Zenith (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,33 zł

27,33 zł 39,90 zł (-31%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Cummings Lindsay , Alsberg Sasha Książki | okładka miękka
27,33 zł
asb nad tabami
Cummings Lindsay , Alsberg Sasha Książki | okładka miękka
29,04 zł
asb nad tabami
O'Neill Louise Książki | okładka miękka
27,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

#1 New York Timesa. Powieść jednej z najpopularniejszych booktuberek w USA!

Zacznij niepowtarzalną, kosmiczną przygodę razem z pierwszym tomem serii Androma. 
 
Większość zna Andromę Racellę jako Krwawą Baronową, potężną najemniczkę, której bezlitosne rządy rozciągają się na całą Galaktykę Mirabel. Dla załogi jej szklanego statku Marauder jest po prostu Andi – ich przyjaciółką i nieustraszoną przywódczynią kosmicznych piratów. Kiedy kolejna rutynowa misja nie przebiega zgodnie z planem, cała załoga Maraudera trafia w ręce okrutnego łowcy nagród.

Andi, zmuszona do udziału w niebezpiecznej misji, stawia czoła mrocznemu władcy owładniętemu żądzą zemsty. Załoga Maraudera stanie przed trudnym wyborem – albo przywrócą porządek w galaktyce, albo rozpoczną wojnę. Gdy statek rusza w stronę nieznanego, pewne jest tylko to, że już nikomu nie mogą ufać.
 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zenith
Seria: Androma
Autor: Cummings Lindsay , Alsberg Sasha
Tłumaczenie: Brodzik Agnieszka
Wydawnictwo: We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 622
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-06-05
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 147 x 53
Indeks: 32031867
średnia 4,2
5
28
4
22
3
11
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
31 recenzji
2/5
11-04-2020 o godz 16:24 przez: Pawerka100
Androma Racella to potężna i bezlitosna najemniczka, która razem ze swoją załogą przemierza Galaktykę Mirabel. Przez jeden błąd z przeszłości, ścigana jest przez władzę Arcadiusa. Pewnego dnia zostaje jednak złapana. Tylko że zamiast na stryczek, dziewczyna dostaje niebezpieczne zadanie, związane z rodziną jej zmarłej przyjaciółki, do której najchętniej by się nie zbliżała. Poza tym w misji uczestniczyć ma również Dex, były chłopak Andromy. Nikt nie ma pewności, jak potoczą się ich losy. Wiedzą natomiast, że w trakcie zadania podjęte decyzje zmienią bieg polityki galaktyki. Naprawdę piękna okładka „Zenithu” od początku zachęca do sięgnięcia po tę książkę. Sam opis również sugeruje interesującą wyprawę w kosmos rodem ze „Strażników Galaktyki”. Jednak okładka to jedno, a treść drugie. Oczekiwałam dość dynamicznej i interesującej akcji, którą będę mogła przeżywać jeszcze kilka dni. Zwłaszcza, że książka to grubasek. No i się niestety zawiodłam. Jedna z autorek książki, Sasha Alsberg jest dość popularną youtuberką, związaną z książkami. Doskonale więc zna książki młodzieżowe, a wraz z tym orientuje się w popularnych motywach, które zainteresują czytelnika. Natomiast druga autorka napisała bestseller młodzieżowy w Stanach Zjednoczonych. Razem powinny stworzyć dzieło pełne porywających wątków, przez które spędzi się nieprzespaną noc. Tymczasem wyszło z tego 600. stronicowe dzieło, gdzie akcji można policzyć na jednej ręce. Przez większość czasu wieje nudą, a jedyne co czytelnik dostaje to przemyślenia bohaterów na temat swoich błędów przeszłości. Po bezwzględnych najemnikach oczekiwałam raczej mocniejszych nerwów i brania konsekwencji ze swoich czynów. A tymczasem dostałam postacie wiecznie użalające się nad rozlanym mlekiem. Kolejną sprawą są same misje. Jak na tak znanych łowców nagród, wykonują jedynie jedno zadanie, które nie było jakoś specjalnie trudne i pomysłowo stworzone. Dla mnie wątek ten był bardziej rozdmuchany dla nadania popularnego motywu. A szkoda, bo miał on potencjał na filar tej opowieści. Pojawiają się za to schematyczne dramaty, które można spotkać w innych powieściach z tego gatunku. I przy dobrym wątku przygodowym byłyby one znośnie. Tylko, że takiego nie otrzymaliśmy. Nie jest żadną tajemnicą, że w młodzieżówkach bohaterowie najczęściej są średnio udani i niespecjalnie się ich lubi. Jednak ratują ten stan postacie drugoplanowe. Niestety, ale w przypadku „Zenithu” nikogo takiego nie znalazłam. Androma, jak i jej załoga to postacie nijakie, które oprócz użalania się nad sobą myślą jedynie, aby się wystroić. Trochę więc się zdziwiłam, że najlepiej wykreowaną osobą był czarny charakter – Królowa Nor. Miała faktyczne powody, aby być złą. Działała konkretnie do osiągnięcia celu i nie użalała się nad swoim losem, a także losem planety. A przy tym wszystkim miała własne słabości i swoją miłość. I jak na ironię, to jej charakter jest zgodny z opisem, który podało wydawnictwo dla głównej bohaterki. Największym plusem tej książki to świat stworzony przez autorki. Co prawda nie jest on czymś nowym i niespotykanym wśród pozycji science fikcion, jednak według mnie był najbardziej dopracowany. Każda z planet miała inną historię i różną rasę. A przy tym wszystkim nie czułam się przytłoczona opisami świata przedstawionego. Były natomiast duże ilości przemyśleń bohaterów, które męczyły. Całość o dziwo czytało się dosyć szybko, mimo braku większej akcji. Spowodować to mogło przede wszystkim proste słownictwo. Dodatkowo każdy rozdział pisany jest z różnych perspektyw, które w kilku przypadkach są opisem przeszłości. I o ile właśnie takie przedstawienie historii mi odpowiadało, to w przypadku teraźniejszości już nie koniecznie. Niektóre perspektywy nie wnosiły nic do opowieści, a wręcz tworzyły bezsensowny wątek. Poza tym momentami bez żadnego wyjaśnienia w jednym przypisanym do bohatera rozdziale zmieniano osobę przedstawiającą, przez co zaczęłam się trochę gubić. „Zenith” to książka na jeden raz. Nie wnosi zbyt wiele do gatunku literatury młodzieżowej, a akcja w fabule jest znikoma. Według mnie sprawdzi się dobrze, jeśli przez najbliższe godziny będziecie siedzieć bezczynnie, a jedyną książką obok was będzie właśnie ta pozycja. Na mojej półce czeka druga część tej serii więc raczej niedługo i ją przeczytam. Mam jednak nadzieje, że autorki choć trochę naprawiły swoje błędy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-06-2019 o godz 22:47 przez: Everyle
Androma Racelli jako młoda dziewczyna spowodowała poważny wypadek, w efekcie czego została uznana za zdrajcę stanu i skazana na śmierć. Udało się jej jednak uciec z rodzinnej planety. Teraz każdy zna ją jako Krwawą Baronową, która nie boi się niczego i dosłownie po trupach dąży do celu. Prawdziwe oblicze dziewczyny Andromy zna tylko jej najbliższa załoga- trzy dziewczyny, które podobnie jak ona, są społecznymi wyrzutkami, pozbawionymi domu. Codziennie walczą o swój byt, podejmując się niebezpiecznych i wątpliwych moralnie misji, przez co są poszukiwanie praktycznie w każdym zakątku galaktyki. Niespodziewanie podczas wykonywania jednej z rutynowych akcji wpadają w ręce łowcy nagród. Okazuje się nim być dawny znajomy Andromy, którego miała nadzieję już nigdy nie zobaczyć na oczy. Dziewczyna przekonana, że już nie zdoła uciec przed własną przeszłością, nieoczekiwanie dostaje wybór- jeśli tylko podejmie się wyjątkowo trudnej misji, otrzyma wolność i ułaskawienie. Ale to oznacza konieczność udania się w najbardziej niebezpieczne rejony galaktyki i wpakowanie całej załogi w poważne kłopoty. Ostatnio bardzo często trafiam na książki, które mają interesujący początek, mocno przeciętny środek usypiający czytelnika, by potem rozbudzić go rzuconą na koniec bombą. I właśnie taką książką jest "Zenith". Nie mogę odmówić autorkom wyobraźni, niestety odniosłam wrażenie, że nieco przerosła ich własna historia. Największym problemem jest tutaj strasznie nierównomiernie rozłożone tempo akcji. Takich momentów, gdzie faktycznie coś się dzieje można policzyć na palcach jednej ręki. Książka w 3/4 składa się z gadania o niczym, smęcenia bohaterów, ciągłego rozpamiętywania przeszłości i błędów popełnionych w przeszłości. Osobiście lubię, gdy autorzy nie skupiają się na tylko na fabule, ale również na poszerzeniu psychiki bohaterów. Tutaj jednak coś nie wyszło, co sprawiło, że kompletnie nie potrafiłam się zaangażować w tę historię i w efekcie postacie i ich losy były mi kompletnie obojętne. Na zagranicznych portalach widziałam, że bardzo dużo osób zarzuca podobieństwo do "Szklanego tronu" jeśli chodzi o kreację głównej bohaterki. Osobiście nie czytałam jeszcze serii autorstwa Sarah J. Mass, więc nie jestem w stanie się do tego odnieść. To za co mogę zdecydowanie mogę pochwalić autorki, to bijące z książki "girl power". Główne bohaterki to silne kobiety, które nie dają sobie w kaszę dmuchać, zaradne i samowystarczalne, potrafiące sobie poradzić w trudnych i ekstremalnych sytuacjach. Szkoda, że trochę psuje ten efekt mocno banalna i słabo rozpisana relacja między Andromą a Dexem. Niby mają wspólną,bolesną przeszłość, która sprawiła, że obecnie się nienawidzą, a jednocześnie coś tam jeszcze do siebie czują. Szczególnie nie podobało mi się to ze strony Dexa, który wpierw najchętniej widziałby Andromę martwą, by dosłownie za chwilę robić do niej maślane oczka i latać za nią z wywalonym jęzorem. Szkoda również, że autorki bardzo mało poświęciły czasu na kreację świata przedstawionego. Od razu rzucają czytelnika na głęboką wodę, zarzucając różnymi nazwami imionami, które zapomina się po dwóch minut. Zdecydowanie brakowało mi jakieś bardziej szczegółowej charakterystyki poszczególnych planet i mieszkańców poza kilkoma szczątkowymi zdaniami. Szczególnie, że uniwersum stworzone przez Alsberg i Cumming naprawdę ma potencjał. Gdyby nie jakieś ostatnie sto stron, gdzie wreszcie akcja ruszyła z kopyta i niezły plot twist, który autorki zafundowały na sam koniec, to pewnie nawet bym sobie nie zawracała kompletnie głowy kontynuacją. A teraz mimo wszystko jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. I mam tylko wielką nadzieję, że w drugim tomie dostanę wreszcie tego czego oczekuję od porządnej powieści fantasty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-07-2020 o godz 15:52 przez: alexx
„Wojna to rzecz bez serca, okrutnie odbierająca życia na prawo i lewo. Ale to ocaleni muszą kontynuować walkę długo po zawarciu pokoju.", czyli galaktyczna przygoda. Zenith to książka, która nie jednego czytelnika zachwyci swoją kosmiczną okładką. W środku jest równie pięknie wydana. Zawsze zawracam uwagę na takie drobnostki i lubię, gdy wydawnictwa przykładają się do takich szczegółów. Cieszy to oko. Większość zna Andromę Racellę jako Krwawą Baronową, potężną najemniczkę, która dąży po trupach do celu, a jej bezlitosne poczynania rozciągają się na całą Galaktykę Mirabel. Ale dla załogi swojego statku jest po prostu Andi – ich przyjaciółką i nieustraszoną przywódczynią kosmicznych piratów. Kiedy kolejna rutynowa misja nie przebiega zgodnie z planem, wszyscy trafiają w ręce okrutnego łowcy nagród. Andi, zmuszona do udziału w niebezpiecznej misji, stawia czoła mrocznemu władcy owładniętemu żądzą zemsty. Załoga Marudera staje przed trudnym wyborem – albo przywrócą porządek w galaktyce, albo rozpoczną wojnę. Gdy statek rusza w stronę nieznanego, pewne jest tylko to, że już nikomu nie mogą ufać. Zenith rozpoczyna serię Androma, która zabiera nas w kosmiczną przygodę. Było to moje pierwsze spotkanie z autorkami, a książkę już od jakiegoś czasu miałam na liście do przeczytania. Powieść promuje Sarah J. Maas (tej autorki przeczytałam tylko najnowszą książkę – Dom ziemi i krwi), która pisze o niej „porywająca galaktyczna przygoda”. Czy rzeczywiście tak było? I tak i nie. Bardzo lubię książki z motywem kosmosu, które rozgrywają się w różnych galaktykach. Zenith to nie tylko lektura młodzieżowa, ale i dobre science fiction. Mam jednak do niej kilka zastrzeżeń. Są momenty, kiedy akcja pędzi niczym rollercoaster i wtedy trudno się od niej oderwać, ale mamy także sporo takich chwil, gdzie historia ciągnie się i jest bardzo monotonna, przez co może nudzić. Zenith to barwna paleta postaci – każda jest na swój sposób oryginalna, ma przeszłość, ale mnie i tak najbardziej spodobała się Królowa Nor (protagonista). Trochę denerwowały mnie dziewczyny z załogi Andromy, które wiecznie myślały tylko o tym, aby dobrze się ubrać. Historię możemy śledzić z perspektywy aż sześciu osób (!), dzięki czemu, jeśli jeden wątek nie bardzo nam się podoba, to może inne nas zainteresują. Bohaterowie sporo czasu poświęcają na przemyślenia odnośnie do swojej przeszłości i... użalanie się nad sobą. Z początku obawiałam się trochę grubości tej książki. Czy na pewno Sasha Alsberg i Lindsay Cummings zdołają zaciekawić czytelnika przez ponad 600 stron? I tak i nie. Wspomniałam już wcześniej o momentach, które spowalniały akcję i gdyby kilka z nich wyciąć historia na pewno byłaby bardziej dynamiczna. Zaczynając czytać Zenith, liczyłam na coś w stylu „Strażników Galaktyki” Marvela na papierze. Historia ma potencjał, ale wydaje mi się, że nie został on w pełni wykorzystany. Autorki stworzyły ciekawy świat, który jeszcze nie do końca dopracowały i mam nadzieję, że w kolejnych tomach dowiemy się o nim czegoś więcej. Mapka na początku książki wiele ułatwia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-09-2020 o godz 18:22 przez: Snieznooka
„Zenith” zachęcił mnie do przeczytania swoją piękną okładką i zapowiedzią kosmicznej przygody, o której nie można przestać myśleć, kiedy robiło się przerwę od lektury. Źle się dzieje w galaktyce, widmo wojny wydaje się wręcz namacalne, czy można coś zrobić, aby znowu było bezpiecznie? Muszę przyznać, że nie sięgam zbyt często po książki, w których przejawia się motyw kosmicznych przygód, jednak nie jestem na to zamknięta, czy uprzedzona. Jakiś czas temu We Need Ya zaprezentowało powieść duetu autorstwa Sashy Alsberg i Lindsay Cummings. Byłam jej bardzo ciekawa i chciałam poznać wizję tego świata, który otworzono przed nami otworem. Nie od dziś wiadomo, że napisanie książki fantastycznej nie jest rzeczą łatwą, zwłaszcza, kiedy jest tak rozległe i nieograniczone. Łatwo można popełnić błąd i za bardzo się w tym wszystkim zagubić jak poradziły sobie autorki? Główną bohaterką książki „Zenith” jest Andromeda Raclii, nazywana Andi, czy też Krwawą Baronową. Jest najemniczką oraz przywódczynią kosmicznych piratek, jej statek kosmiczny nosi nazwę Marudera. Na jego pokładzie znajdują się tylko kobiety, mają wspólny cel i nie cofną się przed niczym, aby go zrealizować. Życie jednak nie jest proste, często potrafi się skomplikować i to w najmniej odpowiednim momencie. Chociaż Andi zyskała sobie miano najniebezpieczniejszej kosmicznej piratki, to los nie tak do końca był jej przychylny. Z powodu dziwnego zbiegu okoliczności, została zmuszona do przyjęcia trudnego zlecenia. Andromeda została zmuszona do uwolnienia syna wpływowego polityka z bardzo mocno strzeżonego kosmicznego więzienia.To nie wszystko, na Maruderze pojawił się mężczyzna i to nie byle, jaki, a gwiezdny strażnik. Dextro ma pilnować , aby wszystko wyszło zgodnie z planem, wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że sprawę komplikuje w przeszłości łączący ich płomienny romans, a dziś wzajemna nienawiść. Komu można zaufać w świecie, w którym widmo wojny staje się coraz bardziej realne? „Zenith” jest pierwszym tomem cyklu Androma, to było moje pierwsze spotkanie z autorkami, a także motywem piratek w kosmosie. Akcja powieści jest jednak nierówna, są chwile, kiedy płynie powoli, spokojnie, by za chwile pędzić szalenie, że nie można ją odłożyć na stolik, by zająć się czymś innym, bo myśli ciągle wracają do Andi i tego, co jeszcze ją czeka. Maruder zabiera nas ku nieznanemu, aby poznać różne światy, a wraz z nimi niebezpieczne przygody, których można nie wyjść cało. Autorki chciały tutaj pokazać, że kobiety potrafią być silne i niezłomne, bohaterskie. Nic nie byłoby takie same bez miłości, która tutaj jest trudna i bardzo burzliwa, jednak, być może jest dla niej jeszcze nadzieja. „Zenith” to według mnie bardzo dobra rozrywka, dała mi wiele niezapomnianych chwil, odpoczynku i emocji, które odczuwałam wraz z każdą czytaną kartką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-09-2019 o godz 22:17 przez: tygrysica
Gdyby nie przepiękna okładka „Zenithu” myślę, że w ogóle nie zwróciłabym uwagi na tą książkę. Głównie, dlatego że nigdy nie byłam fanką przygód w kosmosie, a sci-fi dawno temu skutecznie mnie do siebie zniechęciło. Nie mniej jednak do najnowszej powieści Lindsay Cummings i Sashy Alsberg coś mnie przyciągało. Może to właśnie zasługa okładki, która od razu skradła moje serce, a może opisu i szumnych zapowiedzi? Sama nie jestem do końca pewna. Czułam jednak, że bez względu na powód muszę przeczytać tą powieść. „Wojna to rzecz bez serca, okrutnie odbierająca życia na prawo i lewo. Ale to ocaleli muszą kontynuować walkę długo po zawarciu pokoju.” Cummings i Alsber wniosły zdecydowanie odrobinę świeżości do literatury młodzieżowej. Stworzyły intrygujący świat, pełen dziwnych istot, tajemniczych ludzi oraz niespotykanych zwierząt, pochodzących z wszelakich zakamarków galaktyki zwanej Mirabel. Pokazany czytelnikowi z perspektywy Dexa i niesamowitej załogi Marudera. Składającej się z czterech silnych, zaradnych, nieustraszonych i niezależnych kobiet, których naprawdę nie sposób jest nie polubić. Jeśli miałabym powiedzieć, co zasługuje na największe uznanie w tej książce to odpowiedziałabym właśnie, że jest to kreacja bohaterów. Jednak, jeśli miałabym wymienić jej największy mankament to byłaby nim ilość stron. Ponieważ „Zenith” spokojnie można by skrócić o połowę nie tracą w ogóle na treści. Co prawda w przeciągu tych około 600 stron ciągle coś się dzieje i nie można narzekać na nudę, aczkolwiek gdyby autorki ograniczyły momenty, w których bohaterowie rozpamiętują przeszłość i popełnione przez siebie błędy to książka ta znacznie zyskałaby na odbiorze. Wielka również szkoda, że Cummings i Alsberg nie poświęciły więcej czasu na dokładniejsze opisy ras, planet oraz samej galaktyki. „Każdy popełnia błędy - powiedziała Andi. - Niektórzy poważniejsze od pozostałych. To nie znaczy, że nie możemy im wybaczyć. Że nie możemy o nich zapomnieć.” „Zenith” jest książką, której warto dać szanse dla samego wydania. Ekipa We Need Ya wykonała kawał dobrej roboty projektując szatę graficzna dla tej historii. Piękna, migocząca okładka bez wątpienia zachęca czytelnika do rzucenia się wir kosmicznej przygody. A naprawdę warto, bo choć „Zenith” ma swoje lepsze i gorsze momenty, to jednak zakończeniem bardzo zyskuje w oczach czytelnika. Osobiście z przyjemnością przeczytam jej kontynuację, ponieważ bardzo polubiłam Dexa i Maruderki, ale nie jest to coś co muszę zrobić już, teraz, natychmiast. Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Zenith” autorstwa Lindsay Cummings, Sasha Alsberg. Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-03-2020 o godz 16:11 przez: Hoshi
Dlaczego kupiłam tę książkę? Szczerze? Bo urzekła mnie okładka xD Dlaczego Ty masz ją kupić? Bo ta książka zasługuje na podziw nie tylko ze względu na okładkę. Uprzedzam, że Zenith to książka dla miłośników sci-fi, kosmosu, krwawej jatki i piratów! Mamy tutaj do czynienia z pewną Krwawą Baronową, która wraz ze swoją załogą piratek wykonuje niebezpieczne misję by zgarnąć jak największy łup by przeżyć. Ta piracka załoga poszukiwana jest w całej Galaktyce Mirabel. Są wręcz nieuchwytne do czasu gdy podczas jednej z misji wpadają w ręce łowcy nagród - przystojnego Dexa. Androma (Krwawa Baronowa) dostaje propozycję nie do odrzucenia i wyrusza na misję, od której zależy los całej jej załogi. Czy jej się to uda? Co to za misja i czy warta jest zachodu? Tego dowiecie się czytając Zenith. Muszę przyznać, że wprowadzenie na początku książki jest dość mocno owiane tajemnicą. Niewiele nam mówi przez co ma się ochotę czytać dalej. Niektóre elementy tego kosmicznego świata przypominają mi trochę książki z serii Starbund (tom 1 znany jako W ramionach gwiazd). Też mamy tam życie w rozległej galaktyce, statki kosmiczne, dziwną nieznaną moc i pewną załogę, która ratuje świat przed złem. To tyle jeśli chodzi o podobieństwa. W powieści Zenith mamy zbiór ciekawych postaci, zaczynając od samej Krwawej Baronowej po tajemniczego, nieśmiałego Valena syna Generała. Cała załoga piratek jest waleczna, silna, nieposkromiona a także zabawna i troskliwa. Męscy bohaterowie również są niczego sobie :D Podoba mi się sposób w jaki autorki przedstawiają relacje między załogą, która taktuje się jak rodzina a także relacje Andi z "demonami przeszłości" w postaci Valena i Dexa. Na duży plus zasługuje tu również sam motyw książki. To jak autorki mieszają nam w głowach, stopniowo odkrywają przed nami kary i nas zaskakują. Końcówka mnie zmiażdżyła, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw a rzadko kiedy coś mnie zaskakuje. Kłamstwa, tajemnice, przekręty, tęsknota, miłość, krwawa zemsta i chęć przeżycia. Te kilka słów wystarczy by opisać to co dzieje się w tej książce. Cała książka jest napisana w prosty sposób i chociaż ma przeszło 600 stron to bardzo łatwo się ją pochłania. Z każdą stroną czytelnik rzuca się w wir wydarzeń i jest bombardowany z każdej strony emocjami i akcją. Już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po kolejny tom bo naprawdę warto zetknąć się z tą historią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-01-2020 o godz 21:52 przez: arcytwory
Andi znana jest jako najemniczka Krwawa Baronowa. Wraz z jej żeńską załogą statku trafia w ręce łowcy nagród i dostaje propozycję nie do odrzucenia – dosłownie. Zostaje zmuszona do udziału w niebezpiecznej misji. Czy wszystko pójdzie po jej myśli? „Zenith” przeraził mnie od samego początku. I to nie ilością przelanej krwi, a grubością książki. Jak dla mnie 600 stron to nie przelewki. Jak się okazuje w trakcie czytania, kartek mogłoby być trochę mniej. Czemu? Bo na kilkudziesięciu nie dzieje się nic ciekawego. Zero akcji, jedynie rozmyślania bohaterów. Nuuuda. Nudniejszy tylko był schemat typowy dla książek młodzieżowych. Główna bohaterka jako naj(dopisz przymiotnik) kobieta w galaktyce? Odhaczone. Tajemnicza przeszłość? Pewnie. Na statku ma najlepszą załogę w galaktyce? No na bank. I jeszcze były, z którą kiedyś Andi łączył ognisty romans, a teraz nie chce go oglądać na oczy? Proszę bardzo. I najważniejsze – czy za zadanie mają ocalenie galaktyki? W teorii nie, ale wyjdzie na to, że tak. I mogą w tym liczyć tylko na siebie? TAK! TAK! TAK! No błagam, trochę oryginalności. Dlaczego nie ma książki, gdzie osoby nie są na podium bycia naj? Dobra, idźmy dalej, bo z narzekania nic dobrego nie wynika. Dobra była akcja. No oprócz tych miejsc, gdzie dobra nie była, ale mniejsza. Początkowo książka aż tak nie wciąga, a to przez tłumaczenie zawiłych przeszłości bohaterów. Jednak im dalej, tym lepiej. Z każdą kolejną stroną wciągałam się w świat „Zenithu” coraz bardziej. Na tyle, że ostatnie 100 stron przeczytałam za jednym zamachem. Jak już przy ostatnich stronach jesteśmy... Finalna intryga nie intryguje. Była mocno przewidywalna, ale plus jest taki, że była dobrze napisana. Na swój sposób było to jak ponowne oglądanie dobrego filmu akcji. Coś jeszcze? Bohaterowie. Mimo, że załoga Andi składała się z samych Mary Sue to budziły sympatię. Trudno było mi się z nimi rozstawać. Na tyle trudno, że, że niedługo sięgnę po drugą część (i to po pierwszy raz po książkę po angielsku, zapowiada się super zabawa!). Zbierając wszystkie argumenty mojej rozprawki stwierdzam, że „Zenith” nie jest ani złą, ani dobrą książką. Przez to ani nie polecam, ani też nie odradzam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-04-2020 o godz 17:08 przez: bookoholik27
Ta książka jest rewelacyjna! Po świetnym prowadzeniu do fabuły i enigmatycznym pierwszym rozdziale akcja nabiera tępa i nie zwalnia do ostatniej strony. Pomimo tego, że przez większą część powieści nie ma zwrotów akcji to czyta się ją świetnie. Jest to spowodowane lekkością pióra autorek i masą wydarzeń. Ale tak jak powiedziałem, zwrotów akcji nie ma przez WIĘKSZĄ CZĘŚĆ powieści. To znaczy, że gdzieś występują. Ostatnie 50/100 stron to istna petarda pełna spektakularnych zwrotów fabularnych. Pisarki po całej powieści porozrzucały "okruszki", czyli pozornie nic nieznaczące zdania, słowa czy zachowania. Ale tylko pozornie, bo w rzeczywistości prowadzą do spektakularnego zakończenia, które łączy wszystkie tzw. okruszki w całość. Androma Rzacella znana też jako Krwawa Baronowa jest silną postacią żeńską. Została zahartowana przez życie. Umie sama o siebie zadbać. Uwielbiam jej sarkastyczny i wybuchowy charakter. Wszędzie gdzie się pojawi sieje zniszczenie. Wielu uważa ją za bezduszną i oziębłą, ale wbrew pozorom jest bardzo uczuciową postacią. Przeżywa każdą zabitą osobę. Każda ofiara pozostaje w jej pamięci na zawsze. Jest to dość śmiałe porównanie, ale "Zenith" przypomina mi moją ulubioną książkę, którą są "Igrzyska Śmierci" autorstwa Suzanne Collins. Generał Cortas przypomina mi prezydenta Snow'a. Arcadius jest natomiast podobny do Kapitolu, miasta pełnego przepychu i bogactwa. Xen Ptera jest jak uboższe dystrykty w których ludzie umierają z głodu. A sama Andi swoją walecznością przypomina mi Katniss Everdeen. Prawda, nie ma tu walk na arenach, ale uważam, że pozostałe elementy są bardzo podobne. Dlatego jeśli polubiliście "Igrzyska Śmierci" instnieje duże prawdopodobieństwo, że polubicie tę historię osadzoną w kosmosie. Pokochałem historię o kosmicznych piratach! Pisarki w pełni wykorzystały potencjał tej książki zabierając nas w niezwykłą kosmiczną przygodę przesiąkniętą humorem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-07-2019 o godz 09:38 przez: Martyna Chorabik
Zenith to książka co do, której na początku byłam nastawiona trochę negatywnie ale ostatecznie, zostałam totalnie kupiona 😃. Zacznijmy od tego, że książka jest z gatunku spice opery, a ja nie bardzo przepadam za akcją, która rozgrywa się w kosmosie,ale tutaj historia kompletnie mnie kupiła. Historia opowiada o Rachela'i Andromeda'dzie, oraz o jej załodze, dziewczyny są takimi piratkami tylko, że w kosmosie, podróżujemy wraz z nimi po przez różne planety i niebezpieczne misje. Każda z dziewczyn nosi ze sobą bagaż doświadczeń, z którymi w niedługim czasie będą musiały się zmierzyć. Głównymi plusami powieści są przede wszystkim bohaterowie, którzy są świetnie skonstruowani, każdy z nich ma za sobą jakieś ciężkie doświadczenia, które motywują ich działania, co jest dla mnie wielkim plusem, ponieważ bohaterowie nie robią np.oktutnych rzeczy bo tak. Bardzo podobają mi się rozdziały pisane z kilku perspektyw, co pozwala nam spojrzeć na historię pod różnym kontem, pozwala poznać inne opinie i inaczej spojrzeć na bohaterów. Świat wykreowany też jest świetny, aczkolwiek tutaj mam do niego parę zarzutów, brakowało mi poznania kultury innych planet, troszkę szerzej poznaliśmy tylko Adhire i Arcadiusa, brakowało mi też większej różnicy kulturowej pomiędzy mieszkańcami różnych planet, w powieści różnili się oni tylko kolorem skóry, fajnie by było jakby zostały pokazane różnice w języku. Minusem dla mnie jest też nierównomierne rozłożenie akcji, są momenty gdzie nie można oderwać się od książki, ale są też takie momenty gdzie jest po prostu nudno i takie momenty trwają zwykle 100-200 stron. Ale pomimo tych trzech minusików książkę bardzo polecam, jest przede wszystkim ciekawa, a bohaterowie kupują bez reszty 😃, jeśli np boicie się gatunku, to kompletnie nie ma czego mimo, że nie przepadam za klimatami si fi to książka bardzo mi się spodobała i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-08-2020 o godz 16:01 przez: Book Mama w MKesie
Zenith to książka, która nie jednego zachwyci swoja zawartością. Początkowo miałam obawy, co do objętości książki, bo to lekko ponad 600 stron. Tak dobrze szło mi czytanie, ze potrafiłam śnic o: Androma Racella, galaktyczna bohaterka kapitan, dowódca statku o nazwie MARUDER W galaktyce i dla wrogów znana, jako Krwawa Baronowa. Razem z przyjaciółkami buszują, jako gwiezdne, piratki. Uwielbiam to, ze w tej książce siłą, mądrością, wsparciem są kobiety. Akcja książki dzieje się w kosmosie, poznajemy bohaterów, którzy towarzysza Andi oraz Tych, którzy sa wrogami np. stara miłość a potem wróg, DEX, który pokochał Ją, lecz chwile później wydał wrogom. Jaką tajemnice Dex nosi w sercu, o której nie wie Adroma? Jeżeli jesteś fanem gwiezdnych wojen, strażnicy galaktyki to ta książka będzie idealna dla Ciebie. Powiem tak, ze gdyby nie wydawnictwo, dzięki któremu miałam możliwość przeczytania jej (za to z całego serca dziękuje) to pewnie bym nie sięgnęła, aleeee jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się ze to jest to, co uwielbiam, a wiecie, dlaczego? Tekst, język, nazwy nie sprawiały mi problemu w zapamiętaniu bohaterów jak i planet, zwyczajów itp. Książka składa się z opowiadania równych osób, które, na końcu maja ze sobą mnóstwo wspólnego, ale to dopiero początek tego, co ma się stać. Już nie będę mówiła, co książka a tym bardziej jej zakończenie zrobiło mi z głowa!!! KOSMOS! Kolejnym plusem w tej książce to jest to ze autorka pokazała silne kobiety, które będąc jedna zgrana drużyną potrafią pokonać nie jeden statek z męska załoga. Chciałabym żyć w świecie, jaki stworzyła autorka… Na pewno jest to książka, która trafia na listę tych ulubionych oczywiście autorka najbardziej. Jestem mega zadowolona i szczęśliwa, ze mam te pozycje u siebie, na pólce. Gorąco polecam dla mnie 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-04-2020 o godz 00:13 przez: NaWidelcu
Kocham SF! Niestety jest to miłość, którą bardzo zaniedbuję. Dużo częściej ten gatunek towarzyszy mi w grach i filmach niż w książkach. Dlatego postanowiłam to zmienić. Okładka „Zenith” zadziałała na mnie jak magnes. No po prostu musiałam mieć ją w swoich łapach. Czy po przeczytaniu ostatniej strony była zadowolona z decyzji? Andromę Racellę ceni się nie za jej urok, ale mordercze umiejętności. Nie bez powodu nazywana jest Krwawą Baronową. Jednak załoga statku zna również jej drugie oblicz. Dla nich jest po prostu Andi. I wszyscy oni zostają wplątani w pewną misję, od której zależy przyszłość galaktyki. Jeśli coś pójdzie nie tak… rozpęta się wojna. Sami przyznajcie, czyż opis fabuły nie brzmi zachęcająco? Gdybyście jeszcze nie byli przekonani, pozwólcie, że zacytuję Sarah J. Maas: „Porywająca galaktyczna przygoda! Żywiołowi bohaterowie, trzymająca w napięciu akcja i rozległy wszechświat sprawiły, że uzależniłam się już od pierwszych stron!”. Czemu więc ta powieść ma tak niskie oceny? Spróbuję znaleźć na to odpowiedź. Przede wszystkim nietypowy wątek główny: piraci i kosmos. Nie każdy czuje się z tymi motywami dobrze. Powiem jeszcze mocniej, trzeba go naprawdę lubić, żeby w pełni docenić pomysł na powieść. Jeśli jednak należycie do tej kategorii, to już od pierwszych stron poczujecie swojski klimat. Szybka, dynamiczna przygoda, awanturnicze wyprawy i zmieniająca się co chwilę akcja. Aż chciałoby się krzyknąć „Ahoj!”, z tą różnicą, że ten statek nie wymaga rozłożenia żagli 😊 Chociaż historia rozwija się powoli, to naprawdę warto dać jej szansę. Ciąg dalszy: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2020/04/zenith-sasha-alsberg-lindsay-cummings.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2020 o godz 10:14 przez: Klaudia
W swojej karierze mola książkowego zaliczyłam niestety niewiele książek, gdzie akcja rozgrywa się na obcych planetach czy w samym kosmosie. Te, które czytałam albo okazywały się naprawdę wciągające albo były nudne jak flaki z olejem. Zenith mogę z czystym sumieniem zaklasyfikować do pierwszej grupy. Główna bohaterka to Androma Racella, kosmiczna piratka w galaktyce znana bardziej jako Krwawa Baranowa. Przez jeden błąd stała się wieczną uciekinierką. utrzymującą się z szemranych zleceń. Ale nie jest w tym wszystkim sama. Ma za sobą trójkę dziewczyn, które wiernie podążą za swoją kapitan. I wszystko nadal toczyłoby się jak należy, gdyby nie wrogie statki, które nagle znalazły się na ich ogonie. Dziewczyny skazane na łaskę lub niełaskę Łowcy Nagród nie poddają się bez walki. Jednak Androma dostaje propozycję, zlecenie dzięki któremu być może będzie mogła wrócić do domu. Chociaż początkowo przestraszyłam się ilości stron, bo już dawno w rączkach nie miałam niczego o ilości stron większej niż czterysta, to pod koniec żałowałam, że książka nie mogła być dłuższa. Wciągnęłam się w historię Andromy i wiernie towarzyszyłam jej przez wszystkie przygody. Krwawa Baronowa chociaż bezlitosna i okrutna, tak naprawdę nie jest pozbawiona serca. Pod wszystkimi maskami, które wdziewa czasami wciąż można dostrzec tą zagubioną dziewczynę, która nigdy nie chciała dla siebie takiej przyszłości. Autorki przedstawiają nam całkiem nową galaktykę Mirabel, a także układy ją tworzące. Dostajemy dokładne opisy poszczególnych planet, które nie nudzą a dodają książce uroku. Cóż mogę rzec...chyba muszę sięgnąć po kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-08-2020 o godz 20:11 przez: Kasia
"Zenith" został napisany przez dwie kobitki - Sashę Alsberg oraz Lindsay Cummings. I o kobitkach ta książka właśnie traktuje. Główna bohaterka, Androma Racelli zwana Krwawą Baronową, na swoim statku kosmicznym, wraz z załogą składającą się z samych dziewczyn, przemierza bezkresny wszechświat. Andi - bo tak jest nazywana przez przyjaciół - zajmuje się głównie przemytami. Bywało, że po drodze zabiła parę osób, dlatego właśnie nosi taki, a nie inny przydomek. Pewnego dnia dziewczyny dostają propozycje nie do odrzucenia. Zapytacie - dlaczego? Otóż w grę wchodzi szantaż i wielkie niebezpieczeństwo. Niestety Andi nie może odmówić, ale nie mogę Wam zdradzić jaki jest tego powód. Książka na początku mi się nieco dłużyła. Z każdą stroną było już jednak coraz lepiej, chociaż nie ukrywam, że fabuła jest dość zawiła i skomplikowana. Duża ilość bohaterów, miejsc, planet i okoliczności sprawia, że można się nieco pogubić. Ale cierpliwość i skupienie popłaca, ponieważ historia ogólnie jest ciekawa i wciągająca. Jest w niej nawet spora dawka humoru. Język, jakim jest napisana książka jest nieskomplikowany i łatwy w odbiorze. Lekturę czytało mi się dobrze i dość szybko, chociaż na początku miałam wrażenie, że będzie zupełnie odwrotnie. Podsumowując, jest to powieść fantasy, która jak najbardziej może się podobać. Warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-03-2020 o godz 16:27 przez: Iwona
Kupiłam, bo było o niej głośno. We Need YA wydało ją w czerwcu zeszłego roku, a ja przeczytałam na początku tego. Pierwsze co pomyślałam, gdy otworzyłam tę książkę to „Te litery są cholernie małe!”. Teraz tak nie uważam. Co prawda 624 strony tekstu to masakrycznie dużo i mogliby rozłożyć to na dwa tomy, jednak redaktor prowadząca Milena Buszkiewicz zawsze podkreśla, że wydawnictwo chce wydać książki w jak najprzystępniejszej cenie. Także to im wybaczam. Słyszałam, że niektórzy porównują tę książkę do Gwiezdnych Wojen ( nie lubię tych nowych części, moim zdaniem te pierwsze były najlepsze). I właśnie dlatego tu się nie zgodzę. „Zenith” Sashy Alsberg i Lindsay Cummings jest owiele lepszy od GW! Chyba nic bym w tej historii nie zmieniła, Androma jest cudowna. Jej przyjaciółki NIESAMOWITE! To co robi Nor! A Valen to już w ogóle! Moją nową miłością jest oczywiście Dex, chociaż ciężko wybrać pomiędzy nim a Valenem. Mam ogólnie wrażenie, że nie ważne co powiem, będzie to spojlerem. Także po prostu w tej chwili marsz do księgarni, biblioteki lub swojej biblioteczki i brać się za serię „ANDROMA”, bo to cytując Anitę „ROZPIERNICZA SYSTEM!”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-07-2020 o godz 22:55 przez: Martyna
https://www.instagram.com/za_czytamm/ Androma jest bezlitosną wojowniczką znaną w całej Galaktyce Mirabel jako Krwawa Baronowa. Jednak dla przyjaciółek jest po prostu Andi ich piracką przywódczynią. Z powodu dawnego błędu w ślad za nią podążą armia Arcadiusa. Na jej czele stoi Łowca nagród, z którym bohaterkę wiąże bolesna przeszłość. Kiedy udaje, mu się, unieszkodliwia jej załogę, Andi zostaje zmuszona wziąć udział w pełnej niebezpieczeństwa misji. Książka z dużym potencjałem o oryginalnym kosmicznym klimacie, który intryguję i zachęca do zapoznania się z nim. Akcja również wciągająca, choć momentami również nużąca, jednak nie na tyle często by zniechęcać do dalszego czytania. Największym minusem jak dla mnie byli bohaterowie, którzy wydaje, mi się nie do końca, zostali dopracowani. Czegoś im brakowało, jakieś takiej autentyczności. Samo zakończenie historii było genialne, aż trudno było się oderwać. Biorąc więc pod uwagę całokształt, książka mi się podobała, choć nie jest to najlepsza lektura, jaką czytałam. Miała swoje wady, jednak czytało mi się ją przyjemnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-08-2019 o godz 09:57 przez: _bookwonderland_
„Zenith” to moje pierwsze spotkanie z sci-fi. Zawsze bardzo stroniłam od tego typu książek ale ta bardzo zaintrygowała mnie swoim opisem i okładką 🙈 Coś co najbardziej urzekło mnie w tej książce to świat jaki udało się wykreować autorkom. Wszystko stworzyły od postaw dbając o każdy najmniejszy szczegół ✨ bohaterowie wcale nie byli gorsi, każdy wyjątkowy, z nieciekawą przeszłością, która zostaje nam przedstawiona bez żadnych nie dopowiedzeń. Akcja w książce jest fajnie rozłożona więc nie ma zbyt wiele momentów, w których historia by nam się ciągnęła. Jedynym minusem tej książki jest to, że przez prawie połowę bardzo się w niej gubiłam. Od pierwszej strony jesteśmy wrzucani w świat, którego nie znamy i w niezliczoną ilość bohaterów. Ciężko było mi zapamiętać kto jest kim, co się z nim działo i jakie ma powiązania z innymi. Ze wszystkimi planetami też nie było łatwo ale tu z pomocą przychodzi nam mapka, która swoją drogą jest prześliczna 😻 Podsumowując, śmiało sięgajcie po tę książkę i nie bójcie się jej objętości, bo 600 storn to wcale nie jest tak dużo 🙈
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-06-2019 o godz 16:38 przez: Anonim
"Zenith" to na pewno powiew świeżości w świecie młodzieżowego fantasy; autorki przenoszą nas w kosmos. W świat, gdzie wszystko jest możliwe. Bohaterowie są naprawdę wyjątkowi, jednak mam zastrzeżenia co do Krwawej Baronowej. Myślałam, że okaże się naprawdę twardą babką, charakterną, a dostałam zwykłą dziewczynę, która przede wszystkim skupiała się na swoich problemach. Ale miała też swoją dobrą stronę i były momenty, w których skradła moje serducho. Bardzo spodobała mi się postać królowej Nor, która okazała się świetnym antagonistą. Było pokazane jej okrucieństwo, a zarazem taka ludzka strona, która przejmowała się bardzo swoimi poddanymi. Co do samej akcji to zaczyna się ona niby od samego początku, ale dla mnie zaczęła się tak naprawdę w połowie. I dopiero pod koniec miałam momenty, w których ledwie powstrzymywałam emocję. Bardzo ciężko mi było się wkręcić w tą historię i kilka razy musiałam ją odłożyć, bo mi się dłużyło. Końcówka książki mnie totalnie rozłożyła na łopatki i czekam na drugą część,która mam nadzieję będzie ciut lepsza od pierwszej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-06-2019 o godz 11:54 przez: Jabłuszkooo
,,Zenith'' to nieco świeższa książka, bo totalnie w innych klimatach niż najczęściej spotykamy w popularnych seriach. Cała akcja rozgrywa się w wymyślonej galaktyce Mirabel i kręci wokół kosmicznych wątków oraz pirackiej załogi Maraudera. Bohaterowie są dobrze wykreowani i można się z nimi zżyć. Co do fabuły mam kilka zastrzeżeń, ale być może one wynikają z osobistego względu, że nie do końca lubię motyw kosmosu. Powieść na pewno ma potencjał, bo zakończyła się w bardzo kulminacyjnym momencie, więc może kolejne tomy wykorzystają go w pełni, bo ja mam wrażenie, że to był tylko taki przedsmak tego, co nas czeka dalej :). Książka sama w sobie nie była na tyle wspaniała, bym chciała ją ciągle polecać, a jednocześnie nie była na tyle słaba, bym chciała ją odradzać, dlatego zdecydujcie się na nią, jeżeli interesuje Was coś nieco nowego niż dostępne dystopie na naszym rynku. Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2019/06/206-sasha-alsberg-lindsay-cummings.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-06-2020 o godz 17:13 przez: Zuza Adamczyk
"Wow" to było pierwsze słowo, które przyszło mi na myśl po przeczytaniu tej książki! ,,Zenith" Sashy Alsberg i Lindsay Cummings to świetna fantastyka, gdzie akcja rozgrywa się w zadziwiającym tępie! Początkowo bałam się, że mogę nie połapać się w ich "galaktyce", lecz z upływem stron wszytsko zaczęło się mi w głowie układać. Bohaterowie zostali bardzo dobrze przedstawieni, muszę przyznać, że bardzo polubiłam załogę Andi, kobiety o walecznych sercach i wspaniałych chatakterach. Cała książka była dobra i nie wiem czy mogę na coś narzekać. Akcja nie sądziłam, że tak mnie porwie, każdy bohater był świetnie wykreowany(nie mówiąc o tym jak Valen zwalił mnie z nóg), przedstawiony świat ma wiele pieknych opisów, wszytsko było utrzymane na super poziomie, a finał książki, nie był taki oczywisty jak myślałam. Podsumowując: brakuje ci historii gdzie nie ma nudy, o "rodzinie" nie tylko z krwi i wiele ukrytych tajemnic? To książka dla Ciebie! @zuuu.reads
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-07-2019 o godz 10:26 przez: Onnawen
Eh - to właśnie nasuwa mi się na myśl, gdy przypominam sobie tę książkę. Po promocji, jak i po początkowych pozytywnych recenzjach, miałam nadzieję, że Zenith pochłonie mnie do reszty... że przeżyję wraz z nim prawdziwą galaktyczną przygodę! Tak jednak się nie stało. Nierówność tej książki, która na początkowym etapie przypominała szkolne charakterystyki postaci bez zbędnej akcji, w porównaniu do środkowego członu, który (co dziwne) bardzo mi się podobał, jednak nie oddaje jak bardzo rozczarował mnie sam koniec i nieudolny plot twist, który się tam pojawił. Nie powiem, że jestem zła... chyba po prostu smutna, że tak dobrze wykreowany świat został zniszczony przez źle zarysowaną główną bohaterkę i mnogość wątków, które odciągały uwagę od głównej fabuły. Jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze sądzę o tej książce i dlaczego tak bardzo główna bohaterka mnie irytowała, to zapraszam do mojego filmu na YouTubie :) ⬇⬇⬇ https://youtu.be/eFgQ4kqAAIA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorach:

Nexus Cummings Lindsay , Alsberg Sasha
okładka miękka
4.4/5
(4,4/5) 8 recenzji
29,04 zł
39,90 zł
Nexus Cummings Lindsay , Alsberg Sasha
audiobook mp3
0/5
(0/5) 0 recenzji
79,89 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nasz ostatni dzień Silvera Adam
4.4/5
22,52 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gołąb i wąż Mahurin Shelby
4.5/5
23,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cały ten czas Czaban Hania
4.4/5
26,36 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krew i miód Mahurin Shelby
4.3/5
21,86 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królestwo miedzi. Dewabad. Tom 2 Chakraborty S. A.
4.7/5
34,93 zł
49,90 zł
29,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Vicious. Nikczemni Schwab Victoria
4.6/5
23,86 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa A jeśli to my Silvera Adam , Albertalli Becky
4.4/5
26,04 zł
39,90 zł
19,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Tkając świt Lim Elizabeth
4.3/5
20,34 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wisielcza Góra Hendel Paulina
4.6/5
21,12 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vengeful. Mściwi Schwab Victoria
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Raz wiedźmie śmierć Faber Adam
4.3/5
26,27 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Syn nieskończoności Silvera Adam
4.0/5
21,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod taflą O'Neill Louise
3.9/5
27,93 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego