samym nie odsuwa rządu polskiego od odpowiedzialności za sytuację panującą w kraju nad Wisłą. Świetnie, że owe akcenty "światowe" nie wysuwają się zbyt daleko, a czytelnik wciąż ma możliwość czerpać przyjemność z lektury pełnymi garściami z tej wyjątkowej powieści. "Zielone pastwiska" zachwyciły mnie najbardziej z dotychczas wydanych w tej serii książek. Są one rewelacyjną, idealną na zimowe wieczory powieścią o miłości ponad wszystko, stracie, żałobie, a także o rzeczach i sytuacjach, które ludzi łączą i dzielą, bo jest to przecież w głównej mierze opowieść o życiu polskich chłopów. I to bardzo udana opowieść. Fabuła, tak samo jak w tomach poprzednich, płynie własnym wolnym tempem, które przysparza jej uroku, harmonii i klimatu tradycyjnej polskiej prowincji, jaką znamy z opowieści naszych babć. Cały czas, nieprzerywanie zachwyca mnie to, ile miłości i pasji Kasia Bulicz-Kasprzak włożyła w przygotowanie tej cudownej opowieści. Czuć, że każde słowo płynie tutaj prosto z serca, żadne nie jest wymuszone, dzięki czemu chłoniemy tę powieść, zżywamy się z bohaterami, stajemy się częścią tej wiejskiej społeczności i nie chcemy się z nią rozstawać. "Zielone pastwiska" to nie tylko saga rodzinna, ale też cenna lekcja historii. Powieść pokazuje nam także, czym jest wspólnota, czym jest jedność, choć nie zawsze bywa w niej kolorowo, to członkowie mogą liczyć na swoje wsparcie. Warto napomknąć, że bohaterowie historii utkanej przez Kasię Bulicz-Kasprzak nie są wyprani z emocji, pozbawieni wad. Są oni ludźmi z krwi i kości, mają swoje wady i zalety, czasami postępują dobrze, a czasami źle. Autorka znowu raczy czytelników nie tylko wyjątkową opowieścią, ale wieloma ciekawostkami, faktami, wyjaśnieniami, co dodatkowo uatrakcyjnia lekturę. Podsumowując, mogę śmiało stwierdzić, że saga wiejska jest jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą, sagą rodzinną, jaką czytałem. Z niecierpliwością czekam na kolejny jej tom! Polecam bardzo, bardzo. ⭐7,75/10 Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2021 o godz 19:04 przez: Anna Pruska
W posłowiu trzeciego tomu sagi wiejskiej Kasia Bulicz – Kasprzak pisze, że od zawsze chciała stworzyć epopeję inspirowaną opowieściami swojej babci. Wydawcy mówili, że taka historia nie znajdzie czytelników. Mimo to, autorka nie porzuciła marzeń. Słusznie. Napisała epopeję, której akcja toczy się na przestrzeni dwudziestego wieku, na wsi. Bohaterami są chłopi. Powieść jest „jak ten pasiak, który wielu pamięta z babcinych domów. Nitki tworzą grubsze i cieńsze paski, przenikające się wzajemnie, kolory się powtarzają, jednak bez żadnej regularności, a gdyby zszyć brzegi, nie wiadomo byłoby, gdzie początek, a gdzie koniec. Taką strukturę mają kolejne tomy. Drugi nie zaczyna się tam, gdzie kończy się pierwszy, ani trzeci tam, gdzie skończył się drugi. Nakładają się i przenikają nawzajem. Nowi bohaterowie ukazują nam swoje historie, ale wciąż możemy dostrzec cieniutkie nitki wątków z poprzednich tomów.” Okazało się, że to rewelacyjny zamysł. Dzięki temu historia w każdym tomie wydaje się znajoma. Jednak wzbogacona o nowe postaci. Konstrukcja nadzwyczaj ciekawa. Akcja trzeciego tomu „Zielonych pastwisk” toczy się w latach trzydziestych. Okres wielu antagonizmów i rodzącego się nacjonalizmu. Mocno umacniający się ruch ludowy. Mieszkańcy Tynczyna wiedzą co się dzieje na świecie. Czytają gazety. Jednak proza życia jaką jest zaorać pole, wykarmić dzieci, dobrze je pożenić zajmuje ich szczególnie. Niewiele czasu pozostawiając na inne sprawy. Życie toczy się zgodnie z porami roku. Kolejne pokolenia dorastają. Przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Teraźniejszość pcha się ze wszystkich stron. Starzy umierają. Na świat przychodzą kolejne dzieci. W „Zielonych pastwiskach” głównymi bohaterami są dzieci owdowiałej Gali. Kajtek Mazur, kawaler stary i małomówny. Za to robotny i wrażliwy. Z ogromnym sercem. Pełen współczucia dla Jadźki Adamczykówny. Ona też już nie młoda. Widać, że zamążpójście jej nie w głowie. Gala myśli, że tych dwoje pasowałoby do siebie. Tylko czy oni są tego samego zdania? Wietka natomiast jeszcze młodziutka, niezwykle urodziwa. Mogłaby mieć najprzystojniejszego i najbogatszego z kawalerów we wsi. Mądra. Strzeże swojej cnoty. Gdy nastaje na nią Wojtek Dołęga choć serce jej rwie się do niego, nie ulegnie póki nie weźmie jej za żonę. Tyle, że on nie ma zamiaru się żenić. Uczciwy też nie jest. Bawidamek i hulaka. Mimo to zrobi wszystko by zdobyć Wietkę. Zwłaszcza jej cnotę i majątek. Nacieszy się, obłowi, a później się zobaczy. „Zielone pastwiska” Kasi Bulicz – Kasprzak tak jak i poprzednie części urzekają. Zawiłe i poplątane losy bohaterów zawłaszczają od pierwszych stron. Dostarczają niezapomnianych emocji. Tak jak w poprzednich częściach tej Sagi wiejskiej tak i w „Zielonych pastwiskach” zachwyt wzbudza narracja autorki. Kasia Bulicz – Kasprzak pięknie maluje słowem, które pobudza wyobraźnię. […]wydawało ci się, człowieku, że wiesz lepiej od natury, że masz prawo w nią ingerować, boś wrażliwy, a śmierć wydaje ci się niesprawiedliwością. Tymczasem nie ma na świecie siły sprawiedliwszej od niej. Przychodzi po biednego, przychodzi i po bogatego, młodego i starego, pięknego i brzydkiego, po człowieka, zwierzę i drzewo, a zabiera wtedy, gdy jej się to podoba, nie tobie. I póty, póki to ona rządzi na świecie, panuje na nim ład, bo wszystko, nawet największe zło, ma swój kres.” DO ZACZYTANIA! GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2021 o godz 19:32 przez: Ewelina Wieczorek
Dzisiaj premierę ma niezwykle wyjątkowa książka. "Zielone pastwiska" Kasi Bulicz-Kasprzak to trzeci tom Sagi Wiejskiej, czyli historii z przepięknymi, wiejskimi krajobrazami oraz nietuzinkowymi, charakternymi bohaterami. Książka na tyle mocno mnie zainspirowała, miło rozleniwiła oraz zauroczyła, że objęłam nad nią patronat. Co to znaczy? Ano to, że po Zielone pastwiska można sięgać bez strachu, bo podpisuję się pod nią nogami i rękami. :) Kasia Bulicz-Kasprzak w swojej powieści przenosi czytelników na początek lat trzydziestych XX w. do Tynczyna i okolic. W otoczce dobrze wyrobionego stylu autorka pokazuje, jak niegdyś wyglądało wiejskie życie, czym zajmowali się chłopi, ich żony czy dzieci, a także jak spędzali wolne chwile (których na wsi nie uświadczyło się za wiele). Z racji tego, że "Zielone pastwiska" są kolejną częścią, pojawiają się w niej bohaterowie znani ze "Skrawka pola" i "Gościńca". Losy niektórych zostały rozszerzone, a innych z kolei znajdowało się wyłącznie we wspominkach, co było dobrym zabiegiem, gdyż nie wprowadzało nadmiernego chaosu. W trzecim tomie do głosu dochodzi młodsze pokolenie. Czytelnicy m.in. poznają sekrety duszy Kajtka Mazura i jego siostry Wietki. Dowiedzą się prawdy o Wojtku Dołędze; będą współczuli, a jednocześnie dopingowali Natalii Dołęgównie. Mogą też przekląć Marinkę Matwiejczukową albo zapragną spróbować zrozumieć postępowanie Pietra albo Weroniki. Oczywiście, to wyłącznie kilka kwestii poruszanych w książce. Trzeci tom Sagi Wiejskiej jest szczególny pod względem fabuły, ponieważ oprócz typowo wiejskiego życia skupia się ona również na pokazaniu przemian gospodarczych oraz politycznych, mających miejsce w tamtych czasach w Polsce i Związku Radzieckim. Walka o niepodległość, wojna, a dodatkowo ucieczki z kraju, romanse oraz morderstwa czy szantaże to mieszanina iście wybuchowa, możecie mi wierzyć. "Zielone pastwiska" Kasi Bulicz-Kasprzak to powieść przepełniona emocjami sprawiającymi, że od lektury wręcz nie można się oderwać. Autorka po mistrzowsku radzi sobie z kreacją bohaterów, a przedstawione wydarzenia wydają się niezwykle realistyczne. Tamtejsze czasy zostały opisane niezwykle wiarygodnie, podobnie jak sposób myślenia ludzi - prosty i zarazem zupełnie różny do współczesnego, a przy tym wręcz zdumiewający. Książka barwnie pobudza wyobraźnie i zachwyca w swojej skomplikowanej prostocie. Zielone pastwiska skupiają się przede wszystkim na pokazaniu relacji międzyludzkich: czy to w rodzinie, czy między sąsiadami, dzięki czemu powieść (jak i cała saga) jest niepowtarzalna. Oczywiście, "Zielone pastwiska" serdecznie polecam na każdą porę dnia i roku, każdemu bez wyjątku (naturalnie, zalecam najpierw zapoznać się z poprzednimi tomami). Powieść wywoła wiele emocji, zauroczy i zaskoczy, podobnie jak stworzeni przez Kasię Bulicz-Kasprzak bohaterowie, a zakończenie sprawi, że z niecierpliwością będziecie czekali na kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-01-2022 o godz 16:48 przez: Książkowo czyta
W powieści „Zielone pastwiska”, która jest trzecim tomem Sagi Wiejskiej, dzięki Kasi Bulicz–Kasprzak już po raz trzeci czytelnicy mogą spotkać się z mieszkańcami Tynczyna, by śledzić ich ciekawe, zawiłe i barwne perypetie. Kolejny raz przyglądamy się codzienności ludzi, których życie odmierzane jest mijającymi porami roku, powiązaną z nim ciężką pracą i marzeniami o lepszym jutrze. Na pierwszy plan wysuwają się postacie, które dotąd nie odgrywały aż tak istotnej roli. Dzięki temu mamy okazję poznać także ich los. Saga ta pełna jest nie tylko relacji rodzinnych i sąsiedzkich (lepszych lub gorszych), jak to bywa w małej wiosce, gdzie każda informacja roznosi się z przysłowiową prędkością światła, zwłaszcza, gdy są one jednocześnie tyglem różnych narodowości, tak jak ma to miejsce w Tynczynie. W książce nie brakuje również odniesień do historii – tej współczesnej bohaterom opowieści, jak również tej, o której pamięć dla aktualnego odbiorcy niestety stopniowo zamiera. Zaznaczone w powieści tło historyczne oraz zachodzące na świecie zmiany nadają lekturze znacznie szerszą i zróżnicowaną perspektywę. W tym tomie (podobnie, jak w dwóch poprzednich) natrafiamy na sporo lokalnych tradycji oraz swoistego połączenia wiary w Boga z wiarą w odwieczną moc natury, które w sposób bardzo namacalny przekładają się na życie ludzi – o czym dowiecie się z kart książki. Na początku każdego z rozdziałów znajdujemy różnego rodzaju ciekawostki dotyczące regionalnych potraw, czy też plonów rolnych i możliwości ich ówczesnego wykorzystywania. Z pewnością dodaje to całości jeszcze większego uroku. W powieści dokładnie tak, jak ma to miejsce w ludzkim życiu znajdujemy dobro i zło, smutek i radość, miłość i poczucie krzywdy oraz odrzucenia etc. Autorka nakreślając losy bohaterów pokazuje bardzo wiele płaszczyzn ich codziennego życia oraz wzajemnych powiązań i relacji. W dobrze znanym nam już stylu pisarka odmalowuje całą gamę odczuć i emocji przeżywanych przez bohaterów oraz różnorodne rozterki, z jakimi przychodzi im się zmierzyć. Zapewne nie bez znaczenia w jej przekazie jest też fakt, że saga ta inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. Jeśli znacie poprzednie części tej opowieści to myślę, że nie trzeba Was specjalnie namawiać do sięgnięcia po ten tom. A jeżeli jeszcze nie znacie tej sagi, a macie ochotę na klimatyczną historię nasuwającą, jak dla mnie, subtelne skojarzenie z kolorytem „Chłopów” W. Reymonta, a jednocześnie zdecydowanie lżejszą i sympatyczniejszą w odbiorze niż w/w to zapraszam Was do zapoznania się z niniejszą historią od jej pierwszego tomu. A z tego, co wiem przed czytelnikami jeszcze tom IV tej historii, który jest w przygotowaniu. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2022/01/trzecia-odsona-sagi-wiejskiej.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2021 o godz 09:07 przez: Maadziuulekx3
Niezależnie ile lat nas dzieli, ile minęło wiosen, zim i jesieni, to każdy marzy o tym by żyć w zgodzie i harmonii. W świecie gdzie zdrowie dopisuje, a człowiek niezmącony jest przykrościami i troskami. Borykamy się z podobnymi problemami, bolączkami, oczekiwaniami względem życia. Marzymy o tym samym, pragniemy miłości, uwielbienia, złościmy na chichoty losu i płaczemy, gdy ktoś z bliskich odchodzi za tęczowy most. Kolejny raz mogłam powrócić do świata ulubionych postaci. Są niczym starzy przyjaciele, których nie widziało się kilka miesięcy, a teraz powrócili, by opowiedzieć, co się u nich takiego zadziało w ostatnim czasie. Stałam przy studni i wyczekiwałam nowych rewelacji od osób, które tam zaglądały. Kto się urodził, kto zmarł, kto ożenił, kto wzbogacił, a kto poszedł na wojnę. Nie uświadczycie tu gwałtownych zwrotów akcji. Powieść sunie powolnym tempem, człowiek się nim delektuje i napawa. Widzi, jak dzieci dorastają, jak osoby w kwiecie wieku żegnają się z najbliższymi, jak wiosna staje się latem, by po chwili zbierać zbiory i oszczędzać na jedzeniu, bo przychodzą chude dni. W ,,Sadze wiejskiej'' lubię to, że mogę poznawać różne postacie, ich naturalną kolej rzeczy, ich niesamowite drzewo genealogiczne, przeżywać z nimi wzloty i upadki, obserwować ich zmianę postrzegania świata, cech charakteru, czy to przez nich samych, czy podszepty innych. To, że autorka ukazuje uroki wsi z jego jasnymi, ciemnymi i szarymi odcieniami. Że często trzeba włożyć dużo trudu, by coś osiągnąć, a także to, że potrafią cieszyć z najmniejszych rzeczy. Za każdym razem, gdy zagłębiam się w opowieść, krajobraz rysuje mi się przed oczami. Słyszę krzątaninę ludzi, rozmowy, śpiew ptaków, wołanie zwierząt domagających się uwagi, czuje powiew wiatru, zapachy dobiegające z kuchni, mokrą trawę po ulewnym deszczu, promienie słońca muskające twarz, widzę piękne uroki przyrody, a także zniszczenia po nawałnicach. Lektura wzbudza wiele emocji, od ekscytacji, radości, wzruszenia, oczekiwania, po złość, smutek, żal i niesprawiedliwość na trudne czasy. Bohaterowie jak zwykle autentyczni, prawdziwi, ciężko się z nimi rozstać, gdy człowiek już nasiąknie ich historią, niesamowitym klimatem i językiem. Polecam każdemu sagę. To niesamowity kunszt literacki, dopracowany od początku do końca, bardzo dobrze przemyślany, dokładny i potrafi nieźle zawładnąć czytelniczą wyobraźnią. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2021 o godz 17:43 przez: martucha180
Ponownie udałam się do Tynczyna. Przeniosłam się w czasie – na koniec lat 20. i początek 30. Przyglądałam się życiu Polaków i Ukraińców żyjących od wieków obok siebie. Tłem wydarzeń są zdarzenia z kraju i ze świata, o których chłopi czytali w gazetach, a i które ich dotknęły jak wielki kryzys. Tynczynianie z pokolenia na pokolenia wykonują te same prace w domu, obejściu i na polach. Rytm ich dnia wyznaczają pory roku. I tak dzień za dniem, rok za rokiem toczy się życie w Tynczynie. Autorka pochyla się nad losami mieszkańców, ich radościami i smutkami, tajemnicami i problemami, zagląda do ich myśli. Spokojna akcja płynie powoli jak wody w Huczwie. Pozwala dobrze się przyjrzeć mieszkańcom wsi w czasie pracy i odpoczynku, w dni powszednie i święta, rozgościć się w domostwach, zajrzeć do ich stodół oraz do karczmy. Tak oplata czytelnika, tak go przywiązuje do tynczyńskiej ziemi, że nie sposób mu się od niej oderwać. Powieść pani Kasi ma w sobie coś, co tkwi w ludziach głęboko – wspomnienia z dzieciństwa, opowieści rodzinne, kadry ze starych zdjęć, a moim zdaniem także przeszłość rodzinną zapisaną w genach. Dlatego powieść dawkowałam sobie, żeby się nią dłużej delektować, ale także ze względu na objętość. Wszystkie opisy mają tu swój urok. Namalowane słowami działają na zmysły, zwłaszcza na nos, gdy czuje się wszelkie wiejskie zapachy. Woniało, że hej! Poprzeplatane zostały mądrością chłopów, przysłowiami, zabobonami, lekko nasączone gwarą. Wiadomości przytaczane przez autorkę na początku każdego rodzaju niezmiernie mnie fascynowały. Ze zdumieniem przeczytałam o pierogach wigilijnych ze śledziem i miodzie fasolowym. Skosztowałam posioki, golasa, wina z kaszy jaglanej, wyrabiałam filc. „Zielone pastwiska”, jak i cała „Saga Wiejska” inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, napisane literackim językiem, z epickim rozmachem to świadectwo przeszłości dla współczesnych pokoleń, pokazujące prawdziwe oblicze wielokulturowej wsi na tle przemian ustrojowych, krajowych i zagranicznych wydarzeń. Łączy w sobie prawdę o dawnym świecie chłopów z ciekawostkami i literacką fikcją.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2021 o godz 19:04 przez: Book_w_mkesie
Takie sagi uwielbiam, tym bardziej że mają podłoże w prawdziwym życiu. Nie ukrywam, że będzie mi brakowało spotkania na wsi bądź być w centrum plotek jakie rozprzestrzeniają się niczym błyskawica. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam książki/serie, które trzymają poziom bez względu, która to już część i tutaj autorce udało się to z nawiązką. Mam nadzieję, że może kiedyś, kiedyś uda się wrócić do Tynczyna i tych czasem szalonych mieszkańców. Dni mieszają się z porami roku, lata lecą, a w Polsce nadchodzą zmiany jak np. Odzyskanie Niepodległości, mamy Sejmy itd., ale czy to wszystko zmieniło mieszkańców? Nic bardziej mylnego, bo nadal pola trzeba zaorać, nanieść i porąbać drewna, żeby w domu było ciepło, zadbać o trzodę i wszystko to, co trzeba było zrobić w gospodarstwie. Problemy dopiero zaczną się za jakiś czas, ale nakreślę tylko tyle że chłopi najbardziej odczują brak pieniędzy. Natalia Dołęga postanawia zmienić swoje życie, ale tutaj już sami przekonacie się w jaki sposób. Nadal będziemy czekać, czy Hanka pogodzi się z Teofilą, ale najbardziej podobało mi się jak skończyła Marta Kornelewicz. Zraniona matka potrafi znieść wszystko, ale to też cienka granica przed tym, żeby popaść w obłęd i zrobić coś czego konsekwencje będą odbijać się latami. Co do Zosi myślałam, że uda się wyjść na ludzi, ale to co się stało to poważnie nie domyśliłam się i czeka do waszego odkrycia. Zalecam zacząć czytać od pierwszego tomu, bo losy mieszkańców ciągną się aż do trzeciego. Za swój egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ska za możliwość zrecenzowania i dumna jestem, bo zawsze trafiam na takie które zachwycą do takiego stopnia, że żyję życiem mieszkańców, czuje zapachy jakie dochodzą z kuchni oraz w mojej wyobraźni potrafię powiedzieć, gdzie kto mieszka i pójść na spacer, żeby przynieść niektóre zioła, zobaczyć prace na polu, a nawet czuć zmęczenie pod koniec dnia. Chyle czoła przed autorką, bo taki opis scen rzadko się zdarza. Polecam całym sercem i czekam na wrażenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2021 o godz 11:39 przez: JustynaW
TYNCZYN EKSPLODUJE EMOCJAMI Dzięki cudownemu pióru autorki ponownie przeniosłam się w czasie do starych i nowych znajomych, ruszyłam wydeptanymi ścieżkami Tynczyna, zajrzałam pod strzechy, śmiałam się, łzę uroniłam i bardzo kogoś nie polubiłam. Powieść rozwija się w naszej wyobraźni jak film 5D, eksploduje emocjami, barwami, zapachami, wciąga nas bez pamięci. Skutecznie pozwala zapomnieć o rzeczywistości. Losy naszych bohaterów wplatają się w burzliwą przemianę polityczną. Nie zmienia się tylko świat, zmienia się też nasz ukochany Tynczyn. Bohaterowie zakochują się, angażują politycznie, dochodzi również do zbrodni; nie mam chwili spokoju. Ta powieść żyje i nią się żyje. Z dużą ciekawością czekam na dalsze losy bohaterów. Dziękuję Pani MMT z Prószyński Media za egzemplarz recenzencki. Cóż to była za przygoda😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2022 o godz 21:41 przez: ja_carpe_diem
Wszystko ma swój koniec. Ta urocza, pouczająca saga także. Przykro mi rozstawać się z jej bohaterami. Życie codzienne wsi, autentyczne losy mieszkańców Tyczyna na początku XX wieku. Wszystko na tle ważnych wydarzeń historycznych. Praca, majątek, miłość. Pokolenia rodzin, które walczą o swój byt ciężką pracą. Bywają też niebieskie ptaki, marzyciele i darmozjady, jak to w życiu bywa. Autorka dokładnie przedstawia losy ludzkie, nie upiększa czynów czy postaci. Tym samym podnosi wiarygodność swojej trylogii. Wspaniale łączy kolejne tomy opisami wydarzeń z życia mieszkańców wsi. Wspaniała uczta czytelnicza. Dziękuję Pani Kasiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pierwsza książka mojego dziecka Opracowanie zbiorowe
5/5
25,29 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego