Za nasze winy. Tułacze życie Tom 1 (okładka miękka)

Oferta empik.com : 32,99 zł

32,99 zł 36,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Bauer Ewa Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Bauer Ewa Książki | okładka miękka
26,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Chciałeś się tułać po świecie, będziesz się tułał, ocierając o śmierć bliskich, aż czwarte pokolenie zmaże twoje winy

Jest druga połowa XVIII wieku. Joseph nie chce być kolejnym pokoleniem Neubinerów, którym przeznaczone jest tułacze życie. Zabiera żonę oraz trzech synów i razem decydują się szukać szczęścia na terenach Królestwa Galicji i Lodomerii. Ich małą ojczyzną stają się Łany, niewielka osada, gdzie remontują stary młyn i zaczynają spokojne życie. Kiedy wydaje się, że zła passa towarzysząca rodzinie minęła, na scenę wkracza tajemnicza moneta, fascynująca każdego, kto bierze ją w dłonie.
Czy opowieści o klątwie są tylko legendą, czy moneta naprawdę skrywa złowieszczą tajemnicę?

"Historia wielopokoleniowej rodziny wskazująca, jak ważny jest szacunek dzieci do matki oraz więzi rodzinne. Polecam!"
Edyta Świętek,, autorka sag rodzinnych "Spacer Aleją Róż" i "Grzechy młodości"

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Za nasze winy. Tułacze życie Tom 1
Autor: Bauer Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Redakcja: Kawka Magdalena
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-01
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 35 x 202 x 132
Indeks: 33185590
 
średnia 4,6
5
14
4
8
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
5/5
14-01-2021 o godz 12:44 ewfor dodał recenzję:
Muszę przyznać, że do sag rodzinnych podchodzę dość sceptycznie, chociaż nie mogę zaprzeczyć, że lubię tego typu literaturę. Przyznam również, że zawsze podziwiałam osoby, które odważyły się pisać sagi. To trudne i myślę, że trzeba bardzo się skupić, aby rzetelnie wprowadzić z fabułę wszystkich bohaterów W tej książce jest sporo osób, losy jednych są opisane bardzo szczegółowo, a innych pobieżnie. Nie ukrywam, że chwilami gubiłam się w tych wszystkich krewnych, powinowatych, żonach, mężach, braciach czy dzieciach. Ale autorka zadbała o to, aby w głowie czytelnika nie nastąpił zbytni chaos i zaraz na początku książki umieściła drzewo genealogiczne rodziny Neubinerów zaczynające się od najstarszych, ale moim zdaniem również najważniejszych osób. I przyznam szczerze, że podczas czytania często zaglądałam do tej „ściągi”. Losy ludzi opisanych w tej powieści, to niejednokrotnie trudne i smutne lata, w których śmierć królowała mocno w każdym pokoleniu. Jest sporo miłości i małżeństw, chociaż moim zdaniem trochę mało takiego emocjonalnego romansu. Ale taki był widocznie zamysł autorki, aby pokazać zwyczajne, proste życie ludzi, pełne wyzwań i wyrzeczeń, ale często również ciepłe i pełne miłości. Jest zatem nostalgicznie, a książka została napisana językiem bardzo odpowiednim do epoki w jakiej umieszczona została fabuła. Wyraziści i nietuzinkowi bohaterowie od początku wzbudzają zarówno litość jak i sympatię. Książka została napisana dość specyficznie, mało w niej dialogów, ale za to sporo opisów, zwłaszcza obchodów, uroczystości czy różnego rodzaju tradycji, ale również faktów historycznych. Składam szczery i głęboki ukłon przed autorką za cudowne i dość drobiazgowo przedstawione tło historyczne będące mocnym i ciekawym dopełnieniem fabuły obyczajowej. Nie brakuje tu dramatu, a czytelnik z dobrą wyobraźnią z łatwością dopasuje osoby do czasu w jakim autorka umieściła swoich bohaterów. Mamy kilka romansów, jedne bardzo prozaicznie życiowe, inne z nutą dramatycznego wręcz romantyzmu, ale życie często właśnie składa się z bolesnych detali. Nie wszystkim udaje się żyć cały czas z uśmiechem na ustach i motylami w brzuchu, bo życie to pasmo wyzwań, którym albo uda się sprostać, albo zatrują byt goryczą niepowodzeń. Nie wiem jak inni, ale ja nie mogłam się od tej powieści oderwać i tego samego wieczoru, kiedy skończyłam czytać pierwszy tom, natychmiast zabrałam się za drugi i cieszę się bardzo, że wkrótce będę mogła przeczytać kolejny (premiera III tomu 26 stycznia 2021) Książka jest typową opowieścią o życiu, miłości i nienawiści, narodzinach i śmierci, radości i smutku. Autorka ukazuje jednak, z jakim trudem często ludzie poszukując swojego miejsca na ziemi, swojej własnej tożsamości musieli borykać się przy okazji z własnymi emocjami, bólem, strachem, trudem życiowych niespodzianek. Bardzo często nie ułatwiały im tego okoliczności, które napotykali na swych życiowych drogach. To powieść o trudzie zaczynania od nowa, o budowaniu czegoś z niczego. To opowieść o rodzinnych tajemnicach, relacjach z krewnymi tymi najbliższymi i tymi dalszymi, to opowieść o prawdziwych uczuciach, a także o odkrywaniu prawdy nie tylko o sobie, ale o ludziach i ich emocjach. To również książka o klątwach i tajemnicach, które mocno zakorzeniały się nie tylko w umysłach ludzi, ale i w ich czynach. Życie z ogromną, ciążącą tajemnicą z pewnością nie należy do łatwych, ale nie wszystkich stać na odwagę zrzucenia z siebie tego jarzma. Polecam tę sagę zwłaszcza osobom, które lubią tego typu literaturę. Książkę czyta się szybko i lekko, przy okazji zagłębiając się w fabułę historyczną, chociaż muszę przyznać, że nie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna i z pewnością niejedna osoba nie oprze się wzruszeniom, jakie zafundowała autorka. To książka o życiu w której znajdziemy i romans, i dramat, i wątek kryminalny i wątek historyczny, czyli każdy, kto sięgnie po tę powieść, znajdzie w niej coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-06-2020 o godz 21:57 Anonim dodał recenzję:
Opisuje ona losy rodziny Neubiner, a dokładnie ich tułacze życie i klątwę, ktora na nich ciąży. Bardzo przyjemnie się ją czytało, lekkie pióro autorki pozwoliło przeczytać książkę bardzo szybko, a dokładnie w dwa dni. Opowieść nazwałybyśmy historią drzewa genealogicznego, stąd drzewo na zdjęciu. Jest to historia pokolenia, pokazujaca życie w XVIII wieku, za co gratulujemy autorce, gdyż nie wydaje nam się to łatwym zadaniem. Powieść jest przeważnie bardzo rodzinna, jednak watki klątwy i tajemniczej monety oraz duchów wplatają w książkę mroku i grozy. Jednak nie obawiajcie połączenie tych dwóch wątków idealnie ze sobą pasuje. Bliskie nam również były tereny na, których w pewnym momencie działa się historia, a dokładniej Lądek Zdrój, obok, którego niedaleko mieszkamy, od razu się lepiej czyta taką książkę, w której jest coś waszego 😊 Podsumowując - jest to powieść obyczajowa, historyczna pokoleniowa, która nie jest jedynie zwykła historią o rodzinie, lecz magiczną drogą tułaczą ludzi XVIII wieku. Polecamy serdecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2020 o godz 11:38 foto.pajak dodał recenzję:
Każdy z was na pewno gotuje. Wyobraźcie sobie, że przygotowujecie zupę. Potrzebujecie wielu składników i przypraw. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że właśnie jest to taka mieszanka. Wątek miłosny, historyczny, wątek tajemniczej monety powodujący mroczny klimat... Czy więc oznacza to, że książka mi się nie podobała? Jest wiek XVIII. Gdy Ludwig który był zmuszony do ciągłej tułaczki, poznaje wdowę Laurę i jej córkę Emilię, ustatkowuje się. Jednak nie na długo. Gdy po długiej wędrówce osiedlają się w nowym miejscu, niespodziewanie Emilka umiera. Ale dlaczego, skoro wcześniej na nic nie chorowała? Gdy pojawia się tajemnicza moneta, wszystko przybiera inny charakter... Pomimo wielu różnych wątków i zwrotów akcji, książka podobała mi się bardzo. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak autorka oddała tamten czas. Jest to bardzo trudne aby napisać książkę o tle historycznym, a pani Ewie Bauer udało się to wspaniale. "Za nasze winy" to pierwszy tom rodzinnej serii "Tułacze życie", opowiadającej o wielopokoleniowej rodzinie. To opowieść o tym jak ważne jest utrzymywanie tradycji rodzinnych. Dużo się dzieje, akcja toczy się bardzo szybko co powoduje, że książkę czyta nam się bardzo przyjemnie. Jedynym mankamentem, była jak dla mnie za duża ilość tajemniczych zgonów, co wcale nie zmienia mojej pozytywnej opinii na temat tej książki. Mi się bardzo podobała i polecam wam z całego serca. Z przyjemnością przeczytam kolejne tomy :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-04-2020 o godz 19:39 Anonim dodał recenzję:
"Za nasze winy" autorstwa Pani Ewy Bauer od wydawnictwa replika, jest to 1 część cyklu tułacze życie, kolejne "Kiedyś Ci wybaczę" i "Nigdy nie zapomnę".  Powieść ta jest dla osób lubiących sagi historyczne i rodzinne. U mnie z tym bywa różnie, jednak jestem otwarta na wszelkie gatunki. Długo się zbierałam za przeczytanie tej książki, a jak już zaczęłam to w pewnym momencie tak mnie pochłonęła, że nie mogłam się od niej oderwać i musiałam doczytać do końca.   W książce autorka opisuje losy wielopokoleniowej rodziny. Wielkim plusem jest rozrysowane drzewo genealogiczne na pierwszej stronie, z którego korzystałam z wielką przyjemnością, dzięki temu nie pogubiłam się z bohaterami, a jest ich naprawdę sporo. Początkowo myślałam, że ta rozpiska jest na 3 części, a w połowie czytania poznałam prawie wszystkich bohaterów.  Niestety nie których postaci nie dało się zbyt dobrze poznać, ponieważ co chwile ktoś umierał. Dlatego nie ma co się przywiązywać do bohaterów.  Akcja ma miejsce w drugiej połowie XVIII w. Nasi bohaterowie nie mieli łatwego życia. Tułali się po świecie w poszukiwaniu lepszego życia i miejsca w, którym mogliby się osiedlić. Duże śmiertelność spowodowana była licznymi zarazami zarówno wśród dorosłych jak i dzieci. Autorka fajnie przeplatała wątki historyczne z elementami obyczajowymi. Ciekawym elementem była złota moneta, która nadawała tajemniczości podczas czytania. Moneta ta towarzyszyła rodzinie Neubiner od samego początku. Zastanawiałam się co ona może oznaczać, czy kryje się za nią jakaś historia. Można też zadać sobie pytanie czy przynosiła ona rodzinie szczęście czy może wprowadzała na nich cierpienie? Ten kto dotknął monety był pod jej wpływem, i nie mógł się z nią rozstać.  Byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, jednak po przeczytaniu stwierdziłam, że podobała mi się i chętnie sięgnę po kolejne części.  Dziękuję Wydawnictwu replika za egzemplarz i możliwość przeczytania książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-04-2020 o godz 19:34 Anonim dodał recenzję:
"Za nasze winy" autorstwa Pani Ewy Bauer od wydawnictwa replika, jest to 1 część cyklu tułacze życie, kolejne "Kiedyś Ci wybaczę" i "Nigdy nie zapomnę".  Powieść ta jest dla osób lubiących sagi historyczne i rodzinne. U mnie z tym bywa różnie, jednak jestem otwarta na wszelkie gatunki. Długo się zbierałam za przeczytanie tej książki, a jak już zaczęłam to w pewnym momencie tak mnie pochłonęła, że nie mogłam się od niej oderwać i musiałam doczytać do końca.   W książce autorka opisuje losy wielopokoleniowej rodziny. Wielkim plusem jest rozrysowane drzewo genealogiczne na pierwszej stronie, z którego korzystałam z wielką przyjemnością, dzięki temu nie pogubiłam się z bohaterami, a jest ich naprawdę sporo. Początkowo myślałam, że ta rozpiska jest na 3 części, a w połowie czytania poznałam prawie wszystkich bohaterów.  Niestety nie których postaci nie dało się zbyt dobrze poznać, ponieważ co chwile ktoś umierał. Dlatego nie ma co się przywiązywać do bohaterów.  Akcja ma miejsce w drugiej połowie XVIII w. Nasi bohaterowie nie mieli łatwego życia. Tułali się po świecie w poszukiwaniu lepszego życia i miejsca w, którym mogliby się osiedlić. Duże śmiertelność spowodowana była licznymi zarazami zarówno wśród dorosłych jak i dzieci. Autorka fajnie przeplatała wątki historyczne z elementami obyczajowymi. Ciekawym elementem była złota moneta, która nadawała tajemniczości podczas czytania. Moneta ta towarzyszyła rodzinie Neubiner od samego początku. Zastanawiałam się co ona może oznaczać, czy kryje się za nią jakaś historia. Można też zadać sobie pytanie czy przynosiła ona rodzinie szczęście czy może wprowadzała na nich cierpienie? Ten kto dotknął monety był pod jej wpływem, i nie mógł się z nią rozstać.  Byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, jednak po przeczytaniu stwierdziłam, że podobała mi się i chętnie sięgnę po kolejne części.  Dziękuję Wydawnictwu replika za egzemplarz i możliwość przeczytania książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-04-2020 o godz 12:34 justus dodał recenzję:
"Za nasze winy" to pierwszy tom sagi Tułacze życie Ewy Bauer. Kolejne "Kiedyś Ci wybaczę" i "Nigdy nie zapomnę" jeszcze przede mną i myślę, że się na nie skuszę. Jak z początku byłam bardzo uprzedzona do tego typu literatury, tak po przeczytaniu tej książki, myślę, że jednak sagi rodzinne nie są takie złe :) Widząc na samym początku drzewo genealogiczne trochę się przeraziłam, bo jest naprawdę ogromne i z początku myślałam, że każda postać będzie mieć swoją książkę. Ale co się okazało, w pierwszym tomie poznałam losy ich wszystkich... ale zacznę może od początku. Akcja zaczyna się w XVIII wieku, kiedy to Ludwig Neubiner poznaję Laurę, wdowę z córką Emilią. Niestety jak to w poprzednich czasach bywało - mieszkanie bez ślubu jest grzechem, przez co od razu stają się obiektem plotek i szykanowań. Postanawiają szukać innego miejsca do osiedlenia i wyruszają w podróż. I tak zaczyna się ich tułaczka od miejsca do miejsca. Gdy w końcu udaje im się znaleźć odpowiednie "lokum", zdarza się tragedia - dziecko Laury umiera. Po czasie okazuje się, że kobieta jest znowu w ciąży i odżywają na nowo. W międzyczasie znów postanawiają zmienić miejsce zamieszkania. Gdy osiedlają się już na stałe i rodzi się Joseph, są święcie przekonani, że los się do nich uśmiechnął i nic złego się już nie wydarzy. Ale niestety los bywa przewrotny.... W tej książce tyle się dzieje, że nie ma co się przyzwyczajać do danej postaci. A jest ich tyle, że momentami się gubiłam. Jednakże pomimo tego, zapałałam sympatią do całego rodu Neubinerów. Nie jestem przyzwyczajona do tak szybkiej akcji i miałam chwilami uczucie jakbym czytała streszczenie głównych momentów z czyjegoś życia, ale najważniejsze rzeczy były pokazane i niestety nie zawsze były one miłe i przyjemne. Bardzo podobał mi się pomysł z tajemniczą monetą, która przewijała się przez cały ród. Bowiem do końca zastanawiałam się jakie ona ma znaczenie w całej tej historii. Nadawała takiego mrocznego klimatu i aż z ciekawością czytałam do końca, żeby się dowiedzieć o niej co nieco. A zaczęło się to już od momentu śmierci Emilii, która gdy ją znaleziono miała ten pieniążek w dłoni..Powiem szczerze, że książka trochę wprowadzała mnie w ciężki nastrój, bowiem miałam wrażenie, że co chwile ktoś umiera i działało na mnie to trochę depresyjne... ale czytało się ją szybko i przyjemnie dlatego jeśli lubicie sagi rodzinne to myślę, że tą też warto poznać. Ja z chęcią przeczytam kolejny tom, jeśli będzie taka okazja. Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Replika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-04-2020 o godz 12:53 anonymous dodał recenzję:
Ewa Bauer Za nasze winy pierwszy tom sagi Tułacze życie, tak się złożyło, że marzec stał się u mnie miesiącem czytania - zaczynania bądź kończenia kolejnych trylogii i serii książkowych. Lubię historie, które mają swoją kontynuację w następnym tomie, dotyczą kolejnych przygód bohaterów, ciekawa też jestem, jak potoczą się ich dalsze losy lub czego doświadczą kolejne pokolenia. W trakcie czytania stają mi się coraz bliżsi, zżywam się z nimi. W to moje małe osobiste wyzwanie czytania seriami, dobrze wpisuje się również pierwsza część trzytomowej sagi, której akcja toczy się na terenach Galicji w XVIII wieku, opowiadającej o przybyłej na te tereny, mającej niemieckie korzenie, rodzinie Neubinerów. Jest to saga, chociaż ja odebrałam ją bardziej jako kilkutomową opowieść o losach kolejnych pokoleń, w tym wypadku rodziny zamieszkującej wieś Łany. Osiada w niej Joseph Neubiner wraz z rodziną, tu remontuje stary młyn i stara się wieść spokojne życie. Płyną dni, lata, kolejne pokolenia rodzą się, żenią i umierają, część rodziny rozjeżdża się w swoje strony, wspólnie dzielą swoje małe radości i smutki. Ten właśnie spokój mącony jedynie od czasu do czasu problemami osobistymi, chorobą bądź śmiercią poszczególnych członków rodziny powoduje, że nie jest to dla mnie typowa saga. Chciałabym, by bohaterowie przeżywali kolejne przygody, byli wykluczani z rodziny bądź szli na wojn. Tu jest raczej sielsko, niewiele się dzieje, chociaż gdy pojawia się tajemnicza moneta, która co jakiś czas trafia w ręce niektórych członków rodziny okazuje się, że przynosi ona pecha, staje się fatum, a kolejny jej posiadacz nie jest w stanie zaznać spokoju. "Dziś mnie, jutro tobie " jest na niej napisane po łacinie, nie wiadomo jednak do końca, jaka tajemnica naprawdę kryje się w tym kawałku kruszcu. Czyta się szybko, tak jak szybko upływa życie jej bohaterów. Liczę jednak na to, że w kolejnych tomach zadzieje się nieco więcej, bo dla mnie było trochę nudnawo i nijako, brakowało mi wyrazistości postaci, wszyscy byli podobni do siebie. Ciekawostką jest to, że autorka zanim usiadła do napisania sagi o rodzinie Neubinerów, prowadziła wcześniej kilkuletnie badania genealogiczne dotyczące korzeni swojej rodziny, co stało się poniekąd inspiracją do jej napisania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-03-2020 o godz 10:14 ewa1may /EwaCzyta/ dodał recenzję:
Powaga sytuacji wymaga od nas pozostania w domu #zostanwdomu #czytajksiążki, więc będę Was "bombardować" wszelkimi gatunkami książek - wybaczcie 😉 Tym razem padło na sagę rodzinną pt. #zanaszewiny z cyklu #tułaczeżycie autorstwa #ewabauer 💖 Ja osobiście bardzo lubię wielopokoleniowe sagi, ukazujące niełatwe relacje rodzinne na tle burzliwych losów historycznych. Ewa Bauer zabiera nas w podróż do XVIII wieku. Z wielką dbałością o szczegóły pokazuje losy rodu Neubinerów, którzy z całą rodzinną szukają szczęścia na terenach Galicji i Lodomerii. Po wieloletniej tułaczce postanawiają osiąść w osadzie Łany, gdzie remontują stary młyn. Autorka świetnie oddaje realia ówczesnego, wiejskiego życia, codzienność toczącą się w rytm zmieniających się pór roku, hierarchię rodzinną i społeczną, a także obrzędy i zwyczaje. Powieść wiernie oddaje tło historyczne tamtych czasów (historia Galicji Wschodniej, Śląska i Moraw). Głównym przekazem książki jest to, że siłę do walki z codziennością daje rodzina,która jest wartością ponadczasową. Warto zwrócić też uwagę, jak ciężko żyło się wtedy ludziom (brak udogodniej technicznych, wielodzietność, itp.). Jest też pewna tajemnica związana z pamiątką rodzinną - monetą, która być może przynosi im pecha... Warto zapamiętać ten tytuł, czytajcie 💖 @wydawnictworeplika
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-03-2020 o godz 12:38 Zaczytana_Studentka dodał recenzję:
"Za nasze winy" to pierwsza część cyklu "Tułacze życie". Przedstawia ona historię rodu Neubinerów. Joseph wraz z żoną i trzema synami po długiej tułaczce, postanawia osiąść w Królestwie Galicji i Lodomerii. Początkowo zatrzymali się w Sudetach, które urzekły ich swoim krajobrazem oraz klimatem. Następnie ruszyli w podróż na wschód, by osiąść w Łanach. Tam, w starym młynie zaczynają nowe życie. Jak się okazuje, Rodzina skrywa pewien pieniężek. Monetę kiedyś znalazła w rzece Laura-matka Josepha. Czy tajemniczy pieniądz stał się przyczyną wszelkich kłopotów rodziny? Zajrzyjcie do książki! Siłą napędową powieści jest rodzina. Autorka niewątpliwie włożyła mnóstwo pracy w tę historię. W genialny sposób ukazała życie ówczesnych ludzi, ich tradycje, zwyczaje oraz problemy, z jakimi się borykali. Książka jest napisana lekkim i przyjemnym językiem. Jej przekaz jest wyraźny i bardzo ważny, a mianowicie to, iż rodzina w życiu jest najważniejsza. Należy okazywać jej wdzięczność oraz nieustanny szacunek. Jest to moje pierwsze spotkanie z literaturą tego typu. Pierwsze- ale dość udane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-03-2020 o godz 17:46 jutka dodał recenzję:
Sagi rodzinne i historyczne wciąż cieszą się powodzeniem. Stała rzesza fanów zaraża nowych czytelników, bo powieści te czyta się po prostu dobrze. Szczególnie lubię gdy czasy współczesne mieszają się z tymi dawnymi, a historia wiedze przez stulecia, dodatkowo krążąc wokół jednego rodu. „Za nasze winy” Ewy Bauer to pierwsza część cyklu „Tułacze życie”. Opowiada ona historię rodu Neubinerów, od momentu kiedy Joseph wraz z żoną i trzema synami decyduje się w ramach powszechnej kolonizacji józefińskiej osiąść w Królestwie Galicji i Lodomerii. Początkowo osiedlili się w Sudetach, które zachwyciły swoim górskim krajobrazem i lekko surowym klimatem. Później wyruszyli w podróż na wschód, by osiąść w Łanach. Neubinerowie nie mieli łatwo. Całe ich życie właściwie skupiało się na tułaczce – w sensie dosłownym, jak i metaforycznym. Bo ile znaleźć swoje miejsce na ziemi jest w miarę prosto, wystarczy że spełni się kilka warunków, o tyle poukładać w myślach i sercu jest o wiele trudniej. Prozę Ewy Bauer cechuje duża wrażliwość i dbanie o szczegóły. Jak sama przyznaje, do napisania powieści solidnie się przygotowała, poszukując prawdy historycznej w opracowaniach dotyczących Galicji Wschodniej, Dolnego Śląska i Moraw. Stąd też całość tworzy zgrabną konstrukcję, bo prócz losów bohaterów, wiemy jak żyli, co jedli, jak się ubierali i czym zajmowali w wolnym czasie. W trakcie lektury może przerażać mnogość postaci, były momenty że musiałam się zastanawiać kto jest kim. Cóż się dziwić, kiedy tamte czasy cechowała wielodzietność, a kobiety zachodziły w ciążę w wieku dzisiaj nie do pomyślenia. Trudno obserwuje się ich zmagania, kiedy praktycznie każdy dzień jest walką o przetrwanie, a pory roku determinują codzienność. Do tego dochodzi stosunkowo wysoka umieralność – dzisiaj wiemy, że to kwestia chorób wtedy nieznanych, a dziś do wyleczenia, ale także brak higieny, dostępu do leków i lekarzy. Z powieści płynie ważny przekaz, że rodzina to solidny fundament, na którym opiera się siła jej członków. Każdy zna w niej swoje miejsce, każdy wie na kim może polegać. "Za nasze winy" to barwna opowieść osadzona głęboko w realiach XVIII wieku. Nie jest to przyjemna i miła opowiastka, bo właściwie wszystkich bohaterów dotykają mniejsze i większe tragedie. Opisywana codzienność lekko trąci rutyną, ale nie przekłada się na odbiór powieści. Za sprawą Ewy Bauer przenosimy się w czasie. Lekki język i wiele aktualnych i uniwersalnych mądrości to atut powieści. Może nie jest to saga wybitna, czy najlepsza jaką przyszło mi czytać, ale kuszą dalsze tomy, bo wciąż zastanawiam się do których lat autorka zabrnie ze swoją opowieścią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-03-2020 o godz 08:32 Anonim dodał recenzję:
" ... w rodzinie najważniejszy jest szacunek, miłość i pamięć o bliskich." Ewa Bauer to pisarka, o której istnieniu wiedziałam, ale nie miałam okazji poznać twórczości Pani Ewy. Na szczęście już to nadrabiam, a Za nasze winy jest pierwszą częścią sagi rodzinnej Tułacze życie. Już pierwszy rzut oka na okładkę powoduje, że chce się po książkę sięgnąć, a opis wydawcy powoduje ciekawość: "Joseph Neubiner wraz z żoną i trzema synami, decyduje się w ramach kolonizacji józefińskiej osiąść w Królestwie Galicji i Lodomerii, dostrzegając w tym szansę na poprawę losów swojej rodziny. Zamierza znaleźć miejsce, gdzie zapuszcza korzenie. Długa podróż z Sudetów na wschód, aa potem trudne początki sprawiają, że nieraz żałuje swojej decyzji. Odwrotu jednak nie ma, jedynym wyjściem jest zbudować dom dla dzieci, stworzyć im godne warunki i zdobyć pozycję społeczną. Joseph jest kolejnym pokoleniem Neubinerów, którym przeznaczone jest tułacze życie, pomimo to remontuje stary młyn, z którego korzyści czerpie cała wieś i robi wszystko, by Łany były tym miejscem, do którego zawsze chce się wracać. Niezbyt bogata rodzina posiada mały kapitał w postaci tajemniczej monety, która fascynuje każdego, kto bierze ją w dłonie. Czy zła passa, która im towarzyszy, da się jakoś wytłumaczyć? Czy to klątwa, czy tylko kapryśny los rzuca im kłody pod nogi?" Przyznam szczerze, że zaskoczyła mnie ta książka i sprawiła, że miałam całe popołudnie zajęte, bo nie potrafiłam jej odłożyć. Mało tego to jak o Galicji pamiętałam ze szkoły to Lodomeria była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Posiłkowałam się wiedzą męża i syna. Ten pierwszy też nie słyszał, a dziecko moje wyrecytowało mi całą historię Lodomerii jak z podręcznika. Uwielbiam jak książki mnie czegoś uczą. Sięgając po książkę nie miałam pojęcia, że będzie to tak zajmująca i fascynująca saga rodzinna, której akcja toczy się w XVIII wieku, nie spodziewałam się, że powieść historyczna, która nie należy do mojego ulubionego gatunku sprawi, że zapomnę o całym świecie. Za nasze winy to wielopokoleniowa saga, która swój początek bierze od Josepha Neubinera i od osady Łany, gdzie po latach tułaczego życia postanawia osiąść Joseph wraz ze swoją rodziną. To w Łanach rodzina prowadzi młyn. To w Łanach rodzina pragnie wieść szczęśliwe i spokojne życie i pewnie by tak było, gdyby do rodziny nie wdarła się złota moneta, która sprawiła, że w rodzinie Neubinerów pojawiły się śmierć, łzy i żałoba.. Czytając książkę miało się wrażenie, że nikt nie jest w stanie unieść ogromu cierpienia jaki spadł na Josepha i jego potomków. Autorka z niesamowitą precyzją oddała klimat życia w osiemnastowiecznej wsi, a także hierarchię jaka obowiązywała w tamtych czasach w rodzinie. Dzisiaj niektóre sytuacje byłyby nie do pomyślenia. Wtedy głową rodziny był ojciec i musiało być tak jak powiedział, dzieci podporządkowywały się woli rodziców, a jeśli nie to albo rodzice wyrzekali się ich albo musiały ponosić konsekwencje swoich wyborów. Teraz teoretycznie też tak jest, ale tylko teoretycznie, bo w praktyce różnie to bywa. Siłą napędową powieści jest rodzina. I bez względu na wszystko to ona zawsze powinna być najważniejsza i najistotniejsza. Niesamowicie wzruszył mnie moment, gdy umierająca seniorka rodu, która wychowała nie tylko własne dzieci, ale i wnuki umierała w zasadzie w zapomnieniu. To nie tak powinno wyglądać. Dzieci be względu na to ile mają lat nie powinny zapominać o rodzicach, a już tym schorowanym należy się opieka z ich strony. Ewa Bauer stworzyła przepiękną opowieść osadzoną w realiach wsi, oddała całe barwy i uroki wiejskiego życia, głód i morowe powietrze, które zabierało mieszkańców. Stworzyła niesamowicie realny i prawdziwy obraz bohaterów, których życie nie było usłane różami, a do wszystkiego dochodzili pracą własnych rąk. No i jeszcze tajemnicza moneta, która tyle złego wprowadziła w życie naszych bohaterów. Ewa Bauer stworzyła książkę, w którą miało ochotę się wejść po to, aby pobyć wśród mieszkańców, pożyć ich życiem. Jeśli lubcie sagi rodzinne to sięgnijcie koniecznie po książkę Za nasze winy, bo to niesamowicie smakowity kąsek, który pochłonęłam z wypiekami na twarzy. Małgosia z Biblioteczki u Rudej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-12-2019 o godz 09:48 justa21 dodał recenzję:
Ludzkie losy… Niekiedy rodzinne historie są bardziej skomplikowane i barwne niż niejedna powieść. Szczególnie w okresie wojennej zawieruchy, w czasach przesiedleń i biedy, kiedy rodziny przez wiele miesięcy podróżowały szukając swojego domu, życie pisało najbardziej interesujące scenariusze. Wiele z nich stało się kanwą książek lub scenariuszy filmowych, wiele z tych historii było przekazywanych kolejnym pokoleniom. Niekiedy też, mimo iż powstawała książka będąca literacką fikcją, to wydarzenia niej opisane były na tyle prawdopodobne, że poruszały serca i dusze. Taka właśnie jest opowieść o Josephie Neubinerze, mężczyźnie, który w trosce o los rodziny, zdecydował się w ramach kolonizacji józefińskiej osiąść w Królestwie Galicji i Lodomerii. Niestety nie dość, że nie wszystko wyglądało na miejscu tak, jak to kolonistom obiecywano, to jeszcze trudy podróży okazały się być zabójcze dla wyczerpanej ciążą żony Josepha, Anny Marii. Ostatecznie zmarła ona, podobnie jak dziecko, zaś Joseph pozostał na świecie z trzema synami. Te tragiczne losy stanowią zaledwie wstęp do burzliwej historii rodziny Neubinerów, rzucanych po świecie przez wichry historii. O tych niezwykłych ludziach, a także o pewnej tajemniczej monecie będącej w ich posiadaniu, pisze Ewa Bauer w powieści „Za nasze winy”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Replika powieść, będąca pierwszym tomem sagi „Tułacze życie”, to książka która zauroczy nie tylko miłośników pisarstwa autorki, ale również wszystkich tych, którzy cenią sobie dobrze opowiedziane historie o ludziach, których życie nie oszczędzało. Historia podróży Josepha, a także jego zmagań z codziennością, wychowaniem trójki synów i remontem starego młyna, który otrzymał od rządu po przeniesieniu się do Łanów, niedaleko Kamionki Strumiłowej, staje się pretekstem do przeniesienia się w czasie i opowieści o Ludwigu u Laurze, rodzicach Josepha, którzy również padli ofiarą niepewnych czasów, nie zaznając ostatecznie spokoju. Opowieść o mieszkańcu Bawarii, który zdecydował się wraz z wojskami pruskimi wyruszyć na Austrię, o poznaniu Laury, wdowy wychowującej córkę, Emilkę, o poszukiwaniu swojego miejsca do życia, gdzie mogliby spokojnie pobrać się, nie zmieniając przy tym wyznania, to niezwykle wciągająca lektura szczególnie, że życie tej pary nie należało do łatwych i wielokrotnie zostało naznaczone cierpieniem. Pozorna tylko stabilizacja we wsi Nieder Lindewiese, na granicy Gór Rychlebskich i Wysokiego Jesionka, zaskakująca, nagła śmierć Emilki, obdarzonej darem widzenia zmarłych, przeprowadzka w okolice Woitzdorfu, a następne do Bad Landeck, gdzie Ludwig dostał pracę przy odbudowie uzdrowiska i gdzie urodził im się syn, to wszystko historia, która dotyczyć mogła wielu rodzin. Do książki przyciąga nie tylko sama opowieść, pełna tragicznych wydarzeń i zwrotów akcji, ale również wspaniale wykreowani bohaterowie, silni, zmuszeni do radzenia sobie w trudnych warunkach społeczno-ekonomicznych. Ich historia to również historia pewnej monety, złotego fryderyka, znalezionego przez Laurę, a także wspaniały, sugestywny opis panujących w poszczególnych miejscach warunków czy wierzeń, jakie niegdyś dominowały na wsiach. Wszystko to składa się na portret rodziny Neubinerów, których członkowie nie mogli zaznać spokoju, nie mieli łatwego życia, a mimo to nie ogarniało ich zwątpienie, nigdy się nie poddawali. Lektura powieści Ewy Bauer nie tylko rozpala wyobraźnię, ale również sprawia, że po zakończeniu pierwszego tomu myślimy tylko o tym, by zagłębić się w dalsze losy rodziny, by – kto wie – w ich historii poszukać rozwiązania naszych problemów, by czerpać z nich determinacji i niezłomności. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-12-2019 o godz 09:31 weź_przeczytaj dodał recenzję:
Druga połowa XVIII wieku. Joseph Neubiner pragnie na stałe zamieszkać w spokojnym miejscu. Dotąd jego przodkowie prowadzili tułacze życie. Udaje się wraz z rodziną na tereny Królestwa Galicji i Lodomerii. Tam w niewielkiej osadzie Łany rozpoczynają spokojne życie. Jednak czy naprawdę będzie spokojne? Towarzyszy im bowiem tajemnicza moneta. Czy zawiera ona klątwę czy jednak wszystkie opowieści o niej to legenda? Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się, że będzie ona napisana w tak lekkim stylu. Jestem zaskoczona jak szybko zauroczyła mnie rodzina Neubinerów, a zwłaszcza Rosalia, żona Augustina. Akcja rozgrywa się w drugiej połowie XVIII wieku. Były to ciężkie czasy. Mężczyźni od rana do nocy ciężko pracowali, aby żoną i dzieciom zapewnić dach nad głową. Kobiety za to były w pełni posłuszne mężą, zajmowały się domem oraz dziećmi. Autorka w ciekawy sposób wplotła w opowieść fakty dotyczące stylu życia jaki prowadzono w tamtych czasach na terenach Królestwa Galicji i Lodomerii. Wielopokoleniowa rodzina Neubinerów przedstawiona jest w intrygujący sposób. Mimo, że opowieść toczy się jednostajnie i spokojnie, ciekawa byłam jakie będą dalsze ich losy. Zwłaszcza, że towarzyszy im moneta, która... No właśnie. Przynosi pecha? Ciąży na niej jakąś klątwa? Czy to po prostu legenda? Bardzo fajnym posunięciem było zamieszczenie w książce drzewa genealogicznego. Kilka razy na nie zerknęłam, ponieważ były momenty, kiedy postaci mi się mieszały (przewija się ich dosyć sporo). Mimo to, książkę czyta się bardzo szybko, a złota moneta dodaje jej nutki tajemniczości. Bardzo chętnie przeczytam kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-12-2019 o godz 17:59 natalia włodyka dodał recenzję:
Bez wątpienia czyta się tę historię bardzo sprawnie. Przyjemna, ładnym językiem napisana. Interesująco osadzona w wydarzeniach historycznych, od drugiej połowy XVIII w. począwszy. W fabułę wpleciono tradycje ale i zabonony tamtejszej ludności, warunki, w jakich żyli, jak pracowali itp. itd. Autorka pomysł na sagę zaczerpnęła z historii własnej rodziny, po dziesięcioletnich badaniach jej genealogii. W każdym razie wszystko to czyni książkę bardzo spójną w oczach czytelnika. Co do treści, to typowa saga. Nawet trochę historia drogi. Niemiecka rodzina wielopokoleniowa. Jadą, szukają miejsca na ziemi. Gdzie praca, tam się osiedlają. Poznają ludzi, pomoc uzyskują, tragedie przeżywają. Życie. Ostatecznie ojciec z trzema synami zamieszkują w starym młynie, we wsi Łany, w dorzeczu Bugu. W tym wszystkim, ważną rolę gra znaleziona moneta z napisem "Hodie mihi, cras tibi" (Dziś mnie, jutro tobie) i niestety nie chodzi tu o przyniesienie szczęścia. Jakoś nie można jej się z rodziny pozbyć a kto ją chwyci trupem pada, co uważam trochę za spore uproszczenie, no ale jakoś tej klątwie trzeba nadać dramatyzmu. Mnie się nawet podobało. Leniwa, spokojna powieść bez fajerwerków. Wyciszająca historia na dwa wieczory. Jedyne czego mi brakowało, to jednak bardziej rozbudowanych historii konkretnych rodzin, skupieniu się na większej ilości bohaterów. Tak trochę po macoszemu to wszystko, mam wrażenie. W pewnym momencie to sobie pomyślałam "jej, oni nic innego nie robią, tylko na zmianę rodzą się i umierają". W ostatniej części książki to można szczególnie dostrzec. Autorka jakby za wszelką cena chciał uśmiercić jak największą liczbę członków rodziny bo zorientowała się, że limit stron dobiega końca. Nie jest to najlepsza saga jaką przyszło mi czytać, ale całkiem wciągające czytanie. Z informacji, jakie posiadam, docelowo ma to być trylogia. Mam taką nadzieję, bo doświadczenie mi podpowiada, że każda następna część to już raczej pisanie dla pisania. Zobaczę, jak to będzie w drugiej części i czy warto będzie sięgnąć po kolejną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2019 o godz 16:42 Magdalena Spirydowicz dodał recenzję:
Książka opowiada niezwykłą przygodę rodziny Neubinerów. Są oni wspaniałą, kochającą się, spójną rodziną która ma jedno małe marzenie. Nie chcą kontynuować tradycji pokoleniowej co oznacza prowadzić życie tułaczy. Chcą natomiast osiąść w jednym miejscu na stałe i być po prostu szczęśliwi. Postanawiają biec za marzeniami i zamieszkać już na stałe w królestwie Galicji i Lodomerii. Pragną zestarzeć się wszyscy razem w jednym domu z historią a nie co rusz się przeprowadzać i nie mieć żadnego wspomnienia z rodzinnego życia. W ich nowym domu oprócz szczęścia ze spełnienia marzeń pojawia się także tajemnicza moneta która zmieni ich życie już na zawsze. Niezwykła moneta ma swoją ciemną stronę. Związane są z nią różne legendy ale czy legenda może okazać się prawdą? Czy spokój związany z zaczęciem nowego życiowego rozdziału zostanie naruszony? A co jeśli tajemnicza moneta przywlekła ze sobą klątwę? Książka całkowicie przenosi czytelnika w czasie. Pokazuje jak w dawnych czasach dzieci nie miały swojego zdania i wszystko co robiły musiało być zrobione tak aby rodzice byli zadowoleni. Powieść jest wspanialym odbiciem tamtych czasów i z mocnym charaktere wciąga i zostaje w pamięci na długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 12:41 Urszula Janiszyn dodał recenzję:
Jeśli tylko marzymy o czytelniczej wyprawie do świata wielkich emocji, namiętności i prawdy o ludzkim życiu, to nie można wymarzyć sobie lepszej i wspanialszej przewodniczki, aniżeli Pani Ewa Bauer. Ta wielce doświadczona, popularna i ceniona polska autorka uwodniła bowiem nie raz już swoją twórczością to, że niezależnie od nurtu, w jaki wpisują się jej książki, spotkanie to zawsze jest porywającym, emocjonującym i niezwykłym. Tym razem oferuje nam ona książkę spod znaku powieściowej sagi rodzinnej pt. "Za nasze winy", która to ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika. Poznajmy zatem tę historię i doznania, jakie nam ona sobą niesie... Fabuła powieści przenosi nas sobą do czasów drugiej połowy XVIII stulecia, a dokładniej rzecz biorąc na obszar ówczesnego Królestwa Galicji i Lodomerii. Tam oto postanawia rozpocząć nowe życie rodzina Neubinerów, pokonując długą i niebezpieczną drogę przez Sudety, a następnie osiadając w osadzie o urokliwej nazwie Łany. Joseph i jego trzej synowie stanęli tym samym przed nie lada trudnym wyzwaniem, jakim to było odnalezienie się w tej nowej rzeczywistości oraz zapewnienie rodzinie dachu nad głową. Pomimo początkowych trudności, z czasami wszystko zaczęło układać się tak, jak powinno, a tym samym w życie tej rodziny zawitał spokój i szczęście. Wówczas jednak wpadła w ich posiadanie tajemnicze moneta, która z czasem zaczęła ściągać na ich głowę pecha i chwile wielkich dramatów... Niniejsza książka stanowi sobą pierwsze spotkanie tej autorki z powieściową sagą rodzinną - spotkanie jak najbardziej udane. Otóż Ewa Bauer zaoferowała nam tu wspaniałą, niezwykle poruszającą i intrygującą historię obyczajową o nowym początku w życiu jej bohaterów, który daje im szansę na lepsze życie, ale też i nie szczędzi wielu trudnych i bolesnych chwil. To inteligentny scenariusz wydarzeń, cała gama nietuzinkowych postaci, pięknie i jakże plastycznie oddany obraz tamtych dawnych czasów, jak i również szczypta tajemniczości związanej z zagadkową monetą. To wszystko wypełnia sobą blisko 650 stron tej powieści, która oczarowuje i porywa nas sobą od pierwszych chwil... Fabułę książki tworzy relacja o losach rodziny Neubinerów, z którymi to wiążą się także wydarzenia innych osadników i mieszkańców Łanów. Podróż, pierwsze próby odnalezienia się w nowym miejscu, budowa domu i młynu oraz nowe przyjaźnie - to wszystko składa się na pierwszą część tej lektury, która w pewnym sensie wprowadza nas w realia tej literackiej rzeczywistości. Dopiero potem przychodzi czas na kwintesencje życia, czyli związki, rozstania, choroby i nieliczne chwile triumfów, które obejmują sobą kolejne lata, a tym samym też i kolejne pokolenia tej rodziny. To fascynująca, niezwykle klimatyczna i wielce realistyczna opowieść o trudnym życiu, ale też i swoistym przekleństwie, jakie to dotyka rodu Neubinerów. Jest ciekawie, nieustanie coś się tutaj dzieje, zaś finał nie tylko nas sobą zaskakuje, ale też i obiecuje ciąg dalszy. Duże słowa uznania należą się tu także pod względem kreacji bohaterów tej opowieści - twardych ludzi tamtej epoki, którzy zachwycają nas nie tylko swoim realizmem, naturalnością i ciekawymi osobowościami, ale także tym, jak doskonale oddają oni styl bycia tamtych czasów. Joseph, jego synowie i przedstawiciele kolejnych pokoleń tej rodziny, budzą w nas niezwykle silne odczucia, przekonują do obdarzenia ich wielką sympatią, jak i sprawiają, że przez czas spotkania z tą książką, de facto żyjemy ich codziennością, angażując się bez reszty w wydarzenia z ich udziałem. Ważnym w tym względzie wydaje się również to, że każda z postaci - choćby ta najbardziej epizodyczna, ma na tu sobą do zaoferowania coś bardzo ważnego i istotnego dla przebiegu tej relacji. Nie sposób nie wyrazić tu także zachwytu pod względem kreacji obrazu tej dawnej rzeczywistości, na którą to składa się tułaczy tryb życia, codzienność egzystencji w Łanach, ale też i chociażby echa wielkich, historycznych wydarzeń - na czele z wojnami. Otóż autorka dała nam tu bardzo szczegółową, przekonującą do uwierzenia i kompletną opowieść o pracy, polityce, wierze, ale też i chociażby jakże odmiennych od nam współczesnych, relacji społecznych w tamtej epoce. I wreszcie rzecz niezwykle ważna, czyli ukazanie roli i wartości rodziny, która to znaczyła wówczas tak wiele... Myślę, że każdy miłośnik literackiej sagi historycznej, będzie w pełni usatysfakcjonowany, a nawet i oczarowany obrazem tej rzeczywistości... Spotkanie z powieścią "Za nasze winy", gwarantuje nam sobą wspaniałą rozrywkę, wielkie emocje i poczucie jak najbardziej realistycznej podróży w odległą przeszłość tej naszej, jakże dramatycznie doświadczonej, części Europy. To również spotkanie z pięknym, bardzo żywym i idealnie oddającym ducha tamtych czasów, językiem tej książki. Tym samym też mogę pokusić się tu o stwierdzenie, że książka ta zachwyci sobą wszystkich sympatyków literackiej sagi rodzinnej z najwyższej półki, gdyż tytuł ten takową reprezentuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2019 o godz 10:48 natala_reads dodał recenzję:
Rodzina Neubinerów nie chce być taka jak wszystkie ich pokolenia. Pragną osiąść na stałe w jednym miejscu i prowadzić tam spokojne życie, aż do samej starości, zamiast prowadzić życie tułaczy. Postanawiają odnaleźć spokój życia na terenach Królestwa Galicji i Lodomerii. Wydawałoby się, że życie układa im się coraz lepiej, i że w końcu będą szczęśliwi, ale w ich dłonie wpada tajemnicza moneta, o której krążą wszelakie legendy. Czy moneta potrafi przynieść klątwę? To legenda, prawda czy po prostu fanaberia? Powieść ta to niezwykła podróż w czasie, bowiem akcja toczy się w drugiej połowie XVIIIw. Są to czasy kompletnie inne niż te, w których żyjemy dziś. Dzieci musiały podporządkowywać się woli rodziców i odpowiadać za każde błędne czyny. To historia, która według mnie bardzo dobrze odzwierciedla trudy życia w tamtych czasach. Jest to powieść o rodzinie, miłości i relacjach międzyludzkich, która bardzo wciąga. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, a co do tajemniczej monety... No właśnie, czyni ona te powieść jeszcze bardziej tajemniczą i wciągającą. Polecam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2019 o godz 21:26 Aneta Jaromik dodał recenzję:
„Za nasze winy” – powieść o czasach, które w zasadzie znamy tylko z historii… i to na ogół niezbyt dokładnie. Żadnych świadków tamtego świata już nie ma, a kolejne pokolenia pochłonięte własnym „być i mieć” nie szukają swoich korzeni tak daleko. Tymczasem na kartach I tomu sagi p. Ewy Bauer przenosimy się do XVIII wieku, aby towarzyszyć wciąż rozrastającej się rodzinie Neubinerów i w kolejnym stuleciu. Są to przenosiny „dosłowne” za sprawą rewelacyjnie prowadzonej narracji, która otwiera przed nami drzwi do ówczesnych realiów, zupełnie wtedy naturalnych zwyczajów, co – zwłaszcza dla młodszych czytelników – może być niezwykle cennym źródłem wiedzy. Na uwagę zasługuje też sposób oddania mentalności małych społeczności, w których żyli powieściowi bohaterowie. Problemy, z jakimi stykała się np młoda wdowa, czy niezamężna dziewczyna z małym dzieckiem albo codzienne życie w wielodzietnej, kilkupokoleniowej rodzinie… otwierają nam oczy na sprawy, nad którymi dziś rzadko się zastanawiamy. Konieczność adaptowania się w coraz to innych miejscach, wśród ludzi często z innego kręgu kulturowego, czasem innego wyznania, pokazuje złożoność sytuacji, wobec których stawali kiedyś ludzie… Wraz z Neubinerami przemierzamy Dolny Śląsk, zatrzymując się nieco dłużej w Lądku, aby ostatecznie osiąść w miejscowości Łany. Z wzrastającym zainteresowaniem pochłaniamy trudne losy kolejnych pokoleń… Trudne, bo naznaczone klątwą…, okupione śmiercią i cierpieniem najbliższych, pogmatwane i nie do końca dla nich zrozumiałe…. A wszystko za sprawą tajemniczej złotej monety z łacińską sentencją… Nie jest to jednak książka o czarach i magii. To książka o przemijalności pokoleń i …. postawie dzieci wobec Rodziców…, o błędach młodości…, o pamięci i trudnych czasem relacjach…, a często o zaniku tych relacji właśnie. Historia, w której nasze rodziny mogą się w pewnym stopniu przejrzeć… „Za nasze winy” to opowieść, na której dalszy ciąg chce się czekać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wybór Zofii Styron William
4.1/5
32,19 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bunt mas Ortega Y Gasset Jose
5/5
21,40 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Architekci marzeń Młynarczyk Karolina
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Zostań, a potem walcz Boyne John
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
24,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Przerwana lekcja muzyki Kaysen Susanna
4.1/5
29,49 zł
32,90 zł
23,59 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Kurhanek Maryli Bauer Ewa
5/5
26,49 zł
29,90 zł
25,16 zł
strona produktu - rekomendacje Ucieczka przed życiem Bauer Ewa
4.8/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Słoneczne jutro. Kolory uczuć. Tom 3 Bauer Ewa
4.4/5
26,49 zł
29,90 zł
25,16 zł
strona produktu - rekomendacje Kochankowie miasta Stryjewska Anna
4.8/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Cień zbrodni Świętek Edyta
5/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Serce na sprzedaż Smoleń Dominika
5/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Uśmiech zimy. Ślady życia Rybkowska Anna
5/5
33,99 zł
37,90 zł
32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Nadzieje Olgi. Małe tęsknoty Krasińska Aneta
5/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Zatańcz ze mną Rebizant-Siwiło Monika
5/5
32,99 zł
36,90 zł
31,34 zł
strona produktu - rekomendacje I ślubuję ci… Chrzanowska Magdalena
5/5
32,99 zł
36,90 zł
31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Kruchość porcelany Sawicka Monika
5/5
29,49 zł
32,90 zł
28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Noc Perseidów Świętek Edyta
5/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Wieża z piasku Marzec Agata
5/5
20,91 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Znajdź mnie jeszcze raz Sawicka Monika
5/5
29,49 zł
32,90 zł
28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Malinowa trufla Walczak Iwona J.
5/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Jesienny motyl Suchocka Agata
4.8/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Głód miłości Nowak-Lewandowska Natalia
4.8/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.