Zamiana (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 28,11 zł

28,11 zł 37,99 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
O'Leary Beth Książki | okładka miękka
28,11 zł
asb nad tabami
Winters Rachel Książki | okładka miękka
26,28 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Leena jest za młoda, żeby utknąć w miejscu.
Eileen jest za stara, żeby zaczynać od nowa.
Na szczęście czeka je… zamiana!

Nowa książka autorki bestsellerowych współlokatorów.

Czasami żeby zmienić życie, wystarczy… zmienić mieszkanie! Przekonują się o tym Leena – pracowniczka londyńskiej korporacji – i Eileen, jej mieszkająca w Yorkshire babcia. Eileen marzy o wielkiej miłości, a Leena – o chwili odpoczynku. Co znajdą, jeśli zaczną żyć zupełnie innym życiem niż dotychczas?

"Rozkosznie zabawna i podnosząca na duchu opowieść o przyjaźni, miłości i nowej drodze życia."
Lucy Diamond

"Czarująca. Napisana z czułością i miłością do bohaterów. Prawdziwa przyjemność z czytania."
"Stylist"
 
"Eileen Cotton udowadnia, że nie trzeba mieć trzydziestu lat, żeby być Bridget Jones. Świetna książka."
Anstey Harris, autorka książka "The Truths and Triumphs of Grace Atherton"
 
"Nowa Jojo Moyes… Składa się z tych samych składników co Zanim się pojawiłeś… Naprawdę zabawna."
"Cosmopolitan"

Seria "Mała czarna" – przyjemność, która uzależnia!

Książki z serii "Mała czarna" to komedie romantyczne w stylu najlepszych filmowych historii, takich jak Zanim się pojawiłeś, Dziennik Bridget Jones czy Planeta Singli. Są zabawne, czasami wzruszające, a zawsze  inteligentne i urocze. Takie historie niełatwo dzisiaj znaleźć – ale zebrałyśmy je dla Was w jedną serię.

"Mała czarna" to świetne komedie romantyczne dla każdej z nas – niezależnie od wieku! Pasują i do plecaka, i do eleganckiej torebki!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zamiana
Seria: Mała czarna
Autor: O'Leary Beth
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-08-12
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35103059
 
średnia 4,6
5
87
4
35
3
6
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
76 recenzji
5/5
02-11-2020 o godz 23:51 Patrycja Drążek dodał recenzję:
Bardzo spodobał mi się pomysł na książkę. Przede wszystkim, byłam ciekawa, czy autorka również mnie zauroczy, jak stało się po przeczytaniu "Współlokatorów". Tym razem też mamy coś niekonwencjonalnego, co zdecydowanie jest na plus. W powieści mamy trzy pokolenia kobiet, które na swój sposób radzą sobie z życiowymi problemami. Niedawno straciły kolejno- wnuczkę, córkę, siostrę. To bez wątpienia cios dla każdej z nich. Jak sobie radzą po takiej tragedii? Otóż różnie. . Narracja jest prowadzona z punktu widzenia Eileen - babci,oraz Leeny- wnuczki. Dwa różne pokolenia. Czy także dwa różne charaktery? Jedna z nich jest doświadczona przez życie i ktoś mógłby powiedzieć, że nie powinna już niczego oczekiwać od życia. Co jest oczywiście nieprawdą. W moim odczuciu takim ludziom najciężej jest dokonać w swoim życiu jakichkolwiek zmian. Bo przecież mieli na to czas, prawda? Dlatego Eileen jest dla mnie bardzo odważna, że zdobyła się na coś takiego. W gruncie rzeczy, naprawdę ciężko jest nam prosić o więcej. Zwłaszcza, gdy przez wiele lat ma się wizję spokojnej starości u boku męża, który potem jednak odchodzi. Leena Cotton z kolei to postać, która z pozoru ma idealne życie. Praca, dom, chłopak i oddana przyjaciółka Bee. Nie powinna mieć powodów by narzekać. Tyle, że niestety nie wszystko jest takie kolorowe. Utrata siostry, która umierała w okropnym bólu, odcisnęła na niej swoje piętno. Dlatego ma wewnętrzny przymus udowodnienia sobie, że wszystko jest w porządku. Koniec końców jej organizm mówi "dość" a szefowa wymusza na niej wzięcie urlopu. Następuje tytułowa ZAMIANA Choć z początku takie działanie wydaje się być dla niej końcem świata, ma zaskakujący wpływ na nią. Przyznam jednak, że to Eleenie i tak była dla mnie największym zaskoczeniem. . Wiem jak funkcjonują małe miasta. Sama wychowałam się na wsi i przebicie się wśród takiej społeczności, wcale nie jest łatwe, wierzcie mi 😁 Społeczność Yorkshire jednak okazała się mieć dobre serce, choć z początku zachowywali się bardzo nieufnie w stosunku do Leeny. Dostarcza to czytelnikowi sporej dawki humoru, dzięki czemu mamy idealny balans w powieści. Jej postać jest naprawdę bardzo rzeczywista, choć bardzo pogubiona. Oczywiste jest, że nie pogodziła się ze śmiercią siostry, przez co większość czasu udaje, że wszystko jest w porządku. Dystans i przebywanie w małym miasteczku mają jednak na nią kojący wpływ. Zdobywa całkowicie nową perspektywę i zgodnie z umową, stara się żyć życiem swojej babci, co jak się okazuje nie jest takie proste, bo z Eileen każdy liczy się w mieście. KAŻDY. Na szczęście spotyka Ronalda, który zawsze służy pomocną dłonią oraz Jacksona, który cóż... dla mnie był idealny 😁 W jakiś sposób odnalazłam kawałek siebie w jej postaci. Też czasem wszystko chcę za bardzo. Nie zawsze ma to dobry skutek, często nawet odwrotny niż chcemy, ale cóż... 🤷‍♀️ Leena w jakiś sposób jest nieporadna, ale również bardzo zdolna i odważna. Może nie potrafi upiec pysznego brownie, niczym gospodynie z lat 60. Jednak była w stanie powiedzieć na głos, że przemoc domowa wcale nie jest okej. Mam wrażenie, że właśnie w takich małych miastach, nadal jest to wszystko tolerowane. Milczymy, unikamy tematu, ale nie działamy by zaprzestać takich sytuacji. To przykre. Bardzo podobało mi się również jak zostały przedstawione jej relacje z Jacksonem. Było w tym mnóstwo uroku, a wszystko naprawdę toczyło się bardzo naturalnie. Nic nie było sztuczne, czy wymuszone. . Eileen to dla mnie wielkie zaskoczenie. Z pewnością nie spodziewałam się tak barwnej postaci. Odnalezienie się w dużym miesicie właściwie było dla niej niczym bułka z masłem. Uwielbiałam jej sposób bycia, niezależność i duuuzo empatii. Raczej wychodzę z założenia, że ludzie nie zawsze kierują się naszym dobrem i należy być ostrożnym. Dlatego jej pozytywna energia miała na mnie zbawienny wpływ. Bohaterka z pewnością potrzebuje zmiany, a zajęcie miejsca swojej wnuczki w Londynie jest dla niej idealną okazją. W stolicy radzi sobie świetnie. Zyskuje nową perspektywę, a ta przygoda dodaje jej to skrzydeł. Jej sposób zjednywania sobie ludzi, jej metamorfoza czy zaangażowanie w powstanie Klubu Srebrnego Pokolenia, są naprawdę inspirujące. Eileen to z pewnością supercool babcia, którą każdy chciałby mieć ❤️ . Książkę zdecydowanie polecam z wielu powodów. Prosta fabuła, posiada w swoim wnętrzu mnóstwo ciepła, a także wiele realizmu, dzięki czemu zarówno bohaterowie, jak i ich historia są takie prawdziwe. Powiem Wam, że nie do końca rozumiem opinie, że książka jest przewidywalna. Jak ma nie być przewidywalna? Nie potrafię sobie tego wyobrazić. To tego typu powieść, że człowiek od razu jest świadomy jak się skończy. Każdy wie, że będzie happy end. Taki gatunek 🤷‍♀️😊 Pośród pozycji, które są wydawane ciężko jest przebić schemat. Jednak w moim odczuciu autorka świetnie sobie radzi😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-09-2020 o godz 17:04 Tea Books Lover dodał recenzję:
Wydawnictwo Albatros w tym roku rozpoczęło nową serię wydawniczą: Mała Czarna, obiecującą czytelnikom ciepłe, zabawne i inteligentne powieści, idealne zwłaszcza dla fanów komedii romantycznych. Za mną już trzeci tom serii: “Zamiana” Beath O’Leary, i z niecierpliwością czekam na więcej. Bez dalszej zwłoki przedstawiam pięć powodów, dla których warto przeczytać tę powieść: 1. Świetny pomysł na fabułę. Chyba każdy już mniej więcej kojarzy, o czym jest ta książka, ale przypomnę: 29-letnia Leena, na co dzień pochłonięta pracą w korporacji, i jej 79-letnia babcia Eileen, która po odejściu męża chciałaby jeszcze znaleźć miłość, zamieniają się na dwa miesiące domami, telefonami, komputerami i stylem życia. Starsza z kobiet trafia do tętniącego życiem Londynu, młodsza do niewielkiej wsi, gdzie każdy wie o każdym wszystko. Obie trafiają do zupełnie innych środowisk, poznają nowych ludzi, kompletnie innych od tych, do jakich przywykły, i muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Sama zamiana nie jest niespotykanym motywem, ale siłą rzeczy wnosi do fabuły pewną świeżość, bo jednak nie co dzień czyta się o staruszce szukającej mężczyzny na portalu randkowym, ani o młodej kobiecie zawierającej nieoczekiwane przyjaźnie z seniorami. 2. Niepowtarzalny klimat brytyjskiej komedii romantycznej. Chociaż ogólnie lubię KR jako gatunek filmowy, to jednak w moim prywatnym rankingu te brytyjskie biją amerykańskie na głowę (polskie pominę minutą ciszy). Jest w nich niezwykłe ciepło, rodzaj humoru, który bardzo mi odpowiada i specyficzni bohaterowie, których nie da się nie pokochać. Dokładnie to samo dostałam w “Zamianie”. Jeśli więc lubicie filmy typu “Bridget Jones” albo “To właśnie miłość”, to zakochacie się też w powieściach Beth O’Leary. 3. Różnorodne i arcyciekawe grono bohaterów. O bohaterach “Zamiany” można by napisać elaborat. Leena i Eileen ujmują tym, jak silna jest więź między nimi i jak bardzo są do siebie podobne, choć dzieli je pół wieku. Wspaniale było czytać, jak podczas zaledwie ośmiu tygodni zmieniły życie ludzi dookoła siebie na lepsze, a zebrał się tych ludzi spory tłumek. ;) Nie zaczynam nawet wymieniać poszczególnych ciekawych postaci, bo długo bym nie skończyła, ale nikt nie był nijaki, każdy wnosił coś do fabuły, choćby niezbędny w tego typu powieści element komiczny. Eileen rozpoczyna rewolucję w budynku, w którym mieszka Leena, a ta z kolei trafia do Straży Sąsiedzkiej, bardziej przypominającej miejscowy klub plotek i zażaleń, oraz do komitetu organizującego coroczny festyn. Obie nie tylko otwierają się na innych ludzi, ale i uczą ich otwierać się na siebie nawzajem i dostrzegać w nich to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. 4. Wątek romantyczny nie jest dominujący. Obie bohaterki przeżywają swoje sercowe perypetie - Leena, choć jest w związku z wiecznie zapracowanym kolegą z firmy, wbrew sobie czuje coraz większy pociąg do jednego z mieszkańców wioski, a Eileen rzuca się w wir internetowych randek, korzystając z wielu możliwości, jakie oferuje Londyn. Nie są to jednak główne elementy fabuły, autorka skupia się bardziej na wydarzeniach, o których wspomniałam w poprzednim punkcie i o których wspomnę w następnym, wyraźnie zmierzając w stronę happy endu dla obu pań, ale nie traktując znalezienia miłości jako ich głównego osiągnięcia. 5. Idealnie wyważona słodko-gorzka mieszanka. Choć wiele jest w tej powieści zabawnych momentów, to jednak nie jest cukierkowo, ale elementy komediowe przeplatają się z tymi poważniejszymi. Leena rok wcześniej straciła siostrę, która przegrała walkę z rakiem, co negatywnie odbiło się na relacji Leeny z jej matką. "Zamiana" pokazuje, że każdy radzi sobie z bólem po stracie bliskiej osoby w inny sposób i nie można tych sposobów wartościować ani pozwolić, żeby stały się przyczyną podziałów wśród tych, którzy powinni być dla siebie wsparciem w trudnym czasie, bo ból przeżywany wspólnie staje się odrobinę łatwiejszy do zniesienia. Podsumowując zarówno ten punkt, jak i całość: książka nie jest ani przesadnie humorystyczna, ani nadmiernie przygnębiająca - wszystko idealnie ze sobą współgra, tworząc ciepłą, przyjemną w odbiorze, ale i wartościową powieść, która zapada w pamięć i szybko odnajduje drogę do serca czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2020 o godz 16:49 azb dodał recenzję:
Śmierć. Zdarzenie nieuniknione, które bywa, że przychodzi zbyt wcześnie i zabiera ze sobą osobę, która powinna mieć przed sobą jeszcze całe życie. Zdarzenie, które odbiera energię i nie pozwala pogrążonym w żałobie bliskim z nadzieją patrzeć w przyszłość.  Kiedy umiera Carla, córka, siostra i wnuczka jej najbliższym trudno pogodzić się ze stratą. Trzy kobiety, matka, siostra i babcia na swój sposób próbują poradzić sobie z jej odejściem. Każda z nich, choć chce udowodnić sobie i pokazać przed najbliższym otoczeniem, że uporała się już ze śmiercią Carli, to tak naprawdę, wciąż pogrążona jest w żałobie. Kiedy Leenę, siostrę Carli, młodą, energiczną i nad wyraz kreatywną osobę dopada w pracy atak paniki jest to zdecydowany sygnał, że czas na radykalne zmiany. Dwumiesięczny, przymusowy urlop ma pomóc jej uporządkować swoje życie. Tylko, że praca dla Leeny jest jak tlen. To ona daje upust jej kreatywności i pozwala spożytkować nagromadzoną energię. Urlop dla Leeny jest niczym wyrok, który odseparowywuje ją od życia, które zna i w którym czuję się bezpiecznie. W takiej sytuacji nie pozostaje jej nic innego jak spakować walizki i złapać najbliższy pociągu do Hamleigh, gdzie mieszkają jej babcia Eileen i mama i gdzie razem z Carlą spędziły szczęśliwe dzieciństwo. Spotkanie Leeny i Eileen wieńczy iście szatański plan. Babcia i wnuczka postanawiają zamienić się adresami. Leena na dwa miesiące ma zamieszkać Hamleigh przejmując codzienne zadania babci, a Eileen w tym czasie będzie mogła zakosztować londyńskiego życia i przy odrobienie szczęścia poznać swoją „jesienną” miłość. Ku zdumieniu Leeny zmiana nie dotyczy tylko miejsca zamieszkania. Babcia, chcąc aby wnuczka odpoczęła i nabrała nieco dystansu do ostatnich wydarzeń, przejmuje kontrolę nad jej telefonem i komputerem, dwiema rzeczami, które bezpośrednio łączą ją z jej londyńskim życiem. Dziewczyna nie ma innego wyjścia jak skupić się na babcinych obowiązkach, wyprowadzaniem na spacer psa sąsiada, uczestnictwem w zebraniach straży sąsiedzkiej i organizacją dorocznego majowego festynu. Niby nic wielkiego, a jednak każda z wymienionych rzeczy okazała się całkiem sporym wyzwaniem. Pies sąsiada to rozbrykany labrador, który przysparza jej wielu problemów, nie wspominając o samym sąsiedzie, którym okazał się przystojny nauczyciel, kolega z czasów szkolnych, od którego trudno jest oderwać oczy i który, na nieszczęścia lub szczęście, jest również członkiem straży sąsiedzkiej i współorganizatorem majowego festynu. Sama straż sąsiedzka to w większości niezwykle energiczni staruszkowie, którzy „nie dadzą sobie w kaszę dmuchać” i z którymi wypracowanie wspólnego stanowiska jest nie lada wyzwaniem. Jeśli początkowo Leena myślała, że jej wiejska, dwumiesięczna banicja będzie czasem spędzonym na błogim lenistwie to szybko musiała zweryfikować swoje zdanie, bo, jak czas pokazał, nie tylko w Londynie toczy się życie pełne wrażeń. Jak tytułowa zamiana wpłynie na przyszłość obu kobiet? Czy Eileen, urocza i przedsiębiorcza staruszka, skosztowawszy życia w wielkim mieście będzie chciała wrócić do swojej małej wioski? A Leena? Czy jej spotkanie z pewnym młodym, wiejskim nauczycielem będzie miało wpływ na jej dotychczasowy związek? I co najważniejsze, czy trzy zranione dusze, wnuczka, mama i babcia pogodzą się ze śmiercią bliskiej ich sercu Carli? „Zamiana” Beth O'Leary to niezwykła książka, która poruszając tak trudne tematy jak śmierć i żałoba po stracie bliskiej osoby, nie epatuje smutkiem i rozpaczą, wręcz przeciwnie. Główne bohaterki, Lenna i Eileen, pokazują nam, że pomimo trudnych chwil w życiu nigdy nie należy się poddawać i zawsze trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość. Bo śmierć to nie ostateczne rozstanie. Osoba, która odeszła jest przecież wciąż z nami, jest w naszych sercach i w naszej pamięci, a my żyjąc dalej i ciesząc się swoją codziennością, którą wypełniają małe smuteczki i drobne radości możemy wciąż być blisko osób których już między nami nie ma.  Jeśli macie ochotę poczytać coś, co jest od okładki do okładki przesiąknięte optymizmem, coś, co wywoła u Was uśmiech na twarzy i zarazi Was  pogodą ducha to koniecznie sięgnijcie po „Zamianę” Beth O'Leary.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-08-2020 o godz 23:16 saskia dodał recenzję:
Czasem życie zaczyna przypominać karuzelę dla chomika, pędzimy wciąż w kółko, dzień w dzień, tydzień za tygodniem. Zdarza się nam na krótko wypaść z niego, lecz otrząsamy się i znowu wracamy do kieratu, aż do chwili gdy ten mechanizm zawodzi. Co wtedy zrobić? Może postawić wszystko na głowie i dać się ponieść pomysłowi, zrodzonemu tu i teraz, a nie będącym efektem długotrwałego kalkulowania i planowania? Sukces za sukcesem, wbrew samopoczuciu i temu, co się czuje, ale praca pozwala zapomnieć, o tym, co boli. Aż nadchodzi moment ten moment kiedy wszystko zaczyna się walić jak domek z kart. Leena nie spodziewała się, że porażka przyjdzie tak nagle i przewróci jej poukładany świat do góry nogami. Co ma zrobić z kilkutygodniowym urlopem, który ma jej pomóc pozbierać się? Przecież żyła pracą! Może wyjazd do małego Hamleigh będzie dobrym rozwiązaniem? Babcia Eileen zawsze miała czas dla niej, no i nie będzie patrzyła jak wszyscy wokoło żyją w londyńskim kieracie, od jakiego ona ma odwyk. Nestorce zresztą przyda się wizyta wnuczki, zwłaszcza, że ostatnio w jej życiu doszło do dość gwałtownych zmian, w końcu niecodziennie bierze się rozwód w wieku ponad siedemdziesięciu lat. Obie stoją na rozdrożu i mają swoje plany, ale jakoś wciąż pozostają one jedynie na papierze. Co gdyby zamienić się na jakiś czas? Eileen zamieszkałaby w szykownym mieszkaniu ze współlokatorami Leeny, a ta zajęłaby się tym co babcia? Szalony pomysł? Dlaczego? Panie Cotton mają okazję na odmianę w życiu i jak się okazuje skorzystają z niej tak jak nawet same tego nie przypuszczały. Hamleigh ma w sobie wiele uroku i wcale nie jest aż tak spokojne, no a Londyn oferuje wiele możliwości randkowania. Jednak to dopiero początek zmian oraz tego, co Leena i Eileen nie miały w planach, lecz będzie miało miejsce. Jedna zamiana wiele zmienia, zwłaszcza jeśli ktoś odważy się urzeczywistnić swoje marzenia. Sielskie, angielskie, małe miasteczko i londyńska wielkomiejskość, spokój i hałas, bliskie sąsiedztwo i anonimowość, dojrzałość i młodość, same przeciwieństwa i dwie kobiety – babcia i wnuczka. Obie stoją na życiowym zakręcie i potrzebują oderwać się od dotychczasowej egzystencji, a jedna z nich wpada na dość niecodzienny pomysł – może by tak jedna drugą zastąpiła na jakiś czas? Tak właśnie rozpoczyna się najnowsza książka Beth O`Leary o dość znaczącym tytule „Zamiana”. Początek daje przedsmak tego, co ma miejsce później, a trzeba przyznać, że dzięki dwuosobowej narracji dostajemy historię z gatunku tych lekko czytających się, lecz wcale nie błahych, i mającą wplecione trudne tematy pomiędzy obyczajowe perypetie. Wątek uczuciowy wydaje się być na drugim planie, lecz tak naprawdę wciąż jest obecny, a rodzina jest jego osnową. Pisarka zręcznie połączyła dwa światy i dwa pokolenia, jedno i drugie zupełnie odmienne i bez punktów wspólnych, lecz to pozory, zwłaszcza przy takich głównych bohaterkach. W „Zamianie” jest wiele dobrego humoru, ale i celnych spostrzeżeń, nie brakuje w nim także poważnych tonów. Jednak przede wszystkim jest to opowieść o odszukiwaniu siebie samego, spełnieniu marzeń, które sprawiały wrażenie już przebrzmiałych oraz nie odrzucaniu szansy na szczęście. Książka Beth O`Leary ma w sobie podwójny czar – małomiasteczkowej społeczności, dającej oparcie gdy to jest potrzebne bez proszenia o nie i tętniącej życiem metropolii, gdzie przyjaźń wcale nie jest czymś oczywistym, lecz kiedy już zakiełkuje to ma ogromną siłę. Gdzie w tym wszystkim jest miłość? Jak się okazuje wszędzie tam, gdzie się jej nikt nie spodziewa, wiek i miejsce nie gra roli, czasem tylko potrzebny jest jedynie impuls lub ktoś, kto popchnie dwoje ludzi w odpowiednim kierunku. „Zamiana” ma w sobie czar angielskich komedii romantycznych, ale jest w niej drugie dno, jednocześnie poważniejsze i dające impuls do refleksji nad tym, że wiek nie jest przeszkodą, a duszenie w sobie żalu i bólu prowadzi jedynie do niezrozumienia i wzajemnego ranienia się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2020 o godz 17:10 Z kotem czytane dodał recenzję:
Seria „Mała czarna” od Wydawnictwa Albatros powstała po to, aby bawić i rozczulać. To ma być naprawdę przyjemność, która uzależnia. Co mnie zdecydowanie urzeka w tej serii, to jej urok. Nie brakuje w niej inteligentnego humoru, to zawsze doskonały wybór na wieczór z książką, gdy potrzebujemy pocieszenia, poprawienia humoru i przede wszystkim – relaksu. „Lista, która zmieniła moje życie” Olivii Beirne pokazywała nam, że proces zmian jest naturalny, a my powinniśmy być bardziej odważni. Tym razem Beth O’Leary, znana z książki „Współlokatorzy” mówi nam, że czasami trzeba dać podnieść się szaleństwu. Leena jest młoda i ambitna. Ciężką pracą stara się udowodnić swój talent, ale niestety z powodu przepracowania zaczyna popełniać co raz więcej błędów. Gdy jedno spotkanie ma zadecydować o jej awansie, Leena ośmiesza się przed zespołem i zostaje zmuszona do dwumiesięcznego urlopu. Dla niej to kara, a nie szansa na odpoczynek. Oparcia szuka w babci, Eileen, niezwykle pozytywnej staruszce, która jest działaczką społeczną. Niestety mąż wybrał sobie inną kobietę na resztę życia. Strata nie jest dla niej traumatyczna, babcia wręcz pragnie ponownie poczuć motyle w brzuchu i jest gotowa do wielu ustępstw, aby odnaleźć prawdziwą miłość. Tworzy listę wolnych mężczyzn w wiosce, a potem dopiero przechodzi prawdziwe załamanie. W małej miejscowości nie ma szans na poznanie nowej osoby. Jeśli ma znaleźć prawdziwą miłość, to musi coś zmienić! Leena pragnie odpoczynku i ucieczki z Londynu, więc zamieniają się mieszkaniami. Teraz obydwie mają szansę znaleźć to, czego potrzebują, a co więcej odkryć siebie na nowo. Opowieść o losach pań Cotton jest niezwykle ciepła i urokliwa. To historia o tym, jak niezależnie od wieku można odnaleźć siebie. Chociaż nie brakuje patosu w kreacji postaci, nie wpływa to na przyjemność czytania. Mam wrażenie, że autorka specjalnie chciała podkreślić niektóre cechy, aby nie tylko zwrócić na nie uwagę, ale na sam proces zmiany bohaterek. Każda z nich się rozwija, uczy nowych rzeczy i tak naprawdę staje się lepszą osobą. Niesamowite jak sama zmiana miejsca zamieszkania może nauczyć nas innego patrzenia na świat. Najbardziej podobało mi się to, że w historii nie brakuje gorzkich momentów. Autorka nie boi się pisać o ciężkich sprawach, o tęsknocie, utracie bliskiej osoby. Pogodzenie się ze stratą jest jednym z procesów, które w ciekawy sposób wpływają na psychologię postaci. Każda z nich reaguje inaczej i co innego potrzebuje, aby poczuć się lepiej. Nie brakuje tu też zaściankowości, strachu przed tym, co powiedzą pozostali mieszkańcy wioski. Jestem wręcz urzeczona, jak autora w lekki sposób opisuje relacje, które śmiało można określić jako toksyczne. Nie jest to ani przaśne, ani lekceważące. Na chłodne, jesienne wieczory, gdy chcecie uśmiechnąć się do książki i poniekąd zamarzyć o zmianie, polecam Wam najnowszą powieść Beth O’Leary.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-10-2020 o godz 11:50 booksoverhoes dodał recenzję:
Z powodu straty, której doświadczyła rok temu, Leena nie daje sobie rady w pracy i w końcu zostaje wysłana na przymusowy dwumiesięczny urlop. Jest przerażona taką ilością wolnego czasu, ponieważ dotychczas rzucanie się w wir obowiązków pozwalało jej zapomnieć o smutku. Eileen, jej babcia, w wieku siedemdziesięciu lat została sama, gdy jej mąż uciekł z młodszą instruktorką tańca, i próbuje odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Kiedy Leena przyjeżdża na weekend w rodzinne strony, nagle rodzi się pomysł, by kobiety na dwa miesiące zamieniły się swoim życiem. Eileen w końcu będzie miała szansę podbić Londyn, o czym marzyła za młodu, i zamieszka z ekscentrycznymi znajomymi wnuczki, podczas gdy Leena przejmie jej obowiązki w miejscowym komitecie, zajmie się domem, ogrodem i wypocznie na wsi. Muszę przyznać, że w całej tej historii zdecydowanie najbardziej urzekający są bohaterowie - barwni, ciekawi, niemal realni i zapadający w pamięć. Ich rozmowy są niewymuszone i zabawne, a relacje pełne ciepła. Moją faworytką jest Eileen - ta kobieta jest przecudowna! Zachowuje się zupełnie inaczej, niż oczekiwalibyśmy po siedemdziesięciolatce - jest pełna werwy, odrobinkę szalona, pogodna, silna, samowystarczalna, nie boi się wyzwań, a z drugiej strony martwi się i troszczy o wszystkich, ma w sobie ogromne pokłady miłości i zawsze służy dobrą radą - jak na babcię przystało. Jednak O'Leary należą się również gratulacje za świetnie wykreowane postaci drugoplanowe! "Zamiana" nie jest niestety równie pomysłowa i oryginalna, co "Współlokatorzy", co odrobinę mnie zawiodło, ponieważ poprzednia książka autorki była taka świeża i zaskakująca. W tej wątek miłosny jest bardzo oklepany i przewidywalny, możemy się również zgodzić, że sam motyw tytułowej zamiany nie jest już pierwszej świeżości. Na szczęście autorka nadrabia te niedociągnięcia... całą resztą. Jej lekkie pióro sprawia, że powieść czyta się niesamowicie przyjemnie. Dialogi są błyskotliwie poprowadzone, bohaterowie podbijają nasze serduszka, a po drodze czeka nas też kilka niespodzianek i zwrotów akcji! Warto wspomnieć, że w "Zamianie" poruszone zostają również poważne tematy. Nasze główne bohaterki to kobiety skrzywdzone, porzucone. Książka mówi o trudnych relacjach rodzinnych, żalu, tłumionym gniewie, poczuciu zaniedbania, radzeniu sobie z bólem i stratą. Czasami musimy wywrócić swój świat do góry nogami, by w końcu odnaleźć siebie. A czasami okazuje się, że to, czego szukamy, jest tuż pod naszym nosem. Lektura tej książki sprawiła mi ogromną przyjemność. "Zamiana" jest bardzo uroczą, grzejącą serduszko, ale momentami również bolesną, smutną i wzruszającą historią. Powieści O'Leary mają w sobie to coś, idealne wyważenie komedii i realnych problemów prawdziwego życia, które przeplatają się ze sobą, tworząc cudowne historie, zdecydowanie warte przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-09-2020 o godz 13:25 kiiki.books dodał recenzję:
Beth O’Leary zachwyciła mnie już książką „Współlokatorzy”, dlatego bez zastanowienia sięgnęłam po kolejną pozycję spod pióra tej autorki. „Zamiana” opowiada historię babci Elieen i jej wnuczki Leenie. Leena jest na życiowym zakręcie, wciąż nie może pozbierać się po śmierci siostry, a relacje z jej matką są w opłakanym stanie. Kłębione wewnątrz emocje doprowadzają do problemów w pracy, na skutek których szefowa decyduje się wysłać młodą kobietę na dwumiesięczny urlop. Leena postanawia odwiedzić w końcu babcię w uroczym Yorkshire, aby złapać oddech i znaleść jakieś nowe zajęcie, z dala od zgiełku Londynu. Elieen z kolei czuje się trochę samotna i marzy o wielkiej miłości. Kobiety wpadają na pomysł, aby zamienić się nie tylko mieszkaniami, ale i również życiem. Leena wprowadza się do babci j przejmuje wszystkie jej obowiązki we wsi (a jest ich okropnie dużo!), a Elieen ma wyjechać do jej Londyńskiego mieszkania, gdzie ma rzucić się w wir randkowania oraz miejskiego życia. Jak myślicie wyjdzie im to na dobre? Z początku ciężko było mi się wgryźć w historię, jednak przy „Współlokatorach” miałam podobne odczucia. Jeżeli mam być szczera, to rozdziały poświęcone Elieen podbiły moje serce i to dzięki nim pokochałam tę historię. To naprawdę urocza staruszka, w pełni sił, z niezłym charakterkiem i świetnym poczuciem humoru. Bardzo zaangażowana w niesienie pomocy, z głową pełną pomysłów. A spróbujcie tylko zadrzeć z Elieen, to zobaczycie jakie z niej niezłe ziółko. To dla niej czytałam tę książkę. Pragnęłam poznać jej doznania z Londynu, który był miastem jej niespełnionych, młodzieńczych marzeń. Jeżeli chodzi o Leene to jakoś nie bardzo przypadła mi do gustu. Z jednej strony rozumiałam jej zachowanie i podejście do wielu spraw, ale to nie zmienia faktu, że mocno działa mi na nerwy. Nie wiem dlaczego, ale z początku bardzo ciężko było mi się z nią polubić. Po skończeniu całej książki doszłam do wniosku, że to przez Leenę miałam początkowo problem z tą historią. Jednak muszę przyznać, że im większa zmiana w niej zachodziła, tym bardziej się do niej przekonywałam. Pomysł na całą historię - genialny. Pomimo mojej lekkiej niechęci do jednej z bohaterek, to świetnie się bawiłam. Książka jest zabawna, ale i na swój sposób życiowa. Porusza wiele problemów, z którymi ludzie zmagają się na codzień. Dzięki autorce możemy być świadkami wielkich zmian, które zachodzą w życiu dwóch kobiet. Razem z nimi możemy z radością rozpocząć nowe rozdziały. Mimo, że rozwój fabuły z czasem robi się przewidywalny, to i tak my jako czytelnicy możemy czerpać z tej historii dużą przyjemność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2020 o godz 21:21 Weronika dodał recenzję:
„Zamiana” to niezwykle urocza, ciepła, komediowa historia z wielkim poczuciem humoru i dozą romantyzmu. Debiut autorki Beth O’Leary „Współlokatorzy” został bardzo dobrze odebrany w bookstagramowym świecie i przyznam szczerze, że ja chyba nie umiem się zdecydować, która książka podobała mi się bardziej. One są całkiem inne, więc ciężko je porównć. Za to obie mają niesamowity klimat i świetnie wykreowanych bohaterów. . „Zamiana” opowiada o dwóch zwariowanych na swój sposób bohaterkach. Leena jest pracoholiczką w wielkiej londyńskiej korporacji. Dziewczyna, która zapomniała co to przyjemności i czas wolny. Pracuje, aby zapomnieć o śmierci siostry i bólu z tym związanym. Gdy dostaje dwa miesiące narzuconego urlopu, jej plan zapomnienia zostaje zburzony. Postanawia wyjechać do babci Elenny i tam zaznać spokoju. Elena za to po odejsciu męża, pragnie zaznać nowego życia, zakochać się i coś zmienić. Wyrwać się i poznać większy świat. Wspólnie wpadają na świetny pomysł. Postanawiają zamienić się wykonywanymi obowiązkami, mieszkaniami i otaczającymi ludźmi. Jak zakończy się ten szalony pomysł? . Beth O’Leary po raz kolejny wpadła na świetny pomysł, aby stworzyć historię, którą chce się tulić, czytać i tulić. Wyjątkowość to cecha, która od razu nasuwa mi się na myśl, wspominając tę książkę. Nie znajdziecie tutaj prostej, schematycznej fabuły. To jest komendia obyczajowa, która w jednym momencie zauracza swoją magią przekazu, wciąga czytelnika w świat przeżywania, a w drugim momencie rozbawia tak, że kręci się głową z niedowierzania, szczególnie, gdy akurat czytamy rozdział z perspektywy Eleeny. „Zamiana” to powieść, która również porusza te ciężkie tematy. Posiadania dziecka przez pary homoseksualne, tu mamy akurat związek dwóch kobiet oraz przeżywania straty bliskiego członka rodziny. Przekazuje emocje związane z niepogodzeniem się z nową sytacją. Pokazuje jak łatwo w takich sytuacjach odwracamy się od tych, z którymi powinnismy być blisko i jak prosto przychodzi nam obwinianie drugiego człowieka. Powieść należy do tych, które pochłonęłam z wielką przyjemnością. Idealnie sprawdzi się na te nasze jesienne deszczowe dni z kubkiem herbaty i koniecznie kocykiem. To taka ciepła historia o tym, że miłość dopadnie nas w niespodziewanym momencie i w każdym wieku, a zmiany w życiu, pomagają nam dostrzec i docenić to czego nie widzimy i nie uzmysławiamy sobie na codzień. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2020 o godz 18:28 Northman1984 dodał recenzję:
A może by tak coś zmienić? ;) Po sukcesie "Współlokatorów" Beth O'Leary powraca z komedią romantyczną, która z powodzeniem jest w stanie sprostać wymaganiom gatunku. Znajdziecie tutaj w związku z powyższym mnóstwo humoru, równie dużą dawkę uczuć, a na deser zakończenie, które nie jest być może zaskoczeniem, jednak... nie ono jest najważniejsze :) Dużo większą wartość ma w kontekście całej lektury masa perypetii głównych bohaterek, które do owego zakończenia prowadzą. Główne bohaterki książki to będąca tuż przed 30-tką Leena i dobiegająca 80-tki Eileen. Pierwsza z nich zatraca się w codziennej gonitwie londyńskiego wyścigu szczurów, druga z kolei wiedzie aż za bardzo spokojne życie w Yorkshire. Każdej z nich czegoś brak. Może więc dobrym pomysłem byłaby w tym wypadku zamiana miejsc? Leena i Eileen dochodzą do takich właśnie wniosków i wdrażają plan zamiany mieszkaniami w życie :) Jak młoda dziewczyna odnajdzie się na prowincji, a niemal osiemdziesięciolatka w zgiełku wielkiego miasta? Okazuje się, że nadspodziewanie dobrze. Nie jest bowiem zaskoczeniem, że jednak jak powietrza potrzebuje odpoczynku i ciszy, a druga nowych wyzwań, które mogą być bodźcem dla jej ciekawości świata. I - co budujące - w efekcie okazuje się, że radość życia można odnaleźć na wiele sposobów, a wiek nie jest tutaj absolutnie żadną przeszkodą. Książka jest pełna ciepła i płynie z niej w zasadzie tylko i wyłącznie pozytywne przesłanie. Głosi ono, że nigdy nie można poddać się w toczonej przez każdego z nas walce o własne szczęście. Ono istnieje, trzeba je tylko odnaleźć. Ewentualnie zmienić nieco swoje otoczenie i realia, w których się funkcjonuje. Każdy jest kowalem własnego losu i nawet jeśli szczęściu musi coś czasem pomóc, to warto dać sobie szansę na idącą w dobrym kierunku zmianę. Bardzo ciekawym spostrzeżeniem, które można mieć po lekturze jest swoiste zderzenie realiów wielkiej metropolii z cichą prowincją. To dość spory kontrast. Dwa osobne światy. Każde z innym zestawem zalet i wad, tych ostatnich chyba jednak więcej ma metropolia. Ciekawe, ale w sumie nie zaskakujące ;) Beth O'Leary to kolejny przykład autorki, która obroniła drugą książką pozycję wywalczoną w debiucie. "Zamiana" nie ustępuje w żaden sposób "Współlokatorom". Autorka trzyma swój wysoki poziom - warto więc nie tracić tego nazwiska z widoku :) Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki. #Zamiana #BethOLeary #TheSwitch #Albatros https://cosnapolce.blogspot.com/2020/09/zamiana-beth-oleary.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-01-2021 o godz 11:33 justus dodał recenzję:
Znacie książki Beth O’Leary? Z pewnością czytaliście już „Współkolatorów” – no bo przecież oni są już tak sławni na IG jak „Przyjaciele” na Comedy Central ;) ja przyznaję, że dopiero w zeszłym roku zaznajomiłam się z tą książką – i bardzo mi się podobała – sporo śmiechu, wzruszenia, a i słodziutka taka była, że momentami kawę bez cukru się piło… ale suma sumarium – moja ocena końcowa była jednak na plus. A jak w przypadku drugiej książki autorki? Leena, to młoda kobieta, mieszkająca w Londynie, dla której praca to całe życie. Gdy podczas jednej z prezentacji w firmie, nawala na całej linii, zostaje wysłana na dwumiesięczny urlop. Dziewczyna nie wie co z sobą zrobić przez tyle czasu, więc postanawia odwiedzić swoją babcię Eileen na wsi. Gdy dociera na miejsce okazuje się, że jej babcia również nie należy do szczęśliwych osób, bowiem jest sama i potrzebuje towarzystwa – a niestety w najbliższej okolicy kandydatów jest jak na lekarstwo. Leena wpada na świetny pomysł – zamieniają się „życiem” na dwa miesiące. Babcia ruszy na podbój wielkiego świata, a wnuczka odpocznie w jej wiejskim domku… ale czy wszystko będzie tak jak sobie zaplanują? Myślałam, że po „Współlokatorach” kolejna książka autorki będzie jeszcze lepsza. No niestety, coś tu poszło nie tak jak powinno. Pomysł na fabułę fajny, ale momentami troszeczkę mnie ta książka nużyła. Na samym początku przewróciłam nawet oczami, czytając, że główna bohaterka odmawia dwumiesięcznego PŁATNEGO urlopu, ale tłumacze to tym, że za granicą, ludzie zapewne mają większe chęci do pracy niż w Polsce ;) Jeśli chodzi o bohaterów… jakoś nie do końca pasowała mi babcia, która szuka sobie partnerów przez portal randkowy, czy czytanie o tym jaka to ona jest chętna na wieczorny numerek. Kłóci się to z moją wizją normalnych babć ;) niektóre momenty, które miały być śmieszne, były żenujące i wprawiały mnie też w osłupienie ;P pokuszę się o stwierdzenie – tym dziadkom chyba już się nudzi na tych emeryturach :P Z kolei bardziej podobały mi się perypetie Leeny na wsi – wszystkie zajęcia, na jakie uczęszczała czy też prowadzenie straży sąsiedzkiej czy przygotowania do festynu. Mnie ogółem podobają się motywy życia osiedlowego w książkach, ale to pewnie przez to, że uwielbiam serial „Gotowe na wszystko” :) jestem w nim wręcz zakochana i sama chciałabym kiedyś mieszkać na takim osiedlu… - ale to może już w drugim życiu ;) Czy książka mi się podobała – i tak i nie. Na pewno długo w mojej pamięci nie zostanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-08-2020 o godz 12:53 books_holic dodał recenzję:
https://www.instagram.com/books_holic/ W końcu mogłam ją przeczytać! Naprawdę się cieszę, że sięgnęłam po „Zamianę” i mogłam poznać tę historię, która swoją drogą była inna, niż się spodziewałam, choć też nie do końca wiedziałam, czego oczekiwać. Ostatecznie to, co dostałam, było urocze i na swój sposób urzekające. Podobały mi się obie bohaterki, bo książka jest z perspektywy Leeny, ale i jej babci. Obawiałam się troszkę, jak będzie mi się czytało opowieść starszej kobiety, ale naprawdę pokochałam Eileen! Była taką babcią energiczną i trochę nowoczesną, ale to się stało dopiero, gdy przejęła życie swojej wnuczki. Słodkie było to, jak przyjaciele Leeny z Londynu podchodzili do starszych osób. Wykazali się ogromną tolerancją w stosunku do seniorów. Natomiast młodsza z bohaterek nie miała już tak łatwo, bo wkroczyła w grono ludzi w wieku jej babci. A jednak spięła się i sobie poradziła. Beth O’Leary skupiała się w tej książce również na bohaterach pobocznych, dając im swoje pięć minut, czym bardziej rozbudowała swoją powieść i uczyniła ją bardziej… rzeczywistą, bym powiedziała. „Zamiana” to jednak nie jest typowy romans i swoją drogą troszkę mi zabrakło tej chemii między Leeną a pewnym przystojnym nauczycielem, o którym jest mowa w opisie. To jest jedyny minus, jaki mam do tej książki. Natomiast ogromny plus za oryginalność, bo takiej powieści jeszcze nie miałam okazji czytać. Choć może jakoś bardzo się nie wciągnęłam, to nie jest to wina lektury, a raczej mojego czytelniczego zastoju. Mimo to czytało mi się całość bardzo przyjemnie, lekko i całkiem szybko. No i nie mogę nie wspomnieć, że humoru też tu nie brakowało, ale nieco smutniejsze momentów też się zdarzały. Tak naprawdę „Zamiana” to historia, która pokazuje, że nigdy nie jest za późno na nowy początek. Wiek nie gra tutaj roli. Zarówno Leena, jak i Eileen potrzebowały coś zmienić w swoim życiu. A jak im to wyszło? Cóż. Przekonacie się sami, jeśli sięgniecie po tę książkę. Naprawdę warto ją przeczytać przy kubku kawy czy herbaty. Wywoła wasz uśmiech, ale też będzie przyjemną lekturą, nieco odmienną od tego, co się czyta na co dzień. A przynajmniej dla mnie różniła się od tego, co miałam okazję czytać do tej pory. Seria „Mała czarna” niesamowicie przypadła mi do gustu i już wyczekuję kolejnego tomu. Mam nadzieję, że zdecydujecie się sięgnąć po „Zamianę” i że moja opinia choć trochę pomogła was do tego przekonać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2020 o godz 17:11 Z kotem czytane dodał recenzję:
Tym razem Beth O’Leary, znana z książki „Współlokatorzy” mówi nam, że czasami trzeba dać podnieść się szaleństwu. Leena jest młoda i ambitna. Ciężką pracą stara się udowodnić swój talent, ale niestety z powodu przepracowania zaczyna popełniać co raz więcej błędów. Gdy jedno spotkanie ma zadecydować o jej awansie, Leena ośmiesza się przed zespołem i zostaje zmuszona do dwumiesięcznego urlopu. Dla niej to kara, a nie szansa na odpoczynek. Oparcia szuka w babci, Eileen, niezwykle pozytywnej staruszce, która jest działaczką społeczną. Niestety mąż wybrał sobie inną kobietę na resztę życia. Strata nie jest dla niej traumatyczna, babcia wręcz pragnie ponownie poczuć motyle w brzuchu i jest gotowa do wielu ustępstw, aby odnaleźć prawdziwą miłość. Tworzy listę wolnych mężczyzn w wiosce, a potem dopiero przechodzi prawdziwe załamanie. W małej miejscowości nie ma szans na poznanie nowej osoby. Jeśli ma znaleźć prawdziwą miłość, to musi coś zmienić! Leena pragnie odpoczynku i ucieczki z Londynu, więc zamieniają się mieszkaniami. Teraz obydwie mają szansę znaleźć to, czego potrzebują, a co więcej odkryć siebie na nowo. Opowieść o losach pań Cotton jest niezwykle ciepła i urokliwa. To historia o tym, jak niezależnie od wieku można odnaleźć siebie. Chociaż nie brakuje patosu w kreacji postaci, nie wpływa to na przyjemność czytania. Mam wrażenie, że autorka specjalnie chciała podkreślić niektóre cechy, aby nie tylko zwrócić na nie uwagę, ale na sam proces zmiany bohaterek. Każda z nich się rozwija, uczy nowych rzeczy i tak naprawdę staje się lepszą osobą. Niesamowite jak sama zmiana miejsca zamieszkania może nauczyć nas innego patrzenia na świat. Najbardziej podobało mi się to, że w historii nie brakuje gorzkich momentów. Autorka nie boi się pisać o ciężkich sprawach, o tęsknocie, utracie bliskiej osoby. Pogodzenie się ze stratą jest jednym z procesów, które w ciekawy sposób wpływają na psychologię postaci. Każda z nich reaguje inaczej i co innego potrzebuje, aby poczuć się lepiej. Nie brakuje tu też zaściankowości, strachu przed tym, co powiedzą pozostali mieszkańcy wioski. Jestem wręcz urzeczona, jak autora w lekki sposób opisuje relacje, które śmiało można określić jako toksyczne. Nie jest to ani przaśne, ani lekceważące. Na chłodne, jesienne wieczory, gdy chcecie uśmiechnąć się do książki i poniekąd zamarzyć o zmianie, polecam Wam najnowszą powieść Beth O’Leary.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2020 o godz 18:05 MariolaSD dodał recenzję:
Autorka świetnych "Współlokatorów" tym razem również nie zawodzi. Otrzymujemy ciepłą, emocjonalną opowieść o dwóch kobietach - babci i wnuczce, które decydują się na odważny krok, jakim jest diametralna zmiana dotychczasowego trybu życia oraz miejsca zamieszkania. Obie mają za sobą trudne przeżycia i doświadczenia, czują, że ich życie toczy się nie takim torem, jakiego mogłyby oczekiwać. Dla 79-latki zamieszkanie w gwarnym Londynie jest szansą na zaczęcie wszystkiego od nowa (po tym, jak mąż porzucił ją dla młodszej instruktorki tańca), ale także na realizację marzeń z czasów młodości. Dla Leeny pobyt na wsi to z kolei świetna okazja do resetu (jest pracoholiczką) oraz odbudowania mocno nadszarpniętych relacji z własną matką. Będzie to również, jak się później okazuje, sprawdzian dla trwałości jej związku. W jaki sposób obie panie poradzą sobie w nowej rzeczywistości i przed jakimi wyzwaniami staną doczytacie już sami. Ja osobiście bardzo miło będę wspominać tę lekturę. Podobała mi się świetnie wyważona proporcja między dawką komizmu sytuacyjnego i językowego oraz treściami, którym daleko do żartobliwego tonu. Autorka poruszyła ważne tematy, takie jak konieczność radzenia sobie ze śmiercią bliskiej osoby czy przechodzenia przez kolejne etapy żałoby. Perypetie głównych bohaterek uczą, że nigdy nie jest za późno na spełnianie swoich marzeń, że nie należy się obawiać zmian, a wręcz przeciwnie - dążyć do samorealizacji poprzez podejmowanie zupełnie nowych wyzwań. Każdy z nas bez względu na wiek ma prawo kochać i być kochanym oraz czuć się pełnowartościowym członkiem społeczności, w której żyje na co dzień. Gdybym miała wskazać, która z postaci zyskała sobie moją większą sympatię, byłaby to z pewnością energiczna seniorka, która z podziwu godnym uporem, ogromną dawką optymizmu, a przede wszystkim wielkim sercem podbija Londyn i zmienia na lepsze życie wszystkich tych, którym przyjdzie się z nią zetknąć. W powieści podkreślono wartość dialogu międzypokoleniowego - zarówno młodzi, jak i starsi mają sobie wiele do zaoferowania, ucząc się od siebie nawzajem. Bariery istnieją wyłącznie w naszym sposobie myślenia i postrzegania. Wystarczy otwarty umysł i obustronna gotowość do porozumienia. Mam nadzieję, że udało mi się Was przekonać, że sięgnięcie po "Zamianę" to naprawdę dobry wybór 😘.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2020 o godz 12:03 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Leena po wpadce przy projekcie jest dosłownie zmuszona do wzięcia urlopu. Trudno jej się z tym pogodzić, przecież nie wyobraża sobie życia bez pracy. Eileen to babcia Leeny. Starsza pani jest niezwykła. Ma swoje miejsce na ziemi, wyjątkowych przyjaciół i mnóstwo zajęć w rodzinnej wiosce. Porzucona przez męża marzy o nowym związku. Leena wpada na szalony pomysł. Ona i babcia zamienią się na dwa miesiące swoimi domami. Ona zamieszka u babci na wsi i przejmie jej lokalne obowiązki, babcia wprowadzi się do jej mieszkania w Londynie i zamieszka z jej współlokatorami, ale najpierw, założy babci konto na portalu randkowym. To dopiero początek przygód tych dwóch, przesympatycznych, odważnych i znających swoją wartość kobiet. Przyznam się, że gdybym nie przeczytała wcześniej opisu z okładki, moje pierwsze skojarzenie tytułu pofrunęłoby ku jednej z komedii typu "Dziś 13 jutro 30" gdzie bohaterowie zamieniają się nie tylko życiem, ale i ciałami. Jednak Beth O'leary udowodniła, że nie potrzeba aż takich zmian, by naprawdę przestawić swoje życie na zupełnie inne tory. Bohaterki tej książki są przesympatyczne. Obie są sobie bardzo bliskie, wspierają się i pokusiłabym się, o dodanie słowa ufają sobie bezgranicznie, mimo że, mają moment kryzysowy. Obie znajdują się w takim momencie życia, gdzie czują, że to ostatni moment na zmiany. Leena z tętniącego życiem Londynu trafia w spokojniejsze miejsce, gdzie też może się wykazać, a przy okazji skupić na otaczających ją ludziach próbując zdobyć ich serca. Przy okazji zmierzy się też z demonami przeszłości i w końcu pożegna z kimś bardzo jej bliskim, by odzyskać kogoś innego. Eileen przeżyje przygodę życia, przy okazji zmieniając świat paru innych osób. Jej chęć kontaktu z innymi, łatwość w nawiązywaniu relacji odmieni życie sąsiadów i paru innych równolatków. Na dodatek okaże się, że aplikacja randkowa przydaje się nie tylko do niezobowiązujących łóżkowych spotkań. "Zamiana" to bardzo fajna, lekka, ale też emocjonalna lektura kryjąca w sobie romantyczną historię doprawioną subtelnym humorem. Zmiany są czasem bardzo potrzebne, by spełniać marzenia, popełniać szaleństwa, poznać się na ludziach. To idealna książka na wakacyjny wyjazd, gorszy dzień pod kocykiem, czy popołudniową kawę przy pysznym ciachu. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-08-2020 o godz 21:33 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
Czy gdyby ktoś z waszych bliskich zaproponował wam zamianę, tak wiecie, że nie tylko zamianę miejsc zamieszkania, ale wszystkiego, co z waszym życiem związane? Wy funkcjonujecie w świecie tej osoby, ona w waszym? Czytając książkę Zamiana, zastanawiałam się, czy bym się na to odważyła. Wiadomo, jak każdy wkurzam się czasami na swoje życie, myślę, że chętnie bym to wszystko zostawiła i wyjechała gdzieś. No właśnie, ale za chwilę przychodzi opamiętanie i już nie jestem taka skora do zmian. W książce „Zamiana” Beth O’Leary, dwie kobiety podejmują jednak takie wyzwanie. Eileen oraz Leena, babcia i jej wnuczka, postanawiają zostawić i zamienić się swoje dotychczasowe życie. Eileen, przebojowa 70-latka jedzie do Londynu, a Leena zostaje na wsi. Jest to jakby ich sposób na poznanie siebie oraz na pogodzenie się z utratą siostry Leeny. Dziewczyna do tej pory nie poradziła sobie ze stratą siostry, cały czas to gdzieś się koło niej kręci. Jednak czy te dwie kobiety odnajdą się w nowym miejscu, czy uda im się zrozumieć siebie lepiej? Powieść jest napisana w przecudowny sposób. Bardzo subtelna i delikatna. Porusza naprawdę bardzo różne problemy, od pogodzenia się z utratą najbliższych po seksualne potrzeby pań 70+. Autorka daje nam do zrozumienia, że czasami mierzymy wszystkich pod jedną miarkę i oceniamy zbyt stereotypowo często przez pryzmat samych siebie, albo swoich poglądów, z którymi przecież nie wszyscy muszą się zgadzać. Mamy tu pięknie przedstawione, że każdy ma swoje życie, ale warto czasami skupić się na małych krokach, żeby w końcu zrobić ten milowy. Bardzo polubiłam bohaterki, są super wykreowane i zaraz takie swojskie, że chciałoby się mieć taką sąsiadkę jak one. Książkę bardzo dobrze się czyta i bardzo fajnie też się słucha jako audiobooka. Ja trochę czytałam, trochę słuchałam. Czyta się ja lekko i bardzo szybko. Zdarzyło mi się nawet kilka razy parsknąć śmiechem, jak i zastanowić się, zatrzymać i przemyśleć. Jest tu wiele emocji, raczej tych dobrych, wiele miłości i radości życia. Może dlatego, że książka jest, raczej pozytywna czyta się ja super. Ja serdecznie polecam, będzie super odskocznią na weekend, można podczas jej czytania naprawdę odpocząć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-08-2020 o godz 10:17 knigi-olgi dodał recenzję:
Beth O'Leary po raz kolejny udowodniła, że utarte schematy jej niestraszne - potrafi wykrzesać z nich coś zupełnie świeżego. W swojej drugiej książce stworzyła ujmującą, ciepłą, familijną historię, która ma wszelkie szanse skraść serca wielbicieli małomiasteczkowych klimatów (to również ja). Tym razem wątek romantyczny został zepchnięty na boczny tor (no i super, w końcu ileż można), ustępując miejsca relacjom rodzinnym i... sąsiedzkim ;) Babcię porzucił dziadek. Wnuczka zawaliła projekt w pracy. Obie potrzebują jakiejś odmiany. A może... ZAMIANY? Pomysł tyleż niedorzeczny, co przezabawny: zamieniają się na 2 miesiące domami. Rzecz w tym, że 79-letnia Eileen mieszka w małym miasteczku w Yorkshire, a jej wnuczka korpoludka (też Eileen, ale zwana Leeną) - w Londynie. Obie mają również pewien problem do przepracowania - związany z niedawną utratą bliskiej osoby i wyprostowaniem relacji z matką Leeny. Co tu dużo się rozwodzić - wchłonęłam tę historię, i to oblizując się ze smakiem. Ciekawiło mnie, jak dziarska seniorka poradzi sobie w wielkim mieście, i to szukając partnera. Także czy Leenie uda się zastąpić babcię w niewielkiej społeczności (a wejść w zażyłość z tymi ludźmi wcale nie jest tak łatwo ;)) Książka iskrzy humorem, a całej galerii wspaniale wykreowanych postaci wprost trudno się oprzeć. Mam słabość do historii o starszych ludziach, więc bawiłam się świetnie. I wręcz przepadam za Eileen💕 (dałabym się chyba pokroić za taką babcię). ZAMIANA hołduje rodzinnym wartościom i sąsiedzkiej wspólnocie. Co ważne, powieść ma zachowany zdrowy balans. Mimo mnóstwa humorystycznych momentów, potrafi również wzruszyć i skłonić do refleksji, choćby motywem żałoby, a perypetie bohaterek ukazują, że zawsze można spróbować zmienić swoje życie na lepsze, i że wiek nie ma tu nic do rzeczy. Podobała mi się też sugestia, że za sąsiedzkim płotem niekoniecznie musi czaić się wróg, i że może wystarczyłby mały krok, by zyskać sąsiada, którego by się lubiło. ZAMIANA to typowy romcom, z przewagą com. Bardzo udana, przytulna historia, wręcz do wtulenia się, niczym w puchatą poduszkę❤ Jeśli potrzebujecie lekkiej, przyjemnej lektury - dajcie się tej książce wyeileenować ;D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-09-2020 o godz 13:54 Coolturka dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, a miałam na nie ogromną ochotę, po przeczytaniu tak wielu pozytywnych opinii na temat jej debiutanckiej powieści "Współlokatorzy". Leena jest o krok od osiągnięcia zawodowego sukcesu i zostania współwłaścicielką firmy, w której pracuje. Niestety przemęczony organizm odmawia posłuszeństwa i dziewczyna jest zmuszona pójść na dłuższy urlop regeneracyjny. Jej babcia Eileen, to pełna życia 79-letnia starsza pani marząca o wielkiej miłości, po tym jak przed czterema miesiącami porzucił ją mąż. Ma nawet listę potencjalnych kandydatów i nie jest ważne, że niektórzy z nich są o dwie dekady młodsi czy jej zdaniem pożerają kocięta na śniadanie, jak to się mówi "z braku laku i kit dobry" a w tak małej mieścinie jak Hamleigh nie ma wielkiego wyboru. Wnuczka wpada na pomysł by zamienić się z babcią na mieszkania, bowiem Londyn zamieszkuje setki potencjalnych kandydatów a Leena potrzebuje odpoczynku oraz ciszy. Ciepła i sympatyczna opowieść o dwóch kobietach pragnących zmian. Poza tym, że jest miło i zabawnie, jest też trochę przekornie, bowiem to starsza pani szuka miłości a młoda dziewczyna odwagi, by pójść własną drogą i odkryć, to co w życiu naprawdę ważne. Oprócz tego poruszono wiele ważnych problemów: trudne relacje matki z córką, próbę poradzenia sobie z ogromną tragedią, jaką była śmierć młodej dziewczyny, chorej na raka, małżeństwo z despotą i tyranem czy samotność starszych ludzi w dużym mieście. Bardzo polubiłam główne bohaterki a zwłaszcza Eileen, która ma za sobą trudne przeżycia, a spadły one na nią jedno po drugim: śmierć wnuczki, wspieranie córki, odejście męża. Jednak mimo wszystko pozostała pełną życia i optymizmu kobietą, a jej początkowe perypetie w wielkim mieście powodują u mnie wybuchy śmiechu. Pod skrzącym humorem dialogami kryje się strach przed samotnością i obawa przed bezradnością, która przychodzi wraz z wiekiem. Nie jest to jakaś nadzwyczajna powieść, ale czy wszystkie muszą takie być? Wzruszający obrazek uroczej społeczności, która trzyma się razem i wspiera w trudnych momentach. Na pewno niesie mega pozytywne przesłanie i stanowi miłą odskocznię od codzienności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2020 o godz 11:19 Klaudia dodał recenzję:
Chcialibyście zamienić się z kimś na chwilę życiem? Ja chętnie skorzystałabym z tej opcji, a co.. raz się zyje! 💙 Elienn to dziarska babcia i nie oglądająca się za siebie kobieta z pazurem. Nic co ludzkie nie jest jej obce, a już na pewno nie ploteczki zbierane przez straż sąsiedzka. Jest to postać której nie da się nie pokochać. Każdy jej rozdział zaczynałam z myślą "Co ta babcia tym razem wymyśli." Pokochałam również osoby z jej miejscowości, które na pierwszy rzut oka może i są zrzędliwe, wiecznie im coś nie pasuje, ale jeśli przyjrzeć się im bliżej są to ludzie o wysokiej wrażliwości i zawsze potrafią się zjednoczyć gdy zachodzi taka potrzeba. Leena, mieszka w Londynie, jednak gdy zostaje zmuszona do dwumiesięcznego urlopu z powodu ataku paniki, postanawia odpocząć w znajomym domu swojej babci. Tu się rodzi pomysł zamiany życiem, Leena pozostanie w miasteczku babci, a Elienn jedzie do Londynu. Oprócz zamiany miejsc, czekają je również wejście w buty tej drugiej, ponieważ mają się także zająć pełnionym obowiązkami. Która lepiej sobie poradzi? Dla żadnej z nich początki nie będą łatwe. Życie które znały do tej pory nie będzie przypominać tego w którym obecnie się znajdują. Mimo iż ta rodzina na pierwszy rzut oka jest szczęśliwa, to w głębi siebie każda z nich przeżywa swój koszmar, który ich łączy, żałoba. Ta książka była mi potrzebna, bo mimo otoczki jaką jest żałoba, jej przyżywanie oraz radzenie sobie z nią, to była ciepła historia, pełna humoru. Szczególnie pokochałam Elienn, ta starsza kobieta ma w sobie więcej energii niż nie jeden młody człowiek, jej pomysłowość oraz radzenie sobie w nieznanym środowisku było dla mnie opisane w genialny sposób. Co do Lenny, momentami jej zachowanie mnie denerwowało. Z jednej strony ja rozumiałam, ale z drugiej miałam jej dość. Ta książka dała mi do myślenia, ponieważ często traktujemy osoby starsze jako nudne, bez marzeń i pomysłów na dalsze życie, ta opowieść mówi "Nic bardziej mylnego spójrzcie tylko na Elieen" 😜 Jestem pewna że odnajdziecie się w tej książce i każdy przy niej się uśmiechnie, ja momentami nie mogłam zahamować ataków śmiechu. ☺️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-11-2020 o godz 18:16 Anonim dodał recenzję:
Zamianę pewnie już większość z Was ma za sobą, a ja przeczytałam dopiero wczoraj 😉 Muszę przyznać, że bardzo ją chciałam, bo lubię tę małą czarną, serię dla nas Kobiet 😍 Uwielbiam Współlokatorów! A Zamiana otuliła mnie ciepłym kocem, co w dużym stopniu pomogło mi pokonać kilkudniową chandrę 👌 Tytułowej zamiany podejmuje się niespełna trzydziestoletnia Leena i jej babcia Eileen. Rozdziały w książce są ułożone naprzemiennie - raz z życia młodszej, raz starszej kobiety. Na początku myślalam, że bardziej z racji podobnego wieku przypadną mi do gustu te, opowiadające o Leenie, ale tak naprawdę bardzo polubiłam jej babcie, jej poczucie humoru, jej ciepło, mądrość życiową, zaradność i tą umiejętność rozmowy z innymi wokół, niezależnie od ich wieku. Eileen wyrusza na podbój Londynu, po tym jak mąż zostawia ją dla innej kobiety po wspólnych pięćdziesieciu latach. A ona.. Zamierza korzystać z życia, wycisnąć z niego wszystko co się da. Poznaje za pomocą portalu randkowego kilku mężczyzn, a z Todem romansuje jak już dawno nie romansowała nawet z własnym mężem. Przy okazji zjednuje sobie mieszkańców kamienicy. Tworzy dla nich miejsce, gdzie każdy będzie mile widziany i znajdzie dla siebie rozrywkę. Leena zostaje odesłana na przymusowy urlop. Wciąż zmaga się z cierpieniem po śmierci swojej siostry. Wspiera ja jej chłopak, ale wygląda na to, że przestaje mieć dla niej czas... Leena poznaje sąsiadów babci, staje się członkiem Straży Sąsiedzkiej. W jej pobliżu pojawia się również Jackson - nauczyciel z tamtejszej szkoły. Zaczyna on żywić do kobiety uczucia nie do końca tylko przyjacielskie 💚 Ale przecież Leena ma już kogoś? Jak wpłynie na obie kobiety ta Zamiana? Czy Leena naprawi stosunki z własną matką, która będzie teraz w jej bliskim otoczeniu? Jak rozłąka wpłynie na jej związek z Ethanem? Czy Eileen odnajdzie w Londynie nową miłość? A może należy szukać bliżej niż nam się wydaje? Ta książka daje wiarę, poprawia humor. Nie brakuje w niej ważnych tematów jak strata bliskiej osoby, odejścia, zdrady, samotność, ale i miłość, pomoc sąsiedzka i dobro. Takie Zwyczajne, nie oczekujące niczego w zamian.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-09-2020 o godz 23:23 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
"Zamiana" to trzecia odsłona z serii "mała czarna", a druga po "Współlokatorach" książka autorki, jaką przyszło mi czytać. Cóż, nie robi już tak oszałamiającego wrażenia, jak ubiegłoroczny bestseller, lecz w dalszym ciągu to przyjemna, lekka historia, nieco zabawna, a na pewno udana pod względem luźnej, pozytywnej książki. Pamiętam film dla młodzieży pod tytułem "Zakręcony piątek" - matka z córką w niewyjaśniony sposób budzą się nie w swojej skórze. Jedna z etapu matki wraca do poziomu nastolatki, nastolatka przekonuje się, jak to jest być dorosłym. Fabuła "Zamiany" choć wystrzega się zjawisk niewytłumaczalnych, jest zbliżona intencją. Wnuczka zamienia się z babcią miejscem zamieszkania, jedna drugiej mimochodem oddaje krąg swoich znajomych, bohaterki wymieniają się nawet telefonami. Jedna odpoczywa od pracy w korpo, druga uczy się nowych technologii. Podsumowując: wnuczka wskakuje w spokojny (czy taki rzeczywiście spokojny?) wiejski, mały świat babci, natomiast przebojowa staruszka rusza na podbój wielkiego miasta i ramię w ramię staje z młodymi ludźmi w wyścigu o miłość. "Zamiana" opowiada o perypetiach kobiet i choć jest zapowiadaną komedią, to nie brak jednak i wątków poruszających trudne, często przykre życiowe tematy. Jak zakończy się ta wyjątkowa i niespodziewana zamiana? Do jakich efektów doprowadzi oraz jakie wnioski z tej niecodziennej lekcji wyciągną dla siebie bohaterki? Najnowsza powieść Beth O'Leary to niewymagająca, prosta, by nawet nie powiedzieć, że nieco banalna historia. Nieskomplikowana fabuła, wyraziści, lecz nieprzerysowani bohaterowie, gładko prowadzona akcja i brak zawrotnego tempa czy zwrotów akcji, sensowne dialogi. Jedno, o co bym się pokłóciła to brak wyrazistości w segmencie komedii - nieco za mało dobrych dialogów (choć postać babci i jej koleżanek plasuje się na razie w czołówce), zabrakło mi też komicznych zwrotów akcji i gradu niecodziennych zdarzeń, ale tłumaczę to autorki celowym działaniem, czyli umiarkowaniem w myśl zasady "co za dużo to niezdrowo".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: O'Leary Beth

Współlokatorzy O'Leary Beth
4.5/5
22,90 zł
37,50 zł
Współlokatorzy O'Leary Beth
4.5/5
26,27 zł
37,99 zł
Zamiana O'Leary Beth
4.4/5
22,90 zł
37,99 zł
Współlokatorzy O'Leary Beth
5/5
22,90 zł
37,99 zł
Współlokatorzy O'Leary Beth
4.6/5
22,90 zł
37,99 zł
Zamiana O'Leary Beth
4/5
22,56 zł
37,99 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.