Zgiń, przepadnij (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,64 zł

25,64 zł 39,99 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Od najmłodszych lat Tekli towarzyszy pech. Nie wiadomo, czy to klątwa, czy też fatalne zrządzenie losu, ale nieszczęście dopada też każdego, kto się z nią zetknie, a przynajmniej taka opinia krąży w niewielkiej miejscowości, w której młoda kobieta mieszka od urodzenia.

Sama Tekla walczy z fatum wszelkimi możliwymi sposobami. Regularnie odczynia uroki, odsuwające złe wydarzenia, nosi przy sobie przedmioty przynoszące szczęście i woreczki z ziołami, które mają odpędzić złe moce, mimo to biedaczka wydaje się chodzącym prawem Murphy'ego.

Tuż przed trzydziestymi trzecimi urodzinami Tekla tego samego dnia traci pracę, narzeczonego i najlepszą przyjaciółkę. Przez załamaniem nerwowym ratuje ją dawno niewidziana kuzynka, Dominika, której smutna sytuacja tamtej jest na rękę. Dominika dostała wymarzoną pracę w Hiszpanii i potrzebuje kogoś zaufanego, kto zaopiekuje się mieszkaniem. Tekla z radością zostawia za sobą szczątki swego nieszczęsnego życia i wyjeżdża.

Dominika nie wierzy w żadnego pecha, dopóki samolot, którym miała polecieć, nie ulega nagłej awarii i lot zostaje przełożony. Wywołuje to kolejne reperkusje, a jedną z nich jest nieoczekiwanie znaleziony trup…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zgiń, przepadnij
Autor: Rudnicka Olga
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-03-22
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 180 x 20 x 160
Indeks: 41220818
średnia 4,7
5
69
4
18
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
26-05-2022 o godz 06:46 przez: Monika | Zweryfikowany zakup
Jak zawsze obśmiałam się ja norka! Olga Rudnicka pozwala mi myśleć o rozwiązaniu zagadki ale też spędzić miło czas, jej książki są dla mnie relaksem bardzo przyjemnym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-05-2022 o godz 17:51 przez: alexa | Zweryfikowany zakup
Nie wiem jak pani Rudnicka to robi, ale ten niby haos w książce zawsze przeradza się w bardzo dobre czytanie, są łzy ze śmiechu i uśmiech na twarzy, polecam :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2022 o godz 10:24 przez: Krystyna Ganobis | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna,polecam,jak wszystkie książki tej autorki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2022 o godz 19:41 przez: renata | Zweryfikowany zakup
Jak zwykle pełna humoru książka.😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2022 o godz 00:02 przez: Anna | Zweryfikowany zakup
Lekka i zabawna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-04-2022 o godz 12:25 przez: książki Haliny
Nie pierwszy raz przekonałam się, że powieści Olgi Rudnickiej cechują się niebanalnymi pomysłami na fabułę, dobrą intrygą kryminalną z sarkastycznymi i pełnymi czarnego humoru dialogami. Kolejny raz autorka udowodniła, że potrafi pisać wyborne komedie kryminalne, by czytelnik z wielkim zainteresowaniem pochłaniał książkę od początku do końca. A teraz jeżeli macie skwaszony humor, sięgnijcie po najnowszą powieść Rudnickiej. Na pewno to nie będzie pechowe spotkanie, a poprawa humoru gwarantowana. Jak tu nie mieć pecha, skoro od trzydziestu trzech lat mieszka się z zabobonną rodzicielką, która wierzy we wszystkie przesądy świata. Jak tu żyć, gdy wszyscy włącznie z całą rodziną wierzą, że przynosi się pecha. Tekla pozornie w to nie wierzy, ale nosi ze sobą wór różnego rodzaju amuletów. Kumulacja pecha następuje w dniu, gdy traci jednocześnie pracę, narzeczonego i najlepszą przyjaciółkę. Cała wieś wierzy, że Tekla przyciąga pecha niczym magnes i jest powodem każdego nieszczęścia, które kogokolwiek spotyka. Wszyscy spluwają na jej widok i omijają szerokim łukiem. Dziewczyna czuje się nieszczęśliwa i uważa, że życie ukarało ją najpierw imieniem, które miało brzmieć Telimena, a została Teklą tylko dlatego, że jakaś urzędniczka się pomyliła, a potem rodzicami, którzy zamiast walczyć z tym przesądem, jeszcze ją w tym umacniali. Żeby zejść z oczu rozsierdzonym mieszkańcom wsi, Tekla wyprowadza się do Dominiki, swojej kuzynki, która nie może uwierzyć, w to by współcześni ludzie uzależniali swoje życie od wiary w przesądy. Opowiadania Tekli o przypadkach wszelkiej maści, przyprawiają ją o salwy śmiechu. Niestety dobry humor Dominiki szybko się ulatnia niczym powietrze z przebitego balonika, gdy okazuje się, że bilet na lot do Hiszpanii, gdzie miała otrzymać wymarzoną pracę, przepadł gdzieś w systemie. Na domiar złego w bagażniku samochodu zamiast walizki z rzeczami, dziewczyny znajdują…trupa. Od tego momentu akcja przyśpiesza, a przygody dziewczyn staną się wręcz absurdalne. Wątek kryminalny w fabule jest raczej poboczny, bo historia skupia się głównie na tym, jak pozbyć się pecha przy pomocy różnych amuletów, zaklęć i innych rytuałów, które tylko coraz bardziej komplikują życie bohaterkom. Zabawne wątki zgrabnie łączą się tu z tymi poważnymi. Wszystkie postacie występujące w powieści są przerysowane i groteskowe, może jedynie kreacja głównej bohaterki jest inna, bo pomimo zaszczepionej przez matkę wiary w przesądy, potrafi ona zachować zimną krew i trzeźwy osąd sytuacji. Od samego początku bardzo ją polubiłam i liczyłam na to, że uda jej się w końcu pozbyć łatki osoby przynoszącej pecha. Cała reszta bohaterów, to plejada zabawnych, karykaturalnych postaci, których poziom inteligencji pozostawia wiele do życzenia, ale taki zabieg jest zamierzony przez autorkę. Wyborny humor i doskonale skonstruowana fabuła tylko potwierdzają kunszt pisarski Olgi Rudnickiej, bo by tak formułować swoje myśli, trzeba mieć niezwykłe poczucie humoru i cechować się nieprzeciętną spostrzegawczością. Podsumowując, to co przytrafiło się Tekli, może wcale nie było pechem. Po co jej taka praca, gdzie nikt nie darzył jej zaufaniem, po co narzeczony, który nie potrafił dotrzymać jej wierności, po co przyjaciółka, która nie była wobec niej lojalna ? A w końcowym efekcie zamieszkanie z dala od rodziny, znacznie poprawiło jej relacje z matką. Oceniając historię z boku, pecha raczej miała Dominika, bo to jej przydarzyły się te wszystkie absurdalne sytuacje, a czy to byłą winą Tekli? Długo można by było pisać o tym, kto, kogo i dlaczego. Najważniejsze jednak jest to, że lektura książki miała ogromny wpływ na poprawę mojego humoru. To nic, że jest to historia chwilami ocierająca się o groteskę i absurd, ale właśnie dlatego jest taka zabawna. Muszę przyznać, że autorka zaimponowała mi swoją wiedzą na temat zabobonów, które nadal tkwią w katolickim skądinąd społeczeństwie. Przede wszystkim, że jest ich aż tyle, o niektórych słyszałam, o innych nie. W swoim życiu miałam też do czynienia z ludźmi, którzy przesądami potrafili zatruć życie sobie i innym. Pilnowanie tego co można a czego nie, przyprawiało ich jedynie o ból głowy i nie sądzę, że wynikało z tego coś dobrego. Cała powieść napisana lekkim językiem, z dużym poczuciem humoru ze wspaniałymi dowcipnymi dialogami. Właśnie to ogromne poczucie humoru autorki sprawiło, że nawet makabryczne występy Krawca nie zrobiły na mnie wrażenia, a wprost przeciwnie, te humorystyczne opisy jego profesji, powodowały, że chwilami trudno mi było się nie uśmiechnąć. Olga Rudnicka kolejny raz zaimponowała mi sposobem narracji, stworzeniem nietuzinkowych postaci i zagadką kryminalną, gdzie na koniec zostawiła pewne ale. Jest pewne, że Tekla wróci, czy jej pech również, pewnie przekonamy się o tym w kolejnej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2022 o godz 08:53 przez: Elżbieta
Serdecznie dziękuje Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki. Nie sądziłam, że jest aż tyle zabobonów w naszej kulturze. Oczywiście, podczas rozmowy z Babcią czasami coś tam usłyszałam, ale takiego natężenia ludowych wierzeń nigdy jeszcze nie spotkałam. Uśmiałam się przy tym solidnie, bo całość „Zgiń, przepadnij” utrzymana jest w lekkim i żartobliwym stylu. Można wręcz powiedzieć, że autorka przesunęła granice absurdu, ale w tym dobrym znaczeniu. Podporządkowanie codziennego życia wszystkim tym „zasadom”, co można, co trzeba zrobić, by coś złego się nie wydarzyło, może doprowadzić przecież do szaleństwa, a już na pewno do bólu głowy. Taki jest właśnie urok maleńkich wsi, gdzie postęp dopiero nieśmiało zagląda przez drewniane płoty. Tekla powinna być Telimeną. Według rodzinnych wierzeń, któraś tam ciotka zza grobu dokonała zmiany w akcie urodzenia i cały pech związany z imieniem przypadł małej dziewczynce. Oczywiście wszyscy wierzyli, że dziewczyna przynosi nieszczęście i każde niepomyślne wydarzenie było wiązane z tą klątwą. Sama Tekla nie była do końca przekonana czy ma w tego pecha wierzyć, czy raczej trzymać się zdrowego rozsądku. Nie przeszkadzało jej to jednak w obwieszaniu się wszystkimi możliwymi amuletami, bo jednak przezorny jest zawsze ubezpieczony. Wątek kryminalny, w który dziewczyna została wplątana, jest taką poboczną atrakcją, bo całość książki skupia się jednak na sposobach na odegnanie pecha. Rzeczywiście, czytając o perypetiach Tekli i Dominiki, sama zaczęłam się zastanawiać czy ten pech rzeczywiście nie jest jednak głównym sprawcą wszystkiego. Bo o ile przypadki chodzą po ludziach, to jednak dziewczyna miała życie złożone z samych takich przypadków. To moje pierwsze spotkanie z pisarstwem Olgi Rudnickiej. Przede wszystkim chcę pochwalić tę książkę za styl. Lekki język, płynne, dowcipne opisy w ilości nieprzytłaczającej. Wielkie poczucie humoru sprawiło, że nawet opis poczynań Krwawca nie wydawał mi się aż tak makabryczny, choć krojenie zwłok może przecież za takie uchodzić. Jak na dobra komedie kryminalna przystało, humor sytuacyjny jest dominujący i nadający całości właściwego charakteru. Chyba w każdej recenzji kryminału/thrillera piszę, że nie lubię się bać i do takich lektur podchodzę jak pies do jeża. Komedia kryminalna jednak stała się jednym z moich ulubionych ostatnio gatunków i chętnie zapoznam się z innymi książkami autorki. Oceniam „Zgiń, przepadnij” na 7/10 i zachęcam Was do przeczytania. To dobrze spędzony czas. Przyjemnie, odprężająco, z dużą dawką śmiechu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2022 o godz 20:07 przez: Tomasz Kosik
To, że Olga Rudnicka jest specjalistką od komedii kryminalnych, wie każdy, kto choć raz sięgnął po jej książkę. Natomiast to, że Tekla bohaterka „Zgiń, przepadnij” przynosi pecha, wie każdy, kto spotkał ją na swej drodze. Wie to również ten czytelnik, który przeczytał najnowszą komedię kryminalną Olgi Rudnickiej. Komedię, która bawi i rozśmiesza do rozpuku. Kryminał, którego zagadka nie pozwala oderwać się od lektury. Tekla to dla rodziny oraz mieszkańców wsi chodzący okaz pecha. Wszystkie nieszczęścia, niepowodzenia przypisywane są jej obecności. Jak naprawdę jest z tym pechem Tekli – czy faktycznie go przynosi, czy to tylko zabobon? Przekonajcie się sami. Pewne jest to, że owa łatka „pechowej” dla niespełna trzydziestotrzylatki to prawdziwe utrapienie. A gdy pewnego dnia traci pracę jako księgowa w przetwórni mięsa, wszystko zaczyna się sypać. Sypać do tego stopnia, że jednocześnie traci narzeczonego i przyjaciółkę. Ktoś powiedziałby „pech tak chciał”. Jednak rozsądek Tekli nakazywał jej się nie poddawać. Wyjeżdża do wielkiego miasta, by tam zawalczyć o siebie. Czy faktycznie wyjazd okaże się wielką szansą? Warto się o tym przekonać i sięgnąć po najnowszą komedię kryminalną Olgi Rudnickiej – specjalistki w tym gatunku. To kolejna książka autorki, którą przeczytałem. I ponownie zostałem oczarowany lekkością pióra i zwinnością w tworzeniu humorystycznych sytuacji, które okraszone kryminalnym klimatem porywają do cna. Mnie porwała tak bardzo, że przepadłem! A nawet zastanawiałem się, dlaczego zdarza nam się wierzyć w zabobony? Skąd się biorą? Czy pechem można się zarazić? Pewne jest to, że „Zgiń, przepadnij” zaraża śmiechem, a Olga Rudnicka ponownie dowodzi, że komedia kryminalna jest jej domeną. Tekla jest bohaterką, którą warto poznać. Pech Wam nie grozi, lecz czeka Was świetna zabawa, którą będziecie pamiętać niczym przygodę życia. „Zgiń, przepadnij” to komedia kryminalna, która wprowadzi do Waszego życia radość i zastrzyk dobrego humoru. Dzięki Tekli poznamy wiele sposobów na odczarowanie pecha, a dzięki najnowszej książce Olgi Rudnickiej w naszym umyśle zawita pozytywne nastawienie, które dzisiaj jest w cenie. Zdecydowanie polecam. Dobra zabawa gwarantowana. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2022 o godz 16:55 przez: Tomasz Kosik
To, że Olga Rudnicka jest specjalistką od komedii kryminalnych, wie każdy, kto choć raz sięgnął po jej książkę. Natomiast to, że Tekla bohaterka „Zgiń, przepadnij” przynosi pecha, wie każdy, kto spotkał ją na swej drodze. Wie to również ten czytelnik, który przeczytał najnowszą komedię kryminalną Olgi Rudnickiej. Komedię, która bawi i rozśmiesza do rozpuku. Kryminał, którego zagadka nie pozwala oderwać się od lektury. Tekla to dla rodziny oraz mieszkańców wsi chodzący okaz pecha. Wszystkie nieszczęścia, niepowodzenia przypisywane są jej obecności. Jak naprawdę jest z tym pechem Tekli – czy faktycznie go przynosi, czy to tylko zabobon? Przekonajcie się sami. Pewne jest to, że owa łatka „pechowej” dla niespełna trzydziestotrzylatki to prawdziwe utrapienie. A gdy pewnego dnia traci pracę jako księgowa w przetwórni mięsa, wszystko zaczyna się sypać. Sypać do tego stopnia, że jednocześnie traci narzeczonego i przyjaciółkę. Ktoś powiedziałby „pech tak chciał”. Jednak rozsądek Tekli nakazywał jej się nie poddawać. Wyjeżdża do wielkiego miasta, by tam zawalczyć o siebie. Czy faktycznie wyjazd okaże się wielką szansą? Warto się o tym przekonać i sięgnąć po najnowszą komedię kryminalną Olgi Rudnickiej – specjalistki w tym gatunku. To kolejna książka autorki, którą przeczytałem. I ponownie zostałem oczarowany lekkością pióra i zwinnością w tworzeniu humorystycznych sytuacji, które okraszone kryminalnym klimatem porywają do cna. Mnie porwała tak bardzo, że przepadłem! A nawet zastanawiałem się, dlaczego zdarza nam się wierzyć w zabobony? Skąd się biorą? Czy pechem można się zarazić? Pewne jest to, że „Zgiń, przepadnij” zaraża śmiechem, a Olga Rudnicka ponownie dowodzi, że komedia kryminalna jest jej domeną. Tekla jest bohaterką, którą warto poznać. Pech Wam nie grozi, lecz czeka Was świetna zabawa, którą będziecie pamiętać niczym przygodę życia. „Zgiń, przepadnij” to komedia kryminalna, która wprowadzi do Waszego życia radość i zastrzyk dobrego humoru. Dzięki Tekli poznamy wiele sposobów na odczarowanie pecha, a dzięki najnowszej książce Olgi Rudnickiej w naszym umyśle zawita pozytywne nastawienie, które dzisiaj jest w cenie. Zdecydowanie polecam. Dobra zabawa gwarantowana. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-03-2022 o godz 17:35 przez: Anna K.
Nieustanny pech, rzucona klątwa, a może zwykłe zabobony? Tylu guseł w jednej książce z pewnością jeszcze nie było, a to wszystko z wplecionym poważnym, morderczym wątkiem, jak na komedię kryminalną przystało. Dobra zabawa gwarantowana! Tekli pech towarzyszy odkąd tylko pamięta. Po wsi, w której mieszka krążą nawet plotki, że każdego, kto się z nią zetknie dopadnie nieszczęście. Ona sama walczy z pechem wszystkimi możliwymi sposobami, nie wyłączając z tego szczęśliwych amuletów, talizmanów i zwyczajnych przedmiotów, które mają przynosić szczęście. Kiedy tuż przed swoimi trzydziestymi trzecimi urodzinami kobietę dopada kolejne, tym razem potrójne nieszczęście z pomocą przychodzi jej kuzynka Dominika, która ma rozpocząć pracę w Hiszpanii. Jak się jednak można spodziewać jej wylot nie dochodzi do skutku, a na domiar złego w samochodzie Tekli nieoczekiwanie znajdują trupa. Jak potoczą się dalsze losy kuzynek? Czy Tekla zdoła sobie ułożyć życie i pozbyć pecha? Książka „Zgiń, przepadnij” to powrót Olgi Rudnickiej, jaką bardzo lubię. Chciałoby się rzec: W końcu! Gdyż już od jakiegoś czasu jej powieści nie sprawiały mi tyle radości, co wcześniej. Tym razem nie miałam żadnych oczekiwań, a otrzymałam naprawdę bardzo dobrą komedię kryminalną. Poczucie humoru wyzierające już od pierwszej strony. Świetnie wykreowana postać głównej bohaterki, którą pokochałam od pierwszego opisu. Była zabawna, śmieszna, czasami niemądra, ale nie irytowała mnie, co ostatnio zdarza się niezwykle rzadko. Przy opisach niektórych wątków dosłownie płakałam ze śmiechu (chociażby próba wykonania rytuału odpędzania pecha). Nie zabrakło również wątków poważniejszych dotyczących nieoczekiwanego trupa, które autorka bardzo dobrze splotła z tymi zabawnymi. Podobał mi się również ukazany w książce dystans do siebie Tekli. Mimo że wszyscy na niej psy wieszali za klątwy, za pecha, za nieszczęście, to odpłaciła pięknym za nadobne. Samej końcówki absolutnie się nie spodziewałam, ale była totalnie wciągająca i ogromnie zabawna. Szkoda, że wszystko, co dobre szybko się kończy, bo przyznam szczerze, że chętnie bym się jeszcze spotkała z Teklą. Może tak będzie. Kto wie? A tymczasem książki w dłoń i pędźcie na spotkanie z tą fantastyczną kobietą!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-04-2022 o godz 14:24 przez: Anonim
Komedia kryminalna to gatunek, który ma całą rzeszę wiernych fanów. Nic tak nie odpręża jak zabawna historia z domieszką intrygującej zagadki. Mimo iż osobiście gustuję w bardzie mroczny opowieściach, to czasami, dla relaksu sięgam po jakąś lekką pozycję tego typu, najchętniej autorstwa Olgi Rudnickiej. Od lat bawi ona swoich czytelników dając im w ręce książki pełne humoru, które w mig są w stanie poprawić nastrój i odstresować się po ciężkim dniu pracy. Jej powieści to proste, pełne energii i sympatycznych postaci historie, które po przeczytaniu puszczam w świat, aby bawiły innych. Taka jest też jej najnowsza książka "Zgiń, przepadnij" opowiadająca o perypetiach sympatycznej dziewczyny Tekli Nuszki, którą od urodzenia prześladuje koszmarny pech, W małym miasteczku, gdzie mieszka jest traktowana z dużym dystansem, gdyż samo jej pojawienie się skutkuje lawiną niewytłumaczalnych zjawisk: od zatruć pokarmowych i połamanych kończyn po niespodziewane zawały serca. Jako osobie na cenzurowanym ciężko jej ułożyć sobie życie osobiste. I mimo iż na horyzoncie pojawia się potencjalny przyszły małżonek (mało atrakcyjna partia, ale Tekla nie może wybrzydzać, gdyż według lokalnych standardów ma już status starej panny), to jego zdrada burzy jej dotychczasowy świat i staje się impulsem do wyjazdu, do dużego miasta w poszukiwaniu pomysłu na siebie. Bez pracy, bez ukochanego, za to z leciwym kotem Zgredkiem Tekla ląduje u swojej kuzynki z zamiarem rozpoczęcia nowego, lepszego życia. Najpierw jednak musi zrobić wszystko aby odgonić pecha, który towarzyszy jej od lat i ...pomóc policji w śledztwie. W bagażniku jej samochodu bowiem znaleziono ciało martwego mężczyzny. "Zgin, przepadnij" to propozycja nie tylko dla tych którzy w piątek 13-tego starają się nie wychodzić z domu, a na widok czarnego kota przechadzającego się chodnikiem, asekuracyjnie skręcają w boczną uliczkę. U wszystkich innych też wywoła uśmiech na twarzy i odpręży po trudnym, zabieganym dniu. Bo przecież od czasu do czasu trzeba sobie zafundować lekką i nieskomplikowaną rozrywkę na poprawę humoru. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2022 o godz 08:09 przez: aniabex
„Szklanka do połowy pełna oznacza tylko tyle, że ktoś wyżłopał już połowę”. Poznajcie Teklę. Tekla ma niemal 33 lata i pecha od urodzenia. Jest młoda, ładna, pracowita. Mieszka z rodzicami i bratem w małej wsi. Pracuje w księgowości w lokalnej przetwórni mięsa. Ma narzeczonego i średnio sprecyzowane plany na przyszłość. Członkowie jej rodziny, jak i wszyscy mieszkańcy regionu, są tu niezwykle pobożni, ale i przesądni.. Dziewczyna zyskała swoja „renomę” osoby pechowej. Nie tyle sama ma pecha, co przynosi go innym. Choć ona, jako trzeźwo myśląca i inteligentna kobieta, większość rzeczy, które przytrafiały się każdemu, kto się z nią zetknął, potrafiła racjonalnie wytłumaczyć, dla większości, Tekla świadomie i z premedytacją przynosiła pecha. Aż w końcu sama w to wszystko uwierzyła.. Pewnego dnia, przez zbieg okoliczności, a może właśnie pech, Tekla stała się w jednej chwili samotna, bezrobotna i bezdomna. Straciła pracę, narzeczonego i przyjaciółkę. Na dodatek w rodzinnych stronach oficjalnie ogłoszono ją przeklętą. Zmuszona do wyjazdu do wielkiego miasta dziewczyna poczuła w tym zrządzeniu losu szansę, by odczarować rzeczywistość i w końcu uwierzyć w siebie. Czy jej się uda? „Zgiń, przepadnij” to pełna uroku komedia kryminalna. Błyskotliwa, swawolna, groteskowa. Czytając można się totalnie oderwać od rzeczywistości i zamienić swoją codzienność na krótką wycieczkę do świata, gdzie pecha da się zabutelkować, a rytuały jakie należy odprawić w „intencji” szczęścia zakrawają o szaleństwo. Żeby nie było – jest trup i to nie jeden, są nocne harce po opuszczonym cmentarzu, magiczne zaklęcia, amulety i zakręcone ceremoniały. Koniecznie muszę spróbować odczarować swojego pecha sposobami Tekli, no może pomijając ten ze zwłokami kota..🔥 Autorka niezawodnie bawi do łez i urzeka lekkością słowa. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-04-2022 o godz 21:14 przez: Anonim
Hej, hej 👋🏻 Znacie autorkę @rudnicka.olga? 🤔 Jakie macie o niej zdanie? ⭐RECENZJA⭐ Mówią, że nieszczęścia chodzą parami. Tekla co chwila się o tym przekonuje. Pech jej nie opuszcza 😱 Czy inni mogą mieć gorzej? Przekonajcie się, czytając ów książkę ze zdjęcia 😝 😅 Padłam 😅 Pisarka @rudnicka.olga porwała mnie swoim humorem pisarskim i wykreowanymi postaciami 😂🤣 Za sobą może nie mam wiele powieści autorki, ale każda, która została przeczytana/przesłuchana, podobała mi się i uśmiałam się do łez. Wiadomo - jedna lektura była lepsza, druga gorsza. Ale ta, obecna, "Zgiń, przepadnij" rozwaliła mnie na łopatki. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa 🤣😂 Uwielbiam ten humor w książce oraz postacie, które są tak urocze, że od pierwszych stron się je kocha! Tak! Kocha! Tekla ma niemiłosiernego pecha, ale czy tylko ona? Kreacja postaci jest świetna, czuć bijące od nich emocje, to z czym się mierzą i to, jak ogarniają różne sprawy. Jednak nie poddają się i walczą 💪🏻 Co jest bardzo ważne. Wątek kryminalny w tej lekturze był intrygujący oraz momentami szokujący, a połączenie tego z wątkiem, jak dla mnie komediowym, dało efekt "wow" 😃💪🏻 Wydaje mi się również, że autorka bardzo lubi kreować starsze postacie, które mają niebywały humor, życiową werwę oraz nieskazitelny urok staruszek. Ich cięty język, te riposty, rozwalały mnie na kolana. Tak się śmiałam, że w niektórych momentach aż nie mogłam 😂🤣 Pisarka ma lekki, przyjemny język oraz ciekawy styl, dzięki temu przez książkę się "leci" i nie czuć uciekających stron! 😃💪🏻 Uwielbiam właśnie takie książki, przy których mogę się zrelaksować 🤗 Dlatego bardzo się cieszę, że ją wzięłam do swoich szponów i spędziłam z nią świetny czas! 😃 Polecam z całego serca! 😘 😅 Współpraca z @proszynski_wydawnictwo 💚 😅
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-03-2022 o godz 11:41 przez: Anonim
Komedie kryminalne to doskonałe remedium na poprawę humoru. Szczególnie te Olgi Rudnickiej. Czytając Jej najnowszą książkę momentami aż płakałam ze śmiechu. "Zgiń, przepadnij" to przewrotna historia o pechu prześladującym Teklę. Czy to naprawdę pech, czy klątwa czy też nieszczęśliwe zbiegi okoliczności trudno stwierdzić ale od dawna w rodzinie uważa się ją za pechowca. A kiedy w przeddzień swoich trzydziestych trzecich urodzin traci pracę, narzeczonego, przyjaciółkę i musi wyprowadzić się z rodzinnego domu zaczyna wierzyć, że naprawdę jest przeklęta. Co zrobi by pozbyć się pecha i kto jej w tym pomoże to już przeczytajcie sami. A jeśli myślicie, że gorzej być nie może....no cóż..... Czytając tę historię zastanawiałam się, jak bardzo zabobonni niekiedy jesteśmy. Czarny kot, przechodzenie pod drabiną, witanie się przez próg czy rozbite lustro...ile razy słyszeliśmy...ale pech. Albo przeciwnie, czterolistna koniczyna czy spotkany kominiarz są zwiastunem szczęścia. Przyznajcie, łapiecie się za guzik na widok kominiarza? Autorka musiała zrobić niezły reserch w sprawie przesądów, rytuałów przynoszących szczęście czy też odpędzających pecha. Jestem pod wrażeniem, nawet nie wiedziałam że istnieje tyle "czarownych" sposobów by pozbyć się pecha. Choć niektóre są dość kontrowersyjne i chyba bym się nie zdecydowała na ich stosowanie. Ale naprawdę nieźle się uśmiałam z perypetii Tekli z urokami, i te zaklęcia.... Taka lekka lektura była mi potrzebna i cieszę się, że ta książka trafiła do mnie w tym momencie. Jeśli chcecie się dobrze bawić to pozwólcie by Olga Rudnicka zabrała Was wraz z Teklą w świat pełny uroków, pecha i niezwykłych zbiegów okoliczności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2022 o godz 12:01 przez: Nikola
"Zgiń, przepadnij"- Olga Rudnicka. Jest to książka napisana przez znaną autorkę kryminałów, która na swoim koncie ma już ponad 20 powieści. Książka opowiada o życiu Tekli, której od zawsze towarzyszy pech. Niektórzy powiadają że to klątwa przez jej imię a niektórzy mówią że Tekla ma takiego pecha ponieważ ma klątwę. Aż pewnego dnia dokładnie to przed trzydziestymi trzecimi urodzinami Tekli tego samego dnia traci pracę, narzeczonego i najlepszą przyjaciółkę. Na szczęście przed załamaniem ratuje ją kuzynka Dominika. Dominika szuka kogoś kto przed jej wyjazdem do Hiszpanii zaopiekuje się jej mieszkaniem. Tekla z radością wyjeżdża i zostawia za sobą dom rodzinny lecz pech wyjeżdża z nią. Dominika nie wierzy w pecha aż do dnia gdy się okazuję że jej bilet samolotowy nie został zarejestrowany w systemie oraz znaleziony trup... Książką jest napisana dość trudnym sposobem, chodź jeśli kogoś ona wciągnie to nie będzie żadnych kłopotów. Powieść jest naprawdę wciągająca i wiecznie trzyma w znaku zapytania co jest świetnym odrzuciłem dla czytelnika który może poczuć napięcie oraz dreszczyk emocji. Na początku jest bardzo ciężko się połapać o co chodzi lecz po czasie jest już okej, według mnie pierwsze 50 stron jest nudnawe ale gdy akcja się rozkręca nie da sie oderwać od lektury. Większość postaci jest super wykreowana chodź ja nie przepadam za postacią Dominiki, lecz każdemu spodoba się co innego. Ja sama szczerze nie przepadam za kryminałami chodź ten kryminał to już co innego bo naprawdę jest dobry, chodź są chwilę w które się mi nie podobały. Moja ocena to 4.5/5 i szczerze polecam naprawdę świetna lektura i napewno o niej szybko nie zapomnę :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2022 o godz 11:54 przez: Nikola
"Zgiń, przepadnij"- Olga Rudnicka. Jest to książka napisana przez znaną autorkę kryminałów, która na swoim koncie ma już ponad 20 powieści. Książka opowiada o życiu Tekli, której od zawsze towarzyszy pech. Niektórzy powiadają że to klątwa przez jej imię a niektórzy mówią że Tekla ma takiego pecha ponieważ ma klątwę. Aż pewnego dnia dokładnie to przed trzydziestymi trzecimi urodzinami Tekli tego samego dnia traci pracę, narzeczonego i najlepszą przyjaciółkę. Na szczęście przed załamaniem ratuje ją kuzynka Dominika. Dominika szuka kogoś kto przed jej wyjazdem do Hiszpanii zaopiekuje się jej mieszkaniem. Tekla z radością wyjeżdża i zostawia za sobą dom rodzinny lecz pech wyjeżdża z nią. Dominika nie wierzy w pecha aż do dnia gdy się okazuję że jej bilet samolotowy nie został zarejestrowany w systemie oraz znaleziony trup... Książką jest napisana dość trudnym sposobem, chodź jeśli kogoś ona wciągnie to nie będzie żadnych kłopotów. Powieść jest naprawdę wciągająca i wiecznie trzyma w znaku zapytania co jest świetnym odrzuciłem dla czytelnika który może poczuć napięcie oraz dreszczyk emocji. Na początku jest bardzo ciężko się połapać o co chodzi lecz po czasie jest już okej, według mnie pierwsze 50 stron jest nudnawe ale gdy akcja się rozkręca nie da sie oderwać od lektury. Większość postaci jest super wykreowana chodź ja nie przepadam za postacią Dominiki, lecz każdemu spodoba się co innego. Ja sama szczerze nie przepadam za kryminałami chodź ten kryminał to już co innego bo naprawdę jest dobry, chodź są chwilę w które się mi nie podobały. Moja ocena to 4.5/5 i szczerze polecam naprawdę świetna lektura i napewno o niej szybko nie zapomnę :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2022 o godz 22:32 przez: Migrenowaglowa
Powiem Wam, że dzięki tej książce polubiłam pióro autorki, jest genialne 😃 Co to była za historia.. Nie spodziewałam się, że tak bardzo przypadnie mi do gustu komedia kryminalna. Poznajemy tutaj historię Tekli, która w zasadzie miała być Telimeną, ale coś poszło nie tak. Bohaterka jest naznaczona, nieustanie prześladuje ją pech. Tak jakby wisiało nad nią fatum. Narzekająca babcia, która uważa, że jest starą panną i nikt jej nie zechce. Brat, który wypomina jej, że podpaliła sutannę księdzu. I wszyscy inni, którzy uważają, że zabiła człowieka, bo dała mu zegar, który zatrzymał się na danej godzinie. Narzeczony, który ją zdradził z przyjaciółką (jako ciekawostkę zdradzę, że dziewczyną "rzuciła na nich urok" recytując pod nosem wyliczankę dziecięcą 🤣). A jako postrach swojej miejscowości każdy się jej bał. Szef, który ją zwolnił. I nieustający pech! Ludzie jej unikają, bo uważają, że jest chodzącym przekleństwem. Co więcej, sama bohaterka tak uważa. Kupiła nawet starego kota, żeby zdechł jak najszybciej, bo paląc kości kota odgania to pecha. I trup w bagażniku, o zgrozo! Dobra fabuła, intrygująca i niesamowita. Genialny i wszechobecny sarkazm w książce. Mnóstwo dialogów, zwrotów akcji i ogrom zabobonów. Przy tej książce nie można się nudzić, ciągle się coś dzieje. Sposób, w jaki pisze autorka sprawia, że człowiek śmieje się na głos - inaczej się nie da przy tej książce. Polecam książkę osobom, które lubią ironiczny humor w książce, bo tutaj jest go mnóstwo 😃 Mam w planach kolejne książki autorki, bo ta ze zdjęcia jest fantastyczna 😃 Dawno się tak nie uśmiałam przy książce!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2022 o godz 13:50 przez: scarlettrose
Kto z nas nie miał kiedyś pecha? Chyba każdemu się kiedyś przydarzył. Ja ostatnio zgubiłam ładowarkę do telefonu. Pech, prawda? Ale co byś zrobiła gdyby ten pech cały czas Cię prześladował? Do tego nie Ciebie samą lecz wszystkich w twoim otoczeniu? Tekla miała tak od dziecka. Pech przytrafiał się wszystkim w jej otoczeniu. Aż pewnego dnia straciła pracę, narzeczonego oraz przyjaciółkę. Pogrążona w rozpaczy pakuje się i wyjeżdża ze wsi. Ma dość bycia oskarżaną o przyczynę wszelkich złych rzeczy. Trafia do swojej kuzynki, która nie wierzy w pecha i proponuje jej pomoc. Słuchając opowieści Tekli, Dominika postanawia pomóc kuzynce pozbyć się przeświadczenia, że jest ona przeklęta. Jednak dziwnym trafem, dziewczyna zatruwa się a do tego nie ma jej biletu na samolot do Hiszpanii a im dalej w las tym więcej pecha. Jak poradzą sobie dziewczyny? Co z tym wszystkim ma wspólnego trup w bagażniku? Miałam ochotę przeczytać coś lekkiego po ciężkiej podróży. Mój wybór padł na „Zgiń, przepadnij”. Jak wiecie, kocham tę autorkę właśnie za jej lekkość i humor. Dostałam to czego oczekiwałam a nawet więcej. Śmiałam się przy tej książce na tyle głośnio na przerwie w pracy, że zaczęli na mnie patrzeć z pytającym wzrokiem czy wszystko ze mną jest w porządku. Cóż było jak najbardziej bo świetnie bawiłam się wraz z Teklą i jej próbą pozbycia się zegara śmierci. Może intryga kryminalna nie jest jakoś mocno wyszukana ale najważniejszy jest tu pech i ten pech jest cudowny. Prowadzi do cudnego śmiechu, który ostatnio nam jest tak bardzo potrzeby. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-04-2022 o godz 23:21 przez: scarlettrose
Kto z nas nie miał kiedyś pecha? Chyba każdemu się kiedyś przydarzył. Ja ostatnio zgubiłam ładowarkę do telefonu. Pech, prawda? Ale co byś zrobiła gdyby ten pech cały czas Cię prześladował? Do tego nie Ciebie samą lecz wszystkich w twoim otoczeniu? Tekla miała tak od dziecka. Pech przytrafiał się wszystkim w jej otoczeniu. Aż pewnego dnia straciła pracę, narzeczonego oraz przyjaciółkę. Pogrążona w rozpaczy pakuje się i wyjeżdża ze wsi. Ma dość bycia oskarżaną o przyczynę wszelkich złych rzeczy. Trafia do swojej kuzynki, która nie wierzy w pecha i proponuje jej pomoc. Słuchając opowieści Tekli, Dominika postanawia pomóc kuzynce pozbyć się przeświadczenia, że jest ona przeklęta. Jednak dziwnym trafem, dziewczyna zatruwa się a do tego nie ma jej biletu na samolot do Hiszpanii a im dalej w las tym więcej pecha. Jak poradzą sobie dziewczyny? Co z tym wszystkim ma wspólnego trup w bagażniku? Miałam ochotę przeczytać coś lekkiego po ciężkiej podróży. Mój wybór padł na „Zgiń, przepadnij”. Jak wiecie, kocham tę autorkę właśnie za jej lekkość i humor. Dostałam to czego oczekiwałam a nawet więcej. Śmiałam się przy tej książce na tyle głośnio na przerwie w pracy, że zaczęli na mnie patrzeć z pytającym wzrokiem czy wszystko ze mną jest w porządku. Cóż było jak najbardziej bo świetnie bawiłam się wraz z Teklą i jej próbą pozbycia się zegara śmierci. Może intryga kryminalna nie jest jakoś mocno wyszukana ale najważniejszy jest tu pech i ten pech jest cudowny. Prowadzi do cudnego śmiechu, który ostatnio nam jest tak bardzo potrzeby. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2022 o godz 21:06 przez: WRoliMamy
Tekla Nuszka wychowuje się na wsi, takiej klasycznej, dechami zabitej. Właściwie wychowuje to nie najlepsze określenie, raczej wychowała i mimo przekroczenia trzydziestki dalej mieszka z rodzicami. A na wsi kobieta w jej wieku, która nie złapała męża, jest albo pechowa, albo przeklęta. W przypadku Tekli wszyscy są skłonni przypuszczać to pierwsze, bo zbiegi okoliczności robią, co mogą, żeby dziewczynę wykończyć. Nawet ksiądz proboszcz wierzy, że Tekla przynosi pecha każdemu, z kim się zetknie, a czasem to nawet i śmierć do niego przyciągnie! Miarka przebiera się, gdy Tekla zostaje posądzona o sprowadzenie śmierci na śmieciarza, na dobitkę zastaje swojego narzeczonego w niedwuznacznej sytuacji z najlepszą przyjaciółką. Zaraz potem zostaje zwolniona z pracy, bo wiara w jej nadprzyrodzoną moc jest tak silnie zakorzeniona w całej wsi, że ludzie boją się z nią pracować. Postanawia uciec do miasta, do kuzynki Dominiki. Kuzynka Dominika Anioł ma mieszkanie, które właśnie zamierza opuścić i udać się do Hiszpanii co najmniej na rok, a własne lokum przekazać w bezpieczne ręce Tekli. Ma też w sobie przekonanie, że z pechem można się rozprawić i nawet zna kogoś, kto w tym pomoże. W niezwykłe zdolności Tekli do ściągania nieszczęść na ludzi, z którymi ma kontakt, nie wierzy do chwili, w której okazuje się, że z Hiszpanii nici. A radykalne rozprawienie się z pechem będzie wymagało radykalnych środków. pełna recenzja → https://wrolimamy.pl/ksiazka/zgin-przepadnij-olga-rudnicka/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.3/5
26,93 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bruno Whatever Gramski Leo
4.3/5
25,92 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Arabska zdrajczyni Valko Tanya
4.7/5
29,17 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Myszy i ludzie Steinbeck John
5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.7/5
30,67 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
4.7/5
30,15 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni dowód Deaver Jeffery
4.2/5
29,17 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Monarchowie mórz Staaf Danna
5/5
29,82 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
25,19 zł
38,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego