Za żadne skarby (okładka miękka)

Autor:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Życie ma z reguły inne plany niż my.

Ewa spełniła swoje marzenie – wyrwała się z małej mazurskiej wsi, skończyła mikrobiologię. Właśnie wybiera się na staż naukowy do Paryża. Ma też całkiem sensownego faceta. I nagle wszystko się kończy. Jeden telefon uruchamia bieg zdarzeń, jakich Ewa nigdy by się nie spodziewała. Dziewczyna wraca do zaściankowej rzeczywistości, do pijącego ojca i chorego brata. Przed nią wiele problemów, ale też miłość do utraty tchu. Co zrobi Ewa? Jedno jest pewne: za żadne skarby się nie podda!

Sięgnij po książkę, w której znajdziesz kobiecą siłę i odważną namiętność, dramatyczne decyzje i nieczyste interesy, zabawną, ale i nielukrowaną stronę życia. Za żadne skarby to powieść, jakiej jeszcze nie było.

Vera Falski to kobieta z krwi i kości. Znasz ją. Może być twoją sąsiadką. Przygląda się sobie i innym kobietom z polskich ulic, uliczek i ścieżek. Z jej obserwacji, refleksji i marzeń powstała ta książka. Vera Falski to tysiące kobiet zaklętych w jednym piórze. Może twoja historia będzie inspiracją do jej następnej powieści…

Tytuł: Za żadne skarby
Autor: Falski Vera
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 440
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-05-06
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 210 x 150
Indeks: 16751484
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
10
4
3
3
2
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
12-08-2016 o godz 15:21 jacekgalinski dodał recenzję:
Bardzo dobrze się czyta. Szybko i przyjemnie. Czego chcieć więcej od książki tego gatunku. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-11-2015 o godz 09:36 napka dodał recenzję:
SUPER,POLECAM ,NAPRAWDĘ WARTO ,CIEKAWA HISTORIA,CZYTAŁAM ZE WZRUSZENIEM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-11-2015 o godz 20:21 bookstastegood.com dodał recenzję:
Książka opowiada historię Ewy, młodej dziewczyny, która dzięki determinacji matki wyrwała się z małej poperelowskiej wsi na studia do Olsztyna. Ale bohaterka nie tylko się na nie wyrwała. Ona skończyła je jako jedna z najlepszych studentek i została polecona przez uczelnie do wzięcia udziału w stypendium z zagranicznym. I gdy wydaje się, że wielki świat otworzył jej drzwi, Ewa otrzymuje wiadomość, że jej matka- podpora sześciosobowej rodziny, zmarła. Powrót do domu nie jest łatwy. W małej mazurskiej wsi, czeka na nią – ojciec alkoholik, dwie młodsze, buntujące się przeciwko wszystkim i wszystkiemu siostry oraz brat, cierpiący na genetyczną chorobę. Jedynym światełkiem w tunelu okazuje się nowy znajomy Ewy- amator starych rękopisów.
Mimo czekającego na nią zagranicznego stypendium, Ewa decyduje się pozostać w Wężówce, zaopiekować rozbitą rodziną i podjąć pracę u biznesmena. Jej spontaniczność, świeżość i wdzięk robią na tym światowym mężczyźnie duże wrażenie. Wkrótce zostają parą.
Mimo, że do połowy książki, wydaje się, że autorka napisała romans, to nie dajcie się zwieść. „Za żadne skarby” nie jest romansem. Jest to powieść o tym, że w życiu nic nie jest takie jakie się nam wydaje, i że często sama miłość nie wystarczy by wieść szczęśliwe życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2015 o godz 10:49 anna124r dodał recenzję:
Książka słaba, ani to lekka obyczajowa powieść ani kryminał, przekoloryzowana naiwna bohaterka.
Zdecydowanie nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
19-07-2015 o godz 12:05 Beata dodał recenzję:
Książka mnie wciągnęła bo na pewno nie jest nudna. Jednak nie przeczytałabym jej ponownie. Jest dziwna, wydaje mi się że utrwala dziwne stereotypy. Chyba bym jej nie poleciła do czytania...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2015 o godz 00:00 Julia Adamczyk dodał recenzję:
Według mnie Za żadne skarby to bardzo udany debiut. Książka o nieprzewidywalności i przewrotności życia i ludzkich losów. Vera Falski doskonale poradziła sobie z tematyką, jej opowieść jest bardzo autentyczna, a bohaterowie są dość mocno naznaczeni emocjami, przez co są bardziej realni i wyraziści. To duży plus.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2015 o godz 13:43 Agnieszka Trzesniewska dodał recenzję:
Debiuty literackie są pewnego rodzaju podróżą w ciemno, gdyż nawet najlepszy opis okładkowy niewiele nam powie o autorze. Czytelnik ponosi większe niż zazwyczaj ryzyko rozczarowania, ale ma też szansę na przeżycie czegoś niezwykłego, czego jeszcze nie doświadczył. Osobiście bardzo lubię wycieczki z nieznanym przewodnikiem, choć nie zawsze „wracam” z nich zadowolona. Sięgając po powieść Very Falski „Za żadne skarby” miałam nadzieję na lekką powieść obyczajową, ale nie przypuszczałam, że wycieczka na Mazury okaże się tak intrygującą przygodą.

Vera Falski to pseudonim dwóch zaprzyjaźnionych autorek, które wpadły na pomysł napisania wspólnie książki dla kobiet. Obie pisarki na co dzień zajmują się pisaniem zupełnie innych gatunków i stworzyły Verę by odciąć się od swoich zawodowych ścieżek.


Główną bohaterką powieści jest Ewa Ochnik – młoda kobieta, której dzięki inwestycji we własną wiedzę udało się wyrwać z małej mazurskiej wsi. Skończyła mikrobiologię, ma szansę na intratny staż naukowy w Paryżu i sensownego mężczyznę u boku. I pewnie jej życie popłynęłoby wytyczonym przez nią szlakiem, gdyby nie nieoczekiwana rodzinna tragedia, która zmieniła wszystko. Ewa wraca do rodzinnej Wężówki i choć początkowo nie poddaje się, z biegiem dni nabiera pewności, że jej los został przesądzony. A kiedy godzi się ze swoją dolą, życie pokazuje, że ma wobec niej zupełnie inne plany.

Tak, na drodze kobiety staje mężczyzna i to oczywiście nie pierwszy lepszy, lecz przystojny z charakterem i majątkiem. Powiecie: banał, też tak pomyślałam w pierwszym momencie, ale nie dawało mi spokoju, co tak światowy człowiek mający w zasięgu konta bankowego każdy zakątek na ziemi robi na zapadłej mazurskiej wsi i dlaczego zatrudnia demoniczną gosposię, której bliżej do Cerbera niż pomocy domowej?

Odpowiedzi na nurtujące mnie pytania oczywiście przychodzą, a do tego momentu autorka pozwala czytelnikowi doświadczyć uroków życia w małej społeczności, gdzie trudno zachować prywatność, a najmniejszy incydent staje się źródłem plotek, sensacji i domysłów. Mieszkańcy Wężówki nie są tylko tłem przestawionych wydarzeń, ale postaciami dźwigającymi własny bagaż doświadczeń, który stał się azymutem ich historii. Do tego na stronach książki pojawiają się listy z czasów wojny od tajemniczej J do Anieli, które na pierwszy rzut oka zupełnie oderwane są od pozostałych epizodów. A ta mieszanka sprawia, że podczas lektury, na brak wrażeń trudno narzekać, a miłosne perypetie Ewy schodzą na dalszy plan.

Autorka posługuje się bardzo plastycznym i przyjemnym w odbiorze stylem. Nie naszpikowała fabuły zbędnymi detalami i zadbała aby na każdym etapie lektury czytelnik otrzymał niezbędne informacje, a jednocześnie czuł niedosyt, stawiał pytania i snuł domysły. Wykreowała ciekawych bohaterów i obdarzyła ich charakterem, naznaczyła skomplikowaną przeszłością i zmusiła do dokonywania trudnych wyborów.

„Za żadne skarby” to nietuzinkowa i trochę przewrotna powieść o figlach losu, w której autorka w ciekawy sposób splata ścieżki kobiety z przyszłością i mężczyzny z przeszłością by odmienić ich życie. Narażająca czytelnika na morze różnorodnych wrażeń i emocji. Przewidywalna, a jednak ostatnie strony obfitują w nieprzewidziane zwroty akcji. Lekka, ale nie przesłodzona, momentami zabawna, czasem gorąca i zaskakująca. Idealna na wakacje czy odpoczynek po ciężkim dniu. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-06-2015 o godz 10:19 ocencja dodał recenzję:
Nie, zdecydowanie nie polecam nikomu tej książki !!! Powiem więcej szczerze ja odradzam. Jest szkodliwa społecznie. Utrwala szkodliwe stereotypy podlane ciężkim, niestrawnym sosem nudy. Biedna, niezbyt ladna dziewczyna poznaje bajecznie bogatego, przystojnego acz nienajmlodszego ksiecia z bajki, który z niejednego pieca chleb jadl. Milioner oczywiście traci glowe dla dziewczyny wlasciwie nie bardzo wiadomo dlaczego. Dziewczyna rzuca wszystko na co ciężko pracowala długie lata, pozbywa się jakichkolwiek aspiracji w dodatku nie używa mózgu bo nawet przez chwile nie zastanawia się w jaki sposób milioner zarabia miliony. Dla jakiego przedzialu wiekowego zostało napisane to wybitne dzielo ? Dla gimnazjalistek ? Chyba tak, bo jedyna ambicja niedoszłej pani doktor jest spełnienie zyczen milionera w stylu depilacja brazylijska. Wszystko w tej książce jest irytujące zarówno fabula jak i jezyk. Ulubionym rzeczownikiem autorki jest "zakapior", który ma być synonimem wszystkiego co okropne, straszne, obciachowe, bezwartościowe. Przyznaje zatem książce tytul zakapiora roku !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
16-06-2015 o godz 00:00 Agnieszka Kozłowska dodał recenzję:
Za żadne skarby to dla mnie ogromne zaskoczenie, na plus. To nie tylko babska powieść obyczajowa, w tej historii jest wszystko, książka porusza wiele ważnych życiowych problemów. Na dodatek napisana jest zręcznie i ciekawie. Bardzo zmyślnie została pokazana postać Ewy, którą polubiłam za siłę charakteru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2015 o godz 00:00 Oliwia Walczak dodał recenzję:
Kupiłam sobie tę książkę na wakacje. Zajrzałam tylko na chwilkę, a przeczytałam całą. Po pierwsze - bardzo fajna bohaterka, którą nietrudno polubić. Po drugie - nietuzinkowa fabuła - niby to lekka, kobieca powieść, a jednak jest coś więcej... Po trzecie - świetny język, który bardzo łatwo i przyjemnie się czyta. Naprawdę polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2015 o godz 19:35 humanistka1989 dodał recenzję:
Książka jest rewelacyjna: wciąga od pierwszych stron. Idealna na wiosenne dni, noce.
Polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-05-2015 o godz 16:45 Pani Lecter dodał recenzję:
Co taka horroromaniaczka jak ja robi z taką książką? Nawraca się!
Na tę popularniejszą stronę mocy starałam się przejść już dawno, ale nawet Nora Roberts nie zachęciła mnie do tego. ''Za żadne skarby'' zachwyciło mnie od razu szatą graficzną. Piękna, naturalna kobieta i cudowny krajobraz. Opis taki... przewidywalny. Zakończyłam zbiór opowiadań Christie i od razu zabrałam się za debiut (?) Very Falski i... Po dwóch dniach odkładałam przeczytaną książkę na półkę.

Ewa spełniła swoje marzenie – wyrwała się z małej mazurskiej wsi, skończyła mikrobiologię. Właśnie wybiera się na staż naukowy do Paryża. Ma też całkiem sensownego faceta.
I nagle wszystko się kończy. Jeden telefon uruchamia bieg zdarzeń, jakich Ewa nigdy by się nie spodziewała. Dziewczyna wraca do zaściankowej rzeczywistości, do pijącego ojca i chorego brata. Przed nią wiele problemów, ale też miłość do utraty tchu. Co zrobi Ewa? Jedno jest pewne: za żadne skarby się nie podda!

Początek był bardzo lekki (reszta książki nie odstaje) i dość przewidywalny. Zawsze coś psuje się, gdy coś się układa. Powód, dla którego Ewa spotkała ''księcia z bajki'' niezbyt świeży. On, w białej zbroi na swoim wierzchowcu ratuje ją przed bandą łotrów (w spodniach, koszulce i z dubeltówką odstrasza pijaną zgraję Cichego). Zabiera ją do pałacu i żyją długo i szczęśliwie (do swojej luksusowej willi i... nie określiłabym tego ''długo i szczęśliwie'').

Książka z czasem staje się thillerem, straszliwą pogonią, maskaradą uczuć, łapiącym za serce dramatem. W to wszystko autorka wplątała część historyczną i nawet osoby, które tak jak ja płakać po książkach nie lubią i rzadko to robią będą musiały powalczyć ze swoimi emocjami.

Jeśli chodzi o strony techniczne, książka jak na prawie pięćset stron jest lekka. Podczas czytania nie musimy jej ''łamać'', ponieważ kartki mimo tego, iż zostały dobrze sklejone, nie przylegają do siebie. Czcionka jak dla mnie wystarczająco duża, a rozdziały o odpowiedniej objętości.

Wszystko czyta się niewiarygodnie szybko, a autorka pisze z różnych perspektyw, różnymi stylami, np.

I ''Teraz pozostało tylko czekać. Jego konsultantki podkreślały znaczenie i moc rozłąki po ''zarzuceniu haczyka''. O ile dobrze zrozumiał ten mechanizm, przypominało to zasianie ziarna (oświadczyny) i zasilenie go substancjami odżywczymi (wizja szczęśliwego życia w następstwie ślubu).''

II '' - W Arkadii?
- I w Złotych Tarasach.
- Zajebiaszczo! Jaram się! (...) Weź, sista wyluzuj. (...) Faktycznie, zimno jak cholera w tej waszej Warszawce.''

III ''Ciemne dni nam nastały, Anielo. Nieustannie drżę o swoje życie. (...) Raz umknęłam ruskim żołdakom i przesiedziałam, sama nie wiem ile, w dziupli w wierzbie na mokradłach.''

IV ''Idiota myślący fiutem i co mu z tego przyszło? (...) Aleks szantażował go jak ostatni frajer. Dureń nie wiedział, na co się porywa. Albo przecenił swoje możliwości. (...) Choćby miał ją z gardła wydrzeć tej zdzirze, nie odpuści.''

Książkę polecam wszystkim. Nie jest to ciężka lektura, w sam raz na lato czy wiosnę, chociaż sprawdzi się zawsze. Zadziwiające jest to, jak nie doceniamy rodowitych twórców. Na szczęście dzięki Verze Falski mam ochotę na więcej polskiej literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2015 o godz 11:41 Książki ktore kochamy dodał recenzję:
Ewa kończy studia i otrzymuje propozycje, aby zostać na uniwersytecie i zrobić doktorat. Propozycje przyjmuje z największą przyjemnością. I tak jak na studiach , Ewa stara się by wypaść jak najlepiej. Idzie jej tak dobrze iż otrzymuje propozycje, wyjazdu na rok do Paryża.Jest to spełnienie marzeń Ewy i jej matki. Ewa pakuje swoje rzeczy i w tym momencie dzwoni do jej ojciec z złą wiadomością. Umarła jej ukochana mama i w tym momencie całe życie staje naszej bohaterki staje na głowie.
Musi zrezygnować z wyjazdu na który tak bardzo sie cieszyła. Jedzie na wieś do domu zastając tam pijanego ojca, dziwne siostry i chorego młodszego braciszka Bartusia. Ewa postanawia zdobyć pieniądze na leczenie Bartusia, idzie po pomoc do bogatego warszawiaka zamieszkującego w jej wiosce. Nie mając pojęcia jak jedno spotkanie wpłynie na jej i tak skomplikowane życie.

Przyznam się szczerze , że czytanie tej powieści absolutnie mnie zaskoczyło. Pomysłowość autorki spowodowała iż od książki trudno się było oderwać. Fabuła cały czas trzymała w przyjemnym napięciu. Od początku czytania książki polubiłam nasza główną bohaterkę Ewę. Jawi się nam jako piękna mądra ambitna dziewczyna, która wie aby wystać się z swojej rodzinnego miasteczka musi sie dużo uczyć. Mama Ewy pomaga jej jak może marząc ,aby córka miała lepsze perspektywy w życiu niż ona.Szkoda mi było Ewy w momencie w którym dowiedziała się że jej mama umarła. Swoją drogą to istna ironia losu.

Ewie przyjdzie stawić się z demonami przeszłości, będzie musiała sobie odpowiedzieć na kilka istotnych pytań, uporządkować swoje życie. Autorka , aby książka była jeszcze bardziej ciekawa dorzuciła do tego trupa oraz listy pomiędzy dwoma kobietami. Nie zdradzę nic więcej , aby nie zepsuć Wam niespodzianki. Mogę Wam obiecać iż czytając tą powieść na pewno się nie zawiedziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-05-2015 o godz 11:19 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Od lat marzę o tym, że kiedy już będę duża (nie, jeszcze nie jestem :)) zamieszkam na wsi. Na polskiej wsi, gdzieś przy moim rodzinnym mieście. Ze wszystkimi jej folklorystycznymi, polsko-wiejskimi urokami. Chciałabym hodować własną marchewkę, koperek, mieć kundelki na podwórku i kocury na parapetach starych drewnianych okien. Ewa Ochnik, główna bohaterka "Za żadne skarby" jest zatem moim totalnym przeciwieństwem. Ona bowiem chciała zrobić wszystko, by od mazurskiej wsi uciec. Czy to znaczy, że się nie polubiłyśmy? Wręcz przeciwnie!
Ewa jest doktorantką na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Pracuje naukowo, trwa w nawet jeżeli nie szczęśliwym, to stabilnym związku. Jej życie przewraca się do góry nogami, kiedy okazuje się, że czeka ją staż w Paryżu. Szczęśliwa, prawie już pakuje walizki, kiedy jej życie przewraca się ponownie. Umiera jej mama, Dorota Ochnik. Śmiercią zupełnie bezsensowną- zostaje ugryziona przez szerszenia. Ewa musi wrócić na znienawidzoną, mazurską wieś by pomóc ojcu, siostrom i przede wszystkim braciszkowi, Bartkowi, który choruje na rzadką genetyczną chorobę. W poszukiwaniu pieniędzy na leczenie Bartka Ewa zagląda do pewnego bogatego, tajemniczego Warszawiaka, który jakiś czas temu sprowadził się do Wężówki. Wtedy jeszcze nie wie, co między nimi rozkwitnie. I jak straszne konsekwencje znajomości z Aleksandrem przyjdzie jej ponieść.
Nie spodziewałam się. Naprawdę, nie spodziewałam się, zupełnie nie byłam przygotowana na kryminalny wątek, który rozwinęła autorka długo po tym, jak przyzwyczaiłam się do sielankowej, chociaż zupełnie nie przekoloryzowanej polskiej wsi. Polubiłam Ewę, po cichu zazdrościłam jej Aleksandra, który jawił mi się jak rycerz na białym koniu, męski ideał, który Ewa spotkała tak blisko rodzinnego domu. Zupełnie nie rozumiałam natomiast listów, które autorka wtrącała co jakiś czas. Listów z wojny, lub krótko po niej, które wymieniały między sobą dwie kobiety, nie pojawiające się w powieści. Czytałam z przyjemnością, do poduszki, aż doszłam do momentu, w którym akcja nabiera tempa, nabiera...dramatyzmu, dzieją się rzeczy naprawdę...przerażające. Od tego momentu przewracałam kolejne strony trochę przestraszona, przede wszystkim jednak niesamowicie ciekawa, co takiego wydarzy się dalej.
"Za żadne skarby" to naprawdę książka inna niż wszystkie. Nie czytałam do tej pory nic podobnego. Nie chcę tutaj zdradzać do końca dlaczego, to popsułoby Wam całą zabawę. Lektura naprawdę intrygująca. A zatem...Vero Falski, kimkolwiek jesteś...chcę więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2015 o godz 14:03 Miejska Legenda dodał recenzję:
Dla Ewy rodzinna Wężówka – maleńka wieś na Mazurach, była zdecydowanie zbyt mała. Dziewczyna już od najmłodszych lat wytrwale nad sobą pracowała, aby stworzyć sobie szansę na rozwój i sukces. Była na najlepszej drodze, aby te plany spełnić. Ewa zdobyła dyplom z wymarzonej mikrobiologii, a na horyzoncie pojawiła się realna szansa na prestiżowy staż w Paryżu. I pewnego słonecznego dnia, kiedy wszystko wydawało się jej sprzyjać, usłyszała przez telefon trzy słowa, które zmieniły wszystko. Choć początkowo nie bierze tego pod uwagę, Ewa jest zmuszona zweryfikować swoją koncepcję przyszłości i podjąć decyzję, co tak naprawdę ma dla niej fundamentalne znaczenie. I być może, co zaskakujące, w znienawidzonej Wężówce odnajdzie odpowiedź na to pytanie.

„Za żadne skarby” pióra dwóch, tajemniczych autorów ukrywających się pod pseudonimem Vera Falski, to kolejna rodzima powieść obyczajowa, z motywem polskiej prowincji. Tym razem nie jest ona jednak przedstawiona tak sielsko, jak chociażby w cyklu „Dom nad Rozlewiskiem”. Choć znajdziemy tu opisy malowniczych, mazurskich krajobrazów, przeczytamy także o patologiach, które dotykają mieszkańców wsi – wyzysk kobiet, przemoc w rodzinie, alkoholizm, bieda, zaściankowość, kumoterstwo oraz brak perspektyw.

Powieść Very Falski to idealna lektura, na wiosenne popołudnia. Oferuje lekką, niewymuszoną, intelektualną rozrywkę i zawiera w sobie wszystko to, czego oczekiwalibyśmy od tego typu lektury: dramatyczne otwarcie, zmagania z przeciwnościami losu, namiętna i niebezpieczna miłość oraz wyważona dawka wątku kryminalnego. Jednocześnie nie należy zakładać, iż fabuła powieści jest przewidywalna. Osobiście zaskoczyła mnie niejednokrotnie, w tym również jej zakończenie. To, co podobało mi się w niej najbardziej, to brak koloryzowania, wciskania czytelnikowi idyllicznej wizji świata. Tutaj nic nie jest szybkie, gładkie i proste. I nie wszystko kończy się dobrze. Tak jak w realnym życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-04-2015 o godz 07:27 Varia dodał recenzję:
Przed Ewą właśnie otworzyły się drzwi do światowej kariery. Ma szansę dokończyć doktorat w paryskim instytucje mikrobiologii, a także odbyć staż, pod okiem największych umysłów w dziedzinie. Gdy jednak zawodowo wszystko układa się po jej myśli, prywatnie los zaczyna srogo z niej drwić.

Nagła śmierć matki, choroba brata oraz ojciec od lat zaglądający do kieliszka. Powrót w rodzinne strony, staje się dla Ewy jeszcze większym wyzwaniem niż rozpoczęte dawno temu studia, a rodzące się w jej wnętrzu przerażenie, wiele osób skrzętnie wykorzysta.

Dowiedziałam się od Wydawnictwa, że Vera Falski to alter ego dwóch, znanych w medialnym świecie osób. Nie mam pojęcia, które "wielkie" nazwiska, skryły się za pseudonimem, śmiało mogę za to powiedzieć, że język i plastyczność ich pióra, są dla mnie miłym zaskoczeniem. W natłoku grafomańskich straszaków, które służą wyłącznie promocji własnej osoby, Falski odważyła się skonstruować powieść i sam ten fakt, zasługuje na uznanie.

Za żadne skarby to gatunkowy misz-masz, bo znajdziemy w nim elementy obyczaju, romansu, kryminału i sielskie klimaty mazurskiej wsi - tu jednak uwaga, bo przyjemnie jest tylko do czasu! Ogólnie miło wziąć do ręki książkę, która bazuje na lubianych przez ludzi schematach, a zarazem jest nieco inna i przewrotna w swej akcji.

Falskiej bliskie są kwestie społeczne - wyzyskiwanie ludzi, niepełnosprawność i rodzinne problemy. Świetnie radzi sobie też z młodszą siostrą Ewy, której hasła na długo zostają w pamięci. Sądzę, że Za żadne skarby będzie się ludziom podobać, a sama jestem szczerze zainteresowana postacią jej autorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.