Zgromadzenie cieni. Odcienie magii. Tom 2 (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Oszczędzasz:
4,41 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Upłynęły cztery miesiące, odkąd w ręce Kella wpadł czarny kamień. Cztery miesiące, odkąd przecięły się ścieżki antariego i dziewczyny z Szarego Londynu, Delilah Bard. Cztery miesiące, odkąd książę Rhy został ranny, Kell i Lila pokonali rządzące Białym Londynem bliźniaki Dane, a kamień wraz z umierającym Hollandem wrzucili w otchłań Londynu Czarnego.

Pod wieloma względami sytuacja prawie wróciła do normalności, chociaż... Rhy spoważniał, a Kella dręczą wyrzuty sumienia. Antari nie przemyca już przedmiotów między światami – jest nerwowy, nawiedzany przez sny z udziałem złowieszczej magii, skupiony na myślach o Lili, która zniknęła mu z oczu w porcie, tak jak zawsze tego pragnęła. Tymczasem w Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju – mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Na zawody przybędzie wielu gości, a wśród nich starzy przyjaciele na pewnym statku pirackim.

Jednakże, podczas gdy wszyscy w Czerwonym Londynie skupiają się na czekających ich emocjach sportowych i towarzyszących igrzyskom przyjęciach, w innym Londynie rozkwita życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Jak cień, który znika w nocy, lecz pojawia się znów kolejnego dnia, tak odżywać zdaje się Czarny Londyn. Tyle że magia wymaga równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść...

"Bogate szczegóły rozświetlają każdy wymiar niezwykłego miasta zalanego magią, a skomplikowane postacie okazują się intrygującymi osobowościami. W tej barwnej scenerii toczy się trzymająca w napięciu akcja... Schwab już nam każe czekać na dalszy ciąg".
"Entertainment Weekly"

"Schwab jest fantastyczną pisarką, toteż akcja tej powieści płynie szybko: to świat, w który łatwo się zanurzyć, a cztery Londyny, które mamy szansę odwiedzić, stanowią ucztę dla zmysłów: są żywe, interesujące i szczegółowo pokazane. Zmyślone światy prezentują się imponująco i już choćby z tego względu warto sięgnąć po tę książkę."
"io9"

"Jest tu wszystko: magia i romans, przygoda i intryga, podstęp i oszustwo, a także trochę tajemnic ze świata piratów... Ta powieść przyciągnie zarówno dorosłych czytelników fantasy, jak i tych młodszych, lubujących się w gatunku young adult."
"Booklist"

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zgromadzenie cieni. Odcienie magii. Tom 2
Seria: Odcienie magii
Autor: Schwab V.E.
Tłumaczenie: Wojtczak Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 550
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 188 x 174 x 56
Indeks: 21339073
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
8
4
3
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
03-05-2019 o godz 00:19 Anonim dodał recenzję:
Jak zwykle w Empiku wszystko w porządku miło i szybko ... Thanx and see you next wisit
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2018 o godz 17:29 Snieznooka dodał recenzję:
„Zgromadzenie cieni” autorstwa Victorii Schwab to drugi tom cyklu „Odcienie magii”, który przypadł mi do gustu. Cieszę się, że nie musiałam oczekiwać na kontynuację, bowiem Wydawnictwo Zysk i S-ka zadbało o to, abym otrzymała cały komplet, co bardzo mnie cieszy, zwłaszcza, że seria jest tak wciągająca, że nie potrafię się od niej oderwać. Czas z Schwab spędziłam miło, zdołałam się odprężyć i przenieść do alternatywnego świata czterech Londynów. „Antari usiłował przybrać typową dla siebie surową minę, lecz mu się nie udało. Nic nie mógł na to poradzić. Ostatnim razem tak bardzo żywy czuł się, gdy ktoś próbował go... zabić”. Od tragicznych z poprzedniej części minęły cztery miesiące, w tym czasie Kell i Rhy uczą się żyć na nowo, w zupełnie innej rzeczywistości. Nic nie jest takie samo, Antari i książę zachowują pozory normalności. Ten pierwszy nie przemyca już przedmiotów między wymiarami, jest nerwowy, zadręczany przez koszmary dotyczące złej magii. Krwawe obalenie okrutnych rządów bliźniaków Dante w końcu doprowadza do względnego pokoju. Lila zdecydowała się na odbycie wymarzonej morskiej podróży. W Czerwonym Londynie rozpoczęto przygotowania do Igrzysk Żywiołów, czyli spektakularnego międzynarodowego turnieju wszystkich magów. Przesłanie tego turnieju to przede wszystkim rozrywka dla widzów, a także umocnienie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. „Magia jest tak naprawdę piękną chorobą”. Antari zapragnie wziąć udział w turnieju, co jest zabronione, więc jest zmuszony jest udać się do podstępu i zachować przy tym niezwykłą ostrożność. Kiedy w czerwonym Londynie trwają przygotowania do Essen Tasch, w Białym Londynie nowy król sprawia, że magia zaczyna budzić się do życia, jednak czy takie wydarzenie nie będzie niosło za sobą konsekwencji? Kto je poniesie? Mieszkańcy? Władca? A może wszystkie alternatywne światy? Czas zabawy zostanie zakłócony przez odradzającą się czarną magię, a to nie wróży niczego dobrego. „- Świat nie jest ani uczciwy, ani sprawiedliwy, a jednak w jakiś sposób potrafi utrzymać równowagę.” Schwab w drugim tomie stara się, aby stworzony przez nią świat, był jeszcze bardziej realistyczny, abyśmy czuli się w nim, jak w domu, znali uliczki, kolor nieba i całą atmosferę wysławianych Igrzysk. Czytelnik czuje, że w pierwszym tomie poznał zaledwie fragment wykreowanego świata, ten jest znacznie bardziej złożony. Pomysł rywalizacji najsilniejszych magów z królestw: Faro, Vesk i Arnes, był obiecujący, wzbogacający fabułę. Był rodzajem dopieszczenia niż głównym wątkiem powieści. Nie udało mi się wytypować trójki finalistów, dla mnie była zaskakująca. „- Nie wiem, dlaczego wy dwoje krążycie wokół siebie jak gwiazdy. Taki kosmiczny taniec to nie moja bajka.” Bardzo podobały mi się rozdziały opowiadane z perspektywy naszej złodziejki Lili, chociaż bywa niezwykle pyskata, nie zawsze postępuje etycznie, nie można jej nie określić mianem nieznośnej, nie dało się jej nie lubić. Jest bardzo żywiołowa, próbowała dowiedzieć się czegoś o sobie, a także obudzić w sobie magię, kibicowałam jej ze wszystkich sił. Jest silna i niezależna, ale potrafi przywiązać się do innych ludzi, stać częścią czegoś większego. W drugim tomie udaje nam się lepiej poznać Alucarda, który został wygnany z Londynu przez Altari. Jest bardzo ciekawą postacią, tajemniczą i zabawną nie sposób nie wspomnieć o tym, jaką fajną relację stworzył wraz z Lilą. „Czy śmierć mogła być światem samym w sobie? Czy miała muzykę?” Postacie się rozwijają nie pozostają takie same, bierne, a ich relacje stają się ważnym elementem książki. Kwestie z pierwszego tomu stają się pogłębiane. Działania i reakcje, które wykonują pasują do ich charakteru, chociaż zdarzało się, że Lili działa bezmyślnie, z drugiej strony jest żywiołowa i ognista, daje się ponieść emocjom. Fabuła jest trzymająca w napięciu, oferuje kilka zaskakujących momentów, jest szybka, mimo wszystko nie jest chaotyczna. Zakończenie sprawia, że mam ochotę złapać za kolejną książkę i wgryźć się w lekturę do samego końca, oderwać od świata i rzeczywistości. Magia wymaga równowagi, kiedy z mroku wyłania się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść, jaki będzie finał tej historii?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 13:22 Katarzyna dodał recenzję:
Polecam wszystkie książki z tej serii, wciągająca, przyjemna lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2018 o godz 21:38 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Mroczniejszy odcień magii pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenia. Była to interesująca lektura, w której nie brakowało akcji, magii oraz ciekawych przygód bohaterów. Czegoś podobnego spodziewałem się po Zgromadzeniu cieni, czyli drugim tomie z serii, ale nie do końca autorka sprostała temu zadaniu. Minęły cztery miesiące od emocjonujących wydarzeń z poprzedniej części i z pozoru wszystko wróciło do normy. W Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów Essen Tasch, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju – mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Podczas gdy w innym Londynie rozkwita życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Magia wymaga bowiem równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść... W drugim tomie panuje zdecydowanie inny nastrój. Niby wszystko wróciło do normy, ale jednak każdy z bohaterów odczuwa pewien niepokój i nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Lila w końcu odnalazła wolność i wyruszyła w podróż wraz z korsarzami, przy okazji odkrywając w sobie talent magiczny. Jednak jest to dla niej za mało i za wszelką cenę chce spróbować swoich sił w Igrzyskach Żywiołów. Król Maxim stracił zaufanie Kella, ciągle go obserwuje i nie może pozwolić, by w obliczu turnieju tak potężny mag mógł robić co chce. Przez to Kell ma wrażenie że się dusi, że potrzebuje działać - to magia w jego żyłach domaga się czynów. Choć skończył już z przemytem przedmiotów pomiędzy światami, to wciąż ma wyrzuty sumienia w związku z wydarzeniami do jakich doprowadziło przyniesienie czarnego kamienia. Zaś Rhy spoważniał i mamy okazję lepiej go poznać, a także jego przeszłość oraz dowiedzieć się jaka łączy go relacja z kapitanem pewnego statku... Ogólnie bohaterowie są lepiej przedstawieni, zmienili się, a jednocześnie toczą wewnętrzne spory związane z lojalnością, odpowiedzialnością za swoje czyny, czy szukaniem prawdy o sobie i swojej przeszłości. W drugim tomie stosunkowo niewiele poznajemy inne światy poza Czerwonym Londynem, ponieważ to w nim rozgrywa się zdecydowana większość opisanych wydarzeń. Przede wszystkim największym wydarzeniem jest turniej Essen Tasch, w którym rywalizuje po dwunastu magów z trzech królestw Faro, Vesk i Arnes. Był to udany i interesujący pomysł, choć mam wrażenie, że pochłonął zbyt dużą uwagę autorki i zbyt wiele szczegółów i kwestii z nim związanych chciała przekazać czytelnikowi. Niemniej jednak odegrał on ważną rolę - skupiał uwagę Kella i innych bohaterów, gdy tymczasem w innym Londynie działy się bardzo istotne sprawy, które mogą na zawsze zmienić wszystkie światy i ich magię. Najogólniej mówiąc, nazwałbym drugi tom rodzajem wstępu do nadchodzących wydarzeń, albo nakreśleniem tła pod nie. Jednocześnie nie da się ukryć, że jest to książka przegadana. Niestety. Czytając może się wydawać, że dużo się dzieje, obserwujemy przygotowania do turnieju, poznajemy nowych uczestników, śledzimy poszczególne walki i tak dalej. Jednak to wszystko dałoby się skrócić co najmniej o połowę, a fabuła nie ucierpiałaby na tym. Zabrakło mi tej w tej książce jakiejś zdecydowanej akcji, jakiegoś zagrożenia, czy celu ku któremu by dążyli bohaterowie, jak to miało miejsc w pierwszym tomie. Tymczasem wszystko jest tutaj po prostu poprawne. Dopiero pod koniec akcja zaczyna nabierać kształtów i zapowiadać interesujące wydarzenia. Zgromadzenie cieni jest słabszą powieścią niż Mroczniejszy odcień magii. Odniosłem wrażenie, że jest to książka troszkę przegadana, w której stosunkowo dużo się dzieje i to na różnych płaszczyznach, ale bardzo powoli widzimy tego efekty. Niemniej jednak końcówka zapowiada naprawdę interesujące wydarzenia w trzecim tomie, jest więc nadzieja. Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-06-2018 o godz 21:44 Anonim dodał recenzję:
Druga część niestety nie jest tak dobra jak pierwsza jednakże w dalszym ciągu nie dałam rady oderwać się od lektury. Czekam na dalsze perypetie Kella i Lili w kolejnej części
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-12-2017 o godz 14:25 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Zapraszam do lektury recenzji drugiego tomu serii Odcienie magii autorstwa Victorii Schwab. Po Mroczniejszym odcieniu magii nadszedł czas na Zgromadzenie cieni. Minęły cztery miesiące od wydarzeń, które zatrzęsły posadami Czerwonego Londynu. Obecnie mieszkańcy miasta przygotowują się do turnieju organizowanego w pałacu zwanego Igrzyskami Żywiołów, w którym wyłoniony ma zostać najpotężniejszy z magów. Jednak gdy Czerwony Londyn szykuje się do świętowania, w Czarnym odżywa życie i powracają Ci, którzy podobno mieli przepaść bezpowrotnie… Zgromadzenie cieni pozwala czytelnikowi ponownie spotkać znanych już bohaterów, ale również obfituje w nowe postaci. Dotychczasowa równowaga zostaje zachwiana, a magia niczym żywy organizm wpływa na otaczający bohaterów świat zmieniając go, a niebezpieczeństwo przenika nawet do Białego Londynu. Jednak pomimo iż zagrożenie staje się coraz bardziej realne, akcja zdecydowanie zwalnia w porównaniu do tomu pierwszego. Pomimo iż zdawałoby się iż rozgrywające się w tym tomie Igrzyska Żywiołów przysporzą czytelnikowi wielu emocji są one tak naprawdę tłem, a większą uwagę poświęca sie dylematom bohaterów. Zgromadzenie cieni można więc potraktować jako swego rodzaju ciszę przed burzą i przygotowanie czytelnika na emocjonujący finał, jakim liczę będzie ostatni tom trylogii. Jeżeli czytaliście już Mroczniejszy odcieniu magii, kontynuacja z pewnością nie zawiedzie Waszych oczekiwań. To kawał dobrego fantasy, może miejscami nieco przegadanego, ale mimo to wciągającego. A jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznać wizji Czarnego, Białego i Czerwonego Londynu stworzonego przez Victorię Schwab, zdecydowanie warto nadrobić zaległości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2017 o godz 22:13 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Po uratowaniu życia księcia, wszystko się zmieniło. Kellowi nie dane jest zapomnieć, że to wszystko jego wina. Nie jest już cudownym antarim, który, jako jedyny, może podróżować między światami. To, co dawało mu wolność, zostało mu brutalnie odebrane. Teraz musi spowiadać się z każdego swojego kroku, niezależnie od świata. Jeśli myślał, że jego wyrzuty sumienia, to będzie najgorsze, z czym będzie musiał żyć, był w ogromnym błędzie. Rhy, niesforny książę Czerwonego Londynu, nie jest sobą. Gdyby mógł cofnąć czas, do momentu, który na zawsze zmienił jego życie – zrobiłby to bez chwili wahania. Rozumie, dlaczego Kell to zrobił, ale też ciągle rozważa, czy to była właściwa decyzja. W odepchnięciu od siebie tych nieprzyjemnych myśli pomagają mu przygotowania do Igrzysk Żywiołów, których organizacja jest chlubą królewskiej rodziny. Drogi Kella i Lili się rozeszły. Jej fascynacja magią nie stała się przez to mniejsza. To, co miało być zupełnie nieosiągalne, okazało się możliwe do nauczenia. Jak jej idzie nauka magicznych zawiłości? Przekonacie się czytając drugi tom cyklu – „Zgromadzenie cieni”. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2017 o godz 23:14 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Drogi Kella – antariego z Czerwonego Londynu i Deliah Bard – złodziejki z Szarego Londynu rozeszły się po wspólnej przygodzie, która miała miejsce kilka miesięcy wcześniej. Każde poszło w swoją stronę. Kell powrócił do obowiązków członka rodziny królewskiej, a Lila w końcu mogła spełnić swoje marzenie o dołączeniu do załogi statku i przemierzaniu bezkresnych mórz. Żadne jednak nie zapomniało o tym drugim oraz o zagrożeniu, któremu wspólnie stawili czoła. W Londynie trwają gorączkowe przygotowania do Essen Tasch – Igrzysk Żywiołów, spektakularnego, międzynarodowego turnieju, w którym magowie z największych mocarstw rywalizują ze sobą o tytuł mistrza. Ma on na celu rozrywkę oraz zachowanie przyjaznych stosunków z sąsiadami. Do stolicy zmierzają ważni goście, a wśród nich starzy przyjaciele na statku pirackim. Podczas gdy Czerwony Londyn tętni magią, w martwym świecie zaczyna odradzać się życie. Ci, którzy mieli odejść bezpowrotnie, powracają. Czarny Londyn zaczyna szerzyć swój mrok w nadziei na ponowne przebudzenie. By jednak mógł się odrodzić i nie zachwiać przy tym równowagi, inne miasto musi upaść... „Mroczniejszy odcień magii” oczarował mnie kreacją świata, a także systemem magicznym opierającym się na kontrolowaniu żywiołów. Nie mogłam się doczekać, aby poznać dalsze losy wiecznie poważnego antariego i zuchwałej złodziejki, więc kiedy dowiedziałam się, że w końcu wychodzi kontynuacja, nie mogłam pohamować radości. Moje szczęście jeszcze wzrosło, kiedy zobaczyłam, że drugi tom jest grubszy od pierwszego i liczy sobie ponad pięćset stron. Pełna zapału zabrałam się do czytania i choć przyszło nam długo czekać na kontynuację, to muszę przyznać, że naprawdę było warto. Książkę rozpoczyna dość dziki wyczyn Lilii, która od kilku miesięcy jest członkiem załogi Nocnej Iglicy. Dziewczyna oprócz napadania na inne statki w imię korony, nauki języka, którym wciąż nie włada zbyt biegle, zaczęła również parać się magią. Z czasem Lila zaczyna robić się zachłanna, aż w końcu decyduje się na szalony czyn, którego konsekwencje mogą być straszliwe. Tymczasem sytuacja Kella nie przedstawia się już tak kolorowo. Antari przez swoje błędy stracił w oczach przybranych rodziców. Nie traktują go już tak jak dawniej i nie pragną nawet ofiarować mu szansy na odkupienie win. Jedyną osobą, która traktuje go normalnie, jest Rhy, który, choć nie całkiem pogodził się z nową sytuacją, nie każe za wszystkie błędy swojego brata. „Zgromadzenie cieni” podobnie jak pierwszy tom dzieli się na bardzo obszerne rozdziały, które dodatkowo zostały podzielone jeszcze na podrozdziały. Sprawia to, że książkę czyta się bardzo szybko. Akcja przez całą powieść gna w zawrotnym tempie. Głównym wątkiem w tym tomie jest turniej magiczny, jednak równolegle do niego rozwija się równie ważny wątek Czarnego Londynu, który jest kluczowy dla całej fabuły i tworzy fundamenty pod trzeci tom. Przewija się on przez całą powieść, są to zazwyczaj jednak krótkie fragmenty w porównaniu do właściwej akcji. Dopiero pod koniec książki światy splatają się ze sobą, a autorka serwuje czytelnikom łamiące serce zakończenie. „Zgromadzenie cieni” to zachwycająca kontynuacja o wiele lepsza od pierwszej części, pełna magii i zwrotów akcji. V. E. Schwab stworzyła oryginalny świat oraz niesamowitych bohaterów. Zakończenie drugiego tomu sprawia, że czytelnik chce jak najszybciej sięgnąć po finał trylogii, dlatego mam nadzieję, że nie będziemy musieli na niego zbyt długo czekać. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/09/swiat-nie-jest-ani-uczciwy-ani.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2017 o godz 10:21 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
V. E. Schwab jest autorką wielu powieści, ale w moje ręce trafiły dwie. Dwie pierwsze części z serii Odcienie magii: tom pierwszy „Mroczniejszy odcień magii” i tom drugi „Zgromadzenie cieni”. Świat jest podzielony na cztery wymiary, a w każdym występuje Londyn. Czerwony Londyn — pełen magii i dostatku, Szary Londyn — bez magii (ten, który znamy), Biały Londyn — wyciśnięty z magii, umierający oraz Czarny Londyn — teoretycznie zniszczony, ale praktycznie… Główny bohater Kell jest magiem — antarim, który potrafi przemieszczać się między Londynami. Wychowany w królestwie jako zaadoptowany książę Czerwonego Londynu, nie wie, kim jest, skąd pochodzi ani skąd wzięła się jego moc. Nielegalnie przemyca przedmioty, sądząc, że nic złego się nie stanie, jednak pewnego dnia przemycił coś, co pozbawiło życia wielu ludzi i na zawsze zmieniło jego życie. W międzyczasie poznajemy Lilę — złodziejkę nieumiejącą nikomu zaufać, a ponieważ jest z Szarego Londynu, teoretycznie nie powinna posiadać w sobie mocy. Kell próbuje naprawić to, co zepsuł przez swoje hobby, ale cena będzie najwyższa… W pierwszej części poznajemy fabułę z perspektywy Kella i Lili... Czytaj dalej: http://www.szkolnyklubrecenzenta.pl/2017/09/odcienie-magii-tom-1-i-2-ve-schwab.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2017 o godz 17:39 Anonim dodał recenzję:
Po lekturze tomu pierwszego nie mogłam oprzeć się wrażeniu, iż czegoś tej książce zabrakło. Mimo tego, że niewątpliwie przypadła mi ona do gustu, pewne mankamenty – takie jak niemożność zżycia się z bohaterami, ich pobieżne, jednowymiarowe przedstawienie czy też nieangażująca przez znaczną część pozycji fabuła – nie pozwoliły mi się w stu procentach opowiedzieć za jej geniuszem. Odkryłam go natomiast w pozostałych elementach; w niezwykły pokłosiu wyobraźni autorki, czyli świecie, w jakim żyć dane jest Kellowi, Bard, Rhyowi, w humorze oraz między innymi w zakończeniu, które obiecało mi wspaniałą kontynuacją. Czy takie właśnie było Zgromadzenie cieni? Lepsze od poprzednika? Muszę przyznać, że tom drugi serii V. E. Schwab podobał mi się znacznie bardziej, niżeli jego poprzednik. Obie części, co trzeba zaznaczyć, szczycą się niezwykle misternie skonstruowanym światem, którego rozległość oraz złożoność zachwyca coraz bardziej z każdą kolejno przewracaną stroną. Jednak Zgromadzenie cieni wydaje się lepiej dopracowane, pozbawione wad, które tak przeszkadzały mi podczas lektury Mroczniejszego odcienia magii. Przede wszystkim bohaterowie przestają być dominowani tylko przez jedną cechę charakteru. Zyskują wielowymiarowość; przeszłość, która wpleciona w fabułę wyraźnie pozwala lepiej zrozumieć dane postacie. Wątki każdego z nich, również dzięki znacznie większej objętości drugiego tomu, stają się rozleglejsze, ciekawsze – czytelnik bardziej angażuje się zarówno w fabułę, jak i losy samych postaci. I właśnie to postacie wychodzą na pierwszy plan w tej części historii. I choć nadal nie pałam zbytnią sympatią do panny Bard, to bardziej rozumiem jej postać. Postacie męskie, takie jak Kell i Rhy w moich oczach natomiast zyskały. Nim się zorientowałam, angażowałam się we wszelakie wątki z nimi powiązane. Wątki postaci głównej, żeńskiej, co niezwykle mnie zadziwiło, interesowały mnie nieomal w równej mierze, jednak nie ze względu na bohaterkę, lecz sposób prowadzenia akcji - interesujący, wartki, niepozwalający odłożyć książki na dłuższą chwilę. Prawdziwą perłą tej części jest jednak postać drugoplanowa – kapitan statku, na którym po opuszczeniu Czerwonego Londynu znalazła się Lila, Alucard. Akcja powieści podzielona jest między wielu narratorów. Tradycyjnie poznajemy punkt widzenia Lili, Kella, czy też Rhya, jednak dane jest nam zajrzeć również w przerażające otchłanie umysłu nowego władcy Białego Londynu oraz chociażby Ojki, jego wiernej, zdolnej zrobić wszystko, byle tylko zadowolić swego mistrza, poddanej. I to właśnie wątek prowadzonych w ich świecie jest jednym z najciekawszych, najmroczniejszych, będący poniekąd zapowiedzią tego, co czekać może czytelnika w tomie kolejnym. Niepokój, zastępujący początkową dezorientację, pojawiającą się wraz z odkryciem narracji nowego władcy Białego Londynu, skrupulatnie wzrasta, mrok zagęszcza się, a czytelnik zaczyna rozumieć do jak nieuniknionego oraz zatrważającego końca to prowadzi. Tak jak w przypadku Mroczniejszego odcienia magii, atmosfera magii jest wręcz wyczuwalna między stronami. Świat skonstruowany przez V. E. Schwab rozwiera się przed nami coraz szerzej, ukazując nowe magiczne postacie, poszerzony, dotychczas znany nam świat oraz lepiej zgłębione alejki, którymi przechadzaliśmy się już podczas lektury poprzedniego tomu. Wyobraźnia autorki zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie, spośród twórców dzisiejszej, często niestety sztampowej fantastyki. Tworzy ona bowiem świat, który pochłania, któremu wierzymy, którego pozorna realność wydaje się zwodzić nas na każdym kroku. Sam pomysł turnieju magicznego wprowadzonego, wydawać by się mogło po raz setny, w literaturze fantastycznej, opiera się na zaskakująco prostej zasadzie – pojedynkach. Nie jest on również głównym elementem fabuły, choć stanowi jego ważną część. To wokół niego kręcą się jedne z ważniejszych wydarzeń, to dzięki niemu postacie ewoluują, to dzięki niemu dane jest poznać czytelnikowi specyfikę innych krain świata w którym żyje Kell. Uważam ten wątek za bardzo udany oraz intrygujący. Opisy pojedynków, czego bardzo się bałam nie są rozpisywane na dziesiątkach stron – przy ich ilości byłoby bowiem to nużące – lecz są niekiedy streszczane w kilku, bądź kilkunastu zdań, w przypadku potyczek mniej dla fabuły znaczących. Również formuła samego turnieju wydaje się przemyślana oraz wyróżniająca się na tle pozostałych, tego typu podobnych zabiegów w innych przedstawicielach gatunku. Podsumowując, mogę śmiało stwierdzić, że po serię sięgnąć warto, chociażby dla wyjątkowego świata, który z każdą kolejną częścią wydaje się rozrastać, pochłaniać nas coraz mocniej oraz intrygować swoją złożonością. Zgromadzenie cieni to pozycja pozbawiona wad swojej poprzedniczki, świetna pod względem fabularnym, angażująca oraz z posiadająca bohaterów, z którymi wreszcie chcemy obcować!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 20:30 Projekt: książka dodał recenzję:
“Mroczniejszy odcień magii” zrobił na mnie ogromne wrażenie. Spodziewałam się czegoś młodzieżowego, a dostałam naprawdę porządny kawał magii. Na “Zgromadzenie cieni”, drugi tom cyklu czekałam prawie rok. Tak bardzo nie mogłam się doczekać naszego kolejnego spotkania! Lila pragnęła jedynie jednego - wolności, i to dostała. Nie straciła jednak talentu do pakowania się w kłopoty, które jak na złość ciągle czają się gdzieś za jej plecami. Kiedy kradnie tożsamość jednego z magów jeszcze nie wie w jak poważne wpadła tarapaty. Kell nie miał tyle szczęścia. Dzieląc się swoim życiem z księciem Rhyem już na zawsze związał z nim swoje przeznaczenie. Wydarzenia, które wstrząsnęły Czerwonym Londynem ponad cztery miesiące temu ciągle nie dają o sobie zapomnieć. Teraz w pałacu ma odbyć się nietuzinkowy turniej. Kilkunastu najpotężniejszych magów weźmie udział w potyczkach, które wyłonią najlepszego z nich. Dla Kella to jedyna szansa aby w końcu oderwać się od restrykcyjnych rozkazów króla Maxima ale wie, że gdyby coś mu się stało ucierpi na tym Rhy. Tymczasem na tronie Białego Londynu zasiada nowy król, a jego ambicje sięgają daleko, aż do Czerwonego Londynu. “I teraz wiesz, jak się czuje ten, kto naprawdę żyje. Kto boi się o swoje życie. Kto o nie walczy. A kiedy się dowiadujemy, jak to jest, no cóż, powrotu nie ma.” W “Zgromadzeniu cieni” witają nas bohaterowie, do których przyzwyczailiśmy się w pierwszym tomie ale również pojawia się kilku innych, równie ciekawych i intrygujących postaci, na które warto zwrócić uwagę. Więcej miejsca autorka przeznaczyła dla księcia Rhya. W końcu możemy go lepiej poznać, dowiedzieć się o jego przeszłości, o przeszłości obydwu książąt, a są to fakty, cóż, czasami bardzo zaskakujące. Niepokoi mnie jedynie Lila. W pierwszym tomie podziwiałam jej odwagę, jej hart ducha i walkę o swoje marzenia. Teraz dziewczyna powoli traci nad sobą kontrolę i boję się pomyśleć, do czego ją to zaprowadzi. Kell zamknięty w pałacu od czasu wyjścia na jaw jego przemytniczych wypraw jest ciągle obserwowany. Król Maxim stracił do niego zaufanie ale nie może pozwolić aby tak potężny mag odzyskał upragnioną wolność. “-Wasza Królewska Mość, wy oddajecie cześć czemuś, czego nie możecie ani zobaczyć, ani dotknąć, podczas gdy ja otaczam czcią coś, z czym mam do czynienia w każdej chwili każdego dnia. Jaka droga jest bardziej logiczna?” Magiczny świat przedstawiony w na kartach książki powoli wychodzi z ram w jakie został ubrany. Równowaga powoli zostaje zachwiana. Magia jest żywym organizmem, który przenika każdy element natury i wpływając na dany obiekt zaczyna go zmieniać bądź nie. Czym stanie się taki obiekt? Wynik czasami jest bardzo zaskakujący. Niebezpieczne rzeczy zaczynają dziać się w Białym Londynie. Pozorny dobrobyt został osiągnięty przez coś, co przeniknęło z umarłego Czarnego Londynu. Świat ten chcąc się odrodzić, musi pochłonąć inny. “-Nie przeszkadza ci, że każdy wierzy w coś innego? -Dlaczego miałoby mi to przeszkadzać? -spytał. -W istocie wszyscy wierzymy w to samo, po prostu nadajemy temu czemuś inną nazwę. To żadna zbrodnia.” Druga część jest jedynie odrobinę słabsza. Zabrakło mi takiej zdecydowanej akcji i ciągle zastanawiałam się, czy to już? Czy to teraz coś się zacznie dziać? Pierwsza część była dosłownie przesycona akcją, pościgami, magią. Owszem, turniej magiczny wydaje się wydarzeniem, które powinno obfitować w takie emocje ale staje się jedynie tłem. Czytając "Zgromadzenie cieni" coś innego zaprząta nam myśli. Bohaterowie przez bolesne doświadczenia dorośli ale z drugiej strony dalej walczą wewnętrznie z problemem lojalności, odpowiedzialności, poszukiwaniu prawdy o sobie i swojej przeszłości. Druga część staje się zatem prawdziwym preludium do wydarzeń, które będą miały miejsce w ostatnim tomie serii. Czekam z niepokojem na ostatnią część trylogii i bardzo się niepokoję tym, jak to się skończy. Nie wszystkie tomy muszą być idealne, “Zgromadzenie cieni” nie jest dokładnie tym, czego się spodziewałam. Jest zdecydowanie spokojniejsze i bardziej poukładane niż "Mroczniejszy odcień magii" ale i tak lektura tej powieści to ciągle wspaniała przygoda i świetna rozrywka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Schwab V.E.

Zgromadzenie cieni. Odcienie magii. Tom 2 Schwab V.E.
ebook
(0/5) 0 recenzji
27,19 zł
31,99 zł
Vicious. Nikczemni Schwab V.E.
ebook
(0/5) 0 recenzji
26,76 zł
31,49 zł

Zobacz także

Najczęściej kupowane Zły las Pilipiuk Andrzej
27,93 zł
39,90 zł
Najczęściej kupowane Rytmatysta Sanderson Brandon
24,49 zł
29,00 zł
Najczęściej kupowane Dotyk ognia Briggs Patricia
28,99 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Czaszkowiercy Staveley Brian
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Immersja Pol Erick
40,49 zł
44,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.