Zbuntowana szlachcianka (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 31,87 zł

31,87 zł 49,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Rok 1818. Młoda szlachcianka Hanna Królikiewicz, z powodu odrzucenia zalotów kolejnego konkurenta, zostaje zamknięta przez rodziców w panieńskim pokoju. Uciekającą przez okno młodą damę ratuje z opresji lord Adrian Garenwill. To zabawne wydarzenie sprzyja odnowieniu nagle przerwanej przed laty znajomości. Wkrótce potem młodzi wikłają się w serię niepokojących zdarzeń. Śledztwo goni śledztwo, a wszystko komplikuje odkrycie, że wuj Adriana, baron Ostrowski, żyje. Z jaką tajemną misją lord Garenwill przybył z Anglii do Polski?

Czy Adrian pomoże Hannie wyplątać się z tarapatów? Zbuntowana szlachcianka, piąty i ostatni tom cyklu W dolinie Narwi, to połączenie romansu i powieści przygodowej, której fabuła rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy

ID produktu: 1320015134
Tytuł: Zbuntowana szlachcianka
Seria: W Dolinie Narwi
Autor: Gajdowska Urszula
Wydawnictwo: Wydawnictwo Szara Godzina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-05
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 10 x 160
Indeks: 42873341
średnia 4,7
5
14
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
13-11-2022 o godz 09:31 przez: DG
Zbuntowana szlachcianka Urszuli Gajdowskiej zabierze nas do dziewiętnastowiecznej Warszawy, gdzie polska arystokracja bawiła się na Foksalu, a masoni spiskowali i knuli na tajnych spotkaniach. Jakie sekrety obnaży autora? Co było powodem buntu szlachcianki? I co ważniejsze: czy powieść będzie dla czytelnika wehikułem czasu? Podróż do XIX wieku Hanna Królikiewicz to młoda szlachcianka, której zdecydowanie nie spieszy się do małżeństwa. Jest w stanie zrobić wszystko, aby uciec od nieprzyjemnego obowiązku. Sprzeciwia się rodzinie, przez co zostaje ukarana i zamknięta w panieńskim pokoju. Hanna nie widzi zbyt wiele rozwiązań tej sytuacji, zamiast próbować ponownie porozmawiać z matką, postanawia uciec z rodzinnego domu przez… okno. Niestety, nie udaje się jej przejść niczym łania i szybko staje się damą w opresji. Na ratunek wyrywa się lord Adrian Garenwill, którego Hania nie darzy specjalną sympatią. Młodych zaczynają łączyć niezliczone perypetie, sekrety i jeszcze większe tajemnice. Jak się okazuje, aby poznać prawdę, czasem i trzeba udawać do kogoś sympatię. Dworskie intrygi wzbogacone zostały nutą romansu i niesamowitą dawką przygody. Jakie sekrety skrywa Lord Garenwill i co połączy dwójkę młodych? „- To pani miewa w ogóle rozsądne pomysły? – zadrwił. - W moim wieku – podkreśliła – mogę sobie pozwolić na nonszalancję w tej kwestii”. Filmowe odczucia Zbutnowana szlachcianka to piąty i zarazem ostatni tom cyklu w Dolinie Narwi, ale książki można czytać niezależnie. Charakterni bohaterowie i przezabawne sytuacje sprawią, że czytelnik ma wrażenie, jakby oglądał rodzinny film: pełny zwrotów akcji i humoru. Autorka niemal od samego początku stara się w sposób przystępny oddać klimat dziewiętnastego wieku, w książce nie brakuje przypisów. Hanna jest bohaterką, którą trudno na początku polubić. Zbuntowana szlachcianka, walcząca z zasadami nie jest ani sympatyczna, ani intrygująca. Jej arogancja jest zabawna, zwłaszcza że czytelnik ma wrażenie, że jej próby dorosłego życia są po prostu kaprysami dziecka. Hanna zmienia się na przestrzeni wydarzeń, powoli dojrzewa, ale niestety nie zyskała mojej sympatii. Lord Garenwill ma niezwykle dużo cierpliwości do młodej kobiety. Rozpoczyna się gra pozorów, bo większość z nas wie, że dziewiętnasty wiek obfitował w obłudę oraz zasady, które można było łamać, dopóki nie robiło się tego otwarcie. Wielokrotnie podczas czytania Zbuntowanej szlachcianki zobaczycie wiele masek szlachty, które zakładane są na twarz w zależności od okoliczności. To niesamowite, jak łatwo wywołać skrajne emocje u czytelnika, sprawdzając, jak polubi się z bohaterami. „Bagatelizowała wszelkie sygnały własnego ciała i umniejszała każdy przejaw uczuć z jego strony, zupełnie zdezorientowana tym, co jest prawdą, a co fałszem.” Ahoj, przygodo! Interesującym zabiegiem jest wplątanie śledztwa i elementów powieści przygodowej. Wielu z nas oczekiwałoby pewnie klasycznego romansu historycznego, a tu Urszula Gajdowska zaskakuje czytelnika intrygą i sięgnięciem po polskie obyczaje oraz mroczne sekrety szlachty. Masońskie stowarzyszenie i tajemnicze spotkania dodają dreszczyku emocji. Nagle złapałam się na tym, że nie wiem, któremu wątkowi kibicuję: z nienawiści do miłości poprzez udawany związek czy może poznaniu prawdy i sukcesowi tajnej misji lorda Garenwilla. Połączenie znanych i lubianych motywów oraz zamknięcie ich w czasach niezwykle interesujących dla Polski to rewelacyjny pomysł. Czytelnik nie czuje ciężkości powieści historycznej, a jednocześnie może się doskonale bawić. Skrupulatność przedstawienia szczegółów historycznych wraz z przypisami to niewątpliwie niezwykły wysiłek Urszuli Gajdowskiej, aby z reporterską dokładnością zadbać o przedstawienie nieznanych czytelnikowi czasów. Te ciekawostki są wręcz na wagę złota! Dawno nie dowiedziałam się tyle z powieści, która jest ku rozrywce. Ten niezwykły ukłon w stronę fanów cyklu widać również na końcu powieści, gdzie znajdują się autorskie portrety bohaterów. Cudowne i przepiękne szkice! „- Jaka pani domyślna… - zagwizdał. – Jednak nie odpowiem. - Zmieniłam się, lordzie Garenwill, jeśli chciał mnie pan sprawdzić. - Nie wydaje mi się, żeby w znaczący sposób. Ja nadal widzę w pani to rozkoszne, głupiutkie – powiedział to z pełną premedytacją – dziecko.” Zbuntowana szlachcianka niejedno ma imię Pełne zwrotów akcji śledztwo, motyw z nienawiści do miłości i piętrzące się sekrety sprawdzą się idealnie dla fanów gatunku, którzy poszukują książek z miejscem akcji w Polsce. Dzięki Zbuntowanej Szlachciance przeniesiecie się do dziewiętnastowiecznej Polski, ale uważajcie, nie ufajcie wszystkim bohaterom! Bo się jeszcze okaże, że i Wy dacie się zwieść…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-10-2022 o godz 07:47 przez: NIEnaczytana
Panna z gładkim licem i miła w obyciu to na pewno ideał kobiety, która pretenduje do miana przyszłej żony. Na pewno na początku XIX wieku. Rodzice liczą na zeswatanie jej z zamożnym kawalerem, może być stateczny, który wniesie do związku pokaźny majątek. Cóż z tego, kiedy panna za nic ma konwenanse, jest uparta i rozwydrzona? Czy ktoś zdoła okiełznać Hannę, kiedy nie w głowie jej zamążpójście, a już nie na pewno wizja bycia żoną jakiegoś starca?! Urszula Gajdowska w swojej powieści zaprasza na pełną zwrotów akcji, zabawnych dialogów i tajemnic przygodę, która jest arcyciekawą podróżą w czasie. To stanowczo jedna z tych książek, przy której czytelnik świetnie się bawi. I nie jest ważne, czy akurat jest miłośnikiem gatunku, bowiem autorka zadbała o to, aby nie znalazł czasu na nudę. Akcja pędzi wartko i skupia się przede wszystkim wokół aranżowanego narzeczeństwa. A musicie wiedzieć, że między dwójką bohaterów iskrzy aż miło. Te dialogi, cięte riposty i wzajemne złośliwości! Prawdziwa crème de la crème humoru osadzonego w XIX-wiecznych realiach. Jednak wątek romantyczny nie jest jedynym, jaki pojawia się w powieści „Zbuntowana szlachcianka”. Autorka przygotowała również coś dla miłośników logicznych łamigłówek i tajemnic, które na myśl przywodzą historie spod znaku „płaszcza i szpady”. Broń wprawdzie inna, ale klimat książki stanowi idealne połączenie angielskiej powieści szpiegowskiej oraz kostiumowego romansu na myśl przywodzącego historie spod pióra Jane Austen. Nie zabrakło również ciekawego tła powieści. Z jednej strony autorka maluje przepiękny obraz nadnarwiańskiego krajobrazu, który jest niemym świadkiem rodzącego się uczucia. A z drugiej, pokazuje, jak wygląda życie warszawskiej socjety niejako od środka. Jak ważne są konwenanse, odpowiednie znajomości, które mogą być bardzo pomocne, jeśli ktoś chce wejść do tego towarzystwa. „Zbuntowana szlachcianka” to także opowieść o zakazanym uczuciu. O tajemnicy, która była skrywana przez lata. Autorka wodzi czytelnika za nos, nie dając mu szansy, aby od razu połączyć brakujące elementy układanki, co też można odczytywać, jako jej zamiłowanie do zagadek, które przelała na papier. Na szczególną uwagę zasługuje również kreacja postaci, zarówno pierwszo- jak i drugoplanowych. Podobało mi się to, że bohaterowie powieści nie wpisują się w sztywne ramy i niejako za nic mają ówczesne konwenanse. Urszula Gajdowska pokazała tym samym, że niezależnie od epoki, zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce się wyłamać, aby zawalczyć o swoją przyszłość. Ktoś, kto dla jednych będzie czarną owcą, a dla innych osobą, którą cechuje odwaga, kto pragnie wziąć życie we własne ręce. Nawet jeśli to wiązałoby się z… ucieczką. Podsumowując: Sięgając po powieść Urszuli Gajdowskiej, spodziewałam się klasycznego romansu kostiumowego. I owszem, dostałam go, ale poza nim otrzymałam o wiele więcej. Ta historia to świetna kompilacja gatunkowa, która poza wątkiem romantycznym, łączy w sobie także powieść przygodową w udanym mariażu z opowieścią naszpikowaną tajemnicami. Bardzo dobrze się przy niej bawiłam, bowiem autorka wplotła w fabułę całą masę dowcipnych dialogów. Nawet teraz, kiedy piszę tę opinię, mam na twarzy zawadiacki uśmiech. Chyba we mnie też jest coś ze zbuntowanej szlachcianki. No może poza szlachetnym urodzeniem, rzecz jasna. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2022 o godz 22:38 przez: saskia
Czasem trzeba zbuntować się, inaczej nikt nie weźmie pod uwagę naszego zdania. Kto jak nie my sami najlepiej wiemy co jest dla nas dobre? Niestety nie wszyscy podzielają to zdanie, w takim przypadku człowiek musi uciec się do fortelu. Jednak kiedy teoria spotyka praktykę niejednokrotnie okazuje się, że kłopoty już czekają by skomplikować proste wydawało się sprawy, ale do czego pomocna dłoń dżentelmena? Dobrze urodzonej pannie kłopoty nie przystoją, żadne plotki nie powinny powstać na jej temat i w ogóle nie powinna być na językach sąsiadów. Panna Hanna Królikiewiczówna od czasu do czasu jednak bywa źródłem pewnych rozmów, no i zdarza się jej wpadać w tarapaty. Oczywiście nikt nie wątpi w jej honor, lecz rodzicielka ma dość takich wybryków, a za ostatni dość dotkliwą karę wprowadza w życie. Tyle, że jaką przeszkodą jest zamknięcie w alkowie? Żadną, no może ciut utrudniło to Hani wprowadzenie nowego pomysłu w życie, ale nieoczekiwanie na pomoc przychodzi stary znajomy. Lord Adrian Garenwill nawet nie przypuszczał co go czeka podczas rodzinnej wizyty. Niejedno już widział oraz przeżył, a i przyjazd do familii ma drugie dno, lecz nikt nie mógł przypuszczać, że rozwydrzona towarzyszka zabaw sprzed lat wyrosła na piękną, młodą, kobietą wciąż wpadającą w opały. Zresztą te ostatnie są jedynie niewinną zapowiedzią tego, co jeszcze może go czekać. Kawaler i panna odkrywają pewną tajemnicę i wpadają przy okazje na trop innych sekretów, śmietanka towarzyska skrywa wiele, lecz czy ta wiedza nie będzie dla niech niebezpieczna? No nie mogą zapomnieć, iż wystarczy jeden nierozważny krok by wywołać skandal, a przykrywka może poprowadzić ich w kierunku, którego nie spodziewali się. Gdzie doprowadzi ich wspólne śledztwo i czy przypadkiem udawanie nie przerodzi się w coś więcej? Romans z więcej niż wyraźną nutą przygodowo – zagadkową osadzony w początkach dziewiętnastego wieku? Do tego z drugim planem w postaci Warszawy oraz malowniczej doliny Narwi? A dlaczego by nie? Urszula Gajdowska w ostatnim tomie swojej bestsellerowej serii już nie tyle udowadnia, co potwierdza, że jak najbardziej na takich fundamentach można stworzyć naprawdę intrygujące historie, wciągające i niezapomniane. „Zbuntowana Szlachcianka” może być czytana bez znajomości wcześniejszych części, ale sięgnięcie po nie da czytelnikom poznać równie dobre powieści. Autorka i tym razem postawiła na uczucia, śledztwa, sekrety oraz humorystyczne sploty okoliczności i dialogi. Co więc czeka nas podczas lektury? Po pierwsze spotkanie z bohaterami, jacy prawie nieustannie wyłamują się z sztywnych ram i serwują nam przyjemność uczestniczenia w ich perypetiach. Po drugie zręczna i wielowątkowa intryga, której finał jest nie tylko zaskakujący, lecz i pomysłowo zwodzi nas oraz mistrzowsko podsuwa fałszywe tropy. Po trzecie tło historyczno-kulturowe doskonale uchwycone i dopełniające pierwszy plan oraz same postacie. A co po czwarte? Sama fabuła, jakiej nie da się odmówić uroku, bohaterów zaskarbiających sobie o wiele więcej niż jedynie naszą życzliwość, pasjonujące dochodzenie oraz naturalnie romansowy wątek. W końcu to ona łączy wszystkie elementy tej barwnej roszady w całość emocjonującymi ogniwami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2022 o godz 12:43 przez: martucha180
Zamysł tej powieści opiera się na układzie młodych ludzi, którzy udają narzeczonych. To udawana mistyfikacja. Szczęście w nieszczęściu, że oboje wpadli sobie w oko. Żadne z nich się do tego nie przyznaje, a iskry sypią. Tych dwoje się tak pięknie przekomarza, zręcznie włada sarkazmem niczym szpadą, że uśmiech nie schodzi z twarzy. Haneczka haleczka swoimi wybrykami bawi od początku. Jest znana z szalonych wyczynów nawet na warszawskich salonach. Charakterku i temperamentu Królikiewiczównej nie brakuje, gdyż sarmacka krew przodków chętnych do bitki daję o sobie znać w niewłaściwy sposób. Zamiłowania do wiedzy też nie. Adrian Garenwill, zmora z przeszłości, pięknie zaplata końskie grzywy i niejednokrotnie ratuje damę z opresji mimo tego, co wydarzyło się wcześniej. W fabule przeplata się wiele różnych tematów. Tajemnice rodzinne wychodzą z ukrycia. Sieć intryg jest gęsta. Kryminalne zagadki czekają na rozwiązanie. W tym tomie wszystkie wątki zostają rozwiązane. Spotykają się bohaterowie z całej serii „W dolinie Narwi”. Przyznaję, że trochę się pogubiłam w koligacjach i powiązaniach między nimi. Przydałoby się drzewo genealogiczne. Za to na zakończenie Urszula Gajdowska sprawiła swoim fanom nie lada gratkę. Na końcu powieści zamieściła (nie)profesjonalne szkice wszystkich bohaterów wraz z krótkimi opisami. Moim zdaniem to bardzo udane szkice. Przyznam szczerze, że chętnie obejrzałabym serial oparty na tej historycznej serii. Emocji by nie brakowało jak podczas czytania powieści. Jak dla mnie, to najlepszy tom. Nie przytłaczały mnie rozbudowane opisy, a te dotyczące wnętrz, były wyważone. Autorka do fikcyjnych wydarzeń zgrabnie powplatała realia z 1818 roku i wcześniejsze. Warszawa rozbudowuje się na oczach czytelnika – powstają rezydencje, pałace. Loża masońska działa w ukryciu. W Ostrołęce wydobywają polskie złoto. Mentalność ludzka się nie zmieniła. Żądza pieniądza, wzbogacenie się legalnie lub nie, chore ambicje i przestrzeganie konwenansów, aby tylko socjeta nie wzięła na języki. W powieściach historycznych najbardziej interesuje mnie ukazanie zwyczajnego życia tamtych czasów. Oddanie nie tylko atmosfery poprzez nastroje społeczne, sytuację polityczną, normy, konwenanse, ale to jak ludzie żyli i czym żyli. Ślinka ciekła, gdy czytałam o potrawach. Rozbawiła mnie informacja o złotych młoteczkach Francuzek, których Polski na szczęście nie używały. Zaskoczył mnie prawny stan lunaparów. Śmiałam się w głos, gdy bohaterowie narzekali na stan dróg, a matrony groziły wydumanymi konsekwencjami tańczenia walca. Autorka poruszyła temat do tej pory owiany tajemnicą. Temat podziemia aborcyjnego wśród wyższych sfer. Naprawdę wiele się nie zmieniło w Polsce przez 200 lat. „Zbuntowana szlachcianka” to doskonałe zakończenie serii „W dolinie Narwi”. Fabularna mieszanka przygód, niebezpieczeństwa, tajemnic, śledztwa nasączona miłością i emocjami, okraszona konwenansami i humorem, polana historycznym sosem z I połowy XIX wieku prosto z Podlasia i Mazowsza. Doskonała rozrywka przemycająca ciekawostki historyczne i prawdę o nas samych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2022 o godz 22:23 przez: Aleksandra
"Zbuntowana szlachcianka" to piąty i ostatni tom serii "W dolinie Narwi" napisanej przez Urszulę Gajdowską. Trochę przykro, że znana seria już się kończy, ale na szczęście autorka ma w zanadrzu nowe książki. Oczywiście i w tym tomie nie zabraknie intrygi, sekretów, niepokojących wydarzeń, śledztwa jak i romansu. Podoba mi się to, że pani Urszula wkłada ogrom pracy i serca w pisanie książek. Czytelnik, który mocniej koncentruje się na fabule doceni wkład autora i tu jak najbardziej to docenienie się należy. Autorka dzięki ciekawej fabule i dobrze wykorzystanym researchu przenosi nas, czytelników, do wieku dziewiętnastego, który odczuwamy na każdym kroku. Etykieta panująca w tych czasach, cóż, może być dla człowieka we współczesnym świecie dość kontrowersyjna, bądź niewyobrażalna, ale dzięki takim książkom można poczuć choć trochę klimat dawnych lat. Nie było chwili, by nie czuć oburzenia, jak traktowało się kobiety, zwłaszcza młode, które wystawiane do zamążpójścia jak na targu czekały na swojego "pana męża". Poruszony jest temat przerywania niechcianych ciąż, co bardzo mnie zaskoczyło, ale w pozytywnym sensie tego znaczenia. Kolejny ciekawy pomysł został świetnie wplątany w fabułę i wykorzystany w stu procentach. Nie mogę nie wspomnieć o głównych bohaterach, czyli Hannie Królikiewicz i Adrianie Garenwillu, którzy swoimi uczuciami urozmaicają tę lekturę. Młoda kobieta, prawie już "stara panna", będąc w małych opałach zostaje wybawiona z opresji przez dawnego przyjaciela. Czy to nie jest dobry powód, by ową znajomość ponownie rozwinąć? W międzyczasie Garenwill będzie prowadził śledztwo, które dość mocno namiesza w jego życiu. Styl autorki jest przyjemny, treść przejrzysta, dzięki czemu historię kolejnej pary czyta się błyskawicznie i z niesłabnącym zainteresowaniem. Podczas lektury gdzieś z tyłu głowy plątała się myśl, że to ostatni tom serii, więc próbowałam wydłużyć czytanie, ale moje starania poszły na marne. Nie mogło być inaczej, jak zaczytywać się w tejże lekturze. Polecam Wam nie tylko "Zbuntowaną szlachciankę", ale całą serię. Jeśli jesteście fanami powieści historycznych, romantycznych z wątkiem obyczajowo-kryminalnym, to jest to lektura dla Was. Na koniec dziękuję Autorce za możliwość poznania jej książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-10-2022 o godz 17:53 przez: Izabela Wyszomirska
"Zbuntowana szlachcianka" jest piątym i zarazem zamykającym tomem cykl W dolinie Narwi. Każdą z części można czytać odrębnie. Ten tom dotyczy nowej pary, ale sprawdzimy również co słychać u dobrze już nam znanych bohaterów. Otrzymamy także odpowiedzi na pytania, które mogły nas nurtować. ❤ Urszula Gajdowska ponownie zabiera nas na Podlasie. Kolejny raz skonstruowała zajmującą intrygę. Wodzi czytelnika za nos, by ten brodząc poprzez poszczególne elementy gry i tajemnice zbyt szybko nie odkrył wszystkich kart. ❤ XIX wiek nie należał do przyjaznych kobietom. A Hania chciała móc decydować o sobie samej. Przyjmowanie konkurentów, swatanie na siłę, wybieranie męża bez udziału panien - w dzisiejszych czasach nie do pomyślenia! Bardzo podobało mi się to, że Hania miała za nic wszelkie konwenanse, że wykazała się odwagą, by zawalczyć o szczęście na własnych warunkach. ❤ Poszczególne tomy cyklu są różnorodne. Tryskają humorem, ale i są też poważniejsze, smutniejsze tematy, niepozbawione złośliwości utarczki słowne między bohaterami, zjawiska paranormalne, pojedynki, przebieranki, śledztwa. Mają oczywiście wiele wspólnych cech. Wszak to romanse historyczne, więc nie mogło zabraknąć miłostek, intryg, kryminalnych zagadek czy ciekawostek historycznych.  ❤ Moją uwagę zwrócił też oryginalny spis głównych postaci z całego cyklu. Dodatkowo wzbogacone zostały o szkicy duetów romansowo-detektywistycznych , które wykonała autorka. ❤ Trzeba docenić to, iż każda z okładek idealnie odzwierciedla to, co spotkamy w środku. Wygląd bohaterek, kolorystyka i ich symbolika, klimat - wszystko zostało dopracowane. Moją faworytką jest ostatnia. ❤ "Zbuntowana szlachcianka" to intrygujące połączenie romansu i powieści przygodowej. Bawiłam się doskonale odkrywając liczne tajemnice, sekrety oraz uczestnicząc w pełnych humoru sytuacjach z udziałem bohaterów. Z Hanią można konie kraść. Dacie się porwać XIX-wiecznej arystokracji? 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2022 o godz 15:10 przez: Anna Grzebalska
Młoda szlachcianka, Hanna Królikiewicz stara się jak może by odgonić konkurentów do ręki, których podsyła jej matka. W wyniku odrzucenia kolejnego z nich, dziewczyna zostaje zamknięta na klucz w swoim pokoju. Uciekającą Hannę dostrzega Adrian Garenwill, który postanawia wybawić ją z opresji. To nieoczekiwanie spotkanie staje się idealnym sposobem na odnowienie znajomości. Wkrótce ta dwójka zostanie wplątana w serię niepokojących wydarzeń, które skomplikują się gdy młodzi odkryją kilka rodzinnych sekretów. Przyznam bez ogródek, że według mnie ta książka to idealne zakończenie i dopełnienie fantastycznego cyklu, który pokochałam od pierwszego przeczytania. Czasami było poważnie. Niejednokrotnie wesoło. Bawiły mnie słowne przepychanki Hanny i Adriana, którzy tworzyli zgraną chociaż troszeczkę wybuchową parę. Były w książce momenty grozy i nieoczekiwane zwroty akcji. Nie brakowało zagmatwanych zagadek do rozwiązania i tajemnic, które ujrzały światło dzienne. Miło było spotkać się z bohaterami poznanymi w poprzednich częściach W dolinie Narwi i dowiedzieć się co zmieniło się w ich życiu. Jednym słowem w Zbuntowanej szlachciance działo się sporo… Zbuntowana szlachcianka to barwna i szalenie klimatyczna opowieść przenosząca czytelnika w progi XIX-wiecznego szlacheckiego dworku by wraz dwójką zadziornych bohaterów przeżywać ekscytujące przygody. Momentami będzie tajemniczo, awanturniczo i zabawnie. Nie sposób przejść obojętnie obok pary głównych bohaterów i nie sposób było zauważyć jak bardzo między nimi iskrzy. Oboje niepewni uczuć tej drugiej osoby bronili się przed zranieniem sarkazmem i docinkami. Przez ich zachowanie trudno jest zachować powagę przy czytaniu tej książki. Dodając do tego lekkie i szalenie przyjemne pióro autorki oraz świetnie zarysowane tło, trzeba wiedzieć, że decydując się na przeczytanie Zbuntowanej szlachcianki możemy być pewni przyjemnie spędzonego czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2022 o godz 17:42 przez: czarksiazek
Lubicie książki których fabuła osadzona jest w przeszłości i to dawnej przeszłości np XIX w.? Jeśli tak to seria " W Dolinie Narwi" jest stworzona dla was. Jest to 5tomowa powieść przygodowa połączona z romansem. Każdy tom można czytać niezależnie, co mnie osobiście bardzo odpowiada. Najnowszy( piąty) tom, z którym dziś do was przychodzę zatytułowany "Zbuntowana szlachcianka", to już niestety ostatnia część tej wciągającej , pasjonującej serii. Tym razem poznajemy perypetie młodej, szalonej szlachcianki, Hanny Królikiewicz. Kobieta w dość dziwacznych okolicznościach odnawia znajomość z Adrianem Garenwillem, który kilka lat wstecz niczego nieświadomy skradł jej serce, i od tej pory ich dalszy los zdaje się być już przesądzony. Przynajmniej dla czytelnika ..bo oni próbują walczyć z tym co nieuniknione. Sprzyja to wielu zabawnym sytuacjom choćby niekończącym się słownym potyczkom, które wprowadzają w fabułę przyjemne rozluźnienie. Ale żeby nie było za lekko to oczywiście nie brakuje intryg, tajemnic, mrocznej masonerii a śledztwo goni śledztwo. A jak się okazuje dodatkow to pojawienie się Adriana w Polsce nie jest przypadkowe.. ale dla Hani w idealnym czasie ,bo może wreszcie ktoś pomoże jej wybrnąć z pewnego matrymonialnego kłopotu... Pani @urszula_gajdowska_autorka po raz kolejny przenosi nas do Polski z przed lat. Dworki, wytworne stroje dam i kawalerów, mknące po kocich łbach karety z ukrytymi w swym wnętrzu elegantkami. Dałam się porwać tej niecodziennej scenerii i żal mi, że to już koniec. A wisienką na torcie są odkrywane kawałek po kawałku rodzinne tajemnice burzące codzienne życie bohaterów powieści. Książka idealna na długie, jesienne wieczory. Polecam !!! 💛💛💛
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2022 o godz 22:00 przez: Anna Dyczko
Matka Hanny Królikiewicz za wszelką cenę chce wydać ją za mąż, nawet za sporo starszego sknerusa, dla którego dziewczyna jest mniej warta niż jałówka. Lord Adrian Garenwill, do którego Hania wzdychała jako podlotek, wraca do Królestwa Polskiego po pięciu latach nieobecności. Zastaje pannę w dość nietypowej sytuacji. Pomaga jej się wyglądać z sideł, w które sama wpadła przy próbie ucieczki z domu. Hania daje się poznać jako inteligentna młoda kobieta z poczuciem humoru, posiadająca sporą wiedzę. Jest zbyt ambitna, żeby dać się zaobrączkować i tylko rodzić dzieci. Adrian wrócił na życzenie swojego wuja, ojca chrzestnego Hani. Ma obserwować ciotkę, Katarzynę Królikiewicz, która podejrzanie się zachowuje. By tego dokonać musi dostać się na warszawskie salony. Najłatwiej mu to przyjdzie jako narzeczonemu dziewczyny z towarzystwa. Wspólnie z Aleksym Królikiewiczem i markizą de la Ortois uknuwa spisek. Za zgodą Hani ma udawać jej adoratora. Dzięki temu on zyska okazję do przeprowadzenia śledztwa a ona uwolni się od swatów matki. Ta dwójka ewidentnie ma się ku sobie. Czy uda im się pozostać na stopie przyjacielskiej? Żadne z nich nie planuje małżeństwa, to tylko maskarada, zresztą nie jedyna w powieści. Tropy wiodą do loży masońskiej i pewnego nielegalnego procederu. Chwilami będzie gorąco pomiędzy bohaterami i wokół nich. Nie obędzie się bez niebezpiecznych sytuacji. Czy Adrianowi uda się rozwikłać sprawę dla detektywa? To już ostatni tom serii "W dolinie Narwi". Na pożegnanie autorka przypomniała sylwetki wszystkich par, na końcu książki znalazła się ich krótka charakterystyka wraz z pięknymi portretami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2022 o godz 09:31 przez: Urszula Chlasta
🍁Piąty i ostatni tom zachwycającego cyklu "W dolinie Narwi" to powieść obyczajowo - historyczna z przygodą, humorem i romansem w tle, którą można czytać bez znajomości wcześniejszych tomów. Ja oczywiście przeczytałam wszystkie 😁. Na tyle okładki (zdjęcie 2), ciekawie opisano fabułę dlatego opowiem Wam tylko jak ją odebrałam. 🍁Wciągająca, barwna opowieść o sieci dworskich intryg, lożach masońskich z niepowtarzalnym klimatem, oryginalnymi bohaterami oraz soczystymi myślami i zabawnymi, zachwycającymi dialogami. W pełni oddany klimat Podlasia w pierwszej połowie XIX wieku skupiający się na ciekawym dochodzeniu. Elementem charakterystycznym dla tej powieści jest przede wszystkim lekkie pióro autorki. Zgrabnie połączone i misternie rozbudowane tematy, gdzie Autorka nie poszła na łatwiznę tworząc tylko relację damsko - męską. Poruszyła też ważną kwestię aborcji tamtych czasów, która pobudza nasze emocje. W miarę jak fabuła rozwija się widzimy obraz kobiety, która wyprzedza epokę swoimi poglądami a także chęcią nauki, podczas gdy czasy jej nie sprzyjają. Gąszcz tajemnic, które do końca nie wiadomo, jak wpłyną na życie bohaterów, to ciekawy zabieg. Emocje, jakie wywołują przygody bohaterów: miłość, pożądanie, zaufanie i sekrety, które ich otaczą oraz plotka, która może zrobić wielką krzywdę jest niebywałe. 🍁Zalety tej książki, jak i całej serii, mogłabym długo wymieniać, ponieważ jest jak kubek gorącej herbaty w deszczowe, jesienne wieczory. Trochę słodkie, trochę kwaśne, ale przyjemnie grzeje od środka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-09-2022 o godz 20:11 przez: monweg
„Zbuntowana szlachcianka” to piąty tom cyklu „W dolinie Narwi”. Gdy otrzymałam tę książkę nie wiedziałam, że to seria. Na szczęście każdą z części można czytać niezależnie od siebie, ponieważ opowiadają losy innych bohaterów. Rzecz się dzieje na Podlasiu i w stolicy w dziewiętnastym wieku. Mimo, że powieść nie jest gatunkiem, po który sięgam zbyt często, to dosyć miło i przyjemnie spędziłam z nią czas. A w książce opis życia wyższych sfer z romansem i zagadką kryminalną. Jest trochę akcji, intryg i tajemnic. W sumie prawie każdy może znaleźć coś dla siebie. W tym romansie historycznym na całe szczęście nie przytłacza wątek miłosny, który jest prowadzony bardzo subtelnie i z wyczuciem. Autorka postarała się także dość dobrze oddać klimat dziewiętnastowiecznej Polski. Książkę czyta się bardzo szybko dzięki lekkiemu pióru Gajdowskiej oraz sporej ilości dialogów, które są całkiem zajmujące. Choć nas od wydarzeń opisanych w książce dzielą dwa wieki, to tak naprawdę niewiele się zmieniło, może oprócz pozycji kobiety (ale też nie wszędzie). Podobnie jak dwieście lat temu potrafimy się gościć czy wspólnie spędzać czas. Potrafimy kochać na zabój, zdradzać bezmyślnie, smucić się i radować. „Zbuntowana szlachcianka” to powieść dla wielbicieli tak zwanej lekkiej literatury i im przede wszystkim tę książkę polecam. Można przy niej odpocząć od innych, cięższych gatunkowo i bardziej wymagających lektur.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2022 o godz 20:38 przez: z ksiazka w plecaku
[Współpraca reklamowa] Wydawnictwo szara godzina Po raz kolejny autorka zabiera nas na Podlesie, gdzie poznajemy zbuntowaną Hanię Królikiewicz. Gdy jej matka zdecydowała wydać za mąż za mężczyznę od niej znacznie starszego ta postanawia uciec. Na swojej drodze spotyka Adriana Garenwilla. Nie jest to jednak ktoś, kto jest dla niej obcy. Tych dwoje zna się od paru lat, a żeby nie było zbyt nudno razem wpadają w sam środek niepokojących zdarzeń. Śledztwo goni śledztwo, w wyniku czego okazuje się ku zdziwieniu wszystkim, że wuj Adriana żyje. Po raz już piąty historia osadzona w świecie hrabiów i hrabin nie rozczarowała mnie. Każdy tom to osobna historia, więc można czytać je w dowolnej kolejności. Czasami autorka wspomina bohaterów z poprzednich części. Tak jak cała seria i tym razem autorka wspaniale przeniosła na karty książki klimat XIX wiecznej Polski. Zwyczaje wtedy panujące, oraz pragnienie kobiet by być niezależnymi. Historia Hani i Adriana nie jest pozbawiona humoru. Nie jeden raz na mojej twarzy pojawił się uśmiech, ale są również momenty smutne. Lekkie pióro, świetnie wykreowane postacie, ciekawa fabuła i tło historyczne. To wszystko sprawia, że książką właściwie czyta się sama. A jeśli do tego dodać przepiękną okładkę, która wspaniale odzwierciedla akcję książki, to powieść staje się idealna na jesienne długie wieczory. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2022 o godz 17:09 przez: Sandra Smolińska
Dzisiaj mam dla Was recenzję ostatniej książki z serii „W dolinie Narwi” Urszuli Gajdowski „Zbuntowana Szlachcianka”. W tej części poznajemy uroczą Hanne Królikiewicz, która po odrzuceniu kolejnego kandydata na męża, zostaje uwięziona przez rodziców w pokoju. Dziewczyna postanawia uciec, niekoniecznie idzie to po jej myśli lecz z opresji ratuje ją lord Adrian Garenwill, którego kobieta poznała kilka lat wcześniejsze. Hanna wraz z Adrianem zaczynają śledztwo, którego goni kolejne śledztwo, a zdarzenia które temu towarzyszą są niepokojące i bardzo komplikując życie. Nie chcę za dużo pisać, aby Wam nie spoilerować czwartej części serii, ale spokojnie mimo już rozwiązuje się tu jedna zagadka z poprzedniej książki, to śmiało możesz czytać każdą historię osobno. Jeżeli jesteś ciekawa czy lord pomoże Hani wyplątać się z tarapatów? Albo jeżeli jesteś ciekawa skąd nagle i po co zjawił się lord? To koniecznie przeczytaj najnowszą książkę Urszuli Gajdowski. Jak zwykle jest to świetnie napisana historia, która przyniesie Ciebie w czasie w pierwszą połowę XIX wieku w klimatyczne Podlasie. Zaś historia Hani i Adriana porwie ciebie całkowicie😉.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2022 o godz 11:09 przez: WolneLitery
To już ostatni tom z serii "W dolinie Narwi" na który ja bardzo wyczekiwałam! Uwielbiam to, jak malowniczo pisze autorka i, że dzięki jej książkom mamy szansę przenieść się w zupełnie inne realia i poznać bliżej kulturę i obyczaje tamtego wieku! W tej części poznamy bliżej losy Hanny. Kobieta jest naszą tytułową zbuntowaną szlachcianką. Pojawi się tutaj tajemnica, intryga i zakazana miłość, ale zdecydowanie nie chciałabym zdradzać Wam za dużo! Powiem tylko, że autorka jak zawsze maluje swoim pięknym słowem. Wszystko osadzone jest w cudownym klimacie, do którego sami mamy się ochotę na chwilkę przenieść! Poza romansem, który na pewno się tutaj pojawi mamy również cudowną powieść obyczajową i kilka mrocznych tajemnic. Uwierzcie mi, podczas czytania tej książki nie będziecie się nudzić! Ja polecam z całego serca, szczególnie dla osób, które lubią takie "kostiumowe" książki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Albański motyl
5/5
27,88 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Znajda
4.8/5
29,17 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Szepty dzieciństwa
4.7/5
32,13 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Guwernantka
4.5/5
24,65 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ścieżki Elizy
4.1/5
25,66 zł
35,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego