Zbrodnia i Karaś (okładka  miękka, 03.2019)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 22,99 zł

22,99 zł 29,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

„Emocje i dobra zabawa – gwarantowane. Polecam!” Alek Rogoziński

Na terenie kampusu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie dwie sprzątaczki znajdują ciało Ernesta Karasia, znienawidzonego przez współpracowników i studentów profesora. Gdy wykładowca wydawał ostatnie tchnienie, w budynku Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych przebywało tylko dziesięć osób: czy którejś z nich mogło zależeć na usunięciu Karasia? A może po prostu doszło do nieszczęśliwego wypadku? Tak byłoby lepiej dla wszystkich zainteresowanych i samej uczelni, bo skandal mógłby zniszczyć jej i tak nie najlepszą opinię...

„Zbrodnia i Karaś” Aleksandry Rumin to brawurowo napisana, pełna absurdalnego humoru powieść, która łączy elementy kryminału z satyrą na środowisko uniwersyteckie. Zawrotne tempo, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności i galeria bohaterów – z kotem Stefanem na czele – sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Barwne perypetie wsysają niczym błoto na drodze do budynków UKSW przy ulicy Wóycickiego w roku 2006.

„Genialny humor, niezwykła konstrukcja powieści, bohaterowie z tej i nie z tej ziemi a do tego odrobina inteligentnej złośliwości na czasie. Ta autorka przewróci świat komedii kryminalnej do góry nogami!” Iwona Banach

„Jeśli nie Oksford, to co? Uksford. Miejsce dla tych, którym się nie udało i którzy skrywają brudne sekrety. Miejsce, w którym tak samo ważny okaże się głos profesora i studenta, jak i sprzątaczki, ducha oraz kota. W „Zbrodni i Karasiu” Aleksandra Rumin pokazuje, że komedia kryminalna może nie tylko bawić, ale i celnie portretować pewne zjawiska. Autorce udaje się bowiem pokazać enklawę siermiężności i prowincjonalności tam, gdzie niektórzy chcieliby widzieć centrum świata. Warto!” Bernadetta Darska

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zbrodnia i Karas

ID produktu: 1222265198
Tytuł: Zbrodnia i Karaś
Autor: Rumin Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 154 x 147
Indeks: 31445665
średnia 4,5
5
57
4
14
3
12
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
13-07-2022 o godz 12:48 przez: Andżelika Petruczenko | Zweryfikowany zakup
Po „Zbrodnię i Karasia” autorstwa Aleksandry Rumin sięgnęłam jeszcze w ramach akcji #IUBingo. Dosłownie na sam jej koniec, żeby załapać jeszcze okienko z kryminałem. Zobaczmy więc, ile tego kryminału w kryminale dostałam.Trzeba zacząć od tego, że „Zbrodnia i Karaś” napisana jest w dość specyficzny sposób: mam tu na myśli i fabułę i styl książki. Samego kryminału jest tutaj mało, tyle co dwa trupy. Akcja to przede wszystkim opisanie nam historii dziesięciu postaci przed zabójstwem Karasia i potem po latach pokazanie, jak ta zbrodnia wpłynęła na ich życia. Styl natomiast przesiąknięty jest specyficznym humorem, do tego stopnia, że momentami książkę dość ciężko mi się czytało. Dochodzi tam do absurdalnych sytuacji, aż czasem za bardzo. W większości jednak humor oceniam jako w porządku. W kryminałach lub komediach kryminalnych zwykle lubię sama próbować domyślić się prawdy. Tutaj niestety trochę mi to odebrano. Nie dostajemy bowiem żadnego śledztwa, a dosłownie każdy miał z Karasiem jakiś problem. Sprawa rozwiązuje się dopiero na ostatnich stronach, ale przed nimi próba samemu zgadnięcia sprawcy, to dosłownie strzał w ciemno. Z częścią bohaterów się związałam, ale większości los był mi raczej obojętny. W czołówce moich ulubionych postaci zdecydowanie uplasował się kot Stefan, polubiłam też Trefnego Bolka, a wątek romantyczny pomiędzy Michałem a Anielą z samochodem w roli głównej był cudowny. Nie zmienia to jednak faktu, że lekko irytowało mnie dobranie dosłownie wszystkich postaci w jakieś pary w przyszłości. Po dwóch pierwszych stało się to całkiem przewidywalne.Podsumowując, książka jest solidną komedią kryminalną, ale trzeba brać tutaj pod uwagę duży nacisk na pierwsze słowo i specyficzność humoru. Na pewno sprawdzi się na poprawę humoru po ciężkim dniu, ale nie jest niczym wybitnym i myślę, że szybko zatrze mi się w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-05-2019 o godz 23:47 przez: Dorota Skowrońska | Zweryfikowany zakup
Nie nudziłam się przy tej książce. Napisana z humorem, można przy niej się zrelaksować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-05-2021 o godz 10:03 przez: mada777 | Zweryfikowany zakup
Żona twierdzi że trochę pomigana,ale fajna🙊🙉🙈
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2021 o godz 21:44 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
bardzo przyjemna lektura, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-09-2021 o godz 21:34 przez: Tomasz | Zweryfikowany zakup
Słaba komedia kryminalna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-12-2021 o godz 22:15 przez: adrianooo | Zweryfikowany zakup
4 gwiazdki z minusem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2021 o godz 13:09 przez: Alicja | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2019 o godz 17:41 przez: ewfor
Znalazłam w sieci informację, że książka ta jest komedią kryminalną, nie wiem czy mogę się z tym określeniem całkowicie zgodzić, ponieważ owszem, komedii jest w niej całkiem sporo, myślę, że jakieś 90%, ale kryminału raczej mało, tylko dwa wątki dotyczące morderstwa i odrobina prowadznonego przez pracowników uczelni śledztwa. Przyznam jednak, że jest to powieść napisana dość fantazyjnie. Autorka nie skąpi czytelnikom humoru, czasami tak niedorzecznego, że zakrawającego na mocną satyrę. Powieść zaczyna się dość mocnym akcentem kryminalnym, ale potem przechodzi w coś, w rodzaju opisu osób i ich życia. Do rozwiązania zagadki kryminalnej dąży nie tylko kilku współpracowników denata, ale i sam zamordowany, uwięziony między światami jako duch i przebywający cały czas na terenie budynku uczelni. Jako duch próbuje na własną rękę poznać sprawcę, aby wyzwolić się z tego stanu zawieszenia w jakim została jego dusza. (…) Zaraz, zaraz, a ten amerykański film o duchach, który ostatnio oglądał? Faceta zaciukali, tak jak jego, i dusza biedaka nie mogła opuścić miejsca, w którym dokonano morderstwa. Było tam coś o tym, że zostanie uwolniona dopiero wtedy, gdy winny poniesie karę. No ładnie! Dzięki niekompetencji warszawskiej policji zostanie tutaj na zawsze. Do jasnej cholery! Wszędzie, tylko nie na Wójcickiego! (…) Poznajemy kilku pracowników Uniwersytetu, z najdrobniejszymi szczegółami ich życia, prawie od początków przyjścia na świat, aż do chwili obecnej (a potem nawet w oddalonej przyszłości). Ironicznie opisane różne środowiska z jakimi związani są bohaterowie, to taki trochę zwrot w stronę absurdów życia. Wśród bohaterów mamy nie tylko ludzi wywodzących się z różnych klas społecznych, ale mamy również kota, który jest mocno związany z uczelnią, a w pewnym momencie swojego życia zostaje nawet uniwersytecką maskotką. Wracając jednak do ludzi, myślę, że autorka świetnie przedstawiła osoby, które z dyplomem magistra prowadzą życie często niegodne tego dyplomu. Mamy w tej powieści ironiczne odniesienie do tego, że aby coś w życiu osiągnąć wystarczy głowa pełna pomysłów i znajomości, zamiast wielu lat ciężkiej nauki i tytułu magistra. Autorka ukazuje, że dyplom magistra często jest tylko satysfakcją własną człowieka, i nie upoważnia do bycia w pierwszej kolejności kandydatów szukających godnej tego dyplomu pracy. (…) Nie odwróciła się. Minęły kolejne trzy miesiące. Magister politologii Aniela Skawińska schowała do kieszeni dyplom wraz z resztkami dumy i zatrudniła się jako sprzątaczka na ukochanej Alma Mater. (…) Osoba zamordowanego profesora jest przedstawiona w sposób wyjątkowy, zwłaszcza pod kątem stosunków z innymi ludźmi. Znienawidzony przez wszystkich mężczyzna nie miał chyba wśród swoich znajomych osoby, z którą by nie zadarł. (…) – Pan dziekan raczy żartować? – Bolek nie ustępował. – „Ja byłem z nim” czy „ja byłam z nią” to żadne alibi. O trójce, która spędzała wieczór samotnie, nawet nie wspomnę. Wszyscy nienawidzili Karasia, więc równie dobrze kilka osób mogło działać w zmowie. (…) Ta książka to nie tylko ogromna dawka humoru, ale również ironicznie i prześmiewczo ukazany obraz polskiego społeczeństwa i polskiej mentalności. Wytknięcie niedoborów zarówno w służbie zdrowia jak i na płaszczyźnie ekonomiczno-polityczno-socjalnej. Autorka w dowcipny sposób wprowadza czytelnika w poważne tematy, ale robi to tak, że nie sposób przestać się w trakcie czytania uśmiechać. POLECAM tę powieść dla poprawy humoru. Gwarantuję dobrą zabawę przez całe 300 stron. Jest to powieść lekka, łatwa i przyjemna i z pewnością nikogo nie narazi na nudę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
13-03-2019 o godz 23:50 przez: Anonim
Myślę, że nie da się opisać uczucia, które towarzyszy podczas czytania książki, która dopiero co będzie miała swoją premierę. Przynajmniej ja tak uważam, ale książkoholicy na pewno wiedzą co mam na myśli. Jeszcze raz dziękuje Wydawnictwu Initium za możliwość przeczytania książki pt: „Zbrodnia i Karaś” Aleksandry Rumin. Recenzja powstała właśnie dziś, ponieważ książka już jutro ma swoją premierę. „Zbrodnia i Karaś” zdecydowanie jest warta uwagi fanów powieści kryminalnych, ale nie tylko. Myślę, że każda osoba, która lubi czytać się nie zawiedzie. Uważam, że pomimo głównego wątku, książka ma swoje drugie przesłanie. Dokładnie jakie dowiecie się w momencie, w którym sięgnięcie po książkę, ale uwierzcie mi na słowo, że naprawdę warto. Krótki opis „Zbrodnia i Karaś” jest powieścią, która faktycznie łączy elementy powieści kryminalnej z satyrą. Niektóre kwestie, dialogi sprawiły, że śmiałam się do łez. Jak dla mnie jest to świetne połączenie, aby zaciekawić czytelnika. Akcja powieści dzieje się na przestrzeni kilku lat, a także na terenie kampusu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Czasami akcja przenosi się w miejsca zamieszkania bohaterów, ale uważam, że Uniwersytet jest głównym miejscem. Znajduje się on na totalnym odludziu, a budynki, w których uczą się studenci są w opłakanym stanie. „Pierwsze co rzuca się w oczy, to betonowe ogrodzenie rodem z innej epoki, a potem jest już tylko gorzej.” Trafiają tutaj osoby, które nie dostały się do lepszych uczelni. Po ukończeniu UKSW większość studentów nie ma pracy i żyją w biedzie. Głównym wątkiem powieści jest śmierć Ernesta Karasia – profesora na UKSW. Ernest Karaś był człowiekiem, za którym nikt nie przepadał, ale też nikt nie odważył się powiedzieć tego głośno. Nawet jego matka nie miała o nim dobrego zdania. Ciało Ernesta zostaje znalezione przez dwie sprzątaczki: Jadwigę i Aniele. Od tej pory każdy pracownik USKW zostaje podejrzany, a dokładniej: Piękny Michał, Dziekan, Adrian Cymes-Dobrzański, Wacław Pierożek, Ewa Maślanka, Justynian Dobrodziej oraz Trefny Bolek. Nie da się ukryć, że każda z tych osób szczerze nienawidziła Ernesta Karasia. W dalszej części powieści dowiadujemy się więcej informacji na temat każdego z bohaterów, a także tego skąd wzięła się nienawiść do Ernesta. Tego niestety nie mogę zdradzić, ponieważ uważam, że jest to dosyć kluczowe. Bardzo podobał mi się wątek z kotem Stefanem, a także z Ernestem, który pozostał na Uniwersytecie jako duch. Zagadka jest opisana w genialny sposób, ponieważ do samego końca myślałam, że wiem co się tak naprawdę wydarzyło, a okazało się coś zupełnie innego. Czy Ernesta ktoś zamordował, a może był to wypadek? Co takiego Ernest miał na wszystkich kolegów z pracy, że każdy tańczył tak jak on zagra? Reasumując Uważam, że książka nadaje się na jeden wieczór. Naprawdę nie mogłam oderwać się od czytania. Dużym plusem jest także fakt, że nie ma aż tylu stron. Bardzo podobał mi się sposób opisania zagadki, ponieważ na samym końcu przeżyłam niemały szok. Nie spodziewałam się takiego zakończenia. Muszę przyznać, że jest to pierwsza książka, do której nie mam żadnego „ale”. No i jej drugie przesłanie. Zdecydowanie Wam ją polecam i zachęcam także do zajrzenia na stronę wydawnictwa. Kto wie? Może wpadnie Wam coś w oko.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
15-03-2019 o godz 12:22 przez: awiola
Warto zacząć od tego, że komedia kryminalna Aleksandry Rumin posiada dość nietypową konstrukcję fabularną, co niewątpliwie wyróżnia ją spośród innych. Otóż książka została podzielona na dwie części, czyli na rok 2006, w którym ma miejsce morderstwo Karasia i na rok 2018, ukazujący dalsze losy pozostałych bohaterów. Do tego wszystkiego, każdy rozdział zostaje ukazany z perspektywy innej postaci, co krok po kroku buduje zmyślnie uknutą przez autorkę intrygę. Taka wielogłosowość w połączeniu z dwoma planami czasowymi, daje świetny efekt, gdyż czytelnik wciągnięty w wir wydarzeń, sam stara się rozpracować mordercę, co jak się okazuje, wcale łatwe nie jest. Poznanie przy tym wszystkim punktu widzenia zarówno profesorów, jak i sprzątaczki, czy też kota Stefana, dodaje smaczku całej tej historii. Komediowy absurd, jako nieodłączny element gatunku komedii kryminalnej widoczny jest w tej książce głównie poprzez ukazanie specyfiki środowiska uniwersyteckiego. Groteskę i abstrakcję widzimy w codzienności życia na uczelni, czyli w niedostatecznym dofinansowaniu wielu aspektów jej działalności, wzajemnej rywalizacji pomiędzy wykładowcami, czy też wszechobecnej sprzedajności. Autorka celnie portretuje pewne postawy i przywary, zanurzając je w oparach czarnego humoru. Ten żartobliwy i jednocześnie niezwykle uniwersalny obraz z jednej strony więc bardzo śmieszy, ale z drugiej pokazuje prawdę o ludzkiej naturze i mechanizmach rządzących dzisiejszym światem. Wacław Pierożek, Trefny Bolek, czy też Ewa Maślanka to galeria barwnych bohaterów, jednak moją największą uwagę przykuł jedyny w swoim rodzaju kot Stefan, którego przemyślenia i celne spostrzeżenia, trafiały w punkt i potrafiły mnie mocno rozbawić Tłusty kocur będący świadkiem morderstwa to taka fabularna wisienka na torcie, a ostatni rozdział ukazujący jego dalsze losy rewelacyjnie puentuje całą tę historię. Zawrotne tempo akcji, wiele mylnych tropów podsuwanych przez autorkę oraz oryginalne kreacje bohaterów to elementy, które w połączeniu z absurdalnym humorem, nie pozwoliły mi oderwać się od lektury "Zbrodni i Karasia" nawet na chwilę. Nie ma się czemu dziwić, gdyż już sam tytuł tej książki, będący świetną grą słów, zapowiada dobrą komedię kryminalną.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
17-03-2019 o godz 16:23 przez: Małgorzata Bujalska
"Zbrodnia i Karaś" to niezwykle sympatyczna opowieść, przy której można się świetnie ubawić. Ogromnym atutem powieści są jej bohaterowie. Choć charakterystyka postaci nie jest pogłębiona, każda z nich jest mocno charakterystyczna, barwna i jedyna w swoim rodzaju. Autorka, na przykładzie kilku osób pokazuje, jak bardzo ludzie sami się ograniczają, nakładając sobie sztywne ramy, bojąc się ośmieszenia czy inności. Jedno wydarzenie, jeden krok, jedna decyzja, może sprawić, że nasze życie przebiegnie zupełnie inaczej. Wątek kryminalny jest tu tylko tłem, fabuła skupia się głównie na ludzkich słabościach. Bardzo fajnie przy okazji ukazana jest polska rzeczywistość, absurdy, które niestety są często naszą codziennością. Perfekcyjnie wyważone proporcje kryminału, komedii obyczajowej i romansu, okraszone zostały nutką paranormalności, tworząc zabawną, wciągającą historię, w której do głosu zostaje dopuszczony każdy z bohaterów. Dwie płaszczyzny czasowe, jedna lokalizacja, dziesięciu ludzi plus kot i duch. Czego chcieć więcej? Jest do śmiechu, jest do myślenia, a zagadka kryminalna wcale nie jest łatwa do rozwiązania. "Zbrodnia i Karaś" bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, zarówno doskonałym, ironicznym humorem, jak i kreacją bohaterów. Przede wszystkim jednak szerokością poruszanych tematów, wśród których można wymienić między innymi relacje w rodzinie, religię, media społecznościowe czy mniejszość seksualną. Wszystko to przemycone do fabuły lekkim, żartobliwym językiem, dzięki czemu powieść czyta się niezwykle szybko i z ogromną przyjemnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-03-2019 o godz 19:17 przez: Imarba
Środowisko uniwersyteckie z jego bolączkami i zwłoki w łazience to tylko początek, od tego momentu sprawa się gmatwa we wszystkich kierunkach, a im bardziej się gmatwa, tym wiemy mniej i tym bardziej pochłaniamy książkę nie tylko po to, żeby poznać rozwiązanie tej dziwnej tajemnicy, ale aby przyjrzeć się losom bohaterów, a autorka te losy komplikuje przewrotnie i bardzo realistycznie, choć metafizycznych odniesień też tu nie brakuje ( i jest zaskakująco świetne). Kto by pomyślał, że wychodząc od zwłok w łazience można pokazać uniwersytecką rzeczywistość w tak interesująco komediowy sposób. Jest tu też pewien kot, którego losy też nie są bez znaczenia dla akcji i dla atmosfery powieści, życiowe przepychanki, bezsensowne wybory, typowo warszawskie środowiska te z góry i te z samego dołu drabiny społecznej. Każdy z bohaterów „ma swoje za uszami” i każdy od autorki dostaje za swoje, choć są i tacy, których polubimy od pierwszych stron, albo tacy z którymi nigdy nie mielibyśmy ochoty się spotkać. Świetna zabawa, świetna książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
13-03-2019 o godz 22:53 przez: millawia
Kochani miłośnicy literatury, gorąco zachęcam Was do lektury „Zbrodni i Karasia" Aleksandry Rumin - z dużym prawdopodobieństwem najzabawniejszej powieści kryminalnej roku 2019, genialnej satyry na środowisko akademickie (i nie tylko). Fabuła tej książki pozbawi Was tchu (z powodu niekontrolowanych wybuchów śmiechu) oraz doprowadzi Was do łez. Debiutującej pisarce udało się stworzyć lekką, zabawną opowieść przepełnioną sekretami i intrygami, którą naprawdę błyskawicznie się czyta. Chciałabym, żeby wszyscy debiutanci byli tak utalentowani i tworzyli tak dopracowane i przemyślane powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
14-03-2019 o godz 13:09 przez: NikoN
"Zbrodnia i Karaś" to uczelniana satyra, w której autorka z niezwykłą lekkością ośmiesza, a przy tym trafnie nakreśla, otaczającą nasz rzeczywistość. Aleksandra Rumin poszła zdecydowanie bardziej w kierunku obyczajowej strony swojego debiutu skrupulatnie ukazując życie zamieszanych w sprawę osób. A jest one, jak to w satyrze, naznaczone wieloma niebywałymi zbiegami okoliczności i komicznymi zdarzeniami. Sami bohaterowie - szalenie ciekawi. Dialogi bawią, a żarty sytuacyjne i cięte riposty są na stałe wpisane w charakter powieści. Polecam jako doskonały środek na poprawę humoru.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
15-03-2019 o godz 13:33 przez: Monika
Autorka doskonale czuje się w komedii, z nietypowym poczuciem humoru, który wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika. Dlatego świetnie wypracowała sobie ironiczne przedstawianie rzeczywistości, co doceniam i uważam za wielką zaletę, gdyś na naszym rynku książkowym takich autorów jest niewielu. Jednak jeżeli chodzi o "Zbrodnię i Karasia", kryminału tutaj niewiele. Dlatego dla wszystkich tych, którzy lubią się pośmiać - to coś dla Was. Ale nie dla wielbicieli krwawych historii ze skomplikowaną intrygą.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
14-03-2019 o godz 22:34 przez: Joanna Iwańska
Debiut Aleksandry Rumin to świetnie napisana książka. Autorka od samego początku wodzi czytelnika za nos i podsuwa mylne tropy. Do ostatniej strony nie wiemy kto stoi za morderstwem profesora Karasia. W połowie książki, kiedy wydaje nam się, że książka zwolniła, autorka funduje kolejny zwrot akcji, który wywraca całą zbudowaną teorię śmierci profesora. Gorąco polecam debiut Pani Rumin. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie, a nie raz zaśmiejecie się w głos!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
13-03-2019 o godz 17:40 przez: Attra
Zabawna, pełna humoru, sarkazmu i niesamowicie fajnych bohaterów. Szybka akcja, wciągająca fabuła i zakończenie, którego się nie spodziewałam. Autorka wbija szpilę w wiele środowisk, ale robi to w uroczy sposób, więc nie sposób się na nią gniewać. Książka wciąga od pierwszego zdania, napisana lekka, ale dobrym stylem. Jestem zachwycona, tym bardziej, że to debiut Aleksandry Rumin i jestem pewna, że każda kolejna powieść może być tylko lepsza. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
16-03-2019 o godz 21:35 przez: Anonim
To niezwykle miła odmiana od wszystkich poznanych przeze mnie książek, a czytając ją czułam się zupełnie tak, jakbym poznawała dobrze mi znany gatunek z innej strony. Jak na debiut, "Zbrodnia i Karaś" jest naprawdę niezwykła i jak najbardziej godna uwagi. Tylko jedna rada: raczej nie czytajcie jej w miejscu publicznym, gdyż zapoznanie się z tą opowieścią może grozić nie tylko niepohamowanym uśmiechem, lecz także niespodziewanymi wybuchami śmiechu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-03-2019 o godz 15:29 przez: Anna Urban
Jednocześnie zabawna i bardzo życiowa opowieść o tym co może wyniknąć ze śmierci tylko jednej osoby, dla bardzo szerokiego grona. A także o tym, że śmierć nie koniecznie musi być przykrą sprawą. "Od zawsze powtarzała, że najbardziej boi się starości, a tak pozostała wiecznie młoda. No może nie do końca młoda, ale w kwiecie wieku. Kwiecie nieco przekwitłym..."
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
17-03-2019 o godz 12:16 przez: alexx
Aleksandra Rumin stworzyła komedię kryminalną z nutką groteski. Zbrodnia i Karaś to idealna książka na poprawę humoru. Lekkie pióro autorki sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie, a sama historia jest tak wciągająca, że nie odłożysz jej póki nie dowiesz się kto zabił. Uśmiech nie schodzi z twarzy podczas czytania Zbrodni i Karasia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Cela
4.2/5
18,74 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego