Zgromadzenie cieni. Odcienie magii. Tom 2 (okładka  miękka, 06.2017)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,80 zł

26,80 zł 39,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Upłynęły cztery miesiące, odkąd w ręce Kella wpadł czarny kamień. Cztery miesiące, odkąd przecięły się ścieżki antariego i dziewczyny z Szarego Londynu, Delilah Bard. Cztery miesiące, odkąd książę Rhy został ranny, Kell i Lila pokonali rządzące Białym Londynem bliźniaki Dane, a kamień wraz z umierającym Hollandem wrzucili w otchłań Londynu Czarnego.

Pod wieloma względami sytuacja prawie wróciła do normalności, chociaż... Rhy spoważniał, a Kella dręczą wyrzuty sumienia. Antari nie przemyca już przedmiotów między światami – jest nerwowy, nawiedzany przez sny z udziałem złowieszczej magii, skupiony na myślach o Lili, która zniknęła mu z oczu w porcie, tak jak zawsze tego pragnęła. Tymczasem w Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju – mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Na zawody przybędzie wielu gości, a wśród nich starzy przyjaciele na pewnym statku pirackim.

Jednakże, podczas gdy wszyscy w Czerwonym Londynie skupiają się na czekających ich emocjach sportowych i towarzyszących igrzyskom przyjęciach, w innym Londynie rozkwita życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Jak cień, który znika w nocy, lecz pojawia się znów kolejnego dnia, tak odżywać zdaje się Czarny Londyn. Tyle że magia wymaga równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść...

"Bogate szczegóły rozświetlają każdy wymiar niezwykłego miasta zalanego magią, a skomplikowane postacie okazują się intrygującymi osobowościami. W tej barwnej scenerii toczy się trzymająca w napięciu akcja... Schwab już nam każe czekać na dalszy ciąg".
"Entertainment Weekly"

"Schwab jest fantastyczną pisarką, toteż akcja tej powieści płynie szybko: to świat, w który łatwo się zanurzyć, a cztery Londyny, które mamy szansę odwiedzić, stanowią ucztę dla zmysłów: są żywe, interesujące i szczegółowo pokazane. Zmyślone światy prezentują się imponująco i już choćby z tego względu warto sięgnąć po tę książkę."
"io9"

"Jest tu wszystko: magia i romans, przygoda i intryga, podstęp i oszustwo, a także trochę tajemnic ze świata piratów... Ta powieść przyciągnie zarówno dorosłych czytelników fantasy, jak i tych młodszych, lubujących się w gatunku young adult."
"Booklist"

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1142504946
Tytuł: Zgromadzenie cieni. Odcienie magii. Tom 2
Seria: Odcienie magii
Autor: Schwab V. E.
Tłumaczenie: Wojtczak Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 550
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 188 x 174 x 56
Indeks: 21339073
średnia 4,6
5
239
4
79
3
22
2
4
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
03-05-2019 o godz 00:19 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle w Empiku wszystko w porządku miło i szybko ... Thanx and see you next wisit
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-12-2020 o godz 14:16 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jest to najmniej lubiany przeze mnie tom tej trylogii, co nie zmienia faktu że jest wspaniałą lekturą. Zakończenie otwarte tworzy idealne preludium do tomu trzeciego, Jednak po spójnej prawie zamkniętej konstrukcji tomu pierwszego spodziewałem się że tom drugi musi wprowadzić nas w główną akcje ukazać nam bohaterów dać czas na opisy rozmyślania rozmowy wszystko w tej książce pasuje do siebie akcja ma swoje tempo a język jest przyjemny w odbiorze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-06-2021 o godz 19:48 przez: Alicja Kasiulewicz | Zweryfikowany zakup
Książka ciekawa, bardzo spodobała mi się bohaterka kobieca, nieszablonowa, intrygująca. Gdyby nie zakończenie pierwszej części była by 5! Niestety tak mnie zraziło ze ciężko Mi jest się zabrać za 2 cześć :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2018 o godz 21:44 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Druga część niestety nie jest tak dobra jak pierwsza jednakże w dalszym ciągu nie dałam rady oderwać się od lektury. Czekam na dalsze perypetie Kella i Lili w kolejnej części
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-04-2022 o godz 20:15 przez: trishia69 | Zweryfikowany zakup
Taka 'pomostowa' książka - wiele się w tym tomie nie dzieje, za dużo nie wynosi, bez pozostałych nie ma co się zabierać za tą książkę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
01-11-2021 o godz 20:31 przez: Hanna | Zweryfikowany zakup
BRUH---- przyszła tak brudna ze musiałam ja jakies 20 minut szorować szmatą,,,,,,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-08-2022 o godz 22:56 przez: Emilia | Zweryfikowany zakup
Lepsza, moim zdaniem, była pierwsza część. Jednak książka wciąż wspaniała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2022 o godz 19:47 przez: Małgorzata | Zweryfikowany zakup
Zdecydowanie najlepsza część serii, czyta się ekspresowo i bardzo wciąga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 13:22 przez: Katarzyna | Zweryfikowany zakup
Polecam wszystkie książki z tej serii, wciągająca, przyjemna lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2022 o godz 15:49 przez: Kinga | Zweryfikowany zakup
Szybko się czyta, książka trzyma w napięciu do końca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2020 o godz 07:54 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
C U D O W N E, polecam kazdemu kto lubi fantasy!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2021 o godz 23:34 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Hahahaha gay.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2021 o godz 11:28 przez: Kaja | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-05-2022 o godz 10:49 przez: Marlena | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2021 o godz 09:44 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
4/5
24-07-2017 o godz 17:39 przez: Anonim
Po lekturze tomu pierwszego nie mogłam oprzeć się wrażeniu, iż czegoś tej książce zabrakło. Mimo tego, że niewątpliwie przypadła mi ona do gustu, pewne mankamenty – takie jak niemożność zżycia się z bohaterami, ich pobieżne, jednowymiarowe przedstawienie czy też nieangażująca przez znaczną część pozycji fabuła – nie pozwoliły mi się w stu procentach opowiedzieć za jej geniuszem. Odkryłam go natomiast w pozostałych elementach; w niezwykły pokłosiu wyobraźni autorki, czyli świecie, w jakim żyć dane jest Kellowi, Bard, Rhyowi, w humorze oraz między innymi w zakończeniu, które obiecało mi wspaniałą kontynuacją. Czy takie właśnie było Zgromadzenie cieni? Lepsze od poprzednika? Muszę przyznać, że tom drugi serii V. E. Schwab podobał mi się znacznie bardziej, niżeli jego poprzednik. Obie części, co trzeba zaznaczyć, szczycą się niezwykle misternie skonstruowanym światem, którego rozległość oraz złożoność zachwyca coraz bardziej z każdą kolejno przewracaną stroną. Jednak Zgromadzenie cieni wydaje się lepiej dopracowane, pozbawione wad, które tak przeszkadzały mi podczas lektury Mroczniejszego odcienia magii. Przede wszystkim bohaterowie przestają być dominowani tylko przez jedną cechę charakteru. Zyskują wielowymiarowość; przeszłość, która wpleciona w fabułę wyraźnie pozwala lepiej zrozumieć dane postacie. Wątki każdego z nich, również dzięki znacznie większej objętości drugiego tomu, stają się rozleglejsze, ciekawsze – czytelnik bardziej angażuje się zarówno w fabułę, jak i losy samych postaci. I właśnie to postacie wychodzą na pierwszy plan w tej części historii. I choć nadal nie pałam zbytnią sympatią do panny Bard, to bardziej rozumiem jej postać. Postacie męskie, takie jak Kell i Rhy w moich oczach natomiast zyskały. Nim się zorientowałam, angażowałam się we wszelakie wątki z nimi powiązane. Wątki postaci głównej, żeńskiej, co niezwykle mnie zadziwiło, interesowały mnie nieomal w równej mierze, jednak nie ze względu na bohaterkę, lecz sposób prowadzenia akcji - interesujący, wartki, niepozwalający odłożyć książki na dłuższą chwilę. Prawdziwą perłą tej części jest jednak postać drugoplanowa – kapitan statku, na którym po opuszczeniu Czerwonego Londynu znalazła się Lila, Alucard. Akcja powieści podzielona jest między wielu narratorów. Tradycyjnie poznajemy punkt widzenia Lili, Kella, czy też Rhya, jednak dane jest nam zajrzeć również w przerażające otchłanie umysłu nowego władcy Białego Londynu oraz chociażby Ojki, jego wiernej, zdolnej zrobić wszystko, byle tylko zadowolić swego mistrza, poddanej. I to właśnie wątek prowadzonych w ich świecie jest jednym z najciekawszych, najmroczniejszych, będący poniekąd zapowiedzią tego, co czekać może czytelnika w tomie kolejnym. Niepokój, zastępujący początkową dezorientację, pojawiającą się wraz z odkryciem narracji nowego władcy Białego Londynu, skrupulatnie wzrasta, mrok zagęszcza się, a czytelnik zaczyna rozumieć do jak nieuniknionego oraz zatrważającego końca to prowadzi. Tak jak w przypadku Mroczniejszego odcienia magii, atmosfera magii jest wręcz wyczuwalna między stronami. Świat skonstruowany przez V. E. Schwab rozwiera się przed nami coraz szerzej, ukazując nowe magiczne postacie, poszerzony, dotychczas znany nam świat oraz lepiej zgłębione alejki, którymi przechadzaliśmy się już podczas lektury poprzedniego tomu. Wyobraźnia autorki zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie, spośród twórców dzisiejszej, często niestety sztampowej fantastyki. Tworzy ona bowiem świat, który pochłania, któremu wierzymy, którego pozorna realność wydaje się zwodzić nas na każdym kroku. Sam pomysł turnieju magicznego wprowadzonego, wydawać by się mogło po raz setny, w literaturze fantastycznej, opiera się na zaskakująco prostej zasadzie – pojedynkach. Nie jest on również głównym elementem fabuły, choć stanowi jego ważną część. To wokół niego kręcą się jedne z ważniejszych wydarzeń, to dzięki niemu postacie ewoluują, to dzięki niemu dane jest poznać czytelnikowi specyfikę innych krain świata w którym żyje Kell. Uważam ten wątek za bardzo udany oraz intrygujący. Opisy pojedynków, czego bardzo się bałam nie są rozpisywane na dziesiątkach stron – przy ich ilości byłoby bowiem to nużące – lecz są niekiedy streszczane w kilku, bądź kilkunastu zdań, w przypadku potyczek mniej dla fabuły znaczących. Również formuła samego turnieju wydaje się przemyślana oraz wyróżniająca się na tle pozostałych, tego typu podobnych zabiegów w innych przedstawicielach gatunku. Podsumowując, mogę śmiało stwierdzić, że po serię sięgnąć warto, chociażby dla wyjątkowego świata, który z każdą kolejną częścią wydaje się rozrastać, pochłaniać nas coraz mocniej oraz intrygować swoją złożonością. Zgromadzenie cieni to pozycja pozbawiona wad swojej poprzedniczki, świetna pod względem fabularnym, angażująca oraz z posiadająca bohaterów, z którymi wreszcie chcemy obcować!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2018 o godz 17:29 przez: Snieznooka
„Zgromadzenie cieni” autorstwa Victorii Schwab to drugi tom cyklu „Odcienie magii”, który przypadł mi do gustu. Cieszę się, że nie musiałam oczekiwać na kontynuację, bowiem Wydawnictwo Zysk i S-ka zadbało o to, abym otrzymała cały komplet, co bardzo mnie cieszy, zwłaszcza, że seria jest tak wciągająca, że nie potrafię się od niej oderwać. Czas z Schwab spędziłam miło, zdołałam się odprężyć i przenieść do alternatywnego świata czterech Londynów. „Antari usiłował przybrać typową dla siebie surową minę, lecz mu się nie udało. Nic nie mógł na to poradzić. Ostatnim razem tak bardzo żywy czuł się, gdy ktoś próbował go... zabić”. Od tragicznych z poprzedniej części minęły cztery miesiące, w tym czasie Kell i Rhy uczą się żyć na nowo, w zupełnie innej rzeczywistości. Nic nie jest takie samo, Antari i książę zachowują pozory normalności. Ten pierwszy nie przemyca już przedmiotów między wymiarami, jest nerwowy, zadręczany przez koszmary dotyczące złej magii. Krwawe obalenie okrutnych rządów bliźniaków Dante w końcu doprowadza do względnego pokoju. Lila zdecydowała się na odbycie wymarzonej morskiej podróży. W Czerwonym Londynie rozpoczęto przygotowania do Igrzysk Żywiołów, czyli spektakularnego międzynarodowego turnieju wszystkich magów. Przesłanie tego turnieju to przede wszystkim rozrywka dla widzów, a także umocnienie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. „Magia jest tak naprawdę piękną chorobą”. Antari zapragnie wziąć udział w turnieju, co jest zabronione, więc jest zmuszony jest udać się do podstępu i zachować przy tym niezwykłą ostrożność. Kiedy w czerwonym Londynie trwają przygotowania do Essen Tasch, w Białym Londynie nowy król sprawia, że magia zaczyna budzić się do życia, jednak czy takie wydarzenie nie będzie niosło za sobą konsekwencji? Kto je poniesie? Mieszkańcy? Władca? A może wszystkie alternatywne światy? Czas zabawy zostanie zakłócony przez odradzającą się czarną magię, a to nie wróży niczego dobrego. „- Świat nie jest ani uczciwy, ani sprawiedliwy, a jednak w jakiś sposób potrafi utrzymać równowagę.” Schwab w drugim tomie stara się, aby stworzony przez nią świat, był jeszcze bardziej realistyczny, abyśmy czuli się w nim, jak w domu, znali uliczki, kolor nieba i całą atmosferę wysławianych Igrzysk. Czytelnik czuje, że w pierwszym tomie poznał zaledwie fragment wykreowanego świata, ten jest znacznie bardziej złożony. Pomysł rywalizacji najsilniejszych magów z królestw: Faro, Vesk i Arnes, był obiecujący, wzbogacający fabułę. Był rodzajem dopieszczenia niż głównym wątkiem powieści. Nie udało mi się wytypować trójki finalistów, dla mnie była zaskakująca. „- Nie wiem, dlaczego wy dwoje krążycie wokół siebie jak gwiazdy. Taki kosmiczny taniec to nie moja bajka.” Bardzo podobały mi się rozdziały opowiadane z perspektywy naszej złodziejki Lili, chociaż bywa niezwykle pyskata, nie zawsze postępuje etycznie, nie można jej nie określić mianem nieznośnej, nie dało się jej nie lubić. Jest bardzo żywiołowa, próbowała dowiedzieć się czegoś o sobie, a także obudzić w sobie magię, kibicowałam jej ze wszystkich sił. Jest silna i niezależna, ale potrafi przywiązać się do innych ludzi, stać częścią czegoś większego. W drugim tomie udaje nam się lepiej poznać Alucarda, który został wygnany z Londynu przez Altari. Jest bardzo ciekawą postacią, tajemniczą i zabawną nie sposób nie wspomnieć o tym, jaką fajną relację stworzył wraz z Lilą. „Czy śmierć mogła być światem samym w sobie? Czy miała muzykę?” Postacie się rozwijają nie pozostają takie same, bierne, a ich relacje stają się ważnym elementem książki. Kwestie z pierwszego tomu stają się pogłębiane. Działania i reakcje, które wykonują pasują do ich charakteru, chociaż zdarzało się, że Lili działa bezmyślnie, z drugiej strony jest żywiołowa i ognista, daje się ponieść emocjom. Fabuła jest trzymająca w napięciu, oferuje kilka zaskakujących momentów, jest szybka, mimo wszystko nie jest chaotyczna. Zakończenie sprawia, że mam ochotę złapać za kolejną książkę i wgryźć się w lekturę do samego końca, oderwać od świata i rzeczywistości. Magia wymaga równowagi, kiedy z mroku wyłania się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść, jaki będzie finał tej historii?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-07-2017 o godz 20:30 przez: Projekt: książka
“Mroczniejszy odcień magii” zrobił na mnie ogromne wrażenie. Spodziewałam się czegoś młodzieżowego, a dostałam naprawdę porządny kawał magii. Na “Zgromadzenie cieni”, drugi tom cyklu czekałam prawie rok. Tak bardzo nie mogłam się doczekać naszego kolejnego spotkania! Lila pragnęła jedynie jednego - wolności, i to dostała. Nie straciła jednak talentu do pakowania się w kłopoty, które jak na złość ciągle czają się gdzieś za jej plecami. Kiedy kradnie tożsamość jednego z magów jeszcze nie wie w jak poważne wpadła tarapaty. Kell nie miał tyle szczęścia. Dzieląc się swoim życiem z księciem Rhyem już na zawsze związał z nim swoje przeznaczenie. Wydarzenia, które wstrząsnęły Czerwonym Londynem ponad cztery miesiące temu ciągle nie dają o sobie zapomnieć. Teraz w pałacu ma odbyć się nietuzinkowy turniej. Kilkunastu najpotężniejszych magów weźmie udział w potyczkach, które wyłonią najlepszego z nich. Dla Kella to jedyna szansa aby w końcu oderwać się od restrykcyjnych rozkazów króla Maxima ale wie, że gdyby coś mu się stało ucierpi na tym Rhy. Tymczasem na tronie Białego Londynu zasiada nowy król, a jego ambicje sięgają daleko, aż do Czerwonego Londynu. “I teraz wiesz, jak się czuje ten, kto naprawdę żyje. Kto boi się o swoje życie. Kto o nie walczy. A kiedy się dowiadujemy, jak to jest, no cóż, powrotu nie ma.” W “Zgromadzeniu cieni” witają nas bohaterowie, do których przyzwyczailiśmy się w pierwszym tomie ale również pojawia się kilku innych, równie ciekawych i intrygujących postaci, na które warto zwrócić uwagę. Więcej miejsca autorka przeznaczyła dla księcia Rhya. W końcu możemy go lepiej poznać, dowiedzieć się o jego przeszłości, o przeszłości obydwu książąt, a są to fakty, cóż, czasami bardzo zaskakujące. Niepokoi mnie jedynie Lila. W pierwszym tomie podziwiałam jej odwagę, jej hart ducha i walkę o swoje marzenia. Teraz dziewczyna powoli traci nad sobą kontrolę i boję się pomyśleć, do czego ją to zaprowadzi. Kell zamknięty w pałacu od czasu wyjścia na jaw jego przemytniczych wypraw jest ciągle obserwowany. Król Maxim stracił do niego zaufanie ale nie może pozwolić aby tak potężny mag odzyskał upragnioną wolność. “-Wasza Królewska Mość, wy oddajecie cześć czemuś, czego nie możecie ani zobaczyć, ani dotknąć, podczas gdy ja otaczam czcią coś, z czym mam do czynienia w każdej chwili każdego dnia. Jaka droga jest bardziej logiczna?” Magiczny świat przedstawiony w na kartach książki powoli wychodzi z ram w jakie został ubrany. Równowaga powoli zostaje zachwiana. Magia jest żywym organizmem, który przenika każdy element natury i wpływając na dany obiekt zaczyna go zmieniać bądź nie. Czym stanie się taki obiekt? Wynik czasami jest bardzo zaskakujący. Niebezpieczne rzeczy zaczynają dziać się w Białym Londynie. Pozorny dobrobyt został osiągnięty przez coś, co przeniknęło z umarłego Czarnego Londynu. Świat ten chcąc się odrodzić, musi pochłonąć inny. “-Nie przeszkadza ci, że każdy wierzy w coś innego? -Dlaczego miałoby mi to przeszkadzać? -spytał. -W istocie wszyscy wierzymy w to samo, po prostu nadajemy temu czemuś inną nazwę. To żadna zbrodnia.” Druga część jest jedynie odrobinę słabsza. Zabrakło mi takiej zdecydowanej akcji i ciągle zastanawiałam się, czy to już? Czy to teraz coś się zacznie dziać? Pierwsza część była dosłownie przesycona akcją, pościgami, magią. Owszem, turniej magiczny wydaje się wydarzeniem, które powinno obfitować w takie emocje ale staje się jedynie tłem. Czytając "Zgromadzenie cieni" coś innego zaprząta nam myśli. Bohaterowie przez bolesne doświadczenia dorośli ale z drugiej strony dalej walczą wewnętrznie z problemem lojalności, odpowiedzialności, poszukiwaniu prawdy o sobie i swojej przeszłości. Druga część staje się zatem prawdziwym preludium do wydarzeń, które będą miały miejsce w ostatnim tomie serii. Czekam z niepokojem na ostatnią część trylogii i bardzo się niepokoję tym, jak to się skończy. Nie wszystkie tomy muszą być idealne, “Zgromadzenie cieni” nie jest dokładnie tym, czego się spodziewałam. Jest zdecydowanie spokojniejsze i bardziej poukładane niż "Mroczniejszy odcień magii" ale i tak lektura tej powieści to ciągle wspaniała przygoda i świetna rozrywka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-06-2018 o godz 21:38 przez: Łukasz Marciniak
Mroczniejszy odcień magii pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenia. Była to interesująca lektura, w której nie brakowało akcji, magii oraz ciekawych przygód bohaterów. Czegoś podobnego spodziewałem się po Zgromadzeniu cieni, czyli drugim tomie z serii, ale nie do końca autorka sprostała temu zadaniu. Minęły cztery miesiące od emocjonujących wydarzeń z poprzedniej części i z pozoru wszystko wróciło do normy. W Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów Essen Tasch, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju – mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Podczas gdy w innym Londynie rozkwita życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Magia wymaga bowiem równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść... W drugim tomie panuje zdecydowanie inny nastrój. Niby wszystko wróciło do normy, ale jednak każdy z bohaterów odczuwa pewien niepokój i nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Lila w końcu odnalazła wolność i wyruszyła w podróż wraz z korsarzami, przy okazji odkrywając w sobie talent magiczny. Jednak jest to dla niej za mało i za wszelką cenę chce spróbować swoich sił w Igrzyskach Żywiołów. Król Maxim stracił zaufanie Kella, ciągle go obserwuje i nie może pozwolić, by w obliczu turnieju tak potężny mag mógł robić co chce. Przez to Kell ma wrażenie że się dusi, że potrzebuje działać - to magia w jego żyłach domaga się czynów. Choć skończył już z przemytem przedmiotów pomiędzy światami, to wciąż ma wyrzuty sumienia w związku z wydarzeniami do jakich doprowadziło przyniesienie czarnego kamienia. Zaś Rhy spoważniał i mamy okazję lepiej go poznać, a także jego przeszłość oraz dowiedzieć się jaka łączy go relacja z kapitanem pewnego statku... Ogólnie bohaterowie są lepiej przedstawieni, zmienili się, a jednocześnie toczą wewnętrzne spory związane z lojalnością, odpowiedzialnością za swoje czyny, czy szukaniem prawdy o sobie i swojej przeszłości. W drugim tomie stosunkowo niewiele poznajemy inne światy poza Czerwonym Londynem, ponieważ to w nim rozgrywa się zdecydowana większość opisanych wydarzeń. Przede wszystkim największym wydarzeniem jest turniej Essen Tasch, w którym rywalizuje po dwunastu magów z trzech królestw Faro, Vesk i Arnes. Był to udany i interesujący pomysł, choć mam wrażenie, że pochłonął zbyt dużą uwagę autorki i zbyt wiele szczegółów i kwestii z nim związanych chciała przekazać czytelnikowi. Niemniej jednak odegrał on ważną rolę - skupiał uwagę Kella i innych bohaterów, gdy tymczasem w innym Londynie działy się bardzo istotne sprawy, które mogą na zawsze zmienić wszystkie światy i ich magię. Najogólniej mówiąc, nazwałbym drugi tom rodzajem wstępu do nadchodzących wydarzeń, albo nakreśleniem tła pod nie. Jednocześnie nie da się ukryć, że jest to książka przegadana. Niestety. Czytając może się wydawać, że dużo się dzieje, obserwujemy przygotowania do turnieju, poznajemy nowych uczestników, śledzimy poszczególne walki i tak dalej. Jednak to wszystko dałoby się skrócić co najmniej o połowę, a fabuła nie ucierpiałaby na tym. Zabrakło mi tej w tej książce jakiejś zdecydowanej akcji, jakiegoś zagrożenia, czy celu ku któremu by dążyli bohaterowie, jak to miało miejsc w pierwszym tomie. Tymczasem wszystko jest tutaj po prostu poprawne. Dopiero pod koniec akcja zaczyna nabierać kształtów i zapowiadać interesujące wydarzenia. Zgromadzenie cieni jest słabszą powieścią niż Mroczniejszy odcień magii. Odniosłem wrażenie, że jest to książka troszkę przegadana, w której stosunkowo dużo się dzieje i to na różnych płaszczyznach, ale bardzo powoli widzimy tego efekty. Niemniej jednak końcówka zapowiada naprawdę interesujące wydarzenia w trzecim tomie, jest więc nadzieja. Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2017 o godz 23:14 przez: Zatracona w słowach
Drogi Kella – antariego z Czerwonego Londynu i Deliah Bard – złodziejki z Szarego Londynu rozeszły się po wspólnej przygodzie, która miała miejsce kilka miesięcy wcześniej. Każde poszło w swoją stronę. Kell powrócił do obowiązków członka rodziny królewskiej, a Lila w końcu mogła spełnić swoje marzenie o dołączeniu do załogi statku i przemierzaniu bezkresnych mórz. Żadne jednak nie zapomniało o tym drugim oraz o zagrożeniu, któremu wspólnie stawili czoła. W Londynie trwają gorączkowe przygotowania do Essen Tasch – Igrzysk Żywiołów, spektakularnego, międzynarodowego turnieju, w którym magowie z największych mocarstw rywalizują ze sobą o tytuł mistrza. Ma on na celu rozrywkę oraz zachowanie przyjaznych stosunków z sąsiadami. Do stolicy zmierzają ważni goście, a wśród nich starzy przyjaciele na statku pirackim. Podczas gdy Czerwony Londyn tętni magią, w martwym świecie zaczyna odradzać się życie. Ci, którzy mieli odejść bezpowrotnie, powracają. Czarny Londyn zaczyna szerzyć swój mrok w nadziei na ponowne przebudzenie. By jednak mógł się odrodzić i nie zachwiać przy tym równowagi, inne miasto musi upaść... „Mroczniejszy odcień magii” oczarował mnie kreacją świata, a także systemem magicznym opierającym się na kontrolowaniu żywiołów. Nie mogłam się doczekać, aby poznać dalsze losy wiecznie poważnego antariego i zuchwałej złodziejki, więc kiedy dowiedziałam się, że w końcu wychodzi kontynuacja, nie mogłam pohamować radości. Moje szczęście jeszcze wzrosło, kiedy zobaczyłam, że drugi tom jest grubszy od pierwszego i liczy sobie ponad pięćset stron. Pełna zapału zabrałam się do czytania i choć przyszło nam długo czekać na kontynuację, to muszę przyznać, że naprawdę było warto. Książkę rozpoczyna dość dziki wyczyn Lilii, która od kilku miesięcy jest członkiem załogi Nocnej Iglicy. Dziewczyna oprócz napadania na inne statki w imię korony, nauki języka, którym wciąż nie włada zbyt biegle, zaczęła również parać się magią. Z czasem Lila zaczyna robić się zachłanna, aż w końcu decyduje się na szalony czyn, którego konsekwencje mogą być straszliwe. Tymczasem sytuacja Kella nie przedstawia się już tak kolorowo. Antari przez swoje błędy stracił w oczach przybranych rodziców. Nie traktują go już tak jak dawniej i nie pragną nawet ofiarować mu szansy na odkupienie win. Jedyną osobą, która traktuje go normalnie, jest Rhy, który, choć nie całkiem pogodził się z nową sytuacją, nie każe za wszystkie błędy swojego brata. „Zgromadzenie cieni” podobnie jak pierwszy tom dzieli się na bardzo obszerne rozdziały, które dodatkowo zostały podzielone jeszcze na podrozdziały. Sprawia to, że książkę czyta się bardzo szybko. Akcja przez całą powieść gna w zawrotnym tempie. Głównym wątkiem w tym tomie jest turniej magiczny, jednak równolegle do niego rozwija się równie ważny wątek Czarnego Londynu, który jest kluczowy dla całej fabuły i tworzy fundamenty pod trzeci tom. Przewija się on przez całą powieść, są to zazwyczaj jednak krótkie fragmenty w porównaniu do właściwej akcji. Dopiero pod koniec książki światy splatają się ze sobą, a autorka serwuje czytelnikom łamiące serce zakończenie. „Zgromadzenie cieni” to zachwycająca kontynuacja o wiele lepsza od pierwszej części, pełna magii i zwrotów akcji. V. E. Schwab stworzyła oryginalny świat oraz niesamowitych bohaterów. Zakończenie drugiego tomu sprawia, że czytelnik chce jak najszybciej sięgnąć po finał trylogii, dlatego mam nadzieję, że nie będziemy musieli na niego zbyt długo czekać. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/09/swiat-nie-jest-ani-uczciwy-ani.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya Wilde Oscar
4.6/5
26,18 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo Kennedy Elle
4.8/5
30,17 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
4.4/5
30,78 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cel. Off-Campus. Tom 4 Kennedy Elle
4.6/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Atlas zbuntowany Rand Ayn
4.8/5
59,93 zł
79,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego