Zachód słońca na Santorini (okładka  zintegrowana, 06.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 27,25 zł

27,25 zł 44,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Dionisios Sturis wraca z kontynuacją bestsellerowego tomu „Grecja. Gorzkie Pomarańcze”. Nagradzany autor domyka reporterski dyptyk o współczesnej Grecji. Opowiada intymną, bolesną, a zarazem uniwersalną historię o dojrzewaniu i konstruowaniu własnej tożsamości, i o tym, co znaczy być Grekiem, być Polakiem, lub w ogóle – mieć pochodzenie. 

Apo pu ise? Skąd jesteś?– pytają siebie nawzajem Grecy, gdy chcą wiedzieć, z kim mają do czynienia. To niewinne pytanie – o geografię, rodzinną wioskę, o ojca – w ostatnich latach zyskało dodatkowe, mroczne oblicze: stało się okrzykiem bojowym faszystów. Często było to ostatnie pytanie, jakie słyszały ofiary ksenofobicznej przemocy – imigranci i uchodźcy, ale też niewystarczająco „greccy” Grecy, jak raper Pawlos Fisas, zabity przez nacjonalistów w 2013 roku – zanim zaczęły się ciosy. Kiedy mordercy z partii Złoty Świt stanęli przed sądem, rozpoczęła się walka o grecką demokrację.

Sturis wraca do Grecji bogatszy w doświadczenia z kilku lat dokumentowania jej losów i tworzy opowieść dojrzałą, głęboką, porywającą w swojej odwadze i szczerości.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1267656498
Tytuł: Zachód słońca na Santorini
Podtytuł: Ciemniejsza strona Grecji
Seria: Seria reporterska Wydawnictwa Poznańskiego
Autor: Sturis Dionisios
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-16
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 35 x 147
Indeks: 38493232
średnia 4,8
5
58
4
5
3
5
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
25-07-2022 o godz 20:08 przez: cataleya | Zweryfikowany zakup
Świetna książka, ciekawie podane fakty historyczne w oprawie opowieści, którą czyta się jednym tchem.Jak się do tego doda piękne obrazy Grecji,te z wlasnych wspomnień, to istna petarda wzruszeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2022 o godz 10:51 przez: Aleksandra Kuśmirek | Zweryfikowany zakup
To trzeba (koniecznie) przeczytać. Bardzo poruszająca i mądra książka. Daje do myślenia, dodatkowo można znaleźć sporo podobieństw do naszej obecnej sytuacji ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-12-2021 o godz 09:52 przez: Tomasz | Zweryfikowany zakup
Interesująca i bardzo ciekawy punkt widzenia, pokazujący Grecję rzetelnie i prawdziwie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2021 o godz 18:50 przez: zwergowyyy | Zweryfikowany zakup
Sturis to najlepszy reportażysta w Polsce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2021 o godz 07:35 przez: Anna | Zweryfikowany zakup
Bardzo ważna książka. Świetnie napisana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2021 o godz 14:38 przez: Romuald Skiba | Zweryfikowany zakup
Ciekawa i dobrze napisana książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2022 o godz 09:52 przez: JACEK MARCYZAK | Zweryfikowany zakup
Książka super! , polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2022 o godz 21:41 przez: Marek | Zweryfikowany zakup
Polecam lekturę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-08-2022 o godz 18:35 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Genialna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2021 o godz 16:25 przez: wogrodzieliter
"Zachód słońca na Santorini" to kawałek świetnego reportażu - takiego, który zostaje w głowie (i w sercu) na długi czas. Nie jest łatwo czytać o cierpieniu matki, której syn został śmiertelnie ugodzony nożem. Ani o próbie spalenia żywcem muzułmanów podczas modlitwy. Ale warto i trzeba, bo "Zachód słońca na Santorini" jest ważnym świadectwem i przestrogą - uniwersalną historią, która nie dotyczy tylko Grecji i Greków, ale nas wszystkich, lustrem, w którym każdy z nas może się przejrzeć.Dionisios Sturis stworzył przejmującą opowieść o tożsamości, pochodzeniu i przynależności. O groźnym obliczu nacjonalizmu, o podziałach oraz dramatycznych konsekwencjach nienawiści, ksenofobii i ignorancji. Towarzyszyło mi wiele emocji - od uśmiechu, przez gniew, lęk i wzruszenie aż po smutek i refleksję. Ważny temat i ważny reportaż. Serdecznie polecam, warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-07-2021 o godz 21:34 przez: czerwonakaja
"Grecja wciąż mnie kusiła i ciekawiła, onieśmielała, przestraszała i przyciągała. Była we mnie (...) jakąś kulką ukrytą w moim brzuchu - albo w mózgu." Gdy pada nazwa Grecja, to co w pierwszej kolejności przychodzi Wam do głowy? Co widzicie? Założę się, że na pierwszym miejscu będą wakacje, lazur nieba i morza, przepyszne jedzenie i gościnność oraz zapierające dech w piersi zabytki. Co dalej? Może mity i bogowie? Ten temat, przynajmniej liźnięty, znamy ze szkoły, albo z bajek i książek, czy różnego rodzaju ekranizacji. Moja ulubiona, to ta od Disneya o Herkulesie. A jeszcze? Myślę sobie, że tym, którzy śledzą wiadomości na pewno obił się o uszy temat dużych, finansowych kłopotów Grecji i jej zadłużenia, a ostatnio temat imigrantów i uchodźców, którzy oblegają niektóre greckie wyspy. Jeżeli komuś przychodzi do głowy coś innego, co obok wakacji i mitów, ostatnio kojarzy się z Grecją, to ja chętnie przeczytam w komentarzu :) A czym Grecja jest dla Autora? Jestem w trakcie słuchania "Grecja. Gorzkie pomarańcze", bo koniecznie musiałam nadrobić zaległości, i rozumiem już tytuł. Rozumiem skąd porównanie tego kraju do gorzkiej pomarańczy, kraju, w którym się urodził i do którego wraca, by, jak mówi, się z nim jakoś dogadać, poukładać, choć nie było to łatwe. Czy Dionisios imiennik boga płodności, dzikiej natury i wina odkrył w sobie Greka? Prawdziwego Greka? Na samym początku książki Autor przywołuje pewne zdarzenie z jego kolejnej wyprawy do Grecji, gdy był już pełnoletni i miał 19 lat. Wówczas to kraj, którego praktycznie nie znał, upomniał się o niego i zanim nazwał uciekinierem, ustami strażnika zadał pytanie, apu pu ise?, gdyż w pakiecie z greckością dostaje się pakiet obowiązków, takich jak odbycie służby wojskowej i nikogo za cholerę nie interesuje to, że dana osoba praktycznie całe swoje życie spędziła w innym kraju. Jego ojciec jest Grekiem, urodził się w Grecji, "greckość" jest mu pisana, nawet wtedy, gdy nie mówi się w tym języku. W ciągu tych lat między jedną, a drugą książką czuć zmianę nastawienia Autora, który teraz już nie goni w poszukiwaniu tożsamości, a sam pragnie ją tworzyć, po swojemu, na własnych warunkach. Do Grecji jeździ częściej, spędza tam sporo czasu nawiązując przyjaźnie i odbudowując więzi rodzinne, przy okazji poznając grecką kulturę i mentalność. Dzięki temu, że jest i z zewnątrz i z wewnątrz staje się obiektywnym głosem, który widzi, Greków i ich zmartwienia, ich myśli, obawy i strach, ale też widzi to, co zwyczajnie ich cieszy. W "Zachodzie słońca na Santorini” przeczytacie o greckiej dumie, czyli o rewolucji z 1821 roku, która jest też źródłem greckiej tożsamości, nawet w dzisiejszych czasach. Autor nawiązuje również do kryzysu migracyjnego, który jest problemem dla całej Europy, ale Grecja przy okazji swoich problemów finansowych ma z nim nie lada kłopot, czy do traumy wywołanej przez kradzież mającej miejsce ponad dwieście lat temu, gdy do Londynu wywiezione zostały marmury z Panteonu. Przeczytacie też o kryzysie, z którego Grecja wciąż wychodzi i o wzroście popularności neofaszystów z partii Złoty Świt. Oni też zadają pytanie, "apo pu ise”? Niestety jest wstępem do fizycznej przemocy wobec imigrantów i uchodźców, wstępem do wieczornych antyimigranckich pogromów. W czasie kryzysu ta partia się wręcz upasła i zdołała wprowadzić do parlamentu wielu swoich posłów. Na szczęście Grecja sobie z tym poradziła, nie bała się oddać tych ludzi pod sąd, ale by przejrzeć na oczy musiał zginąć człowiek. Czy nadal mam przed oczami idylliczny krajobraz, a w uszach brzmi mi "Mamma mia"? Przyznam się, że tak! Choć moja świadomość ciemniejszej strony Grecji zdecydowanie jest większa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2021 o godz 20:51 przez: Lidia
Grecja z czym nam się kojarzy? Na pewno Hellada i wspaniała starożytna kultura i sztuka, na bazie których powstały zaczątki społeczno-polityczne nowego ustroju - demokracja. Zawody sportowe w Olimpii, prekursor dzisiejszych olimpiad, schizma w kościele katolickim czy kilkusetletnie uzależnienie i niewola turecka. Czasy nowożytne, to okrutna okupacja hitlerowskich Niemiec i faszystowskich Włoch, wojna domowa i krwawe rządy "czarnych pułkowników". Wreszcie dzisiaj, to przede wszystkim złociste, szerokie plaże, ciepłe, krystaliczne morza, wyspy i wysepki, baklava, chałwa, raki i retsina. Ale też kryzys finansowy z 2008 roku, który boleśnie doświadczył gospodarkę Grecji. Gwałtownie spadły dochody, wzrosło bezrobocie, klasa średnia stawała się klasą prekariuszy, Rosło niezadowolenie społecznie i gniew. W ten bulgocący emocjami kocioł wpisuje się narracja "Zachód słońca na Santorini". Autor jest owocem związku politycznego uchodźcy i polki, temat ten i perturbacje obyczajowo-społeczne są znaczącym wątkiem tej książki. W narastających symptomach nietolerancji, nienawiści, ksenofobii, rasizmu, doszukuje się Sturis genezy ruchów krypto faszystowskich i nacjonalistycznych. Powstaje tu skrajnie prawicowa, wręcz faszystowska partia Złoty Świt. Bardzo szybko wskazują Grekom wrogów, winnych wszelkich niepowodzeń i nieszczęść. Nie szukają daleko, mają ich wokół siebie, są to uchodźcy i imigranci, demokraci czy osoby nieheteronormatywne.  W swoich działaniach nie przebierają w środkach, brutalne pobicia są czymś zwyczajnym, w ślepej, bezmyślnej furii posuwają się do morderstwa, a na swoje działania mają cichą aprobatę części społeczeństwa. Znamienna jest relacja autora z opieszale toczącego się procesu winnych pobić i zabójstwa. Sturis wytykając niemoc policji i wymiaru sprawiedliwości, przywodzi reminiscencje wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat w innych totalitaryzmach. Książka niesie uniwersalną przestrogę także dla nas Polaków 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2021 o godz 22:44 przez: prosto_o_ksiazkach
Lubię książki, które odzierają wakacyjne mekki z ich całej beztroski i pozornego piękna, pod którym często kryją się ciemne strony prawdziwego życia ich mieszkańców. I tak jak w "Ewie ze swych zgliszcz" Ananda Devi pokazała ciemną stronę Mauritiusa, tak w "Zachodzie słońca na Santorini" Dionisios Sturis pokazuje, że nie taka pyszna ta Grecja, na jaką wygląda z poziomu basenu i tawerny. I to jest super doświadczenie - przeczytać więcej i sięgnąć głębiej. Choć w przypadku Grecji to trochę straszne i przerażające. I o ile w książce Devi mieliśmy do czynienia z fikcją (odzwierciedlającą realia w jakich żyją dzieciaki na Mauritiusie), to w przypadku Sturisa dostajemy reportaż z jego podróży do Grecji, w czasie której, nagle i niespodziewanie, został uciekinierem. Mamy tu sporo historii i polityki, nazizmu, braku tolerancji i nastrojów, które w dłuższej perspektywie mogą przerażać. Całość czytało mi się bardzo dobrze, a Sturis przedstawia polityczne i historyczne aspekty obecnej sytuacji w Grecji w sposób bardzo o obrazowy i przystępny. Jeśli zatem interesuje Was historia Złotego Świtu, greckiej, skrajnie prawicowej, neonazistowskiej partii i to, co dzieje się kilka ulic dalej od Akropolu, czytajcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-10-2021 o godz 13:33 przez: zaczytana_izabela
"Zachód słońca na Santorini" Sturisa Dionisiosa to książka, o której mam mieszane odczucia. A to dlatego, że autora nie raz słuchałam w różnych podcastach czy programach telewizyjnych, gdzie poruszał wiele z tematów, które rozwinął tutaj. Dla mnie to rozszerzona wersja szczególnie podcastu Dział zagraniczny "Komu wolno być grekiem" wzbogacona opowieścią o poszukiwaniu własnej tożsamości. . Przyznaję, że niewiele mnie w niej zaskoczyło, ale przecież nie zawsze należy czytelnika zaskakiwać. Usystematyzowałam sobie niektóre fakty, szczególnie na temat Złotego Świtu i chociażby dlatego dobrze, że po nią sięgnęłam. To po prostu dobrze napisana książka, stawiająca Grecję i greków w innym świecie niż większość z nas ma. Więc jeżeli interesuje was ta część Europy oraz wydarzenia z ostatnich 10-20 lat, które ukształtowały ten kraj to zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2021 o godz 09:12 przez: Agnieszka
To świetny reportaż w którym autor zabiera czytelnika do współczesnej Grecji. Poznajemy także jego rodzinną historię, bo jak się okazuje jego ojciec jest Grekiem, z którym tenże nie ma absolutnie żadnego kontaktu. Dowiadujemy się o znaczeniu Akropolu, kryzysie migracyjnym jak i o działalności Złotego Świtu - skrajnie nacjonalistycznej greckiej partii politycznej. Czytelnik poznaje ciemniejszą stronę Grecji, a jednocześnie ma zapewnienie autora, że jak chce się zobaczyć zachód słońca, to najpiękniejsze są na Santorini. Polecam. Warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Różowa linia Gevisser Mark
4.6/5
35,74 zł
59,90 zł
Inne z tej serii Orient Express Færøvik Torbjørn
4.5/5
41,17 zł
54,89 zł
Inne z tej serii Ostatni trop Bowden Mark
4.5/5
30,27 zł
49,90 zł
Inne z tej serii Pudło Olszewska Nina
4.4/5
29,93 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego