Wyklęci (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Pośród szalejącej zadymki przypadkowi świadkowie znajdują w fontannie zwłoki młodej skrzypaczki z poderżniętym gardłem. Zbrodnia szokuje miasto, okazuje się jednak, że to dopiero początek - kolejne morderstwa, gwałtownie wzrastająca fala samobójstw i bestialski akt kanibalizmu.

Młoda, ambitna podkomisarz wraz z partnerem usiłuje rozwikłać piętrzące się sprawy, jednak złu, które zagościło w mieście, niełatwo się przeciwstawić. Ludzie zaczynają szeptać, że okolicę nęka jedna z najstarszych i najpotężniejszych europejskich wiedźm. Jest jednak ktoś, kto twierdzi, że potrafi walczyć z przywoływanymi przez nią demonami, ale czy zdoła tę walkę wygrać?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wyklęci
Autor: Haber Olga
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-08-05
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 25 x 135
Indeks: 16904033
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
5/5
04-02-2016 o godz 23:49 przez: justa21
„Czarna magia to mnogość najróżniejszych środków agresji, zmiennych jak kameleon i odwiecznych jak zło i dobro. Walka z nimi przypomina walkę z wielogłowym potworem: utniesz mu jedną głowę, a natychmiast wyrośnie inna, jeszcze groźniejsza i sprytniejsza. To, z czym przychodzi nam walczyć, nigdy nie jest ustalone raz na zawsze, wciąż podlega zmianom, jest niezniszczalne” – pisała J.K. Rowling w jednej ze swoich książek, zaś słowa te doskonale oddają nieprzeniknioną i niemal niezwyciężoną naturę czarnej magii. Tej, która niesie śmierć i zniszczenie, która wiąże się z ludzkim cierpieniem i szaleństwem.
O tym, jak wygląda czarna magia obecnie, jak funkcjonują wiedźmy posługujące się nią, możemy przeczytać w przerażającej powieści autorki kryjącej się pod pseudonimem Olga Haber. Książka „Wyklęci”, opublikowana nakładem wydawnictwa Videograf, to pełna brutalnych morderstw oraz krwi pozycja, która przerazi nawet najbardziej odpornych na zło fanów horrorów i thrillerów, która przykuwa uwagę, która zmusza do zadawania sobie pytań o człowieczeństwo i o to, czym jest normalność. To nie jest powieść dla tych, którzy boją się czegokolwiek, nie znajdziemy tu sentymentalnych scen czy sielskich krajobrazów. Jest za to brutalna rzeczywistość z którą zmagają się niemal bezradni funkcjonariusze policji i są zwłoki w różnych stadiach rozkładu, wszystkie świadczące o cierpieniu ludzi, a także o zwyrodnialstwie i zezwierzęceniu oprawców.
Krwawa seria rozpoczyna się z chwilą znalezienia w śródmiejskiej fontannie pięknej skrzypaczki z poderżniętym gardłem. Pomimo działań operacyjnych prowadzonych przez podkomisarz Justynę Sowę, jej partnera Jurka Misiaka oraz innych funkcjonariuszy policji, nie udaje się trafić na ślad zbrodniarza. Wiadomo tylko, że kobieta była rozwódką i miała romans z młodszym od siebie mężczyzną, ale nic nie wskazuje na to, żeby którykolwiek z mężczyzn w jej życiu był sprawcą tego brutalnego mordu. Śledztwo, które utknęło w martwym punkcie jest jednym z wielu, z jakimi policjantom przyjdzie się zmierzyć w najbliższym czasie.
Zbezczeszczenie zwłok niejakiego Wojciecha Dworzaka, ofiary wypadku samochodowego, rzekome samobójstwo atrakcyjnej fryzjerki, związanej z potentatem hotelowym, która wbiła sobie w oczodół kawałek szkła, zagadkowe morderstwo zasztyletowanego finansisty spacerującego z psem w pobliżu domu, porwanie i zabójstwo jego żony, zaginiecie nastolatki, która posłużyła kanibalom za posiłek, a wcześniej została jeszcze brutalnie zgwałcona – to tylko kilka z wielu niezrozumiałych aktów okrucieństwa, z którymi mają do czynienia przedstawiciele prawa. Coraz więcej osób w otoczeniu Sowy skarży się też na obecność dziwnych zjawisk, na pojawianie się duchów zmarłych, na niezwykłe odgłosy, odczucia, koszmary senne. Policjantka nie dawałaby temu wiary gdyby nie fakt, że sama od pewnego czasu doświadcza zatrważających stanów, omamów wzrokowych i słuchowych, a jej szyja co rano pokryta jest krwią – jakby podczas snu ktoś wysysał z niej krew.
Co wspólnego z tymi wszystkimi wydarzeniami ma pewna wróżka? Kim jest tajemnicza, elegancka blondynka w czerni? Czy brutalne morderstwa coś ze sobą łączy? Na te wszystkie pytania odpowiada lektura książki Olgi Haber „Wyklęci”. Autorka, mimo iż szybko zdradza nam sprawców tych czynów, nie pozwala by ta wiedza zmniejszyła choć trochę nasze przerażenie, oferując nam ekstremalne przeżycia i zmuszając do uczestnictwa w coraz to nowych formach wyrafinowanych morderstw. Najgorsze jest to, że zło rozpanoszyło się już po całym mieście, rośnie w siłę i trudno je powstrzymać, zaś działania policji nie przynoszą żadnych rezultatów oprócz odkrycia, że podobna fala morderstw miała miejsce kilka miesięcy wcześniej w innym mieście.
Powieść grozy, którą stworzyła autorka, gwarantuje nie tylko stały (wysoki!) poziom adrenaliny we krwi, ale zapewnia wciągającą fabułę, charyzmatycznych bohaterów, z podkomisarz Sową na czele, a także mroczną atmosferę przesiąkniętą złem, które otula nas i więzi w pułapce. Poruszane przy okazji prowadzenia śledztwa problemy dotyczące dyskryminacji kobiet w męskim świecie, bezdomności czy etycznego wymiaru zdrady są zaledwie dodatkiem, ale znacząco podnoszą wartość książki, dodając jej głębi i urealniając rozgrywające się na naszych oczach wydarzenia.
„Ona żywi się ludzkim nieszczęście, chłonie zło, otacza się czystym szaleństwem” – tak o jednej z bohaterek książki mówi bezdomna Łucja, ostrzegając Sowę przed rzekomą wiedźmą grasującą w mieście. I zanim poddasz w wątpliwość istnienie takowej oraz stanowczo wykluczysz obecność czarnej magii w świecie, obejrzyj się za siebie. Być może zło już na ciebie czeka…

Justyna Gul
www.qulturaslowa.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2015 o godz 12:48 przez: Agata Kądziołka
Niepozorna z wyglądu książka. Nieznana mi z nazwiska autorka. Krótki tytuł, który nie zapowiadał tego, co znalazłam w środku.

Na początku znaleziono skrzypaczkę z poderżniętym gardłem, leżącą na środku rynku, w fontannie. Później ktoś wykopał zwłoki zabitego w wypadku mężczyzny i odciął mu głowę. Wydarzenia zaczęły toczyć się lawinowo; zabójstwo spacerowicza, samobójstwo ekspedientki, szkło wbite w oczodół z wielkim impetem... Policja kręci się w kółko, jak szczeniak za własnym ogonem a pewna stara kloszardka wykrzykuje na ulicach, że w mieście zamieszkała wiedźma.
Niepokojąco zaczyna się robić, gdy czterdziestoparoletnia blondynka namawia zrozpaczoną kobietę, by rzuciła się pod przejeżdżający tramwaj i tamta, bez zastanowienia czy zawahania, robi to, osierocając syna. Kilka miesięcy wcześniej ta sama blondynka samą rozmową sprawiła, że panna młoda zabiła się na własnym weselu.

Nadkomisarz Justyna Sowa i jej partner, Jerzy Misiak zostali przydzieleni do śledztwa, którego rozwiązać się nie da; brak jest wspólnego motywu, ofiary są różnej płci, różnego wieku i statusu społecznego. Niektóre z nich były zastraszane tygodniami, inne zginęły nagle, bez jakiegokolwiek uprzedzenia. Tajemnicza postać błąka się obok policyjnej taśmy, zza drzewa napawając się widokiem nieszczęścia, do którego doprowadziła.

Ludziom ciężko uwierzyć jest, w istnienie stworów, w które wierzyli nasi przodkowie. Gdyby głębiej się nad tym zastanowić, to ludzkość dłużej wierzyła w istnienie wiedźm i czarownic, niż w nie wątpiła.
Sowie łatwo jest więc zakwestionować słowa bezdomnej staruszki, która usilnie przekonuje ją, że za wszystkimi morderstwami stoi potomkini wiedźmy. Ba, nawet wizyta w 'gnieździe' czarownicy nie sprawia, że policjantka zaczyna zmieniać swój światopogląd. Z czasem jednak kobieta coraz częściej zastanawia się, czy aby faktycznie, to, co wyśmiewane, nie ma prawa istnieć?

Duży plus powieści to jej autentyczność, połączona z nieznanym nam w rzeczywistości elementem. Policjanci nie są krystalicznie czyści, nie zatrzymują się z czcią nad ludzkimi zwłokami, ale żartują sobie o truchłach, by oddalić od siebie cały ten smutek i żal. Wielu ludziom zdawać by się mogło, że ich zachowanie graniczy z bezczeszczeniem pamięci o zmarłych, ale doskonale rozumiem, że jest to poza obronna przed bólem, który mógłby zniszczyć psychikę niejednego mundurowego.

Pobocznie przedstawiony jest także problem traktowania kobiet w policji i wszelakich innych zawodach, gdzie prym wiodą mężczyźni. Niewybredne żarty, niemoralne propozycje, dotyk, który niekiedy jest zbyt śmiały, by potraktować to jako żart. Jednak nadkomisarz Sowa wie, że gdyby złożyłaby oficjalną skargę, to byłaby skończona i jej kariera szybko zostałaby zdegradowana do funkcji posterunkowej. Smutny wniosek jaki płynie z tego aspektu tej książki jest taki, że niekiedy trzeba po prostu zagryźć wargę i iść do przodu, czekając aż los sam wymierzy sprawiedliwość.

„Wyklęci” Olgi Haber nie zostali przyjęci zbyt optymistycznie przez polskich czytelników, co okropnie mnie zmartwiło. Zarzucano książce, że wątek kryminalny miesza się w horrorem, co jest dziwne i nijakie. A przepraszam bardzo, King jest nijaki? Nora Roberts, która także miesza stare ludowe wierzenia z rzeczywistością, jest nijaka? Osobiście uważam, że najnowsza książka Olgi Haber mogłaby z powodzeniem zadowolić samego Stephena Kinga a przerobiona na film, mogłaby zostać hitem, na który ludzie masowo kupowaliby bilety. W tej książce jest wszystko, co być powinno – zbrodnia, zło, demony, ludzie i ich słabości. Okraszone jest to odrobiną humoru, który gdzieniegdzie się pojawia, głównie za sprawą Misiaka. Autora nie szczędzi sobie także ostrego słownictwa i kiedy trzeba siarczyście zaklnąć, to nie owija w bawełnę, tylko wkłada w usta swoich bohaterów słowa, których damie powtórzyć nie wypada.


To jedna z tych książek, którą chce się przeczytać, pochłonąć jak najszybciej, ale z drugiej strony żal odwracać każdą stronę, kiedy wie się, że koniec zbliża się nieuchronnie. I niech samo to was przekona, że jest to pozycja godna uwagi. Nie bójcie się wiedźm w książkach. Bójcie się tych, które mijają was na ulicach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2015 o godz 21:02 przez: Adriana Bączkiewicz
Gdy zaczynałam czytać tę pozycję, gdzieś z tyłu głowy kołatał mi się debiut Pani Olgi Oni, który w wielkim skrócie nie był najgorszy, ale zarówno nie należał do wybitnych. Ale od czego jest druga szansa? Właśnie za sprawą Wyklętych Olgi Haber wiem, że nie możemy dyskredytować Autora bądź Autorki, tylko ze względu na to, że jakaś jego/jej książka nie przypadła nam zbytnio do gustu. Musimy zagryźć zęby i mieć wielką nadzieję, że tym razem zostaniemy zaskoczeni w dość niebywały sposób. Książka, którą mam zamiar zaraz wam przedstawić, właśnie należy do tych, które pozostawiają ślad w czytelniku na dłużej i jednocześnie przypieczętowują uwielbienie do danego Autora.

Znalezienie zwłok młodej skrzypaczki w fontannie, to tylko początek historii – kolejne morderstwa szokują i mogą u niektórych wywołać obrzydzenie. Bo jak wytłumaczyć akt kanibalizmu? Jednak ze wszystkim musi sobie poradzić podkomisarz Justyna Sowa, a jak się okazuje, to nie są zwykłe morderstwa, ponieważ w niewytłumaczalny sposób, ktoś macza w tym palce.

To jedna z tych pozycji, która zakrzywia dotychczasowe doznania czytelnika w danym gatunku. W Wyklętych mamy pomieszanie z poplątaniem, gdyż znajdziemy w niej: kryminał połączony z fantastyką, jak i horrorem, a może i nawet znajdzie się tu odrobina gore. Chociaż mogłoby się to wydawać niemożliwe, by takie połączenie mogło stworzyć coś dobrego, to powiadam wam, że naprawdę wyszło to Pani Oldze bardzo ciekawie. Bo przecież w policyjnej kartotece na całym świecie znajdziemy takie sprawy, których nie sposób rozwiązać. Myślę, że Autorka chce nam przekazać, że nie nad wszystkim możemy zapanować, a niektóre sprawy muszą zostać nierozwiązane…do czasu.

Ta książka nie ma tak naprawdę sobie równych, ponieważ dodatek fantastyczny w postaci pewnej wiedźmy, ulepił ją w ciekawą i dość nieprzewidywalną historię. W końcu czarownica, która posiada nadnaturalne zdolności, może za pomocą swojej magii doprowadzić do wielu nietuzinkowych rozwojów wydarzeń. Uważajcie, bo gdy tylko spotkacie ją na drodze, to wiecie, że to wasze ostatnie chwile w życiu.

Każdy z czterdziestu rozdziałów nie jest wyłącznie podążaniem za panią podkomisarz, ponieważ wnikamy również do świata wspomnianej wiedźmy, jak i innych bohaterów. Ten zabieg sprawia, że nasz pogląd na tę sprawę może być studiowany przez różne wątki, które tworzą ostatecznie całość. Mogę nawet stwierdzić, że dawkuje nam to takie emocje, że siedzimy jak na szpilkach i nie możemy się doczekać aż przewrócimy kolejną stronę.

Justyna Sowa jako bohaterka, to podkomisarz z krwi i kości, dodatkowo jej sceptycyzm co do nadnaturalnych wydarzeń sprawia wrażenie autentycznych i nietuzinkowych. Ponieważ wolnymi krokami wraz z nią, powoli zaczynamy wierzyć, że to musi być jakaś moc nie z tego świata. W końcu pomyślcie: jak głęboko trzeba schować swoje ego do kieszeni, by wybrać się do egzorcysty, czy osoby stawiającej tarota, gdy tak naprawdę w te bzdury się nie wierzy? Ale czy naprawdę powinniśmy sobie pozwolić na to, by odsunąć jakiekolwiek nadnaturalne podejrzenia od tej sprawy? Zdecydowanie nie.

W sposobie wytworzenia tej historii widać pewnego rodzaju obłęd. Pani Olga poradziła sobie z ukazaniem odczuć różnych bohaterów, gdy właśnie ta niewyjaśniona siła wtargnęła w ich życie. W końcu każdy z nas nie przykłada większej wagi do snów: ale co by się stało, gdybyście dzień w dzień śnili o tym, że w niezwykle brutalny sposób zabijacie własne dzieci? Czy to nie doprowadziłoby was do obłędu? Też sądzę, że odpowiednie nastrojenie się na daną sytuację może spowodować to, że powinniśmy zostać zamknięci w zakładzie psychiatrycznym, nawet i dobrowolnie.

Obok kolejnej książki Pani Olgi Haber nie mogą przejść obojętnie ci, którzy lubują się w historiach grozy, niewyjaśnionych morderstwach, a przede wszystkim ci, którzy lubią połączyć to z dawką fantastyki w dość mrocznej odsłonie. Krótka opinia napisana przez Pana Roberta Cichowlasa, która znalazła się na tyle okładki, idealnie opisuje tę historię i zdolności Pani Olgi : Olga Haber pokazuje w Wyklętych kły i pazury, przed którymi nie sposób się ustrzec! – pod tym zdaniem podpisuję się rękami i nogami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
29-08-2015 o godz 14:11 przez: PannaKac
W założeniu Wyklęci są horrorem. W powieści znajdziemy elementy fantastyczne oraz wiele brutalnych opisów, niewyjaśnione zjawiska oraz niebezpieczeństwo wiszące nad niespodziewającymi się niczego ludźmi. Ważną częścią książki jest także para policjantów, która pojawia się na miejscach zdarzeń oraz próbuje odnaleźć sprawców morderstw. Tyle teorii. W praktyce horror dział się w mojej głowie, a najważniejszą zagadką, którą staram się rozwikłać do teraz, jest pytanie: czy policjanci mają w ogóle czas na robienie czegokolwiek poza jedzeniem? Oczywiście powieść tę da się czytać. Błędy interpunkcyjne, choć liczne, nie utrudniają odbioru książki tak bardzo, bym chciała wyrzucić ją przez okno i podeptać. Nie miałam też tych wykańczających momentów załamania, podczas których byłabym zmuszona do przymykania książki i wznoszenia oczu ku niebu. Nie, Wyklętych da się przejrzeć. Po pierwszych pięćdziesięciu stronach miałam tej książki dość, ale doczytałam do końca. Bez zainteresowania, bez strachu, bez zawziętej chęci odkrycia wszystkich tajemnic. Czy, jeśli mam być dokładniejsza, bez chęci odkrycia jakiegokolwiek sekretu. Z uprzejmie opanowanym zniecierpliwieniem przewracałam kartki, a muszę zauważyć, że książki ubywało bardzo powoli. O horrorze trudno mówić, ponieważ droga do dobrego horroru wcale nie prowadzi przez rozrzucanie flaków i krwi po ścianach. To obrzydliwe, ale nie przerażające. To męczące i degustujące, ale na pewno nie przyciągające uwagę czytelnika. Konstrukcja powieści leży, bo ani w niej budowania napięcia na przestrzeni całej fabuły, ani mocnych bohaterów, ani odpowiedniego klimatu. Wyklęci mają swoje momenty, niestety nie dość ekscytujące, by zrównoważyły pozostałą część książki.

Jestem zawiedziona tą powieścią. Jej opis oferował mi dokładnie to, co lubię - tajemnicę, niebezpieczeństwo, krew i emocje. Tymczasem mord w powieści, owszem, jest. Jest go dużo i we wszystkich możliwych konfiguracjach, ale ostatecznie i tak zostało we mnie wrażenie przerostu formy nad treścią. Wspominanie dziwacznych spraw kryminalnych z przeszłości też nie obudziło we mnie wielu emocji, poza przekonaniem, że wszystkie te kwestie zostały dołączone tylko dla dodatkowego skumulowania okropieństwa. Podobnie jest w przypadku powtarzania przez autorkę zdań czy całych sekwencji - nie widzę w tych zabiegach niczego poza przeszkodą dla czytelnika. Za mało jest źle, ale za dużo także nie wróży sukcesu. Żeby chociaż policjanci tworzyli ostry duet chcący za wszelką cenę rozwiązać sprawę kilku morderstw. A jeśli nie w amerykańskim, dumnym stylu, to niechby chociaż byli typowymi policjantami z niewielkiej mieściny, przerażonymi nadmiarem okropieństw. Sowa i Misiak są tymczasem parą zwierząt z gatunku "głodny miś". Są głodni, jedzą i myślą o tym, co zjedli. Jedzą rzeczy kiepskie lub rzeczy dobre. Odgrzewają rzeczy kiepskie lub rzeczy dobre. Rozważają kwestię wyboru knajpy. Żują batoniki. Żują gumę. Stoją przy maszynach z przekąskami. Konsumują przekąski. Szukają drobnych na jedzenie. I znów jedzą. Gdybym chciała czytać książkę mającą tyle wspólnego z jedzeniem, z ogromną przyjemnością kupiłabym lekką i pachnącą drożdżówką powieść o Włoszech, Paryżu lub wadowickich kremówkach. Z powieści pamiętam to, że podkomisarz Sowa i jej partner jedzą i chuchają na ręce z zimna. To, że Sowa nigdy nie ma własnych rękawiczek, To, że Misiak zawsze żuje gumę. Rozmowy? Przesłuchiwanie świadków? Łażenie po ulicach, ostre pościgi, zwroty akcji, pokonywanie kolejnych przeszkód stojących na drodze do rozwiązania tajemnicy? Odpowiem na te pytania cytatem: "Kiedy już skończyli, Misiak zaprosił ją na wczesny obiad."


Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/08/wykleci-olga-haber.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2015 o godz 18:06 przez: KobieceRecenzje365

"Wyklęci", to już kolejna powieść w dorobku Olgi Haber (pseudonim). Dawno nie czytałam żadnego horroru więc tym bardziej z wielką ochotą zabrałam się za literaturę tejże powieści. Zapraszam na recenzję.

W fontannie w centrum miasta zostają odnalezione zwłoki utalentowanej skrzypaczki. To niewyjaśnione morderstwo rozpoczyna falę kolejnych, dziwnych zbrodni. Samobójstwo podrzędnej aktorki, zbezczeszczenie zwłok na cmentarzu oraz akt kanibalizmu. Ze wszystkimi przypadkami będzie powiązana tajemnicza blondynka. Śledztwo będą prowadzić podkomisarz Justyna Sowa, oraz jej przyjaciel i kolega po fachu - Jerzy Misiak. Dochodzenie jednak nie będzie wcale łatwe, a trupów przybywa. Niebezpieczeństwo grozi także naszej Pani podkomisarz, bo coś lub ktoś będzie próbowało wyssać z niej życie. Czy detektywom uda się rozwikłać tajemnicę dziwnych zbrodni? Czy możliwe, że w mieście obecna jest Wiedźma rosnąca stale w siłę?

Rozpoczynając lekturę "Wyklętych", miałam wrażenie, że czytam kryminał i dopiero po kilku rozdziałach dałam się złapać w macki ciemności i już wiem, że to co na początku wydawało nam się być kryminałem, okazało się horrorem.

Olga Haber świetnie wykreowała dwójkę głównych bohaterów, czyli Justynę oraz Jerzego. Justyna to twardo stąpająca po ziemi policjanta, która potrafi kląć jak szewc i robi to lepiej niż nie jeden facet, za to Jerzy, to mężczyzna po rozwodzie z bardzo lekkim podejściem do życia. Uzupełniają się idealnie. Czy ta dwójka da radę poradzić sobie z czymś co nie jest człowiekiem? Na pewno nie będzie im łatwo.

Najmocniejszym punktem tej powieści jest akcja, która wciąga i intryguje. Nawet mimo tego, że prawie od samego początku wiemy kto stoi za tymi masakrycznymi zbrodniami. Autorka tak poprowadzi nas przez fabułę, że nie jesteśmy w stanie oderwać się od powieści i wraz z Sową i Misiakiem, próbujemy trafić na ślad szalonej blondynki. W historii tej nie zabraknie trupów, poleje się morze krwi i zagoszczą w naszym świecie siły ciemności. Coś co nie powinno istnieć zagościło się na dobre w naszym świecie.
Pani Olga dokładnie, szczegół po szczególe opisuje każdą zbrodnię. Sama nie raz miałam gęsią skórkę ze strachu, gdy przed oczami pojawiał się obraz czytanych czynów. I choć książka ta w pewien sposób jest przewidywalna, to jednak zakończenie bardzo mnie pozytywnie zaskoczyło. Nadal wiało grozą.

W powieści tej zderzają się dwa światy. Policja, która poszukuje zwyrodnialca z krwi i kości oraz Wiedźma, która czerpię siłę oraz satysfakcję z kolejnych morderstw. Kto zwycięży? Czy dobro pokona zło?

Co powinien zawierać dobry horror? Na pewno wartką akcję, intrygi, brutalne opisy zbrodni, a jeżeli to wszystko jest okraszone nutą fantastyki, to dla mnie tym lepiej. Myślę, że Pani Oldze udało się to bardzo dobrze połączyć. Mnie zdecydowanie wciągnęła ta zatrważająca historia, tym bardziej, że dawno nie czytałam nic z powieści grozy. Świetna odskocznia od romansów, kwiatków, gorących seksów i tym podobnych.

Więc jeżeli lubicie powieści grozy w których również odnajdziecie kawał dobrego kryminału, to serdecznie polecam Wam lekturę "Wyklętych". Myślę, że każdy fan horroru i kryminalnych zagadek znajdzie w tej książce coś dla siebie.

I pamiętajcie...
DEMONY PRZYCHODZĄ NOCĄ!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-10-2015 o godz 07:04 przez: Agnieszka Chmielewska-Mulka
Na brak trupów nie można tu narzekać, jednak nie nazwałabym tej książki powieścią grozy. Początkowo przypomina kryminał. Później autorka dodała odrobinę elementów fantastycznych. Choć czarna magia w zestawieniu ze współczesnością daje szerokie pole do popisu niestety ani przez chwilę nie poczułam strachu, a właśnie dreszczyku niepokoju oczekiwałam po tego rodzaju historii. Trzeba jednak przyznać, że pisarka dość zgrabnie połączyła wszystkie te elementy, jednak kilka faktów mocno rozpraszało mnie podczas lektury "Wyklętych".

Niby krwawe sceny są tu praktycznie na każdej stronie, ale nie wywołują trwogi. Raczej przesyt. Ich szczegółowe opisy wprawiały mnie raczej w obrzydzenie niż przerażenie. Drażnił mnie także brak informacji w kwestii dlaczego ofiary zostały zabite. A trzeba podkreślić, że postaci epizodyczne giną tu jak muchy i po pewnym czasie staje się to dość przewidywalne. Dodatkowo autorka przedstawiła bohaterów płci męskiej w sposób negatywny. Zdenerwowała mnie także nieudolność stróżów prawa. Byłam świadkiem przesłuchań dokonywanych jakby na odczepnego. Niestety kwestia oględzin miejsc zbrodni potraktowana została tu podobnie. Jednak może w tym przypadku należałoby zaliczyć te elementy na plus. Może autorka próbowała ukazać jak najdokładniej realia pracy polskiej policji. Jeśli spojrzeć z tego punktu widzenia to nie dziwi fakt, że na właściwy trop organy ścigania nie wpadły tu same. Bardzo natomiast zaskoczyło mnie, że tak dużo miejsca pisarska poświęciła tu tematowi jedzenia. Jakbym miała ochotę na czytanie o różnych potrawach, przekąskach, słodyczach to sięgnęłabym po książkę kucharką a nie powieść grozy.

Cmentarz, pentagram, nadprzyrodzone moce były jedynie próbami wprowadzenia odpowiedniej atmosfery niepokoju, jednak nic z tego nie wyszło. Autorka poruszyła tu także problem traktowania kobiet w tzw. "zawodach męskich", lecz potraktowała to jakby dodatek. Szkoda. Jako duży plus można tu wymienić fakt zastosowania odpowiedniego, dosadnego słownictwa. Tak. Mało kto tu nie klnie, ale ten rodzaj wysławiania się pasuje do opisywanych tu środowisk. Spodobało mi się także to, że mogłam wniknąć do świata mordercy. Poznać jego punkt widzenia. Ciekawie również zostało przedstawione życie prywatne bohaterów, jednak to nie wątek obyczajowy jest tu wiodącym. Niestety bardzo rozpraszały mnie liczne błędy interpunkcyjne i wielokrotnie powtarzane zdania. Ponadto dialogi niczego tu nie wyjaśniają. Po prostu są. Nie potrafię także wytłumaczyć sobie w jakim celu zostały tu przytoczone sprawy kryminalne z przeszłości. Sprawiały wrażenie zapchaj dziury. Dużym mankamentem moim zdaniem jest również fakt, że prawie od pierwszych stron wiedziałam kim jest zbrodniarz...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-09-2015 o godz 01:17 przez: Anna Zborowska
W fontannie umiejscowionej przy centrum miasta zostają znalezione zwłoki utalentowanej skrzypaczki. Jej niewyjaśniona śmierć początkuje serię zgonów, samobójstw i aktów kanibalizmu. Wszystkie nieszczęścia łączy postać atrakcyjnej blondwłosej kobiety, która pojawia się na miejscu zdarzenia kilka chwil przed katastrofami. Sprawę przejmuje Justyna Sowa, młoda podkomisarz i Jurek Misiak, jej dobry kolega po fachu. Dochodzenie przynosi więcej pytań niż odpowiedzi, a trupy ścielą się coraz gęściej. Czy funkcjonariusze zdołają odkryć tajemnicę zła i uchronić mieszkańców od jego zgubnego wpływu?

Powieść ,,Wyklęci” jest trzecią pozycją wydaną przez Katarzynę Misiołek, polską autorkę ukrywającą się pod pseudonimem Olga Haber. Przedstawiona przez nią historia wywołała we mnie mieszane uczucia. Z pewnością posiadała potencjał na literaturę ukazującą realistyczną tragedię zwykłych ludzi rzuconych na pastwę nadprzyrodzonego zła, lecz, niestety, wizja pisarki znacznie minęła się z realizacją tego zamysłu — książka sprawia momentami wrażenie nieprzemyślanej i niedoszlifowanej. Najbardziej przeszkadzały mi kwestie warsztatowe. Zdarzało się, że zdania ocierały się o grafomanię (,,Krew nigdy nie była taka... krwawa”), zaś ich konstrukcja bywała prosta, momentami banalna. Samo w sobie nie stanowiłoby wady, gdyby nie utrudniało zagłębiania się w fabułę książki. Akcja stanowi jej najmocniejszy filar — bywa wciągająca i intrygująca dla czytelnika, nawet przy jego znajomości tajemnicy masowych zgonów i okropieństw miasteczka.

Policjanta Justyna Sowa jest postacią wiarygodną, charakterną i przede wszystkim ciekawą. Nieco bladziej na jej tle wypada Misiek, chociaż nie można mu odmówić wyrazistej osobowości i lekkodusznego podejścia do życia. Pozostali bohaterowie nie budzą tak pozytywnych emocji, szczególnie męscy — wykreowano ich jako chłodne osoby, bezustannie pragnące seksu, niezdolne do empatii i obojętne na cudzą tragedię. Kobiety natomiast przede wszystkim histeryzują, krzyczą i okazują się płytkie, pragnące wzbogacić się każdym kosztem. Brak im głębszej rysy, ukrytych motywacji. Tworzą marny koloryt dla dwójki protagonistów.

Pomimo tych drobnych potknięć, powieść czyta się bardzo szybko i przyjemnie — czytelnik jest zaskakiwany kolejnymi zbrodniami i historiami ofiar Wiedźmy. Nie jest to najlepsza książka z gatunku polskiego horroru, ale być może przypadnie do gustu zwolennikom kryminału i strasznych przygód przyprawionych mrocznymi mocami, z którymi nie sposób walczyć...

Anna Zborowska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-09-2015 o godz 12:55 przez: Wkp
Brutalna zbrodnia wstrząsa miastem. Ktoś zamordował skrzypaczkę, a jej zwłoki porzucił w fontannie. Wkrótce dochodzi do kolejnych zabójstw, a także dziwacznych samobójstw, a z każdym z tych zdarzeń, zdaje się mieć coś wspólnego tajemnicza blondynka, która odpowiada za profanację grobu i zwłok pewnego mężczyzny. I która kryje w sobie o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać…
Prowadząca śledztwo policja stara się rozwikłać zagadkę, ale tkwią w martwym punkcie. Brak motywu, brak wspólnych cech zbrodni, brak solidnych podejrzanych. Nie wiedzą jednak z czym ostatecznie przyjdzie im się zmierzyć…

Druga powieść Olgi Haber (czy jak chce tego jej prawdziwe nazwisko, Katarzyny Misiołek – aż szkoda, że przy swojej brutalnej treści, nie pozostała przy tak uroczych danych osobowych, uciekając się do nom de plume) to bardziej thriller z elementami horroru, niż horror w czystej postaci. Jest zbrodnia, jest policyjne śledztwo, są kolejne elementy układanki. Profanacja grobu? Dziwna kobieta krzycząca coś o wiedźmie? Śnieg padający w środku lata? Wszystko to stanowi jakby dodatek do brutalnego dreszczowca, nie mniej zaliczenia w poczet dzieł grozy, nie można „Wyklętym” odmówić.

A jaka jest ta groza właśnie? Trochę tu tej naszej polskiej swojskości, trochę też tej, jaką znamy z amerykańskiego kina. Nie brak też klimatycznych scen związanych ściśle z porami roku, oczywiście krwi również, szczegółowych scen śmierci… Ciekawe, bo brudne, bo realistyczne, są postacie, jakie Olga pakuje w ten swój koszmar. Brutalny maminsynek, policjantka antyklerykalna hetera, niby wierzący policjant, który nie widzi przeszkód w przespaniu się z koleżanką, niewierna kobieta, narzeczony, który ucieka z pieniędzmi, kobieta rozważająca aborcję… na tym tle główna zła wcale nie prezentuje się najgorzej.

I choć czasem styl Haber nie należy do najlżejszych, „Wyklęci” to niezła, mocna rozrywka z niegłupimi przemyśleniami i wciągającą fabułą. Nastrojowa mieszanka dla fanów tak opowieści o seryjnych mordercach, jak i pradawnej grozie, która nawiedza nas tu i teraz. Jeśli lubicie te motywy, sięgnijcie.

A ja dziękuję wydawnictwu Videograf za udostępnienie mi niniejszej pozycji do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-08-2015 o godz 14:39 przez: Książkomaniacy
"Kiedy ją znaleźli, świtało. Szare światło zimowego poranka, bezszelestnie sypiący śnieg, ślady dużych, męskich stóp wokół miejsca zbrodni - krajobraz po bitwie, którą bezdyskusyjnie wygrała kostucha"

Przypadkowi przechodnie znajdują zwłoki młodej, brutalnie zamordowanej skrzypaczki. Zbrodnia wstrząsa miastem, jednak na tym się nie kończy. Z miesiąca na miesiąc zbrodni przybywa, każda następna jest o wiele bardziej brutalna, dochodzi nawet do aktu kanibalizmu, a mordercy nie udaje się znaleźć..

Młoda, atrakcyjna policjantka Justyna Sowa wraz ze swoim partnerem Misiakiem za wszelką cenę próbuje rozwiązać sprawę. Tajemnicze opowieści o potężnych siłach zła z początku są tylko wyśmiane, ale czy na pewno słusznie? Czy za tak brutalnymi morderstwami może stać zwykły człowiek?

" - Przecież Ci mówiłem, że jest zdolna do takich trików. (...) To nie jest tak, że ten dom zniknął. To ona sprawiła, że przestałaś go widzieć, jakby spuściła na niego kurtynę niewidzialności. (...) Po prostu licz się z tym, że wachlarz jej sztuczek jest ekstremalnie szeroki."

Brak postępów w śledztwie, kolejne zagadkowe morderstwa doprowadzają Sowę do obłędu. Całkowicie zdesperowana prosi o pomoc młodego egzorcystę. Jednak nawet egzorcysta nie potrafi w pełni przeciwstawić się złu - prastarej, najpotężniejszej europejskiej wiedźmie.

Czy istnieje ktoś kto pokona wiedźmę?
Czy dobro przezwycięży zło?

Aby poznać odpowiedź na te pytanie musicie koniecznie sięgnąć po "Wyklętych".

Książkę czyta się bardzo szybko. Mimo obiecanej rasowej grozy, horroru odnalazłam jedynie porządny kryminał z elementami paranormalnymi - tak to już jest, gdy horrory ogląda i czyta się nałogowo
Jest brutalnie - to na pewno.
Historia sama w sobie nie jest jednak banalna, a wręcz na tyle wciągająca, że nie mogłam tak po prostu odłożyć książki w trakcie rozdziału. Strona za stroną, a zamiast wyjaśnienia sprawy, pojawia się kolejna - to napięcie, dreszczyk emocji - to co lubię.

Gorąco polecam

Więcej recenzji : https://www.facebook.com/pages/Ksi%C4%85%C5%BCkomaniacy/822672187794113

Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-08-2015 o godz 07:21 przez: werka777
Olga Haber, tym razem zabiera nas w wiele interesujących miejsc. Trafiamy w sam środek życia śledczych, którzy jako stróże prawa niejednokrotnie miewają problemy także z sobą. Wędrujemy alejkami cmentarza, z którego czym prędzej wolelibyśmy uciec. Wyruszamy jednak także w sam środek mrocznego pomieszczenia, którego ściany będą przyozdobione nie tylko złowrogim pentagramem, ale wieloma innymi, niepokojącymi znakami. Stykamy się nie z jedną, a z wieloma ofiarami, a ich mnożąca się liczba wybija z tropu niejednego, rządnego sprawiedliwości czytelnika.

Na samym początku, powieść Olgi Haber wydaje się być kryminałem, w którym rozpoczęte śledztwo będzie przybierało tempa, aż w końcu po nitce, do kłębka, zostanie złapany winny popełnionego przestępstwa. A jednak już wkrótce scena rozgrywana na cmentarzu wnosi niepokój i zamęt, który zaszczepia w umyśle niepewność i nutę strachu. Każdy kolejny rozdział staje się dowodem na to, że „Wyklęci” to powieść będąca nie tylko kryminałem, ale i horrorem, w fabule którego istotną rolę będzie odgrywa nieludzka i trudna do rozgryzienia moc.

Książka łączy w sobie dobrze skomponowane elementy dwóch gatunków. Realny świat policji, która skupia się na poszukiwaniu człowieka z krwi i kości oraz mało wiarygodna, ale z czasem coraz bardziej namacalna przepowiednia bezdomnej kobiety, w której treści pojawia się powracająca do życia wiedźma. Jest kryminalne śledztwo i są paranormalne, złe do szpiku kości składniki powieści grozy. W efekcie powstaje wciągająca fabuła, której końca wcale nie tak łatwo się domyślić.

Kim są tytułowi wyklęci? Jak wiele ofiar pochłonie zachłanny zbiór śmiercionośnego żniwiarza? Czy Justyna Sowa będzie miała okazję na własnej skórze przekonać się o tym, że nienamacalne zło naprawdę istnieje? Głuche telefony, pozostawione wskazówki czy pomieszczenia, do których lepiej byłoby nie wchodzić. Nowa powieść pani Haber to całkiem ciekawa propozycja dla wielbicieli powieści grozy oraz dla fanów nietuzinkowych i niezawierających się w obrębie jednego gatunku kryminałów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2015 o godz 00:00 przez: Natalia Zielińska
Bardzo mroczna i tajemnicza opowieść. Już sam początek robi mocne wrażenie i przyznaję, że dawno już nie miałam okazji czytać tak dobrej i wciągającej tego typu powieści polskiego autora. Olga Haber pisze stylem który bardzo przypadł mi do gustu, z niecierpliwością czekałam co też zdarzy się w dalszym ciągu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2015 o godz 10:13 przez: Pino89
Dobra, mroczna, wciągająca powieść o wielu obliczach zła. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Piętno Von Becków Jax Joanna
5/5
24,38 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Długa droga do domu Jax Joanna
5/5
35,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga von Becków Jax Joanna
4.4/5
41,25 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomniany mężczyzna Darkss I.M.
4.6/5
24,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podstawy filozofii dla uczniów i studentów Opracowanie zbiorowe
4.2/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hellware Mortka Marcin
4.3/5
36,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasteczko Nonstead Mortka Marcin
4.2/5
36,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dotyk anioła Mak Katarzyna
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienie anioła Mak Katarzyna
4.6/5
26,60 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego