Za wcześnie (okładka  miękka, 08.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Niektórzy nauczyciele mogą zmienić twoje życie. On je zniszczył…

Czy może być mniej wiarygodny narrator niż nastoletnia dziewczyna?

(Nie)szczęśliwie zamężna Fiona Palmer przypadkowo spotyka dawnego nauczyciela i bez większego namysłu nawiązuje z nim romans. Wspomina, jak poznała enigmatycznego Henry’ego Morgana jako przedwcześnie dojrzała i samotna czternastolatka, przeplatając to z opisem ich dorosłego związku. Nastoletnie zadurzenie rozwinęło się w intensywną relację, ale Fiona zawsze miała nad nią kontrolę. Czy rzeczywiście?

Kontrowersyjny i frapujący debiut powieściowy nagrodzonej pisarki, który przemówi do wielbicieli „Dziewczyny z pociągu”, „Zaginionej dziewczyny” i „Notatek o skandalu”.

„Co za wspaniały debiut! Autorka obdarzona wielkim talentem przedstawia trudny i skomplikowany temat z niezwykłą wrażliwością i zręcznością.”
Louise Douglas

„Niepokojąca i frapująca…”
Fanny Blake, „Woman and Home”

„…zapadająca w pamięć, potężna i fascynująca lektura. Joanna Barnard z wielką zręcznością, subtelnością i współczuciem napisała przykuwającą uwagę i prowokującą powieść, która zasługuje na przeczytanie”.
Liz Robinson, „LoveReading”


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1127137972
Tytuł: Za wcześnie
Autor: Barnard Joanna
Tłumaczenie: Siewior-Kuś Alina
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-08-04
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 194 x 127
Indeks: 19893365
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
13-08-2016 o godz 20:57 przez: Erna Eltzner
Miłość potrafi przetrwać długie lata, ukryta gdzieś głęboko. Wystarczy jeden bodziec, aby wyszła na światło dzienne i przewróciła dotychczasowe życie do góry nogami. Czy warto z nią walczyć, choć bywa toksyczną emocją pomiędzy obsesją a przywiązaniem?

Fiona Palmer od dłuższego czasu idzie całkiem poukładaną drogą. Podobno szczęśliwa mężatka, choć uczucie między nią i Davidem dogasa. Niestety, nie zdążyła spełnić marzenia o zostaniu poczytną pisarką. Pewnego wieczoru spotyka Henry’ego Morgana, swojego dawnego nauczyciela. Ze zdwojoną siłą powracają stare doświadczenia, a Fiona z nostalgią wspomina ich romans. Romans wówczas prawie czterdziestoletniego mężczyzny i nastolatki. Kobieta porzuca męża, aby znów dać się uwieść Henry’emu. Jakie tajemnice ich łączą? Palmer musi stawić czoła oskarżeniom rzucanym pod adresem Morgana przez inną uczennicę i dokonać wyboru — wobec kogo ma stać się lojalna?

Po okładce i opisie spodziewałam się czegoś w rodzaju mocnego thrillera. Nie zawsze mam chęć na takie książki, ale postanowiłam dać szansę debiutującej Joannie Bardnard. Relacja nauczyciel-dziewczynka nie jest specjalnie oryginalnym tematem w literaturze, co jakiś czas się przewija, znajdując miejsce także w „klasykach”. Barnard doskonale zdała sobie z tego sprawę, więc skupiła się na warsztacie i przedstawieniu historii w pomysłowy sposób. Bardzo lubię powieści, które są stworzone z dbałością o piękno wypowiedzi, a szczególnie, jeśli znajdują się w nich nawiązania do dzieł innych autorów. Z przyjemnością odkryłam, że w kilku scenach trafiamy na słówko o „Lolicie” Nabokova. To trochę oczko puszczone do czytelnika, bo łatwo domyśleć się powiązań między obiema książkami. Wciągająca treść, pokazująca, iż pierwsze zakochania mogą mieć realny wpływ na przyszłość. Trudna i kontrowersyjna sytuacja, skłaniająca do przemyśleń.

Myślę, że „Za wcześnie” zbierze mieszane recenzje. Jedni będą zachwyceni, inni zniesmaczeni. To na pewno nie jest pozycja dla osób, które oczekują wartkiej akcji na każdej stronie. Wiele miejsca poświęcono przeżyciom wewnętrznym bohaterki lubiącej retrospekcje i analizowanie nawet najdrobniejszych kwestii. Ja poczułam z nią jakąś więź, usprawiedliwiać pewne zachowania. Ale dobrze wiem, iż niektórych będzie irytować. To typ kobiety zamroczonej uczuciem, które w jakimś sensie ją wychowało. Smutna w małżeństwie ze spokojnym i statecznym Davidem, rzuca się w ramiona niepokornego Morgana posiadającego artystyczną duszę. Niestety, w tym przypadku z zamiłowaniem do literatury nie idzie w parze empatia.

Fiona prawdopodobnie nie takiej lekcji się spodziewała, gdy pierwszy raz trafiła do swojej szkoły. Można uznać, że stała się ofiarą syndromu sztokholmskiego, bo trudno uznać, iż Henry to pozytywna postać. Dużo mówię i myślę o tej powieści, bo jasno pokazała — nie zawsze można w pełni uchronić dziecko przed zagrożeniami. Są tym gorsze, gdy pojawiają się ze strony człowieka mającego dbać o bezpieczeństwo. Zakończenie mnie zaskoczyło, więc w pełni uznaję, że całość wypadła naprawdę dobrze. Płynęła stonowanym rytmem, aby w końcu uderzyć dość porażającym rozwiązaniem.

Sposób narracji przypadł mi do gustu. Fiona zwraca się bezpośrednio do Henry’ego, jakby pisała do niego wyjątkowo długi list. To pomaga głębiej wniknąć w jej myśli. Takie historie zdarzają się naprawdę, choć częściej przedstawiane są w formie skandalu, nie tragedii. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, ale sądzę, że dużo osób będzie poruszonych, niektórzy może nawet utożsamią się z główną bohaterką. Cichym dodatkiem jest postać Dave’a, któremu kibicowałam przez większość stron. Jak widać, przywiązałam się do tych ludzi i sporo wyniosłam z lektury, co mnie bardzo cieszy. Już teraz, w sierpniu, „Za wcześnie” trafi na listę książek najmocniej zapadających mi w serce w tym roku.

Jeśli macie chęć na sporo emocjonalności, to debiut Joanny Barnard jest idealną propozycją. Świetnie napisana, długie fragmenty same w sobie są cytatami wartymi zapamiętania. Światełko wśród innych pozycji w podobnym klimacie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-08-2016 o godz 21:23 przez: werka777
Akcja powieści, przeplatając teraźniejszość z przeszłością przedstawioną za pomocą kartek pamiętnika, skupia się w większości wokół jednej sprawy – wokół relacji łączącej dorosłą już kobietę, niegdyś nastoletnią uczennicę, z jej nauczycielem. Nieetyczny i zakazany związek, rodzący się z fascynacji drugą osobą i z poczucia dowartościowania, przez długi czas pozostawia niejasne granice, które z czasem zostają przekroczone. Autorka etapowo przedstawia tutaj uczucia młodej dziewczyny kontrastując je z oczekiwaniami dojrzałej kobiety, która o dziwo niewiele się nauczyła pomimo biegu lat. Manipulacja drugim człowiekiem odbiera bowiem umiejętność trzeźwego spojrzenia na całą sytuację i pozostawia wieczny ślad, który uśpiony, otrzymując bodziec, może się odrodzić.

Główna bohaterka to postać, z którą trudno mi się identyfikować. Miałam problemy ze zrozumieniem jej postępowania, niemniej jednak zdawałam sobie sprawę z faktu, że rozchwiana emocjonalnie i nieświadomie wykorzystana była po części niepoczytalna. Pragnęła miłości i myślała, że otrzyma ją u boku Henry’ego, z którym łączyło ją wiele pozytywnych wspomnień. To on przekonał ją do tego, że nie jest zwyczajną osobą, a ona przecież tak bardzo pragnęła być kimś wyjątkowym.

Z kolei tajemniczy Henry, którego postać przywoływana jest w różnych teraźniejszych i przeszłych sytuacjach, przez długi czas pozostawał dla mnie zagadką. Jego niespójne zachowanie i fałszywa dobroć szybko wzbudziły w moim umyśle nieprzyjemne skojarzenia. Co do jego postaci czuję jednak niedosyt, ponieważ zbyt mało wyraźny daje mi do zrozumienia, że nie udało mi się rozgryźć wszystkich jego oblicz. Może właśnie o to autorce chodziło?

Dość rzadko spotykanym elementem, który jednak pojawia się w przypadku tej powieści, jest narracja drugoosobowa. Grająca tutaj pierwsze skrzypce Fiona kieruje każde ze słów do Henry’ego, dedykując mu tę książkę i licząc na to, że ją przeczyta. Przyznam, że chociaż lubię odmiany, taki pomysł na przedstawienie historii niezbyt mnie przekonał. Nie jest to jednak jedyny minus tej powieści. Wątpliwości mam niestety o wiele więcej.

Nie spodobał mi się styl, jakim autorka się posługuje. Jak dla mnie, wkradło się tutaj zbyt wiele chaosu. Przeskoki czasowe mają niewystarczające wprowadzenie, stąd chwilami autentycznie się gubiłam. Poza tym autorka postanowiła wzbogacić fabułę nic nieznaczącymi wątkami pobocznymi, które zamiast wnieść coś ciekawego i wartościowego, zbijały z tropu nudząc. W efekcie już kilka razy chciałam zakończyć moją przygodę u boku tej historii, a jednak główny wątek, chociaż niespójnie przedstawiony, naprawdę mnie zaintrygował. Chciałam poznać finał i tym razem dodam, że czekało mnie przyjemne zaskoczenie. Czy jednak mój czas był tego wart? Wciąż mam mieszane uczucia.

Autorka wyszła naprzeciw z dobrym pomysłem, powiewem świeżości i satysfakcjonującym finałem. Przymrużając oko na całość ze względu na fakt, że powieść jest debiutem, muszę niestety wspomnieć, że sporo tutaj niedociągnięć. Jak dla mnie, zbyt dużo. Dotarłam do końca tej książki tylko dlatego, że dziwaczna relacja łącząca głównych bohaterów naprawdę mnie zainteresowała. Po drodze jednak wielokrotnie się potykałam i nie były to przyjemne upadki, bo tracąc wątek i przeklinając kolejne, zbędne odskocznie od tematu miałam wysokie ciśnienie i nie ma w tym stwierdzeniu ani krzty pozytywnego wydźwięku. Jeżeli lubicie taki temat i chcecie czegoś oryginalnego, może książka przypadnie Wam do gustu. Ja jednak raczej nie zdecyduję się na kolejne powieści tej autorki, chociaż kto wie. Może z czasem dopracuje swoje dzieła i jeszcze mnie zaskoczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
16-08-2016 o godz 13:36 przez: booksofmeworld
Znacie takie książki w trakcie, których czytania dochodzicie do wniosku, że w ogóle nie macie pojęcia o czym czytacie, co gorsza to nie ma sensu i są tak chaotyczne, że nie do końca wiecie, co z czym połączyć? A potem dochodzicie do zakończenia książki i wszystko zaczyna się rozjaśniać, układać w jedną całość i okazuje się, że to właściwie było całkiem dobre mimo zagmatwania i chaosu. Taką książką zdecydowanie jest Za wcześnie Joanny Bernard.

Fiona w szkole podkochiwała się w swoim nauczycielu i wydawało jej się, że on również coś do niej czuje, ponieważ spędzał z nią sporo czasu, a nawet do czegoś między nimi doszło. Jednak, gdy pojawiły się problemy nauczyciel postanowił się wycofać, bojąc się konsekwencji. Po wielu latach od zakończenia szkoły, gdy Fiona ma już męża i wydaje jej się, że jest szczęśliwa, spotyka swojego byłego nauczyciela i stare uczucia odżywają. Dziewczyna zmienia całe swoje życie, gdyż wierzy, że ma szansę na to, o czym marzyła mając czternaście lat. Dopiero, gdy na jaw wychodzą różne rzeczy dotyczące ukochanego nauczyciela Fiony, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę zniszczył jej życie.

Ta książka jest tak chaotyczna, że z początku nie wiedziałam, co czytam i musiałam się naprawdę mocno postarać żeby się w nią wgryźć. Całość przeplata się z czasami, w których główna bohaterka była w szkole, z czasami teraźniejszymi i czasami miałam problemy z rozróżnieniem, o którym etapie jej życia czytałam w danym momencie. Nie wiem dlaczego, ale dla mnie jest dużym problemem, gdy nie znam imion bohaterów, denerwuje mnie to, że czytam o jakichś bezosobowych postaciach, które są dla mnie nijakie, jak nie znam ich imienia. Co prawda w tej powieści wreszcie się dowiedziałam, ale nie zmienia to faktu, że przez większą część zastanawiałam się jaki to problem zaznajomić czytelników na początku ze swoimi postaciami.

Nie bardzo też rozumiałam jaki sens miała ta powieść. Spodziewałam się, że dostanę historię nastolatki, która kocha się w swoim nauczycielu i później wydarza się jakaś tragedia, następujące konsekwencje itd. Teoretycznie to dostałam, ale w moich wyobrażeniach o tej książce nie było dorosłej postaci głównej bohaterki. Prawda jest taka, że była nastoletnia bohaterka zakochana w nauczycielu, później już dorosła znowu go spotyka i znowu jest zakochana, ale co dalej? Jaki to miało sens? Właśnie dopóki nie dotrze się do końca książki ciężko ten sens zauważyć i już się zaczęłam obawiać, że w ogóle go nie będzie.

Wreszcie następuje koniec powieści i wszystko zaczyna się krystalizować i rozjaśniać. Już wiadomo czemu służyły wszystkie wstawki z czasów nastoletnich bohaterki, wyjaśniło się jaki wpływ na nią miał nauczyciel i co tak właściwie przez cały czas robił. I tak naprawdę okazuje się, że jest to powieść z głębszym dnem! Zaskoczenie! Nie chcę pisać dokładnie o jakie dno chodzi, ponieważ musiałabym zdradzić ten najważniejszy wątek, a tego nie chcę robić.

I tu pojawia się problem, bo jak ocenić książkę, która na początku jest ciężka w odbiorze, a później okazuje się, że zakończenie jest całkiem niezłe? Choć powieść czyta się bardzo szybko, bo jest napisana prostym językiem i wcale nie należy do szczególnie opasłych to mam wrażenie, że gdyby całość przypominała zakończenie to byłoby o wiele lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-08-2016 o godz 11:41 przez: Pinko
Mieliśmy w życiu szkolnym różnych nauczycieli; od wiekowych specjalistów od wszystkiego, po młodych, nieopierzonych jeszcze dydaktyków. Zdarza się, że dziewczyny z wypiekami na twarzach rozmawiają o obiekcie swoich westchnień- jednostce z grona pedagogicznego. Fantazje, zamknięte w uczniowskich głowach nikogo nie krzywdzą; gorzej, jeżeli ktoś postanowi to wykorzystać...

Fiona w wieku czternastu lat poznaje Henry'ego Morgana, nauczyciela literatury. Pisarskie zacięcie, bogata wyobraźnia i bycie indywidualistką zbliżyły dziewczynę do nauczyciela, który obiecał jej swoją przyjaźń. Mimo, że Fiona miała co do niego inne plany... Piętnaście lat później spotykają się w supermarkecie. On- wciąż tkwiący w jej myślach, ona- starsza, zamężna, wciśnięta w ramy dorosłego życia. I wszystko wraca.

Są rzeczy, które już dawno powinny umrzeć.

Śmieszne, że potrafimy się zakochać, twierdzimy, że tę drugą osobę kochamy bez zastrzeżeń taką, jaka jest, a potem z determinacją przystępujemy do prób zmienienia jej w kogoś, kim nie jest.

Do książki pani Barnard przyciągnęła mnie przede wszystkim tematyka- miłość do nauczyciela plus taki tytuł wskazywał wyłącznie na to, że to nie jest słodkie love story. Nie mogłam się doczekać, kiedy rozpocznę swoją przygodę z tą pozycją.
To trochę tak, jakby przez te piętnaście lat nieobecności Morgana Fiona przechowywała swoje uczucia do niego, podsycając je, nie dając im umrzeć. Piętnaście lat, wyobrażacie sobie? Nie wiedząc, czy kiedykolwiek ponownie go spotka. Ba, sama ułożyła sobie życie na nowo z mężczyzną niemal idealnym (bo ideały przecież nie istnieją). Jednak gdy natyka się na dawnego nauczyciela, coś w niej pęka- a może raczej wybucha. Sekrety, miłość, tęsknota. Od razu wie, że to nie jest przelotne spotkanie.

Trochę mnie ta książka zawiodła. Choć -moim zdaniem- tematyka bardzo emocjonalna, to Za wcześnie została zaledwie delikatnie owymi emocjami okraszona. W dużej mierze autorka skupiła się na przedstawieniu ich wspólnej historii, co oczywiście uznaję za pozytywną stronę. Brakuje jednak takiego elementu zaskoczenia, nawet, gdy na jaw wychodzi tajemnica sprzed lat. Mówiąc oględnie, czegoś tej lekturze brakowało. Kolejnym pozytywnym aspektem byli bohaterowie: Henry Morgan, postać bardzo elektryzująca, przyciągająca do siebie ludzi, pewna siebie i Fiona, ukrywająca własną kruchość pod pewnością, iż jest kimś wyróżniającym się z tłumu. Myślę, że właśnie takich "ofiar" szukał nauczyciel literatury.

Z jednej strony to opowieść o bardzo źle ulokowanym uczuciu, zaś z drugiej dowód na to, jak silna potrafi być miłość. Przeciwko wszystkim, wbrew przyjmowanym schematom. Odrzucenie, zdrada, kłamstwo. Specyfika związku tej dwójki polega wyłącznie na tym, iż to nauczyciel i uczennica. Jak już mówiłam, zabrakło mi trochę emocji bijących z kolejnych stron mimo, iż natykałam się na różne sceny, mniej lub bardziej tragiczne.

Mówi się, że nic nie smakuje lepiej niż zakazany owoc, prawda? A jeśli dodam, że po takim "grzechu" trzeba się zbierać latami? Warto? Zapewne czasami tak. Ocenę tej książki zostawiam Wam, sama bowiem do końca nie wiem, jak to z tą historią jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-12-2016 o godz 10:43 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Nie płaczę dlatego, że zostałam skrzywdzona - odpowiadam - Płaczę dlatego, że to już koniec."

Początkowo nie mogłam złapać rytmu książki, chaotycznego stylu, pozornie nic nie wnoszących scen. Wydawało mi się, że nie zdołam przebrnąć przez zaślepioną nastoletnią miłość dziewczyny do bardzo charyzmatycznego nauczyciela. Zafascynowanie tak głębokie, że dla obiektu dawnych westchnień, nawet po piętnastu latach, kobieta rzuca wszystko, także to, co spotkało ją dobrego i wspaniałego, poświęca całą siebie. Namiętność, która zaślepia wszystkie inne uczucia, odziera ze zdrowego rozsądku, nie pozwala na dopuszczenie do głosu żadnych wątpliwości czy podpowiadanych podświadomie obiekcji. A jednak, autorce udało się wciągać mnie w opowiadaną historię, która wcale nie okazała się banalna, prosta i jednoznaczna. Joanna Barnard stopniowo odkrywa wszelkie niuanse i szczegóły dotyczące związku czternastoletniej uczennicy i jej szkolnego autorytetu, przedstawia towarzyszące bolesne okoliczności, choć jednocześnie pozostawia czytelnikowi zbyt wiele wolnej przestrzeni do dociekliwości i snucia przypuszczeń. W miarę rozwijania się akcji niejasności stają się łatwiejsze do interpretacji, powierzchowność fabuły zyskuje na głębi, a emocje wzbudzane w czytelniku zaczynają nabierać intensywności.

To także obraz trzydziestoletniej kobiety, w jednej chwili decydującej się porzucić męża dla kogoś, kto w młodości miał na nią wielki wpływ, okaleczył fizycznie i psychicznie, spowodował ogromne wyrzuty sumienia i niskie poczucie własnej wartości. Pod płaszczykiem pozornego zrozumienia, dodawania odwagi i troski, ukrywa się człowiek podły i okrutny, oprawca perfidnie wykorzystujący słabości, doskonale znający wszelkie metody służące omamieniu nastolatki, być może również trwałego zniszczenia jej życia. Nie do końca jestem w stanie usprawiedliwić postępowanie głównej bohaterki Fiony. O ile rozumiem jej decyzje podejmowane w młodym wieku, o tyle nie w pełni przekonują mnie te pojawiające się wiele lat później, wywracające do góry nogami uporządkowane i udane życie. Wyłaniają się kwestie rozliczenia z przeszłością, odsłonięte na nowo dotkliwe rany, świadectwa dramatów, odsuwania od siebie wszelkich podejrzeń, poszukiwania potrzebnych potwierdzeń, własnej tożsamości i substytutów pustki. Mieszanka niedojrzałości, naiwności, zaślepienia, strachu, goryczy, żalu, ale także ulgi, ukojenia, siły koniecznej do pójścia dalej. Temat książki kontrowersyjny, potrzebujący uważnego spojrzenia, wsłuchania się w przesłanie.

bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-11-2016 o godz 13:13 przez: imini
Henry Morgan to nauczyciel, który wykazuje niezwykłą charyzmę i jest uwielbiany przez swoich podopiecznych, zwłaszcza przez uczennice.
I wszystko byłoby w normie, gdyby nie fakt, że i jego interesują czternastolatki.

Gdy Fiona po 15 latach spotyka swojego dawnego ulubionego nauczyciela, wszystkie emocje wracają.
Okazuje się, że życie, która starała się sobie ułożyć po tym gdy się rozstali, wcale nie jest takie jakie by sobie wymarzyła.
Przeszłość łączy się z teraźniejszością, a czytelnik krok po kroku poznaje relację, która kiedyś ich łączyła.

"Za wcześnie" to debiutancka powieść Joanny Barnard i przyznam się szczerze, że nie tego się spodziewałam. Nie wiem dokładnie czego oczekiwałam, ale książka na pewno nie wywołała tych emocji, które powinny się pojawić.
Dla mnie była nieco monotonna i z trudem ją skończyłam.

Mimo to, uważam, że temat który jest poruszany w tej książce czyli manipulacja i relacja nastolatki z dorosłym mężczyzną jest bardzo, bardzo ciekawy. Ta książka doskonale pokazuje jak naiwne potrafią być dzieci i jak ważne jest to, aby nauczyć ich odróżniania tego, jaka relacja jest właściwa, a jaka nie.
Dziecko, które podziwia dorosłego, jest doskonałym obiektem do manipulowania i w tej książce mamy tego przykład.

Mimo, że mnie książka nie wciągnęła, na pewno warto się jej bliżej przyjrzeć, chociażby ze względu na poruszany trudny i ważny temat.
A Wy macie ją planach? Jakie wrażenie na Was wywołała?
www.minilife.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-08-2016 o godz 09:45 przez: erka
Manipulacje mają to do siebie, że nie zawsze kończą się tak, jakbyśmy chcieli.
Nasze wyobrażenia o tym, jak byśmy mogli manipulować drugą osobą, nie zawsze mają odzwierciedlenie w rzeczywistości.Zbyt późno zdajemy sobie sprawę, że nasze działania, nie przynoszą żadnego rezultatu, lub rezultat ten, odbiega, od tego, czego oczekiwaliśmy.

"Zbyt wcześnie", to opowieść o pewnej dziewoi, która po iluś tam latach spotyka swojego byłego nauczyciela i z miejsca nawiązuje z nim romans.Niby nic dziwnego, takie sytuacje zdarzają się od zarania dziejów.Tyle, że dziewczyna w między czasie, wspomina siebie, jako przedwcześnie dojrzałą nastolatkę i tegoż nauczyciela, oraz ich frapujący związek.Fiona, jak to kobieta, uważa, że ma kontrolę nad tą relacja, jednak nie wszystko jest takie, jak sobie wyobrażała.

Miejscami przegadana, miejscami, mówiąca nie wiadomo o czym.Autorka postanowiła swoje pomysły przenieść na karty powieści, bo jak powszechnie wiadomo, papier wszystko przyjmie.Nie odradzam lektury, bo nie na tym to polega.Co do entuzjastycznych opinii, tak zwanych krytyków, uważam, je za wielkie lanie wody.Autorka, ponoć wykazuje się współczuciem, opisując tą historię, ale komu tutaj współczuje, nie wiem.
Stwierdzam, że oto kolejny dowód na moją teorię, że debiuty literackie, niestety, nie mają większego sensu.Jakoś trzeba zacząć, prawda-ale dla czego kosztem czytelników?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabskie opowieści
5/5
31,28 zł
44,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra w ludzi
4.2/5
26,22 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Autoboyography
4.4/5
28,21 zł
43,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Doktor sen
5/5
12,07 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarny flaming
4.2/5
29,19 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa One Last Stop
4.3/5
26,93 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Odwet
4.9/5
29,17 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers
4.7/5
28,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Carrie
5/5
11,72 zł
16,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Za kratami
4.8/5
27,23 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bruno Whatever
4.2/5
25,92 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom
5/5
29,82 zł
44,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego