Zaopiekuj się mną (okładka miękka)

Oferta empik.com : 27,45 zł

27,45 zł 39,99 zł (-31%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Rolfe Helen J. Książki | okładka miękka
27,45 zł
asb nad tabami
Howard P.J. , Renard Natalie Książki | okładka miękka
28,43 zł
asb nad tabami
Zavarelli A. Książki | okładka miękka
23,94 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Uczucia nie zawsze podążają oczywistymi ścieżkami…

Czy prawdziwa miłość zdarza się częściej niż raz w życiu? Maddie Kershaw wcale nie jest przekonana. W ataku terrorystycznym 11 września 2001 roku życie stracił chłopak, którego uważała za tego jedynego - jej wielka miłość. Od tamtej pory Maddie sądzi, że jedyne, co jej zostało, to wdawanie się w liczne romanse.

Pewnego dnia jednak na przyjęcie urodzinowe dla stulatki przez pomyłkę przywozi… erotyczny tort. To zdarzenie w zaskakujący sposób wywraca jej życie do góry nogami - na uroczystości poznaje Evana, mężczyznę, dzięki któremu znów zaczyna wierzyć, że w miłości i ona może dostać drugą szansę.

Evan Quinn jest zatwardziałym kawalerem, ale Maddie natychmiast wpada mu w oko. Do tego stopnia, że na pierwszej randce pozwala sobie na dużą dozę szczerości i przyznaje się, że być może choruje na raka jądra. I choć pragnie kobiety jak nikogo wcześniej, nie chce, żeby była z nim tylko z litości. A gdy na drodze do szczęścia zaczynają pojawiać się kolejne przeszkody, przekonuje się, że droga do miłości chyba nie jest taka prosta, jak uważał…

Ale czy pod australijskim słońcem "żyli długo i szczęśliwie" nie jest czymś, o co naprawdę warto walczyć?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zaopiekuj się mną
Autor: Rolfe Helen J.
Tłumaczenie: Szling Agnieszka
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-08-24
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 30 x 130
Indeks: 39199171
 
średnia 4,2
5
16
4
12
3
8
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
5/5
27-08-2021 o godz 18:41 przez: bookaholic.in.me
11 września 2001 roku zatrzymał się cały świat. Choć od tych wydarzeń minęło tak wiele lat, to nadal czuję się poruszona na ich wspomnienie. I chociażby ten motyw w książce już sprawia, że jest wyjątkowa. Ponadto uwielbiam gdy bohaterowie przekroczyli już 30 wiosen w swoim życiu. Czuję się z nimi bardziej związana, pewnie z uwagi na podobieństwo wieku, ale też doceniam ich (w większości) dojrzalsze podejście do ludzi i świata. I choć oczywiście te dwa czynniki nie stanowią o tym czy książka będzie wartościowa, to mnie przekonały by po nią sięgnąć. I była to decyzja znakomita, ponieważ lektura mnie pochłonęła, zapewniła mnóstwo wzruszeń i pozostawiła wysoce usatysfakcjonowaną. To pierwsza książka Autorki wydana w Polsce i mam ogromną nadzieję, że nie ostatnia. Pisze ona bowiem świetnie, jej opisy są tak malownicze i pobudzające wyobraźnię, że bez problemu przenosimy się w świat bohaterów. Akcja tej historii dzieje się w Australii i to również było dla mnie ciekawe doświadczenia, bowiem po raz pierwszy miałam do czynienia z książka umiejscowioną na tym kontynencie (tak, przez chwilę byłam skonsternowana czemu twierdzą, że ich lipiec jest zimny.. ;-) ). Tworzy ciekawe postaci, na tyle interesujące, że również bohaterowie poboczni przykuwają naszą uwagę oraz zawiązujemy z nimi nić sympatii. Fabuła tej powieści jest moim zdaniem nietuzinkowa, kompletnie nie spodziewałam się takiego jej poprowadzenia i uważam to za duży plus, bo mola książkowego trudno jednak zaskoczyć ;-) Maddie to kobieta, która utknęła w przeszłości. Co prawda żyje, oddycha, pracuje, spotyka się z przyjaciółmi, chodzi na randki (żadna z niej zakonnica!), jednak nie żyje w pełni. Gdzieś z tyłu jej głowy ogranicza ją wizja przyszłości, którą kiedyś miała i która nigdy nie doszła do skutku. Żyje w strachu przed wspomnieniami ale też i bólem jaki z całą pewnością sprawiłaby strata kolejnej bliskiej jej osoby. Jest zarówno świetnym cukiernikiem jak i fizjoterapeutką, ludzie, z którymi ma styczność ją uwielbiają, ale ona ciągle ma lekko wciśnięty hamulec na życiowym rozpędzie i choć trudno jej się do tego przyznać, dodanie gazu przyprawia ją o przerażenie. Evan to mężczyzna dobiegający czterdziestki, który cieszy się swoim kawalerskim stanem. Lubi swoją pracę, kocha swoją rodzinę, jednak nie do końca widzi siebie jako męża i ojca, uznając, że jeszcze ma czas na wicie gniazda rodzinnego. Diagnoza jest dla niego jak cios w splot słoneczny i sprawia, że zaczyna przewartościowywać swoje priorytety. Jednak towarzyszą temu ogromny strach i niepewność o przyszłość, a także rozczarowanie, że tak długo zwlekał z wieloma rzeczami i być może już nigdy nie będzie miał na nie szansy. To trudna opowieść o dwojgu ludzi, którzy przywykli do swojej samotności i się z nią polubili, jednakże w głębi ducha wciąż tęskniących za kimś u swego boku. Maggie jednak uważa, że prawdziwa miłość nie trafia się dwukrotnie, Evan z kolei nie czuje się pełnowartościowym mężczyzną przez nowotwór. To przede wszystkim historia o tym, że należy pogodzić się z przeszłością. Nie zapomnieć, ale jednak nie rozpamiętywać, tylko starać się wykorzystać fakt, że my wciąż jeszcze żyjemy. To opowieść o godzeniu się ze stratą, żałobą, śmiertelnością. I tym, że gdy w końcu trafia się szansa na szczęście, warto o nie zawalczyć, wbrew własnym uprzedzeniom, doświadczeniom i nawet rozumowi. Wzruszająca, prawdziwa, uświadamiająca, taka jest ta książka. I naprawdę z całego serca polecam ją wszystkim miłośnikom książek obyczajowych z lekką nutą romantyzmu! <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2021 o godz 18:34 przez: Marta
Lubicie książki poruszające życiowe dramaty ? Choroby, traumy ? Nie wiem czy to normalne ale ja chętnie sięgam po takie lektury ;) Oczywiście najlepsze są te ze szczęśliwym zakończeniem , gdzie bohaterowie wbrew wszystkiemu dają radę i wychodzą z najgorszych tarapatów. Mniej więcej tego typu książką jest "Zaopiekuj się mną". W sumie nawet nie tylko "mniej więcej". Nasi bohaterowie główni - Maddie i Evan , są już dojrzałymi ludźmi , przed 40tką jednak ona ma za sobą dramat, a w momencie , w którym się poznają on jeszcze nie wie , na jaką próbę wystawi go życie. Niezaprzeczalnie okoliczności w jakich się poznali były wyjątkowe . Babcia Evana obchodziła setne urodziny. A Maddie ma wyjątkowy talent do pieczenia tortów. I tak się złożyło , że tego dnia pomyliła zamówienia i tort przygotowany na wieczór panieński, trafił na urodziny wiekowej solenizantki. Oj w takim gronie , tort w kształcie penisa był nie małym zaskoczeniem :) Solenizantka postanowiła zeswatać Maddie z Evanem ale chyba niepotrzebnie , bo oni wpadli sobie w oko od pierwszej chwili. Jednak ich znajomość nie należała do łatwych i droga do miłości również. Co mi się podobało w tej książce ? Autorka w wyjątkowy sposób porusza istotne kwestie tj . dobrze zaznacza, że temat raka jądra nie jest tak często poruszany jak np raka piersi i że trzeba to zmienić. Wg mnie rewelacyjnie opisała uczucia towarzyszące Evanowi na kolejnych etapach choroby. Lęk przed diagnozą, leczeniem , nawrotem, bezpłodnością i wszelkie inne wątpliwości jakie nim targały. Sądzę, że nic nie pominęła, szczegółowo wręcz przedstawiła nam jego drogę od podejrzeń do wyleczenia . Co tyczy się Maddie. Ona najgorsze teoretycznie ma za sobą ale przeszła dramat bez wątpienia. Jej druga połowa, mężczyzna , którego kochała całym sercem, z wzajemnością, z którym chciała spędzić resztę życia , zginął w ataku na WTC 11 września. Mimo, że upłynęło wiele lat , rana się nie zagoiła , Maddie nadal nie może zapomnieć jak wiele straciła i zacząć żyć na nowo. Nie potraf znów pokochać , wdaje się tylko w przelotne romanse. Dopóki nie poznaje Evana. Przy nim zarazem czuje , że mogłaby znów kochać ale też boi się tych uczuć, kolejnej straty. I w sumie jej uczucia i wątpliwości są zrozumiałe ale czy miłość sama w sobie nie jest zwykle ryzykiem ? Czy nie powinno się kochać wbrew wszystkiemu ? Ogólnie uważam , że książka ma więcej zalet niż wad ale irytowało mnie to jak bohaterowie nie potrafili podjąć ryzyka, postawić na tę miłość. Wiecznie się bali zaryzykować, komplikowali wszystko niby dla dobra tego drugiego ale czy to im tak na dobre wychodziło, to jakoś nie zauważyłam. Ponadto , tytuł mówi "Zaopiekuj się mną" a tu może rodzina naszych bohaterów się nimi opiekowała ale oni sami sobą nawzajem, nie bardzo . Liczyłam na to, że Maddie będzie przy Evanie w tych trudnych chwilach ,a on z kolei pomoże jej pozbyć się cierpienia i wątpliwości pozostałych po stracie ukochanego . A tak naprawdę to on tę chorobę przechodził bez niej, nawet nie wiedziała za wiele na temat tego na jakim jest etapie. Sama też z traumą zmagała się bez jego wsparcia praktycznie. I tej relacji między nimi było wg mnie za mało. Myśleli o sobie sporo ale samego kontaktu mieli nie wiele . .. Epilog chyba był najlepszą częścią tej książki . Uzupełnił wszystkie braki na jakie narzekałam wyżej ;) Czyli moi drodzy to nie jest zła książka , czytałam ją z zaciekawieniem , wyzwala emocje, porusza i nawiązuje do istotnych kwestii. Sądzę, że mogę ją polecić i Was nie rozczaruje :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2021 o godz 18:39 przez: glinka_54_czyta
🥰🥰🥰Recenzja 🥰🥰🥰 Premiera 24.08.2021 r. "Zaopiekuj się mną" - Helen J. Rolfe Traumatyczna przeszłość, utrata ukochanego, niepewna teraźniejszość, strach o swoją męskość, strach o życie kontra miłość możliwe, że na całe życie. Maddie, dojrzała kobieta, która od lat mocno cierpi po stracie ukochanego. Nie umie sobie z tym poradzić. Nie potrafi otworzyć się na coś nowego. Boi się utraty ale za tym stoi jeszcze coś innego. Strach ją paraliżuje a kiedy trafia na kogoś kto znowu może stać się jej miłością, wreszcie odżywa, ale na krótko. Poczucie straty tak mocno się w niej zakorzeniło, że nie umie wykonać żadnego kroku a czasami ucieka. Nie wspiera Evana w jego walce z chorobą, i za to trochę mnie zawiodła. Ale to wszystko stało się przez jej strach i kokon z którego tak mocno boi się wyjść. Cały czas czułam jej ból i strach. To jak opowiadała o stracie, to jak nieudolnie próbuje z niej wyjść. Wszystko przyprawiało mnie o ból w klatce piersiowej. Evan, kawaler, który nie myślał poważne o związku dopóki na jegi drodze nie stanęła Maddie i zdiagnozowano u niego nowotwór. To wszystko spowodowało, że poważniej zaczął się nad wszystkim zastanawiać. Bardzo pragnął głębszej relacji ale utrata męskości, psychicznie go niszczy. Podobnie jak Maddie ucieka i zamyka się w bólu. Nie chce litości i nie chce aby ona cierpiała. Żeby patrzyła jak niszczeje. Wykazuje się dużą dojrzałością przy Maddie. Umie ją wysłuchać i doradzić. Umie także poświęcić swoje szczęście na rzecz innej osoby. Ich relacja jest nieco inna. Spotykają się krótko ale ich serca przyspieszają na samą myśl o drugie osobie. Ale zamiast być razem to każde z nich osobno musi poradzić sobie z problemami jakie ich nawiedzają. Prowadzą swoje życie osobno ale myśli dalej są zajęte. Kiedy wydaje się, że wszystko idzie w dobrych kierunku to coś się chrzani i wracamy do punktu wyjścia. To nie jest standardowa książka o miłości. Oczywiście będzie i o tym ale widać, że autorka mocno skupiła się na tym żeby bohaterowie sami uporządkowali swoje życie a potem myśleli o przyszłości. Autorka świetnie przedstawiła ból i cierpienie po stracie ukochanego oraz próby odzyskania równowagi. Bardzo idealistycznie zostało także ukazane życie osoby z rakiem. To jak się czuje, jak to przeżywa I to jak boi się o jutro. Każde z tych bohaterów musi stoczyć swoją bitwę aby potem uzyskać możliwość bycia szczęśliwymi. Jednak muszą to zrobić w pojedynkę. Kiedy im się to uda wreszcie zaznają spokoju. Będzie także bardzo rodzinnie. Czuć magiczne połączenie tych rodzin. Każde spotkanie i rozmowa jest pełne zrozumienia i miłości. Aż serce rośnie za każdym razem kiedy się spotykają. Bardzo wartościowa książka o walce z przeciwnościami losu i samych siebie. Kiedy skończą walkę nie tylko będą wygranymi ale będą także piekielnie szczęśliwi. Polecam każdemu, kto chce zaznać trochę innego romansu niż wszystkie ❤ 9/10❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2021 o godz 23:37 przez: Karolina
„Życie jest za krótkie, żeby odpychać ludzi”. „Nasze szczęście jest w przyszłości, a nie przeszłości. Czasami jednak musimy się z nią rozprawić, jeśli chcemy pójść naprzód. Tylko silna osoba dochodzi do etapu wybaczenia”. Zaczynając czytać „Zaopiekuj się mną” zupełnie nie wiedziałam czego się po tej książce spodziewać. Piękna okładka, ciekawy opis i ujęcie w fabule tematu straty przekonały mnie do tego, by dać szansę tej historii, z czego bardzo się cieszę, bo była to naprawdę cudowna przygoda. „Zaopiekuj się mną” to historia Maddie i Evana, ale też kilku bohaterów drugoplanowych, którzy dużo wnosili do tej opowieści. Oboje dojrzali. Ona ma trzydzieści sześć lat, on trzydzieści osiem, jednak żadne z nich do tej pory nie ułożyło sobie życia. Poznają się na setnych urodzinach babci Evana, gdzie przez zupełny przypadek Maddie dostarcza tort urodzinowy w kształcie penisa 😁 Ich wspólna historia, swój początek ma właśnie wtedy, a każde kolejne spotkanie to szansa na znalezienie prawdziwego szczęścia, jednak czy pozwolą sobie na to, zważając na to, że los zupełnie ich nie oszczędza? *** Największym plusem tej historii jest dla mnie dojrzałość bohaterów. Podobało mi się to, że wątki takie jak utrata kogoś bliskiego czy też choroba, z jaką przyjdzie się mierzyć głównemu bohaterowi, była potraktowana z wyczuciem. Mam wrażenie, że wszystko w tej historii było doskonale wyważone. Ból straty, diagnoza, pogodzenie się z chorobą, walka o siebie, zrozumienie tego, że nie zawsze mamy wpływ na to, co nas w życiu spotka, ale tez pokazanie, że to od nas samych zależy, czy okażemy wsparcie drugiej osobie, ale też będziemy umieć sami ją przyjąć, gdy tego potrzebujemy. Bardzo polubiłam Maddie i Evana, ale też ich rodzinę, zwłaszcza babcię Jem. Oprócz wspomnianych trudnych tematów nie brakowało też tu lżejszych chwil, zabarwionych humorem. I choć dla niektórych cała fabuła może wydawać się trochę za wolna, w moim odczuciu było to doskonale pomyślane, bo nie każda historia potrzebuje zaskakujących zwrotów akcji, by poruszyć czytelnika. Mnie wystarczyła obserwacja tego, jak każde z nich pomału, na swój własny sposób radziło sobie z tym, co ich spotkało. „Zaopiekuj się mną” to książka, która bardzo mnie poruszyła. Nieraz wycisnęła mi z oczu łzy, ale też sprawiała, że zaśmiałam się w głos. Razem z bohaterami przeżywałam ich wzloty i upadki. Razem z nimi martwiłam się, śmiałam i miałam nadzieje, że wszystko dobrze się skończy. Historia Maddie i Evana wyzwalała we mnie wiele emocji, a to dla mnie doskonały wyznacznik tego, jak dobra to była powieść. Dodając do tego fajny, lekki, ale bardzo dojrzały styl autorki, to otrzymamy książkę, od której ciężko było mi się oderwać. Myślę, że każda romantyczna dusza powinna przeczytać tę książkę, bo ta słodko gorzka opowieść o życiu, pięknie ukazuje nam to, że warto cieszyć się życiem, bo mamy je tylko jedno. POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2021 o godz 18:49 przez: Anonim
mamakawaiksiazki.blogspot.com “Zaopiekuj się mną” to książka, która dosłownie wbiła mnie w fotel. Nie spodziewałam się takich emocji, tylu wzruszeń i takich poważnych tematów... To było tak piękne,a momentami tak mocne, że brak słów! Książka zaczyna się dosyć zabawnym zdarzeniem. Maddie jest fizjoterapeutką, ale dorabia sobie robieniem tortów. Podczas jednego z zamówień następuje pomyłka i dziewczyna na urodziny stulatki zawozi tort erotyczny. Tam poznaje wnuczka Jem, z którym łapie nic porozumienia. Zaczyna się jak typowe love story, ale to, co dzieje się potem to prawdziwe trzęsienie ziemi i roller coster emocji. Zarówno Maddie jak i Evan zasługują na miłość jak nikt inny, jednak życie nie zawsze biegnie tak, jak byśmy tego chcieli. Dziewczyna przed laty straciła ukochanego w zamachach z 11 września i nie potrafi się po tym pozbierać, a Evan otrzymuje fatalne wieści o stanie swojego zdrowia. Te zdarzenia raz zbliżają, raz oddalają ich od siebie. Jak w dopiero rodzącym się związku poradzić sobie z tyloma przeciwnościami? “Zaopiekuj się mną” to niezwykle przejmująca i emocjonalna książka. Nie potrafiłam jej odłożyć i ciągle myślałam o Maddie i Evanie. Z jednej strony chciałam poznac ich losy jak najszybciej, z drugiej nie chciałam kończyć tak pięknej historii. Bardzo lubię takie nieoczywiste love story z nutką melancholii, nie przesłodzone, poruszające poważne problemy i życiowe tematy z jakimi sami zmagamy się na co dzień. Bohaterowie są tak skonstruowani, że nie da się ich nie lubić i nie przeżywać razem z nimi- a przejdziemy chyba przez wszystkie możliwe stany emocjonalne: radość, szczęście, śmiech, rozczulenie, melancholię, smutek, łzy, żałobę, ból rozstania, stratę, rozpacz i cierpienie. Przyznaję, że książkę kończyłam cała we łzach, bo z jednej strony ta historia była cudowna, a z drugiej tak przerażająca i ludzka, że aż przechodzą ciarki. Autorka porusza takie tematy, że nieraz zmusi czytelnika do refleksji. Kolejnym plusem tej powieści jest perspektywa, z jakiej opisywane są zdarzenia, czyi narracja pierwszoosobowa i punkt widzenia zarówno Maddie jak i Evana. Dokładnie wiemy co czują i myślą i co nimi kieruje, dlatego tak ciężko czytać i nie odczuwać tych emocji. Bohaterowie zasługują na szczęście, ale droga do niego to ciężka przeprawa i zmierzenie się ze swoimi lękami i przeszłością. Czy dopiero kiełkujące uczucie pokona prawdziwe życiowe przeszkody? Przeczytajcie by się przekonać! I miejcie przy sobie zapas chusteczek :) Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2021 o godz 20:54 przez: asia
Piękna okłada sugeruje romantyczną historię miłosną, lekką, zabawną, idealną do czytania na plaży lub w chłodne dni przy kominku. I tak rzeczywiście jest, ale oprócz wątku miłosnego dostaliśmy od autorki Helen. J. Rolfe dużo, dużo więcej... Głównymi bohaterami książki są Maddie i Evan. Ona po 30-stce, spełniona zawodowo, nie może zdecydować się na poważną relację z żadnym z przewijającym się w jej życiu mężczyzną. Jako młoda dziewczyna przeżyła ogromną tragedię. Podczas ataku terrorystycznego 11 września 2001 roku zginął jej chłopak, z którym planowała spędzić całe życie. To traumatyczne wydarzenie spowodowało u niej lęk przed stałym związkiem. Boi się, że znów zostanie opuszczona, że znów będzie cierpiała. Czy dobrze zapowiadająca się znajomość z Evanem i rodzące się między nimi piękne uczucie, pokona jej strach?... Evan jest niespełna 40 - letnim nauczycielem najmłodszych uczniów. Kocha swoją pracę i swoich małych podopiecznych. Doszedł do takiego etapu w swoim życiu, kiedy to dojrzał do stałego związku. Marzy o założeniu rodziny, o własnych dzieciach. Gdy zrządzenie losu sprawia, że spotyka na swojej drodze Maddie, czuje, że to jest ta kobieta, na którą czekał całe życie. Jednak los bywa okrutny. Wkrótce po zauroczeniu się Maddie, dowiaduje się o swojej chorobie, zdiagnozowano u niego raka jądra. Boi się zaangażować w nowy związek, nie chce obarczać Maddie swoim problemem. Tym bardziej, że nie wiadomo jeszcze jakie są rokowania odnośnie jego wyleczenia. Obawia się o swoje życie i możliwość posiadania potomstwa. Czy uda mu się pokonać chorobę i spełnić marzenie o rodzinie?... Traumatyczne wydarzenia z przeszłości, wątek uczuciowy, poważne, uzasadnione rozterki Maddie i Evana sprawiają, że książka jest niezwykle emocjonalna. Bohaterowie przeżywali, a czytelnicy razem z nimi, bardzo trudne sytuacje życiowe - śmierć partnera i potencjalnie śmiertelną chorobę, pokonywanie własnych lęków. Ale autorka zadbała również o chwile przepełnione humorem, ciepłem rodzinnym, przyjacielską pomocą i wsparciem. Dużym atutem powieści jest miejsce akcji – Australia. Opis plaż, morskich kąpieli przypomina o niedawno zakończonych wakacjach. Książkę czyta się z dużą przyjemnością. Jest ona jak życie - szczęście przeplata się tu z dramatycznymi chwilami, nadzieja ze zwątpieniem, miłość z tęsknotą i rozstaniami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2021 o godz 21:46 przez: Kochamyromanse
Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania książki Zaopiekuj się mną, naprawdę się ucieszyłam. Opis jest bardzo intrygujący, a dodatkowo to było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, więc tym chętniej zabrałam się do czytania. Było warto? Lektura mnie usatysfakcjonowała? Do tego przejdziemy już za moment! Warto wspomnieć, że książka ta porusza kilka ciekawych wątków, wedle których czytelnicy szukają kolejnych pozycji. Mamy tutaj mężczyznę potencjalnie chorego na raka, a jak to się rozwinie? Oczywiście nie zdradzę, jednak tutaj diagnozowanie choroby stanowi tło. Nie przyćmiewa całej reszty, jednak gdzieś tam jest i wypływa co jakiś czas. Równie ważny jest wątek straty, który z kolei dotyczy głównej bohaterki. Możemy obserwować, jak Maddie krok po kroku otwiera się znów na miłość, a nie jest to najłatwiejsze po stracie ukochanego. Największe plusy? Zdecydowanie poczucie humoru wysuwa się na prowadzenie. Jest go sporo i to w takim przyjemnym, ciepłym wydaniu od którego dosłownie usta same się rozciągają. Drugie miejsce zajmuje bardzo dobra kreacja bohaterów, którzy są ludzcy, wielowymiarowi, a przy tym tak... ciepli. Jeśli macie dość stereotypowej i toksycznej męskości (a takich bohaterów niestety mamy sporo w literaturze), to Evan zdecydowanie podbije wasze serca. Mimo ciężkich tematów autorka nie wcisnęła tu niepotrzebnego patosu, a wręcz przeciwnie, tym poczuciem humoru przełamywała dramatyczne momenty. Bardzo doceniam ten zabieg, który nadaje wszystkiemu o wiele jaśniejszy klimat, niż zrobiłoby to sztuczne wymuszanie emocji u czytelnika. Tym bardziej wybrzmiewa tutaj scena Evana, w której rozmawia w barze ze swoim szwagrem - niezwykle autentyczny i przejmujący moment. Przez tę pozycję dosłownie się płynie, a wszystko dzięki zabawnym dialogom i ciekawie poprowadzonej narracji (trzecioosobowej). Zdecydowanie nie żałuję sięgnięcia po tę lekturę. To naprawdę ciepła historia dwójki dojrzałych i doświadczonych przez życie bohaterów, którzy po raz kolejny muszą radzić sobie z kłodami rzuconymi pod nogi. Mamy przejmujące, wzruszające momenty, ale nie brak też poczucia humoru. Spędziłam przy niej bardzo miło czas i na pewno będę śledziła kolejne książki Helen J. Rolfe :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2021 o godz 11:23 przez: Anna Rydzewska
Uwielbiam sięgać po niebanalne, chwytające za serce powieści, dopieszczone dobrze skonstruowanymi postaciami oraz rewelacyjnym, sugestywny piórem, dzięki któremu poznawana historia na pewien czas przyjmuje formę niemal namacalnego doświadczenia, angażującego wszystkie zmysły. Postacie stworzone przez pisarkę to osoby boleśnie doświadczone przez los, ich bagaż doświadczeń przytłacza i przeszywa na wskroś. Czy dwie pokiereszowane dusze odnajdą w sobie ukojenie? A może ta dwójka spotkała się w najmniej odpowiednim czasie? Autorka włada nadzwyczaj przyjemnym, sugestywnym piórem, dzięki czemu kartki same przelatują przez palce, a zauroczony czytelnik chłonie słowa z zapartym tchem. Brutalna, bolesna tematyka silnie potrząsa czytającym, przypomina mu o ulotności i konieczności życia chwilą obecną. Strach przed ponowną stratą bywa paraliżujący, a jednak, zawsze warto spróbować, bo przecież ludzka egzystencja bez miłości i wsparcia nie ma żadnego sensu. Są jednak takie chwile, które człowiek pragnie przeżywać w samotności, nie chce być ciężarem dla innych, stawanie bowiem do walki z nowotworem przytłacza, wywołuje żal, w końcu miażdży emocjonalnie poszkodowanego, jak i jego bliskich. Czy w przypadku Evana i Maddie zwycięży rozsądek, czy jednak spragnione uczuć serce? Czy los da im szansę? Bezsprzecznie, Helen J. Rolfe nie boi się trudnej tematyki, czyniąc dzięki temu ze swojej opowieści niesłychanie angażujące doświadczenie, skłaniające do głębokiej refleksji nad losem bohaterów, jak i własnym. Z historii bije ogromny autentyzm, w skutek czego lektura dotyka niemal samej duszy, wywołuje lawinę skrajnych emocji, wprawia czytającego w silny trans, który zakończy się dopiero po dotarciu do finałowej sceny. "Zaopiekuj się mną" jest słodko-gorzką, wartościową, przejmującą historią, którą pochłania się z zapartym tchem. Nieobliczalna niczym samo życie, wywołująca lawinę skrajnych emocji, momentami wyjątkowo ciężka do zaakceptowania, a przede wszystkim skłaniająca do zadumy. Wkroczcie na karty tej wspaniałej, chwytającej za serce powieści i przekonajcie się sami, czy prawdziwe uczucie pokona przeszkody, rzucane przez przewrotny, brutalny los. Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-09-2021 o godz 12:19 przez: Izabela
Atak terrorystyczny w USA z 11 września 2001 roku wstrząsnął i zaszokował cały świat. Wiele niewinnych osób straciło życie, zostawiając rodziny i bliskie sercu osoby. Tak właśnie było z Maddie, australijską dziewczyną, której serce zostało rozerwane i pozostał jej tylko ból i strach przed obdarzaniem kogoś po raz drugi miłością. Utrata jedynej miłości tego dnia zaważyło na jej dalszym życiu w dużym stopniu. Po trzynastu latach jako tako egzystuje, pracując jako fizjoterapeutka oraz hobbystycznie piecze torty na różne okoliczności. Wioząc swój wypiek na urodziny stuletniej kobiety dochodzi do krępującej pomyłki. Na przyjęciu poznaje wnuka jubilatki, która za punkt honoru obrała sobie zeswatanie tej dwójki. Jednak Evan chociaż zauroczony dziewczyną, boi zaangażować się uczuciowo. Boryka się z poważną chorobą, która może pozbawić go życia. Na co choruje mężczyzna? Czy przezwycięży swój lęk i zwiąże się z Maddie? Czy dziewczyna jest jeszcze zdolna do miłości. Czy strach przed utratą ukochanego nie przekreśli jej szczęścia? Czy zaufają sobie na tyle by być razem? Muszę wam powiedzieć, że książka jest cudowna, a zarazem przepełniona smutkiem i ogromnym ładunkiem emocji. Przedstawiona tutaj historia ujmuje za serce, porusza czytelnika i daje mu do myślenia. Dwoje bohaterów walczy z demonami przeszłości i choroby, bojąc się wzajemnie obdarzyć zaufaniem. Prawie do ostatniej strony nie byłam pewna zakończenia. Autorka jednak daje nam nadzieję, że nie należy się poddawać, gdyż z biegiem upływającego czasu, kiedyś otrząśniemy się z traumy i znów zaczniemy żyć pełną piersią. Czas i miłość potrafią zabluźnić nawet najgłębsze rany, tylko trzeba dać im szansę. Przez lekturę się wręcz płynie, pisarka ma świetny, przystępny styl, bogate słownictwo i lekkie pióro. Postacie są rewelacyjne i charakterne. Wspaniałe spędziłam czas czytając tę powieść. Były momenty, że chciało mi się płakać, jednak to nadawało tej historii atrakcyjności. Chciałabym zachęcić was do poznania tej książki, która zachwyci i poruszy najczulsze struny. To bardzo wartościowa pozycja, która zmusza do refleksji i nastawi nas na optymistyczne myślenie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-09-2021 o godz 17:53 przez: perozia
To nie jest zła książka, nie jest też rewelacyjna na tyle, żebym była nią zachwycona i żeby wpadła mi w pamięć. Ta książka po prostu... Jest. Mam duży love-hate relationship z nią, bo z jednej strony jest niezwykle urocza, a z drugiej strony mamy dwójkę bohaterów, którzy nijak nie potrafią zachowywać się dorośle i odpowiedzialnie w stosunku do własnych uczuć. Zwyczajnie w świecie mnie drażnili swoją relacją. Potrafię ich zrozumieć, ale nie oznacza to, że padnę z zachwytu. Czy prawdziwa miłość zdarza się częściej niż raz w życiu? Maddie Kershaw wcale nie jest przekonana. W ataku terrorystycznym 11 września 2001 roku życie stracił chłopak, którego uważała za tego jedynego - jej wielka miłość. Od tamtej pory Maddie sądzi, że jedyne, co jej zostało, to wdawanie się w liczne romanse. Dużym plusem tej książki jest to, że cała akcja dzieje się w Australii, którą tak bardzo kiedyś chciałabym odwiedzić. Może to poniekąd było impulsem, dla którego zdecydowałam się sięgnąć po ten tytuł? Bardzo podobało mi się, że poza typowym skupieniem się na relacji głównych bohaterów przewija się wciąż wątek nowotworu jądra u Evana. Wiele mówi się o profilaktyce raka piersi u kobiet, a tak niewiele o męskich nowotworach. Cieszy mnie zwracanie uwagi nawet w mniej wymagających lekturach na takie poważne problemy. Jednak! Żeby nie było tak super kolorowo - jak wspomniałam już na początku, drażniła mnie relacja głównych bohaterów. Jedno się odsuwa, drugie go pragnie i odwrotnie. Zabawa w kotka i myszkę, a ostatecznie główny bohater to pies ogrodnika. Od początku czuć było między nimi chemię, która była cudowna, ale skomplikowanie ich relacji było zwyczajnie denerwujące, żeby tu nie użyć trochę ostrzejszych słów. Ostatecznie, uważam książkę za dość fajną, ale nie zachwycającą. Czytało się ją szybko, zwracała uwagę na ważny problem. To już druga moja powieść, gdzie opisywana jest strata po zamachu z 11 września 2001 roku (którego niedługo jest rocznica!). Gdybym miała ją podsumować - powiedziałabym, że po prostu jest okej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-09-2021 o godz 11:36 przez: zakochanawksiazkach1991
Maddie jest fizjoterapeutka, a hobbystycznie piecze torty, na jedno z przyjęć przez pomyłkę zawozi inny tort i właśnie tam poznaje Evana, który wpada kobiecie w oko, zresztą ze wzajemnością. Evan zaprasza kobietę na randkę i postanawia od początku być z nią szczery w kwestii swojego zdrowia. Mimo, że oboje pragną szczęścia i miłości to na ich drodze pojawia się wiele przeszkód. Czy bohaterowie pokonają przeciwności losu? Jaki wpływ na teraźniejszość będzie miała przeszłość Maddie? Od początku polubiłam głównych bohaterów, ale również postaci drugoplanowe, książka ma bardzo nietuzinkową fabułę, dlatego z zaciekawieniem i przyjemnością ja czytałam. Na wstępie napiszę, że cieszę się, że coraz więcej autorów w swoich książkach odnosi się do wydarzeń z 11 września, ukazując późniejsze losy osób, które straciły w tym dniu swoich bliskich. @helen_j_rolfe przestawiła nam historię Maddie - kobiety, która nie może się pogodzić ze strata ukochanego. Młoda kobieta żyje z dnia na dzień, nie angażując się emocjonalnie w relacje damsko - męskie, wszystko ulega zmianie kiedy poznaje Evana, który właśnie teraz ma kiepski czas w swoim życiu, mężczyzna postanawia jednak być szczerym z kobietą i wyjawia jej, że prawdopodobnie ma raka i będzie musiał przejść operację. Cieszę się, że autorka poruszyła ten aspekt, ponieważ o tej chorobie u mężczyzn mało się mówi i jestem zdania, że powinno się nagłaśniać ten problem. Bohaterowie w pewien sposób się ze sobą mijają, Maddie boi się zaangażować, boi się, że straci Evana, natomiast mężczyzna nie chce obarczać swoją choroba Maddie i swoich bliskich. Swoją drogą mieć takich przyjaciół i rodzinę jak Evan to skarb, wszyscy bardzo go wspierali i dodawali otuchy, szczególnie polubiłam Bena i Jem. Dla obojga ich spotkanie to szansa na szczęście i miłość, tylko czy Maddie i Evan pokonają swoje demony, otworzą się na sobie i zawalczą o tą relacje? Żeby się tego dowiedzieć musicie koniecznie przeczytać tą chwytająca za serce i wiary w lepsze jutro książkę. 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-09-2021 o godz 11:05 przez: zakochanawksiazkach1991
Maddie jest fizjoterapeutka, a hobbystycznie piecze torty, na jedno z przyjęć przez pomyłkę zawozi inny tort i właśnie tam poznaje Evana, który wpada kobiecie w oko, zresztą ze wzajemnością. Evan zaprasza kobietę na randkę i postanawia od początku być z nią szczery w kwestii swojego zdrowia. Mimo, że oboje pragną szczęścia i miłości to na ich drodze pojawia się wiele przeszkód. Czy bohaterowie pokonają przeciwności losu? Jaki wpływ na teraźniejszość będzie miała przeszłość Maddie? Od początku polubiłam głównych bohaterów, ale również postaci drugoplanowe, książka ma bardzo nietuzinkową fabułę, dlatego z zaciekawieniem i przyjemnością ja czytałam. Na wstępie napiszę, że cieszę się, że coraz więcej autorów w swoich książkach odnosi się do wydarzeń z 11 września, ukazując późniejsze losy osób, które straciły w tym dniu swoich bliskich. @helen_j_rolfe przestawiła nam historię Maddie - kobiety, która nie może się pogodzić ze strata ukochanego. Młoda kobieta żyje z dnia na dzień, nie angażując się emocjonalnie w relacje damsko - męskie, wszystko ulega zmianie kiedy poznaje Evana, który właśnie teraz ma kiepski czas w swoim życiu, mężczyzna postanawia jednak być szczerym z kobietą i wyjawia jej, że prawdopodobnie ma raka i będzie musiał przejść operację. Cieszę się, że autorka poruszyła ten aspekt, ponieważ o tej chorobie u mężczyzn mało się mówi i jestem zdania, że powinno się nagłaśniać ten problem. Bohaterowie w pewien sposób się ze sobą mijają, Maddie boi się zaangażować, boi się, że straci Evana, natomiast mężczyzna nie chce obarczać swoją choroba Maddie i swoich bliskich. Swoją drogą mieć takich przyjaciół i rodzinę jak Evan to skarb, wszyscy bardzo go wspierali i dodawali otuchy, szczególnie polubiłam Bena i Jem. Dla obojga ich spotkanie to szansa na szczęście i miłość, tylko czy Maddie i Evan pokonają swoje demony, otworzą się na sobie i zawalczą o tą relacje? Żeby się tego dowiedzieć musicie koniecznie przeczytać tą chwytająca za serce i wiary w lepsze jutro książkę. 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2021 o godz 20:36 przez: Królewskie Recenzje
Maddie Kershaw straciła miłość życia w ataku terrorystycznym 11 września 2001 roku. Zginął wtedy chłopak, a teraz, pomimo że minęło sporo czasu, nie może się po tym pozbierać. Od tamtej pory nie pozwala sobie na romantyczne zbliżenia i wielkie deklaracje miłości. Uważa, że nie zasługuje już na miłość, a jedyne co jej pozostało to przelotne romanse. Pewnego razu Maddie przez pomyłkę na urodzinowe przyjęcie stulatki przywozi erotyczny tort, który przeznaczony był na przyjęcie panieńskie. Tam poznaje przeuroczą jubilatkę i jej przystojnego wnuka Evana. Evan Quinn jest zatwardziałym kawalerem, jednak podejrzenie u siebie nowotworu zmienia jego podejście do życia. Szybko umawia się z Maddie i już na pierwszej randce wyjawia jej swój problem. Nie jest to łatwe dla żadnego z nich, bo Evan nie chce by dziewczyna była z nim z litości, Maddie z kolei boi się po raz kolejny stracić swoją wielką miłość. Powieść zaczyna się śmiesznie i ciepło, ale z czasem, kiedy pojawiają się problemy, zaczyna się robić trochę trudno, ale pomimo tego powieść nie traci swojego lekkiego charakteru. Jak nietrudno się domyśleć dużo tu emocji, które udzielają się czytelnikowi. Pod koniec tej historii zdarzyło się, że roniłam łzy. Zabrakło mi tu jednak głębi uczuć. Nie było czuć chemii między bohaterami, była fascynacja, ale wszystko było zbyt płytkie. Jakby czegoś brakowało. Ciągle też oboje się mijali. Nie byli gotowi na tą relację. Trochę jak zabawa w kotka i myszkę. Kiedy jedno się decydowało, to drugie cofało się i uciekało. Było to odrobinę irytujące. Nie chciałabym, żebyście zrozumieli mnie źle - ta książka nie była zła, bardzo mi się podobała i nie miałam ochoty nią rzucać o ścianę. To były drobne błędy, na które starałam się nie zwracać uwagi, bo ogólnie świetnie mi się czytało książkę i dobrze się przy niej bawiłam. Trochę szkoda, że autorka nie wykorzytsała w pełni potencjału, ale i tak z czystym sumieniem książkę polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2021 o godz 13:26 przez: Anna Kryska
W życiu nie pomyślałabym, że książka która rozpoczyna się humorystycznym akcentem podczas przyjęcia urodzinowego pewnej nad wiek żywiołowej stulatki poniesie ze sobą tyle emocji i wzruszeń. Maddie- odpowiedzialna za uroczą wpadkę z tortem na przyjęciu jubilatki i Evan wnuk starszej pani od pierwszych chwil poczuli do siebie miętę. Ona wciąż rozpamiętuje swojego tragicznie zmarłego ukochanego, natomiast nad nim wisi widmo poważnego nowotworu. Słusznie zostało to ujęte w książce, że guz jąder u mężczyzn i perspektywa utraty męskości jest porównywalne do utraty kobiecości w przypadku kobiet z rakiem piersi. Zaopiekuj się mną autorstwa @helen_j_rolfe którą do recenzji otrzymałam dzięki współpracy z @proszynski_wydawnictwo to nie byle jaka powieść. To historia poruszająca ważne tematy. Nie mówię tu tylko o diagnozie nowotworu, ale również o pogodzeniu się z odejściem bliskiej osoby, z żałobą i o ruszeniu dalej. Jest to wyciskacz łez który pokazuje jak wielką wartość ma każdy dzień. Że nawet z chorobą można cieszyć się życiem i każdą daną nam chwilą. I tu nasuwa mi się wypowiedź Maddie która wspomniała w rozmowie z Evanem,że wiele rzeczy nieprzewidzianych może się zdarzyć. Na to nikt nie ma wpływu więc trzeba życie brać garściami, bo nigdy nie wiadomo ile nam go jeszcze zostało. Kiedy zgłaszałam się do recenzji tego tytułu jakiś czas temu nie spodziewałam się, że ta historia będzie miała dla mnie osobisty wydźwięk. Dane mi było niedawno poznać mężczyznę który parę lat temu usłyszał diagnozę białaczki szpikowej. Jego optymizm mimo obaw o rokowania jest dla mnie godny podziwu. Tym bardziej "Zaopiekuj się mną" mocniej zapadło mi w pamięć i z czystym sumieniem mogę tą lekturę polecić. Jednak uprzedzam, zasiadanie do tej lektury wymaga zapasu chusteczek, o ile na początku możecie płakać ze śmiechu o tyle dalej łzy wzruszenia dadzą o sobie znać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-08-2021 o godz 14:53 przez: Paulina K.
Helen J. Rolfe ma na swoim koncie kilkanaście pozycji, jednak ja przygodę z jej twórczością zaczęłam od ,,Zaopiekuj się mną". Czy mam ochotę na więcej? Nie da się ukryć, że w czytelniczym świecie to dość wyczekiwana premiera tego roku, dlatego sama postanowiłam się przekonać o co tyle zachwytów. Poznajemy Maddie Kershaw, która w wyniku wybuchu World Trade Center straciła ukochanego, z którym chciała mieć dom, dzieci i szczęśliwą przyszłość. Choć od tamtych wydarzeń mija kilkanaście lat, wrześniowa data nadal powoduje, że kobieta nie włącza telewizora, Internetu ani innych nośników informacji. Nie może ruszyć dalej ze swoim życiem. Na co dzień jest fizjoterapeutką, choć to miłość do ciast sprawia jej radość i satysfakcję. Przy okazji tortowej pomyłki na 100. urodziny Jem poznaje jej wnuka Evana Quinna, który jest samotnym mężczyzną, w życiu którego niebawem przejdzie rewolucja, która zmieni jego postrzeganie przeszłości. Babcia jednak bardzo chciałaby, by jej dobiegający 40-stki wnuk stworzył szczęśliwy związek. Zrobi wszystko, by znajomość z Maddie przerodziła się w coś trwalszego. Czy jej się uda? Oboje po przejściach, bojący się wzajemnej bliskości. Mają nadzieję na wspólne jutro? Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie spędziłam czas z najnowszą powieścią Helen J. Rolfe, która ukazała się na dniach na polskim rynku. Nie jest to cukierkowa historia dwójki nieznajomych, którzy mają przed sobą szczęśliwą przyszłość bez żadnych zawirowań. Od początku kibicowałam Maddie, by przerodziła swoją cukierniczą pasję w prawdziwą pracę oraz Evanowi, by jego problemy rozwiązały się z jak największą korzyścią dla bohatera. Autorka porusza także temat biegu, mającego na celu wsparcie osób z chorobą nowotworową. Podoba mi się to charytatywne przesłanie tej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2021 o godz 11:46 przez: Anonim
Maddie jest kobietą która w 2001 roku w wyniku ataku terrorystycznego straciła swojego ukochanego. Maddie uważała go za tego jedynego i od tamtej pory nie związała się z żadnym mężczyzną na stałe. Jej pasją jest pieczenie ciast. Przez pomyłkę na urodziny stulatki przywozi erotyczny tort przeznaczony na wieczór panieński. Nie spodziewa się, że tego dnia wiele jej przekonań ulegnie zmianie. Na urodzinach poznaje Evana. Dzięki temu mężczyźnie Maddie ponownie zaczyna wierzyć, że to jej druga szansa na miłość. Evan jest przystojnym kawalerem któremu od razy wpada w oko Maddie. Kiedy zaprasza ją na pierwszą randkę nie spodziewa się, że tak szybko się przed nią otworzy. Mężczyzna przyznaje Maddie że być może choruje na raka jądra. Maddie nie była przygotowana na taką informację. Na drodze Evana i Maddie pojawiają się kolejne przeszkody. Czy Evan i Maddie są sobie przeznaczeni? Co jeszcze ich spotka na drodze do szczęścia? Od samego początku polubiłam Maddie i Evana. Historia tych dwojga zaczyna się dosyć śmiesznie. Akcja rozgrywa się spokojnie, ale nie nudzi. Wiele śmiesznych i poruszajacych scen przywiązuje nas do bohaterów. Mimo dojarzałego wieku Evana jak i Maddie odniosłam wrażenie, że żadne z nich nie było gotowe do stworzenia stałego związku. Wiele absurdalnych elementów które pojawiają się w książce mi przeszkadzało, ale bez tego nie byłoby całej historii. Przykładem może być informacja na pierwszej randce o chorobie. Może gdyby znali się dłużej i byliby przyjaciółmi nie raziłoby mnie to aż tak. Wielki plus za pokazanie trudów z którymi główni bohaterowie musieli stawić czoła. Nie jest to kolejna historia o wielkiej miłości bez przeszkód. Tutaj pokazana jest sytuacja, która może spotkać każdego z nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-09-2021 o godz 01:17 przez: Anonim
"Tyle się mówi o samobadaniu piersi przez kobiety, ale żaden mężczyzna jakoś nie ogłasza całemu światu, że ma raka jądra!" ...chyba, że jesteś Evanem i w ten sposób kończysz randkę z cudowną dziewczyną. Ich pierwsze spotkanie to początek idealnej komedii romantycznej. Klasyczna pomyłka i na setne urodziny babci, zamiast eleganckiego tortu, przyjeżdża ciasto w kształcie ogromnego penisa. Maddie, fizjoterapeutka i mistrzyni pieczenia ciast poznaje Evana na urodzinach jego babci. Między tym dwojgiem aż iskrzy. Dotychczasowe życie dziewczyny polega na randkach na jedną noc, boi się złamanego serca, nie jest gotowa na ponowne cierpienie. Straciła ukochanego w atakach na World Trade Center 11 września. Evan, nauczyciel w szkole podstawowej to rozrywkowy i sympatyczny chłopak. Oboje nie szukali miłości, miłość znalazła ich. Jak wyżej wspomniałam, ich pierwsza randka zakończyła się dość specyficznie. Do następnej doszło tylko dzięki babci, Jem. To moja ulubiona postać z tej książki!❤ Z bólem przyznaję, że mimo ogromnego potencjału i ważnych tematów jakie poruszała książka, nie jest to najpiękniejszy romans XXI wieku. Bohaterowie mają duży lęk przed bliskością i zaufaniem, ale ich irracjonalne zachowania tylko mnie denerwowały. Rozumiem strach Evana, bo te cholerne raczysko wykończyło już wiele osób, ale z jego rokowaniami powinien skakać z radości. Męskość mężczyzny nie zależy przecież tylko od tego, czy ma jądra. Dużo bardziej do gustu przypadła mi Maddie, nie była mdła ani nijaka. Dało się ją lubić. Jest to przyjemna historia idealna na wyluzowanie, ale nie wyczułam tu głębi. Mam wrażenie, że autorka potraktowała historie po łebkach, a naprawdę miała bardzo duży potencjał. 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2021 o godz 16:16 przez: Czytająca kawoszka
Było lekko, zabawnie , a chwilami cukierkowo i ociekało lukrem, dosłownie, bo pasją głównej bohaterki jest pieczenie tortów i to nie byle jakich 🤭 ale było też smutno, tęskno i niepewnie, był strach i łzy... 🥺 Główna bohaterka, Maddie Kershaw, w wyniku wybuchu World Trade Center traci ukochanego i przestaje wierzyć, że może jeszcze raz spotkać ją miłość. Gdy przez pomyłkę, na 100 urodziny Jem przywozi erotyczny tort, jej życie zmienia się o 360 stopni. Tam poznaje Evana, wnuka solenizantki, dzięki któremu zaczyna ponownie wierzyć, że ma szansę na miłość. Jednak nie trwa to długo,bo już na pierwszej randce Evan przyznaje się, że wszystko wskazuje na to, że choruje na raka jąder... Książka z ogromnym potencjałem, ciekawym i ważnym tematem rzadko poruszanym w książkach, jednak nie do końca mnie usatysfakcjonowała. A to za sprawą Evana, który w moim odczuciu chwilami zachowywał się irracjonalnie. Choć przyznaje, że może taki efekt zamierzała osiągnąć Autorka, bo w końcu tym się od siebie różnimy, że każdy z nas przeżywa daną sytuację na swój własny sposób.Co nie zmienia faktu, że książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, troszkę się dzieje. Autorka serwuje nam również ciekawostki ze świata cukiernika, co mi się podobało, a przy tym nie brak w powieści humoru. Plusik za poruszenie tematu ważnego dla naszych męskich połówek, a mianowicie mowa o raku jądra u mężczyzn. Podsumowując - historia Maddie i Evana pokazała, że aby ruszyć z miejsca należy rozliczyć się z przeszłością i zostawić ją za sobą, a o coś, na czym nam zależy trzeba walczyć ze wszystkich sił, bo druga szansa może się nie pojawić. Za możliwość przeczytania dziękuję @proszynski_wydawnictwo
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-10-2021 o godz 13:54 przez: Mirosława Dudko
Nie przypominam sobie, by jakaś powieść, którą do tej pory przeczytałam, poruszała problem związany z nowotworem, który zaatakował bohatera tej książki. Rak to choroba, która każdego potrafi zdołować, ale rak jąder, dla mężczyzny wiąże się wieloma wyrzeczeniami, traumą i postrzeganiem siebie, jako kogoś gorszego, niezdolnego do bycia mężem, ojcem i kochankiem. Związane z tym dylematy Evana, obawy Maddie, emocje towarzyszące ich wzajemnej relacji i dobrze przedstawione wewnętrzne rozterki składają się na fabułę, w której odnajdziemy zarówno warstwę humorystyczną, jak i życiowe problemy ale też romantyczną otoczkę całości. Zarówno Maddie, jak Evan wzbudzają pozytywne uczucia, ale też postacie drugoplanowe zdobyły moje serce, zwłaszcza babcia Jem, która tryska energią, potrafi mądrze doradzić, podtrzymać na duchu i cieszyć się każdą chwilą. Książka „Zaopiekuj się mną”, to opowieść miłości, której trudno jest czasami przebić się przez lęki i traumy ale zawsze warto o nią zawalczyć, pozostawiając trudne doświadczenia za sobą. Nasze życie tworzymy tu i teraz, a przeszłość ma jedynie nam uświadomić, co jest dla nas ważne. Opowiada o tym, że nie zawsze spotykają nas same miłe sytuacje, ale razem można pokonać nie jedną przeszkodę. To także opowieść o umiejętności wybaczania i komunikowania się. Historia przedstawiona przez panią Helen J. Rolfe pokazuje, że nieraz wystarczy szczera rozmowa, by życie nabrało zupełnie nowych, lepszych barw. https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2021/10/920-zaopiekuj-sie-mna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-09-2021 o godz 18:13 przez: Betka666
Maddie w zamachu na World Trade Center traci ukochanego. Mija 10 lat. I choć życie toczy się nadal, ona od tego czasu uznaje tylko krótkie 1-2 randkowe znajomości. Przeżyła już tą jedną, jedyną miłość i na kolejne nie czeka. Evanowi podoba się kawalerskie życie. Wcale nie myśli o zakładaniu rodziny. Kiedy na przyjęcie urodzinowe jego 100letniej babci Maddie wpada przez pomyłkę z tortem w kształcie penisa, od razu zwraca na nią uwagę. Pierwsza randka okazuje się zadziwiająco udana. Oboje doskonale czują się w swoim towarzystwie, jakby znali się od lat. Wieczór dobiega końca w mieszkaniu Maddie. Wtedy Evan zdobywa się na szczerość. Może mieć raka jądra, jest w trakcie diagnozy. Czar pryska. Kobieta nie może otrząsnąć się z szoku, a on zostawią ją w spokoju i wychodzi. Ten nietypowy początek znajomości rzutuje na ich relację i dalsze kontakty. Zdecydowanie status ich związku powinien brzmieć "to skomplikowane". Mamy tu dużo emocji i dużo czekania. Czekania na rozwój wydarzeń, na kolejne wieści w sprawie zdrowia Evana, na kolejny zwrot akcji. Choć od razu polubiłam bohaterów, irytowali mnie czasami swoim niezdecydowaniem, a raczej tym czekaniem. Z drugiej strony nie przeszkadzało to zbyt mocno w odbiorze całej książki, dzięki czemu czytało się ją szybko i z przyjemnością. To była ciekawa i emocjonująca lektura, która pokazuje, jak życie potrafi zaskakiwać i to w najmniej spodziewanych momentach. Nasycona klimatem Australii i realiami prawdziwego życia, jest ciekawą propozycją do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.7/5
25,55 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Jestem córką szejka Shukri Laila
4.9/5
25,69 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.7/5
27,36 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moja lewa joga Młynarska Paulina
4.8/5
28,26 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Na własną rękę Rudnicka Olga
4.8/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Boskie równanie Kaku Michio
5/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Fizyka przyszłości Kaku Michio
5/5
28,27 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego