Zgadnij kto? (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 36,49 zł

Cena empik.com:
36,49 zł
Cena okładkowa:
39,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
McGeorge Chris Książki | okładka miękka
36,49 zł
asb nad tabami
McManus Karen M. Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Carter Chris Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W wieku jedenastu lat Morgan Sheppard rozwiązuje zagadkę niespodziewanej śmierci swojego nauczyciela matematyki. Mimo że wyglądała na samobójstwo, Morgan odnajduje zabójcę i zyskuje przydomek „małoletniego detektywa”.

Dwadzieścia pięć lat później…

…Morgan Sheppard budzi się w obcym pokoju hotelowym przykuty kajdankami do łóżka. Oprócz niego jest tam pięć nieznajomych osób. W łazience znajdują czyjeś zwłoki. Jedna z osób w pokoju jest zabójcą,  a Sheppard ma trzy godziny, by odkryć która.

Jeżeli mu się nie uda, wszyscy zginą.

W pokoju z każdą upływającą minutą gęstnieje atmosfera. Dochodzi do kłótni, wybuchów paniki, wzajemnych oskarżeń. Sheppard, walcząc ze swoimi ograniczeniami i uzależnieniami oraz pokonując niechęć otaczających go osób, rozpaczliwie poszukuje rozwiązania zagadki. Aby uratować siebie i pozostałych przed niechybną śmiercią, będzie musiał cofnąć się do lat swojego dzieciństwa i zmierzyć się z duchami przeszłości.

"Zgadnij kto" to kryminał napisany w konwencji popularnych ostatnimi laty escape roomów. Klaustrofobiczna atmosfera ograniczonej przestrzeni, w której znajduje się trup, morderca i reszta niewinnych, na pozór przypadkowych osób sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem.

Tytuł: Zgadnij kto?
Autor: McGeorge Chris
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Insignis Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 144 x 210 x 32
Indeks: 26640563
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4
5
12
4
19
3
9
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
12-11-2018 o godz 20:16 anonymous dodał recenzję:
"Zgadnij kto" to wstrząsający thriller psychologiczny, który mrozi krew w żyłach. Przyprawia nas o dreszcze i sprawia, że sami próbujemy rozwiązać tę zagadkę, w jak najszybszym tempie. Jednak nasz trop co chwilę się zmienia. W tej książce nie ma przypadków. Jak się potem okazuje coś łączy każdą osobę z tego pomieszczenia i każda z nich musi nieco zajrzeć w swoją przeszłość. Ta książka to taki escape room, tylko z trupem w tle. Przez co napięcie jest bardzo wyczuwalne, a lekturę czyta się w tempie ekspresowym. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2018 o godz 18:55 Anonim dodał recenzję:
Od razu powiem Wam, że nie zgadłam kto był mordercą, mój typ okazał się nietrafionym typem. Przez co książkę czytało mi się jeszcze z większą ekscytacją. Autor naprawdę stworzył świetną książkę, który trzyma w napięciu do końca. Jest tak bardzo tajemnicza, ale wszystko po kolei zaczyna się rozwiązywać dzięki przeplatance wydarzeń. Mamy czas teraźniejszy oraz czas przeszły. Główny bohater - Morgan Sheppard jest prowadzącym popularnego programu telewizyjnego "Detektyw z sąsiedztwa". Pewnego razu budzi się nieprzytomny w pokoju hotelowym z pięciorgiem innych i nieznanych mu osób. W łazience znajduje się trup. Zadaniem Morgana jest rozwiązanie tej zagadki. Kto jest mordercą? Ma na to trzy godziny. Jeśli mu się nie uda, cały budynek hotelowy zostanie wyburzony. To co się dzieje potem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Książka jest rewelacyjna. A te fakty, które zostają potem odkryte - ciężko było mi w nie uwierzyć. Pomysł na książkę McGeorge miał świetny. I udało mu się stworzyć arcydzieło!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-11-2018 o godz 18:09 Zielona Małpa dodał recenzję:
Sięgając po "Zgadnij kto" miałam nadzieję na pełen napięcia thriller. W końcu główny bohater zostaje zamknięty w hotelu pokojowym z trupem i piątką innych osób. A w dodatku jedna z nich jest mordercą. Żeby mieć szansę wydostać się z pomieszczenia, Morgan Sheppard musi odkryć, kto zabił. Napięcie miał zbudować fakt, że detektyw ma na to trzy godziny, potem wszyscy zginą. Problem pojawił się już na pierwszych stronach. Język autora kompletnie nie budował napięcia ani świata. A w dodatku narracja mieszała czasy w najgorszy możliwy sposób. Nawiązania do przeszłości były tak naprawdę jedynym pozytywnym elementem historii. Fabuła niestety też nie porywa. Wyjaśnienie motywu osoby, która zamknęła gromadkę w hotelu także. W dodatku autor mocno nagiął tutaj rzeczywistość, co zawsze bardzo mi się nie podoba. I tu jest tak samo. Nie mogę polecić nikomu książki "Zgadnij kto". --- Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2018 o godz 21:56 Anonim dodał recenzję:
Tym razem w moje ręce wpadła książka pt. "Zgadnij kto" autorstwa angielskiego pisarza Chrisa McGeorge'a. Polskim przekładem zajął się Michał Jóźwiak. Opis z okładki przywołuje na myśl jednoznaczne skojarzenie z filmem Piła. Główny bohater zostaje zamknięty w hotelowym pokoju z piątką nieznanych sobie ludzi. Co więcej, w łazience czeka na niego niespodzianka w postaci zwłok. Tajemniczy mężczyzna przekazuje mu informację: jeżeli nie odkryje mordercy - znajdującego się w pokoju - cały hotel zostanie wysadzony. Brzmi znajomo? Do rzeczy. Wyżej opisany bohater nazywa się Morgan Sheppard i jest kimś, kogo można nazwać osobowością telewizyjną. Prowadzi bowiem w telewizji program Detektyw z sąsiedztwa, w którym rozwiązuje inscenizuje rozwiązania różnych spraw: zdrad, kradzieży, porwań... Oczywiście, wszystko jest zaaranżowane, a chwytliwe teksty Morgan czyta z telepromptera. Niemniej jednak w związku z ogromną popularnością swojego show, pracuje wiele godzin dziennie i aby utrzymać się na nogach, szprycuje się ogromnymi ilościami alkoholu i leków. "Ten człowiek nie jest detektywem. Nie w rzeczywistym znaczeniu tego słowa. Jest telewizyjnym ściemniaczem. Tacy jak on pragną być w centrum uwagi. A Sheppard to już w ogóle. Nie mam wątpliwości, że zrobiłby wszystko, żeby jego sława wciąż trwała." Ten właśnie osobnik budzi się pewnego dnia w hotelowym pokoju, którego nie rozpoznaje. Razem z nim budzą się pozostali zakładnicy: - Mandy - kelnerka w kawiarni. - Rhona (Morgan nazywa ją Didżejką) - młoda dziewczyna ze słuchawkami na uszach. - Constance - sławna aktorka, nieco niestabilna psychicznie katoliczka. - Ryan - sprzątacz hotelowy (dziwnym trafem pracuje akurat w hotelu, w którym zostali uwięzieni). - Alan - ceniony prawnik, jeden z niewielu czarnoskórych w londyńskiej palestrze. Nie zapominajmy o zwłokach w wannie. To jest właśnie zagadka dla Shepparda - znaleźć zabójcę w ciągu 3 godzin. Inaczej hotel i wszyscy jego lokatorzy zostaną unicestwieni. Problem jednak polega na tym, że Sheppard tak naprawdę nie posiada zbyt błyskotliwego umysłu. Dodatkowo jest on zaćmiony przez raczej nieprzyjemne efekty odstawienia używek: "Co się z nim działo? Czas dookoła niego to przyśpieszał, to zwalniał, wprawiając łazienkę w falujący ruch. Jego wzrok co chwilę przeskakiwał z jednego losowo wybranego przedmiotu na inny. Umysł miotał się od myśli do myśli. Dopadły go pająki." Bez zbędnych spojlerów pora przejść do meritum. Książka napisana jest językiem znośnym, aczkolwiek wkradło się parę zgrzytów, zapewne w tłumaczeniu ("chłopacy"). Czyta się szybko, bo i napięcie budowane jest stopniowo. Akcja początkowo toczy się tylko w pokoju, ale w późniejszych rozdziałach możemy poznać wydarzenia z dzieciństwa Morgana oraz te późniejsze, sprzed paru miesięcy. Fabuła i konstrukcja całej zasadzki jest nieco pogmatwana, trochę nielogiczna, ale koniec końców - spójna. Charaktery postaci zapadają w pamięć, a sam Sheppard jest typem, dla którego ciężko żywić pozytywne uczucia. Dla mnie pozostał obojętny z lekko negatywnym wydźwiękiem - jednym słowem gość, z którym nie chciałabym mieć do czynienia. Ponieważ książkę czyta się szybko (ja skończyłam w niecałe 5 godzin), jest to niezła propozycja na zabicie czasu. Nie dopatrywałabym się w tej lekturze ambitniejszego przekazu, jednak jako szybka literacka przekąska sprawdza się doskonale. Plus dla autora za utrzymanie historii w ryzach, oby to zaprocentowało w kolejnych jego publikacjach. Recenzja powstała dzięki uprzejmości portalu www.czytampierwszy.pl.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-11-2018 o godz 18:56 Dominika Dolecka dodał recenzję:
Kiedy sięgałam po ten tytuł, oczekiwałam dobrego kryminału z wątkiem escape roomu, który będzie trzymał mnie w napięciu i prowokował do samodzielnego poszukiwania mordercy. I chociaż sam pomysł zamknięcia piątki ludzi w jednym pokoju był dobry, to sama realizacja tego pomysłu była już... nudna i nijaka. Brakowało mi tego napięcia, akcji, czegoś chwytającego za serce. A zamiast tego dostałam chwile nudy i postacie, które w żaden sposób mnie nie zaciekawiły. Końcówka wypadła nieco lepiej, chociaż i tak nie czułam się zaspokojona. Najlepszymi momentami dla mnie w tej książce były retrospekcje, tam znalazłam więcej akcji niż w tym hotelowym pokoju, chociaż powinno być na odwrót. Całe szczęście, że książka napisana jest językiem prostym, łatwo się czytającym, dzięki czemu nie musiałam się męczyć dłużej, niż było to koniecznie. Nie chciałabym, żeby ktoś mnie źle zrozumiał, to nie tak, że lektura w ogóle mi się nie podobała, po prostu czegoś mi w niej zabrakło. Ale dla osób, które nie są zbyt wymagające co do kryminałów, mogę jak najbardziej polecić. Recenzja powstała dzięki portalowi www.czytampierwszy.pl!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2018 o godz 17:33 CherryLadyReads dodał recenzję:
Bardzo zaciekawił mnie oryginalny pomysł na fabułę. Wykorzystanie tak popularnych ostatnio zabaw w escape room, do stworzenia thrillera psychologicznego było dobrym pomysłem. I choć nie chciałabym znaleźć się w pokoju hotelowym, w którym znaleźli się bohaterowie książki, to powieść czyta się z ciągle rosnącym zainteresowaniem. Morgan Sheppard jest znaną postacią show biznesu. Prowadzi program telewizyjny, w którym wciela się w rolę detektywa i ujawnia zdrady partnerów. Z czasem jednak uświadamia sobie, że jego praca rujnuje ludziom życie, ponieważ gdy ktoś pojawi się w programie, oznacza to, że jest winny, nawet jeśli przedstawione dowody zdrady nie są jednoznaczne. Sheppard zaczyna zagłuszać wyrzuty sumienia popadając w alkoholizm i odurzając się narkotykami. Jest to postać, która nie wzbudziła mojej sympatii do samego końca. To co zrobił w przeszłości pokazało, że jest egoistą, któremu zależy tylko na sławie i rozgłosie, nie przejmując się dobrem innych. Moim zdaniem w pełni zasłużył, na to co go spotkało. Jego dalsze poczynania również wskazywały, że przyjęty w dzieciństwie model życia nadal mu odpowiada. I to właśnie przez swoją decyzję z przeszłości, znalazł się w tak tragicznym położeniu. Przykre jest tylko to, że przez niego, jeszcze 5 obcych sobie ludzi zostało narażonych na utratę życia. Jest jeden element, który łączy ich wszystkich. Ciało mężczyzny, które razem z nimi znalazło się w wannie hotelowego pokoju. Pokoju, który stał się ich pułapką. Najgorsze jest jednak to, że morderca znajduje się nadal wśród nich. Czy 3 godziny wystarczą Morganowi, by odkrył kto stoi za morderstwem? Czy rzeczywiście osoby w pokoju są zupełnie przypadkowe? Kto wpadł na tak szalony pomysł, by zabawić się kosztem innych? A może miał ku temu istotny powód? Jak już wcześniej wspomniałam, główny bohater mnie nie przekonał. Na samym końcu, byłam wręcz zła, że nie zrozumiał swojego błędu i nadal czuł się pokrzywdzony. Jego egoistyczny charakter zrujnował życie wielu osobom. Nic dziwnego, że role się odwróciły. Książka ma kilka zwrotów akcji. Gdy już wydaje się, że rozgryźliśmy o co chodzi i znaleźliśmy elementy układanki, nadchodzi przełom, i znów zostajemy z niczym. Bohaterowie są dobrze wykreowani. Do pokoju z Morganem trafiło jeszcze 5 innych ludzi, każdy z jakiegoś konkretnego powodu, który miał wpływ na rozwój historii. I była to bardzo świadomie wyselekcjonowana grupa, a ich zachowanie doskonale odzwierciedlało poczucie paniki i chęci przetrwania, które budzi się w człowieku w sytuacji zagrożenia. Powieść mi się podobała, ale jestem trochę rozczarowana zakończeniem. Emocje jakie żywiłam do głównego bohatera, nie pozwalały mi pogodzić się z takim rozwiązaniem sprawy. Czuję niedosyt, bo nie mam poczucia, że sprawiedliwości stało się za dość. Jednak zachęcam do przeczytania i wcielenia się w role detektywa, by rozwiązać zagadkę i odkryć kto stoi za tą całą przerażającą grą. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2018 o godz 13:29 nastavi dodał recenzję:
Dla mnie ta książka okazała się dość zagmatwana. Wydaje się, że akcja kończy się w połowie książki. Jednak, gdy zaczyna sie czytać kolejną stronę autor wraca do czasów dzieciństwa głównego bohatera i opowiada jak do tego doszło. Uzyskuje się odpowiedzi na pytania kto stoi za tą sytuacją w której znalazł się Sheppard. Następnie akcja wraca do momentu w którym się "skończyła". Uzyskuje się odpowiedź kto zabił Wintera i co w między czasie się stało, dlaczego powstała ta sytuacja. Czytając stopniowo odkrywa się odpowiedzi na kolejne pytania stawiane przez głównego bohatera.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2018 o godz 14:29 Katrina dodał recenzję:
Morgan Shepperd prowadzi popularny, poranny program, w którym rozwiązywane są „kryminalne” zagadki – zwykle dotyczące zdrad, czy problemów celebrytów. Niespodziewanie budzi się w hotelowym pokoju wraz z piątką innych osób oraz trupem. Ma trzy godziny, aby rozwiązać sprawę morderstwa: w innym przypadku wszyscy zginą. Obserwując książkową część polskiej sieci zauważyłam, że „Zgadnij kto”, czyli debiut Chrisa McGeorge’a wzbudza sporo kontrowersji. Wielu czytelników spodziewało się po tej powieści efektu „wow” – fajerwerk, świetnej intrygi, wyjątkowo dobrego kryminału, który rzuci ich na kolana. A że ten tytuł nie jest aż tak dobry, by to zrobić, pojawiło się dość dużo narzekań. Szczerze przyznam, że po części je rozumiem, ale… mimo wszystko dla mnie ta książka była przede wszystkim przyjemnym czytadłem. Zacznijmy jednak od tego, że nie jestem osobą, która czyta kryminały na umór i która czuje potrzebę samodzielnego rozwiązywania zagadki: w trakcie takiej lektury śledzę wydarzenia, ale nie próbuję aktywnie rozwiązywać śledztwa razem z detektywem. I to może być jeden z powodów, dla których traktuje „Zgadnij kto” tak pozytywnie. Bo tu właściwie nie do końca jest co śledzić, mimo że już sam tytuł sugeruje właśnie coś takiego. Książka McGeorge’a przypomina mi trochę próbę podrobienia Aghaty Christie, tyle, że w wykonaniu bardziej współczesnym – jak w przypadku książek tej klasycznej pisarki kryminałów, tak i tu skupiamy się w głównej mierze na rozmowach detektywa z podejrzanymi. Tyle tylko, że autor wydaje się nie podsyłać nam żadnych konkretnych tropów. Ponadto w przeciwieństwie do książek Christie nasz główny bohater to oszust, nie detektyw: w „Zgadnij kto” brakuje po prostu kompetentnego śledczego, który faktycznie zastanawiałby się nad logicznymi rozwiązaniami i chłodno analizował sytuację. Zamiast tego bardzo często z zamkniętego pokoju przeskakujemy do przeszłości – bliższej, lub dalszej – głównego bohatera. Obserwujemy jego prywatne problemy, które teoretycznie są istotne dla śledztwa, jednak w praktyce… nie są zbyt interesujące. Szczególnie, że Shepperd nie jest bohaterem szczególnie sympatycznym. To alkoholik, który zbudował swoje życie na kłamstwie i nie potrafi sobie sam ze sobą poradzić, w związku z czym trudno jest kibicować mu w rozwiązaniu zagadki. Zwłaszcza, że próbuje to zrobić w niekoniecznie godny obserwowania sposób. W związku z przeskokami czasowymi oraz krótkimi rozdziałami (przez co ok. 60 stron wewnątrz jest prawie pustych) na samo rozwiązywanie zagadki i zabawę w escape room nie mamy zbyt wiele czasu, co automatycznie skutkuje tym, że nie poznajemy za dobrze samych podejrzanych; zdecydowanie brakuje tu psychologii tych bohaterów. Wprawdzie Christie też nie pisała książek długich, ale one zwykle skupiają się na jednej, konkretnej sprawie, nie eksplorują przeszłości bohatera – w związku z czym jej „śledztwa” po prostu działały zdecydowanie lepiej. Niemniej, mimo wad… „Zgadnij kto” to książka napisana bardzo lekkim stylem, którą bez trudu można prędko pochłonąć. Do tego tytułu należy – moim zdaniem – podejść właśnie jako do lekkiej rozrywki i nieidealnego debiutu, który i tak jak na takowy wpada całkiem zgrabnie. Nawet, jeśli zachowania bohaterów czasem bywają irracjonalne, a sama zagadka nie należy do najbardziej pasjonujących. Szczerze przyznam, że w przyszłości nie będę się wzbraniać przed przeczytaniem kolejnej książki autora. Chętnie po prostu sprawdzę, czy kolejne jego dzieło wypada lepiej, czy może to dalej zbliżony poziom twórczości co do „Zgadnij kto”. Samą książkę polecam tym, którzy tak jak ja nie mają zamiaru na własną rękę rozwiązywać przedstawionej zagadki i szukają po prostu lekkiej rozrywki. Inni po prostu mogą się na niej mocno zawieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2018 o godz 10:01 Honorata Jamroży dodał recenzję:
"Zgadnij kto" Chrisa McGeorga to bardzo dziwna lektura. Zaczyna się opisem pewnego samobójstwa, później okazuje się, że morderstwa i wszystko co się wtedy wydarzyło ma wpływ praktycznie na całą resztę książki. Pięć osób plus trup można powiedzieć, że nieoczekiwanie spotykają się w jednym pokoju. Są oni ze sobą w pewnym sensie powiązani z trupem. Słynny medialny detektyw ma rozwiązać zagadkę inaczej wszyscy obecni w pokoju zginą. I tutaj akcja zaczyna nabierać kolorów, ciekawiej się czyta i zastanawiamy się, kto zabił i dlaczego. Ktoś kto wymyślił taki rodzaj zemsty musiał się bardzo napracować, ale mając pieniądze można wszystko. Kryminał napisany jest w nowym konwencie. Jest sprawa do rozwiązania i poprzez dramaty zamkniętych w jednym pomieszczeniu i wspólnie się oskarżających ludzi mamy nie jednego trupa, a wielu i tylko dlatego, że jest to zemsta za wydarzenia sprzed 25 lat. Osobiście uwielbiam czytać kryminały, jednak ten jest nietypowy i może dlatego czytałam go przez kilka dni. Jeżeli ktoś lubi rozwiązywanie nietypowych morderstw powiązanych z rozpatrywaniem różnych osobowości i podtekstów psychologicznych to polecam przeczytanie tej książki. czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2018 o godz 21:39 Karolina Borys dodał recenzję:
Muszę przyznać, że dawno nie przeczytałam jednej książki w właściwie półtorej dnia! Ja zaczęłam w piątek rano, to w sobotę książka była już przeczytana. Dawno nic mnie tak nie wciągnęło i nie chciało wypuścić! A od pewnego czasu miałam właśnie ogromny problem z tym, że żadna czytana książka nie umiała mnie wciągnąć. Niby czytałam, niby inne były fajne, ale jakoś nie umiałam żyć fabułą. Ten problem naprawiła Zgadnij kto! Książkę czyta się naprawdę szybko, a odłożenie jej graniczy z cudem! Mi było ciężko! Fabuła intryguje, a na koniec zaskakuje. A samo wykreowanie zagadki, jaką musi rozwiązać Sheppard i trud, jaki porywacz musiał włożyć w stworzenie tego wszystkiego, jest godny podziwu. Zaaranżowanie miejsca, zabezpieczenie go, stworzenie totalnie zamkniętego i odizolowanego miejsca i sposób, w jaki zostało to opisane, naprawdę mnie urzekło. I wiem, że dziwnie to brzmi, ale często w thrillerach metody działań porywaczy/stalkerów są nielogiczne i pozbawione sensu, a tu tego nie ma. Wszystko splata się w logiczną całość. Zakończenie zmiata z nóg! Nie tak łatwo je przewidzieć, a sama książka również kończy się spektakularnie i moim zdaniem odpowiednio! I choć częściowo udało mi się odgadnąć, kto stoi za morderstwami, to jednak moment ,,ogłoszenia" tego mnie zaskoczył. Jeśli komuś udało się odgadnąć całość to duży szacunek! Każdemu fanowi thrillerów bardzo polecam! Miałam duże oczekiwana i książka im sprostała. Jest bardzo dobrym debiutem literackim i aż nie mogę się doczekać kolejnej książki tego autora! Jeśli będzie tak dobra jak pierwsza, to wróżę mu świetlaną karierę pisarską!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2018 o godz 20:48 Karolina Radlak dodał recenzję:
Pierwszy raz z kryminałem, morderstwo oraz sporo zagadek, czy zostanę z tym gatunkiem na dłużej czy może ta książka mnie zraziła? "Ostry, pulsujący dźwięk. Wwiercający się w jego mózg. Kiedy skupił na nim uwagę, oddzielił się od tła. Dzwonienie. W głowie albo...gdzieś indziej, w miejscu z pewnością innym niż to." Pewnego dnia Morgan Sheppard zasypia w Paryżu a budzi się w Londynie a razem z nim w pokoju hotelowym jest pięć innych, nieznanych mu osób, na domiar złego on jako jedyny jest jest przykuty kajdankami do kaloryfera. W łazience odnajdują zwłoki mężczyzny a mordercą jest jedna z osób w pokoju, Sheppard jest odpowiedzialny za rozwiązanie zagadki kto zabił, ma na to trzy godziny albo wszyscy zginą. "Sheppard. Cała ta zagadka kręciła się wokół niego, jemu tymczasem nie przychodziło do głowy nic poza niemożliwymi pytaniami, na które musiały istnieć nieodgadnione odpowiedzi." czy trzy godziny wystarczą na rozwiązanie tej zagadki? Historia bardzo tajemniczya, tak jak i postać Shepparda, już na samym początku można się domyślić że detektyw z niego słaby, jest jedynie celebrytą, ludzie uwielbiają postać którą staje się na scenie ale nikt nie zna go na prawdę. Niestety jest on uzależniony od narkotyków i nadużywa alkoholu a trzyma się jedynie dzięki terapii u Pana Wintera która ciągnie się od kilku lat. Jak później się też okazuje jest ogromnym kłamcą, okłamuje bliskich, publiczność a nawet samego siebie. Nie ukrywam że zawsze okładka dla mnie była bardzo ważna, w końcu to ona nas przyciąga i zachęca do czytania, ta jest idealna do kryminału, prosta i tajemnicza. Historia bardzo mnie wciągnęła, ciężko było mi odgadnąć kto jest mordercą i jak skończy się ta historia, ale to dobrze, nie lubię jak już na początku książki domyślam się co będzie dalej. Jedynie mam obiekcje co do zakończenia, przy tak mrocznej treści powinien skończyć się tragiczniej. Dla fanów kryminałów powinien to być tytuł obowiązkowy a dla fanów innych powieści oderwanie od rutyny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-10-2018 o godz 11:33 Gosias dodał recenzję:
Morgan Sheppard za wszelką cenę w życiu chicał być sławny. Udało mu się osiągnąć wyznaczony cel, tylko jakie poniósł tego konsekwencje. Był młodym chłopcem, który nie miał szczególnych zainteresowań, a jedynie próbował znaleźć zajęcie, które przyniesie mu sławę. Po śmierci nauczyciela od matematyki wykorzystał swojego przyjeciala i stał najsłynniejszym detektywem. Po latach prowadzenia własnego programu i zdobyciu ogromnej sławy, budzi się w pokoju hotelowym z pięcioma nieznanymi mu osobami. Jak się okazuję w wannie pokoju znajdują zwłoki mężczyzny, który był jego psychologiem. Ma trzy godziny na rozwiązanie zagadki, która z osób znajdujących się z nim w pokoju dokonała morderstwa. Od tego zależy życie jego i wszystkich obecnych w pokoju... Tylko czy detektyw, który zyskał rozgłos przypisując sobie zasługi kolegi jako jedenastolatek poradzi sobie z takim wyzwaniem... Interesująca, choć dość przewidywalna książka, którą polecam osobą lubiącym samemu rozwiązywać kryminalne zagadki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2018 o godz 07:52 Anonim dodał recenzję:
ZGADUJ ZGADULA Morgan Sheppard budzi się i ma kaca. Cóż, nic nowego pod słońcem. Inna sprawa, że kiedy zasypiał, raczej nie był przykuty kajdankami do pręta nad łóżkiem. A teraz najwyraźniej jest. Mało tego: jest w hotelowym pokoju w centrum Londynu, a głowa opadła mu na poduszkę w Paryżu. Jakby nie dość było tych atrakcji, w pokoju znajduje się jeszcze pięć osób, a żadnej z nich Sheppard nie zna i wcześniej na oczy nie widział. Co prawda nikt nie jest skuty, ale wszyscy właśnie się budzą… A kiedy się dobudzą, pokrzyczą, połomoczą w drzwi i okna to okaże się, że są w tym hotelowym pokoju zamknięci na amen. Klucza nie ma, okno zamknięte, telefony nie mają zasięgu, a w łazience czeka na nich jeszcze jedna niespodzianka. Otóż: w łazience jest trup. Martwy mężczyzna w wannie. A głos w telewizorze oznajmia im, że mają trzy godziny na wskazanie mordercy. Bo, owszem, mordercą jest jedno z nich. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że jedyny skuty osobnik, Morgan Sheppard, prowadzi w telewizji niezwykle popularny program „Detektyw z sąsiedztwa”. Ile jest detektywa w telewizyjnym detektywie? Kto zabił i dlaczego? I czy wystarczy im czasu? Autorem „Zgadnij kto” jest Chris McGeorge i jest to jego pierwsza książka. Lepiej: ta książka powstała w ramach pracy magisterskiej z pisarstwa (dobrze wiedzieć, że z pisarstwa można mieć magisterium, przynajmniej w pięknym mieście Londyn). Na swój debiut przyszły laureat Pulitzera (no dobrze, trochę się wygłupiam) wybrał motyw stary jak świat i zgrany jak „Yesterday” Beatelsów. Motyw zamkniętego pokoju (wyspy/ domu/ gospody/ niepotrzebne skreślić), grupy osób i denata. Wiadomo, że zabił ktoś z nas. Ale kto?! Można się wymądrzać, że na magisterkę to mógł chłopak coś nowego wymyślić, ale bądźmy szczerzy: chyba wszystko w temacie kryminału już było. Reszta to wariacja na temat. Można Chrisa pochwalić za to, że się nie bał i próbował dodać coś od siebie. Jak mu wyszło? Ano wyszło różnie. Może zaczniemy od minusów. W pewnym momencie robi się wszystkiego… za dużo. Czytam i myślę sobie: „No i co jeszcze?!” Klasyk gatunku, „Dziesięciu murzynków” Christie, jest książczyną cieniutką i krótką. Bo mistrzyni wiedziała, że czasami mniej znaczy lepiej. Chris wyprodukował trochę za dużo tych atrakcji, ale – na szczęście i dla siebie, i dla nas – zrobił przerwę i przerzucił nas do przeszłości. I to ten kawałek, o dwóch małych chłopcach bawiących się w detektywów, podobał mi się chyba najbardziej. Jest tu i koncept, i kawałek fajnej historii, i suspens. Tylko że potem trzeba wrócić do tego pokoju… Reszta jest pokłosiem historii o chłopcach, ale jakaś ta reszta doczepiona na siłę. Drugi minus to trochę schematyczni bohaterowie; nie wszyscy, ale niektórych autor potraktował po macoszemu. I stanowczo za łatwo i za szybko domyśliłam się, kto jest mordercą. Ale spokojnie, nie jest tak źle jak mogłoby wyglądać. Brawa dla autora za przewrotny pomysł – główny bohater jest facetem tak strasznym, że nikt nie chciałby mieć takiego obok siebie. Zanim dobrniemy do efektu „No i co jeszcze?!” zadamy sobie niejedno pytanie. Kto zabił? Dlaczego? Kto jest tu kim i dlaczego się tu znalazł? I dla tego rozruszania zastałych szarych komórek warto po tę książkę sięgnąć. Nie spodziewajcie się, że „Zgadnij kto” zmieni wasze spojrzenie na świat. Nie zmieni. Nie oświeci was, nie przyprawi o ból głowy czy ciarki. To po prostu książka o morderstwie, jakich wiele (książek, nie morderstw). Jak na debiut dość udana, chociaż z niedociągnięciami. Cóż, każdy kiedyś zaczynał, nie linczujmy debiutantów. To książka na dwa wieczory, bo szybko się ją czyta. Ale wróżę, że tylko na te dwa wieczory, nie do zapamiętania na zawsze i do końca świata. McGeorge Mankellem nie jest. Na razie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2018 o godz 12:53 Patrycja Cyrych dodał recenzję:
Po „Zgadnij Kto” sięgnęłam zachęcona opisem książki, który wskazywał, że powieś utrzymana jest w konwencji escape roomów – a jestem wielką fanką tej rozrywki. Z przykrością muszę stwierdzić, że bardzo się rozczarowałam. Jak dla mnie książka „Zgadnij Kto” nie przypomina w ogóle dobrze znanej mi ucieczki z escape roomu – owszem grupa osób zostaje zamknięta w pokoju, jednakże na tym cała „konwencji” się kończy. Ogólnie książka jest napisana dobrze, jednakże bez większego polotu pisarskiego i bez większych emocji dla czytelnika. Akcja rozpoczyna się w momencie kiedy 5 nieznanych sobie osób budzi się zamknięta w pokoju. Większa część książki to przemyślenia głównego bohatera, jego domysły i refleksje. Sheparda poznajemy jako alkoholika, narkomana i celebrytę. Pozostali „współwięźniowie” wydają się być nie powiązani w żaden sposób. Pojawia się młoda barmanka, młoda studentka, aktorka musicali i prawnik. Grupa odkrywa, że oprócz uwięzienia w łazience leżą zwłoki mężczyzny, który w pewien sposób łączy całą grupę. Mimo, że lektura jest do przeczytania w jeden wieczór, to dla mnie jest trochę bez osobowa. Przypomina mi nieudane zobrazowanie motywu ecape roomu ora podróbę „Piły”. Zakończenie jak dla mnie nie było zaskakujące, gdyż w połowie książki już miałam pomysł na mordercę i okazało się, że był to dobry wybór. Długo przed końcem książki autor odkrywa również karty z życiorysu Sheparda, które wyjaśniają jak dla mnie zbyt wiele spraw za szybko. Gdzieś po drodze wątek tajemniczości traci na znaczeniu. Akcja całej książki dzieje się gdzieś w 3,5 godziny, niestety jako czytelnik nie odczułam presji czasu, głębi strachu i lęku odczuwanego przez bohaterów oraz chęci wydostania się z pokoju. Czy polecę tę książkę innym? Owszem, ale czytelnikowi mało wymagającemu, gdyż doświadczeni pożeracze thrillerów mogą się nudzić. Moja ostateczna ocena to 4/10. Te kilka punktów za całościowy pomysł i świetną okładkę! 😊 Za egzemplarz książki dziękuje www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2018 o godz 18:15 czyczytasz dodał recenzję:
Kiedy 11-letni Morgan Sheppard rozwiązuje zagadkę śmierci swojego nauczyciela zostaje okrzyknięty "małoletnim detektywem". Gdy 25 lat później budzi się w nieznanym miejscu, przykuty kajdankami do łóżka musi po raz kolejny rozwiązać tajemniczą zagadkę. Oprócz niego w pokoju znajduje się 5 nieznajomych osób oraz trup. Jedna z osób w pokoju jest zabójcą, a Morgan otrzymuje 3 godziny na rozwiązanie zagadki. Każdy patrzy na współtowarzyszy podejrzliwie, pojawiają się konflikty. Sheppard aby móc odkryć zabojce musi zmierzyć się z demonami przeszłości. Jakie tajemnice skrywa mężczyzna ? Kto zabił ? Czy bohaterowi uda się uratować siebie i towarzyszących mu nieznajomych ? "Zgadnij kto" to bardzi zgrabnie skonstruowana opowieść zbudowana na popularnej ostatnio konwencji ecape roomu. Kilkoro ludzi zamkniętych w jednym pomieszczeniu próbuje rozwiązać zagadkę aby móc odzyskać wolność. Autor dodał jednak do powszechnie znanej gry element grozy - martwy człowiek w sąsiednim pomieszczeniu i świadomość, że jedna z uwięzionych osób jest mordercą. W umysłach bohaterów zaczyna pojawiać się lęk, niepewność i brak zaufania do współtowarzyszy. Autor doskonale wprowadza czytelnika w świat bohaterów. Cała historia jest bardzo spójna i sprawia, że trudno oderwać się od lektury.  Na plus działa również dobór bohaterów - są oni niezwykle wyraziście przedstawieni i wnoszą wiele do fabuły. Autor przeplata teraźniejsze wydarzenia z opisem przeszłości Shepparda, co pozwala stopniowo zrozumieć bieg wydarzeń. Czytelnik ma możliwość samodzielnie poskładać poszczególne elementy ukladanki w całość, by na końcu odkryć kto tak naprawdę jest ofiarą a kto katem. Książkę zaliczam do bardzo udanych i z czystym sumieniem polecam, abyście osobiście przekonali się kto jest mordercą :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2018 o godz 09:16 BartoszCzyta dodał recenzję:
Escape room to miejsce, które zawsze chciałem odwiedzić. Ciekawy jestem, czy wraz ze znajomymi udałoby się nam rozwiązać daną zagadkę. Kiedy zobaczyłem zapowiedź od wydawnictwa Insignis wiedziałem, że to ma potencjał na dobrą książkę, bo lubię czytać coś nowego, a z motywem escape roomu w książce jeszcze się chyba nie spotkałem. Ciekawość oczywiście podsyciła promocja książki jak i same opinie recenzentów. Zdania są podzielone. Nie ma nic pomiędzy, a książka podobno albo się spodoba, albo nie. Im więcej szumu wokół książki tym bardziej człowiek chce ją przeczytać. Dodam, że Zgadnij kto to debiutancka książka Chrisa McGeorga. Czy świetny pomysł na fabułę został wykorzystany i stworzono kryminał doskonały? Od samego początku strasznie wkręciłem się w fabułę. Lektura jest bardzo dynamiczna i wstępuje w niej kilka zwrotów akcji. Klimat escape roomu, zagadka do rozwiązania i napięcie powodują, że czujemy się jak jeden z graczy. Oddanie klimatu tej książce wyszło Chrisowi doskonale. Czy zgadłem kto? Niestety nie. Ale po lekturze wiem, że gdyby nie pewne szczegóły które mnie rozpraszały (oczywiście w zamyśle autora) to może bym odgadł, ale jednak ciągle miałem wątpliwości. Pojawianie się tajemniczego mężczyzny w masce konia na telewizorze w pewnym momencie przypominało mi fragmenty filmu Piła. Trochę mnie to śmieszyło, ale bardziej się cykałem, bo przyznam się przeraża mnie ten z Piły. Największym plusem tej książki jest kreatywny pomysł na fabułę. Mamy tutaj powiew świeżości na polskim rynku wydawniczym. Coś bardzo oryginalnego, więc większość z was powinna być zadowolona :) Po raz kolejny w moim przypadku mam do czynienia z książką której akcja toczy się dwutorowo. Przeszłość i teraźniejszość. Zauważyłem, że jest to ostatnio bardzo popularne i samo w sobie nadaje zawsze tajemniczości danej lekturze. Pióro autora jest bardzo lekkie, czyta się to szybko i przyjemnie, a dodatkowym plusem są krótkie rozdziały. Jedyne co mi się nie spodobało to moment w książce gdzie było zero akcji. Jednak po kilkudziesięciu stronach akcja wróciła na tory. Ciekawy jestem kolejnych książek autora i mam nadzieję, że już niedługo kolejna nowość trafi na półki w księgarniach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2018 o godz 18:30 Anonim dodał recenzję:
Moim zdaniem bardzo dobra książka. Do końca nie wiadomo jak się zakończy. Trzyma w napięciu i rzeczywiście ma się wrażenie jakby brało się udział w akcji, która toczy się w książce. Zaskoczyła mnie nie raz. Polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 20:48 Książki według Wiktorii dodał recenzję:
Ta pozycja intrygowała mnie od samej zapowiedzi. Escape room to miejsce, które zawsze chciałam odwiedzić, jednak nie miałam ani czasu, ani odwagi tego zrobić. Zamknięci w pokoju, poszukując wskazówek i rozwiązania zagadki w określonym z góry czasie. A teraz wyobraźcie sobie, że budzicie się w takim pokoju z pięcioma innymi osobami. W wannie znajdują się zwłoki, jedno z was jest mordercą, a na odkrycie kto kłamie macie trzy godziny, bo w innym wypadku zginą wszyscy. Brzmi ciekawie? Według mnie tak i właśnie dlatego postanowiłam dać jej szansę i sprawdzić ile jest warta. Morgan Sheppard w wieku jedenastu lat rozwiązuje zagadkę śmierci swojego nauczyciela matematyki, tym samym zostaje okrzyknięty "małoletnim detektywem" i zdobywa ogromną sławę. Wszystko układa się po jego myśli Prowadzi własny program, posiada sławę i pieniądze. Dwadzieścia pięć lat po rozwiązaniu zagadki Pana Jefferiesona mężczyzna budzi się w pokoju hotelowym przykuty kajdankami do łóżka. Oprócz niego w pomieszczeniu znajduje się jeszcze piątka innych osób, a w łazience trup. Ktoś pośród nich jest mordercą, a Sheppard ma trzy godziny na rozwiązanie zagadki. Jeżeli mu się nie uda, wszyscy zginą. Szczerze mówiąc, Sheppard to bohater, który średnio przypadł mi do gustu już na samym początku. Czym bardziej powieść się rozwijała tym mniej go lubiłam. Poznajemy jego skrywane sekrety i czyny, których się dopuścił, a to sprawiało, że z każdym rozdziałem coraz bardziej mnie od niego odpychało. To specyficzny bohater, który dopuścił się rzeczy strasznych, a pijąc i ćpając starał się wymazać je z pamięci. Wszystkie wydarzenia opisane w książce głównie są z jego winy. Dlaczego? Zdradzić tego nie mogę, ale wierzcie mi, kiedy pewne sprawy zostają wyjawione, siedzimy z szokiem wymalowanym na twarzy. "Zgadnij kto" to książka nieprzewidywalna, podczas czytania bardzo ciężko domyślić się, co się wydarzy. Osobiście nawet nie próbowałam zgadywać, bo gdzieś po jednej czwartej wiedziałam, że mi się to po prostu nie uda. Akcja rozwija się szybko i płynnie. Nie powiem, żeby była ona jakoś specjalnie porywająca, potrafiła wciągnąć, czasami nas zaskoczyć, jednak na tym wszystko się kończy. Nic nie przyśpieszało, a my nie czytaliśmy z zapartym tchem. Brakowało mi tego w tej książce. Jak na thriller to dosyć słabo. Na plus na pewno jest to, że autor potrafi sprowadzić nas na manowce. Jako czytelnicy fabułę poznajemy oczami głównego bohatera to on naprowadza nas, kto jest kim i na podstawie tych informacji zakładamy, która z osób jest mordercą. Wierzcie mi, nie ma co się za wcześnie cieszyć swoją umiejętnością dedukcji ala Sherlock Holmes. Nikt nie jest taki w tej książce, jaki wydaje się na pierwszy rzut oka. Książka podzielona jest na rozdziały, które opowiadają zdarzenia z przeszłości oraz z teraźniejszości. I osobiście najbardziej przypadły mi do gustu te bieżące części. Niektóre retrospekcje nużyły mnie i tylko przewracałam strony, żeby zobaczyć jak długie są. Skończenie pozycji nie zajęło mi wiele czasu, ponieważ byłam bardzo ciekawa jak autor rozwinie akcję oraz zakończy swoje dzieło. Fabuła była nieprzewidywalna, powikłana różnymi zdarzeniami i to właśnie retrospekcje pomagały nam zrozumieć teraźniejszość. Akcja za to biegła płynnie i wolno, co w niektórych momentach naprawdę działało na nerwy. Brakowało tego dreszczyku emocji, czekania na dalsze zwroty akcji, które występowały bardzo, bardzo rzadko. Ogólnie rzecz ujmując, jest to ciekawa książka i przyjemnie się ją czyta, jeżeli jednak szukacie czegoś bardziej wymagającego i wciągającego to z przykrością informuję, że tutaj tego nie znajdziecie. "Zgadnij kto" to pozycja, której akcja płynie powolnym tempem tym samym czasami zanudzając czytelnika i odpychając go od lektury. Mimo to ja spędziłam przy niej miło czas i jeżeli szukacie czegoś lekkiego na chłodniejsze wieczory to zdecydowanie polecam sięgnąć po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 19:48 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Jeszcze nie czytałam książki w takim klimacie. Bardzo byłam jej ciekawa. Mam jednak mieszane uczucia. 2/3 książki były dość smętne, ale potem akcja ruszyła. Jednak, gdy ruszyła, domyśliłam się finału. Czasem tak bywa :) Pomysł sam w sobie bardzo fajny, wstawki z przeszłości ciekawe, jednak czegoś w niej zabrakło, może akcji, może klimatu, a może to kwestia świetnej książki, którą czytałam przed tą?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 15:41 Karolina Żebrowska dodał recenzję:
Motyw escape roomu w literaturze to dla mnie coś świeżego. Trochę obawiałam się tej koncepcji i miałam wrażenie, że ciężko będzie zbudować wciągającą narrację, gdy schemat jest tak oczywisty – ludzie uwięzieni w pokoju, a wśród nich „ten zły”. Okazało się jednak, że moje obawy były bezpodstawne, bo "Zgadnij kto" Chrisa McGeorge’a to kawał naprawdę dobrej lektury. "Zgadnij kto" natychmiast skojarzyło mi się z literaturą pióra Agaty Christie. To bardzo ciekawie skonstruowany kryminał, oparty głównie o rozmowy, zdobywanie informacji, retrospekcje z przeszłości i wyciąganie wniosków, które powoli prowadzą naszego bohatera do rozwiązania zagadki. Powieść czyta się ekspresowo, zajęła mi jeden dzień i ani przez chwilę się nie nudziłam. Jedyne, co mnie nieco rozczarowało, to zakończenie, bo odstaje nieco od poprzednich rozdziałów. Jest spokojniejsze, bardziej monotonne i chyba nieco zbyt oczywiste – jeśli czytelnik załapie wskazówki, które autor poukrywał treści książki, to dość szybko domyśli się, o co tu tak naprawdę chodzi. "Zgadnij kto" Chrisa McGeorge’a to bardzo dobra powieść kryminalna, utrzymana w konwencji escape roomu. Da się tu poczuć klimat tego miejsca, napięcie i presję, jaka spoczywa na głównych bohaterach. Zagadka nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać i cała ta sytuacja ma drugie dno. Przypomina dobrze wszystkim znaną Piłę. To dobra książka, którą czyta się szybko, jednak dla wprawionych czytelników i miłośników kryminału, rozwiązanie może okazać się nieco za proste. (Pełna recenzja na blogu TheCarolinasBook.net)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.